Dodaj do ulubionych

Kłopoty z alarmem

10.09.04, 15:10
Witam.

Witam mam problem z alarmem, ktory od pewnego czasu wlacza sie po kilka razy
w ciagu doby (najczesciej w nocy). Auto stoi na parkingu strezonym, wiec
raczej wykluczone zeby ktos sie do niego ciagle dobieral:). Podobno wsrod
tych prawie stu aut tylko moj tak czesto sie uaktywnia (jest to wycie syreny
przez jakies 20 sekund). I w tym momencie nie za bardzo wiem na co zwrocic
uwage ludziom z serwisu (alarm jest na gwarancji). W zwiazku z tym ze dzieje
sie to najczesciej w nocy, sadze ze moze byc to zwiazane ze spadkiem
temperatury. NIe wiem tylko do konca jak przedstawic ten problem serwisantom
ze strony techniczej, aby wiedzieli ze jest ewidentna wina instalacji.
Obserwuj wątek
    • karburatorek Re: Kłopoty z alarmem 10.09.04, 19:32
      Nie masz czasem lampki oświetlenia wnętrza całkiem wyłączonej? Spróbuj ją
      ustawić na próbę w tej pozycji, aby zapalała się po otwarciu drzwi, niektóre
      alarmy głupieją, jeżeli nie mają z lampki jenoznacznego sygnału o otwarciu
      drzwi. Może to śmieszne, ale lampka ustawiona tak jak sugeruję daje PO
      ZAMKNIĘCIU DRZWI czyli wtedy gdy NIE ŚWIECI sygnał do alarmu, że drzwi są
      zamknięte. (płynie przez nią minimalny prąd do alarmu). Jak lampka jest
      całkowicie odłączona, to ten prąd nie płynie. Poza tym każde zadziałanie
      alarmu w momencie gdy alarm jest uzbrojony powoduje, że dioda mrugająca w
      kabinie zaczyna świecić z inną częstotliwością(zaczyna "gadać") a ten język
      jest przetłumaczony w instrukcji. Można wtedy wydać pierwszą diagnozę, który z
      czujników wywołał alarm.
      Pzdr.
      • macwall Re: Kłopoty z alarmem 10.09.04, 23:58
        Ale bzdury.Co ma lampka do wlaczania alarmu. Jakbys mial lampke wlaczona to
        mogloby rozladowywac akumulator i uaktywniac alarm (albo sama syrene z wlasnym
        zasilaniem). Lampka to lampka a alarm to alarm - jedyny wspolny element to
        czujniki otwarcia drzwi.

        Nie napisales ani jaki alarm ani w jakim samochodzie. Nie kazdy alarm
        diagnozuje sie po czestotliwosci migania diody.

        Jezeli alarm jest na gwarancji to jedz tam gdzie zakladali i niech wszystko
        dokladnie sprawdza ze dwa razy. Moze czulosc czujnika ultradzwiekowego masz
        ustawiona za wysoko, albo jakis czujnik uszkodzony, albo centralka jest
        wadliwa.
        • karburatorek Re: Kłopoty z alarmem 11.09.04, 08:31
          Umiesz czytać? Jeżeli nie,to kogoś poproś: "żeby zapalała się po otwarciu drzwi"
          Spotyka się jeszcze alarmy które muszą mieć podane na wyłącznik drzwi plus
          dwanaście wolt po zamknięciu drzwi. Ten niewielki prąd nie powodujący
          zaświecenia żarówki pojawia się właśnie w pozycji "lampka załącza się po
          otwarciu drzwi" Była to negatywna cecha niektórych alarmów jeszcze nie tak
          dawno temu
          >Nie kazdy alarm
          diagnozuje sie po czestotliwosci migania diody.

          Zgadza się, po to są instrukcje, których nikt nie czyta

          Założyłeś chociaż jeden alarm w swoim życiu? Widzę że pojęcie o działaniu
          alarmu masz raczej teoretyczne
          Pzdr.
          • macwall Re: Kłopoty z alarmem 12.09.04, 02:43
            A Ty UMIESZ CZYTAC? Przeczytaj jeszcze raz to co bylo w pierwotnym pytaniu i
            zastanow sie czy ta lampka moglaby miec wplyw na losowe wlaczanie sie alarmu w
            nocy???
            BTW - pojecie o dzialaniu i montazu alarmu mam. A Tobie to o ile rozumiem
            chodzilo o sterowanie masa a nie "plusem" - czyli tak jak obecnie jest
            sterowane praktycznie wszystko w autach. Jezeli to by mialo miec wplyw na
            wlaczanie sie alarmu to uruchamialby syrene ZAWSZE po uzbrojeniu a nie losowo
            kiedy mu sie podoba - nie sadzisz?
            • karburatorek Re: Kłopoty z alarmem 12.09.04, 09:30
              O.K., niech będzie kawa na ławę, chociaż to szczegóły techniczne i mogą dla
              wielu osób nie być interesujące :(

              Weźmy na początek uproszczony układ lampki w aucie. Żarówka podłączona do
              plusa, a drugi jej koniec, poprzez wyłącznik drzwiowy (tzw. "krańcówkę")
              połączony jest z masą pojazdu. Drzwi się otwierają-lampka świeci, zamykają-
              lampka gaśnie. Podłączamy do krańcówki kawałek kabelka, tak jak byśmy chcieli
              założyć alarm. I teraz zobaczymy co się dzieje na tym kabelku: bierzemy
              woltomierz, i mierzymy napięcie względem masy. Drzwi otwarte,krańcówka jest
              zwarta, lampka świeci (bo jest na niej spadek napięcia 12V), na naszym kabelku
              jest ZERO wolt. Zamykamy drzwi, krańcówka się rozwiera,żarówka nie świeci, bo
              nie ma przepływu prądu, nie ma na niej więc spadku napięcia i na naszym kabelku
              będzie więc teraz DWANAŚCIE wolt.
              Dołożymy teraz wyłącznik lampy,taki jak w samochodzie, mamy teraz możliwość tą
              lampę odłączyć, i to robimy. Możemy zamiast tego wywalić żarówkę, wpływ na
              pomiar będzie identyczny. A więc przy otwartych drzwiach mamy dalej ZERO wolt,
              bo nasz drut pomiarowy jest przez zwartą krańcówkę połączony z masą. Zamykamy
              drzwi i....? No, ile mamy wolt? Dalej ZERO! Bo prąd przez żarówkę już nie
              płynie.(A właściwie jest to tzw. stan nieustalony, nasz kabelek w danym
              momencie nie jest do niczego podłączony) Alarm nie ma oczu, żeby zobaczyć czy
              drzwi są otwarte, dostaje tylko sygnał z tego kabelka! Może wpadniesz na
              pomysł, że przełączysz sobie na omomierz, i jednak będziesz wiedział, kiedy
              drzwi są otwarte, a kiedy zamknięte. NIE! Układ wejściowy alarmu sterowany jest
              zmianą napięcia, nie oporności i powinien zawierać dzielnik napięcia, żeby "sam
              z siebie" bez pośrednictwa żarówki wygenerować to napięcie. Niestety, nie
              zawsze tak jest, czasami jest on źle dobrany i wtedy przy odłączonej lampce
              wystarczy przysłowiowe parę elektronów (np. z zamoczonego przewodu z pękniętą
              izolacją,zamoczona krańcówka) Jest to tak mały prąd, że nie jest groźny dla
              bezpieczeństwa eksploatacji, wywoła jedynie elektrokorozję i w następstwie
              utlenienie się przewodu lub styku w miejscu przebicia, jest on jednak
              wystarczający, żeby wywołać alarm. Istnienie natomiast żarówki w naszym
              układzie, takiej, która zapala się po otwarciu drzwi, powoduje, że układ staje
              się praktycznie niewrażliwy na wspomniane "mikroprzebicia"
              Powtarzam: to co opisałem nie tyczy się wszystkich alarmów, pewna część jest
              bardziej wrażliwa, pozostałe mniej ale problem na pewno jest.
              Przepraszam za przynudzenie, Pzdr.
    • flower12 Re: Kłopoty z alarmem 11.09.04, 19:11
      no tak jak wychodze z samochodu to lampke oswietlenia zawsze staram sie recznie
      wylaczyc, przewaznie nie czekam az sama zgasnie po zamknieciu drzwi. (czyli
      widocznie odlaczam ja calkowicie) Jest to Opel Corsa a alarm jest niestety (?)
      tez Oplowski. Lampka "gada" ale jej "mowy" jeszcze nie rozszyfrowalem. dziekuje
      za wszystkie porady, postaram sie teraz nie odlaczac lampki calkowicie moze to
      cos zmieni:). A czy mozliwe jest ze alarm zalacza sie przy zbyt niskiej temp?
      Moje pytanie zwiazane jest z tym ze wlacza sie on zwykle w nocy.
      • karburatorek Re: Kłopoty z alarmem 11.09.04, 19:39
        Przykład z lampką podałem żeby wyczerpać wszystkie, najprostsze próby. Jednak
        widzę, że skoro auto jest w miarę nowe to pozostają raczej inne możliwości.
        Niektórzy producenci alarmów przystosowują swoje wyroby do konkretnych modeli
        pojazdów i umieszczają na pilotach (nie zawsze zgodnie z prawem) znak firmowy
        producenta pojazdu. Nie jest to równoznaczne z tym, że alarm jest firmowy!
        Piloty alarmów firmowych są zazwyczaj "wpakowane" w obudowę oryginalnego
        kluczyka. Alarm "oplowski" (ha,ha) widziałem w wykonaniu firmy x...., takie
        ładne, prostokątne piloty w tonacji czarno-żółtej. W takim przypadku nie ma
        norm montażu, elektryk może to zrobić lepiej lub gorzej, a tu jest pole do
        niedoróbek (niestety)
    • flower12 Re: Kłopoty z alarmem 11.09.04, 22:32
      W instrukcji obslugi alrmu (do kilku modeli) sa te modele zapakowane w rozno
      ksztaltne obudowy. Natmoiast ten moj jest razem z kluczykiem, nie wiem czy
      mozna powiedziec ze jest on wbudowany w obudowe kluczyka,jest to jednoczesnie
      pilot od centralnego zamka (prostokontna obudowa zakonczona kluczykiem). W
      kazdym badz razie kluczyk zapasowy juz nie posiada alarmu (taka oszczednosc
      producenta).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka