Dodaj do ulubionych

Kable cyfrowe

22.01.03, 15:26
Niech mi ktoś prostymi słowami wytłumaczy za co się płaci
kupując drogi kabel cyfrowy. Skoro jest to kabel CYFROWY to
przesyła bity, które albo przechodzą albo giną. Rozumiem, że
jedynym sensem drogiego kabla jest zmniejszenie liczby przekłamań
które muszą być jakoś rekompensowane przez odbiornik sygnału.
Jednakże zastanawiam się jaki procent sygnału cyfrowego może
ulec zakłuceniu na kablu o długości kilkudziesięciu centymetrów
i czy rzeczywiście jest on większy od zera...
Pozdro
Obserwuj wątek
    • Gość: Ing. elec. Re: Kable cyfrowe IP: proxy / 212.6.124.* 22.01.03, 17:56
      mierzwik napisał:

      > Niech mi ktoś prostymi słowami wytłumaczy za co się płaci
      > kupując drogi kabel cyfrowy. Skoro jest to kabel CYFROWY to
      > przesyła bity, które albo przechodzą albo giną. Rozumiem, że
      > jedynym sensem drogiego kabla jest zmniejszenie liczby przekłamań
      > które muszą być jakoś rekompensowane przez odbiornik sygnału.
      > Jednakże zastanawiam się jaki procent sygnału cyfrowego może
      > ulec zakłuceniu na kablu o długości kilkudziesięciu centymetrów
      > i czy rzeczywiście jest on większy od zera...

      W obliczu poziomu na wyjsciu spdif (rzedu 1 V, co przed wplywem zaklucen chroni)
      i zwyklej dlugosci takiego polaczenia (rzedu metra, co przed odbiciami chroni),
      jak rowniez buforowania danych na wejsciu przed konwersja na analog (co od
      wahan taktu nadajnika, jitterem zwanych, chroni) ilosc blednie przekazanych
      bitow tenduje rzeczywiscie do zera. A te mimo to skrecone poprawiaja uklady
      korekcji. Korekcja wplywu na jakosc dzwieku nie ma, bo koryguje wszystkie
      przeslane slowa, te prawidlowe rowniez.

      Ale sila autosugestii wielka jest niezmiernie :-)

      > Pozdro

      Pozdr.
      I.
      • mierzwik Re: Kable cyfrowe 24.01.03, 15:44
        No to dlaczego ludzie kupują kable CYFROWE za parę
        tysięcy złotych??? Przecież to musi mieć jakieś uzasadnienie...


        Gość portalu: Ing. elec. napisał(a):

        > mierzwik napisał:
        >
        > > Niech mi ktoś prostymi słowami wytłumaczy za co się płaci
        > > kupując drogi kabel cyfrowy. Skoro jest to kabel CYFROWY to
        > > przesyła bity, które albo przechodzą albo giną. Rozumiem, że
        > > jedynym sensem drogiego kabla jest zmniejszenie liczby przekłamań
        > > które muszą być jakoś rekompensowane przez odbiornik sygnału.
        > > Jednakże zastanawiam się jaki procent sygnału cyfrowego może
        > > ulec zakłuceniu na kablu o długości kilkudziesięciu centymetrów
        > > i czy rzeczywiście jest on większy od zera...
        >
        > W obliczu poziomu na wyjsciu spdif (rzedu 1 V, co przed wplywem zaklucen
        chroni
        > )
        > i zwyklej dlugosci takiego polaczenia (rzedu metra, co przed odbiciami
        chroni),
        >
        > jak rowniez buforowania danych na wejsciu przed konwersja na analog (co od
        > wahan taktu nadajnika, jitterem zwanych, chroni) ilosc blednie przekazanych
        > bitow tenduje rzeczywiscie do zera. A te mimo to skrecone poprawiaja uklady
        > korekcji. Korekcja wplywu na jakosc dzwieku nie ma, bo koryguje wszystkie
        > przeslane slowa, te prawidlowe rowniez.
        >
        > Ale sila autosugestii wielka jest niezmiernie :-)
        >
        > > Pozdro
        >
        > Pozdr.
        > I.
        • Gość: fragi Re: Kable cyfrowe IP: *.zebyd.com.pl 24.01.03, 22:56
          Owszem ma uzasadnienie.
          Są ludzie którym radość sprawia posiadanie drogich sprzętów i chwalenie się
          nimi. Nazywa się ich snobami. Oczywiście, że nie ma żadnej różnicy w działaniu
          kabla za 5 zł a za 100000 zł. Podobnie jak z kablami analogowymi - nigdy nie
          uwierzę, że ktoś jest w stanie odróżnić uchem czy głośnik jest podłączony
          kablem miedzianym czy złotym. Zresztą to i tak nie o to chodzi w słuchaniu
          muzyki.
          • Gość: Ing. elec. Re: Kable cyfrowe IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 25.01.03, 10:28
            Gość portalu: fragi napisał(a):

            > Podobnie jak z kablami analogowymi - nigdy nie
            > uwierzę, że ktoś jest w stanie odróżnić uchem czy głośnik jest podłączony
            > kablem miedzianym czy złotym. Zresztą to i tak nie o to chodzi w słuchaniu
            > muzyki.

            Sprawdz, przekonaj sie. Znajdziesz roznice rowniez miedzy miedzianymi a
            miedzianymi kablami roznej konstrukcji i przekroju. Roznica bedzie wykrywalna.
            Tylko tyle. Az tyle.

            Natomiast w rzeczy samej masz racje, ze nie o to chodzi podczas sluchania
            muzyki.

            POzdr.
            I.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka