bullet-proof
23.09.12, 09:01
Ja to mam jakiegoś pecha. Od 3 dni mam problem z odciąganiem pokarmu. Do tego czasu włączałam laktator i mleko leciało od razu i tyle ile powinno a teraz dochodzę do II fazy mleka i kiszka nie chce lecieć ta III faza. Próbuję masować brodawkę, biorę ciepłe prysznice i nic cały czas mam ten sam problem. Nie chcę stracić pokarmu ale jak mam mi to zajmować godzinę to przy moim synku jest niewykonalne. Czy macie jakieś rady dlaczego tak się dzieje i jak można się z tym uporać? Bardzo chcę karmić synka swoim mlekiem ale jeśli tak dalej pójdzie to będzie tego pokarmu coraz mniej. Dodam jeszcze że mam już od tego godzinnego odciągania bolesne brodawki czy to też może mieć wpływ na te zastoje?