Dodaj do ulubionych

LUTY 2005!!!

    • jo27 nasza szkółka 15.10.04, 18:36

      Drogie dziewczynki,

      odebrałam Wasze listy z propozycjami,zadzwoniłam do położnej, ktora prowadzi
      szkołę chicco* i odpisuję na forum, żebyście wszystkie przeczytały jak najszybciej:

      1. Indywidualny tok naszej nauki wchodzi w grę, ale poza szkołą chicco,
      czyli możemy sie juz umawiac na karmi u Consty i u mnie wink. Oczywiście zmniejsza
      to koszty całego przedsięwziecia, bo nie placimy za salę i pośrednictwo szkoły

      2. Optymalna liczba spotkań to 4 po ok 1,5 - 2 godziny - to caly cykl.Na
      pierwszym ustaliłybyśmy wszystkie daty, nasza "nauczycielka" jest raczej
      dyspozycyjna. Mogłybyśmy zacząć już w listopadzie, żeby zdążyć przed naszymi
      pierwszymi urodzinami wink, spotykając sie np.raz w tygodniu.

      3. Agnieszka w ciągu 2 dni wyśle mi propozycje tematów, ktore dotyczyłyby
      najważniejszych spraw związanych z przygotowaniem do porodu i jego przebiegiem,
      a także pielegnacja maluszka. Jedno spotkanie to jeden temat - każda mama
      moglaby podjąć decyzje, czy chce uczestniczyć w konkretnych zajęciach. W
      zależności od liczby osób na zajęciach cala opłata dzieliłaby sie pomiędzy
      uczestników (Koszt też zostanie podany za dwa dni, ale na pewno ma być niższy
      niż za zajęcia w szkole)

      4. W programie zajęć znalazlyby się np. ćwiczenia oddechowe, a ćwiczenia
      gimnastyczne zostalyby nam przedstawione, tak, żeby mozna było ćwiczyć
      samodzielnie. Niezbędny sprzęt Agnieszka może przywieźć ze sobą (np. wanienke,
      żeby zademonstrować technike kąpania wink Oczywiście we wszystkich zajęciach moga
      uczestniczyć też tatusiowie (mam nadzieję, że sie pomieścimy wink

      5. Filmu z porodu nie jest raczej polecany - przynajmniej ten, który pokazuje
      calą akcję od strony lekarza i podobno nie służy najlepiej przyszlym mamom. Za
      to wszystko będzie dokladnie objasnione na planszach i rysunkach. Ale ten punkt
      tez oczywiście zalezy od nas.

      Chyba to już wszystko, czego się dowiedzialam na razie, do niedzieli
      powinniśmy już znac wszystkie szczegóły, które przekaże Wam tak szybko jak się
      da. Bardzo miło zapowiada sie ta nasza szkółka i integracyjnie big_grin!

      Przesyłam całuski i zabieram sie do czegoś o wiele mniej przyjemnego, czyli do
      szlifowania referatu na konferencję ( slowo szlifować oddaje tu najlepiej ogrom
      mojej męki tworczej wink)

      Joasia



      * polożna nazywa się Agnieszka Alama,a jeszcze chyba nie pisałam, że polecila mi
      ją bliska koleżanka, ktora rodziła z nią swoich dwoch synków i była zachwycona
      opieką i profesjonalizmem
      • psacia Re: nasza szkółka 16.10.04, 13:27
        no to ja sie oczywiscie pisze- i do poniedzialku
        • jo27 Re: nasza szkółka 18.10.04, 19:16

          Kochane Dziewczynki,

          Wlasnie rozmawialam z Agnieszką Alamą na temat naszej miniszkoły rodzenia i co
          ustalilam, oznajmiam wszem i wobec, może ktoś jeszcze będzie chcial sie dołączyć big_grin!

          Plan zajęć zaproponowany przez Agnieszkę wygląda tak:

          1. Poród - oznaki, szczegółowy przebieg, symptomy zagrażającego porodu
          przedwczesnego. Kryteria wyboru szpitala ( to na nasz specjalny wniosek, Olido),
          prawdy i mity o porodzie aktywnym i nieaktywnym.

          2. Praktyczne aspekty porodu - ćwiczenia przygotowujące podczas ciąży,
          "ćwiczenia " podczas porodu, oddychanie, pomoc osoby towarzyszącej

          3. Pielęgnacja dziecka - także ćwiczenia praktyczne - kąpiel, wysypki,
          kosmetyki etc. Wyprawka dla niemowlęcia,praktyczne kryteria wyboru "ekwipunku" -
          także co warto kupować, a co raczej sie nie przydaje.

          4. Karmienie piersią - dieta mamy + wszelkie dodatkowe pytania.

          Każde spotkanie trwa mniej więcej 2 godziny ( raczej trochę więcej, to zależy
          od wszystkich naszych dodatkowych spraw i pytań.)

          Tatusiowie są szczególnie wskazani na zajęciach 1-3 (przebieg porodu będzie
          objasniani także pod ich kątem), ale oczywiście zaproszeni na wszystkie 4

          Koszt każdego spotkania to 250 zł dzielone pomiędzy liczbę mam.
          Terminy do ustalenia - myslę, że w ciągu tygodnia najwcześniej od 19, w sobotę
          lub niedzielę bez żadnych ograniczeń.

          Oczywiście cały program jest otwarty i może sie zmieniać w zależności od naszych
          potrzeb. Fajnie, gdyby to pierwsze spotkanie odbylo sie w pierwszej polowie
          listopada - pomoże tym z nas, przed ktorymi trudny wybór szpitala.
          Piszcie do mnie maile, które zajęcia Was interesują - jak wroce w sobotę z
          konferencji, pozbieram wszystkie informacje i zobaczymy, które zajęcia bedą
          mogły sie odbyć i kiedy mogłybysmy zacząć.

          czekam na odzew i pozdrawiam cieplutko

          Joasia
          • jo27 nasza szkółka c.d. 02.11.04, 18:38

            Jeszcze raz przesyła program spotkań i prosze o deklaracje, w których chcecie
            uczestnić!?

            ściskam
            Jo


            > Plan zajęć:
            >
            > 1. Poród - oznaki, szczegółowy przebieg, symptomy zagrażającego porodu
            > przedwczesnego. Kryteria wyboru szpitala ( to na nasz specjalny wniosek, Olido)
            > ,
            > prawdy i mity o porodzie aktywnym i nieaktywnym.
            >
            > 2. Praktyczne aspekty porodu - ćwiczenia przygotowujące podczas ciąży,
            > "ćwiczenia " podczas porodu, oddychanie, pomoc osoby towarzyszącej
            >
            > 3. Pielęgnacja dziecka - także ćwiczenia praktyczne - kąpiel, wysypki,
            > kosmetyki etc. Wyprawka dla niemowlęcia,praktyczne kryteria wyboru "ekwipunku"
            > -
            > także co warto kupować, a co raczej sie nie przydaje.
            >
            > 4. Karmienie piersią - dieta mamy + wszelkie dodatkowe pytania.
            >
            > Każde spotkanie trwa mniej więcej 2 godziny ( raczej trochę więcej, to zależy
            > od wszystkich naszych dodatkowych spraw i pytań.)
            >
            > Tatusiowie są szczególnie wskazani na zajęciach 1-3 (przebieg porodu będzie
            > objasniani także pod ich kątem), ale oczywiście zaproszeni na wszystkie 4
            >
            > Koszt każdego spotkania to 250 zł dzielone pomiędzy liczbę mam.
            > Terminy do ustalenia - myslę, że w ciągu tygodnia najwcześniej od 19, w sobot
            > ę
            > lub niedzielę bez żadnych ograniczeń.
            >
            > Oczywiście cały program jest otwarty i może sie zmieniać w zależności od naszyc
            > h
            > potrzeb.
            • monia49 Re: nasza szkółka c.d. 02.11.04, 21:03
              Cześć Mamusie
              Jo ja się zgłaszam oczywiście z mężem na wszystkie zajecia. Mam nadzieje,że do
              tego piatku ustalimy czy tak czy nie, ale mam nadzieje, że tak tak
              Monia i Tymo
              • monia49 Re: LUTY 2005!!! 02.11.04, 21:13
                No i przegielam pałe. byłam dzisiaj u mojego gino i po obejrzeniu brzusia
                odrazu spytał czy się ostatnio nie nabiegałam. "Alez tak panie doktorze. W
                ostatni piątek cały dzień łaziłam z moja klijentka po różnych sklepach" No i
                niestety kazał mi zbastować, może nie leżeć cały dzien, ale przynajmniej duzo
                już nie chodzić. Tymo chyba nie lubi słuchania jego serduszka, bo nieżle skopał
                pana doktora. co do szpitali to gino twierdzi ,ze po otwarciu Bielański bedzie
                jednym z najlepszych w Polsce. Maja go otworzyć na początku grudnia.
                Pozdrawiam Monia i Tymon
                • jo27 Bielański 02.11.04, 21:42

                  Monia, super - mam nadzieje, że wszystko uda sie szybko zorganizowac z naszą
                  szkółką smile. Będę czekac na Wasze potwierdzenie!

                  A co do Bielańskiego - bardzo interesujące te wieści! Czekam z niecierpliwością
                  na nasza planowaną wycieczkę po szpitalu!

                  kolorowych snów

                  joasia
    • olida LUTY 2005 - nowy wątek ?? 16.10.04, 14:09
      Halu
      nie wiem dziewczyny, czy nie czas założyć nowy wątek, jakaś cz.II. Ten ma już
      prawie 1400 postów i długo się otwiera. Co o tym sądzicie?
      Buziak sobotni dla wszystkich
    • roksana78 Re: LUTY 2005!!! nospa 16.10.04, 14:10
      witam
      super macie Warszawianki, bo jest Was najwięcej, robicie sobie milusie
      spotkanka, a teraz nawet będziecie razem uczestniczyć w zajęciach szkoły
      rodzenia.. oj fajnie, fajnie macie smile)

      a po za tym, to mam stresa, bo po ostatniej wizycie gin powiedział, że mam
      twardawy brzuszek i skurcze macicy, dlatego biore nospe forte 2x dziennie....
      łykam ją już kilka dni no i trochę widać poprawę.... ale czasem to biore
      jeszcze zwykłą nospe.. czyli łacznie na dobę wychodzi mi 200mg nospy, czy to
      nie za dużo?? ile Wy tego bierzecie??
      niepokoi mnie jeszcze to, że mój brzuch jak zrobi się twardy, to czasami trwa
      to nawet i godzinę!!! stresa mam jak cholera, mam nadzieję, że w tym roku nie
      urodzę - nie chcę!! gin mnie uspokajał, ale ja się okropnie boję!!
    • ewa891 Re: LUTY 2005!!! 16.10.04, 14:20
      Witam wszystkie lutowe mamy .Wiem że będe miała 2-go SYNECZKA i bardzo się z
      tego ciesze . Mały OSKAR ma 21 tygodni i jest bardzo ruchliwy .Mam nadzieje że
      razem z Wami czas mi szybciej zleci . Pozdrawiam ewa
    • jo27 do Olidy 17.10.04, 19:39

      Hej, hej!

      jeszcze raz dziękuję za wyczerpującą relację z rekonesansu na Kasprzaka.
      Postanowiliśmy, że od przyszłego tygodnia zaczynamy zwiady i może do początku
      listopada uda sie podjąć jakąś decyzję. Na razie zamiast brać się do pracy,
      wertuję znowu posty na forum 'szpitale', ale opinie są tak podzielone... Przy
      okazji gdzies na 3 stronie znalazłam post marcelegoszpaka z fatalnymi wrażeniami
      z wizyty w szpitalu bielańskim. Albo ta dziewczyna ma rzeczywiście pecha, albo
      super-wysokie wymagania i może jednak nie do końca można wierzyć w całą tą relację.

      Od tego wszystkiego kręci mi się w głowie, Jasiek kręci w brzuszku salta i
      fikołki i w nosie też kręci ten paskudny katar bez przerwy!

      ale mimo wszystko zycze miłego wieczoru i ściskam
      zakręcona Jo
      • constancja Re: Po weekendzie 18.10.04, 08:44
        Witam dziewczyneczki Kochane po weekendzie.
        Ja jestem już po odwiedzinach teściówsmile i wreszcie od tygodnia poczułam jak
        pachnie mój mążsmile Katar minął, kaszel również....ufffff teraz stres żeby coś
        się znowu nie przyplątało.

        Czekam na newsy odnośnie naszych lekcjismile

        Wczoraj wieczorem, mój małżonek w ramach integracji z synem, trzymał rękę na
        brzuchu. Nagle mówi do mnie, że mam strasznie twardego guza.....tuż pod
        pępkiem, tak macalismy chwilę i wymacaliśmy naszego małego...Niesamowite
        uczucie, czułam jakąś część ciałkasmileChwilę później "guzek" się przemieścił.

        Buziaki i głaskanka
        Consta
      • olida Re: do Olidy 18.10.04, 09:03
        I tym bardziej - czyli ze względu na indywidualne oczekiwania - należy zwiady
        czynić osobiście. A co do marcelegoszpaka, to wydaje mi się, że oczekiwanie
        niewyrwania macicy (o ile dobrze pamiętam), chyba nie jest specjalnie
        wygórowane smilesmile No chyba, ze ta para strasznie kłamie, ale w to mi się wierzyć
        nie chce!!
    • fiordilligi Ruda Śl/Godula - ktoś tam rodzi??? 18.10.04, 12:10
      Może się jakoś odnajdziemy? Nie jestem z Rudy, lecz z zagłębia i chętnie bym
      nawiązała kontakt z lutówkami, które tam rodzą. Powymieniamy się
      doświadczeniami, a potem informacjami na bieżąco. Czekam z nadzieją na Wasze
      posty!
    • baby244 Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 12:40
      witam
      ja również mam termin na luty, a konkretnie na 28 . 02. 2005.
      Wiem juz ze to bedzie chlopczyk, imiona mamy juz prawie wybrane , bedzie:
      Maksym, albo Xavier, albo Adrian.hihi tylko 3 jeszcze nie wiemy które. A tak
      poza tym czuje ruchy od 19 tygodnia, obecnie jestem w 22, a dzis nawet
      zauważylam delikatny wykiek z piersi, chyba siara, taki przezroczysty,
      napiszcie jak u WAS ,
      pozdrawiam
      • ellaella Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 13:38
        Cześć dziewczyny,

        w czwartek i piątek byłam na wyjeździe. Wchodzę sobie na forum dzisiaj - a
        tutaj ponad 100 postów więcej. Kiedy ja mam to czytać smile

        Byłam wczoraj na USG. Będzie dziewczynka!!! – Natasza.

        Natasza wczoraj miała 25 tyg. i 6 dni. Z USG wyszła bardzo duża. Były mierzone
        3 wymiary:
        - główka – 27 tyg. 1 dzień
        - udo – 27 tyg. 5 dni
        - brzuszek - 27 tyg. 6 dni
         
        Oczywiście to kwestia dokładności pomiaru, kilka milimetrów i wymiar zmienia
        się o tydzień. Ponieważ jednak wszystkie trzy wymiary wyszły mi duże, sądzę, że
        dziewczynka jest generalnie większa. Co, patrząc na mojego męża, nie jest
        dziwne smile Ale zaczynam się bać porodu….
         
        Ja wydaję się zdrowa, Pani sprawdziła przepływy łożyskowe – wyszły wzorcowo.
        Czyli karmię dzidzię dobrze smile Obejrzała serce, zastawki się zamykają. Ma też
        wątrobę i żołądek, to widziałam. I ewidentną kreseczkę miedzy nogami smile Pani
        powiedział, że nie ma mowy o pomyłce…. Zresztą mogę to potwierdzić. Sami
        widzieliśmy. Tym razem mała spała, zresztą już ma znacznie ciaśniej, więc nie
        może robić takiego stawania na głowie jak ostatnio.
        Waży 1223 g. To już kawał baby smile Kto da więcej?

        Podsumowując: Ella, termin 2.02.05, córeczka Natasza, Poznań.

        Pozdrawiam

        Ella i 26-tyg. Natasza

         
        • constancja Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 14:01
          Ella gratulacje!!!!
          Masz dziewczyneczkę, co na tym forum to niezły wyczyn...większość robi już
          zapisy do drużyny piłkarskiej dla swoich chłopaków!smile
          Ale to, że mała waży ponad kg to mnie z nóg zwaliło!

          Duzo zdrowia dla Was obu
          Pozdrawiam
          CONSTA
      • constancja Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 18.10.04, 13:58
        DZiewczyny co mi jest???? Mam jakiegoś okropnego dołasad Chce mi sie płakać, mam
        wrażenie, że jestem więżniem we własnym domusad Pogoda taka jak widać na
        załączonym obrazku...Może to dlatego...

        Pozdrawiam
        Consta
        • ellaella Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 18.10.04, 15:32
          NIe martw się! W czwarek ma być ok 20 stopni i słońce. Nic (no, może poza
          czekoladą smile) tak dobrze nie działa na zły nastrój jak słońce!

          Ella i Natasza
          • olida Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 18.10.04, 16:33
            Consta
            nie przejmuj się, to na pewno chwilowe. A jeśli masz ochotę to zorganizuj sobie
            jakieś śmieszne zajęcia (potem będziesz narzekać jak ja dziś rano smilesmile
            Takie "cóś" w grafiku naprawdę działam wspaniale, bo nie ma czasu myśleć
            niepozytywnie.
            Będzie dobrze, i faktycznie słyszałam, że idzie pogoda!!!
            Trzym się babko
            • constancja Re: LUTY 2005!!!:) 19.10.04, 09:04
              No to witam porankiemsmile

              Stan wagi na dziś 56 kg...uuuuu zgroza!
              Wczoraj wypożyczyłam sobie dvd z babskim filmem, tak dla poprawienia nastroju i
              na 15 min przed końcem zasnęłam(jak zwykle zresztą)smile
              Pogoda nadal jest obleśna ale ja z nudów zaczęłam robić listę rzeczy
              niezbędnych dla malucha, i zakomunikowałam mężowi, że 6 listopada musimy to
              wszystko bezwględnie kupić. Oczywiście musiałam użyć argumentów, które go
              przekonały, ze zakupy tak wcześnie są niepodważalnie uzasadnionesmile Natomiast
              argumenty, których uzyłam nie miały nic wspólnego z logiką i zdrowym
              rozsądkiem...ale podobno kobiecie w ciązy nie wolno odmawiaćsmile

              Oleńko własnie wymyśliłam sobie takie zajęciesmile I tak wogóle dla poprawienia
              nastroju idę do fryzjerasmile O!

              Buziaki Mamuski
              Consta
              • klubofaza Re: LUTY 2005!!!:) m.in do constancji 19.10.04, 10:02
                Witam dziewczyny, pardon - mamusiesmile

                Przeczytałam właśnie o zakupach i o perypetiach z Twoim mężem i śmiac mi się
                chce ponieważ ostatnio miałam bardzo podobna sytuację. My jesteśmy takie
                niecierpliwe a oni ze stoickim spokojem podchodzą do ciuszków, wanienek, wózków
                i wszystkiego podobnego. A argumenty jakich uzyłam też były cokolwiek
                niewyszukane. Usmiechnął się tylko i na tym się rozmowa skończyła....

                A to że kobietom w ciąży się nie odmawia (".. bo zalęgnął się myszy"....)
                stosuje w wielu sytuacjach, nawet do młodszej siostry jak nie chce mi zrobić
                herbatysmile)
              • olida Re: LUTY 2005!!!:) Consta 19.10.04, 10:46
                I bardzo słusznie z tym fryzjerem. jest jeszcze maniucre i pedicure.
                Ja postanowiłam, że gdy najdzie mnie jakiś dramatyczny kryzys jadę do SPA
                dermiki na Zajączka. Mam nadzieję, że mnie nie najdzie, bo to kosztuje
                majątek!!! Ale jak ma pocieszyć ...
                • klubofaza Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 12:24
                  Dostałam wyniki badań i mam lekką anemię, kurcze, czy nas to wszystkie czeka
                  (albo większość?) Łykam od początku ELEVIT Pronatal - ma żelazo, od 2 miesięcy
                  SORBIFTER DURULES i co, guzik.


                  Dodam, że NIENAWIDZĘ pietruszki i wątróbki. Co ma jeszcze dużo żelaza?
                  Uwielbiam za to szpinak, ale cholera po sezonie... Na stronce gazety znalazłam
                  małe info, słyszałam też żeby przy łykaniu żelaza w witaminach pic sok
                  pomarańczowy (ze względu na wit. C) ułatwia przyswajanie, bo z tym żelazem to
                  ciężko - nie wszystko się przyswaja?

                  Cytat "Niedobór żelaza prowadzi do niedokrwistości. Jeśli....często jest
                  osłabione, senne i blade, cierpi na zawroty głowy, nie ma apetytu i szybko się
                  męczy, można podejrzewać, że ma anemię. By jej zapobiec, w diecie.... muszą
                  znaleźć się produkty bogate w żelazo, przede wszystkim mięso i podroby. W
                  przypadku gdy anemia jest zaawansowana, lekarz na pewno przepisze preparat
                  zawierający żelazo. Warto pamiętać, że ten pierwiastek najlepiej wchłania się w
                  obecności witaminy C, dlatego mięsny posiłek powinno się uzupełniać surówką,
                  np. z kapusty, a na deser serwować świeże owoce bogate w tę witaminę (kiwi,
                  jabłka, truskawki, porzeczki) lub sok z pomarańczy."

                  Jedyne z podrobó co EWENTUALNIE mogę zjeść to dobra kaszanka z cebulką ale to
                  EWENTUALNIE i jedyna potrawa.
                  Może brokuły? O rany, ale wystraszyłam się nieźle tą anemią bo to i na maluszka
                  wpływa, a jakakolwiek wzmianka że jemu może być coś źle wiadomo jaką moją
                  reakcją się kończy (ale błagam nie pietruszka i wątróbka, pleaseeee)

                  Napiszcie co jecie i czy wzrasta wam poziom krwinek?

                  Paaa
                  Agnes anemiczka
                  • olida Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 12:45
                    No hejka
                    ja już z tym walczę od jakiegoś czasu. Z tego co wiem, w żelazo bogaty jest
                    szpinak (nie możesz jeść mrożonego?), brokuły, wszelkie fasolki, groszki itp,
                    suszone oweoce (śliwki), no i buraki!! Podobno dobre efekty przynosi jedzenie
                    pomidorów i picie soku. A no i największy dostawca żelaza - żółtko. Mnie
                    ostatnio lekarz koszmarnie nastraszył, mówiąc do czego prowadzą złe wyniki
                    krwi, no i trochę bardziej zaczęłam dbać.
                    Powodzenia!
                  • jadranka123 Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 12:49
                    witaj Agnes
                    mi spadla dosyc hemoglobina i dostalam sofbifer durules (jestem w 24 tyg. )i
                    jak wzielam pierwszego dnia to nie bylam sie w stanie utrzymac na nogach
                    dostalam boli zoladka i poszlam do lekarza rodzinnego ktory dal mi zwolnienie i
                    kazal przez 2 dni nie brac tego zelaza natomiast stosowac jakis lek oslaniajacy
                    blone zoladka i po tych 2 dniach zaczac brac.No i od wczoraj biore ale po
                    posilku i musze powiedziec ze nieco lepiej sie czuje ale nie jest to
                    norma.Jeżeli chodzi o inne specyfiki któe zawierają żelazo to mi polecono:
                    marchew, buraczki, wątrobkę, kaszę, czerwone rozwodnione wino i... coś
                    specjalnego co stosują pacjentki oddzialów onkologicznych ktore nie moga
                    przyjmowac zelaza w postaci tabletek:
                    bierze sie buraka obiera ze skory wydranża w srodku otwór ale nie do samego
                    spodu i potem wklada sie do srodka miodu i to piecze sie w piekarniku przez ok
                    20 min w temp.ok 180 stopni i potem sie wyciaga tego buraka i nacina rowek od
                    otworu w dół i czeka az burak pusci sok. No i potem pije się to.
                    Ponoc jest to super rzecz,przyznam ze ja nie probowalam (jeszcze).
                    no to by bylo tyle nie dziwie ci sie ze sie wystraszylas bo to nie jest dobrze
                    ale coz teraz musimy cos z tym robic zeby szkod zbyt wielkich nie narobic.
                    pozdrawiam i pa
                    marta
                    • agg72 Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 13:07
                      Ja na całe szczęscie nie mam anemii ale mam na nią sposób i to dość smakowity.
                      Moja mama bęąc w ciąży z moją o 12 lat młodszą siostrą miąła anemię poprostu
                      gigantyczną i wiecie co jej zalecił lekarz - picie czerwonego wina a konkretnie
                      BYCZEJ KRWI. Może nie uwierzycie ale poskutkowało.
                      Pozdrawiam
                      Ana
                      • monia49 Re: LUTY 2005!!!:) co z ta anemią?? 19.10.04, 17:26
                        Cześć Mamusie. Zawsze uważałam że na anemie jest najlepsze czerwone wino.Moja
                        koleżanka w ostatniej ciąży piła kieliszek prawie codziennie i miała nadmiar
                        czerwonych krwinek przed samym porodem. To drogie dziewczyny przyjemny aspekt
                        anemii. Pozdrowionka Monia i na zdrowie
        • jadranka123 Re: LUTY 2005!!!Mam doła! 19.10.04, 12:33
          witaj Consta wspolczuje ci kiepskiego humoru ale ta pogoda naprawde tak wplywa
          na ludzi a co dopiero na ludzi w ciazy wink. Ja szukam sobie jakiegos przyjemnego
          zajecia co by nie padnac.Na pewno Ci minie a na razie relaksuj sie, posluchaj
          muzyczki, poczytaj, zrob cos co lubisz i co sprawia ci przyjemność.
          pozdrawiam
          marta
    • jadranka123 Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 13:52
      Witam serdecznie wszystkie mamuski. Bardzo sie ciesze ze w koncu
      pisze do was, zbieralam sie z tym dlugo. Ja mam termin na 1 lub 5
      luty obecnie jestem w 24 tygodniu (170 dzien)ciazy i czuje sie
      wspaniale. Ruchy mojej coreczki czuje od poczatku wrzesnia.
      Przytylam do tej pory 4 kg ale mam juz poczucie ze moje cialo sie
      zmienia i taka zwinna jak dotychczas to nie jestem.To wspaniale ze
      jest takie forum dla kobitek z brzusiami. Ja w swoim otoczeniu nie
      mam nikogo kto bylby w ciazy, lub wlasnie ja zakonczyl wiec troche
      mi smutno i samotnie (wiadomo ze nawet najlepszy maz nie zastapi
      tego czego potrzebuje kobieta w ciazy -czyli kontaktu z innymi
      kobietami w ciazy ). Dla mnie to bardzo wazne i dlatego sle
      wszystkim usmiechy na powitanie i chetnie zpoznam sie z Wami.
      pozdrawiam
      marta
      • constancja Re: LUTY 2005!!! 18.10.04, 14:19
        Cześć Martasmile Witamy na forum....no i kolejna dziewucha!!! Ciekawe, która to z
        kolei?

        Wszystkiego dobrego

        Consta i dziś mój Kacper kończy 24 tcsmile
        • mycha1979 Re: twardy brzuch ?? 18.10.04, 15:09
          Constancja nie łam się i nie dołuj! To przez tą pogodę.. sad(( Ja też tak mam,
          ale próbuję się czymś zając i jest lepiej.. smile
          Wiecie.. u mnie to 21 tydzień i mój junior tak już fajnie kopie i często smile))
          Wcześniej tak mizernie się ruszał, czasami przestawał zupełnie na kilka dni, że
          się martwiłam, ale od przedwczoraj to już szaleje na dobre. Rano mnie dziś
          obudził!! Ale to fajoskie uczucie. Tak sobie pomyślałam że jak się urodzi, do
          będzie mi brakować kopniaków.. smile
          Chciałam spytać o ten twardy brzuch i skurcze, bo wiele dziewczyn o nich pisze
          i ja też je mam.. Ogólnie chyba te skurcze nie są wskazane i takie twardnienie
          brzucha? Czy są jakieś normy, że to powinno występować ale nie zaczęsto.. ? Jak
          to jest z tym twardym brzucholem.. Bo nie wiem czy się zacząc martwić, czy
          przejść na tym do porządku dziennego? smile

          • agg72 Re: DO HANPOZ - TA SAMA SZKOŁA 18.10.04, 17:33
            Hej!
            Miło mi bardzo że najprawdopodobniej zobaczymy się 25.10 w szkole rodzenia. Ja
            też się tam zapisałam.
            Tak jak ty jestem juz na zwolnieniu lekarskim - ale ja juz od czerwca -
            poniewaz na początku miłam trochę problemów no i praca za zbyt stresująca. Na
            Polnej lekarze mówili że jestem ewenementem ( ale to długa historia.)
            Najwazniejsze że mój synek ( tak wyszło na ostatnim USG) rozwija się prawidłowo.
            Twoja córeczka będzie moja imienniczką-gratuluję super wyboru imienia będzie
            napewno z niego zadowolona tak jak ja.
            Pozdrawiam.
            Ana
            • hanpoz Re: DO agg 72 :)))) 18.10.04, 20:56
              smile)) super!
              zwłaszcza, ze mój mąż nie zawsze będzie mogł ze mna bywać na zajęciach, ktos
              musi pracoac a poza tym on ma chyba coraz większego pietra. cieszy sie bardzo w
              koncu to jego pierworodne dziecko ale.... im blizej 01.02.2005 roku tym wiekszy
              strach w jego oczach.
              Do zobaczenia ża tydzień i usłyszenia wkrótce
              hania i Ania
    • psacia nasza szkola 19.10.04, 13:22
      mam pytanie co z nia i ewentualnie ile nas- do pieczenia chleba, bo moze sie w
      koncu okazac ze lepiej zapisac sie gdzies indziej za 250zl na zwykly kurs do
      brodnowskiego czy praskiego-320
      a tak po za tym to w wawie fundacja rodzic po ludzku organizuje dni otwarte
      27x, moze sie wybieracie,
      ale jestem wielka a moje malenstwo to 580gram-wielkolud- 23tc
      • olida Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 13:38
        A gdzie ten dzien otwarty Fundacji?
        masz jakieś dokładniejsze info?
        a porpos Bródnowskiego, to właśnie wczoraj zwiedzałam i widziałam się z położną
        i jestem całkiem zainteresowana. Ty już wiesz gdzie będziesz rodzić?
        • klubofaza Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 13:47
          Dzięki za rady na walkę z anemią!!! Dzięki dzięki, juz mi lepiej przynajmniej
          psychiczniesmile)

          Ja bym też poszła na te dni otwarte, bardzo chętnie, a!!już wszystko wiem:

          www.rodzicpoludzku.pl/index.html
          Dni Otwarte dla kobiet w ciąży i mam małych dzieci

          W każdą ostatnią środę miesiąca, proponujemy otwarte, bezpłatne spotkania.

          27 października:
          11.00 - 12.30 - Jak stawiać dziecku granice? - prowadzi Anna Zdral -
          psycholożka.
          13.00 - 14.30 - Masaż antykolkowy i dieta kobiety karmiącej. - prowadzi
          Małgorzata Czarniecka - międzynarodowa instruktorka masażu dziecięcego.
          17.00 - 18.30 - Przygotowanie do porodu. Czeka mnie cesarskie cięcie... -
          prowadzą Katarzyna Grzybowska - położna oraz Joanna Pietrusiewicz -
          instruktorka szkoły rodzenia.
          18.30 - 20.00 - Mamy prawa mamy - prawa pacjenta, prawo pracy dla kobiet w
          ciąży i matek małych dzieci. Prowadzą Joanna Maślik-Jędrzejak (prawniczka ) i
          Urszula Kubicka-Kraszyńska (socjolożka) z Biura Informacji Interwencji.
          --------------------------------------------------------------------------------


          Informacje - tel. 887 78 76, 77, 78 w. 10.
          Nasz adres - ul. Nowolipie 13/15, 00-150 Warszawa
          • psacia Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:16
            ja sie wybieram mysle ze ten masaz to super sprawa, eksperymentowalam na corce
            kolezanki i dzialalo, aczkolwiek nie profesjonalny,choc jak widzialam na
            zdjeciach to chyba moze byc tloczno
            • olida Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:20
              i ja się wybieram na ten dzień otwarty!
        • psacia Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:13
          ja bylam na tym USG i czytalam troche i jednak brodnowski ma chyba przewage nad
          praskim tym ze ma lepszy sprzet, opieka pielegniarska chyba jak wszedzie do
          kitu- chyba ze zaplacisz- poprostu trzeba sie o wszystko dopominac;
          to moje spostrzezenia- pozostale szpitale na razie odpadaja bo:daleko, drogo i
          wszedzie tak samo beznadziejnie-co by nie mowic tak jest,i jeszcze nie rejon
          wiec jak nie masz chodow to porazka-(albo 10cm rozwarcia);nawet jak masz
          polozna to moze byc akurat w trakcie porodu innego i nie odbierac telefonow co
          sie zdarza
          wczesniej strasznie chcialam rodzic do wody bo wydaje mi sie ze porod w wodzie
          mniej boli ale kolega doktorek mnie przekonal ze to wcale nie takie super i
          tylko na obrazku widac to ladnie zas zycie co innego pokazuje- jak dlugo sie da
          to mozna samemu w wannie w domu siedziec i na pilce ktora i tak sobie zamierzam
          kupic dopiero na sam koniec do szpitala trafic, zas ostatnie faza porodu to
          podobno roznie bywa z porodem do wody a dzieciatko w kale, we krwi i w moczu
          rodzone to chyba nie milo-wydaje mi sie ze nigdy nie wiadomo czy wszystko jest
          dobrze oproznione, boze ale wizja
          jestem coraz bardziej przerazona ale takie sa niestety warunki,a dla mnie
          najwazniejsze sa w miare ludzkie traktowanie pacjenta i tu nie chodzi o
          rozczulanie sie na de mna( od tego mam meza i mame) ale o zrozumienie i fachowa
          opieke, w molochach szpitalach tego nie ma
          jeszcze jak czytam na forum za co trzeba zaplacic to dochodze do wniosku ze
          porod w prywatnej klinice jest w tych samych cenach-no bo
          szkola rodzenia 400zl, polozna 500 ew.750,znieczulenie 300, porod rodzinny 400,
          salka indywidualna iles za dobe-razem renomowany szpital >2000 zl
          te ceny sa oczywiscie z kosmosu ale podobne do tych ktore ma szpital np na
          zelaznej- uwazam ze to przegiecie
          • jo27 Re: nasza szkola - dzień otwarty 19.10.04, 14:33

            Psacia, ja sie niestety podpisuję obiema rękami pod Twoją oceną sytuacji
            szpitalnej! Czym dłużej sie zastanawiam, tym wieksza bezradność mnie bierze, bo
            albo trzeba bedzie zaplacić, albo liczyć na opieke opatrzności i dobry dzień
            pana anestezjologa. Rozczarowanie Olidy na Kasprzaka tylko mnie upewnia w tym
            względzie. Zostaje jeszcze ten Solec do obejrzenia. Zobaczymy.
            Też spróbuje wybrac się na środowy dzień otwarty - przynajmniej na część, bo od
            15 mam zajęcia. Co prawda od 14 dyżur, ale jak napisze, że jestem na treningu
            masażu antykolkowego, to chyba mogę liczyc na zrozumienie studentow, no nie? wink
            • klubofaza Re: o szpitalach 19.10.04, 14:51
              Dziewczyny a bierzecie pod uwagę INFLANCKĄ?
              • jo27 Re: o szpitalach 19.10.04, 14:59

                raczej nie - chociaż miałabym tam blisko, ale nie słyszałam niestety niczego
                zachęcającego... Ale jakby co, tam też moge sie wybrac i zobaczyć.
                • psacia Re: o szpitalach 19.10.04, 15:14
                  a tak wogole to przez przypadek znalazlam troche straszny ale glownie rzczowy
                  watek
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12146391&a=12146391
                  pt:co jest najgorsze w porodzie?
                  i wiecie co to w najgorszym wypadku tylko 24-48h bolu przed porodem i do
                  2tygodni po porodzie w porownaniu z wymiotami i zgaga przez 3 miechy to co to
                  jest smile,
                  • agg72 Re: o szpitalach 19.10.04, 15:28
                    Czytam wasz wątek odnośnie odpowiedniego szpitala i naprawdę szczerze wam
                    współczuję.U mnie w Poznaniu najlepsza jest klinika na Polnej i tam większość
                    kobiet rodzi.Tam mają najlepzy sprzęt i w skoplikowanych sytuajach przewoża tam
                    maleństwa z innych poznańskich szpitali.Myślę że wszystko jest pięknie jezeli
                    nasze dzieciatka rodzą się bez komplkacji-gorzej gdy sa problemy.Wtedy liczy
                    się każda sekunda.Ja przy wyborze szpitala kierowałam się właśnie ta zasadą.
              • psacia Re: o szpitalach-inflancka 19.10.04, 15:10
                ja nie biore choc jest wiele sprzecznych opinni to znam osobiscie panne ktora
                rodzila z miesiac temu i bylo to tak:
                chodzila do lekarza ze szpitala w ramach NFZ ale placila mu i to cos ok 50-100
                zl za kazda wizyte- dzieki czemu miala zlecane badania,
                byla po terminie i trafila do szpitala bo miala jakies skurcze i po KTG
                zostawili ja na obserwacji no i dobrze,
                tylko ze lekarz prowadzacy powiedzial ze moze jej przepisac prywatnie jakies
                lekarstwo na przyspieszenie porodu ale tak by nie wpisywac w karte ciazy-to
                chyba jest jakies chore ale moze sie czepiam,poza tym niby wszystko ok
                natomiast na forum wyniklo jasno ze to zalezy glownie od lekarza i jest paru
                partaczy po ktorych proste rzeczy staja sie koszmarem
        • jo27 Re: nasza szkola 19.10.04, 14:23

          Hej, hej!

          u mnie już reisefiber przed jutrzejszym wyjazdem!
          Olido, w sprawie szpitala bródnowskiego spróbuję skontaktować się z Tobą jeszcze
          dziś, a jeśli nie zdążę, to po powrocie i po niedzielnym rekonesansie na
          Kasprzaka. Postanowiłam odwiedzić jeszcze Solec i żelazną ( tu po podliczeniu
          kosztów - min. 2400 zprotestowal moj mąż, ale w ostateczności użyję argumentu o
          myszach i nie będzie miał wyjścia wink.
          Na myślenie o naszej szkólce zostawmy sobie troche czasu, ale moja skrzynka
          cały czas czeka na Wasze deklaracje, co do zajęć, na które będziecie miały ochotę.

    • psacia Re: LUTY 2005!!! 19.10.04, 15:41
      ale mam dolka-moja praca po prostu jest ...stresujaca
      • olida Re: LUTY 2005!!! - psacia 19.10.04, 16:23
        hej Psacia
        myślałam, że jesteś na zwolnieniu, a ty w pracy.. smile Ja oprócz innych wskazań
        do zwolnenia, mam jedno główne - unikanie stresu w pracy. Pracuję w naprawdę
        fajnej międzynrodowej firmie,mam super szefa ale co z tego, jeśli każdy dzień
        to walka... Ryczałam przez dwa dni jak lekarz powiedział, że mam siedzieć na
        dupie w domu jeśli chcę utrzymać tę ciąże, bo jestem typem lekkiego
        pracoholika, no po prostu lubie moją pracę i lubię pracować. Po tygodniu
        stwierdziłam, ze w domu jest super, a dziś stwierdzam, że lepiej być nie może.
        Zajęć mam tyle, że wstaje o 8:00, chodze spać o 24:00 i jestem odstresowana (za
        wyjątkiem momentów, kiedy czytam opisy porodów smilesmile
        I powiem ci działa!!
        • psacia Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOWI 19.10.04, 16:48
          niestety ja tez jestem pracoholikiem choc odkad jestem w ciazy unikam-tj
          pracuje od 10-15, a dzis normalnie bym sie poplakala, ale mam przesyt wrazen
          wczoraj bylam na zakupach w H&M -zakup nowej pidzamki no i poszlam na makaronik
          do pizzerii- nie wiem co jest ale kluchy to bym jadla non stop, no i przychodzi
          do placenia a ja nie mam torebki, dodam ze bylam z kolezanka i z wozkiem z
          dzieckiem. no i panika najgorsze to to ze nie wiedzialam kiedy zaczelam byc bez
          torebki czy zostawilam ja w wozku czy nie itp. narobilysmy szumu wsrod ochrony-
          tj kazdego sie pytalam czy aby nie widzial, poszlam do h&M i pytam sie jednej
          nie milej panienki czy widziala na co ona krotko NIE no i w punkcie info-
          wszystko odbywalo sie w wola park, wrocilam do kolezanki brzuchol zaczal
          napitalac i mowie kurcze nie mam karty dowodu nowego -tygodniowego nowego
          biletu mzk prawka ksiazek itp no i komurki ktora jak wiadomo dla ciezarowek
          wazna sprawa, ale cos mnie tknelo i worcilam jeszcze raz do H&m i spytalam sie
          paniienki ktora mnie obslugiwala czy aby nie widziala na co ona -ja jestem nowa
          wiec sie spytam ochroniarza, a ten nic nie widzialem bo patrzymam na jakiegos
          zlodzieja
          zalamana wrocilam do kolezanki-dodam ze maz ma nowy numer tel ktorego nawet nie
          pamietalam-zalamana zablokowalam karte- na policji nie trzeba zglaszac
          kradziezy dowodu osob.i prawka tylko jak co to dowodu rejestrcyjnego, dzwonie
          do domu po tel do meza ,dzwonie do meza ten mnie OPIERd..
          a ja jak pijana nawet nie wiem w ktorym momencie zgubilam i jak
          po godzinie telefon maz sie pyta czy mam mi d.. zloic bo dzwonili z H&M ze
          znalezli torebke
          uff ale fuks naprawde jesteM happy i co cuda sie nie zdarzajA- kierownik sie
          spytal czy juz zablokowalam karte wiec powiedzialam ze tak i myslalam ze mnie
          okradli wiec nawet nie podziekowalam-pozdrowionka
          ale to mi sie nie zdarza
          choc to druga podobna akcja
          pirwsza to szuka;am caly dzien w pracy pirscionka zareczynowego szlak mnie
          trafial bo myslalam ze mi spadl a ja go schowalam by nie zgubic ale stresa miala
          • olida Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 19.10.04, 16:54
            Ja jeszcze nie mam takich historii, ale kochany wsółspacz powiedział, że jeśli
            natychmiast nie przestanę szarżować samochodem, hamować na zderzakach i wciskać
            się na skrzyżowania jak zawodowy najgorszy warszawiak to zabiera mi samochód
            (wspaniałomyślnie jeździ do pracy tramwajem). W każdym razie jak jeździ ze mną
            ostatnio to trzyma się czego może, a ja cóż... Pogorszyła mi się koncentracja,
            ale nie wniosłam tej poprawki i nie zmieniłam stylu jazdysmile
            Buziak
            --
            Olida i sMalec
            • monia49 Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 19.10.04, 17:38
              Olida mam ten sam kłopot z koncentracją, ale jakoś nie potrafie wolniej jezdzić
              i miałam już dwie stłuczki , ale się nie przejmuje Dzisiaj w centrum to było
              jakieś piekło,złamałam tyle przepisów ze nie chce nawet liczyć, ale jakby mnie
              zatrzymali( policja) to przecież jestem w ciąży- przecięż mi wybaczą.
              Pozdrawiam Monia

              • olida Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 19.10.04, 18:04
                Monia, szkoda,że samochód nie wybacza smilesmile Nie "zauważyłam" raz ciężarówki jak
                pół stodoły i teraz przydałoby sie wymienić w samochodziku światełko za 700
                stów, łups. No i trochę mnie boli bo mam dwa miesiące....smile Ale współspacz
                nawet nie śmiał nic mówić, tylko dziwnie i głęboko spojrzał mi w oczy. Wie
                cholera, że na mnie wrzaski nie działają, ale takie spojrzenie...
                • constancja Re: LUTY 2005!!! - SZCZESCIE DZIEKI OCHRONIARZOW 20.10.04, 08:31
                  Psacia - to z torebką to było mistrzostwo światabig_grin Ja zauwazyłam, że też jestem
                  jakaś zakręconasmile

                  A o jeździe samochodem, nie wspominam, przed ciążą robiłam miesięcznie kilka
                  tys km. i jeździłam jak wariatka... Teraz staram się jeździć trochę wolniej ale
                  nie zawsze mi wychodzi....a koncentracja też już nie tasmile
                  Buzi
                  Consta
                  • klubofaza Re: LUTY 2005!!! - torebki i różne inne drobiazgi 20.10.04, 10:08
                    Dobrze, że torebka się znalazłasmile) Co do koncetracji a raczej braku też bym cos
                    dodała ale obciach, więc wolę nie pamiętaćsmile Na szczęście możemy "to" tłumaczyć
                    naszym stanem....

                    Też mam przejścia z samochodem bo jeżdżę jak wariat i ostatnio doszło do kłótni
                    z moim artystą ukochanym, który powiedział że powinnam jeździć zgodnie z
                    przepisami no to zaczęłam (ok może faktycznie trochę złośliwie) 50 km/h i
                    zrobiło się nerwowo bo oczywiście za wolno... no i się pokłóciliśmy, ja się
                    rozpłakałam, on się wkurzył się, że ja płacze, ja że on się
                    wkurzył.........................................o la la! Czeski film. Ale na
                    końcu było buzismile

                    Pozdrawiam roztargnione mamusie z maluszkami
                    Aga z 22 tc chłopcem w brzuszku

                    PS. który kopie coraz bardziej, pewnie ma za mało miejsca bo ja nadal brzuszek
                    malutki, oj malutki..
                    • olida Re: LUTY 2005!!! - torebki i różne inne drobiazg 20.10.04, 10:11
                      Dochodzę do wniosku, ze na tym forum same samochodowe kretynki, poczynając ode
                      mnie. To pocieszające, że nie jestem sama smilesmilesmile I co, oczywiście
                      sama "warszawka" o ile się nie mylę, coś chyba w tym jest. Dziewczyny, musimy
                      poprawić nasz image.
                    • klubofaza Re: LUTY 2005!!! - komu różowe a komu niebieskie 20.10.04, 10:13
                      Kochane!!!

                      U mnie w rodzinie pojawił się problem - dla kogo ubranka różowe dla kogo
                      niebieskie?

                      Ja uważam że niebieskie dla chłopca a różowe że dla dziewczynki, a moja mama że
                      odwrotnie. Ubranka, kocyki itp.

                      A jak wegług was?
                      • olida Re: LUTY 2005!!! - komu różowe a komu niebieskie 20.10.04, 10:15
                        uważam dokładnie jak ty - różowe dla dziewczyn. Ale słyszałam ostatnio, (byłam
                        w szoku przyznam się), że niektórzy uważają dokładnie na odrót. Miałam
                        wrażenie, że jest to trochę związane z tym gdzie kto mieszka w Polsce (jak z
                        drużbami na ślubiesmile)
                    • olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:13
                      Wiecie, jak już się mogę doczekać następnego spotkania, bo oczywiście ostatnie
                      mnie ominęło. Może są chętne na jakieś spotkanko niedługo, może
                      chociaż "zwolnieniowiczki" są bardziej wolne i mają ochotę na cosik?
                      PLeeeeeasse...
                      • klubofaza Re: LUTY 2005!!! apel do OREK:) 20.10.04, 10:18
                        To ja jestem mega orka w takim razie - 61 kgsmile)))
                        • morepig Re: LUTY 2005!!! apel do OREK:) 20.10.04, 12:40
                          klubofaza napisała:

                          > To ja jestem mega orka w takim razie - 61 kgsmile)))

                          ja tam jestem mala foczka brzuchatka, waze max 55 kilo wink))
                          ale brzunio mam duzeee wink))
                      • constancja Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:31
                        Olida
                        Życie mi ratujesz tą propozycją, ja przez to siedzenie w domu dostaje już
                        kota!!!! Ja w piątek jestem sama mój ukofany znowu ma jakieś ważne menadżerskie
                        spotkanie! Więc jestem otwrta na propozycje!!!!!!!

                        Co do kolorów, ja nigdy nie miałam pojęcia jakie komu! Co do różowego mój
                        małżonek stwierdził, że nie da z syna GEJA zrobić i nic różowego na niego nie
                        pozwoli włożyćbig_grin Jakieś przesądy chybasmile???

                        Buziaki
                        Consta
                        • jo27 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:38
                          to jeszcze ja - orka-olbrzym z olbrzymią walizką!

                          kochane orki, ze spotkaniem poczekajcie na mnie plisss. Wracam w sobotę o 18,
                          więc najwyżej szybciej załatwię powitalna kolację wink.W niedziele i potem mogę
                          już bez ograniczeń.
                          A w każdym razie dajcie mi znać smsikiem co i jak. jeśli w ciągu najbliższych
                          3 dni nie padne na atak nerwowy, będę na pewno

                          Caluski i pozdrowienia juz prawie ze Śląska

                          Joasia
                          • olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 10:57
                            Consta
                            to może się "zlitujemy"smilesmile nad Asią i poczekamy w wielkim spotkaniem?
                            Rozumiem Asiu, że ty dopiero po niedzieli jesteś wolniejsza?. Ja od
                            poniedziałku praktycznie każdy wieczór mam wolny, większość dnia zresztą też i
                            jestem gotowa i zwarta do działania.
                            Ale ponieważ jestem wolna generalanie, to Consta możemy się umówić chociaż na
                            kawę albo cóś w ciągu dnia wcześniej, nawet jutro albo i dziś. Co ty na to?

                            Olida i sMalec
                            • jo27 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 11:05

                              dzieki Olida big_grin!
                              jestem wolniejsza dokladnie po 18.10 w sobotę smile jak wróce żywa, stawiam
                              kolejkę... soczku oczywiście big_grin

                              póki co, życze Wam pysznej i wzmacniajacej kawki
                              oraz pozdrawiam wszystkie rybki male i wieksze!

                              Jo
                      • morepig Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 12:38
                        ja, tylko blagam nie w ten piatek bo znowu mam szkole ;-/ i tak co dwa tygodnie
                        niemalze ;-((

                        brzucha mam duzego, wiecie?? jestem foka brzuchatka wink)
        • constancja Re: LUTY 2005!!! - psacia 19.10.04, 17:20
          dziewczyny ja miałam dokładnie to samo, wyłam, bo nie chciałam iśc na
          zwolnienie. Ale stresu trzeba unikać, bo potem maluchy będą nam płakały całymi
          nocami. Mamy o siebie dbać, rozpieszczać się i NIE STRESOWAĆ!!!!1
          Buziaki
          • sandraw Re: LUTY 2005!!! 19.10.04, 19:56
            constancja ty jak coś powiesz to już powiesz wink
            masz rację jak jasna cholera, kurcze idę na zwolnienie!!!
            • osimek Re: LUTY 2005!!! 19.10.04, 21:30
              Hej!
              Jak przeczytalam constancja twoj post, to chyba powazniej pomysle nad
              zwolnieniem smile), ale fakt codzienna praca to niezly pomysl, gdbym jeszcze nie
              musiala wstawac o 6.30 bo lekcje zaczyna punkt 8.00 sad( i to jest ten mankament.
              Dzisiaj moje malenstwo pokopalo mnie, jak nakrzyczalam na ucznia po puscily i
              po 4 godznach nerwy. kurcze nawet Maluch wie, ze nie wolno krzyczec na dziecismile
              Pozdrawiam
              • blige a propos nerwow... 20.10.04, 00:09
                tez sie dzis ich najadlam niemalo. Zaczelo sie rano, bolal mnie brzuch jak na
                okres. Zwolnilam sie z pracy z zamiarem polezenia. Niestety lezenie nic nie
                dalo wiec zadzwonilam do poloznej co mam robic. Zalecila mi, abym wziela dwie
                tabletki paracetamolu, a jesli nie pomoze dzwonila jeszcze raz. Po trzech
                godzinach nie przeszlo i doszlo klucie w lewym boku (wczesniej tez je mialam,
                ale przechodzilo). Kazali mi przyjezdzac na oddzial polozniczy. Pojechalam.
                Bylam tam o 16.45 i pech chcial, ze mieli taki ruch (m.in. blizniaki), iz
                musialam czekac 4 godziny!!! na lekarza. Polozna zrobila tyle ile mogla, a ze
                nie krwawilam ani nie odeszly mi zadne wody nie bylam przypadkiem
                natychmiastowym. Wszystko to rozumiem i nie mam zalu. Wszyscy byli bardzo
                uprzejmi i robili co bylo w ich mocy biegajac od rodzacych do mnie. Az mi
                glupio bylo, ze im glowe zawracam. Ostatecznie do czasu kiedy przyszla lekarka
                bole jako tako minely. Zbadala mnie, wczesniej polozna aby mnie uspokoic dala
                mi posluchac serduszka. Wszystko jest ok. Wszyszlo jednak, ze mam infekcje
                moczu co moglo byc powodem owych boli. Skonczylo sie na antybiotyku. Podobno
                infekcje w tym okresie (23 tydzien u mnie) sie zdarzaja. Tak wiec dziewczeta,
                nie krepujecie sie reagowac na wszystko, co was niepokoi. To moze byc mala
                bzdura, ale jak u mnie ta bzdura wykryla infekcje.
                Ale sie rozpisalam. Ciekawe czy ktoras z was to doczyta do koncawink)
                pozdrawiam
                • constancja Re: a propos nerwow... 20.10.04, 08:29
                  Blige słoneczko gdzieś Ty się podziewała:smile? Ciesze się, że Cię moje oczy
                  widzą. Dobrze, że z maluchem i z Tobą wszystko jest oki!!!!!

                  Jeśli chodzi o te infekcje, to faktycznie norma w ciąży, mało tego pytałam
                  lekarza jak się ich ustrzec, bo u mnie kolejna infekcja zakończy się cewnikiem
                  w nercesad i powiedział, że niestety nie ma sposobu, każdy najmniejszy ból
                  wprowadza mnie w stressad W dodatku mój mąż wpadł w wir pracy...wczoraj ryczałam
                  jak przyszedł, a on biedny nie wie jak mi pomóc. Ja sama nie wiem jak się
                  wyzbyć tych smętnych odczuć.

                  Wcześniej dziewczyny pisały o roztargnieniu, też to u siebie zauważyłam,
                  zapominam wiele rzeczy, z prowadzeniem auta też mam taki problem, że
                  koncetrację mam osłabioną a jeżdże jak przed ciążąsmile

                  A no i znowu zaczęłam tyćbig_grin zaczynam mieć lękismilebo juz teraz jk gramole się z
                  łóżka, to czuje się jak wielka orka!

                  Buziaki i głaskanka dla brzuszków

                  Consta
                  • olida Re: a propos nerwow... Consta & Blige 20.10.04, 10:07
                    Consta, wielka orko, ale mnie ubawiłaś, aż młody zaczął się niepokoić smilesmilesmile
                    Czy to nie ty 10 postów niżej pisałaś, że ważysz 56 kg???? Jak na orkę, to
                    trochę mało, musisz się bardziej postarać. Powodzenia!

                    Blige, faktycznie nie opuszczaj się, bo można sobie pomyśleć różne straszne
                    rzeczy jak tak się nie odzywasz. Dobrze, że wszystko w porządku już, dbaj o
                    siebie i donoś nam o ciążowych nowinkach zza kanału.
                    Buziaki
                    • constancja Re: a propos nerwow... Olida... 20.10.04, 10:22
                      Olida smile
                      No uwierz mi, że sie staram intensywnie jakiś kg na 2 dni... normalnie ważyłam
                      47 kg. Dlatego też te 56 kg jest dla mnie jakimś szokiemsmile
                      Buziaki
                      Consta
                      • olida Re: a propos nerwow... Olida... 20.10.04, 10:26
                        No dobra, dobrasmile ja na razie +5, w sumie 64, więc śmiać mi się trochę
                        chciało, kochana mega orko smile
                      • ellaella Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 10:45
                        Dziewczyny,

                        ja was błagam, nie piszcie, że zaczynałyści od 47 i teraz ważycie 56...
                        Consta, jak napiszesz, że masz 170 cm wrostu, to chyba skocze z mostu smile
                        Ja waże obecnie 77 kg i ciężko pracuję nad tym, żeby zachować jakąś pogodę
                        ducha smile
                        Napiszcie, że duże jest tez piękne i że wszystko zrzucę zaraz po porodzie i
                        będę ważyła po pół roku 56 kg (raz w życiu tyle ważyłam....)

                        Pa, pa,

                        Ella i 26-tyg Natasza
                        • olida Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 11:02
                          Elle, podpisuję się obydwiema rękami pod twoim wnioskiem. Moja zwykła waga
                          (mimo wszystko trwała, więc przynajmniej nie mogę narzekać na wahania) to 59 kg
                          przy 168. Wszyscy wprawdzie twierdzili, że wyglądam ok, bo jestem typ sportowy,
                          ale i tak jestem najcięższa wśród przyjaciółek, buuu. 56 kg ważyłam gdzieś
                          chyba na początki liceum w intensywnej fazie trenowania...
                          A więc Ella - nie przejmuj się, zrzucić WSZYSTKO po porodzie!!
                        • mowi32 Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 11:08
                          Ella duże jest piękne, ja ważę 72 (6 kg w plusie) i wcale nie mam 170
                          wzrostu smile. I zachowuję pogodę ducha. Wczoraj miałam mały dołek, ale pojechałam
                          z mężem po coś pysznego i mi się poprawiło smile.
                          A po porodzie to bardzo prawdopodobne, że dużo zrzucimy i będziemy ważyć nawet
                          mniej niż przed ciążą. Moja niedaleka sąsiadka urodziła na początku września i
                          jak ją niedawno zobaczyłam, to stwierdziłam, że nigdy tak nie wyglądała
                          (oczywiście schudła).
                          Pozdrawiam wszystkie mniejsze i większe orki
                        • jadranka123 Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 11:09
                          Elu ty w ogole sie nie porownuj kazda z nas wyszla od innej wagi wyjsciowej i
                          wazne zeby nie tyc za duzo w stosunku do swojego wygladu, budowy itp. Ja np mam
                          160 cm wzrostu przed zajsciem w ciaze wazylam 58 kg (mogloby byc mniej prawda?)
                          teaz waze 62 (24 tydzien)i co, jak dla mnie to duzo ? Na pewno po porodzie
                          schudniesz i to moze wiecej niz przytylas uszy do gory.
                          pozdrawiam
                          marta
                          • kluseczka74 Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 12:09
                            Hej Tu MEGA ORKA
                            Mi przybyło już chyba z 7-8 kg i przekroczyłam magiczne 80 kg - wyjsciowa 74
                            kg. Wczoraj miałam doła i pytałam mojego Współspacza czy mu sie będę podobać
                            jak już będę na końcówce. Usłyszałam że jestem sexi z brzuszkiem. Potem
                            podśmiewał się życzliwe że stękam jak sie układam na łóżku i wstawanie sprawia
                            mi juz pomału problem ( a łóżko mamy nizutkie).
                            Co do spotkanka to ja już sie nie mogę doczekać ale please po południu -
                            usiłuję pracować i niedawać sie odmóźdżeniu ciążowemu.Koniecznie musimy się
                            spotkać. Ale kiedy????? JAK NAJSZYBCIEJ !!!!!!!! Przestałam lubić jazdę
                            samochodem mimo, że wcześniej kochałam tę czynność - NIE CHCE MI SIĘ. Chyba, że
                            bardzo muszę.Dziś się przesiadam na ogrodniczki bo moje ciążowe jeasny robią
                            sie powoli za małe. A jutro idę na kontrolę do mojego doktorka i się dowiem czy
                            przypadkiem anemia mnie nie dopadła.UUUUUUUuuffffffff
                            co jeszcze??
                            Pozdrawiam
                            Mamy i Brzuszki
                            Kluseczka i Człowieczek ( dziś koniec 23tc)
                            • ellaella Re: a propos nerwow... i wagi.... 20.10.04, 13:24
                              Dziękuję dziewczyny,

                              ja zaczynałam od 64, a teraz już 77. Nie chce być inaczej niż +13. Więc
                              podejrzewam, że mam rekord tego wątku - na tą, co najwięcej utyła smile
                              Ale może taki już mój urok. Nie będę się przejmować...

                              Ella i 26-tyg. Natasza
    • nona_n Re: do Klubofaza - Inflancka 20.10.04, 11:44
      Dawno mnie tu nie było smile) ale jak zobaczyłam hasło Inflancka- od razu piszę..
      Mam termin na 23 lutego i rodzić pewnie będę właśnie tam. Przede wszystkim
      dlatego, że porody odbiera tam gin prowadząca moja ciązę - Karwacka, świetna
      babka. Poza tym zapisałam się tam do szkoły rodzenia - rusza od 25.10,
      prowadzona przez - też podobno fajną - tamtejszą położna Ewę Szwarc. O
      szpitalu naczytałam się dużo - i złego i dobrego - jak zresztą o wszystkich
      innych. Niemniej jednak ciesze się że jest tak małe zainteresowanie tym
      szpitalem (na tym forum też) bo maleje zagrozenie że salki rodzinne będą
      zajęte, albo że szpital w ogóle mnie nie przyjmie bo będzie full na salach.
      A Ty myślalaś o Inflanckiej? Może terminy mamy zblizone? smile))
      Pozdrawiam
    • olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 11:58
      Jo i Consta, i wszyscy inni chętni

      wychodzi na to, że najbliższy możliwy termin sptotkania to jednak wtorek.
      Wcześniej albo nie ma Jo, albo COnsta ma najazd rodzinny, a ja w poniedziałek
      też mam daleką rodzinkę na jedną noc i nie mogę jej spławić. To co, wtorek, i
      która???
      • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 12:12
        Wtorek
        Ok tyle,że błagam w porach popołudnio-wieczornych please!!!!!!!!!!!
        Moje gg:3824278.
        Pozdrawiam
        Kluseczka
        • olida Re: spotkanie Fabryka Trzciny ? 21.10.04, 11:32
          Z pobieżnego przejrzenia maili wynika, że lista chętnych na spotkanie we wtorek
          jest następująca - jeśli kogoś pominęłam to przepraszam i proszę uzupełnijcie:
          - Psacia + 2
          - Monia49 + ?
          - Consta + 1
          - Jo + ?
          - Majeczka + ?
          - Morepig + ?
          - Kluseczka + ?
          - Olida + 1

          Do potwierdzenia pozostaje, czy chcemy iść do tego miejsca, i czy Klubofaza się
          nie wycofała z propozcyji smilesmile No i czy jest szansa na rezerwację tego kąta dla
          nas tam, bo jednak nie sądzę, żebyśmy miały ochotę na standing party przez cały
          czas.
          Czekam na odzew

          Mały organizator
      • blige Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 12:15
        oj jak slodko sie sie martwilysciewink)) Moj maz odchodzil od zmyslw, bo nie
        moglam do niego zadzwonic. Chcial jechac do szpitala i mnie szukacsmile)
        Consta nie daj sie dolom!!! Wiem, wiem, latwo mowic. Mnie jak dopadnie to maz
        staje na rzesachsmile NAjwyzsze stadium nastepuje wowczas kiedy chce rzucac
        wszystko i jechac do polskismile)) ale zawsze przechodzismile
        Mialyscie (Consta i Jo) napisac mi na gg adres, na ktory chcecie maslosmile
        czekam i pozdrawiam
        "tymczasowo (mam nadzieje!) zainfekowana"smile)
        • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 13:54
          Dziewczyny, mi wtorek też pasuje. Wprawdzie mam ćwiczenia, ale raz mogę sobie
          odpuścić. Tylko proszę nie wcześniej niż 18.00. Siedzę w pracy do 17.30sad Czy
          wam tez tak bardzo chce się spać... ja już nie wiem, co ze sobą zrobić, chyba
          się pod biurko położęsmile
          W weekend dopadły mnie jakieś dziwne bóle w dolnej, prawej części pleców.
          myślałam, że to jakieś bóle mięśni po ćwiczeniach... ale były to raczej takie
          ataki bólu kilka razy w dzień i kilka razy w nocy. Mąż wykopał mnie do lekarza,
          zrobili USG dróg moczowych (podejrzenie kamicy...brrrrr)i okazało się, że mam
          jakieś zatory w przewodzie moczowym, macica uciska na przewód i mocz nie może
          swobodnie spływać z nerki do pęcherza. Stąd ten okropny ból. Niestety nie ma na
          to lekarstwa, tylko nospa i leżenie tylko na lewym boku. W ostateczności założą
          mi cewnik - niestety takie sa urokismile Ściskam i do zobaczenia we wtorek.
          • constancja Re: LUTY 2005!!! do Majeczki 20.10.04, 14:05
            Ja mam dokładnie to samo, tylko, że ja wylądowałam za pierwszym razem na 6 dni
            w szpitalu, i leczyli mi jeszcze infekcję... Teraz mam też niedrożna nerkę i
            jak tylko sikam inaczej...to zaraz sie boję, że będzie bolało! sad
            Nie mogę sie doczekać spotkaniasmile

            Buziaki Consta
            • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! do Majeczki 20.10.04, 15:32
              Czytałam o tym na formu. Teraz już wiem, co musiałas odczuwać - to piekielny
              ból! Musimy wytrwać jeszcze 4 miesiące - damy radę!!!smile Chciałabym Wam
              wszystkim polecić super książkę Manueli Gretkowskiej (dostałam w prezencie od
              męża) pt. "Polka". Słuchajcie, to coś dla nas wszystkich, kobieta opisuje każdy
              etap swojej ciąży tak po prostu, nie podręcznikowo, ale pisze o osobistych
              wewnętrznych odczuciach. Musicie to przeczytać!!! Poza tym wczoraj miałam
              urodziny (to już 29-te!!!) i musze Wam powiedzieć, że mój Mąż mnie strasznie
              rozczulił, bo kupił mi w prezencie stanik dla matek karmiących... niestety jest
              trochę za wąski pod biustem, ale liczy sie fakt! Miałam wczoraj cudowny dzień,
              mnóstwo e-maili i telefonów z życzeniami głównie bezproblemowego i lekkiego
              rozwiązania - czego i Wam wszystkim życzę!!!!!
          • constancja Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 14:19
            A tak wogóle, to w ramach dbania o moją talię bąka właśnie zeżarłam pączusiesmile

            Jestem niemożliwa...
            Buziaki
            Consta - Wasza Orka
            • agg72 Re: LUTY 2005!!! CZY TEŻ JESTEŚCIE TAKIE NERWOWOE? 20.10.04, 15:51
              Witam was Wszystkie!
              Mam pytanie czy tez tak was wszystko ostatnio denerwuję? Ja poprostu sama nie
              daję sobie czasem z sobą rady.Najmniejszy drobiazg potrafi mnie tak wyprowadzić
              z równowagi, że sie zastanawiam czy ze mną wszystko jest OK. Potrafię tak
              wybuchnąć,że moj współspacz sam nie wie co ma robić.Potem mam wyrzuty sumienia
              i zastanawiam się o co mi tak naprawdę chodziło.
              Pozdrawiam
              Ana
              • olida Re: LUTY 2005!!! CZY TEŻ JESTEŚCIE TAKIE NERWOWOE 20.10.04, 16:19
                A przypadkiem zwolnienie nie pomoże ?smilesmilesmile Mnie pomaga na wszystko, jestem
                ULTRA SZCZĘŚLIWA!!!!!!!!!!!!
                • klubofaza Re: LUTY 2005!!! spotkanie 20.10.04, 16:42
                  Ja też, ja też! Chciałabym się spotkać!

                  Mam dla was propozycję, akurat w ten dzień lansujemy nową whiskey szkocką
                  FAMOUS GROUSSE - to lansowanie późnym wieczorem, chciałabym być, pracowo co
                  prawda - ale mam propozycję: jeśli wasi mężczyźni, z kolegami chcieliby
                  przyjść??? podajcie mi tylko nazwiska, zrobię listę. Na klubofaza@gazeta.pl
                  A może my? Tylko pewnie nie będzie warunków do pogadania...

                  W Fabryce Trzciny, 26.10, picie, tańce i swawolesmile)

                  Następna impreza na picie gratis, tym razem wódki, gdyby ktoś nie mógł teraz to
                  4.11 UTOPIA

                  Potem długo nicsad(((

                  • klubofaza Re: LUTY 2005!!! spotkanie / jeszcze ja 20.10.04, 16:52
                    To ja bym poszła z wami na spotkanie a potem do pracy, czyli do fabryki
                    trzciny, możemy tak zrobić? Mogłabym na 17.00 się spotkać, czy ustaliłyście już
                    miejsce spotkania?
                    • constancja Re: LUTY 2005!!! do blige 20.10.04, 17:39
                      Bligesmile włąśnie posłałm Ci na gg ardes joasi, bop już wcześnij Ci wysyłała ale
                      chyba nie dotarł. Mam nadzieję, że teraz już będzie oki.

                      Buziaki i głaskanka
                      Consta
                  • olida Re: LUTY 2005!!! spotkanie Fabryka Trzciny 20.10.04, 18:02
                    Dziewczyny
                    to jest superowe miejsce, byłam tam w sobotę na koncercie. Dużo miejsca,
                    fantastyczny wystrój, wygodne kanapy ze stolikami - SUPER.
                    Dla niewiedzących gdzie to jest - jest to modna już Stara Praga, na końcu
                    Ząbkowskiej, kawałeczek za bazyliką. Ja jestem ZA.
                    Ciekawa jestem tylko klubofazo, czy możesz nam tam zamówić (zachachmęcić,
                    cholera jakie h?) stolik w tej sali z korkami w barze, gdzieś w samym kącie,
                    żeby było w miarę spoko.
                    No i pytanie, z facetami czy bez smilesmile Mnie w sumie wszystko jedno
                    • osimek Re: LUTY 2005!!! KOPNIACZKI 20.10.04, 19:33
                      hej!
                      wczoraj wieczorem moj mezus został pokopany przez swojego potomka smile))) hura,
                      myslalam ze jeszcze dluga bede czekalam na ten moment, az sie biedna wzruszylam.
                      A co do nerwowości to nie poznaje sama siebie sad zawsze tolerancyjna, spokojna
                      a teraz huragan na oceanie.
                      Pozdrawiam
                    • monia49 Re: LUTY 2005!!! spotkanie Fabryka Trzciny 20.10.04, 20:10
                      Cześc Kochane Mamusie. Czytam raz dziennie szybciutko wszystkie wasze listy.
                      Nie moge teraz za długo siedzieć w necie bo przenieśliśmy sie do rodziców i
                      dopóki nie załorza nam neostrady wisze na lini tele rodziców. Mimo wszystko nie
                      potrafie sobie odpuścić. Przeczytałam o spotkanku to super pomysł ja się
                      dostosuję do każdej pory i miejscsa. Czekam z niecierpliwością na dokładne
                      ustalenia terminu i miejsca. A dzisiaj pojechałam do Lublina i zaliczyłam panów
                      policjantów ale nic nie zapłaciłam. Są naprawde dobre strony orkowatości.
                      Pozdrawiam Monia i Tymon.
                      • olida Re: LUTY 2005!!! Tymon i inne imiona / spotkanie 20.10.04, 20:36
                        Strasznie mi się podoba imię Tymon, tylko u mnie już jeden jest w bliskiej
                        rodzinie, więc raczej sobie odpuszczę. My się cały czas zastanawiamy, ale cały
                        czas niemiłosiernie krążymy wokół Iwo.

                        A propos spotkania, to widzę, że chyba nawet uda się, żeby nie było
                        kameralne smilesmilesmile Super. Gadałam ze współspaczem, o dziwo jest chętny na
                        whisky smile Także dziewczyny, nie trzymajmy Klubofazy i może zadecydujmy, czy nam
                        pasuje ten pomysł ze spotkaniem w FabryceTrzciny, a jeśli tak, to czy z
                        facetami. Jeśli chodzi o godz, to myślę, że te co będą mogły na 17, to przyjdą,
                        a na resztę czekamy nawet do północy! Co wy na to? Tam jest naprawdę fajnie i
                        wygodnie, super się siedzi. Tylko nie wiem, czy w czasie takiego lansowania,
                        nie ma jakiegoś koszmarnego nagłośnienia. Ostatnio gdy byłam na koncercie, to
                        było super, bo w sali klubowej z głośników leciał koncert ale dało się gadać
                        swobodnie.
                        Ja głosuję za Trzciną, co do facetów - to jak woli większość (ale nawet dwóch
                        może przyjść, co tam smile
    • nona_n Re: Czy też jesteścieTAKIE NERWOWE - do Olida 20.10.04, 19:33
      Olida - zgadzam się z Toba na 2000 % - zwolnienie sprawiło że jestem
      megaszczęśliwa. W pracy było ok, traktowano mnie "z atencją" smile) ale wku..
      mnie sam fakt bycia wsród tych ludzi i robienia czegokolwiek. Przerosło mnie
      to - pschychicznie przede wszystkim. Teraz mam czas na ksiązki, kino, prasę,
      zaległe DVD, spacery podczas ukochanej pory roku i na "zwykle" bezmyslne
      gapienie się w niebo. Czasem tylko odbiorę telefon z pracy (cwaniaki dali
      komórke słuzbową tydzień po tym jak powiedziałąm o ciaży ...)
      I jest świetnie...
      • constancja Re: Spotkanie - do Olida 21.10.04, 10:14
        Witam Dziewczyneczkismile

        Ja jak najbardziej się piszę, rozmawiałam nawet z mężem, chętnie ze mna
        przyjedzie od razu po pracysmile, więc mnie prosze wpisać na listęsmile

        Byłam rano na badaniu z glukozą, tak jak całą ciążę nie miałam sensacji
        żołądkowych, tak teraz omal nie puściłam wielkiego pawiasmile bleeee.

        Sciskam Was
        Consta
        • psacia Re: Spotkanie 21.10.04, 10:20
          ja sie pisze rowniez-milo by bylo z mezusiem i jego kolega- mysle ze tatusiowie
          mieli by swietne pole do popisu i wreszcie by sobie pogadali po mesku- w whisky
          przemawia niesamowicie
          • asik76 Re: Spotkanie 21.10.04, 11:43
            Cześć drogie forumowiczki, lutówki
            bradzo dawno mnie nie było na naszym forum i w związku z tym siedzę już od 8
            rano i nadrabiam zaległości w czytaniu waszych postów. Chciałabym się dołączyć
            do listy: mam na imię Joanna,liczę 28 wiosen, mieszkam w Warszawie na Bródnie,
            Maja, która ma teraz 25 tygodni będzie naszym pierwszym dzieckiem i zamierza
            się urodzić 6 lutego,więc będzie wodniczką jak jej mama, moje gg:5969966.
            Co prawda zapisałam się już do skróconej szkoły rodzenia przy IMiD, ale po
            przeczytaniu o waszej inicjatywie prywatnej szkoły rodzenia, chyba się z tego
            wypiszę i chętnie przyłączę do Was. Do tej pory chodziłam do pracy i czułam się
            świetnie, niestety od półtora tygodnia jestem na zwolnieniu. Mam twardniejący
            brzuch (czyli skurcze) biorę fenoterol, isoptin i nospę. Na szczęście nieduże
            dawki, ale jednak. Mam nadzieję, że wrócę jeszcze do pracy, bo siedzenie samej
            w domu na dłuższą metę to nie jest to co tygryski lubią najbardziej.A mój
            mężulek jest z tych co to długo pracuja. Jeśli dobrze wyczytałam, to psacia i
            olida mieszkają gdzieś niedaleko. Może byśmy się jakoś spotkały w okolicy ?
            Niestety na Wasze dzisiejsze spotkanie nie uda mi się dotrzeć. Przepraszam, ze
            się tak rozpisałam, mam nadzieję, że doczytacie do końca.

            pozdrawiam
            Asia i 25tyg.Maja
            • olida Re: Spotkanie 21.10.04, 11:50
              Witojcie koleżanko, toć to prawdziwa spowiedź, tak powinno byćsmile
              Spotkanie dzisiejsze to tylko mała czarna, prawdziwe spotkanie we wtorek.
              Ja mieszkam na Bródnie - przy szpitalu, Psacia, zdaje się na Targówku, a ty
              gdzie?
              • asik76 Re: Spotkanie 21.10.04, 11:56
                Ja dokładnie na noszącym kiepską sławę osiedlu Zielone Zacisze. Skoro tak późno
                do Was dołączam, to postanowiłam się wyspowiadać dokładnie. Nie dodałam swojej
                orkowej wagi - 65 obecnie, czyli prawie 9 kg na +, z czego Majka pewnie z 500g.
              • monia49 Re: Spotkanie do Olidy 21.10.04, 13:01
                Przepraszam ze tak na beszczela to pytanie, ale-Czy dzisiejsza mała czarna to
                spotkanie prywatne czy forumowe?
                Pozdrawiam Monia
                • monia49 Targówek i okolice 21.10.04, 13:11
                  Ja mieszkałam do soboty na Mokotowie, ale sytuacja życiowa- czyli wielki pies
                  zmusił nas do przeprowadzki do rodziców na Zerań, a może to Targówek, ale na
                  pewno to jest blisko Bródna. 2 min od mostu Grota
                  Na razie u rodziców fajowo. Z psem tylko raz dziennie na spacer, mama (na
                  razie) gotuje obiadki tylko nie mamy stałego łacza i to mnie dobija
                  Monia i Tymo
                  A Olida Iwo to bardzo fajne imię też o nim myśleliśmy. Znamy 2 chłopa o tym
                  imieniu i są naprawde wporządku.
          • kluseczka74 Re: Spotkanie 21.10.04, 15:00
            Hej
            Podajcie adres tej knajpy proszę. Pragi nie znam zupełnie. Chłopa pewnie nie
            zaciągnę ale sama będę napewno. Może mi sie uda ściągnąc na 18 - 18,30
            Buziaki dla Was i Brzuszków
            Kluseczka i Człowieczek 23 tc i 1 dzień
            • jadranka123 Re: Spotkanie 21.10.04, 15:39
              witam was mamuski. zazdroszcze wam ze tego spotkania och...Ja nie mam takiej
              mozliwosci...na poprawe humoru bylam dzis u kolezanki ktora ma 2 miesiecznego
              Mateuszka i sam widok tak kruchej istotki, trzymanie jej na rekach wplynelo na
              mnie i mojo 24 tyg. Rozalkę kojaca. Pozdrawiam waas wszystkie i zycze udanego
              wieczoru z brzusiami.
              ps. ja ta cholerna glukoze zwymiotowalam choc samo wypicie jej nie bylo
              straszne po prostu zoladek odmowil posluszenstwa.
              marta
            • majeczka1 Re: Spotkanie 21.10.04, 17:36
              Ja będę prawdopodobnie z mężem, ale ściągniemy gdzieś ok. 19.00. dajcie znać,
              czy bierzecie swoich współspaczy, żeby mój nie czuł się samotny wśród nas,
              popijających soczeksmile
    • psacia MY 21.10.04, 10:35
      ja po moim wyczynie torebkowym, mialam spiecie w pracy- chyba hormonki bo nerwy
      mi puscily tj ochota do placzu, nastepnego dnia poszlam na badania i kobieta w
      okienku wydajaca wyniki doprowadzila mnie do kolejnego placzu, bylam tak
      roztrzesiona ze postanowilam nie isc do pracy, i wiecie co troche mi lepiej
      (pisze juz z pracy) co prawda obecnie kazdy powod dobry by ryczec ale.
      mysle ze dzieje sie u mnie tak dla tego ze ja tez stalam sie orka 71kilo i jak
      dlugo chodze to mnie boli-siedziec tez nie moge dlugo i takie tam, a najgorzej
      jest ze schodami tak sobie mysle ze te schody to jest koszmar juz teraz a co
      dopiero z wozkiem ,lub chociaz w 9mc;
      ale widze ze nie tylko ja cierpie i przeciez same chcialysmy.
      co do wagi to za grubym nie wolno byc ale wczoraj ogladalam na tvp1 program o
      wczesniakach i uwaga wszelkie wiruski, za mala waga, zla krew itp moga-choc NIE
      musza doprowadzic do wczesniejszego porodu,koles z IMiD mnie przestraszyl ale z
      drugiej strony lepiej wiedziec niz nie i czasem po prostu wazne jest by uwazac,
      ja juz wiem ze basen odpada-ew.infekcje a na pewno moje zatoki
      jesli chodzi o krew to nie wiem co moze poprawic co pogorszyc trudna sprawa-tak
      jakbysmy nie mialy na to wplywu,
      a i jeszcze jedno to jest po prostu niesamowite ze dzieci urodzone w 26tc rodza
      sie i sa potem w pelni zdrowe-ach ta nauka
      • olida Re: MY psacia 21.10.04, 11:24
        Mam nadzieję, ze wzięłaś sobie zwolnienie choć na trochę i sobie odpoczniesz.
        Naprawdę polecam. Choć dwa tygodnie, ale na pewno poprawią nam nastrój.
        • psacia Re: MY psacia 21.10.04, 11:50
          pracuje tj. siedze na forum do 5h dziennie, czasem cos robie, jak bym byla w
          domu to ciezka praca-gotowanie dla pracujacych ,sprzatanie no bo oni w pracy
          itp,a tak rano czyli o 9 do pracy (brak korkow, miejsca siedzace)powrot ok 3, w
          domu bym sie zanudzila no chyba ze bym ruszyla z doktoratem ale... to tez
          ciezka praca a no i bym mezusia wykonczyla bo by mi bylo teskno a on wraca po 7
          czasem pozniej wiec chyba lepiej ze CIEZKO PRACUJA. a swoja droga jak bym miala
          pracowac NORMALNIE to na zwolnienie bym poszla na pewno
          • constancja Re: Trudny los kobiet.....:) 21.10.04, 12:59
            Dziewczyny ja dopiero usiadłam na chwilę.... mam w domu pobojowisko, sterta
            zakupów, jutro zapowiada się cały dzień w kuchni, w sobotę mam zlot znajomych
            męża z okazji jego urodzin...jakieś 15 osób!!!
            Spotkania nie mogę się doczekać, mam nadzieję, że nie obowiązują żadne zasady
            odnośnie stroju, bo ja mogę włożyć jedynie zielone sztruksy - siążowe...lub
            sztruksy zielone, ciążowebig_grinDD Z całej reszty chwilowo wyrosłam!

            Mój mały po tej glikozie boleśnie kopnął mnie w pęcherz...wie, że tego nie
            znoszęsmile

            Witam nasze Nowe lutówkismile

            Buziaki i głaskanka dla brzuszków!
            Consta
            • psacia Re: Trudny los kobiet.....:) 21.10.04, 13:31
              no ja w zasadzie to tez nie wzielam pod uwage ubiru che che- moze by tak w
              przescieradla sie ubrac, a no i w domu mam lacze zepsute ale kiszka,
              • eury1 Re: Trudny los kobiet.....:) 21.10.04, 15:49
                Witajcie Brzuchatki smile)
                Muszę się pochwalić...poprostu muszę....WYCIĄGNĘŁAM SIĘ Z ANIEMII !!!!
                Wyniki są na pograniczu,ale to już liczy się jako norma.Pękam z dumy!!!
                Na spotkaniu znowu się nie pojawię sad( Mężulo mnie pilnuje i samej nie puszcza -
                ostatnio kilka razy zaliczyłam chodnik.Ciśnienie mam kiepściutkie.Oczywiście
                jako nieposłuszna żona ganiam gdzie się da jak on jest w pracy.Teraz nie będzie
                go znowu od piatku do niedzieli,więc jestem mobilna.W samochodzie upaść nie
                mogę,bo przecież trzymam się kierownicy smile Z tym refleksem to macie zupełną
                rację.Jakoś nerwowo się na jezdniach ostatnio porobiło się,albo z nas piratki
                drogowe.
                W sobotę wybieram się na Wystawę Kotów.Trochę tak głupio bez kota,tylko
                jako "oglądacz".Ale myślę że i tak fajnie będzie.Jakbyście coś organizowały w
                weekend to krzyczcie!!!jestem otwarta na propozycję.
                Buziaki Megaorka smile) z brykającym synkiem
                Nie przyznam się dlaczego Mega.... koniec z ważeniem się!!!To że mam 178cm
                wzrostu,moim zdaniem nie uzasadnia wagi.Mówię Wam - wagom mówimy NIE
                • celjanka Dzięki 22.10.04, 10:34
                  Witam mamuśki,
                  jestem z Wami od dawna, choć rzadko sie odzywam. Ale teraz muszę, po prostu
                  muszę Wam PODZIĘKOWAĆ za najlepszą terapię ciążową jaką mogę sobie wyobrazić. W
                  poniedziałek o mało nie rozgniotłam sie na zderzaku auta przede mną, wchodzę na
                  forum i co widzę....że nie ja jedna mam problemy z prowadzeniem samochodu.
                  Wczoraj zaczęłam odczuwać niepokojące bóle jak przy okresie, wchodzę na forum i
                  co...Wy też to macie. Od Was wiem, że niedługo powinnam zrobic sobie badanie
                  glukazą, że warto przeczytać Polkę M. Gretkowskiej i gdzie jest najmodniejszy
                  klub w Warszawie. No i że nie ja jedna odpuściłam sobie w ciąży dbanie o
                  figurę, pomimo zapewnień,że u mnie będzie inaczej, i że teraz kobiety nie muszą
                  sie tak upaść. Powiedzcie mi to , kiedy czuję zapach świeżego pączkasmile)))
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Aneta i Paulinka (koniec 23tc)
                  • celjanka Spotkanie 22.10.04, 10:38
                    I jeszcze jedno. Chętnie bym sie spotkała z Wami we wtorek, jeśli mozna jeszcze
                    dołączyć.
                    Postaram się zaciągnać męża, ktoś musi mnie odwieźć po tej degustacji whisky:-
                    )))
                  • olida Re: Dzięki - Celianka 22.10.04, 18:36
                    A ja właśnie czytałam miażdżącą krytykę wszelkich poradników-uspokajaczy pod
                    tytułem: "jak .." na przykład, "jak przetrwać ciążę". Krytyka mówiła o tym, że
                    po pierwsze kobiety je namiętnie kupują, po drugie, poradniki te mówią o
                    rzeczach oczywistych.
                    Ale Celjanka - zgadzam się z tobą w stu procentach - nie ma to jak poczytać, że
                    nie jest się samej , zawsze ma się wrażenie odrobinę większej "normalności",
                    niż się miało przed poczytaniem takich fajnych rzeczysmilesmilesmile
                    Jaki z tego morał? Musimy jak najwięcej pisać o tym co nam leży na duszysmilesmilesmile
                • olida Re: Trudny los kobiet.....:) Anemia - eury 22.10.04, 18:31
                  No i jaka okazała się twoja skuteczna metoda, to cholerstwo?
      • pszczolkamaja test obciążenia glukozą 22.10.04, 11:22
        Cześć Dziewczęta,
        Ja mam do Was takie pytanka a propo testu obciążenia glukozą:
        - czy już je robiłyście?
        - w którym tygodniu się go powinno wykonać?
        - jak ten test powinien wygladac w praktyce tzn. czy można coś zjeść przed
        badaniem czy może tę glukozę mam wypić na pusty żołądek?
        Idę właśnie do lekarza i zastanawiam sie czy da mi skierowanie na to badanie
        czy znowu zapomni (ostatnio dostałam skierowanie na przeciwciała a o morfologii
        zapomniał).
        Pozdrawiam serdecznie
        Maja i niespodzianka 22tyg.
        • kluseczka74 Spotkanie 22.10.04, 11:35
          Hej
          Jak tam nasze spotkanko??? Ciekawa jestem czy juz są jakieś konkrety? Prosze o
          dokładny adresik bo praska strona naszego ,,pięknego miasta" jest mi raczej
          mniej znana. Co tam u Was???
          Dostałam już zlecenie od lekarza na test z glukozą brrrrrrr trzeba będzie
          zrobić.Wydobywam sie właśnie z inwazji ,,grzybkowej". Wczoraj byłam u lekarza
          no i wygląda, że wszystko jest ok. Małe kopie już coraz boleśniej. Kocha to
          robic wieczorem i w nocy. Ale terzeba się cieszyć, że kopie bo znaczy, że ma
          się dobrze. Tak sie staram do tego podchodzić. smile
          Buziaki dla Wszystkich
          Z utęsknieniem czekam na ,, parking dla CIężarówek" - czyli zlot
          Kluseczka i CZłowieczek
        • morepig Re: test obciążenia glukozą 23.10.04, 12:18
          ja mam zrobic dopiero teraz jakos, przed wizyta ktora mam na 2 listopada.
          jestem w 21/22. a jak masz zapominalskiego lekarza to mu przypomnij. ja na
          morfo mialam dopiero 1 skierowanie, w 3 mies kiedy poszlam pierwszy raz do
          lekarza. wiesz, panstwowa sluzba zdrowia ledwo zipie, jest koniec roku i
          oszczedzaja, wiec jak nic sie nie dzieje to daja rzadziej skierowania...
          • olida Re: weekend 24.10.04, 20:37
            Ale żeśmy się wyciszyły przez weekend, aż nie mogę uwierzyć. Dwa dni byłam w
            szkole, nastawiłam się na godzinę przed ekranem, żeby się wykonać up-date, a tu
            dwa pościki...
            W każdym razie, ja dziś miałam pierwszy kryzys ciążowy pod hasłem rozklejenie
            się. Się wzięłam i normalnie pokłóciłam ze współspaczem "o niezmienie ważną
            rzecż" a następnie poryczałam - w szkole. Boże, nigdy nie myślałam, że mnie to
            spotka. A jednak nigdy nie mów nigdy. W domku sobie dołożyłam drugie tyle, bo
            usiadłam mężowi na kolanach, żeby się przytulić a on na to zaczął czule gładzić
            mój brzuch i do niego gadać. A ja mu na to A JA??????? Czy ja już się w ogóle
            nie liczę. No i w ryk. Boże, aby do jutra, mam nadzieję, że jutro już będę
            normalna.

            Poza tym, brzuch zaczynam mieć już naprawdę duży i ruchliwy. W końcu go widaćsmile
            • constancja Re: Po weekendzie 25.10.04, 08:56
              Witajcie Kochane dziewczyneczkismile

              Faktycznie Oleńko masz rację, ja też sądziłam, że będę nadrabiać zaległości a
              tu pustkasmile. Ja miałam imprezkę urodzinową mojego męża. Było ok 15 osób, w
              sobotę padłam o 23smile Niedzielę osypialiśmy...a dziś idę do lekarza na kontrol.
              Zrobiłam badania wyniki chyba są ok. Mój brzuch zaczął falowaćsmileMały się
              rozpycha... natomiast odwiedzili nas znajomi z córeczką 9,5 mes. Była
              zachwycająca, razem z naszą kotką wydłubywały okruchy z dywanu, nie ma to jak
              własnoręcznie upolowany paproch!smileTak się rozczuliłam, jak zobaczyłam mojego
              męża z tym szkrabem na rękach...Ja już bym chciała mojego synkasad
              A co na humorów, to w pt wieczorem, też byłam śmietelnie obrażona na mojego
              tygrysa, bo coś powiedział do mnie "innym" niż zwykle tonem...i w strugach łez
              oraz rozżaleniu usnęłam mu w ramionach. MAM JUŻ SIEBIE DOŚĆ!!!

              Buziaki i głaskanka dla brzusiówsmile
              Consta
    • psacia do klubofaza-spotkanie 22.10.04, 13:23
      czy to nadal aktualne czy tez lista osob cie zrazila? czekamy na info-jesli
      potrzebujesz dokladnych naszych imion i nazwisk to rowniez-pozdrawiam
      a tak w ogole to wczoraj myslalam ze umre z powodu bolu glowy, (zatoki i chyba
      tzw cisnieniowy bol glowy)ale mam na to sposob mianowicie robi sie kompres z
      ziemniaka (taki zwykly pokrojony w plastry)i soli- no i oczywiscie sie kladzie
      na czolo i samemu do luzka,super sprawa i jedyne co mi pomaga, zadne prochy tak
      nie dzialaja
      do tego jeszcze kapiel w olejku sosnowym, termofor do glowy i odjazd
      • olida Re: do klubofaza-spotkanie 22.10.04, 18:39
        Kochane
        nie wiem czy to w końcu wypali, bo Klubo się nie odzywa (ale może pojechała na
        jakieś szalone lansowanie na weekendsmile) W każdym razie NA WSZELKI wypadek
        wysyłam wam link do strony o klubie i adres
        Buziak
        www.fabrykatrzciny.pl/
    • morepig związek miedzy pora urodzin a... 23.10.04, 15:20
      Związki między porą urodzin a chorobami, które mogą się pojawić *
      Kiedy się urodzi: styczeń-luty;
      Ewentualne braki: witaminy E, witamin z grupy B, selenu;
      Możliwe są: choroby oczu i serca, układu nerwowego;
      Co powinnaś jeść: jabłka, drób, pełne ziarna, fasolę, szpinak;
      Zioła i przyprawy: melisa, szczypior, tymianek, waleriana.
      *Na podstawie książki Ilarii Rattazzi "Bambini sani con cibi sani"

      tak wiec mamuski jedzcie zdrowo wink)
      i tak jestesmy w najlepszej sytuacji, bo poczatek ciazy przypadl nam na lato i
      w tym roku bylo duuuuzo roznych owocow wink)
    • olida Re: spotkanie we wtorek 25.10.04, 07:56
      Ja jeszcze raz w tej sprawie. Jeśli nam ta fabryka nie wypali, to ja na pewno
      coś zorganizuję. Dziś spróbuję wymyśleć jakąś wygodną knajpkę, ale jeśli
      będziecie miały jakiś pomysł to piszcię. Ja jestem dziś w szkole, wejdę na
      chwilę na forum pewnie koło 18.
      na razie
      • monia49 Re: spotkanie we wtorek 25.10.04, 09:37
        Cześć Mamusie
        Co do spotkania we wtorek, to jeżeli Fabryka Trzciny nie wypali to może znowu
        TamTam. Poprzednio zerezerwowany był genialny stolik- prawie wogóle nie było
        czuć fajek. Oprócz tego miła atmosfera, nie zagłośno, pyszne jedzonko i
        neutralny dojazd- bo w centrum.
        Pozdrawiam Monia i Tymo
        • klubofaza Re: spotkanie we wtorek/pisze siostra agi 25.10.04, 09:59
          Dziewczyny,

          Agnieszka jest od czwartku na obserwacji w szpitalu - ma problemy z kolką
          jelitową / no-spa już jej nie pomaga za bardzo / stara sprawa chorobowa. Nie
          wiadomo, kiedy ją wypuszczą / nic groźnego ale musi tam leżeć, nie wiem do
          kiedy ale dziś i jutro jeszcze na pewno zostanie.

          Bardzo was przeprasza, ale w takim wypadku nie wypali ani fabryka trzciny ani
          jej obecność na spotkaniu z wami.

          To na pewno jest od stresu i przez tą cholerną pracę.

          Pozdrawiam
          Marta
          • celjanka Re: spotkanie we wtorek/pisze siostra agi 25.10.04, 11:25
            Marto,
            przede wszystkim dzieki za sygnał, bośmy się niepokoiły powoli.
            Pozdrów sedecznie Agę od nas i życz jak najszybszego powrotu do zdrowia.
            Jakie te ciąże bywają nieprzewidywalne...Wszystkim mamuśkom życzę zdrówka i
            usmiechu w ten przepiękny jesienny dzień
            Aneta z Paulinką
          • jo27 Re: spotkanie we wtorek/pisze siostra agi 25.10.04, 11:34

            Kochane Dziewczynki, juz jestem z Wami! Udało mi sie przezyć wszystkie
            konferencyjne stresy, nocne "dyskusje naukowe", długie wojaże a nawet bieg z
            walizą za odjeżdżającym pociągiem. Ale strrrasznie sie stęskniłam przez te kilka
            dni!!! Jasio był super-grzeczny (może jednak odziedziczy kilka cech po tatusiu
            wink) i reagował żywym aplauzem przy ciekawszych wystapieniach ;D Przy okazji
            zastanawialam sie, czy jesli nasze maluchy lepiej rozwijają się przy czytaniu
            bajek "do brzuszka", to jak może wpłynąć na nie wysłuchanie tylu powaznych
            wystapień i dysput!?
            Wczoraj i dzis siedze po uszy w pracy i nadrabianiu zaleglości pocztowych,
            ale jutro juz szykuję sie na nasze spotkanko! Dajcie znać, o której sie
            umawiamy. Tamtam może być - sałatki mają niezłe, ale jeśli chodzi o zapach
            papierosków, to ode mnie było podobno czuć juz z daleka - może dlatego, ze nikt
            u mnie nie pali, mamy wyczulony węch?
            Czekam na wieści i już sie nie mogę doczekać jutrzejszego wieczoru,

            ściskam gorąco
            Joasia
            • jo27 Do Klubofazy! 25.10.04, 11:40

              Aga, trzymaj się mocno i nie daj się żadnym stresującym myślom na temat pracy,
              szefowej-jędzy, nieodbytych delegacji i innych mało ważnych w obecnej sytuacji
              rzeczy! Wracaj do zdrówka i do nas -
              przesylamy pozdrowienia i caluski

              Jo&Jaś
              • constancja Re: Do Klubofazy! 25.10.04, 12:35
                Dołączam do Jo z pozdrowieniami i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

                Dbaj o siebie! Ty i Maluch jesteście Najważniejsi.
                Buziaki Consta
                • psacia Re: Do Klubofazy!-plumcio 25.10.04, 13:58
                  i ja rowniez sie dolaczam, mam nadzieje ze u zalozycielki rowniez wszystko ok
                  tj u plumcio
                  a klubofazo- nie lam sie i nie daj sie- latwo mowic trudniej zrobic szczegolnie
                  teraz gdy jest coraz ciezej
        • olida Re: spotkanie we wtorek - MONIA 25.10.04, 20:20
          Monia
          ja niestety nie byłam ostatnio, więc nie umiem wytłumaczyć, ktory to stolik.
          Czy mogłabyś tam zadzwonić i poprosić o ten sam? tel 828 2622.
          Tylko nie wiem ile nas dokadnie jest ale na oko, zbierze się z 8-10 chyba, nie?
          Poponuję 18 lub 19, co sądzicie?
          • kluseczka74 Re: spotkanie we wtorek - MONIA 25.10.04, 21:30
            Hej
            Proponuję 19. Zdąrzymy dotrzeć po pracy.
            Buziaki
            Kluseczka i Człowieczek
          • monia49 Re: spotkanie we wtorek - MONIA 25.10.04, 22:49
            OK bede dzwonić rano i zamawiać Jak zamówie to podam na forum hasło do stolika,
            żebyśmy sie bezsensy tam nie szukały. Ja tez proponuje 19.00
            Buziaczki Monia i brykajacy Tymo.
    • psacia spotkanie 25.10.04, 14:36
      no to o ktorej w tam tamie jutro tj. wtorek
    • mycha1979 Re: LUTY 2005!!! 25.10.04, 15:53
      Cześć dziewczynki.
      Z uwagą czytalam o waszych perypetiach drogowych.. smile Sama też jeżdzę
      samochodem. Ostatnio stwierdziłam że bardzo pogorszyła mi się koncentracja i
      zdolność reagowania i dosłowinie jestem mokra z emocji po każdej jeżdzie...smile
      Myslałam, że to tylko ja tak mam, ale pociszam się ze jednak nie. Dlatego też z
      uwagi na zdrwowie swoje, juniora i innych uzytkownikow dróg postanowiłam teraz
      mniej jeżdzić a dokładnie wtedy kiedy na prawdę nie mam innego wyjścia.. Myslę
      że nie ma co szarzować, bo można wiele stracić.. Wy dziewuszki też na siebie
      uważajcie..
      • blige Re: LUTY 2005!!! 25.10.04, 19:54
        witam poniedzialkowosmile
        Klubofaza trzymamy za Ciebie i MAlenstwo kciuki. Nie daj sie! Wszystko bedzie
        dobrzesmile))
        Jo i Consta - przesylka w drodze. Przepraszam, ale poslalam dopiero dzisiaj.
        Winie za to mojego okropnego lenia, przez ktorego nie moglam sie wybrac w
        piatek na poczte. Ale mam usprawiedliwienie: pomalowalismy mieszkanie. Zajelo
        nam to caly weekend, jednak juz mamy to z glowy!!!
        Dziewczyny, w zwiazku z infekcja moczusmile postanowilam zakupic bielizne
        ciazowa. MAjtasy koncza sie pod piersiami a biutonosz na pepkusmile) Wygladam jak
        na starej fotografi z lat 30-tych, na plazy!smile Zaznacze, ze jestem z tych co
        nosza stringi i biustonosze na drucikachsmile)wiec jest to dla mnie okropna
        zmiana. No nic, belizne "wyjsciowa" pozostawiam na wyjscia. A taka bylam
        szczesliwa, kiedy tesciowa smiala sie ze mnie, ze bede musiala nosic pancerne
        majtki, a ja jej odpowiedzialam, ze wlasnie zakupilam stringi ciazowesmile)
        pozdrawiamsmile
        • olida Re: LUTY 2005!!! pancerz 25.10.04, 20:22
          Ja już od dawna chodzę w pancerzu, bo mam stanik E od pań z Grochowskiej. Ale
          juz się przyzwyczaiłam bo faktycznie jest mi wygodnie. Poza tym stwierdzam, że
          czuję się koszmarnie w spodniach ciążowych, bo albo mi spadają (jak się mają
          niby trzymać na bawełnianym pasie, albo mam je pod cyckami i spadają trochę
          mniej. Prawdziwy horror. W domu wskauję w dresy biodrówki sprzed ciąży i jestem
          przeszczęśliwa.
          • eury1 Re: LUTY 2005!!! re: Olida - anemia 25.10.04, 23:06
            Uffff, ale miałam do poczytania.Ostatnimi czasy są w domu wojny o klawaiturę smile)

            Co do anemii,do końca nie wiem jak to zrobiłam - posłuchałam swojej lekarki i
            dublowałam leki.Czyli Tardyferon + Materna + Wigor + Aspargin + Rutinoscorbine
            i nieszczęsna nospa,ale ona najmniej przyłożyła się do moich wyników.Lekomanka
            ze mnie - w zyciu tyle leków nie łykałam.
            Poza tym bardzo dużo piję - też kazała.Zjadam jakąś niesamowitą ilość buraków
            we wszelkiej postaci,nie mówiąc o zieleninie.
            Za winogrona dostałam opierdziel - cukier z nich rewelacyjnie jest przez
            ogranizm wchłaniany.Za dwa tygodnie czeka mnie glukoza i mam nadzieję że te
            winogrona czkawką mi nie wyjdą.
            Ale bez nich się nie da....

            Na spotkaniu znowu nie będę sad( - o 18.00 mam zebranie u synka w szkole.A
            ponieważ on jest klasycznym okazem dyslektyka i dysgrafa,a nie wszyscy
            nauczyciele przyjmują to do wiadomości,moja obecność w szkole jest obowiązkowa.
            Ech,do następnego razu...

            Co do odziezy ciążowej,przy zakupie spodni,rozsądna część mojego domu,namówiła
            mnie na ogrodniczki.Z perpektywy czasu trzeba przyznać że miał rację.Chociaż co
            mi podogryzał to jego - no bo fakt,jak zobaczyłam siebie w lustrze to
            stwierdziłam że tylko grabi mi barkujesmile)
            Z bielizną nie ma problemu,stringi biodrówki są teraz idealne.
            Trzymajcie się cieplutko i zdrowo
            Eury i Wojtuś 25tc
            • constancja Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 08:23
              Witam o poranku!

              Ja o dziwo, spałam dzisiaj do 8. Mąż pojechał na jakieś spotkanie menadżerskie
              do Łodzi a ja w kimonosmile I co robie od razu jak oczy otwieram??? Lece zobaczyć
              co na forumsmile Jestem od Was uzależniona! Ciekawa jestem gdzie my się
              przeniesiemy po porodzie?big_grin Zaczęłam sobie wczoraj zdawać sprawę, że takimi
              dużymi krokami zbliża się nas czas. Wygląda na to, że będę pierwszą lutówką
              która urodzismile. Wczoraj mój lekarz powiedział, że cc zrobią mi na samym
              początku lutego...żeby mój synuś jakiejś niespodzianki nie zrobił.

              Eury - Ty to mnie zadziwiasz wciąż i wciąż...Ja sądziłam, że te 6 tabletek na
              śniadanie, które łykam to jest max ale Tobie lepiej poszłosmile Jak Ty się
              zmuszasz do dużej ilości płynów, ja powinnam ale nie wychodzi mi to picie...

              Jeśli chodzi o spotkanie to już doczekać się nie mogę tylko, że ja nigdy sama
              do TamTama nie jeździłam więc pewnie trochę pobłądzę zanim dojadęsmile

              Buziaki i głaskanka dla Maluszków
              Consta
              • monia49 Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 10:36
              • monia49 Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 10:36
              • monia49 SPOTKANIE DZISIAJ TAM TAM 19.00 26.10.04, 10:42
                Kochane Mamusie. Stolik zarezerwowany w Tam Tamie ul Foksal na godz. 19.00.
                Stolik ( na antresoli maniana) zarezerwowany na Monika Dąbrowska pod hasłem-
                Luty 2005!!!!. Pytać sie barmana przy wejściu. Oczywiście dzisiaj czyli już za
                pare godzin sie spotkamy i pogadamy- strasznie fajowo.
                Pozdrawiam Monia
                • olida Re: SPOTKANIE DZISIAJ TAM TAM 19.00 26.10.04, 14:26
                  A ja już się nie mogę doczekać tego wieczoru smilesmile
                  Jeszcze muszę tylko trochę popracować i potem już same przyjemności!!
                • morepig Re: SPOTKANIE DZISIAJ TAM TAM 19.00 26.10.04, 17:25
                  ja zdycham, nie dam rady ;-(
                  boli mnie brzuch i jak mi nie minie do wieczora to chyba sie przejade na izbe
                  przyjec...
                  • olida Re: Morepig? 26.10.04, 23:10
                    Jak tam, w porządku? Odezwij się, że wszystko ok...
                    • morepig Re: Morepig? 29.10.04, 18:37
                      wszystko ok wink dzieki ze pytasz wink
                      bolal mnie brzuch i nic mi sie nie chcialo, potem dopadl mnie bol gardla i
                      jeszcze pogoda sie zepsula. ale juz dzis sie nawte niezle czuje, bylam 2 godz
                      na spacerku i pocieszam sie mysla o dluzszym weekendzie wink)
              • eury1 Re: LUTY 2005!!! re:Consta 26.10.04, 12:22
                Consta,ja z tym wmuszaniem picia w siebie mam już wprawę smile)
                W szpitalu,po miesiącu kroplówek,jak mi żyły wysiadły,miałam do wyboru:albo
                wkłucie centralne i zero ruchu,albo wlewanie w siebie 2,5l WODY!!! i odpiecie
                od łóżka.Wybrałam wodę.A paskudy,bilans mi robili na bieżąco i nie dało się
                oszukać.

                Buuuu,na spotkanie znowu nie dojadę.Nie wyrobię się nawet na 20.00.

                Mój mąż podśmiewa sie już ze mnie że tak jak dzieci uzależniłam się od
                netu.Dzieci do szkoły,trochę kimanka potem kawa i klawiaturka.
                Ech,pocieszam się że u Was podobnie
                Viola
                • eury1 Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 12:31
                  Muszę się jeszcze trochę poużalać....
                  Wiem że to normalne że w tym okesie pobolewa kość ognowa - ale do licha! ja
                  siedzieć normalnie nie mogę!!!
                  Macie na to jakiś sposób? - z dnia na dzień jest co raz gorzej
                  • osimek Re: LUTY 2005!!! 26.10.04, 15:27
                    Hej dziewczyny!!!
                    Musze sie pochwalic wczoraj mielismy USG polowkowe i mamy piekna dlugonoga
                    dziewczynke smile)) Ma 26 cm dlugości i wazy ok 600 gram. jest cala i zdrowa oraz
                    ma piekna buzike - duzo czasu poswiecilismy na jej ogladanie.
                    Przesunieto mi termin na 15 lutego, pewnie bedzie to cesarka, ale co mi tam
                    Malutka jest zdrowa i sliczna.
                    Milej zabawy na spotkaniu
    • nona_n Re: LUTY 2005!!! - do eury1 26.10.04, 16:54
      Wiesz, myslałam, że jestem jedyną ciężarówką z takim problemem.. Nie to że
      ciesze się z problemów innych, ale raźniej jakoś, że mój problem nie jest aż
      tak wyjątkowy.. Najgorszy koszmar przeżyłam jak wracałam znad morza, pod koniec
      września. .6 godzin w samochodzie, nie wiedziałam jak siedzieć...
      Czasem jak niefortunnie usiądę to tak zaboli, że autentycznie łzy w oczach mi
      się pojawiają. .Sposobu niestety nie znam, nie wiem zresztą czy jest jakiś, bo
      kość to kość.. Juz myślałam o interwencji chirurga smile , ale gin mi powiedziała
      że po ciąży kręgosłup znow się odkształci i będzie jak przed ciazą.. Tylko że
      przed ciazą ta kość też czasem się "odzywała".. a wszystko dlatego, że jak
      byłam mała i tłukłam się z siostrą na łóżku to spadłam i kość mi się
      złamała...I tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam smile)
      • constancja Re: LUTY 2005!!! - TamTam 26.10.04, 18:14
        Dziewczyny, ja jadę tam na czuja! Sama nigdy do TamTamu nie jeździłam, więc
        mogę trochę pobłądzić!
        Buziaki i do zobaczenia...
        P.S. Biorę apatar co by uwiecznić zlot lutówekbig_grin
        • olida Re: LUTY 2005!!! - TamTam 26.10.04, 23:22
          Pierwsza!! Pierwsza staję do raportu ze spotkania.
          Było super, tylko mam podejrzenia, że okoliczne stoliki dziwnie się na nas
          patrzyły bo nie byłyśmy zbyt cicho, a tematy miałyśmy trudne:
          - awantury z mężami i inne histerie
          - oczywiście waga, jakże by inaczej
          - na uroczysty wniosek Moni, zarzuciłyśmy temat wagi
          - co jemy i czego nie jemy
          - co w końcu z tymi szpitalami, i gdzie chcemy rodzić
          - FIZJOLOGIA porodu, nie będę wam obrazować szczegółów
          - nasza wspólna szkoła rodzenia
          - dlaczego nasze dzidki są takie uparte i nie chcą się ruszać wtedy kiedy my
          sobie tego życzymy smile
          - co nas boli (kręgosłupy, kości, nogi itp)
          - dramaty pod tytułem niemożność walnięcia konkretnego drinka (plus wspomnienia
          z czasów kiedy jeszcze można było - okazuje się, że większość z nas jakaś
          strasznie jest drinkująca)
          - problemy pod tytułem "zapaliłabym sobie"
          - koszmar ciuchów ciążowych (narzekałyśmy i narzekałyśmy, ale jakoś dziwnie
          wszystkie byłyśmy nieźle ubrane i wyglądałyśmy nie jak w workach, ale
          ponarzekać trzeba
          - jako, że na koniec spotkania zostałyśmy we trzy mieszkanki prawobrzeżnej Wawy
          przerzuciłyśmy się na lokalne tematy, głównie Targówka i Białołękismile, i
          generalnie temat działek (bo Białołęka jest najlepsza!!)
          I już sama nie wiem co. A, Consta zrobiła zdjęcia, pewnie załączy do postu.
          Grupowe ledwo co wyszło, bo przypadkowy operator był jakiś lichysmile
          No i najważniejsze - wszystkie mamy brzuchy i nie da się już tego ukryć, choćby
          nie wiem co.
          Pozdrówka
          • jo27 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 26.10.04, 23:36

            nic mi nie zostalo do dodania, poza tym, że już czekam na nastepny raz big_grin!!!
            i na te zdjęcia też oczywiście...

            słodkich snów
            joasia

            • monia49 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 01:30
              Ja też nic nie dodam
              Buziaczki Monia
              • constancja Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 09:01
                Cześć dziewczyneczkismile

                Nic nie mogę dodać do raportu Olidy bo wszystko ujęła świetniesmile Rozumiem, że
                mam od Was pozwolenie umieszczenia grupowej foty na forumsmile
                Tak, patrzyłam na nas i wiecie co jesteśmy w ciąży i wyglądamy naprawdę super!!!

                aha, mam odłożoną butelczynę tego czerwonego na poprawienie morfologii....big_grin do
                następnego razu!

                Buziaki, będę foty przegrywać

                Consta
          • olida Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 10:01
            Jeszcze jedno mi się przypomniało - zaczęłyśmy nieśmiało przemyśliwać, czy aby
            nie jest fajnym pomysłem, żeby następne spotkanie odbyło się u którejś z nas w
            domu (ja zresztą od razu złożyłam swoją ofertę), bo przynajmniej napijemy się
            czerwonych krwinek dobrej jakości a nie takiego koszmarnego sikacza jak
            wczoraj. Poza tym zrobimy sobie właściwą dietę - czyli mieszankę szpianku,
            burakaów, cielęciny, fasoli i bóg wie czego jeszcze. Sprawa pozostała otwarta,
            aczkolwiek większych sprzeciwów wobec takiej małej odmiany nie odnotowałam.
            No i oczywiście nie dalej jak za trzy tygodnie smilesmilesmile
            • celjanka Re: LUTY 2005!!! - TamTam-nie byłam 27.10.04, 10:22
              Cześć mamuśki,
              Miło czytać, że spotkanko sie udało! Fenomenalne jest to, że niezależnie od
              różnic charakteru i wychowania w ciąży rozmawia się i mysli o jednymsmile)))
              czekamy na zdjęcia
              Pozdrawiam
              Aneta i ruchliwa Paulinka
              Czy tylko ja nie oczuwam kopnięć jako rajskie trzepotanie motyla? Przypomina mi
              to żmudną perystaltyke jelit, ale tłumaczę sobie, że nie jestm przez to gorszą
              matkąsmile))) jestem jednak niewolnicą stereotypówsad((((
              • jo27 Re: LUTY 2005!!! - TamTam-nie byłam 27.10.04, 10:53

                Witajcie kochane!

                próbuję skoncentrowac sie na przygotowaniu do dsiejszych zajęc, ale perspektywa
                poprawiania morfologii w miłym towarzystwie oraz rozmyślanie o wszystkich
                wczorajszych wątkach jest całkowicie demobilizujące ;D. A poza tym mój "motylek"
                na przekór pogodzie za oknem, od rana kręci się jak mały motorek. I jak tu
                skupic sie na teoriach i lekturach, kiedy w brzuszku grasuje szalona
                osmiorniczka?! Celjanka, nie ma co przejmowac sie stereotypami - nawet najlepsze
                mamusie na świecie moga czasem zamarzyc o odrobince spokoju!

                buziaki- milego dnia!

                Jo
                • monia49 Re: LUTY 2005!!! - UFF- KONIEC!!! 27.10.04, 11:11
                  Witam wzsystkie panie.
                  Tu mocno niewyspana, choć szczęśliwa,że zakończyliśmy całonocne prace o godz
                  10.30 mamusia. Właśnie ostateczne projekty pojechały do druku i mimo że mój
                  żołądek jest ze stresu związany w kokardke to czuje się świetnie, a właściwie
                  jak bym była po paru drineczkach czyli mam tzw. głupawe po nieprzespanej nocy.
                  Jestem tak naładowana tępem pracy ostatnich godzin, że wogóle nie chce mi sie
                  spać, a spałam tylko 2 godzinki. W nocy coś chciałam popisać na forum, ale jak
                  zobaczyłam wzrok mojego męża pt." ty się bawisz czy pracujesz ?" napisałam
                  krótkie zdanie i ponownie zajełam się dopieszczaniem detali w projekcie Było
                  wczoraj naprawde bardzo sympatycznie, aby tylko tak częściej
                  Buziaki Monia i Tymo
                  • kamolinka2 Re: LUTY 2005!!! - UFF- KONIEC!!! 27.10.04, 12:22
                    Moje dzidziaczki przeżyły wczoraj bardzo stresujący dzień, bo miałam wczoraj
                    obrone pracy magisterskiej. Ale wszystko poszło dobrze i od dzisiaj
                    postanowiłam że zajmuje się tylko nimi i sobą co znaczy że leniuchuje i dobrze
                    odpoczywam. Miałam dziasiaj test z glukozy, ale obrzydlistwo do tej pory nie
                    czuje się najlepiej i nie wiem czym to sie w końcu skończy(oby nie rozmową z
                    klozetem)A jeszcze sobie przypomniałam że zjadłam trochę winogron, a któraś z
                    was pisała że to sam cukier i się teraz martwię czy nie będe musiała pić tego
                    jeszcze raz jak coś wyjdzie nie tak.
                    Pozdrowienia Kamila & bliźniaki.
                    • olida Re: LUTY 2005!!! - Kamolinka 27.10.04, 12:25
                      Gratulacje dla ciebie i bliźniaków z okazji obrony! Rozmarzyłam się trochę bo
                      ja już swojej obrony prawie nie pamiętam, to było jakieś 5 lat temu.. Ale
                      jestem stara.
                    • monia49 Re: LUTY 2005!!! - UFF- KONIEC!!! 27.10.04, 15:03
                      Gratulacje kamolinka2 , stres dla dzidziaczków ,ale ile się nauczyły.
                • olida Re: LUTY 2005!!! - Fundacja Rodzić ... dziś! 27.10.04, 12:13
                  Czy wy też trochi zapomniałyście, że dziś jest to całodziennie spotkanie w
                  fundacji... Ja zupełnie. Przypomniałam sobie przed chwilą ale i tak nie pójdę,
                  za dużo mam do nadrobienia w domu, niestety. Mam nadzieję, że oni organizują te
                  spotkania jakoś częściej??
                  Pa
                  • monia49 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 15:12
                    Kochane mamusie chyba zaczyna mi się problem z zębem. Potwornie boje sie
                    dentysty i nie usiade nawet na fotelu dentystycznym bez wstępnego znieczulenia
                    i nikt nie jest wstanie mnie przekonać m,że można włożyć co buzi kawał wiertła
                    i to nie boli. Ból staje się coraz barsdziej upierdliwy i chyba będe jednak
                    zmuszona wybrać się na wizyte do ...Może któras z was była i brała znieczulenie
                    które nie zaszkodzi maluchowi?
                    Pozdrawiam Monia i Tymo
                    • asik76 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 18:44
                      Hmm..strasznie Ci współczuję, ból zęba to jest tragedia. ja niestety od lat
                      chadzam do dentysty bez znieczulenia - jakoś jestem odporna na ten ból. Ale tak
                      sobie pomyślałam, że może takie psikane, miejscowe znieczulenie jakoś by
                      podziałało i przy okazji nie zaszkodziło maluchowi? Spróbuję się
                      dowiedzieć.Chyba, że już to jakoś załatwiłaś.
                      pozdrawiam
                      Asia i Maja
                    • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 18:44
                      Hej Monia
                      Można brać znieczulenie zwałaszcza w II trymestrze. Mówisz dentyście ( hihihi
                      my już nie musimy mówić bo widać ) że jesteś w ciąży i podaje Ci znieczulenie
                      bez ,,obkórczania'. Nic nie czujesz a dzidzia nawet nie wie, że coś Ci robią.
                      Ja brałam nawet w pierwszym trymestrze po konsultacji z moją cudowną panią dr
                      dentystką. Sama jest mamą więc wie co w trwie piszczy. Nie zwlekaj bo potem
                      będzie jeszcze gorzej - wiesz jakieś RTG, antybityki itd. Wiadomo, że chory ząb
                      może zrobic więcej szkody niż znieczulenie miejscowe.
                      Jak chcesz namiary na moją dentystke to nie ma sprawy dr. Joanna Gajek w
                      Austriadent na Żelaznej.Tel na życzenie :}
                      Buziaki
                      Kluseczka i Człowieczek
                      • monia49 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 27.10.04, 21:09
                        Dzieki dziewczyny.175/
                        No niestety z moim zębem nie jest lepiej( nie jest też fatalnie- nie umieram,
                        ale gdybym mogła kluseczko prosić o numer telefonu twojej pani dentystki to
                        byłabym wdzięczna bardzo.
                        Pozdrawiam Monia i Tymon
                        • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 28.10.04, 09:54
                          Hej
                          Monia już podaje wszystki namiary: Austia -Dent- Center ul. Żelazna 54 tel.
                          654 - 54-84, 654-21-16. Czynne pon - pt: 09,00 -21,00 Sobota 09,00 - 15,00.
                          Powołaj się koniecznie na dr. Gajek na nikogo innego. Jest świetna ( nawet
                          mojego chłopa wyprowadziła z histerii dentystycznej - nie odrazu oczywiście
                          ale..!!!!!!!!!!!!!!!)
                          Pozdrawiam
                          Kluseczka
                    • celjanka Re: LUTY 2005!!! - DENTYSTA- POMOCY!!! 28.10.04, 12:02
                      Monia,
                      ja byłam, leczyłam żębole. Dostajesz takie samo znieczulenie, tylko w czystej
                      formie, bez dodatków obkurczających, dziąsła są troszkę wrażliwsze, więc
                      zastrzyk nie jest mega przyjemny, ale da się przeżyć. No i dziędki temu
                      będziesz miała zdrowe ząbki.
                      Pozdrawiam
                      Aneta z paulinką
          • asik76 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 27.10.04, 18:33
            Ha, zapomniałaś jeszcze dodać, że obowiązkowo strzeliłyśmy po kielichu
            wstrętnego czerwonego winka na krwinki - bo wszystkie jakieś takie "anemiczne".
            W związku z czym Majka całą noc buszowała po brzuchu i pierwszy raz nie dała mi
            spać w nocy. A wczoraj się chwaliłam, że jej nocne kopniaczki mnie nie
            budzą...no to mam za swoje.
            pozdrawiam
            Asia i 26 tyg.Majka
            • constancja Re: LUTY 2005!!! - TamTam-Foty 27.10.04, 19:37
              Kochane
              Rozesłałam do zainteresowanych fotki z wczorajsmile Dużo to nie robiłyśmy ale było
              tyle tamatów do omówieniasmile Nie wiem jak je tu wrzucić na Forum, dlatego
              posłałam na adres każdej z Was. Jedynie nie mam maila do Asikasmile

              Widzę, że mam niezłe lagi jeśli chodzi o treść dzisiejszego Forum... Moniczko
              mam nadzieję, że już coś lepiej z Twoim zębem, bardzo Ci współczuję tego bólu..
              JA mam do stomatologa identyczne nastawienie! Bez znieczulenia nawet nie dam
              się na fotel zagonić...
              Buziaki i dobrej nocy

              Consta
              • asik76 Re: - TamTam-Foty- mój adres 27.10.04, 19:42
                Hej,
                adresik na gazecie czyli: asik76@gazeta.pl. Z góry dziękuję za fotki i
                pozdrawiam ciepło
                Asia i Majka
                • olida Re: - TamTam-Foty- zdjęcia - Consta 27.10.04, 20:04
                  Już chyba wiem w czym problem - zdaje się, ze zdjęcia można wsadzać tylko na
                  forum "Zobaczcie" (tam jest o dzieciaczkach). Wlazłam tam i jest tam opcja
                  Browse, której u nas nie ma. I tyle, niestety. Jednyne co możemy zrobić, to
                  mieć swoją stronę internetową i tam wsadzać zdjęcia. Ja nie mam...
                  • jogaj Re: - TamTam-Foty- zdjęcia - Consta 27.10.04, 23:51
                    Zdjecia wlasnie mozna zamiescic na Zobaczcie,jako nowy watek,jest tam tez taki
                    fajny watek ciezarowek,jak macie czas obejrzyjcie sobie.
                    Jak juz urodzimy to trzeba sie bedzie przeniesc na forum Z zycia rowniesnikow.
                    Zazdroszcze Wam spotkania,dziewczyny z Wawy maja najlepiej,bo ich najwiecej,a
                    moze my jakies Trojmiejskie spotkanko zotganizujemy? Sandraw jest z
                    Gdanska,Asia i ja z Gdyni,ktos jeszcze?
                    Moje malenstwo szaleje,nie sa to zadne motylki tylko kopniaki.
                    Pozdrowienia-Jola
                    • sandraw spotkanie w trójmieście? 28.10.04, 06:49
                      hmmm ja uwielbiam takie spotkanka, ale niestety rtehabilitacja małej zajmuje mi
                      CAŁY czas po proacy, i nawet trudno jest mi spotkać się z przyjaciółką z którą
                      nie widziałam się już prawie rok.......

                      dlatego ja nie mogę obiecać takiego spotkania, niestety.....


                      aaa i uprzejmie donosze że mam CHŁOPCA!!! wielkiego chłopa ma 740 g i nadrobił
                      2 tygodnie o które był mniejszy na ostatnim USG, pan dr stwierdził że szykuje
                      się duży maluch, mówił coś że jak donoszę do samego końca to ok 5 kg....
                      jessssu jak ja go urodzę???????????????????????????????????

                      no i niestety mam po obciążeniu glukozą (z cytrynką nie było tak źle) 143 mg/dl
                      po godzinie a to trochę za dużo, pewnie będę musiała powtórzyć z 75 g.... a
                      dietę i tak trzymam , i bez tych wiadomości (tzn bezcukrową, teraz wprowadzę
                      jeszcze zakaz pieczywka)

                      • constancja Re: Czy ze mną wszystko ok??? 28.10.04, 10:41
                        Kochane!
                        Ja wiem, że uroczyście zakończyłyśmy temat wagi ale ja utyłam w 3 dni 3 kg!!!!
                        Czy ze mną wszystko ok?

                        Sandrawsmile gratulacja chłopaka, na tym forum zresztą jest silniesza część
                        męskich potomkówsmile A co do glukozy to normy są od 65 do 140smile więc wynik nie
                        jest taki okropny! Głowa do góry...


                        Miałam dziś zrobić sernik...ale teraz to już nie wiemsad Jestem ciekawa jak
                        Monia i jej zęby ale siedzi cicho. Idę strzelę sobie pół litra mineralnej co by
                        lepsza filtracja nerek byłasmile

                        Buziaki
                        Consta
                        • olida Re: Czy ze mną wszystko ok??? 28.10.04, 11:22
                          Fakt, przyrost wagi imponujący. A może jednak jakoś źle spojrzałaś na wagę, co??
                          A może zważyłaś się jakoś po obiedzie albo kolacji?
            • majeczka1 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 28.10.04, 10:47
              Niestety znowu nie udało mi się być na spotkaniu - czego ogromnie żałuję. Może
              następnym razem... bardzo chciałabym Was poznać. Musze się z Wami podzielić
              ogromną radością. Byliśmy wczoaj na USG połówkowym u dr Zwolińskiego. Stres
              niesamowity, szczególnie po tym, jak pani z recepcji opowiedziała nam o
              przypadku pewnej pani (która była tuż przed nami), że z jej dzieckiem nie
              wszystko było w porządku. Serce miało nie wykształcone, jak trzeba, żołądek w
              miejcu płuc... słuchajcie - myślałam, że zejdę! Wyobrażałam sobie, co ta
              dziewczyna musi przeżywać! Chciałam uciekać. Dr Zwoliński jest przemiłą osobą,
              starał się mnie jakoś uspokoić... Na szczęście okazało się, że z naszym synkiem
              wszystko w porządku, jest zdrowy, waży 650g! Jak tak dalej będze rósł, to jego
              waga osiągnie ok. 4kg! Ściskam Was, jestem naprawdę szczęścliwa - czego i Wam
              życzęsmile
              • jo27 Re: LUTY 2005!!! - TamTam 28.10.04, 11:24

                Drogie Dziewczynki,

                wczoraj po moich zajeciach pojechalismy na zakupydo WolaParku: w H&M lipa, ale
                za to kupiłam dwie butelki byczej krwi. Mój mąż nie pije, więc bedę musiala
                chyba do lustra ;D - a zapomniałam! przecież mam juz drugiego mężczyzne do
                towarzystwa, ktory NA PEWNo nie odmówi big_grin! (mam nadzieję, że za duzo osób
                postronnych nie czyta naszych postów, bo dopiero sobie pomyslą wink))

                Kochane Mamusie - gratuluję wszystkich ślicznych fotek z usg - oby nam tak
                dobrze szlo przez następne 3 miesiące!

                Monia, mam nadzieję, że z zębem już ok, jakby nie wyszło z tą super-dentystką
                Kluseczki, tez mogę polecić dobrą na Żoliborzu. Poszlam w 4 miesiacu z duszą na
                ramieniu, ale chyba pierwszy raz w życiu nic nie czulam i jeszcze miałam w
                promocji usuwanie kamienia! I znieczulenie było specjalne dla przyszłych mam.

                Consta, dzięki z fotki!!!

                a na koniec - kupilam sobie wczoraj śliczną piżamkę i szlafrok z błękitnego
                polarku w uśmiechniete chmurki. Calość wygląda ślicznie - mój mężus
                obfotografowal mnie ze wszystkich stron. Sklepik niewielki, ale wybór bardzo
                duzy, a ceny malutkie.Są też koszulki nocne z otworkami do karmienia b. ladne za
                30 zl. Sklepik jest w pobliżu Hali Marymonckiej, jeżeli będziecie chciały,
                napisze szczegółowo gdzie smile

                a na razie ściskam Was mocno

                Jo
                • olida Re: LUTY 2005!!! - TamTam Jo 28.10.04, 11:25
                  Toć jasne, że pisz o tym sklepiku pod halą!!
                  • constancja Re: LUTY 2005!!! - Jo 28.10.04, 11:54
                    Jo no jasne, że napisz coś o tym sklepiku. Sądziłam, że uniknę szlafroka i
                    koszulismile Ale chyba się nie zapowiadasmileJeśli już musze wkładam piżamę ze
                    spodniami ale po porodzie to chyba nie specjalnie będzie zdawało egzamin??? Jak
                    myślicie?
                    Zrobię jednak ten serniksmile A co!
                    Buziaki
                    Consta
                    • constancja Re: Szpital!!! 28.10.04, 15:10
                      Dziewczyny chyba właśnie odszedł mi śluz z krwią i tzw słynny czopsad Jade do
                      szpitala, coś się ze mną dzieje niedobrego! Siedze i ryczę...
                      Jestem przerażona, idę się pakować

                      Boże żebym tylko nie urodziła!!!!
                      • pszczolkamaja Re: Szpital!!! 28.10.04, 16:11
                        Constancja 3-maj się dzielnie!!!
                        Wierzę, że to tylko fłszywy alrm i wszystko będzie OK.
                        Bądź dzielna!!!
                        Pozdroawiam
                        MAJA
                        • agg72 Re: Szpital!!! 28.10.04, 18:26
                          Constancjo mam nadzieje że bedzie wszystko OK.
                          Trzymaj sie dzielnie!!!!!
                          Pozdrowienia
                          Ana
    • olida Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY 28.10.04, 16:39
      Dziewczyny, czy ktoś ma może tel do Consty... Myślę, że trzeba by się do niej
      odezwać, to wyglądam poważnie.. Ja na ostatnim spotkaniu niestety nie wzięłam
      do niej numeru telefonu, może ktoś??
      • jo27 Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY 28.10.04, 16:44

        ja mam, wysłałam już sms-a, ale myślę, że z dzwonieniem lepiej trochę poczekać.
        Jak Consta już dojechała do szpitala, to pewnie teraz i tak nie może rozmawiać.
        Olida, jeśli chcesz zdzwonimy sie po 19 i cos wymyślimy. Bardzo sie martwię...

        Joasia
        • olida Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY jo 28.10.04, 16:47
          z nerwów nie wiem gdzie mam twój tel, podasz mi jeszcze raz?
          • jo27 Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY jo 28.10.04, 17:17

            wysyłam Ci mailem na adres gazetowy od 17.30 do 19 mam lekcje
            do usłyszenia!
            jo
            • blige Re: LUTY 2005!!! TEL DO CONSTY jo 28.10.04, 19:45
              dziewczyny, jak bedziecie cos wiedzialy o Constancji dajcie jak najszybciej
              znac. CZekam!!! Consta, trzymaj sie, wszystko jest dobrze!!!!
              • constancja Re: LUTY 2005!!! Kochane mamuśki 28.10.04, 21:13
                Jesteście przekochane, że tak mnie wspieracie!
                Właśnie wróciłam od lekarza, byłam u mojego prowadzącego, który pracuje w IMiD,
                zbadał mnie bardzo dokładnie i stwierdził, że wszystko jest ok, szyjka nie
                obniżona, zamknięta, zero krwi...MAluch się rusza, tętno w normie. Opis tego
                śluzu był dla mnie i dla niego jednoznaczny, ja już spakowana, z torbą,
                zaryczana. To jakiś cud!!! Chociaż raz mój kochany synek posłuchał mamusi i nie
                zafundował mi długiego weekendu w szpitalu. Bardzo mi ulżyło i strasznie się
                bałam, wizja utraty dziecka jest wstrząsająca. Nie ruszam się nigdzie z Wawy aż
                do porodu. Bardzo się boję.
                Ola, Kasia, Joasia, Blige... Sedreczne dzięki

                Buziaki i ściskam Was mocno
                Consta
                • asik76 Re: LUTY 2005!!! Kochane mamuśki 28.10.04, 21:25
                  Witaj ponownie,
                  bardzo się cieszę, że wszystko już w porządku. Wszystkie siedziałyśmy i
                  obgryzałyśmy pazurki czekając na wieści. Trzymajcie się cieplutko.
                  ps.dziękujemy za fotki
                  Asia i Maja
                  • blige constancja:-) 28.10.04, 22:01
                    uffsmile)))))))))))))))))))))))
                    • monia49 Re: constancja:-) UFF!!! 28.10.04, 22:29
                      Rany Consta przed chwilą weszłam pierwszy raz w tym dniu na forum i przeżyłam
                      parominutowy horror zanim nie dotarłam do twojej wiadomości ,że jest OK Dzięki
                      Bogu,że tak się skończyło Buziaczki i trzymaj się dzielnie Monia
                      • monia49 Dzięki- dentysta !!!! 28.10.04, 22:40
                        Kochane Mamusie to naprawde jest bardzo wzruszajace jak się o siebie martwimy.
                        Strasznie to fajne JEST !!!. Po całodniowym dole( praca, zmęczenie, nerwy,ząb)
                        wchodze na forum i czytam,że kogoś obchodzi mój bolący ząb no i isę rozbeczałam
                        ze wzruszenia. Mój mąż pyta czemu znowu płacze, a ja mu na to: " ...żebyś ty
                        tak myslał o mnie jak dziewczyny ...." i znowu w płacz. Chyba już kompletnie go
                        skołowałam. Dzięki za listy, teraz napewno polece do dentysty( jeżeli
                        mówicie,że mozma brać znieczulenie)mimo iż troche przestał boleć. Jeszce raz
                        dzięki dziewczyny i Consta trzymaj się.
                        Buziaki Monia i Tymon
                      • sylwia7611 Mamy luty 2005 29.10.04, 17:35
                        Ale Nas tutaj jest smilesmilesmile Przyrost w kraju sie powiekszy!!!! Ja mam termin na
                        14 lutego (walentynki) juz nie moge się doczekaćsmilesmilesmile Może we wtorek bedę
                        wiedzieć co utulę po porodzie czy chłopczyka czy dziewczynkę smilesmilesmile O ile
                        będzie widać smilesmilesmile Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i ich
                        dzidziusie smilesmilesmile
                    • jo27 Do Blige:-) 29.10.04, 00:25

                      Kochana Blige,

                      teraz, kiedy odetchnęłyśmy po przygodzie Consty, mogę przeslać Ci ogromny
                      big_grinDDD, pisząc:
                      nasza pachnąca paczuszka przyleciała dziś rano!!! Gołąbek, który ją przyniósł,
                      musial byc naprawdę ekspresowy - aż sie wierzyc nie chce, że taki dystans
                      pokonał w dwa dni!!! Jaś juz poczul czekoladowy zapach i kręci się z radości, a
                      ja przesylam w naszym imieniu gorące podziękowania i dobra-nocne całuski

                      Joasia
                      • constancja Re:Bardzo Wam dziękuję 29.10.04, 08:20
                        Jeszcze raz chciałam Wam powiedzieć, że jesteście nieocenione i bardzo ciepłe!
                        Monia ujeła to doskonale... Wasza troska bardzo mnie rozczuliła i dodała sił!
                        BArdzo Wam dziekuję, że jesteście!!!

                        Blige już słyszałam o słodkiej wiadomości...smile i w naszym imieniu również
                        wielkie słodkie dzięki.

                        Buziaki i głaskanka
                        Consta
                        • asik76 POMOCNA STRONA 29.10.04, 10:01
                          hej dziewczyny,
                          w chwili wolnej polecam stronę www.luxmed.pl. Znajdziecie tam kalkulator
                          medyczny gdzie możecie sobie sprawdzić czy Wasze wyniki badań mieszczą się w
                          normach. Czasami skróty i liczby podane na wynikach niewiele nam mówią. Tam
                          możecie dowiedzieć się czegoś więcej.Ja się właśnie dowiedziałam, ze moja
                          środowa glukoza wypadła całkiem nieźle. Także tony słodyczy, które pochłaniamy
                          razem z Majką nie doprowadziły nas do cukrzycy. No i poprawiła nam sie
                          morfologia. To na pewno po tym czerwonym winku winkDzisiaj idziemy do pani
                          gin.Zobaczymy co ona na to.
                          pozdrawiam
                          Asia i Majka (26 tyg)
                          • agg72 Re: do hanpoz 29.10.04, 10:25
                            Witaj!
                            Czy byłaś w poniedziałek w szkole rodzenia. Ja byłam. Rozglądałam sie mając
                            nadzieje że sie jakoś odnajdziemy ale było nas tyle że nie bardzo mi to wyszło.
                            Kiedy chodzisz na gimnastykę? Ja w poniedziałki by szkołę mieć raz w tygodniu
                            dla mnie to wygoniejsze.
                            Jak tam mała Ania?
                            Pozdrawiam

                            Ana
                            • pijawka24 Re:pierwszy raz! 29.10.04, 13:20
                              witam wszystkie szczęśliwe posiadaczki dużych brzusiów!!!!
                              Jestem na Waszym forum pierwszy raz, bo dopiero od niedawna mam internet, ale
                              jestem przekonana, że od dziś będę tu częstym gościem.Mam termin na 16 lutego,
                              siedzę na zwolnieniu, mąż ciągle w pracy, nie mogę sie już doczekać dzidzi, tym
                              bardziej, że na ostatnim usg(w 23 tyg.)odwróciła sie do nas pleckami i guzik
                              udało sie zobaczyc, a ja jestem taka strasznie ciekawa. Dopiero koniec 25
                              tygodnia.JAK TEN CZAS POWOLI PŁYNIE!!!!!!!!!!!!


                              Pozdrawiam!!!!!!
                              Ewa
                              • katkapiec Re:pierwszy raz! 29.10.04, 17:45
                                Witaj wśród lutowych mam...Ja też mam termin na 16 lutego ale narazie jeszcze
                                chodzę do pracy, dzięki czemu czas płynie mi szybciej. Też czekam już z
                                utęsknieniem Maleństwa, nawet zaczęłam zakupy. Każdy maleńki ciuszek oglądam po
                                kilkadziesiąt razy i cieszę się już na chwile, kiedy będę widziała w tych
                                ubrankach swoje Dziecko, które też odwróciło sie na ostatnim USG pleckami i nie
                                pokazało tego, co tak bardzo chcieliśmy zobaczyć...Pozdrawiam Mamusię i
                                Maluszka...Kasia
                              • jadranka123 Re:pierwszy raz! 30.10.04, 16:17
                                witaj Ewo bardzo fajnie ze do nas dolaczylas.Ja mam termin na 1-5 luty i
                                wlasnie zakonczylo mi sie zwolnienie. Wole jednak isc do pracy i chociaz cos
                                sie dzieje.Wczoraj kupilam sobie ciazowe spodnie w normalnym sklepie bo
                                wszystkie tradycyjne ciazowe sa dla mnie za duze a raczej za dlugie od kroku do
                                gory.wiec kupilam se spodnie roz.42 i spokojnie je ponosze.
                                pozdrawiam
                                marta
    • olida Re: LUTY 2005!!! buuu ..... 29.10.04, 14:25
      No wiecie co, to już jest skandal.
      Dostałam wezwanie ze straży miejskiej "do stawienia się w charakterze osoby
      podejrzanej o popełnienie wykroczenia w sprawie przekroczenia prędkości w dniu
      25.08.04"... I wiecie co, najgorsze jest, że ja to pamiętam, to znaczy
      pamiętam, że tego dnia grzałam jak opętana trasą toruńską, potem Puławską,
      potem po Białołęce.. No i oczywiście dorwał mnie fotoradar na Płochocińskiej na
      Białołęce.. Nawet nie mam zamiaru się kłócić, jak brzuch mnie nie uratuje, to
      trudno zapłacę. Nie mam niestety zwyczaju wykłócać się o swoje w przypadkach
      gdy eweidentnie jestem winna.. Najgorsze, że przekroczyłam prędkość o "jedyne"
      100%, to będzie faken ze 400zł. Moze jednak ten brzuch wywalę...
      • monia49 Re: LUTY 2005!!! buuu ..... 29.10.04, 17:28
        Olida walcz chociac o punkty, albo powiedz,ze cię cos bolało i chciałaś sie
        położyc, no to grzałaś. Masz prawo
        • monia49 Tymon, nie Tymon 29.10.04, 17:36
          Byłam dzisiaj ranu na USG u Roszkowskiego w szpitalu. Chciał mnie jeszce raz
          obejrzeć, bo miesiąc temu nie widział żoładka Tymona. No i żołądek jest nawet
          bardzo duzy, tylko,że ma go dziewdzynka. Powiedział ,że to dziewczynka, choc
          miesiąc temy napisał mi ,że mam chłopaka. Mysle jednak ,że sobie robił jaja ze
          mnie. w sumie to już nie wiem, bo powtórzył to pare razy: .."to dziewczynka.."
          Nie no ,ale ja czuje ,ze to chłopak,nie robił sobie jaja, przecież Rożek nie
          mógł się pomylic za pierwszym razem
          Pozdrawiam Monia i Tymon(ka)
          • olida Re: Tymon, nie Tymon 29.10.04, 17:49
            często własnie o tym mysle - co, jak po porodzie zobaczę zamiast mojego Iwo,
            moją Gaję. bedę w szoku!
            Czyli co, może ci się wyjaśni na ostatnim USG, a może dopiero po porodzie smile
            • asik76 Re: Tymon, nie Tymon 29.10.04, 19:59
              hmm...no to niezle jajko. U mnie Rożek też był pewien na 100%, że to Maja. A
              jak będzie Kacper? Ciekawam czy spodoba mu się żółta szafa w jego pokoju??? big_grin

              Asia i chyba Maja
    • psacia LUTY 2005!!!-spotkania zdrowie,itp 29.10.04, 19:18
      nie stety i ja rowniez nie moglam byc na spotkanku, ale wszystko ok. mialam
      pozegnanie kolezanki wiec nie dalo rady ale mam nadzieje ze juz nastepnym razem
      sie uda,
      jesli chodzi o mnie to brzuch przy chodzeniu boli coraz bardziej wiec mam no-
      spe jak i duza pozostala czesc ale na razie sie boje brac,
      co do pokazywania brzucha i naciagania to my nie mamy innego wyjscia-ta
      znieczulica a 400stowki na wozek lepiej niz za kare,
      dbajmy o siebie dziewczynki,mnie chyba zwolnienie nie ominie ale dopiero po 15
      listopada wiec na razie ciezko pracuje choc juz jutro sobota,
      a no i przypominam jak zwykle a zaklinaczce dzieci bo jutro jest cos o
      karmieniu wiec szybko-che che sie przyda- choc tak daleko to nam zleci
      pozdrawiam serdecznie i trzymam za nas kciuki by nam nic nie dolegalo zadne
      zeby ,mandaty,uplawy, torebki i inne
      a tak wogole to z moja glowa coraz gorzej coraz mniej pamietam ale moze to
      lepiej tylko ile potem stresu
    • maybelline Re: LUTY 2005!!! 29.10.04, 20:32
      Dziś kupiłam pierwszą ciążową odzież dla siebie. Mam termin na 20 lutego.Czy
      któraś z Was ma przybliżoną datę i poród planuje w Madurowiczu w Łodzi?
      • blige do Jo i Consty 30.10.04, 02:12
        Ciesze sie, ze przesylka dotarla bezpieczniesmile) Przyznajcie, pachnie cudnie,
        prawda? Takie opakowanie wystarczylo mi na dosc dlugo, a smaruje sie codziennie
        (brzuch, posladki i biodra). Dopiero teraz zaczelam nastepne. JEsli skonczy sie
        Wam przed lutym dajcie znac, puszcze jeszcze jedna paczuszke. MAm nadzieje, ze
        Wam bedzie sluzylo.
        Super, ze macie mosliwosc spotykania sie. Ktos proponowal spotkanie w domu.
        Jesli do tego dojdzie musimy zrobic internetowa konferencje na gadu-gadu! Wy na
        zywo, a reszta z daleka - na ekraniesmile))) To by dopiero bylo!
        A teraz zmykam do lozkawink)
        • constancja Re: weekendowo 30.10.04, 10:25
          Cześć Mamuniesmile

          Biorąc pod uwagę, że zbliża się weekend to skrobne coś bo potem znowu czau nie
          będziesmile
          Olu no ja mysle, że nie z tym wystawieniem brzucha to tak jak z wit C nie
          zaszkodzi a może pomoże! Póki możemy wykorzystujmy tosmile
          Monia no ja to jestem w szoku z powodu Twojej dziewczynkismile Mnie też Rożek
          robił usg ale stanowczo stwierdził, że chłopak... byłabym nieźle zaskoczona,
          gdybym urodziła dziewczynkę, bo przecież mały pokazał penisabig_grin Strasznie jestem
          ciekawa, jaki będzie werdykt u Ciebiesmile

          Blige słoneczko jeszcze raz wielkie dziękismile Co do spotkania to jest kilka
          domowych propozycji, sądzę, że wszystkie wykorzystamysmile a telekonferencja jak
          najbardziej będzie możliwasmile

          Sciskam Was Kochaniutkie, odpoczywajcie sobie. Pogoda wprawdzie zgniła ale przy
          lampce czerwonego na poprawe morfologii będzie miłosmile

          Buziaki i głaskanka dla brzusiów
          Consta
          • monia49 Rożek-i jego poczucie humoru 30.10.04, 12:13
            Consta mi Rożek dał na piśmie jak byliśmy poprzednim razem, że to jest chłopakk
            i powiedział że na 100% widzi faceta. Zresztą ptaszka widziałam, takze ja i mój
            mąż. Mamy nawet zrobiona stopklatke na filmie ze strzałka wskazująca naatrybut
            mojego synka. A wczoraj powtórzyłmi 5 razy ,że to dziewczynka, Jednakże ja
            mysle ,że to jego specyficzne poczucie humoru, bo chyba nie podpisywałby się
            podczymś czego nie jest pewien.
            Pozdrawiam Monia i TYMON!!!!!!!
          • monia49 Rożek-i jego poczucie humoru 30.10.04, 12:16
            Consta mi Rożek dał na piśmie jak byliśmy poprzednim razem, że to jest chłopakk
            i powiedział że na 100% widzi faceta. Zresztą ptaszka widziałam, takze ja i mój
            mąż. Mamy nawet zrobiona stopklatke na filmie ze strzałka wskazująca naatrybut
            mojego synka. A wczoraj powtórzyłmi 5 razy ,że to dziewczynka, Jednakże ja
            mysle ,że to jego specyficzne poczucie humoru, bo chyba nie podpisywałby się
            podczymś czego nie jest pewien.
            Pozdrawiam Monia i TYMO !!!!
            • olida Re: strachy 30.10.04, 13:56
              Ja oczywiście od wczoraj panikuję, bo gó..aż nie ruszał się od 17 do dziś do
              13, i co wy na to? Byłam już tak spanikowana, że nie mogłam się na niczym
              skupić ani nic robić. Koszmar. W końcu leniwie się poruszył koło 13, a potem
              zapodał niezłą seryjkę. On mnie wykończy jeszcze przed lutym.
              • olida Re: strachy 30.10.04, 13:59
                Boże jakie koszmarne błędy robię czasem, toć gó..arz pisze się przez rz a nie
                ż... Wybaczcie. W dodatku zjadło mi się "wni"
                • olida Re: strachy 30.10.04, 14:00
                  to wni chyba się samo nie zjadło tylko pewnie na forum jest coś ustawione, żeby
                  nie pokazywały się całe "brzydkie" wyrazy. ALe jazda.
              • jo27 Re: strachy 30.10.04, 14:51

                jakoś od razu wiedziałam o co chodzi z tym gó... jak widać w sytuacjach
                stresowych ortografia nie ma wiekszego znaczenia!
                A co do ruchów - popatrz za okno, komu by sie chciało wstawać przed 13 w taką
                pogodę ?! ;-D
                (- prawdę mowiąc Jasiowi się chcialo - obudził mnie lewym sierpowym o 6.30!!!)

                Ściskam i cieszę sie, że juz wszystko dobrze,
                Jo

    • jadranka123 Re: Łóżeczko 30.10.04, 16:22
      Witajcie lutówki lutóweczki. Mam do was pytanie.Rozgladam sie za łóżeczkim dla
      mej córuni i prosze o porade co sadzicie o wymiarach: czy lepiej kupic lozeczko
      120 na 60 czy 140 na 80?? CZy jest sens kupowac mniejsze czy lepiej wieksze?
      jakie wy macie zdania?
      pozdrawiam
      marta
      • olida Re: Łóżeczko 31.10.04, 19:07
        mi doświadczona koleżanka mówiła, że 120/60 jest wystarczające. Potem i tak
        chcesz malucha wsadzić do normalnego łóżeczka. A jak kupisz większe łóżeczko,
        to i materac większy-droższy, to samo z pościelą.
        Pozdrówka
        • jadranka123 Re: Łóżeczko 31.10.04, 23:26
          dzieki Olidio za odpowiedz. Ostatnio moja kolezanka ktora ma 2 letnie dziecko
          mowila ze wlasnie wieksze lozeczko zalatwia sprawe na te 2 lata i nie ma
          zbednych wydatkow (normalne lozko ). Wiec jak widac zdania sa rozne.Ale
          dziekuje za wskazowke.
          pozdrawiam
          • jo27 Re: Łóżeczko i IMID (do Olidy) 01.11.04, 14:12

            ...a u nas na strychu juz czeka na Jasia łożeczko, w którym ja i moja siostra
            spałysmy do 4 roku życia. Więc na pewno jest z tych większych! Bylo bardzo
            praktyczne, regulowane na 3 poziomach i wcale nie zajmowało za dużo miejsca. Ale
            i tak zawsze marzyłam o małej kołysce na początek, ktora będzie potem
            przechodzic z pokolenia na pokolenie. Więc Olu, jak Wasza bedzie juz gotowa,
            przyślij jakąś fotkę!

            Wczoraj dojechaliśmy na Kasprzaka dopiero o 22, wcześniej był tam za duży ruch.
            Jestem juz calkiem skołowana, bo wrażenia, które mamy są inne - no może nie w
            100%, ale w duzym stopniu na pewno. O 22 cały oddzial wypelniony był
            sprzątającymi paniami, ktore pucowaly, zamiatały, i czyściły każdy kawałek sal i
            korytarza. Pani Sylwia zrobiła na nas miłe wrażenie i naszym zdaniem dość
            kompetentnie odpowiedziala na wszystkie pytania. Co do ilości porodów -
            jednocześnie zwykle są nie więcej niż 2 i to zazwyczaj w roznych fazach, więc
            połozne moga dzielić swoją uwagę dość sprawiedliwie. Jeśli chodzi o Twoją druga
            wątpliwość, jeśli nie ma wskazań do cc (ktorymi może być ulożenie, waga dziecka
            oraz inne typowe względy), ktg daje dobry zapis,żadna z faz porodu nie przedłuża
            sie poza przewidziany czas, nie skraca sie naturalnego porodu przedwczesnym
            cięciem. Wszystkie decyzje uzgadniane są z rodzącą.
            Poza tym dowiedzieliśmy się, że do ostatniej fazy porodu, można sobie siedziec
            na pilce, sako, albo w dowolnej pozycji, a dopiero na kilka ostatnich parć
            zajmuje sie pozycje siedzącą, ale TEŻ po wyrażeniu na to zgody i chęci. Jeśli
            wszystko idzie dobrze, ktg podlączane jest tylko co jakis czas, ale nawet pas
            nie przeszkadza w siedzeniu na pilce i w innych pozycjach. ZZo nawet, jeśli
            anestezjolog "nie schodzi", co zdarza sie podobno rzadko, podawane w innych
            wariantach, jeśli oczywiście jest jeszcze czas. Jeśli poród jest bardzo
            zaawansowany, rzeczywiście roznie z tym bywa, ale ja to akurat rozumiem.
            Dziwne - zupelnie inne informacje?! Może to była nie ta sama pani Sylwia !!!wink

            Nie bylismy niestety w salach poporodowych, bo wszystkie byly zajęte, a nie
            chcielismy budzić maluszków. Na koniec zrobilo mi się slabo (klimat był
            prawdziwie tropikalny) i nie dało sie już przedłużać zwiedzania...
            Na pewno zniecheca mnie brak lazienek w salach - choćby nawet i 1 na cztery
            leżące tam osoby, a nie jedyna na całym korytarzu. Nie wiem też, co sądzić o
            możliwości trafienia na tą czteroosobową salę - tam chyba nie ma już żadnej
            prywatności!
            Teraz chcemy jak najszybciej wybrać sie na Czerniakowska, żeby mieć dobre pole
            do porównań. Potem chyba podejmiemy wstępną decyzję, żeby już przestać wreszcie
            o tym mysleć i (od samego myslenia i czytania relacji na forum) całkiem nie
            zwariować. A Jasiek sam nam pokaże we wlaściwym czasie jaką drogą i w jakim
            tempie postanowi przyjść na swiat!

            A na koniec: w piątek moja gin., ktora kazala zapomniec nam o Karowej, chociaż
            sama tam pracuje, powiedziala o planowanych na koniec roku konkursach na
            ordynatorów, po ktorych jeszcze wiele może sie zmienić... wink!
            Straszliwie sie rozpisałam, ale musialam wyrazić wszystkie wątpliwości.
            Myslę, że jednak bardzo duzo zależy od nastawienia przyszłych rodziców i ich
            dobrego przygotowania do nadchodzących wydarzeń...

            życzę Wam bardzo milego popołudnia!

            Joasia

            • olida Re: Łóżeczko i IMID (do Olidy) 01.11.04, 19:59
              Wiecie co, zaczynam mieć wrażenie, że cała afera z porodem zakończy się w
              sposób bliżej nieprzewidywalny, co kolwiek by się nie robiło i próbowało
              sobie "zaklepać". Po relacji Jo z wizyty na Kasprzaka oraz porównaniu tylko
              FAKTÓW, które TA sama położna nam przekazywała, zaczynam mieć wrażenie, że
              jestem na karuzeli, która zatrzyma się gdzie chce i kiedy chce. Ja rozumiem
              różnice subiektywne pt ładne/brzydkie, miła/niemiła, ale ja usłyszałam o
              zupełnie innych zwyczajach, które panują w tym szpitalu (nacinanie krocza,
              ostatnia faza porodu, porody na salach ogólnych etc). I w co ja mam wierzyć i
              na co liczyć? Chyba na siebie głównie. Jak sobie sama nie pomogę i nie będę
              wiedziała czego chcę w czasie porodu to chyba nikt mi nie pomoże.
              Idę się chyba napić winka, czyli zadbać o morfologię, bo inaczej zły humor
              murowany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka