Dodaj do ulubionych

chrzest -pytanie

26.08.08, 14:11
za miesiac robie chrzciny mam w zwiazku z tym pytania:

1) kto kupuje ubranko? -cos chrzestna wspominala ze moze ona ze jest taki zwyczaj
2) co musze kupic dokladnie- oprocz ubranka? tzn swieca (?) itd?
3) dziecko bedzie mialo 5 mc wiec juz na raczkach , kto ma trzymac?
4) co zrobic jak sie rozplacze ? nie bedzie to przeszkadzac?
5) wozek zabrac ze soba? czy nie potrzeba?
6) w parafii jest wczesniej spotkanie chrzestnych i rodzicow jakies nauki
,dlugo to trwa? (karmie piersia)
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 14:22
      1) Chrzestna
      2) Świecę kupował chrzestny-taki tu mają zwyczaj.
      3) Córkę trzymał na rękach niemąż.
      4) Nasza córa nie płakała(7 m-cy), inne dzieci tak, księdzu to nie przeszkadzało.
      5) My mieliśmy wózek w samochodzie pod kościołem, inni rodzice trzymali dzieci w
      wózkach.
      6) Nie mieliśmy żadnych nauk ani spotkań (oprócz zapisania na chrzest i
      wręczenia "co łaska").
    • k-szp Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 14:23
      1) ubranko - rodzice. Chrzestna - szatke chrzcielna.
      2) jeszcze te szatke, jesli sie chrzestna nie wykaze. Swiece zas powinien chrzestny.
      3) powiedza Wam na katechezie przed chrztem, jak wszystko bedziw wygladac. U nas
      trzymalam ja.
      4) cyca wink i nakarmic w zakrystii
      5) nam kazali wozki trzymac z tylu, my mamy blisko wiec wozkiem przyjechalismy.
      jesli autem przyjedziecie, to raczej wystarczy fotelik.
      6) zalezy od parafii. u nas prawie 2h uncertain
    • zona_mi Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 16:34
      1) Zrobiłam sama.
      2) Kupiłam świecę, szatkę, na której wyhaftowałam imiona i datę
      chrztu i już.
      3) Synek spał w wózku. Podczas ceremonii trzymał go tato.
      4) Utulić/nakarmić - w zakrystii, w ławce, za drzwiami - gdzie
      akurat będzie możliwość. Jeśli rozpłacze się podczas samego chrztu -
      wytrzymać.
      5) Mieliśmy wózek, bo chrzest był z mszą - było wygodniej niż
      trzymać go przez tyle czasu na rękach. Synka, nie wózek.
      6) u nas ok. 40 minut
    • mamakostka Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 16:57
      1) Kupilam sama
      2)swiece i szatke (choc to zalezy od parafii, u nas mogl byc zamiast
      szatki jasny kocyk np.)
      3)najsilniejszy hahah trzymal tata
      4)nic, taka dziecka natura, u nas jak maly sie rozplakal ksiadz
      zabawial go grzechocac pudelkiem zabawek smile))
      5)zalezy jak dlugo trwa impreza, nasza w sobote bez mszy trwala 15
      min wiec wozek byl zbedny
      6)kurs dla rodzicow 3 poniedzialki po 2 godziny, ale potem chrzcil
      inny ksiadz i nawet sie nie zapytal czy chodzilismy
      • mamakostka Re: korekta 26.08.08, 16:58
        pkt 4) pudelkiem zapalek a nie zabawek smile)))
    • malabju Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 18:35
      1) subieknkę kupiłam ja, chcrzestna szatke
      2. swiece chcrzestny
      3. u nas chrzestna
      4. zabawiać
      5. nie brałam, ale cora miala rok
      6. około 1 godziny, nie byłam bo córa się rozpłakała

      • malabju Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 18:35
        > 6. około 1 godziny, nie byłam bo córa się rozpłakała

        rozchorowała miało być wink
    • bweiher Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 19:05
      1) ubranka kupiłam ja(dwa bo blizniaki).Chciałam mieć pewność że będą mi się
      podobać smile
      2)Chrzestna szatkę,chrzestny świecę.
      3)Moje dzieci miały 4 mce,byly dosyć ciężkie a więc trzymaliśmy na zmianę.
      4)Jak się rozpłakało (jedno) można było wyjść do zakrystii i
      nakarmić,przewinąć,uspokoic
      5)razem z nami było jeszcze 5 dzieci,nikt nie miał wózka
      6)u nas było spotkanie w piątek po wieczornej mszy św razem trwało ok godziny.Na
      nauce ksiądz powiedział jak będzie wyglądać ceremonia oraz złożyliśmy
      podpisy(rodzice i chrzestni) i pokazaliśmy akty urodzenia.
    • o-lcia Re: chrzest -pytanie 26.08.08, 22:57
      1.Ubranko kupilam ja,bo akurat mi sie spodobalo,a chrzestna zwrocila mi pieniadze.
      2.Swiece kupil chrzestny,a szatke kupilam(na allegro) ja z wyszytym imieniem,
      nazwiskiem i data chrzcin(super pamiatka)
      3.Trzymalismy na zmiane.
      4.Moja mala nie plakala,ale jak plakalo inne dziecko to ksiadz prosil zeby wyjsc
      do zachrysti,uspokoic,nakarmic i wrocic.
      5.My nie mielismy wozka. Byla jedna rodzina z wozkiem i jedna z
      fotelikiem,nikomu to nie przeszkadzalo.
      6.Pierwsze slysze o takich naukach?
    • lunaa2 Re: chrzest -pytanie 27.08.08, 08:56
      co to jest ta szatka? bo patrze na allegro czasem to kawalek materialu ,czasem
      jakies wdzianko? gdzie sie to daje podczas chrztu????
      • mimka23 Re: szatka 27.08.08, 10:13
        szatka jest swego rodzaju pamiątką, w pewnym momencie nakrywa się nią dziecko podczas chrztu (ksiądz na pewno Wam powie kiedy to zrobić)
        • bweiher Re: szatka 27.08.08, 10:14
          To znak niewinności dziecka,dlatego musi być biała.
        • matylda07_2007 Re: szatka 27.08.08, 10:21
          Szatka to ten skrawek materiału.
          U nas było tak:
          - ubranko i sztkę kupiły Młodej teściowa ze szwagierką (chrzestną)
          - świecę nie wiem kto, chyba chrzestny (szwagier tongue_out)
          - wózków u nas nikt nigdy nie brał, więc i ja nie brałam (ale dzieć mój miał już pół roku. Widziałam, że malutkie dzieci były w fotelikach samochodowych)
          - trzymałam ja (ale tu raczej nie ma większego znaczenia, bo swojego chrześniaka też ja trzymałam, wówczas jako chrzestna smile)
          - nauki były, ale nie poszliśmy (nikt nie robił problemu, nikt nie pytał)
          - Młoda z racji wieku interesowała się wszystkim, miałam ze sobą zabawki, więc nie płakała. Pod koniec pokrzykiwała znużona. Młodsze dzieci zawodziły, a nikt nic sobie z tego nie robił (jakby mi się Młoda rozdarła, to na pewno bym spanikowała)
          Chyba tyle.
      • o-lcia Re: chrzest -pytanie 27.08.08, 14:12
        Ja mialam szatke(chusteczke),ale moze tez byc szatka- ubranko.To rodzic wybiera.
        Szatke zklada chrzestna dziecku na piers(ksiadz powie w ktorym momencie).(a ja
        glupia zrozumialysmy z chrzestna ze ma ja zalozyc na piescsmile)))
        Szczerze ja bylam przekonana ze szatke ta uzyje przy wycieraniu glowki,gdy
        ksiadz poleje ja woda swiecona. Ale koscielny wytarl swoja chustka.
        • o-lcia Re: chrzest -pytanie 27.08.08, 14:28
          MY kupilismy na pamiatke taki starodruk
          www.allegro.pl/item425358601_akt_chrztu_dokument_w_formie_starodruku.html
          wypisanie tym samym drukiem kosztowalo 10zl.Super pamiatka,wyglada to naprawde
          fajnie.

          Tego nie wiedzialam i przegapilam,ale u nas w kosciele
          prezenty(np.biblie,medalik), ktore dziecko otrzymalo na chrzest, mozna poswiecic
          na koniec mszy.
    • mama_pszczolki_zuzi Re: chrzest -pytanie 27.08.08, 11:37
      Niedawno mieliśmy Chrzest także może coś pomogę wink
      Ubranko dla córci kupiłam sama ale jeśli masz chętną osobę do zakupu to czemu nie smileJa osobiście nie trzymam się sztywno zasad określonych kiedyś tam przez mamy ,babcie i prababcie wink
      Oprócz ubranka potrzebna Ci będzie szatka i świeca . W naszym przypadku szatkę kupiła chrzestna a świecę chrzestny.
      Karmie piersią ,także przed wyjściem do kościoła solidnie małą nakarmiłam i zmieniłam jej pieluszkę .Do kościoła wybraliśmy się z wózeczkiem .Mała przez część mszy leżała w wózku a potem w ławce trzymaliśmy ją z mężem na zmiane .Przy samym chrzcie już tylko ja trzymałam córcie .Niestety w naszym przypadku msza była dość długa,było duszno i Zuzia zaczęła nam płakać ,więc dałam jej smoczka bo tylko to było ją w stanie uspokoić .Jeśli bobasek zacznie Ci płakać to nie przejmuj się ,że będzie to przeszkadzać .... to jest tylko dziecko i chyba każdy normalny ksiądz to zrozumie winkCo do nauk to niewiem ile to trwa, bo my tego nie mieliśmy .. suspicious

    • sefor Re: chrzest -pytanie 27.08.08, 13:59
      witam. chrzcilismy naszą małą kiedy miała 3,5 miesiąca. ubarnko,
      szatkę i świecę kupiłam jej sama. przed wyjściem do kościoła dostała
      cyca, nastepne karmienie wyszło po 2 godzinach- msza trwałą 1,5
      godziny. do kościołą wjechalismy wózkiem-mała leżała w nim grzecznie
      i bawiła się . przy chrzcie trzymał ja tata. a ponieważ jeszcze
      podczas kazania zrobiła klopsa, to po ochrzczeniu poszlismy z nią do
      zakrystii, potem do jednej z salek i tam ją przewinęłam. na nauke
      przed chrztem poszedł tylko mąż i chrzestni, ja z małą zostałam w
      domu bo akurat padało.
      kwestie przewinięcia, ewentualnego karmienia , wózka w kościele na
      tym spotkaniu w przeddzień chrztu uzgodnił mąż .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka