Dodaj do ulubionych

Tremin na 25 maja

    • nelka1313 Re: Tremin na 25 maja 28.04.04, 10:38
      Witam w ten śliczny słoneczny dzień. Ja się też zastanawiałam w czym odebrać
      maluszka ze szpitala, na razie mam uszykowany kaftanik (ale zmienie na body),
      śpioszki, bluzeczkę i sweterek. Uszykowałam sobie dwa rozmiary 56 i 62- bo nie
      wiem jakia duża będzie.Jeden zestaw jest z bawełny a drugi z pluszku.
      Zastanawiam się jednak czy nie będzie dzidzi za chłodno w tym- może na to
      wszystko jakis cieńki kombinezonik????? Do domku ze szpitala mamy ładny
      kawałek, więc malutka pojedzie w foteliku przykryta kocykiem. No właśnie a wy
      jak ubieracie maluszki??? i czy są wogóle takie cieńkie kombinezonki do
      kupienia czy kocyk na to wszystko co biorę wystarczy ?
      Pozdrawiam
      • aninia1 Re: Tremin na 25 maja 28.04.04, 10:47
        Hej,

        Ja kupilam maluszkowi wyprawke z 6 czesci - w tym "wyjdzie"ze szpitala.Rozmiar
        62 (lepiej wieksze niz za male).Poza tym beddzie w rozku,zeby go 'nie
        zawiało).Teraz musze zastanowic sie w czym ja bede ..zebym pasowala do tego
        mojego "modnisia"..
        Pozdrawiamsmile

        Ania i Maleństwo
        • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 28.04.04, 12:29
          O widzę,że majowe mamusie obudziły się i zaczynają pisać na tym naszym
          forum.Bardzo się cieszę i witam "nowe"mamusie.Ja dla mojego Kamilka
          uszykowałam:koszulka,kaftanik,śpioszki,skarpetki,2 czapeczki(cienka i trochę
          grubsza)i sweterek.Oczywiście na to wszystko będzie kocyk albo rożek(jeszcze
          nie wiem).My z synusie będziemy wracać samochodem więc mam nadzieję,że nie
          zmarznie.
          • jola.wie Re: Tremin na 25 maja 28.04.04, 13:45
            Mój zestaw: (pieluchasmile), body, bawełniany pajacyk - to baza, na to: ten
            właśnie gruby kaftanik, spodenki, skarpetki, czapeczka bawełniana i druga
            asekuracyjnie + kocyk (na fotelik).
            (słuchajcie, mam ze zrzutu takie maciupeńkie bawełniane rękawiczki dla
            noworodka, zawiązywane na tasiemkę, zeby się nie podrapał, odlot!, biorę je do
            szpitala, widziałam, że niektórzy zakładają dzieciom na dłonie skarpetki w tym
            celu)
    • asiunia51 Re:Do jola.wie 29.04.04, 09:32
      Witaj!!Ponieważ dzisiaj masz urodziny życzę Ci szybkiego i bezbolesnego
      porodu,zdrowego dzidziusia i spełnienia wszystkich Twoich marzeń.
      • nelka1313 Re:Do jola.wie 29.04.04, 10:33
        Również przyłączam sie do życzeń, mało nerwów lekkiego porodu i zdrowego
        maleństwa. I niech te urodziny będą powodem bardzo bobrego humorku wink)
        Pozdrawiam
        • jola.wie dzięki, dzięki, dzięki!!! 29.04.04, 11:35
          wiedziałam, ze jak zajrzę na forum to się uśmiechnę!!!
          choć mam dzisiaj jakiś taki dziwny dzien, troche mnie kurczy, a nawet jak nie
          kurczy, to mam wrażenie, jakby mi do brzucha wlali beton, taki cięęęężki,
          chodzic mi się nie chce! Jest piękna pogoda, ale troche u nas wieje, może to
          dlatego? Musze iść jutro do lekarki, bo wydaje mi się, ze nie mam szyjki, ale
          mnie się tak wydaje regularnie co dwa tygodnie, a jutro własnie owe dwa
          tygodnie od ostatniej wizyty mijają. Dziwne, bo zawsze tuż przed wizyta się
          gorzej czuję. Może to jakiś cykl taki się u mnie ustalił (psychiczny na
          pewno! smile))
          jak ciekawie spędzę te urodziny, to wam napisze! jak nieciekawie - tez. ok?
        • 23aga Re:Do jola.wie 29.04.04, 11:41
          I ja przyłączam się do życzeń wszystkiego naj naj naj i zdrowego, silnego
          dzidziusia
          Pozdrawiam
          • rosiee Re:Do jola.wie 29.04.04, 18:25
            Dolaczam sie do zyczen!
    • nelka1313 Re: Tremin na 25 maja 29.04.04, 17:54
      Hej znowu gdzieś nam ucieka wątek! Tak sobie czasem tu zaglądam i dochodzę do
      wniosku,że coraz mniej tu nas! Dziś podobno rodzi joasiiik, wiele innych
      dziewczyn które pamietam z forum są już szczęśliwymi mamuskami i juz pokazuja
      nam zdjęcia kruszynek. Zazdroszczę im, mój termin niby blisko ale jak pomysleć
      to jeszcze dużooo czasu- a co dopiero jak będzie po terminie.Tak sobie czasem
      myslę, że to będzie na pewno dziwne uczucie trzymać to maleństwo w swych
      rekach.Czasem wydaje mi sie to takie nierealne.Czeka sie na to wydarzenie całe
      9 miesięcy a gdy jest tak blisko czuje,że czasem ogarnia mnie
      niepewnośc.Kolejną wizytę mam 7maja i szczerze mówiąc jestem strasznieee
      ciekawa czy coś sie u nas zmieniło, niby się nastawiłam na wsześniejszy termin
      a tu pewnie usłyszę, że od dwóch tygodni nic się nie zmieniło.Ostatnio czuję
      jak maleństwo wypych mi się pod żebra, rano trochę poszaleje a potem jest
      spokojniutkie.Ogólnie zauważyłam,że ten ostatni miesiąc jest jakiś specyficzny-
      oczekujący. Każde ukłucie, ból inne ruchy maleństwa, podwyższone cisnienie
      wszystko co inne do tej pory wywołuje niepokój!!! No ale cóż to pewnie taki
      urok.Podziwiam i zarazem współczuję dziewczyną po terminie- to jednak duża
      presja i stres. No ale sie rozpisałam! Czasem trzeba się wygadac smile)))
      Pozdrawiam Ela i Martulka 37tc
      • jola.wie na relację z urodzin..... 30.04.04, 10:34
        zapraszam na wątek "jola.wie ma dziś urodziny" smile)))))))))
        było cudnie!!!!
    • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 30.04.04, 13:05
      Witajcie w ten piękny,słoneczny ale wietrzny dzień.Wczoraj z mężusiem
      wypraliśmy wykładzinę,w nocy obudził mnie potworny ból brzucha miałam
      nadzieję,że to już...niestety po wizycie w toalecie wszystko minęło i dalej
      jestem z wami.Bardzo chciałabym już urodzić,wiem że do terminu jeszcze kilka
      dni ale ten brak jakichkolwiek objawów zaczyna mnie wkurzać.
      • rosiee Re: Termin na 25 maja 30.04.04, 14:25
        U mnie natomiast jest odwrotnie. Czesto czuje skurcze, czasem co 10-15 min,
        czasem mam wrazenie ze brzuch mam twardy caly czas - z czasem to wszystko
        jednak mija, ale wyobrazacie sobie moj nastroj? Zastanawiam sie czy te czeste
        skurcze maja wystepowac regularnie z zegarkiem w reku i przez jaki czas, zeby
        jechac do szpitala, godzine, czy dluzej?
        Wczoraj najadlam sie takiego strachu. Postanowilam wziac ciepla kapiel i
        polozylam sie spac. Stwierdzilam, ze jak cos sie na prawde zacznie to pewnie
        sie obudze, a denerwowac sie juz dluzej nie chcialam.
        Przeciez do 25 maja jeszcze tyle czasu!
    • agakwiatek Re: Tremin na 25 maja 30.04.04, 21:14
      Witam. Termin mam na 21 maja a w brzuszku chłopczyka. Od jakiś 2 tyg mam
      skurcze B-H głownie o 5 rano ale czasem też w dzień. Oczywiście musiałam sie
      okazać wyjatkiem bo bolą mnie a nie powinny. Ale wszystko jest oki więc się nie
      martwię. 6 maja ide na usg bo ostatnio okazało się że maluch jest mały 2200 g
      (+-350) w 36 tygodniu. A ja przytyłam 22 kg cholercia! Nie staram się jeść już
      więcej, nawet jakby mniej mi sie chce.
      Torby ( moja i dzidzi) mam spakowane od tygodnia, zakupione wszystkie ciuszki,
      wózki, wanienki itp...
      Teraz czekam. Dzisiaj zaczyna się 38 tydzień więc juz właściwie można ale synuś
      raczej sie spóźni niz pośpieszy.
      Pozdrawiam
      _______________
      Agata i Gabryś
      • igasy Re: DO AGIKWIATEK 30.04.04, 22:33
        JA MAM ODWROTNY PROBLEM (JESLI MOZNA TAK POWIEDZIEĆ) NIŻ TY AGOKWIATEK, JESTEM
        NISKA 158CM WZROSTU, PRZYTYŁAM 13 KILOGRAMÓW (37TC) A PODOBNO CÓRCIA JUZ WAZY
        PONAD 3,5KG, WIĘC JAK SIE NIE ZECHCE POSPIESZYC TO MOŻE JESZCZE NIEŻLE PRZYTYC
        PRZEZ MIESIĄC, JAK JA URODZE? A CZY INFORMACJE ŻE SYNCIO JEST MAŁY DOSTAŁAS NA
        PODSTAWIE USG?, BO JA TĄ RADOSNA WIADOMOŚC USŁYSZALAM PO ZWYKŁYM BADANIU (NA
        USG W 32 TC NIUNIA BYŁA RACZEJ Z MAŁYCH)
        POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAJÓWKI
        • agakwiatek Re: DO AGIKWIATEK 02.05.04, 07:00
          Tak, powiedzieli na USG. Teraz ide na następne 6.05. i zobaczymy. IGASY nic się
          nie martw, na macanego to może nie do końca prawda. Tak wogóle to pic na wode
          bo przecież ile jest takich historii że miało być małe/duże a wyszło całkiem
          odwrotnie...
          Ja już 5 noc zarywam tzn budzę się o 4 i nie chce mi się spać. Mam też te B-H i
          rozwolnienie więc nie wiem czy to już niedługo... Chociaż może z nerwów. Bo
          oczywiście nie wiem czy sobie poradzę ze wszystkim, nowa sytuacja i wogóle.
          Pozdrawiam z samego rana
          _____________________
          Agata i Gabryś (38t!)
    • 23aga Re: Tremin na 25 maja 01.05.04, 22:27
      Witam Wszystkie ciężarówki już w Unii Europejskiej!
      Dobrze że kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy dla dzidziusia bo dzisiaj wszystkie
      sklepy dziecięce pozamykane. Już pewnie zmieniają ceny!!
      Was też dopadają takie pesymistyczne myśli dotyczące porodu bo ja przeżywam
      prawdziwą huśtawkę nastrojów zwłaszcza wieczorem , do porodu coraz bliżzej a ja
      myślę czy z córeczką wszystko w porządku czy podczas porodu będzie ok ?
      Prawdziwy koszmar! Skurcze odczuwam ale przeważnie te bezbolesne samo
      twardnienie brzuszka. Wczoraj w nocy przydarzyła mi się zabawna historia
      oczywiście z perspektywy czasu zabawna. Obudziłam się i było mi bardzo
      niedobrze myślałam że będę wymiotować ale skończyło się ,,tylko''na
      przeczyszczeniu. Ja w strachu że to organizm się oczyszcza przed porodem nawet
      wydawało mi się że czuję skurcze ale jakoś przeszło tylko napedziłam strachu
      mężowi.
      Sorki za przynudzanie ale chciałam się trochę wygadać
      Pozdrawiam
      Aga i 38 tyg Joasia
      • jola.wie Re: Tremin na 25 maja 02.05.04, 06:53
        smile)) wiesz, z tym przeczyszczeniem to ja bym się jeszcze wstrzymała na twoim
        miejscu z określaniem tego "z perspektywy czasu" bo takie oczyszczanie może się
        zdarzyć na kilka dni przed porodem, niekoniecznie bezpośrednio tuż przed wink)
        nie martw się, będzie dobrze!
        Mnie też już moje skurcze przepowiadające wręcz "bolą", no bo jak mają być
        nieodczuwalne, kiedy kurczy się już taka duża macica? ale ja wmawiam sobie ból
        większy niż jest, wydaje mi się, że to już jest "ten" ból smile)) każda z nas się
        chyba boi.... wczoraj siedzieliśmy ze znajomuymi przy grillu i nagle sms,
        szczęsliwy tatuś (znajomy): MAM SYNA!!!! 4200!!! Od razu sobie pomyślałam: rany
        boskie, biedna ola, chuda, a tu taki kolos! jeszcze biedaczka była podszywana
        na pocz. 8 m-ca, bo się szyjka rozłaziła, no jednym słowem, podżyła swoje!
        Mężczyźni mają taką jakąś niewytłumaczalną dla mnie presję "lepszego wyniku":
        dla niego liczy się te 4200!!! Tak jakby to miało jakieś znaczenie, czy 3100
        czy 4200! Na licytacji jesteśmy, czy co? Osobiście w zupełności wystarczy mi
        już nawet 2800, no góra te 3200! Syn urodził się 3550, obwód głowy miał 38 cm.
        Mówię wam, dużo, jak na pierwsze dziecko! Te co się tak "bezproblemowo" rodzą w
        telewizji mają 32, 33, góra 34 cm obwodu głowy. Ale nie 38!!!smile)))
        pozdrawiam w świętą niedzielę!
        • agakwiatek Re: Tremin na 25 maja 02.05.04, 07:07
          O! Widzę że następna nie może spać hihi
          U mnie "czyszczenie" trwa już kilka dni a raczej niczym się nie zatrułam bo
          nawet mniej mi się chce jeść.
          Ale poczekamy zobaczymy, w piątek ide do gina to mi powie co tam widać.
          _____________
          Agata i Gabryś
    • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 02.05.04, 10:53
      Witajcie ekoleżanki.U nas wszystko po staremu czyli żadnych skórczy,już nie
      mogę się doczekać dz 10 bo wtedy mam wizytę i jestem bardzo ciekawa jak tam
      moja szyjka(pewnie bez zmian) i jeszcze ta paskudna alergia.Dzisiaj u nas
      pogoda trochę gorsza więc objawy alergii uspokoiły się troszeczkę może wiecie
      czy mogę coś brać??A tak swoją drogą czy zauważyłyście że Joasik urodziła??
    • nelka1313 Re: Tremin na 25 maja 02.05.04, 19:47
      Witajcie mamuśki. Ale dzień! Nie wiem czy ta pogoda tak na mnie wpływa ale
      strasznie boli mnie głowa! Brrr aż mnie mndli!!!!!!!!! i na dodatek pobolewa
      mnie brzuch jak na okres i to dość często, ale jakoś żyje w przeświadczeniu,że
      chyba własnego porodu to nie przegapie. Tylko jeśli to są skurcze
      przepowiadające to jak bolą te właściwe??????
      Pozdrawiamy
    • 23aga Re: Tremin na 25 maja 02.05.04, 21:00
      Hejka!
      Fajnie cieplutko chciałoby się cały dzień spędzić na dworze ale brzuch już
      ciągnie i długo nie można pochodzić. Teraz wykorzystuję że mąż jest i możemy
      dłużej ze sobą poprzebywać a nie tylko wieczorem po pracy.Ogólnie czuję się
      dobrze jak na razie kolejne ,,przeczyszczenie''się nie pojawiłosmileAle ja już
      mogłabym rodzić nie chce mi się już chodzić z brzuszkiem zwłaszcza że przytyłam
      20 kg i ciężko. Boję się tylko że zacznie się jak nikogo nie bęedzie w domu
      całe szczęście że koleżanka zaoferowała swoją pomoc i jakby co to ma komórkę i
      samochód i mogę na nią liczyć.
      Pozdrawiam majowo
      Aga i 38 tyg Joasia
      • tupelo Re: Tremin na 25 maja 03.05.04, 13:27
        Witam, u mnie bez zmian: brzuch jeszcze nie opadl (kiedyz on to wreszcie
        zrobi?), skurcze sa (ha, od 5 miesiaca), teraz trwaja dluzej, ale nadal nic nie
        bola, tylko czasem troche ciagna, mam tez wtedy klopoty z oddychaniem.
        A jutro pelnia... Wiecie, ze jak jest pelnia, to jest wiecej porodow?
        Opowiadala mi moja tesciowa pediatra, ktora kilka lat pracowala na neonatologii
        i uczestniczyla w porodach. Jak miala dyzur w pelnie, to wiedziala, ze beda
        jechac jedna za druga. No to ktora sie jutro rozsypuje?
        Monika i 37-tygodniowy brzusio
    • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 05.05.04, 10:11
      Witajcie e mamy co się z wami dzieje????Zauważyłam,że wątek nam ucieka więc
      piszę.U nas wszystko OK. oczywiście ciągle 2w1 i bez objawów zbliżającego się
      porodu tylko od wczoraj Kamilek trochę spokojniejszy a co u was słychać??może
      któraś już urodziła???
      • jola.wie Re: Tremin na 25 maja 05.05.04, 10:37
        cześć, no zajęte wszystkie widocznie przygotowaniami....
        ja wczoraj po wizycie, wygląda na to, że dolegliwości to urojenia, bo
        wg "znaków" nic się nie dzieje.....
        lekarka się upiera przy jakimś chorym terminie porodu 6.06., choć (ach, ona
        tego nie wie przecież!!!) termin OM (27.08.2003) jest wyimaginowany....(tzn.
        ustalony z inną lekarką smile))). W sierpniu bowiem naszło mnie przemyślenie:
        kurcze, zarzuciłam zapisywanie terminów, od września musze znowu zacząć... nie
        było mi dane...
        Mała po usg ma nogę "starszą" o prawie dwa tygodnie od głowy, śmialiśmy się
        wczoraj, że to oznacza, że albo będzie, hm, tego, niezbyt mądra, albo będzie
        miała długie nogi. Jako że ma po kim, raczej to drugie smile))) co do tego nie
        miała wątpliwości nawet pani doktor. Choć z drugiej strony, naturalny jasny
        kolor włosów też ma duże prawdopodobieństwo...smile))
        Ponieważ każda wizyta zakończona stwierdzeniem "wszyściutko w porządeczku"
        napawa mnie euforią, ruszam dzisiaj na podbój świata!!!!! (a wczoraj byłam
        jeszcze kompletnie zniedołężniała). Miłego dnia!
        jola z Madzią
    • agakwiatek Re: Tremin na 25 maja 05.05.04, 17:31
      Siemanko!
      Jakoś rzeczywiście wątek wygasł ale mam nadzieję że to chwilowe.
      Jutro idę na usg i ktg, zobaczymy czy mój synek urósł coś i czy myśli o
      opuszczeniu maminego brzuszka.
      Pozdrawiam
      __________________
      Agata i Gabryś
    • aninia1 Re: Tremin na 25 maja 05.05.04, 19:02
      Dzisiaj sie dowiedziałam,że mam teramin na 25 maja!! Od 11 maja juz moge
      rodzic......SZOK!!!!!!!!!!!!!!!boje sie boje sie.
      Robilam dzisiaj pranko spioszków ale przyszla wieeelka czarna chmura iii...bede
      musiala prac jutro jeszcze raz...........Czy to juz depresja porodowa??

      Ania i Niespodzianka (dzisiaj tez maluch nie chcial pokazac pupki...)
    • dziegielek Re: Tremin na 25 maja 05.05.04, 19:11
      Gorąco pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzidziusie.Rok temu tez mialam termin na 25
      maja a urodziłam 27. Mama Bartosza P.S nie bójcie się
      porodu
      • igasy Re: Tremin na 25 maja 05.05.04, 21:18
        CZEŚĆ,
        BYŁAM DZISIAJ NA KTG I DZIDZIA NIE SPIESZY SIE NA ŚWIAT, 38 TC, TERMIN NA 24
        MAJA, PODOBNO JEST DUŻA WIĘC WOLAŁABYM URODZIC WCZESNIEJ BO MOŻE JESZCZE DUZO
        UROSNĄĆ, ALE CÓRCIA SWOJE WIE I SIE NIE SPIESZY ZA TO BARDZO SIE ROZPYCHA
        POZDRAWIAMY INNE 2IN1
        • 23aga Re: Tremin na 25 maja 07.05.04, 09:42
          Witam!
          Nie mogłam znależć tego wątku tak,, nisko upadł''smileCo tak cicho tutaj może
          jestem ostatnia co jeszcze nie urodziła? Ostatnio jakoś dziwnie się czuję nie
          mam apetytu(co właśnie jest dziwne bo przytyłam 20 kg) i wieczorem często jest
          mi niedobrze. Macie może podobne objawy? Tak jak Igasy wolałabym już urodzić bo
          moja malutka nie taka znowu malutka w 34tyg 3100 a teraz??? Co z tym KTG jestem
          w 39 tyg i nie mam zadnych zaleceń od gina żeby kontrolować ? A czytałam żze
          dziewczyny chodzą co parę dni jak to jest u Was?
          Pozdrawiam i piszcie
          Aga i 39 tyg Joasia
          • balbinka01 Re: Tremin na 25 maja 07.05.04, 10:43
            hej, hej!!!! ja też jestem w 39 tygodniu, termin na 19, 20 maja, choć z
            ostatniego usg wynika, że mojej Sarze nie spieszy się na ten światwink Jest
            średnio duża, ale cieszę się, że w ogóle rośnie, bo miałam mało wód i w 36
            tygodniu dziecko ważyło tylko 2200 kg.

            Jeśli chodzi o apetyt, to różnie z nim u mnie teraz bywa... ale faktycznie, nie
            jestem już taka łasa na wszystkosmile))) niedobrze jest mi dość czesto, ale tak
            delikatnie - tłumaczę sobie to tym, że żołądek ma baaaaaaardzo mao miejsca i
            napeniony przybiera różne pozywink co skutkuje własnie dziwnymi objawamiwink)))

            ktg miałam już robione 3 razy, ale myślę, że jeśli nic specjalnego się nie
            dzieje, to nie jes to konieczne... Jesli się niepokoisz - zawsze możesz iść do
            szpitala, gdzie będziesz rodzić i z pewnością zrobią Ci to badanie.

            pozdrawiam!
            • rosiee Re: Termin na 25 maja 07.05.04, 12:51
              Czesc Dziewczyny,
              gdy zajrzalam tu w weekend majowy to bylo tak cicho. Pomyslalam, ze pewnie
              wszystkie poszly rodzic, ale teraz widze ze jednak niewink Ciekawe, ktora z nas
              bedzie pierwsza, chociaz mnie sie specjalnie nie spieszy..
              Torba szpitalna zostala wreszcie spakowana i peka w szwach!
              Na ostatniej wizycie pan dr zalecil KTG raz w tygodniu po 1 maja i dzis sie
              wreszcie wybieram na to badanie. Wyznaczyl rowniez nastepna wizyte na 19 maja,
              ale stwierdzil, ze nie wiadomo czy sie spotkamywink
              Od wtorku tj. 11 maja zaczynam 38tc!
              Z objawow to mam dosc czesto skurcze, ale nieregularne. Zaparcia sie
              skonczyly.. za to parcie na mocz mam ogromne. Czasem jest mi jakos tak
              niedobrze i nie moge wyczuc z jakiego powodu.
              A Dzidzia, wypycha brzuszek na wszystkie strony, wyciaga sie i wystawia nozie.
              • igasy KTG 07.05.04, 13:08
                JA TEZ OD 38 TYG MAM CHODZIĆ NA KTG CO TYDZIEŃ, ALE NP. KOLEŻANKA MIAŁA
                PIERWSZE DOPIERO GDY BYŁA PO TERMINIE W 41TYGODNIU
                POZDRAWIAM
                • jola.wie Re: KTG 08.05.04, 10:24
                  Ja, prawie tak jak rosee, zaczynam 38 tydz. 12 maja, ale moja lekarka jest
                  przekonana, że spotkamy się na wizycie 21 maja.... hm...
                  Moje dziecko chyba bardzo szybko teraz rośnie, bo każdego dnia czuję się jakbym
                  miała dosłownie pęknąć, torby do szpitala asekuracyjnie jeszcze nie pakuję, w
                  razie czego spakuję jak się zacznie (bo mam wszystko zgromadzone w jednym mniej
                  więcej miejscu). Poza tym co tu robic jak się zacznie, a trzeba będzie czekać?
                  Lepiej mieć jakieś zajęcie - gdzies przeczytałam, że wtedy własnie nerwowa
                  bieganina i pakowanie torby, szukanie szczoteczki do zębów itp. znacznie
                  przyspieszają poród. No i może lewatywa nie będzie potrzebna smile)))
                  Zazdroszczę ci rosee, że ci przeszły zaparcia, mnie się teraz zaczęły problemy,
                  cholera, żadne z "wypróbowanych" sposobów nie działają!!! sad((( jestem
                  zrozpaczona, a tak się tu wymądrzałam na forum o diecie.... I dostałam dziwnych
                  apetytów, teraz, pod sam koniec! Nie wiem, może mój organizm gromadzi potrzebną
                  energie?!
                  Dzisiaj mnie Mała tak wystraszyła, budze się, brzuch kwadratowy, myslę sobie:
                  wyprostowała nóżki, macam, popycham delikatnie, bo mnie w wątrobe uwiera jak
                  diabli, a ta nic! Myślałam, że będę leciec do szpitala! Drżącymi rękami wyjęłam
                  słuchawki lekarskie, szukam serduszka, niby bije, ale dlaczego bestia się nie
                  rusza?! Może to nie serduszko bije? Po dwudziestu minutach budzenia jej (ja
                  cała spocona ze strachu) ruszyła się wreszcie! zgięła łaskawie kolanka, cofnęła
                  wypchnięte piętki i dała mi kilka kuksańców pięściami w pęcherz moczowy za to
                  że ją tak brutalnie budziłam! Ludzie, z tymi dziećmi!smile))
                  pozdrawiam
                  jola
                • rosiee Re: KTG ze skierowaniem? 11.05.04, 17:15
                  Bylam dzis na KTG wg zalecen mojego gin-a (38tc). Nie zostalam potraktowana
                  zbyt milo. Pigula najpierw zapytala czy mam skierowanie, a gdy odpowiedzialam,
                  ze nie mam, to sie zdziwila po co przyszlam.
                  A w szkole rodzenia (ten sam szpital) zachecano nas wrecz do tego, aby
                  przyjezdzac i nikt nic nie mowil o skierowaniu.
                  Pani laskawie wykonala badanie, trwalo moze z 10 min., w tym samym czasie jakas
                  sprzataczka myla podloge, gadaly o d.... Maryni, a na koniec jeszcze musialam
                  czekac na lekarke, ktora miala obejrzec badanie.
                  Nasza kochana sluzba zdrowia..
                  • rosiee Re: nasza kochana sluzba zdrowia cd 11.05.04, 17:26
                    Wczoraj natomiast wybralam sie do przychodni dermatologicznej, bo pojawila mi
                    sie na stopach i dloniach jakas koszmarna, swedzaca wysypka. Zapropnowano mi
                    wizyte na, uwaga: pazdziernik!! Byla godz. przed 18 i okazalo sie ze jest
                    jeszcze jakis lekarz, wiec skoro jestem w ciazy to moze mnie przyjmie (w
                    przychodni bylo kompletnie pusto - zero pacjentow). Gdy zapytalam doktor czy
                    mnie przymie to odpowiedziala szczerze: skoro pani przyszla...
              • jagoda761 Re: Termin na 25 maja 09.05.04, 09:55
                witam mamy!!
                ja wlasnie zaczelam 38 tydzien i jutro na szczescie mam spotkanie z polozna,
                ktora zrobi mi ktg. Czuje sie nieco dziwnie, pojawily sie zaparcia, choc uwazam
                na to co jem, no i w nocy pobolewa mnie brzuch, tak w dole, ale bol mija.
                Dzisiaj myslalam ze cos sie zaczyna , ale bylam taka zaspana, ze przewrocilam
                sie na drugi bok i zasnelam.
                Wizyte u lekarza mam dopiero 18 maja, a ostatnia mialam 27 kwietnia, moj lekarz
                przenosi swoja praktyke i w tym czasie nie przyjmuje. Ciekawe czy dociagne do
                tego termiu. Oj majowki drogie jestem wielkim oczekiwaniem, w ciagu dnia jest
                spoko, ale wieczorami mi sie wlacza niepokoj.
                No coz pcham watek do przodu i do przeczytania.
                Milej niedzielismile
                Ewa i Pan Bobas
                • balbinka01 Re: Termin na 25 maja 09.05.04, 14:14
                  oj, dłuuuuuuuuuuuuuuży się potwornie... dziś 9-ty, więc zostało mi jakieś 10
                  dni do terminu i szczerze, nie mogę doczekać się, aby było już po
                  wszystkim!!!!! a tu wciąż żadnych objawów zbliżającego się porodu... mam
                  przeczucie, że przenoszę... a ciekawość, jak to dziecię wyglada i czy jest
                  całkowicie zdrowe wprost mnie zżera! apropo's kwadratowego brzucha- mi bardzo
                  często takowy wasnie się robi - razem z partnerem okrutnie wtedy
                  rechoczemysmile))) aha - i jeszcze jedno - Sara jakoś tak od trzech chyba dni jest
                  nad wyraz aktywna!!! potrafi przez 3 godziny bez przerwy boksować mnie każdą
                  częścią swojego maleńkiego ciałka - no, no, chyba nie zostanie bokserką?wink)))
                  • 23aga Re: Termin na 25 maja 09.05.04, 20:56
                    Mi też się już dłuży i chciałabym już w końcu urodzić , objawy mam takie że
                    brzuch pobolewa mnie od czasu do czasu i twardnieje ale pochodzę sobie i
                    przechodzi. Dzisiaj akurat jest tydzień do porodu, mam termin na 16 maja. Jutro
                    dzwonię do gina mam się umówić jeszcze na ostatnią wizytę.Powie mi może kiedy
                    mam się zgłosić jeśli będzie już po terminie-czego nie chciałabym sad
                    Moja Asia też się wierci, szkoda mi jej bo pewnie ma tam ciaśniutko. Przez całą
                    ciążę kupowałam gazety o dziecku i teraz przeglądam je i zaznaczam wszystko o
                    rozwoju, szczepieniach, myciu i karmieniu dziecka do 3-go miesiąca.Mam nadzieję
                    że będę miała czas to przejrzeć po narodzinach maluchasmile
                    Pozdrawiam Aga i 39 tyg Asia
                    • jola.wie Re: Dziewczynyyyyyy.......... 10.05.04, 09:30
                      .......no kto to widział takie zezowate sczęście????!!!! Jestem
                      chooooraaaa!!!!!!!! Zasmarkana totalnie, zakichana, w głowie jak w cynowym
                      wiadrze, spocona, barłożę się w pościeli, kaszlę jak gruźlik i modlę się zeby
                      nie dostac bóli, przeciez muszę wyzdrowieć, jak mam rodzić w tym stanie?!
                      Ohyda, mówie wam! Na szczęscie nie przenosi się przez internet.
                      sad((
                      • 23aga Re: Dziewczynyyyyyy.......... 10.05.04, 09:43
                        Strasznie Ci współczuję i mam nadzieję, że zdążysz się wykurować przed porodem.
                        Pij dużo -lipa, rumianek i trzymaj się , będzie dobrzesmile
                        Pozdrawiam
                      • tupelo Re: Dziewczynyyyyyy.......... 10.05.04, 09:43
                        Jolu, biedaku, trzymaj sie, kuruj grzecznie i jak najszybszego wyzdrowienia
                        zycze!
                        U nas 38 tydzien, sa dni gorsze, kiedy caly czas zastanawiam sie, czy to juz,
                        duzo skurczy, ale ciagle bezbolesnych (moze to i dobrze). Wczoraj troche mnie
                        pobolewalo w dole brzucha, ale zdecydowanie nie tak, jak na miesiaczke. Dzisiaj
                        z kolei brzuszek grzeczny i samopoczucie lepsze, chociaz pogoda nas nie
                        rozpieszcza.
                        Moja dzidzia tez czasem prostuje nozki i robi mi kwadratowy brzuszek, denerwuje
                        sie tym czasami, ale tez mam pod reka stetoskop. To jednak bardzo uspokaja,
                        kiedy liczysz, liczysz i wciaz wychodzi te 140-150 uderzen na minute.
                        W tym tygodniu ide na USG i na badanie, juz nie moge sie doczekac, bo od
                        ostatniego minelo 3 tygodnie i juz jestem mocno poddenerwowana.
                        No i ja tez zaczelam miec wieksze problemy z zaparciami, a do tej pory jakos
                        nie bylo zle... I poplacze sobie czasem. Takie mam humorki.
                        Pozdrawiam majowe i majowo-czerwcowe mamusie.
                        Monika i 38-tygodniowy brzusio
                        • jola.wie Dzięki za współczucie 11.05.04, 09:54
                          i słowa otuchy. Niestety, jeżeli wczoraj mi się wydawało, że się źle czuję, to
                          nocka i dzień dzisiejszy pouczyły mnie o błędności takiego twierdzenia.
                          Myslałam, że jak mi będzie trochę lepiej to zwlokę się do lekarza może, ale nie
                          ma takiej ludzkiej możliwosci!! Będę musiała się rozdzwonić i odbyć wizyty
                          telefoniczne. Najbardziej się boję, czy taka cholerna infekcja może zaszkodzić
                          Małej? Nie mam zielonego pojęcia!
                          Moniczko!
                          Widze, że przypadłości mamy podobne! Ja jestem (z tymi humorkami) bardzo
                          nieznośna dla męża i zapracowałam sobie na to, że nawet herbatę musze sobie
                          robić sama, bo on jakoś nie może zdobyc się na dystans, a ja na przeprosiny.
                          Dół totalny!
                          • tupelo Re: Dzięki za współczucie 12.05.04, 14:34
                            Jolu, bardzo wspolczuje tego przeziebienia, ale dzidzia duza, mysle, ze jej nie
                            zaszkodzi... Humorki to ja tez mam i to niezle, moj maz jakos sie jeszcze nie
                            obrazil, no aniol z niego, ale moze dlatego, ze to nasze pierwsze, wyczekane
                            dzieciatko.
                            Pozdrawiam serdecznie i szybkiego powrotu do zdrowka zycze!
                            Monika i 38/39-tygodniowy brzusio
                            P.S. A ja bylam na USG, mam troche malo wod, jeszcze w normie, ale ponizej
                            sredniej, wiec caly dzien pije wode i soki i martwie sie o dzidzie. No i waga
                            dzidzi wyszla jakies 2750 gramow ("Kolos to to nie jest" - powiedziala pani
                            dr) - wiem, ze to juz donoszone, moj mezulek wazyl tyle jak sie urodzil w 42
                            tc, ale mnie jest troszke smutno. A moze to USG sie pomylilo?
              • nelka1313 Re: Termin na 25 maja 25.05.04, 15:18
                Witam wszystkie mamuski! Gratulacje dla tych które powitały juz wsoje
                maleństwa!!!!!!!!! Wracam tu dziś bo to dokładnie mój termin!!!!! moja maleńka
                skończyła wczoraj 3 tygodnie!!! a pomysleć, że miała się dopiero dziś
                rodzić!!!!!
                Pozdrawiam wszystkie mamuski te oczekujace i te z maleństwami!
                Ela I najpiękniejszy Martulinek na świeice!!!!!!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12835706
            • agakwiatek Re: Tremin na 25 maja 11.05.04, 22:13
              Ja już się nie mogę doczekać. Od dzisiaj mam jeszcze 10 dni do terminu (21 maj)
              ale "umawiam się" na rodzenie w następny czwartek czyli za 9 dni. Umawiam się z
              synem swoim co się cały czas kręci w brzuszku, przeciąga, wierci. Pewnie też
              już chce się ze mną zobaczyć. Ja z nim bardzo. Nie mogę spać ani się skupić na
              niczym z niecierpliwości. Właściwie nie rozmawiam o niczym innym jak o
              dzieciach, rodzeniu... Bo już nie mogę się doczekać! Od niedzieli zaczynam
              chodzenie po schodach. We wtorek piję olej rycynowy (podobno rewelacja) No a w
              czwartek rodzę... mam nadzieję
              I tym optymistycznym akcentem kończę... Pa
              __________________________
              Agata i Gabryś
    • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 10.05.04, 14:12
      Witajcie!!Byłam dzisiaj na wizycie i tak jak myślałam nic nie wskazuje na poród
      w terminie czyli za dwa dni.Moja szyjka jest strasznie uparta i za nic nie chce
      się skracać,objawów też nie ma więc chyba czeka mnie szpital i być może druga
      cesarka(oby tak było).Ciekawa jestem co u nelki bo coś dawno się nie
      odzywała,czyżby już urodziła??Pozdrawiam wszystkie mamuśki
      • 23aga Re: Tremin na 25 maja 11.05.04, 17:32
        Hej! Ja objawów nie miałam do czasu jak nie poszłam na wizytę. Po badaniu przez
        mojego gina zauważyłam krwawienie, takie jakieś brunatne i ból brzucha.
        Zadzwoniłam do niego od razu ale powiedział że tak się zdaża po badaniu szyjki.
        Miałyście coś takiegosad Mam nadzieję że wszystko dobrze.Podczas badania
        stwierdził że niby nic nie wskazuje że urodzę wcześniej.Termin mam na 16 ale
        kazał mi się zgłosić na ginekologię 19 on ma wtedy dyżur ,zazwyczaj kieruje
        tydzień po terminie ale ja miałam małe problemy z zajściem w ciąże i tak
        przezornie wcześniej kazał się zgłosić, niby bezpieczniej leżeć w szpitalu ale
        jak będę musiała tam leżeć 2 tyg?
        Pozdrawiam
        Aga i prawie 40 tyg Joasia
        • aninia1 Re: Tremin na 25 maja 11.05.04, 17:54
          Tydzien temu tez mialam badanie szyjki macicy.Nie powiem zebym byla zachwycona
          tym badaniem...Szyjna podobno sie skrocila (?)Mam nadzieje ze wiecej takiego
          badania nie bedzie.nastepna wizyta 18-go maja a termin na 25smile Nie wiem czy
          doczekam tej wizyty.Mam tyle jeszcze spraw do zalatwienia ,ze chetnie
          odlozylabym ten caly porod na pozniej..Bylam na Cwiczeniach ( u mnie nie ma
          szkoly rodzenia) u pani ,ktora kiedys taka szkole prowadzila.Uczy mnie jak
          oddychac i kiedy stosowac "bezdech" (?)Troche sie porozciagalam,szczegolnie
          miesnie kroczasmile
          Pozdrawiam Was mamuski,ciekawa ktora bedzie pierwsza?Czewsto dopadaja mnie boje
          brzuszka i czesto robi sie twardy.
          Pa!
          Ania
          Musze sie spakowac,nie chce mi sie i nie podoba mi sie prasowania spiochow ,Ehh.
          Wogole jestem BOJOWO nastawiona.Chyba mnie wyprosza z tej porodowki jak juz tam
          trafie.To z narwow ,bo ogolnie to jestem z natury spokojna.
          Ania i 38tyg.(!!!!!!) Niespodzianka
    • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 12.05.04, 10:34
      Cześć!!Dzisiaj jadę do szpitala nie mam skurczy ale moja lekarka kazała mi tak
      zrobić.Więc za chwilę jedziemy.Trzymajcie kciuki,mam nadzieję,że nie będę
      musiała tam leżeć 3 tygodnie.Jak wrócę to opiszę wam moje wrażenia.Pozdrawiam
      wszystkie"majówki"
      • mysza555 Re: Tremin na 25 maja 12.05.04, 11:26
        Cześć wszystkim majowym mamusiom!(mam nadzieję że urodzimy w maju)
        Mam termin na 20 maja, jestem też po 3 badaniach ktg, dzidzia strasznie się
        rozpycha a ja zaczynam się bać, bać czy dam sobie radę. Nie potrafię sie na
        niczym skupic (nie wspominając już o tym że zaczyna się sesja i cholerne
        egzaminy) ale muszę się skupić na tym jednym najważniejszym - w szpitalu.
        A propo zaparć - olej rycynowy z czym i kiedy go wypić, czy któraś z was
        próbowała. Bo ja jestem na etapie pochłaniania ogromnych ilości jedzenia.
        A i dostałam jeszcze jakiego cholernego uczulenia jak któraś z was - gin. mówi
        że to może być półpasiec (jakaś odm. ospy wietrznej) - zobaczymy jutro idę do
        dermat. Mam nadzieję że nie zaszkodzi to dzidzi w brzuszku.
        No to cóż ponarzekałam trochę. TRZYMAJCIE SIĘ MAMUSIE
        • rosiee Re: Termin na 25 maja 12.05.04, 11:31
          U mnie wspomniana wysypka okazala sie czyms niegroznym co czasem zdarza sie
          podobno pod koniec ciazy. Mam pic wapno, brac wit. C i smarowac zmiany
          przepisanymi masciami. Mam nadzieje, ze to pomoze.
          • jola.wie Re: Termin na 25 maja 12.05.04, 14:38
            odwrócę troche waszą uwagę: jaki macie obwód brzucha?! Bo nie wiem, czy wiecie,
            ale jego zmniejszanie wskazuje na zbliżający się poród, bo wód robi sie coraz
            mniej. Mój w weekend miał 103cm (wciągnięty: 102cm smile), ale mierzę ja wam
            dzisiaj: 101 (ciągnięty 99cm!!!) nie wiem, czy to już, czy też z tej mojej
            choroby mi schudł..... (dzisiaj mam się odrobinę lepiej, ale nie chciałabym w
            tym stanie trafic na porodówkę....)

            Rany boskie, nie pijcie oleju rycynowego, chyba, że bierzecie pod uwagę
            wywołanie porodu.... (rycyna z czymś gęstym, z kefirem albo jogurtem), widze że
            nie tylko mnie w tym ostatnim czasie dopadły zaparcia.....smile))
            • asiunia51 Re: Termin na 25 maja 12.05.04, 17:25
              Cześć!!!To znowu ja.Byliśmy w szpitalu,zrobili KTG i USG (mały waży 3500)
              wszystko jest ok.no i odesłali do domu.Kolejna wizyta w piątek.Pozdrawiam was
              wszystkie.
              • jola.wie Re: Termin na 25 maja 13.05.04, 13:42
                no, dziewczyny, co z tym obwodem brzucha?!
                wczoraj ddostałam fajny przepis na sprawdzenie niepokojących skurczy, żeby
                rozróżnić "fałszywy alerm" od prawdziwego.
                Pisze położna z Austrii:
                "Moze sie zdazyc ,ze sie zacznie i tak nawet do trzech razy, znowu sie wszystko
                uspokoi.Jako sprawdzian czy te bole to wlasciwe, najlepiej isc pod prysznic,
                ciepla woda(nie goraca) jezeli nie sa to prawdziwe bole naogol uspakaja i
                odpreza, jezeli sa faktycznie porodowe, nie przejda, wrecz przeciwnie ich
                intensywnosc sie zwiekszy"
                Proste? Proste!
                (byłam dzisiaj na pogrzebie. Czy wiejskie przesądy mówią coś na ten temat, bo
                się nie znam? Było parę pań które patrzyły na mnie przerażone.....)smile)))
                pozdrawiam
                • agakwiatek Re: Termin na 25 maja 13.05.04, 20:43
                  Byłam dzisiaj na ktg. Wszystko pięknie ale skurczy ani widu. Kurcze, chyba
                  naprawde mi ten olej rycynowy pozostanie. Co prawda mam jeszcze 8 dni ale jak
                  szyjka nie rusza, skurczy nie ma to co? Jakoś trzeba poruszyć sprawę.
                  Pozdrowienia
                  _________________
                  Agata i Gabry
                  • jola.wie aga 14.05.04, 09:17
                    a cos ty się tak uparła, zeby urodzić w terminie? Jeśli będziesz mamą synka (a
                    zdaje się, ze tak własnie jest) to chłopcy się nie spieszą na ten świat. W
                    terminie przychodzi na swiat 30% dzieci, które mają na dany dzien "termin" z
                    OM. Pozostałe 70% rodzi się do trzech tygoni przed i trzech tygodni po tym
                    terminie. (masz już prawie pewność, że należysz do tych "po")smile))
                    smile)) Wyluzuj!
                    • agakwiatek jola 14.05.04, 13:47
                      No właśnie nie wiem co ja tak napieram. Tzn już nie moge się doczekać a pytania
                      otoczenia też nie pomagają. I mam pokój do rodzenia zamówiony na czwartek.
                      Tyle tylko że to właśnie chłopak i badania gin też potwierdzają że nic się nie
                      dzieje. Więc może następny czwartek... czyli 27 maja będzie lepszy.
                      ______________________
                      Agata i Gabryś
                      • ivvonia Re: jola 14.05.04, 16:09
                        Dzisiaj zaczynam 39 tydzień, nie mam żadnych objawów dotyczących zbliżającego
                        się porodu. Czuję sie bardzo dobrze. Postanowiłam, że nie będę czekała na
                        poród, strasznie się dłuży. Zajęłam sie porządkami, układaniem ubranek,
                        wyprawką. Maleństwo samo będzie wiedziało kiedy jest gotowe. Zastanawiam sie
                        tyLko jak zareaguję kiedy pojawią sie prawdziwe skurcze porodowe i odejdą wody
                        płodowe, czy będę oazą spokoju, czy zacznę panikować?
    • werata Re: Tremin na 25 maja 13.05.04, 20:55
      Tak sobie zaglądam tu gościnnie, bo mam terminy na 30.05 (z OM) i 10.06 (z USG)
      i patrzę, czy może macie już jakieś oznaki zbliżajacego się WIELKIEGO DNIA.
      Nie wiem, czy jola.wie ma rację z tym obwodem, będę teraz mierzyc regularnie,
      aby potwierdzić tę hipotezę wink

      Zostało już tak mało czasu, pewnie wkrótce "wybuchną" posty o narodzinach
      naszych pociech!
      Pewnie już spakowane i gotowe do szpitla?

      Trzymam za Was kciuki!
      • 23aga Re: Tremin na 25 maja 14.05.04, 09:08
        Hej!
        Co do obwodu brzucha to mierzyłam parę dni temu i było 116cm dziś 113cm ale nie
        wiem może coś zle zmierzyłam?smile A wczoraj odszedł mi czop śluzowy tzn.jego
        część.I mam takie pytanie czy wody płodowe mogą się tak po trochu sączyć bo
        niby zauważyłam takie sączenie i nie wiem czy tak powinno być? I jeszcze to
        plamienie brunatne, po badaniu które miałam 3 dni temu cały czas mam takie
        właśnie niewielkie plamienie. Poradzcie mi czy to jest normalny objaw???
        Pozdrawiam
        Aga i 40 tyg Joasia
        • jola.wie 23aga 14.05.04, 09:26
          przed porodem zmienia się charakter wydzieliny z pochwy, staje się rzadka, moze
          mylisz wody z tym własnie. A nawet jeśli to wody, to jeżeli są czyste, to ok...
          teraz i tak lekarze już nic innego nie zrobia jak "namówią" cię na poród smile))
          Zresztą jeśli to wody, to dzieciątko musisz mieć już ładnie przyparte do wchodu
          kanału rodnego, skoro się tylko sączą, a nie chlustają, czy wylewają się przy
          ruchu miednica większym strumieniem. To się czuje tak, jakbyś bez kontroli i
          czucia popusciła siusiu. Jeżeli nie masz takich odczuć, to to jednak chyba nie
          wody...
      • jola.wie weratka 14.05.04, 09:22
        z tym brzuchem to jest tak, że kiedyś nie robiono tak często usg i mierzenie
        obwodu następowało na każdej wizycie, a powiększający się obwód był symptomem
        wzrostu ciązy, sprawdzany w specjalnych tabelkach, więc kiedy brzuch nagle
        przestał się powiększać, lekarz zaczynał się niepokoić i kierował wtedy na usg.
        A pod koniec ciązy zmniejsza się ilość wód płodowych zatem spada obwód
        brzucha, dzieje się tak na jakieś dwa tyg przed rozwiązaniem.
        Nota bene mój brzuch jest z powrotem na "102", widocznie chodziło o inną niż
        wody płodowe substancję w jego wnetrzu...smile)))
        • jola.wie tupelo 14.05.04, 09:33
          A ja bylam na USG, mam troche malo wod, jeszcze w normie, ale ponizej
          sredniej, wiec caly dzien pije wode i soki i martwie sie o dzidzie. No i waga
          dzidzi wyszla jakies 2750 gramow ("Kolos to to nie jest" - powiedziala pani
          dr) - wiem, ze to juz donoszone, moj mezulek wazyl tyle jak sie urodzil w 42
          tc, ale mnie jest troszke smutno. A moze to USG sie pomylilo?

          Monia, nie martw się, ilość wód maleje, znaczy że dzidzia szykuje się do
          wylotu... A waga, no cóż, będzie ci się może lepiej rodziło, obwód główki też
          jest pewnie znośny, moja Anka urodziła się z 2850 zdrowa jak rydz i silna, zero
          problemów, teraz jest największa w przedszkolu /nie najgrubszasmile/ - wszystko
          jest w genach, a usg może sie pomylić o 300 gramów (fakt, w tę lub we wtę, ale
          raczej na korzyść dziecka)
          Nie martw się!
          • asiunia51 Re: tupelo 14.05.04, 15:59
            Jestem po ktg. Wszystko ok.Mogę uspokoić dziewczyny z niewielkim krwawieniem-
            jest to wynik badania szyjki(też to mam).Mój Kamilek nie spieszy się na świat a
            my nie możemy się doczekać,co do obwodu brzucha to od jakiegoś czasu utrzymuje
            się na poziomie 106cm.smile).Chyba nigdy nie urodzę!!!
            • igasy ale sie dłuży 14.05.04, 23:36
              CZEŚĆ
              39 TYDZIEŃ A JA JUZ NIE MOGĘ SIE DOCZEKAC ROZWIĄZANIA, OSTATNIO NAWET SOBIE
              POPŁAKAŁAM BEZ POWODU, ALE JAK DOSTAJE JAKIEGOS SKURCZU PRZEPOWIADAJACEGO TO
              OBLATUJE MNIE STRACH , CZY WY TEZ TAK MACIE?
              POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WIEKSZEJ NIZ JA CIERPLIWOŚCI
              • rosiee Re: a mnie sie nie dłuży 15.05.04, 00:00
                igasy napisała:

                > CZEŚĆ
                > 39 TYDZIEŃ A JA JUZ NIE MOGĘ SIE DOCZEKAC ROZWIĄZANIA, OSTATNIO NAWET SOBIE
                > POPŁAKAŁAM BEZ POWODU, ALE JAK DOSTAJE JAKIEGOS SKURCZU PRZEPOWIADAJACEGO TO
                > OBLATUJE MNIE STRACH , CZY WY TEZ TAK MACIE?
                > POZDRAWIAM I ŻYCZĘ WIEKSZEJ NIZ JA CIERPLIWOŚCI


                U mnie koncowka 38tc, ale jakos szybko mi czas leci, bo ciagle cos sie dzieje.
                Niby jestem na zwolnieniu lekarskim, ale nie siedze w domu, bo jakos nie mam na
                to czasu. Kompletowanie wyprawki wlasnie zakonczylam, ale jeszcze dokonujemy z
                mezem pewnych udogodnien w naszej sypialni (ostanio zamawailismy zaslony),
                ktora stanie sie wkrotce sypialnia nas trojga. Poza tym wiosnawink sadze i
                przesadzam kwiaty i w ogole robie wszysko co moge, bo zakladam ze potem nie
                bede miala na nic czasu. I jakos mi tak szybko leci dzien za dniem.
                Skurcze przepowiadajace nawiedzaja mnie zwykle wieczorem i wtedy mnie rowniez
                oblatuje strach, bo zawsze mam jakis plan na nastepny dzien, a to
                pokrzyzowaloby moje planywink Chociaz, tak powaznie, to nie sa to jakies wielkie
                plany.
                Dzis stwierdzilam, ze smiesznie jest zyc z poczuciem tego, ze nie wiadomo co
                sie jutro moze ze mna stac..
                • jola.wie Re: a mnie sie nie dłuży 15.05.04, 10:27
                  mam to samo, wiecznie mi się zdaje ze nie wyrobię się ze wszystkim.... wczoraj
                  zestawiłam sobie listę i musze jeszcze zrobic przed porodem 11 rzeczy....
                  potrzeba mi na to jakiś tydzien, potem nie będę się już miała czym wykręcac....
                  zwykle rano byłabym gotowa rodzć, ale dziwne samopoczucie chwyta mnie po
                  południu i wieczorem i wtedy oblatuje mnie strach, autentycznie! Zaczynam się
                  bać wieczorów, wczoraj "wyluzowałam" trzema lampkami wina i prawie natychmiast
                  pożałowałam, bo zrobiło mi się koszmarnie niedobrze i nie mogłam spać i
                  dostałam okropnych kurczy nóg, a tak bardzo chciałam spać, żeby się nie wdały
                  jakieś niepożądane skurcze!!!! Absurd, przecież tego i tak nie da się uniknąć!
                  Ale jeszcze tydzien czasu potrzebuję, please!!!!
                  Sąsiadka zaczyna mnie wkurzać, "To ty się jeszcze turlasz, bidactwo?", nosz, do
                  jasnej cholery, ani się nie turlam, ani nie stękam, ani nawet się wolno i
                  sugestywnie nie poruszam pędząc do sklepu. Gabarytem też nie przerażam, a że
                  mnie to denerwuje, to mnie akurat dziwi, bo pamiętam jak śmiałam się z tego na
                  wątku "czego nie wolno mówić ciężarnym".....
                  (acha, matizka z "czerwcówek" uważa, że panikuje za wcześnie, bo "na razie
                  panikują majówki" - stwierdziła w wątku "zzo a położna" smile)))))))
                  • jagoda761 Re: a mnie sie nie dłuży 15.05.04, 11:34
                    ja rowniez czuje sie jakbym miala chodzic w ciazy do konca zycia. Wczoraj
                    zadzwonila do mnie kolezanka z ktora chodzilam do szkoly rodzenia i oznajmila
                    radosna nowine ze juz jest mama i wlasnie trzyma w ramionach malego Lukasasmile
                    Trmin miala na 21 maja, a urodzola 13, ja na kursie bylam w kolejnosci druga
                    wiec tak przesunelam sie na pierwsza pozycje, co budzi we mnie raosci ze
                    strachem, podekscytowaniem niepokojem radoscia wkurzeniem barakiem zrozumienie
                    u innych znowu radoscia i podekscytowaniem i tak w kolo!!!smile
                    Ogolnie ciesze sie strasznie szczesciem Ani, ktora miala calkiem do zniesienia
                    porod i maly czuje sie dobrze. Ciesze sie ze moze juz malenstwo tulic w
                    raminach. ja tesknym wzrokiem spogladam na swoj brzuch, ktory czule obejmuje i
                    galaszcze i wiem ze juz za niedlugo bede miala swoje szczescie blisko siebiesmile
                    Pozdrowienia dla wszystkich
                    Ewa i pan bobassmile
          • tupelo Re: tupelo 15.05.04, 12:39
            Dzieki Jola, uspokoilas mnie. Mierze dzidziusiowi puls codziennie, jest
            przepisowy, poza tym calkiem sporo sie rusza. Fakt, ostatnio wiecej spi, ale
            mysle, ze tez zbiera sily na podroz...
            Pozdrawiam serdecznie,
            Monika
        • tupelo Re: weratka 15.05.04, 12:45
          Ja tez mierze i tak: jednego dnia 101, drugiego 103, dzisiaj 100. Juz calkiem
          zglupialam...
          I tez sie troche boje. Jednego dnia mowie sobie: to switny dzien na porod.
          Innego: nie, dzisiaj to bym nie chciala.
          Brzuch mi sie nie obnizyl w zaden widoczny golym okiem sposob, ale za to: czuje
          wiekszy nacisk na dol (pecherz, szyjka), boli mnie spojenie lonowe i czasami
          kluje w pachwinach i w samym spojeniu tez zakluje. Moze szyjka ruszyla? W
          poniedzialek nastepne badanie, zobaczymy.
          Co do malej wagi mojego dzidziusia - moja mama powiedziala, ze natura chce mnie
          oszczedzic, zebym sie tak bardzo nie meczyla przy porodzie. Poza ty podobno
          pierwsze dzieci sa mniejsze...
          Oj, ciezko, ciezko. Ale juz niedlugo!
          Wszystkiego dobrego!
          Monika i 39-tygodniowy brzusio
          • jola.wie Re: weratka 16.05.04, 12:15
            Mnie się mój brzuch to obniża (tak mi się wydaje), to znowu podjeżdża do góry,
            już sama nie wiem, ale to raczej nie jest symptom dla mnie, no o tyle, że przy
            kolejnycm dziecku może "opaść" TUŻ przed....
            I też mam wieczne uczucie "niedosikania", non stop takie delikatne piekące
            parcie na pęcherz, cholery można dostać!
            Moja nowa znajoma, "mądra położna" napisała:
            "Ja moim kobietom zawsze pokazuje ,ze wszystko co nam potrzebne do noszenia i
            rodzenia dzieci mamy, musimy tylko to dobrze wykorzystac.Tzw porod silami
            natury to porod naszymi silami,trzeba sie tylko troche zaprzec,samo sie nie
            zrobi"
            No, święta prawda....wink)
    • nelka1313 Re: Tremin na 25 maja 15.05.04, 22:09
      Witajcie mamuśki!!!!!!!!!
      Moje maleństwo leży sobie właśnie w łóżeczku! Zrobiło nam wielką niespodziankę
      i przyszło na świat 3 maja o trzy tygodnie za wcześnie!!!!!! Poród nie był taki
      zły ! Ale spędziłyśmy z maleńka dwa tygodnie w szpitalu !!! Najpierw zółtaczka
      potem problemy z jedzeniem! Ale po tych długich tygodniach (dla mnie cała
      wieczność) nareszcie nasz skarb jest z nami!!!!! Najśliczniejszy smerfik na
      świecie!!!! Teraz uczymy się wszystkiego razem! życze powodzenia mamuśką a na
      pocieszenie - dla tych które są po terminie- dodam, że jednak lepiej urodzić
      dzieciaczka parę dni po terminie,niż za wcześnie! bądzcie cierpliwe a skarby
      niedługo będą z wami.

      Pozdrowienia Ela i Martulka- najśliczniejsza i najgrzeczniejsza malutka pod
      słońcem!!!!!!!!!!!!!
      • tupelo Re: Tremin na 25 maja 16.05.04, 11:06
        Gratuluje! Jak ja bym chciala byc juz z dzidziusiem w domu...
      • rosiee Re: Gratulacje dla nelki!!! 17.05.04, 10:44
        Napisz nam cos wiecej w wolnej chwili.
    • nelka1313 Re: Tremin na 25 maja 15.05.04, 22:13
      A tak na marginesie to szpital n aPolnej mam przerobiony od nakniższego do
      najwyższego piętra! więc zainteresowanym mogę co nieco opowiedziec!
      • jola.wie Re: Tremin na 25 maja 16.05.04, 12:18
        Nelka, aleś wywinęła numer! smile)) GRATULACJE!
    • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 17.05.04, 14:44
      nelka serdecznie Wam gratuluję i bardzo zazdroszczę.Jestem "przeterminowana"
      już 5 dni od jutra czeka mnie pobyt w szpitalu i wywoływanie porodu(nturalne
      metody nie pomogły).Mam nadzieję,że już niebawem będzie po wszystkim.Trzymajcie
      za mnie kciuki,pozdrawiam gorąco wszystkie przyszłe mamy.
      Aśka
      • nelka1313 Re: Tremin na 25 maja 18.05.04, 12:53
        Dzieki!
        Mój poród trwał dokładnie- I faza 3 godziny, II faza 10 minut. Szybko prawda?
        Do szpitala trafiłam z 4cm rozwarciem. Bóle miałam od dwóch dni. Położna do
        porodu miałam super- fakt,że opłacona i to w ostatniej chwili załatwiona, ale
        dzięki niej miałam taki poród. Swoja drogą miałam idealny przykład tego co
        potrafią zdziałąć pieniążki.Na początku nikłe zainteresowanie moją osobą po
        wpłaceniu odpowiedniej kwoty sprawiło,że byłam najważniejszą pacjentka w tym
        dniu! Co do bóli to nie będe pisała, każda czuje inaczej- wystarczy napisać, że
        zaraz po porodzie stwierdziłam, że więcej rodzić nie będe! Ale to stwierdzenie
        skorygowałam bardzo szybko.Gdy zobaczyłam moja kruszynkę i gdy na nia patrzę
        teraz stwierdzam ,że poród i narodziny dziecka to najpiękniejsza rzecz na
        świecie!!!!!!!!! Przy porodzie był mój mąż- to naprawdę niezastapiona pomoc!!!
        Niech wasi mężowie nie przegapia tej pieknej chwili, wszelkie obawy i leki
        mijają gdy widzi się jak rodzi się główka waszego dziecka. Nic nie jest
        ważniejsze od tej chwili!!! Niestety nasze początki nie były łatwe- najpierw
        zółtaczka, inkubator kroplówki, potem problemy z jedzeniem -sonda w żołądku. Te
        dwa tygodnie były jak wiecznosć- pełne łeż i strachu. Na szczęście nasza
        kruszynka zaczęła jeść! Jest juz o wiele lepiej, malenka ślicznie przybiera na
        wadze i mam nadzieję, że te kłopoty juz za nami.Widze,że bardzo się tu
        rospisałam, mam nadzieję,że nikogo nie zanudziłam. Zycze wam łatwych porodów,
        zdrowych śilnych maluszków i dużo radości i siły w tym nowym etapie życia.
        Pozdrawiam Ela i śpiący obok najukochańszy aniołek Martulinka
    • tupelo To ja sie zegnam 18.05.04, 05:16
      Hej, kochane majowki!!! Zostal mi tydzien do terminu, w srode klade sie do
      szpitala na patologie ciazy. Bylismy wczoraj na badaniach, KTG wyszlo wzorcowo,
      tylko na USG okazalo sie, ze mam mocno dojrzale lozysko i nie za duzo wod. Ide,
      zeby wszystkiego dopilnowac, niczego nie przeoczyc, porobic jeszcze jakies
      badania. Do domu wroce pewnie juz z dzidziusiem.
      Zycze Wam cierpliwosci i latwych porodow!
      Trzymajcie sie cieplutko,
      Monika i 39-tygodniowy brzusio
      • jola.wie Re: To ja sie zegnam 18.05.04, 09:56
        Monia, trzymam kciuki, bądź dzielna!
        Ja od dzisiaj przestałam się żywić fenoterolem, więc nie wiem, kiedy, ale za to
        wiem, co mnie czekasmile)))
        Wczoraj byłam w szpitalu na spotkaniu z anastezjologiem, zebrał wywiad,
        podpisałam zgode na znieczulenie, uspokoiłam się.....
        (Monia, jak to na patologię?, już przed 30 tygodniem ciązy "nalezy się" oddział
        położniczy.....)
        • tupelo Re: To ja sie zegnam 18.05.04, 13:40
          No, no, Jola, widze, ze i Ty juz na calego, czasami po odstawieniu Fenoterolu
          to szybko idzie... Trzymam kciuki!

          > (Monia, jak to na patologię?, już przed 30 tygodniem ciązy "nalezy się"
          oddział położniczy.....)
          No nie wiem, jak to jest, ale w moim szpitalu tak wlasnie robia. Wiem tez, ze
          jak jest ktos przeterminowany o tydzien, to tez klada na patologii. No w sumie
          moj stan wymaga obserwacji, bo lozysko moze byc niewydolne, chociaz prawda jest
          taka, ze to raczej dmuchanie na zimne, bo i lozysko ma prawo byc stare i wod
          mniej. Za to bede miala dwa razy dziennie KTG i co dwie godziny polozna ze
          sluchawka przyjdzie posluchac dzidziusia... No i chyba mi zrobia test
          oksytocynowy, zeby zobaczyc, jak dzidzius reaguje na skurcze. O rany, ale sie
          bedzie dzialo!
          Sciskam mocno,
          Monika z brzusiem
          • jola.wie Re: To ja sie zegnam 18.05.04, 18:20
            "No, no, Jola, widze, ze i Ty juz na calego, czasami po odstawieniu Fenoterolu
            to szybko idzie... Trzymam kciuki!"
            No, zobaczymy, znajoma położna powiedziała, że z jej doświadczenia wnika, że
            nadmierna aktywność macicy w ciąży powoduje zwykle rozwarcie na średnio 2 cm
            i... stop. Nie ma wpływu na podatność szyjki i na tą "właściwą akcję".
            Ale "pierwszy dzien bez fenoterolu" jeszcze się nawet nie skończył..... wink)
            Mam dziwny objaw (który jak pozostałe, zupełnie mnie nie rusza): ból tak jakbym
            miała siniaka, tylko nic na skórze nie widać, powyżej pępka. Jak Mała się rusza
            to boli bardziej. I juz sama nie wiem: czy to cos czym się przejąć, czy to
            jakaś przepuklina, czy pęka mi w środku żołądek, jelito, czy "przeciera" się
            macica w tym miejscu.... absurd! Olewam.
            Będzie jak będzie, dzieci się dopytują czy będę uczestniczyć w obchodach dnia
            matki w przyszłym tygodniu (w szkole w poniedziałek, w przedszkolu we wtorek).
            I co mam im powiedzieć? Syn zaproponował mężowi, żeby ten się za mnie przebrał
            i przyszedł, bo ma być jakiś piknik i wpłacił już pieniądze. Mąż popatrzył
            bezradnie - planowaliśmy właściwie poród rodzinny...., ech!
            A torba do szpitala ciągle jeszcze pusta (niemniej jednak lista w pogotowiu i
            wszystko na podorędziu smile)
            Trzymaj się Monia
            • aninia1 Re: Bedzie po terminie :( 18.05.04, 19:09
              Dzisiaj moja ginka stwierdziłą,że nic sie nie dzieje i że wytrzymam do 25-go
              maja (mój termin) i mam przyjść na wizytę w tym dniu.Nie dałam sobie zbadać
              szyjki bo mnie BOLAŁO!!!!Ale trzyma dobrze.Póżniej nie wiem co ze mną
              zrobią ,może będę w szpitalu na jakiejs obserwacji i na przyśpieszeniu? Nie mam
              zamiaru siedzieć tam tygodnia!A moze to i lepiwj ,bo wreszcie sie spakuje?
              Pozdrawiamsmile

              Ania i Niespodzianka
              • jola.wie Re: Bedzie po terminie :( 19.05.04, 08:42
                Ania, co ci się tak spieszy do tego szpitala, byłaś tak bojowo nastawiona? Jak
                po terminie, to ta twoja niespodzianka to może chłopiec? Dziewczynki się pakują
                wcześniej na ten świat (statystycznie), chłopcy dłużej "myślą".
                A odnośnie "terminu" i "po terminie" to odsyłam do wątku dla końcówkowiczek
                i "przeterminowanych" wink
                pozdrawiam
                jola
                • jola.wie Majówko-czerwcówki! 20.05.04, 11:29
                  Aleśmy "zjechały" w dół - WSTYD!!!!! smile)))
                  Podciągam,
                  dzisiaj roznosi mnie energia, jestem po akcji przesadzania kolejnej partii
                  kwiatów, salon czeka w pogotowiu, aż się zabiorę do wyciągania wszystkich
                  książek z regałów i odkurzania ich, maszyna do szycia w gotowości, jedno pranie
                  wywiesić, następne wstawić....smile))
                  śnił mi się poród, lekki łatwy, urodziłam śliczną dziewczynkę, potem łożysko
                  (zapamiętałam, bo interesowało mnie czy jest całe (!) i nikt nie zdążył
                  przyjść, jak już było po wszystkim, zawołałam mamę (?). Poród śnił mi się po
                  raz pierwszy w tej ciąży i tak blisko terminu - może to jakiś znak?

                  Nie mówcie mi, że nikt z 25 maja tu już nie zagląda!?
                  j.
                  • rosiee Re: Termin na 25 maja!!! 21.05.04, 11:11
                    Czesc,
                    co tu sie dzieje? Nasz watek na Oddam/Przyjme? Chyba komus sie cos... Nie
                    dziwne, ze nikt tu juz nie zaglada.

                    Witam po kilkudniowej absencji, ktora byla wynikiem okrutnego chorubska, ktore
                    mnie dopadlo wlasnie teraz w 39tc! Mam chore zatoki i biore antybiotyk, kto
                    przez to przechodzil to wie co mam na mysli.
                    Modle sie tylko, zeby Dzidzi nie przyszedl do glowy jakis porod. Mam totalnie
                    wszysko zapchane: nos, gardlo, nawet uszy, nie wyobrazam sobie porodu w takich
                    warunkach.

                    --
                    Pozdrawiam Was Dziewczyny
                    Rosie i Kruszynka (25.05.2004), ktora ma przykazane siedziec tam grzecznie.
                    preg.fertilityfriend.com/pregticker/45139/images/obrazek.gif
                    • igasy Re: Termin na 25 maja!!! 21.05.04, 11:46
                      CZESĆ DZIEWUSZKI
                      CAŁY CZAS CZEKAMY, TWRMIN NA 24 MAJA, MAM WTEDY ZROBIĆ KOLEJNE KTG I GINA MA
                      MNIE ZBADAĆ
                      CO DALEJ TO SIE OKAŻE
                      POZDRAWIAM I ZYCZE WAM I SOBIE CIERPLIWOŚCI
                    • jola.wie rosiee 22.05.04, 19:03
                      Mam totalnie
                      > wszysko zapchane: nos, gardlo, nawet uszy, nie wyobrazam sobie porodu w
                      takich
                      > warunkach.

                      Porodu jak porodu, ale spróbuj się potem wysmarkać albo zakaszleć.....smile)))
                      (ja własnie się wyrobiłam z choróbskiem, odkaszliwuję ostatnie ostatki, uff,
                      udało się)
                      • rosiee Re: rosiee 23.05.04, 13:58
                        jola.wie napisała:

                        > Mam totalnie
                        > > wszysko zapchane: nos, gardlo, nawet uszy, nie wyobrazam sobie porodu w
                        > takich
                        > > warunkach.
                        >
                        > Porodu jak porodu, ale spróbuj się potem wysmarkać albo zakaszleć.....smile)))
                        > (ja własnie się wyrobiłam z choróbskiem, odkaszliwuję ostatnie ostatki, uff,
                        > udało się)


                        Zazdroszcze Ci Jola
                        • agakwiatek Re: rosiee 23.05.04, 18:28
                          Ciekawe bo ja też się przeziębiłam i już tydzien mam katar i kaszel, co prawda
                          nie groźnie bo bez antybiotyku się obyło ale jednak. I też sie martwiłam co
                          będzie jak się zacznie a ja taka zapluta. Teraz widzę że nie ma się co martwić -
                          mój syn czeka az wyzdrowieję. Więc się staram smile)
                          • rosiee Re: Termin na 25 maja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.05.04, 18:39
                            Nie chce sie licytowac kto ma gorzej, ale u mnie to nie przeziebienie tylko
                            chore zatoki. Antybiotyk byl konieczny, bo po pierwszej wizycie u lekarza,
                            ktory zalecil mi domowe sposoby leczenia, poczulam sie po prostu gorzej i
                            mialam wysoka goraczke. Trwa to juz tydzien, mam nadzieje, ze wreszcie z tego
                            wyjde.
                            Co gorsze teraz moj maz narzeka na zdrowiewink
    • rosiee Zdecydujmy sie na jeden 23.05.04, 18:53
      Zdecydujmy sie na jeden z dwoch naszych watkow!
      Autor: rosiee
      Data: 23.05.2004 18:51 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      --------------------------------------------------------------------------------
      Dziewczyny,
      co za niefart, ze wlasnie tuz przed naszy terminem zaczely sie porzadki na
      forum i nasz watek "Termin na 25 maja" zostal przeniesiony na poforum "W
      oczekiwaniu". Powstal nowy "25 maja" na naszy starym podforum "Ciaza i porod" i
      czesc osob sie tu przeniosla. Czesciowo jednak sa tez dziewczyny tam. To bez
      sensu, zdecydujmy sie na jeden z nich i badzmy sobie znow razem.
      Zobaczycie jak pani moderator wroci w poniedzialek do pracy to znow nam
      przerzuci watek na "W oczekiwaniu"wink))) Obym sie mylila.
    • asiunia51 Re: Tremin na 25 maja 23.05.04, 18:54
      Witajcie witajcie!!18 maja narodził się Kamilek!!!Mój poród był bardzo długi
      (trwał 15 godzin) i zakończył się cc.Mój synuś ważył 3710 i ma 58cm. Właśnie
      dzisiaj wróciliśmy do domu,mój starszy synek nie odstępuje braciszka nawet na
      chwilę.Pozdrawiam wszystkie oczekujące mamy i życzę szybkich i bezbolesnych
      porodów.
      • rosiee Re: Gratulacje!!!!!!!!!!!!!! 23.05.04, 18:58
        Asiunia51 wszyskiego dobrego dla Ciebie i Syneczka.
        My nadal czekamy..
        • aninia1 Re: Gratulacje!!!!!!!!!!!!!! 23.05.04, 20:23
          Gratukacje z okazji narodzin potomka! zazdroszcząc jednocześnie ,że juz jesteś
          PO smile)

          Dziewczyny! Tu jestescie!I tam też smile Na pewno nie zginiemy teraz.Mi jest
          obojetne czy jestesmy w ciąża i poród czy w oczekiwaniuwink

          Nie wiem czy mi już tak śpieszno do szpitala ale fakt faktem chciałbym mieć
          już TO za sobą.Czuję się zmęczona : po śniadaniu,po obiedzie,wieczorem.Co
          najdziwniejsze do brzucha tak się przyzwyczaiłam ,że prawie mi juz nie
          przeszkadza smile chociaż teraz jest chyba największywink No i oczywiście nie mam
          pojęcia nadal czy to chłopiec czy dziewczynka..Do dnia porodu zostanie to
          tajemnicą.Na razie snuje sie po domu,czytam gazetki o macierzyństwie i
          marudze.No i molestuje męzą ,że jak się nie weźmie do roboty to bedzie dziecko
          przeterminowanesmileprzez niego hihih

          pozdrawiam i czekam czekam a do terminu DWA DNI!!!!!!!!!!
          Ania i Słoneczko
    • rosiee Re: Termin na 25 maja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.05.04, 19:56
      Dziewczyny,
      podciagam nasz watek do gory.
      Gdzie jestescie?
      Mam wrazenie, ze tylko ja przesiaduje przed kompem w tych dniach.
      Wiecie co, na ostatniej wizycie u lekarza okazalo sie, ze moj gin ma zlamana
      noge!!! Niezle co? Chyba nie mam juz co liczyc na jego asystenture przy
      porodzie. Biedny porusza sie o kulach, sam nie jezdzi samochodem. Ale pacjentki
      przymnuje, wiec moze jest jeszcze cien nadzieji, jak sadzicie?wink
      Ale wlasciwie to dla kogo ja to pisze?...
      • agakwiatek Re: Termin na 25 maja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.05.04, 21:40
        Spoczko Rosiee, ktoś czyta. Ja po ktg i badaniu - nic nowego - szyjka długa a
        termin minął 21 maja. Ale nic, czekam grzecznie chociaż z niecierpliwością.
        Pozdrawiam oczekujące i już wyczekane.
        • rosiee Re: Termin na 25 maja!!! 24.05.04, 23:43
          Fajnie, ze jestes aga, od razu mi razniej.
          Ciekawe gdzie sie podziewa jola i cala reszta?
          • asiunia51 Re: Termin na 25 maja!!! 25.05.04, 10:02
            Bardzo dziękuję za gratulacje.Aga widzę,że jesteś "przeterminowana" ale to
            pewnie już niedługo,ja urodziłam 6 dni po terminie i muszę powiedzieć,że
            strasznie się denerwowałam.
            • agakwiatek Re: Termin na 25 maja! 25.05.04, 14:38
              Melduję się. Cały czas w jednym kawałku. Do tego jeszcze mały uciska jakiś nerw
              i boli mnie prawy pośladek że nie mogę chodzić normalnie! Dobrze że dopiero
              teraz takie przyjemności mnie spotykają bo moja mama miała tak przez 3 m-ce.
              Rety!
              Mówię wam, już po prostu nie wytrzymam chyba tego napięcia! Codziennie dzwonią
              ludzie, pytaja się czy już, mama dzwoni też kilka razy dziennie, mąż jak idzie
              do pracy dzwoni co 2 godziny!! Zwariowac można po prostu. A mały kopie i się z
              tego wszystkiego śmieje. Dobrze mu.
              • nelka1313 Re: Termin na 25 maja! 25.05.04, 15:20
                Witam wszystkie mamuski! Gratulacje dla tych które powitały juz wsoje
                maleństwa!!!!!!!!! Wracam tu dziś bo to dokładnie mój termin!!!!! moja maleńka
                skończyła wczoraj 3 tygodnie!!! a pomysleć, że miała się dopiero dziś
                rodzić!!!!!
                Pozdrawiam wszystkie mamuski te oczekujace i te z maleństwami!
                Ela I najpiękniejszy Martulinek na świeice!!!!!!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12835706
                • nelka1313 Re: Termin na 25 maja! 25.05.04, 15:22
                  No tam nie wyszło ale tu widać moje słoneczko:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12835706
                  • rosiee To tu, to tam... 25.05.04, 23:51
                    Ale fajny Dzidzius Nelka, jeszcze raz przymij moje gratulacje.
    • rosiee Re: Tremin na 25 maja 2004 13.07.04, 23:14
      Zapraszam - w chwili wolnej- na wątek:
      Z życia rówieśników
      Termin na 25 maja - ciąg dalszy naszych historii !
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka