rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 10.10.04, 15:59 No i jż po wizycie. Jest piękny ciążowy pęcherzyk, prawidłowo umiejscowiony. Co prawda z obrazu USG wynika, że ciąża jest 6 dni młodsza niż z terminu OM ale przecież nie zawsze do zapłodnienia dochodzi w 14 dc. Też mam zrobić badania w kierunku toksoplazmozy ,różyczki itd. Poza tym żadnych sensacji. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 09:48 Cześć Wszystkim, ja też czekam na dzidziusia w drugiej połowie czerwca 2005, mam już 3,5 letniego synka i jestem bardzo szczęśliwa, że po jednym miesiącu starań udało się. Najmilsze jest to jak synek cieszy się że będzie miał braciszka albo siostrzyczkę.Już wymyśla co on będzie robił z dzidziusiem, że będzie z nim spał w pokoju i jest taki szczęśliwy. Pozdrawiam wszystkie mamusie bo przed nami długie jakieś 8-9 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko06 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 20:08 Jestem szczesliwa ... 6 tydzień... pierwsza w życiu 'kropeczka' na USG ... Mdłości całodzienne i senność okropna nie dadzą rady zmącić mojego szczęścia !! Wszystkim Wam życzę wspaniałych cudnych, śliczniutkich, różowiutkich bobasków 06/2005 !! PS. Jak tu nie wierzyć, że ciążą można się zarazić ... mam trzy koleżanki, które mają już 4 - miesięczne 'kropeczki'... mam nadzieję, że ja też 'pozarażałam ' Odpowiedz Link Zgłoś
martaglowacka nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 11:12 Witajcie na początku nowego tygodnia Jak samopoczucia?? U mnie całkiem dobrze, choć w sobotę troszkę się podziębiłam Wczoraj wypiłam chyba z 8 herbatek z cytrynką i miodkiem i już jest prawie dobrze U mnie teraz połowa 7 tyg, a w piątek idę na USG. Poza ogólną sennością i wielką chęcią nicnierobienia jest bardzo dobrze. Pozdrawiam Was wszystkie Marta Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 11:19 Witaj Marta i Inne dziewczęta w poniedziałek. Ja też nic bym nie robiła, a tu prasowanie czeka i muszę przygotować się do pracy na środę. Poza tym Trzylatek w domu, więc zawsze coś jest do roboty. Wczoraj przymierzałam ogrodniczki ciazowe, w których chodziłam w 5 mies. poprzedniej ciazy. Są akurat!!! Czyzby skurczyły się w praniu? Waga z 62 (przy 175) od początku ciazy skoczyła do 65,5 a tu dopiero 7 tydzień. Pocieszam się tylko tym, ze lepiej iz, nie mam nudnosci. Dziś idę do gina, maz namiawa mnie też na to USG, ale nie wiem, czy ze świadomościa, ze może nie pokazać mniej się bedę denerwować. Chociaz Dziewczynom powyżej, min. Rugatek wyszło. Zobaczę jescze co powie gin. Pozdrawiam, I. Odpowiedz Link Zgłoś
justy01 Re: nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 13:10 Witam, dopiero co sie zdazylam zalogowac..poniewaz tez dosc niedawno dowiedzialam sie ze jestem w ciazy wiec siedze i czytam, czytam!!! Jetsem w 7 tygodniu i rowniez juz nie moge sie doczekac..co i jak. Niedlugo wybieram sie do gina...choc namawiaja mnie zebym jeszcze tydzien poczekal bo bedzie ladniejsze zdjecie dzidzi.... Pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie Justy Odpowiedz Link Zgłoś
martaglowacka Re: nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 15:40 Ja to samo Dziś pranie i prasowanie, a Mateuszek na szczęście w przedszkolu Dziś jakiś koncert mają więc do 16 posiedzi. Ja u ginekologa już byłam (niestety mam taką przychodnię gdzie osobno gin a osobno USG) i wszystko wygląda w porządku - nawet macica już rozpulchniona Co do wagi - nic sie nie rusza (na szczęście) Ja ubrań ciążowych niestety nie mam, bo brzuch z Mateuszek "wyskoczył" mi bardzo późno, a to lato już było, więc we własnych sukieneczkach przechodziłam. Teraz będę musiała się zaopatrzyć Nastepny pościk w piątek po USG napisze Pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
paulla81 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 15:14 Indywidualna karta ciąży-brzmi dumnie ) termin porodu 8.06.2005!!! tak,tak jutro będzie 6 tydzień baaaaaaaaaaaardzo się cieszymy z mężulkiem i z niecierpliwością czekamy na 1 USG. Jak narazie czuję się dobrze tylko bolą piersi i wieczorem usypiam już ok.20.00 ale i tak zniosę wszystko, oby tylko szczęśliwie dotrwać do czerwca 2005-czego sobie i Wam mamusie z całego serca życzę!!! P...O...Z...D...R...A...W...I...A...M...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cruk szpital 22.01.05, 20:51 Wyladowalam w szpitalu, zatrzymali mnie na kilka dni "z lapanki", prosto z wizyty u lekarza, jak dojde do siebie, to sie odezwe, na razie mam prikaz lezenia. Od zeszlego czwartku wymiotowalam i bolalo mnie podbrzusze, w poniedzialek w ambolatorium dostalam zastrzyk z no-spy, a we wtorek u prowadzacego lekarza uslyszalam - do szpitala na obserwacje. Na szczescie ciaza jest zdrowa i cala, Maly (to chlopiec) bryka zdrowo, jest sliczny, proporcjonalny i dokladniusio wymiary odpowiadaja "wiekowi" ciazy, ale oberwalo sie mojemu organizmowi - ogromnie pogorszyly mi sie wyniki morfologii (np. mialam hemmolgobine 13,6 a mam 11). Wymioty falami - ustepuja i pojawiaja sie, mam lezec, biore konskie dawki zelaza, magnezu, witamin na przemian ze srodkami przeciwymiotnymi (czopki). Chcieli mi dac zwolnienie do 26 stycznia, ale jak sie dowiedzieli co robie w pracy, to przedluzyli do konca miesiaca.. ech.. usciski Odpowiedz Link Zgłoś
nicolaya79 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 17:10 Witam!! Dołączam radośnie do grona czerwcowych mam. Wg daty OM jestem w 6tc. U lekarza już byłam, na razie wszystko wygląda ok. Badania miałam aktualne i też w porządku, ale za 2 tygodnie już idę na następny zestaw Co do USG, to Ginka odradziła mi wczesne i załapałam się na termin 28.10. Podobno wtedy naprawde będzie kogo popodglądać Co do objawów, to nie jest źle. Wprawdzie jeszcze tydzień temu strasznie bolały mnie piersi, ale już jest dobrze. Mdłości nie mam, ale czsem czuję jakoś gulę w gardle i nie jest to miłe.Poza tym czasem coś zakłuje, albo się szybko zmęczę, ale to akurat standard, więc staram się nie stresować. Ależ się rozpisałam...mam nadzieję, że Was nie zanudziłam.To moje pierwsze Bobo i jestem baaaardzo szczęśliwa Mam nadzieję, że bez problemów dotrwamy do czerwca!! Pozdrawiam i wieeelkie buziaki!! Odpowiedz Link Zgłoś
azalea Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 17:16 Hej, tu Azalea. Jutro pierwsza wizyta u gina. W piątek trochę plamiłam, wykonałam nerwowy telefon do lekarza, kazał tylko sie nie przemęczać, leżeć i niczego nie zażywać !!!! Posłuchałam grzecznie, oczywiście przekopawszy się uprzednio przez mnóstwo stron w necie. Faktycznie, w sobotę się uspokoiło. Jutro zasypię lekarza gradem pytań typu czy normalny jest ból jajników i ból w krzyżach, taki jaki jest przy @ I może wreszcie sie dowiem, czy tygodnie liczy sie od daty OM czy owulacji ??? ))) To moja pierwsza ciąża, więc nie dziwcie się takim pytaniom ............... Do usłyszyska wszystkim, paaaa )))) Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Telefony 19.05.05, 11:30 Jak na razie mam telefony tylko kilku z Was, więc przesyłajcie, proszę (może na maila). Już wcześniej pisałam, ale niewiele z Was napisało. Jak się zbierze jeszcze kilka, to prześlę do ktorejś z Was (do tej, która ma termin na końcówkę czerwca). Pozdrawiam (ale piękna pogoda!) Odpowiedz Link Zgłoś
cymbeline Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 20:39 Czesc dziewczyny!!! Widzę,że jest nas tutaj troszkę)) To fajowo.. Dobry wątek jaiza,fajnie,ze na razie jest u nas i tak kameralnie w porównaniu z innymi wątkami... Rugatko, strrraaaasznie sie cieszę,że u Ciebie wszystko oki i ze już jesteś po usg. Pozdrawiam dziewczyny,i trzymajcie za mnie,bo dzisiaj rano powinnam dostać okre i jeszcze go nie ma,wiec może mój test ciażowy mówił prawdę,moze ja cieniutka kreseczka to jednak moja dzidzia...??? chyba poczekam jeszcze dzień i w środę rano zrobię kolejny tescik. Na pewno sie Wam pochwalę wynikiem i mam nadziejem,że bedę mogła potem z radością umówić się na usg i zobaczyć moją kropeczke. A wiecie,wczoraj miałam taki śliczny sen,śniła mi się moja córeczka(ta na którą czekam)))i była taka malutka i sliczniutka...ciekawe czy ten sen to proroczy,a tydzień temu śnił mi się bociek...ja to mam sny,nie,monotematyczne )) Odpowiedz Link Zgłoś
kaqsia Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 23.11.04, 11:24 Witam, dołączam do Was skokiem z "z życia rówieśników".Tak jak Wy mam w czerwcu Ok.15 zostać mamą 2 raz.Moja starsza pociecha ma prawie 3 lata i juz bardzo sie cieszy, że będzie miała dzidziusia.Na razie bardzo się martwię bo w 7 tygodniu dopadła mnie grypa a USG mam za tydzień.Teraz jest 11 tydzień i nie czuję się już najgorzej tj.prawie ustąpiły mdłości i tylko zachciewajki zostały.Czekam na badanie jak na zmiłowanie żeby móc już coś z pracą zaplanować.No jak rasowa ciężarna od stanu euforii do łzawej histerii przechodzę.Wy też? A tak na marginesie mam sobie dzieciątko urodzić na uroziny!Może sie uda!Cieszę się,że najgrubsza będe jak juz ciepło będzie, bo Natalkę rodziłam zimą i nie było mi lekko w zimowych ubrankach. Goraco Wasz pozdrawiam i liczę że jesli któraś z Was też choowała i już wie coś o swoim malcu to da znać. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 23.11.04, 12:46 Witajcie dziewczyny, fajnie, że dołączają do nas coraz to nowe czerwcóweczki, razem raźniej. Tak sobie czytałam wypowiedz Cruk i nie mam zamiaru oceniać jej spostrzeżeń, bo to jej sprawa, ale sama też będąc w ciąży bardziej zwracam uwagę na ciężarne i ich wygląd. Z pewnością miło jest popatrzeć na kobitkę w ciąży, która jest zadbana, uczesana, niekoniecznie jak dla mnie umalowana (kwestia urody), ale schludnie wyglądajacą. Świetnie rozumiem te, którym poprzez złe samopoczucie trudno jest zadbać o swój wygląd, ale chce powiedziec, że ciąża nie równa się zaniedbana kobieta. W końcu emanuje z nas radość noszenia nowego życia pod sercem, chociaż pod zapuchniętym oczami czasem tego nie widać. Pozostając dalej w tym temacie chciałam wspomnieć o gimnastykowaniu się, a właściwie chciałam zapytać czy udało Wam się zebrac w sobie ochotę i siłę na jakieś sporty ) Ja postanowiłam coś w tym kierunku zrobić, bo poczułam sie już lepiej z siłami i ... dopadłam gazetę "ciążową" z przykładowymi elementami Jogi dla kobiet w ciąży. Wcześniej jogą bardzo niewiele się interesowałam, a teraz pomyślałam, że w czasie ciąży możnaby wypróbować. No i zaczęłam ćwiczyć. A jak u Was z ruszaniem się ?? Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 chwila relaksu 24.11.04, 10:06 Hej, a ja troche zmienię temat. Wczoraj z mężem wybraliśmy się na zakupy i do kina. Szybko stwierdziłam, że już nie mogę sobie tak połazić po sklepach jak kiedyś, poprostu szybciej się zmęczyłam. Jakoś bardziej też jestem teraz wyczulona na wszelkie nierówności i dziury na drogach, gdy jadę samochodem. No ale potem poszliśmy sobie do kina. Byliśmy na filmie "Iniemamocni". Taka bajka i dla dorosłych i dla dzieci, więc jesli któreś z Was maja już starsze dzieci, to śmiało polecam. W kinie było bardzo dużo małych dzieci i równie świetnie się bawiły jak i dorośli. Polecam film szczególnie tym, którzy lubią sie pośmiać i zrelaksować w kinie. Na tym filmie na prawdę można. A może któraś z Was poleci inny film?? Odpowiedz Link Zgłoś
muszelka04 Re: chwila relaksu 25.11.04, 11:37 cześć dziewczyny, a co tu taka cisza ?? gdzie się podziewacie?? czyżbyście wszystkie pobiegły do fryzjerów i kosmetyczek ) jak już tu znowu zaglądniecie to zobaczcie sobie filmiki o ciąży, które ukradłam z forum majówek media.health.discovery.com/centers/pregnancy/video/video.html miłego oglądania Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: chwila relaksu 25.11.04, 12:04 Proponuję, abyś pisała ustawiając się na końcu(!) wątku, to Twoje listy będą bardziej "zauważalne", bo obecne wypowiedzi zostały umieszczone za ok. setnym postem zamiast 420-tym. Ja sama się zdziwiłam, że postów przybywa a wypowiedzi nie widać (trudno je znależć w tym miejscu). Poza tym ja jestem w połowie 12tc, ale mdłości jeszcze mnie nie opuszczają, więc nawet nie chce mi się specjalnie pisać, bo nie mam na razie o czym. Co do gimnastyki, to w poprzedniej ciąży myślałam, że nie dam rady urodzić własnego dziecka siłami "natury", bo prawie całą ciążę przeleżałam i nie mogłam wykonywać żadnych ćwiczeń, ale jakoś sie udało. Okazuje sie,że nie sflaczałam do końca A ponieważ jestem dość leniwa z natury, to myślę, że jak mnie coś nie zmusi to specjalnie nie będe sie przemęczać Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 22:13 No więc dołączamy, choć bardzo nieśmiało (tak się boję zapeszyć...).W piątek były dwie piękne kreseczki co mnie trochę zaskoczyło, bo na pierwszą dzidzię czekaliśmy ponad dwa lata. Teraz ma 2,5 roku i jest cudna (warto było leżeć prawie całą ciążę-plamienia,przedwczesne skurcze, cały czas na zwol.). Modlę się, aby nie powtórzył sie tamten scenariusz, bo jestem w tej chwili na wychowawczym, cały czas prawie sama w domu, bo mąż długo pracuje albo wyjeżdża i musiałby mi ktoś pomagać (a obie babcie daleko), ale lepiej nie martwić się na zapas. Dziś byłam u gina -prywatnie niestety i trochę "zabuliłam"-ale widziałam piękny 4mm pęcherzyk i na razie wszystko OK. Oby tak dalej! OM 5.IX więc przew. termin na 12-tego. Czuję sie podobnie jak Wy : troche mdłości, lekkie bóle brzucha, śpiączka w dzień i bezsenność w nocy. PS1. w ciążę zaszłam w drugim miesiącu po odstawieniu tabl.anty. choć mi niespecjalnie służyły (plamienia) i brałam je tylko dwa mies. PS2. tytuł postu bardzo pozytywnie nastraja, wielkie dzięki! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 09:20 Witajcie dziewczyny. Ja się również melduję na czerwcu 2005. Termin prawdopodobnie na 19 czerwca. Do lekarza idę w następny czwartek i wtedy też będę mieć USG (u mojego gina standard przy każdej wizycie). Będzie to 1 dzień 7 tyg to myślę , że będzie już coś widać. To moja trzecia ciąża. Pierwsza niestety nie skończyła się dobrze. W 30 tyg miałam martwy poród. Za to druga uwieńczona wspaniałą córeczką, która we wrześniu skończyła 2,5 lat. Jeżeli chodzi o objawy to właściwie ich nie mam. W poprzednich ciążach bolały mnie bardzo piersi, miałam zawroty głowy i byłam zmęczona. Teraz tylko 2 kreski na teście i temperatura powyżej 37. Zażywam oczywiście folik i biorę też raz dziennie Duphaston bo miewałam plamienia przed @. O tego dzidziunia staraliśmy się od 2 mies i przy trzecim podejściu się udało. Pozdrawiam jaizę (też byłam u Asi-Gagat na staraniach). Cieszę się dziewczyny, że będziemy się wspierać przez te najbliższe miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 10:45 Cześć dziewczyny!!Długo się wachałam by napisać, bo do tej pory nie mogę uwierzyć w moje szczęście. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, na początku czerwca urodzę maleństwo. Dwa tygodnie temu pojawiły sie dwie kreski, ale jeszcze nie byłam u lekarza, prawdopodobnie pójdziemy w czwartek (mój mąż koniecznie chce iść ze mną).Nie mam póki co klasycznych objawów ciąży - porannych mdłości, bolą mnie tylko piersi. To nasze pierwsze dzieciątko i trochę się boimy czy podołamy. Mój mąż się obawia, czy sprosta tej roli, szczególnie na początku, nigdy nie miał kontaktu z tak małymi dziećmi, wogóle w jego rodzinie dzieci jest bardzo mało. Ja natomiast odkąd pamętam zajmowałam się niemowlakami, nie mam tego typu problemów. Napiszcie czy wasi mężowie mają podobne niepokoje. Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamusie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 11:35 Mój mąż przy pierwszym dziecku też się bał. Kidy na usg zobaczył klejnoty trąbił ze szcześcia cała drogę )))))) Potem miał być przy porodzie ale nie do końca. Skończyło się na tym że przeciął pępowinę i pierwszy trzymał mełego na rękach ))))))))))Potem sam był odpowiedzialny za kąpiele i mimo obaw świetnie sprostał wyzwaniom. Potem było mu smutno bo Damianek cały czas był "mamisynkiem" , ale od miesiąca chodzi dumny. Mały go naśladuję, chce tylko do taty , no i jeszcze wszyscy mówią że cały tatuś, więc chodzi dumny )))))))) Nawet się z mężem śmiejemy że w odpowiednim momencie, bo ja teraz choć w weekendy mogę trochę odpocząć. Nie martw się , będzie dobrze. Prawie każdy facet się boi, ale kiedy maleństwo jest na świecie to mija. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 10:31 Lolo09 dzięki za dobre słowo, mam nadzieję, że z moim mężem będzie podobnie. A u mnie dziś jakoś dziwnie.Chyba zaczynają się mdłości, jeszcze nie wymiotuję, ale na jedzenie patrzeć nie mogę. Coś zjeść jednak muszę, więc lece do kuchni. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk ble 14.10.04, 09:17 uj... coraz bardziej rano daja mi sie we znaki nudnosci.. jakos do tej pory moglam powstrzymac odruch wymiotny i na mdlosciach sie skonczylo, a od wczoraj gadam jak tygrysy wieczorami za to sie pokladam, wczoraj liznelam kilka stron ksiazek i zasnelam do rana..ech... a jak tam u Was? dzis idziemy do lekarza trzymajcie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
atatar Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 20.10.04, 20:05 Witajcie. Dołaczam do Was. Dziś odebrałam wyniki beta HCG i wyszło 20683 mIU/ml. Nie wiem który to tydzień ciąży ale obawiałam sie że i tym razem sie nie udało. W zasadzie to mi nic nie jest, tylko mam non stop ochotę coś jesć a potem mam uczucie że mi żołądek się urwie. Wierze w to że wszystkie doczekamy czerwca 2005 r. z naszymi fasolkami. Odpowiedz Link Zgłoś
dziula74 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 09.11.04, 14:26 Witam Was Dziewczyny, dołączam się do czerwcówek - termin 19.06.05 To nasza pierwsza ciąża i jak to zwykle bywa pełna obaw, ale Wielkiej Radości! Jestem w ósmym tygodniu, mam mdłości, jestem senna i wszystko brzydko pachnie (ładnie mówiąc). Pozdrawiam Was i Maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 14:33 Cymbeline - te kreseczki to na pewno dzidzia, trzymam kciuki, Analea, dobrze, że minęły Ci te plamienia (myślałam o tobie), Sylkon, Nicodaya, Paula, Sgosia, Magdapik, witajcie! Magda, oczywiście, że Cię pamiętam z wrzesniowych. Wczoraj byłam u gina, niby wszystko ok, tylko nie mogę się pozbyc tego grzyba do konca, w pochwie jeszcze czerwono, więc muszę wybrać jeszcze jedno opakowanie nystatyny, bleee. Mogę za to odstawić luteinę. Za godzinę wychodzę na USG, niby byłam sceptycznie nastawiona do tak wczesnego, no ale ciekawość zyciężyła. Napiszę po powrocie. A w gazecie wyczytałam, że 6 tyg. dzidziuń (od OM) ma 5 mm i wygląd krwetki. Czyli mam krewetkę. Dziś 6 tyg, i 2 dni. Pozdrawiam, I. Odpowiedz Link Zgłoś
rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 18:01 Jaiza to trzymam kciuki za to Twoje USG. Ja niestety nadal okupuję łazienkę i choć maa to swoje dobre strony, nie przytyję tyle co w pierwszej ciązy to wcale nie jest mi do śmiechu. Byłam sobie dziś zrobić badania i ciekawa jestem co wyjdzie z moczu bo wczoraj prawie nic nie zjadłam i mało wypiłam. Azalea bedzie dobrze, trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 18:59 Była na USG. Widziałam moją krewetke, ma 7 mm (wyglad o 2 dni starszy bo na 6,4 tygodnia, no, ale nie wierzę w dokładnośc sprzętu), bije jej serduszko i w ogóle wszystko OK. Rugatek, biedna jesteś, mnie trochę pobolewa wieczorami brzuch jak za duzo w ciągu dnia robie, ale to chyba nic w porównaniu z nudnościami. Trzymaj sie, jakoś to będzie, byle do 12 tygodnia. Dziewczyny, co tu taka cisza dzisiaj? I. Odpowiedz Link Zgłoś
nicolaya79 Re: Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 19:42 Jaiza! super! Usłyszeć serducho malucha - to musi być przeżycie! Uff..a moje usg dopiero za 2 tygodnie...ech... Poza tym padam. Mam stresującą pracę, do tego dziś było mnóstwo do zrobienia.Dziś chce mi się tylko leżeć i wypoczywać. Zaraz zasnę...Papa, Pozdrowienia dla wszystkich Mamuś. Odpowiedz Link Zgłoś
rengii Re: Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 20:17 Witam dziewczyny! A sporo Was przybyło To bardzo fajnie. Ja jutro ide na usg i mam nadzieje, że tak jak Jaiza zobacze "krewetke" i bijące serduszko. (To musi byc niesamowite wrażenie) Trochę sie boję. I mam jeszcze pytanie: czy do usg trzeba sie jakoś specjalnie przygotować? - wypić duzo płynów przed badaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 22:08 To moja druga ciąża (a właściwie trzecia, bo pierwsza zakończyła się po 8tyg.), więc tez mogę służyć radą. Do usg nie trzeba się przygotowywać, bo takiego wczesnego nie wykonuje się przez powłoki brzuszne tylko dopochwowo, właściwie to chyba trzeba nawet być "wysiusianym". Rozumiem dziewczyny, które wymiotują i współczuję, bo w poprzedniej ciąży cały drugi i trzeci miesiąc wieczorem -zawsze o tej samej porze i codziennie- "puszczałam pawie" i miałam tego serdecznie dość (plus plamienia i zastrzyki co drugi dzień, błee). Ale to mija, u mnie dosłownie z dnia na dzień, i cały czwarty mieiąc czułam się świetnie. Potem zaczęłam dostawać skurczy, zwłaszcza jak się zestresowałam, ale to inna bajka. Tak więc dziewczyny, pełen luz! To jest najważniejsze. Mnie prawie cały czas boli lewy jajnik i brzuch ogólnie, ale lekarz nakazał mi tylko no-spę i leżenie na boczku. Mam nadzieję,że to też minie. Mam nadzieję, że wkrótce wszystkie przeniesiemy się na forum Ciąża i tam będziemy się wymieniać doświadczeniami. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
nicolaya79 Re: do Jaiza 13.10.04, 17:32 Witam Iza, czy na usg byłaś w 6 tygodniu wg daty ostatniej miesiączki, czy od prawdopodobnego dnia zapłodnienia?? Bo ja chyba nie wytrzymam do 28.10. Z drugiej strony nie wiem czy jest sens iść wcześniej i się denerwować, jeżeli nic nie będzie jeszcze widać. Dzis zaczął się 7 tydzień od OM. A! I cykle miałam ok 33 dniowe.Co o tym myślisz? Z góry dziękuję za odpowiedź. Uff, to moja pierwsza ciąża i jestem "zielona" Pozdrawiam cieplutko Monika Odpowiedz Link Zgłoś
cymbeline Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 21:27 Cześć Jaiza, cieszę się,ze u Ciebie i dzidzi wszytsko dobrze!!! Trzymam kciuki,zeby tak dalej było super. u mnie dzisiaj w nocy pojawiła się na wstrętna,nikomu nie potrzeba @! Normalnie do luftu z tym. Tak sie cieszyłam z wyniku testu,bo niby anemiczna na druga kreseczka mi wyszła,no ale wyszła. No nic,będę się starała znowu w kolenym cyklu,ale wtedy termin porodu u mnie przesunie się na lipiec 2005. Za to Wy dziewczyny juz będziecie PO wiec liczyć bedę na jakieś komentarze i porady jak tam z Waszym porodem było i jak się mają dzieciaczki!! Pozdrawiam wszystkie fasoleczki i prześlijcie mi troszkę "zarazków" z wiaterkiem,tylko patrzcie,żeby wiaterek wiał w kierunku południa naszego kraju, w rejony smoka wawelskiego)) Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 10:54 Cymbeline - tak mi przykro z powodu @! Przesyłam Ci fluidki ciążowe i życzę dużo, dużo cierpliwości, a na pewno wypracujecie tę drugą kreseczkę - tłustą i wyraźną, że nie zaszkodzi jej żadna @. Jaiza, cieszę się z Twojej dzidzi i jej bijącego serduszka. Niedługo i ja posłucham jaj bije mojemu maleństwu. Zauważam u siebie dość dziwne zmiany: wszystkiego w życiu się bałam, ciemnośći, wysokości, psów i innych większych zwierząt (np. szefa), a teraz, gdy mała fasolka rozwija się we mnie, wszystko ustąpiło, minęło i jestem spokojna. Chyba tak na prawdę pierwszy raz w życiu. Cudowne uczucie. Wszystkim Wam go życzę. Pozdrawiam.S. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 11:18 Hej nie zauwazylam tego watku ja mam jutro termin pierwszej wizytu u lekarza. W poniedzialek (40 dzien cyklu bez spodziewanej miesiaczki w 28 ) zrobilismy test i wyszedl pozytywnie dwie krechy. Specjalnie nie szykowalismy sie z zasadzaniem na TEN dzien, po prostu spontaniczna swiadomosc Chcesz - chce i EUREKA! udalo sie i to za pierwszym razem wiec czulismy od poczatku, ze cos jest na rzeczy i się swieci ))) Na razie od prawie tygodnia mam lekkie mdlosci od 2 dni nudnosci rano, ale wiecej tu "malowania" niz "diabla" mam nadzieje ze nie zaczna mi sie jakies specjalnie uciazliwe torsje i wymioty, bo dostatecznie te mdlosci mi dokuczaja, chociaz na razie jeszcze nie "pluje zoladkiem". Oczywiscie pierwsze uaktywnily sie piersi. Zmienily sie sutki, tak jakby rozlaly, pojawila sie bolesnosc i uczucie napecznienia - jak przed miesiaczka. Doszla sennosc. Ogromna radosc jednoczesnie i szczescie. Boje sie tylko kwestii "sluzbowych", pracuje w srodowisku zdominowanym przez single laknace chwaly i glorii, pedzacych ku szczytom kariery. Dziecko to slabosc=drwina=prychanie=patrzenie z gory. Czekam wiec do 12 tyg. zanim "zaskocze" przelozonych "newsem". Niestety wiem, ze nie spotka sie to z milym przyjeciem. Mialam sugestie ze ciaze i dzieci nie sa mile widziane. Generalnie kobiety sa przez to traktowane z lekkim "przymruzeniem oka". Przekraczajac prog firmy zapominasz ze nia jestes, ze masz dzieci etc. jesli dadza Ci koledzy. Moze dramatyzuje, ale obserwuje reakcje. Rodzicom zamierzamy powiedziec w sobote, poprzez list napisany przez Maluszka do nich Objedziemy ich i podrzucimy koperty pod drzwi, by dostali jednoczesnie. Jestem ogromnie ciekawa reakcji. Na razie cieszy nas reakcja nielicznych, ktorych zaszczycilismy ta wiadomoscia, bo dodaje skrzydel szczera i bardzo mila reakcja znajomych. To ogromny zastrzyk pozytywnych wibracji i sily. pozdrawiam wszystkie Mamusie czerwcowe! Odpowiedz Link Zgłoś
iwona077 Re: Cieszę się! 13.10.04, 12:24 Cieszę się, ze nas "ciężarnych" ciągle przybywa. Ja już byłam dwa razy u lekarza. I dostałam na podstawowe badania i informacje, że w 12/14 tygodniu moge iść na USG, bo wtedy jest najlepszy czas na sprawdzenie maluszka pod względem genetycznym. Na razie wszystko jest ok tylko czuje te nudności i taki dyskomfort. Na zmianę odczuwam ból jajników, raz lewy a za dwa dni prawy i czasami czuje dół brzucha-czy to normalne? Jak Wy sie czujecie, jakie badania robicie i jak walczycie z nudnościami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 12:53 Cześć Wszystkim, współczuję tym wymiotującym i z mdłościami, ja na szczęście jeszcze ich nie mam, bolą mnie tylko piersi cały czas i lekko podbrzusze. Ale chciałabym spytać kiedy Wy zamierzacie poinformować pracodawcę o ciąży?? Sama nie wiem jak długo czekać, zapisałm się na wizytę do lekarza na 30 października to będzie tak 6/7 tydzień ciąży. Ja jestem sama w dziale z kierownikiem, a więc dział jest mały, ale w dużej firmie i czuję się w obowiązku pogadania z kierownikiem zaraz po wizycie, żeby zaczął powoli starania o nowego pracownika.A więc kiedy planujecie powiedzieć pracodawcy?? Dziękuje i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 13:21 jak skoncze 12 tydzien ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 13:35 Witajcie nowo przybyłe Przyszłe Mamy: Netka i Cruk. Rengii, dobrze, że się odezwałaś, bo juz sie martwiłam, że długo Cie nie było. Przykro mi z powodu niecchicanej @ u Cymberline. A miałaś plamienia przed okresem,moze warto wspomóc sie luteiną (progesteron). Mnie też raz wyszła słaba krecha, później dostałam @, po plamieniu 3 dniowym i lekarz od 16 dc zaaplikowała mi luteine dopochwową (po której dostałam świadu), zmienił na podjezykową i od razu zaszłam. Teraz już luteiny brac nie muszę. Co do bóli jajników to ja przy pierwszej i drugiej ciazy czułam w tym po stronie owulacji do 30 dnia cyklu. Później jak ręka odjął, abólbył mocny. Lekarz powiedział mi, ze to od torbielka ciałka żóltego (że on się wchłania do 9 tyg. ciazy i że to nie grozne). Ból brzucha tez mam, zwłaszcza wieczorami, jak się zmeczę w ciągu dnia, zwykle po nocy przechodzi. Mówiłam o tym lekarzowi, więc kazał nie przemeczać się i polegiwac w ciagu dnia. Chyba to nic groznego, bo pewnie jakoś by zareagował, a to poczucie ciązenia przy Łukaszku miałam od 4 mies. cały czas. Tak na marginesie to bicia serca nie słyszałam a widziałam pulsujące na ekranie. Miłe to uczucie, nawet już w drugiej ciązy. Nie mogę się doczekać 11 tygodnia, kiedy zobacze malucha w pełnej krasie, wtedy to już sobie go nagram na VHS. Wczoraj jak na złośc zapomniałam o kasecie. To tyle, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza do cruk 13.10.04, 13:45 W moim przypadku to o ciąży mówiłam już w pracy zanim zaszłam tzn. w czerwcu. Pracuje na uczelni, wiec przy planowaniu godzin na nastepny rok wzięłam to pod uwagę. A że uczelnia jest pedagogiczna, więc nowe narodzenia przyjmowane są normalnie, nawet z radoscią i gratulacjami. Studentom tez mówiłam na pierwszych zajeciach, by w razie czego byli przygotowani na zmiane prowadzącego i wczesne zaliczenia, kolokwia. Po rodzinie też jakoś tak wczesnie się rozniosło. Współczuje Wam dziewczyny, że musicie ukrywac tak radosne wydarzenie w swoim życiu lub że spotyka się ono z niechęcią. A singlami nie przejmowałabym się, też ich to czeka wcześniej czy później, a nie życzę im, by rozpaczliwie starali się, kiedy bedzie już późnawo. Poza tym ja juz jestem poza wyścigiem szczurów (rocznik 1972, w pracy sytuacja jasna), więc teraz mogę odpocząc i poświęcic się rodzinie. I. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk do jaiza 13.10.04, 14:32 ogromnie sie ciesze, ze tak sie Tobie poukladalo. O Malenstwie marzy mi sie juz od ponad roku. Wczesniej wstrzymywaly decyzje kwestie m.in. remontu czy slubu , potem pojawila sie mozliwosc/propozycja zmiany pracy. I tu czar prysl a plany i marzenia diabli wzieli. Te watki poruszalam juz na forum, gdzie czesc pan zareagowala dosc "agresywnie". A ja chcialam sie podzielic po prostu watpliwosciami i rozterkami. Pragnienie Malenstwa contra glupie kwestie "materialne" (nie zwiazane ze statusem materialnym, mieszkaniowym etc. a po prostu obawami co do podejscia w firmie) i wiekiem (tu pojawila sie burza, poniewaz napisalam tam jedno zdanie ktore wiekszosc dziewczyn zbulwersowalo) - bardzo chcialabym urodzic dwojke dzieci przed trzydziestka. Gdzies napisalam, ze wolalabym byc "mloda mama, niz stara matka" - w kontekscie wlasnie podejscia singli, ktore "egoistycznie dlugo" dojrzewaja do rodzicielstwa, ze wzgledow karierowych przekladaja decyzje, pobudek rozmaitych (wiem-dramatycznie generalizuje - jest mnostwo powodow dla ktorych ludzie nie zakladaja rodzin, nie decyduja sie na dziecko - ale opisuje najblizsze mi srodowisko), spelniaja sie we wlasnych hobby i dochodza w wieku 31-35 lat do wniosku, ze teraz czas na dziecko (bo jedna aktorka i druga tez maja w tym wieku). Zanim pocznie sie malenstwo maja wybrany kolor pokoju, polozna, szpital, lykaja witaminy i kwas foliowy, stosuja "diete na chlopaka" etc. i okreslaja sie swiadomymi matkami deprecjonujac "innosc"=mlodsza dziewczyna z dzieckiem = wpadka = niedojrzalosc. Swiadomie ironizuje piszac o takim podejsciu. Mam wsrod znajomych dziewczyny ktore zdecydowaly sie kolo 35 na pierwsze dziecko i mowia ze zaluja iz tyle czekaly. Ale taki wybor podjely. Tylko z poczeciem drugiego dziecka maja coraz czesciej problem, coraz dluzej trwaja starania, z ciazami sa problemy, poronily etc. Stad tym bardziej sie ciesze - ze tak udalo sie nam z Malenstwem. Gdybym dluzej rozwazala za i przeciw, to pewnie nie umialabym podjac decyzji o dziecku, bo kazdy moment wydawalby sie niewlasciwy. A czlowiek latwo przyzwyczaja sie do pewnej wygody i swobody, trudno mu z przyjetego trybu zycia zrezygnowac. Wydawaloby mi sie, ze kazda swiadoma ciaza, niosaca ze soba radosc i szczescie - czy mlodej dziewczyny czy dojrzalej kobiety - to ogromnie piekne wydarzenie. Skad takie podejscie w spoleczenstwie i u pracodawcow, wsrod rowiesnikow? A skoro podchodzimy do zycia egoistycznie, to moze sie zastanowic, kto nas bedzie na emeryturze utrzymywal ) Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: do jaiza 13.10.04, 22:56 popieram w 100%. Ja włanie zaplanowałam sobie 2 dzieci przed 30 i chyba mi się uda (w lutym będę miała 29 lat). Pracuję w instytucie naukowym PAN więc też obserwuję ludzi , stare panny i kawalerów którzy poza pracą nie mają nic. Znajomych , hobby , swojego życia. Na urlop nie idą bo po co???? W pracy siedzą do 20 ale nic nie robią. Tylko po co mają się śpieszyć do domu ????? Nie rozumiem ich. Ja już około 15 siedzę jak na szpilkach. Cóż to ich wybór. Ja nie chcę się obudzić w wieku lat 50 że przeżyłam życie bez sensu. Odkąd urodził sie Damian stałam się spokojniejsza, to ON jest najważniejszy. Kiedy jeszcze śmiesznie przekręcając coś opowiada lub śpiewa smiejemy się do rozpuku. Grunt to szęśliwa i zdrowa rodzina. pozdrawiam p.s. pracodawcy musiałam powiedziec od razu, ale tylko dlatego że mam kontakt z substancjami szkodliwymi dla zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 16:49 Witam Własnie wróciłam z usg. I tak: maleństwo ma 4 mm, serduszko bije 150/min a pęcherzyk ciązowy ma 4 mm. Cudowne uczucie zobaczyć małego człowieczka na monitorze Zmartwiła mnie tylko jedna sprawa: w dnie macicy odwarstwienie trofoblastu. Czy któras z was tez tak miała? Co to oznacza? Pocieszcie mnie, że to nic złego... Odpowiedz Link Zgłoś
fasolka31 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 07:58 Śpieszę się pochwalić że i u mnie dzisiaj wyszły 2 grubaśne krechy....witam Was serdecznie. A planowany termin to 23.06 - to moja druga ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 08:44 Gratulacje Fasolka!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza odpowiedzi 14.10.04, 09:50 Fasolka, witaj w naszym gronie! Nicolaya, na USG byłam w 6 tygodniu i 2 dniu licząc od OM. Tak jak pisałam nie byłam przekonana do tak wczesnego, bo czasem (to chyba zalezy od kobiety, lekarza i sprzetu) może nie wyjśc, w końcu to wielkosci w mm. Bałam się, że jak nic nie bedzie widać to sie bedę martwić. Ale ciekawość zwycieżyła i opłacało się, bo widziałam Dzidziunia. Rengii (super!!!) tez już mogła zobaczyć, więc jest szansa, że Tobie tez się uda. Rengii, co do trofoblastu - to nie wiem, a co mówił lekarz? Jak nie powiedział nic to do niego może zadzwoń, lub innego (czasem w gazetach np. Twoje dziecko) są telef. dyżury specjalistów, kiedys tu na forum tez odpowiadała pani ginekolog (kilka razy pisałam do niej, może znajdziesz inne forum). Po co masz się zamartwiać. Co do macierzyństwa to ja raczej późnawa jestem mama, Łukasia urodziłam w wieku 29 lat, Dzidziunia, jak bedę mieć 33. Ale to raczej było nie tyle z wygody co z kolei życia. Meża poznałam jak miałam 24 lata, ślub wzięlismy jak miałam 26. Małe mieszkanie kupilismy sobie od razu, ale chcieliśmy dać sobie czas i jak poczułam wielka potrzebe posiadania dzidziunia, od razu zaczęliśmy starania (udało się za 1 razem). Nie patrzyłam już na to, by skończyć doktorat. Później urodził sie Łukasiu, rok niepewnosci, rehabilitacji, kiedy stanął na nogi i ja odpoczęłam nieco psychicznie (równiez po obronie doktoratu), zabralismy się za drugiego, choc mielismy go zaplanowanego za rok, kiedy byśmy zmieniali mieszkanie. Jednak ja nie chciałam czekać, jakoś staro się czuje psychicznie na odwlekanie takiej decyzji (niektóre moje kolezanki maja 10 letnie dzieci). Pewnie dojrzalsza ze mnie matka, świadomie przezywam macierzyństwo, ale fajnie juz byłoby mieć jakiegoś szkolniaka w domu. Mysle, że nie ma nigdy swiadomego czasu na planowanie dzieci, zawsze byłyby jakieś przeciw. Na spotkaniu ze studentami pierwszego roku (gdyby rektor wiedział!) mówie im, że ciąża na studiach nie jest problemem, żeby nie wyrywali włosów z głowy, jesli im się przytrafi, są młodzi, zdrowi, większe szanse na ciążę i poród bez komlikacji, najwyzej wezmą IOS a w życie zawodowe wkroczą z odchowanym dzieckiem. Ale się rozpisałam, trzymajcie się ciepło - I. Odpowiedz Link Zgłoś
ania19752 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 11:14 Witam wszystkie przyszłe czerwcowe mamuśki. Dołączam również do waszego grona. U mnie maleństwa ma się pojawić ok. 18.06. To moja druga ciąża. Córcia ma 3 latka i 7 m-cy. Ciąża na razie pzebiega bez większych objawów, tzn. bez nudności. Najchętniej leżałabym i odpoczywała. W pracy planuje powiedzieć, jak większość z Was po 12 tygodniu. Gorąco pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 11:35 Witaj Aniu u nas! Przyszła mamo Czerwcowego Dzidziunia i Trzylatka (jak ja i wiele z nas). I. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona077 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 12:43 Witaj, jak miło, że jest tu więcej mam "zaciążonych" na czerwiec i mających trzylatki. Mój mały ma 3 latka i 3 m-ce. A ja mam termin na 2.06. W pracy już powiedziałam w moim najbliższym gronie, bo nie mogłam wytrzymać. Czuje sie tak średni lekkie mdłości i czuje jajniki i dół brzucha, ale poza jest ok. Pozdrawiam wszystkie mamuski Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 13:03 Cześć Iwona! Witam tu równiez Ciebie. A jak Twój starszak (i inne starszaki mam mających dzieci)? Wie o rodzeństwie? Mojemu Synkowi (5.10.01) powiedzieli dziadkowi o Dzidziuniu w brzuszku. Ja osobiście wolałabym mu powiedzieć jak coś bedzie widać. Teraz jak Łukaszek do mnie podchodzi to patrzy na brzuch i mówi "Uważaj, bo zgnieciesz dzidziusia", czyli powtarza to co czasem mówi się do niego, gdy chce bryknąć na mnie, a że ma jeszcze kłopot z odmiana czasownika przez osoby to tak smiesznie wychodzi. Często tu dzisiaj wchodze, ale jestem sama w pracy i zaglądam w czasie przerw. A że jestem po 6 godzinach zajęć na których to ja głownie mówiłam, w dodatku na stojaco to padam i idę połozyć sie do domu. Do jutra. I. Odpowiedz Link Zgłoś
rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 14:59 Dopiero co wróciłam z konferencji. Kontynuuję wczorajszy post. No więc tak: na tego krwiaka i odklejenie trofoblastu lekarz usgo-wiec powiedział, że to się dosyć często zdarza i że mam za 2 tygodnie znów zrobić usg i sprawdzić czy się krwiak nie powiększa (a może juz się wchłonął?). Na korytarzu złapałam mojego gina i on kazał mi przyjść w środę to zobaczy co z tym fantem zrobić. Z tego co czytałam na forum to w podobnej sytuacji dziewczyny dostawały coś na przyklejenie i zwolnienie do łóżka. Ano zobaczymy. Pytał tez czy nie krwawię. NIc takiego się ze mną ni dzieje, więc pewnie dlatego kazał dopiero w środę. Odpowiedz Link Zgłoś
netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 14:59 Cześć Wam, mój synek ma 3 latka i prawie 7 miesięcy, o dzidziusiu, który jest w brzuszku u mamy już wie i cieszy się bardzo.A pierwsze pytanie jego było: a jak on wyjdzie z brzuszka? A więc powiedziałam że przez pępuszek. Jest zachwycony i już ma różne pomysły, że jak braciszek będzie płakał to on go weźmnie do swojego łóżeczka żeby się nie bał, albo że będzie mu dawał pić i będzie się kąpał z nim. Wszystko fajnie jak on tak mówi, ale wydaje mi się że jak maleństwo się urodzi to będę musiała bardzo uważać, żeby w tej swojej niezmierzonej trosce o "braciszka" nie zrobił coś przez przypadek maleństwu. Czekamy z utęsknieniem i nie wiem czy to dobry pomysł, ale tak pomyślałam sobie, że jak będę robiła USG w 7 czy 8 miesiącu to wezmę i synka żeby zobaczył maleństwo, co myślicie o takim pomyśle, czy nie zakłóci to jego psychiki? Pozdrawiam i dziękuje, trzymajmy się. Odpowiedz Link Zgłoś
gagat101 Moze otworzyc PRYWATNA stronke ??? 14.10.04, 15:10 Podgladam Was regularnie i moze nawet na dniach dołacze do Was (jakbym chciala!) czy widziałyscie majowy watek bardzo ladnie wyglada, czytelne, wiec moze jest chetna do załozenia takiego ???? Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: Moze otworzyc PRYWATNA stronke ??? 14.10.04, 22:08 edzieckomania juz założyła nowe forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html? f=23762 wystarczy że się tam hurtem przeniesiemy (jest już nawet 1 wpis) widziałam maj jest super pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: Moze otworzyc PRYWATNA stronke ??? 14.10.04, 22:09 sorry źle się wpisało forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23762 Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 przechodzimy na prywatne ??? 14.10.04, 23:21 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23762 bedzie bardziej czytelne a tak bedziemy podzielone na dwie grupy Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 Re: przechodzimy na prywatne ??? 22.10.04, 13:13 podciągam temat, forum prywatne jest bardziej czytelne. Zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik do jaiza 14.10.04, 16:11 Mam do ciebie pytanie. Pisałaś, że brałaś luteinę. Rozumiem, że miałaś za niski progesteron. Interesuje mnie kiedy robiłaś badania progesteronu: przed ciążą, zaraz po zapłodnieniu czy przed odstawieniem luteiny, a może za każdym razem? Ja biorę Duphaston i właśnie się zastanawiam jak długo będę musiała go brać. Czy takie leki odstawia się stopniowo, zmniejszając dawkę? Jeżeli możesz to podaj mi swoje wartości tego progesteronu. Z góry dziękuję. Zerkałam na tę stronę maj 2005. Fajna. Podoba mi się. Jakbym miała trochę czasu to bym się w takie coś pobawiła, ale moja mała dosłownie wisi na mnie jak zbliżam się do komputera. U mnie jak na razie żadnych objawów. Najbardziej niepokoi mnie to, że nie bolą mnie piersi. Przy dwóch poprzednich ciążach ból był nie do wytrzymamnia a teraz nic. Może to wina tego progesteronu? Odpowiedz Link Zgłoś
azalea Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 17:09 Witajcie wszystkie (coraz nas więcej i więcej .... ). Jestem po pierwszej wizycie u gina. Oczywiście niewiele mógł mi powiedzieć, ale przede wszystkim jest wyraźny regularny pęcherzyk w macicy wskazujący na 5 tydzień i 4 dzień - idealnie z terminem OM (5 września). Dostałam Lactovaginal na pieczenie i Spascupreel - tabletki podjęzykowe homeopatyczne na bóle w dole brzucha i krzyżach (polecam, działają i nie jest to chemia, zamiast No-Spy). Na prawym jajniku jest mała torbiel krwotoczna - ponoć to jest OK (???)i daje mi sie on (jajnik) mocno we znaki ostrym kłuciem (( Plamienia ustały, prawdopodobnie to były UPŁAWY (nigdy w życiu nie miałam upławów więc jestem mocno zaskoczona). Jaiza, lekarz nie kazał mi niczego brać na lekki stan zapalny pochwy poza Lactovaginalem i ew. nasiadówkami z kory dębu. Ufff, ale się rozpisałam.... Aha, chciałam jeszcze powiedzieć że chyba jestem najstarszą pierwiastką w tym wątku - mam skończone 36 ...... Trzymajcie się wszystkie dzielnie, zdrowo i ciepło )) --------------------------------------- www.snugglepie.com/tickers/tdb.php?tid=25764 Odpowiedz Link Zgłoś
hakdil Re: Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 17:59 Witaj Azalea!Ja mam 32 lata i oczekuje pierwszego dziecka.Ostatni okres mialam 6.09,wiec dzien po Tobie.Dzis bylam na 1 wizycie i jak w Twoim przypadku gines powiedzial tylko tyle,ze jest ciaza,b.wczesna-pecherzyk o srednicy 6,1mm.,czyli u mnie 5 tydz.i 3 dzien... Mam nadzieje,ze wszystko bedzie u nas OK i ze bedziemy spotykac sie na tym forum! Ale nas jest!Sporo!!!!!3majcie sie Kobitki! Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 22:36 Pozdrawiam rocznik 72, jak już wcześniej pisałam OM 5.09, więc gorąco pozdrawiam zwłaszcza azalea oraz magdapik, z którą już się chyba spotkałyśmy na Rówieśnikach(III-IV'02). U mnie wszystko OK, wszelkie bóle ustały, nawet no-spy już nie biorę. trochę mnie dziwi, że moje piersi zupełnie się nie zmieniły, bo w poprzedniej ciąży to był chyba pierwszy objaw a mając rozmiarze70A mogłabym się trochę dowartościować Rano trochę mnie mdli, ale do południa przechodzi, po poprzedniej ciąży jestem chyba przewrażliwiona, że nie mam żadnych dodatkowych "atrakcji" i mam nadzieję, że tak już pozostanie. Ja w poprzedniej ciąży brałam Douphaston chyba do końca trzeciego miesiąca, przy czym w drugim plamiłam i brałam jeszcze dodatkowo zastrzyki Kaprogest. Teraz na razie lekarz stwierdzil, że jak nic się nie dzieje to nie będzie mnie niczym szprycował na zapas. Stronka z maja jest b. fajna, ale ja się nie podejmuje jej prowadzić, bo moja 2,5-latka również wręcz zabrania mi usiąść przy kompie, dobrze, że teraz na kilka dni przyjechała moja mama (już wie, tak jak mąż, siostra i przjaciółka), to troche się z nią pobawi, bo tatuś wyjechał na tydzień. Mała jeszce nie wie, ale jak tatuś wróci to może jej powiemy, choć wolałabym trochę poczekać. U mnie w pracy (szkoła średnia) również jest przychylna atmosfera dla młodych mamuś, choć ja już czwarty rok nie pracuję (zwol. plus wych.), więc jak sie dowiedzą to chyba mnie "skreślą", zwłaszcza,że ciągle nie mam mianowania co w szkole troche znaczy przy zatrudnianiu. Ale zobaczymy później. Nie wiem tylko czy będąc na urlopie wych. powinnam ich szybko poinformować czy też w skrajnym wypadku czekać do porodu? właściwie to do maja, bo wtedy zaczyna się tzw. ruch kadrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 22:40 No tak , za późno zauważyłam wpis lolo09 na temat forum czerwcowgo... Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza odpowiedzi 15.10.04, 09:50 Co do strony załozonej przez Gagat na prywatnym, to jakoś nie wiem .... Na tym forum zrobiło sie cieplutko, można od razu, w poście poczytać o różnych sprawach u każdej z WAS, napiszecie 1 post i już wiadomo jak się czujecie, jak Wasz starszak, jak w pracy, jakie macie wątpliwości. A jak jest to podzielone na tematy to robi się taka lekko przedmiotowa wymiana "problemów". Wypowiedzcie się proszę, chcecie przejśc na nowe forum prywatne z podziałem na tematy, czy wolicie ten miszmasz o wszystkim, ale pokazujacym wyraźnie co u każdej się dzieje? O luteinie - do Magdypik: Zaczęłam ją brać, gdyz plamiłam przed okresem (3 dni przed), nie robiłam sobie wtedy poziomu progesteronu. Lekarz stwierdził, że samo plamienie jest objawem za niskiego a mnie szkoda było marnowania cyklu dla samego zbadania. Zaczęłam ją brać bodajże od 16 dnia cyklu. Po 4 tabl. dziennie. Ostatnio jak byłam u gina po 6 tyg. stwierdził, że jeśli nie krwawię to moge przerwać. Wtedy od 2 dni brałam po 2 dziennie, bo lekarz był na urlopie a mnie kończyło sie opakowanie - czyli sama zmniejszyłam sobie dawke. Od poniedziałku nie biore i jest OK. Robiłam sobie badanie poziomu w dniu terminu @ (wyszedł b.wysoki, liczby nie pamietam, a wyniku nie mam przy sobie). Jak będziesz potrzebować, to go odszukam. Co do braku powiększania się piersi i ich bolesnosci w kolejnych ciązach to czytałam, że tak może być, gdyż piersi przy pierwszej ciąży przekształcają się na takie do karmienia, a wkolejnych juz nie muszą. Moje na szczęście zwiekszyły sie i są pieknie duże i jedrne. Szkoda, że po karmieniu nic z tego nie zostanie . Do Azalei, dzięki za informacje o stanie zapalnym, ale mój to był spory (żółte upławy), przewlekły się zrobił a na laktovaginal jestem uczulona (kiedys był taki wątek o tym), po nim dopiero miałam swiąd sromu! Spróbuję z tą korą. Pozdrawiam, pewnie tu dzisiaj wpadnę. I. Odpowiedz Link Zgłoś
hakdil Re: Po pierwszej wizycie ... 15.10.04, 17:33 Hej Gosia! Ja tez pracuje w oswiacie.Robie ostatni rok na mianowanego,gdyby mi sie to udalo,to w lipcu mialabym egzamin.Ale...nie wiem jak to bedzie z ciążą,czy nie bede chodzic na zwolnienia,itd,a przerwa w zwol.lekar.3mies.i staż przepada! Przepadloby mi 2 lata pracy.Z drugiej strony obecnie jestem w przedszkolu,tam dzieci chorują non stop-grypy,przeziebienia,katary,nie daj Boze rózyczka,ospa,odra,no roznie moze byc.To sa małe dzieci,wiec przekrój chorób jest ogromny.Teraz jestem na zwolnieniu lekar.-pół grupy chorowało i ja jestem juz chora...Nie wiem co robic.... Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Po pierwszej wizycie ... 15.10.04, 09:45 czesc dziewczyny! wczoraj mielismy pierwsza wizyte u gina i ku mojemu rozczarowaniu nie mielismy USG a juz liczylam ze chociaz zobacze Nasza Pchelke... w kazdym razie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja na wczesna ciaze, o terminach mnie nie poinformowano, za to gin sie zdziwil - skad wiem ktory to tydzien (byp? jak to skad?!) niestety okazalo sie ze mam jakis malutki, i wczesny stan zapalny (chorowalam na samym poczatku ciazy na urlopie- tydzien przed spodziewanym terminie jeszcze wowczas jedynie podejrzewajac mozliwosc bycia w duecie - a potem plywalismy na body-boardach/rodzaj deski surfingowej krotkiej/ w oceanie, co sie konczylo niejednokrotnie wytrzepywaniem piachu zewszad/ wiec przypisano mi tabletki dopochwowo /oczywiscie ciagle zapominam jak sie pisze nazwe leku: colmatrizolum? i troszke sie niepokoje, bo na ulotce wyraznie jest napisane, ze nie powinno sie ish stosowac w I i III trymestrze ciazy. Znalazlam na forum podobny watek i wyglada na to, ze wiele dziewczyn i w 8 i 21 tc kurowalo sie w ten sposob. Wydaje mi sie ze konsekwencje niebrania bylyby znacznie gorsze, a lekarz wie co robi. Mamy cala mase badan do zrobienia oczywiscie i nastepna wizyte w przyszlym tygodniu juz z USG i zalozeniem karty ciazy )) Poza tym wszystko jest w najlepszym porzadku. Na poranne mdlosci, ktore mnie mecza od tygodnia, pomaga ciumkanie i zucie rano, zanim sie wyjdzie z lozka, jakiegos sucharka czy kromki chleba w kazdym razie na mnie dziala i juz nie snuje sie rano jak struta piersi nadal pobolewaja i wieczorami sie pokladam. Ja chyba naleze do mlodszych pierwiastek, mam 26 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza do cruk 15.10.04, 09:56 Jak ostatnio byłam u gina to się pyta co biorę na ten stan zapalny, a ja: nystatyne i clotrimazolum. A on na to: clotrimazolum, a nie wie pani, że nie wolno! Ja: Ale to pan doktor mi przepisał, maść. A on: Maść mozna, ale globulek nie. Zrobisz co chcesz, wiem, że moja koleżanka sama - 3 razy w jednej ciąży leczyła się tymi globulakam, urodziła zdrowego chłopca. Poza tym, jak piszesz, że na forum dziewaczyny tez tak się leczą to pewnie nie ma aż takich skutków ubocznych. I. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona077 Re: Jak liczyć 15.10.04, 12:53 Termin mam na 2.06. OM miałam 26.08 jak mam liczyc te tygodnie. W pierwszej ciązy nie miałam z tym problemu, a teraz mam. Czy od OM? Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Wczoraj był dzień wizyt u gina 15.10.04, 13:47 Cześć dziewczyny! Ja też była wczoraj u lekarza, razem z mężem, który zadawał więcej pytań ode mnie. Dowiedziałam się, że broń boże żadnych cytrusów, witamin, a przede wszystkim wit. A do 12 tygodnia, koniec z chodzeniem po górach, choć trzy tyg. temu byłam w Słowackim Raju. Miałam robioną cytologię, lecz tak jak CRUK nie miałam usg. Dopiero przed następną wizytą za około 2 tyg. po zrobieniu wszystkich podstawowych badań zobaczymy nasze maleństwo. Iwona007 - mój lekarz liczy tygodnie od OM. wg tych obliczeń wczoraj minął 6 tydzień. Pozdrawiam. S Odpowiedz Link Zgłoś
azalea Re: Jak liczyć 15.10.04, 14:04 Od pierwszego dnia ostatniej miesiączki !!!! Pozdrawiam )) -------------------- www.snugglepie.com/tickers/tdb.php?tid=25764 Odpowiedz Link Zgłoś
rengii nowy prywatny watek, czy zostać przy tym? 15.10.04, 16:24 Zagladałam parę razy na wątek maj 2005 i szczerze mówiąc wole taki jak nasz - mozna śledzić (jak napisała jaiza) poczynania każdej z nas i jest to bardziej czytelne. Tam robi się straszny misz masz i ciężko odnaleźć własciwe osoby i informacje. Ja jestem za starym!!! A jesli chodzi o moje samopoczucie, to dalej martwię sie tym krwiakiem. Dzis poszłam do państwowej gin - jak się mogłam spopdziewac była bardzo oszczędna w słowach ui ewentualnych poradach. Pokazałam jej usg to tylko zakazała współzycia i zaleciła nospę. No tak - brałabym ją ale na ulotce napisano: kobiety w ciązy tylko w przypadku zdecydowanej konieczności. I co ja mam zrobić? Na dodatek namieszałam z badaniami. W zeszłymtyg od prywatnego dostałam listę ale stwierdziłam, że popczekam na bezpłatne badania. No i tak, dziś od państwowej dostałam skierowanie, tyle że wyniki będą dosyć późno i juz nie zdążę na środę z nimi do tego drugiego. Wiem, wiem trzeba było tylko do jednego gina chodzic i skoro zdecydowałam sie na prywatnego to płacić. Ale skkąpstwo wzięło górę. No i wkońcu tyle lat płace składki - chciałam to w końcu wykorzystać. Mam tylko nadzieję, że w środe pan doktor przychylnie na mnie spojrzy i nie będzie krzyczał za te badania. Czekam na jego decyjzję w sprawie krwiaka. Do środy jakos wytrzymam. Pozdrawiam wszystkie nowe i "stare" forumowiczki czerwcóweczki. Odpowiedz Link Zgłoś
gagat100 Re: nowy prywatny watek, czy zostać przy tym? 15.10.04, 17:31 wejdz na "trudna ciaze" tam sa takie dziewczyny z krwiakami , poradza ci troche Ps Ale juz bym chciala dolaczyc do Was testy pokazuja II krechy ale slabiutkie w pon ide na bete i bede wiedziec wszystko !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Do Sylkon 15.10.04, 18:04 To, że nie brać witamin, z powodu A to wiedziałam. Ale dlaczego nie jeść cytrusów? Powiedział Ci gin? Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza o zachciankach i nie tylko 15.10.04, 18:14 Biedna jesteś Rengii. Nic dziwnego, że poszłaś do innego ginekologa. To, że sie tym nie przejmuja może oznaczać, że to faktycznie nic poważnego. A może jeśli sie tak martwisz to poszukaj jeszcze innego, który Ci dokładnie powie co i jak. Nie ma co sie krępować, my jak Łukasiu był chory chodzilismy do kilku lekarzy tej samej specjalizacji, nawiazywalismy kontakty z różnymi fundacjami, by dziecku pomóc. Mój obecny gin uchodzi za fachowca, ale idę do niego dopiero za miesiąc, to mogłabym go spytać. Na szczęście dla mnie nie jest drogi - 50 zł za wizyte ok. 30 min i nic za USG, bo w szpitalu. Z innej beczki, macie juz zachcianki? Ja mam, nie mam nudnosci ani nic takiego i mó organizm szaleje w drugą strone. Dzis np. rzuciłam sie na galaretke z kurczaka z kromką słodkiej chałki. Do jutra. Napiszcie coś o decyzji w sprawie przejscia na forum prywatne. Na razie mamy dwie "za zostaniem", ale widzę, ze kilka dziewczyn już sie przeniosło. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: o zachciankach i nie tylko 15.10.04, 23:35 witam ponownie wszystkie mamusie W poprzedniej ciąży jedyną moją zachcianką był winogron i to koło 7 mc, a teraz w zasadzie już od początku mam nieodpartą chęc na każdą!!!! RYBĘ. I nie ważne czy to śledź, paprykarz, sardynki. Nwet ser biały już nie ze szczypiorkirm tylko z rybą z puszki (wg. przepisu ciotki) )))) Co do nowego forum to trochę tam dopisałam. Myślę że to fajna sprawa. Ten wątek jak na razie jest dla nas wystarczający i jest super. Obawiam się jednak czy za kilka tygodni , miesięcy nie będziemy miały kłopotu z odnaleziem się tu. Na maju 2005 jeśli ktoś ma pilny kłopot ten wątek wyskakuje u góry, natomiast u nas po kolei. Dla mnie do nie problem bo mam komputer 24h, ale te z nas które korzystają czasowo mogą się pogubić. Tak czy siak, pisząc na 2 jest większa szansa na szybką odpowiedź. pozdrawiam )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bloodykisses PO PIERWSZYM USG!!! 15.10.04, 18:26 Witam po jakimś czasie. Dziś miałam pierwsze USG. Nasza dzidzia ma 6 tygodni i 5 dni. 7,6 mm długości, SERDUSZKO bije 120/minutę. A ja to widziałam i słyszałam - nie sposób się nie wzruszyć. Łzy szczęścia same cisną się do oczu w takim momencie. Jestem szczęśliwa! Dziewczyny, pozdrawiam Was i życzę pozytywnych kolejnych miesięcy - i tak do czerwca Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: Jak liczyć 15.10.04, 23:38 Liczy się od OM jak już wiadomo. Jednak jeśli owu była póxniej niż 14 dni od @ to należy o tym pamiętać, kiedy np. usg wykaże późniejszy wiek dziecka lub kiedy jesteśmy po terminie. Wtedy to jest istotne. Ja profilaktycznie swój suwaczek dopasowałam do daty owulacji, a nie OM (tak miałabym 6 dni więcej). pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Witam rano 16.10.04, 07:48 Cześć dziewczyny. Jaiza dziękuję za odpowiedź. Ale zazdroszczę tym z Was które miały już USG. Mnie ta przyjemność czeka dopiero w czwartek. Boję się np o ciążę pozamaciczną (ale koniec z czarnymi myślami). Jednak dopiero w czwartek odetchnę pełną piersią. Jestem strasznym niedowiarkiem. Piersi nie bolą, ale za to zmieniły mi się brodawki i to chyba już dość dawno, tylko nie zwracałam na nie aż takiej uwagi. Dopiero mąż mi powiedział. Nie ma jak męskie oko. Nudności nie mam, ale za to częściej mnie łapie atak głodu. Wczoraj wieczorem np zjadłam ponad pół słoika kurek marynowanych, drugą część zjadła moja Agniesia. Gdyby nie ona to pewnie bym zjadła cały słoik. Jeszcze się nie ważyłam,ale stanę się może bardziej rozważna jak mnie mój ginu zważy. To jest taki człowiek, który bardzo zwraca uwagę właśnie na to i to nie tylko w ciąży, bo jak poszłam do niego do kontroli po poprzedniej ciąży to oczywiście mi powiedział, że przydało by się schudnąć. Ale gdzie tam ja w tym okresie (6tyg po porodzie) miałam głowę na chudnięcie. Wróciłam do swojej wagi dopiero po pół roku a i tak jestem z siebie dumna. Co prawda przytyłam w ciąży 19 kg. Mam nadzieję, że w tej będzie tego mniej. Ale się pocieszam, że moja kuracja odchudzająca (długie karmienie piersią) skutkuje tak, że słodyczy sobie tak całkiem nie odmawiam. Co do nowego forum to ja też myślę, że jak będą oba równolegle działać to będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
sylkon Re: Witam rano 16.10.04, 10:30 Do Jaizy: jeśli chodzi o cytrusy, to dokładnie mi nie wytłumaczyła, stwierdziła tylko, ze mogą mieć zły wpływ na dzieko, podobnie jak wit.A, chodziło jej o owoce cytrusowe, taklie jak pomarańcze, grejpfruty, cytryny, ale również o soki z tych owoców. Polecała tylko te nasze krajowe, sok z malin, jabłkowy itp. Następnym razem zapytam się czy nie można ich jeść przez całą ciążę, czy tylko przez pierwsze 12 tyg. jak w przypadku witamin. Nie wyobrażam sobie preżyć zimy bez mandarynek. To moje najskuteczniejsze lekarstwo na przeziębienie. Pozdrawiam. S Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Witam rano 16.10.04, 11:31 Sylkon, może z tymi cytrusami to chodzi o to, zeby odżywiać się owocami z własnej strefy klimatycznej (słyszałam o takiej teorii, ale przy karmieniu piersią, kiedy dziecko ma kolki). Mam taka dietę "najlepszej szansy" dla kobiet w ciazy (stoswałam ją przy Łukasiu), tyle, że z ksiązki amerykańskiej "W oczekiwaniu na dziecko" i tam cytrusy są. Życzę miłego wekkendu, niech Wam Dzidziunie rosna (podobno teraz po 1mm na dobię, mój miałby już ok. 1 cm). Pozdrawiam. I. Odpowiedz Link Zgłoś
rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 17.10.04, 09:59 No prosze nie zaglądałam przez parę dni a tu tyle sie wydarzyło. Serdeczne gratulacje dla tych co dołączyły w ostatnim czasie. U mnie nadal mdłości. Mam tez wyniki badań i o ile krew wyszła książkowo, to ogólne moczu wskazuje na jakies problemy z wątroba, albo drogami zółciowymi. Może to od tych mdłości. Nie wiem musze poczekac co mój lekarz powie. Ja chodze prywatnie, bo w ciąży z synkiem dosyc mocno się zawiodłam. Oznacza to co prawda finansowanie wszystkich badań ale tez jednocześnie jedno z najlepszych USG na Sląsku w cenie wizyty . Aha ja też pracuję w oświacie )) Odpowiedz Link Zgłoś
cruk weekend 18.10.04, 08:56 Hej dziewczyny uporalam sie z porannymi mdlosciami przed wyjsciem z lozka zuje sobie wczesniej przygotowana, suuuchaaaa, kromke chleba i dziala! w sobote zrobilam wszystkie badania, kolejna wizyte u gina i USG mam w czwartek, wiec poczekam do niej z odbiorem wynikow, zeby sie niedenerwowac i nie szperac " a co to znaczy, ze.." aha, w weekend przeprowadzilismy misje - Dziadki zakupilismy 4 kartki ze zdjeciami dzieci Anne Goddes (takie slodziutkie) i kredkami, lewa reka nabazgralismy list od 6 tyg. Promyczka do "dziadkow" i "pra- dziadkow". Objechalismy Polske (W-wa-Kielce-Katowice-W-wa)podrzucajac kartki do skrzynek, by wszyscy dostali w tym samym czasie. Rano w niedziele, wiedzac ze dziadkowie wstaja wczesnie, a jedni z rodzicow rano wycieczkuja z psami, o 8 rano wyslalismy wszystkim sms glosowego na tel. stacjonarny i.... sie zaczelo! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
idid No to może i ja 17.10.04, 12:58 się nieśmiało dopiszę. Wyszły mi dwie kreski w czwartek, z wyliczeń wynika, że jestem pod koniec 4 tyg. (liczac od OM). Na razie się strasznie boję, ze coś pójdzie nie tak. Dzisiaj rano miałam lekkie plamienie (różową krwią), jak tylko zdarzy się 2 raz lecę do szpitala. Moze możecie coś doradzić w tym temacie? Aha - to moja pierwsza ciąża. Na USG idę 29.10. A po drodze mam skierowanie na różne badania. Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: No to może i ja 17.10.04, 21:47 plamienie w terminie miesiączki może się zdarzyć (można nawet mieć normalny okers). Jednak ponieważ każda z nas się boi zawsze można dryndnąć do lekarza, choćby po to by nas uspokoił. Gratulacje i pozdrawiam ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
idid Re: No to może i ja 18.10.04, 10:05 Lolo dziękuję za slowa otuchy. Na razie to zdarzyło się raz, wczoraj rano, a wieczorem miałam inne, takie brunatne i gęstsze, ale tez bardzo mało. Dzisiaj dzwonię do gina. Odpowiedz Link Zgłoś
ania19752 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 08:53 Witam wszystkie przyszłe mamusie. Ja w piątek byłam u gina. Ciąża została potwierdzona, było usg - jest pęcherzyk ciążowy. Wg. OM był to 6 tydzień. Pani doktor nakazała brać kwas foliowy i nic więcej. Kolejna wizyta na 16.11 i wówczas dopiero zostanie założona karta ciążowa. Oczywiście przed wizytą należy zrobić całą serię badań i to tylko w przychodni, gdyż badań robionych gdzie indziej nie chonorują. Ja swojej córci powiem dopiero jak będzie widoczny brzuszek, czasam mam chęć powiedzieć jej już co związane jest z "atakami" skakania po mnie. Co do zachcianek, to nie mam żadnych. Generalnie to nie mam ochoty na jedzenie. Ale zobaczymy jak to będzie za jakiś czas. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 17:28 Melduję się po weekendzie. U mnie wszystko w porządku. Mdłości brak, a apetyt jakiś taki mizerny. Mam tylko ochotę na różne mokre potrawy (pewnie za mało piję, ale nic mi specjalnie nie smakuje). Jakies 2 tygodnie temu miałam straszną ochotę na soki marchewkowe, teraz mi przeszło i szukam potraw, które ewentualnie mi posmakują. Dziś próbowałam ogórków kiszonych - cakiem niezłe, szczególnie, że były od mojej mamy, a nie ze sklepu. W sobotę nareszcie powiedziałam moim rodzicom - bardzo się ucieszyli. Ojciec nawet mi torbe do samochodu zaniósł (to przez tego krwiaka i zakaz dźwigania ciężarów). A poza tym to pielęgniarka "upuściła" mi dzis sporo krwi na rózne badania. Teraz czekam na wyniki, a w środe idę do mojego (tak, chyba przy nim zostanę i nie będę szukać innego) gina. Ciekawe co mi zaleci na te moje utrapienie. Jaiza dzieki za wsparcie i masz rację - u prywatnego jednak duzo lepiej. Także zabieram wyniki badań i już się u państwowej więcej nie pojawię. Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 19:26 Fajnie, że się odezwałyście: Ania, Rengii, Cruck i Idiol, bo juz myslałam, ze się wszyscy przeniesli na to prywatne. Mam nadzieje, że będziecie tu zaglądać (i tam tez, bo może takie pogrupowanie faktycznie szybciej rozwiązuje problemy). Cruk podziwiam Cię za tę akcję z kartkami, żeby tak jechać pół Polski "tylko" (aż) po to, by podrzucuć wiadomość. I nie wejść. Ja chyba bym nie wytrzymała. U mnie znów nawrot swędzenia sromu, juz sama nie wiem co mysleć. Jak wiecie zaczęło się jeszcze, gdy nie wiedziałam czy jestem w ciąży - musiałam brać luteine dopochwowo, po 4 tablatkach moja flora bakteryjna się rozłożyła i zaczło mnie swędzieć, pojawiły sie też żółte upławy. Gin zalecił brać Nystatynę, podmywać sie Tantum Rose i smarować Clotrimazolum. Wziłam więc całe opakowanie Nystatyny (10 globulek) i smarowałam się clotrimazolem (pisało, że co najmniej 14 dni), jakby przechodziło, upławy zrobiły się białe o zapachu mleka (niby norma). I jak tylko próbowałm odstawić smarowanie zaraz lekko zaczło mnie swędzieć. Jakk byłm w zeszły pniedziałek u gina wspomniałam mu o tym, obejrzał mnie, stwierdził, ze w pochwie jeszcze lekko czerwono, chiał wziąc wymaz (ale akurat zabrakło mu pipetek), przepisał wiec kolejną nystatynę. I zaczęło się, po 5 globulce znów dostałam upławy i okropne swędzenie, odstawiłm wczoraj, bo posądzam podrażnienie. Dziś miłam skąpe co prawda ale żółte upławy i swędzi mnie jak diabli. Wymyśliłam, że odstawię tę nystatynę i po 3 dobach, czyli we czwartek, bo w środę nie jest otwaryte zrobię sobie wymaz. Niech chociaż wiem co trzeba leczyc. W dodatku z tymi badaniami też nie jest łatwo, bo albo jestem w pracy albo nie ma mi za bardzo kto zostać z Łukaszkiem, dlatego musiałam szukać labolatorium otwartego po południu i w miarę blisko domu. Zwykle laboratoria sa otwarte od 8 do 10. O 8 to ja juz jestem w pracy. To tyle się wyżaliłam. W dodatku w ksiażce jest napisane, że takie infekcje jak są raz w ciazy to maja skłonnośc do powrotów. Dobrze chociaż, że piszą, iz to nie szkodzi maleństwu. Czy może któraś z Was miała podrażnienie kiedyś po nystatynie? I. Odpowiedz Link Zgłoś
rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 08:28 Jajza współczuję Ci z powodu tego swędzenia. Rzeczywiście powinnaś zrobić posiew i wtedy będzie wiadomo z czym walczyć. Ja niestety nigdy nystatyny nie brałam i nie wiem jak po niej jest. Na razie, (odpukać) żadna infekcja się do mnie nie przypałętała. Zostaje na tym forum a zaglądać na prywatne tez będę Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 09:40 ja tez, jak Rengii zostane tutaj a bede zagladac na priv. akcja z kartkami byla zaplanowana i wlasnie nie chcielismy wchodzic tesciu tylko jakos tak zgryzliwie zareagowal i mi sie przykro zrobilo ale on ma charakter troszke jak Robert de Niro z "Poznaj mojego tate". jaiza - wspolczuje tego swedzenia. Ja dzis biore ostatni raz Clotrimazolum. W czwartek mam kolejna wizyte u gina. Do gina do szpitala tez sie zapisalam, do poleconej przez kolezanke pani doktor, ale termin pierwszej i najblizszej wizyty to - uwaga 17 listopada a dzis mam straszny ranek, bo staralam sie cos zjesc przed wyjsciem z lozka - co zawsze mi pomagalo - ale niestety zew natury sie odezwal. Szala sie przelala, jak moja babcia (ktora z nami mieszka) "wychnela" z pokoju, zamknietego cala noc i nie wywietrzonego... Sniadanie w trybie przyspieszonym opuscilo mnie... do tej pory mi niedobrze..robie dobra mine do zlej gry w pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
basiak95 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 23:22 Pytanie do Ani 19752. Ile lat ma Twoja Mala. Moj syncio ma prawie rok. Ciekawa jestem, czy bedzie sie dziwil, jak bede sie co miesiac powiekszala. Odpowiedz Link Zgłoś
ania19752 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 11:41 Moja mała ma 3,7. Jakiś czas temu była na etapie chęci posiadania brata i siostry, teraz mówi o tym, że chce mieć braciszka. Tak jak pisałam wcześniej na razie nic jej nie mówię. Nie wiem jak zareaguje na mój powiększający brzuszek, ale czas pokaże. Ja zostaję na tym forum, choć tak jak chyba większość z Was będę zaglądać na forum prywatne. Pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
basiak95 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 23:12 Jutro ide do lekarza potweirdzic, ze te dwie kreski na tescie, to moje drugie malenstwo. Moj synek ma teraz prawie roczek. Ale sie chloplak zdziwi w czerwcu, jak sie okaze,ze jego fotelik samochodowy trzeba troche przsunac, zeby sie zmiescil drugi.Hi, hi Odpowiedz Link Zgłoś
katika0303 jestem w ciąży! 19.10.04, 09:50 Postanowiłam się dopisać. Odkryłam również dwie piękne tłuściutkie kreseczki na pasku testowym i nawet nie musiałam powtarzać jak przy poprzednim dzidziusiu (wtedy niedowierzałam). Termin na około 7-8 czerwca. No to już 7 tydzień. Jestem caa w emocjach i co rusz to ktos mi mówi że jestem dziwnie zadowolona. Niech sobie myślą że bez powodu, a co! Pozdrawiam wszystkich, fajnie, że już tu jesteście i to jak długo!!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: jestem w ciąży! 19.10.04, 10:39 czesc Kasiu! gratulacje!!! PS. dziewczyny, boje sie rozmowy z szefem. Do firmy trafilam niecaly rok temu, nie szukalam pracy, praca poszukala mnie. Srodowisko korporacyjne. Ogromna firma prywatna, w sumie miedzynarodowa niebawem. Swieta finansowo. Pracuje w wyuczonym i ukochanym zawodzie. Stresogenne, singlowe srodowisko. Presja ale i brak zaufania w ludziach, z ktorymi sie pracuje, bo jak sie odwrocic, noz wsadza. Staram sie byc z nimi, ale obok nich. I mam teraz spory stres.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona077 Re: Byłam u lekarza 19.10.04, 11:31 Wczoraj byłam u mojej lekarki, bo bardzo źle się czułam ze względu na męczące mnie mdłości. Przy pierwszej ciązy czułam sie bardzo dobrze, a teraz jest inaczej. Dostałam czopki i Luteine, ponoc też pomaga. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, bo od tego misz-maszu pokarmowego (przeciwko mdłościom) to mnie troche przeczyściło. Czy któras z Was brała Luteine na początku ciąży? Co robiłyście, żeby zabić ten okropny smak. Jak Wy się czujecie i jakie badania do tej pory juz miałyście zlecone? Pozdrawiam czerwcowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 12:49 jestem w ciazy.... ( przynajmiej mam nadzieje, ze nadal tak jest). OM 15. 09. generalnie cykl wrzucilam na straty, bo 11 dpo robilam bete i wynik byl 2.32 mIu... odstawilam sobie leki i czklam na @( bo uznalam, ze wynik nedzny), ale dwa dni pozniej cycki mnie bolaly i zrobilam po poludniu test w domu ( od ewy analityk oczywiscie)no i dwie krechy jak w morde strzelil. wierzcie mi albo nie, ale to mnie przerazilo..... najpierw zjadlam leki, ktore odstawilam, potem polecialam na bete.... wynik ponad 25.... gin byl w szoku,ze w dwa dni tak uroslo, kazal powtorzyc po 48 godzinach.... wynik byl 66, po kolejnych 44 godzinach 134..... zatem ciaza. oznaczylam estradiol i progesteron. progesteron ladny, estradio tez, ale na wszelki wypdek dostalam estrofem 3x2 mg dziennie. cycki mnie po tym niemozliwie bolaly i spuchly))). w niedziele gin prosil, zebym zmniejszyla powoli dawowanie estrofemu i biore 3x1 dziennie no i piersi troche zmalaly i mniej bola.....ale to podobno normalne przy zmniejszeniu dawki. zaczela sie panika.... nie mam zadnych plamien itd, tylko lekko czasami cos mnie kluje, ale nie po tej stronie co byla owulacja... ale mam maksymalnego dola, stres jest tak duzy, ze nawet dzis nie jem non stop))). w sobote pierwsza wizyta.... jak dotrwam kobiey moje drogie! Boże ale mam dola! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 15:05 Witajcie Kasia, Basia i Maretina (chyba znamy się ze starań?). Fajnie, że jesteście z nami. Współczuje tym z Was, które mają nudnosci (czy nie mozna jakos bezproblemowo przejść przez ciazę?) i tym co się obawiają powiedzieć w pracy (Cruck - zobaczysz, jak się pojawi dzidzia lub ją mocno poczujesz w brzuchu to Ci się zmienia wartości i nie będzie to juz takie straszne). Najfajniej to byc w pierwszej ciazy, wszytko się tak przeżywa, czeka na każdy centymetr w pasie, kopniecie dzidziunia itp. Mniej jest różnych obaw, pamietam, że fajnie mi było w tamtej ciazy. A teraz to chciałabym jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki być juz w 9 mies, a nawet nie po porodzie ze zdrowym dziudzieniem. Staram się być spokojna i myśleć pozytywnie, ale czasem napadaja mnie schizy i się boję, żebym nie musiała leżeć lub iśc do szpitala (bo co z Łukaszkiem), żeby nie urodził się wcześniak, zeby dziecko było zdrowe, bo drugich rehabilitacji nie przeżyje ... Myśl pozytywnie, myśl pozytywnie .... Co do infekcji sromu to jednak zadzwoniłam do gina, polecił mi nie przerywać brania nystatyny, obserwować intensywność wydzielin i swędzenia i po trzech dniach od końca zrobić sobie wymaz. Co do luteiny podjęzykowej to faktycznie okropnie gorzka i jeszcze tak długo się rozpuszcza, ja brałam po 2 tablektki na raz. Kiedyś się pomyliłam i wzięłam tę dopochwową (wyglada identycznie) za to słodka i rozpusiciła sie szybko. Chyba producent jest facetem ... Ja płukałam usta woda i jadłam coś słodkiego. I. Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 17:36 Melduję sie. Ale szybko przybywa postów, nie nadążam czytać. Fajnie, że część Was już się zna z tego forum, ja niestety weszłam chyba pierwszy raz i od razu tutaj się dopisałam. U mnie na razie wszystko OK, nic mnie już nie boli, jakos nie jestem przyzwyczajona po poprzedniej ciąży. Któraś pisała, że obawia się brać no-spę, dziewczyno- to jest chyba najbezpieczniejszy lek rozkurczowy, ja brałam 3x2 przez całą poprzednią ciążę a jak nie pomagało to nawet więcej, mój gin powiedział, że mogę nawet do 10 tabl. dziennie i nie powinno zaszkodzić. A jeśli chodzi o niejedzenie np. cytrusów to oczywiście nie wiem co miał na myśli lekarz, ale ja po doświadczeniach z moją alergiczką na pewno w tej ciąży nie będę objadać sie za bardzo produktami, które uważane są za najbardziej alergizujące (mleko, cytrusy, ryby, orzechy, czekolada,truskawki, itd) bo już wiem, że mogą uczulić maluszka już przed urodzeniem, a nie dopiero wtedy gdy się karmi piersią, przecież on je to samo co Wy. A przynajmniej spróbuję zminimalizować ryzyko alergii (zwłaszcza, że mój mąż jest alergikiem i moja 2,5- letnia córcia również). Może się uda i nie będę się katować radykalną dietą już w czasie karmienia. W każdym razie ja nigdy np. nie przepadałam za słodyczami a w ciąży to już całkiem nie mogłam jeść czekolady i jest to jeden z niewielu "zakazanych" produktów, które może jeść moje dziecko. Już nie mieszcze się w żadne spodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 18:40 Witam i gratuluję wszystkim "nowym" mamusiom Ja dziś odebrałam wyniki badań. Toxo IgG są a IgM nie czyli ok bo chorowałam, WR ujemne, Glukoza na czczo ok, morfologia też, no i co mnie cieszy najbardziej mocz jakiego dawno nie pamiętam - idealny. Ja też w tejj ciąży bardziej się martwię. W pierwszej powiedziałam rodzicom od razu a teraz czekamy czy wszystko będzie ok. Boję co będzie jak nie będę mogła dźwigać Damiana , czy trafię do szpitala, a mam pękniętą szyjkę więc może będzie konieczny szew???? Wiem że muszę myśleć pozytywnie, ale kobiety w ciąży chyba mają tendencjędo przesady. ))) Ale nic to. Ważne że robi się cieplej i mniejsza szansa na jakieś paskudztwo do końca 3 mc. Pozdrawiam wasz wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
sugarbox Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 20:34 Ojej, sporo tutaj czerwcowych mamus Dla mnie poniedzialek - dwie kreski)Totalny szok, bo 10 lat temu nieudana ciaza miala przekreslic juz na zawsze moje macierzynstwo. Juz sie przestalam ludzic. A jednak natura gora Oboje jednak troszke panikujemy - przekroczylam juz 3 krzyzyk...Kto ma podobnie? Jeszcze tylko wizyta u gin, ale to za tydzien. Jesli kalkulatory nie klamia, porod bedzie ok 14 czerwca. Trzymam kciuki za siebie i za Was wszystkie, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 20.10.04, 12:13 Witaj surabox, zwłaszcza po tak długich staraniach. chyba najwięcej jest tu nas w okolicach 30-tki, i nawet kilka z 1972 (w tym ja). Co do diety w ciązy to ja jadłam w poprzedniej wszystko, różnorodnie (tzn. tak jak w diecie najlepszej szansy, czyli bez alkoholu, słodyczy, napoi gazowanych, kawy, jasnego pieczywa, ale duzo warzyw, nabiału, owoców w tym cytrusowe) i mój Łukasz nie ma alergii (ja mam na kurz i roztocza, pyłki). I to dobrze, ze nie ma, bo jest niejadkiem i gdyby jeszcze musiał ograniczać jedzenie to zwariowałabym, zwłaszcza, ze białko czerpie z nabiału i jajek, bo na mięso nie spojrzy. Pozdrawiam, jak Wasze samopoczucie? I. Odpowiedz Link Zgłoś
iwona077 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 20.10.04, 14:03 Jak nasze samopoczucie? Teraz jak dostałam od lekarki tą luteine to czuje sie "całkiem" dobrze. Od czasu czuje jakis dyskomfort jeżeli chodzi o mdłości, ale nie padam wieczorem tak jak to było do tej pory. Tylko zastanawiam się, bo lekarka mi powiedziała, że luteine bierze sie 4 razy dziennie, a ja biore trzy razy, a chciałabym zacząć brać 2 x może by mi starczyło, tylko nie wiem czy moge tak zrobić. Muszę się z nią skontaktować. Pozdrawiam. A co u Was? Mój Kuba nie chce małego dzidziusia w domu, ale chce siostrzyczkę lub braciszka. Ale różnica! Odpowiedz Link Zgłoś
jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 21.10.04, 09:39 Iwonko, różnica. Gdy Kubus mysli o braciszku lub siostrzyczce pewnie przedstawia mu sie ktoś w jego wieku, a mały dzidzius to mały dzidzius. Ja też jestem ciekawa jak Łukasiu zniesie konkurencje. I. Odpowiedz Link Zgłoś
cruk samo i poczucie :-) 20.10.04, 15:14 wczoraj mialam strrraaszna winde rano, wlacznie z pozbyciem sie sniadania, co wyniknelo z czynnikow zewnetrznych czyli zapachu ktory do mnie dotarl i mnie powalil na lopatki. Wieczorami ostatnio za bardzo nie funkcjonuje, szoruje nosem, ale jest o wiele lepiej niz tydzien temu, mam wiecej energii. Za to wieczorem tez zdazaja mi sie mdlosci, tyle ze bez "windy". dzis windy nie bylo rano, za to odrzucalo mnie od lodowki i kompletnie nie mialam apetytu. W ciagu dnia sie rozkrecil zaczely mi natomiast marznac stopy?! (macie na to jakis sposob, w pracy w goralskich skarpetach naciagnietych pod uszy latac mi nie uchodzi) i mam bardo wysuszona skore (szczegolnie przedramiona, nogi), mimo codziennego smarowania wszetecznego i nawilzania... Odpowiedz Link Zgłoś