innuit
20.06.05, 14:33
pytałam na macochach ale jakoś bez odzewu-napiszcie jak radzicie sobie ze
spotkaniami dzieci(malutkich-takich co to bez mamy mogą wytrzymać kilka
godzin)czy nie ma w ogóle takich sytuacji? wiem,że moja jest niezbyt typowa
ale przecież pewnie ktoś też już tak miał?pozdrówki