niun-ia2
04.04.11, 20:05
proszę o poradę,
chodzi o moją dobrą koleżankę i jej synka ( mojego chrześniaka). Chłopczyk ma 4,5 roku, inteligentny, bystry, sympatyczny chłopak. Chodzi do przedszkola wcześniej do żłobka. Ale mam ma z nim problem. W sumie razem szukamy rozwiązania. Chłopiec jest wyjątkowo niedobry, szczególnie wtedy jak mu się co każe ale coś od niego oczekuje. Co rozumie przez pojęcie niedobry?
Strasznie klnie, rozwala wszystko co spotka na drodze ( w domu to: kopie w drzwi, zrywa tapetę, pluje, dewastuje mieszkanie. ( na dworze; wali w napotkane po drodze samochody, wiesza sie na lusterkach, podchodzi do szyb np sklepów i uderza piąstkami).
W żłobku ciągle były skargi na niego,że z premedytacją cos rozwalił czy kogos uderzył , ugryzł. Matka dziecka wiecznie siedzi z nim u psychologa. Żadnych konkretnych porad nie uzyskała. Matka jest samotnie wychowująca dziecko, jest dobrą matką, nie bije go, stosuje jedynie kary, typu zakaz bajek, słodyczy itp. On w tym czasie odpowiada "i co z tego, nie obchodzi mnie to plus przekleństwa" . Teraz chłopczyk chodzi do przedszkola, na początku nie było skarg ale teraz jest ich sporo,że rzuca krzesłem, ze klockiem w panią, podobno ściągnął chłopcu okulary i specjalnie podeptał. Matka nie wie co robić. Nie ma punktu zaczepienia, co badać, pod jakim kontem. Jeszcze w kwietniu ma umówiona wizytę u psychiatry. Staram się ją pocieszyć, ale jej syn zamiast z tego wyrosnąć to, to się pogłębia. Wizyty u psychologa nic nie dają,ona stosuje się do wskazówek ale to na nic.
Wiecie jak u nas ze służbą zdrowia, może coś podpowiecie na co ona ma zwrócić delikatnie uwagę lekarzowi (psychiatra). Widzę jak bardzo się stara . Wczoraj byłyśmy razem na spacerze, wpadł w taki szał,ze widać było,że on sam nie panuje nad tym, tak jakby był zawieszony, bluzgał, latał po parkingu i dopóki ona go nie złapała kopał samochody. Widać też ,ze ten dzieciak też się z tym męczy. Jest nadpobudliwy. Ale mozna z nim spokojnie pogadać, jak sie cos pytam to odpowiada na pytania. Chłopca znam od urodzenia, jak macie jakieś pytania to odpowiem, a może coś podpowiecie. Wszystko przekaże.
Tylko proszę nie oceniajcie mojej koleżanki bo ja nie widzę w ogóle jej winy, dziwie się tylko skąd ona ma tyle cierpliwości. Dziekuję