06.02.12, 09:03
od kilku dnia mała małej coś "furczy" w nosku tzn. tak jakby miała pozostałości po katarze choć kataru nie miała. Hm..tak jak u dorosłego katar minie i jeszcze wydzielina "schodzi" z nosa. Normalnie oddycha przez nosek zastanawia mnie iść do lekarza czy nie?
Jak mała miała 2 tygodnie miała płukanie noska bo zatykało ją i miała problemy chwilami z oddychaniem do tego miała sapke. W kazdym razie dużo jej ściągano tej wydzieliny - lekarz powiedział że katar ..mnie to zastanawiało jak katar jak nie leci z noska? tłumaczyłam sobie że to może pozostałości po porodzie.
Teraz mała ma 4 miesiące a właściwie dziś zaczął się 5smile. Miałyście coś podobnego?
Obserwuj wątek
    • konwalia30 Re: katar? 06.02.12, 09:11
      oczywiście czyszcze nosek fridą, ale nic nie schodzi tylko jakieś bierzące "baby".
    • gosi-a-k Re: katar? 06.02.12, 09:16
      Spotkałam się z podobną sytuacją i radziłabym iść do lekarza.
    • gosi-a-k Re: katar? 06.02.12, 16:09
      Dodam jeszcze że furczenie wcale nie musi oznaczać kataru, tym bardziej że nic jej nie leci. To może być dużo bardziej poważniejsza sprawa, dlatego nie zwlekaj tylko idź do lekarza
    • maggieeee Re: katar? 06.02.12, 18:15
      A co to może oznaczać?
      Może mniej tajemniczo?
      • carollka_27 Re: katar? 06.02.12, 18:32
        od ulewania furczy jej w nosie. proponuje sól morską do nosa dla maluchów, moja ma ten sam problem i nie tylko ona. problem intensywnie przedyskutowany na forum grudniowym smile
      • gosi-a-k Re: katar? 06.02.12, 20:48
        Nie chciałam tego pisać żeby niepotrzebnie nie straszyć, ale skoro pytasz... Furczenie w nosie może być wynikiem obrzęku płuc, spowodowany np. niewydolnością krążenia, a ta wadą serca. Nie muszą występować wcześniejsze objawy.
        • joanna.pio Re: katar? 06.02.12, 22:05
          Nie sądzę, by furczenie w nosie było jedynym objawem wink

          Mój młodszy urodził się z sapką, furczy po dziś bez przerwy. U nas to objaw towarzyszący jakimś okołoalergicznym sprawom. Wcześniej sporo ulewał. I to też było powodem furczeń i sapki.
          • gosi-a-k Re: katar? 06.02.12, 22:29
            Znam dziecko, u którego jedynym objawem było furczenie, pediatra zbagatelizował sprawę twierdząc że tak czasem dzieci mają i nie ma powodów do niepokoju. Po paru dniach trafiła do szpitala bo zaczęła intensywnie wymiotować, lekarze zaczęli robić inhalacje, bo furczy w nosie i mała dostała zawału. Odratowali ją i zrobili rezonans, wyszła wada serca, która doprowadziła do obrzęku płuc. Wada skomplikowana którą tylko rezonans mógł wykazać. Koniec tej historii jest tragiczny. Nie mówię, że tak musi być tutaj, pewnie jest to błahostka. Ale warto iść do lekarza żeby się o tym przekonać.
            • maggieeee Re: katar? 07.02.12, 10:32
              No ale furczenie z wydzielina chyba nie świadczy o chorobie serca?
              • gosi-a-k Re: katar? 07.02.12, 11:07
                Nie mówię , że jest chora i ma wadę serca, tylko że furczenie może mieć różne przyczyny.
    • kasia-123456 Re: katar? 20.02.14, 21:03
      chcialabym sie dowiedziec jak sie skonczyla historia z katarkiem " ty co nie leci" a go slychac? czy preszlo? Co Pani stosowala?
      pozdrawiam
      • mmzmkm Re: katar? 21.02.14, 09:05
        Mojemu synkowi też furczało, a ponieważ często mu się odbija i krztusi się przy tym, byłam pewna, że zalega mu cofnięty do nosa pokarm i rzeczywiście fridą dawało się odciągnąć mlecznobiałe kawałki wydzieliny.Jednak dziś w nocy przyduszał się niemiłosiernie, a w dodatku fridą odciągnęłam sporo rzadkiej, przezroczystej wydzieliny. jesteśmy już po konsultacji lekarskiej - przyczyną jest zatkany kanalik łzowy (rzeczywiście łzawi mu trochę jedno oko, raptem od wczoraj...) i wydzielina, która ścieka do gardła i do nosa. lekarz kazał czyścić nos wodą morską, odciągać ile się da, przemywać oko rumiankiem i układać młodego na brzuchu.
        • emejkaa Re: katar? 21.02.14, 22:27
          A może to spływająca ślina przy ząbkowaniu? Mój synek rzęził i furczał, miałam wrażenie, że mu może wydzielinka z nosa ścieka i furczenie słyszałam tak jakby na pograniczu noska i gardziołka (mimo, że również nie był przeziębiony, nie miał kataru) i wyszło, że to duża ilość śliny powoduje te odgłosy, synek zaczął ząbkować i nie umie sobie jeszcze radzić ze ślinką.. tak samo ślinka taka może powodować specificzny kaszelek (inny niż przy zapaleniu oskrzeli... wiem, bo właśnie to przerabiamy od dwóch dni i teraz kaszel jest zupełnie inny).

          Autorko, jeśli byłaś u lekarza i została postawiona diagnoza to napisz proszę.
          Życzę zdrówka dla maleństwa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka