Dodaj do ulubionych

Raczkowanie.

24.06.24, 20:58
Ematki powiedzą, czy wasze dzieci raczkowały? Moje za nic nie chce. Co najwyżej kawałek przeczołga się na tyłku i siedzi dalej. Pediatra mówi, że spokojnie, nie martwić się. Matka moja to samo, podobno ja od razu zaczęłam chodzić. No, ale i tak mnie trochę martwi, że to moje dziecko się nie przemieszcza. Martwić się? Skonsultować z fizjoterapeuta? Dziecię ma 9 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • skumbrie Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:03
      Skonsultu, chyba że chcesz, żeby w szkole bujało się z dys. To możliwość, nie wyrok.
      A bombelki raczkowały.
      • little_fish Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:23
        Moje raczkowały jak szalone, a i tak bujają się z dys..., niestety
        • skumbrie Re: Raczkowanie. 25.06.24, 09:40
          Specjalnie dla inteligentnych inaczej:
          Skonsultu, chyba że chcesz, żeby w szkole bujało się z dys. To możliwość, nie wyrok.
          A bombelki raczkowały.

          Czytanie ze zrozumieniem to jednak trudna sztuka...
    • alpepe Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:03
      Moja młodsza raczkowała w wieku 4,5 miesiąca, ale na rok ważyła 7kg, więc była waga minipiórkowa. Pisałam o tym kiedyś, matki nie wierzyły, zreszt fizjoterapeutka też myślala, że ściemniam, dopóki nie pokazałam jej filmiku i mi mówila, że mam je nie pozwalać. Rehabilitacja była z powodu asymetrii i ONM, więc nie wiem, co gorsze. Ja bym skonsultowała z fizjoterapeutą, by sprawdził napięcie mięśniowe i tyle.
      • heca7 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:18
        Spoko, mnie ludzie nie wierzą że córka zaczęła chodzić mając dokładnie 9m i 3 tygodnie tongue_out Sama, bez przytrzymywania się czegokolwiek. Po prostu takie dzieci bywają. Drugi syn za to w wieku 13 miesięcy nadal nie kumał, że nogi należy przestawiać tongue_out
        • thank_you Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:24
          Mój siostrzeniec zaczął chodzić mając równiutko 9 miesięcy, podciągał się na drążku poprzecznym. Miał niesamowity potencjał, majac trzy lata widać było u niego mięśnie. Dziś wygląda super. smile Niektóre dzieci tak mają. smile
          • szeptucha.z.malucha Re: Raczkowanie. 25.06.24, 06:05
            Potwierdzam - jedno z moich dzieci zaczęło chodzić mając 9 miesięcy i 1 dzień - pierwsze kilka kroków (nawet specjaliści w czasie wywiadu coś kombinowali i wpisywali 10 m🙄) a mając 9,5 miesiąca chodziło po całym domu. Miało rok - pływało w basenie a 3 lata i 4 m - jeździło na dwukołowym rowerze z pedalami.
            Za to najlepiej i najdłużej raczkujące (w sumie przez 6-7 m)moje dziecko chodzić zaczelo w wieku 14,5 miesiąca.
            • szeptucha.z.malucha Re: Raczkowanie. 25.06.24, 06:11
              A i odnośnie tematu wątku, to ten wcześnie chodzący też pełzał i raczkował według typowego schematu.
              Natomiast mam jeszcze dziecko, które miało inny schemat - niesymetryczny przemieszczania się - jedno kolano i druga stopa - i wynikało to z niesymetryczności napięcia - wówczas lekarze uspokajali ale.potem poszły za tym wady postawy do korygowania u kilku czy kilkunastolatka.
        • turbinkamalinka Re: Raczkowanie. 25.06.24, 06:26
          Jak bylam z synem na rehabilitacji to przyszła mama z 9 miesięcznym chłopcem który chodzi pewnie, biegał tak sobie ale biegał, kucał na pełnych stopach. Rehabilitantki nie za bardzo były pod wrażeniem
          • szeptucha.z.malucha Re: Raczkowanie. 25.06.24, 06:46
            Toż ja dlatego konsultowałam się, czy nie za wcześnie raczkuje, chodzi itp. Obawiałam się, że szkielet niegotowy i się zdeformuje. Ale jak powstrzymać? Lepiej wzmacniać mięśnie.
            Ostatecznie okazało się, że to bardzo sprawny człowiek z super koordynacją, bez żadnych dysfunkcji.
            Natomiast odnośnie dys ma je mój syn przemieszczający się asymetrycznie.
            Tyle, że to nie jest tak, że nieraczkowanie prowadzi do dys, raczej może być wspólny mianownik nietaczkowania/innego wzorca i innych dysfunkcji jak np. przetrwale odruchy, które powinny zaniknąć a utrudniają dalszy rozwój psychofizyczny, czy inne "niedociagnięcia neurologiczne", które przechodzą przez grube sito u lekarzy a wychwytują je fizjoterapeuci.
            Przecież nawet ułożenie dziecka przed porodem, przebieg porodu zależy w pewnym stopniu od rozwoju neurologicznego dziecka i może wskazywać, że trzeba je, czasem tylko delikatnie, wspomagać, by nie pojawiły się utrudnienia typu wady postawy, koordynacji, czy uczenia się szeroko rozumianego.
        • astomi25 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 07:28
          Moj bratanek chodzil majac 8 miesiecy. Bez jaj. A ze byl malutki i drobniutki, do tego mial burze wlosow,wygladalo to troche jak z horroru, taka chodzaca lalka.
          🙈
          Zreszta na filmikach video tak to wygladalo.

          Moje dzieci chodzily w wieku 14 i 11miesiecy. Za to cala trojka raczkowala i to bardzo dlugo. Raczkowaly chetnie, nawet jak juz chodzil umialy.
          • memphis90 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 07:39
            Mój wstał w pion w wieku 7 miesięcy iiiiiii… wtedy zorientował sie, że w takiej pozycji nijak nie da się zajeździć autkiem po podłożu, więc uznał, że to w ogóle nie ma sensu. Uparcie czworakowal do czasu, kiedy na basenie starł sobie kolana i dopiero wówczas zauważył, że horyzontalnosc również ma swoje plusy. Tak więc ostatecznie przemieszczać sie na dwóch nogach zaczął w wieku 13 miesięcy, w wieku 14 już zupełnie pewnie biegał.

            Mój siostrzeniec równiutkie 9 miesięcy, jak wystartował…
            • alpepe Re: Raczkowanie. 25.06.24, 16:40
              Raczej wertykalność.
      • mikams75 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 23:43
        Ja wierzę, moja też była wagi piórkowej i zaczęła raczkować w wieku 5 mies. Przymierzała się już wcześniej. Za to siedzenie było jej zbędne.
        • thank_you Re: Raczkowanie. 24.06.24, 23:51
          Mój synek miał 4 miesiące i ważył 10,5 kg 😅 Miał cellulit na policzkach. 🥨
          • mikams75 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 10:42
            A kiedy zaczął się przemieszczać? Bo z moich obserwacji - dzieci drobne zaczynają wcześniej, bo im łatwiej.
            • thank_you Re: Raczkowanie. 25.06.24, 11:08
              Zupełnie nie pamiętam, musiałabym zajrzeć do książeczki zdrowia, tam mam zapisane wszystkie jego postępy, ale na pewno jak miał 7,5 miesiąca to czworakowal, bo kojarzę taki jego obraz w trakcie świąt. Czy zacząl robić to dokładnie wtedy czy przed - nie pamiętam.

              Pamiętam za to, że te 10,5 kg ważył potem jak miał rok, a jak dwa to chyba 12. Właściwie rosl tylko wzdluz.
              Pierwsze kroki postawił jak miał 10 miesiecy i 3 tygodnie ale chyba uznał, że to przesada i faktycznie, samodzielnie chodzić zaczął jak miał prawie 14.

              Ja też byłam solidnej masy i zaczęłam chodzić po roku, wczesniej nie miałam takiej potrzeby, za to w odróżnieniu od wszystkich moich dzieci bardzo wcześnie mówiłam. Zdecydowanie ciężko jest rozruszać taką masę. tongue_out.
    • eliszka25 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:06
      Nie martwiłabym się. Moje dzieci stosunkowo późno raczkowały i chodziły. Jeszcze w normie, ale stosunkowo późno. Starszy najpierw czołgał się na brzuchu, potem przemieszczał na tyłku, a dopiero na końcu raczkował. Młodszy długo czołgał się tyłem, zanim załapał raczkowanie. Co chwilę wyciągałam go spod komody czy kanapy, pod którą wcisnął nogi i tyłek 😄

      Nie ma powodu do paniki. To dopiero 9 miesięcy, jeszcze będzie raczkować.
    • berdebul Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:09
      Skonsultuj, albo Cię uspokoi ze się nic nie dzieje, albo wylapiecie wcześnie. Raczkowanie jest bardzo ważne.
    • anilorak174 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:09
      Najstarszy nie raczkował. Najpierw się czolgal, a potem zaczął wstawać i poszedł w wieku 11mcy. Obecnie to zdrowy pelnoletni już facet.
      Pozostała dwójka raczkowała.
      • husky_cat Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:48
        A u nas odwrotnie, najstarszy raczkowal, właśnie zaczął mając około 9 miesiecy.
        Obie młodsze od razu zaczęły chodzić, podobno tak się czasem zdarza w przypadku młodszych dzieci, naśladują te starsze
    • angazetka Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:09
      Raczkowała. Najpierw sunęła jak wąż, potem raczkowała, potem w dwa tygodnie zaczęła biegać.
      Ale teściowa wspomina, że mój mąż nie raczkował, od razu zaczął chodzić.
    • afro.ninja Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:10
      Pewnie,.ze idz do fizjoterapeuty. Łatwo dziecko mauczyc raczkowania.
    • towarzyszka_leila Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:13
      Spokojnie, ma czas. Mój młodszy późno zaczął raczkować (11 mcy) i późno chodził- 15 mcy i nie ma żadnej dysgrafii, ani innych dys. Za to jego brat raczkował jak szalony od 7 mca przez prawie 5 mcy i wszystkie egzaminy pisał na kompie, bo nie sposób przeczytać jego odręcznego pisma. Także wiesz- ludzie nie są z jednej wytwórni.
    • wrzosanna Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:15
      Ja obydwoje dzieci zachęcałam do raczkowania, bo sami jakoś się nie rwali. Wg mnie nie warto czekać, są ćwiczenia na youtube.
    • ichi51e Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:15
      Skonsultować. Brak raczkowania to jest znak i są na to łatwe ćwiczenia. Osobiście najbardziej polecam od razu wizytę u neurologa dziecięcego ale nie dlatego że coś nie tak tylko że on się w przeciwieństwie do pediatry na tym zna.
      Rozłoży kocyk przebada dziecko przez zabawę i pokaże ci jak się bawić albo powie co w zabawie. Tc może niechcący robicie źle.
      W Warszawie Kapusta Mijal w luxmedzie. Nie wiem czy jeszcze pracuje. Dość nieprzyjemna dla rodzica ale dla dziecka delikatna do sedna itd
      • hasty Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:19
        Nie raczkowała.
      • towarzyszka_leila Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:27
        Kapusta to imię czy nazwisko?
        • ichi51e Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:19
          A jak myślisz?
          • towarzyszka_leila Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:53
            Już nie myślę, sprawdziłam ją. Opinie ma skrajne.
            • ichi51e Re: Raczkowanie. 24.06.24, 23:00
              Tak jak napisałam ona jest nieprzyjemna dla rodzica dosyć ale jak przechodzi do dziecka to jest inny człowiek
      • thank_you Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:27
        To może być prognostyk „xxx” problemów przyszłości, jak wszystko, co świadczy o nieprawidłowym rozwoju - np. wyżynanie się zębów w nieodpowiedniej kolejności, pomijanie etapów rozwoju itp.
        Oczywiście nie zawsze musi to coś oznaczać, ale lepiej dmuchać na zimne i trzymać rękę na pulsie.
    • primula.alpicola Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:20
      Tak, raczkowały. Tak, konsultować, ravzkowanie jest ważne, i są sposoby żeby dziecko tego nauczyć.
    • shmu Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:22
      Kładziesz ja na brzuszku? Podnosi głowę? Podnosi się na czworaka? Potrafi się przewrócić z brzucha na plecy i odwrotnie? Jak jest na brzuchu to się kręci w kółko, odpycha do tyłu, czy po prostu leży na brzuchu?
    • wkswks Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:25
      Syn długo się czołgał. Zaczął raczkować gdzies miedzy 8 a 9 miesiącem. Córka córka się kulała zanim zaczęła raczkować. Raczkowała w wieku 7 miesięcy a samodzielnie zaczela chodzić dopiero w wieku 14 miesięcy. Nie ma jednego szablonu. Niektóre dzieci nie raczkujà i nie musi to oznaczać dys.
      • szeptucha.z.malucha Re: Raczkowanie. 25.06.24, 06:54
        Ale raczkowanie działa korzystnie na rozwój koordynacji, szczególnie wzrokowo-ruchowej, współpracę obu półkul mózgowych, wzmocnienie mięśni tułowia. Przeskoczenie tego etapu zwykle dyskretnie daje o sobie znać.
        Oczywiście, da się z tym żyć ale jeśli można pomóc wykształcić umiejętności i zapobiec ewentualnym wadom postawy prostymi ćwiczeniami, to chyba warto.
    • feniks_z_popiolu Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:29
      Nie raczkowała wcale. Od siedzenia czy leżenia przeszła do chodzenia przy oparciu sofy, przy ścianach. 8 -9 miesiąc. Pediatra twierdził, że to niezbyt częste ale ciągle w granicach normy.
      • babcia47 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 17:19
        Tak samo bylo w przypadku córek mojej kuzynki. Każda z dziewczynek byla bardzo pulchnym dzieckiem i jezeli juz to przemieszczały się na siedząco na papierze pomagając sobie raczkami i pidpychajac jedna z nóżek. Zqczely chodzić dosc późno ale większe dzieci tak to maja. Moji synowie poszli samodzielnie tuz po skończeniu 10 miesięcy. Zaczynali raczkować majac ok 6,5 a potem bylo chodzenie przy meblach z podpórką. Mieszkanie specjalnie przemeblowywalam tak by się o coś nie uderzyli ale mogli prawie cały pokój obejść chwytając się mebli. Gdy przyszedł czas puścili sue i poooszli
    • eliszka25 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:33
      Dobra, przeczytałam wątek i się jeszcze raz dopiszę. Szczerze mówiąc trochę mnie zdziwiła ilość wpisów mówiących, żeby „uczyć” dziecko raczkować. Jeśli dziecko nie jest gotowe, to może z tego być więcej krzywdy niż pożytku. Jeśli cię to uspokoi, to skonsultuj, czemu nie, ale z fizjoterapeutą czy neurologiem, nie z filmikami z yt. Twoje dziecko ma 9 miesięcy, czyli cały czas mieści się pod tym względem w normie i nawet jak zacznie raczkować około roku, to to nadal będzie w normie. W tym wieku 3-4 miesiące, to jest ogrom czasu i wszystko może się wydarzyć. Ważne jest, jak twój maluch zachowuje się położony na brzuchu. Jeśli obraca się wokół własnej osi, potrafi przekręcić się na brzuch i z brzucha na plecy, próbuje pełzać, podnosi głowę opierając się na rękach, to właśnie przygotowuje się żeby wystartować z raczkowaniem.

      Konsultacja ze specjalistą nie zaszkodzi, ale moim zdaniem nie ma co panikować.
      • hrabina_niczyja Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:02
        Na brzuchu właśnie nie bardzo lubi leżeć. Kładziemy się z nią i bawimy w podnoszenie na rękach, pelzajac, a nawet raczkujemy. Mała nie pełza, bo nie. Resztę potrafi. Siada wtedy i patrzy na nas jak na obce zjawisko. Przemieszcza się wyłącznie siedząc i posuwając pupą. A i to niechętnie. Za to bardzo szybko zaczęła siadać, głowa jeszcze się kiwała, a ta już siadała. Byliśmy wtedy u neurologa, nie stwierdził nic niepokojącego. Na razie nie panikuje, ale też nie chciałabym czegoś przeoczyć. Może faktycznie dla własnego spokoju umowie nas do fizjo i zobaczymy co powie. Aha i dziecko nie pełza, nie raczkuje, ale coraz częściej siedzi i podpiera się rączkami, jakby chciało wstać do pionu tylko nie może. Często też siada na jednym pośladku i noga próbuje się odepchnąć do wstania. Wygląda trochę tak jakby już chciała wstać i iść. Bardzo się wtedy denerwuje, ale wytrwale ćwiczy.
        • shmu Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:07
          To całkiem normalne,córeczka mojej koleżanki tak robiła. Nie raczkowała,ale poruszała się na pupie. Pamiętam z wykresów, że to norma, ale nie mogę ich znaleźć.
        • eliszka25 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:12
          Wiadomo, że nie chcesz niczego przeoczyć. Mój starszy syn też najpierw przemieszczał się na tyłku, a dopiero potem zaczął raczkować. Młodszy długo nienawidził leżenia na brzuchu. Do tego stopnia, że bardzo szybko opanował obracanie się z brzucha na plecy. W efekcie nie dało się go ułożyć na brzuchu, bo momentalnie się obracał i był z tego powodu szczęśliwy niczym świnka w błotku.

          Jeśli cię coś niepokoi, to jak najbardziej skonsultuj. Choćby dla świętego spokoju.
        • shmu Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:24
          Większość dzieci na początku nie lubi leżeć na brzuszku. Mi fizjo poradziła kłaść na brzuchu często, ale krótko. Jak syn wypracował mięśnie, to nie chciał inaczej i jeździł tylko tak w wózku. Potem nauczył się przekręcać sam i potem raczkować. Motywacja była duża (co jest normalne). Twoja córka wypracowała inny sposób, żeby nie patrzeć w sufit, tylko na ciekawsze rzeczy, w dodatku też sposób przemieszczania, więc ma mniejszą motywację, żeby przemieszczać się na brzuchu.
          Ja bym spróbowała kładzenia na brzuchu (krótko, ale kilka razy na dzień), zamiast sadzania, przez dzień, dwa, i zobaczysz, czy coś się zmieni. Skonsultować z fizjo możesz, choć jak pisze Włoszka, wszystko jest na razie w normie.
          • skumbrie Re: Raczkowanie. 25.06.24, 10:29
            >Większość dzieci na początku nie lubi leżeć na brzuszku.

            Raczej te, które mają problemy z napięciem mięśniowym.
            • memphis90 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 19:53
              Nie, raczej wszystkie. Głowa ciężka, naczepa za lekka, nos w podłożu…
        • hanusinamama Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:35
          Zadeczkuje smile Poszłąbym do neurologa dla spokoju.
          I polecam odcinek Bobo wyścig - bajka Bluey. Swoją drogą chyba najmądrzejsza bajka dla dzieci
        • skumbrie Re: Raczkowanie. 25.06.24, 10:29
          >Aha i dziecko nie pełza, nie raczkuje, ale coraz częściej siedzi i podpiera się rączkami, jakby chciało wstać do pionu tylko nie może. Często też siada na jednym pośladku i noga próbuje się odepchnąć do wstania. Wygląda trochę tak jakby już chciała wstać i iść. Bardzo się wtedy denerwuje, ale wytrwale ćwiczy.

          Szukaj tego fizjo raczej szybko niż na spokojnie.
        • babcia47 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 17:22
          Tak właśnie, na pupie przemieszczały sie moje siostrzenice. Dzis są dorosłymi kobietami bez żadnych wad
        • memphis90 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 18:11
          >Za to bardzo szybko zaczęła siadać, głowa >jeszcze się kiwała, a ta już siadała.

          Co masz na myśli pisząc „siadała” kiedy „głowa się kiwała”? Siadanie samodzielne odbywa się z pozycji czworaczej w wysokim podporze, więc je ma opcji, żeby „siadało” dziecko, które nawet nie stabilizuje głowy. Masz pewnie na myśli podciąganie za rączki, ale szczersze - to był błąd, żeby podciągać za ręce i sądzać dziecko, które nie stabilizuje głowy, bo w ten sposób wzmacnia się nieprawidłowe odruchy i napięcia mięśniowe.
          • babcia47 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 20:02
            Moje siadały x pozycji przekręconej na boczek ale glowke trzymały juz dawno stabilnie a wcześniej bez problemu przekrecalu sie z brzuszka na plecy i na boczki , próbowały się podciągać sięgając po cos łapką
      • kafana Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:21
        Przeczeciez to nie są ćwiczenia typu ciagam za ręce tylko zachęty aktywizacja
        • ichi51e Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:23
          I też pokazują właśnie czego NIE robić…
          • memphis90 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 18:12
            Np. nie podciągać za rączki i nie sadzać dziecka z niestabilną głową…
    • katriel Re: Raczkowanie. 24.06.24, 21:55
      Moi raczkowali, długo (bite pół roku, od 7 do 13 msc) i z dużym upodobaniem, także po schodach w górę i w dół.
      Za to nie siadali, bo chyba uważali siedzenie za nudne (?) - a twoje siada.
      Raczkowanie bardzo korzystnie wpływa na rozwój, więc fajnie by było, gdyby dało się to twoje też zachęcić do raczkowania, ale wydaje mi się, że ma jeszcze czas. Może np. raczkować przez dwa tygodnie w 13 miesiącu życia, i to ciągle jest w normie i pozwala skorzystać z dobrodziejstw raczkowania.
      Skonsultować można, ale nie panikuj.
      • hrabina_niczyja Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:03
        Moje siada, siedzieć zaczęła za wcześnie. Za to chodzić nie chce.
        • anilorak174 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 06:21
          Starszy, ten nie raczkujacy, nie siadał i nie siedział. Posadzony przechodził od razu do czolgania, a nastepnie wstawał. Siedzieć nauczył się po chodzeniu.
    • princy-mincy Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:07
      Starsza zaczęła raczkować w wieku 8 m-cy, tydzień później zaczęła sama siadać i wstawać. Pierwsze samodzielne kroki równo w pierwsze urodziny.
      Młody zaczął raczkować chyba z tydzień przed ukończeniem 7 miesiąca ale przyjmowal często postawę niedźwiedzia. To było nie do końca jak być powinno, pomogła wizyta u osteopaty. Zaczął chodzić 6 tyg przed ukończeniem roku.
      Syn kuzynki zaczął raczkować jako 10 miesięczniak i choć nauczył się chodzić w wieku ok 14 m-cy to wyraźnie preferował raczkowanie aż do ok 18 miesiąca - raczkował szybciej niż chodził a chodził głównie poza domem, np na placu zabaw
      Jeśli Ciebie niepokoi, że córka nie raczkuje to idź z nią do fizjoterapeuty dla świętego spokoju.
    • marianna211272 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:15
      moi raczkowali krotko bo w okolicach 10 miesiecy chodzili. U najmlodszego przy orzeczeniu dysgrafi bylo pytanie o raczkowanie ,skonsultowalabym
      • anilorak174 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 06:22
        Moj najmlodszy, raczkujacy na potęgę ma wlasnie podejrzenie dysgrafii.
        • little_fish Re: Raczkowanie. 25.06.24, 09:17
          Moi obaj raczkowali, obaj po kilka miesięcy i obaj mają dysgrafię 😁 także nie zawsze raczkowanie "pomaga" 😉
    • kafana Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:18
      Konsultować i aktywizować do raczkowania.
    • trut_u Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:19
      Moje raczkowały dopiero w 11 miesiącu. Ale jak coś niepokoi, to lepiej skonsultować, niż czekać. Dodam, że raczkowanie nie jest tak ważne samo w sobie, ale ruch naprzemienny. Jedno z moich dzieci bardzo krótko raczkowało, ale za to bardzo sprawnie pełzało, zmieniając ręce. I to było OK, jeśli chodzi o rozwój. Może Twoje też tak pełza?
    • wapaha Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:23
      Raczkowanie jest ważne-jeśli nie chce na lądzie,zapisz na basen, mimowolne ruchy naprzemienne w innym środowisku w obciążeniu bez ograniczeń (podłoga) mogą do tego zachęcić.
      Jest to ważne w kształtowaniu się połączeń nerwowych istotne dla motoryku koordynacji
      • thank_you Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:30
        Zgadza się, a im młodsze dziecko tym lepiej czuję się w środowisku wodnym.
      • hrabina_niczyja Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:38
        O właśnie basen. Dzięki. Nawet już nie o raczkowanie, a dla oswojenia z wodą. Jeszcze nie praktykowałam kurde.
        • eliszka25 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 23:04
          O racja, też polecam basen. Chodziłam z obydwoma chłopakami. Maluchy to lubią i bardzo dobrze wpływa na rozwój.
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:24
      Moi obaj nie raczkowali, zaczęli stawać przy meblach od ok 7-8 miesiąca, potem łazić przy meblach a w wieku 13 m-cy każdy z nich zrobił
      Pierwszy samodzielny krok bez trzymanki. Fazy raczkowania nie mieli
    • mava12 Re: Raczkowanie. 24.06.24, 22:32
      jedno moje dziecię w ogóle nie raczkowało. Jakoś tam się czołgał czy przemieszczał na tyłku ale nie raczkował. Kiedy "przyszedł czas" to syn chodził przy ścianach (podpierał/przytrzymywał się rączkami), aż któregoś razu puscił się ściany i juz tak mu zostało.
      Syn zaczął chodzić przy tych ścianach, po skończeniu roku. Akurat pamiętam bo wtedy przeprowadzilismy się do nowego (własnego) mieszkania i to tam latał przy ścianach.
      Za to drugi syn raczkował ale też nie jakoś długo, ale już szczegółów nie pamietam.
    • fogito Re: Raczkowanie. 24.06.24, 23:39
      Mój nie raczkował wcale. Zaczął chodzić zanim skończył 10 miesięcy.
      • kubek0802 Re: Raczkowanie. 25.06.24, 07:22
        Nie raczkował wcale. Czołgał się za to profesjonalnie i szybko i znajomy wojskowy żartował że na instruktora go do jednostki weźmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka