Bolesność brodawki

IP: *.play-internet.pl 18.06.15, 22:33
Od kilku dni leczę antybiotykiem zastój prawej piersi. Zaczęło się od tego, że dosłownie cała mnie bolała i pokarm nie chciał wypływać, a potem po mocnych masażach lekarza i położnej został tylko w górnej partii, gdzie pierś się zaczerwieniła. Teraz po zaczerwienieniu nie ma śladu i u góry pierś po karmieniu jest tylko trochę twardsza, ale...
od początku zastoju przystawianie jest masakrycznie bolesne, a ból po pewnym czasie staje się tylko trochę mniejszy. Dopiero dzisiaj zorientowałam się, że nie boli sam sutek, ale cała brodawka, pod którą wyczuwalne są stwardnienia. Żadnych białych plam nie widać, tylko zropiałą rankę po bardzo intensywnych karmieniach. Jak mogę to doleczyć? Jestem już tym wyczerpana i boję się przed karmieniem chorą piersią.
    • Gość: Yumemi Re: Bolesność brodawki IP: *.9-3.cable.virginm.net 18.06.15, 23:41
      Po pierwsze - piersi sie absolutnie nie masuje - to moze wręcz pogorszyć stan.. Mozna jedynie delikatnie głaskać od nasady ku brodawce.

      Pytanie przede wszyskim o to jak dziecko ssie? Ile ma? Jak przybiera? Czy ssie smoczki czy tylko piers? Czy ktos korygował technikę ssania?
      Czy dziecko często ssie? Przystawiasz regularnie do chorej piersi?
      • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 01:53
        Te masaże to zalecenie ginekologa ze szpitala i położnej, chociaź i tak bałam się je wykonywać .

        Synek ma 6,5 tygodnia. Kilka polożnych potwierdziło prawidłowe przystawianie i technikę ssania, a sam zastój to chyba wina ucisku na piersi.

        Przystawiałam go częściej do chorej piersi do przedwczoraj jak już zaczerwienienie zniknęło i od tej pory powoli wracałam do normalnego trybu karmień. Je ok. 11-12 razy dziennie.

        Smoczek podaliśmy na krótko kilka razy - ostatni raz jakieś 2 tygodnie temu. 2-3 razy dostał małą porcję mm - ostatni raz jak miał 3 tygodnie.
        • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 01:59
          Od początku synek ładnie przybiera. Ostatnio był ważony 2 tygodnie temu kiedy przez 10 dni przybrał 400 g. Dodam, że to nie pierwszy zastój przy nim i przy starszej córci też były takie problemy, ale ten zastój jest najmocniejszy i najdłużej trzyma. Poza tym, teraz po raz pierwszy wyczuwam nieco twardsze miejsca pod samą brodawką.
          • mad_die Re: Bolesność brodawki 19.06.15, 08:34
            Nigdy więcej juz nie masuj piersi, bo krzywdę sobie zrobisz.
            Czy dziecko ssie tak:
            nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=124:good-drinking&catid=6:video-clips&Itemid=13
            Czy dostawiasz tak:
            nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
            Twarde miejsca:
            - pozbedziesz sie ich karmiac tak, aby broda dziecka była na tych miejscach - czyli karmisz w róznych pozycjach
            Bolesność:
            - weź nurofen lub ibuprofen, połóż się do łóżka, odpoczywaj i karm - kilka godzin odpoczynku i karmienia powinno pomóc
            • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 08:59
              Przystawiam tak jak na fotkach i synuś robi rybi pyszczek. Dolna warga jest wywinięta, a górna chwyta większość brodawki. Zgrubienia są w górnej partii, więc nie mam jak przystawić bródką w tym kierunku, więc czasem karmię spod pachy.

              Już 3 dni brałam paracetamol za zaleceniem ginekologa. Już miałam tryb karmienia prawie non stop od niedzieli. Teraz to już końcówka dolegliwości, tyle że ból przy przystaniu jest okropny. W poniedziałek idę na USG piersi, aby ją skontrolować.
              • mad_die Re: Bolesność brodawki 19.06.15, 09:31
                W takim razie popraw dostawianie:
                - to broda ma wiecej piersi zgarniac
                - sutek wycelowany w górne podniebienie

                Jesli zgrubienie jest w górnej czesci piersi to karmisz w niestandardowych pozycjach, czyli dziecko na łózku na plecach, Ty nad nim. Albo dzieci dostawione zza ramion/pleców (przez tate, partnera) i ssie piers "do góry nogami" - tez na lezaco wychodzi. Pomysl JAK moglabys dostawic, zeby twarde miejsce wyladowalo pod broda dziecka.

                Paracetamol to mało, ibuprofen działa lepeiej.
                Ból przy dostawianiu mija w trakcie karmienia?
                • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 11:16
                  Zazwyczaj podczas całego karmienia jeszcze trochę bolało, ale sądziłam, że to przez poraniony sutek, który jednak non stop był podrażniany. Ale jednak jak przystawiam w taki sposób, bez chwytu papierosowego i starając się, aby pod bródką było więcej uchwyconej brodawki, jest lepiej. Samo przystawienie bolało, ale bardzo krótko a większość karmienia była prawie bezbolesna tylko był taki mały dyskomfort.
            • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 09:11
              Przystawiając stosuję chwyt papierosowy. Mam małe piersi i chcąc przystawić dziecko innym chwytem, musiałabym to robić w pozycji krzyżowej. Czy to ma duże znaczenie, jeśli dzięki obu sposobom uzyskam ten sam efekt w postaci takiego samego uchwycenia piersi?
        • Gość: Yumemi Re: Bolesność brodawki IP: *.9-3.cable.virginm.net 19.06.15, 08:55
          Masaże zalecano dawno temu kiedy nie było wiadomo jak delikatna na tym etapie jest piers i jaka krzywdę moze to wyrządzić. Nie masujemy piersi.
          Smoczkow wiecej nie dawaj - skup sie na prawidłowym przystawianiu. Napisz dokładnie jak trzymasz przy piersi, gdzie reka etc
          • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 09:04
            A jakie dokładnie mogą być skutki masażu?

            Karmię głównie w pozycji klasycznej. Synka układam na fasolce tak, aby był brzuchem skierowany do mojego. Czasem przybiera pozycję bardziej na plecach i wtedy podczas jedzenia ma lekko odwróconą głowę w kierunku piersi. Na zgięciu ręki opiera głowę na wysokości swojego ucha.
            • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 09:14
              Mając tak przygotowanego synka przy prawej piersi, lewą ręką chwytam ją a synka przystawiam przyciągając do siebie ramię.
            • yumemi Re: Bolesność brodawki 19.06.15, 11:53
              Skutki masazu moga byc takie same jak ucisku na piers - czyli pogorszenie objawow, uszkodzenie tkanki, etc.
              Co do trzymania przy piersi - wiece powinno byc dolnej otoczki w buzi dziecka niz gornej - z tego co opisujesz mam wrazenie ze trzymasz dziecko za daleko od siebie - na pewno nie powinno byc nawet blisko do pozycji na plecach.
              Najlepiej to sobie wyobrazic na lezaco - karmisz lezac na boku, dziecko tez na boku, brzuszek dziecka wprasowujesz w swoj - wtedy dziecka broda wciska sie w piers i automatycznie wiecej dolnej otoczki jest w buzi.
              Na kolyske - na probe na stojaco czasem pomaga - np karmiac z prawej piersi, dzieci lapiesz lewa dlonia u nasady szyi (nigdy za glowe), przedramie wzdluz plecow i takim jednym ruchem lewa reka nakladasz dziecko na prawa piers - dziecko ma brzuszek bezposrednio wklejony w Twoj - tak ze mogloby przyjac ksztalt litery C owijajac sie wokol Ciebie. Tak blisko ma byc. Broda wklejona w piers.
              • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 18:37
                Udało mi się w ostatniej chwili zarejestrować na USG jeszcze dzisiaj. Okazało się, że tam gdzie wyczuwałam zgrubienia nie ma już zastoju tylko gruczoł jest nieco zbity i ponoć z czasem sam się rozejdzie. Aczkolwiek z każdym karmieniem ten pełniejszy obszar u góry piersi staje się minimalnie mniejszy.

                Dzięki Waszym radom udaje mi się go przystawić prawie bezboleśnie, chociaż jeszcze nie za każdym razem. Mam nadzieję, że teraz wystarczy doleczyć ten poraniony sutek i że na tym zakończą się nasze problemy z kp.
                • Gość: Martha Re: Bolesność brodawki IP: *.play-internet.pl 19.06.15, 18:38
                  Jutro jeszcze mam wizytę położnej, więc już na spokojnie sobie o wszystkim porozmawiamy.
Pełna wersja