jo27 nasza szkółka 15.10.04, 18:36 Drogie dziewczynki, odebrałam Wasze listy z propozycjami,zadzwoniłam do położnej, ktora prowadzi szkołę chicco* i odpisuję na forum, żebyście wszystkie przeczytały jak najszybciej: 1. Indywidualny tok naszej nauki wchodzi w grę, ale poza szkołą chicco, czyli możemy sie juz umawiac na karmi u Consty i u mnie . Oczywiście zmniejsza to koszty całego przedsięwziecia, bo nie placimy za salę i pośrednictwo szkoły 2. Optymalna liczba spotkań to 4 po ok 1,5 - 2 godziny - to caly cykl.Na pierwszym ustaliłybyśmy wszystkie daty, nasza "nauczycielka" jest raczej dyspozycyjna. Mogłybyśmy zacząć już w listopadzie, żeby zdążyć przed naszymi pierwszymi urodzinami , spotykając sie np.raz w tygodniu. 3. Agnieszka w ciągu 2 dni wyśle mi propozycje tematów, ktore dotyczyłyby najważniejszych spraw związanych z przygotowaniem do porodu i jego przebiegiem, a także pielegnacja maluszka. Jedno spotkanie to jeden temat - każda mama moglaby podjąć decyzje, czy chce uczestniczyć w konkretnych zajęciach. W zależności od liczby osób na zajęciach cala opłata dzieliłaby sie pomiędzy uczestników (Koszt też zostanie podany za dwa dni, ale na pewno ma być niższy niż za zajęcia w szkole) 4. W programie zajęć znalazlyby się np. ćwiczenia oddechowe, a ćwiczenia gimnastyczne zostalyby nam przedstawione, tak, żeby mozna było ćwiczyć samodzielnie. Niezbędny sprzęt Agnieszka może przywieźć ze sobą (np. wanienke, żeby zademonstrować technike kąpania Oczywiście we wszystkich zajęciach moga uczestniczyć też tatusiowie (mam nadzieję, że sie pomieścimy 5. Filmu z porodu nie jest raczej polecany - przynajmniej ten, który pokazuje calą akcję od strony lekarza i podobno nie służy najlepiej przyszlym mamom. Za to wszystko będzie dokladnie objasnione na planszach i rysunkach. Ale ten punkt tez oczywiście zalezy od nas. Chyba to już wszystko, czego się dowiedzialam na razie, do niedzieli powinniśmy już znac wszystkie szczegóły, które przekaże Wam tak szybko jak się da. Bardzo miło zapowiada sie ta nasza szkółka i integracyjnie ! Przesyłam całuski i zabieram sie do czegoś o wiele mniej przyjemnego, czyli do szlifowania referatu na konferencję ( slowo szlifować oddaje tu najlepiej ogrom mojej męki tworczej ) Joasia * polożna nazywa się Agnieszka Alama,a jeszcze chyba nie pisałam, że polecila mi ją bliska koleżanka, ktora rodziła z nią swoich dwoch synków i była zachwycona opieką i profesjonalizmem Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: nasza szkółka 16.10.04, 13:27 no to ja sie oczywiscie pisze- i do poniedzialku Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: nasza szkółka 18.10.04, 19:16 Kochane Dziewczynki, Wlasnie rozmawialam z Agnieszką Alamą na temat naszej miniszkoły rodzenia i co ustalilam, oznajmiam wszem i wobec, może ktoś jeszcze będzie chcial sie dołączyć ! Plan zajęć zaproponowany przez Agnieszkę wygląda tak: 1. Poród - oznaki, szczegółowy przebieg, symptomy zagrażającego porodu przedwczesnego. Kryteria wyboru szpitala ( to na nasz specjalny wniosek, Olido), prawdy i mity o porodzie aktywnym i nieaktywnym. 2. Praktyczne aspekty porodu - ćwiczenia przygotowujące podczas ciąży, "ćwiczenia " podczas porodu, oddychanie, pomoc osoby towarzyszącej 3. Pielęgnacja dziecka - także ćwiczenia praktyczne - kąpiel, wysypki, kosmetyki etc. Wyprawka dla niemowlęcia,praktyczne kryteria wyboru "ekwipunku" - także co warto kupować, a co raczej sie nie przydaje. 4. Karmienie piersią - dieta mamy + wszelkie dodatkowe pytania. Każde spotkanie trwa mniej więcej 2 godziny ( raczej trochę więcej, to zależy od wszystkich naszych dodatkowych spraw i pytań.) Tatusiowie są szczególnie wskazani na zajęciach 1-3 (przebieg porodu będzie objasniani także pod ich kątem), ale oczywiście zaproszeni na wszystkie 4 Koszt każdego spotkania to 250 zł dzielone pomiędzy liczbę mam. Terminy do ustalenia - myslę, że w ciągu tygodnia najwcześniej od 19, w sobotę lub niedzielę bez żadnych ograniczeń. Oczywiście cały program jest otwarty i może sie zmieniać w zależności od naszych potrzeb. Fajnie, gdyby to pierwsze spotkanie odbylo sie w pierwszej polowie listopada - pomoże tym z nas, przed ktorymi trudny wybór szpitala. Piszcie do mnie maile, które zajęcia Was interesują - jak wroce w sobotę z konferencji, pozbieram wszystkie informacje i zobaczymy, które zajęcia bedą mogły sie odbyć i kiedy mogłybysmy zacząć. czekam na odzew i pozdrawiam cieplutko Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 nasza szkółka c.d. 02.11.04, 18:38 Jeszcze raz przesyła program spotkań i prosze o deklaracje, w których chcecie uczestnić!? ściskam Jo > Plan zajęć: > > 1. Poród - oznaki, szczegółowy przebieg, symptomy zagrażającego porodu > przedwczesnego. Kryteria wyboru szpitala ( to na nasz specjalny wniosek, Olido) > , > prawdy i mity o porodzie aktywnym i nieaktywnym. > > 2. Praktyczne aspekty porodu - ćwiczenia przygotowujące podczas ciąży, > "ćwiczenia " podczas porodu, oddychanie, pomoc osoby towarzyszącej > > 3. Pielęgnacja dziecka - także ćwiczenia praktyczne - kąpiel, wysypki, > kosmetyki etc. Wyprawka dla niemowlęcia,praktyczne kryteria wyboru "ekwipunku" > - > także co warto kupować, a co raczej sie nie przydaje. > > 4. Karmienie piersią - dieta mamy + wszelkie dodatkowe pytania. > > Każde spotkanie trwa mniej więcej 2 godziny ( raczej trochę więcej, to zależy > od wszystkich naszych dodatkowych spraw i pytań.) > > Tatusiowie są szczególnie wskazani na zajęciach 1-3 (przebieg porodu będzie > objasniani także pod ich kątem), ale oczywiście zaproszeni na wszystkie 4 > > Koszt każdego spotkania to 250 zł dzielone pomiędzy liczbę mam. > Terminy do ustalenia - myslę, że w ciągu tygodnia najwcześniej od 19, w sobot > ę > lub niedzielę bez żadnych ograniczeń. > > Oczywiście cały program jest otwarty i może sie zmieniać w zależności od naszyc > h > potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: nasza szkółka c.d. 02.11.04, 21:03 Cześć Mamusie Jo ja się zgłaszam oczywiście z mężem na wszystkie zajecia. Mam nadzieje,że do tego piatku ustalimy czy tak czy nie, ale mam nadzieje, że tak tak Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! 02.11.04, 21:13 No i przegielam pałe. byłam dzisiaj u mojego gino i po obejrzeniu brzusia odrazu spytał czy się ostatnio nie nabiegałam. "Alez tak panie doktorze. W ostatni piątek cały dzień łaziłam z moja klijentka po różnych sklepach" No i niestety kazał mi zbastować, może nie leżeć cały dzien, ale przynajmniej duzo już nie chodzić. Tymo chyba nie lubi słuchania jego serduszka, bo nieżle skopał pana doktora. co do szpitali to gino twierdzi ,ze po otwarciu Bielański bedzie jednym z najlepszych w Polsce. Maja go otworzyć na początku grudnia. Pozdrawiam Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Bielański 02.11.04, 21:42 Monia, super - mam nadzieje, że wszystko uda sie szybko zorganizowac z naszą szkółką . Będę czekac na Wasze potwierdzenie! A co do Bielańskiego - bardzo interesujące te wieści! Czekam z niecierpliwością na nasza planowaną wycieczkę po szpitalu! kolorowych snów joasia Odpowiedz Link Zgłoś
olida LUTY 2005 - nowy wątek ?? 16.10.04, 14:09 Halu nie wiem dziewczyny, czy nie czas założyć nowy wątek, jakaś cz.II. Ten ma już prawie 1400 postów i długo się otwiera. Co o tym sądzicie? Buziak sobotni dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
roksana78 Re: LUTY 2005!!! nospa 16.10.04, 14:10 witam super macie Warszawianki, bo jest Was najwięcej, robicie sobie milusie spotkanka, a teraz nawet będziecie razem uczestniczyć w zajęciach szkoły rodzenia.. oj fajnie, fajnie macie ) a po za tym, to mam stresa, bo po ostatniej wizycie gin powiedział, że mam twardawy brzuszek i skurcze macicy, dlatego biore nospe forte 2x dziennie.... łykam ją już kilka dni no i trochę widać poprawę.... ale czasem to biore jeszcze zwykłą nospe.. czyli łacznie na dobę wychodzi mi 200mg nospy, czy to nie za dużo?? ile Wy tego bierzecie?? niepokoi mnie jeszcze to, że mój brzuch jak zrobi się twardy, to czasami trwa to nawet i godzinę!!! stresa mam jak cholera, mam nadzieję, że w tym roku nie urodzę - nie chcę!! gin mnie uspokajał, ale ja się okropnie boję!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa891 Re: LUTY 2005!!! 16.10.04, 14:20 Witam wszystkie lutowe mamy .Wiem że będe miała 2-go SYNECZKA i bardzo się z tego ciesze . Mały OSKAR ma 21 tygodni i jest bardzo ruchliwy .Mam nadzieje że razem z Wami czas mi szybciej zleci . Pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 do Olidy 17.10.04, 19:39 Hej, hej! jeszcze raz dziękuję za wyczerpującą relację z rekonesansu na Kasprzaka. Postanowiliśmy, że od przyszłego tygodnia zaczynamy zwiady i może do początku listopada uda sie podjąć jakąś decyzję. Na razie zamiast brać się do pracy, wertuję znowu posty na forum 'szpitale', ale opinie są tak podzielone... Przy okazji gdzies na 3 stronie znalazłam post marcelegoszpaka z fatalnymi wrażeniami z wizyty w szpitalu bielańskim. Albo ta dziewczyna ma rzeczywiście pecha, albo super-wysokie wymagania i może jednak nie do końca można wierzyć w całą tą relację. Od tego wszystkiego kręci mi się w głowie, Jasiek kręci w brzuszku salta i fikołki i w nosie też kręci ten paskudny katar bez przerwy! ale mimo wszystko zycze miłego wieczoru i ściskam zakręcona Jo Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Po weekendzie 18.10.04, 08:44 Witam dziewczyneczki Kochane po weekendzie. Ja jestem już po odwiedzinach teściów i wreszcie od tygodnia poczułam jak pachnie mój mąż Katar minął, kaszel również....ufffff teraz stres żeby coś się znowu nie przyplątało. Czekam na newsy odnośnie naszych lekcji Wczoraj wieczorem, mój małżonek w ramach integracji z synem, trzymał rękę na brzuchu. Nagle mówi do mnie, że mam strasznie twardego guza.....tuż pod pępkiem, tak macalismy chwilę i wymacaliśmy naszego małego...Niesamowite uczucie, czułam jakąś część ciałkaChwilę później "guzek" się przemieścił. Buziaki i głaskanka Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: do Olidy 18.10.04, 09:03 I tym bardziej - czyli ze względu na indywidualne oczekiwania - należy zwiady czynić osobiście. A co do marcelegoszpaka, to wydaje mi się, że oczekiwanie niewyrwania macicy (o ile dobrze pamiętam), chyba nie jest specjalnie wygórowane No chyba, ze ta para strasznie kłamie, ale w to mi się wierzyć nie chce!! Odpowiedz Link Zgłoś
fiordilligi Ruda Śl/Godula - ktoś tam rodzi??? 18.10.04, 12:10 Może się jakoś odnajdziemy? Nie jestem z Rudy, lecz z zagłębia i chętnie bym nawiązała kontakt z lutówkami, które tam rodzą. Powymieniamy się doświadczeniami, a potem informacjami na bieżąco. Czekam z nadzieją na Wasze posty! Odpowiedz Link Zgłoś
baby244 Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 12:40 witam ja również mam termin na luty, a konkretnie na 28 . 02. 2005. Wiem juz ze to bedzie chlopczyk, imiona mamy juz prawie wybrane , bedzie: Maksym, albo Xavier, albo Adrian.hihi tylko 3 jeszcze nie wiemy które. A tak poza tym czuje ruchy od 19 tygodnia, obecnie jestem w 22, a dzis nawet zauważylam delikatny wykiek z piersi, chyba siara, taki przezroczysty, napiszcie jak u WAS , pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 13:38 Cześć dziewczyny, w czwartek i piątek byłam na wyjeździe. Wchodzę sobie na forum dzisiaj - a tutaj ponad 100 postów więcej. Kiedy ja mam to czytać Byłam wczoraj na USG. Będzie dziewczynka!!! – Natasza. Natasza wczoraj miała 25 tyg. i 6 dni. Z USG wyszła bardzo duża. Były mierzone 3 wymiary: - główka – 27 tyg. 1 dzień - udo – 27 tyg. 5 dni - brzuszek - 27 tyg. 6 dni Oczywiście to kwestia dokładności pomiaru, kilka milimetrów i wymiar zmienia się o tydzień. Ponieważ jednak wszystkie trzy wymiary wyszły mi duże, sądzę, że dziewczynka jest generalnie większa. Co, patrząc na mojego męża, nie jest dziwne Ale zaczynam się bać porodu…. Ja wydaję się zdrowa, Pani sprawdziła przepływy łożyskowe – wyszły wzorcowo. Czyli karmię dzidzię dobrze Obejrzała serce, zastawki się zamykają. Ma też wątrobę i żołądek, to widziałam. I ewidentną kreseczkę miedzy nogami Pani powiedział, że nie ma mowy o pomyłce…. Zresztą mogę to potwierdzić. Sami widzieliśmy. Tym razem mała spała, zresztą już ma znacznie ciaśniej, więc nie może robić takiego stawania na głowie jak ostatnio. Waży 1223 g. To już kawał baby Kto da więcej? Podsumowując: Ella, termin 2.02.05, córeczka Natasza, Poznań. Pozdrawiam Ella i 26-tyg. Natasza Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 14:01 Ella gratulacje!!!! Masz dziewczyneczkę, co na tym forum to niezły wyczyn...większość robi już zapisy do drużyny piłkarskiej dla swoich chłopaków! Ale to, że mała waży ponad kg to mnie z nóg zwaliło! Duzo zdrowia dla Was obu Pozdrawiam CONSTA Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 18.10.04, 13:58 DZiewczyny co mi jest???? Mam jakiegoś okropnego doła Chce mi sie płakać, mam wrażenie, że jestem więżniem we własnym domu Pogoda taka jak widać na załączonym obrazku...Może to dlatego... Pozdrawiam Consta Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 18.10.04, 15:32 NIe martw się! W czwarek ma być ok 20 stopni i słońce. Nic (no, może poza czekoladą ) tak dobrze nie działa na zły nastrój jak słońce! Ella i Natasza Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 18.10.04, 16:33 Consta nie przejmuj się, to na pewno chwilowe. A jeśli masz ochotę to zorganizuj sobie jakieś śmieszne zajęcia (potem będziesz narzekać jak ja dziś rano Takie "cóś" w grafiku naprawdę działam wspaniale, bo nie ma czasu myśleć niepozytywnie. Będzie dobrze, i faktycznie słyszałam, że idzie pogoda!!! Trzym się babko Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!!:) 19.10.04, 09:04 No to witam porankiem Stan wagi na dziś 56 kg...uuuuu zgroza! Wczoraj wypożyczyłam sobie dvd z babskim filmem, tak dla poprawienia nastroju i na 15 min przed końcem zasnęłam(jak zwykle zresztą) Pogoda nadal jest obleśna ale ja z nudów zaczęłam robić listę rzeczy niezbędnych dla malucha, i zakomunikowałam mężowi, że 6 listopada musimy to wszystko bezwględnie kupić. Oczywiście musiałam użyć argumentów, które go przekonały, ze zakupy tak wcześnie są niepodważalnie uzasadnione Natomiast argumenty, których uzyłam nie miały nic wspólnego z logiką i zdrowym rozsądkiem...ale podobno kobiecie w ciązy nie wolno odmawiać Oleńko własnie wymyśliłam sobie takie zajęcie I tak wogóle dla poprawienia nastroju idę do fryzjera O! Buziaki Mamuski Consta Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!!:) m.in do constancji 19.10.04, 10:02 Witam dziewczyny, pardon - mamusie Przeczytałam właśnie o zakupach i o perypetiach z Twoim mężem i śmiac mi się chce ponieważ ostatnio miałam bardzo podobna sytuację. My jesteśmy takie niecierpliwe a oni ze stoickim spokojem podchodzą do ciuszków, wanienek, wózków i wszystkiego podobnego. A argumenty jakich uzyłam też były cokolwiek niewyszukane. Usmiechnął się tylko i na tym się rozmowa skończyła.... A to że kobietom w ciąży się nie odmawia (".. bo zalęgnął się myszy"....) stosuje w wielu sytuacjach, nawet do młodszej siostry jak nie chce mi zrobić herbaty) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!!:) Consta 19.10.04, 10:46 I bardzo słusznie z tym fryzjerem. jest jeszcze maniucre i pedicure. Ja postanowiłam, że gdy najdzie mnie jakiś dramatyczny kryzys jadę do SPA dermiki na Zajączka. Mam nadzieję, że mnie nie najdzie, bo to kosztuje majątek!!! Ale jak ma pocieszyć ... Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 12:24 Dostałam wyniki badań i mam lekką anemię, kurcze, czy nas to wszystkie czeka (albo większość?) Łykam od początku ELEVIT Pronatal - ma żelazo, od 2 miesięcy SORBIFTER DURULES i co, guzik. Dodam, że NIENAWIDZĘ pietruszki i wątróbki. Co ma jeszcze dużo żelaza? Uwielbiam za to szpinak, ale cholera po sezonie... Na stronce gazety znalazłam małe info, słyszałam też żeby przy łykaniu żelaza w witaminach pic sok pomarańczowy (ze względu na wit. C) ułatwia przyswajanie, bo z tym żelazem to ciężko - nie wszystko się przyswaja? Cytat "Niedobór żelaza prowadzi do niedokrwistości. Jeśli....często jest osłabione, senne i blade, cierpi na zawroty głowy, nie ma apetytu i szybko się męczy, można podejrzewać, że ma anemię. By jej zapobiec, w diecie.... muszą znaleźć się produkty bogate w żelazo, przede wszystkim mięso i podroby. W przypadku gdy anemia jest zaawansowana, lekarz na pewno przepisze preparat zawierający żelazo. Warto pamiętać, że ten pierwiastek najlepiej wchłania się w obecności witaminy C, dlatego mięsny posiłek powinno się uzupełniać surówką, np. z kapusty, a na deser serwować świeże owoce bogate w tę witaminę (kiwi, jabłka, truskawki, porzeczki) lub sok z pomarańczy." Jedyne z podrobó co EWENTUALNIE mogę zjeść to dobra kaszanka z cebulką ale to EWENTUALNIE i jedyna potrawa. Może brokuły? O rany, ale wystraszyłam się nieźle tą anemią bo to i na maluszka wpływa, a jakakolwiek wzmianka że jemu może być coś źle wiadomo jaką moją reakcją się kończy (ale błagam nie pietruszka i wątróbka, pleaseeee) Napiszcie co jecie i czy wzrasta wam poziom krwinek? Paaa Agnes anemiczka Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 12:45 No hejka ja już z tym walczę od jakiegoś czasu. Z tego co wiem, w żelazo bogaty jest szpinak (nie możesz jeść mrożonego?), brokuły, wszelkie fasolki, groszki itp, suszone oweoce (śliwki), no i buraki!! Podobno dobre efekty przynosi jedzenie pomidorów i picie soku. A no i największy dostawca żelaza - żółtko. Mnie ostatnio lekarz koszmarnie nastraszył, mówiąc do czego prowadzą złe wyniki krwi, no i trochę bardziej zaczęłam dbać. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 12:49 witaj Agnes mi spadla dosyc hemoglobina i dostalam sofbifer durules (jestem w 24 tyg. )i jak wzielam pierwszego dnia to nie bylam sie w stanie utrzymac na nogach dostalam boli zoladka i poszlam do lekarza rodzinnego ktory dal mi zwolnienie i kazal przez 2 dni nie brac tego zelaza natomiast stosowac jakis lek oslaniajacy blone zoladka i po tych 2 dniach zaczac brac.No i od wczoraj biore ale po posilku i musze powiedziec ze nieco lepiej sie czuje ale nie jest to norma.Jeżeli chodzi o inne specyfiki któe zawierają żelazo to mi polecono: marchew, buraczki, wątrobkę, kaszę, czerwone rozwodnione wino i... coś specjalnego co stosują pacjentki oddzialów onkologicznych ktore nie moga przyjmowac zelaza w postaci tabletek: bierze sie buraka obiera ze skory wydranża w srodku otwór ale nie do samego spodu i potem wklada sie do srodka miodu i to piecze sie w piekarniku przez ok 20 min w temp.ok 180 stopni i potem sie wyciaga tego buraka i nacina rowek od otworu w dół i czeka az burak pusci sok. No i potem pije się to. Ponoc jest to super rzecz,przyznam ze ja nie probowalam (jeszcze). no to by bylo tyle nie dziwie ci sie ze sie wystraszylas bo to nie jest dobrze ale coz teraz musimy cos z tym robic zeby szkod zbyt wielkich nie narobic. pozdrawiam i pa marta Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 13:07 Ja na całe szczęscie nie mam anemii ale mam na nią sposób i to dość smakowity. Moja mama bęąc w ciąży z moją o 12 lat młodszą siostrą miąła anemię poprostu gigantyczną i wiecie co jej zalecił lekarz - picie czerwonego wina a konkretnie BYCZEJ KRWI. Może nie uwierzycie ale poskutkowało. Pozdrawiam Ana Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 17:26 Cześć Mamusie. Zawsze uważałam że na anemie jest najlepsze czerwone wino.Moja koleżanka w ostatniej ciąży piła kieliszek prawie codziennie i miała nadmiar czerwonych krwinek przed samym porodem. To drogie dziewczyny przyjemny aspekt anemii. Pozdrowionka Monia i na zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 19.10.04, 12:33 witaj Consta wspolczuje ci kiepskiego humoru ale ta pogoda naprawde tak wplywa na ludzi a co dopiero na ludzi w ciazy . Ja szukam sobie jakiegos przyjemnego zajecia co by nie padnac.Na pewno Ci minie a na razie relaksuj sie, posluchaj muzyczki, poczytaj, zrob cos co lubisz i co sprawia ci przyjemność. pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 13:52 Witam serdecznie wszystkie mamuski. Bardzo sie ciesze ze w koncu pisze do was, zbieralam sie z tym dlugo. Ja mam termin na 1 lub 5 luty obecnie jestem w 24 tygodniu (170 dzien)ciazy i czuje sie wspaniale. Ruchy mojej coreczki czuje od poczatku wrzesnia. Przytylam do tej pory 4 kg ale mam juz poczucie ze moje cialo sie zmienia i taka zwinna jak dotychczas to nie jestem.To wspaniale ze jest takie forum dla kobitek z brzusiami. Ja w swoim otoczeniu nie mam nikogo kto bylby w ciazy, lub wlasnie ja zakonczyl wiec troche mi smutno i samotnie (wiadomo ze nawet najlepszy maz nie zastapi tego czego potrzebuje kobieta w ciazy -czyli kontaktu z innymi kobietami w ciazy ). Dla mnie to bardzo wazne i dlatego sle wszystkim usmiechy na powitanie i chetnie zpoznam sie z Wami. pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 14:19 Cześć Marta Witamy na forum....no i kolejna dziewucha!!! Ciekawe, która to z kolei? Wszystkiego dobrego Consta i dziś mój Kacper kończy 24 tc Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: twardy brzuch ?? 18.10.04, 15:09 Constancja nie łam się i nie dołuj! To przez tą pogodę.. (( Ja też tak mam, ale próbuję się czymś zając i jest lepiej.. Wiecie.. u mnie to 21 tydzień i mój junior tak już fajnie kopie i często )) Wcześniej tak mizernie się ruszał, czasami przestawał zupełnie na kilka dni, że się martwiłam, ale od przedwczoraj to już szaleje na dobre. Rano mnie dziś obudził!! Ale to fajoskie uczucie. Tak sobie pomyślałam że jak się urodzi, do będzie mi brakować kopniaków.. Chciałam spytać o ten twardy brzuch i skurcze, bo wiele dziewczyn o nich pisze i ja też je mam.. Ogólnie chyba te skurcze nie są wskazane i takie twardnienie brzucha? Czy są jakieś normy, że to powinno występować ale nie zaczęsto.. ? Jak to jest z tym twardym brzucholem.. Bo nie wiem czy się zacząc martwić, czy przejść na tym do porządku dziennego? Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: DO HANPOZ - TA SAMA SZKOŁA 18.10.04, 17:33 Hej! Miło mi bardzo że najprawdopodobniej zobaczymy się 25.10 w szkole rodzenia. Ja też się tam zapisałam. Tak jak ty jestem juz na zwolnieniu lekarskim - ale ja juz od czerwca - poniewaz na początku miłam trochę problemów no i praca za zbyt stresująca. Na Polnej lekarze mówili że jestem ewenementem ( ale to długa historia.) Najwazniejsze że mój synek ( tak wyszło na ostatnim USG) rozwija się prawidłowo. Twoja córeczka będzie moja imienniczką-gratuluję super wyboru imienia będzie napewno z niego zadowolona tak jak ja. Pozdrawiam. Ana Odpowiedz Link Zgłoś
hanpoz Re: DO agg 72 :)))) 18.10.04, 20:56 )) super! zwłaszcza, ze mój mąż nie zawsze będzie mogł ze mna bywać na zajęciach, ktos musi pracoac a poza tym on ma chyba coraz większego pietra. cieszy sie bardzo w koncu to jego pierworodne dziecko ale.... im blizej 01.02.2005 roku tym wiekszy strach w jego oczach. Do zobaczenia ża tydzień i usłyszenia wkrótce hania i Ania Odpowiedz Link Zgłoś
psacia nasza szkola 19.10.04, 13:22 mam pytanie co z nia i ewentualnie ile nas- do pieczenia chleba, bo moze sie w koncu okazac ze lepiej zapisac sie gdzies indziej za 250zl na zwykly kurs do brodnowskiego czy praskiego-320 a tak po za tym to w wawie fundacja rodzic po ludzku organizuje dni otwarte 27x, moze sie wybieracie, ale jestem wielka a moje malenstwo to 580gram-wielkolud- 23tc Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 13:38 A gdzie ten dzien otwarty Fundacji? masz jakieś dokładniejsze info? a porpos Bródnowskiego, to właśnie wczoraj zwiedzałam i widziałam się z położną i jestem całkiem zainteresowana. Ty już wiesz gdzie będziesz rodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 13:47 Dzięki za rady na walkę z anemią!!! Dzięki dzięki, juz mi lepiej przynajmniej psychicznie) Ja bym też poszła na te dni otwarte, bardzo chętnie, a!!już wszystko wiem: www.rodzicpoludzku.pl/index.html Dni Otwarte dla kobiet w ciąży i mam małych dzieci W każdą ostatnią środę miesiąca, proponujemy otwarte, bezpłatne spotkania. 27 października: 11.00 - 12.30 - Jak stawiać dziecku granice? - prowadzi Anna Zdral - psycholożka. 13.00 - 14.30 - Masaż antykolkowy i dieta kobiety karmiącej. - prowadzi Małgorzata Czarniecka - międzynarodowa instruktorka masażu dziecięcego. 17.00 - 18.30 - Przygotowanie do porodu. Czeka mnie cesarskie cięcie... - prowadzą Katarzyna Grzybowska - położna oraz Joanna Pietrusiewicz - instruktorka szkoły rodzenia. 18.30 - 20.00 - Mamy prawa mamy - prawa pacjenta, prawo pracy dla kobiet w ciąży i matek małych dzieci. Prowadzą Joanna Maślik-Jędrzejak (prawniczka ) i Urszula Kubicka-Kraszyńska (socjolożka) z Biura Informacji Interwencji. -------------------------------------------------------------------------------- Informacje - tel. 887 78 76, 77, 78 w. 10. Nasz adres - ul. Nowolipie 13/15, 00-150 Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:16 ja sie wybieram mysle ze ten masaz to super sprawa, eksperymentowalam na corce kolezanki i dzialalo, aczkolwiek nie profesjonalny,choc jak widzialam na zdjeciach to chyba moze byc tloczno Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:20 i ja się wybieram na ten dzień otwarty! Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:13 ja bylam na tym USG i czytalam troche i jednak brodnowski ma chyba przewage nad praskim tym ze ma lepszy sprzet, opieka pielegniarska chyba jak wszedzie do kitu- chyba ze zaplacisz- poprostu trzeba sie o wszystko dopominac; to moje spostrzezenia- pozostale szpitale na razie odpadaja bo:daleko, drogo i wszedzie tak samo beznadziejnie-co by nie mowic tak jest,i jeszcze nie rejon wiec jak nie masz chodow to porazka-(albo 10cm rozwarcia);nawet jak masz polozna to moze byc akurat w trakcie porodu innego i nie odbierac telefonow co sie zdarza wczesniej strasznie chcialam rodzic do wody bo wydaje mi sie ze porod w wodzie mniej boli ale kolega doktorek mnie przekonal ze to wcale nie takie super i tylko na obrazku widac to ladnie zas zycie co innego pokazuje- jak dlugo sie da to mozna samemu w wannie w domu siedziec i na pilce ktora i tak sobie zamierzam kupic dopiero na sam koniec do szpitala trafic, zas ostatnie faza porodu to podobno roznie bywa z porodem do wody a dzieciatko w kale, we krwi i w moczu rodzone to chyba nie milo-wydaje mi sie ze nigdy nie wiadomo czy wszystko jest dobrze oproznione, boze ale wizja jestem coraz bardziej przerazona ale takie sa niestety warunki,a dla mnie najwazniejsze sa w miare ludzkie traktowanie pacjenta i tu nie chodzi o rozczulanie sie na de mna( od tego mam meza i mame) ale o zrozumienie i fachowa opieke, w molochach szpitalach tego nie ma jeszcze jak czytam na forum za co trzeba zaplacic to dochodze do wniosku ze porod w prywatnej klinice jest w tych samych cenach-no bo szkola rodzenia 400zl, polozna 500 ew.750,znieczulenie 300, porod rodzinny 400, salka indywidualna iles za dobe-razem renomowany szpital >2000 zl te ceny sa oczywiscie z kosmosu ale podobne do tych ktore ma szpital np na zelaznej- uwazam ze to przegiecie Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:33 Psacia, ja sie niestety podpisuję obiema rękami pod Twoją oceną sytuacji szpitalnej! Czym dłużej sie zastanawiam, tym wieksza bezradność mnie bierze, bo albo trzeba bedzie zaplacić, albo liczyć na opieke opatrzności i dobry dzień pana anestezjologa. Rozczarowanie Olidy na Kasprzaka tylko mnie upewnia w tym względzie. Zostaje jeszcze ten Solec do obejrzenia. Zobaczymy. Też spróbuje wybrac się na środowy dzień otwarty - przynajmniej na część, bo od 15 mam zajęcia. Co prawda od 14 dyżur, ale jak napisze, że jestem na treningu masażu antykolkowego, to chyba mogę liczyc na zrozumienie studentow, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: o szpitalach 19.10.04, 14:51 Dziewczyny a bierzecie pod uwagę INFLANCKĄ? Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: o szpitalach 19.10.04, 14:59 raczej nie - chociaż miałabym tam blisko, ale nie słyszałam niestety niczego zachęcającego... Ale jakby co, tam też moge sie wybrac i zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: o szpitalach 19.10.04, 15:14 a tak wogole to przez przypadek znalazlam troche straszny ale glownie rzczowy watek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12146391&a=12146391 pt:co jest najgorsze w porodzie? i wiecie co to w najgorszym wypadku tylko 24-48h bolu przed porodem i do 2tygodni po porodzie w porownaniu z wymiotami i zgaga przez 3 miechy to co to jest , Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: o szpitalach 19.10.04, 15:28 Czytam wasz wątek odnośnie odpowiedniego szpitala i naprawdę szczerze wam współczuję.U mnie w Poznaniu najlepsza jest klinika na Polnej i tam większość kobiet rodzi.Tam mają najlepzy sprzęt i w skoplikowanych sytuajach przewoża tam maleństwa z innych poznańskich szpitali.Myślę że wszystko jest pięknie jezeli nasze dzieciatka rodzą się bez komplkacji-gorzej gdy sa problemy.Wtedy liczy się każda sekunda.Ja przy wyborze szpitala kierowałam się właśnie ta zasadą. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: o szpitalach-inflancka 19.10.04, 15:10 ja nie biore choc jest wiele sprzecznych opinni to znam osobiscie panne ktora rodzila z miesiac temu i bylo to tak: chodzila do lekarza ze szpitala w ramach NFZ ale placila mu i to cos ok 50-100 zl za kazda wizyte- dzieki czemu miala zlecane badania, byla po terminie i trafila do szpitala bo miala jakies skurcze i po KTG zostawili ja na obserwacji no i dobrze, tylko ze lekarz prowadzacy powiedzial ze moze jej przepisac prywatnie jakies lekarstwo na przyspieszenie porodu ale tak by nie wpisywac w karte ciazy-to chyba jest jakies chore ale moze sie czepiam,poza tym niby wszystko ok natomiast na forum wyniklo jasno ze to zalezy glownie od lekarza i jest paru partaczy po ktorych proste rzeczy staja sie koszmarem Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: nasza szkola 19.10.04, 14:23 Hej, hej! u mnie już reisefiber przed jutrzejszym wyjazdem! Olido, w sprawie szpitala bródnowskiego spróbuję skontaktować się z Tobą jeszcze dziś, a jeśli nie zdążę, to po powrocie i po niedzielnym rekonesansie na Kasprzaka. Postanowiłam odwiedzić jeszcze Solec i żelazną ( tu po podliczeniu kosztów - min. 2400 zprotestowal moj mąż, ale w ostateczności użyję argumentu o myszach i nie będzie miał wyjścia . Na myślenie o naszej szkólce zostawmy sobie troche czasu, ale moja skrzynka cały czas czeka na Wasze deklaracje, co do zajęć, na które będziecie miały ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! 19.10.04, 15:41 ale mam dolka-moja praca po prostu jest ...stresujaca Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - psacia 19.10.04, 16:23 hej Psacia myślałam, że jesteś na zwolnieniu, a ty w pracy.. Ja oprócz innych wskazań do zwolnenia, mam jedno główne - unikanie stresu w pracy. Pracuję w naprawdę fajnej międzynrodowej firmie,mam super szefa ale co z tego, jeśli każdy dzień to walka... Ryczałam przez dwa dni jak lekarz powiedział, że mam siedzieć na dupie w domu jeśli chcę utrzymać tę ciąże, bo jestem typem lekkiego pracoholika, no po prostu lubie moją pracę i lubię pracować. Po tygodniu stwierdziłam, ze w domu jest super, a dziś stwierdzam, że lepiej być nie może. Zajęć mam tyle, że wstaje o 8:00, chodze spać o 24:00 i jestem odstresowana (za wyjątkiem momentów, kiedy czytam opisy porodów I powiem ci działa!! Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOWI 19.10.04, 16:48 niestety ja tez jestem pracoholikiem choc odkad jestem w ciazy unikam-tj pracuje od 10-15, a dzis normalnie bym sie poplakala, ale mam przesyt wrazen wczoraj bylam na zakupach w H&M -zakup nowej pidzamki no i poszlam na makaronik do pizzerii- nie wiem co jest ale kluchy to bym jadla non stop, no i przychodzi do placenia a ja nie mam torebki, dodam ze bylam z kolezanka i z wozkiem z dzieckiem. no i panika najgorsze to to ze nie wiedzialam kiedy zaczelam byc bez torebki czy zostawilam ja w wozku czy nie itp. narobilysmy szumu wsrod ochrony- tj kazdego sie pytalam czy aby nie widzial, poszlam do h&M i pytam sie jednej nie milej panienki czy widziala na co ona krotko NIE no i w punkcie info- wszystko odbywalo sie w wola park, wrocilam do kolezanki brzuchol zaczal napitalac i mowie kurcze nie mam karty dowodu nowego -tygodniowego nowego biletu mzk prawka ksiazek itp no i komurki ktora jak wiadomo dla ciezarowek wazna sprawa, ale cos mnie tknelo i worcilam jeszcze raz do H&m i spytalam sie paniienki ktora mnie obslugiwala czy aby nie widziala na co ona -ja jestem nowa wiec sie spytam ochroniarza, a ten nic nie widzialem bo patrzymam na jakiegos zlodzieja zalamana wrocilam do kolezanki-dodam ze maz ma nowy numer tel ktorego nawet nie pamietalam-zalamana zablokowalam karte- na policji nie trzeba zglaszac kradziezy dowodu osob.i prawka tylko jak co to dowodu rejestrcyjnego, dzwonie do domu po tel do meza ,dzwonie do meza ten mnie OPIERd.. a ja jak pijana nawet nie wiem w ktorym momencie zgubilam i jak po godzinie telefon maz sie pyta czy mam mi d.. zloic bo dzwonili z H&M ze znalezli torebke uff ale fuks naprawde jesteM happy i co cuda sie nie zdarzajA- kierownik sie spytal czy juz zablokowalam karte wiec powiedzialam ze tak i myslalam ze mnie okradli wiec nawet nie podziekowalam-pozdrowionka ale to mi sie nie zdarza choc to druga podobna akcja pirwsza to szuka;am caly dzien w pracy pirscionka zareczynowego szlak mnie trafial bo myslalam ze mi spadl a ja go schowalam by nie zgubic ale stresa miala Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 19.10.04, 16:54 Ja jeszcze nie mam takich historii, ale kochany wsółspacz powiedział, że jeśli natychmiast nie przestanę szarżować samochodem, hamować na zderzakach i wciskać się na skrzyżowania jak zawodowy najgorszy warszawiak to zabiera mi samochód (wspaniałomyślnie jeździ do pracy tramwajem). W każdym razie jak jeździ ze mną ostatnio to trzyma się czego może, a ja cóż... Pogorszyła mi się koncentracja, ale nie wniosłam tej poprawki i nie zmieniłam stylu jazdy Buziak -- Olida i sMalec Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 19.10.04, 17:38 Olida mam ten sam kłopot z koncentracją, ale jakoś nie potrafie wolniej jezdzić i miałam już dwie stłuczki , ale się nie przejmuje Dzisiaj w centrum to było jakieś piekło,złamałam tyle przepisów ze nie chce nawet liczyć, ale jakby mnie zatrzymali( policja) to przecież jestem w ciąży- przecięż mi wybaczą. Pozdrawiam Monia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 19.10.04, 18:04 Monia, szkoda,że samochód nie wybacza Nie "zauważyłam" raz ciężarówki jak pół stodoły i teraz przydałoby sie wymienić w samochodziku światełko za 700 stów, łups. No i trochę mnie boli bo mam dwa miesiące.... Ale współspacz nawet nie śmiał nic mówić, tylko dziwnie i głęboko spojrzał mi w oczy. Wie cholera, że na mnie wrzaski nie działają, ale takie spojrzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 20.10.04, 08:31 Psacia - to z torebką to było mistrzostwo świata Ja zauwazyłam, że też jestem jakaś zakręcona A o jeździe samochodem, nie wspominam, przed ciążą robiłam miesięcznie kilka tys km. i jeździłam jak wariatka... Teraz staram się jeździć trochę wolniej ale nie zawsze mi wychodzi....a koncentracja też już nie ta Buzi Consta Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! - torebki i różne inne drobiazgi 20.10.04, 10:08 Dobrze, że torebka się znalazła) Co do koncetracji a raczej braku też bym cos dodała ale obciach, więc wolę nie pamiętać Na szczęście możemy "to" tłumaczyć naszym stanem.... Też mam przejścia z samochodem bo jeżdżę jak wariat i ostatnio doszło do kłótni z moim artystą ukochanym, który powiedział że powinnam jeździć zgodnie z przepisami no to zaczęłam (ok może faktycznie trochę złośliwie) 50 km/h i zrobiło się nerwowo bo oczywiście za wolno... no i się pokłóciliśmy, ja się rozpłakałam, on się wkurzył się, że ja płacze, ja że on się wkurzył.........................................o la la! Czeski film. Ale na końcu było buzi Pozdrawiam roztargnione mamusie z maluszkami Aga z 22 tc chłopcem w brzuszku PS. który kopie coraz bardziej, pewnie ma za mało miejsca bo ja nadal brzuszek malutki, oj malutki.. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - torebki i różne inne drobiazg 20.10.04, 10:11 Dochodzę do wniosku, ze na tym forum same samochodowe kretynki, poczynając ode mnie. To pocieszające, że nie jestem sama I co, oczywiście sama "warszawka" o ile się nie mylę, coś chyba w tym jest. Dziewczyny, musimy poprawić nasz image. Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! - komu różowe a komu niebieskie 20.10.04, 10:13 Kochane!!! U mnie w rodzinie pojawił się problem - dla kogo ubranka różowe dla kogo niebieskie? Ja uważam że niebieskie dla chłopca a różowe że dla dziewczynki, a moja mama że odwrotnie. Ubranka, kocyki itp. A jak wegług was? Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - komu różowe a komu niebieskie 20.10.04, 10:15 uważam dokładnie jak ty - różowe dla dziewczyn. Ale słyszałam ostatnio, (byłam w szoku przyznam się), że niektórzy uważają dokładnie na odrót. Miałam wrażenie, że jest to trochę związane z tym gdzie kto mieszka w Polsce (jak z drużbami na ślubie) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:13 Wiecie, jak już się mogę doczekać następnego spotkania, bo oczywiście ostatnie mnie ominęło. Może są chętne na jakieś spotkanko niedługo, może chociaż "zwolnieniowiczki" są bardziej wolne i mają ochotę na cosik? PLeeeeeasse... Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! apel do OREK:) 20.10.04, 10:18 To ja jestem mega orka w takim razie - 61 kg))) Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! apel do OREK:) 20.10.04, 12:40 klubofaza napisała: > To ja jestem mega orka w takim razie - 61 kg))) ja tam jestem mala foczka brzuchatka, waze max 55 kilo )) ale brzunio mam duzeee )) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:31 Olida Życie mi ratujesz tą propozycją, ja przez to siedzenie w domu dostaje już kota!!!! Ja w piątek jestem sama mój ukofany znowu ma jakieś ważne menadżerskie spotkanie! Więc jestem otwrta na propozycje!!!!!!! Co do kolorów, ja nigdy nie miałam pojęcia jakie komu! Co do różowego mój małżonek stwierdził, że nie da z syna GEJA zrobić i nic różowego na niego nie pozwoli włożyć Jakieś przesądy chyba??? Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:38 to jeszcze ja - orka-olbrzym z olbrzymią walizką! kochane orki, ze spotkaniem poczekajcie na mnie plisss. Wracam w sobotę o 18, więc najwyżej szybciej załatwię powitalna kolację .W niedziele i potem mogę już bez ograniczeń. A w każdym razie dajcie mi znać smsikiem co i jak. jeśli w ciągu najbliższych 3 dni nie padne na atak nerwowy, będę na pewno Caluski i pozdrowienia juz prawie ze Śląska Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:57 Consta to może się "zlitujemy" nad Asią i poczekamy w wielkim spotkaniem? Rozumiem Asiu, że ty dopiero po niedzieli jesteś wolniejsza?. Ja od poniedziałku praktycznie każdy wieczór mam wolny, większość dnia zresztą też i jestem gotowa i zwarta do działania. Ale ponieważ jestem wolna generalanie, to Consta możemy się umówić chociaż na kawę albo cóś w ciągu dnia wcześniej, nawet jutro albo i dziś. Co ty na to? Olida i sMalec Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 11:05 dzieki Olida ! jestem wolniejsza dokladnie po 18.10 w sobotę jak wróce żywa, stawiam kolejkę... soczku oczywiście póki co, życze Wam pysznej i wzmacniajacej kawki oraz pozdrawiam wszystkie rybki male i wieksze! Jo Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 12:38 ja, tylko blagam nie w ten piatek bo znowu mam szkole ;-/ i tak co dwa tygodnie niemalze ;-(( brzucha mam duzego, wiecie?? jestem foka brzuchatka ) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! - psacia 19.10.04, 17:20 dziewczyny ja miałam dokładnie to samo, wyłam, bo nie chciałam iśc na zwolnienie. Ale stresu trzeba unikać, bo potem maluchy będą nam płakały całymi nocami. Mamy o siebie dbać, rozpieszczać się i NIE STRESOWAĆ!!!!1 Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: LUTY 2005!!! 19.10.04, 19:56 constancja ty jak coś powiesz to już powiesz masz rację jak jasna cholera, kurcze idę na zwolnienie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! 19.10.04, 21:30 Hej! Jak przeczytalam constancja twoj post, to chyba powazniej pomysle nad zwolnieniem ), ale fakt codzienna praca to niezly pomysl, gdbym jeszcze nie musiala wstawac o 6.30 bo lekcje zaczyna punkt 8.00 ( i to jest ten mankament. Dzisiaj moje malenstwo pokopalo mnie, jak nakrzyczalam na ucznia po puscily i po 4 godznach nerwy. kurcze nawet Maluch wie, ze nie wolno krzyczec na dzieci Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blige a propos nerwow... 20.10.04, 00:09 tez sie dzis ich najadlam niemalo. Zaczelo sie rano, bolal mnie brzuch jak na okres. Zwolnilam sie z pracy z zamiarem polezenia. Niestety lezenie nic nie dalo wiec zadzwonilam do poloznej co mam robic. Zalecila mi, abym wziela dwie tabletki paracetamolu, a jesli nie pomoze dzwonila jeszcze raz. Po trzech godzinach nie przeszlo i doszlo klucie w lewym boku (wczesniej tez je mialam, ale przechodzilo). Kazali mi przyjezdzac na oddzial polozniczy. Pojechalam. Bylam tam o 16.45 i pech chcial, ze mieli taki ruch (m.in. blizniaki), iz musialam czekac 4 godziny!!! na lekarza. Polozna zrobila tyle ile mogla, a ze nie krwawilam ani nie odeszly mi zadne wody nie bylam przypadkiem natychmiastowym. Wszystko to rozumiem i nie mam zalu. Wszyscy byli bardzo uprzejmi i robili co bylo w ich mocy biegajac od rodzacych do mnie. Az mi glupio bylo, ze im glowe zawracam. Ostatecznie do czasu kiedy przyszla lekarka bole jako tako minely. Zbadala mnie, wczesniej polozna aby mnie uspokoic dala mi posluchac serduszka. Wszystko jest ok. Wszyszlo jednak, ze mam infekcje moczu co moglo byc powodem owych boli. Skonczylo sie na antybiotyku. Podobno infekcje w tym okresie (23 tydzien u mnie) sie zdarzaja. Tak wiec dziewczeta, nie krepujecie sie reagowac na wszystko, co was niepokoi. To moze byc mala bzdura, ale jak u mnie ta bzdura wykryla infekcje. Ale sie rozpisalam. Ciekawe czy ktoras z was to doczyta do konca) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: a propos nerwow... 20.10.04, 08:29 Blige słoneczko gdzieś Ty się podziewała:? Ciesze się, że Cię moje oczy widzą. Dobrze, że z maluchem i z Tobą wszystko jest oki!!!!! Jeśli chodzi o te infekcje, to faktycznie norma w ciąży, mało tego pytałam lekarza jak się ich ustrzec, bo u mnie kolejna infekcja zakończy się cewnikiem w nerce i powiedział, że niestety nie ma sposobu, każdy najmniejszy ból wprowadza mnie w stres W dodatku mój mąż wpadł w wir pracy...wczoraj ryczałam jak przyszedł, a on biedny nie wie jak mi pomóc. Ja sama nie wiem jak się wyzbyć tych smętnych odczuć. Wcześniej dziewczyny pisały o roztargnieniu, też to u siebie zauważyłam, zapominam wiele rzeczy, z prowadzeniem auta też mam taki problem, że koncetrację mam osłabioną a jeżdże jak przed ciążą A no i znowu zaczęłam tyć zaczynam mieć lękibo juz teraz jk gramole się z łóżka, to czuje się jak wielka orka! Buziaki i głaskanka dla brzuszków Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: a propos nerwow... Consta & Blige 20.10.04, 10:07 Consta, wielka orko, ale mnie ubawiłaś, aż młody zaczął się niepokoić Czy to nie ty 10 postów niżej pisałaś, że ważysz 56 kg???? Jak na orkę, to trochę mało, musisz się bardziej postarać. Powodzenia! Blige, faktycznie nie opuszczaj się, bo można sobie pomyśleć różne straszne rzeczy jak tak się nie odzywasz. Dobrze, że wszystko w porządku już, dbaj o siebie i donoś nam o ciążowych nowinkach zza kanału. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: a propos nerwow... Olida... 20.10.04, 10:22 Olida No uwierz mi, że sie staram intensywnie jakiś kg na 2 dni... normalnie ważyłam 47 kg. Dlatego też te 56 kg jest dla mnie jakimś szokiem Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: a propos nerwow... Olida... 20.10.04, 10:26 No dobra, dobra ja na razie +5, w sumie 64, więc śmiać mi się trochę chciało, kochana mega orko Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 10:45 Dziewczyny, ja was błagam, nie piszcie, że zaczynałyści od 47 i teraz ważycie 56... Consta, jak napiszesz, że masz 170 cm wrostu, to chyba skocze z mostu Ja waże obecnie 77 kg i ciężko pracuję nad tym, żeby zachować jakąś pogodę ducha Napiszcie, że duże jest tez piękne i że wszystko zrzucę zaraz po porodzie i będę ważyła po pół roku 56 kg (raz w życiu tyle ważyłam....) Pa, pa, Ella i 26-tyg Natasza Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 11:02 Elle, podpisuję się obydwiema rękami pod twoim wnioskiem. Moja zwykła waga (mimo wszystko trwała, więc przynajmniej nie mogę narzekać na wahania) to 59 kg przy 168. Wszyscy wprawdzie twierdzili, że wyglądam ok, bo jestem typ sportowy, ale i tak jestem najcięższa wśród przyjaciółek, buuu. 56 kg ważyłam gdzieś chyba na początki liceum w intensywnej fazie trenowania... A więc Ella - nie przejmuj się, zrzucić WSZYSTKO po porodzie!! Odpowiedz Link Zgłoś
mowi32 Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 11:08 Ella duże jest piękne, ja ważę 72 (6 kg w plusie) i wcale nie mam 170 wzrostu . I zachowuję pogodę ducha. Wczoraj miałam mały dołek, ale pojechałam z mężem po coś pysznego i mi się poprawiło . A po porodzie to bardzo prawdopodobne, że dużo zrzucimy i będziemy ważyć nawet mniej niż przed ciążą. Moja niedaleka sąsiadka urodziła na początku września i jak ją niedawno zobaczyłam, to stwierdziłam, że nigdy tak nie wyglądała (oczywiście schudła). Pozdrawiam wszystkie mniejsze i większe orki Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 11:09 Elu ty w ogole sie nie porownuj kazda z nas wyszla od innej wagi wyjsciowej i wazne zeby nie tyc za duzo w stosunku do swojego wygladu, budowy itp. Ja np mam 160 cm wzrostu przed zajsciem w ciaze wazylam 58 kg (mogloby byc mniej prawda?) teaz waze 62 (24 tydzien)i co, jak dla mnie to duzo ? Na pewno po porodzie schudniesz i to moze wiecej niz przytylas uszy do gory. pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 12:09 Hej Tu MEGA ORKA Mi przybyło już chyba z 7-8 kg i przekroczyłam magiczne 80 kg - wyjsciowa 74 kg. Wczoraj miałam doła i pytałam mojego Współspacza czy mu sie będę podobać jak już będę na końcówce. Usłyszałam że jestem sexi z brzuszkiem. Potem podśmiewał się życzliwe że stękam jak sie układam na łóżku i wstawanie sprawia mi juz pomału problem ( a łóżko mamy nizutkie). Co do spotkanka to ja już sie nie mogę doczekać ale please po południu - usiłuję pracować i niedawać sie odmóźdżeniu ciążowemu.Koniecznie musimy się spotkać. Ale kiedy????? JAK NAJSZYBCIEJ !!!!!!!! Przestałam lubić jazdę samochodem mimo, że wcześniej kochałam tę czynność - NIE CHCE MI SIĘ. Chyba, że bardzo muszę.Dziś się przesiadam na ogrodniczki bo moje ciążowe jeasny robią sie powoli za małe. A jutro idę na kontrolę do mojego doktorka i się dowiem czy przypadkiem anemia mnie nie dopadła.UUUUUUUuuffffffff co jeszcze?? Pozdrawiam Mamy i Brzuszki Kluseczka i Człowieczek ( dziś koniec 23tc) Odpowiedz Link Zgłoś
ellaella Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 13:24 Dziękuję dziewczyny, ja zaczynałam od 64, a teraz już 77. Nie chce być inaczej niż +13. Więc podejrzewam, że mam rekord tego wątku - na tą, co najwięcej utyła Ale może taki już mój urok. Nie będę się przejmować... Ella i 26-tyg. Natasza Odpowiedz Link Zgłoś
nona_n Re: do Klubofaza - Inflancka 20.10.04, 11:44 Dawno mnie tu nie było ) ale jak zobaczyłam hasło Inflancka- od razu piszę.. Mam termin na 23 lutego i rodzić pewnie będę właśnie tam. Przede wszystkim dlatego, że porody odbiera tam gin prowadząca moja ciązę - Karwacka, świetna babka. Poza tym zapisałam się tam do szkoły rodzenia - rusza od 25.10, prowadzona przez - też podobno fajną - tamtejszą położna Ewę Szwarc. O szpitalu naczytałam się dużo - i złego i dobrego - jak zresztą o wszystkich innych. Niemniej jednak ciesze się że jest tak małe zainteresowanie tym szpitalem (na tym forum też) bo maleje zagrozenie że salki rodzinne będą zajęte, albo że szpital w ogóle mnie nie przyjmie bo będzie full na salach. A Ty myślalaś o Inflanckiej? Może terminy mamy zblizone? )) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 11:58 Jo i Consta, i wszyscy inni chętni wychodzi na to, że najbliższy możliwy termin sptotkania to jednak wtorek. Wcześniej albo nie ma Jo, albo COnsta ma najazd rodzinny, a ja w poniedziałek też mam daleką rodzinkę na jedną noc i nie mogę jej spławić. To co, wtorek, i która??? Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 12:12 Wtorek Ok tyle,że błagam w porach popołudnio-wieczornych please!!!!!!!!!!! Moje gg:3824278. Pozdrawiam Kluseczka Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: spotkanie Fabryka Trzciny ? 21.10.04, 11:32 Z pobieżnego przejrzenia maili wynika, że lista chętnych na spotkanie we wtorek jest następująca - jeśli kogoś pominęłam to przepraszam i proszę uzupełnijcie: - Psacia + 2 - Monia49 + ? - Consta + 1 - Jo + ? - Majeczka + ? - Morepig + ? - Kluseczka + ? - Olida + 1 Do potwierdzenia pozostaje, czy chcemy iść do tego miejsca, i czy Klubofaza się nie wycofała z propozcyji No i czy jest szansa na rezerwację tego kąta dla nas tam, bo jednak nie sądzę, żebyśmy miały ochotę na standing party przez cały czas. Czekam na odzew Mały organizator Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 12:15 oj jak slodko sie sie martwilyscie)) Moj maz odchodzil od zmyslw, bo nie moglam do niego zadzwonic. Chcial jechac do szpitala i mnie szukac) Consta nie daj sie dolom!!! Wiem, wiem, latwo mowic. Mnie jak dopadnie to maz staje na rzesach NAjwyzsze stadium nastepuje wowczas kiedy chce rzucac wszystko i jechac do polski)) ale zawsze przechodzi Mialyscie (Consta i Jo) napisac mi na gg adres, na ktory chcecie maslo czekam i pozdrawiam "tymczasowo (mam nadzieje!) zainfekowana") Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 13:54 Dziewczyny, mi wtorek też pasuje. Wprawdzie mam ćwiczenia, ale raz mogę sobie odpuścić. Tylko proszę nie wcześniej niż 18.00. Siedzę w pracy do 17.30 Czy wam tez tak bardzo chce się spać... ja już nie wiem, co ze sobą zrobić, chyba się pod biurko położę W weekend dopadły mnie jakieś dziwne bóle w dolnej, prawej części pleców. myślałam, że to jakieś bóle mięśni po ćwiczeniach... ale były to raczej takie ataki bólu kilka razy w dzień i kilka razy w nocy. Mąż wykopał mnie do lekarza, zrobili USG dróg moczowych (podejrzenie kamicy...brrrrr)i okazało się, że mam jakieś zatory w przewodzie moczowym, macica uciska na przewód i mocz nie może swobodnie spływać z nerki do pęcherza. Stąd ten okropny ból. Niestety nie ma na to lekarstwa, tylko nospa i leżenie tylko na lewym boku. W ostateczności założą mi cewnik - niestety takie sa uroki Ściskam i do zobaczenia we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! do Majeczki 20.10.04, 14:05 Ja mam dokładnie to samo, tylko, że ja wylądowałam za pierwszym razem na 6 dni w szpitalu, i leczyli mi jeszcze infekcję... Teraz mam też niedrożna nerkę i jak tylko sikam inaczej...to zaraz sie boję, że będzie bolało! Nie mogę sie doczekać spotkania Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: LUTY 2005!!! do Majeczki 20.10.04, 15:32 Czytałam o tym na formu. Teraz już wiem, co musiałas odczuwać - to piekielny ból! Musimy wytrwać jeszcze 4 miesiące - damy radę!!! Chciałabym Wam wszystkim polecić super książkę Manueli Gretkowskiej (dostałam w prezencie od męża) pt. "Polka". Słuchajcie, to coś dla nas wszystkich, kobieta opisuje każdy etap swojej ciąży tak po prostu, nie podręcznikowo, ale pisze o osobistych wewnętrznych odczuciach. Musicie to przeczytać!!! Poza tym wczoraj miałam urodziny (to już 29-te!!!) i musze Wam powiedzieć, że mój Mąż mnie strasznie rozczulił, bo kupił mi w prezencie stanik dla matek karmiących... niestety jest trochę za wąski pod biustem, ale liczy sie fakt! Miałam wczoraj cudowny dzień, mnóstwo e-maili i telefonów z życzeniami głównie bezproblemowego i lekkiego rozwiązania - czego i Wam wszystkim życzę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 14:19 A tak wogóle, to w ramach dbania o moją talię bąka właśnie zeżarłam pączusie Jestem niemożliwa... Buziaki Consta - Wasza Orka Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: LUTY 2005!!! CZY TEŻ JESTEŚCIE TAKIE NERWOWOE? 20.10.04, 15:51 Witam was Wszystkie! Mam pytanie czy tez tak was wszystko ostatnio denerwuję? Ja poprostu sama nie daję sobie czasem z sobą rady.Najmniejszy drobiazg potrafi mnie tak wyprowadzić z równowagi, że sie zastanawiam czy ze mną wszystko jest OK. Potrafię tak wybuchnąć,że moj współspacz sam nie wie co ma robić.Potem mam wyrzuty sumienia i zastanawiam się o co mi tak naprawdę chodziło. Pozdrawiam Ana Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! CZY TEŻ JESTEŚCIE TAKIE NERWOWOE 20.10.04, 16:19 A przypadkiem zwolnienie nie pomoże ? Mnie pomaga na wszystko, jestem ULTRA SZCZĘŚLIWA!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 16:42 Ja też, ja też! Chciałabym się spotkać! Mam dla was propozycję, akurat w ten dzień lansujemy nową whiskey szkocką FAMOUS GROUSSE - to lansowanie późnym wieczorem, chciałabym być, pracowo co prawda - ale mam propozycję: jeśli wasi mężczyźni, z kolegami chcieliby przyjść??? podajcie mi tylko nazwiska, zrobię listę. Na klubofaza@gazeta.pl A może my? Tylko pewnie nie będzie warunków do pogadania... W Fabryce Trzciny, 26.10, picie, tańce i swawole) Następna impreza na picie gratis, tym razem wódki, gdyby ktoś nie mógł teraz to 4.11 UTOPIA Potem długo nic((( Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: LUTY 2005!!! spotkanie / jeszcze ja 20.10.04, 16:52 To ja bym poszła z wami na spotkanie a potem do pracy, czyli do fabryki trzciny, możemy tak zrobić? Mogłabym na 17.00 się spotkać, czy ustaliłyście już miejsce spotkania? Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! do blige 20.10.04, 17:39 Blige włąśnie posłałm Ci na gg ardes joasi, bop już wcześnij Ci wysyłała ale chyba nie dotarł. Mam nadzieję, że teraz już będzie oki. Buziaki i głaskanka Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie Fabryka Trzciny 20.10.04, 18:02 Dziewczyny to jest superowe miejsce, byłam tam w sobotę na koncercie. Dużo miejsca, fantastyczny wystrój, wygodne kanapy ze stolikami - SUPER. Dla niewiedzących gdzie to jest - jest to modna już Stara Praga, na końcu Ząbkowskiej, kawałeczek za bazyliką. Ja jestem ZA. Ciekawa jestem tylko klubofazo, czy możesz nam tam zamówić (zachachmęcić, cholera jakie h?) stolik w tej sali z korkami w barze, gdzieś w samym kącie, żeby było w miarę spoko. No i pytanie, z facetami czy bez Mnie w sumie wszystko jedno Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! KOPNIACZKI 20.10.04, 19:33 hej! wczoraj wieczorem moj mezus został pokopany przez swojego potomka ))) hura, myslalam ze jeszcze dluga bede czekalam na ten moment, az sie biedna wzruszylam. A co do nerwowości to nie poznaje sama siebie zawsze tolerancyjna, spokojna a teraz huragan na oceanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! spotkanie Fabryka Trzciny 20.10.04, 20:10 Cześc Kochane Mamusie. Czytam raz dziennie szybciutko wszystkie wasze listy. Nie moge teraz za długo siedzieć w necie bo przenieśliśmy sie do rodziców i dopóki nie załorza nam neostrady wisze na lini tele rodziców. Mimo wszystko nie potrafie sobie odpuścić. Przeczytałam o spotkanku to super pomysł ja się dostosuję do każdej pory i miejscsa. Czekam z niecierpliwością na dokładne ustalenia terminu i miejsca. A dzisiaj pojechałam do Lublina i zaliczyłam panów policjantów ale nic nie zapłaciłam. Są naprawde dobre strony orkowatości. Pozdrawiam Monia i Tymon. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! Tymon i inne imiona / spotkanie 20.10.04, 20:36 Strasznie mi się podoba imię Tymon, tylko u mnie już jeden jest w bliskiej rodzinie, więc raczej sobie odpuszczę. My się cały czas zastanawiamy, ale cały czas niemiłosiernie krążymy wokół Iwo. A propos spotkania, to widzę, że chyba nawet uda się, żeby nie było kameralne Super. Gadałam ze współspaczem, o dziwo jest chętny na whisky Także dziewczyny, nie trzymajmy Klubofazy i może zadecydujmy, czy nam pasuje ten pomysł ze spotkaniem w FabryceTrzciny, a jeśli tak, to czy z facetami. Jeśli chodzi o godz, to myślę, że te co będą mogły na 17, to przyjdą, a na resztę czekamy nawet do północy! Co wy na to? Tam jest naprawdę fajnie i wygodnie, super się siedzi. Tylko nie wiem, czy w czasie takiego lansowania, nie ma jakiegoś koszmarnego nagłośnienia. Ostatnio gdy byłam na koncercie, to było super, bo w sali klubowej z głośników leciał koncert ale dało się gadać swobodnie. Ja głosuję za Trzciną, co do facetów - to jak woli większość (ale nawet dwóch może przyjść, co tam Odpowiedz Link Zgłoś
nona_n Re: Czy też jesteścieTAKIE NERWOWE - do Olida 20.10.04, 19:33 Olida - zgadzam się z Toba na 2000 % - zwolnienie sprawiło że jestem megaszczęśliwa. W pracy było ok, traktowano mnie "z atencją" ) ale wku.. mnie sam fakt bycia wsród tych ludzi i robienia czegokolwiek. Przerosło mnie to - pschychicznie przede wszystkim. Teraz mam czas na ksiązki, kino, prasę, zaległe DVD, spacery podczas ukochanej pory roku i na "zwykle" bezmyslne gapienie się w niebo. Czasem tylko odbiorę telefon z pracy (cwaniaki dali komórke słuzbową tydzień po tym jak powiedziałąm o ciaży ...) I jest świetnie... Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Spotkanie - do Olida 21.10.04, 10:14 Witam Dziewczyneczki Ja jak najbardziej się piszę, rozmawiałam nawet z mężem, chętnie ze mna przyjedzie od razu po pracy, więc mnie prosze wpisać na listę Byłam rano na badaniu z glukozą, tak jak całą ciążę nie miałam sensacji żołądkowych, tak teraz omal nie puściłam wielkiego pawia bleeee. Sciskam Was Consta Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: Spotkanie 21.10.04, 10:20 ja sie pisze rowniez-milo by bylo z mezusiem i jego kolega- mysle ze tatusiowie mieli by swietne pole do popisu i wreszcie by sobie pogadali po mesku- w whisky przemawia niesamowicie Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: Spotkanie 21.10.04, 11:43 Cześć drogie forumowiczki, lutówki bradzo dawno mnie nie było na naszym forum i w związku z tym siedzę już od 8 rano i nadrabiam zaległości w czytaniu waszych postów. Chciałabym się dołączyć do listy: mam na imię Joanna,liczę 28 wiosen, mieszkam w Warszawie na Bródnie, Maja, która ma teraz 25 tygodni będzie naszym pierwszym dzieckiem i zamierza się urodzić 6 lutego,więc będzie wodniczką jak jej mama, moje gg:5969966. Co prawda zapisałam się już do skróconej szkoły rodzenia przy IMiD, ale po przeczytaniu o waszej inicjatywie prywatnej szkoły rodzenia, chyba się z tego wypiszę i chętnie przyłączę do Was. Do tej pory chodziłam do pracy i czułam się świetnie, niestety od półtora tygodnia jestem na zwolnieniu. Mam twardniejący brzuch (czyli skurcze) biorę fenoterol, isoptin i nospę. Na szczęście nieduże dawki, ale jednak. Mam nadzieję, że wrócę jeszcze do pracy, bo siedzenie samej w domu na dłuższą metę to nie jest to co tygryski lubią najbardziej.A mój mężulek jest z tych co to długo pracuja. Jeśli dobrze wyczytałam, to psacia i olida mieszkają gdzieś niedaleko. Może byśmy się jakoś spotkały w okolicy ? Niestety na Wasze dzisiejsze spotkanie nie uda mi się dotrzeć. Przepraszam, ze się tak rozpisałam, mam nadzieję, że doczytacie do końca. pozdrawiam Asia i 25tyg.Maja Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Spotkanie 21.10.04, 11:50 Witojcie koleżanko, toć to prawdziwa spowiedź, tak powinno być Spotkanie dzisiejsze to tylko mała czarna, prawdziwe spotkanie we wtorek. Ja mieszkam na Bródnie - przy szpitalu, Psacia, zdaje się na Targówku, a ty gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: Spotkanie 21.10.04, 11:56 Ja dokładnie na noszącym kiepską sławę osiedlu Zielone Zacisze. Skoro tak późno do Was dołączam, to postanowiłam się wyspowiadać dokładnie. Nie dodałam swojej orkowej wagi - 65 obecnie, czyli prawie 9 kg na +, z czego Majka pewnie z 500g. Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: Spotkanie do Olidy 21.10.04, 13:01 Przepraszam ze tak na beszczela to pytanie, ale-Czy dzisiejsza mała czarna to spotkanie prywatne czy forumowe? Pozdrawiam Monia Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Targówek i okolice 21.10.04, 13:11 Ja mieszkałam do soboty na Mokotowie, ale sytuacja życiowa- czyli wielki pies zmusił nas do przeprowadzki do rodziców na Zerań, a może to Targówek, ale na pewno to jest blisko Bródna. 2 min od mostu Grota Na razie u rodziców fajowo. Z psem tylko raz dziennie na spacer, mama (na razie) gotuje obiadki tylko nie mamy stałego łacza i to mnie dobija Monia i Tymo A Olida Iwo to bardzo fajne imię też o nim myśleliśmy. Znamy 2 chłopa o tym imieniu i są naprawde wporządku. Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: Spotkanie 21.10.04, 15:00 Hej Podajcie adres tej knajpy proszę. Pragi nie znam zupełnie. Chłopa pewnie nie zaciągnę ale sama będę napewno. Może mi sie uda ściągnąc na 18 - 18,30 Buziaki dla Was i Brzuszków Kluseczka i Człowieczek 23 tc i 1 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re: Spotkanie 21.10.04, 15:39 witam was mamuski. zazdroszcze wam ze tego spotkania och...Ja nie mam takiej mozliwosci...na poprawe humoru bylam dzis u kolezanki ktora ma 2 miesiecznego Mateuszka i sam widok tak kruchej istotki, trzymanie jej na rekach wplynelo na mnie i mojo 24 tyg. Rozalkę kojaca. Pozdrawiam waas wszystkie i zycze udanego wieczoru z brzusiami. ps. ja ta cholerna glukoze zwymiotowalam choc samo wypicie jej nie bylo straszne po prostu zoladek odmowil posluszenstwa. marta Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: Spotkanie 21.10.04, 17:36 Ja będę prawdopodobnie z mężem, ale ściągniemy gdzieś ok. 19.00. dajcie znać, czy bierzecie swoich współspaczy, żeby mój nie czuł się samotny wśród nas, popijających soczek Odpowiedz Link Zgłoś
psacia MY 21.10.04, 10:35 ja po moim wyczynie torebkowym, mialam spiecie w pracy- chyba hormonki bo nerwy mi puscily tj ochota do placzu, nastepnego dnia poszlam na badania i kobieta w okienku wydajaca wyniki doprowadzila mnie do kolejnego placzu, bylam tak roztrzesiona ze postanowilam nie isc do pracy, i wiecie co troche mi lepiej (pisze juz z pracy) co prawda obecnie kazdy powod dobry by ryczec ale. mysle ze dzieje sie u mnie tak dla tego ze ja tez stalam sie orka 71kilo i jak dlugo chodze to mnie boli-siedziec tez nie moge dlugo i takie tam, a najgorzej jest ze schodami tak sobie mysle ze te schody to jest koszmar juz teraz a co dopiero z wozkiem ,lub chociaz w 9mc; ale widze ze nie tylko ja cierpie i przeciez same chcialysmy. co do wagi to za grubym nie wolno byc ale wczoraj ogladalam na tvp1 program o wczesniakach i uwaga wszelkie wiruski, za mala waga, zla krew itp moga-choc NIE musza doprowadzic do wczesniejszego porodu,koles z IMiD mnie przestraszyl ale z drugiej strony lepiej wiedziec niz nie i czasem po prostu wazne jest by uwazac, ja juz wiem ze basen odpada-ew.infekcje a na pewno moje zatoki jesli chodzi o krew to nie wiem co moze poprawic co pogorszyc trudna sprawa-tak jakbysmy nie mialy na to wplywu, a i jeszcze jedno to jest po prostu niesamowite ze dzieci urodzone w 26tc rodza sie i sa potem w pelni zdrowe-ach ta nauka Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: MY psacia 21.10.04, 11:24 Mam nadzieję, ze wzięłaś sobie zwolnienie choć na trochę i sobie odpoczniesz. Naprawdę polecam. Choć dwa tygodnie, ale na pewno poprawią nam nastrój. Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: MY psacia 21.10.04, 11:50 pracuje tj. siedze na forum do 5h dziennie, czasem cos robie, jak bym byla w domu to ciezka praca-gotowanie dla pracujacych ,sprzatanie no bo oni w pracy itp,a tak rano czyli o 9 do pracy (brak korkow, miejsca siedzace)powrot ok 3, w domu bym sie zanudzila no chyba ze bym ruszyla z doktoratem ale... to tez ciezka praca a no i bym mezusia wykonczyla bo by mi bylo teskno a on wraca po 7 czasem pozniej wiec chyba lepiej ze CIEZKO PRACUJA. a swoja droga jak bym miala pracowac NORMALNIE to na zwolnienie bym poszla na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Trudny los kobiet.....:) 21.10.04, 12:59 Dziewczyny ja dopiero usiadłam na chwilę.... mam w domu pobojowisko, sterta zakupów, jutro zapowiada się cały dzień w kuchni, w sobotę mam zlot znajomych męża z okazji jego urodzin...jakieś 15 osób!!! Spotkania nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że nie obowiązują żadne zasady odnośnie stroju, bo ja mogę włożyć jedynie zielone sztruksy - siążowe...lub sztruksy zielone, ciążoweDD Z całej reszty chwilowo wyrosłam! Mój mały po tej glikozie boleśnie kopnął mnie w pęcherz...wie, że tego nie znoszę Witam nasze Nowe lutówki Buziaki i głaskanka dla brzuszków! Consta Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: Trudny los kobiet.....:) 21.10.04, 13:31 no ja w zasadzie to tez nie wzielam pod uwage ubiru che che- moze by tak w przescieradla sie ubrac, a no i w domu mam lacze zepsute ale kiszka, Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: Trudny los kobiet.....:) 21.10.04, 15:49 Witajcie Brzuchatki ) Muszę się pochwalić...poprostu muszę....WYCIĄGNĘŁAM SIĘ Z ANIEMII !!!! Wyniki są na pograniczu,ale to już liczy się jako norma.Pękam z dumy!!! Na spotkaniu znowu się nie pojawię ( Mężulo mnie pilnuje i samej nie puszcza - ostatnio kilka razy zaliczyłam chodnik.Ciśnienie mam kiepściutkie.Oczywiście jako nieposłuszna żona ganiam gdzie się da jak on jest w pracy.Teraz nie będzie go znowu od piatku do niedzieli,więc jestem mobilna.W samochodzie upaść nie mogę,bo przecież trzymam się kierownicy Z tym refleksem to macie zupełną rację.Jakoś nerwowo się na jezdniach ostatnio porobiło się,albo z nas piratki drogowe. W sobotę wybieram się na Wystawę Kotów.Trochę tak głupio bez kota,tylko jako "oglądacz".Ale myślę że i tak fajnie będzie.Jakbyście coś organizowały w weekend to krzyczcie!!!jestem otwarta na propozycję. Buziaki Megaorka ) z brykającym synkiem Nie przyznam się dlaczego Mega.... koniec z ważeniem się!!!To że mam 178cm wzrostu,moim zdaniem nie uzasadnia wagi.Mówię Wam - wagom mówimy NIE Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Dzięki 22.10.04, 10:34 Witam mamuśki, jestem z Wami od dawna, choć rzadko sie odzywam. Ale teraz muszę, po prostu muszę Wam PODZIĘKOWAĆ za najlepszą terapię ciążową jaką mogę sobie wyobrazić. W poniedziałek o mało nie rozgniotłam sie na zderzaku auta przede mną, wchodzę na forum i co widzę....że nie ja jedna mam problemy z prowadzeniem samochodu. Wczoraj zaczęłam odczuwać niepokojące bóle jak przy okresie, wchodzę na forum i co...Wy też to macie. Od Was wiem, że niedługo powinnam zrobic sobie badanie glukazą, że warto przeczytać Polkę M. Gretkowskiej i gdzie jest najmodniejszy klub w Warszawie. No i że nie ja jedna odpuściłam sobie w ciąży dbanie o figurę, pomimo zapewnień,że u mnie będzie inaczej, i że teraz kobiety nie muszą sie tak upaść. Powiedzcie mi to , kiedy czuję zapach świeżego pączka))) Pozdrawiam serdecznie Aneta i Paulinka (koniec 23tc) Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Spotkanie 22.10.04, 10:38 I jeszcze jedno. Chętnie bym sie spotkała z Wami we wtorek, jeśli mozna jeszcze dołączyć. Postaram się zaciągnać męża, ktoś musi mnie odwieźć po tej degustacji whisky:- ))) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Dzięki - Celianka 22.10.04, 18:36 A ja właśnie czytałam miażdżącą krytykę wszelkich poradników-uspokajaczy pod tytułem: "jak .." na przykład, "jak przetrwać ciążę". Krytyka mówiła o tym, że po pierwsze kobiety je namiętnie kupują, po drugie, poradniki te mówią o rzeczach oczywistych. Ale Celjanka - zgadzam się z tobą w stu procentach - nie ma to jak poczytać, że nie jest się samej , zawsze ma się wrażenie odrobinę większej "normalności", niż się miało przed poczytaniem takich fajnych rzeczy Jaki z tego morał? Musimy jak najwięcej pisać o tym co nam leży na duszy Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Trudny los kobiet.....:) Anemia - eury 22.10.04, 18:31 No i jaka okazała się twoja skuteczna metoda, to cholerstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolkamaja test obciążenia glukozą 22.10.04, 11:22 Cześć Dziewczęta, Ja mam do Was takie pytanka a propo testu obciążenia glukozą: - czy już je robiłyście? - w którym tygodniu się go powinno wykonać? - jak ten test powinien wygladac w praktyce tzn. czy można coś zjeść przed badaniem czy może tę glukozę mam wypić na pusty żołądek? Idę właśnie do lekarza i zastanawiam sie czy da mi skierowanie na to badanie czy znowu zapomni (ostatnio dostałam skierowanie na przeciwciała a o morfologii zapomniał). Pozdrawiam serdecznie Maja i niespodzianka 22tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Spotkanie 22.10.04, 11:35 Hej Jak tam nasze spotkanko??? Ciekawa jestem czy juz są jakieś konkrety? Prosze o dokładny adresik bo praska strona naszego ,,pięknego miasta" jest mi raczej mniej znana. Co tam u Was??? Dostałam już zlecenie od lekarza na test z glukozą brrrrrrr trzeba będzie zrobić.Wydobywam sie właśnie z inwazji ,,grzybkowej". Wczoraj byłam u lekarza no i wygląda, że wszystko jest ok. Małe kopie już coraz boleśniej. Kocha to robic wieczorem i w nocy. Ale terzeba się cieszyć, że kopie bo znaczy, że ma się dobrze. Tak sie staram do tego podchodzić. Buziaki dla Wszystkich Z utęsknieniem czekam na ,, parking dla CIężarówek" - czyli zlot Kluseczka i CZłowieczek Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: test obciążenia glukozą 23.10.04, 12:18 ja mam zrobic dopiero teraz jakos, przed wizyta ktora mam na 2 listopada. jestem w 21/22. a jak masz zapominalskiego lekarza to mu przypomnij. ja na morfo mialam dopiero 1 skierowanie, w 3 mies kiedy poszlam pierwszy raz do lekarza. wiesz, panstwowa sluzba zdrowia ledwo zipie, jest koniec roku i oszczedzaja, wiec jak nic sie nie dzieje to daja rzadziej skierowania... Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: weekend 24.10.04, 20:37 Ale żeśmy się wyciszyły przez weekend, aż nie mogę uwierzyć. Dwa dni byłam w szkole, nastawiłam się na godzinę przed ekranem, żeby się wykonać up-date, a tu dwa pościki... W każdym razie, ja dziś miałam pierwszy kryzys ciążowy pod hasłem rozklejenie się. Się wzięłam i normalnie pokłóciłam ze współspaczem "o niezmienie ważną rzecż" a następnie poryczałam - w szkole. Boże, nigdy nie myślałam, że mnie to spotka. A jednak nigdy nie mów nigdy. W domku sobie dołożyłam drugie tyle, bo usiadłam mężowi na kolanach, żeby się przytulić a on na to zaczął czule gładzić mój brzuch i do niego gadać. A ja mu na to A JA??????? Czy ja już się w ogóle nie liczę. No i w ryk. Boże, aby do jutra, mam nadzieję, że jutro już będę normalna. Poza tym, brzuch zaczynam mieć już naprawdę duży i ruchliwy. W końcu go widać Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Po weekendzie 25.10.04, 08:56 Witajcie Kochane dziewczyneczki Faktycznie Oleńko masz rację, ja też sądziłam, że będę nadrabiać zaległości a tu pustka. Ja miałam imprezkę urodzinową mojego męża. Było ok 15 osób, w sobotę padłam o 23 Niedzielę osypialiśmy...a dziś idę do lekarza na kontrol. Zrobiłam badania wyniki chyba są ok. Mój brzuch zaczął falowaćMały się rozpycha... natomiast odwiedzili nas znajomi z córeczką 9,5 mes. Była zachwycająca, razem z naszą kotką wydłubywały okruchy z dywanu, nie ma to jak własnoręcznie upolowany paproch!Tak się rozczuliłam, jak zobaczyłam mojego męża z tym szkrabem na rękach...Ja już bym chciała mojego synka A co na humorów, to w pt wieczorem, też byłam śmietelnie obrażona na mojego tygrysa, bo coś powiedział do mnie "innym" niż zwykle tonem...i w strugach łez oraz rozżaleniu usnęłam mu w ramionach. MAM JUŻ SIEBIE DOŚĆ!!! Buziaki i głaskanka dla brzusiów Consta Odpowiedz Link Zgłoś
psacia do klubofaza-spotkanie 22.10.04, 13:23 czy to nadal aktualne czy tez lista osob cie zrazila? czekamy na info-jesli potrzebujesz dokladnych naszych imion i nazwisk to rowniez-pozdrawiam a tak w ogole to wczoraj myslalam ze umre z powodu bolu glowy, (zatoki i chyba tzw cisnieniowy bol glowy)ale mam na to sposob mianowicie robi sie kompres z ziemniaka (taki zwykly pokrojony w plastry)i soli- no i oczywiscie sie kladzie na czolo i samemu do luzka,super sprawa i jedyne co mi pomaga, zadne prochy tak nie dzialaja do tego jeszcze kapiel w olejku sosnowym, termofor do glowy i odjazd Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: do klubofaza-spotkanie 22.10.04, 18:39 Kochane nie wiem czy to w końcu wypali, bo Klubo się nie odzywa (ale może pojechała na jakieś szalone lansowanie na weekend) W każdym razie NA WSZELKI wypadek wysyłam wam link do strony o klubie i adres Buziak www.fabrykatrzciny.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
morepig związek miedzy pora urodzin a... 23.10.04, 15:20 Związki między porą urodzin a chorobami, które mogą się pojawić * Kiedy się urodzi: styczeń-luty; Ewentualne braki: witaminy E, witamin z grupy B, selenu; Możliwe są: choroby oczu i serca, układu nerwowego; Co powinnaś jeść: jabłka, drób, pełne ziarna, fasolę, szpinak; Zioła i przyprawy: melisa, szczypior, tymianek, waleriana. *Na podstawie książki Ilarii Rattazzi "Bambini sani con cibi sani" tak wiec mamuski jedzcie zdrowo ) i tak jestesmy w najlepszej sytuacji, bo poczatek ciazy przypadl nam na lato i w tym roku bylo duuuuzo roznych owocow ) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: spotkanie we wtorek 25.10.04, 07:56 Ja jeszcze raz w tej sprawie. Jeśli nam ta fabryka nie wypali, to ja na pewno coś zorganizuję. Dziś spróbuję wymyśleć jakąś wygodną knajpkę, ale jeśli będziecie miały jakiś pomysł to piszcię. Ja jestem dziś w szkole, wejdę na chwilę na forum pewnie koło 18. na razie Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: spotkanie we wtorek 25.10.04, 09:37 Cześć Mamusie Co do spotkania we wtorek, to jeżeli Fabryka Trzciny nie wypali to może znowu TamTam. Poprzednio zerezerwowany był genialny stolik- prawie wogóle nie było czuć fajek. Oprócz tego miła atmosfera, nie zagłośno, pyszne jedzonko i neutralny dojazd- bo w centrum. Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
klubofaza Re: spotkanie we wtorek/pisze siostra agi 25.10.04, 09:59 Dziewczyny, Agnieszka jest od czwartku na obserwacji w szpitalu - ma problemy z kolką jelitową / no-spa już jej nie pomaga za bardzo / stara sprawa chorobowa. Nie wiadomo, kiedy ją wypuszczą / nic groźnego ale musi tam leżeć, nie wiem do kiedy ale dziś i jutro jeszcze na pewno zostanie. Bardzo was przeprasza, ale w takim wypadku nie wypali ani fabryka trzciny ani jej obecność na spotkaniu z wami. To na pewno jest od stresu i przez tą cholerną pracę. Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Re: spotkanie we wtorek/pisze siostra agi 25.10.04, 11:25 Marto, przede wszystkim dzieki za sygnał, bośmy się niepokoiły powoli. Pozdrów sedecznie Agę od nas i życz jak najszybszego powrotu do zdrowia. Jakie te ciąże bywają nieprzewidywalne...Wszystkim mamuśkom życzę zdrówka i usmiechu w ten przepiękny jesienny dzień Aneta z Paulinką Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: spotkanie we wtorek/pisze siostra agi 25.10.04, 11:34 Kochane Dziewczynki, juz jestem z Wami! Udało mi sie przezyć wszystkie konferencyjne stresy, nocne "dyskusje naukowe", długie wojaże a nawet bieg z walizą za odjeżdżającym pociągiem. Ale strrrasznie sie stęskniłam przez te kilka dni!!! Jasio był super-grzeczny (może jednak odziedziczy kilka cech po tatusiu ) i reagował żywym aplauzem przy ciekawszych wystapieniach ;D Przy okazji zastanawialam sie, czy jesli nasze maluchy lepiej rozwijają się przy czytaniu bajek "do brzuszka", to jak może wpłynąć na nie wysłuchanie tylu powaznych wystapień i dysput!? Wczoraj i dzis siedze po uszy w pracy i nadrabianiu zaleglości pocztowych, ale jutro juz szykuję sie na nasze spotkanko! Dajcie znać, o której sie umawiamy. Tamtam może być - sałatki mają niezłe, ale jeśli chodzi o zapach papierosków, to ode mnie było podobno czuć juz z daleka - może dlatego, ze nikt u mnie nie pali, mamy wyczulony węch? Czekam na wieści i już sie nie mogę doczekać jutrzejszego wieczoru, ściskam gorąco Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Do Klubofazy! 25.10.04, 11:40 Aga, trzymaj się mocno i nie daj się żadnym stresującym myślom na temat pracy, szefowej-jędzy, nieodbytych delegacji i innych mało ważnych w obecnej sytuacji rzeczy! Wracaj do zdrówka i do nas - przesylamy pozdrowienia i caluski Jo&Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Do Klubofazy! 25.10.04, 12:35 Dołączam do Jo z pozdrowieniami i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Dbaj o siebie! Ty i Maluch jesteście Najważniejsi. Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
psacia Re: Do Klubofazy!-plumcio 25.10.04, 13:58 i ja rowniez sie dolaczam, mam nadzieje ze u zalozycielki rowniez wszystko ok tj u plumcio a klubofazo- nie lam sie i nie daj sie- latwo mowic trudniej zrobic szczegolnie teraz gdy jest coraz ciezej Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: spotkanie we wtorek - MONIA 25.10.04, 20:20 Monia ja niestety nie byłam ostatnio, więc nie umiem wytłumaczyć, ktory to stolik. Czy mogłabyś tam zadzwonić i poprosić o ten sam? tel 828 2622. Tylko nie wiem ile nas dokadnie jest ale na oko, zbierze się z 8-10 chyba, nie? Poponuję 18 lub 19, co sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: spotkanie we wtorek - MONIA 25.10.04, 21:30 Hej Proponuję 19. Zdąrzymy dotrzeć po pracy. Buziaki Kluseczka i Człowieczek Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: spotkanie we wtorek - MONIA 25.10.04, 22:49 OK bede dzwonić rano i zamawiać Jak zamówie to podam na forum hasło do stolika, żebyśmy sie bezsensy tam nie szukały. Ja tez proponuje 19.00 Buziaczki Monia i brykajacy Tymo. Odpowiedz Link Zgłoś
mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 25.10.04, 15:53 Cześć dziewczynki. Z uwagą czytalam o waszych perypetiach drogowych.. Sama też jeżdzę samochodem. Ostatnio stwierdziłam że bardzo pogorszyła mi się koncentracja i zdolność reagowania i dosłowinie jestem mokra z emocji po każdej jeżdzie... Myslałam, że to tylko ja tak mam, ale pociszam się ze jednak nie. Dlatego też z uwagi na zdrwowie swoje, juniora i innych uzytkownikow dróg postanowiłam teraz mniej jeżdzić a dokładnie wtedy kiedy na prawdę nie mam innego wyjścia.. Myslę że nie ma co szarzować, bo można wiele stracić.. Wy dziewuszki też na siebie uważajcie.. Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: LUTY 2005!!! 25.10.04, 19:54 witam poniedzialkowo Klubofaza trzymamy za Ciebie i MAlenstwo kciuki. Nie daj sie! Wszystko bedzie dobrze)) Jo i Consta - przesylka w drodze. Przepraszam, ale poslalam dopiero dzisiaj. Winie za to mojego okropnego lenia, przez ktorego nie moglam sie wybrac w piatek na poczte. Ale mam usprawiedliwienie: pomalowalismy mieszkanie. Zajelo nam to caly weekend, jednak juz mamy to z glowy!!! Dziewczyny, w zwiazku z infekcja moczu postanowilam zakupic bielizne ciazowa. MAjtasy koncza sie pod piersiami a biutonosz na pepku) Wygladam jak na starej fotografi z lat 30-tych, na plazy! Zaznacze, ze jestem z tych co nosza stringi i biustonosze na drucikach)wiec jest to dla mnie okropna zmiana. No nic, belizne "wyjsciowa" pozostawiam na wyjscia. A taka bylam szczesliwa, kiedy tesciowa smiala sie ze mnie, ze bede musiala nosic pancerne majtki, a ja jej odpowiedzialam, ze wlasnie zakupilam stringi ciazowe) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! pancerz 25.10.04, 20:22 Ja już od dawna chodzę w pancerzu, bo mam stanik E od pań z Grochowskiej. Ale juz się przyzwyczaiłam bo faktycznie jest mi wygodnie. Poza tym stwierdzam, że czuję się koszmarnie w spodniach ciążowych, bo albo mi spadają (jak się mają niby trzymać na bawełnianym pasie, albo mam je pod cyckami i spadają trochę mniej. Prawdziwy horror. W domu wskauję w dresy biodrówki sprzed ciąży i jestem przeszczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! re: Olida - anemia 25.10.04, 23:06 Uffff, ale miałam do poczytania.Ostatnimi czasy są w domu wojny o klawaiturę ) Co do anemii,do końca nie wiem jak to zrobiłam - posłuchałam swojej lekarki i dublowałam leki.Czyli Tardyferon + Materna + Wigor + Aspargin + Rutinoscorbine i nieszczęsna nospa,ale ona najmniej przyłożyła się do moich wyników.Lekomanka ze mnie - w zyciu tyle leków nie łykałam. Poza tym bardzo dużo piję - też kazała.Zjadam jakąś niesamowitą ilość buraków we wszelkiej postaci,nie mówiąc o zieleninie. Za winogrona dostałam opierdziel - cukier z nich rewelacyjnie jest przez ogranizm wchłaniany.Za dwa tygodnie czeka mnie glukoza i mam nadzieję że te winogrona czkawką mi nie wyjdą. Ale bez nich się nie da.... Na spotkaniu znowu nie będę ( - o 18.00 mam zebranie u synka w szkole.A ponieważ on jest klasycznym okazem dyslektyka i dysgrafa,a nie wszyscy nauczyciele przyjmują to do wiadomości,moja obecność w szkole jest obowiązkowa. Ech,do następnego razu... Co do odziezy ciążowej,przy zakupie spodni,rozsądna część mojego domu,namówiła mnie na ogrodniczki.Z perpektywy czasu trzeba przyznać że miał rację.Chociaż co mi podogryzał to jego - no bo fakt,jak zobaczyłam siebie w lustrze to stwierdziłam że tylko grabi mi barkuje) Z bielizną nie ma problemu,stringi biodrówki są teraz idealne. Trzymajcie się cieplutko i zdrowo Eury i Wojtuś 25tc Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 08:23 Witam o poranku! Ja o dziwo, spałam dzisiaj do 8. Mąż pojechał na jakieś spotkanie menadżerskie do Łodzi a ja w kimono I co robie od razu jak oczy otwieram??? Lece zobaczyć co na forum Jestem od Was uzależniona! Ciekawa jestem gdzie my się przeniesiemy po porodzie? Zaczęłam sobie wczoraj zdawać sprawę, że takimi dużymi krokami zbliża się nas czas. Wygląda na to, że będę pierwszą lutówką która urodzi. Wczoraj mój lekarz powiedział, że cc zrobią mi na samym początku lutego...żeby mój synuś jakiejś niespodzianki nie zrobił. Eury - Ty to mnie zadziwiasz wciąż i wciąż...Ja sądziłam, że te 6 tabletek na śniadanie, które łykam to jest max ale Tobie lepiej poszło Jak Ty się zmuszasz do dużej ilości płynów, ja powinnam ale nie wychodzi mi to picie... Jeśli chodzi o spotkanie to już doczekać się nie mogę tylko, że ja nigdy sama do TamTama nie jeździłam więc pewnie trochę pobłądzę zanim dojadę Buziaki i głaskanka dla Maluszków Consta Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 SPOTKANIE DZISIAJ TAM TAM 19.00 26.10.04, 10:42 Kochane Mamusie. Stolik zarezerwowany w Tam Tamie ul Foksal na godz. 19.00. Stolik ( na antresoli maniana) zarezerwowany na Monika Dąbrowska pod hasłem- Luty 2005!!!!. Pytać sie barmana przy wejściu. Oczywiście dzisiaj czyli już za pare godzin sie spotkamy i pogadamy- strasznie fajowo. Pozdrawiam Monia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: SPOTKANIE DZISIAJ TAM TAM 19.00 26.10.04, 14:26 A ja już się nie mogę doczekać tego wieczoru Jeszcze muszę tylko trochę popracować i potem już same przyjemności!! Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: SPOTKANIE DZISIAJ TAM TAM 19.00 26.10.04, 17:25 ja zdycham, nie dam rady ;-( boli mnie brzuch i jak mi nie minie do wieczora to chyba sie przejade na izbe przyjec... Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Morepig? 26.10.04, 23:10 Jak tam, w porządku? Odezwij się, że wszystko ok... Odpowiedz Link Zgłoś
morepig Re: Morepig? 29.10.04, 18:37 wszystko ok dzieki ze pytasz bolal mnie brzuch i nic mi sie nie chcialo, potem dopadl mnie bol gardla i jeszcze pogoda sie zepsula. ale juz dzis sie nawte niezle czuje, bylam 2 godz na spacerku i pocieszam sie mysla o dluzszym weekendzie ) Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! re:Consta 26.10.04, 12:22 Consta,ja z tym wmuszaniem picia w siebie mam już wprawę ) W szpitalu,po miesiącu kroplówek,jak mi żyły wysiadły,miałam do wyboru:albo wkłucie centralne i zero ruchu,albo wlewanie w siebie 2,5l WODY!!! i odpiecie od łóżka.Wybrałam wodę.A paskudy,bilans mi robili na bieżąco i nie dało się oszukać. Buuuu,na spotkanie znowu nie dojadę.Nie wyrobię się nawet na 20.00. Mój mąż podśmiewa sie już ze mnie że tak jak dzieci uzależniłam się od netu.Dzieci do szkoły,trochę kimanka potem kawa i klawiaturka. Ech,pocieszam się że u Was podobnie Viola Odpowiedz Link Zgłoś
eury1 Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 12:31 Muszę się jeszcze trochę poużalać.... Wiem że to normalne że w tym okesie pobolewa kość ognowa - ale do licha! ja siedzieć normalnie nie mogę!!! Macie na to jakiś sposób? - z dnia na dzień jest co raz gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
osimek Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 15:27 Hej dziewczyny!!! Musze sie pochwalic wczoraj mielismy USG polowkowe i mamy piekna dlugonoga dziewczynke )) Ma 26 cm dlugości i wazy ok 600 gram. jest cala i zdrowa oraz ma piekna buzike - duzo czasu poswiecilismy na jej ogladanie. Przesunieto mi termin na 15 lutego, pewnie bedzie to cesarka, ale co mi tam Malutka jest zdrowa i sliczna. Milej zabawy na spotkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
nona_n Re: LUTY 2005!!! - do eury1 26.10.04, 16:54 Wiesz, myslałam, że jestem jedyną ciężarówką z takim problemem.. Nie to że ciesze się z problemów innych, ale raźniej jakoś, że mój problem nie jest aż tak wyjątkowy.. Najgorszy koszmar przeżyłam jak wracałam znad morza, pod koniec września. .6 godzin w samochodzie, nie wiedziałam jak siedzieć... Czasem jak niefortunnie usiądę to tak zaboli, że autentycznie łzy w oczach mi się pojawiają. .Sposobu niestety nie znam, nie wiem zresztą czy jest jakiś, bo kość to kość.. Juz myślałam o interwencji chirurga , ale gin mi powiedziała że po ciąży kręgosłup znow się odkształci i będzie jak przed ciazą.. Tylko że przed ciazą ta kość też czasem się "odzywała".. a wszystko dlatego, że jak byłam mała i tłukłam się z siostrą na łóżku to spadłam i kość mi się złamała...I tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! - TamTam 26.10.04, 18:14 Dziewczyny, ja jadę tam na czuja! Sama nigdy do TamTamu nie jeździłam, więc mogę trochę pobłądzić! Buziaki i do zobaczenia... P.S. Biorę apatar co by uwiecznić zlot lutówek Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - TamTam 26.10.04, 23:22 Pierwsza!! Pierwsza staję do raportu ze spotkania. Było super, tylko mam podejrzenia, że okoliczne stoliki dziwnie się na nas patrzyły bo nie byłyśmy zbyt cicho, a tematy miałyśmy trudne: - awantury z mężami i inne histerie - oczywiście waga, jakże by inaczej - na uroczysty wniosek Moni, zarzuciłyśmy temat wagi - co jemy i czego nie jemy - co w końcu z tymi szpitalami, i gdzie chcemy rodzić - FIZJOLOGIA porodu, nie będę wam obrazować szczegółów - nasza wspólna szkoła rodzenia - dlaczego nasze dzidki są takie uparte i nie chcą się ruszać wtedy kiedy my sobie tego życzymy - co nas boli (kręgosłupy, kości, nogi itp) - dramaty pod tytułem niemożność walnięcia konkretnego drinka (plus wspomnienia z czasów kiedy jeszcze można było - okazuje się, że większość z nas jakaś strasznie jest drinkująca) - problemy pod tytułem "zapaliłabym sobie" - koszmar ciuchów ciążowych (narzekałyśmy i narzekałyśmy, ale jakoś dziwnie wszystkie byłyśmy nieźle ubrane i wyglądałyśmy nie jak w workach, ale ponarzekać trzeba - jako, że na koniec spotkania zostałyśmy we trzy mieszkanki prawobrzeżnej Wawy przerzuciłyśmy się na lokalne tematy, głównie Targówka i Białołęki, i generalnie temat działek (bo Białołęka jest najlepsza!!) I już sama nie wiem co. A, Consta zrobiła zdjęcia, pewnie załączy do postu. Grupowe ledwo co wyszło, bo przypadkowy operator był jakiś lichy No i najważniejsze - wszystkie mamy brzuchy i nie da się już tego ukryć, choćby nie wiem co. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 26.10.04, 23:36 nic mi nie zostalo do dodania, poza tym, że już czekam na nastepny raz !!! i na te zdjęcia też oczywiście... słodkich snów joasia Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 01:30 Ja też nic nie dodam Buziaczki Monia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 09:01 Cześć dziewczyneczki Nic nie mogę dodać do raportu Olidy bo wszystko ujęła świetnie Rozumiem, że mam od Was pozwolenie umieszczenia grupowej foty na forum Tak, patrzyłam na nas i wiecie co jesteśmy w ciąży i wyglądamy naprawdę super!!! aha, mam odłożoną butelczynę tego czerwonego na poprawienie morfologii.... do następnego razu! Buziaki, będę foty przegrywać Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 10:01 Jeszcze jedno mi się przypomniało - zaczęłyśmy nieśmiało przemyśliwać, czy aby nie jest fajnym pomysłem, żeby następne spotkanie odbyło się u którejś z nas w domu (ja zresztą od razu złożyłam swoją ofertę), bo przynajmniej napijemy się czerwonych krwinek dobrej jakości a nie takiego koszmarnego sikacza jak wczoraj. Poza tym zrobimy sobie właściwą dietę - czyli mieszankę szpianku, burakaów, cielęciny, fasoli i bóg wie czego jeszcze. Sprawa pozostała otwarta, aczkolwiek większych sprzeciwów wobec takiej małej odmiany nie odnotowałam. No i oczywiście nie dalej jak za trzy tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Re: LUTY 2005!!! - TamTam-nie byłam 27.10.04, 10:22 Cześć mamuśki, Miło czytać, że spotkanko sie udało! Fenomenalne jest to, że niezależnie od różnic charakteru i wychowania w ciąży rozmawia się i mysli o jednym))) czekamy na zdjęcia Pozdrawiam Aneta i ruchliwa Paulinka Czy tylko ja nie oczuwam kopnięć jako rajskie trzepotanie motyla? Przypomina mi to żmudną perystaltyke jelit, ale tłumaczę sobie, że nie jestm przez to gorszą matką))) jestem jednak niewolnicą stereotypów(((( Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! - TamTam-nie byłam 27.10.04, 10:53 Witajcie kochane! próbuję skoncentrowac sie na przygotowaniu do dsiejszych zajęc, ale perspektywa poprawiania morfologii w miłym towarzystwie oraz rozmyślanie o wszystkich wczorajszych wątkach jest całkowicie demobilizujące ;D. A poza tym mój "motylek" na przekór pogodzie za oknem, od rana kręci się jak mały motorek. I jak tu skupic sie na teoriach i lekturach, kiedy w brzuszku grasuje szalona osmiorniczka?! Celjanka, nie ma co przejmowac sie stereotypami - nawet najlepsze mamusie na świecie moga czasem zamarzyc o odrobince spokoju! buziaki- milego dnia! Jo Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! - UFF- KONIEC!!! 27.10.04, 11:11 Witam wzsystkie panie. Tu mocno niewyspana, choć szczęśliwa,że zakończyliśmy całonocne prace o godz 10.30 mamusia. Właśnie ostateczne projekty pojechały do druku i mimo że mój żołądek jest ze stresu związany w kokardke to czuje się świetnie, a właściwie jak bym była po paru drineczkach czyli mam tzw. głupawe po nieprzespanej nocy. Jestem tak naładowana tępem pracy ostatnich godzin, że wogóle nie chce mi sie spać, a spałam tylko 2 godzinki. W nocy coś chciałam popisać na forum, ale jak zobaczyłam wzrok mojego męża pt." ty się bawisz czy pracujesz ?" napisałam krótkie zdanie i ponownie zajełam się dopieszczaniem detali w projekcie Było wczoraj naprawde bardzo sympatycznie, aby tylko tak częściej Buziaki Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
kamolinka2 Re: LUTY 2005!!! - UFF- KONIEC!!! 27.10.04, 12:22 Moje dzidziaczki przeżyły wczoraj bardzo stresujący dzień, bo miałam wczoraj obrone pracy magisterskiej. Ale wszystko poszło dobrze i od dzisiaj postanowiłam że zajmuje się tylko nimi i sobą co znaczy że leniuchuje i dobrze odpoczywam. Miałam dziasiaj test z glukozy, ale obrzydlistwo do tej pory nie czuje się najlepiej i nie wiem czym to sie w końcu skończy(oby nie rozmową z klozetem)A jeszcze sobie przypomniałam że zjadłam trochę winogron, a któraś z was pisała że to sam cukier i się teraz martwię czy nie będe musiała pić tego jeszcze raz jak coś wyjdzie nie tak. Pozdrowienia Kamila & bliźniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - Kamolinka 27.10.04, 12:25 Gratulacje dla ciebie i bliźniaków z okazji obrony! Rozmarzyłam się trochę bo ja już swojej obrony prawie nie pamiętam, to było jakieś 5 lat temu.. Ale jestem stara. Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! - UFF- KONIEC!!! 27.10.04, 15:03 Gratulacje kamolinka2 , stres dla dzidziaczków ,ale ile się nauczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - Fundacja Rodzić ... dziś! 27.10.04, 12:13 Czy wy też trochi zapomniałyście, że dziś jest to całodziennie spotkanie w fundacji... Ja zupełnie. Przypomniałam sobie przed chwilą ale i tak nie pójdę, za dużo mam do nadrobienia w domu, niestety. Mam nadzieję, że oni organizują te spotkania jakoś częściej?? Pa Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 15:12 Kochane mamusie chyba zaczyna mi się problem z zębem. Potwornie boje sie dentysty i nie usiade nawet na fotelu dentystycznym bez wstępnego znieczulenia i nikt nie jest wstanie mnie przekonać m,że można włożyć co buzi kawał wiertła i to nie boli. Ból staje się coraz barsdziej upierdliwy i chyba będe jednak zmuszona wybrać się na wizyte do ...Może któras z was była i brała znieczulenie które nie zaszkodzi maluchowi? Pozdrawiam Monia i Tymo Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 18:44 Hmm..strasznie Ci współczuję, ból zęba to jest tragedia. ja niestety od lat chadzam do dentysty bez znieczulenia - jakoś jestem odporna na ten ból. Ale tak sobie pomyślałam, że może takie psikane, miejscowe znieczulenie jakoś by podziałało i przy okazji nie zaszkodziło maluchowi? Spróbuję się dowiedzieć.Chyba, że już to jakoś załatwiłaś. pozdrawiam Asia i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 18:44 Hej Monia Można brać znieczulenie zwałaszcza w II trymestrze. Mówisz dentyście ( hihihi my już nie musimy mówić bo widać ) że jesteś w ciąży i podaje Ci znieczulenie bez ,,obkórczania'. Nic nie czujesz a dzidzia nawet nie wie, że coś Ci robią. Ja brałam nawet w pierwszym trymestrze po konsultacji z moją cudowną panią dr dentystką. Sama jest mamą więc wie co w trwie piszczy. Nie zwlekaj bo potem będzie jeszcze gorzej - wiesz jakieś RTG, antybityki itd. Wiadomo, że chory ząb może zrobic więcej szkody niż znieczulenie miejscowe. Jak chcesz namiary na moją dentystke to nie ma sprawy dr. Joanna Gajek w Austriadent na Żelaznej.Tel na życzenie :} Buziaki Kluseczka i Człowieczek Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 21:09 Dzieki dziewczyny.175/ No niestety z moim zębem nie jest lepiej( nie jest też fatalnie- nie umieram, ale gdybym mogła kluseczko prosić o numer telefonu twojej pani dentystki to byłabym wdzięczna bardzo. Pozdrawiam Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 28.10.04, 09:54 Hej Monia już podaje wszystki namiary: Austia -Dent- Center ul. Żelazna 54 tel. 654 - 54-84, 654-21-16. Czynne pon - pt: 09,00 -21,00 Sobota 09,00 - 15,00. Powołaj się koniecznie na dr. Gajek na nikogo innego. Jest świetna ( nawet mojego chłopa wyprowadziła z histerii dentystycznej - nie odrazu oczywiście ale..!!!!!!!!!!!!!!!) Pozdrawiam Kluseczka Odpowiedz Link Zgłoś
celjanka Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 28.10.04, 12:02 Monia, ja byłam, leczyłam żębole. Dostajesz takie samo znieczulenie, tylko w czystej formie, bez dodatków obkurczających, dziąsła są troszkę wrażliwsze, więc zastrzyk nie jest mega przyjemny, ale da się przeżyć. No i dziędki temu będziesz miała zdrowe ząbki. Pozdrawiam Aneta z paulinką Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 18:33 Ha, zapomniałaś jeszcze dodać, że obowiązkowo strzeliłyśmy po kielichu wstrętnego czerwonego winka na krwinki - bo wszystkie jakieś takie "anemiczne". W związku z czym Majka całą noc buszowała po brzuchu i pierwszy raz nie dała mi spać w nocy. A wczoraj się chwaliłam, że jej nocne kopniaczki mnie nie budzą...no to mam za swoje. pozdrawiam Asia i 26 tyg.Majka Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! - TamTam-Foty 27.10.04, 19:37 Kochane Rozesłałam do zainteresowanych fotki z wczoraj Dużo to nie robiłyśmy ale było tyle tamatów do omówienia Nie wiem jak je tu wrzucić na Forum, dlatego posłałam na adres każdej z Was. Jedynie nie mam maila do Asika Widzę, że mam niezłe lagi jeśli chodzi o treść dzisiejszego Forum... Moniczko mam nadzieję, że już coś lepiej z Twoim zębem, bardzo Ci współczuję tego bólu.. JA mam do stomatologa identyczne nastawienie! Bez znieczulenia nawet nie dam się na fotel zagonić... Buziaki i dobrej nocy Consta Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: - TamTam-Foty- mój adres 27.10.04, 19:42 Hej, adresik na gazecie czyli: asik76@gazeta.pl. Z góry dziękuję za fotki i pozdrawiam ciepło Asia i Majka Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: - TamTam-Foty- zdjęcia - Consta 27.10.04, 20:04 Już chyba wiem w czym problem - zdaje się, ze zdjęcia można wsadzać tylko na forum "Zobaczcie" (tam jest o dzieciaczkach). Wlazłam tam i jest tam opcja Browse, której u nas nie ma. I tyle, niestety. Jednyne co możemy zrobić, to mieć swoją stronę internetową i tam wsadzać zdjęcia. Ja nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: - TamTam-Foty- zdjęcia - Consta 27.10.04, 23:51 Zdjecia wlasnie mozna zamiescic na Zobaczcie,jako nowy watek,jest tam tez taki fajny watek ciezarowek,jak macie czas obejrzyjcie sobie. Jak juz urodzimy to trzeba sie bedzie przeniesc na forum Z zycia rowniesnikow. Zazdroszcze Wam spotkania,dziewczyny z Wawy maja najlepiej,bo ich najwiecej,a moze my jakies Trojmiejskie spotkanko zotganizujemy? Sandraw jest z Gdanska,Asia i ja z Gdyni,ktos jeszcze? Moje malenstwo szaleje,nie sa to zadne motylki tylko kopniaki. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw spotkanie w trójmieście? 28.10.04, 06:49 hmmm ja uwielbiam takie spotkanka, ale niestety rtehabilitacja małej zajmuje mi CAŁY czas po proacy, i nawet trudno jest mi spotkać się z przyjaciółką z którą nie widziałam się już prawie rok....... dlatego ja nie mogę obiecać takiego spotkania, niestety..... aaa i uprzejmie donosze że mam CHŁOPCA!!! wielkiego chłopa ma 740 g i nadrobił 2 tygodnie o które był mniejszy na ostatnim USG, pan dr stwierdził że szykuje się duży maluch, mówił coś że jak donoszę do samego końca to ok 5 kg.... jessssu jak ja go urodzę??????????????????????????????????? no i niestety mam po obciążeniu glukozą (z cytrynką nie było tak źle) 143 mg/dl po godzinie a to trochę za dużo, pewnie będę musiała powtórzyć z 75 g.... a dietę i tak trzymam , i bez tych wiadomości (tzn bezcukrową, teraz wprowadzę jeszcze zakaz pieczywka) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Czy ze mną wszystko ok??? 28.10.04, 10:41 Kochane! Ja wiem, że uroczyście zakończyłyśmy temat wagi ale ja utyłam w 3 dni 3 kg!!!! Czy ze mną wszystko ok? Sandraw gratulacja chłopaka, na tym forum zresztą jest silniesza część męskich potomków A co do glukozy to normy są od 65 do 140 więc wynik nie jest taki okropny! Głowa do góry... Miałam dziś zrobić sernik...ale teraz to już nie wiem Jestem ciekawa jak Monia i jej zęby ale siedzi cicho. Idę strzelę sobie pół litra mineralnej co by lepsza filtracja nerek była Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Czy ze mną wszystko ok??? 28.10.04, 11:22 Fakt, przyrost wagi imponujący. A może jednak jakoś źle spojrzałaś na wagę, co?? A może zważyłaś się jakoś po obiedzie albo kolacji? Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka1 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 28.10.04, 10:47 Niestety znowu nie udało mi się być na spotkaniu - czego ogromnie żałuję. Może następnym razem... bardzo chciałabym Was poznać. Musze się z Wami podzielić ogromną radością. Byliśmy wczoaj na USG połówkowym u dr Zwolińskiego. Stres niesamowity, szczególnie po tym, jak pani z recepcji opowiedziała nam o przypadku pewnej pani (która była tuż przed nami), że z jej dzieckiem nie wszystko było w porządku. Serce miało nie wykształcone, jak trzeba, żołądek w miejcu płuc... słuchajcie - myślałam, że zejdę! Wyobrażałam sobie, co ta dziewczyna musi przeżywać! Chciałam uciekać. Dr Zwoliński jest przemiłą osobą, starał się mnie jakoś uspokoić... Na szczęście okazało się, że z naszym synkiem wszystko w porządku, jest zdrowy, waży 650g! Jak tak dalej będze rósł, to jego waga osiągnie ok. 4kg! Ściskam Was, jestem naprawdę szczęścliwa - czego i Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 28.10.04, 11:24 Drogie Dziewczynki, wczoraj po moich zajeciach pojechalismy na zakupydo WolaParku: w H&M lipa, ale za to kupiłam dwie butelki byczej krwi. Mój mąż nie pije, więc bedę musiala chyba do lustra ;D - a zapomniałam! przecież mam juz drugiego mężczyzne do towarzystwa, ktory NA PEWNo nie odmówi ! (mam nadzieję, że za duzo osób postronnych nie czyta naszych postów, bo dopiero sobie pomyslą )) Kochane Mamusie - gratuluję wszystkich ślicznych fotek z usg - oby nam tak dobrze szlo przez następne 3 miesiące! Monia, mam nadzieję, że z zębem już ok, jakby nie wyszło z tą super-dentystką Kluseczki, tez mogę polecić dobrą na Żoliborzu. Poszlam w 4 miesiacu z duszą na ramieniu, ale chyba pierwszy raz w życiu nic nie czulam i jeszcze miałam w promocji usuwanie kamienia! I znieczulenie było specjalne dla przyszłych mam. Consta, dzięki z fotki!!! a na koniec - kupilam sobie wczoraj śliczną piżamkę i szlafrok z błękitnego polarku w uśmiechniete chmurki. Calość wygląda ślicznie - mój mężus obfotografowal mnie ze wszystkich stron. Sklepik niewielki, ale wybór bardzo duzy, a ceny malutkie.Są też koszulki nocne z otworkami do karmienia b. ladne za 30 zl. Sklepik jest w pobliżu Hali Marymonckiej, jeżeli będziecie chciały, napisze szczegółowo gdzie a na razie ściskam Was mocno Jo Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! - TamTam Jo 28.10.04, 11:25 Toć jasne, że pisz o tym sklepiku pod halą!! Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! - Jo 28.10.04, 11:54 Jo no jasne, że napisz coś o tym sklepiku. Sądziłam, że uniknę szlafroka i koszuli Ale chyba się nie zapowiadaJeśli już musze wkładam piżamę ze spodniami ale po porodzie to chyba nie specjalnie będzie zdawało egzamin??? Jak myślicie? Zrobię jednak ten sernik A co! Buziaki Consta Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: Szpital!!! 28.10.04, 15:10 Dziewczyny chyba właśnie odszedł mi śluz z krwią i tzw słynny czop Jade do szpitala, coś się ze mną dzieje niedobrego! Siedze i ryczę... Jestem przerażona, idę się pakować Boże żebym tylko nie urodziła!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolkamaja Re: Szpital!!! 28.10.04, 16:11 Constancja 3-maj się dzielnie!!! Wierzę, że to tylko fłszywy alrm i wszystko będzie OK. Bądź dzielna!!! Pozdroawiam MAJA Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: Szpital!!! 28.10.04, 18:26 Constancjo mam nadzieje że bedzie wszystko OK. Trzymaj sie dzielnie!!!!! Pozdrowienia Ana Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY 28.10.04, 16:39 Dziewczyny, czy ktoś ma może tel do Consty... Myślę, że trzeba by się do niej odezwać, to wyglądam poważnie.. Ja na ostatnim spotkaniu niestety nie wzięłam do niej numeru telefonu, może ktoś?? Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY 28.10.04, 16:44 ja mam, wysłałam już sms-a, ale myślę, że z dzwonieniem lepiej trochę poczekać. Jak Consta już dojechała do szpitala, to pewnie teraz i tak nie może rozmawiać. Olida, jeśli chcesz zdzwonimy sie po 19 i cos wymyślimy. Bardzo sie martwię... Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY jo 28.10.04, 16:47 z nerwów nie wiem gdzie mam twój tel, podasz mi jeszcze raz? Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY jo 28.10.04, 17:17 wysyłam Ci mailem na adres gazetowy od 17.30 do 19 mam lekcje do usłyszenia! jo Odpowiedz Link Zgłoś
blige Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY jo 28.10.04, 19:45 dziewczyny, jak bedziecie cos wiedzialy o Constancji dajcie jak najszybciej znac. CZekam!!! Consta, trzymaj sie, wszystko jest dobrze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: LUTY 2005!!! Kochane mamuśki 28.10.04, 21:13 Jesteście przekochane, że tak mnie wspieracie! Właśnie wróciłam od lekarza, byłam u mojego prowadzącego, który pracuje w IMiD, zbadał mnie bardzo dokładnie i stwierdził, że wszystko jest ok, szyjka nie obniżona, zamknięta, zero krwi...MAluch się rusza, tętno w normie. Opis tego śluzu był dla mnie i dla niego jednoznaczny, ja już spakowana, z torbą, zaryczana. To jakiś cud!!! Chociaż raz mój kochany synek posłuchał mamusi i nie zafundował mi długiego weekendu w szpitalu. Bardzo mi ulżyło i strasznie się bałam, wizja utraty dziecka jest wstrząsająca. Nie ruszam się nigdzie z Wawy aż do porodu. Bardzo się boję. Ola, Kasia, Joasia, Blige... Sedreczne dzięki Buziaki i ściskam Was mocno Consta Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: LUTY 2005!!! Kochane mamuśki 28.10.04, 21:25 Witaj ponownie, bardzo się cieszę, że wszystko już w porządku. Wszystkie siedziałyśmy i obgryzałyśmy pazurki czekając na wieści. Trzymajcie się cieplutko. ps.dziękujemy za fotki Asia i Maja Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: constancja:-) UFF!!! 28.10.04, 22:29 Rany Consta przed chwilą weszłam pierwszy raz w tym dniu na forum i przeżyłam parominutowy horror zanim nie dotarłam do twojej wiadomości ,że jest OK Dzięki Bogu,że tak się skończyło Buziaczki i trzymaj się dzielnie Monia Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Dzięki- dentysta !!!! 28.10.04, 22:40 Kochane Mamusie to naprawde jest bardzo wzruszajace jak się o siebie martwimy. Strasznie to fajne JEST !!!. Po całodniowym dole( praca, zmęczenie, nerwy,ząb) wchodze na forum i czytam,że kogoś obchodzi mój bolący ząb no i isę rozbeczałam ze wzruszenia. Mój mąż pyta czemu znowu płacze, a ja mu na to: " ...żebyś ty tak myslał o mnie jak dziewczyny ...." i znowu w płacz. Chyba już kompletnie go skołowałam. Dzięki za listy, teraz napewno polece do dentysty( jeżeli mówicie,że mozma brać znieczulenie)mimo iż troche przestał boleć. Jeszce raz dzięki dziewczyny i Consta trzymaj się. Buziaki Monia i Tymon Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia7611 Mamy luty 2005 29.10.04, 17:35 Ale Nas tutaj jest Przyrost w kraju sie powiekszy!!!! Ja mam termin na 14 lutego (walentynki) juz nie moge się doczekać Może we wtorek bedę wiedzieć co utulę po porodzie czy chłopczyka czy dziewczynkę O ile będzie widać Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i ich dzidziusie Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Do Blige:-) 29.10.04, 00:25 Kochana Blige, teraz, kiedy odetchnęłyśmy po przygodzie Consty, mogę przeslać Ci ogromny DDD, pisząc: nasza pachnąca paczuszka przyleciała dziś rano!!! Gołąbek, który ją przyniósł, musial byc naprawdę ekspresowy - aż sie wierzyc nie chce, że taki dystans pokonał w dwa dni!!! Jaś juz poczul czekoladowy zapach i kręci się z radości, a ja przesylam w naszym imieniu gorące podziękowania i dobra-nocne całuski Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re:Bardzo Wam dziękuję 29.10.04, 08:20 Jeszcze raz chciałam Wam powiedzieć, że jesteście nieocenione i bardzo ciepłe! Monia ujeła to doskonale... Wasza troska bardzo mnie rozczuliła i dodała sił! BArdzo Wam dziekuję, że jesteście!!! Blige już słyszałam o słodkiej wiadomości... i w naszym imieniu również wielkie słodkie dzięki. Buziaki i głaskanka Consta Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 POMOCNA STRONA 29.10.04, 10:01 hej dziewczyny, w chwili wolnej polecam stronę www.luxmed.pl. Znajdziecie tam kalkulator medyczny gdzie możecie sobie sprawdzić czy Wasze wyniki badań mieszczą się w normach. Czasami skróty i liczby podane na wynikach niewiele nam mówią. Tam możecie dowiedzieć się czegoś więcej.Ja się właśnie dowiedziałam, ze moja środowa glukoza wypadła całkiem nieźle. Także tony słodyczy, które pochłaniamy razem z Majką nie doprowadziły nas do cukrzycy. No i poprawiła nam sie morfologia. To na pewno po tym czerwonym winku Dzisiaj idziemy do pani gin.Zobaczymy co ona na to. pozdrawiam Asia i Majka (26 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
agg72 Re: do hanpoz 29.10.04, 10:25 Witaj! Czy byłaś w poniedziałek w szkole rodzenia. Ja byłam. Rozglądałam sie mając nadzieje że sie jakoś odnajdziemy ale było nas tyle że nie bardzo mi to wyszło. Kiedy chodzisz na gimnastykę? Ja w poniedziałki by szkołę mieć raz w tygodniu dla mnie to wygoniejsze. Jak tam mała Ania? Pozdrawiam Ana Odpowiedz Link Zgłoś
pijawka24 Re:pierwszy raz! 29.10.04, 13:20 witam wszystkie szczęśliwe posiadaczki dużych brzusiów!!!! Jestem na Waszym forum pierwszy raz, bo dopiero od niedawna mam internet, ale jestem przekonana, że od dziś będę tu częstym gościem.Mam termin na 16 lutego, siedzę na zwolnieniu, mąż ciągle w pracy, nie mogę sie już doczekać dzidzi, tym bardziej, że na ostatnim usg(w 23 tyg.)odwróciła sie do nas pleckami i guzik udało sie zobaczyc, a ja jestem taka strasznie ciekawa. Dopiero koniec 25 tygodnia.JAK TEN CZAS POWOLI PŁYNIE!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam!!!!!! Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
katkapiec Re:pierwszy raz! 29.10.04, 17:45 Witaj wśród lutowych mam...Ja też mam termin na 16 lutego ale narazie jeszcze chodzę do pracy, dzięki czemu czas płynie mi szybciej. Też czekam już z utęsknieniem Maleństwa, nawet zaczęłam zakupy. Każdy maleńki ciuszek oglądam po kilkadziesiąt razy i cieszę się już na chwile, kiedy będę widziała w tych ubrankach swoje Dziecko, które też odwróciło sie na ostatnim USG pleckami i nie pokazało tego, co tak bardzo chcieliśmy zobaczyć...Pozdrawiam Mamusię i Maluszka...Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re:pierwszy raz! 30.10.04, 16:17 witaj Ewo bardzo fajnie ze do nas dolaczylas.Ja mam termin na 1-5 luty i wlasnie zakonczylo mi sie zwolnienie. Wole jednak isc do pracy i chociaz cos sie dzieje.Wczoraj kupilam sobie ciazowe spodnie w normalnym sklepie bo wszystkie tradycyjne ciazowe sa dla mnie za duze a raczej za dlugie od kroku do gory.wiec kupilam se spodnie roz.42 i spokojnie je ponosze. pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: LUTY 2005!!! buuu ..... 29.10.04, 14:25 No wiecie co, to już jest skandal. Dostałam wezwanie ze straży miejskiej "do stawienia się w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia w sprawie przekroczenia prędkości w dniu 25.08.04"... I wiecie co, najgorsze jest, że ja to pamiętam, to znaczy pamiętam, że tego dnia grzałam jak opętana trasą toruńską, potem Puławską, potem po Białołęce.. No i oczywiście dorwał mnie fotoradar na Płochocińskiej na Białołęce.. Nawet nie mam zamiaru się kłócić, jak brzuch mnie nie uratuje, to trudno zapłacę. Nie mam niestety zwyczaju wykłócać się o swoje w przypadkach gdy eweidentnie jestem winna.. Najgorsze, że przekroczyłam prędkość o "jedyne" 100%, to będzie faken ze 400zł. Moze jednak ten brzuch wywalę... Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Re: LUTY 2005!!! buuu ..... 29.10.04, 17:28 Olida walcz chociac o punkty, albo powiedz,ze cię cos bolało i chciałaś sie położyc, no to grzałaś. Masz prawo Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Tymon, nie Tymon 29.10.04, 17:36 Byłam dzisiaj ranu na USG u Roszkowskiego w szpitalu. Chciał mnie jeszce raz obejrzeć, bo miesiąc temu nie widział żoładka Tymona. No i żołądek jest nawet bardzo duzy, tylko,że ma go dziewdzynka. Powiedział ,że to dziewczynka, choc miesiąc temy napisał mi ,że mam chłopaka. Mysle jednak ,że sobie robił jaja ze mnie. w sumie to już nie wiem, bo powtórzył to pare razy: .."to dziewczynka.." Nie no ,ale ja czuje ,ze to chłopak,nie robił sobie jaja, przecież Rożek nie mógł się pomylic za pierwszym razem Pozdrawiam Monia i Tymon(ka) Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Tymon, nie Tymon 29.10.04, 17:49 często własnie o tym mysle - co, jak po porodzie zobaczę zamiast mojego Iwo, moją Gaję. bedę w szoku! Czyli co, może ci się wyjaśni na ostatnim USG, a może dopiero po porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
asik76 Re: Tymon, nie Tymon 29.10.04, 19:59 hmm...no to niezle jajko. U mnie Rożek też był pewien na 100%, że to Maja. A jak będzie Kacper? Ciekawam czy spodoba mu się żółta szafa w jego pokoju??? Asia i chyba Maja Odpowiedz Link Zgłoś
psacia LUTY 2005!!!-spotkania zdrowie,itp 29.10.04, 19:18 nie stety i ja rowniez nie moglam byc na spotkanku, ale wszystko ok. mialam pozegnanie kolezanki wiec nie dalo rady ale mam nadzieje ze juz nastepnym razem sie uda, jesli chodzi o mnie to brzuch przy chodzeniu boli coraz bardziej wiec mam no- spe jak i duza pozostala czesc ale na razie sie boje brac, co do pokazywania brzucha i naciagania to my nie mamy innego wyjscia-ta znieczulica a 400stowki na wozek lepiej niz za kare, dbajmy o siebie dziewczynki,mnie chyba zwolnienie nie ominie ale dopiero po 15 listopada wiec na razie ciezko pracuje choc juz jutro sobota, a no i przypominam jak zwykle a zaklinaczce dzieci bo jutro jest cos o karmieniu wiec szybko-che che sie przyda- choc tak daleko to nam zleci pozdrawiam serdecznie i trzymam za nas kciuki by nam nic nie dolegalo zadne zeby ,mandaty,uplawy, torebki i inne a tak wogole to z moja glowa coraz gorzej coraz mniej pamietam ale moze to lepiej tylko ile potem stresu Odpowiedz Link Zgłoś
maybelline Re: LUTY 2005!!! 29.10.04, 20:32 Dziś kupiłam pierwszą ciążową odzież dla siebie. Mam termin na 20 lutego.Czy któraś z Was ma przybliżoną datę i poród planuje w Madurowiczu w Łodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
blige do Jo i Consty 30.10.04, 02:12 Ciesze sie, ze przesylka dotarla bezpiecznie) Przyznajcie, pachnie cudnie, prawda? Takie opakowanie wystarczylo mi na dosc dlugo, a smaruje sie codziennie (brzuch, posladki i biodra). Dopiero teraz zaczelam nastepne. JEsli skonczy sie Wam przed lutym dajcie znac, puszcze jeszcze jedna paczuszke. MAm nadzieje, ze Wam bedzie sluzylo. Super, ze macie mosliwosc spotykania sie. Ktos proponowal spotkanie w domu. Jesli do tego dojdzie musimy zrobic internetowa konferencje na gadu-gadu! Wy na zywo, a reszta z daleka - na ekranie))) To by dopiero bylo! A teraz zmykam do lozka) Odpowiedz Link Zgłoś
constancja Re: weekendowo 30.10.04, 10:25 Cześć Mamunie Biorąc pod uwagę, że zbliża się weekend to skrobne coś bo potem znowu czau nie będzie Olu no ja mysle, że nie z tym wystawieniem brzucha to tak jak z wit C nie zaszkodzi a może pomoże! Póki możemy wykorzystujmy to Monia no ja to jestem w szoku z powodu Twojej dziewczynki Mnie też Rożek robił usg ale stanowczo stwierdził, że chłopak... byłabym nieźle zaskoczona, gdybym urodziła dziewczynkę, bo przecież mały pokazał penisa Strasznie jestem ciekawa, jaki będzie werdykt u Ciebie Blige słoneczko jeszcze raz wielkie dzięki Co do spotkania to jest kilka domowych propozycji, sądzę, że wszystkie wykorzystamy a telekonferencja jak najbardziej będzie możliwa Sciskam Was Kochaniutkie, odpoczywajcie sobie. Pogoda wprawdzie zgniła ale przy lampce czerwonego na poprawe morfologii będzie miło Buziaki i głaskanka dla brzusiów Consta Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Rożek-i jego poczucie humoru 30.10.04, 12:13 Consta mi Rożek dał na piśmie jak byliśmy poprzednim razem, że to jest chłopakk i powiedział że na 100% widzi faceta. Zresztą ptaszka widziałam, takze ja i mój mąż. Mamy nawet zrobiona stopklatke na filmie ze strzałka wskazująca naatrybut mojego synka. A wczoraj powtórzyłmi 5 razy ,że to dziewczynka, Jednakże ja mysle ,że to jego specyficzne poczucie humoru, bo chyba nie podpisywałby się podczymś czego nie jest pewien. Pozdrawiam Monia i TYMON!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monia49 Rożek-i jego poczucie humoru 30.10.04, 12:16 Consta mi Rożek dał na piśmie jak byliśmy poprzednim razem, że to jest chłopakk i powiedział że na 100% widzi faceta. Zresztą ptaszka widziałam, takze ja i mój mąż. Mamy nawet zrobiona stopklatke na filmie ze strzałka wskazująca naatrybut mojego synka. A wczoraj powtórzyłmi 5 razy ,że to dziewczynka, Jednakże ja mysle ,że to jego specyficzne poczucie humoru, bo chyba nie podpisywałby się podczymś czego nie jest pewien. Pozdrawiam Monia i TYMO !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: strachy 30.10.04, 13:56 Ja oczywiście od wczoraj panikuję, bo gó..aż nie ruszał się od 17 do dziś do 13, i co wy na to? Byłam już tak spanikowana, że nie mogłam się na niczym skupić ani nic robić. Koszmar. W końcu leniwie się poruszył koło 13, a potem zapodał niezłą seryjkę. On mnie wykończy jeszcze przed lutym. Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: strachy 30.10.04, 13:59 Boże jakie koszmarne błędy robię czasem, toć gó..arz pisze się przez rz a nie ż... Wybaczcie. W dodatku zjadło mi się "wni" Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: strachy 30.10.04, 14:00 to wni chyba się samo nie zjadło tylko pewnie na forum jest coś ustawione, żeby nie pokazywały się całe "brzydkie" wyrazy. ALe jazda. Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: strachy 30.10.04, 14:51 jakoś od razu wiedziałam o co chodzi z tym gó... jak widać w sytuacjach stresowych ortografia nie ma wiekszego znaczenia! A co do ruchów - popatrz za okno, komu by sie chciało wstawać przed 13 w taką pogodę ?! ;-D (- prawdę mowiąc Jasiowi się chcialo - obudził mnie lewym sierpowym o 6.30!!!) Ściskam i cieszę sie, że juz wszystko dobrze, Jo Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re: Łóżeczko 30.10.04, 16:22 Witajcie lutówki lutóweczki. Mam do was pytanie.Rozgladam sie za łóżeczkim dla mej córuni i prosze o porade co sadzicie o wymiarach: czy lepiej kupic lozeczko 120 na 60 czy 140 na 80?? CZy jest sens kupowac mniejsze czy lepiej wieksze? jakie wy macie zdania? pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Łóżeczko 31.10.04, 19:07 mi doświadczona koleżanka mówiła, że 120/60 jest wystarczające. Potem i tak chcesz malucha wsadzić do normalnego łóżeczka. A jak kupisz większe łóżeczko, to i materac większy-droższy, to samo z pościelą. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
jadranka123 Re: Łóżeczko 31.10.04, 23:26 dzieki Olidio za odpowiedz. Ostatnio moja kolezanka ktora ma 2 letnie dziecko mowila ze wlasnie wieksze lozeczko zalatwia sprawe na te 2 lata i nie ma zbednych wydatkow (normalne lozko ). Wiec jak widac zdania sa rozne.Ale dziekuje za wskazowke. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jo27 Re: Łóżeczko i IMID (do Olidy) 01.11.04, 14:12 ...a u nas na strychu juz czeka na Jasia łożeczko, w którym ja i moja siostra spałysmy do 4 roku życia. Więc na pewno jest z tych większych! Bylo bardzo praktyczne, regulowane na 3 poziomach i wcale nie zajmowało za dużo miejsca. Ale i tak zawsze marzyłam o małej kołysce na początek, ktora będzie potem przechodzic z pokolenia na pokolenie. Więc Olu, jak Wasza bedzie juz gotowa, przyślij jakąś fotkę! Wczoraj dojechaliśmy na Kasprzaka dopiero o 22, wcześniej był tam za duży ruch. Jestem juz calkiem skołowana, bo wrażenia, które mamy są inne - no może nie w 100%, ale w duzym stopniu na pewno. O 22 cały oddzial wypelniony był sprzątającymi paniami, ktore pucowaly, zamiatały, i czyściły każdy kawałek sal i korytarza. Pani Sylwia zrobiła na nas miłe wrażenie i naszym zdaniem dość kompetentnie odpowiedziala na wszystkie pytania. Co do ilości porodów - jednocześnie zwykle są nie więcej niż 2 i to zazwyczaj w roznych fazach, więc połozne moga dzielić swoją uwagę dość sprawiedliwie. Jeśli chodzi o Twoją druga wątpliwość, jeśli nie ma wskazań do cc (ktorymi może być ulożenie, waga dziecka oraz inne typowe względy), ktg daje dobry zapis,żadna z faz porodu nie przedłuża sie poza przewidziany czas, nie skraca sie naturalnego porodu przedwczesnym cięciem. Wszystkie decyzje uzgadniane są z rodzącą. Poza tym dowiedzieliśmy się, że do ostatniej fazy porodu, można sobie siedziec na pilce, sako, albo w dowolnej pozycji, a dopiero na kilka ostatnich parć zajmuje sie pozycje siedzącą, ale TEŻ po wyrażeniu na to zgody i chęci. Jeśli wszystko idzie dobrze, ktg podlączane jest tylko co jakis czas, ale nawet pas nie przeszkadza w siedzeniu na pilce i w innych pozycjach. ZZo nawet, jeśli anestezjolog "nie schodzi", co zdarza sie podobno rzadko, podawane w innych wariantach, jeśli oczywiście jest jeszcze czas. Jeśli poród jest bardzo zaawansowany, rzeczywiście roznie z tym bywa, ale ja to akurat rozumiem. Dziwne - zupelnie inne informacje?! Może to była nie ta sama pani Sylwia !!! Nie bylismy niestety w salach poporodowych, bo wszystkie byly zajęte, a nie chcielismy budzić maluszków. Na koniec zrobilo mi się slabo (klimat był prawdziwie tropikalny) i nie dało sie już przedłużać zwiedzania... Na pewno zniecheca mnie brak lazienek w salach - choćby nawet i 1 na cztery leżące tam osoby, a nie jedyna na całym korytarzu. Nie wiem też, co sądzić o możliwości trafienia na tą czteroosobową salę - tam chyba nie ma już żadnej prywatności! Teraz chcemy jak najszybciej wybrać sie na Czerniakowska, żeby mieć dobre pole do porównań. Potem chyba podejmiemy wstępną decyzję, żeby już przestać wreszcie o tym mysleć i (od samego myslenia i czytania relacji na forum) całkiem nie zwariować. A Jasiek sam nam pokaże we wlaściwym czasie jaką drogą i w jakim tempie postanowi przyjść na swiat! A na koniec: w piątek moja gin., ktora kazala zapomniec nam o Karowej, chociaż sama tam pracuje, powiedziala o planowanych na koniec roku konkursach na ordynatorów, po ktorych jeszcze wiele może sie zmienić... ! Straszliwie sie rozpisałam, ale musialam wyrazić wszystkie wątpliwości. Myslę, że jednak bardzo duzo zależy od nastawienia przyszłych rodziców i ich dobrego przygotowania do nadchodzących wydarzeń... życzę Wam bardzo milego popołudnia! Joasia Odpowiedz Link Zgłoś
olida Re: Łóżeczko i IMID (do Olidy) 01.11.04, 19:59 Wiecie co, zaczynam mieć wrażenie, że cała afera z porodem zakończy się w sposób bliżej nieprzewidywalny, co kolwiek by się nie robiło i próbowało sobie "zaklepać". Po relacji Jo z wizyty na Kasprzaka oraz porównaniu tylko FAKTÓW, które TA sama położna nam przekazywała, zaczynam mieć wrażenie, że jestem na karuzeli, która zatrzyma się gdzie chce i kiedy chce. Ja rozumiem różnice subiektywne pt ładne/brzydkie, miła/niemiła, ale ja usłyszałam o zupełnie innych zwyczajach, które panują w tym szpitalu (nacinanie krocza, ostatnia faza porodu, porody na salach ogólnych etc). I w co ja mam wierzyć i na co liczyć? Chyba na siebie głównie. Jak sobie sama nie pomogę i nie będę wiedziała czego chcę w czasie porodu to chyba nikt mi nie pomoże. Idę się chyba napić winka, czyli zadbać o morfologię, bo inaczej zły humor murowany. Odpowiedz Link Zgłoś