13.06.22, 20:17
Właśnie sypie mi młodsze dziecko, lat 8. Co teraz się podaje? Starsze traktowałam fioletem i heviranem. Plus apap.
Po co biec do apteki jako lek pierwszego rzutu?
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
        • thea19 Re: Ospa. 13.06.22, 21:45
          ja tam się tylko octeniseptem psikałam bo puder mnie wq**wiał, fioletu nie używałam, ogólnie nic nie swędziało, czasem tylko we włosach się drapnęłam i bolało w cholerę
          • anilorak174 Re: Ospa. 13.06.22, 21:50
            Moich nie swędziało, starszy miał kilka krost, młodszą (2 latke) wysypalo wszędzie, a najgorzej na owłosionej skórze głowy. Musialam ją ostrzyc na rekruta by tą skorupę ogarnąć. Za to po 7dniach już wszystko odpadło. Fioletowa była jeszcze dwa tygodnie, bo zmyć się nie dawało.
    • ga-ti Re: Ospa. 13.06.22, 20:41
      Moje miały heviran, jakiś syrop na niedrapanie, fiolet na miejsca ciężko dostępne i białą papkę z apteki. Kąpiel w nadmanganianie potasu, delikatne osuszanie, nie tarcie ręcznikiem.
      Zdrowia i cierpliwości.
    • agua_de_coco Re: Ospa. 13.06.22, 20:51
      Obecnie raczej odchodzi się od kitowania krostek pudrem, bo to zwiększa ryzyko nadkażenia bakteryjnego. Są specjalne preparaty, można też octeniseptem potraktować.
      Z przeciwgorączkowych leki tylko z paracetamolem.
    • roberta.redford Re: Ospa. 13.06.22, 21:57
      Ospa będzie teraz królować, o ile ktoś jeszcze nie przeszedł/zaszczepił. W czeskim przedszkolu i szkole przychodzi teraz fala, która bierze każdego, dosłownie każde przedszkolne dziecko z grupy córki teraz zachorowało. W aptekach w okolicy nie ma ani jednej sztuki Viru soothe. Oprócz tego fenistil krople na swędzenie i kąpiele w różowym, lekkim roztworze nadmanganianu.
      • roberta.redford Re: Ospa. 13.06.22, 22:07
        Aha, dla przypomnienia - pomiędzy zachorowaniem rodzeństwa w każdej rodzinie, która tu znam, był odstep 13-20 dni, więc jak tylko jedno w domu wyzdrowialo, zachorowało drugie. I nikt się nie uchował.
        • busia1977 Re: Ospa. 13.06.22, 22:33
          Dziękuję, starszak chorował równo 5 lata temu, sprzedał mi półpaśca.
          Mam nadzieję, że tym razem nie będzie powtórki z rozrywki, bo za dwa tygodnie jedzie na kolonie.
          • ritual2019 Re: Ospa. 14.06.22, 11:16
            busia1977 napisała:

            > Dziękuję, starszak chorował równo 5 lata temu, sprzedał mi półpaśca.

            Nieczego ci nie sprzedal. Nie mozna zarazic sie polpasccem od chorego na ospe, natomiast osoba ktora ospy nie miala moze zachorowac nia po kontakcie z chorym ma polpasca .
    • mae224 Re: Ospa. 13.06.22, 22:28
      Tak, dokładnie u mnie też młody na koniec roku szkolnego zachorował, ale to jeszcze nic. Tuż przed urlopem, po 14 dniach od syna, zakaził się mąż i mieliśmy piękny urlopik lipcowy w domu - cały miesiąc.
      • alicia033 Re: Ospa. 14.06.22, 06:57
        busia1977 napisała:

        > Najciekawsze jest to, że nigdzie nie można dostać fioletu gencjany.

        idź z czasem, postępem i osiągnięciami i zamiast babrać wszystko gencjaną kup poxiclin. O ile dziecko narzeka na swędzenie, bo jak lekko znosi, to nie ma potrzeby niczym smarować.
      • busia1977 Re: Ospa. 14.06.22, 07:29
        Chyba tylko to zostaje. Brak jest leków w aptekach, takich podstawowych, do odkażania.
        Jedna z farmaceutek zaproponowała betadine (roztwów jodowany).
        Ktoś stosował może?
    • aguar Re: Ospa. 14.06.22, 07:47
      Teraz na ospę to się przede wszystkim SZCZEPI. Szczepionka jest ponad 20 lat na rynku, dobrze tolerowana np. w porównaniu z tą p/wko Covid, nie ma się czego obawiać.
        • pampelune Re: Ospa. 14.06.22, 10:05
          Autorce już nie pomoże ta wiadomość, ale może inna ematka jeszcze nie wie, że szczepić na ospę można do 72 godzin po ekspozycji i że warto to zrobić. Jak jedno dziecko wysypie, to można wtedy doszczepić resztę domowników i przynajmniej ich ominie rozrywka ospy i półpaśca w przyszłości.
      • roberta.redford Re: Ospa. 14.06.22, 08:43
        Hm, problem w tym, że szczepionka ma niewiadomą efektywność w sensie okresu ochrony i trzeba ją powtarzać, a zachorowania w dorosłym wieku bywają bardzo ciężkie. U mnie to wielka rzadkość (Czechy), pediatra twierdzi, że lepiej przejść do 10 roku życia a potem ewentualnie szczepić, o ile się do tej pory udało uniknąć.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Ospa. 14.06.22, 08:51
          Taa, oczywiscie.
          Na razie 20 lat po 2 dawkach a dlaczego, bo tyle lat po szczepieniu są pierwsze dzieci.
          Nie szczepcie, nie szczepcie, co roku kilka osób umiera, sporo ma zepsute wakacje, kilasetek powiklania ....
          Brawo!
        • panna.nasturcja Re: Ospa. 14.06.22, 16:35
          Przejście ospy to szansa na chorowanie na półpasiec w wieku późniejszym, można wiele fazy. Bóle polpascowe, tzw neuralgie są jedna z głównych przyczyn samobójstw u osób podeszłym wieku. To właśnie fundujesz dziecku nie szczepiąc go na ospę.
          • ritual2019 Re: Ospa. 14.06.22, 16:52
            Nie jest to prawda.
            Being exposed to chickenpox as an adult (for example, through contact with infected children) boosts your immunity to shingles.

            If you vaccinate children against chickenpox, you lose this natural boosting, so immunity in adults will drop and more shingles cases will occur.

            Dlatego sa kraje gdzie tej szczepionki nie ma w kalendarzu i nie ze wzgledu na finance. Oferuje sie za to szczepionki przeciw polpascowi osobom od pewnego wieku w ktorym to ryzyko zachorowania statystycznie jest wyzsze.
              • ritual2019 Re: Ospa. 14.06.22, 18:41
                ichi51e napisała:

                > pewnie dlatego w Polsce ospa wietrzna jest szczepionka dodatkowa i platna
                >

                W Polsce to akurat nie jedyna szczepionka platna i dodatkowa. Natomiast na razie wciaz do konca nie wiadomo czy rutynowe szczepienie dzieci przeciw ospie faktycznie redukuje reaktywacje wirusa u osob po 50-tym roku zycia oraz w jakim stopniu. Nie wiadomo tez jak dluga jest skutecznosc szczepienia. Od tego zalezy dodanie tego szczepienia do kalendarza.
      • busia1977 Re: Ospa. 14.06.22, 08:58
        A kto powiedział że dziecka nie zaszczepiłam?
        Starszak nie był, zniósł lekko. Młody po 2 dawkach szczepionki.
        Ma aktualnie 40 stopni i jest cały zsypany. Łącznie z błonami śluzowymi. I nie, nie przechodzi lżej.

        Szczepienie cudownym lekiem na wirusa? Proszę Was....
        • rb_111222333 Re: Ospa. 14.06.22, 11:04
          To jestem zaskoczona. Moja zaszczepiona córka miała kilkukrotnie kontakt z chorymi na ospę, w tym około 2 miesięczny okres, kiedy ospa przetaczała się przez jej grupę przedszkolną i nic nie złapała. Ta szczepionka ma bardzo dużo skuteczność, więc musieliście mieć sporego pecha, skoro syn zachorował mimo przyjęcia zastrzyku.
          • arthwen Re: Ospa. 14.06.22, 11:08
            U nas w szkole ospa była jakieś 3 tygodnie temu - większość dzieci, które zachorowały była szczepiona. Albo jakiś dziki szczep, albo przeciwciała już wyparowały.
          • furiatka_wariatka Re: Ospa. 14.06.22, 11:12
            Również jestem zdziwiona, że mimo szczepienia tak źle znosi. Moja córka była szczepiona, i 2 razy się przez przedszkole przetaczala ospa od tego czasu, i nic nie złapała. Może dobrze byłoby to zgłosić do lekarza przy okazji wizyty, a lekarz dalej do producenta, żeby zweryfikowac ten konkretny przypadek, bo nie słyszałam nigdy o czymś takim. Znajome dzieci szczepione nie lapały ospy.
        • panna.nasturcja Re: Ospa. 14.06.22, 16:37
          Nie sadze byś szczepiła, raczej malutka szansa na ciężka ospę po szczepieniu.
          A jak piszesz lekceważąco o szczepieniach na wirusowe choroby to widać antyszczepa z daleka, w dodatku nie rozumiejącego związku między ospa a polpascem, czyli szkoda klawiatury.
          • busia1977 Re: Ospa. 14.06.22, 17:53
            Nieudana prowokacja. Szczepiłam na pneumo, meningo, wszystkie obowiązkowe. Junior dostał też i rota. Zaszczepiłam i na ospę. Do antyszczepów mi daleko.
            Nie wierzę jednak w cuda. Oddział jelitówkowy zaliczyliśmy, pomimo szczepienia na rota.
            Teraz ospę. Nie każda szczepionka jest w stanie uchronić przed wirusem.
            A co do półpaśca- rozumiem zależność.
            Fakt, niektórym nie szkoda klawiatury na złośliwości.
            • panna.nasturcja Re: Ospa. 14.06.22, 18:03
              Kompletnie nie rozumiesz zależności skoro wyżej piszesz, ze chory dzieciak sprzedał Ci półpaśca.
              Nie masz pojęcia o czym piszesz.
              Półpaśca miałaś, bo mało dziecko przeszłaś ospę i wirus wciąż był w Twoim organizmie, uaktywnił się jako półpasiec, bo tak to działa.
              Dziecko chore na ospę nie zaraza polpascem.
              • b.bujak Re: Ospa. 14.06.22, 21:47
                panna.nasturcja napisał(a):

                > Dziecko chore na ospę nie zaraza polpascem.

                jeden z wielu zwrotów, które funkcjonują w języku potocznym, mimo, że nieco mijają się z faktami naukowymi;

                dziecko chore na ospe rozsiewa wirusy ospy; te wirusy przenosza sie na inne osoby - te osoby, ktore nie mają odpornosci zachorują na ospę; natomiast te osoby które chorowały mają już odporność po przechorowaniu, więc przeciwciała pokonają atak nowej porcji wirusa, ale ten wysiłek układu odpornościowego może poskutkować aktywowaniem wirusów, które były uśpione od czasu infekcji pierwotnej
    • ritual2019 Re: Ospa. 14.06.22, 09:28
      Ospy sie nie leczy. To choroba wirusowa, przejdzie wiec sama. Jesli wystepuje goraczka podac paracetamol, posmarowac swedzace krosty, dzieci smarowalam calamine lotion.
    • busia1977 Re: Ospa. 15.06.22, 17:28
      Dziękuję za odpowiedzi. Czy możecie polecić coś na krosty w buzi?
      Kupiłam fiolet gencjany na allegro 2% roztwór wodny.
      Czy w buzi też można pędzlować?
      • busia1977 Re: Ospa. 15.06.22, 17:30
        Stosuję argentin, nie mogłam dostać aftargentu (jakaś nowość). Ale ten fiolet mnie korci, zwłaszcza by zastosować pod język, gdzie ma sporo krost.
          • busia1977 Re: Ospa. 15.06.22, 18:38
            Pytałam uprzednio sprzedawcę o źródło, opisałam cel dla którego będę stosować.
            Dostałam oryginalny, "apteczny" fiolet z terminem ważności do grudnia 2022r. Już nie wnikam, skąd on to miał.
            Pędzluję, obserwuję, wciskam rosół i inne półpłynne posiłki. Młody zachwycony, że wygląda jak "gepard Chester", ja nieco mniej.
            Starsze miało po tygodniu od stwierdzenia ospy zapalenie oskrzeli, więc czujna jestem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka