Dodaj do ulubionych

witam i od razu zacznę co mnie trapi

27.03.12, 18:41
na wstępie chciałam się przywitać.samodzielną mamą jestem od prawie 5 lat,byłam twarda ,ale ostatnio nie daję sobie rady z nową laską mojego ex.jak tylko mnie zobaczy to paraduje jak paw,dumna i blada z ich "nowym"dzieckiem.a mnie coś trafia.życzę jej zeby też ją tak potraktował jak mnie,niby zakończyłam temat juz dawno,ale nie potrafię znieść jej widoku ta jak na złość pojawia się tm gdzie i ja.
Obserwuj wątek
    • zjm1111 Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 27.03.12, 22:07
      ja jestem sama od roku, dzis pierwszy raz widzialam next mjego exa, w ciazy...jakos mnie nie ruszylo, spodziewalam sie wiekszego szoku, ale pewnie jeszcze mnie zlapie jakis dół...
      nie zycze jej najlepiej, sle jej pioruny siarciste/ognistesmile
      tak pewnie bedzie poki sie nie wyciszymy tak w 100% i nie znajdziemy swojego szczescia (niekoniecznie faceta)...
      trzymaj sie, nie mysla o nich..poczytaj jakas fajna ksiazke!
    • lilith76 Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 09:22
      Zapewne dumna i blada to ona paraduje w twoich oczach, w twojej głowie smile
      Z drugiej strony twoje emocje nie są rzadkie, ani nie zrozumiałe. Wiele czasem odczuwa podobne.
      Podobno posiadanie własnych kolejnych portek w domu ogranicza natłok złych myśli wink Jeśli się takowych nie posiada, to trzeba poradzić sobie samej. Złe myśli, emocje albo wracają, albo zjadają. Chcesz żeby się next opowiadała jaka to chodzisz zgorzkniała i skwaszona? wink Bo takie przeżywanie po 5 latach, co tam się dzieje w życiu byłego, co on zrobił to
      zgorzknienie.
      Nie poradziłaś sobie z byłym. Nie poradziłaś sobie z sytuacją rozstania. Po prostu złość z niego przeniosłaś na nią.
      Było, minęło. Niektórzy faceci są jak puchar przechodni i już.
      • borys314 Re: 28.03.12, 23:08
        > Niektórzy faceci są jak puchar przechodni i już.

        Jakaś charakterystyka? Z takim pojęciem chyba się jeszcze nie spotkałem (bo "puchar" to jednak brzmi dumnie).
        • miaowi Re: 29.03.12, 12:09
          No wiesz, z ręki do ręki.
          "Puchar" jest dość nietrafiony, ale skoro już związek frazeologiczny tak wygląda, to raczej nie da się go rozbić i powiedzieć na przykład: "wrzód na tyłku przechodni".
          • borys314 Re: 29.03.12, 18:41
            "wrzód na tyłku przechodni"

            big_grin
        • lilith76 Re: 29.03.12, 13:00
          No fakt, też się nieźle scharakteryzowałam tym "pucharem" big_grin
          • borys314 Re: 29.03.12, 18:43
            No właśnie, gdybyś napisała przechodni wrzód (jak proponuje miaowiwink, to bym się nie zdziwił. Ale z tym pucharem zabrzmiało tak słodko-gorzko. Bo skoro może być trophy wife, to dlaczego nie mąż-puchar. smile
            • mademoiselle_kociczka Re: 03.04.12, 16:23
              puchar przechodni, od spodni do spodni
              czy nadal brzmi dumnie? złote maliny tez są nazywane "NAGRODĄ za najgorszy film/rolę" etc...
    • mag_pie Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 10:03
      no po 5 latach to raczej Twój problem a nie kwestia jej paradowania. Ma się chować za drzewami na Twój widok a dziecko do plecaka ?

      Ludzie się rozstają, mają nowych partnerów, kolejne związki. To że Ty sobie nie ułożyłaś życia i frustracja to Cię dopadła to po prostu Twój problem. Niestety
      • miaowi Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 12:11
        Skąd wiesz, że sobie nie ułożyła?
        • mag_pie Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 13:13
          no nie wiem. Ale jeśli sobie ułożyła to jest to tylko ułożenie pozorne a problem tkwiący w Niej pozostaje tak czy siak.
          Rozumiem tego typu emocje kiedy "sprawa" jest świeża. Ale po 5 latach to dla własnego zdrowia psychicznego warto by pomyśleć o jakimś rozwiązaniu i uwolnieniu się od takich emocji.

          Po co ? Skoro ex odszedł do innej to nie kochał. Po co marnować życie z kimś kto nie kocha?
          Wina nigdy nie jest jednostronna. Nie rozumiem takiej martylologii po prostu.
          I takich określeń że w stosunku do niej jest dumna i blada. A autorka to co ? kundel bury za przeproszeniem. Skoro next jest dla niej generatorem emocji ( szczególnie po 5 latach) to autorka szybciutko powinna się udać na terapię i pomóc sobie się ogarnąć.
          • merrigold30 Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 18:27
            Skąd wiesz w jaki sposób ją to dotyka? Może nie chodzi o zazdrość ale o żal, że
            ex zajmuje się "nowym" dzieckiem a nie "starym"? (teoretyzuję)
            Ja będę cierpieć gdy moje dziecko cierpi do końca życia. Mój ex o tym wie, że nie dotknie
            mnie niczym, chyba, że poprzez krzywdę dzieci.
            • miaowi Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 20:16
              Po 5 latach mój ex mnie już tylko śmieszy, na podobnej zasadzie, na jakiej śmieszyłaby mnie małpa w zoo, której wiszą u tyłka kulki odchodów.
              • merrigold30 Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 20:42
                Mnie śmieszy jak spotykam go gdzieś z jakaś panną, jak mi mówi jaka ja to nie jestem,
                nie ma takiej rzeczy która by mnie zabolała.
                Jednak kiedy syn siedzi od rana ubrany na kanapie i płacze bo tata obiecał
                i nie przyszedł wtedy gotowa jestem bić, kopać i gryźć...
                • miaowi Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 21:33
                  To już lepiej żeby w ogóle nie odwiedzał.
    • niebopodsufitem Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 28.03.12, 11:11
      przedmówczynie maja rację po części,ja dodałabym tylko wątek ,że powinno być Ci jej szkoda wink ,że takiego ****** na partnera wzięła.
      • laska1982 Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 31.03.12, 16:02
        Dziękuję za miłe słowasmileuśmiałam się z "pucharu".może jest we mnie problem bo po tylku latach to mnie boli,ale to chyba powróciło teraz przy rozwodzie kościelnym,zaczął wyciągać brudy jakies niestworzone i chyba przez to nasiliło się to we mnie(mam taką nadzieję ze to nic głębszego).a boli bo tu wyciąga,lansują mi się ,a o swoim dziecku nie pamięta,nie odwiedza,bo się wystraszył wcześniactwa,że będą komplikacje,więc odszedł...Teraz mam ułożone życie,ale jestem bardzo czujna,bo boję się zebyśmy nie zostały zranione po raz drugi.
        • miaowi Re: witam i od razu zacznę co mnie trapi 31.03.12, 20:28
          Doskonale Cię rozumiem. Też jestem czujna.
          Tak na marginesie, uwielbiam takie sruty, że wystraszył się wcześniactwa. A jakby się matka wystraszyła to co, dzieciak umarłby z głodu? My się nie możemy wystraaszyć, nam się nie daje czasu, żeby "dorosnąć", "dojrzeć", "pogodzić się z losem". My mamy być zwarte i gotowe w każdej chwili. A Miś może dostać nawet parę lat w prezencie, "żeby zmądrzał". Po paru latach to niech sobie tę mądrość wepcha w tyłek, bo do głowy już za późno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka