Dodaj do ulubionych

Czy może mi odebrać dziecko?

22.02.09, 23:17
Jestem w rozpaczy i szoku. Przez ponad 2,5 roku szarpałam się o kasę itp z
ojcem mojej córci, w końcu nie wytrzymałam upokorzeń, wyzwisk, straszenia itp
i zdecydowałam się dać sprawę do sądu o alimenty. Wysłałam pozew, ale drań
mnie ubiegł i ponoć sam złożył pozew o przejęcie opieki nad dzieckiem.
Twierdzi, że ma lepsze warunki życiowe i mieszkaniowe, a w dodatku ja obecnie
nie pracuję (jestem na wychowawczym), więc teoretycznie nie mam środków na
utrzymanie dziecka. Dodatkowo jeszcze robi ze mnie chorą psychicznie, bo przez
jego numery leczyłam się na depresję i brałam lek przez ok. 4 miesiące (co
jest do sprawdzenia).
Ja z kolei szukam argumentów przeciw niemu i oprócz nie zajmowania się
dzieckiem mogę jeszcze wyciągnąć to, że jego starsza córka, małżeńska, jest
faktycznie chora psychicznie, przebywała w szpitalach psychiatrycznych, ma
rozpoznanie choroba dwubiegunowa afektywna.To chyba nie jest w porządku, żeby
malutkie dziecko zamieszkało z psycholką? W dodatku jego żoneczka aż bucha
nienawiścią do mnie i mojej córki, czego niestety nie udowodnię,
wywnioskowałam to na podstawie ze dwóch rozmów telefonicznych (nie nagrałam
niestety).
Może to wszystko bzdury, ale przez prawie 3 lata byłam zastraszana, poniżana,
sprowadzana do parteru i mam wrażenie, że on może nam zrobić wszystko.
Nie wiem już, co o tym myśleć.
Obserwuj wątek
    • zuza145 Re: Czy może mi odebrać dziecko? 22.02.09, 23:35
      depresja nie jest przeszkodą- leczona - paradoksalnie może być uzyta
      jako dowód świadomego podchodzenia do problemu- jaki powstał dzięki
      niemu!!! a nie z twojej winy.
      toż myśl dziewczyno logicznie- a nie pod wpływem strachu.
      Ta depresja to konsekwencja jego zachowaia, ty ją leczysz itd.
      moim zdaniem może ci nagwizdaĆ I NNIESTETY ZACHOWUJE SIĘ STANDARDOWO.
      wSZELKIE ROZMOWY NA PISMIE, ŻADNYCH PYSKÓWEK Z TWOJEJ STRONY A
      NAJLEPIEJ TO PO PARU JEGO MAIL;ACH- TY ZAMILKNIJ.
      NIECH SE PISZE I GROZI- A TY RÓB SWOJE.
      dEPRESJA TO CHOROBA KTÓRĄ SIĘ LECZY I FAKT LECZENIA DZIAŁAM NA
      KORZYSŚĆ- TWOJ Ą A FAKT JEJE ZDOBYCIA- TEJ DEPRESJI- NA JEGO
      IEKORZYŚC- OCZYWIŚCIE PRZY ZAŁOŻENIU ŻE ZOSTANIE TO NAZWANE PO
      IMIEIU.
      oN CIĘ NA DODATKOWE KOSZTY NARAZIŁ mOJA dROGA- LEKARZE, LEKI
      ANTYDEPRESYNE ITD.
      dOWODEM NA ODPOWIEDZIALNOŚC MOŻE NAWET BYĆ FAKT ŻE LECZYSZ- WIĘC NIE
      MARTW SIĘ TYLKO URUCHOM MYŚLENIE
      o- czcionkę powiększyłam przypadkowo jak zwykle- nie oznaczało to
      wrzasku.
      Szeptam tlko tak nieśmiało- jest 21 wiek i prostaki tylko
      interpretują depresją jako wariactwo- a sama powiedz ile cię zdrowia
      kosztował on i jego zachowania nieralistyczne- bo jest facet w takim
      stanie że nie widzi i nie analizuje logicznie.
    • pmwk Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 07:52

      u mnie podobnie leczyłam się (ponad 2 lata). brałak leki, wiec byłam
      odpowiedzialna, że chciałabym wyjść z tego dołka no i w koncu się
      wyleczyłam i depresji nie mamsmile To plus dla Ciebie.

      on oczywiscie tez robił ze mnie wariatke, ale to podobno schemat,
      szcególnie u przemocowców.

      no kochana, ja nie wiem jak to jest prawnie, ale na Twoim miejscu
      (przynajmniej na wszelki wypadek) napisałabym pismo do sądu
      rejonowego o zabezpieczenie miejsca ponytu małej przy Tobie o ile
      tego jeszcze nie masz.
      rozumiem, że jesteś po rozwodzie, wiec teoretycznie powinnas mieć to
      klepniete, ale sprawdz to.

      aha, a wmawianie osobie chorobę psychiczną (a depresja takową NIE
      JEST) jest karalne. no nie wiem, ja to może i bym się pofatygowała
      na policje zeznać, że małżonek zneca się nad tobą, wmawia Ci chorobę
      psychiczna. nawet jeśli nie chcesz albo nie ma podstaw do zakładania
      sprawy karnej mężowi, to złóż informacyjnie, na notatkę, taką
      sytuację.

      myśl maleńka. Pan Bóg dał nam siłe, wyszłyśmy z depreseji, teraz
      pora DZIAŁAĆ, a nie czekać co będzie i się martwić. Kombinuj
      dziewczyno, wytrzymałaś z takim goście, to teraz sobie nie poradzisz?

      nie będę ci pisała o statystykach, ze przeważnie to kobiety mają
      dzieci przy sobie, bo ten argument do mnie przynajmniej nigdy nie
      przemawiał (strach dalej pozostawał - też się bałam). Zresztą sama
      doskonale wiesz jak to jest w sądach pod względem opieki.

      mi adwokat powiedział, że dziecko zostanie przy mnie na 100% (a
      nawet na 200%) bo tez o to pytałamsmile

      a teraz kobitko mnie pewnie zlinczują za to co tu napiszę, no ale
      trudno przeżyjesmile (przynajmniej nie dostanę fizycznego łomotu tak
      jak od swojego prawie ex meza).
      Ja wyszłam z założenia , że dziecka mężowi nie dam za nic w swiecie
      (bo pije, cpa, bije i takie tam, same dno). nawet jak wygra cos tam
      w sądzie i wogóle, to ja nie i już. najwyżej , jak słyszałam jak
      mec. milewska dzoradzała jednej z dziewczyn z grupy wsparcia, do
      której chodziłam - trzeba uciec z kraju poza strefe sgengen i możesz
      mieć wszystko w d... nic ci wtedy nie zrobi. piszą tu oczywiście o
      OSTATECZNOŚCI, ale - przynajmniej ja - lubię mieć taką ostateczność,
      lubię wiedzieć, że nawet jak wszytsko pójdzie źle to jest jakiś
      ratunek.
      a jak kobitki chcecie mnie za to zlinczować - to zapraszamsmile

      ważne to się nie bać. Nie bój się, ze coś takiego może nastąpić.
      strach jest złym doradcą. Działaj i nie bój się!!! Walczysz o dobro
      dziecka i rób tak, żeby Twój maluch był szczęśliwy i nie czuł
      Twojego strachu! tylko czuł się przy Tobie pewnie!

      trzymam kciuki


      ps. do przemślenia:
      a może założyć mu sprawę ograniczenie praw rodz? wink to by się
      chłopak ucieszył i raazem siępodenerwujecie. będzie fajniewink
      • braktalentu Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 11:28

        Chwilowo jesteś pod ochroną i lincz Cię ominie-smile. Ale jak tylko
        uporządkujesz swoje sprawy i unormujesz sytuację prawną to ja Ci
        wyprawię-smile. I mam nadzieję, że okazję do nawtykanai Ci za
        takie "rady" będę miała jak najszybciej, bo bardzo Ci Pmwk kibicuję
        i mocno trzymam kciuki, żebyś stanęła na dwóch nogach i już nigdy
        nie dała się podciąć.
        Pozdrawiam
        B.
        • pmwk Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 15:36
          braktalentu napisała:

          >
          > Chwilowo jesteś pod ochroną i lincz Cię ominie-smile. Ale jak tylko
          > uporządkujesz swoje sprawy i unormujesz sytuację prawną to ja Ci
          > wyprawię-smile. I mam nadzieję, że okazję do nawtykanai Ci za
          > takie "rady" będę miała jak najszybciej, bo bardzo Ci Pmwk
          kibicuję
          > i mocno trzymam kciuki, żebyś stanęła na dwóch nogach i już nigdy
          > nie dała się podciąć.
          > Pozdrawiam
          > B.
          >
          dzięki kochana. rzeczywiście jestem obecnie trochę nakrecona, to
          fakt.
          no ale skoro muszę sobie z tym wszystkim poradzić to
          trochę "odpowiednio nakierowana" muszę byćsmile))
          całuski!!!!
      • chalsia Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 11:48
        > Kombinuj
        > dziewczyno, wytrzymałaś z takim goście, to teraz sobie nie
        poradzisz?
        >

        to zdanie wszystkie kobiety, które wyszły ze związku z przemocowcem
        powinny sobie bykami na ścianie walnąć.
        • artemisia_gentileschi Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 16:05
          chalsia napisała:

          > > Kombinuj
          > > dziewczyno, wytrzymałaś z takim goście, to teraz sobie nie
          > poradzisz?
          > >
          >
          > to zdanie wszystkie kobiety, które wyszły ze związku z
          przemocowcem
          > powinny sobie bykami na ścianie walnąć.

          I racja, bo dobresmile Zaraz sobie walne jako opis na skajpiesmile))
      • young-and-bored Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 14:39
        Coś Ci się kompletnie kobieto pokręciło. Na innym forum twierdziłaś
        w maju 2007 r., że wymieniona mecenas jest Twoim przeciwnikiem,
        a tutaj piszesz, że doradza dziewczynom z grupy prsynąć poza strefę
        Schengen.
        Aaa, żeby nie było - googlałem ją, na Twój komentarz trafiłem
        przypadkiem.
        • young-and-bored Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 15:02
          Widzisz - powiedziałbym coś na temat Bogu ducha winnej adwokatki,
          ktoś by to powtórzył lub skopiował i w ten to oto sposób tworzą się
          tzw. urban legends. Dlatego lubię sprawdzić zanim kogoś ocenię.
        • pmwk Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 15:34
          a właśnie się mylisz.

          jest tak jak napisałam. ta mecenaska jest / była moim przeciwnikiem.
          a laska, z którą byłam na grupie wsparcia właśnie u niej była po
          poradę i tak właśnie jej doradziła!!!!

          young-and-bored ty mistrzuniusmile)))

          wink
          • young-and-bored Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 17:01
            O.k., niech Ci będzie że tak jej doradziła i przestaję zastanawiać
            się nad Twoimi wypowiedziami, bo to jest w sumie mało zabawne. A
            emotikony zostaw dla swojego eksa, ewentualnie dla Frankiego, nie
            ten target.
            • pmwk Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 19:15
              young-and-bored napisał:

              > O.k., niech Ci będzie że tak jej doradziła i przestaję zastanawiać
              > się nad Twoimi wypowiedziami, bo to jest w sumie mało zabawne. A
              > emotikony zostaw dla swojego eksa, ewentualnie dla Frankiego, nie
              > ten target.

              a niby czemu?
              i o co chodzi z tym frankim?
              bo ja widać za głupia jestem i nie rozumiemsmile
    • zla.kobieta1000 Re: Czy może mi odebrać dziecko? 23.02.09, 22:53
      Dzięki za wszystkie komentarze.
      Tu jest kilka innych problemów, których Wy pewnie nie miałyście.
      To nie był mój mąż, lecz ojciec, który uznał dziecko i przez ponad 2,5 roku
      łożył na jego utrzymanie. Ja byłam i jestem na url wychowawczym, m.in. ze
      względu na różne problemy zdrowotne córki-wcześniaka. Może nie tak poważne, ale
      razem się tego trochę zebrało.
      Córcia oczywiście była i jest ze mną, zameldowana u mnie. A pan... cóż, ma i
      miał rodzinę, i chyba pogrywa moim strachem, bo nie sądzę, żeby jego żona tak
      naprawdę chciała wychowywać cudze dziecko.
      Tu możecie rzucać gromy na moją głowę, trudno.
      Istotne dla mnie jest jedno.
      Czy to, co napisał, poznam jakoś jeszcze przed sprawą? Czy mój o 2 dni
      późniejszy pozew o alimenty i zawarta w nim argumentacja będzie też
      uwzględniony? Czy powinnam teraz osobno wystosować pisemny wniosek o ustalenie
      miejsca pobytu dziecka, czy też mogę go ustnie zgłosić na sprawie? Czy jest on
      płatny?
      • nioma Re: Czy może mi odebrać dziecko? 24.02.09, 14:05
        idz do adwokata
        koniecznie sprawdz gdzie sa bezplatne porady w Twoim miescie
        • zla.kobieta1000 Re: Czy może mi odebrać dziecko? 24.02.09, 14:50
          W ptk będę dzwonić do Ligi Kobiet, przejdę się i pokażę mój pozew, chcę wszystko
          wiedzieć o przebiegu rozprawy i różnych procedurach, żeby nie być smutno
          zaskoczoną. Ten palant oczywiście skonsultował się już z dobrym adwokatem (wg
          jego słów), na to mu nie żal kasy.
          Chciałabym, żeby wreszcie zaczęło być tak, że ponoszenie (w części) kosztów
          związanych z utrzymaniem dzieci stało się normalnym obowiązkiem ojców nie
          mieszkających z nimi, żeby piętnowane były osoby, które kantują, nie
          płacą,spóźniają się, żeby nie mieć tego piętna alimenciary, która się Bóg wie
          czego domaga od biedaczka. Ech.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka