Dodaj do ulubionych

Histeria w Masterchef

22.10.12, 16:05
Oglądałyście wczorajszy odcinek?
Jaka była Wasza reakcja na histerię jednej z uczestniczek, kiedy okazało się że ma "zrobić" królika (cała tuszka, bez skóry, na łapkach było futerko).

Dla mnie cała sytuacja była/jest niedopuszczalna i zalatuje hipokryzją.
Przy przyrządzaniu potraw z innych zwierząt w/w uczestniczka nie miała najmniejszego problemu. Dostała zwierzę, które dość często gości na polskich stołach i ogólnie w Polsce jedzenie królika jest czymś "normalnym"
Zrozumiałabym reakcję na koninę, mięso z psa, kota... zwierzęta, których w Polsce nie jemy.
Ale na Boga, królik?!

Odrębna rzecz to fakt iż dziewczyna zgłaszając się do programu chyba powinna mieć świadomość że różne rzeczy dostanie do oporządzenia.

Podkreślam iż uczestniczka ta nigdy nie deklarowała się jako wegetarianka, pewnie w takim wypadku w jakimś sensie zrozumiałabym tę reakcję.

Co Wy o tym myślicie?
Podzielacie moje zdanie czy zaraz zostanę zjedzona na podwieczorek? wink
Obserwuj wątek
    • nandadevir Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:18
      też tak mam i nie traktują jako histerię, mogę zabić i oprawić kurę, kaczkę, nawet kiedyś świnię jako wnuczka rzeżnika, ale królika nie byłam w stanie dla mnie to za kochane zwierzątko, też mnie to futerko rozczulało.
    • lauren6 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:21
      dzika41 napisała:

      > Ale na Boga, królik?!

      Wyobraź sobie, że dla niektórych królik jest takim samym zwierzęciem domowym jak pies czy kot i widok takiej tuszki był OBRZYDLIWY. Z jakiegoś powodu w Polsce się nie jada psów i kotów, ba z tego co się orientuję ich ubój jest prawnie zakazany. Coraz więcej osób mięsa króliczego w ogóle nie jada, a królika kupuje jako zwierzątko dla swoich dzieci.

      Reakcję uczestniczki całkowicie rozumiem. Jeśli nie ma taryfy ulgowej to w kolejnym odcinku oczekuję pieska obdartego ze skóry, z widocznymi łapami i uszami.
      • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:48
        Lepiej kotka, po obdarciu ze skóry w ogóle nie różni się od królika wink
      • 18lipcowa3 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:51

        > Wyobraź sobie, że dla niektórych królik jest takim samym zwierzęciem domowym ja
        > k pies czy kot i widok takiej tuszki był OBRZYDLIWY.

        a swinki i krówki zjadasz?


        Z jakiegoś powodu w Polsce
        > się nie jada psów i kotów, ba z tego co się orientuję ich ubój jest prawnie za
        > kazany. Coraz więcej osób mięsa króliczego w ogóle nie jada, a królika kupuje j
        > ako zwierzątko dla swoich dzieci.


        Bo ich nie stac. Królik jest drogi.

        >
        > Reakcję uczestniczki całkowicie rozumiem. Jeśli nie ma taryfy ulgowej to w kole
        > jnym odcinku oczekuję pieska obdartego ze skóry, z widocznymi łapami i uszami.

        Bez przesady. Królik to normalne mieso, króliki hodowlane- nie miniaturki dla dzieci specjalnie w tym celu ludzie trzymaja.
        mieso pyszne i jakie zdrowe dla dzieci.
        • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:57
          No to jedz jak lubisz, a nie mędrkuj, że to to samo co świnka czy krówka. Widać dla niektórych nie to samo, raczej nie trzymasz krówki w salonie i nie śpi ci na kolanach, no chyba że w oborze mieszkasz. Świnki morskie też są dość znanym przysmakiem w Ameryce Pd. więc należy świnki wpierniczać, bo to mięso jak każde inne.
          • dzika41 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 17:17
            raczej nie trzymasz krówki w salonie i nie śpi ci
            > na kolanach, no chyba że w oborze mieszkasz.

            Z królikami hodowlanymi też nikt w domu nie mieszka!!!!!
            • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 17:27
              Jasne, że nie, ale tak sobie zgaduję i przypuszczam, że dla wielu ludzi królik to puchaty, sympatyczny futrzak traktowany bardziej jak domowy zwierzak niż jak kolacja.
              Nie mam problemu z oporządzeniem królika, jeśli już go dostanę, nawet zjem go ze smakiem. Ale sama nigdy nie kupuję i jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś króliczek w potrawce jest tak samo nie do przyjęcia jak kot czy pies. Wy tego nie potraficie?
              • dzika41 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 17:43
                Byłabym w stanie to zrozumieć gdyby cała sytuacja rozegrała się prywatnie.

                Natomiast histeria uczestniczki programu kulinarnego, która ma aspiracje do bycia szefem kuchni jest dla mnie niedopuszczalna.
                • lauren6 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 19:07
                  > Natomiast histeria uczestniczki programu kulinarnego, która ma aspiracje do byc
                  > ia szefem kuchni jest dla mnie niedopuszczalna.

                  To jest program rozrywkowy, nie kulinarny, a uczestnicy to amatorzy: jakiś celebryta, panna co pokazywała cycki w Playboyu, kilku noname. Dlatego się pytam, kiedy ku uciesze publiczności będą musieli zrobić danie chińskiej kuchni z pysznego pieska lub kotka?
                  • madziulec Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 22:36
                    Noooo...
                    W tymże brała udział szefowa takiej knajpy: www.gastronauci.pl/pl/24856-fenomenalna-crepes-cafe-warszawa
                    Nie wiem, czy to amatorka...
                    • lauren6 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:36
                      Obejrzyj sobie kilka odcinków Kuchennych Rewolucji, skoro uważasz, że do bycia szefem knajpy trzeba mieć jakąkolwiek wiedzę kulinarną.
                • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 22:01
                  Ale co to znaczy "niedopuszczalna"? Nad histerią z definicji raczej się nie panuje. Niedopuszczalna to może być u zawodowca, a nie u jakiejś amatorki z ulicy.
                  Zwykła laska chciała być szefem kuchni? No ok, to już teraz wie, że nie ma predyspozycji. Może nigdy wcześniej nie miała kontaktu z martwym królikiem, to i nie wiedziała.
          • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:44
            oczywiście ,że to samo. Krówka , świnka, kurczaczek , indyczek, kaczuszka, gąska oraz królik właśnie. Te zwierzęta hoduje się dla mięsa a nie po to by je drapać za uszkiem.
            • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 22:07
              No i fajnie, jedni żrą każde truchło jak leci, inni nie, bo wolą drapać za uszkiem. Jakieś odgórne ustalenia są, co kto ma jeść/przyrządzać/drapać za uszkiem? Żeby nie było - też jestem mięsożerna, ale jakoś nie mam problemu ze zrozumieniem, że dla kogoś zjedzenie królika, konia czy małego słodkiego jagniątka to może być powód do histerii. Można by pomyśleć, żeście się wszystkie w rzeźniach chowały, takie twarde i niewzruszone.
              • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:08
                nie w rzeźniach a normalnych domach gdzie rozumni rodzice potrafili wyjaśnić różnicę między zwierzątkami domowymi a hodowlanymi. Jak ktos niedouczony to nie widzi różnicy, ale do nas o to pretensji nie miej
                • lauren6 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 10:23
                  Ok, może dla kogoś ze wsi królik to zwierzę hodowlane. Ale jak ktoś mieszka w mieście, wychowuje się w mieście, to króliki częściej widuje na wystawach sklepów zoologicznych, a nie na talerzu. Nie mierz wszystkiego własną optyką.
                  • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:21
                    a ty poszerz horyzonty
                • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 24.10.12, 00:12
                  Oj, chyba nie wszystko jednak rodzice wyjaśnili... wink
                  Pasuję.
        • heca7 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 18:06
          E tam, nie stać. W Biedronce można królika kupić.
    • toxicity1 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:22
      Nie jestem wegetarianką.
      NIGDY nie jadłam królika. Zająca zresztą też.
      Przygotowuję dania np z kurczaka, ale w życiu bym go nie oskubała.
      Resztki futerka? Bleewink
      • morgen_stern Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:33
        Ale czego się spodziewacie w tego typu programach? W amerykańskiej wersji uczestnicy oprawiają żywe kraby, homary i jeżowce. To z założenia (bo w praktyce różnie bywa jak wiadomo) jest program dla amatorów, którzy chcą zostać szefem kuchni. jakoś nie widzę poważnego kucharza, który ma histerię, bo musi oprawiać królika, sorry. jeść go nie musi, ale przyrządzić już tak. Więc albo bawimy się w gotowanie i ograniczamy się do wyciągniętej z tacki piersi z kurczaka w ziołach, albo trzeba dojrzeć do wniosku, że może to nie jest bajka dla nas.
        • dzika41 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:35
          Morgen wyjęłaś mi moje myśli z głowy i ładnie ubrałaś w słowa!
    • antyideal Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:30
      Nie ogladam tego programu, w ogole jak rzucilam okiem na tytul watku
      to zastanowilam sie, co tez wydarzylo sie w Maastricht, ze wybuchla histeria ;d

      Moje dziecko mialo silna alergie pokarmową i gdy lekarka
      zabronila wszelkich mies poza kroliczym mialam z tym straszny problem.
      Kupowalam w ekosklepie zwłoki bez futerka i plakalam prawie
      przy odzieraniu miesa, a podczas przygotowywania kotletow dla dziecka
      nie bylam w stanie sprobowac jak smakują, szczekoscisk na sama myśl.
    • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:47
      Może sama miała królika, ale w charakterze pupila. To dość popularny zwierzak domowy. Reakcje ludzi są różne i różne akcje je wywołują. Nie kumam, czego nie kumasz wink
    • 18lipcowa3 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:47

      > Dla mnie cała sytuacja była/jest niedopuszczalna i zalatuje hipokryzją.



      Zgadzam sie. Histeryczka.
    • dziennik-niecodziennik Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:50
      moze to futerko ją tak zrobiło? moze do tej pory miala do czynienia z gotowymi, oskórowanymi tuszkami i nie bylo problemu, a ze skórą po prostu sobie nie mogla poradzic?...
      tym niemniej mnie to dziwi, istotnie w zagranicznych Masterchefach gotują takie cuda niewidy ze ten królik to doprawdy nic szczególnego czego moznaby sie spodziewac...
    • princesswhitewolf Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 16:56
      obrzydliwe. jestem wegetarianka.
      • roks30 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 17:53
        Rodzice mojego niemęża mieli na działce króliki, które on jak był mały to karmił i oglądał je. Po jakimś czasie dostał kawałek na talerzu owego królika, a rodzice w swojej głupocie jeszcze mu o tym powiedzieli. Teraz królika nie tknie i już.
        • rebionek Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 21:55
          roks30 napisała:

          > Rodzice mojego niemęża mieli na działce króliki, które on jak był mały to karmi
          > ł i oglądał je. Po jakimś czasie dostał kawałek na talerzu owego królika, a rod
          > zice w swojej głupocie jeszcze mu o tym powiedzieli. Teraz królika nie tknie i
          > już.

          Mam tak samo z tych samych powodów. Z podobnych nie tknę cielęciny (bo cielaczki są rozkoszne). Natomiast nie widzę nic złego w jedzeniu koniny - smaczne mięso. Psa nie jadłam, ale kto wie czy będąc w Azji nie uległabym pokusie spróbowania.
      • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:46
        znaczy się temat Ciebie nie dotyczy. Mnie obrzydzają brukselki a nie robię z tego wielkiego halo
    • thea19 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 17:49
      nigdy nie zjadlam i nie zjem miesa z krolika/zajaca. do dzis dzien pamietam jak u wujka, co mial stadko krolikow, na obiad dostalam kawal nogi i nie tknelam nic z talerza. mialam wtedy ze 4 lata.
      mieso krolicze rozpoznam z kilometra.
      ako nastolatka mialam tez kroliki, 4 sztuki uratowane od smierci glodowej. lazilam po lakach i zrywalam koniczyne i mlecze. calymi worami. zima wyprowadzilam cala marchewke, ktora mama kupowala od rolnika na targu. kroliki byly ogromne. jak mi ojciec 3 sztuki oprawil a ja zobaczylam takie wiszace zwloki bez futra to malo nie padlam na zawal. z ostatnia samiczka zamknelam sie w pokoju i tym sposobem przezyla. pozniej miala mlode. z tamtych byl pasztet i cos duszonego. wychodzilam z domu jak byl obiad. swojemu dziecku tez nie dawalam krolika.
      krolik jet sliczny, puchaty, ma dlugie uszy i wcina marchewke. smiesznie kica. dla mnie nie bedzie jedzeniem i tez bym wymiekla.
      • heca7 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 18:13
        Kiedy moja matka była w podstawówce ( lata 50-te) to wiecie czym się wycierało tablicę? Ano króliczą łapką z futerkiem! Moja matka dziś kręci na to głową ale wtedy to było coś zupełnie normlanego. Skąd w klasach te królicze łapki się brały? może woźny przynosił?
        Rzecz się działa w Warszawie.
    • to_ja_tola Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 19:19
      nic nie myślę,bo nie oglądam tak głupiego programu.
    • iin-ess Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:00
      dzika41 napisała:

      >
      > Dla mnie cała sytuacja była/jest niedopuszczalna i zalatuje hipokryzją.
      > Przy przyrządzaniu potraw z innych zwierząt w/w uczestniczka nie miała najmniej
      > szego problemu. Dostała zwierzę, które dość często gości na polskich stołach i
      > ogólnie w Polsce jedzenie królika jest czymś "normalnym"
      > Zrozumiałabym reakcję na koninę, mięso z psa, kota... zwierzęta, których w Pols
      > ce nie jemy.

      A twoja wypowiedź nie zalatuje hipokryzją? Jednak kota psa czy konia wyróżniasz? Dlaczego. A może ona ma w domu królika, który jest członkiem jej rodziny? Ja mam króliki i ich mięsa bym nie zjadła. Co w tym takiego dziwnego?
      • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:49
        a czy ty pojmujesz ,że ZAWODOWY kucharz nie może być kucharzem skoro ma takie obiekcje?
      • dzika41 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:02
        Jednak kota psa czy konia wyróżniasz
        > ? Dlaczego

        Dlatego że w naszej kulturze zjadało się świnię, owcę, krowę, drób, dziczyznę i króliki. I było, i jest to uznawane za 'normalne'.
        Psy, koty, konie służyły i służą innym celom niż bezpośrednie zaspokajanie głodu.
        • iin-ess Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:16
          dzika41 napisała:

          > Jednak kota psa czy konia wyróżniasz
          > > ? Dlaczego
          >
          > Dlatego że w naszej kulturze zjadało się świnię, owcę, krowę, drób, dziczyznę i
          > króliki. I było, i jest to uznawane za 'normalne'.
          > Psy, koty, konie służyły i służą innym celom niż bezpośrednie zaspokajanie głod
          > u.

          Dla mnie np królik jest w tej samej kategorii co kot czy pies. Mam w domu dwa i są czlonakami mojej rodziny.
      • panirogalik Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:13
        Bo pies i kot to są mięsożercy i padlinożercy ja gdzieś słyszałam ze takie mięso jest ryzykowne dla własnego zdrowia. Tak samo nie jada się wrony, mewy, wilka a kurki (też są odmiany typowo ozdobne), gołąbki, przepióreczki, jelonki, owieczki tak. Może z tego względu gdzieś tam jada się świnki morskie a szczura już nie. Konia to podobno na wsi porządni ludzie nie jedzą ale ja tam chętnie bym spróbowała.
        • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 22:10
          Szczury też się jada wink
    • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:25
      Ja bym nie tknęła w ogóle mięsa. No ale wtedy nie miałabym czego szukać w takim programie.
      I o ile rozumiem, że ktoś po prostu nie może i się łamie widząc królika na stole o tyle nie rozumiem frajdy jaką mają producenci zmuszając do czegoś takiego uczestników.
      Im bardziej szokujące tym lepiej. A nie oszukujmy się dla kogoś kto miał zwierzę w domu, lub ma odrobinę bardziej wrażliwą stronę taki widok do najmilszych nie należy.
      Ale oglądalność, oglądalność i jeszcze raz oglądalność....
      I w ramach zniesmaczenia od niedzieli nie oglądam "oddawaj fartucha twoja dań"
      • mozambique Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:34
        alez nikt nikogo nie zmusza
        to uczestnicy walą drzwiami i i oknami zeby sie zakwalifikowac
        i albo sie podporzadkuja zasadom i grają o forsę albo fora ze dwora
        proste i logiczne

        dla mnie panienka która ma problem z tuszką królika ale bez zadnych skrupułów zarżnłęaby kurę na rosół to taka Królewna Śnieżka dla ubogich
        zajadamy schaby udka i kotlety tylkosmy tacy wrazliwi ze do swiadomosci nei dopuszczamy ze to wszytko kiedys żyło i zosatło zarżnięte wlasnie po to aby zaleźc sie na naszych stołach
        • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:41
          Tylko tu nie chodzi o zasady a o to, że ten królik był tak a nie inaczej pokazany żeby przykuć uwagę widza . I histeria dziewczyny to nie hipokryzja a wynik tego, że się producentom zachciało robić szoł. Niesmaczne to wszystko... trzeba było jeszcze dać im żywe kury co by na rosół je sobie sami upolowali i pozabijali. w końcu kucharz nie może się tego brzydzić.
          Jak dla mnie - przesada.
          • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:48
            ale co jest w tym niesmacznego? Mięso to mięso. A jak będą mieli zrobić np. czerninę z kaczej krwi? wszak wiadomo ,że najlepsza to ta świeża. Nie wierzę ,że odrobina futra na mięsie tak was bulwersuje.
            • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:50
              Dla Ciebie to mięso. Dla mnie to żywe stworzenie.
              • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:12
                jak jest już w formie mięsa to nie jest żywe. każdemu kurczakowi , ktorego Twoja rodzina zjada na obiad też wyprawiasz pogrzeb? Wybacz , ale trzeba być mocno ograniczonym by nie zauważać różnic między zwierzętami , które trzymamy w domu a tymi hodowanymi specjalnie "na mięso". Ja nie zjadłabym królika , którego kupiłam mojemu dziecku i którego się głaszcze i co dzień daje specjalnie wyselekcjonowaną marcheweczkę , ale takiego " ze sklepu" a najlepiej z zaufanej hodowli już tak i to ze smakiem.
                • larrisa Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:31
                  Ale jakie to są różnice? Typu: "zawsze tak było", "taka jest tradycja" itp.
                  To są różnice wymyślone przez człowieka, dla jego potrzeb. Samodzielnie myślący człowiek
                  nie przyjmuje bezkrytycznie wszystkiego tylko dlatego, że "zawsze tak było".

                  Podział na zwierzęta domowe i hodowlane jest tak samo sensowny jak podział na zwierzęta pożyteczna i szkodniki. Ma sens li tylko z powodu interesów człowieka.
                  • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 10:02
                    > To są różnice wymyślone przez człowieka, dla jego potrzeb

                    tu przyznam Ci rację. Jest to po to by histeryczki nie dostawały spazmów na widok kawałka mięska, które chwilę potem zeżrą ze smakiem. Te różnice są po to by wyjaśnić dzieciom czym są króliczki w sklepach zoologicznych a czym te obdarte ze skóry tuszki dostępne w sklepach. te różnice są po to by nasze dzieci nie miały poczucia ,że zjadają swoich puchatych "przyjaciół' i nie miały traumy z powodu tego iż jedzą mięsko, które notabene lubią. Reszta to jakiś bełkot więc pomijam
                • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 12:39
                  moja rodzina nie je mięsa. w ogóle. właśnie dlatego, że to mięso o którym tak piszesz zawzięcie było żywym zwierzęciem,które zostało pozbawione życia w bardzo okrutny sposób.
                  Nie jesteśmy bezmyślnymi hipokrytami,którzy jednego dnia krzyczą że króliczek to nie jest mięso a drugiego dnia wcinają świnkę bo jest taka pyszna.
                  I nie bardzo wiem dlaczego dzielisz jedne zwierzęta na te,które możesz zjeść a drugie na te,które twoje dziecko będzie przytulać. to dopiero hipokryzja...
                  • morgen_stern Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 12:43
                    Sadosia, litości, nie wchodźmy na poziom dyskusji pt. "my szlachetni wegetarianie i wy pożeracze trupów", myślałam, że stać cię na coś więcej.
                    Z tego, co wiem, ta dziewczyna z programu nie była wege, więc wrzucanie teraz tutaj wegetarian mija się z celem dyskusji.
                    • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:03
                      Morgen nie dopowiadaj sobie.
                      Dziewczyna pyta czy wyprawiam pogrzeby kurczakom na obiad więc jej piszę, ze nie jestem hipokrytką i nie jadam mięsa w ogóle.
                      Dla mnie zwierze to zwierze, istota żywa. I hipokryzją jest dla mnie dzielenie zwierząt na te do zjedzenie i na te do głaskania.
                      I do niczego tutaj nie pasuje " wy szlachetni wegetarianie vs pożeracze trupów" po prostu piszę to co myślę. a, że to nie pasuje do obrazka och ty hipokrytko, króliczka nie zjesz ale kurczaczka na obiadek to już tak - to nie moja wina.
                      No i co chwila pojawiają się wpisy na forum typu och piesek i kotek cacy ale świnka czy krówka już nie cacy i ją zjadasz. dlaczego wtedy nie ma głosów pr " litości ! nie wchodzmy na poziom dyskusji pt " my szlachetni pożeracze mięsa wyzbyciu hipokryzji i wy! zwierzoluby pełne hipokryzji i kłamstwa!"
                      • morgen_stern Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:10
                        Nie rozumiem twojego rozgorączkowania. "och ty hipokrytko, króliczka nie zjesz ale kurczaczka na obiadek to już tak" nie jest kompletnie do ciebie skierowane, skoro mięsa nie jesz w ogóle. I owszem, sprowadzenie tej dyskusji do zwyczajowej naparzanki wege vs. mięsożercy to a) niezrozumienie tematu b) pieniactwo.
                      • gryzelda71 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 16:27
                        Sadosiu,a dasz radę psy i koty mięsem karmić?
                        • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 21:58
                          I psy i koty jedzą karmę suchą od lat. Rzadko zdarza się, że jedzą mięso. A i to raczej przygotwywane przez męża bo ja się do mięsa od ponad roku nie tykam.
                          A w karmie suchej mięsa tyle co przysłowiowy kot napłakał a i tak skupiam się ( niestety ale jednak i tu natury nie zmienię a nawet i nie chcę ) na rybach niż na mięsie np. owczym czy kurzęcym.
                          Zresztą od lat z powodzeniem obydwa psy jedzą karmę dla alergików sporządzoną w składzie marchew, groszek, łosoś oraz inne warzywa.

                          I o ile mogę swoją dietą manipulować tak jak chcę to chyba nie wymagasz ode mnie, żebym zmieniała dietę mięsożernych zwierząt? No i ku Twojej wiedzy mięso w karmie jest odpadem z mięsa przekazywanego dla ludzi więc nie zabija się zwierząt bezpośrednio na karmy dla zwierząt. w żaden sposób to nie tłumaczy uśmiercania istot żywych . to prawda. jednak nie napędzam tego runku bezpośrednio.
                          Uprzedzając resztę pytań: skór też nie noszę, nie mam w domu kołder z piórami itp itd.
                          O dziwo człowiek jak chce to może żyć wege nie krzywdząc istot żywych. od warunkiem, że chce.
                          • gryzelda71 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 22:05
                            Miałam nadzieję,że nie robisz z mięsożerców wegetarian,tylko pies ważniejszy niż kurka jednak.
                            Chyba mając twoje podejście nie miałabym mięsożerców na wykarmieniu,tak po prostu.
                            Nie nie czepiam się.
                            • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 22:10
                              Od roku nie jem mięsa. W sumie od dwóch lat o tym intensywnie myślałam i etapami wprowadzałam dietę wege do naszego jadłospisu.
                              Wtedy miałam na koncie i psy i koty. Gdybym nie miała mieć na stanie mięsożerców to bym musiała pozbyć się zwierząt. A to już jest po prostu podłe i nieludzkie.
                              Więc wybieram suche karmy,które są robione z mięsa owszem ale z odpadów, stawiam na dobrą i droga karmę ale karmę z pewnego źródła, nie karmię koniną, nie karmię barfem ( choć jest wskazany dla psów ) nie karmię surowizną.
                              Ograniczam na tyle na ile pozwala mina to dieta mięsożernego psa czy kota. I na tyle żeby nie zaszkodzić zdrowiu moich podopiecznych. Czy bym wolała przestawić zwierzęta na wege? jasne. ale kijem wisły nie zwrócę i nie zmienię mięsożernego stworzenia w wege bo takie mam widzimisię.
                  • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:23
                    no to w takim razie po co wypowiadasz się w wątku który Ciebie nie dotyczy? Nie jesz mięsa ok. Twój wybór , ale dla Ciebie każde mięso jest obrzydliwe bo kiedyś żyło. Dla mięsożerców wygląda to inaczej. Tyle
                    • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:47

                      Oglądałyście wczorajszy odcinek?
                      Jaka była Wasza reakcja na histerię jednej z uczestniczek, kiedy okazało się że ma "zrobić" królika (cała tuszka, bez skóry, na łapkach było futerko).


                      Słowem w pierwszym wpisie zakładającym wątek nie ma o tym, że chodzi o reakcję osób mięsożernych... a wege to się nawet nie powinni wypowiadać bo ich to nie dotyczy.
                      Przecież to nie wątek o tym jak przyrządzić królika, a ja nie piszę o tym, ze królika jeść się nie powinno gdyż to śliczne zwierzątko itp itd. gdyby tak było to wtedy miała byś rację pisząc, że mnie wątek nie dotyczy.
                      I jak to mnie nie dotyczy w tym wątku? jest pytanie jaka była nasza reakcja więc piszę jaka była moja reakcja.
        • morgen_stern Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:56
          Cytat> dla mnie panienka która ma problem z tuszką królika ale bez zadnych skrupułów z
          > arżnłęaby kurę na rosół to taka Królewna Śnieżka dla ubogich


          Piękne smile toż to hipokryzja pierwsza klasa. Porównywanie do kotka i pieska jest wybaczcie, idiotyczne, królik jest od dziesiątków, jak nie setek lat w Polsce zwierzęciem HODOWLANYM, psów ani kotów się w Polsce nie jada i nie jadało, pomijając jakieś ekstrema. No ale ma takie śliczne futerko, słodki pyszczek, nie to co ta brudna świnia... ona niestety mniej urodziwa i do tulenia się nie nadaje. Szkoda, bo duuużo bardziej od królika kontaktowa i inteligentniejsza.

          I przypominam, czemu ma służyć ten program. Wyłonienie SZEFA KUCHNI, a nie nadwrażliwej emocjonalnie mimozy, która jak zobaczy mięso w większym kawałku i "z futerkiem" to dostaje histerii.
          • sadosia75 Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:00
            Morgen jeśli ten program wyłoni SZEFA KUCHNI,który będzie faktycznie SZEFEM KUCHNI ( w co szczerze wątpię ) to ja zobowiązuję się do tygodniowego albo nie dwutygodniowego śpiewania peanów na cześć Twojej lewej pięty ! Każdego dnia przez dwa tygodnie !
            Moja propozycja jest równie sensowna jak cały ten program smile No chyba, że wolisz peany na cześć prawej pięty... to by się dało jeszcze ugadać. ale to już po zakończeniu programu dogadamy szczegóły.
            --
            https://www.suwaczek.pl/cache/3e43b30fc2.png
            • morgen_stern Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:03
              Dlatego wyżej napisałam, że takie są założenia, a jak w praktyce to bywa różnie. Odnośmy się jednak do założeń - ktoś, kto chce się na poważnie zająć gotowaniem na takie zachowanie pozwolić sobie nie może.
              • m_incubo Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 22:13
                No to chyba dobrze, że przekonała się o swoich histeriach, zanim powaznie pomyślała o karierze szefa kuchni. Strasznie spięte jesteście.
                • morgen_stern Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:11
                  Wystarczyłoby, gdyby podziękowała i odeszła, a nie robiła przedstawienie.
          • dziennik.odchudzania Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 23:30
            Zabity królik "w całości" do złudzenia przypomina kota. Kota. Zwłaszcza bezwładne łapy z odrobiną króliczego futra wyglądają jak łapy kota z mokrym futerkiem. Takiego mruczka, co chodzi, ociera się o nogi i często jest ukochanym domownikiem. Można to nazwać hipokryzją do sześcianu, ale to proste skojarzenie usprawiedliwia histerię, moim zdaniem.
            • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:15
              ale bzdura. Dostała królika a nie kota. To ,że Ty masz bujną wyobraźnię to Twoja sprawa , ale nie dorabiaj ideologii do jej histerii
          • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:13
            nie zapomnij o słoniątku, którego panie hipokrytki dodały do listy big_grin
    • solejrolia Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:45
      szczerze mówiąc to po obejrzeniu zapowiedzi spodziewałam się, że tego królika będzie musiała sama obierać / patroszyć. a ta dostała tuszkę.
      nie bardzo rozumiem jej histerii.
      tzn.
      mogę sobie wyobrazić tylko, że to wszystko co się tam dzieje musi być dla uczestników bardzo stresujące, i w którymś momencie dziewczyna pękła, a że akurat przy króliku, to mogło się stać równie dobrze nad kawałkiem karkówki.

      (mięso królika widuję w Biedronce, troszke za drogie, ale zapewne jak ktoś lubi/musi, to kupuje. ja swojej córce przyrządzałam, 10lat temu, przeżywałam to niesamowicie, bo przyrządzić łatwo nie jest,a skoro to drogie mięso, to starałam się, żeby nie spie.rzyć potrawy- pamiętam do dziś, jak przeżywałam.)
    • mynia_pynia Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 20:48
      Tydzień temu łamałam kości królikowi i cięłam na kawałki, bo dostałam w całości (bez głowy i futra), powiem, że nie miłe uczucie mino, że mój dziadek miał hodowle królików i później ojciec, i jako dziecko nie raz widziałam wiszącego królika obdzieranego z futra. Jednak nigdy nie oporządzałam - 'czy jak się to nazywa' - mięsa, był jeszcze ciepły - naprawdę czułam się jak oprawca. Ale potrawka czy też rosół - pierwsza klasa.
    • guderianka Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:00
      nigdy nie jadłam królika... wink
      • morgen_stern Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:04
        Żałuj smile cudowne, delikatne mięso, potrawkę uwielbiam.
        • guderianka Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:09
          wink
          nie mam parcia
          lubię mięso ale nie takie by szukać gdzieś królika, albo kaczki albo gęsi
          leniwa w tej kwestii jestem wink
    • edelstein Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:13
      Ja tam jadam,za zajacem wrecz przepadam.Mi to wszystko jedno czy swinia,czy krowa,wazne,ze miecho,histerii nie pojmuje,bo gorsze rzeczy niz krolik widywalam na talerzu.Takich ostryg czy osmiornic bym sie brzydzila,ale to nie zalicza sie do kategorii miesko dla mnie.
      • panirogalik Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:15
        o właśnie, krewetki z oczami i ogonem który trzeba odgryźć, to jest coś.
        • edelstein Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:34
          Ja cie prosze,krewetki toleruje juz obdarte i najlepiej tak zrobione bym nie wiedziala co jemtongue_out owoce morza to zupelnie nie moja bajka.Omijam szerokim lukiem miejsca gdzie lowi sie takie np.homary na moich oczach z akwaruium,by potem je przyniesc na talerzu.One sa obrzydliwe nawet jak zyjatongue_out
          • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:18
            o to, to . Gotowanie homarów jest dla mnie o wiele bardziej niehumanitarne , a żadna nie zwróciła na to uwagi big_grin
            A krewetki, którym trzeba wydłubać jelita? To dopiero skandal big_grin
            • lauren6 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:39
              To może zostań wegetarianką jeżeli ugotowanie skorupiaka jest takie niehumanitarne? Odwracasz kota ogonem, bo dobrze wiesz, że nie o humanitaryzm w tym wszystkim chodzi.
              • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:26
                ręce opadają. Naucz ,że się dziewczę czytać ze zrozumieniem a potem pisz. Błagam.
            • kamelia04.08.2007 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 10:16
              co ty wygadujesz z ta krewetką?
              urywasz głowe, urywasz ogon, obierasz z łusek i gotowe.
              • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:27
                urywasz głowę? Jakie to okrutne tongue_out
                Kiedyś gdzieś widziałam,że do jakiejś potrawy trza było wydłubać jelitko krewetce stąd wiem wink
                • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:30
                  za szybko mi się wysłało. Krewetki dostępne w sklepach najczęściej nie mają już jelit. Rzecz tyczy się tych świeżych kupowanych prosto z połowu lub takich z jelitem. Bez tego krewetki są gorzkie po prostu.
      • kamelia04.08.2007 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 10:14
        ale jakie gosze rzeczy widywałas? cały czas, to byl kawałek miesa. Zjadłabys tez poedwice z psa - skoro widok kawałka miesa cie nie brzydzi.

        a co cie odsterecza od ostryg? przecież oczu nie ma i na ciebie nie patrzy, jak to konsumujesz żywe. W dodatku jest to wytworna przystawka serwowana na boze narodzenie.

        A dlaczego wymiekasz przy krewetce? przeciez juz nie zyje, jak ci ja podaja. Gambasy sa jeszcze lepsze, bo większe....

        A slimaki? i te morskie i te ladowe. Te morskie sie jada na zimno....
    • sanrio Re: Histeria w Masterchef 22.10.12, 21:50
      nie, no ja podzielam - wygłupiła się kobieta, to śmieszne zachowanie na poziomie dziecka z podstawówki.
      • kotka.zielonooka Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 00:09
        Zachowanie idiotyczne. Rozumiem dyskomfort i nawet lekkie obrzydzenie bo królik wyglądał wyjątkowo ohydnie. Rozumiem niechęc do oprawiania trupka - bo nic przyjemnego.
        Ale płakac i prawie ze mdleć?
        Sytuacja żywcem zerżnięta z I sezonu amerykańskiego master chief - z tym że pani w amerykańskiej wersji (pochodzaca z Indii) była zadeklarowaną weganką i deklarowała że nawet nie zabija muchy czy komara , bo jest to sprzeczne z jej religią, karmą etc idepede i to miało jeszcze ręce i nogi. W wesji polskiej , kiedy kobita z jednej strony nie ma problemu z krwawiaca tuszą z kaczki czy tatarem a ryczy nad truchłem królika - zenada.
        • wioskowy_glupek Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 00:42
          Ale z czym masz problem ? Ten program to są ogromne emocje, w programach typu Reality Show ludzie płaczą jak kolega, którego poznali 2 tyg temu odpada z programu... Normalnie też tak przeżywasz jak ktoś kogo znasz 2 tyg i komu obrabiasz dupę przed wszystkimi znika Ci z pola widzenia ?

          Sorry ale to są emocje, laska daleko dotarła ale widać żal jej było, bo wiedziała że może przepaść to co wywalczyła. Wcale nie wpadła w histerię ot zareagowała impulsywnie na obdarcie żywego zwierzęcia z futra. Pewnie do tej pory jak gotowała to miała już mięso obrobione i nic w tym dziwnego. Chociaż nie, bo przecież ematki mają w swoich luksusowych apartamentach kurnik i obórkę, więc codziennie świeżą kurkę i krówkę, ciach przez głowę.

          Naprawdę sądzisz że szef kuchni każdą kurę na rosół w restauracji ubija i patroszy ? Sorry ale on jest do ważniejszych celów niż takie pierdoły.

          Poza tym to jest tylko program i sprawdza się ogólne umiejętności. W takim X-Faktorze wykonawcy muszą się zmierzyć z każdym repertuarem. A w realu każdy piosenkarz ma swój repertuar i niekoniecznie zaśpiewa coś z poza swojej bajki. . I tak samo ona, być może wcale nie będzie musiała jako szef kuchni mordować królików. Nie każda restauracja ma w menu królika.

          Poza wszystkim już, abstrahując już od tego, że dla wielu ludzi królik to jest co innego niż świnia czy krowa, to jakoś nie widziałam, żeby im kazali własnie krowę czy świnię w ten sposób przyrządzić. Ciekawe czemu ???
          • mondovi Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:23
            > Poza wszystkim już, abstrahując już od tego, że dla wielu ludzi królik to jest
            > co innego niż świnia czy krowa, to jakoś nie widziałam, żeby im kazali własnie
            > krowę czy świnię w ten sposób przyrządzić. Ciekawe czemu ???
            Różnica gabarytów?
            • wioskowy_glupek Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 11:49
              A co to przeszkadza ? Postawić ku uciesze widzów jedną krowę i kazać zaszlachtować a potem niech każdy z jednej części zrobi potrawę. Gawiedź będzie klaskać z zachwytu bo to takie światowe potrafić obrać zwierzę ze skóry.
              • joann_80 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:32
                mało estetyczne jak na standardy TVNu futerko na króliczych łapkach to najgorsze co moga pokazać big_grin
                Widziałaś kiedyś rozkawałkowaną krowę? zapewniam Cię ,że syfu przy tym ogrom. Widziałam kiedyś podział połowy tuszy krowiej. masakra jak dla mnie ...
    • aniorek Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 09:27
      przeciez to program rozrywkowy, do ktorego sciaga sie osoby, ktore maja robic show. celowo wybrali wrazliwsza laske, wlasnie po to, zeby wpadla w histerie. tutaj nic sie nie dzieje przypadkowo.

      btw, nie szkoda wam czasu na ogladanie programu, w ktorym robi sie widzow w konia? ponizej link z jedna z wielu kontrowersji zwiazanych z tym programem...

      www.news.com.au/entertainment/masterchef-cooks-up-controversy-after-admitting-to-plating-up-fakes/story-e6frfmq9-1225864034125
      • wioskowy_glupek Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 11:47
        Aniorek litości, odpowiadając sobie na to pytanie, musiałabyś w ogóle nie oglądać TV. Znasz jakiś program, w którym nie robi się widzów w konia ? Wszelkie talent show, to oszustwo, socjotechnika i granie na emocjach oraz stereotypach. Większość z nich ma na celu wylansowanie jurorów a nie uczestników. Ale co mnie to ? To rozrywka oglądam takie programy bo mam ochotę, nie głosuję bo wiem że to oszustwo i tyle.
        • aniorek Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:18
          wioskowy_glupek napisała:

          > Aniorek litości, odpowiadając sobie na to pytanie, musiałabyś w ogóle nie ogląd
          > ać TV. Znasz jakiś program, w którym nie robi się widzów w konia ?

          tak. ale nie jest to polska tv.

          > To rozrywka oglądam takie programy bo mam ochotę, nie głosuję bo wiem że to
          > oszustwo i tyle.

          alez oczywiscie, co kto lubi. ja np. wole sobie pobiegac. po prostu dziwi mnie to, ze ludzie traca na to czas i mam prawo do tego zdziwienia. innych moze dziwic bieganie. big_grin

          w moim poscie glownie chodzilo mi o posty na ematce mowiace o hipokryzji uczestniczki i pelne swietego oburzenia. smiesza mnie one, bo program to ewidentny pic na wode (jak i wszystkie z serii reality tv), a tutaj wielkie dyskusje i dywagacje, z tego co widze na serio. no ale jak lubisz sie w tym babrac, to milej zabawy. big_grin
          • wioskowy_glupek Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 14:37
            "w moim poscie glownie chodzilo mi o posty na ematce mowiace o hipokryzji uczestniczki i pelne swietego oburzenia. smiesza mnie one, bo program to ewidentny pic na wode (jak i wszystkie z serii reality tv), a tutaj wielkie dyskusje i dywagacje, z tego co widze na serio. no ale jak lubisz sie w tym babrac, to milej zabawy"

            No otóż to dokładnie 10/10 !
    • ann1610 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 13:51
      Po obejrzeniu tego odcinka przypomniała mi się wersja amerykańska, którą oglądałam kiedyśtam... www.youtube.com/watch?v=ak8KrtuOH-I To samo zadanie z mystery box, tylko zamiast krolika żywy krab. Dlatego uważam, że było to całkowicie wyreżyserowane.
      • imasumak Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 16:10
        Jednak ten krab robił dużo większe wrażenie, bo żył przecież - nawet oczkami łypał. Tego bym nie udźwignęła uncertain
    • iuscogens Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 17:07
      rany boskie, ale ludzie mają nasrane w głowach uncertain
      zwymiotowałabym chyba jakbyś coś takiego zobaczyła....
    • best_bej Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 22:15
      eee a ja myślałam że to wątek o histerii czyli romantycznej historii wibratorasmile
    • marghe_72 Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 22:23
      dzika41 napisała:


      >
      > Co Wy o tym myślicie?
      > Podzielacie moje zdanie czy zaraz zostanę zjedzona na podwieczorek? wink
      Ja tam Cię nie zjem, zwłaszcza, że pani A. rzekła coś w stylu "co innego gdyby był podzielony na kawałki.."
      Hipokryzją jedzie i to mocno.
      • imasumak A dlaczego od razu hipokryzja? 24.10.12, 00:32
        Ja mam wrażenie, że tu chodzi o odruch, a w odruchach trudno dopatrywać się hipokryzji.
    • poppy_pi Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 22:54
      Miałam kiedyś królika, dla mnie to zwierze domowe, nie zjadłabym nigdy mięsa króliczego! A na widok oberwanego ze skóry królika pewnie bym uciekła i miała koszmary w nocy. Programu nie widziałam.
    • anorektycznazdzira Re: Histeria w Masterchef 23.10.12, 23:24
      (odcinka na własne oczy nie widziałam)
      Histeria jest dla mnie nie ma miejscu w tego typu sytuacjach nie na miejscu zawsze i z załozenia. Wystarczy w zupełności powiedzieć, że się czegoś nie zrobi- po tym, jak się ten fakt przemyśli i faktycznie taką podejmie decyzję. Fakt, w Europie kucharz nie powinien się dziwić, że ma "robić" królika.

      Tymczasem jednak ja krolika chyba w życiu nie jadłam, za to moja córka hodowała takiego jednego w domu przez chyba 5 lat, więc jest dla mnie w wiekszym stopniu domowy, niz np pies, ktorego w życiu nie miałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka