Dodaj do ulubionych

Zaręczyny...???

IP: *.wroclaw.mm.pl 14.02.05, 17:28
Odnalazłam już taki wątek, ale był on zarchiwizowany więc zakładam nowy. Mój
facet mów, że mnie koch i chce abym kiedyś została jego żoną, ale nie
spieszno mu do zaręczyn. Jak "dyskretnie" dać mu do zrozumienia, że ja już
ich chcę, bo wtedy będę wiedziała, że jestem dla niego kimś więcej niż tylko
dziewczyną... ale już narzeczoną.
Obserwuj wątek
    • Gość: 9 Re: Zaręczyny...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 17:34
      Najlepiej nie dawaj mu tego do zrozumienia, bo jeszcze go zniechecisz.
      Między narzeczeństwem a "zwykłą" parą nie ma żadnej różnicy. No może
      pierścionek, ale chyba nie na nim ci zależy?
      Odpuść, dziewczyno, nie męcz faceta. Daj mu czas. I oddech.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Jovi Re: Zaręczyny...??? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.02.05, 17:46
      Jak mu odpuszczę to już wogóle o tym nie pomyśli. Faceci już tacy są. Będę
      czekała na zaręczyny do 30-tki, 40-tki, 50-tki, 60-tki...? Dlaczego jak facetom
      mówi się o małżeństwie to się ich płoszy? A myślę, że czas przed zaręczynami
      różni się od tego po zaręczybach tym, że już wiadomo, że taki związek jest na
      serio. I wcale nie o pierścionek mi chodzi. Mogę mieć zaręczyny bez niego.
      Chodzi o sam fakt, o podniosłą chwilę i jakąś szczególność takiej chwili.
      • Gość: marta Re: Zaręczyny...??? IP: *.light.csk.pl 14.02.05, 18:07
        Gość portalu: Jovi napisał(a):

        > Jak mu odpuszczę to już wogóle o tym nie pomyśli. Faceci już tacy są.

        Jasne.Mam kolege, ktoremu dziewczyna postanowila nie odpuszczac. Wlasnie sie z nia rozwiodl. Malzenstwo trwalo niecaly rok...
        • Gość: Jovi Re: Zaręczyny...??? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.02.05, 18:30
          A ja OCZYWIŚCIE muszę być w takiej samej sytuacji jak Twój kolega jego zona...
          • Gość: marta Re: Zaręczyny...??? IP: *.light.csk.pl 14.02.05, 20:13
            Gość portalu: Jovi napisał(a):

            > A ja OCZYWIŚCIE muszę być w takiej samej sytuacji jak Twój kolega jego zona..

            Oczywiscie, decyzja nalezy do Ciebie...mozesz sie sama przekonac czy bedziesz..
      • Gość: 9 Re: Zaręczyny...??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 18:26

        Dlaczego jak facetom
        >
        > mówi się o małżeństwie to się ich płoszy?

        Bo nie lubią natrętnych, niecierpliwych kobiet! Poza tym to podejrzane. Bo niby
        dlaczego bez zaręczyn nie miałby być taki związek na serio? Tobie chodzi o
        jedną podniosłą chwilę, więc jej nie wymyszaj tylko poczekaj, aż facet do niej
        dojrzeje. To mężczyzna, on potrzebuje czasu, wolności, przestrzeni na skrzydła,
        na ich rozpostarcie. Wymuszaniem czegokolwiek nie tylko zabierzesz mu ową
        przestrzeń, ale i podetniesz skrzydła.
        Kochaj go mądrze.
        Pozdrawiam.
        P.S. "Jak mu odpuszczę to już wogóle o tym nie pomyśli" - przecież podobno
        mówił, że chce się kiedyś z Tobą ożenić. Czyżbyś mu nie ufała? To po co Ci
        facet, któremu nie ufasz? A co, jesli nie o brak zaufania chodzi? Odnoszę
        wrażenie, że traktujesz to bardzo samolubnie. A to chyba niedobrze.
        • Gość: Marry Re: Zaręczyny...??? IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 23:45
          Dla niektórych brak zaręczyn to problem - ale co robić jak faceta ( po 2
          miesiącach bliskiej znajomości , no i 3 latach nie bliskiego kumpelstwa ) chce
          ślubu ?? To jest dopiero podejrzane ?? Bo ja już nie wiem co mam myśleć ;-(
          Kocham go i wiem że on mnie kocha ale to za szybko chyba ?? A wy co o tym
          myślicie??
          Pozdrawiam ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka