Dodaj do ulubionych

Dieta - jak długo?

IP: *.* 08.03.02, 13:17
Mam pyatnie o dietę: pani doktor zaleciła mi "profilaktyczne" odstawienie mleka, jajek, nabiału w ogóle. Nie bardzo mam ochotę zostać bezzębną i łysą mamą bliźniąt - żarłoków, więc oczywiście trochę oszukuję... jem regularnie serek, czasem jajka. U moich dzieci nie zaobserwowałam żadnych objawów alergii. Mają teraz 3,5 miesiąca. Pytanie: ile czasu mam jeszcze udawać z tą dietą??? Jeśli i tak się nic nie dzieje, to czy należy się bać, że stanie się teraz lub później? PozdrawiamasiaT
Obserwuj wątek
    • Gość: Kachna29 Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 08.03.02, 15:08
      Ja się ograniczałam z tym produktami przez ok. 6 tygodni. Potem nie wytrzymałam i zaczełam stopniowo wprowadzać nowe rzeczy. Teraz jem wszystko, a Filipkowi nigdy nic nie było (odpukać tfu, tfu)
      • Gość: alinal Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 08.03.02, 17:13
        Tez się Asiu nad tym zastanawiam. Ja co prawda jem nabiał i jajka i bardzo Cię podziwiam i wszystkie mamy, które musiały te produkty odstawić, ale dieta karmiących nawet z nabiałem, skutecznie zniechęca do jedzenia. Szczerze mówiąc to ja sobie za bardzo nie wyobrażam co sie je jeśli nie można jeść nabiału.Co ciekawe, mówiła mi koleżanka mama zamieszkująca w holandii, że tam dieta karmiącej jest kontynuacją diety w ciąży - nie wyłącza się niczego, nawet cytrusów!!! Poleca się również piwko w nieiwelkich ilościach - na laktację!Taki sam trend jest w niemczech. Moja kuzynka mama niemowlaka twierdzi że objada się czekoladą, je normalnie przyprawione potrawy i jest ok.Czy polskie maluchy są więc bardziej wrażliwe?oczywiście nie sprawdzam tego na moich maluchach :-)pozdrawiamalina
        • Gość: AgnieszkaP. Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 08.03.02, 18:07
          Ja też mam takie wrażenie. Mieszkając w Kanadzie, najwięcej informacji na temat karmienia piersią uzyskiwałam od La Leche League International, i oni są bardzo liberalni jeżeli chodzi o dietę matki karmiącej, uważają że nie trzeba żadnych poświęceń, ogólnie mówią żeby jeść to co się lubi i co nie sprawia problemów dla matki. Oczywiście, jeżeli matka lub ojciec mają alergie pokarmowe wtedy radzą być ostrożni, no i oczywiście jeżeli dziecko wykazuje nietolerancję na pewne pokarmy które matka je. Np. w jednych krajach uważa się że matka nie powinna jeść czosnku, kalafiora czy papryki, a taka mama z Indii je te pokarmy na codzień i nic się z dzieckiem nie dzieje. Nie mówiąc już o ostrych przyprawach. Moja koleżanka z Polski, który w tej chwili karmi piersią trzecie dziecko ( pierwsze i drugie były karmione grubo ponad dwa lata, trzecie w tej chwili ma ponad rok ) zajada czekoladę codziennie ponieważ uważa że dzięki temu mleko jest słodsze i dzieci chętniej ssą. Piwko na laktację to też szeroko znana rzecz wśród moich kanadyjskich koleżanek.Ja jadłam wszystko i nie miałam żadnego problemu. Codziennie piłam sok pomarańczowy. Mleka dużo na początku ale odstawiłam bo tak prawdę mówiąc wcale go nie lubię. Ale sery, jajka jadłam normalnie. W ogóle nie stosowałam żadnych ograniczeń.Pozdrowienia,Agnieszka
        • Gość: asia_t Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 08.03.02, 22:51
          Ja cytrusów nie jem nie piję też soku pomarańczowego, jedynie jabłkowy. Ale za to jem czekoladę. Od samego początku!!! na początku w ogóle nie uważałam na dietę, mleka nie piłam, bo nie lubię, ale jogurty i sery - obowiązkowo. No i czekolada. :-) Tym bardziej, że dostałam z firmy czekoladki Lindta w prezencie... mmmmmhhhhhh... a dzisiaj od męża takoweż na dzień Kobiet. Dzieci nie narzekają! :-)
      • Gość: Kachna29 Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 08.03.02, 18:28
        dodam jeszcze, że jem także cytrusy, jadam rzeczy mocno przyprawione, bo inne słabo mi smakują, zdarza mi się jeść czekoladę no i czasami wypić piwko lub lampkę wina
    • Gość: 220571 Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 08.03.02, 23:00
      Dieta zależy od brzuszka diacka :) . KAżda z moich dziewczynek ma inny brzuszek, więc miałam dwie różne diety. Kasia pozwalała mi na duuużo więcej niż Gabrysia. Przy Kasi w zasadzie jadłąm wszystko (poza cytrusami - wysypka na buzi, czekoladą - zaparcia). Profilaktycznie jadłam mięso gotowane zamiast smażonego. Pediatra też "miała pomysł",żebym nie jadła: nabiału, wieprzowiny, wołowiny itd. Po tygodniu prawie się przewracałam :(( (jestem bardzo szczupła). Olałam zalecenia i nic się Kasi nie stało.Z Gabrysią jest inaczej. Dużo czasu zajęło mi utalenie po czym Gabrysia dostaje kolek - to warzywa i owoce (zwłaszcza kwaśne, np jabłka) a nie mleko...Weźmy na przykład groszek zielony. Jak go jadłam, Kasia miała niecałe 3 m-ce i nic jej nie było. Gabrysia - pół roku - ryczała pół dnia, a zjadłam tylko kilka ziarenek.Wniosek - trzeba jeść to na co pozwala maluch.Pozdrawiam :hello:
    • Gość: halina Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 09.03.02, 09:13
      Ja tez uwazam, ze nie ma do przesadzac, a jestem mama malej alergiczki. Nie jem produktow mlecznych, wolowiny i cieleciny, a poza tym wszystko, w tym cytrusy, czekolade (gorzka naturalnie), pomidory, orzeszki ziemne, i co tam jeszcze jest z tzw. silnych alergenów, juz nie wspominajac o tzw. warzywach wzdymajacych. Przyprawialam tez wszystko normalnie, tzn. dosc mocno. Klopoty brzuszkowe, typu kolki i ulewania byly u nas zwiazane wylacznie ze skaza bialkowa i ustapily natychmiast po przejsciu na diete bezmleczna. Na poczatku warto uwazac i nie mieszac wszystkiego naraz, zeby w razie czego wiedziec, jesli juz nie dokladnieco, to przynajmniej, ze to jedna z dwoch,trzech nowych rzeczy, ktore jadlyscie w ostatnim tygodniu. Zreszta moje alergiczne dziecko samo je cytrusy od 8. miesiaca i nic jej sie nie dzieje, a sypie ja jak diabli, jesli ja zjem centymetrowa kostke sera.
      • Gość: Majka Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 14.03.02, 10:04
        No to ja wam zazdroszczę. Ja też myślałam, ze nie będę przesadzać z dietą, ale ponieważ mała ma wysypkę już drugi tydzień, a nie ma jeszcze 3 tygodni maleństwo to odstawiłam mleko, jogurty i sery, orzechy, ptasie mleczka (które uwielbiam) i ryby. Jem same wstrętne rzeczy bez smaku typu go towane mięsa, zupy na marchewce i kartoflach, jabłka i właściwie niewiele więcej, a ona ciągle ma wysypkę. W każdym razie jak wasze dziciaczki czują się dobrze po tym co jecie, to wiadomo, ze nie ma sensu się ograniczać.
    • Gość: Kasia_R Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 16.03.02, 15:59
      Każde dziecko jest inne. Myślę Asiu, że powinnaś po trochu wzbogacać dietę i patrzeć, jak się mają Bąble. Ja niestety jestem na diecie już piąty miesiąc i mam jej serdecznie dość. Ale co mam zrobić, jeśli:- po jabłkach (podobno bezpieczne!) Luiza miała OKROPNE wzdęcia i obie się męczyłyśmy, dopóki nie wpadłam na pomysł, że to to.- po nabiale wymiotowała dalej niż widziała (przepraszam za wyrażenie)- a od tygodnia jest zsypana na całym ciele, a ja nie mam pojęcia po czym. Chyba zamiast rozszerzać swoją dietę, zawężę ją do ryżu i będę obserwować :( Chociaż, gdzieś tu przeczytałam, że dzieci bywają uczulone na "bezpieczny" ryż :cry: Tylko na płacz mi się zbiera w spożywczym, kiedy kontempluję lodówkę pełną smakowitych produktów mlekopochodnych :(W każdym razie trzymam kciuki, żeby Bąble były mniej wrażliwe niż Luizka, a Ty będziesz mogła normalnie jeść.:hello:Kasia R mama Luizy o wrażliwym brzuszku (po tatusiu)PS. Ale winko lub piwko od czasu do czasu popijam bez większych objawów ubocznych u Dziabączka ;)
      • Gość: asia_t Re: Dieta - jak długo? IP: *.* 17.03.02, 10:48
        Kasiu,jakos stwierdzam z ulga wielka, ze moim bąbelkom nic nie jest. Ja jem praktycznie wszystko, z czekolada i nabialem włącznie, nie widzę u nich nic. No może poza pryszczami na buzi Jędrka, ale to chyba od śliny, którą sobie pracowicie rozsmarowuje po całej twarzy...trzymaj sie, juz niedlugo... ja karmie juz dwa smoki od prawie 4 miesiecy, a modlilam sie o to, zeby choc miesiac mi sie udalo! :-) asiaT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka