Gość: andrzej
IP: 183:* / 10.0.0.*
29.10.02, 13:04
Ostatnio prosiłem serwis o sprawdzenie poziomu czynnika roboczego w układzie
klimatyzacji. Udzielona po pewnym czasie odpowiedź potwierdziła brak
konieczności uzupełniania czynnika. Moje wątpliwości dotyczą wyjaśnienia, w
jaki sposób serwis to stwierdził. A stwierdził to na podstawie temperatury
powietrza wylotowego z układu (osiąga 5°C a układ uznaje się za sprawny,
jeśli chłodzi do 7°C). Odpowiedź taka mnie nie zadowala. Temperaturę mogę
zmierzyć sam, a zalecenia ogólne dotyczące klimatyzacji są takie, by
przynajmniej co 2 lata powierzać sprawdzenie specjalistycznemu serwisowi.
Więc jak to jest? Nie wysyła się przecież samochodu do "specjalisty" od
zmierzenia temperatury. Tu chyba konieczne jest jednak bezpośrednie
określenie ILE czynnika jest w układzie. Nie chciałbym zatrzeć agregatu i
usłyszeć potem od tych "fachowców": "przepraszamy, pomyliliśmy się". Na razie
nie będę robił im "reklamy", ale jest to szeroko reklamowany w przynajmniej
jednej warszawskiej rozgłośni serwis autoryzowany Seata.