emilly4 19.09.07, 13:41 www.wiktor.netoh.pl/wplaty.html Wplacajcie ile mozecie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adellante1 Re: Pomoc dla Wiktora!!!! 19.09.07, 19:26 Nazwijcie mnie jak chcecie. Moim zdaniem dopóki te wszystkie gnojki "na górze" beda widziały ze ludzie na wszystko co związane jest z leczeniem innym niz wypisanie recepty sami zbierają pieniadze, zrzucają się co roku w milionowych kwotach na sprzet medyczny nigdy nic nie zmienią. Bo po co? Po co wysupłac z budżetu pieniadze na pomoc komukolwiek skoro ludzie sami się opodatkuja? Klinikom MSWiA lecznicom rządowym nic nie brak, tam nie ma limitów, terminów, braku łóżek, niemozliwych, nierefundowanych...... Dlatego jestem przeciw. Ludzie którzy mnie znają osobiście i na codzień, wiedza że pomogę, że zawsze mozna mnie wyciagnąć w razieco o kazdej porze dnia i nocy z łóżka (chyba ze nie jestem w swoim ;P ) i pomogę. natomiast nie wpłacam żadnym fundacjom, nie daję na WOŚP.... Dlatego . Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Pomoc dla Wiktora!!!! 19.09.07, 20:32 Wszystko to może i racja, tylko pomyśl czy taka argumentacja trafiła by do Ciebie jako do rodzica takiego dziecka - że twoje dziecko musi cierpieć by za 2-10 lat ktoś to w końcu zrozumiał, chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
adellante1 Re: Pomoc dla Wiktora!!!! 19.09.07, 20:47 No na pewno nie! To naprawdę dla ludzi oczekujacych pomocy wiele znaczy, kazdy najdrobniejszy gest. I nie wolno ich tej nadzieji pozbawiać!! Dla nas, którzy pomagaja to takie kupowanie odpustów XXi wieku... Kupujemy sobie spokój sumienia. Poniekąd. Ja raczej staram się pomagac tym z najbliższego otoczenia. W różny sposób. Aczkolwiek los bywa mściwy. Kiedyś znałem chłopaka z totalnej patologii. Miał 15 lat alkohol, trawka kleje to była codzienność. Starzy chlali na umór. Miałem wtedy 19 moze 20 lat. jakoś zaprzyjaźniłem się ze smarkaczem, zaczął robić zawodówkę, zmuszałem go do nauki, lałem (dosłownie) za wagary. W końcu namówiłem zeby zmienił profil nauczania z rzeźnika na kucharza, zeby zrobił kursy i wkręcił sie na kucharza okrętowego. Jaki byłem dumny gdy dowiedziałem się że robi kolejny kontrakt pod norweska banderą za cooka... Zmyła go fala gdzieś na morzu północnym, do dzisiaj nie znaleźli ciała. Na cmentarzu w Darłowie jest tylko mała symboliczna tabliczka z jego nazwiskiem. Gdyby był rzeźnikiem pewniw byłby nim do dziś. A tak zjawiam się u niego raz na jakiś czas i słuchamy razem 51 TSA..... Nie lubie pomagać. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Pomoc dla Wiktora!!!! 20.09.07, 09:29 Los bywa przekorny. U mnie pomaganie rodzinie, znajomym często obraca się przeciwko mnie. Jak powiedziałem kumplowi że jego dziewczyna go zdradza to długo mnie unikał i prawie straciłem najlepszego kumpla- mimo że ona się przyznała. Jak broniłem znajomego na imprezie szkolnej przed ochroniarzami którzy go lali, to prawie mnie ze szkoły wyrzucili. Jak straciłem dużo czasu na naukę obsługi komputera i potem na kilkanaście napraw u dzieci kuzyna- nie wziąłem za to nic, bo rodzina- tak później jak kuzyn robił mi w domu drobną rzecz, zdarł ze mnie okropnie. No i oczywiście jak tydzień w tydzień tracę parę godzin by rozliczyć sklep brata, tak niedawno dostałem opie..bo zapłaciłem w tym sklepie kartą za mniej niż 15 pln Miałem już tego nie robić ale oficjalnie jest to działka mojej mamy więc ona mnie ubłagała - bo jej szkoda czasu. A gdy potrzebujemy by zajęła się nam czasem dzieckiem, wszystko jest ważniejsze od niego i gdy naprawdę bardzo się nudzi wtedy łaskawie chwilę się nim zajmie "ale nie dłużej niż półtorej godziny". Przykładów można by mnożyć. Najbardziej rozpie.. mnie mama i brat bo oni nawet nie proszą o pomoc, oni drążą i krążą koło tematu tak bym ja się domyślił i by propozycja pomocy wyszła ode mnie, później nawet nie trzeba mówić "dziękuje" bo przecież sam chciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
robzrad Re: Pomoc dla Wiktora!!!! 19.09.07, 20:59 A ja odwrotnie: uważam, że Ci "na górze" powinni przestać wydzierać ludziom pieniądze, które potem wydają na limuzyny, własne kliniki i stada przydupasów. Wtedy _zdecydowaną_ większość ludzi mogłoby się dobrowolnie ubezpieczać i leczyć w konkurujących ze sobą szpitalach. A tym którzy sobie nie radzą, pomogliby inni, bo ludzie mają w sobie naturalną chęć pomagania - jakaś pochodna instynktu stadnego pewnie. Natomiast powszechność takiego myślenia jak Twoje, zwalanie wszystkiego na rząd, chorymi opiekować ma się rząd, starymi opiekować ma się rząd, biednymi opiekować ma się rząd, powoduje, że ludzie mają się nawzajem w d... , każdy żyje jak na bezludnej wyspie, możesz zasłabnąć na ulicy i nikt do Ciebie nie podejdzie (pewnie rząd powinien). Ja tam jestem za takimi akcjami, choć wolałbym nie być okradany pod pozorem "składki zdrowotnej". Odpowiedz Link Zgłoś
adellante1 Re: Pomoc dla Wiktora!!!! 19.09.07, 21:10 >>>choć wolałbym nie być okradany pod pozorem "składki zdrowotnej".<<< Toteż własnie o to mi idzie. Miliony tona w worku bez dna nazywanym ZUS, kasy chorych, teraz jakis tam NFZ.... Nikt nigdy tak naprawde nie rozliczył tych pieniedzy. Pamietacie wielka wojne o wprowadzenie podatku drogowego do cen paliw? Jak wyliczyli ilez to km rocznie nowych dróg się z tego zbuduje? Gdzie one sa pytam się? Gdzie sa szpitale? gdzie konstytucyjne prawo do opieki zdrowotnej? Można pozwolić szaremu obywatelowi zdechnąć ( bo umiera się godnie) na korytarzu szpitalnym bo nie niesie to za sobą zadnych konsekwencji... Bo państwo jako takie jest bezkarne, bo lekarze w tym kraju nie moga być pozwani bez zgody Izby Lekarskiej... Odpowiedz Link Zgłoś