polducha
07.01.05, 05:23
Moze watek troche nie na miejscu (Panie Moderatorki), ale chcialam oderwac
Was na moment drogie mamy od naszych codziennych, "blahych" problemow i
namowic do chwili ciszy; dla tych wszystkich dzieci, ktore stracily rodzicow
i dla tych wszystkich rodzicow, ktorym okrutna tragedia odebrala
najcenniejsze skarby.
Wczoraj ogladalam reportarz o ojcu, ktoremu woda wyrwala z rak 9- miesieczne
dziecko.
Nie da sie slowami opisac cierpienia jakie towarzyszy tym biednym ludziom.
Ja im bardzo wspolczuje, ale tulac moje malenstwo dziekuje Bogu, ze nie musze
byc jedna z nich.