Dodaj do ulubionych

Pożyczanie prądu

27.08.07, 08:53
Witam wszystkich,mam pytanie być może śmieszne i głupie ale wątpliwości z nim
związane przywiodly mnie na to forum.Ponieważ spotkałam się z rożnymi opiniami
liczę na waszą pomoc.Jak to jest z pożyczaniem prądu od drugiego
samochodu.Jeśli ja pożyczam komuś to powinnam mieć wlączony silnik czy też
nie.Zdania na ten temat są niestety podzielone i nie wiem gdzie leży prawda.
Obserwuj wątek
    • fredoo Re: Pożyczanie prądu 27.08.07, 15:24
      I słusznie,że są podzielone.Bo to jest niewielka różnica.Pracujący
      silnik nieco zwiększa skuteczność operacji.Obciążony akumulator jest
      ładowany i tyle.
      • polam5 Re: Pożyczanie prądu 27.08.07, 18:16
        Silnik powinien byc wlaczony.!

        - W samochodzie z wyladowanum akumulatorem po podlaczeniu do dobrego akumulatora bedzie pobierany przez: wyladowany akumulator jak rowniez rozrusznik.
        Abydwa te elementy moga pobierac wystarczajaco produ aby obnizyc napiecie "dobrego" akumulatora ponizej minimum zwlaszcza kiedy musimy pokrecic kilka razy.
        - w czasie pracy silnika pracujacy alternator utrzymuje ok 13.7V napiecia na akumulatorze. To kompensuje straty na kablach laczacych i gwaranuje ze na zaciskach akumulatora wyladownage bedziemy miec pelne napiecie i prad potrzebny do zastartowania.

        - Nowe auta ze wzgledu na duzo elektroniki nie pozwola na zalenie jesli napiecie jest nizsze niz 10 V a wiec jesli "dobry akumulator jest w pelni sprawny i auto zapali od pierwszego zakrecenia wtedy na pewno mozna zapalic i nic nie ryzykujemy ale jesli "dobry" akumulator nie jest 100% sprawny to jest ryzyko ze pod dodatkowym obciazeniem moze "nie dac rady" i mozemy miec dwa wyladowane akumulatory a wiec o wiele bezpieczniej jest miec auto z dobrym akumulatortem zapalone i nawet na podwyzszonych obrotach.



        • crannmer Re: Pożyczanie prądu 28.08.07, 09:38
          polam5 napisał:

          > - w czasie pracy silnika pracujacy alternator utrzymuje ok 13.7V
          > napiecia na akumulatorze.

          Tylko do momentu, kiedy pobor mocy rozrusznika przekroczy moc oddawana przez
          alternator na chwilowo posiadanych obrotach.

          Alternator nie jest idealnym zrodlem napiecia (takim, w ktorym napiecie nie
          zalezy od obciazenia).

          > - Nowe auta ze wzgledu na duzo elektroniki nie pozwola na zalenie
          > jesli napiecie jest nizsze niz 10 V

          Nieprawda. Limitem jest wylacznie napiecie potrzebowane przez rozrusznik. Uklady
          wtryskowy i zaplonowy obejda sie z jeszcze nizszymi napieciami, o ile silnikiem
          zakreci sila z zewnatrz, a nie wlasny rozrusznik.

          MfG
          C.
          Dewuloty, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
          • polam5 Wie co mowi czy tez mowi co wie? 28.08.07, 19:08
            I jak sie to ma to orginalnego pytania?

            A ta nawiasem to czyzby naprawde:
            "w czasie pracy silnika pracujacy alternator utrzymuje ok 13.7V napiecia na akumulatorze - Tylko do momentu, kiedy pobor mocy rozrusznika przekroczy moc oddawana przez alternator na chwilowo posiadanych obrotach. "
            A moze Tylko do momentu, kiedy pobor mocy rozrusznika NIE przekroczy mocy oddawanej przez alternator? Hu?


            No a jaka to sila z zewnatrz poza rozrusznikiem bedzie tym silnikiem zakrecac? Korba? "pych"???
            • crannmer Kto wie, to wie 29.08.07, 09:11
              polam5 napisał:

              > A ta nawiasem to czyzby naprawde:
              > "w czasie pracy silnika pracujacy alternator utrzymuje ok 13.7V
              > napiecia na akumulatorze - Tylko do momentu, kiedy pobor mocy rozrusznika
              przekroczy moc odda
              > wana przez alternator na chwilowo posiadanych obrotach. "

              Tak, naprawde.
              Auto A: akumulator sprawny, silnik pracuje, alternator utrzymuje w calej sieci
              zalozone napiecie ok 14 V dajac w zaleznosci od poboru mocy elektrycznej mniej
              lub wiecej pradu.

              Auto B: akumulator wyladowany, silnik nie pracuje

              Laczymy kablami instalacje obu pojazdow. Od stopnia wyladowania akumulatora B
              zalezy w glownej mierze pobierany przez niego prad. Ustali sie wiec nowy stan
              rownowagi, w ktorym prad ladujacy akumulator B pochodzi zarowno z alternatora A,
              jak i z akumulatora A.

              Przyjmijmy, ze alternator A ma moc maks. 1000 W od obrotow silnika 3000 /min, a
              przy obrotach 2000 jakies 75 % tej mocy.

              Przyjmijmy dla uproszczenia, ze pobor pradu ladowania przez pusty akumulator B
              nie przekracza wydajnosci alternatora A, tak wiec przed proba rozruchu samochodu
              B mamy w wspolnej sieci napiecie ok. 14 V.

              Podwyzszamy wiec obroty w samochodzie A i probujemy zapalic samochod B.
              Przyjmijmy, ze rozrusznik pobiera na poczatku rozruchu jakies 2 kW. Przyjmijmy
              tez, ze przy obrotach kreconego rozrusznikiem silnika B (obroty 50..100 /min)
              alternator B nie bedzie dawac jeszcze zadnego pradu.

              Z tego wynika, ze pobor mocy przez rozrusznik B nie moze byc w 100 % pokryty
              przez alternator A. Po osiagnieciu maksymalnego dopuszczalnego pradu regulator
              alternatora ogranicza dalszy jego wzrost. Roznica miedzy moca alternatora A, a
              poborem rozrusznika B bedzie pochodzic z akumulatora A.

              Ergo podczas zapalania napiecie w sieci nie bedzie w okolicach 14 V (siec
              nieobciazona), lecz ponizej 12 V (napiecie akumulatora obciazonego czescia mocy
              rozrusznika).

              MfG
              C.
              Dewuloty, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
        • 0xygene Re: Pożyczanie prądu 28.08.07, 22:18
          > Silnik powinien byc wlaczony.!
          Ale UWAGA:
          -Jeżeli Twoje sprawne auto jest mniejsze (np CC czy Punto) i chcesz
          pomóc odpalić większemu ( np sprinter czy jakiś duże auto z
          silnikiem diesla) w zimie, to z powodu zapotrzebowania dużego prądu
          rozruchowego, może nadmiernie obciązyć Twoje akum. i alternator, w
          dodatku mróż trzyma mocno (tego Sprintera...) i może Ci spalić
          alternator. Najbezpieczniej jest pomóc równemu lub mniejszemu.
          Kable połaczeniowe muszą być grube, w miare krótkie. po podłączeniu
          ze sobą 2 akumulatory niech silnik pracuje jeszcze przez parę minut
          aby trochę naładować temu niesprawnemu.

          > - w czasie pracy silnika pracujacy alternator utrzymuje ok 13.7V
          napiecia na ak
          > umulatorze.
          Raczej 14,4V

          -------
          Pozdr.
          • crannmer Re: Pożyczanie prądu 29.08.07, 09:13
            0xygene napisał:

            > może Ci spalić
            > alternator.

            Ale o istnieniu elementu alternatora zwanego regulatorem napiecia (ktory
            ogranicza tez maksymalny oddawany prad) to juz slyszales?

            MfG
            C.
            Dewuloty, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
    • naprawdetrzezwy OdpalEnie innego samochodu z naszego akumulatora 28.08.07, 08:55
      nie różni się niczym od odpalania tamtego samochodu z jego akumulatora.
      (dowodu nie trzeba, wystarczy pomyśleć)

      OdpalAnie samochodu (silnika), który ma problemy, to inna sprawa - rozładuje
      nasz akumulator błyskawicznie - więc trzeba go wspomóc alternatorem.
      • w_r_e_d_n_y Re: OdpalEnie innego samochodu z naszego akumulat 29.08.07, 06:43
        naprawdetrzezwy napisał:

        > OdpalEnie innego samochodu z naszego akumulatora nie różni się
        > niczym od odpalania tamtego samochodu z jego akumulatora.

        a jednak sie rozni ,rozrusznik jest obciazony dodatkowym i to
        rozladowanym AKU

        > (dowodu nie trzeba, wystarczy pomyśleć)

        lepiej szukaj dowodu, bo samo myslenie jak widac ci nie wystarczy
        • 0xygene Re: OdpalEnie innego samochodu z naszego akumulat 29.08.07, 07:35
          > a jednak sie rozni ,rozrusznik jest obciazony dodatkowym i to
          > rozladowanym AKU

          a jednak sie rozni, AKUMULATOR jest obciazony dodatkowym i to
          rozladowanym AKU - chyba tak chciałeś powiedzieć !
          • w_r_e_d_n_y Re: OdpalEnie innego samochodu z naszego akumulat 30.08.07, 01:08
            0xygene napisał:

            > a jednak sie rozni, AKUMULATOR jest obciazony dodatkowym i to
            > rozladowanym AKU - chyba tak chciałeś powiedzieć !

            pewnie ze tak, i z tego powodu rozrusznik ma ciezej
            dzieki za poprawke
        • naprawdetrzezwy Wróć, gdy zrozumiesz różnicę między 29.08.07, 09:09
          OdpalEniem, a odpalAniem.

          (i to ty mnie wyzywasz: udowodnij, że każda taka proba kończy się śmiercią
          auta/akumulatora/czegokolwiek)

          I raz jeszcze, bo z myśleniem u ciebie kiepsko:

          jednorazowe odpalenie sprawnego silnika
          vs
          próba odpalania silnika z problemami (awaria. fatalny stan, potężny mróz itp.)

          Nie odpisuj nim nie pomyślisz.
          • w_r_e_d_n_y Re: Wróć, gdy zrozumiesz różnicę między 30.08.07, 01:15
            naprawdetrzezwy napisał:

            > .....udowodnij, że każda taka proba kończy się śmiercią
            > auta/akumulatora/czegokolwie

            a moze jesze to ze nie jestem lysy mam tu udowodnic ?
            nie o tym byla mowa - cosik ci sie porypalo

            > Nie odpisuj nim nie pomyślisz.

            lubisz udzielac rad do ktorych sam sie nie stosujesz !!!
    • fredoo Re: Pożyczanie prądu 29.08.07, 18:21
      Aby się nie pozabijać wystarczy znać prawo Ohma.Z niego wynika,że
      rację ma ten rozmówca który twierdzi,że to normalny rozruch tyle ze
      z cudzego akumulatora.A alternator jest zabezpieczony nie
      regulatorem jak 3w przypadku prtądnicy tylko specjalnym wykonaniem
      obwodu magnetycznego,który ogranicza prąd.Regulator tylko ogranicza
      napięcie np. do 14v.
      • pocieszne Re: Pożyczanie prądu 30.08.07, 01:35
        fredoo napisał:

        > Aby się nie pozabijać wystarczy znać prawo Ohma.Z niego wynika,że
        > rację ma ten rozmówca który twierdzi,że to normalny rozruch tyle ze
        > z cudzego akumulatora

        siem dowiadujem ze sa chyba jakies rozne prawa Ohma :-((
        "moje" uwzglednia 2 akumulatory , Twoje nie ?
    • polam5 Kompromis? 30.08.07, 18:34
      No wiec chyba ciagle nie mamy zgody czy auto zasilajace mam byc zapalone czy nie? (A reszta detali to mozna sobie podarowc)

      No wiec moze tak:
      1. Podlaczamy akumulator dobry do zlego i zapalamy auto zasilajace na 10 minut aby podladowac kiepski akumulator.
      2. Wylaczamy auto zasilajace, odlaczamy akumulator zasilajacy i probujemy zapalic.
      3. jak nie zapali (bo jak zapali to koniec) to podlaczamy jeszcze raz (bez zpapalnia auta zasilajacego) i probujemy zapalic - jedna a najwyzej dwie proby aby nie wyczerpac drugiego akumulatopra
      4. Jak nie zapali to zapalamy auto zasilajce, trzymamy go zapalone przez kilka minut i probujemy zapalic - to ostatnia szansa i chyba bedzie rzadko uzywana.

      -
      • waldi9910 Re: Kompromis? 30.08.07, 19:55
        I możemy śmiało pisać doktorat tylko jaki to ma sens skoro sprawa
        jest banalna.A dla miłośników łamania głowy pytanie:Iloma sposobami
        umiecie udowodnić twierdzenie Pitagorasa(udowodnić a nie podać
        formułę)hę?
        • salimis Re: Kompromis? 30.08.07, 21:59
          Dziękuję wszystkim za zaangażowanie w założony przeze mnie wątek.
          Milego zbliżającego sie weekendu życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka