Gość: Michał
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
14.03.03, 19:35
Najpierw coś takiego :
"Pod presją dramatycznej sytuacji gospodarczej, niepohamowanie rosnącego
bezrobocia i coraz większego niezadowolenia społecznego kanclerz Schröder
przedstawił wczoraj posłom "Agendę 2010" - zbiór reform, dzięki którym Niemcy
pod koniec dekady mają wrócić do europejskiej czołówki gospodarczej.
Albo zmodernizujemy się sami, pozostając społeczną gospodarką rynkową, albo
też zostaniemy zmodernizowani przez niepowstrzymane siły rynku, które
pozbawią nas udogodnień socjalnych - mówił Schröder w Bundestagu.
Od prawie miesiąca koła polityczne Niemiec w napięciu oczekiwały na to
przemówienie, zapowiadane przez doradców rządu jako wyzwalający przełom dla
kanclerza po półroczu porażek, informacyjnego chaosu i pogarszających się
wskaźników.
Kraj stoi na progu recesji, a eksperci wciąż obniżają prognozy wzrostu z 1 do
ok. 0,4 proc. w br. Bezrobocie niepowstrzymanie zbliża się do granicy 5 mln,
a poparcie Niemców dla kursu Schrödera wobec Iraku nie przenosi się na ocenę
jego polityki ekonomicznej: tylko 13 proc. zadowolonych jest z pracy rządu, a
zaledwie 16 proc. uważa, że SPD jest w stanie rozwiązać gospodarcze problemy
kraju.
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1371979.html
A potem hurra-optymistyczny bełkot :
"Pociąg do integracji
Potem do europejskiego pociągu przyłączały się kolejne wagony, a pociąg
stawał na stacjach na Wyspach Brytyjskich, Półwyspie Iberyjskim czy w
Skandynawii. Każdy z innym obciążeniem, z innymi oczekiwaniami, a czasem
obawami. Z każdym nowy wagonem pociąg stawał się silniejszy i parł z większą
dynamiką ku docelowej stacji, której nikt na razie nie odważył się wytyczyć.
1 maja 2004 r. do liczącego dziś 15 wagonów pociągu, tym razem toczącego się
na Wschód, doczepionych zostanie kolejnych dziesięć, w tym nasz - polski."
www1.gazeta.pl/ue/1,36173,1370337.html
Przecież to jest absurdalne !
Jednocześnie pisać prawdę o kryzysie największej i najbogatszej gospodarki
największego płatnika UNII
i o rzekomo wspaniałych perspektywach, które czekają Polskę w UNII.