Dodaj do ulubionych

Niegospodarność

21.08.13, 13:45
Mój mąz choć dobrze zarabia ma problem z zarządzaniem finansami i wydawaniem pieniędzy.Potrafi roznosić duże sumy na bzdury np chodząc codziennie po marketach spożywczych. Potrafi wydac dziennie 200 zl na rzeczy takie na żelki, chrupki i colę i hotdogi jak dzieciak, znosi miliony niepotrzebnych rzeczy ktore leza, ktore sie wyrzuca a ma problem by kupic kurtke na zime ktorej nie ma. Moja tesciowa jest taka sama, pobiera wysoką górniczą emeryturę po męzu a w domu 30 letnia lodówka, ogólnie skansen, ani nie ubrana, ani nie finansuje dzieci czy wnukow aby to pochłaniało jej emeryturę. Za to kilkarazy dziennie markety i rozwalanie pieniedzy na bzdurki, ktorych nie widac ,nadprogram jedzenia ktore znosi w ogromnych ilosciach wyrzuca.Nic mi do tesciowej i jej finansow bo z nia nie mieszkam ale to ze maz wyniosl z domu niegospodarnosc bardzo mi doskwiera, bo trudno sie przy nim czegos dorobić, mimo że się dobrze zarabia. Czy jest jakis sposob na taką osobe?
Obserwuj wątek
    • 3fanta Re: Niegospodarność 21.08.13, 13:53
      Niech chłop wypłatę tobie oddaje i ty zarządzaj finansami.Chyba,że on z tych co ze swoją kaską nie lubią się rozstawać to wtedy jest problem.Gdyby mój miał swoją wypłatę w rękach toby jej chyba już po dwóch dniach nie byłobig_grin
    • woman_in_love zabierz mu KK, zaloz osobne konto i dawaj kieszonk 21.08.13, 13:54
      owe jak dziecku, np. 500 PLN / miesiąc. Jak wyda czwartego dnia to się zacznie uczyć - tak samo uczy się dzieci gospodarności. Z głodu nie umrze bo dostanie w domu jeść, ubrać też go wtedy ubierzesz. Musi poczuć wartość pieniądza :p.
    • bri Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:06
      Możesz zbierać wszystkie te niepotrzebne, wyrzucane rzeczy w jednym pudle i na koniec miesiąca pokazać mu zawartość z podsumowaniem, ile na to wydał. Po czym wręczyć mu równowartość w gotówce i kazać wyrzucić do śmieci. Może mu to na wyobraźnię podziała.
    • scarlett.o-hara Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:09
      Mąż ma Ci oddawać całą wypłatę. Wydzielisz mu kieszonkowe i tyle. Innej metody nie widzę.
      • ada16 Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:14
        To zależy , czy mąż widzi swoją niegospodarność, czy mu z tym dobrze.
        Jeżeli widzi - kieszonkowe, jeżeli uważa że ok, nie zgodzi się na ogrniczenia.
        • kariwitch00 Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:22
          On nie umie inaczej, niby ma tego świadomość poza tym wie jak wyglądało jego dziecinstwo, nie raz opowiadał mi że choc rodzice zarabiali a ojciec naprawdę dobrze jak na tamte czasy, nie wyjezdzał na wakacje,miał zrujnowany pokój ktory wymagal remontu ale mama potrafiła dac zarobic kazdemu akwizytorowi z badziewiem ktore zalegało w piwnicy, nie wiadomo było co z tym robić.
          • pruszynkaaa Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:36
            I tu masz odpowiedź na swój problem.
            Twój mąż rekompensuje sobie braki z dzieciństwa, "wyrównuje straty". W ten sposób "odbija" sobie to, co kiedyś go ograniczało.
            Moim zdaniem dawanie kieszonkowego niczego tu nie zmieni, a nawet przeciwnie - zacznie tworzyć się konflikt między Tobą a Twoim mężem, bo on znowu będzie się czuł jak za dzieciństwa... będzie Ci wypominał każdy krem do rąk, każdy lakier do paznokci itp. - innymi słowami - "przeniesiesz" sytuację, jaka panowała u niego w domu wcześniej - tak to będzie odbierał.

            Co może pomóc? Zastanów się nad kilkoma wizytami u specjalisty... może najpierw Ty - jak sobie radzić z tym na co dzień, czego nie robić, co tak, na co zwracać uwagę. Później pewnie przyjdzie czas na męża... (praca nad deficytami z dzieciństwa - pewnie niższe poczucie wartości, brak bezpieczeństwa itp)
            Moim zdaniem innej drogi nie ma. Ograniczanie pieniedzy przyniesie kolejne problemy (będzie np. kombinował, żeby wyłudzić pieniadze - np. na naprawę auta czy coś, albo co gorsza będzie się zapożyczał - to jest jak nałóg...)
            Życzę dużo sił...
            • kariwitch00 Re: Niegospodarność 21.08.13, 15:17
              Tak dużo racji w tym co piszesz,myślę że tak może być.On mimo tego że były pieniądze w domu tak naprawdę nic nie miał.
              • pruszynkaaa Re: Niegospodarność 21.08.13, 16:15
                Więc sama widzisz - jeśli ograniczysz mu finanse (np. wydzielając kieszonkowe), to mąz wróci do punktu wyjścia - dzieciństwa, co tylko pogłębi problem i spowoduje kolejne.
                Opisany problem to głębsza sprawa, którą trzeba przepracować u specjalisty. Wydawanie pieniędzy na bzdety to tylko objaw.
    • edelstein Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:29
      To jego wyplata i ma prawo wywalic ja przez okno jesli mu sie tak spodoba.
      • kariwitch00 Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:30
        aha ciekawe podejście.
        • kariwitch00 Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:33
          Tylko że gdybym ja swoją rownież wyrzuciła przez okno bo jak piszesz mam do tego prawo to by nam MOPS dzieci odebrał chyba.
          • abid-iasz Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:51
            Starannie zapisuj wszystkie wydatki, ale naprawdę wszystkie, niech mąż zbiera paragony. Pod koniec miesiąca usiądź z mężem przed komputerem, pokaż mu, ile pieniędzy poszło na głupoty i ile można było zaoszczędzić i co za to kupić. Ja w ten sposób w ciągu trzech miesięcy nauczyłam męża pilnowania pieniędzy.
          • edelstein Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:55
            No i zabrania ci ktos?gdyby moj facet mu zaczal mowic jak man wydawac moje pieniadze to zabilabym go smiecjem.Tyle i tyle jest na wspolne wydatki,reszta jest moja i möge isc i przewalic w kasynie jesli czuje taka potrzebe.
            • kariwitch00 Re: Niegospodarność 21.08.13, 14:59
              Wydaje mi się, że mimo wszystko jak tworzy sięjuż tę rodzinę to powinno się mieć bardziej rozsadne i odpowiedzialne podejście do życia. Gdybyśmy byli w wolnym związku czy mieli po 20 lat niech kązdy robi co chce.Ale wyobrażasz sobie sytuację ze nie ma na remont, mieszkacie z dziecmi z grzybem na ścianie a mąz wydaje co wieczór kilkaset zł w kasynie?Przecież to jakaś paranoja jest.
              • edelstein Re: Niegospodarność 21.08.13, 15:05
                No to widocznie mamy nierozsadne podejscie mimo rodziny i Kurde nie dosc,ze nie Ma grzyba to jeszcze remonty robimy na biezaco.

                Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
                • kariwitch00 Re: Niegospodarność 21.08.13, 15:09
                  A ja piszę o niegospodarności,jestescie gospodarni jesli jest na wszystko,moj mąz i tesciowa mimo tego że naprawdę nie zarządzają jakims głodowym budzetem, mają przyzwoite pieniądze wolą je przepierdzieć niz wydac na rzeczy potrzebne, teściowa ma pralke z przed 30 lat i to jest dla mnie paranoja bo nawet ludzie z bardzo małymi dochodami potrafią te pralke wymienić!
    • mary_lu Re: Niegospodarność 21.08.13, 15:09
      U mnie i u męża są w rodzinach takie przypadki, panowie głównie.

      Panowie ci mają zdecydowane żony, które przy każdej okazji zdzierają z pana duże sumy i wpłacają je na lokaty. Po jakimś czasie panowie widząc wyciagi z kont, cieszą się jak dzieci i żony wychwalają, ale i dalej jak dzieci rozrzucają kasę, tyle że mniejszą.

      Jest też jedna pani, której pieniądze się nie trzymały, mąż zamiast wziąć budżet w swoje ręce, radośnie korzystał z nią z hulaszczego życia, skończyło się upadkiem firmy, aferą opisywaną w gazetach i długami nie do spłacenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka