Dodaj do ulubionych

Monitor oddechu !!!

02.12.09, 09:08
Jeśli któraś z Was ma wątpliwości, czy kupować monitor oddechu czy nie, odpowiadam - to urządzenie TRZEBA mieć! Nam monitor włączył się już 3 razy.
Synek ma 3,5 miesiąca, oddycha nierówno i jak widać miewa i dłuższe bezdechy sad
Pierwszy raz to było w domu - spał w swoim łóżeczku. Obecnie zaś jesteśmy na wyjeździe i syn śpi w łóżeczku turystycznym. Monitor spakowaliśmy praktycznie wychodząc już z domu, nieomal go zapomnieliśmy. Aż strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy go nie wzięli, bo piszczał dziś w nocy i wczoraj...

P.S. Kilkanaście dni temu jakaś pseudo ekspertka wypowiadała się w telewizji, że tego typu urządzenie jest całkowicie zbyteczne, bo "usypia czujność rodziców". No sorry, ale o 4 w nocy, to ludzie normalnie śpią i nie sprawdzają co chwilę, czy dziecko oddycha.
Ciekawe ile matek za radą tej Pani nie kupi monitora...
Obserwuj wątek
    • ruda-nutka Re: Monitor oddechu !!! 02.12.09, 22:00
      Jednym rodzicom zapewni spokojny sen, innych wpędzi w nerwicę. Ja
      osobiście kupiłam. Synek urodził się z niską masą urodzeniową. U
      tach dzieci jest wieksze prawdopodobieństwo wystapienia tzw. śmierci
      łóżeczkowej. Bez tego urządzenia zapewne nie wyszłabym z jego pokoju
      w obawie, że przestanie oddychać.
      • aggus28.g Re: Monitor oddechu !!! 12.12.09, 23:34
        Ja też z tego powodu zakupiłam monitor oddechu. Moja córcia też urodziła się z
        niską wagą urodzeniową.. Na początku nie miałam go to praktycznie noce miałam
        nie przespane cały czas nasłuchiwałam i sprawdzałam czy oddycha. Po 2 tygodniach
        zakupiłam i jestem spokojniejsza.
    • mg.marcowa Re: Monitor oddechu !!! 03.12.09, 04:52
      ja mam i wszystkim znajomym polecam,monitor uratowal moje dziecko
    • shellerka Re: Monitor oddechu !!! 03.12.09, 09:59
      ja mialam przy pierwszym dziecku i teraz tez założyłam. Włączył się może ze trzy
      razy i za kazdym razem okazywalo sie, ze mloda sie jakos tak przemiescila w
      lozeczku ze monitor jej nie lapal. mam angel care.
      tak wiec, na dzwiek alarmu nie panikuje, ale ide sprawdzic.
      fajna sprawa, ale bez przesady - zdrowe dziecko nie potrzebuje tego. to dosc
      droga sprawa wiec nie rob tu paniki jak producenci platnych szczepionek.

      moje pierwsze dziecko mialo problemy z oddychaniem od urodzenia, bylo podlaczone
      do respiratora i takie tam.
      dlatego kupilismy.
      drugie dziecko ma z automatu zalozone, bo nie sprzedalismy i mamy. no i tez w
      sumie po zapaleniu pluc, spedzilo kilka dni na OIOMie
    • memphis90 Re: Monitor oddechu !!! 03.12.09, 22:55
      Ja uważam, że nie trzeba. Co innego dzieci obciążone- wcześniaki, chore,
      niedotlenione itd. Ale każde? Czy po włączeniu alarmu dziecko rzeczywiście nie
      oddychało, było sine, wymagało reanimacji? Bo do tej pory na forum trafiła się
      jedna mama, której dziecko NAPRAWDĘ nie oddychało, kiedy włączył się alarm.
      Nierówne oddychanie to normalne, jak u dorosłego. Dziecko raz oddycha szybciej,
      raz wolniej, raz głośno, raz cicho. Jak ktoś chce dla swojego spokoju- to niech
      kupuje choćby i trzy monitory, ale po co wmawiać, że jest to niezbędne?
      • gegania Re: Monitor oddechu !!! 12.12.09, 14:04
        Ręce opadają. Po 20 sekundach jeszcze nie było sine i jeszcze nie wymagało
        reanimacji. Ale następnym razem poczekam aż zsinieje, obiecuję smile
        • memphis90 Re: Monitor oddechu !!! 13.12.09, 20:38
          Ale odpowiedz : dziecko nie oddychało, kiedy przyszłaś? Musiałaś zastosować
          sztuczne oddychanie? Monitor oddechu z założenia musi być b. czułym urządzeniem
          i dlatego wręcz powinny się trafiać fałszywe alarmy. Większość takich uruchomień
          to właśnie fałszywy alarm, a dzieci wcale nie mają bezdechu. Dlatego IMO
          histeryzowanie z powodu jednego uruchomienia jest bez sensu. Chcesz, czujesz się
          z tym bezpiecznie- to miej, ale nie siej paniki, że każdy MUSI koniecznie mieć
          sprzęt na kilkaset zł.
          • gegania Re: Monitor oddechu !!! 13.12.09, 21:03
            Właśnie ze względu na to, że jest bardzo czuły, nie są możliwe fałszywe alarmy
            (przynajmniej w tym modelu, który my mamy).
            Nie sieję paniki, tylko z tego co się zorientowałam, wielu rodziców nawet nie
            wie, że jest coś takiego jak monitor oddechu. Wydajecie ponad 2000 zł na płatne
            szczepionki albo 4000 zł na modny wózek. Mój używany monitor kosztował 150 zł i
            śpię spokojnie.
            Czy wy naprawdę nie boicie się śmierci łóżeczkowej? Chodzi o oszczędności, czy o
            nadzieję, że was to na pewno nie spotka?
            • memphis90 Re: Monitor oddechu !!! 14.12.09, 20:17
              > Właśnie ze względu na to, że jest bardzo czuły, nie są możliwe fałszywe alarmy
              > (przynajmniej w tym modelu, który my mamy).
              Geganio, im coś jest b. czułe, tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo fałszywego
              wyniku (tu: alarmu). Im coś jest b. swoiste, tym bardziej maleje czułość (i
              rośnie liczba braku reakcji czy wyniku).

              > Nie sieję paniki, tylko z tego co się zorientowałam, wielu rodziców nawet nie
              > wie, że jest coś takiego jak monitor oddechu.
              Sądzę, że w erze internetu monitory oddechu są raczej znane. A każda niespokojna
              i pełna obaw mama z pewnością usłyszy o nich od swojego lekarza. Fajnie, że
              postanowiłaś podzielić się swoim pomysłem na spokojny sen - ale tak czy inaczej
              mam wrażenie, że buduje się (ogólnie) wizję miliarda zagrożeń, jakie czyhają na
              dziecko- tak, że cudem przeżywają okres noworodkowy. Toksyczne butelki, potworne
              chodziki, trujący danonek czy śmiertelna parówka, zabójcze koty, gryzące
              biedronki itd. A przecież nigdy nie było dzieciom tak dobrze i bezpiecznie, jak
              jest teraz!

              > Czy wy naprawdę nie boicie się śmierci łóżeczkowej?
              Szczerze mówiąc- niespecjalnie się boją śmierci łóżeczkowej. Jest wiele innych
              b. realnych zagrożeń. I, jasne, mam nadzieję, że mnie to nie spotka, tak jak
              inne złe rzeczy, które mogą przytrafić się mojej rodzinie. Mam jednak
              świadomość, że za śmierć łóżeczkową w ogromnej mierze odpowiadają czynniki
              wrodzone (choroby)- i tu często niewiele można zdziałać.
    • maadzik3 Re: Monitor oddechu !!! 03.12.09, 23:12
      Wprawdzie to juz pare lat temu, ale mialam, dla spokojnego snu - swojegosmile A w
      kwestii wydatku - kupilam z drugiej reki, sprzedalam po wykorzystaniu,
      odliczajac jedno od drugiego kosztowalo nas 100 zl. Mozna przezycsmile
    • korrra Do autorki wątku 04.12.09, 08:44
      Jak już załączył się alarm, to w jakim stanie zastałaś dziecko, co
      wtedy zrobiłaś?
      długo zastanawiałam się czy kupić to urządzenie, jednak nie
      zdecysowaliśmy się, bo ile osób ma taki sprzęt? A Ci co nie mają, to
      akurat tak się zdarza ,że ich dzieci nie mają przerw w oddychaniu?
      Śmierć łóżeczkowa zdarza się na szczęcie rzadko, a to urządzenie to
      komfort psychiczny dla rodzica, oczywiście nie zaprzeczam że może
      uratować życie dziecku, ale z drugiej strony nie trzeba popadać w
      paranoję...
      Ps. Ciekawi mnie ile razy alarm załącza się bez powodu?
      • lorna.doone Re: Do autorki wątku 04.12.09, 09:38
        Ja mam Snuzę więc w wykorzystaniu właściwie non stop, podczas snu
        nocnego oraz drzemek w ciągu dnia. Włączyła się raz jak była za luźno
        pielucha założona, nie przyprawiło mnie to o zawał serca, podeszłam
        sprawdziłam, poprawiłam. Dziecko się nie obudziło.

        Nie kupowałam monitora na początku ale dziecko znajomych mojej mamy
        zmarło podczas snu w wieku 6tyg gdy moja mała miała 2tyg. I to mnie
        pchnęło do zakupu, uświadomiłam sobie, że to się jednak zdarza sad
        Monitor daje MI i mężowi ogromne poczucie bezpieczeństwa, jestem
        teraz w stanie przespać w nocy te 6 godz jak mała śpi, wcześniej
        spałam jak na jawie i co chwila któreś z nas sprawdzało czy mała
        oddycha... Tak więc dla świętego spokoju rodziców na pewno warto.

      • karod Re: Do autorki wątku 04.12.09, 09:46
        No właśnie, co wtedy zrobiłaś?? Na pogotowie z dzieckiem leciałaś, bo nie
        oddycha? a może masz respirator obok łóżeczka- tak na wszelki wypadek??? hmm to
        nie głupia myśl!!!
        Po co panikę siejesz???
        Dzieci tak mają, że nierówno oddychają, a jak mają katar to już w ogóle...
        pewnie byś sobie wszystkie włosy wyrwała z głowy w takiej sytuacji!... bo sie
        alarm włącza...
        Zdarzają się wyjątki, jak ktoś wcześniej napisał, ale to już rodzic zostanie
        powiadomiony, że musi mieć taki monitor.

        Wyluzuj!
        • anettchen2306 Re: Do autorki wątku 04.12.09, 10:22
          Z perspektywy posiadania dwojki dzieci jestem tego samego zdania.
          Wszyscy mi znani lekarze podkreslali (syn urodzil sie z zaburzeniemi
          sdaptacji oddychania), ze to "urzadzenie" daje poczucie
          bezpieczenstwa RODZICOM, nie zapewnia go jednak DZIECKU. To, ze
          matka spi spokojnie nie oznacza, ze spkojny sen ma jej dziecko..
          Ponadto kupujac "monitor" oddechu powinno sie jednoczesnie zapisac
          ma kurs udzielania pierwszej pomocy i reanimacji niemowlecia, bo
          tylko wtedy ma to sens. Przynajmniej tak robi sie tutaj, gdzie
          mieszkamy. Zagrozonym dzieciom szpital wypozycza monitor (po
          przeszkoleniu rodzicow) lub mowi rodzicom, jaki kupic i tez kieruje
          na przeszkolenie. Dopiero wowczas mozna mowic o jakimkolwiek
          bezpieczenstwie dziecka. Owszem, w wiekszosci wypadkow na malucha
          zadziala delikatne uszczypniecie w nozke, ktore przypomni o
          oddychaniu smile A co, jezeli to nie wystarczy? Monitor nie wykona za
          nas czynnosci reanimacyjnych, nie uratuje naszego dziecka. To MY je
          uratujemy. To zludne poczucie bezpieczenstwa. Nie znam osobiscie ani
          jednego lekarza, ktory zachecalby do jego stosowania u zupelnie
          zdrowego dziecka, nie majacego zadnych obciazen poporodowych. Mozna
          wiec monitor stosowac, ale glownie dla swojego spokoju, nie dla
          bezpieczenstwa dziecka.
          • aga-mama-tosi Re: Do autorki wątku 04.12.09, 10:34
            Popieram. Jestem mama skrajnego wczesniaka, wiec monitora uzywamy, ale zgadzam
            sie, ze daje on przede wszystkim pewien komfort rodzicom. Trudno byłoby mi
            zasnac, zwłaszcza na poczatku, kiedy w łózeczku lezał 2-kilogramow maluszek po
            ponad 2- miesiecznym pobycie w szpitalu, gdzie, gdzie "pilnował" go
            specjalistyczny sprzet.
            • korrra Re: Do autorki wątku 04.12.09, 12:19
              Dlatego właśnie monitory zalecane są takim maluszkom:
              wcześniakom,dzieciom z problemami odedechowymi. Przyznaję, że gdybym
              miała troszkę więcej pieniędzy na pewno to urządzenie kupiłabym,
              jednak sama osobiście nie znam osoby któraby monitor miała. Jak mój
              synek był noworodkiem a później kilkumiesięcznym szkarbem bacznie go
              obserwowałam, i wiele razy zdarzało mu się mieć przerwę w oddychaniu
              ale nigdy nie dłuższą niż 10 sekund, co jest normalne u takich
              maluchów. Stwierdzenie, że KONIECZNIE TRZEBA zakupić monitor oddechu
              jest nie na miejscu.
              I naprawdę ciekawi mnie bardzo co rodzice robią jak takie urządzenie
              zadziała? Czekam na odpowiedź, jak kończyły się te przerwy w
              oddychaniu? Przypuszczam że większościom dzieci oddech wracał sam -
              tzn mam taką nadzieję...
              • agulalula Re: Do autorki wątku 04.12.09, 15:13
                moja córeczka ma dwa miesiace, kupilismy jej ponitor przypinany do
                pieluszki ( spi w kolysce z nami w pokju) oraz angel do łozeczka w
                jej pokoju.
                teraz kiedy piszę mała spi dwa pokoje dalej a urządzenie daje mi
                sygnał ze oddycha,moge spokojnie pisac czy zjesc obiad.
                Monitor nie usypia mojej czujnosci, daje mi spokojniejszy sen czy
                mozliwosc zjedzenia obiadu smile.

                Monitor na pieluszce wlaczył sie nam juz kilka razy, pierwszym razem
                natychnmiast potrząsnełam mała, po kilku nastepnych razach
                obserwowałam czy po właczeniu sygnalu oddycha, raz była taka
                sytuacja ze obserwujac małą właczył sie alarm - czyli zdarzaja sie
                przypadki ze urzadzenie alarmuje bez sensu.
                Czasem mozna uniknac tragedii tyklo przez poruszenie dziecka,
                przypomnienie mu ze ma oddychać.
                Nie poszłabym spac bez zapiętego monitora!!!
                i polecam go kazdej mamie ktora jest przewrazliwiona na punkcie
                malucha.
              • gegania Re: Do autorki wątku 12.12.09, 13:59
                Urządzenie włącza się po 20 sekundach nieoddychania. Dziecko albo zaczyna
                oddychać z powrotem pod wpływem piszczenia albo dopiero po wyjęciu go z łóżeczka.
                Nie da się stwierdzić, jak długo dziecko nie oddychałoby gdyby nie sygnał
                monitora. Może przestałoby w ogóle oddychać.
                Kochane, jak nie chcecie, to nie kupujcie. Z resztą w waszym przypadku (tych co
                tu się wypowiadają) już pewnie za późno, bo dzieci wam wyrosły i im się udało.
                Ale dlaczego zniechęcacie innych, tego nie rozumiem. A widziałyście to coś
                chociaż raz na oczy?
                • memphis90 Re: Do autorki wątku 13.12.09, 20:47
                  > Urządzenie włącza się po 20 sekundach nieoddychania.
                  Nie, urządzenie włącza się po 20 sek braku impulsu. Nie znaczy to, że dziecko
                  nie oddycha. Jak pisały tu dziewczyny- bywało, że czujnik był źle zapięty albo
                  urządzenie zadzwoniło samo z siebie. Nie każdy alarm = bezdech. Jestem przeciwna
                  sianiu paniki, bo raz włączył się monitor.

                  > Ale dlaczego zniechęcacie innych, tego nie rozumiem.
                  Bo, mówiąc szczerze, dla mnie niezrozumiałe jest takie nakręcanie się na SIDS,
                  żeby wstawać co godzinę i sprawdzać, czy dziecko oddycha albo podłączać je do
                  aparatury na całą dobę. To budzi- zamiast bezpieczeństwa- poczucie zagrożenia,
                  że w każdej chwili mojemu dziecku może stać się coś potwornie strasznego.

                  . A widziałyście to coś
                  > chociaż raz na oczy?
                  Co takiego- dziecko, które przestało oddychać np. podczas napadu drgawek?
                  Dziecko w stanie krytycznie ciężkim? Skrajnie małe wcześniaki na neonatologii
                  (tu uwaga- tylko niektóre miały podłączone na stałe angelcare)?
                  • gegania Re: Do autorki wątku 13.12.09, 21:20
                    memphis90 napisała:

                    > > Urządzenie włącza się po 20 sekundach nieoddychania.
                    > Nie, urządzenie włącza się po 20 sek braku impulsu. Nie znaczy to, że dziecko
                    > nie oddycha. Jak pisały tu dziewczyny- bywało, że czujnik był źle zapięty albo
                    > urządzenie zadzwoniło samo z siebie. Nie każdy alarm = bezdech. Jestem przeciwn
                    > a
                    > sianiu paniki, bo raz włączył się monitor.

                    W przypadku mojego monitora raczej nie jest możliwy fałszywy alarm. Po drugie u
                    nas włączył się już 5 razy.

                    > > Ale dlaczego zniechęcacie innych, tego nie rozumiem.
                    > Bo, mówiąc szczerze, dla mnie niezrozumiałe jest takie nakręcanie się na SIDS,
                    > żeby wstawać co godzinę i sprawdzać, czy dziecko oddycha albo podłączać je do
                    > aparatury na całą dobę. To budzi- zamiast bezpieczeństwa- poczucie zagrożenia,
                    > że w każdej chwili mojemu dziecku może stać się coś potwornie strasznego.

                    Totalny absurd. Właśnie dzięki monitorowi wiem, że dziecku nic potwornego się
                    nie stanie.

                    > . A widziałyście to coś
                    > > chociaż raz na oczy?
                    > Co takiego- dziecko, które przestało oddychać np. podczas napadu drgawek?
                    > Dziecko w stanie krytycznie ciężkim? Skrajnie małe wcześniaki na neonatologii
                    > (tu uwaga- tylko niektóre miały podłączone na stałe angelcare)?
                    >

                    Chodziło mi akurat o to, czy te osoby, które się tu wypowiadają "na nie",
                    widziały chociaż raz monitor oddechu. Bo może niektórym się wydaje, że to jakaś
                    bardzo skomplikowana i droga aparatura.
              • yoggi87 Re: Do autorki wątku 13.12.09, 23:33
                Przy pierwszej corce wlaczyl sie 3 razy i bylo to spowodowane
                zsunieciem sie w rog lozeczka. Uzywalam poltora roku.
                Przy mlodszej wlaczyl sie dwukrotnie, nie lecialam jak na zlamanie
                karku, ale nie oddychala... pierwszym razem spanikowana szarpnelam
                ja, zlapala oddech, za drugim podrapalam w pietke i wystarczylo zeby
                oddech worcil. Mowilam lekarzowi, odparl, ze bezdechy sa normalne u
                niemowlakow. Moze. Ale co by bylo, gdybym nie miala monitora?
                Weszlabym do jej pokoju po 10-20 minutach? Nie podrapalabym w
                pietke... Prawdopodobnie sama zlapala by oddech, ale tylko
                prawdopodobnie, zadna z Was nie da mi gwarancji, ze napewno. Dlatego
                biadolenie, ze nie kazdy ma kilkaset zl na monitor jest smieszne.
                Moje podejscie jest inne. 400zl za zycie dziecka to smieszna cena. I
                nie przekonuje mnie gadka, ze monitor bezpieczenstwa nie zapewnia bez
                kursu pierwszej pomocy, bo przynajmniej pozwala zawsze zareagowac!
                Usypia czujnosc rodzicow? Nie sadze... Ze niby ja, posiadajaca
                monitor spie cala noc, a inne matki siedza nad lozeczkiem i patrza,
                nasluc... czy dziecko oddycha? tongue_out
                Dla mnie niezbedny nie jest wozek czy wanienka, a monitor owszem. I
                znam osobiscie matke, ktora dalaby wszystko by moc cofnac czas i
                kupic monitor oddechu. Moze dzis mialaby dwie, a nie jedna coreczke.
                Miala 8 miesiecy, spala w lozeczku na pleckach, mama wyszla z pokoju
                na niespelna 10 minut. Reanimowala ja, pozniej pogotowie. Wszystko na
                nic. Za pozno zareagowala, a gdyby zadzwonil alrm monitora...
                • gegania Re: Do autorki wątku 14.12.09, 11:50
                  Popieram w całej rozciągłości. Życie jest tylko jedno.
                  Szczerze mówiąc wolałabym sama umrzeć niż żeby spotkało to mojego maluszka.
                  I choćby ryzyko czegoś takiego wynosiło 1 na 10.000, to po co ryzykować. A jeśli
                  dla kogoś te 100-400 zł to duży wydatek - przecież później można monitor
                  odsprzedać, on się nie zużywa.
          • gegania Re: Do autorki wątku 12.12.09, 13:47
            Ach, rozumiem - to faktycznie lepiej nie kupować monitora, bo i tak się nie
            będzie wiedziało jak pomóc umierającemu dziecku. Swietna teoria smile
        • gegania Re: Do autorki wątku 12.12.09, 13:40
          Wiesz, jak chcesz to Ty wyluzuj w kwestii swojego dziecka. W kwestii mojego ja
          luzować nie zamierzam.
          Monitor włączył się już 5 razy. Sprawny jest.
          Obecnie jesteśmy już 4 dzień w szpitalu, żeby zdiagnozować te bezdechy.
          Jesteś kolejną osobą, która powoduje, że ktoś nie kupi tego urządzenia i potem
          będzie żałował, jak znajdzie rano martwe dziecko w łóżeczku, że nie wydał tych
          150 zł (ja tyle zapłaciłam za używany monitor).
          • memphis90 Re: Do autorki wątku 13.12.09, 20:50
            > Jesteś kolejną osobą, która powoduje, że ktoś nie kupi tego urządzenia i potem
            > będzie żałował, jak znajdzie rano martwe dziecko w łóżeczku, że nie wydał tych
            > 150 zł (ja tyle zapłaciłam za używany monitor).
            Każdy tu jest dorosłą osobą i potrafi samodzielnie i
            odpowiedzialnie podejmować decyzje dotyczące siebie i swojej rodziny.
            Ktoś zachwala, inny odradza- ale decyzję podejmujesz Ty i Ty ponosisz jej
            konsekwencje. Ja odradzam też kupowanie miejsca w banku krwi pępowinowej- mam
            być więc odpowiedzialna za czyjąś białaczkę?
            • gegania Re: Do autorki wątku 13.12.09, 21:24
              No widzisz, to w takim razie jesteśmy zupełnie inne, bo ja akurat pobrałam
              dziecku krew pępowinową smile
              A dlaczego? Po co monitor oddechu, po co krew pępowinowa? Odpowiedź jest prosta.
              Bo życie ma się tylko jedno.
              A pieniądze rzecz nabyta.
              • memphis90 Re: Do autorki wątku 14.12.09, 20:24
                > No widzisz, to w takim razie jesteśmy zupełnie inne, bo ja akurat pobrałam
                > dziecku krew pępowinową smile
                I oby nigdy nie była potrzebna- czego Tobie i Twojemu dziecku życzę!
                Niemniej jednak mozliwości jej użycia są znikome, więc uznałam wydatek kilku tyś
                zł za pobranie krwi, którą normalnie wylewa się do ścieku, za żerowanie na
                rodzicielskich lękach. Krwi pępowinowej można użyć w przypadku kilku chorób
                krwi, ale 1. u dziecka do iluśtam kg, potem jest już za duże 2. choroby u dzieci
                najczęściej mają podłoże genetyczne, więc i tak trzeba szukać dawcy 3. jak
                naukowcy nauczą się zamieniać krew w wątrobę czy serce, to będą też umieć zrobić
                to samo z dowolną inną komórką mojego ciała- krew będzie zbędna. Dlatego ja
                zrezygnowałam.
      • dariatrynia Re: Do autorki wątku 16.11.22, 13:15
        Mi się nie włączył ani razy bez powodu. Pierwszy raz się włączył i uratował życie mojemu dziecku bo miało bezdech
    • kocio54 Re: Monitor oddechu !!! 04.12.09, 15:34
      Z moim synem po samym porodzie było niby wszystko ok. , dostał 9
      pkt, jeden mniej za sine zabarwienie skóry. Jednak po 2 godz.
      przyszedł doktor i powiedział , że mały "zszarzał' a wtym czasie
      spadło tętno. Dziecko wylądowało na intensywnej, trwało to kilka
      dni. Lekarze nie wiedzieli czym jest to spowodowane, wszystkie
      badania wyszły ok. Mówili, że prawdopodobnie, tak cieżko się
      adaptuje do nowych warunków życia. Po tej akcji postanowiliśmy kupić
      monitor.Włączył się raz , gdy pobiegłam do syna wydawało się, że
      spał, rozbudził się po chwili, gdy nim potrząsnęłam. Oczywiście nie
      był siny, bo to raczej zbyt krótko trwało, ale nie wiem , co by się
      stało gdyby monitora nie było. Bywały noce (kilka), że załączał się
      kilkakrotnie tylko ten alarm ostrzegawczy (po 15 sekundach od utraty
      oddechu).
    • gegania Re: Monitor oddechu !!! 12.12.09, 14:08
      Po piątym przypadku bezdechu trafiliśmy do szpitala i diagnozują.
      Naprawdę, tym które nie chcą uchodzić za przewrażliwione mamy radzę - nie
      kupujcie monitora. Najwyżej zrobicie sobie następne dziecko.
      • gegania Re: Monitor oddechu !!! 12.12.09, 14:24
        No, rzecz jasna - ten problem dotyczy niewielu dzieci, ale jednak z góry nigdy
        nie wiadomo. A tak można spać spokojnie.
    • 18_lipcowa1 lo matko, to jakim cudem dzieci zyja? 12.12.09, 16:01
      no szok!!!

      Zeby nie bylo-sama kupilam. Uzylam raz.
      • gegania Re: lo matko, to jakim cudem dzieci zyja? 12.12.09, 18:57
        Masz takie prawo smile
    • lidek0 Re: Monitor oddechu !!! 12.12.09, 18:05
      Ciągle jednak brakuje odpowiedzi na pytanie czy rodzice decydujący
      się na zakup poza pobiegnięciem i potrząśnięciem dziecka gdy
      urządzenie się odezwie potrafią maluchowi pomóc gdy nie oddycha? Co
      jeżlei samo potrząśnięcie nie wystarczy?
      • gegania Re: Monitor oddechu !!! 12.12.09, 19:14
        Sprawa została postawiona tak, jak gdyby rodzice mający monitor musieli jakoś
        lepiej się wyszkolić pod kątem pierwszej pomocy, niż ci nie mający monitora.
        Jeżeli w ogóle założyć, że mając monitor zmuszeni byśmy byli do zrobienia
        pewnego dnia reanimacji, wyobraźmy sobie co by było, gdyby monitora nie było, a
        taka sytuacja trafiłaby się w środku nocy, kiedy wszyscy by spali.
        Ale tak jak pisałam wcześniej, monitor służy głównie temu, aby rodzice mogli
        spokojnie spać albo np. pracować w drugim pokoju, a nie latać co chwilę
        sprawdzać, czy z dzieckiem wszystko OK.
        Moje dziecko od początku obficie ulewało, do tego urodziło się z niską wagą.
        Dlatego kupiliśmy, szczególnie, że nie był to duży wydatek - jedna dawka
        szczepionki na rotawirusa kosztuje 2 razy więcej. Ale jak ktoś nie chce, jego
        sprawa.
        • joasia33 Re: Monitor oddechu !!! 12.12.09, 19:57
          Bez BabySense nie spałabym spokojnie, choć i córka, i syn urodzili się o czasie
          i zdrowi. Owszem, zdrowi i tak dalej, ale od początku spali wyłącznie na
          brzuchu. Na plecach nie umieli. Dlatego BabySense dla spokojności mamy i
          tylesmile. (Choć teraz to już na zbyciu, bo syn wyrósł poniekąd.)
        • memphis90 Re: Monitor oddechu !!! 13.12.09, 20:53
          > Sprawa została postawiona tak, jak gdyby rodzice mający monitor musieli jakoś
          > lepiej się wyszkolić pod kątem pierwszej pomocy, niż ci nie mający monitora.
          Sprawa jest prosta:
          zatrzymanie oddechu + brak monitora= zgon
          zatrzymanie oddechu+ monitor+ brak umiejętności reanimacji= zgon
          • gegania Re: Monitor oddechu !!! 13.12.09, 21:28
            Aż mnie zatkało normalnie, takie to logiczne.
            A nie lepiej po prostu przeczytać w mądrej książce, jak w takiej sytuacji w
            razie czego postąpić?
            Ech...
            • memphis90 Re: Monitor oddechu !!! 14.12.09, 20:28
              Wiesz, to już lepiej ściągnąć z jakiejś stronki algorytm postępowania,
              zalaminować i powiesić obok łóżeczka. Niech wisi. Bo jak się coś dzieje, to
              naprawdę traci się głowę, zapominasz co robić, uciskać czy dmuchać, dzwonić po
              pogotowie teraz czy wcale. Niby banał, niby proste- ale może uratować życie. Raz
              mi się młoda solidnie zakrztusiła, to też najpierw wpadłam w panikę i przez
              kilka chwil nie wiedziałam od czego zacząć. Dziecko mokre-a może najpierw
              wytrzeć je ręcznikiem? Zostać w łazience, czy biec z nią do pokoju?
      • dariatrynia Re: Monitor oddechu !!! 16.11.22, 13:12
        Ja byłam z mężem na kursie pierwszej pomocy jak byłam w ciąży to mimo monitory oddechu trzeba zrobić to już temat na inna rozmowę moim zdaniem
    • gegania 1 na 200 12.12.09, 20:23
      A tak dla uzmysłowienia trochę statystyki. Po co gracie w totolotka (i wydajecie
      na to czasem niemałe sumy) skoro szansa trafienia "szóstki" wynosi 1 do
      14.000.000 (14 milionów)?
      A czy komuś z Was udało się trafić "czwórkę"? Bo szansa wystąpienia nagłej
      śmierci łóżeczkowej jest kilkukrotnie większa niż trafienie "czwórki" w totolotku.
      Ale lepiej mieć nadzieję, że "mnie to na pewno nie spotka", a następnego dnia
      zasuwać do kolektury, bo kumulacja smile
      • memphis90 Re: 1 na 200 13.12.09, 20:53
        Nie gram w totka.
    • wilma.flintstone E tam.... 12.12.09, 21:34

      Ja monitora oddechu nie mam, ale maz kupil urzadzenie do monitoringu
      ciezarnych krow i kobyl big_grin Wyglada to tak, ze nad Malym wisi malutka
      kamera, on sobie spi na pietrze, a ja tu, na parterze, widze go na
      takim malym monitorze. Widze, ze sie wierci i macha raczkami,
      jakbym miala taki monitor oddechu to i tak bym ciagle latala na gore
      sprawdzic czy wszytsko OK. Bo w przypadku zdrowych dzieci problem
      polega glownie na tym czy sie nie przekrecilo na brzuch i nie moze
      podniesc glowki itd.
    • jumbka Re: Monitor oddechu !!! 14.12.09, 16:21
      nie mam, śpię spokojnie, jem obiad bez nerwów, dla mnie monitor to bzdura a
      takie posty to sianie paniki. Podobnie nie szczepię na pneumokoki i te inne
      (tylko podstawowe), a krew pępowinową pobrałam,bo dzięki niej można wyleczyć
      schorzenia występujące częściej niż występuje śmierć łóżeczkowa...
      chcecie kupujcie, nie chcecie nie kupujcie ale nie piszcie że TRZEBA! co za
      absurd...trzeba robić i mieć wiele innych rzeczy, jak np. wanienkę (oczywiście
      moim skromnym zdaniemsmile
      pozdrawiam
      • dariatrynia Re: Monitor oddechu !!! 16.11.22, 13:10
        Nie prawda , przekonałam się na własnej skórze
    • minerwamcg Re: Monitor oddechu !!! 14.12.09, 20:13
      Powiem tak: jeżeli są lub istnieje obawa problemów (wcześniak,
      niedotleniony, problemy z oddychaniem itp.) - to trzeba.
      Jeżeli problemów nie ma i nic na nie nie wskazuje - to można.
    • dariatrynia Re: Monitor oddechu !!! 16.11.22, 13:09
      Ja tez uważam ze trzeba mieć monitor oddechu. Mam córkę która urodziła się zdrowa na czas z waga ponad 3kg nic jej absolutnie nie jest nawet kataru nie ma nie ulewa czasem ma bóle brzuszka typu kolka. monitor oddechu dostałam od kuzynki w prezencie myślałam ze to przesada do dnia w którym uratował życie mojemu dziecku!! Oczywiście pierwsza pomoc miałam na szkole rodzenia i wiadomo ze ten sprzęt nam nie uratuje dziecka ale da znać ze ma bezdech i możemy szybko zareagować!!! Polecam wszystkim zainwestować w ten sprzęt by spać spokojnie !!
    • ninja777 Re: Monitor oddechu !!! 29.11.22, 11:16
      Monitor musi być nie tylko u wcześniaków.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka