Dodaj do ulubionych

co pamięta niemowlę

13.10.05, 12:28
jak jest z pamięcią u niemowlaka? pamięta, że jest mama i tata? podajcie mi
jakiś link na ten temat. PS. moja tesciowa twierdzi, że mój syn zapomina o
mnie, kiedy ja wychodzę do pracy, że nie tęskni. Przypomina sobie o mnie, juz
kiedy jestem i kiedy mnie widzi (i wtedy nie odstepuje mnie na krok). Czy i
co niemowlę pamięta i czy potrafi tesknić?
Obserwuj wątek
    • elizaws Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 12:48
      proszę odpiszcie mi, to dla mnie bardzo ważne
    • mamaemmy Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 12:56
      Wszystko zależy od dziecka.
      Moja chrzesnica ma grubo ponad rok,a czasem jak jej mama przychodzi po wielu godzinach ze szkoły to ona się usmiechnie i dalej sie bawi.
      Wcale nie biegnie do niej,nie szaleje na jej widok.
      A jak z komś zostaje to jest równie rozbawiona jakby była z nią mama.
      Dodam oczywiscie,że Wiktoria jest zdrowym i normalnym dzieckiemsmile
    • anonim37 Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 13:03
      Pewnie że dziecko pamięta matkę przecież ja z moją 5 miesięczną córeczką jestem
      cały czas nie ma mnie tylko 3 razy w tygodniu przez 6 godzinek bo chodze do
      szkoły wieczorowej, moja myszka jak widzi ze odchodzę to zaczyna plakać a jak
      wracam to sie uśmiecha pełną buzią, pamięta i to dobrze gdyby cie nie widziało
      dziecko przez dlugi czas np przez jakies miesiace albo pare tygodni to by
      napewno zapomnialo. Pozdrawiam
      • elizaws Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 13:46
        a jakieś naukowe potwierdzenia? pozdrawiam!
        • frodolong Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 16:17
          naukowych potwierdzeń musialabys poszukać gdzieć w psychologii poznawczej
          dzieci. Ja gdzies tam kiedys czytałam, że percepcja takich małych dzieci
          ogranicza sie do tego co w danym momencie widzą. Jeśli np. ciebie nie ma, a kto
          inny jest z dzieckiem i spełnia jego potrzeby no to wszystko jest ok. i wteyd
          mała powinna zachowywac sie normalnie. Ale to w ogóle nie ma związku z
          zapominaniem które prawodopodobnie ma na mysli twoja teściowa. Dzicko nie
          okazuje tego że za toba teskni bo jeszcze nie działa w takich kategoriach, ale
          z pewnościa wie i czuje i odróżnia kto jest mamą, tatą i resztą świata. Dość
          chaotyczna ta odpowiedź ale mam wrażenie, że teściowa chce ci wmówić, że
          zostawiając dziecko znikasz tak jakby z jego życia, a to nieprawda, bo dziecko
          zawsze czuje kto jest mamą
    • olinka.6 Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 16:36
      Witam,

      Ja 2 tygodnie p porodzie wylądowałam w szpitalu i nie było mnie w domu 10 dni.
      Mąż opiekował się zaledwie 2-tygodniową córeczką i kiedy mu bardzo marudziła
      lub nie chciała spać w swoim łóżeczku kładł ją na naszym łóżku po mojej stronie
      i się uspokajała. Także w sumie nie wiem, czy pamiętała mnie, czy chodzi tu o
      zapach matki, który czuła leżąc na moim wyrku. A może dzięki temu nie
      zapomniała mojego zapachu i tak bardzo nie odczuła mojej nieobecności. A tak na
      marginesie, to myślałm, że ocipieję z tęsknoty.

      Pozdrawiam
      • tymkamama Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 20:58
        Tak naprawdę nie ma żadnego naukowego potwierdzenia jak działa pamięć
        noworodka. Wiadomo, że dziecko rodzi się już z pamięcią filetyczną czyli
        genetyczną. Podejrzewa się, ze dziecko pamięta dźwieki jeszcze z okresu
        płodowego, dlatego warto mówić do "brzuszków". dowodem może być fakt, że małe
        dzieci zasypiją najchętniej przetulone do serca mamy. wiadomo, że dziecko nie
        jest w stanie zapamiętać czegoś dłużej zanim nie powstanie w nim świadomosć
        własnej osoby, mózg dziecka choć rozwija się bardzo szybko potrzebuje na to
        conajmniej 1,5 roku, a podobno takim przełomem jest moment w którym rozpoznaje
        siebie w lustrze. co do meritum czy niemowle pamięta mamę czy nie, to myślę, że
        tak ale bardziej za to odpowiada jego pamięć genetyczna niż pamieć jaka
        posługują się dorośli. Nasz mały ma 4 miesiące i jesteśmy święcie przekonani,
        że on pamięta o swoich rodzicach jak znikają na jakiś czassmile
        • ewucha28 Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 21:14
          Geniusze w kołysce" - to artykul z Newsweeka 33/2005 ( z 21 sierpnia), ktory
          polecam do obowiazkowego przeczytania...
          www.newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=13222
          Geniusze w kołysce
          Nowe badania nad niemowlętami dają w końcu odpowiedź na pytanie: co też one
          sobie myślą.
          Bezradne, na pozór niemające o niczym pojęcia niemowlę, śliniące się i
          wymachujące rączkami i nóżkami, ma w głowie znacznie więcej, niż nam się dotąd
          wydawało. Zanim wymówi pierwsze słowa lub podejmie próbę siadania jest zdolne
          do przeżywania złożonych stanów uczuciowych: zazdrości, utożsamiania się z
          uczuciami innej osoby (empatii), frustracji. Dotychczas
          myślano, że dziecko uczy się tego
          wszystkiego dopiero w wieku przedszkolnym.
          Badania pokazują, że rozwój emocjonalny dzieci przed pierwszym rokiem życia ma
          ogromne znaczenie dla ich zdrowia w przyszłości. Niemowlę, które ma problemy z
          rozwojem emocjonalnym, kiedy dorośnie, będzie prawdopodobnie miało kłopoty z
          nauką mówienia, czytania, a w konsekwencji może gorzej radzić sobie w szkole.
          Obserwując reakcje emocjonalne małych dzieci, można wykryć ich skłonności do
          depresji, stanów lękowych, przyszłych trudności w nauce, a także - być może -
          autyzmu. - Lekarz zamiast pytać rodziców jedynie o raczkowanie czy siadanie,
          powinien być ciekaw, czy dziecko np. wskazuje przedmioty. Jak reaguje, gdy
          widzi nową osobę. - mówi dr Chet Johnson, przewodniczący
          komitetu ds. najmłodszych dzieci w
          American Academy of Pediatrics.
          Psycholog William James w 1890 r. dokonał słynnego opisu świata przeżyć
          niemowlęcia jako "wielkiego wielobarwnego, brzęczącego zamętu". Przez blisko
          sto lat utrzymywało się przekonanie, że oseski to istoty o ograniczonym umyśle,
          naśladujące jedynie otaczające je osoby i zdolne do najprostszych emocji -
          zadowolenia, smutku, złości. Wyniki nowych badań skłaniają lekarzy i
          psychologów do rewizji dawnych przekonań na temat emocjonalnych i
          intelektualnych zdolności dzieci - nawet bardzo małych.
          Dzisiaj okazuje się, że umiejętności maluchów są znacznie bardziej
          wyrafinowane, niż sądzono. Już czteromiesięczne niemowlęta dysponują
          zdumiewającymi zdolnościami dedukcji i rozszyfrowywania zawiłych wzorców. Są
          niewiarygodnie spostrzegawcze, dzięki czemu zauważają nawet minimalne różnice i
          szczegóły, zwłaszcza jeśli chodzi o twarze. I, co ciekawe, umiejętności takich
          nie mają ani dorośli, ani starsze dzieci. Do ukończenia trzeciego miesiąca
          życia niemowlęta rozpoznają matkę równie szybko zarówno na normalnej
          fotografii, jak i na zdjęciu złożonym z pociętych i wymieszanych fragmentów. I
          niech starsze rodzeństwo ma się na baczności: małe dziecko ma świetną pamięć, a
          urazę chowa długo.
          Jedną z najwcześniejszych - i godnych podziwu - zdolności emocjonalnych małych
          dzieci jest umiejętność utożsamiania się uczuciowego z innymi, czyli empatia.
          Jeśli położymy noworodka obok płaczącego bobasa, to za chwilę oba będą ryczeć
          wniebogłosy. - Od zawsze było wiadomo, że niemowlęta płaczą, kiedy słyszą
          szlochy innych. Nie rozumieliśmy tej reakcji. Sądziliśmy, że może przejmują się
          losem drugiej istoty albo po prostu denerwuje je hałas - mówi prof. Martin
          Hoffman, psycholog z New York University. Eksperymenty przeprowadzone
          niedawno we Włoszech w znacznej mierze
          udzieliły odpowiedzi na te pytania.
          Naukowcy odtwarzali niemowlętom taśmy z odgłosami płaczących dzieci. To
          wystarczało, by popłynęły łzy. Ale kiedy dzieci słyszały własny płacz - takiej
          reakcji nie obserwowali. Wniosek? - Od urodzenia dziecko jest zdolne do pewnej
          podstawowej empatii - twierdzi Hoffman. Natężenie tej reakcji z czasem maleje.
          Ponadpółroczne niemowlęta już nie płaczą, a tylko krzywią się na odgłos
          cierpienia innych. W wieku 13-15 miesięcy zaczynają brać sprawy we własne ręce.
          Próbują pocieszyć płaczącego towarzysza. - Wzruszało mnie zawsze to, że nawet
          wtedy, gdy obecne są matki obojga dzieci, to każdy maluch będzie się starał
          skłonić własną mamę, by pocieszyła drugie dziecko - mówi Hoffman.
          Zdolność do empatii częściowo bierze się z innej niemowlęcej umiejętności,
          odczytywania stanu emocjonalnego na podstawie wyrazu twarzy osoby z otoczenia. -

          Z większości podręczników nadal wynika, że niemowlęta niemające pół roku nie
          rozróżniają emocji - mówi prof. Diane Montague, psycholog z LaSalle University
          w Filadelfii. Chcąc to twierdzenie sprawdzić, prof. Montague wymyśliła odmianę
          ulubionej dziecięcej gry, "a kuku!", i zaprosiła do zabawy dziesiątki
          czteromiesięcznych maluchów. Zaczęła od tego, że wychylała się zza zasłonki z
          szerokim uśmiechem na twarzy. Jak łatwo przewidzieć, dzieci były zachwycone i
          przyglądały się jej uważnie. Za czwartym razem pani profesor wyłoniła się zza
          zasłonki ze smutnym wyrazem twarzy. Tym razem reakcja dzieci była zupełnie
          inna. Maluchy odwracały wzrok. Nie chciały też na nią patrzeć, gdy następnym
          razem wychyliła się ponownie uśmiechnięta.
          Niechęć do nawiązania kontaktu wzrokowego to u niemowląt oznaka niepokoju.
          Gniewny wyraz twarzy znów wywoływał ich zainteresowanie, ale na ich buziach nie
          było widać zadowolenia. - Robiły wrażenie czujnych, jakby były w stanie
          pogotowia. Moim zdaniem widać, że niemowlęta przed ukończeniem 6. miesiąca
          życia rozumieją znaczenie wyrazu twarzy - mówi prof. Montague.
          W tym miejscu warto powiedzieć o kłopotach z badaniami nad psychiką
          niemowlaków. Badani nie umieją mówić o tym, co się dzieje w ich głowach. Zatem
          wnioskuje się z ich min i mowy ciała. Może się wydawać, że w takim razie są to
          jedynie domysły. Tak jednak nie jest. Po dziesiątkach lat doskonalenia
          umiejętności obserwacyjnych metodą prób i błędów naukowcy poznali różne stałe
          reakcje niemowląt na rozmaite bodźce. Doświadczony badacz na podstawie tego,
          jak długo dziecko przygląda się czemuś, do czego sięga, przed czym się cofa z
          lękiem lub odrazą, potrafi wywnioskować wszystko. Ostatnio naukowcy dodali
          takie metody, jak elektroencefalografia i laserowe śledzenie ruchów oczu,
          dzięki którym wyniki są dokładniejsze. W niedalekiej przyszłości będą stosować
          zaawansowane technicznie metody obrazowania mózgu za pomocą
          rezonansu magnetycznego, które umożliwią
          zajrzenie w głąb umysłu.
          Gdy dzieci zbliżają się do pierwszych urodzin, uczą się coraz bardziej
          wyrafinowanych zachowań społecznych. Za pomocą śledzenia spojrzeń osób w ich
          otoczeniu domyślają się tego, co myślą inni. - Obserwując oczy drugiego
          człowieka, można się o nim mnóstwo dowiedzieć: co go interesuje, co zaraz
          zrobi. Wygląda na to, że nawet niemowlęta o tym wiedzą. W ten sposób stają się
          doskonale zorientowanymi członkami społeczeństwa - mówi prof. Andrew Meltzoff,
          psycholog z University of Washington, który badał tysiące niemowląt pod kątem
          umiejętności śledzenia spojrzeń.
          Meltzoff i jego współpracownica Rechele Brooks ustalili, że umiejętność ta
          pojawia się w wieku 10-11 miesięcy. Jest ważną oznaką emocjonalnego i
          społecznego dojrzewania dziecka oraz pozwala przewidywać późniejszy rozwój
          umiejętności językowych. Z ich eksperymentów wynika, że kiedy roczne dzieci nie
          umiały dobrze śledzić spojrzeń innych ludzi, w wieku dwóch lat były opóźnione w
          mówieniu. Zdaniem prof. Meltzoffa to wyjaśnia, dlaczego mówienie rozwija się z
          opóźnieniem u dzieci niewidomych, a także u dzieci matek cierpiących na
          depresję, które zazwyczaj mniej obcują ze swoimi dziećmi.
          Zdolności obserwacyjne już kilkumiesięcznych bobasów są wprost niezwykłe. Bez
          trudu dostrzegają różnice między ludzkimi twarzami. Neurolog z University of
          Minnesota (dziś pracownik Harvardu) Charles Nelson chciał sprawdzić, jak daleko
          posunięta jest spostrzegawczość niemowląt. Półrocznym maluchom pokazywał
          zdjęcia szympansów. Pozwalał przyglądać się zdjęciu tak długo, aż przestawały
          się nim interesować. Następnie pokazywał zdjęcie innego szymp
          • ewucha28 Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 21:15
            szympansa. Niemowlęta z
            zaciekawieniem oglądały nowe fotografie.Bez trudu rozróżniały poszczególne
            szympansy. Każda nowa małpia twarz je
            fascynowała. Żaden dorosły człowiek nie rozróżni na pierwszy rzut oka
            poszczególnych szympansów z grupy (chyba że jest stałym bywalcem miejscowego
            zoo). Jednak po paru miesiącach niemowlęta tracą tę zdolność. Dzieci 9-
            miesięczne nie umiały już dostrzec różnicy między szympansami. Równocześnie
            jednak widziały więcej szczegółów w twarzach ludzi.
            Nelson postanowił pójść w badaniach o krok dalej. Sprawdzał, w jakim wieku
            niemowlęta są w stanie wykryć drobne różnice w wyrazie twarzy. Rozpoznawanie
            tych detali to podstawowa cegiełka w rozwoju społecznym. Nelson wymyślił
            eksperyment, w którym spróbował zajrzeć głęboko do głowy malucha - zastosował
            metodę pomiaru aktywności fal mózgowych.
            Do badania zaprosił rodziców wszystkich niemowląt w okolicy. Dzieciom założono
            na główki specjalny czepek wyposażony w 64 gąbkowe czujniki. Asystentka
            profesora Nelsona, doktorantka Meg Moulson, zaczęła wyświetlać na ekranie
            zdjęcia kobiety. Na każdym z nich miała nieco inny wyraz twarzy -
            reprezentujący odmienny odcień zadowolenia lub lęku. Dzieci mogły się
            przyglądać każdemu zdjęciu tak długo, aż znudzone odwracały wzrok. W tym czasie
            komputer rejestrował aktywność ich mózgu i mierzył najdrobniejsze reakcje na
            każde zdjęcie.
            Gdy po obejrzeniu dziesiątek fotografii dzieci miały dość zabawy, zaczynały się
            wiercić i marudzić, kończono badanie. Celem doświadczenia było sprawdzenie, czy
            obrazy pracy mózgu niemowląt przypominają te u ludzi dorosłych. - Chcieliśmy
            się dowiedzieć, czy dzieci klasyfikują stany emocjonalne podobnie jak dorośli.
            Dorosły widzi leciutki uśmiech i uznaje to za objaw zadowolenia - mówi Moulson.
            Odpowiedzi na to pytanie jeszcze nie uzyskali. Jednak Nelson jest zdania, że
            dzieciom, u których obserwuje się wczesne oznaki zaburzeń rozwojowych, takich
            jak autyzm, można będzie pomóc, jeśli uda się u nich rozwinąć ważne
            umiejętności obserwacji i emocjonalnego zaangażowania.
            Psycholog Su-hua Wang z University of California w Santa Cruz obaliła jeszcze
            jeden obiegowy pogląd na temat niemowląt - koncepcję "trwałości obiektów". Jej
            zdaniem już dziesięciotygodniowe dzieci, a nie jak dotychczas sądzono dopiero
            dziewięciomiesięczne, wiedzą, że jeśli mama wyszła z pokoju, to nie zniknęła na
            zawsze. Su-hua Wang pracuje z maluchami dwu- i trzymiesięcznymi i odgrywa przed
            nimi małe przedstawienie kukiełkowe. Każde dziecko widzi na scenie kaczuszkę.
            Doktor Wang zakrywa kaczuszkę, przesuwa ją przez scenę, po czym zdejmuje
            przykrycie. Czasami kaczuszka jest. Czasami jej nie ma - bo schowała się pod
            zapadnią. Gdy kukiełki nie ma, niemowlęta wpatrują się intensywnie w pustą
            scenę.
            Szukają jej. W wieku dwóch miesięcy wiedzą już, że dany przedmiot istnieje
            trwale.
            Silna, dobrze rozwinięta więź ze światem - zwłaszcza z rodzicami - jest
            szczególnie ważna w okresie, gdy dzieci próbują się uczyć mówienia, a
            gaworzenie to coś znacznie więcej niż papugowanie. Psycholog z Cornell
            University Michael Goldstein ubrał dwie grupy ośmiomiesięcznych niemowląt w
            śpioszki wyposażone w bezprzewodowe mikrofony i nadajniki. Matkom bobasów z
            pierwszej grupy polecono, by reagowały natychmiast, gdy ich dzieci zaczną
            gruchać lub gaworzyć - nagradzając je uśmiechem i poklepywaniem. Drugiej grupie
            matek także polecono się uśmiechać, ale bez związku z wydawaniem przez dzieci
            odgłosów. Jak należało się spodziewać, maluchy, które otrzymywały
            natychmiastową nagrodę za odgłosy, gaworzyły więcej i czyniły szybsze postępy
            niż te, które nie były nagradzane. Najciekawsze dla Goldsteina było jednak co
            innego. Rodzice nie zdając sobie z tego sprawy, podnosili swoim
            dzieciom "poprzeczkę gaworzenia". - Proste dźwięki, które zwracały uwagę
            rodziców, gdy niemowlaki miały cztery miesiące, nie wywoływały już reakcji, gdy
            dzieci podrosły i miały osiem miesięcy. A to dawało maluchom motywację do
            eksperymentowania z różnymi kombinacjami dźwięków. Próbowały dotąd, aż odkryły
            takie odgłosy, które przyciągnęły uwagę rodziców - mówi Goldstein.
            Prof. Patricia Kuhl, specjalistka od rozwoju mowy i słyszenia z University of
            Washington, czołowy autorytet od rozwoju wczesnych umiejętności językowych, już
            10 lat temu udowodniła, że małe dzieci mają wyjątkowe zdolności uczenia się
            języków obcych. Wyniki jej badań zdobyły szeroki rozgłos - rodzice puszczali
            dzieciom kasety z obcojęzycznymi nagraniami w nadziei, że ich mali geniusze
            nauczą się rosyjskiego lub francuskiego jeszcze w kołysce. Ta metoda nie
            przynosiła jednak efektów. Nowe badania profesor Kuhl pokazują dlaczego.
            Kuhl umieszczała dziewięciomiesięczne niemowlęta w pomieszczeniu z dorosłymi
            rozmawiającymi po chińsku, którzy mówiąc do nich w tym języku, pokazywali im
            zabawki. Po 12 takich sesjach niemowlęta nauczyły się rozróżniać dźwięki języka
            chińskiego, których nie zauważały niemowlęta z drugiej grupy, mające styczność
            wyłącznie z językiem angielskim. Prof. Kuhl przeprowadziła kolejny eksperyment,
            ale tym razem odtwarzała dzieciom lekcje chińskiego z kaset magnetofonowych i
            wideo. Ta grupa dzieci nie nauczyła się żadnych dźwięków chińskiego. Profesor
            Kuhl twierdzi, że nagrania nie pobudzały dzieci do zaangażowania emocjonalnego
            i były przez nie traktowane jak każde inne tło dźwiękowe, na przykład hałas
            odkurzacza. - Byliśmy zaskoczeni wynikami tych doświadczeń. Wszyscy
            zakładaliśmy, że gdy dzieci oglądają telewizję i wyglądają na zainteresowane
            tym, co widzą, to się uczą - opowiada. Zdaniem prof. Kuhl potrzeba wielu badań,
            by wyjaśnić, dlaczego jest inaczej. - Ale pierwszy wniosek jest taki, że
            ludzie, a przynajmniej niemowlęta, uczą się tylko od innych ludzi - dodaje.
            To warto zapamiętać. I jeszcze jedno: maluch w jednej tylko skarpetce i z
            marchewką rozmazaną na buzi to prawdziwa indywidualność, człowiek dysponujący
            niezwykłą spostrzegawczością, wybitną wrażliwością emocjonalną i budzącymi
            podziw zdolnościami intelektualnymi. - Co najmniej od 15 lat zajmujemy się
            umiejętnościami niemowląt, dowiadujemy się, co wiedzą i od kiedy. Teraz
            chcielibyśmy się nauczyć przewidywać, jak będzie przebiegał ich dalszy rozwój.
            Co te umiejętności oznaczają dla danego dziecka - mówi Meltzoff z University of
            Washington.
            Na niektóre z tych pytań odpowiedzi już są, np. kwestia nieśmiałości. Od dawna
            było wiadomo, że 15-20 proc. dzieci jest z natury nieśmiałych i lękliwych.
            Lekarze nie wiedzieli jednak, dlaczego niektóre z tego wyrastają, a dla innych
            nieśmiałość staje się poważną dolegliwością w wieku dorosłym. Nowe badania
            autorstwa Nathan Fox z University of Maryland pokazują, że w początkowym etapie
            nieśmiałość jest uwarunkowana biologicznie. Udowodniono to, podłączając do
            aparatury EEG grupę dziewięciomiesięcznych niemowląt poddawanych prostemu
            doświadczeniu. Gdy podchodziła do nich obca osoba, dzieci nieśmiałe reagowały
            napięciem, a część mózgu związana z reakcjami lękowymi wykazywała podwyższoną
            aktywność. Natomiast maluchy o towarzyskim usposobieniu chętnie zawierały
            znajomość z obcą osobą. Ich elektroencefalogram wykazywał podwyższenie
            aktywności w obszarach mózgu, które są związane z przyjemnymi stanami
            emocjonalnymi.
            Fox, który kontynuował obserwację tych dzieci przez następne 15 lat, twierdzi,
            że na to, co z dziecka wyrośnie, wielki wpływ ma charakter sprawowania opieki
            rodzicielskiej. Dzieci, których rodzice są nadopiekuńczy albo nie zachęcają ich
            do przezwyciężania nieśmiałości i dziecięcych lęków, pozostają nieśmiałe i
            zalęknione również w późniejszym wieku. Natomiast te, których rodzice są na
            tyle pewni siebie i wrażliwi, by łagodnie nakłonić je do podejmowania ryzyka
            emocjonalnego i wychodzenia ze skorupy, na ogół przezwyciężają swoje wczesne
            zahamowania. To ważne odkrycie - dzieci lękliwe są bowiem bardziej narażone na
            kło
            • ewucha28 Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 21:16
              To ważne odkrycie - dzieci lękliwe są bowiem bardziej narażone na
              kłopoty w życiu dorosłym niż maluchy pewne siebie.
              Prof. Stanley Greenspan, psycholog kliniczny i lekarz pediatra z George
              Washington University Medical School, uważa, że dobrze byłoby, gdyby lekarze
              sprawdzali już bardzo małe dzieci pod kątem osiągania umiejętności i mówili
              rodzicom, co należy robić, jeśli maluchy ich nie spełniają: - Jeden z
              największych problemów polega na tym, że rodzice często wyczuwają intuicyjnie,
              gdy coś jest nie w porządku, ale zazwyczaj za późno biorą się do pracy nad
              naprowadzeniem dziecka na właściwe tory.
              Co w związku z tymi rewelacjami powinni robić rodzice? Po pierwsze: zachować
              spokój. To, że nasze dzieci są bardziej spostrzegawcze, niż nam się wydawało,
              nie oznacza, że wyrządzimy im krzywdę na całe życie, jeśli pozwolimy im
              popłakać w kołysce minutę czy dwie, dopóki nie skończymy rozmowy przez telefon.
              Fakt, że od czasu do czasu będą świadkami sprzeczki między rodzicami, nie musi
              się też skończyć tym, że w przyszłości wylecą ze szkoły i skończą jako
              złodzieje samochodów.
              Dzieciom najbardziej potrzebny jest kontakt z rodzicami - czas spędzony sam na
              sam z matką czy ojcem i częsty kontakt wzrokowy. To jest ważne. Nie ma powodu,
              żeby wypełniać pokój niemowlęcia zabawkami i plakatami edukacyjnymi. Społeczny,
              emocjonalny i intelektualny rozwój zaczyna się od pierwszych rozmów między
              matką lub ojcem i dzieckiem. Od pierwszego spojrzenia w oczy. Od pierwszego
              uśmiechu - którym obdarzamy dziecko i ono obdarza nas. Nasze dzieci mówią do
              nas od urodzenia, bez przerwy. Trzeba tylko wiedzieć, jak ich słuchać.
              Pat Wingert, Martha Brant; Współpraca: T. Trent Gegax, Margaret Nelson, Karen
              Breslau, Nadine Joseph i Ben Whitford
    • nalle_marta Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 21:18
      Na pewno 7 m-czne niemowle pamięta tatę.
      Latem pojechałam na 2tyg. do przyjaciółki z córeczką bo u nas był remont.
      Ojca nie widziała cały ten czas. Kiedy po nas przyjechał natychmiast (jak tylko
      się obudziła i go zobaczyła) wyciągnęła rączki do taty. Kiedy mąż wziął małą na
      ręce ta "przykleiła się" do niego i na zmianę popłakiwała to się uśmiechała.
      Nie chciała taty puścić przez ponad godzinę!!!!
      To chyba jest niezły dowód na pamięć u dziecka!
    • mika_p Re: co pamięta niemowlę 13.10.05, 21:52
      Juz jako kilkutygodniowe niemowle moja córka miała skojarzone dwa fakty - ze w
      nocy po przewijaniu kłade ja koło mojej poduszki i karmie. Wrzask był przez
      całe przewijanie dopóki nie odlozyłam jej w pozycje do karmienia. Na
      standardowy czas podania piersi (moje połozenie sie i rozpiecie pizamy) wrzask
      cichł, ale jesli tylko przedłuzało sie o kilka kolejnych sekund (np ustawienie
      nocnej lampki do czytania) to syrena znowu się włączała. Na początku wrzask był
      dopóki jej nie zatkałam smile
    • bea70 Re: co pamięta niemowlę 14.10.05, 13:06
      elizaws

      w książce "Zdrowie dziecka - masaż" na str. 29 piszą:
      "Podczas pierwszych dwóch lub trzech miesiecy życia niemowlę rozpoznaje
      rodziców lub głównego opiekuna na podstawie dźwięków i zapachów."
    • edi77 Re: co pamięta niemowlę 15.10.05, 19:45
      Dzieki ewucha28 za artykul, jest bardzo ciekawy. Sporo sie napracowalas, zeby
      go przepisac tu nam, bardzo to doceniamy.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka