eryk_wawa
19.02.04, 17:41
PAP 19-02-2004, ostatnia aktualizacja 19-02-2004 13:25
Tylko 300 metrów dzieliło od kolizji dwa samoloty pasażerskie lecące w środę
nad północną Francją.
Odrzutowiec linii Swiss International z Nowego Jorku do Zurychu, ze 137
pasażerami i 11-osobową załogą, oraz samolot holenderskich linii KLM z Genewy
do Amsterdamu, z 75 pasażerami i 5-osobową załogą, przelatując w środę rano
nad miastem Reims znalazły się około godz. 7.45 w odległości zaledwie 300
metrów. Obie maszyny leciały na wysokości 9.500 metrów.
"Dzięki szybkiej reakcji obu załóg i pokładowych systemów ostrzegawczych
incydent przeszedł bez konsekwencji" - głosi komunikat, wydany w czwartek
przez Swiss International. Pokładowy system ostrzegawczy w samolocie
szwajcarskim wykazał zbliżanie się innego samolotu. Załoga, według
komunikatu, zastosowała się do zaleceń systemu i zwiększyła odległość między
obu samolotami. Szwajcarski samolot wylądował w Zurychu zgodnie z rozkładem.
Również w samolocie holenderskim, jak poinformował rzecznik KLM, autopilot
wykazał potrzebę pilnej interwencji. Jednocześnie holenderski pilot, według
rzecznika, dostrzegł zbliżający się samolot i szybkim zwrotem w lewo uniknął
kolizji.
Rzeczniczka francuskiego lotnictwa cywilnego, DGAC, zaprzeczyła w czwartek,
by incydent miał związek z trwającą w tym czasie akcją strajkową kontrolerów
lotu w regionie paryskim, która przez trzy dni poważnie zakłóciła przyloty i
wyloty z francuskiej stolicy.
W ciągu trzydniowego strajku, który zakończył się w czwartek, liczbę lotów
dostosowano do zmniejszonej liczby kontrolerów, co spowodowało znaczne
opóźnienia i odwołania połączeń na lotnisku Orly.
Według rzeczniczki, francuski urząd badania wypadków wszczął dochodzenie
mające ustalić, czy incydent był wynikiem błędu człowieka, czy awarii
technicznej.
AP przypomina, że w wyniku powietrznej kolizji w lipcu 2001 roku nad
południowymi Niemcami samolotu rosyjskiego i maszyny transportowej zginęło 71
osób, w większości dzieci. Samoloty znajdowały się w przestrzeni powietrznej,
będącej w gestii szwajcarskich kontrolerów lotu