Dodaj do ulubionych

Wegetarianki

01.01.09, 06:29
Stwierdzilam ze nie chce dalej jesc miesa,ale jakos brakuje mi tego
kopa....Nie jadlam miesa przez kilka lat ,pozniej jadlam ale bardzo
rzadko(bo bylam w ciazy i mialam anemie).Ogolnie miesa nie lubie
moge zyc bez niego.Obecnie z mies jem tylko kurczaka i ryby,bardzo
rzadko inne.Moj M napewno na wegetarianizm nie da sie przerobic mam
tez male dzieci ktore mieso musza jesc(?).Wiec czy jest sens samej
rezygnowac z jedzenia miesa???Przeciez dalej bede musiala gotowac i
przyczyniac sie do zabijania zwierzat...Mieso w tej chwili jem ze
wzgledu tylko na wlasna wygode...Ale coraz bardziej mam wyrzuty
sumienia...Przekonajcie mnie jakos dziewczyny...
Obserwuj wątek
    • czekolada_orzechowa Re: Wegetarianki 01.01.09, 15:18
      po pierwsze: nie chcesz- nie jesz, proste. I wtedy zawsze mniej się przyczyniasz
      do zabijania.
      po drugie: małe dzieci nie muszą wcale koniecznie jeść mięsa, nikt nie musi.
      po trzecie: jeśli mąż chce jeść mięso, to niech je sobie sam przyrządza, jako
      dodatek do wegepaszy dla Ciebie i dzieci, a jak mu się nie będzie chcialo, to
      będzie jadł wege. Mój po 6 latach takiej praktyki przerzucił się na
      wegetarianizm i trwa w tym już 4-ty rok. Gotujemy wspólnie lub na zmianę.

      Zysk: czyste sumienie, dobra figura, fajne nowe egzotyczne smaki, odzyskanie
      radości z gotowania, niższy poziom złego cholesterolu.
      serdecznie polecamsmile
      • sionasble Re: Wegetarianki 01.01.09, 15:30
        a straty?
        o nich zapomniałaś ? czy starasz się nie widzieć?
        • 2122joan Re: Wegetarianki 01.01.09, 15:58
          sionasble mozesz jasniej wytlumaczyc????
        • czekolada_orzechowa Re: Wegetarianki 01.01.09, 16:09
          Od 16 lat jestem wegetarianką i strat nie widzę. Aha, nie mam zamiaru o tym
          dyskutować, bo jeśli ktoś twierdzi inaczej, to jego sprawa i żadna nudna i długa
          wymiana zdań nic nie da,a ja się o tym nadyskutowałam w życiu że hej. Ja tylko
          odpowiedziałam na apel o motywację do przejścia na wegetarianizm
          • oli.nek Re: Wegetarianki 01.01.09, 17:12
            ja nie jem mięsa, jem ryby. mięso jedzą mąż i dwie córki. nie widzę problemu, że
            ja też muszę albo, że oni nie powinni.
        • m.i.n.e.s Re: Wegetarianki 02.01.09, 16:23
          sionasble napisał:

          > a straty?
          > o nich zapomniałaś ? czy starasz się nie widzieć?


          Z moich obserwacji:
          -brzydka cera
          - duze problemy z zebami (o kolorycie nie wspomne)


          Wiem, wiem wszystkie forumowe wegetarianki maja bielusienkie zabki.
          • 2122joan Re: Wegetarianki 02.01.09, 16:35
            m.i.n.e.s napisała:

            > sionasble napisał:
            >
            > > a straty?
            > > o nich zapomniałaś ? czy starasz się nie widzieć?
            >
            >
            > Z moich obserwacji:
            > -brzydka cera
            > - duze problemy z zebami (o kolorycie nie wspomne)
            >
            >
            > Wiem, wiem wszystkie forumowe wegetarianki maja bielusienkie zabki.
            Brzydka cera dlaczego???? Moja kolezanka ma tragiczna cere ,a mieso
            je codziennie.Troszke to wyssane z palca co piszesz.I brzydkie
            zeby....Zeby kielbasa sie myje????Kurka ja to juz calkiem
            nieekologiczna bo pasty i szczoteczki uzywam...Sionsable prosze
            napisz o co ci konkretnie chodzi i moze jakis link,dowod no cus na
            potwierdzenie teorii???
    • abocijawiem Re: Wegetarianki 01.01.09, 17:35
      Kopa musisz znalezc sama w sobie. Albo chcesz, albo nie. Ja tez od
      16 lat jestem lakto-ovo-wegetarianka. M i 2 sztuki potomstwa mieso
      bardzo lubia. Gotuje czesci zwierzatek i je serwuje i nie widze w
      tym problemu. Gotujac komus nie przyczyniasz sie do zabijania
      zwierzat (choc nie to jest problemem a raczej zle warunki hodowli i
      uboju oraz niegospodarnosc miesem). Twoj M i dzieci maja wlasna
      wole. Po prostu szanujesz ich wybor. I pamietaj, nie mozna
      byc "troche" wegetarianka. Albo jesz albo nie. Zycze powodzenia w
      odnalezieniu wlasciwej drogi
    • ik_ecc Re: Wegetarianki 01.01.09, 20:04
      Ja jem bardzo malo miesa - nie lubie, zle sie po nim czuje. Tak samo
      jak Ty nie jadlam przez 9 lat, nabralam ochoty w ciazy, po ciazy jem
      drob i ryby, ale na prawde rzadko (ryby czesciej niz drob).
      Moj maz jest miesozerny - potrzebuje miec miecho na kazdy posilek.
      Mam 3-letnia corke, ktora, z tego co widze, ma podobne reakcje po
      miesie jak ja.

      U nas jest tak, ze maz sobie gotuje mieso sam. On najchetniej je
      hamburgery i steki od ktorych zapachu chce mi sie wymiotowac (w
      ciazy rzygalam natychmiast), wiec sie tego nie tykam. Czasami zrobie
      dla nas wszystkich kurczaka.

      Dla siebie i corki gotuje glownie wegetariansko, ale nie jakos
      religijnie - czasami jest ryba czy rosol czy pieczony kurak. Corka
      czasami podjada jakies miesiwo od meza (hamburgera nie tknie).

      Innymi slowy - nie musi byc wszystko albo nic, mozesz sobie po
      prostu minimalizowac.
      • doral2 Re: Wegetarianki 01.01.09, 21:37
        ik_ecc napisała:

        > Ja jem bardzo malo miesa .."

        to nie jesteś wegetarianką.

        bardzo proszę - nie mylny pojęcia wegetarianizm z jedzeniem bardzo małej ilości
        mięsa.
        nie można być trochę w ciąży.
        • ik_ecc Re: Wegetarianki 02.01.09, 23:21
          doral2 napisała:

          > ik_ecc napisała:
          >
          > > Ja jem bardzo malo miesa .."
          >
          > to nie jesteś wegetarianką.

          I nie twierdze, ze jestem. Bylam przez 9 lat, teraz nie jestem - i
          nie bede z racji na inne ograniczenia dietetyczne (od niedawna nie
          moge jesc orzechow, soi, jaj, nabialu - pozostaje mi niewiele zrodel
          bialka). Ale odnioslam wrazenie, ze autorka jest niezdecydowana w
          zadna strone - a, tak zwyczajnie, malo miesa to lepiej niz duzo
          miesa. Mozna sie lepiej poczuc (fizycznie i psychicznie) bez
          konkretnej etykietki - wegetarianka czy weganka...
          • 2122joan Re: Wegetarianki 03.01.09, 00:01
            W tej chwili to juz jestem zdecydowana co robic TYLKO CHCE JAKIS
            NAMIAR OD WAS DZIECZYNY NA DOBRA KSIAZKE KUCHARSKA
            WEGETARIANSKA.Dzieki serdeczne.
    • ma_maja Re: Wegetarianki 01.01.09, 21:58
      > Przeciez dalej bede musiala gotowac i
      przyczyniac sie do zabijania zwierzat...
      Nie lubisz mięsa to nie jedz ale nie dorabiaj do tego ideologii. Jeśli nie
      chcesz przyczyniać się do zabijania zwierząt to zrezygnuj też z produktów
      pochodzenia zwierzęcego o skórzanych butach nie wspomnę.
      • 2122joan Re: Wegetarianki 01.01.09, 22:17
        Maja moze juz nosze nie skorzane buty,wiem co to jest wegetarianizm
        bo kilka lat nie jadlam miesa.Ze wzgledu na zdrowie wrocilam
        do "normalnego jedzenia".Nie jadlam tez nabialu nawet wegety nie
        uzywalam.To ze napisalam "nie lubie miesa" to raczej bylo ulatwienie
        powiedzeni8a ze dla mnie z powstrzymaniem sie do jedzenia miesa
        problemu by nie bylo.Moze zle napisalam watek bo raczej mi chodzi o
        rady od mam z podobna sytuacja jak moja.I jak one gotuja
        itp.Wczesniej jak nie jadlam miesa bylo prosciej bylam tylko ja ,nie
        bylo dzieci wiec gotowanie to nie byl problem.I ogolnie zle sie z
        tym czuje ze musze gotowac trupa w garnku na obiad....
        • lilian_ka Re: Wegetarianki 01.01.09, 22:24
          Ja nie jem mięsa od 15 lat, moj mąż jeszcze dłużej, a nasza 3-latka od
          urodzenia. Mięso dzieciom nie jest potrzebne, jesteśmy pod opieką poradni w
          Instytucie Matki i Dziecka (kontrolne wizyty co kwartał) i wszystko jest jak
          najbardziej OK.
          • 2122joan Re: Wegetarianki 01.01.09, 22:29
            Moze ktoras z was zna dobra ksiazke kucharska weg.Dzieki
            pozdrawiam. P.S lilian_ka dzieki za link.
        • doral2 Re: Wegetarianki 01.01.09, 22:32
          2122joan napisała:

          "..Nie jadlam tez nabialu nawet wegety nie uzywalam...'

          przepraszam, może ja się nie znam, ale co ma wegeta do wegetarianizmu?

          a przy okazji jeszcze zapytam, co to za różnica jeść trupa mięsnego, a jeść
          trupa rybnego?
          • 2122joan Re: Wegetarianki 01.01.09, 23:49
            doral2 napisała:

            > 2122joan napisała:
            >
            > "..Nie jadlam tez nabialu nawet wegety nie uzywalam...'
            >
            > przepraszam, może ja się nie znam, ale co ma wegeta do
            wegetarianizmu?
            >
            > a przy okazji jeszcze zapytam, co to za różnica jeść trupa
            mięsnego, a jeść
            > trupa rybnego?
            Wegeta i inne przyprawy tego typu zawieraja glutaminia sodu ,a on
            jest otrzymywany z kosci zwierzat tagze galaretka(zelatyna) jest
            robiona z kosci.Co to jest za roznica jesc trupa z ryby ???Jak nie
            jadlam miesa nie jadlam tez ryb,proste.Ale nie kazdy wegetarianin
            nie je ryb ,bo jednak one ewidentnie roznia sie od ssakow jak krowka
            czy swinka.
            • doral2 Re: Wegetarianki 02.01.09, 00:01
              odróżniam świnię od ryby.
              ale jedno i drugie jest trupem w garnku.
              • 2122joan Re: Wegetarianki 02.01.09, 14:47
                Oczywiscie ze jedno i drugie jest trupem w garnku.
    • sylklika Re: Wegetarianki 01.01.09, 22:22
      Ja równiez nie jem mięsa, jem ryby,rodzinie jednak gotuję potrawy
      mięsne, bowiem zarówno córcia jak i mężuś lubią.
      Mięsa nie jem od 14 lat, przez pierwsze 8 nie jadłam także ryb,
      potem musiałam podratować wyniki (mieszkałam w akademiku)
      zdecydowałam się na nie i tak mi zostało.Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka