09.08.06, 23:14
Moja córeczka właśnie skończyła 2,5 roku. Do tej pory ładnie mówiła, układała
już całe zdania. A dwa dni temu zaczęła się nagle jąkać. Poradźcie mi proszę,
czy powinnam jak najszybciej udać się do lekarza, czy po prostu niektóre
dzieci w tym wieku tak mają. Nie mam starszych dzieci i nie mogę tego z nikim
skonsultować.
Obserwuj wątek
    • jacksparrow1 Re: Jąkanie 10.08.06, 01:50
      Poczekaj dwa trzy dni i jezeli nie przejdzie to dla swojego swietego spokoju
      porozmawiaj ze specem jezeli lekarz pierwszego kontaktu nic nie poradzi.Wziac
      skierowanie do specjalisty nie zaszkodzi i jezeli zaleci jakies cwiczenia ktore
      sie z czasem okaza na wyrost to dziecku z pewnoscia nie zaszkodza.A ty sie
      uspokoisz a to bedzie najwazniejsze.
      Uszy do gory
    • mamua Re: Jąkanie 10.08.06, 21:10
      Nasza córeczka zaczęła się jąkać jak miała 2 latka i pięć miesięcy i w dużym
      stopniu wiązaliśmy to z pojawieniem się braciszka. Dowiedziałam się wtedy, że w
      tym wieku dzieci bardzo często się jąkają, ale rzadko się to utrwala.
      Najczęściej samo przechodzi po paru tygodniach lub miesiącach. Może też mijać i
      ponownie powracać, ale generalnie w końcu mija. Najlepszą radą jest nie
      zwracanie na to uwagi, nie poprawianie! dziecka, bo to może tylko sprawę
      pogorszyć. Logopeda w tym wieku niewiele, jeżeli w ogóle pomoże, bo dziecko
      jest za małe, żeby ćwiczyć. My u lekarza nie byliśmy, bo po tym co wyczytałam
      (informacje mam z netu i książki Spocka) stwierdziłam że nie ma sensu.
      Natomiast jeździliśmy z nią do specjalistki od medycyny naturalnej i przez parę
      tygodni dostawała lekarstwa ziołowe na wyciszenie układu nerwowego. Nie wiem na
      ile to pomogło, ale problem rzeczywiście minął po paru miesiącach.
      Pozdrowienia
    • mamusiamikolaja Re: Jąkanie 23.08.06, 13:36
      witam, Mikołaj ma 2 latka i 4 miesiące. zaczął mówić w czerwcu i bardzo szybko
      rozwinęła się mowa. tydzień temu zaczął się jąkać. widze że to postępuje.
      jestem juz umówiona z logopedą, bo widzę że to nie jest tylko zwykła
      powtarzanie trudnych wyrazów (pierwszych sylab) Mikołaj w sytuacjach stresowych
      np w sklepie zacina się. Np nie potrafi wydusić z siebie dziękuję. Wczoraaj i
      dzisiaj tak się zdenerwował tym że nie potrafi mi powiedzieć wyrazu że aż się
      rozpłakał. Napisz proszę jak twoja córeczka czy mówi lepiej. Mnie to mocno
      martwi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka