Dodaj do ulubionych

W hołdzie Irlandii

22.07.09, 08:31
www.youtube.com/watch?v=tgBiy8gwNns
Obserwuj wątek
    • pisz_pan_na_berdyczow pieśń dla eurokratów;) 22.07.09, 12:38
      www.youtube.com/watch?v=RmSIh8c54gs
    • ojca Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 12:43
      Ahh łzy wzruszenia zalały mi oczy. Proszę tylko o jedno, wstaw dwie fotki
      Irlandii: przed przystąpieniem do UE i 10 lat później. Akurat w przypadku
      Irlandczyków antyUE jest czystą hipokryzją.
      • nelsonek Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 13:01
        To, że irlandzki cud gospodarczy zbiegł się z jej wejściem do UE nie
        oznacza, że ma to jakiś związek przyczynowo-skutkowy.
        • ojca Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 13:26
          Nie rozśmieszaj mnie. Ot tak siuup i zdarzył się cud w Irlandii, z ziemniaków
          chyba. Do UE Irlandia wchodziła jako biedny rolniczy kraj.
          • nelsonek Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 13:49
            Nie rozśmieszaj mnie.
            Skoro fakty cię rozśmieszają to co ja mogę?

            Ot tak siuup i zdarzył się cud w Irlandii, z ziemniaków chyba.
            Na pewno nie z faktu wstąpienia Irlandii do unijnych struktur.

            Do UE Irlandia wchodziła jako biedny rolniczy kraj.
            Istotnie tak było. Ale związku przyczynowo skutkowego nie ma
            żadnego. Irlandia stała się bogatym krajem dzięki celnym decyzjom w
            sprawach gospodarki. Zbiegło się to z wejściem do UE, ale Bruksela z
            tymi decyzjami nie miała nic wspólnego.
            • ojca Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 13:58
              nelsonek napisał:


              > Istotnie tak było. Ale związku przyczynowo skutkowego nie ma
              > żadnego.
              > Irlandia stała się bogatym krajem dzięki celnym decyzjom w
              > sprawach gospodarki. Zbiegło się to z wejściem do UE, ale Bruksela z
              > tymi decyzjami nie miała nic wspólnego.

              Nie chodzi o decyzje Brukseli, ale o warunki w jakich zaistniała Irlandia. Co
              przeszkadzało koncernom z USA inwestować w Irlandii w latach 60-70 tych? Na
              dobrobyt zbiegło się kilka czynników, celne decyzje w gospodarce były jednym z nich.
              Sukces Irlandii to
              - reformy gospodarcze (bez związku z UE)
              - inwestycje z USA (związek z UE)
              - maksymalne wykorzystanie dotacji z UE (związek z UE)
              - stabilność gospodarcza dzięki czemu reformy dały doskonały rezultat (związek z UE)
              • nelsonek Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 14:02
                Nie rozumiem. Nie chodzi o decyzje z Brukseli, ale chodzi o dotacje
                z UE. A te dotacje to czyją decyzją były? PRLu czy Jugosławii?

                > - reformy gospodarcze (bez związku z UE)
                to prawda
                > - inwestycje z USA (związek z UE)
                a to niekoniecznie
                > - maksymalne wykorzystanie dotacji z UE (związek z UE)
                nie da się ukryć. Tylko czy te fundusze były decydujące o irlandzkim
                sukcesie?
                > - stabilność gospodarcza dzięki czemu reformy dały doskonały
                rezultat (związek
                > z UE)
                stabilność gospodarcza nie musi mieć żadnego związku z UE. Tak jak
                decyzje gospodarcze.
                • ojca Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 14:15
                  nelsonek napisał:

                  > Nie rozumiem. Nie chodzi o decyzje z Brukseli, ale chodzi o dotacje
                  > z UE. A te dotacje to czyją decyzją były? PRLu czy Jugosławii?

                  Nie rozumiesz,że samo bycie w stabilnym układzie gospodarczym może być
                  wartością? Nic dziwnego ,że nie rozumiesz związków przyczynowo skutkowych.


                  > stabilność gospodarcza nie musi mieć żadnego związku z UE. Tak jak
                  > decyzje gospodarcze.

                  Nie musi, ale w tym przypadku miała :). Amerykańce naprawdę nie są głupi :) oni
                  potrafią robić niezły biznes, nie wmawiaj proszę, że jedynym powodem ich
                  inwestycji były nagłe reformy finansów ;). Reformy+inwestycje+ zyski z UE
                  (materialne i niematerialne) = sukces Irlandii.

                  Same super nawet reformy finansów publicznych mogły co najwyżej wyciągnąć
                  Irlandię na prostą.
        • ojca Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 13:49
          nelsonek napisał:

          > To, że irlandzki cud gospodarczy zbiegł się z jej wejściem do UE nie
          > oznacza, że ma to jakiś związek przyczynowo-skutkowy.
          >

          Nie, wogóle nie było związku pomiędzy wejściem Irlandii do UE i z amerykańskimi
          inwestycjami w Irlandii. Tylko przypadkiem większość produktów z założonych
          fabryk szła na rynek UE...ot amerykańce mieli taki kaprys.

          Pozatym dla kilkumilionowego kraju kilkadziesiąt miliardów euro dotacji z UE
          nic przecież nie zmieni, Irlandia to ogromny kraj gdzie taka kwota jest
          niezauważalna, prawda?

          Sama reforma finansów państwa nie wystarczy do cudu gospodarczego, jednakże
          reformy finansów pozwoliły Irlandii maksymalnie wykorzystać dotacje z UE oraz
          zysk z inwestycji koncernów z USA.

          • nelsonek Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 13:58
            Nie, wogóle nie było związku pomiędzy wejściem Irlandii do UE i z
            amerykańskimi inwestycjami w Irlandii. Tylko przypadkiem większość
            produktów z założonych fabryk szła na rynek UE...ot amerykańce mieli
            taki kaprys.

            Związek był. Ale nie decydujący. I nawet nie drugorzędny. Amerykanów
            do Irlandii nie skusiło jej członkostwo w UE, tylko sprzyjające
            warunki ekonomoiczne. A te nie były dziełem UE.

            Pozatym dla kilkumilionowego kraju kilkadziesiąt miliardów euro
            dotacji z UE nic przecież nie zmieni, Irlandia to ogromny kraj gdzie
            taka kwota jest niezauważalna, prawda?

            Gdy dotacje z UE dotarły do Dublina już odczuwalny był wzrost
            gospodarczy. Czyli znowu decydującym nie było członkostwo w UE. Taka
            Szwajcaria na przykład w ogóle nie jest w UE a jakoś ze zjednoczoną
            Europą handluje. A i bez dotacji się obywa. Dziwne. Nie?

            Sama reforma finansów państwa nie wystarczy do cudu
            gospodarczego, jednakże reformy finansów pozwoliły Irlandii
            maksymalnie wykorzystać dotacje z UE oraz zysk z inwestycji
            koncernów z USA.

            Oczywiście, że sama reforma nie wystarczy. Np. trzeba mieć jeszcze
            trochę szczęścia. A zysk z prywatnych inwestycji zagranicznej firmy
            wykorzystuje prywatna zagraniczna firma, a nie państwo.
            • ojca Re: W hołdzie Irlandii 22.07.09, 14:10
              nelsonek napisał:


              > Związek był. Ale nie decydujący. I nawet nie drugorzędny. Amerykanów
              > do Irlandii nie skusiło jej członkostwo w UE, tylko sprzyjające
              > warunki ekonomoiczne. A te nie były dziełem UE.

              ;) warunki ekonomiczne? Wejście czy sama chęć wejścia Irlandii do UE + reformy
              to są dogodne warunki ekonomiczne. Dla USA, członkostwo Irlandii w UE była
              gwarantem stabilności gospodarczej. To są warunki ekonomiczne. Dla amerykańców
              Irlandia była doskonałym krajem/ bramą do rynków UE, tania siłą robocza, małe
              podatki, dostęp do rynków zbytu w UE.



              > Gdy dotacje z UE dotarły do Dublina już odczuwalny był wzrost
              > gospodarczy.

              Oj to naprawdę błyskawiczny wzrost ;). Kiedy były reformy i kiedy Irlandia
              weszła w Europejskie struktury? Hm?

              Taka
              > Szwajcaria na przykład w ogóle nie jest w UE a jakoś ze zjednoczoną
              > Europą handluje. A i bez dotacji się obywa. Dziwne. Nie?

              Porównujesz Irlandię do Szwajcarii? Zatem albo się nie znasz, albo chwytasz się
              tanich sztuczek retorycznych ;)

              > Oczywiście, że sama reforma nie wystarczy. Np. trzeba mieć jeszcze
              > trochę szczęścia.

              Aha czyli Irlandia miała poprostu szczęście :) no tak, to mnie przekonuje.

              >A zysk z prywatnych inwestycji zagranicznej firmy
              > wykorzystuje prywatna zagraniczna firma, a nie państwo.

              Chcesz powiedzieć, że z zagranicznych inwestycji Irlandia nic nie zyskała ;)?
              • ojca aha i pytanie 22.07.09, 14:25
                Kiedy w Irlandii przeprowadzono reformę finansów publicznych, a kiedy
                przystąpiła do Wspólnoty?
              • nelsonek Re: W hołdzie Irlandii 24.07.09, 14:30
                > Oj to naprawdę błyskawiczny wzrost ;). Kiedy były reformy i kiedy Irlandia
                > weszła w Europejskie struktury?

                A ja mówiłem o wejściu Irlandii do UE i o reformach czy o nieco czymś innym?

                > Porównujesz Irlandię do Szwajcarii? Zatem albo się nie znasz, albo chwytasz się
                > tanich sztuczek retorycznych ;)

                Bzdura. Nigdzie nie porównywałem Szwajcarii do Irlandii. Argument o Szwajcarii
                był odpowiedzią na słowa, że handel z UE możliwy jest w kraju - członku UE. A to
                nie to samo co stwierdzenie, że Irlandia podobna jest do Szwajcarii.

                > Aha czyli Irlandia miała poprostu szczęście :)

                I kolejny dowód na to, że "ojca" nie rozumie co czyta. O szczęściu pisałem jako
                jednym z wielu czynników składających się na decyzje. Nie pisałem nic o tym czy
                była to główna czy też ważna przyczyna. Porównaj to do innych decyzji
                biznesowych. Czy szczęście nie jest jedną ze składowych późniejszego sukcesu?

                > Chcesz powiedzieć, że z zagranicznych inwestycji Irlandia nic nie zyskała

                Tego nie powiedziałem. Kolejny dowód na to, że rozumienie czytanego tekstu nie
                jest Twoją mocną stroną.

                > Nie rozumiesz,że samo bycie w stabilnym układzie gospodarczym może być
                > wartością? Nic dziwnego ,że nie rozumiesz związków przyczynowo skutkowych.

                Jeśli dogmatycznie założysz, że UE jest gwarantem stabilności to rzeczywiście -
                nie ma o czym gadać, bo z dogmatami się nie dyskutuje. Poza tym ówczesna Unia
                była zupełnie inną Unią niż obecnie oraz tą jaką będzie po ratyfikowaniu TL.

                > Same super nawet reformy finansów publicznych mogły co najwyżej wyciągnąć
                > Irlandię na prostą.

                To taki sam mit jak z planem Marshalla. Niby USA wyciągneły Europę z kryzysu, a
                w rzeczywistości ta pomoc tak na prawdę była zbędna.
                • ojca Re: W hołdzie Irlandii 12.08.09, 10:19
                  Trochę późno, ale cóż :)


                  >A ja mówiłem o wejściu Irlandii do UE i o reformach czy o nieco czymś innym?

                  Cytuje ponownie "Gdy dotacje z UE dotarły do Dublina już odczuwalny był wzrost
                  gospodarczy. " i moje pytanie, kiedy Irlandia dostała europejską kasę, a kiedy
                  był odczuwalny wzrost?


                  >Bzdura. Nigdzie nie porównywałem Szwajcarii do Irlandii. Argument o Szwajcarii
                  >był odpowiedzią na słowa, że handel z UE możliwy jest w kraju - członku UE. A to
                  >nie to samo co stwierdzenie, że Irlandia podobna jest do Szwajcarii.

                  Zatem sprecyzujmy, na przykładzie Szwajcarii twierdzisz, że USA równie dobrze
                  może z UE handlować, tak? Doczytaj w takim razie nt. obustronnych stosunków
                  polityczno gosp. Szwajcarii i UE.


                  >I kolejny dowód na to, że "ojca" nie rozumie co czyta. O szczęściu pisałem jako
                  >jednym z wielu czynników składających się na decyzje. Nie pisałem nic o tym czy
                  >była to główna czy też ważna przyczyna. Porównaj to do innych decyzji
                  >biznesowych. Czy szczęście nie jest jedną ze składowych późniejszego sukcesu?

                  No tak, "pisałem, ale nie napisałem, a tak wogóle to inni nie potrafią czytać".
                  Chłopie poprostu lejesz wodę, zero konkretów, jak łapie cię za słowo to nagle
                  czegoś nie zrozumiałem. Piszemy o Irlandii, a ty mnie raczysz jakimiś ogólnymi
                  teoryjkami? W takim razie wytłumacz o co chodziło z tym szczęściem i dlaczego
                  napisałeś o tym w temacie o Irlandii?


                  >Tego nie powiedziałem. Kolejny dowód na to, że rozumienie czytanego tekstu nie
                  >jest Twoją mocną stroną.

                  Hehe znów czegos "nie zrozumiałem" człowieku wymyśl coś innego, nie zauważyłeś
                  nawet, ze zadałem pytanie? To się robi zabawne :)


                  >Jeśli dogmatycznie założysz, że UE jest gwarantem stabilności to rzeczywiście -
                  >nie ma o czym gadać, bo z dogmatami się nie dyskutuje. Poza tym ówczesna Unia
                  >była zupełnie inną Unią niż obecnie oraz tą jaką będzie po ratyfikowaniu TL.

                  Oj to o TL mówimy czy o Irlandi w UE...ehh cóż pewnie znów czegoś nie zrozumiałem :)


                  >To taki sam mit jak z planem Marshalla. Niby USA wyciągneły Europę z kryzysu, a
                  >w rzeczywistości ta pomoc tak na prawdę była zbędna.

                  Wg ciebie same reformy finansów już gwarantują sukces?


      • pisz_pan_na_berdyczow to było EWG! 22.07.09, 15:04
        ojca napisał:

        > Ahh łzy wzruszenia zalały mi oczy. Proszę tylko o jedno, wstaw dwie fotki
        > Irlandii: przed przystąpieniem do UE i 10 lat później. Akurat w przypadku
        > Irlandczyków antyUE jest czystą hipokryzją.

        No...Irlandia jednak chyba do EWG nie do UE przystępowała...
        • ojca czepiasz się 23.07.09, 09:26
          Miałem napisać post tłumaczący, dlaczego używam określenia UE, a nie EWG,
          Wspólnoty itp. ehh dzięki za przypomnienie, że niektórym trzeba wszystko jak
          krowie na rowie wykładać.
          Zatem powiem, określenia UE używam w tym temacie jako uniwersalnego dla
          określenia struktur europejskich, ok?

          Jak jesteś czepliwy to tez mogę sobie zakpić,np. Irlandia do UE nie
          przystąpiła?? Seriooo?

          • des4 Re: czepiasz się 16.08.09, 15:11
            pisałem pracę magisterską nt. zmian strukturalnych w gospodarce
            irlandzkiej po wejściu do EWG...dostępne w SGH w katedrze
            MSG...nelsonek nie ma pojęcia o czym pisze, i myli się zupełnie,
            związek był i to fundamentalne...
            • greg-7 Re: czepiasz się 16.08.09, 23:12
              des4 napisał:

              nelsonek nie ma pojęcia o czym pisze, i myli się zupełnie,
              > związek był i to fundamentalne...

              Kilka faktów: eksport Portugalii w ub.r. wyniósł tylko 38,0 mld €, a
              Grecji jedynie 17,2 mld €. Państwa te nadal nie mają konkurencyjnych
              gospodarek mimo wielu lat w UE i euro w portfelach, a w ubiegłym
              roku miały rekordowe deficyty na rachunku bieżącym.

              Założenie że cud irlandzki nastąpił dzięki obecności w UE jest
              nieprawdziwe. Zmiany fundamentalne w strukturze gospodarek nastąpiły
              w większości państw świata m.in. w Norwegii, Islandii, Szwajcarii, w
              wielu państwach Azji, w RPA, USA czy Meksyku.

              Fanatykom UE polecam korepetycje z ekonomii, zwłaszcza że nadchodzą
              cięższe czasy i wiele mitów na temat UE i euro trzeba będzie zmienić
              i wymyślić nowe bajki dla naiwnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka