kariwitch00
21.08.13, 13:45
Mój mąz choć dobrze zarabia ma problem z zarządzaniem finansami i wydawaniem pieniędzy.Potrafi roznosić duże sumy na bzdury np chodząc codziennie po marketach spożywczych. Potrafi wydac dziennie 200 zl na rzeczy takie na żelki, chrupki i colę i hotdogi jak dzieciak, znosi miliony niepotrzebnych rzeczy ktore leza, ktore sie wyrzuca a ma problem by kupic kurtke na zime ktorej nie ma. Moja tesciowa jest taka sama, pobiera wysoką górniczą emeryturę po męzu a w domu 30 letnia lodówka, ogólnie skansen, ani nie ubrana, ani nie finansuje dzieci czy wnukow aby to pochłaniało jej emeryturę. Za to kilkarazy dziennie markety i rozwalanie pieniedzy na bzdurki, ktorych nie widac ,nadprogram jedzenia ktore znosi w ogromnych ilosciach wyrzuca.Nic mi do tesciowej i jej finansow bo z nia nie mieszkam ale to ze maz wyniosl z domu niegospodarnosc bardzo mi doskwiera, bo trudno sie przy nim czegos dorobić, mimo że się dobrze zarabia. Czy jest jakis sposob na taką osobe?