mozambique Re: Jedynaczka 20.04.17, 11:40 czytajac posty na e-matce o konflikatch w rodiznie ciesze sie ze moj dziec jest jedynakiem Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jedynaczka 20.04.17, 17:38 O co czujesz czytając liczne tutaj wątki o problemach z dziećmi (również tymi będącymi jedynakami)? Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Jedynaczka 20.04.17, 18:33 trzeba umiec wychowac dzieci tak by byly dobrym rodzenstwem, ale nie kazdy umie Odpowiedz Link Zgłoś
green_agula Re: Jedynaczka 20.04.17, 17:25 nie dramatyzuj, mówię Ci to ja jedynaczka Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Jedynaczka 20.04.17, 17:51 Sama musisz chciec dziecka, miec taka macierzynska potrzebe. Jesli jest to tylko strach zeby corka nie czula sie samotna to za malo. Co do dziecinstwa to rzeczywiscie rodzenstwo jest fajne do zabawy, ale po pierwsze nie kazde sie ze soba bawi (bo albo roznica wieku, albo plci, albo charakterow, a w doroslosci to moze byc jeszcze gorzej. Rodzenstwo nie jest gwarancja niczego. Dzieci do zabawy moga byc w sasiedztwie/szkole. W przyszlosci to przyjaciele staja sie dla nas tymi do ktorych zwracamy sie najczesciej o pomoc. Dlatego jesli sama chcesz miec dziecko z wlasnej potrzeby to zrob to. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: Jedynaczka 20.04.17, 19:48 Uwierz, że można mieć rodzeństwo i czuć się równie samotnym, a może i bardziej. Dla mnie to takie głupie gadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Jedynaczka 21.04.17, 08:15 Jestem jedynaczką. Jedynaki mają to do siebie, że przyzwyczajają się do samotności. Wiedzą, że powinny być zaradne, samodzielne i samowystarczalne. Potrafią zadbać o siebie tak, żeby w czarnej godzinie nie zostały bez pomocy. Dodatkowo: nie nudzą się same ze sobą, nie potrzebują koniecznie towarzystwa, żeby sobie zapełnić czas. Oczywiście, pewnie nie dotyczy to wszystkich jedynaków, ale te osoby, które znam tak właśnie się zachowują. Znam dwie starsze panie, które są jedynaczkami - takie właśnie mają cechy. A przy tym mają dzieci, które to pomagają kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jedynaczka 21.04.17, 08:20 I dlatego największymi maminsynkami zwykle są jedynacy - synowie samotnych matek. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Jedynaczka 21.04.17, 14:24 Największe maminsynki, jakich znam to przeważnie najmłodsze dzieci w rodzeństwie. Oczekują rozrywek oraz tego, że zawsze ktoś stanie w ich obronie, że wszystko przyjdzie im bez wysiłku, że z nikim nie muszą się dzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jedynaczka 21.04.17, 14:57 teczka.pl/psychologia/Syndrom-jedynaka-co-to-jest-definicja-objawy Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Jedynaczka 21.04.17, 08:57 Nie jestem jedynaczką, ale młodszy brat w dzieciństwie był dla mnie utrapieniem - przeszkadzał, wtrącał się, czułam się infantylizowana przy nim (bo rodzice dzieci traktowali zbiorczo), albo czułam się zazdrosna bo jemu na więcej pozwalano niż mnie w jego wieku (bo przy mnie "ciągnął" do góry). Teraz nie mam z niego żadnej "pociechy", mimo 27 lat nie skończył studiów jeszcze, nie pracuje, mieszka z rodzicami, uważam go za gó...arza bez żadnej ambicji czy nawet energii życiowej. Więc w sensie pomocy czy wsparcia nie traktuję go jako istotnej osoby w moim życiu. Nie mamy za specjalnie nawet tematów do rozmowy. Moja córka prawdopodobnie będzie jedynaczką, bo nie czuję potrzeby rodzenia drugiego dziecka, wystarczy mi to które mam, mój instynkt macierzyński jest zaspokojony. Staram się pamiętać o tym by jej nie wyręczać, nie ograniczać, dbać o życie towarzyskie (ma 5 lat, więc to póki co moja odpowiedzialność) nawet jeśli to oznacza spotykanie się z nielubianymi rodzicami. Czy będzie szczęśliwa w życiu? Mam nadzieję, ale to nie zależy od tego, czy jest jedynaczką czy nie - ani rodzeństwo, ani jedynactwo nie jest patentem na szczęście lub nieszczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Jedynaczka 25.04.17, 15:32 "Wyrobić się" to się może 20latek, a nie 27 latek Poza tym nawet jak się "wyrobi", czego mu życzę, to nie zmieni to faktu, że nie mamy tej magicznej więzi która się rzekomo zawiązuje w dzieciństwie między rodzeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
bella_roza Re: Jedynaczka 25.04.17, 20:28 Może, moj w wieku 32 się wreszcie wyprowadził od mamy, ma bardzo fajną żonę która go wyprowadzila na ludzi i może jeszcze dzieci będą. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyjkama Re: Jedynaczka 21.04.17, 12:05 Mam 39lat. No właściwie to jeszcze 38 bo z końca roku jestem 😀 Właśnie mam noworodka w domu. Taka niespodzianka się trafiła na stare lata 😝. Dwójka starszych ma lat 14,5i 8,5. Robiłam badania prenatalne. Spokojnie 40lat to jeszcze nie emerytura. Coraz więcej kobiet rodzi w podobnym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jedynaczka 21.04.17, 17:29 Gratuluję. Ale autorka wątku boi się tej ciąży (potencjalnej). Zamiast zachęcać ją do rodzenia po 40, można by było napisać, zrób tak, jak czujesz, każdy Twój wybór będzie dobry. A nie wciskać jej kitu, że jakoś to będzie, bo u mnie jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
sirella Re: Jedynaczka 21.04.17, 14:26 Jeśli ty masz tendencje do chronicznego zamartwiania się o coś, co jest palcem na wodzie pisane, to jest duża szansa że wychowasz dziecko na takie "zamartwiające się" że jest samo, że dziewczyn u kuzynów brak itd. Albo chcesz dziecka albo nie chcesz. Twój wybór i odpowiedzialnosć za wychowanie a nie "bo poświecę sie i zajdę w ciążą dla dobra starszego dziecka". Mnie z rodzeństwem jest fajnie. Ale nie po równi z każdym. Kwestia wychowania i charakterów. Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: Jedynaczka 21.04.17, 15:01 Tak jak piszesz - posiadanie rodzeństwa nie jest gwarancją niczego. Lepiej ucz córkę liczyć przede wszystkim na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Jedynaczka 21.04.17, 16:28 Ja jestem jedynaczką, lubię nią być, nigdy nie chciałam mieć rodzeństwa i cieszę się, że nie mam. A jak obserwuję relację rodzeństwo- rodzice w otoczeniu, to cieszę się podwójnie, najczęściej jest zazdrość o faworyzowanie jednego z rodzeństwa albo jakieś inne kwasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jedynaczka 21.04.17, 16:28 Nie wyglądasz na jedynaczkę, bardzo się zdziwiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Jedynaczka 21.04.17, 17:22 Bo jedynakach krąży masa kłamliwych mitów. Choćby o dzieleniu, większość znanych mi jedynaków nie ma z tym problemu, za to sporo osób z rodzin wielodzietnych ma bardzo silne poczucie własności, bo musieli walczyć z rodzeństwem o zasoby, nie mieli własnej przestrzeni. Mam koleżankę, która ma 8 rodzeństwa, pozornie to była szczęśliwa rodzina, matka ciężko zachorowała trzeba się nią opiekować, tylko 2 słownie dwoje z rodzeństwa zajmuje się matką, reszta ma wywalone, ale jak przyjdzie do podziału spadku, to spokojnie, wszyscy się zlecą. Podczas gdy większość jedynaków jest jednak mocno zżyta z rodzicami i ta opieka nie jest przez nich postrzegana jako kara, tylko coś naturalnego. Oczywiście nie można generalizować, bo są rodzeństwa zżyte, ale jednak naprawdę spora część w najlepszym wypadku wiedzie swoje życie, ograniczając wzajemny kontakt do życzeń świątecznych, albo wręcz ma wzajemne pretensje, najczęściej spowodowane faworyzowaniem jednej osoby przez rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: Jedynaczka 21.04.17, 17:33 Jest dokładnie tak jak piszesz, w rodzinach wielodzietnych (7-8 dzieci), szczególnie w tych, gdzie panowało ubóstwo, wcale nie ma dobrych relacji między rodzeństwem, często ląduje ono w różnych końcach Polski, świata i nawet nie utrzymuje ze sobą kontaktu. Wizja rodzin wielodzietnych jako tych trzymających ze sobą na dobre i na złe, a także odwrotna - samotnych i egoistycznych jedynaków - jest fałszywa. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrasj Re: Jedynaczka 21.04.17, 16:42 Mam 28 lat i jestem jedynaczką, mam męża i dziecko, moi rodzice są stosunkowo młodzi, a ja mieszkam 150 km od nich, i jedyne co mnie martwi w całej tej sytuacji to kto nimi będzie się opiekował jeśli zaniemogą na starość. Rodzeństwa nigdy nie chciałam mieć, i nie brakuje mi go. Mam 4 kuzynki i 3 kuzynów, kontakt regularny i serdeczny utrzymuję z jedną kuzynką. Rodzice mają rodzeństwo, kontakty z nimi od poprawnych do braku jakichkolwiek. To że ktoś jest Twoją siostrą lub bratem wcale nie oznacza że musisz go lubić/kochać/akceptować. Jedynacy często mają przyjaciół, rodzeństwo z wyboru, i chyba tak jest dobrze. i Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jedynaczka 21.04.17, 16:56 Sugerujesz, że osoby posiadające rodzeństwo nie mają przyjaciół? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Jedynaczka 21.04.17, 18:49 rodzeństwo nie gwarantuje szczęścia w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jedynaczka 21.04.17, 19:21 Tak samo jak posiadanie dziecka czy męża. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrasj Re: Jedynaczka 21.04.17, 20:19 Z tą różnicą że męża wybierałam sobie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Jedynaczka 21.04.17, 20:44 Ale rodziców ani dziadków sobie nie wybierałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: Jedynaczka 25.04.17, 16:59 Milion watkow na ten temat. Jedynacy zyja normalnie tak jak i ci z wiekszych rodzin. Chcialabys miec drugie to poplacz nad dzieckiem ktorego nie masz. Ale corki i jedynactwa nie ma po co do tego mieszac. Tylko sprawisz ze bedziecie tak zalowac ze i ten zal przejdzie na corke. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Jedynaczka 25.04.17, 23:35 Mam brata ale raczej teoretyczne , bo jest tak dużo starszy że oboje byliśmy wychowywaniu jak jedynacy. Nie ma więzi, ani kontaktu między nami. Widze też często sytuację, gdzie rodzenstwo się rozchodzi i mają siebie gdzieś. Chyba lepiej nie mieć wcale , niż być sobie obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_uk Re: Jedynaczka 26.04.17, 11:13 Posiadanie rodzeństwa niczego nie gwarantuje. Moja znajoma nie tak dawno temu urodziła- 44 lata skończyła. Moja kuzynka pierwsze urodziła w wieku 41 lat. Młody wiek nie gwarantuje tego, że urodzisz zdrowe dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś