jennygeenie
23.03.11, 12:59
witajcie,
Jestem mama 2,5 miesiecznej coreczki (ur.05.01.2011) - dlugo wyczekiwanej :-)
Oczywiscie moje wyobrazenie o karmieniu (jesli nie o calym macierzynstwie) bylo bardzo idealistyczne - z zalozenia chcialam karmin tylko piersia min. pol roku bo tyle sie naczytalam, ze to najlepsze dla dzidzi. No i oczywiscie wydawalo mi sie, ze karmienia piersia beda idylla - chwila wytchnienia i ukojenia dla dzidzi i mamy. ale ostatnio zaczynam miec watpliwosci...
Na poczatku problem byl tylko z karmieniami wieczornymi - krzyk, prezenie, lapczywe lapanie piersi i gwaltowne wypluwanie, a potem mala szalennczo znowu szukala cycka i tak w kolo. podejrzenie: zbyt szybki wyplyw pokarmu, kolki.
Miesiac stosowalam espumisan, probowalam herbatke koperkowa - rezultaty niezauwazalne. oczywiscie codziennie kilka razy masaz brzuszka, kladzenie na brzuszek, nawet drzemka w dzien na brzuszku pod moim nadzorem, bo inaczej mala wybudza sie maksymalnie po 20-30 minutach. Cieple pieluchy na brzuch, suszarka, odkurzacz itp :-) no i mala jest prawie ciagle noszona w pionie (tylko tak lubi - inaczej krzyk) - tak wiec masaz brzuszek o brzuszek, ciepelko itp korzysci noszenia.
Niestety od ok.3 tyg. problem jakby sie nasila. Wlasciwie juz wszystkie karmienia w dzien koncza sie krzykiem, wyginaniem, napietym brzuszkiem. Mala wybudza sie tez z placzem (zwlaszcza miedzy 4 a 6 rano) - wyglada mi na to, ze coraz bardziej mecza ja gazy i kupki. A zwlaszcza gazy ma chyba coraz bardziej bolesne, bo nawet jak ja nosze to poplakuje lub krzyczy. Przy jedzeniu najczesciej krzyczy i placze kiedy jednoczesnie slychac glosne bulgotanie/burczenie/przelewanie sie w brzuchu. Czesto ja odbijam - jak krzyczy przy karmieniu to przerywam karmienie, odbijam, nosze, uspokajam i probujemy dalej. Najlepiej karmi sie ja na spiocha - ale to udaje sie na ogol tylko 1-2 razy w dzien i w nocy.
Dzis bylam u pediatry i niepokojace ma ostatnie przyrosty - ostatni miesiac tylko 450g, a ostani tydzien tylko 50g ... :-(
Pediatra zalecil dokarmiac raz dziennie (na noc) mlekiem NAN HA i sprobowac jeszcze 3xdziennie po 15 kropli SabSimplex.
Az sie poplakalam na wizje dokarmiania... ale tak sobie mysle, po co ma sie Malutka meczyc... i do tego ma pewno podwiadome negatywne uczucia w stosunku do mnie, bo jak tak krzyczy i placze przy karmieniu to patrzy na mnie z takim wyrzutem i blaganiem jakby pytala dlaczego jej zadaje taki bol... az mi sie plakac chce na jej widok.
Juz sama nie wiem. Niby z tygodnia na tydzien powinno byc lepiej, bo uklad pokarmowy dojrzewa, a tu coraz gorzej... szczegolnie to bulgotanie podczas jedzenie, krzyk i gazy. I male przyrosty.
waga urodzeniowa 05.01. - 3520 / 59cm
przy wypisie 08.01. 3210
w osrodku 22.02. 4750 / 15.03. - 5150 i 67 cm !?! / 23.03. 5200 :-(