Dodaj do ulubionych

5 dni niepewności

07.08.15, 10:05
Własnie byłam na pobraniu krwi aby oznaczyć marker HE 4. To dość specyficzny marker w kierunku raka jajnika. Nie mam żadnych objawów, usg jest czyste, ale mam dwa wyniki CA 125, które są przekroczone i maja tendencje wzrostową.
CA po raz pierwszy oznaczone kompletnie przypadkowo i bez uzasadnienia, ot tak pielęgniarka zasugerowała, że skoro się badam kontrolnie to żeby dorzucić. Wyszło 38 przy normie do 35. Ginekolog się nie przejęła tylko zasugerowała powtórzenie za jakiś czas. Dorzuciła jeszcze CA 19.9 i AFP. No i zrobiłam. Te dwa ostatnie wyszły niziutko, a to cholerne CA urosło do 53.
Wiem, że to niespecyficzny marker, ja do tego mam podejrzenie endometriozy, ale dlaczego do licha to g...no rośnie.
Wczoraj byłam u ginekologa-onkologa i to ona zaleciła ten HE 4. Jak przekroczone to rezonans, jak niskie to usunąć endo (mam w szwie po cesarce i bóg wie gdzie jeszcze).

Plan jest, niby wszystko rozumiem, a boję się jak cholera. Wynik w czwartek dopiero.

W sumie to nie wiem po co to piszę, może po prostu z Wami jakoś łatwiej przetrwam ten czas.
Obserwuj wątek
    • karme-lowa Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 10:11
      Dorek, będzie dobrze. Trzymam mocno kciuki i pisz jak będzie Ci źle.
    • fogito Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 10:12
      Dorek, trzymam kciuki za pozytywny wynik, albo raczej negatywny. Tez mam za sobą wizytę u onkologa, wiec wiem co czujesz. U mnie był fałszywy alarm i u Ciebie tez z pewnością tak będzie. Czego życzę.
    • sanrio Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 10:23
      dorku, podwyższony marker CA125 może być z powodu stanu zapalnego, jeśli masz podejrzenie endometriozy to tym bardziej nie zamartwiaj się! Stężenie CA-125 rośnie wraz ze stopniem zaawansowania endometriozy, a w nowotworach ma wartości 3 lub 4 cyfrowe!
      • dorek3 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 10:27
        Wiem, wiem, wszystko już przeczytałam po sto razy.
        Ale endometriozy nie mam od wczoraj a wyniki dzielą od siebie 4 miesiące - chyba nie rozwinęła się nagle bardziej.

        Do tego jeszcze mam stan zapalny w cytologii - czekam na wyniki posiewu i zapalenie stawu łokciowego.
        Z jednej sobie tłumacze jak napisałaś, a z drugiej jestem pełna obaw.
        • dzikka Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 10:49
          Dziewczyno, mi nawet nie zlecają tego CA bo mam endo. Nie zamartwiaj sięsmile
          • dorek3 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 10:57
            Wiesz jak jest z endo, dopóki Ci badania hispat nie zrobią doputy będzie to tylko podejrzenie. Ja mam torbieli ale są zrosty i coś w tym szwie.
        • aniuta75 Re: 5 dni niepewności 13.08.15, 23:58
          Miałam endo w bliźnie po cc i też wyniki szalały. Póki mała to nie widać było jak rośnie, im większa tym szybciej rosła. Może dlatego te wyniki też tak szybko rosną. W końcu to stan zapalny.
          • dorek3 Re: 5 dni niepewności 14.08.15, 08:17
            Moje endo też w bliźnie aczkolwiek nie wykluczam, że i w środku bo mam zrosty. Ciężko to monitorować bez zaglądania do brzucha.
    • enut Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 11:30
      Ja mam marker CA 125 na poziomie 150, zadnego endo, zadnego stanu zapalnego. Mialam rezonans, tez nic nie wyszlo. U mnie rodzinne, moja mama tez ma wysokie markery. Taka uroda, jak to lekarze mowia... Ale zalecaja badac sie co roku.
      Moj gin pytal, po kiego grzyba robilam marker, wiele osob ma go podwyzszonego.
      • dorek3 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 11:38
        A nie kazali Ci szukać przyczyny dalej. Bo zwykła gin stwierdziła, że ona ginekologicznie nic nie widzi i internista ma szukać. Rezonans tylko miednicy?

        Ja już sobie obiecałam, że nigdy nie zgodzę się na takie badania od czapy. Oczywiście jeśli skończy się na strachu.
        • enut Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 13:31
          Mialam tez usg brzucha i dowcipne usg, cytologie, morfologia nawet co 3 miesiace. Rezonans miednicy malej.
          Wszystko jest ok.
          W rodzinie byly przypadki nowotworu, lekarz w rodzinie tez jest, wiec czuwamy. Na razie mam nic innego nie robic, za jakis czas znowu kontrola. I tak jak dziewczyny pisza, podwyzszony marker jeszcze o niczym nie swiadczy.
      • dorek3 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 11:40
        A badalaś ten HE4 lub test Roma?
      • mamusia1999 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 11:52
        to tez mój stan wiedzy: markerów używa się w sytuacjach, gdzie juz istnieje uzasadnione podejrzenie o nowotwor. wtedy marker dopełnia obraz, np. w badaniach kontrolnych po leczeniu onkologicznym, albo daje wyobrażenie o postępie choroby, żeby wiedzieć ile jeszcze szukać. wg mojego stanu wiedzy markery nie są badaniem wczesnego wykrywania, bo zbyt często są podwyższone bez podłoża nowotworowego.
        pamiętam ze moja Starsza przez pewien czas jako małe dziecko miała badany mocz? w ramach programu badawczego nad wczesnym wykrywaniem neuroblastoma. I była całkiem spora lista pokarmów, których miała nie jeść żeby nie przekłamać wynikow ( pamiętam banany i orzechy). to było 16 lat temu i test nie doczekał się zastosowania.
        no ale jak już masz ten wynik lekko podwyższony to może trzymaj sie przez te pare dni się myśli , że nawet gdyby co, to jest BARDZO BARDZO wcześnie.
        • dorek3 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 11:59
          Masz rację. Ale wiesz jak jest - masz nieprawidłowy wynik w ręku i wiele możliwości.

          Moja mama 25 lat temu zmarła na nowotwór. Ze szczątkowych dokumentach, które mam wynika, że był to pierwotny nowotwór kości. Każdy lekarz, któremu to mówię wątpi w to rozpoznanie. A więc tak naprawdę nie wykluczone, że był to przerzut. Tyle, że "jedynym" problemem był rosnący guz w miednicy. Gdzieś z tyłu głowy przemknęło mi, czy to nie mógł być jajnik. Tyle, że ona chorowała przez 10 lat, a ten to akurat chyba bardziej zjadliwy.
        • princesswhitewolf Re: 5 dni niepewności 14.08.15, 00:09
          >to tez mój stan wiedzy: markerów używa się w sytuacjach, gdzie juz istnieje uzasadnione podejrzenie o nowotwor

          no cos ty. Moj ginekolog zaleca wszystkim kobietom po 35 roku zycia co jakis czas, tak samo jak mammografie. Kontrolnie.
          • dorek3 Re: 5 dni niepewności 14.08.15, 00:29
            Ale fakty są takie, że nigdzie nie zaleca się robić przesiewowo. Ew jeśli widać zmiany na jajnikach to wtedy.
    • niktmadry Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 12:54
      Mam za sobą pobyt na ginekologii onkologicznej. Z doświadczenia Ci napiszę - ten marker to żaden wyznacznik. Przede mna operowali kobietę "zdrową". Markery miała w normie, morfologia w normie tylko jakas torbiel na jajniku do wycięcia. W trakcie operacji okazało się, że to już bardzo zaawansowany nowotwór. Wycieto jej wszystko, założono stomię .... obudziła się po 2 tygodniach.....Ja z torbielą 15cm i markerem ponad 200 wyszłam ze szpitala zdrowa po 5 dniach od operacji...
      • bei Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 13:09
        Ten marker lubi być wysoki, czasami skacze do wyniku trzycyfrowego przy stanach zapalnych, czasami sam z siebie jest wysoki. U Ciebie to na pewno przez endometriozę, ale świetnie, ze robisz badania, po dobrych wynikach będzie psychiczny komfort, ze nic nie zaniedbałaś.

        Dorku, a jak syn?
        U nas rodzina migrenowcow, najmlodszy dołączył do klubu. Robilismy rezonans i teraz czekam do wizyty by skonsultowac wyniki. Mam nadzieję, ze to co znalazl rezonans to znaleziska bez znaczenai klinicznego, mimo to jestem wystraszonasad
        • dorek3 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 13:15
          Z młodym mieliśmy ścieżkę zdrowia w lutym-marcu, kiedy powtórnie zrobiliśmy rezonans. Znaleziono malutką torbiel szyszynki. Po ścieżce zdrowia na końcu której był neurochirurg stanęło na tym że mamy dać sobie z tym spokój. Wtedy porządne wyleczenie uszu ucięło nawracające problemy z nawracającymi bólami głowy i wymiotami.
          Teraz sporadycznie się coś dzieje. Chyba raz czy dwa od marca zgłosił silny ból głowy. Mamy podtrzymaną diagnozę migreny i tyle choć pewnie za jakiś czas udam się do tego neurochirurga, aby go zobaczył, bo wtedy byłam tylko z wynikami.

          A co u Was wyszło?
      • princesswhitewolf Re: 5 dni niepewności 14.08.15, 00:11
        sam jeden marker nic nie przesadza. Dobrze sie badac rozmaitymi metodami a wiadomo. Czlowiek mysli, Pan Bog kresli...
    • tryggia Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 13:05
      CA rośnie podczas miesiączki w ciąży, przy endometriozie (ja mam ok 50-60).
      A jeśli wskazuje na coś niepokojącego, to nie zawsze jest to jajnik.
      • dorek3 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 13:09
        Pierwsze badanie było tuż przed miesiączką, z drugim idealnie wstrzeliłam się w owulację. Endo jest gdzieś na tapecie jak pisałam.
        Jajnik poszedł na pierwszy ogień. Inne badania mam prawidłowe (usg brzucha, usg piersi, z krwi), ale może należy szukać głębiej. Tylko w którą stronę?
    • rosapulchra-0 Re: 5 dni niepewności 07.08.15, 14:10
      Trzymam za ciebie kciuki bardzo mocno.
    • dorek3 Re: 5 dni niepewności 12.08.15, 10:50
      Dziewczyny, na razie nieśmiało, ale zaczynam trochę spokojniej oddychać i stawiam wirtualnie małą, (zimną !) wódkę wszystkim, które mnie wsparły.

      Wyniki miały być później , ale pognałam z rana. Były. Złapałam tę kartkę nie patrząc, bo stwierdziłam, że zawału będę dostawać siedząc w samochodzie. Dosłownie parzyła mnie w rękę.

      Wynik jest w normie: 63.4 przy normie do 76,2. Oczywiście sekundę po przeczytaniu refleksja "Ale dla czego nie w dolnych granicach?"

      Po dwóch godzinach przeryłam już kupę opracowań naukowych i nawet znalazłam jedno, z wnioskiem, że u 98% kobiet z podwyższonym Ca125 i prawidłowym HE4 można wykluczyć nowotwory złośliwe. Procenty nie wyglądają najgorzej choć zawsze jakaś niepewność pozostaje (ale ta to przecież zawsze, bez względu na wyniki).Jutro będę jeszcze to konsultować z lekarzem i zastanawiam się czy poprosić mimo wszystko o rezonans.

      Generalnie moje badania profilaktyczne zaczynają mnie kosztować coraz więcej nerwów. Kiedyś szłam, obierałam i bez wrażenia. Ale tez nie było odchyleń. A i teraz i w zeszłym roku zafundowałam sobie jakieś maksymalne nerwy (rok temu miałam artefakty na mammografii).
      Jak tak dalej pójdzie, skończę u czubków.
      • dorek3 Re: 5 dni niepewności 13.08.15, 16:47
        Na zakończenie (oby!) czekam mnie jeszcze wizyta w Centrum Onkologii.

        Lekarka stwierdziła, że nic się jej nie wydaje niepojącego ale nie będzie stawiać werdyktów przez telefon. I tak wakacje zakończę mocny akcentem, bo wizyta wyznaczona na 31 sierpnia.

        Jeśli ktoś jeszcze zajrzy do tego wątku prośba o trzymanie kciuków, aby naprawdę nie było już żadnego ciągu dalszego.
        • anek130 Re: 5 dni niepewności 13.08.15, 19:25
          trzymam kciuki i nawet nie wiesz, jak bardzo Cię rozumiem. ja przy zwykłej morfologii, CRPi cholesterolowi ide po wyniki ze ściśniętym gardłem, jestem nienormalna pod tym względem- zatruwam sobie życie wyimaginowanymi chorobami (choc wg mnie są gorsze przypadki hipochondrii)- ale nic na to nie moge poradzić- pocieszam się tylko, że gdyby zdarzyła mi sie jakaś choroba to moja czujność spowoduje, że wcześnie trafię do lekarza.
          • karme-lowa Re: 5 dni niepewności 13.08.15, 19:39
            Trzymam nadal bardzo mocno! Ale już powoli cieszę się razem z Tobąsmile
          • dorek3 Re: 5 dni niepewności 14.08.15, 00:33
            Ja też tak sobie tłumaczę. I też coraz gorzej znoszę wszelkie badania, a raczej czekanie i odbieranie wyników.
        • fogito Re: 5 dni niepewności 13.08.15, 23:44
          No to po wakacjach odetchniesz z ulga smile a póki co relaksuj sie. Wynik był ok, wiec będzie ok. Ja jutro mam gastroskopię i czeka mnie CT brzucha w celach poszukiwawczych. Inny departament, ale tez schizuje. Na szczęście syn na obozie i mogę sie oddać rozkosznej panice sama. Pozdro...
          • dorek3 Re: 5 dni niepewności 14.08.15, 07:42
            Łączę się fogito w niepokoju oczekiwania. Staram się nie myśleć, ale to silniejsze ode mnie.
        • rosapulchra-0 Re: 5 dni niepewności 14.08.15, 01:47
          Bardzo mocno, ale to bardzo mocno trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka