Dodaj do ulubionych

Cyc i rotawirus

29.05.09, 20:31
Właśnie wyszliśmy ze szpitala, ponieważ mój 16 miesięczny syn złapał
rotawirusa. Przez 5 dni nie jadł nic prócz cyca, przy czym jeden dzień
wymiotował moim mlekiem, bez kroplówki się nie obyło. Założyłam ten watek, bo
zaobserwowałam ciekawą rzecz i chciałam się podzielić. W dni, kiedy mały czuł
się najgorzej, był dosłownie przyklejony do piersi. Ssał chyba jeszcze
intensywniej niż gdy był noworodkiem, przy czym odmawiał wszystkiego innego,
nawet wody. Ponadto, syn stracił na wadze tylko 300 g! Myślę, ze już je
spokojnie nadrobił. Niestety, personel, w tym lekarze patrzył na mnie z
politowaniem, chyba myśleli, że nie umiem dziecka odstawić. W każdym razie, po
raz kolejny przekonałam się, że warto słuchać natury, czyli zwracać baczną
uwagę na potrzeby dziecka i je spełniać. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • verenne Re: Cyc i rotawirus 29.05.09, 20:42
      A tak z ciekawości - czy twoj synek było szczepiony na rotawirusy?
      Pytam, bo zaszzcepiłam swoja, ale w sumie nie wiem, jak to jest ze
      skutecznością...
      • kejzi-mejzi Re: Cyc i rotawirus 29.05.09, 21:44
        Nie, nie był szczepiony. W szpitalu mówili mi, że różnie może ze skutecznością być.
      • hanah.vic Re: Cyc i rotawirus 30.05.09, 13:11
        Ja zaszczepiłam córę na rota i dobrze, bo dzieki temu obyło się bez
        szpitala. Moja na piersi, jak miała biegunkę przystawiałam ją jak
        najczęściej. Tak mi radziła pediatra. Na pewno jej nie zaszkodziło.
    • basiak36 Re: Cyc i rotawirus 29.05.09, 21:08
      Moja coreczka tez to przeszla w wieku 16mcy. Stracila 500g, ssala piers jak
      noworodek i nic nie jadla poza tym przez kilka dni. Dzieki temu nie potrzebna
      byla kroplowka, bo nie bylo oznak odwodnienia.
    • anulka20001 Re: Cyc i rotawirus 29.05.09, 21:12
      Mój co prawda chorował nie na rota ale na zapalenie płuc gdy miał
      6tyg i 2 tyg spędziliśmy w szpitalu. Karmiłam piersią i mały stracił
      ok 300g, były koplówki, inhalacje, leki dożylne, masakra. teraz ma
      4,5 miesiąca, ładnie przybiera. Pamiętam że w szpitalu też mi
      strasznie wisiał na piersi, jak wchodziła pielęgniarka, lekarz na
      obchód czy ktokolwiek to on wiecznie uczepiony. po tygodniu w
      szpitalu ze mnie żartowano że ciągle tylko karmię ale ja też sądzę
      że natura wie co robi i najwidoczniej tego mu było potrzeba. Wg
      lekarzy bardzo szybko sobie poradził z chorobą i nie sądze że byla
      to jedynie zasługa leków. A zaznacze ze był w naprawde ciężim stanie.
      • emi.76 Re: Cyc i rotawirus 30.05.09, 12:05
        Moja córka przechodziła biegunki jak miała 4,5 miesiąca i podczas
        pobytu w szpitalu też klepali sie w głowę jak można tylko karmić
        piersią a nie na przykład marchwianką- po której mała wysypało jak
        biedronke. Ssała i ssała aż miło....
        Była szczepiona na rota i powiem szczerze 3 razy w domu była jakaś
        jelitówka i powali wszystkich oprócz niej. Może to zbieg
        okoliczności, może to kwestia przeciwciał w moim mleku bo zawsze
        wtedy karmie ja tylko piersią( tak zapobiegawczo)a może to kwetsia
        szczepienia. Karmienie jednak górą!!!!!!pozdrawiam
    • bernimy nasza była szczepiona 30.05.09, 12:39
      Była szczepiona przecie rotawirusom, niestety przechorowała, ale
      podobno dużo łagodniej!
      U nas było bardzo podobnie, z tym, że całe szczęście, obyło się bez
      szpitala. Ale miała wtedy ok. 14 m-cy a wróciła do cycania jak w
      okresie noworodkowym!!!
    • budzik11 Re: Cyc i rotawirus 30.05.09, 20:53
      Córka naszej pediatry (prawie 3 lata, nadal na piersi), w ubiegłym roku 3x
      chorowała na rotawirusa. Czyli nie jest to tak, że jak się ma przeciwciała (po
      pierwszej chorobie, tak samo jak po szczepionce, miała przecież) nie zachoruje
      się ponownie, bo jest wiele szczepów wirusa. I też wcale kolejnych razów nie
      przechodziła łagodniej, przy trzecim dostała kroplówkę (w domu leżała).
      My, w tym (wówczas) 8-miesięczny syn przechodziliśmy całą rodziną rota rok temu,
      obyło się bez szpitala, młody też bardzo intensywnie ssał, odmawiał wszelkich
      "nawadniaczy" typu Orsalit - pierś mu wystarczyła, nie odwodnił się.
    • kejzi-mejzi Re: Cyc i rotawirus 31.05.09, 12:05
      Lekarka w szpitalu mówiła mi, że odkąd zaczęliśmy ingerować w naturę i szczepić
      na rota wirus zaczął szaleć. Podobno kiedyś sezon na niego był tylko zimą, teraz
      wirus mutuje i zachorowania są o każdej porze roku.
      • 987ania Re: Cyc i rotawirus 31.05.09, 15:46
        nie szczepiłam na rota ale w czasie infekcji karmiłam piersią non stop. Córa
        oprócz marudzenia i wiszenia na cycu oraz kilku luźnych kup ozdrowiała szybko.
        Mój mąż był ciężko chory przez dwa tyg. Ja na szczęście tylko jeden dzień.
        Wierzę w cyca moc i nigdy nie przestanę.
      • bernimy Re: Cyc i rotawirus 31.05.09, 21:28
        "Lekarka w szpitalu mówiła mi, że odkąd zaczęliśmy ingerować w
        naturę i szczepić na rota wirus zaczął szaleć."

        to troszkę dziwne, zważywaszy na to, na ile wirusów czy bakteri
        jednak szczepimy i raczej jest lepiej ze spadkiem zachorowalności a
        nie gorzej.
        Ponadto w P. od roku czy 2 lat dopiero są szczepionki p. rota i w
        dodatku znikoma część dzieci jest przeciw nim szczepiona! Kiedyś też
        były te zachorowania przez cały rok, tylko nie było to
        zidentyfikowane jako rota, tylko nazywano to zawsze "zatruciami
        pokarmowymi". Przecież rotawirusy nie pojawiły się teraz nagle i po
        wynalezieniu szczepionki zaczęły mutować!
    • gosi_k Re: Cyc i rotawirus 31.05.09, 16:32
      Witam,
      z moim 9 miesięcznym synkiem na początku maja spędziłam 6 dni w
      szpitalu przez rotawirusa. Odmawiał prawie wogóle wszelkich pokarmów
      (jadł tylko zupę marchewkową z ryżem Bobovity), w tym cyca. Rota
      przebył dość ciężko, nie był szczepiony. Zaczął ssać tak na dobrą
      sprawę dopiero po ponad tygodniu od zachorowania. Średnia kroplówek
      to niestety były 3 dziennie. Ale i to przeszliśmy. Jednak do tej
      pory borykamy się ze skutkami tego wirusa, przy czym, za radą Pani
      Moniki, intensywnie karmimy się cycem (zupełna rezygnacja w naszej
      diecie z mleka i laktozy). Przebyty rotawirus niestety nie daje
      odporności i możliwe są kolejne zachorowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka