10.10.06, 12:21
Wklejam watek, ktory zakladalam na forum karmienie piersia, jednak nie
cieszyl sie zainteresowaniem. Moze tu ktos napisze co o tym sadzi.
Pozdrawiam smile

Jestem ciekawa ile z was nie podawala wogole dziecku smoczka. Jeszcze w ciazy
obiecalam sobie ze na pewno nie bede dawala dziecku smoka, jednak po jego
urodzeniu, po kilku calonocnych histeriach (dziecko jest zdrowe) zdesperowana
zmienilam zdanie. Jest to bowiem jedyny sposob na to, zeby uspokoic synka.
Czytam wszedzie porady na temat karmienia piersia i najczesciej gdy pojawiaja
sie problemy obwinia sie smoczek. Jednak mam pytanie - w jaki sposob uspokoic
dziecko (poza podaniem piersi, noszeniem, bujaniem, przytulaniem, w przypadku
kolek: podaniu kropli, masowaniu brzuszka, cieplych kapieli, suszarek,
ogrzewaniu brzuszka i wiele innych ktore u nas nie przyniosly skutku). Mysle
ze zycie bez nieszczesnego smoczka byloby u nas o wiele trudniejsze, ze
smoczkiem dziecko jest naprawde spokojne i w koncu normalnie zasypia.
Obserwuj wątek
    • mama1_24 Re: smoczek 10.10.06, 12:58
      ja też już w czasie ciąży obiecałam sobie, że mały nie dostanie smoka, ale
      niestety od urodzenia był karmiony butlą i to ona przyzwyczaiła go do dyda, o
      którego zaczął się domagać jak miał jakieś 3 miesiące i jak dostał to zupełnie
      inne dziecko (już tak nie płakał i lepiej spał)teraz ma 13 miesięcy i smoka
      potrzebuje tylko do zasypiania smile
      • anetka7444 Re: smoczek 10.10.06, 13:11
        Ja uważam, ze w smoczku nie ma nic złego. Pomaga uspokoić dziecko jak nic
        innego. Ja przez pierwsze 3 miesiące podawalam dzidzi smoczek sporadycznie. Po 3
        miesiącach nauczyła się ssać kciuka i teraz o smoczku nie ma mowy, za to
        oduczenie od ssania kciuka jest praktycznie niemozliwe w tym momencie. Dziecko
        musi mieć coś do ssania, jesli nie smoczek to znajdzie sobie coś innego. Jeżeli
        Twoje dziecko potrzebuje smoczka tylko do zasypiania to juz nie widzę żadnego
        problemu. Pozdrowienia
    • justynaz2010 Re: smoczek 10.10.06, 15:44
      No wlasnie ja tez tak uwazam, tylko wkorza mnie to, ze wszyscy lekarze, polozne
      z poradni laktacyjnych nie kaza podawac smoka. Ja mam problemy z karmieniem i
      wszyscy wciskaja ze to przez podawanie smoczka. Tylko dziwne jest to ze te
      problemy byly juz w szpitalu (maly ciagle szaleje przy piersi) a wtedy przeciez
      nie podawalam smoczka. Jednak upieraja sie przy swoim, ciekawe czy oni mieli
      cierpliwosc chowac swoje dzieci bez smoka. Pozdrawiam smile
      • mon-ya Re: smoczek 10.10.06, 16:44
        U mnie pojawil sie akurat problem ewidentnie spowodowany smokiem. Na poczatku
        staralismy sie nie dawac synkowi smoka, ale okazalo sie, ze juz w szpitalu byl
        potrzebny, zeby maly spokojnie lezal pod lampa (mial zoltaczke).W domu raczej
        unikalismy, ale pomalu sie rozkrecilismy - bo okazalo sie, ze nie ma to zadnego
        wlpywu na cyca itp. Doszlo do tego, ze mielismy w pogotowiu chyba 5 roznych
        smoczkow i jak tylko pisnal, natychmiast mu go wtykalismy. No i sie
        doigralismy: w pewnym momencie synek zaczal sie prezyc przy piersi, ssal przez
        chwilke i sie odwracal, a byl bardzo glodny. Nie bylo sposobu, zebygo nakarmic.
        Zadzwonilam do dorady laktacyjnej (tej z Dziecka). Zadala mi kilka pytan,
        mi.in. czy w nocy ssie dobrze (TAK!) i czy uzywa smoczka-uspokajacza (TAK!).
        Kazala odstawic i po ok. tyg. mialo byc ok. I BYLO! I to po 2-3 dniach! poprawa
        byla wlasciwie natychmiastowa. A smoczki po prostu z dnia na dzien zniknely z
        widoku, jakby ich nigdy nie bylo. Radzilismy sobie z uspokajaniem synka jak
        moglismy: zabawialismy zabawkami, przytulalismy, kolysalismy itp. Nie bylo to
        problemem.
        Wiec nie zawsze jest to mit. Czasem prawda.
        Dodam, ze synka poprawnie przystawialam od poczatku do piersi i umial ssac.
    • mamusia79 Re: smoczek 10.10.06, 16:49
      ciężko, ale bez. Nie chce mi się później latać po lekarzach leczyć zgryzu. Ale
      każdy ma wybór. Przeżyliśmy 5 msc. kolek, nawet niespanie w dzień i kołysanie
      po kilkanaście razy w nocy. Widać można.
    • thesaloniki Re: smoczek 10.10.06, 20:37
      jestem tego samego zdanie.
      Niemniej jednak i dzidzi (11 mies.) i ja jesteśmy teraz uzależnione od smoka.
      • hellusia Re: smoczek 10.10.06, 20:46
        A u nas bylo na odwrot. Mlody nie chciał smoka od poczatku i za kazdym razem
        go wypluwał. Moja teściowa (i ja tez) uczyłysmy go ssac i w koncu gdy mial 4
        miesiace zaczal brac smoczek. Obecnie ma 7 miesiecy i nadal go uzywa, moze sie
        bez niego obyc, ale nie ukrywam ze do snu bez niego sie nie obejdziemy. Bardzo
        byl przydatny gdy szły zabki i tez lubi sie nim bawić, wkładać i wyciagac z
        buzi.
        Uważam ze dobry smoczek i czesto wymieniany nie spowoduje złych nawyków u
        dziecka. Mam zamiar podawac mu do roku potem zaczne go powoli odzwyczajac.

        Pzdr
    • tysiamama21 Re: smoczek 10.10.06, 20:49
      co do zgryzu po smoczku to jest jak z wyzsza inteligencja i odpornoscia u
      dzieci na piersi. czyli wg przeprowadzonego przeze mnie wywiadu pic na wode i
      fotomontaz. no moze prawie. ja nie uzywalam smoczka a mam zgryz pozal sie boze,
      moj maz uzywał i ma super. Takich przypadkow (i odwrotnych tezwink znam b.duzo.
      ale problemy z karmieniem moze powodowac. niepodanie tez. Moja coreczka wisiala
      na cycu bo chciała ssać a nie jesc. I gdy mleko zaczynało płynąć to ona
      zaczynała płakać bo była przejedzona. A gdy podałam smoczek to potrafiła nie
      domagać się jedzenia przez baardzo długo. wiec stwierdzilam ze sama bede
      decydowala kiedy niunia jest glodnawink
      Wychodziłosmile niemniej jednak PROBLEMY MOGA BRAC SIE ZE SMOCZKA
      • marriedka Re: smoczek 10.10.06, 23:05
        Zgadzam się. Mi położna od razu w szpitalu powiedziała, że muszę rozważyć
        podanie smoczka (choć nie chciałam), bo mała ma silną potrzebę ssania i jest
        niespokojna, ponieważ jest przejedzona. Zwlekałam ok. miesiąca, potem podałam
        smoka i problemy zniknęły, mała była spokojniejsza, a ja miałam chwilę
        wytchnienia. Ona nie chciała jeść, chciała ssać. Karmię piersią do teraz (mała
        ma 15 miesięcy), smoczek używany jest czasami do zaśnięcia, potem wyciągany.
    • marta1382 Re: smoczek 11.10.06, 10:45
      Ja jeszcze w ciąży postanowiłam, że moje dziecko nie dostanie smoka, ale przez
      półtora miesiąca moja Julka wisiała na cycu non stop, byłam strasznie
      pogryziona i nie zapowiadało się na poprawę. Więc zdesperowana kupiłam smoka.
      Pomogło jak ręką odjął- córka zaczęła ssać pierś tylko wtedy kiedy była głodna,
      a moje rany się wygoiły. Tyle że teraz znowu mam problem bo wypluwa smoka przez
      sen i po kilkanaście razy w nocy muszę wstawać i podawać jej smoka bo inaczej
      nie zaśnie. Podjęłam się już kilku nieudanych prób odstawienia smoka ale Julka
      po wielkich krzykach musi dostać to co chciała i męczymy się obie dalej.
      Dzisiaj po raz kolejny postanawiam walczyć ze smokiem, dlatego przestrzegam
      wszystkie mamy które zastanawiają się czy podać dziecku smoka żeby dobrze się
      zastanowiły nad skutkami. Dodam, że zanim Julka dostała smoka budziła się w
      nocy 2 razy na jedzenie i póżniej sama puszczała cyca i zasypiała w momencie.
      Teraz budzi się co chwila, zasypia z cycem, muszę go odrywać i dawać smoka, po
      czym znowu wstawać za chwilę bo płacze jak jej smok wypadnie i tak już przez 2
      miesiące.
      • justynaz2010 Re: smoczek 11.10.06, 16:51
        A w jakim wieku jest twoje dziecko? Niektore matki starszych dzieci nie
        zabieraly dzieciom smokow tylko je przedziurawialy i tlumaczyly dziecku ze sie
        zepsul i podobno to dziala.
    • budzik11 Re: smoczek 11.10.06, 10:48
      Jan ie miałam takich sztywnych założeń - po prostu w pewnym momencie uznałam,
      ze spróbuję ze smoczkiem - i mała go zaakceptowała i pomógł nam bardzo. Karmię
      z powodzeniem bez mała rok, w dodatku jak córka miała 3,5 miesiąca wróciłam do
      pracy, więc dziecko jest karmione z butelki mlekiem odciąganym i ani smoczek -
      uspokajacz, ani smoczek butelkowy nie zaburzyły u niej procesu ssania piersi,
      bo nadal uwielbia to robić i nigdy nie miałam żadnych problemów z naturalnym
      karmieniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka