Dodaj do ulubionych

Pani Moniko - parę pytań

08.03.07, 21:32
Dawno juz Pani nie męczyłam, więc najwyższa pora się przypomnieć. Najpierw
jednak chciałam podziękować dotychczasową pomoc. Przychylam sie do zdania
dziewczyny która prosiła Panią o pomoc w przekonaniu mamy i teściowej do
karmienia piersią - jest Pani aniołem:-)

Zosia rośnie i ma sie dobrze. Ostanio jednak (na razie w sobotę i dzisaj) ma
takie napady że odmawia całkowicie jedzienia. Dzieje się to w sytuacji kiedy
dziecko moje za bardzo się zdenerwuje (w sobotę podczas wycieczki z Warszawy
do Kalisza; dzisiaj podczas wycieczki z Bielan na Mokotów w godzinach
szczytu) i jego zdenerwowanie zbyt dlugo jest ignorowane (tak sie
przynajmniej wydaje). Wpada w taką histerię że nie chce jeść; uspokaja sie na
rękach ale proba ułożenia jej do pozycji poziomej i przystawienie kończy się
ponowną histerią. W sobotę zdenerwowała się z samego rana i efekt był taki ze
jadła o 7 rano, o 16 a potem dopiero o północy. Po powrocie do domu wszystko
wróciło do normy, niestety dzisiaj się powtórzyło (chco nie tak drastycznie,
mała jadła o 7, o 10, potem dopiero o 16.30 i o 19,; teraz spi). Piersi czuje
że mam nabrzmiałe, ale czy w takiej sytuacji powinnam odciągać mleko? Czy
takie sporadyczne strajki jedzeniowe moga skutkowac zmniejszeniem laktacji?

Następny problem jaki mamy to powolne przymierzanie sie do rozszerzania
diety. Zosia jest alergikiem, ja jestem na diecie bezmelcznej, bezjajkowej
itd. Wczoraj pediatra zaleciła nam stopniowe podawanie Zosi soku jabłkowego
po skończeniu piatego miesiąca (czyli za miesiąc). Ja nie do końca jestem
pzrekonana do tego pomysłu. Do kiedy najlepiej byłoby żebym karmiła małą
samym swoim mlekiem? Zośka wprawdzie przytyla przez ostatnie 6 tyg kilogram
(z czego jednak przez ostatnie 12 dni tylko 200g), takze wydaje mi sie ze
wyraznie ostatnio zwolnila jesli chodzi o przyrosty masy ciala. Wazy 6600g. Z
tego wzgledu wydaje mi sie ze moze sie okazac ze bede musiala zaczac podawac
jej cos innego, a ze wzgledu na alergie chcialabym karmic ja jak najdluzej
wylacznie piersia. Co radzi Pani zrobic z tym fantem? Nastepny problem jest
taki ze na caly maj wyjezdzamy nad morze; Zosia skonczy pol roku 10 maja i
jezeli mialabym zaczac rozszerzac jej diete od tego momentu musze miec to
najpierw dobrze zaplanowane bo tam nie bede miala mozliwosci z nikim tego
konsultowac. Jestem w tym temacie zielona. Jak rozszerzac diete takiego
malucha? Od czego zaczac? Jakies kaszki, kleiki, przeciery??? Slowem co???
Zdaje sobie sprawe ze byc może żądam od Pani wielu informacji więc może
mogłaby mnie Pani choć odesłać do jakiejś sensownej lektury na ten temat.

Dodam jeszcze że dzięki Pani i temu forum bardzo polubiłam karmienie i chcę
jeszcze długo tę moją małą buźke karmić:-) Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko - parę pytań 09.03.07, 15:32
      Proszę bardzo :) cała przyjemność po mojej stronie. Ale prawdę powiedziawszy
      podziękowania przede wszystkim nalezą się Bogu, który stawia nas tu gdzie być
      powinniśmy dla dobra własnego, tudzież innych ludzi. Później to należy sobie
      podziękować czy raczej pogratulować rodzicielskiej mądrości i rozsądku.
      i dopiero teraz, niech będzie, że i mi coś skapnie :) co by nie powiedzieć miło
      mi słyszeć (chyba powinnam tu napisać "czytać"), że moje sugestie, rady czy
      zwykłe wysłuchanie było pomocne. Panie też jesteście dla mnie wsparciem, pomocą
      wszak korzystam z Waszych doświadczeń - to też bardzo cenny prezent od Pana
      Boga. Jak zresztą różni ludzie (i ich życie/doświadczenia), których spotykamy
      na swojej drodze.
      A teraz do rzeczy. Zocha nie jest noworodkiem, wiec jeśli kategorycznie odmawia
      ssania nie ma co je zmuszać. Nawet jeśli z powodów niezrozumiałych zje w dzień
      mniej, a potrzeby będzie miała większe, to braki nadrobi nocą. Jeśli czuje Pani
      nabrzmiałą, bolesna pierś, a dziewczę współpracować nie zamierza przyda się
      odciągniecie, ale jak najmniejszej ociupinki. O laktacje proszę się nie
      obawiać - strajki, szczególnie okresowe nie będą zaburzały dobrego poziomu
      produkcji.
      Do pomysłu rozszerzania diety pięciomiesięcznemu alergikowi tez sceptycznie bym
      podeszła. Raczej poczekałabym z rozszerzaniem co najmniej do końca szóstego
      miesiąca, a gdyby wtedy Zosia niechętnie na nowości patrzyła, odpuściłabym jej
      spokojnie kolejne tygodnie.
      Masa ciała może sobie tak nierównomiernie wzrastać - czasami może być tak, że
      jest np. tydzień przestoju, a w kolejnym tygodniu norma wyrobiona za dwa, czy
      nawet trzy tygodnie. Tym czasem poczekajmy i poobserwujmy co się będzie działo.
      Wprowadzanie nowości ma na celu stopniowe przyzwyczajenie dziecka do trawienia
      innych niż mamine mleko produktów, bynajmniej nie uzupełnianie jakiś braków,
      których śmiem twierdzić nie ma. Gdyby masa ciała stanęła to zaczniemy się
      dziewczęciu przyglądać, a przede wszystkim zaproponujemy jej częstsze
      karmienie - nocą na przykład. Ale póki co nie zajmujmy się gramami.
      A jak już przyjdzie maj i zacznie Pani Zosiną dietę rozszerzać to szczerze
      mówiąc czy zaczniecie Panie od owocu, warzywa czy kleiku/kaszki nie ma
      większego znaczenia. Tu bym się zdała na preferencje smakowe i domowe zwyczaje.
      W zeszłym roku wydaliśmy numer specjalny pt. "Dobra dieta" i w nim jest dosyć
      fajna tabelka uwzględniająca różne warzywa, owoce. Jeśli ma Pani ochotę na taką
      pomoc proszę dzwonić na Agorową infolinię kolportażową (0801 130 000) - wyślą,
      ustalając uprzednio formę zapłaty. Tylko w tabelce nie były uwzględnione zmiany
      wprowadzone z początkiem 2007 roku dotyczące glutenu (wcześniej można go
      wprowadzić, już od piątego miesiąca nawet), pozostałe zmiany dotyczyły
      mlecznych produktów i jaj, wiec o nich nie piszę, bo Zosia w tej kwestii jest
      alergikiem.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. Ciekawska jestem strasznie, wiec zapytam bezczelnie czy podróżowanie z
      Bielan oznacza, że mieszka Pani w tej cudnej dzielnicy - jeśli tak to jesteśmy
      krajanie :)
      • pitu_finka Re: Pani Moniko - parę pytań 10.03.07, 20:13
        Podróż z Bielan na Mokotó oznacza że mieszkamy na tym ostatnim a na Bielanach
        byłyśmy w odwiedzinach. Ale jeszcze do niedawna tam właśnie mieszkałam:-)

        A Zosia dzisiaj znowu strajkuje:-( Ja już nic nie rozumiem...Dzień miała nad
        wyraz spokojny, pierwsze karmienie pod spacerze poszło dobrze, ale już nastepne
        (po 16) nie. Mała znowu darła się w niebogłosy. Dziecku nic nie jest, jest
        pogodne, nie ma gorączki, tylko na przystawienie do piersi reaguje alergicznie
        ( niezaleznie od pozycji; czy próbuję ją karmić na leżąo czy na siedząo jest
        tak samo). Nie jest to wina butli czy smoczka bo Zosia takowych nie widziała na
        oczy. Mała w płaczu przysysa się na chwilę, je, i znowu z jeszcze więszym
        rykiem odrywa. Jakoś udało mi się ją pokarmić i cos tam zjadła. Czy ma Pani
        jakiś pomysł o co może jej chodzić? Przed chwilą obudziła się na chwilę więc
        musiałam się udać do niej z "barem mlecznym" i już ssała bez problemu. Jeśli ma
        Pani jakieś refleksje na ten temat to będę wdzięczna. Bo coś musi być na rzeczy
        skoro sytuacja powtarza się trzeci raz w ciągu tygodnia.

        Pozdrawiam
        • agasobczak Re: Pani Moniko - parę pytań 13.03.07, 09:07
          Jakbym o sowjej Malej czytala :))) Tez nerwus, wrażliwiec.. :) Da się do tego
          przyzwyczaić :) Tez nie iwem czemu dziecko moje kochane raz nie chce a raz chce
          a jeszcze innym razme drze sie w niebogłosy. Ale cicho sza.. od kilku dni jest
          spokój :) Więc... powtarzam sobie - wyrośnie...
          • pitu_finka Re: Pani Moniko - parę pytań 13.03.07, 10:00
            Dla mnie to wszystko dziwne, tym bardziej ze wczesniej wcinala przystawiona do
            piersi w kazdym mozliwym momencie. A teraz cos ja wkurza a ja nie wiem co, nie
            mam bladego pojecia. Wczoraj znowu troche poryczala. Zaczelam ja budzic na
            karmienie o polnocy ktore wczesniej przesypiala - na spiocha to mam pewnosc ze
            poje.
    • olcia1412 Re: Pani Moniko - parę pytań 10.03.07, 21:41
      Pitu_finka, czy twój mąż pracuje w Clifford Chance? Jeśli tak, napisz do mnie
      na adres pryw. ozakrzewska@poczta.onet.pl
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko - parę pytań 14.03.07, 17:05
      A zatem Droga Była Krajanko :) refleksję mam następującą: niech Zocha ssie
      kiedy sama zapragnie. Skoro nie chce jeść kiedy Pani jej proponuje, nie ma siły
      trzeba czekać aż się sama dopomni.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • pitu_finka Re: Pani Moniko - parę pytań 14.03.07, 20:18
        Dziękuję jak zwykle:-) Tak też właśnie robię, bo nie mam innego wyjścia
        szczerze powiedziawszy. Dziecko mi przytyło w ciągu tygodnia około 100g i nie
        wiem czy to wystarczy w tym wieku czy ciut za mało...(4 miesiące)
        • monika_staszewska Re: Pani Moniko - parę pytań 16.03.07, 12:42
          Stówka w tydzień w piątym miesiącu może być, jak najbardziej.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
          • pitu_finka Re: Pani Moniko - parę pytań 16.03.07, 15:07
            Dziekuje:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka