Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidzie

    • rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 10.10.04, 15:59
      No i jż po wizycie. Jest piękny ciążowy pęcherzyk, prawidłowo umiejscowiony. Co
      prawda z obrazu USG wynika, że ciąża jest 6 dni młodsza niż z terminu OM ale
      przecież nie zawsze do zapłodnienia dochodzi w 14 dc. Też mam zrobić badania w
      kierunku toksoplazmozy ,różyczki itd. Poza tym żadnych sensacji.
      Pozdrawiam serdecznie
    • netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 09:48
      Cześć Wszystkim, ja też czekam na dzidziusia w drugiej połowie czerwca 2005,
      mam już 3,5 letniego synka i jestem bardzo szczęśliwa, że po jednym miesiącu
      starań udało się. Najmilsze jest to jak synek cieszy się że będzie miał
      braciszka albo siostrzyczkę.Już wymyśla co on będzie robił z dzidziusiem, że
      będzie z nim spał w pokoju i jest taki szczęśliwy.
      Pozdrawiam wszystkie mamusie bo przed nami długie jakieś 8-9 miesięcy.
      • slonko06 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 20:08
        Jestem szczesliwa ... 6 tydzień... pierwsza w życiu 'kropeczka' na USG ...
        Mdłości całodzienne i senność okropna nie dadzą rady zmącić mojego szczęścia !!
        Wszystkim Wam życzę wspaniałych cudnych, śliczniutkich, różowiutkich bobasków
        06/2005 !!

        PS. Jak tu nie wierzyć, że ciążą można się zarazić ... mam trzy koleżanki,
        które mają już 4 - miesięczne 'kropeczki'... mam nadzieję, że ja
        też 'pozarażałam ' wink
    • martaglowacka nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 11:12
      Witajcie na początku nowego tygodnia smile
      Jak samopoczucia?? U mnie całkiem dobrze, choć w sobotę troszkę się
      podziębiłam sad Wczoraj wypiłam chyba z 8 herbatek z cytrynką i miodkiem i już
      jest prawie dobrze smile U mnie teraz połowa 7 tyg, a w piątek idę na USG. Poza
      ogólną sennością i wielką chęcią nicnierobienia jest bardzo dobrze.
      Pozdrawiam Was wszystkie
      Marta

      • jaiza Re: nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 11:19
        Witaj Marta i Inne dziewczęta w poniedziałek. Ja też nic bym nie robiła, a tu
        prasowanie czeka i muszę przygotować się do pracy na środę. Poza tym Trzylatek
        w domu, więc zawsze coś jest do roboty.
        Wczoraj przymierzałam ogrodniczki ciazowe, w których chodziłam w 5 mies.
        poprzedniej ciazy. Są akurat!!! Czyzby skurczyły się w praniu? sad Waga z 62
        (przy 175) od początku ciazy skoczyła do 65,5 a tu dopiero 7 tydzień. Pocieszam
        się tylko tym, ze lepiej iz, nie mam nudnosci. Dziś idę do gina, maz namiawa
        mnie też na to USG, ale nie wiem, czy ze świadomościa, ze może nie pokazać
        mniej się bedę denerwować. Chociaz Dziewczynom powyżej, min. Rugatek wyszło.
        Zobaczę jescze co powie gin. Pozdrawiam, I.
        • justy01 Re: nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 13:10
          Witam,
          dopiero co sie zdazylam zalogowac..poniewaz tez dosc niedawno dowiedzialam sie
          ze jestem w ciazy wiec siedze i czytam, czytam!!!
          Jetsem w 7 tygodniu i rowniez juz nie moge sie doczekac..co i jak. Niedlugo
          wybieram sie do gina...choc namawiaja mnie zebym jeszcze tydzien poczekal bo
          bedzie ladniejsze zdjecie dzidzi....smile
          Pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie
          Justy
        • martaglowacka Re: nie mogę się doczekać :) 11.10.04, 15:40
          Ja to samo smile Dziś pranie i prasowanie, a Mateuszek na szczęście w
          przedszkolu smile Dziś jakiś koncert mają więc do 16 posiedzi.
          Ja u ginekologa już byłam (niestety mam taką przychodnię gdzie osobno gin a
          osobno USG) i wszystko wygląda w porządku - nawet macica już rozpulchniona smile
          Co do wagi - nic sie nie rusza (na szczęście) smile Ja ubrań ciążowych niestety
          nie mam, bo brzuch z Mateuszek "wyskoczył" mi bardzo późno, a to lato już było,
          więc we własnych sukieneczkach przechodziłam. Teraz będę musiała się
          zaopatrzyć smile
          Nastepny pościk w piątek po USG napisze smile
          Pozdrawiam
          Marta

    • paulla81 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 15:14
      Indywidualna karta ciąży-brzmi dumnie smile) termin porodu 8.06.2005!!! tak,tak
      jutro będzie 6 tydzień baaaaaaaaaaaardzo się cieszymy z mężulkiem i z
      niecierpliwością czekamy na 1 USG. Jak narazie czuję się dobrze tylko bolą
      piersi i wieczorem usypiam już ok.20.00 ale i tak zniosę wszystko, oby tylko
      szczęśliwie dotrwać do czerwca 2005-czego sobie i Wam mamusie z całego serca
      życzę!!!
      P...O...Z...D...R...A...W...I...A...M...!!!
      • cruk szpital 22.01.05, 20:51
        Wyladowalam w szpitalu, zatrzymali mnie na kilka dni "z lapanki", prosto z
        wizyty u lekarza, jak dojde do siebie, to sie odezwe, na razie mam prikaz
        lezenia.

        Od zeszlego czwartku wymiotowalam i bolalo mnie podbrzusze, w poniedzialek w
        ambolatorium dostalam zastrzyk z no-spy, a we wtorek u prowadzacego lekarza
        uslyszalam - do szpitala na obserwacje.

        Na szczescie ciaza jest zdrowa i cala, Maly (to chlopiec) bryka zdrowo, jest
        sliczny, proporcjonalny i dokladniusio wymiary odpowiadaja "wiekowi" ciazy, ale
        oberwalo sie mojemu organizmowi - ogromnie pogorszyly mi sie wyniki morfologii
        (np. mialam hemmolgobine 13,6 a mam 11). Wymioty falami - ustepuja i pojawiaja
        sie, mam lezec, biore konskie dawki zelaza, magnezu, witamin na przemian ze
        srodkami przeciwymiotnymi (czopki). Chcieli mi dac zwolnienie do 26 stycznia,
        ale jak sie dowiedzieli co robie w pracy, to przedluzyli do konca miesiaca..

        ech..

        usciski
    • nicolaya79 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 17:10
      Witam!!
      Dołączam radośnie do grona czerwcowych mam. Wg daty OM jestem w 6tc. U lekarza już byłam, na razie wszystko wygląda ok. Badania miałam aktualne i też w porządku, ale za 2 tygodnie już idę na następny zestaw smile Co do USG, to Ginka odradziła mi wczesne i załapałam się na termin 28.10. Podobno wtedy naprawde będzie kogo popodglądać smile
      Co do objawów, to nie jest źle. Wprawdzie jeszcze tydzień temu strasznie bolały mnie piersi, ale już jest dobrze. Mdłości nie mam, ale czsem czuję jakoś gulę w gardle i nie jest to miłe.Poza tym czasem coś zakłuje, albo się szybko zmęczę, ale to akurat standard, więc staram się nie stresować.
      Ależ się rozpisałam...mam nadzieję, że Was nie zanudziłam.To moje pierwsze Bobo i jestem baaaardzo szczęśliwa Mam nadzieję, że bez problemów dotrwamy do czerwca!!
      Pozdrawiam i wieeelkie buziaki!!
      • azalea Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 17:16
        Hej, tu Azalea.
        Jutro pierwsza wizyta u gina. W piątek trochę plamiłam, wykonałam nerwowy
        telefon do lekarza, kazał tylko sie nie przemęczać, leżeć i niczego nie
        zażywać !!!! Posłuchałam grzecznie, oczywiście przekopawszy się uprzednio przez
        mnóstwo stron w necie. Faktycznie, w sobotę się uspokoiło.
        Jutro zasypię lekarza gradem pytań typu czy normalny jest ból jajników i ból w
        krzyżach, taki jaki jest przy @ I może wreszcie sie dowiem, czy tygodnie liczy
        sie od daty OM czy owulacji ??? smile))) To moja pierwsza ciąża, więc nie dziwcie
        się takim pytaniom ...............
        Do usłyszyska wszystkim, paaaa smile))))
      • emma_euro_emma Telefony 19.05.05, 11:30
        Jak na razie mam telefony tylko kilku z Was, więc przesyłajcie, proszę (może na maila). Już wcześniej pisałam, ale niewiele z Was napisało. Jak się zbierze jeszcze kilka, to prześlę do ktorejś z Was (do tej, która ma termin na końcówkę czerwca).
        Pozdrawiam (ale piękna pogoda!)smile
    • cymbeline Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 20:39
      Czesc dziewczyny!!! Widzę,że jest nas tutaj troszkęsmile)) To fajowo..
      Dobry wątek jaiza,fajnie,ze na razie jest u nas i tak kameralnie w porównaniu z
      innymi wątkami...
      Rugatko, strrraaaasznie sie cieszę,że u Ciebie wszystko oki i ze już jesteś po
      usg.
      Pozdrawiam dziewczyny,i trzymajcie za mnie,bo dzisiaj rano powinnam dostać okre
      i jeszcze go nie ma,wiec może mój test ciażowy mówił prawdę,moze ja cieniutka
      kreseczka to jednak moja dzidzia...??? chyba poczekam jeszcze dzień i w środę
      rano zrobię kolejny tescik.
      Na pewno sie Wam pochwalę wynikiem i mam nadziejem,że bedę mogła potem z
      radością umówić się na usg i zobaczyć moją kropeczke.
      A wiecie,wczoraj miałam taki śliczny sen,śniła mi się moja córeczka(ta na którą
      czekam)))i była taka malutka i sliczniutka...ciekawe czy ten sen to proroczy,a
      tydzień temu śnił mi się bociek...ja to mam sny,nie,monotematyczne smile))
      • kaqsia Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 23.11.04, 11:24
        Witam,
        dołączam do Was skokiem z "z życia rówieśników".Tak jak Wy mam w czerwcu Ok.15
        zostać mamą 2 raz.Moja starsza pociecha ma prawie 3 lata i juz bardzo sie
        cieszy, że będzie miała dzidziusia.Na razie bardzo się martwię bo w 7 tygodniu
        dopadła mnie grypa a USG mam za tydzień.Teraz jest 11 tydzień i nie czuję się
        już najgorzej tj.prawie ustąpiły mdłości i tylko zachciewajki zostały.Czekam na
        badanie jak na zmiłowanie żeby móc już coś z pracą zaplanować.No jak rasowa
        ciężarna od stanu euforii do łzawej histerii przechodzę.Wy też? A tak na
        marginesie mam sobie dzieciątko urodzić na uroziny!Może sie uda!Cieszę się,że
        najgrubsza będe jak juz ciepło będzie, bo Natalkę rodziłam zimą i nie było mi
        lekko w zimowych ubrankach.
        Goraco Wasz pozdrawiam i liczę że jesli któraś z Was też choowała i już wie coś
        o swoim malcu to da znać.
        Agata
        • muszelka04 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 23.11.04, 12:46
          Witajcie dziewczyny,
          fajnie, że dołączają do nas coraz to nowe czerwcóweczki, razem raźniej. Tak
          sobie czytałam wypowiedz Cruk i nie mam zamiaru oceniać jej spostrzeżeń, bo to
          jej sprawa, ale sama też będąc w ciąży bardziej zwracam uwagę na ciężarne i ich
          wygląd. Z pewnością miło jest popatrzeć na kobitkę w ciąży, która jest zadbana,
          uczesana, niekoniecznie jak dla mnie umalowana (kwestia urody), ale schludnie
          wyglądajacą. Świetnie rozumiem te, którym poprzez złe samopoczucie trudno jest
          zadbać o swój wygląd, ale chce powiedziec, że ciąża nie równa się zaniedbana
          kobieta. W końcu emanuje z nas radość noszenia nowego życia pod sercem, chociaż
          pod zapuchniętym oczami czasem tego nie widać.
          Pozostając dalej w tym temacie chciałam wspomnieć o gimnastykowaniu się, a
          właściwie chciałam zapytać czy udało Wam się zebrac w sobie ochotę i siłę na
          jakieś sporty smile)
          Ja postanowiłam coś w tym kierunku zrobić, bo poczułam sie już lepiej z siłami
          i ... dopadłam gazetę "ciążową" z przykładowymi elementami Jogi dla kobiet w
          ciąży. Wcześniej jogą bardzo niewiele się interesowałam, a teraz pomyślałam, że
          w czasie ciąży możnaby wypróbować. No i zaczęłam ćwiczyć.
          A jak u Was z ruszaniem się ??
          • muszelka04 chwila relaksu 24.11.04, 10:06
            Hej,
            a ja troche zmienię temat. Wczoraj z mężem wybraliśmy się na zakupy i do kina.
            Szybko stwierdziłam, że już nie mogę sobie tak połazić po sklepach jak kiedyś,
            poprostu szybciej się zmęczyłam. Jakoś bardziej też jestem teraz wyczulona na
            wszelkie nierówności i dziury na drogach, gdy jadę samochodem. No ale potem
            poszliśmy sobie do kina. Byliśmy na filmie "Iniemamocni". Taka bajka i dla
            dorosłych i dla dzieci, więc jesli któreś z Was maja już starsze dzieci, to
            śmiało polecam. W kinie było bardzo dużo małych dzieci i równie świetnie się
            bawiły jak i dorośli. Polecam film szczególnie tym, którzy lubią sie pośmiać i
            zrelaksować w kinie. Na tym filmie na prawdę można.
            A może któraś z Was poleci inny film??
            • muszelka04 Re: chwila relaksu 25.11.04, 11:37
              cześć dziewczyny,
              a co tu taka cisza ?? gdzie się podziewacie?? czyżbyście wszystkie pobiegły do
              fryzjerów i kosmetyczek smile)
              jak już tu znowu zaglądniecie to zobaczcie sobie filmiki o ciąży, które
              ukradłam z forum majówek
              media.health.discovery.com/centers/pregnancy/video/video.html
              miłego oglądania
              • sgosia5 Re: chwila relaksu 25.11.04, 12:04
                Proponuję, abyś pisała ustawiając się na końcu(!) wątku, to Twoje listy będą
                bardziej "zauważalne", bo obecne wypowiedzi zostały umieszczone za ok. setnym
                postem zamiast 420-tym. Ja sama się zdziwiłam, że postów przybywa a wypowiedzi
                nie widać (trudno je znależć w tym miejscu).
                Poza tym ja jestem w połowie 12tc, ale mdłości jeszcze mnie nie opuszczają,
                więc nawet nie chce mi się specjalnie pisać, bo nie mam na razie o czym. Co do
                gimnastyki, to w poprzedniej ciąży myślałam, że nie dam rady urodzić własnego
                dziecka siłami "natury", bo prawie całą ciążę przeleżałam i nie mogłam
                wykonywać żadnych ćwiczeń, ale jakoś sie udało. Okazuje sie,że nie sflaczałam
                do końcasmile A ponieważ jestem dość leniwa z natury, to myślę, że jak mnie coś
                nie zmusi to specjalnie nie będe sie przemęczaćsmile
                Pozdrawiam.
    • sgosia5 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 11.10.04, 22:13
      No więc dołączamy, choć bardzo nieśmiało (tak się boję zapeszyć...).W piątek
      były dwie piękne kreseczki co mnie trochę zaskoczyło, bo na pierwszą dzidzię
      czekaliśmy ponad dwa lata. Teraz ma 2,5 roku i jest cudna (warto było leżeć
      prawie całą ciążę-plamienia,przedwczesne skurcze, cały czas na zwol.). Modlę
      się, aby nie powtórzył sie tamten scenariusz, bo jestem w tej chwili na
      wychowawczym, cały czas prawie sama w domu, bo mąż długo pracuje albo wyjeżdża
      i musiałby mi ktoś pomagać (a obie babcie daleko), ale lepiej nie martwić się
      na zapas.
      Dziś byłam u gina -prywatnie niestety i trochę "zabuliłam"-ale widziałam piękny
      4mm pęcherzyk i na razie wszystko OK. Oby tak dalej! OM 5.IX więc przew. termin
      na 12-tego.
      Czuję sie podobnie jak Wy : troche mdłości, lekkie bóle brzucha, śpiączka w
      dzień i bezsenność w nocy.
      PS1. w ciążę zaszłam w drugim miesiącu po odstawieniu tabl.anty. choć mi
      niespecjalnie służyły (plamienia) i brałam je tylko dwa mies.
      PS2. tytuł postu bardzo pozytywnie nastraja, wielkie dzięki!
      Pozdrawiam!
    • magdapik Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 09:20
      Witajcie dziewczyny.
      Ja się również melduję na czerwcu 2005. Termin prawdopodobnie na 19 czerwca. Do
      lekarza idę w następny czwartek i wtedy też będę mieć USG (u mojego gina
      standard przy każdej wizycie). Będzie to 1 dzień 7 tyg to myślę , że będzie już
      coś widać.
      To moja trzecia ciąża. Pierwsza niestety nie skończyła się dobrze. W 30 tyg
      miałam martwy poród. Za to druga uwieńczona wspaniałą córeczką, która we
      wrześniu skończyła 2,5 lat.
      Jeżeli chodzi o objawy to właściwie ich nie mam. W poprzednich ciążach bolały
      mnie bardzo piersi, miałam zawroty głowy i byłam zmęczona. Teraz tylko 2 kreski
      na teście i temperatura powyżej 37. Zażywam oczywiście folik i biorę też raz
      dziennie Duphaston bo miewałam plamienia przed @.
      O tego dzidziunia staraliśmy się od 2 mies i przy trzecim podejściu się udało.
      Pozdrawiam jaizę (też byłam u Asi-Gagat na staraniach).
      Cieszę się dziewczyny, że będziemy się wspierać przez te najbliższe miesiące.
      • sylkon Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 10:45
        Cześć dziewczyny!!Długo się wachałam by napisać, bo do tej pory nie mogę
        uwierzyć w moje szczęście. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, na początku czerwca
        urodzę maleństwo. Dwa tygodnie temu pojawiły sie dwie kreski, ale jeszcze nie
        byłam u lekarza, prawdopodobnie pójdziemy w czwartek (mój mąż koniecznie chce
        iść ze mną).Nie mam póki co klasycznych objawów ciąży - porannych mdłości, bolą
        mnie tylko piersi. To nasze pierwsze dzieciątko i trochę się boimy czy
        podołamy. Mój mąż się obawia, czy sprosta tej roli, szczególnie na początku,
        nigdy nie miał kontaktu z tak małymi dziećmi, wogóle w jego rodzinie dzieci
        jest bardzo mało. Ja natomiast odkąd pamętam zajmowałam się niemowlakami, nie
        mam tego typu problemów. Napiszcie czy wasi mężowie mają podobne niepokoje.
        Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamusie. S.
        • lolo09 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 11:35
          Mój mąż przy pierwszym dziecku też się bał. Kidy na usg zobaczył klejnoty
          trąbił ze szcześcia cała drogę smile)))))) Potem miał być przy porodzie ale nie do
          końca. Skończyło się na tym że przeciął pępowinę i pierwszy trzymał mełego na
          rękach smile))))))))))Potem sam był odpowiedzialny za kąpiele i mimo obaw świetnie
          sprostał wyzwaniom. Potem było mu smutno bo Damianek cały czas
          był "mamisynkiem" , ale od miesiąca chodzi dumny. Mały go naśladuję, chce tylko
          do taty , no i jeszcze wszyscy mówią że cały tatuś, więc chodzi
          dumny smile)))))))) Nawet się z mężem śmiejemy że w odpowiednim momencie, bo ja
          teraz choć w weekendy mogę trochę odpocząć. Nie martw się , będzie dobrze.
          Prawie każdy facet się boi, ale kiedy maleństwo jest na świecie to mija.

          Pozdrawiam
          • sylkon Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 10:31
            Lolo09 dzięki za dobre słowo, mam nadzieję, że z moim mężem będzie podobnie. A
            u mnie dziś jakoś dziwnie.Chyba zaczynają się mdłości, jeszcze nie wymiotuję,
            ale na jedzenie patrzeć nie mogę. Coś zjeść jednak muszę, więc lece do kuchni.
            Pozdrawiam.
          • cruk ble 14.10.04, 09:17
            uj... coraz bardziej rano daja mi sie we znaki nudnosci..
            jakos do tej pory moglam powstrzymac odruch wymiotny i na mdlosciach sie
            skonczylo, a od wczoraj gadam jak tygrysy smile

            wieczorami za to sie pokladam, wczoraj liznelam kilka stron ksiazek i
            zasnelam smile do rana..ech...

            a jak tam u Was?

            dzis idziemy do lekarza smile trzymajcie kciuki
        • atatar Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 20.10.04, 20:05
          Witajcie. Dołaczam do Was. Dziś odebrałam wyniki beta HCG i wyszło 20683
          mIU/ml. Nie wiem który to tydzień ciąży ale obawiałam sie że i tym razem sie
          nie udało. W zasadzie to mi nic nie jest, tylko mam non stop ochotę coś jesć a
          potem mam uczucie że mi żołądek się urwie.
          Wierze w to że wszystkie doczekamy czerwca 2005 r. z naszymi fasolkami.
      • dziula74 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 09.11.04, 14:26
        Witam Was Dziewczyny,
        dołączam się do czerwcówek - termin 19.06.05
        To nasza pierwsza ciąża i jak to zwykle bywa pełna obaw, ale Wielkiej Radości!
        Jestem w ósmym tygodniu, mam mdłości, jestem senna i wszystko brzydko pachniewink
        (ładnie mówiąc). Pozdrawiam Was i Maluszki
    • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 14:33
      Cymbeline - te kreseczki to na pewno dzidzia, trzymam kciuki, Analea, dobrze,
      że minęły Ci te plamienia (myślałam o tobie), Sylkon, Nicodaya, Paula, Sgosia,
      Magdapik, witajcie! Magda, oczywiście, że Cię pamiętam z wrzesniowych.
      Wczoraj byłam u gina, niby wszystko ok, tylko nie mogę się pozbyc tego grzyba
      do konca, w pochwie jeszcze czerwono, więc muszę wybrać jeszcze jedno
      opakowanie nystatyny, bleee. Mogę za to odstawić luteinę.
      Za godzinę wychodzę na USG, niby byłam sceptycznie nastawiona do tak wczesnego,
      no ale ciekawość zyciężyła. Napiszę po powrocie. A w gazecie wyczytałam, że 6
      tyg. dzidziuń (od OM) ma 5 mm i wygląd krwetki. Czyli mam krewetkę. Dziś 6 tyg,
      i 2 dni. Pozdrawiam, I.
      • rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 18:01
        Jaiza to trzymam kciuki za to Twoje USG. Ja niestety nadal okupuję łazienkę i
        choć maa to swoje dobre strony, nie przytyję tyle co w pierwszej ciązy to
        wcale nie jest mi do śmiechu. Byłam sobie dziś zrobić badania i ciekawa jestem
        co wyjdzie z moczu bo wczoraj prawie nic nie zjadłam i mało wypiłam.
        Azalea bedzie dobrze, trzymam kciuki
        • jaiza Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 18:59
          Była na USG. Widziałam moją krewetke, ma 7 mm (wyglad o 2 dni starszy bo na 6,4
          tygodnia, no, ale nie wierzę w dokładnośc sprzętu), bije jej serduszko i w
          ogóle wszystko OK.

          Rugatek, biedna jesteś, mnie trochę pobolewa wieczorami brzuch jak za duzo w
          ciągu dnia robie, ale to chyba nic w porównaniu z nudnościami. Trzymaj sie,
          jakoś to będzie, byle do 12 tygodnia.

          Dziewczyny, co tu taka cisza dzisiaj? I.
          • nicolaya79 Re: Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 19:42
            Jaiza! super! Usłyszeć serducho malucha - to musi być przeżycie!
            Uff..a moje usg dopiero za 2 tygodnie...ech...
            Poza tym padam. Mam stresującą pracę, do tego dziś było mnóstwo do zrobienia.Dziś chce mi się tylko leżeć i wypoczywać. Zaraz zasnę...Papa, Pozdrowienia dla wszystkich Mamuś.
            • rengii Re: Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 20:17
              Witam dziewczyny! A sporo Was przybyło smile To bardzo fajnie. Ja jutro ide na usg
              i mam nadzieje, że tak jak Jaiza zobacze "krewetke" i bijące serduszko. (To
              musi byc niesamowite wrażenie) Trochę sie boję. I mam jeszcze pytanie: czy do
              usg trzeba sie jakoś specjalnie przygotować? - wypić duzo płynów przed badaniem?
              • sgosia5 Re: Mojej krewetce bije serce! 12.10.04, 22:08
                To moja druga ciąża (a właściwie trzecia, bo pierwsza zakończyła się po 8tyg.),
                więc tez mogę służyć radą. Do usg nie trzeba się przygotowywać, bo takiego
                wczesnego nie wykonuje się przez powłoki brzuszne tylko dopochwowo, właściwie
                to chyba trzeba nawet być "wysiusianym".
                Rozumiem dziewczyny, które wymiotują i współczuję, bo w poprzedniej ciąży cały
                drugi i trzeci miesiąc wieczorem -zawsze o tej samej porze i codziennie-
                "puszczałam pawie" i miałam tego serdecznie dość (plus plamienia i zastrzyki
                co drugi dzień, błee). Ale to mija, u mnie dosłownie z dnia na dzień, i cały
                czwarty mieiąc czułam się świetnie. Potem zaczęłam dostawać skurczy, zwłaszcza
                jak się zestresowałam, ale to inna bajka.
                Tak więc dziewczyny, pełen luz! To jest najważniejsze.
                Mnie prawie cały czas boli lewy jajnik i brzuch ogólnie, ale lekarz nakazał mi
                tylko no-spę i leżenie na boczku. Mam nadzieję,że to też minie.
                Mam nadzieję, że wkrótce wszystkie przeniesiemy się na forum Ciąża i tam
                będziemy się wymieniać doświadczeniami. Pozdrawiam!
          • nicolaya79 Re: do Jaiza 13.10.04, 17:32
            Witam
            Iza, czy na usg byłaś w 6 tygodniu wg daty ostatniej miesiączki, czy od prawdopodobnego dnia zapłodnienia?? Bo ja chyba nie wytrzymam do 28.10. Z drugiej strony nie wiem czy jest sens iść wcześniej i się denerwować, jeżeli nic nie będzie jeszcze widać. Dzis zaczął się 7 tydzień od OM.
            A! I cykle miałam ok 33 dniowe.Co o tym myślisz? Z góry dziękuję za odpowiedź.

            Uff, to moja pierwsza ciąża i jestem "zielona" smile

            Pozdrawiam cieplutko
            Monika
      • cymbeline Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 12.10.04, 21:27
        Cześć Jaiza,
        cieszę się,ze u Ciebie i dzidzi wszytsko dobrze!!! Trzymam kciuki,zeby tak
        dalej było super.
        u mnie dzisiaj w nocy pojawiła się na wstrętna,nikomu nie potrzeba @!
        Normalnie do luftu z tym. Tak sie cieszyłam z wyniku testu,bo niby anemiczna na
        druga kreseczka mi wyszła,no ale wyszła.
        No nic,będę się starała znowu w kolenym cyklu,ale wtedy termin porodu u mnie
        przesunie się na lipiec 2005. Za to Wy dziewczyny juz będziecie PO wiec liczyć
        bedę na jakieś komentarze i porady jak tam z Waszym porodem było i jak się mają
        dzieciaczki!!
        Pozdrawiam wszystkie fasoleczki i prześlijcie mi troszkę "zarazków" z
        wiaterkiem,tylko patrzcie,żeby wiaterek wiał w kierunku południa naszego kraju,
        w rejony smoka wawelskiegosmile))
        • sylkon Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 10:54
          Cymbeline - tak mi przykro z powodu @! Przesyłam Ci fluidki ciążowe i życzę
          dużo, dużo cierpliwości, a na pewno wypracujecie tę drugą kreseczkę - tłustą i
          wyraźną, że nie zaszkodzi jej żadna @.
          Jaiza, cieszę się z Twojej dzidzi i jej bijącego serduszka. Niedługo i ja
          posłucham jaj bije mojemu maleństwu. Zauważam u siebie dość dziwne zmiany:
          wszystkiego w życiu się bałam, ciemnośći, wysokości, psów i innych większych
          zwierząt (np. szefa), a teraz, gdy mała fasolka rozwija się we mnie, wszystko
          ustąpiło, minęło i jestem spokojna. Chyba tak na prawdę pierwszy raz w życiu.
          Cudowne uczucie. Wszystkim Wam go życzę.
          Pozdrawiam.S.
    • cruk Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 11:18
      Hej smile

      nie zauwazylam tego watku smile

      ja mam jutro termin pierwszej wizytu u lekarza. W poniedzialek (40 dzien cyklu
      bez spodziewanej miesiaczki w 28 smile) zrobilismy test i wyszedl pozytywnie smile
      dwie krechy.

      Specjalnie nie szykowalismy sie z zasadzaniem na TEN dzien, po prostu
      spontaniczna swiadomosc smile Chcesz - chce smile i EUREKA! udalo sie i to za
      pierwszym razem smile wiec czulismy od poczatku, ze cos jest na rzeczy i się
      swieci smile)))

      Na razie od prawie tygodnia mam lekkie mdlosci od 2 dni nudnosci rano, ale
      wiecej tu "malowania" niz "diabla" smilemam nadzieje ze nie zaczna mi sie jakies
      specjalnie uciazliwe torsje i wymioty, bo dostatecznie te mdlosci mi dokuczaja,
      chociaz na razie jeszcze nie "pluje zoladkiem".

      Oczywiscie pierwsze uaktywnily sie piersi. Zmienily sie sutki, tak jakby
      rozlaly, pojawila sie bolesnosc i uczucie napecznienia - jak przed miesiaczka.

      Doszla sennosc.

      Ogromna radosc jednoczesnie i szczescie. Boje sie tylko kwestii "sluzbowych",
      pracuje w srodowisku zdominowanym przez single laknace chwaly i glorii,
      pedzacych ku szczytom kariery. Dziecko to slabosc=drwina=prychanie=patrzenie z
      gory. Czekam wiec do 12 tyg. zanim "zaskocze" przelozonych "newsem".
      Niestety wiem, ze nie spotka sie to z milym przyjeciem. Mialam sugestie ze
      ciaze i dzieci nie sa mile widziane. Generalnie kobiety sa przez to traktowane
      z lekkim "przymruzeniem oka". Przekraczajac prog firmy zapominasz ze nia
      jestes, ze masz dzieci etc. jesli dadza Ci koledzy. Moze dramatyzuje, ale
      obserwuje reakcje.

      Rodzicom zamierzamy powiedziec w sobote, poprzez list napisany przez Maluszka
      do nich smile Objedziemy ich i podrzucimy koperty pod drzwi, by dostali
      jednoczesnie. Jestem ogromnie ciekawa reakcji. Na razie cieszy nas reakcja
      nielicznych, ktorych zaszczycilismy ta wiadomoscia, bo dodaje skrzydel szczera
      i bardzo mila reakcja znajomych. To ogromny zastrzyk pozytywnych wibracji i
      sily.

      pozdrawiam wszystkie Mamusie czerwcowe!
    • iwona077 Re: Cieszę się! 13.10.04, 12:24
      Cieszę się, ze nas "ciężarnych" ciągle przybywa. Ja już byłam dwa razy u
      lekarza. I dostałam na podstawowe badania i informacje, że w 12/14 tygodniu
      moge iść na USG, bo wtedy jest najlepszy czas na sprawdzenie maluszka pod
      względem genetycznym. Na razie wszystko jest ok tylko czuje te nudności i taki
      dyskomfort. Na zmianę odczuwam ból jajników, raz lewy a za dwa dni prawy i
      czasami czuje dół brzucha-czy to normalne? Jak Wy sie czujecie, jakie badania
      robicie i jak walczycie z nudnościami. Pozdrawiam
    • netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 12:53
      Cześć Wszystkim, współczuję tym wymiotującym i z mdłościami, ja na szczęście
      jeszcze ich nie mam, bolą mnie tylko piersi cały czas i lekko podbrzusze.
      Ale chciałabym spytać kiedy Wy zamierzacie poinformować pracodawcę o ciąży??
      Sama nie wiem jak długo czekać, zapisałm się na wizytę do lekarza na 30
      października to będzie tak 6/7 tydzień ciąży. Ja jestem sama w dziale z
      kierownikiem, a więc dział jest mały, ale w dużej firmie i czuję się w
      obowiązku pogadania z kierownikiem zaraz po wizycie, żeby zaczął powoli
      starania o nowego pracownika.A więc kiedy planujecie powiedzieć pracodawcy??
      Dziękuje i pozdrawiam
      • cruk Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 13:21
        jak skoncze 12 tydzien ciazy
      • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 13:35
        Witajcie nowo przybyłe Przyszłe Mamy: Netka i Cruk. Rengii, dobrze, że się
        odezwałaś, bo juz sie martwiłam, że długo Cie nie było.
        Przykro mi z powodu niecchicanej @ u Cymberline. A miałaś plamienia przed
        okresem,moze warto wspomóc sie luteiną (progesteron). Mnie też raz wyszła słaba
        krecha, później dostałam @, po plamieniu 3 dniowym i lekarz od 16 dc
        zaaplikowała mi luteine dopochwową (po której dostałam świadu), zmienił na
        podjezykową i od razu zaszłam. Teraz już luteiny brac nie muszę.

        Co do bóli jajników to ja przy pierwszej i drugiej ciazy czułam w tym po
        stronie owulacji do 30 dnia cyklu. Później jak ręka odjął, abólbył mocny.
        Lekarz powiedział mi, ze to od torbielka ciałka żóltego (że on się wchłania do
        9 tyg. ciazy i że to nie grozne).
        Ból brzucha tez mam, zwłaszcza wieczorami, jak się zmeczę w ciągu dnia, zwykle
        po nocy przechodzi. Mówiłam o tym lekarzowi, więc kazał nie przemeczać się i
        polegiwac w ciagu dnia. Chyba to nic groznego, bo pewnie jakoś by zareagował, a
        to poczucie ciązenia przy Łukaszku miałam od 4 mies. cały czas.

        Tak na marginesie to bicia serca nie słyszałam a widziałam pulsujące na
        ekranie. Miłe to uczucie, nawet już w drugiej ciązy. Nie mogę się doczekać 11
        tygodnia, kiedy zobacze malucha w pełnej krasie, wtedy to już sobie go nagram
        na VHS. Wczoraj jak na złośc zapomniałam o kasecie.
        To tyle, Iza
        • jaiza do cruk 13.10.04, 13:45
          W moim przypadku to o ciąży mówiłam już w pracy zanim zaszłam tzn. w czerwcu.
          Pracuje na uczelni, wiec przy planowaniu godzin na nastepny rok wzięłam to pod
          uwagę. A że uczelnia jest pedagogiczna, więc nowe narodzenia przyjmowane są
          normalnie, nawet z radoscią i gratulacjami. Studentom tez mówiłam na pierwszych
          zajeciach, by w razie czego byli przygotowani na zmiane prowadzącego i wczesne
          zaliczenia, kolokwia. Po rodzinie też jakoś tak wczesnie się rozniosło.
          Współczuje Wam dziewczyny, że musicie ukrywac tak radosne wydarzenie w swoim
          życiu lub że spotyka się ono z niechęcią. A singlami nie przejmowałabym się,
          też ich to czeka wcześniej czy później, a nie życzę im, by rozpaczliwie starali
          się, kiedy bedzie już późnawo.
          Poza tym ja juz jestem poza wyścigiem szczurów (rocznik 1972, w pracy sytuacja
          jasna), więc teraz mogę odpocząc i poświęcic się rodzinie. I.
          • cruk do jaiza 13.10.04, 14:32
            ogromnie sie ciesze, ze tak sie Tobie poukladalo.

            O Malenstwie marzy mi sie juz od ponad roku. Wczesniej wstrzymywaly decyzje
            kwestie m.in. remontu czy slubu smile, potem pojawila sie mozliwosc/propozycja
            zmiany pracy. I tu czar prysl a plany i marzenia diabli wzieli.

            Te watki poruszalam juz na forum, gdzie czesc pan zareagowala
            dosc "agresywnie". A ja chcialam sie podzielic po prostu watpliwosciami i
            rozterkami.

            Pragnienie Malenstwa contra glupie kwestie "materialne" (nie zwiazane ze
            statusem materialnym, mieszkaniowym etc. a po prostu obawami co do podejscia w
            firmie) i wiekiem (tu pojawila sie burza, poniewaz napisalam tam jedno zdanie
            ktore wiekszosc dziewczyn zbulwersowalo) - bardzo chcialabym urodzic dwojke
            dzieci przed trzydziestka.

            Gdzies napisalam, ze wolalabym byc "mloda mama, niz stara matka" - w kontekscie
            wlasnie podejscia singli, ktore "egoistycznie dlugo" dojrzewaja do
            rodzicielstwa, ze wzgledow karierowych przekladaja decyzje, pobudek rozmaitych
            (wiem-dramatycznie generalizuje - jest mnostwo powodow dla ktorych ludzie nie
            zakladaja rodzin, nie decyduja sie na dziecko - ale opisuje najblizsze mi
            srodowisko), spelniaja sie we wlasnych hobby i dochodza w wieku 31-35 lat do
            wniosku, ze teraz czas na dziecko (bo jedna aktorka i druga tez maja w tym
            wieku). Zanim pocznie sie malenstwo maja wybrany kolor pokoju, polozna,
            szpital, lykaja witaminy i kwas foliowy, stosuja "diete na chlopaka" etc. i
            okreslaja sie swiadomymi matkami deprecjonujac "innosc"=mlodsza dziewczyna z
            dzieckiem = wpadka = niedojrzalosc. Swiadomie ironizuje piszac o takim
            podejsciu.

            Mam wsrod znajomych dziewczyny ktore zdecydowaly sie kolo 35 na pierwsze
            dziecko i mowia ze zaluja iz tyle czekaly. Ale taki wybor podjely. Tylko z
            poczeciem drugiego dziecka maja coraz czesciej problem, coraz dluzej trwaja
            starania, z ciazami sa problemy, poronily etc.

            Stad tym bardziej sie ciesze - ze tak udalo sie nam z Malenstwem. Gdybym dluzej
            rozwazala za i przeciw, to pewnie nie umialabym podjac decyzji o dziecku, bo
            kazdy moment wydawalby sie niewlasciwy. A czlowiek latwo przyzwyczaja sie do
            pewnej wygody i swobody, trudno mu z przyjetego trybu zycia zrezygnowac.

            Wydawaloby mi sie, ze kazda swiadoma ciaza, niosaca ze soba radosc i szczescie -
            czy mlodej dziewczyny czy dojrzalej kobiety - to ogromnie piekne wydarzenie.
            Skad takie podejscie w spoleczenstwie i u pracodawcow, wsrod rowiesnikow?

            A skoro podchodzimy do zycia egoistycznie, to moze sie zastanowic, kto nas
            bedzie na emeryturze utrzymywal smile)
            • lolo09 Re: do jaiza 13.10.04, 22:56
              popieram w 100%. Ja włanie zaplanowałam sobie 2 dzieci przed 30 i chyba mi się
              uda (w lutym będę miała 29 lat). Pracuję w instytucie naukowym PAN więc też
              obserwuję ludzi , stare panny i kawalerów którzy poza pracą nie mają nic.
              Znajomych , hobby , swojego życia. Na urlop nie idą bo po co???? W pracy siedzą
              do 20 ale nic nie robią. Tylko po co mają się śpieszyć do domu ????? Nie
              rozumiem ich. Ja już około 15 siedzę jak na szpilkach.
              Cóż to ich wybór.
              Ja nie chcę się obudzić w wieku lat 50 że przeżyłam życie bez sensu. Odkąd
              urodził sie Damian stałam się spokojniejsza, to ON jest najważniejszy. Kiedy
              jeszcze śmiesznie przekręcając coś opowiada lub śpiewa smiejemy się do
              rozpuku. Grunt to szęśliwa i zdrowa rodzina.

              pozdrawiam

              p.s. pracodawcy musiałam powiedziec od razu, ale tylko dlatego że mam kontakt z
              substancjami szkodliwymi dla zdrowia.
        • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 13.10.04, 16:49
          Witam
          Własnie wróciłam z usg. I tak: maleństwo ma 4 mm, serduszko bije 150/min a
          pęcherzyk ciązowy ma 4 mm. Cudowne uczucie zobaczyć małego człowieczka na
          monitorze smile Zmartwiła mnie tylko jedna sprawa: w dnie macicy odwarstwienie
          trofoblastu. Czy któras z was tez tak miała? Co to oznacza? Pocieszcie mnie, że
          to nic złego...
    • fasolka31 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 07:58
      Śpieszę się pochwalić że i u mnie dzisiaj wyszły 2 grubaśne krechy....witam Was
      serdecznie. A planowany termin to 23.06 - to moja druga ciąża.
      • netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 08:44
        Gratulacje Fasolka!!
        • jaiza odpowiedzi 14.10.04, 09:50
          Fasolka, witaj w naszym gronie!

          Nicolaya, na USG byłam w 6 tygodniu i 2 dniu licząc od OM. Tak jak pisałam nie
          byłam przekonana do tak wczesnego, bo czasem (to chyba zalezy od kobiety,
          lekarza i sprzetu) może nie wyjśc, w końcu to wielkosci w mm. Bałam się, że jak
          nic nie bedzie widać to sie bedę martwić. Ale ciekawość zwycieżyła i opłacało
          się, bo widziałam Dzidziunia. Rengii (super!!!) tez już mogła zobaczyć, więc
          jest szansa, że Tobie tez się uda.
          Rengii, co do trofoblastu - to nie wiem, a co mówił lekarz? Jak nie powiedział
          nic to do niego może zadzwoń, lub innego (czasem w gazetach np. Twoje dziecko)
          są telef. dyżury specjalistów, kiedys tu na forum tez odpowiadała pani
          ginekolog (kilka razy pisałam do niej, może znajdziesz inne forum). Po co masz
          się zamartwiać.
          Co do macierzyństwa to ja raczej późnawa jestem mama, Łukasia urodziłam w
          wieku 29 lat, Dzidziunia, jak bedę mieć 33. Ale to raczej było nie tyle z
          wygody co z kolei życia. Meża poznałam jak miałam 24 lata, ślub wzięlismy jak
          miałam 26. Małe mieszkanie kupilismy sobie od razu, ale chcieliśmy dać sobie
          czas i jak poczułam wielka potrzebe posiadania dzidziunia, od razu zaczęliśmy
          starania (udało się za 1 razem). Nie patrzyłam już na to, by skończyć doktorat.
          Później urodził sie Łukasiu, rok niepewnosci, rehabilitacji, kiedy stanął na
          nogi i ja odpoczęłam nieco psychicznie (równiez po obronie doktoratu),
          zabralismy się za drugiego, choc mielismy go zaplanowanego za rok, kiedy byśmy
          zmieniali mieszkanie. Jednak ja nie chciałam czekać, jakoś staro się czuje
          psychicznie na odwlekanie takiej decyzji (niektóre moje kolezanki maja 10
          letnie dzieci). Pewnie dojrzalsza ze mnie matka, świadomie przezywam
          macierzyństwo, ale fajnie juz byłoby mieć jakiegoś szkolniaka w domu.
          Mysle, że nie ma nigdy swiadomego czasu na planowanie dzieci, zawsze byłyby
          jakieś przeciw. Na spotkaniu ze studentami pierwszego roku (gdyby rektor
          wiedział!) mówie im, że ciąża na studiach nie jest problemem, żeby nie wyrywali
          włosów z głowy, jesli im się przytrafi, są młodzi, zdrowi, większe szanse na
          ciążę i poród bez komlikacji, najwyzej wezmą IOS a w życie zawodowe wkroczą z
          odchowanym dzieckiem.
          Ale się rozpisałam, trzymajcie się ciepło - I.
    • ania19752 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 11:14
      Witam wszystkie przyszłe czerwcowe mamuśki. Dołączam również do waszego grona.
      U mnie maleństwa ma się pojawić ok. 18.06. To moja druga ciąża. Córcia ma 3
      latka i 7 m-cy. Ciąża na razie pzebiega bez większych objawów, tzn. bez
      nudności. Najchętniej leżałabym i odpoczywała. W pracy planuje powiedzieć, jak
      większość z Was po 12 tygodniu.
      Gorąco pozdrawiam.
      Ania
      • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 11:35
        Witaj Aniu u nas! Przyszła mamo Czerwcowego Dzidziunia i Trzylatka (jak ja i
        wiele z nas). I.
      • iwona077 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 12:43
        Witaj, jak miło, że jest tu więcej mam "zaciążonych" na czerwiec i mających
        trzylatki. Mój mały ma 3 latka i 3 m-ce. A ja mam termin na 2.06. W pracy już
        powiedziałam w moim najbliższym gronie, bo nie mogłam wytrzymać. Czuje sie tak
        średni lekkie mdłości i czuje jajniki i dół brzucha, ale poza jest ok.
        Pozdrawiam wszystkie mamuski
        • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 13:03
          Cześć Iwona! Witam tu równiez Ciebie. A jak Twój starszak (i inne starszaki mam
          mających dzieci)? Wie o rodzeństwie? Mojemu Synkowi (5.10.01) powiedzieli
          dziadkowi o Dzidziuniu w brzuszku. Ja osobiście wolałabym mu powiedzieć jak coś
          bedzie widać.
          Teraz jak Łukaszek do mnie podchodzi to patrzy na brzuch i mówi "Uważaj, bo
          zgnieciesz dzidziusia", czyli powtarza to co czasem mówi się do niego, gdy chce
          bryknąć na mnie, a że ma jeszcze kłopot z odmiana czasownika przez osoby to tak
          smiesznie wychodzi.
          Często tu dzisiaj wchodze, ale jestem sama w pracy i zaglądam w czasie przerw.
          A że jestem po 6 godzinach zajęć na których to ja głownie mówiłam, w dodatku na
          stojaco to padam i idę połozyć sie do domu. Do jutra. I.
          • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 14:59
            Dopiero co wróciłam z konferencji. Kontynuuję wczorajszy post. No więc tak: na
            tego krwiaka i odklejenie trofoblastu lekarz usgo-wiec powiedział, że to się
            dosyć często zdarza i że mam za 2 tygodnie znów zrobić usg i sprawdzić czy się
            krwiak nie powiększa (a może juz się wchłonął?). Na korytarzu złapałam mojego
            gina i on kazał mi przyjść w środę to zobaczy co z tym fantem zrobić. Z tego co
            czytałam na forum to w podobnej sytuacji dziewczyny dostawały coś na
            przyklejenie i zwolnienie do łóżka. Ano zobaczymy. Pytał tez czy nie krwawię.
            NIc takiego się ze mną ni dzieje, więc pewnie dlatego kazał dopiero w środę.
    • netka334 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 14.10.04, 14:59
      Cześć Wam,
      mój synek ma 3 latka i prawie 7 miesięcy, o dzidziusiu, który jest w brzuszku u
      mamy już wie i cieszy się bardzo.A pierwsze pytanie jego było: a jak on wyjdzie
      z brzuszka? A więc powiedziałam że przez pępuszek. Jest zachwycony i już ma
      różne pomysły, że jak braciszek będzie płakał to on go weźmnie do swojego
      łóżeczka żeby się nie bał, albo że będzie mu dawał pić i będzie się kąpał z
      nim. Wszystko fajnie jak on tak mówi, ale wydaje mi się że jak maleństwo się
      urodzi to będę musiała bardzo uważać, żeby w tej swojej niezmierzonej trosce
      o "braciszka" nie zrobił coś przez przypadek maleństwu.
      Czekamy z utęsknieniem i nie wiem czy to dobry pomysł, ale tak pomyślałam
      sobie, że jak będę robiła USG w 7 czy 8 miesiącu to wezmę i synka żeby zobaczył
      maleństwo, co myślicie o takim pomyśle, czy nie zakłóci to jego psychiki?
      Pozdrawiam i dziękuje, trzymajmy się.
    • gagat101 Moze otworzyc PRYWATNA stronke ??? 14.10.04, 15:10
      Podgladam Was regularnie i moze nawet na dniach dołacze do Was (jakbym chciala!)
      czy widziałyscie majowy watek bardzo ladnie wyglada, czytelne, wiec moze jest
      chetna do załozenia takiego ????
      • lolo09 Re: Moze otworzyc PRYWATNA stronke ??? 14.10.04, 22:08
        edzieckomania juz założyła nowe forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
        f=23762
        wystarczy że się tam hurtem przeniesiemy (jest już nawet 1 wpis)
        widziałam maj jest super
        pozdrawiam
        • lolo09 Re: Moze otworzyc PRYWATNA stronke ??? 14.10.04, 22:09
          sorry źle się wpisało forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23762
        • gagat100 przechodzimy na prywatne ??? 14.10.04, 23:21
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23762
          bedzie bardziej czytelne a tak bedziemy podzielone na dwie grupy sad
          • maral97 Re: przechodzimy na prywatne ??? 22.10.04, 13:13
            podciągam temat, forum prywatne jest bardziej czytelne.
            Zapraszam smile
    • magdapik do jaiza 14.10.04, 16:11
      Mam do ciebie pytanie. Pisałaś, że brałaś luteinę. Rozumiem, że miałaś za niski
      progesteron. Interesuje mnie kiedy robiłaś badania progesteronu: przed ciążą,
      zaraz po zapłodnieniu czy przed odstawieniem luteiny, a może za każdym razem?
      Ja biorę Duphaston i właśnie się zastanawiam jak długo będę musiała go brać.
      Czy takie leki odstawia się stopniowo, zmniejszając dawkę? Jeżeli możesz to
      podaj mi swoje wartości tego progesteronu. Z góry dziękuję.

      Zerkałam na tę stronę maj 2005. Fajna. Podoba mi się. Jakbym miała trochę czasu
      to bym się w takie coś pobawiła, ale moja mała dosłownie wisi na mnie jak
      zbliżam się do komputera.

      U mnie jak na razie żadnych objawów. Najbardziej niepokoi mnie to, że nie bolą
      mnie piersi. Przy dwóch poprzednich ciążach ból był nie do wytrzymamnia a teraz
      nic. Może to wina tego progesteronu?
      • azalea Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 17:09
        Witajcie wszystkie (coraz nas więcej i więcej .... smile ). Jestem po pierwszej
        wizycie u gina. Oczywiście niewiele mógł mi powiedzieć, ale przede wszystkim
        jest wyraźny regularny pęcherzyk w macicy wskazujący na 5 tydzień i 4 dzień -
        idealnie z terminem OM (5 września). Dostałam Lactovaginal na pieczenie i
        Spascupreel - tabletki podjęzykowe homeopatyczne na bóle w dole brzucha i
        krzyżach (polecam, działają i nie jest to chemia, zamiast No-Spy). Na prawym
        jajniku jest mała torbiel krwotoczna - ponoć to jest OK (???)i daje mi sie on
        (jajnik) mocno we znaki ostrym kłuciem sad(( Plamienia ustały, prawdopodobnie to
        były UPŁAWY (nigdy w życiu nie miałam upławów więc jestem mocno zaskoczona).
        Jaiza, lekarz nie kazał mi niczego brać na lekki stan zapalny pochwy poza
        Lactovaginalem i ew. nasiadówkami z kory dębu. Ufff, ale się rozpisałam....
        Aha, chciałam jeszcze powiedzieć że chyba jestem najstarszą pierwiastką w tym
        wątku - mam skończone 36 ......
        Trzymajcie się wszystkie dzielnie, zdrowo i ciepło smile))
        ---------------------------------------
        www.snugglepie.com/tickers/tdb.php?tid=25764
        • hakdil Re: Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 17:59
          Witaj Azalea!Ja mam 32 lata i oczekuje pierwszego dziecka.Ostatni okres mialam
          6.09,wiec dzien po Tobie.Dzis bylam na 1 wizycie i jak w Twoim przypadku gines
          powiedzial tylko tyle,ze jest ciaza,b.wczesna-pecherzyk o srednicy 6,1mm.,czyli
          u mnie 5 tydz.i 3 dzien...
          Mam nadzieje,ze wszystko bedzie u nas OK i ze bedziemy spotykac sie na tym
          forum!
          Ale nas jest!Sporo!!!!!3majcie sie Kobitki!
          • sgosia5 Re: Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 22:36
            Pozdrawiam rocznik 72, jak już wcześniej pisałam OM 5.09, więc gorąco
            pozdrawiam zwłaszcza azalea oraz magdapik, z którą już się chyba spotkałyśmy na
            Rówieśnikach(III-IV'02).
            U mnie wszystko OK, wszelkie bóle ustały, nawet no-spy już nie biorę. trochę
            mnie dziwi, że moje piersi zupełnie się nie zmieniły, bo w poprzedniej ciąży to
            był chyba pierwszy objaw a mając rozmiarze70A mogłabym się trochę
            dowartościowaćsmile Rano trochę mnie mdli, ale do południa przechodzi, po
            poprzedniej ciąży jestem chyba przewrażliwiona, że nie mam żadnych
            dodatkowych "atrakcji" i mam nadzieję, że tak już pozostanie.
            Ja w poprzedniej ciąży brałam Douphaston chyba do końca trzeciego miesiąca,
            przy czym w drugim plamiłam i brałam jeszcze dodatkowo zastrzyki Kaprogest.
            Teraz na razie lekarz stwierdzil, że jak nic się nie dzieje to nie będzie mnie
            niczym szprycował na zapas.
            Stronka z maja jest b. fajna, ale ja się nie podejmuje jej prowadzić, bo moja
            2,5-latka również wręcz zabrania mi usiąść przy kompie, dobrze, że teraz na
            kilka dni przyjechała moja mama (już wie, tak jak mąż, siostra i przjaciółka),
            to troche się z nią pobawi, bo tatuś wyjechał na tydzień. Mała jeszce nie wie,
            ale jak tatuś wróci to może jej powiemy, choć wolałabym trochę poczekać.
            U mnie w pracy (szkoła średnia) również jest przychylna atmosfera dla młodych
            mamuś, choć ja już czwarty rok nie pracuję (zwol. plus wych.), więc jak sie
            dowiedzą to chyba mnie "skreślą", zwłaszcza,że ciągle nie mam mianowania co w
            szkole troche znaczy przy zatrudnianiu. Ale zobaczymy później. Nie wiem tylko
            czy będąc na urlopie wych. powinnam ich szybko poinformować czy też w skrajnym
            wypadku czekać do porodu? właściwie to do maja, bo wtedy zaczyna się tzw. ruch
            kadrowy.
            • sgosia5 Re: Po pierwszej wizycie ... 14.10.04, 22:40
              No tak , za późno zauważyłam wpis lolo09 na temat forum czerwcowgo...
              • jaiza odpowiedzi 15.10.04, 09:50
                Co do strony załozonej przez Gagat na prywatnym, to jakoś nie wiem .... Na tym
                forum zrobiło sie cieplutko, można od razu, w poście poczytać o różnych
                sprawach u każdej z WAS, napiszecie 1 post i już wiadomo jak się czujecie, jak
                Wasz starszak, jak w pracy, jakie macie wątpliwości. A jak jest to podzielone
                na tematy to robi się taka lekko przedmiotowa wymiana "problemów".
                Wypowiedzcie się proszę, chcecie przejśc na nowe forum prywatne z podziałem na
                tematy, czy wolicie ten miszmasz o wszystkim, ale pokazujacym wyraźnie co u
                każdej się dzieje?

                O luteinie - do Magdypik: Zaczęłam ją brać, gdyz plamiłam przed okresem (3 dni
                przed), nie robiłam sobie wtedy poziomu progesteronu. Lekarz stwierdził, że
                samo plamienie jest objawem za niskiego a mnie szkoda było marnowania cyklu dla
                samego zbadania. Zaczęłam ją brać bodajże od 16 dnia cyklu. Po 4 tabl.
                dziennie. Ostatnio jak byłam u gina po 6 tyg. stwierdził, że jeśli nie krwawię
                to moge przerwać. Wtedy od 2 dni brałam po 2 dziennie, bo lekarz był na urlopie
                a mnie kończyło sie opakowanie - czyli sama zmniejszyłam sobie dawke. Od
                poniedziałku nie biore i jest OK. Robiłam sobie badanie poziomu w dniu terminu
                @ (wyszedł b.wysoki, liczby nie pamietam, a wyniku nie mam przy sobie). Jak
                będziesz potrzebować, to go odszukam.

                Co do braku powiększania się piersi i ich bolesnosci w kolejnych ciązach to
                czytałam, że tak może być, gdyż piersi przy pierwszej ciąży przekształcają się
                na takie do karmienia, a wkolejnych juz nie muszą. Moje na szczęście zwiekszyły
                sie i są pieknie duże i jedrne. Szkoda, że po karmieniu nic z tego nie
                zostanie crying.

                Do Azalei, dzięki za informacje o stanie zapalnym, ale mój to był spory (żółte
                upławy), przewlekły się zrobił a na laktovaginal jestem uczulona (kiedys był
                taki wątek o tym), po nim dopiero miałam swiąd sromu! Spróbuję z tą korą.

                Pozdrawiam, pewnie tu dzisiaj wpadnę. I.

            • hakdil Re: Po pierwszej wizycie ... 15.10.04, 17:33
              Hej Gosia!
              Ja tez pracuje w oswiacie.Robie ostatni rok na mianowanego,gdyby mi sie to
              udalo,to w lipcu mialabym egzamin.Ale...nie wiem jak to bedzie z ciążą,czy nie
              bede chodzic na zwolnienia,itd,a przerwa w zwol.lekar.3mies.i staż przepada!
              Przepadloby mi 2 lata pracy.Z drugiej strony obecnie jestem w przedszkolu,tam
              dzieci chorują non stop-grypy,przeziebienia,katary,nie daj Boze
              rózyczka,ospa,odra,no roznie moze byc.To sa małe dzieci,wiec przekrój chorób
              jest ogromny.Teraz jestem na zwolnieniu lekar.-pół grupy chorowało i ja jestem
              juz chora...Nie wiem co robic....
        • cruk Re: Po pierwszej wizycie ... 15.10.04, 09:45
          czesc dziewczyny!

          wczoraj mielismy pierwsza wizyte u gina i ku mojemu rozczarowaniu nie mielismy
          USG sad a juz liczylam ze chociaz zobacze Nasza Pchelke...

          w kazdym razie wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja na wczesna ciaze, o
          terminach mnie nie poinformowano, za to gin sie zdziwil - skad wiem ktory to
          tydzien (byp? jak to skad?!)

          niestety okazalo sie ze mam jakis malutki, i wczesny stan zapalny (chorowalam
          na samym poczatku ciazy na urlopie- tydzien przed spodziewanym terminie jeszcze
          wowczas jedynie podejrzewajac mozliwosc bycia w duecie - a potem plywalismy na
          body-boardach/rodzaj deski surfingowej krotkiej/ w oceanie, co sie konczylo
          niejednokrotnie wytrzepywaniem piachu zewszad/ wiec przypisano mi tabletki
          dopochwowo /oczywiscie ciagle zapominam jak sie pisze nazwe leku: colmatrizolum?
          i troszke sie niepokoje, bo na ulotce wyraznie jest napisane, ze nie powinno
          sie ish stosowac w I i III trymestrze ciazy. Znalazlam na forum podobny watek i
          wyglada na to, ze wiele dziewczyn i w 8 i 21 tc kurowalo sie w ten sposob.
          Wydaje mi sie ze konsekwencje niebrania bylyby znacznie gorsze, a lekarz wie co
          robi.

          Mamy cala mase badan do zrobienia oczywiscie i nastepna wizyte w przyszlym
          tygodniu juz z USG i zalozeniem karty ciazy smile))

          Poza tym wszystko jest w najlepszym porzadku.

          Na poranne mdlosci, ktore mnie mecza od tygodnia, pomaga ciumkanie i zucie
          rano, zanim sie wyjdzie z lozka, jakiegos sucharka czy kromki chleba smile w
          kazdym razie na mnie dziala i juz nie snuje sie rano jak struta smile piersi
          nadal pobolewaja i wieczorami sie pokladam.

          Ja chyba naleze do mlodszych pierwiastek, mam 26 lat.
          • jaiza do cruk 15.10.04, 09:56
            Jak ostatnio byłam u gina to się pyta co biorę na ten stan zapalny, a ja:
            nystatyne i clotrimazolum. A on na to: clotrimazolum, a nie wie pani, że nie
            wolno! Ja: Ale to pan doktor mi przepisał, maść. A on: Maść mozna, ale globulek
            nie.
            Zrobisz co chcesz, wiem, że moja koleżanka sama - 3 razy w jednej ciąży leczyła
            się tymi globulakam, urodziła zdrowego chłopca. Poza tym, jak piszesz, że na
            forum dziewaczyny tez tak się leczą to pewnie nie ma aż takich skutków
            ubocznych. I.
            • cruk Re: do cruk 15.10.04, 10:58
              no i komu wierzyc
    • iwona077 Re: Jak liczyć 15.10.04, 12:53
      Termin mam na 2.06. OM miałam 26.08 jak mam liczyc te tygodnie. W pierwszej
      ciązy nie miałam z tym problemu, a teraz mam. Czy od OM?
      • sylkon Wczoraj był dzień wizyt u gina 15.10.04, 13:47
        Cześć dziewczyny! Ja też była wczoraj u lekarza, razem z mężem, który zadawał
        więcej pytań ode mnie. Dowiedziałam się, że broń boże żadnych cytrusów,
        witamin, a przede wszystkim wit. A do 12 tygodnia, koniec z chodzeniem po
        górach, choć trzy tyg. temu byłam w Słowackim Raju. Miałam robioną cytologię,
        lecz tak jak CRUK nie miałam usg. Dopiero przed następną wizytą za około 2 tyg.
        po zrobieniu wszystkich podstawowych badań zobaczymy nasze maleństwo.
        Iwona007 - mój lekarz liczy tygodnie od OM. wg tych obliczeń wczoraj minął 6
        tydzień. Pozdrawiam. S
      • azalea Re: Jak liczyć 15.10.04, 14:04
        Od pierwszego dnia ostatniej miesiączki !!!!
        Pozdrawiam smile))
        --------------------
        www.snugglepie.com/tickers/tdb.php?tid=25764
        • rengii nowy prywatny watek, czy zostać przy tym? 15.10.04, 16:24
          Zagladałam parę razy na wątek maj 2005 i szczerze mówiąc wole taki jak nasz -
          mozna śledzić (jak napisała jaiza) poczynania każdej z nas i jest to bardziej
          czytelne. Tam robi się straszny misz masz i ciężko odnaleźć własciwe osoby i
          informacje. Ja jestem za starym!!! smile
          A jesli chodzi o moje samopoczucie, to dalej martwię sie tym krwiakiem. Dzis
          poszłam do państwowej gin - jak się mogłam spopdziewac była bardzo oszczędna w
          słowach ui ewentualnych poradach. Pokazałam jej usg to tylko zakazała
          współzycia i zaleciła nospę. No tak - brałabym ją ale na ulotce napisano:
          kobiety w ciązy tylko w przypadku zdecydowanej konieczności. I co ja mam
          zrobić? Na dodatek namieszałam z badaniami. W zeszłymtyg od prywatnego dostałam
          listę ale stwierdziłam, że popczekam na bezpłatne badania. No i tak, dziś od
          państwowej dostałam skierowanie, tyle że wyniki będą dosyć późno i juz nie
          zdążę na środę z nimi do tego drugiego. Wiem, wiem trzeba było tylko do jednego
          gina chodzic i skoro zdecydowałam sie na prywatnego to płacić. Ale skkąpstwo
          wzięło górę. No i wkońcu tyle lat płace składki - chciałam to w końcu
          wykorzystać. Mam tylko nadzieję, że w środe pan doktor przychylnie na mnie
          spojrzy i nie będzie krzyczał za te badania. Czekam na jego decyjzję w sprawie
          krwiaka. Do środy jakos wytrzymam. Pozdrawiam wszystkie nowe i "stare"
          forumowiczki czerwcóweczki.
          • gagat100 Re: nowy prywatny watek, czy zostać przy tym? 15.10.04, 17:31
            wejdz na "trudna ciaze" tam sa takie dziewczyny z krwiakami , poradza ci troche

            Ps Ale juz bym chciala dolaczyc do Was testy pokazuja II krechy ale slabiutkie
            w pon ide na bete i bede wiedziec wszystko !!!
      • jaiza Re: Jak liczyć 15.10.04, 17:59
        Od OM
        • jaiza Do Sylkon 15.10.04, 18:04
          To, że nie brać witamin, z powodu A to wiedziałam. Ale dlaczego nie jeść
          cytrusów? Powiedział Ci gin?
          • jaiza o zachciankach i nie tylko 15.10.04, 18:14
            Biedna jesteś Rengii. Nic dziwnego, że poszłaś do innego ginekologa. To, że sie
            tym nie przejmuja może oznaczać, że to faktycznie nic poważnego. A może jeśli
            sie tak martwisz to poszukaj jeszcze innego, który Ci dokładnie powie co i jak.
            Nie ma co sie krępować, my jak Łukasiu był chory chodzilismy do kilku lekarzy
            tej samej specjalizacji, nawiazywalismy kontakty z różnymi fundacjami, by
            dziecku pomóc.
            Mój obecny gin uchodzi za fachowca, ale idę do niego dopiero za miesiąc, to
            mogłabym go spytać. Na szczęście dla mnie nie jest drogi - 50 zł za wizyte ok.
            30 min i nic za USG, bo w szpitalu.

            Z innej beczki, macie juz zachcianki? Ja mam, nie mam nudnosci ani nic takiego
            i mó organizm szaleje w drugą strone. Dzis np. rzuciłam sie na galaretke z
            kurczaka z kromką słodkiej chałki. Do jutra.
            Napiszcie coś o decyzji w sprawie przejscia na forum prywatne. Na razie mamy
            dwie "za zostaniem", ale widzę, ze kilka dziewczyn już sie przeniosło. Iza
            • lolo09 Re: o zachciankach i nie tylko 15.10.04, 23:35
              witam ponownie wszystkie mamusie

              W poprzedniej ciąży jedyną moją zachcianką był winogron i to koło 7 mc, a teraz
              w zasadzie już od początku mam nieodpartą chęc na każdą!!!! RYBĘ. I nie ważne
              czy to śledź, paprykarz, sardynki. Nwet ser biały już nie ze szczypiorkirm
              tylko z rybą z puszki (wg. przepisu ciotki) smile))))

              Co do nowego forum to trochę tam dopisałam. Myślę że to fajna sprawa. Ten wątek
              jak na razie jest dla nas wystarczający i jest super. Obawiam się jednak czy za
              kilka tygodni , miesięcy nie będziemy miały kłopotu z odnaleziem się tu. Na
              maju 2005 jeśli ktoś ma pilny kłopot ten wątek wyskakuje u góry, natomiast u
              nas po kolei. Dla mnie do nie problem bo mam komputer 24h, ale te z nas które
              korzystają czasowo mogą się pogubić.
              Tak czy siak, pisząc na 2 jest większa szansa na szybką odpowiedź.

              pozdrawiam smile))))))))))
          • bloodykisses PO PIERWSZYM USG!!! 15.10.04, 18:26
            Witam po jakimś czasie. Dziś miałam pierwsze USG. Nasza dzidzia ma 6 tygodni i
            5 dni. 7,6 mm długości, SERDUSZKO bije 120/minutę. A ja to widziałam i
            słyszałam - nie sposób się nie wzruszyć. Łzy szczęścia same cisną się do oczu w
            takim momencie. Jestem szczęśliwa!
            Dziewczyny, pozdrawiam Was i życzę pozytywnych kolejnych miesięcy - i tak do
            czerwca smile
            • jaiza Re: PO PIERWSZYM USG!!! 16.10.04, 11:31
              Gratulacje!!!
        • lolo09 Re: Jak liczyć 15.10.04, 23:38
          Liczy się od OM jak już wiadomo. Jednak jeśli owu była póxniej niż 14 dni od @
          to należy o tym pamiętać, kiedy np. usg wykaże późniejszy wiek dziecka lub
          kiedy jesteśmy po terminie. Wtedy to jest istotne. Ja profilaktycznie swój
          suwaczek dopasowałam do daty owulacji, a nie OM (tak miałabym 6 dni więcej).
          pozdrawiam smile))
          • magdapik Witam rano 16.10.04, 07:48
            Cześć dziewczyny.

            Jaiza dziękuję za odpowiedź.

            Ale zazdroszczę tym z Was które miały już USG. Mnie ta przyjemność czeka
            dopiero w czwartek. Boję się np o ciążę pozamaciczną (ale koniec z czarnymi
            myślami). Jednak dopiero w czwartek odetchnę pełną piersią. Jestem strasznym
            niedowiarkiem.
            Piersi nie bolą, ale za to zmieniły mi się brodawki i to chyba już
            dość dawno, tylko nie zwracałam na nie aż takiej uwagi. Dopiero mąż mi
            powiedział. Nie ma jak męskie oko. Nudności nie mam, ale za to częściej mnie
            łapie atak głodu. Wczoraj wieczorem np zjadłam ponad pół słoika kurek
            marynowanych, drugą część zjadła moja Agniesia. Gdyby nie ona to pewnie bym
            zjadła cały słoik. Jeszcze się nie ważyłam,ale stanę się może bardziej rozważna
            jak mnie mój ginu zważy. To jest taki człowiek, który bardzo zwraca uwagę
            właśnie na to i to nie tylko w ciąży, bo jak poszłam do niego do kontroli po
            poprzedniej ciąży to oczywiście mi powiedział, że przydało by się schudnąć. Ale
            gdzie tam ja w tym okresie (6tyg po porodzie) miałam głowę na chudnięcie.
            Wróciłam do swojej wagi dopiero po pół roku a i tak jestem z siebie dumna. Co
            prawda przytyłam w ciąży 19 kg. Mam nadzieję, że w tej będzie tego mniej. Ale
            się pocieszam, że moja kuracja odchudzająca (długie karmienie piersią) skutkuje
            tak, że słodyczy sobie tak całkiem nie odmawiam.

            Co do nowego forum to ja też myślę, że jak będą oba równolegle działać to
            będzie ok.
            • sylkon Re: Witam rano 16.10.04, 10:30
              Do Jaizy: jeśli chodzi o cytrusy, to dokładnie mi nie wytłumaczyła, stwierdziła
              tylko, ze mogą mieć zły wpływ na dzieko, podobnie jak wit.A, chodziło jej o
              owoce cytrusowe, taklie jak pomarańcze, grejpfruty, cytryny, ale również o soki
              z tych owoców. Polecała tylko te nasze krajowe, sok z malin, jabłkowy itp.
              Następnym razem zapytam się czy nie można ich jeść przez całą ciążę, czy tylko
              przez pierwsze 12 tyg. jak w przypadku witamin. Nie wyobrażam sobie preżyć zimy
              bez mandarynek. To moje najskuteczniejsze lekarstwo na przeziębienie.
              Pozdrawiam. S
              • jaiza Re: Witam rano 16.10.04, 11:31
                Sylkon, może z tymi cytrusami to chodzi o to, zeby odżywiać się owocami z
                własnej strefy klimatycznej (słyszałam o takiej teorii, ale przy karmieniu
                piersią, kiedy dziecko ma kolki). Mam taka dietę "najlepszej szansy" dla kobiet
                w ciazy (stoswałam ją przy Łukasiu), tyle, że z ksiązki amerykańskiej "W
                oczekiwaniu na dziecko" i tam cytrusy są.

                Życzę miłego wekkendu, niech Wam Dzidziunie rosna (podobno teraz po 1mm na
                dobię, mój miałby już ok. 1 cm). Pozdrawiam. I.
                • jaiza Re: Witam rano 16.10.04, 11:32
                  Oczywiści miły ma być weekend.
    • rugatek Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 17.10.04, 09:59
      No prosze nie zaglądałam przez parę dni a tu tyle sie wydarzyło. Serdeczne
      gratulacje dla tych co dołączyły w ostatnim czasie. U mnie nadal mdłości. Mam
      tez wyniki badań i o ile krew wyszła książkowo, to ogólne moczu wskazuje na
      jakies problemy z wątroba, albo drogami zółciowymi. Może to od tych mdłości.
      Nie wiem musze poczekac co mój lekarz powie. Ja chodze prywatnie, bo w ciąży z
      synkiem dosyc mocno się zawiodłam. Oznacza to co prawda finansowanie wszystkich
      badań ale tez jednocześnie jedno z najlepszych USG na Sląsku w cenie wizyty .
      Aha ja też pracuję w oświacie smile))
      • cruk weekend 18.10.04, 08:56
        Hej dziewczyny smile

        uporalam sie z porannymi mdlosciami smile przed wyjsciem z lozka zuje sobie
        wczesniej przygotowana, suuuchaaaa, kromke chleba i dziala!

        w sobote zrobilam wszystkie badania, kolejna wizyte u gina i USG mam w
        czwartek, wiec poczekam do niej z odbiorem wynikow, zeby sie niedenerwowac i
        nie szperac " a co to znaczy, ze.."

        aha, w weekend przeprowadzilismy misje - Dziadki smile
        zakupilismy 4 kartki ze zdjeciami dzieci Anne Goddes (takie slodziutkie) i
        kredkami, lewa reka nabazgralismy list od 6 tyg. Promyczka do "dziadkow" i "pra-
        dziadkow". Objechalismy Polske (W-wa-Kielce-Katowice-W-wa)podrzucajac kartki do
        skrzynek, by wszyscy dostali w tym samym czasie.

        Rano w niedziele, wiedzac ze dziadkowie wstaja wczesnie, a jedni z rodzicow
        rano wycieczkuja z psami, o 8 rano wyslalismy wszystkim sms glosowego na tel.
        stacjonarny i.... sie zaczelo! smile))))
    • idid No to może i ja 17.10.04, 12:58
      się nieśmiało dopiszę. Wyszły mi dwie kreski w czwartek, z wyliczeń wynika, że
      jestem pod koniec 4 tyg. (liczac od OM). Na razie się strasznie boję, ze coś
      pójdzie nie tak. Dzisiaj rano miałam lekkie plamienie (różową krwią), jak tylko
      zdarzy się 2 raz lecę do szpitala. Moze możecie coś doradzić w tym temacie?

      Aha - to moja pierwsza ciąża. Na USG idę 29.10. A po drodze mam skierowanie na
      różne badania.
      • lolo09 Re: No to może i ja 17.10.04, 21:47
        plamienie w terminie miesiączki może się zdarzyć (można nawet mieć normalny
        okers). Jednak ponieważ każda z nas się boi zawsze można dryndnąć do lekarza,
        choćby po to by nas uspokoił.

        Gratulacje i pozdrawiam smile)))))
        • idid Re: No to może i ja 18.10.04, 10:05
          Lolo dziękuję za slowa otuchy. Na razie to zdarzyło się raz, wczoraj rano, a
          wieczorem miałam inne, takie brunatne i gęstsze, ale tez bardzo mało.
          Dzisiaj dzwonię do gina.
    • ania19752 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 08:53
      Witam wszystkie przyszłe mamusie.
      Ja w piątek byłam u gina. Ciąża została potwierdzona, było usg - jest pęcherzyk
      ciążowy. Wg. OM był to 6 tydzień. Pani doktor nakazała brać kwas foliowy i nic
      więcej. Kolejna wizyta na 16.11 i wówczas dopiero zostanie założona karta
      ciążowa. Oczywiście przed wizytą należy zrobić całą serię badań i to tylko w
      przychodni, gdyż badań robionych gdzie indziej nie chonorują.
      Ja swojej córci powiem dopiero jak będzie widoczny brzuszek, czasam mam chęć
      powiedzieć jej już co związane jest z "atakami" skakania po mnie.
      Co do zachcianek, to nie mam żadnych. Generalnie to nie mam ochoty na jedzenie.
      Ale zobaczymy jak to będzie za jakiś czas.
      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
      Ania
      • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 17:28
        Melduję się po weekendzie. U mnie wszystko w porządku. Mdłości brak, a apetyt
        jakiś taki mizerny. Mam tylko ochotę na różne mokre potrawy (pewnie za mało
        piję, ale nic mi specjalnie nie smakuje). Jakies 2 tygodnie temu miałam
        straszną ochotę na soki marchewkowe, teraz mi przeszło i szukam potraw, które
        ewentualnie mi posmakują. Dziś próbowałam ogórków kiszonych - cakiem niezłe,
        szczególnie, że były od mojej mamy, a nie ze sklepu. W sobotę nareszcie
        powiedziałam moim rodzicom - bardzo się ucieszyli. Ojciec nawet mi torbe do
        samochodu zaniósł (to przez tego krwiaka i zakaz dźwigania ciężarów).
        A poza tym to pielęgniarka "upuściła" mi dzis sporo krwi na rózne badania.
        Teraz czekam na wyniki, a w środe idę do mojego (tak, chyba przy nim zostanę i
        nie będę szukać innego) gina. Ciekawe co mi zaleci na te moje utrapienie.
        Jaiza dzieki za wsparcie i masz rację - u prywatnego jednak duzo lepiej. Także
        zabieram wyniki badań i już się u państwowej więcej nie pojawię. smile
        • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 19:26
          Fajnie, że się odezwałyście: Ania, Rengii, Cruck i Idiol, bo juz myslałam, ze
          się wszyscy przeniesli na to prywatne. Mam nadzieje, że będziecie tu zaglądać
          (i tam tez, bo może takie pogrupowanie faktycznie szybciej rozwiązuje problemy).
          Cruk podziwiam Cię za tę akcję z kartkami, żeby tak jechać pół Polski "tylko"
          (aż) po to, by podrzucuć wiadomość. I nie wejść. Ja chyba bym nie wytrzymała.

          U mnie znów nawrot swędzenia sromu, juz sama nie wiem co mysleć. Jak wiecie
          zaczęło się jeszcze, gdy nie wiedziałam czy jestem w ciąży - musiałam brać
          luteine dopochwowo, po 4 tablatkach moja flora bakteryjna się rozłożyła i
          zaczło mnie swędzieć, pojawiły sie też żółte upławy. Gin zalecił brać
          Nystatynę, podmywać sie Tantum Rose i smarować Clotrimazolum. Wziłam więc całe
          opakowanie Nystatyny (10 globulek) i smarowałam się clotrimazolem (pisało, że
          co najmniej 14 dni), jakby przechodziło, upławy zrobiły się białe o zapachu
          mleka (niby norma). I jak tylko próbowałm odstawić smarowanie zaraz lekko
          zaczło mnie swędzieć. Jakk byłm w zeszły pniedziałek u gina wspomniałam mu o
          tym, obejrzał mnie, stwierdził, ze w pochwie jeszcze lekko czerwono, chiał
          wziąc wymaz (ale akurat zabrakło mu pipetek), przepisał wiec kolejną nystatynę.
          I zaczęło się, po 5 globulce znów dostałam upławy i okropne swędzenie,
          odstawiłm wczoraj, bo posądzam podrażnienie. Dziś miłam skąpe co prawda ale
          żółte upławy i swędzi mnie jak diabli.
          Wymyśliłam, że odstawię tę nystatynę i po 3 dobach, czyli we czwartek, bo w
          środę nie jest otwaryte zrobię sobie wymaz. Niech chociaż wiem co trzeba
          leczyc. W dodatku z tymi badaniami też nie jest łatwo, bo albo jestem w pracy
          albo nie ma mi za bardzo kto zostać z Łukaszkiem, dlatego musiałam szukać
          labolatorium otwartego po południu i w miarę blisko domu. Zwykle laboratoria sa
          otwarte od 8 do 10. O 8 to ja juz jestem w pracy. To tyle się wyżaliłam. W
          dodatku w ksiażce jest napisane, że takie infekcje jak są raz w ciazy to maja
          skłonnośc do powrotów. Dobrze chociaż, że piszą, iz to nie szkodzi maleństwu.
          Czy może któraś z Was miała podrażnienie kiedyś po nystatynie? I.
          • rengii Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 08:28
            Jajza współczuję Ci z powodu tego swędzenia. Rzeczywiście powinnaś zrobić
            posiew i wtedy będzie wiadomo z czym walczyć. Ja niestety nigdy nystatyny nie
            brałam i nie wiem jak po niej jest. Na razie, (odpukać) żadna infekcja się do
            mnie nie przypałętała.
            Zostaje na tym forum a zaglądać na prywatne tez będę smile
          • cruk Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 09:40
            ja tez, jak Rengii zostane tutaj smile a bede zagladac na priv.

            akcja z kartkami byla zaplanowana i wlasnie nie chcielismy wchodzic smile
            tesciu tylko jakos tak zgryzliwie zareagowal i mi sie przykro zrobilo sad ale
            on ma charakter troszke jak Robert de Niro z "Poznaj mojego tate".

            jaiza - wspolczuje tego swedzenia. Ja dzis biore ostatni raz Clotrimazolum. W
            czwartek mam kolejna wizyte u gina. Do gina do szpitala tez sie zapisalam, do
            poleconej przez kolezanke pani doktor, ale termin pierwszej i najblizszej
            wizyty to - uwaga 17 listopada uncertain

            a dzis mam straszny ranek, bo staralam sie cos zjesc przed wyjsciem z lozka -
            co zawsze mi pomagalo - ale niestety zew natury sie odezwal. Szala sie
            przelala, jak moja babcia (ktora z nami mieszka) "wychnela" z pokoju,
            zamknietego cala noc i nie wywietrzonego... Sniadanie w trybie przyspieszonym
            opuscilo mnie... uncertain

            do tej pory mi niedobrze..robie dobra mine do zlej gry w pracy...
      • basiak95 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 23:22
        Pytanie do Ani 19752. Ile lat ma Twoja Mala. Moj syncio ma prawie rok. Ciekawa
        jestem, czy bedzie sie dziwil, jak bede sie co miesiac powiekszala.
        • ania19752 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 11:41
          Moja mała ma 3,7. Jakiś czas temu była na etapie chęci posiadania brata i
          siostry, teraz mówi o tym, że chce mieć braciszka. Tak jak pisałam wcześniej na
          razie nic jej nie mówię. Nie wiem jak zareaguje na mój powiększający brzuszek,
          ale czas pokaże.
          Ja zostaję na tym forum, choć tak jak chyba większość z Was będę zaglądać na
          forum prywatne.
          Pozdrawiam. Ania
    • basiak95 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 18.10.04, 23:12
      Jutro ide do lekarza potweirdzic, ze te dwie kreski na tescie, to moje drugie
      malenstwo. Moj synek ma teraz prawie roczek. Ale sie chloplak zdziwi w czerwcu,
      jak sie okaze,ze jego fotelik samochodowy trzeba troche przsunac, zeby sie
      zmiescil drugi.Hi, hi
      • katika0303 jestem w ciąży! 19.10.04, 09:50
        Postanowiłam się dopisać. Odkryłam również dwie piękne tłuściutkie kreseczki na
        pasku testowym i nawet nie musiałam powtarzać jak przy poprzednim dzidziusiu
        (wtedy niedowierzałam). Termin na około 7-8 czerwca. No to już 7 tydzień.
        Jestem caa w emocjach i co rusz to ktos mi mówi że jestem dziwnie zadowolona.
        Niech sobie myślą że bez powodu, a co!
        Pozdrawiam wszystkich, fajnie, że już tu jesteście i to jak długo!!!
        Kasia
        • cruk Re: jestem w ciąży! 19.10.04, 10:39
          czesc Kasiu!

          gratulacje!!!


          PS. dziewczyny, boje sie rozmowy z szefem. Do firmy trafilam niecaly rok temu,
          nie szukalam pracy, praca poszukala mnie. Srodowisko korporacyjne. Ogromna
          firma prywatna, w sumie miedzynarodowa niebawem. Swieta finansowo. Pracuje w
          wyuczonym i ukochanym zawodzie. Stresogenne, singlowe srodowisko. Presja ale i
          brak zaufania w ludziach, z ktorymi sie pracuje, bo jak sie odwrocic, noz
          wsadza. Staram sie byc z nimi, ale obok nich. I mam teraz spory stres..
      • iwona077 Re: Byłam u lekarza 19.10.04, 11:31
        Wczoraj byłam u mojej lekarki, bo bardzo źle się czułam ze względu na męczące
        mnie mdłości. Przy pierwszej ciązy czułam sie bardzo dobrze, a teraz jest
        inaczej. Dostałam czopki i Luteine, ponoc też pomaga. Mam nadzieję, że wszystko
        będzie dobrze, bo od tego misz-maszu pokarmowego (przeciwko mdłościom) to mnie
        troche przeczyściło. Czy któras z Was brała Luteine na początku ciąży? Co
        robiłyście, żeby zabić ten okropny smak. Jak Wy się czujecie i jakie badania do
        tej pory juz miałyście zlecone?
        Pozdrawiam czerwcowe mamusie
    • mamalgosia strasznie daleko do czerwca:((( 19.10.04, 11:24
    • maretina Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 12:49
      jestem w ciazy.... ( przynajmiej mam nadzieje, ze nadal tak jest). OM 15. 09.
      generalnie cykl wrzucilam na straty, bo 11 dpo robilam bete i wynik byl 2.32
      mIu... odstawilam sobie leki i czklam na @( bo uznalam, ze wynik nedzny), ale
      dwa dni pozniej cycki mnie bolaly i zrobilam po poludniu test w domu ( od ewy
      analityk oczywisciebig_grin)no i dwie krechy jak w morde strzelil. wierzcie mi albo
      nie, ale to mnie przerazilo..... najpierw zjadlam leki, ktore odstawilam,
      potem polecialam na bete.... wynik ponad 25.... gin byl w szoku,ze w dwa dni
      tak uroslo, kazal powtorzyc po 48 godzinach.... wynik byl 66, po kolejnych 44
      godzinach 134..... zatem ciaza.
      oznaczylam estradiol i progesteron. progesteron ladny, estradio tez, ale na
      wszelki wypdek dostalam estrofem 3x2 mg dziennie. cycki mnie po tym
      niemozliwie bolaly i spuchlywink))). w niedziele gin prosil, zebym zmniejszyla
      powoli dawowanie estrofemu i biore 3x1 dziennie no i piersi troche zmalaly i
      mniej bola.....ale to podobno normalne przy zmniejszeniu dawki. zaczela sie
      panika.... nie mam zadnych plamien itd, tylko lekko czasami cos mnie kluje,
      ale nie po tej stronie co byla owulacja... ale mam maksymalnego dola, stres
      jest tak duzy, ze nawet dzis nie jem non stopwink))). w sobote pierwsza
      wizyta.... jak dotrwam kobiey moje drogie!
      Boże ale mam dola!
      • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 15:05
        Witajcie Kasia, Basia i Maretina (chyba znamy się ze starań?). Fajnie, że
        jesteście z nami.

        Współczuje tym z Was, które mają nudnosci (czy nie mozna jakos bezproblemowo
        przejść przez ciazę?) i tym co się obawiają powiedzieć w pracy (Cruck -
        zobaczysz, jak się pojawi dzidzia lub ją mocno poczujesz w brzuchu to Ci się
        zmienia wartości i nie będzie to juz takie straszne).

        Najfajniej to byc w pierwszej ciazy, wszytko się tak przeżywa, czeka na każdy
        centymetr w pasie, kopniecie dzidziunia itp. Mniej jest różnych obaw, pamietam,
        że fajnie mi było w tamtej ciazy. A teraz to chciałabym jak za dotknięciem
        czarodziejskiej różdżki być juz w 9 mies, a nawet nie po porodzie ze zdrowym
        dziudzieniem. Staram się być spokojna i myśleć pozytywnie, ale czasem napadaja
        mnie schizy i się boję, żebym nie musiała leżeć lub iśc do szpitala (bo co z
        Łukaszkiem), żeby nie urodził się wcześniak, zeby dziecko było zdrowe, bo
        drugich rehabilitacji nie przeżyje ... Myśl pozytywnie, myśl pozytywnie ....

        Co do infekcji sromu to jednak zadzwoniłam do gina, polecił mi nie przerywać
        brania nystatyny, obserwować intensywność wydzielin i swędzenia i po trzech
        dniach od końca zrobić sobie wymaz.

        Co do luteiny podjęzykowej to faktycznie okropnie gorzka i jeszcze tak długo
        się rozpuszcza, ja brałam po 2 tablektki na raz. Kiedyś się pomyliłam i wzięłam
        tę dopochwową (wyglada identycznie) za to słodka i rozpusiciła sie szybko.
        Chyba producent jest facetem ... Ja płukałam usta woda i jadłam coś słodkiego.
        I.
        • sgosia5 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 17:36
          Melduję sie. Ale szybko przybywa postów, nie nadążam czytać. Fajnie, że część
          Was już się zna z tego forum, ja niestety weszłam chyba pierwszy raz i od razu
          tutaj się dopisałam.
          U mnie na razie wszystko OK, nic mnie już nie boli, jakos nie jestem
          przyzwyczajona po poprzedniej ciąży.
          Któraś pisała, że obawia się brać no-spę, dziewczyno- to jest chyba
          najbezpieczniejszy lek rozkurczowy, ja brałam 3x2 przez całą poprzednią ciążę
          a jak nie pomagało to nawet więcej, mój gin powiedział, że mogę nawet do 10
          tabl. dziennie i nie powinno zaszkodzić.
          A jeśli chodzi o niejedzenie np. cytrusów to oczywiście nie wiem co miał na
          myśli lekarz, ale ja po doświadczeniach z moją alergiczką na pewno w tej ciąży
          nie będę objadać sie za bardzo produktami, które uważane są za najbardziej
          alergizujące (mleko, cytrusy, ryby, orzechy, czekolada,truskawki, itd) bo już
          wiem, że mogą uczulić maluszka już przed urodzeniem, a nie dopiero wtedy gdy
          się karmi piersią, przecież on je to samo co Wy. A przynajmniej spróbuję
          zminimalizować ryzyko alergii (zwłaszcza, że mój mąż jest alergikiem i moja 2,5-
          letnia córcia również). Może się uda i nie będę się katować radykalną dietą już
          w czasie karmienia. W każdym razie ja nigdy np. nie przepadałam za słodyczami a
          w ciąży to już całkiem nie mogłam jeść czekolady i jest to jeden z
          niewielu "zakazanych" produktów, które może jeść moje dziecko.
          Już nie mieszcze się w żadne spodnie...
      • lolo09 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 18:40
        Witam i gratuluję wszystkim "nowym" mamusiom

        Ja dziś odebrałam wyniki badań. Toxo IgG są a IgM nie czyli ok bo chorowałam,
        WR ujemne, Glukoza na czczo ok, morfologia też, no i co mnie cieszy najbardziej
        mocz jakiego dawno nie pamiętam - idealny.

        Ja też w tejj ciąży bardziej się martwię. W pierwszej powiedziałam rodzicom od
        razu a teraz czekamy czy wszystko będzie ok. Boję co będzie jak nie będę mogła
        dźwigać Damiana , czy trafię do szpitala, a mam pękniętą szyjkę więc może
        będzie konieczny szew???? Wiem że muszę myśleć pozytywnie, ale kobiety w ciąży
        chyba mają tendencjędo przesady. smile)))

        Ale nic to. Ważne że robi się cieplej i mniejsza szansa na jakieś paskudztwo do
        końca 3 mc.

        Pozdrawiam wasz wszystkie
    • sugarbox Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 19.10.04, 20:34
      Ojej, sporo tutaj czerwcowych mamussmile Dla mnie poniedzialek - dwie kreskismile)Totalny szok, bo 10 lat temu nieudana ciaza miala przekreslic juz na zawsze moje macierzynstwo. Juz sie przestalam ludzic. A jednak natura gorasmile
      Oboje jednak troszke panikujemy - przekroczylam juz 3 krzyzyk...Kto ma podobnie?
      Jeszcze tylko wizyta u gin, ale to za tydzien. Jesli kalkulatory nie klamia, porod bedzie ok 14 czerwca.
      Trzymam kciuki za siebie i za Was wszystkie, pozdrawiam!
      • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 20.10.04, 12:13
        Witaj surabox, zwłaszcza po tak długich staraniach. chyba najwięcej jest tu nas
        w okolicach 30-tki, i nawet kilka z 1972 (w tym ja).
        Co do diety w ciązy to ja jadłam w poprzedniej wszystko, różnorodnie (tzn. tak
        jak w diecie najlepszej szansy, czyli bez alkoholu, słodyczy, napoi gazowanych,
        kawy, jasnego pieczywa, ale duzo warzyw, nabiału, owoców w tym cytrusowe) i mój
        Łukasz nie ma alergii (ja mam na kurz i roztocza, pyłki). I to dobrze, ze nie
        ma, bo jest niejadkiem i gdyby jeszcze musiał ograniczać jedzenie to
        zwariowałabym, zwłaszcza, ze białko czerpie z nabiału i jajek, bo na mięso nie
        spojrzy.
        Pozdrawiam, jak Wasze samopoczucie? I.
        • iwona077 Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 20.10.04, 14:03
          Jak nasze samopoczucie?
          Teraz jak dostałam od lekarki tą luteine to czuje sie "całkiem" dobrze. Od
          czasu czuje jakis dyskomfort jeżeli chodzi o mdłości, ale nie padam wieczorem
          tak jak to było do tej pory. Tylko zastanawiam się, bo lekarka mi powiedziała,
          że luteine bierze sie 4 razy dziennie, a ja biore trzy razy, a chciałabym
          zacząć brać 2 x może by mi starczyło, tylko nie wiem czy moge tak zrobić. Muszę
          się z nią skontaktować. Pozdrawiam. A co u Was?
          Mój Kuba nie chce małego dzidziusia w domu, ale chce siostrzyczkę lub
          braciszka. Ale różnica!
          • jaiza Re: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzid 21.10.04, 09:39
            Iwonko, różnica. Gdy Kubus mysli o braciszku lub siostrzyczce pewnie
            przedstawia mu sie ktoś w jego wieku, a mały dzidzius to mały dzidzius. Ja też
            jestem ciekawa jak Łukasiu zniesie konkurencje. I.
        • cruk samo i poczucie :-) 20.10.04, 15:14
          wczoraj mialam strrraaszna winde rano, wlacznie z pozbyciem sie sniadania, co
          wyniknelo z czynnikow zewnetrznych czyli zapachu ktory do mnie dotarl i mnie
          powalil na lopatki. Wieczorami ostatnio za bardzo nie funkcjonuje, szoruje
          nosem, ale jest o wiele lepiej niz tydzien temu, mam wiecej energii. Za to
          wieczorem tez zdazaja mi sie mdlosci, tyle ze bez "windy".

          dzis windy nie bylo rano, za to odrzucalo mnie od lodowki i kompletnie nie
          mialam apetytu. W ciagu dnia sie rozkrecil smile

          zaczely mi natomiast marznac stopy?! (macie na to jakis sposob, w pracy w
          goralskich skarpetach naciagnietych pod uszy latac mi nie uchodzi)

          i mam bardo wysuszona skore uncertain (szczegolnie przedramiona, nogi), mimo
          codziennego smarowania wszetecznego i nawilzania...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka