Dodaj do ulubionych

Kocie karmy

17.10.02, 13:59
Czy ktos moze mi szczerze odpowiedziec, jak to jest z kocimi karmami? Wyczytalam, ze karmy typu
kitekat czy whiskas sa zlej jakosci i dluzsze karmienie nimi kota moze sie negatywnie odbic na jego zdrowiu.
Moj kot dostaje kitekata, darling, rzadko whiskas, staram sie urozmaicac mu jedzenie surowym lub
gotowanym miesem, czasem nabialem, ktory bardzo lubi, warzywami. Jednak zaniepokoila mnie
informacja o tym, ze karmieniem tanszymi puszkami moze powodowac jakies choroby. Na drozsze (np.
royal canin) nie bardzo mnie stac. Jak wiec karmic kota?
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: Kocie karmy 18.10.02, 16:56
      Jako lekarz nie bardzo rozumiem psychozę karm typu kittekat , czy whiskas i
      przekonanie że spowodują one chorobę lub sprawią inne skomplikowane problemy
      zdrowotne naszego zwierzęcia.
      Oczywiście racja jest taka że jakość karm dostępnych w sklepach spożywczych i
      karm z wyższej półki jak określają to forumowicze – jest inna ale nie znaczy
      to wcale że są to karmy złe. To tak jakby porównywać nasze jedzenie –
      popularna mielonka to nie to samo co pastrami czy proscciutto . Oczywiście nie
      raz ta mielonka komuś zaszkodziła ale nie znaczy to że jest złym jedzeniem –
      oczywiście nie wszystkim musi smakować.
      Znam wiele kotów które całe życie jedzą whiskasa czy kitekata i są zwierzętami
      w świetnej formie , moi szpitalni podopieczni jeśli nie wymagają diety
      leczniczej tez go jedza i nie zaobserwowałem u nich jakichś nieporządanych
      skutków podawania tych karm.
      Są to odpowiednio zbilansowane karmy produkowane niestety ze składników
      różniących się jakością od karm z wyższej półki.
      Ale w końcu także nie każdy z nas je proscciutto na śniadanie – nieprawdaż?
      Pozdrawiam

    • jul-kot Re: Kocie karmy 22.10.02, 11:49
      Witaj Antosiu!
      Ja piszę szczerze, bo nie mam w tym żadnego interesu, aby propagować żywność
      przemysłową. Wiem też, że narażam się niektórym „właścicielom” zwierząt, dla
      których otwarcie puszki lub nasypanie suchego pokarmu to jedyny wysiłek, jaki
      mogą zrobić dla swojego pupila.
      Poczytaj sobie forum, jedno i drugie, było już dużo na ten temat. Np. w tym
      forum „mój kot nie może się wysiusiać..” , na forum „zwierzęta” – „puszka,
      szczęście kota?” , „karma dla kastrata” i inne. Tam jest napisane dlaczego
      wszystkie, a głównie najtańsze karmy przemysłowe są szkodliwe, zwłaszcza
      stosowane jako wyłączne pożywienie.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • ola3literki [...] 03.12.15, 17:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • addart Re: Kocie karmy 04.12.15, 19:35
          Zawsze mnie interesowało, po co ktoś odgrzebuje bardzo stare wątki sprzed wielu lat. Przeważnie są to handlarze, którzy chcą coś zareklamować. Trudniej takiego namierzyć... Ale w tym wypadku to dziwne. Kto reklamowałby najgorsze karmy pisząc, że są super?
          Te karmy są najtańsze dlatego, że są produkowane z najgorszych jakościowo składników, które nie mogą być użyte do produkcji żywności dla ludzi. Przykładowo, mączka mięsno-kostna, która stanowi główny składnik tych karm, jest produkowana z odpadów mięsnych, w tym również i z padliny. W celu usunięcia drobnoustrojów wypraża się TO w bardzo wysokiej temperaturze, co te ustroje może i usuwa, ale nie usuwa ich toksyn. Zboża, które stanowią drugi istotny składnik też są najgorszej jakości, w prawie wszystkich karmach stwierdzano obecność pleśni. A "mięso" to te cztery procent, też nie wiadomo, co to jest. Poczytajcie skład karmy umieszczany najdrobniejszym druczkiem na opakowaniu...
          Ja rozumiem, jeśli ktoś ma trzydzieści kotów, musi oszczędzać. Ale jeśli ma jednego, czy dwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka