Dodaj do ulubionych

LIPIEC 2005

    • polihymnia Odzież ciążowa 02.12.04, 22:44
      Cześć Dziewczyny!
      Chwalicie się powiększonymi brzuszkami - niedługo przyjdzie
      pora na kupowanie ciuchów ciążowych. Mnie ta atrakcja niestety
      ominie sad. Mam trochę rzeczy z poprzedniej ciąży, a nie mam kasy.
      Ale przyszło mi do głowy, żeby podzielić się spostrzeżeniami
      dotyczącymi ubrań na czas ciąży. Liczę na to, że dopiszą się
      jeszcze dziewczyny, które mają już za sobą jedną ciążę.

      Moje rady są takie:
      Jeśli chodzi o spodnie doradzam takie, które "rosną" razem z
      brzuchem i są zapinane na guziki. Ja mam ogrodniczki tylko z
      poszerzającymi klinami i w wysokiej ciąży ciężko mi się je ściągało
      i zakładało (m.in. ocierały się o brzuch, co mi przeszkadzało).

      Z kolei kupując stanik na czas ciąży i później do karmienia nie
      zwróciłam uwagi, że miał szwy na miseczkach. Stanik szybko wylądował
      w szufladzie, bo miałam bardzo wrażliwe piersi.

      Pozdrawiam
      Asia
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Odzież ciążowa 03.12.04, 17:06
        mam pytanie ... w którym miesiący ciązy musiałaś już wymieniać garderobe na
        większą ? jaki zakup ciązowy uważasz za najlepszy który Ci się trafił (np
        sukienka, ogrodniczki, spodnie, bluzki) ???
        • bombeleek witam 06.12.04, 11:01
          Witam wszystkich. Jaka tu straszna cisza. Znalazłyście prezenty rano pod
          poduszką? dzisiaj Mikołaj więc duuuuuużo prezentów wszystkim Wam życzę.
          • paulinawk mdłosci,mdłosci 06.12.04, 11:10
            dzis zaczynam 10 tydzien.Mdłosci mam od 3 tygodni,ale wydawało mie sie ze nie
            sa tak uporczywe.Wczoraj jednak bylo inaczej.Cały dzien od samego rana az do
            usniecia wieczorem bylo mi niedobrze.Po południu nawet myslalam ,ze
            zemdleje,zrobilo mi sie ciemno w oczach.Jejku,czy Wy tez macie taki problem?mi
            przez te mdlosci nic sie nie chce,nie mam siły kompletnie na nic.Kiedy to
            ustanie?
        • polihymnia Re: Odzież ciążowa 07.12.04, 19:01
          To trudno powiedzieć jaki ciuch jest najlepszy. Ja rodziłam w
          zimie i ogrodniczki oraz polarowa bluza kangurek bardzo mi się
          przydały (teraz jednak wolałabym spodnie do pasa, nie ogrodniczki).
          Bluzek nie kupowałam - chodziłam w zwykłych, ale jedną musiałam
          potem wyrzucić bo się porozciągała. Spałam w koszuli flanelowej
          męża i chodziłam w jego T-shirtach.
          • polihymnia Re: Odzież ciążowa 07.12.04, 19:03
            Aha! Pierwsze ciuchy kupiłam w 3 m-cu ciąży.
    • gabrielka72 mój mąż zrobił się okropny... 03.12.04, 15:36
      Wszystko było cacy, aż do poniedziałku. Zaczął się wkurzać, że nie sprzątam,
      nie gotuję i nic nie robie tylko udaję, że jestem zmęczona i że muszę odpocząć
      itd.sad
      Ja naprawdę nie mam siły na nic a do tego jeszcze jego oskarżenia okropnie mnie
      podłamały. Nawet raz zażałowałam, że udało mi się zajść w ciążę.
      Mam nadzieję, że u Was jest lepiej.
      Gabrielka
      • magda101 Re: mój mąż zrobił się okropny... 03.12.04, 15:42
        nie przejmuj sie, może jego sytiuacja ciążowa trochę przerosła. Wiesz, czasami
        faceci to duże dzieciaki.
        Mój akurat jest anielsko cierpliwy i za mnie wszytko robi, a już kategorycznie
        mam zakaz zmywania podłóg i wogóle najlepiej, żebym nic nie robiła.
        Wiesz, może najlepiej porozmawiać z nim i od razu postawić sprawo jasno,
        przecież teraz od czystego mieszkania najważniejszy jest Twój spokój.
        Gabrielka wysłałam Ci w tamtym tygodniu prywatną wiadomośc.
        Trzymaj sie cieplutko! Głowa do góry
        Magda
      • oczy_czarne Re: mój mąż zrobił się okropny... 06.12.04, 16:43
        Nie przejmuj się, mój też sie zrobił okropny. Myślałam kiedyś, że jak mój
        mężczyzna dowie sie, że urodzę jego dziecko, to będzie mnie na rękach nosił,
        zrobi jakąś uroczystą kolacje, przyniesie kwiaty, ale ja niestety nie trafiłam
        na taki egzemplarz... On w kółko jest w pracy albo jest zmęczony, bo właśnie
        wrócił z pracy. A w ogóle to mam z tego powodu dzisiaj wielkiego doła nie do
        opanowania...
        • dorota0312 Re: mój mąż zrobił się okropny... 06.12.04, 17:25
          witajcie w klubie. Ja tez nie wiem gdzie sie podzial moj dawny Wojtus. Wiem, ze
          mamy troche klopotow mieszkaniowych, finansowych, z samochodem, ktory miesiac
          temu "lekko" rozbilam, ale w sumie i tak wiele spraw jest na mojej glowie. Moj
          maz tez narzekal, ze siedze w domu i nic nie jest zrobione. Zaczelam plamic,
          wiec lekarka kazala mi jak najwiecej odpoczywac. Przyjechala nawet moja mama,
          wiec jest i posprzatane i ugotowane i nadal jest zle. Na dodatek, kiedy mowie
          mu, ze nie moge sie denerwowac, mowi mi, ze mam sie nie wykrecac ciaza ...
          szczerze ... podlamalam sie ... do tego przez siedzenie w domu czuje sie
          zaniedbana i nieatrakcyjna ...
        • paulinawk Re: mój mąż zrobił się okropny... 13.12.04, 10:45
          Moj mąż od poczatku jak jestem w ciazy,bardzo mi pomaga.Robi dla mni wiele
          rzeczy,zawsze gdy mi niedobrze robi mi miętkę,pomaga w kuchni i
          sprzataniu.Zauwazyłam jednak ,ze od kilku dni denerwuja go moje czasem marudne
          zachowania.Jest zniecierpliwiony i dochodzi do sprzeczek.Wkurza mnie
          to.Wiem ,ze moze jestem uciazliwa ostatnio ,ale w koncu jestem w ciąży.Mam
          wrazenie ,ze ciagle jestem poddenerwowana.Wkurza mnie on i mam go dość!
          • jessia Re: mój mąż zrobił się okropny... 14.12.04, 12:49
            boze ja tez wczoraj myslalam ze meza zabije. Przez godzine usilowalam
            (nieskutecznie) uspic dziecko, a jak zeszlam na dol, to on oglada telwizor -
            gary nieumyte, butelki na dzis nierobione, zabawki jak lezaly, tak sterczaly,
            podloga nieumyta (wazne bo nasza corka jeszcze raczkuje czasami a mamy psa) no
            nic. Tez mam wrazenie, ze jestem tak spieta, tak drazliwa - dziecko wisi na
            mnie i rzezi, opiekunka zostawia wszystko dokladni jak lezy, pies placzy mi sie
            pod nogami, maz nic nie pomaga, no i oczywiscie dolaczam do choru narzekajacych
            na tesciowa. Wszystko, co robimy, jest zle. Nie dawaj dziecku tego jesc,
            dziecko za malo spi w ciagu dnia, powinniscie ja hustac do snu we wozku, no i
            wieczne pretensje, dlaczego z nimi nie mieszkamy... AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
    • ania19821 Lipcówki pomóżcie-mdłości nie dają mi żyć!!! 06.12.04, 13:20
      Wiem, że to temat wałkowany, ale pomóżcie.
      Myślałam że mnie to ominie. Że jestem silną dziewczyną i mnie te mdłości nie
      dopadną. Ale niestety. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dziś to już się
      nawet popłakałam. Żebym chociaż mogła zwymiotować to niestety nie mogę. Jest
      mi tylko niedobrze, nie mogę nic jeść, nawet picie herbaty to dla mnie męka.
      Już nawet nachodzą mnie okropne myśli - "PO CO MI TO BYŁO" ???
      Co zrobić żeby mi ulżyło, żebym tak nie cierpiała? Wiem że nie jestem jedna
      na świecie, że wiele kobiet tak źle przeżywa I trymestr. Jak sobie z tym
      radziłyście?? Najgorzej jest z samego rana jak wstaję. Ok 12.00 jakby trochę
      przechodzi ale nie na tyle żebym mogła przełknąć śniadanie. Jedyny posiłek
      jaki przechodzi mi przez gardło to serek waniliowy. Ale przecież nie wyżyję
      na serku 3 miesięcy!! Pomóżcie, bo już powoli nie chce mi się żyć.
      • la_zebra Re: Lipcówki pomóżcie-mdłości nie dają mi żyć!!! 06.12.04, 16:24
        bidaku!! wiem coś o tym - ja miałam podobnie, ale teraz, odpukac, jakby trochę
        przechodzi. Powiem ci co mi pomagało ( choć też nie do końca ;-((
        1. przed wstaniem zjeśc kawałek chleba (ja miałam wrażenie że mdłości "budzą
        się" chwilę po mnie - więc trzeba "zdążyć")
        2. nie łączyć płynów i pokarmów stałych - osobno pić i osobno jeść
        3. podjadać coś ciągle, tak żeby nie dopuścić do głodu, nawet lekkiego, bo to
        się bierze z poziomu cukru we krwi - tak więc skubać mandarynki, jabłka,
        krakersy, albo rodzynki
        4. raczej jednak coś zjeść choć z niechęcią, bo głód tylko pogarsza sprawę
        (przynajmniej u mnie)
        5. nie wiem czy to tylko ja- ale ja miałem straszne mdłosci jak się
        zdenerwowałam np. w pracy, to pod wieczór był koszmar
        6. no i najlepiej, jak się czymś intensywnie zajmę, to wtedy nie czuję wink))
        Trzymaj się, wkrótce będzie lepiej! A jaka nagroda na końcu!!!
        A takie mysli ja też przez chwilę miałam - trzeba też sobie pozwolic i na takie
        uczucia..Bo przecież tak naprawde to dla naszych maluszków, zniesiemy więcej,
        prawda?
        • gosia_dt LIPIEC 2005 06.12.04, 18:15
          Witajcie kochani!!!
          z wielką przyjemnością sie do Was dołączam
          Właśnie dobiega końca 10tc i wg ostatniej
          miesiączki termin mam na 8.07.2005 ale
          wg lekarza bedzie to ok. 12.07
          na usg jeszcze nie byłam ale niedługo nadrobię wszelkie
          braki. Juz sie tego nie moge doczekac
          A tak a propos mdłości, też mnie męczą ale zależy to od dnia
          czasem jest gorzej a czasem lepiej
          Trzymajcie sie cieplo
          pozdrawiam ja i 10tyg Maluszek smile
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: Lipcówki pomóżcie-mdłości nie dają mi żyć!!! 06.12.04, 21:00
          też myślałam że mnie mdłości ominąl... ale dziś jak wysiadłam z autobusu
          wieczorem to myślałam że zwymiotuje na ulicy ... jakoś dotarłam do domu wink
          tylko że u mnie mdłości biorą się z głodu (jak nie zjem czegoś przez pare
          godzin to od razy odruch wymiotny) dziś byłam na wizycie u ginekolog i wresxcie
          założyła mi kartę ciązy (dzis juz zaczynam 9 tydzien), dostałam skierowanie na
          oznaczenie grupy krwi i na mdłości przepisała mi pani doktor czopki- kazała je
          brać jak tylko poczuje ze mdlości się zbliżają i ze niby to ma pomóc ... jak
          chcecie to dam wam nazwe tego jutro ale nie wiem czy to można kupić bez recepty
          a kosztuje dosłownie grosze (za 2 opakowania zapłaciłam 6 złotych) mam nadzieję
          ze mi pomogą wink))
          • bombeleek Re: Lipcówki pomóżcie-mdłości nie dają mi żyć!!! 06.12.04, 23:18
            Ja również dołączam się do tych nieszczęśliwych z mdłościami. a najgorsze jest
            to, ze sama nie wiem kiedy i z czego mi się to bierze. czasem wydaje mi się, ze
            z głodu, więc jem a jak zjem to czuję, że zwymiotuję z przejedzenia, i tak
            wkółko. ale najgorsze jest to, że czazsem mam ogólnie kiepski nastrój, i po
            pprostu nie mam siły. Jeśli chodzi o mężów, to mój też nie zawsze jest taki
            wyrozumiały i czasem twierdzi, że leniuszek się ze mnie zrobił i, ze się nim
            wyręczam, a same wiecie jak to jest. ja czasem po prostu nie mam siły żeby
            wstać i coś zrobić. Mam nadzieję, że samopoczucie mi sie polepszy, bo nie wiem
            ile jestem w stanie wytrzymać. Ja również w tym tygodniu idę do lekarza a potem
            pierwsze usg. Mam nadzieję, ze dowiem się czegoś więcej. A tymczasem pozdrawiam.
            trzymajcie się
            • kasie Re: Lipcówki pomóżcie-mdłości nie dają mi żyć!!! 07.12.04, 07:10

              • kasie A jak waga? 07.12.04, 07:13
                Mialam sie jeszcze zapytac ..dziewczyny a jak wasza waga?
                Na plus czy na minus?
                Ja przed ciaza wazylam 68...potem 68,5 a teraz 66smile Dzieki mdlosciom.
                • dziewczynka_bez_zapalek Re: A jak waga? 07.12.04, 07:50
                  waga ... stoi wink))) na początku byłam przerażona bo okazało się że przybyło mi
                  przez te 2 miesiące prawie 3 kg ale teraz okazało się że to tylko waga była
                  rozregulowana hihihi bo jak wczoraj wreszcie założyli mi karte ciązy no i
                  ważyła mnie pielęgniarka to stwierdziła że równo 50 kg wink)) dodam że moja waga
                  wahała się tak około 50 (nigdy ponad 50 nie miałam) po maturze na wakacjach
                  schudłam do 48 wink))) także to 2 kg to nie wiem czy dzidziuś czy wakacje wink))
                  no ale idę po świętach do ginekologa to znów będzie ważonko wink

                  no i pani pielęgniarka stwierdziła że bardzo mało waże ale zawsze miałam
                  niedowage wink)))
                  • ania19821 Re: A jak waga? 07.12.04, 11:44
                    Ja ważyłam jeszcze w czwartek 65 a dziś już 63,5!!
                • fasola25 Re: A jak waga? 07.12.04, 14:18
                  moja waga nie chce stac w miejscu wink
                  na poczatku schudlam 2,5 kg, ale teraz to nadrobiłam
                  wiec w 11 tyg. ważę tyle ile przed ciażą
                  pozdrawiam
                  • la_zebra Re: A jak waga? 07.12.04, 16:45
                    ja też się zdziwiałam, bo od razy przytyłam 2 kilo tj. na 54, ale własnie juz
                    je straciłam i znów mam 52... choć nie oddaję tego co zjadłam wink)) śmiesznie..
    • polihymnia Wizyta u G. 07.12.04, 19:15
      W piątek (3.12) byłam u gina. Wszytko w porządku, dzidziuś ma
      34mm {tzn. w piątek miał, teraz pewnie już urósł smile}. Lekarz
      uspokoił mnie, że bóle jakie czasem odczuwam są spowodowane
      rozszerzaniem więzadeł macicy więc nie ma się czym martwić.
      Dostałam skierowanie na badania: mocz, morfologia, WR, cukier
      w surowicy na czczo. Następna wizyta już w przyszłym roku,
      5-ego stycznia.
      Waga stoi w miejscu, apetyt dopisuje, mdłości pojawiają się
      stosunkowo rzadko. Niestety chyba się przeziębiłam - boli mnie
      głowa i mięśnie pleców i jestem "nie do życia" sad
      Pozdrawiam
      Asia
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Wizyta u G. 07.12.04, 19:43
        a ja się tak też zastanawiam ile mój maluszek już ma cm wink dziś już mam 9t2d ;-
        ) a w 7 tygodniu dzidziuś miał 7 i pół mm (wg USG dopochwowego)
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: Wizyta u G. 07.12.04, 19:43
          aha ... no i pewnie się nie dowiem bo następne USG to dopiero połówkowe wink
        • polihymnia Re: dziewczynka_bez_zapalek 08.12.04, 09:06
          Według mojej mądrej książki Twój dzidziuś ma teraz ok. 22-30mm. Możesz przyjąć, że ok. 25-27 mm big_grin
          Asia
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: dziewczynka_bez_zapalek 08.12.04, 09:44
            prawie 3 cm wink)) wowwwwww
            chciałabym jeszcze raz dostać wydruk z USG no ale muszę poczekać do marca na
            USG połówkowe wink
            • gosia_dt Re: dziewczynka_bez_zapalek 08.12.04, 10:08
              jak wam fajnie smile
              Ja ide w poniedziałek do mojego lekarza
              i mam nadzieje w koncu skieruje mnie na usg
              zebym mogla zobaczyc moja kruszynke smile
              pozdrawiam goraca wszystkie oczekujace mamusie
    • paulinawk witajcie Lipcówki 09.12.04, 10:11
      Zobaczcie jak ten czas leci!za chwilkę są Święta i początek Nowego Roku!
      Zobaczycie jak nam szybko miną te 9 miesiecy do lipca!Czy planujecie juz jak to
      będzie?kiedy kupicie łóżeczko,kiedy inne potrzebne rzeczy?czy wiecie dokładnie
      co wchodzi w skład wyprawki?ja sie troche gubię,nie wiem dokładnie czego
      ile.Wiem ,ze jeszcze troche czasu(i całe szczęście)ale może porozmawiamy o tym?
      napiszcie jak planujecie przygotowania u siebie i kiedy to będzie.Ponoć
      niektóre rzeczy szykuje sie po połowie,inne dopiero po urodzeniu
      (wózek).Niektóre Mamy szykuja dopiero pod koniec narodzin ,by nie
      zapeszyć.....czy coś w tym stylu.

      Czekam na Wasze wypowiedzi,buziaczki ,pa,pa

      Paulina i Maleństwo
      www.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;29/st/20050703/dt/6/k/468f/preg.png
      • moni95 Re: witajcie Lipcówki 09.12.04, 10:25
        Witam wszystkie lipcóweczki !! Mam na imie MONIKA (24lata) Jestem nowa w
        zasadzie wpisałam sie na listę sierpniówek, ale dziś lekarz stwierdził, że
        poród przewiduję na 29.lipca (7tc). A wiec przyłaczam sie do WAS. To będzie
        moja pierwsza dzidzia i strasznie to wszystko przeżywam. Mam nadzieję, że
        czekają nas wspaniałe emocje i szczęśliwy finał.
        • tetrina Re: witajcie Lipcówki 09.12.04, 11:23
          Wpisuje sie chetnie do waszego licznego grona, ja jestem po raz 4 w ciazy ale
          mam takie same watpliwosci jak wszystkie pierwsze mamy. Pozdarwiam i trzymam za
          wszystkie mamusie kciuki a Wy trzymajcie za mnie.Oby do lipca.
          Ania_Katowice
    • annaka6 Re: LIPIEC 2005 09.12.04, 11:24
      Witam!
      Wczoraj byliśmy z mężem na USG i zobaczyliśmy pierwszy raz nasze dziecko.
      Wzruszająca chwila. Najpierw spało a potem się poruszyło i kopnęło nóżkami.
      Widzieliśmy też bijące serduszko. Dziecko na już około 5 cm. To niesamowite.
      Pozdrawiam
      Ania i Ono (10 tydz.)
      • aagulek Re: LIPIEC 2005 09.12.04, 21:54
        czesc Dziewczyny, a mnie od wczoraj kulo w podbrzuszu, myslalam ze przesadzam
        wiec odpuscilam, ale dzis znowu, rano psychicznie nie wytrzymalam, buczalam jak
        dziecko, winilam siebie bo mam spory stres w pracy i zostaje po godzinach i
        biore do domu...wyladowalam u prowadzacej , zrobila usg, mam sie oszczedzac,
        zafundowala mi zwolnienie do konca roku, ale powstrzymala sie i na arzie na
        tydzien bo za tydzien mam planowo wizyte z wynikami a dzis na szybko pojechalam
        bez badan...wiem ze musze zwolnic tempo ale ...no wlasnie chocby na telefonie
        jestem dostepna 24h...natomiast wiem ze musze dbac o nas, Maleństwo chyba
        celowo pomachalo raczka jakby chcialo powiedziec tu jestem smile widzialam
        sliczne paluszki prawej raczki i mnie rozwalilo..co jest bardziej wazne nic
        Maleństwo? pewnie bede pracowac w dom(znam siebie) ale mniej..wiec jakby ktoras
        z Was miala dylemat...to lepiej niech nie ma..pozdrawiam cieplutko, Agnieszka i
        Maleństwo 11tc
        • agnieszka_radzewicz Re: LIPIEC 2005 09.12.04, 22:07
          I miało rację, ja też dziś się zdenerwowałam i płakałam mężowi przez telefon,
          że nie chcę spędzać Świąt z jego matką i od razu jakoś zaczęło mnie ciągnąć w
          brzuchu i do tego brzuch zrobił się twardy .Zupełnie jak by mała fasolka coś mi
          chciała powiedzieć.
          • magda101 Re: LIPIEC 2005 10.12.04, 11:39
            Cześc dziewczynki! Z tego wynika, że należy słuchać siebie, nie robić nic
            wbrew i się nie denerwować. I nie spędzać świąt z teściową-przepraszam
            agnieszka, ale mi się tak skojarzyło. Ja ze swoją nie będę na szczęście,a jej
            daleka obecność zawsze wyprowadza mnie z równowagi - zero uśmiechu, radości itp
            itd. Nawet dalecy znajomi bardziej się cieszyli, zże jestem w ciązy niż moi
            teście, których kompletnie nic nie interesuje. Już jie narzekam.
            Trzymajcie się i nie możemy się denerwować.
            Buziaki
            Magda i 11 tyg Maleństwo
            • paulinawk a u mnie zły nastrój :( 10.12.04, 11:44
              Mam dzis doła.Nic mi sie nie chce i na nic nie mam ochoty.Na dworze ciągła
              szarówa.Nie chce mi sie kompletnie nic.Dołuje mnie troche siedzenie w domu,ale
              nie wiem co z soba zrobic.Do pracy dobrze ,ze nie chodzę.Ogólnie toczas leci mi
              szybko,ale dzisiaj przyłapałam dolinkę.Wydaje mi sie ,ze juz jestem gruba,a co
              bedzie dalej?Włosy domagaja sie farby,a ja przytrzymuje je do świat ,by teraz
              jeszcze oszczedzic maluszka.Nie czuje sie dobrze psychicznie.Spodnie mnie
              cisną ,a na widok tych długich spódnic juz teraz robi mi sie niedobrzesad

              Fatalnie u mniesad buuuuuuuu
              • gosia_dt Re: a u mnie zły nastrój :( 10.12.04, 11:57
                witam! Nie przejmuj się za bardzo bo
                maleństwo też to odczuwa;
                jeśli chodzi o spodnie to ja juz tez sie w nie
                ledwo mieszczę a w niedzielę się ważyłam i
                wg wagi przytyłam tylko 1 kg
                Ja też mam wrażenie że zaczynam wyglądać jak
                balon, ale z drugiej strony cieszę się - bo
                nie mogę się już doczekać 'brzuszka' smile
                pozdrawiam
                pa
                ps.
                ciesz się ze nie chodzisz do
                pracy i możesz spać do woli smile
              • suzi27 A ja schudłam 10.12.04, 11:59
                Wczoraj byłam na kontroli i okazało się, że schudłam. A jem naprawdę dużo
                więcej. No cóż... bardzo narzekac z tego powodu nie mam zamiaru. W poniedziałek
                usg w 12 tygodniu i trochę zaczynam się martwić. Więc trzymajcie za mnie
                kciuki. smile

                Pozdrawiam gorąco
                • aagulek Re: A ja schudłam 10.12.04, 17:23
                  suzi27 wszystko bedzie dobrze, rozumiem ze bedziesz robic przeziernosc?ja ide
                  17 i pozniej 21 do Roszkowskiego..powodzonka i milego weekendu smile Agnieszka i
                  Maleństwo 11tc
                  • suzi27 do aagulek 11.12.04, 18:00
                    Dzięki za słowa wsparcia smile Sporo się wczoraj naczytałam o tej przezierności i
                    pewnie stąd ten mój niepokój. W poniedziałek robię usg na żelaznej u mojej
                    lekarki prowadzącej, podobno mają tam dobry sprzęt. A w 22 tyg. wybieram się na
                    usg do dr Makowskiego. No ale narazie myslę tylko o tym poniedziałkowym usg oby
                    wszystko było ok. smile

                    Pozdrawiam
            • aagulek Re: LIPIEC 2005 10.12.04, 16:39
              czesc Dziewczyny, co sluchania siebie, Aga z tesciowa...zrob wszystko zeby jej
              nie bylo skoro nie masz na to checi, moze wystarczy szczera rozmowa z mezem?
              moi tesciowie zjezdzaja w niedziele do warszawy, a sa spod Katowic, tesc ma
              miec operacje, w sumie mamy 2 pokoje wiec damy rade, ale do tego towarzystwa
              dolacza sie pies - bokser, ktory nikogo nie akceptuje poza mna, wiec mozna
              zapomniec o wizytach w domu kogokolwiek. Tesciowie maja zostac do swiat bo tak
              chcielismy zeby nie jechac do nich i tak nie dostalibysmy wolnego w pracy a oni
              nie pracuja wiec co im zalezy..jestem dorej mysli bardziej sie martwie zdrowiem
              tescia i owlosieniem psa w calym mieszkaniu wink..damy rade smile pozdrawiam
              Agnieszka i Malenstwo 11tc..ps wlasnie wrocililam z pracy, niby na chwile a
              tyle mi zeszlo, przytachalam do domu 2 grube segregatory i bede pracowac z
              domu, dodam ze mam zwolnienie sad ale takie zycie...pozdrowionka
    • aagulek poranne wstawanie 11.12.04, 06:54
      witam Dziewczyny, jak widać kompletnie mi odbiło, ja śpich nad śpiochami
      obudziłam się przed 6 częściowo zrobiłam porządek w łazience, ale mąż mnie
      pogonił, bo mu przeszkadzałam spać, a teraz już przy kompie...jeśli to burza
      hormonów spowodowała ten przypływ energii to niech się skończy bo pewnie
      prześpię pół dnia w zamian...miłego weekendu, pozdrawiamy Agnieszka i Maleństwo
      11tc
      • bombeleek Witam w sobotni ranek 11.12.04, 10:49
        ja też od rana na nogach. Byłam w czwartek u lekarza i słyszałam bicie
        serduszka mojej fasolki. Jak narazie wszystko ok, wyniki badań są dobre, mam
        brać prenatal(witaminki) i cieszyć się ciążą. 22 grudnia idę na pierwsze USG i
        po raz pierwszy zobaczę mojego bombelka.A tymczasem pozdrawiam wszystkie
        mamusie obecne i przyszłe. Miłego dnia zyczę
        • pysienka tesciowa:( 11.12.04, 14:48
          wczoraj sie zdnerewowałam moja teściowajuz nam narzuca swoje zdanie wszytsko
          neguje a ja sie czuje ze bede zła matkasad wczoraj wyjechała ze bedziemy musieli
          uzywac tetry jak powiedzielismy ze na pewno nie to na nas naskoczyła ze ona nie
          da skrzywdzic wnuczka i zeby miał przez pampersy odparzenia i ze jak przyjdzie
          a bedzie miał to nas zabije. Poczułam sie strasznie jeszce dziecka nie ma o ona
          juz sie wtraca. Dobijamnie wszystko mąż ciagle nie znalzał pracy a tu mnie
          jezce dobija teściowasad
          • polihymnia Re: tesciowa:( 11.12.04, 16:00
            Pysienka nie przejmuj się! Jeszcze nie raz usłyszysz od teściów
            czy rodziców czy też dobrych cioć coś co Ci pójdzie przysłowiowo
            w "pięty".
            Moja córka jest alergikiem, nie może jeść wielu różnych produktów,
            a ja ciągle słyszę teksty typu: "A sąsiadki wnuk też ma alergię,
            ale lekarz kazał mimo wszystko podawać uczulające produkty i małemu
            przeszło" (ciekawe co to za lekarz? a może to nie była alergia?)
            albo "Od kilku malinek nic jej nie będzie" (małą wysypuje wieczorem,
            kiedy teściowa nie widzi) czy "Tydzień temu jej dałam i nie mówiłaś,
            że miała wysypkę" (Ania była u dziadków sama, nie widziałam co jadła,
            a nie opowiadam wszystkim o każdej wysypce).
            Jak córeczka miała 3-4 m-ce cały czas słyszałam "Daj jej trochę zupy,
            moje dzieci w tym wieku już jadły zwykłe posiłki". A ja "wyrodna
            matka" karmiłam wyłącznie piersią do 6 m-ca. Przyklady mogłabym
            jeszcze mnożyć, tylko po co?
            A jeśli chodzi o pieluchy tetrowe: Ani zakładałam w domu tetrę do
            3 m-ca (Pampers na wyjścia i do spania), maluszek który się urodzi
            będzie nosił tylko pieluchy jednorazowe - szkoda mi czasu na
            przebieranie dziecko co 20 min., przepieranie brudnych pieluch,
            pranie, suszenie, składanie.... brrrr
            Pozdrawiam
            Asia
          • aagulek Re: tesciowa:( 11.12.04, 16:05
            pysienka glowa do gory, wez tego swojego chlopa za reke i z nim pogadaj bo to
            Ty i Maleństwo macie sie nie denerwowac a juz tymbardziej glupim gadaniem,
            niech on stanie w obronie, zakladam ze zdanie macie takie samo, niech troszke
            mamusie uspokoi a Ty luzuj, niech sobie gada, zakladam ze i tak zrobicie co
            bedziecie chcieli, no chyba ze w obecnej sytuacji finansowej korzystacie z
            mamusi pomocy to trzeba sie liczyc ze sie z niej wycofa jak sie
            zaczniecie "buntowac"...chwala wszystkim za to ze moja mieszka 300km dalej,
            choc od jutra mam ja miec na jakies 2 tygodnie, a my cholerka drzwi w pokojach
            nie mamy...ech zycie, trzymaj sie kochana i wyluzuj, pozdrawiam cieplutko,
            Agnieszka i Maleństwo 11tc ps wrocilam od swoich rodzicow, i mowie ojczymowi ze
            raczka do mnie pomachalo Maleństwo a on eee niemozliwe...dodal ze jak sie
            urodzi to wtedy bedzie pewne, wybaczam i sie nie martwie...skoro jestem
            zagrozona to ma racje...
            • pysienka Re: tesciowa:( 11.12.04, 17:18
              dzięki dziewczyny za wsparcie, spróbuę sie nie przejmować tylko to gadanie mnie
              denerwuje, bo do lipca daleko, a ja sie czuję jakbym miała tylko urodzić i
              pójść w kąt. Ostatnio tez eściowa stwierdziała ze już bedzie miała wakacaje w
              których nie bedzie sie nudzić, bedzie sobie chodzić na spacerki i wogóle,a co
              ze mna stwierdziała ze sobie bede sprzatać dom. Kurcze nie potzrebuje kogoś 24
              godziny na dobe jesli bedę potzrebowała pomocy to o nia poprosze a nie tak
              nachalnie, wiem ze to pierwszy wnuczek ale albo ja przesadzam albo teściowa.
              • la_zebra do pysienka 13.12.04, 11:28
                To łatwo tak powiedzieć, żeby się nie przejmować gadaniem, ale ciężko pewnie
                zrobić.. Ale nie daj się - teraz Ty jesteś najważniejsza. A teściowej powiedz,
                ze jak sie urodzi maleństwo, to chętnie przyjmiesz jej pomoc w domu własnie w
                sprzątaniu, gotowaniu, praniu, bo Ty przecież będziesz zajęta dzidzią i
                spacerami wink
                Ja na szczęście mam wspaniałą teściową i bardzo się lubimy, a ona do niczego
                się nie wtrąca i akceptuje nasze pomysły.
                A jutro idę na pierwsze USG (10tc) i nie mogę się doczekać!
    • gabrielka72 kurcze, przeziębiłam się 11.12.04, 17:32
      Mój gin pozwolił mi brać Eferalgan z witaminą C ale na ulotce znalazłam, że
      zawarty w nim paracetamol przenika przez łożysko. Poradzcie co mam prać żeby mi
      przeszło jak najprędzej.
      Gin nastraszył mnie że moja temperatura 38 st. C będzie dla płodu zabójcza.
      Boję się zmierzyć czy mam tyle czy jednak mniej.
      Ww wtorek 7.12 moja fasolka miała 3,2 cm od pupy do czubka głowy i ruszała
      rączkami i nóżkami. Super widok.
      Czy wiecie od kiedy nie robi się USG dopochwowego?
      Gabrielka
      • magda101 Re: kurcze, przeziębiłam się 11.12.04, 20:01
        Cześc dziewczynki
        Co do teściowych to nigdy nie mogę zrozumieć, dlaczego zazwyczaj nie są nawet
        lubiane przez swoje synowe. Ja się cieszę, że mieszkam 300 km od niej, ale i
        tak w ciągu kilku spotkań potrafi mi dopiec. Zawsze jest najmądrzejsza, wie jak
        dzieci odżywiać itp itd długo by wyliczać.
        Gabrielko życzę ci szybciutkiego powrotu do zdrowia!
        Buziaki
        Magda
      • awe555 Można kieliszek czerwonego winka? 11.12.04, 23:27
        Witajcie dziewczyny,
        Własnie przeczytałam artykuł jak to niewiele kobiecie w ciaży można, bo przeciez
        jest "pod szczególna ochrona"-jak drzewa w Parku Narodowym wink, oczywiście o
        alkoholu można zapomnieć. Innym razem przeczytałam,że lampka wina (czerwonego)
        to poprawiam krażenie, odbudowuje krwinki itd. No właśnie, co o tym myslicie, a
        przede wszystkim jak robicie? Czy lampka czerwonego "napoju bogów" do kolacji,co
        kilka dni może zaszkodzić naszym Maleństwom?
        Ewa
        • gabrielka72 Re: Można kieliszek czerwonego winka? 12.12.04, 08:32
          Mnie lekarz na pierwszej wizycie chciał powiedzieć czego nie wolno w ciąży,
          więc go wyprzedziłam mówiąc:
          - Pić i palić, ale ja tego nie robię.
          Na to On, że lampka czerwonego winka jest jak najbardziej wskazana na
          rozluźnienie mięśni macicy.
          A na swoje przeziębienie wypiłam wczoraj kubek gorącego mleka z miodem. było
          pycha. A potem 10 min o mało co tego mleka nie zwróciłamsad
          Gabrielka
          • suzi27 Re: Można kieliszek czerwonego winka? 12.12.04, 09:34
            Mnie pani doktor nawet zaleciła, kieliszeczek czerwonego wina przed zaśnięciem.
            Może nie codziennie i tylko wytrawne.
            Mam bardzo niskie ciśnienie, czasami do tego stopnia, że nie jestem w stanie
            nic robić, nawet szklanki z herbatą nie chce mi się podnieść, kilka łyków winka
            naprawdę dobrze robi. smile I podobno jest dużo zdrowsze, niż podnoszenie
            ciśnienia kawką.
            • mama2be Re: Można kieliszek czerwonego winka? 12.12.04, 16:02
              suzi27!
              nareszcie jestem znowu w sieci! przepraszam dziewczyny ze tak milczalam ,ale :
              1.remont w domu, mieszkalam u tesciowej
              2. 2 tygodnie koszmarnych wymiotow, nawet po lyku herbatki, nawet nie chce tego
              wspominac.
              powoli dochodze do siebie, bylam w pt u dr i z dzidzia wszystko ok, i suzi, nie
              bedzie mnie w poniedzialek, ale bede trzymala za ciebie kciuki!!!
              dr polecila mi makowskiego, ( myslalam o nim ) i ide 4 stycznia. powinnam isc
              miedzy swietami z nowym rokiem ale mnie nie bedzie w wawie.
              daj znac jak poszlo i pamietaj ze bede myslala o tobie i dzidzi!!
              pozdrowiaonka
              • suzi27 Do mama2be 13.12.04, 14:32
                No właśnie już się o Ciebie martwiłam, bo tak długo Cię nie było. Mdłości i
                wymioty doskonale rozumiem. A na herbatkę w tej chwili w ogóle nie mogę
                patrzeć.
                Dzięki za to, że będziesz trzymac kciuki. Liczę, że wszystko będzie ok i pani
                doktor dokona wszystkich niezbędnych pomiarów.
                Do Makowskiego planuję pójść na usg połówkowe do gabinetu na Łuckiej. Chyba, że
                teraz wyjdzie coś nie tak to będę go ścigac o jak najszybsze usg 3D.

                Jutro się odezwę i cieszę się, że się odezwałaś i u Ciebie i dzidzi wszystko
                ok.

                Pozdrawiam cieplutko
            • awe555 Re: Można kieliszek czerwonego winka? 12.12.04, 22:47
              Dzięki wielkie,
              dzisiaj jeszcze dowiedziałam się, że podobno pierwsze 28 dni ciaży sa dla
              dziecka najważniejsze, a ja po 14 byłam na babskim winnym wieczorze... No nic,
              chyba teraz nie ma juz co płakać, tylko przygotowac jutro pyszna kolacyjke dla
              dwojga, zapalić świeczki i schłodzić winkowink.....i wypić za zdrowie dzidziusiów
              i naszego cisnienia smile
              Ewa
        • fasola25 z tego co wiem, to kieliszek (nie za czesto) 13.12.04, 15:52
          nie zaszkodzi
          poza tym dla kobiet z niskim cisnieniem jest lekarswem smile
          ja wczoraj mialam ochote na piwo i wypiłam 0,33 malinowego (4,5% alk.) - jakos
          nie moglam sie powstrzymac
          pozdrawiam
    • baranek_wawa żelazna 13.12.04, 11:20
      czesc dziewczyny!
      Napiszcie proszę co sądzicie o Szpitalu św. Zofii w Wawie? Jestem już w 11
      tyg.ciąży a wciąż nie wybrałam ostatecznie lekarza i szpitala w którym
      chciałabym rodzić;-((
      Właściwie to jestem już zdecydowana na Żelazną,ale ostatnio znajomi mnie
      postraszyli, że stracę majątek, bo tam za WSZYSTKO trzeba zapłacić. A gdzie nie
      trzeba?
      Pomóżcie
      • aagulek Re: żelazna 13.12.04, 13:18
        czesc, z tego co ja wiem nie trzeba placic na Starynkiewicza, stad tak dzikie
        tlumy, ja mam tam lekarke prowadzaca do ktorej chodze prywatnie na
        kabatach...ale w piatek wybieram sie na usg do fundacji, platne ale nie tak
        strasznie, mam nadzieje sie rozejrzec, ale chocby z racji prowadzacej i
        problemu z nerkami wytypowalam ten szpital do porodu..co do Zelaznej...slynie z
        punktowania ciazami bez problemow, niestety raczej praktykuja odsylanie
        pacjentek z problemem, a gdy owa jest po terminie trzymaja czekajac na
        cud..troche zbyt religijnie jak dla mnie..jakies 2 miesiace temu bez oplat
        rodzila tam moja kuzynka, zle ja zszyli, w miesiac pozniej rodzila kumpela
        ktora miala oplacona lekarke i polozna i wszystko poszlo sprawnie w godzinke
        czasu i bez sensacji..kwestia kasy niestety, pozdrawiam, Agnieszka i Maleństwo
        12tc
        • baranek_wawa Re: żelazna 13.12.04, 14:30
          dzięki za odzew. Niezbyt budujące ale zawsze jakieś wiadomości...mam jeszcze w
          zanadrzu Solec.Moja siostra tam rodziła, mówi,że biedniutko ale przemiło.
          PS.Nasze dzidziusie są niemal w jednym wiekuwink)) Twój parę dni starszywink
          • suzi27 Re: żelazna 13.12.04, 14:36
            Ja mam lekarza prowadzącego z Żelaznej jest nim dr Anna Radzikowska, wizyta w
            fundacji kosztuje 90 złotych. Cena usg jest taka sama. Polecić też mogę
            przemiłą dr Agnieszke Kurczuk - Powolny, wizyta 70 złotych. Różnica w cenie
            wynika z różnicy w stopniu specjalizacji, ale obie panie doktor są super,
            bardzo fachowe i rzeczowe.

            Natomiast sam cennik porodu, szkół rodzenia itp na Żelaznej znajdziesz na
            stronie www.zofia.it.pl Mam nadzieję że nie pomyliłam się w adresie smile

            Pozdrawiam
            • baranek_wawa Re: żelazna 13.12.04, 14:47
              Wielkie dzięki za informacje. Czy mogłabyś mi jeszcze napisać czy inne badania -
              oprócz usg- też są płatne? (np.badania krwi).
              USG muszę zrobić w tym tygodniu i to na b.dobrym sprzęcie. W ogole zależy mi na
              najlepszej i kompetentnej opiece..Na początku, kiedy jeszcze nie wiedziałam że
              jestem w ciąży brałam różne dziwne lekarstwa od neurlogacrying(( teraz strasznie
              boję się,że to mogło mieć zły wpływ na dzidziusia;-(( do końca życia bym sobie
              tego nie darowała.
              Pozdrawiam wszystkie dziewczyny
              • suzi27 Re: żelazna 13.12.04, 17:44
                Jeśli chodzisz do fundacji szpitala św. Zofii to wszystkie badania są odpłatne.
                Teraz jest taka promocja w przychodni przyszpitalnej, że do 15 grudnia możesz
                zrobić badania na tokspolazmozę, różyczkę i hiv za darmo, na podstawie okazania
                dowodu ubezpieczenia i jakiegoś dowodu, że jesteś w ciąży. Nie wiem na jakich
                zasadach działa przychodnia przyszpitalna, ale generalnie z lekarzami masz
                kontakt albo na dyżurze w szpitalu albo w fundacji za odpłatnością. Jesli
                jednak coś się dzieje złego a jesteś pacjentką fundacji to nie ma problemu z
                przyjęciem na dyżur, nawet zrobia usg i wtedy wszystko jest za darmo.

                Na żelaznej mają podobno dobry sprzęt, jeśli chodzi o usg i chyba dobrych
                fachowców. Natomiast co do badań to nawet jesli dostaniesz skierowanie od
                prywatnego lekarza, zawsze możesz będąc w ciąży pójść w rejonie do położnej i
                poprosic o przepisanie badań, żebyś mogła je zrobić za darmo. Ja teraz tak
                robię i nie mam z tym żadnych problemów. Takie są nasze prawa i musimy je
                egzekwować. smile
                • baranek_wawa Re: żelazna 14.12.04, 16:26
                  dzięki!!!
                  jesteś nieocenioną skarbnicą wiedzy wink
                  dziękuję Ci za wszystko i życzę wszystkiego naj..naj...naj...z okazji
                  nadchodzących Świąt i w ogóle wink)
                  dla Ciebie i całej Twojej rodzinki.
                  • suzi27 Re: żelazna 15.12.04, 11:00
                    I wzajemnie wszystkiegio najlepszego z okazji Świąt dla Ciebie i całej Twojej
                    rodzinki. W razie wątpliwości pisz i pytaj. smile))
                    • baranek_wawa Re: żelazna 16.12.04, 09:41
                      Na Żelazną zapisała mnie znajoma do dr Agnieszki Powolny.Idę jutro.
                      Na usg z badaniem NT idę jednak dziesiaj do niejakiego dr Markowskiego-czytałam
                      na tym forum ze jest świetny.
                      Może powinnam poczekać żeby zrobili mi to na Żelaznej ale chyba nie wytrzymam.
                      Podobno to badanie mówi czy wszystko z dzieciaczkiem ok, wiec nie wytrzymam już
                      ani jednego dnia dłużej. Troszkę się denerwuję crying(
                      Trzymajcie kciuki za mojego bobaska (już płaczę - to a propos wahań nastrojów)
    • jula78 Re: LIPIEC 2005 13.12.04, 14:58
      Kochane dziewczyny! Oczekuję maleństwa . Jestem w 7 tygodniu. Termin to 23
      lipca 2005. Tak bardzo się cieszę i życzę wszystkim mamom zdrowych dzidziusiów.
    • mama2be Re: LIPIEC 2005 13.12.04, 20:00
      suzi, nic nie piszesz a juz 20ta. jak poszlo??
      trzymalam kciuki
      • suzi27 Po badaniu 14.12.04, 09:48
        Mama2be nie pisałam bo niestety nie mam jeszcze w nowym domku komputera. I
        pisac moge tylko wtedy kiedy jestem w pracy albo u rodziców.
        Usg było bardzo dokładne, najpierw pani doktor badała mnie przez brzuch a
        później zdecydowała się jeszcze na zrobienie usg sondą. Powiedziała, że nie
        widzi żadnych powodów do obaw. Przeziernośc karkowa wyszła 1,4 a kośc nosowa
        3,1. Nie wiem jakie są parametry dla kości nosowej ale z przezierności jestem
        zadowolona. Dzidzia na usg dość niefortunnie się układała, machała tylko
        rączkami i nóżkami a w ogóle nie chciała się obracać, więc wszelkie pomiary
        były dość utrudnione. No ale w końcu udało się... Chociaz jak patrzyłam na
        wyraz twarzy pani doktor to niekiedy serce stawało mi w gardle. Dzidzia ma już
        6,5 cm i rośnie cały czas bardzo szybciutko. Następne usg w 22 tc.

        Dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków. smile i pozdrawiam. Teraz ja trzymam
        kciuki za Was dziewczyny i wasze dzidzie.
        • aagulek Re: Po badaniu 14.12.04, 10:54
          to super suzi smile co prawda tez nie wiem co z koscia nosowa,ale skoro lekarka
          nie ma zastrzezen to musi byc super smile..tez juz bym chciala byc po badaniu, a
          to dopiero w czwartek, a poznie wtorek u Roszkowskiego..pozdrowionka, Agnieszka
          i Maleńństwo 12tc
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: Po badaniu 14.12.04, 15:14
          suzi27! mam pytanie ... nie bardzo orientuję się co to ta "Przeziernośc karkowa
          wyszła 1,4 a kośc nosowa 3,1" mogłabyś mi wytłumaczyć? po co się robi takie
          badania? co one pozwalają określic?
          • mojpiesek zakaz kapieli? 14.12.04, 16:01
            czesc,
            w zeszlym tygodniu bylam na drugiej wizycie ciazowej. zmienilam lekarza, bo
            doszlam do wniosku, ze poprzedni mi jednak nie odpowiada. obecny wydaje mi sie
            lepszy, ale zadziwil mnie takimi rzeczami:
            1. nie powinnam sie kapac w wannie!!! - nie dlatego, ze cos jest zle, po prostu
            lekarz uwaza, ze jest to srodek poronny i kobieta w ciazy powinna brac tylko
            przysznic... spotkalyscie sie z takim zaleceniem? we wszystkich materialach,
            ktore czytalam na temat ciazy bylo napisane, ze woda nie moze przekroczyc 38
            stopni, ale nikt nie pisal, ze nie mozna sie kapac... owszem, nie siedziec
            dlugo... i tylko tyle
            2. lekarz odradza takze sex... powiedzial, ze moge zadbac o partnera i jego
            przyjemnosc i to wszystko w zasadzie...
            dziwie sie troche, bo pierwszy lekarz powiedzial mi dokladnie i wyraznie:
            kapiel w wannie tak, basen tak, sex jak najbardziej tak!
            3. no i dostalam tak ogromny zestaw badan, ze reke mam dzisiaj cala obolala,
            tyle krwi mi zabrali: toksoplazmoze - 2 badania, zoltaczka (mimo szczepienia),
            jakies CMV, jakies HBS i jakies WBS, nawet HIV no i oczywiscie normalna
            morfologia i mocz.

            sama nie wiem, moze to normalne, tez tak macie?
            na szczescie maluch przez cale usg ruszal lapkami, w zeszyl tygodniu mial 5
            cm smile
            teraz jestesmy w 12 tygodniu i termin lekarz ustalil na 3 lipca, a poprzedni
            pan lekarz na 4 lipca...

            pozdrawiam, trzymajcie sie cieplo
            • gabrielka72 Re: zakaz kapieli? 14.12.04, 16:13
              Też jestem ciekawa jak odpowiecie na te pytania. Ja osobiscie też mam dylematy
              co do kąpania i sex'u. Co do badań krwi też mam jakieś, ale jeszcze nie doszłam
              do laboratorium bo męczy mnie przeziebienie.
              Gabrielka
            • polihymnia Re: zakaz kapieli? 14.12.04, 17:35
              Z tego co wiem kąpiel w wannie jest mniej bezpieczna niż
              prysznic z powodu niebezpieczeństwa potknięcia przy
              wychodzeniu z wanny. No i nie można za długo siedzieć w
              ciepłej wodzie. Ale poza tym nie rozumiem - jak można
              zakazać kąpieli w wannie? Ja wprawdzie mam tylko kabinę
              prysznicową, ale jak ktoś ma w domu tylko wannę to ma się
              nie kąpać?
              Jeśli chodzi o seks, to przeciwskazaniem są problemy z ciążą.
              Jeśli takich problemów nie ma, a jest ochota, to czemu sobie
              odmawiać?
              Asia
              • jessia Re: zakaz kapieli? 15.12.04, 12:23
                Poza tym słyszałam, że niektórzy uważają, że stojąca (brudna) woda w wannie
                może nieść większe ryzyko zakażenia przez pochwę, ale myślałam, że to
                staroświecki, nieaktualny pogląd.
                A co do seksu, to bywa faktycznie zakazany w ciążach wysokiego ryzyka ale tak
                to daj spokój, przeciez będzie tyle czasu, kiedy nie będzie ochoty (no i w
                jakims stopniu fizycznej możliwości), że ja korzystam na maksa póki mi się
                tylko chce!!!
                ja bym skonsultowała te zakazy chyba że ci nie przeszkadzają. Po co masz sobie
                odmawiać?!
          • suzi27 Re: Po badaniu 15.12.04, 10:58
            Z tego co wiem to przezierność karkową można zabdac pomiędzy 12 a 13 tyg.
            ciąży. Przeziernośc określa jaką grubość ma fałd karkowy u dziecka i na tej
            podstawie oceniane jest ryzyko wystąpienia zespołu downa. Podobno górną granica
            jest 2,5 lub 3 mm. Kość nosowa z tego co naczytałam się wczoraj oceniana jest
            czy po prostu jest. Jej wielkośc chyba nie ma ogromnego znaczenia, ale nie
            wiem.
            Takie usg należy zrobić na dobrym sprzęcie, więc jak będziesz się chciała
            umówić na usg to od razu spytaj czy robią badanie przezierności. Zadrza się, że
            lekarz który je robi na gorszym sprzęcie może po prostu się pomylić i często są
            to pomyłki na niekorzyść.
    • jolanda79 Re: LIPIEC 2005 14.12.04, 19:45
      Cześć jestem tu pirwszy raz.Mam termin na 7 lipca.Jest to moja trzecia ciąża ,niestety druga była martwa(puste jajo płodowe).W sierpniu miałam zabieg.Mam pytanie czy przytrafiło się to którejś z Was?-chodzi mi o to czy któraś z Was zaszła w ciążę tak szypko po ciąży.Narazie wszystko jest OK.Oby tak dalej.Pozdrawiam Was bardzo serdecznie cieszę się ,że jesteście.Czy męczy Was zgaga?
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPIEC 2005 14.12.04, 19:59
        witaj Jolanda79!
        ja też mam termin na 7 lipca wink
        co do zgagi ... mi towarzyszy zwłaszcza po większych posiłkach nieprzyjemne
        odbijanie ... były takie dni że z tego powodu byłam wykończona tym
        wszystkim ... bo wtedy ani zjeść ani nie jeść wink

        mam pytanie do wszystich dziewczyn tutaj ... czy też macie straszne wahania
        nastrojów????

        wczoraj to miałam kompletnego doła (łzy same mi leciały bez wyraźnego powodu)
        dziś rano byłam wściekła na wszystko i wszystkich a teraz humor znów wraca na
        normalny poziom ...
        • baranek_wawa Re: LIPIEC 2005 15.12.04, 10:31
          hej!
          mam podobne objawy jak Ty...jedyna rada to nie objadać się, lepiej podzielić
          posiłek na 2 mniejsze porcje.
          A jeśli chodzi o wahania nastrojów! OWSZEM.Gorzej niż przy okresie wink
          W ciągu kilkunastu minut potrafię przejść od potwornego smutku, poprZez złość,
          i znowu smutek tym razem spowodowany wyrzutami sumienia, po (ni stąd ni z owąd)
          dobry nastrój i poczucie,że wszystko jest i będzie OK.
          Koszmar.
          Pociesz się ,że to podobno normalne w naszym staniewink
          • paulinawk zmiana nastrojów 15.12.04, 10:50
            U mnie zmiany są ogromne i wahania nastroju bardzo częste.Ogólnie zamiast miec
            dobry nastroj i cieszyc sie z tak dlugo wyczekiwanej dzidzi,to ja najczesciej
            jestem albo smutna,albo zła,albo obrażona(widze ze moj Michał ma mnie czasem
            dosc)albo zniecierpliwiona,itd.W tej chwili musze isc zrobic cos z włosami.Nie
            farbowałam od października i mam cholerne odrosty.Chcialam sie wstrzymac jak
            najdłuzej,ale mysle ze teraz na dniach juz zrobie.Przez te wlosy czuje sie
            nieatrakcyjna!Poza tym wkurzaja mnie te dni takie krótkie i szare!Nic mi sie
            nie chce i wszystko mnie denerwuje!BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU


            kiedy to mija?
            • baranek_wawa Re: zmiana nastrojów 16.12.04, 09:08
              Hihihi
              Kochana, wiem o czym mówisz wink
              Podobno częściowo mija po 3 m-cu, ale czytałam też że.....parę miesięcy po
              porodzie!
              Nais mężczyźni muszą uzbroić się w cierpliwość.
              Mam nadzieję,że Cię pocieszę pisząc, że u mnie (11 tc)zmiany humoru, mdłości i
              potworne zmęczenie zaczynają powoli mijać.
      • fasola25 do jolandy79 15.12.04, 13:39
        czesc
        osobiscie nie mialam przejsc z pustym jajem plodowym, ale moja kolezanka byla
        takiej sytuacji
        po usunieciu pustego jajka prawie natychmiast zaszla w kolejna ciaze (takie tez
        byly zalecenia jej lekarza) i urodzila wspaniale (teraz juz 3 latki) blizniaki
        nic sie wiec nie martw, na pewno bedzie u Ciebie wszystko OK
        trzymam kciuki!
      • stachewicz DO JOLANDA97 15.12.04, 13:43
        cześć...ja jestem w identycznej sytuacji jak ty. to moja trzecia ciąża. dziecko
        ma 19 mies. w połowie sierpnia miałam zabieg usunięcia pustego jaja płodowego
        (8 tc) a 8 listopada dowiedziałam się że jestem w ciąży. lekarz kazał być
        dobrej myśli. niestety od początku pojawiły się plamienia więc leżałam ile się
        dało i biore luteine. na wizycie 2 tyg temu ku swojej radości zobaczyłam cijące
        serduszko. Jutro mam kolejną wizyte i strasznie się denerwuje. to będzie jakis
        9 tc. pozdrawiam serdecznie
        • jolanda79 Re: DO JOLANDA97 15.12.04, 15:52
          Dziękuję dziewczyny za odpowiedż,jestem już troszkę spokojniejsza.Dobrze słyszeć dobre wieści.
          Co do nastroju-też ostatnio często mi się zmienia.W poniedziałek mam następną wizytę,troszkę się boję.Wiecie może od którego tygodnia jest wysłuchiwane tętno dzidziusia?
          Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę zdrówka.
          PS.do stachewicz
          Trzymaj się ,napisz jak po wizycie.
    • paulinawk jak tam przed świetami? 17.12.04, 12:09
      Dziewczyny jak sie czujecie?u mnie z dnia na dzien coraz lepiej.czuje ze mam
      wiecej siły i nawet ochotę na rózne rzeczy.Spac mi sie chce mniej,mdłosci tez
      coraz rzadsze!mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej.Jedyne co to nadal mam zmiane
      nastroju jak w kalejdoskopie,ale spoko,da sie wytrzymac!wzruszam sie dokładnie
      wszystkim i w minute moge osiagnac łzy wielkosci fasolismile hihi
      Poza tym czuje juz świeta,a Wy?dzisiaj w Pzonaniu śnieżek i piekne słonko!Aż
      chce sie życ ,no i pod serduszkiem mam Maleństwo!w poniedziałek zaczynam
      ostatni tydzien trzeciego miesiaca!jak ten czas szybko lecismile


      moc serdecznych pozdrowionek dla Przyszłych Mamuś z całej Polski!

      www.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;29/st/20050703/dt/6/k/468f/preg.png
      • baranek_wawa Re: jak tam przed świetami? 17.12.04, 13:33
        Ja też w poniedz. zaczynam ostatni tydzień 3 m-ca wink)
        Objawy podobne jak u Ciebie, jeszcze czasem mdło i te nastroje...rozlazła też
        jestem, ale w sumie jest OK.
        Tylko Świąt jakoś nie czuję. Nie mam dla nikogo prezentów ani nawet pomysłów na
        prezenty. Pewnie jak zwykle rzucę się do sklepów w Wigilię (?)
        Czas leci jak z bicza strzeliłwink
        PS.A w Wawie pochmurno i smutno
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: jak tam przed świetami? 17.12.04, 17:28
          ja biegam na wykłady i ćwiczenia wink nie ma to jak studia w ciązy wink i zawsze
          muszę mieć pod ręką coś do jedzenia gdyby mnie ewentualnie mdłości męczyły wink
          ogólnie czuję się dobrze, o wiele lepiej niż na początku bo wtedy to bym tylko
          spała ... teraz z kolei doszło budzenie się po kilka razy w nocy ... wink))))
          jem jakoś niespecjalnie dużo no ale przytyć by się przydało bo zawsze miałam
          niedowage wink świąt narazie nie czuję choć znów zimno się na dworze zaczyna
          robić ... wyczekujemy tylko śniegu na święta wink
          pozdrawiam
          Asia i dzidziuś 10t5d wink
      • polihymnia Re: jak tam przed świetami? 18.12.04, 14:29
        Ja też już czuję zbliżające się święta - sama "wspomagam"
        świąteczną atmosferę. Mimo silnego przeziębienia (mój mąż
        i córeczka chorują od zeszłej niedzieli i już prawie są
        zdrowi, mnie rozłożyło w środę) wypisałam już i wysłałam
        prawie wszystkie kartki z życzeniami. Teraz tworzę ozdoby
        świąteczne - pomalowałam stojak pod dużą bombkę, a teraz
        maluję szyszki i orzechy na choinkę i witrażyki na szyby z
        motywami świątecznymi. Dziś wieczorem, mam nadzieję, zrobimy
        z mężem odlewy gipsowe ozdób na choinkę i w poniedziałek
        ubieramy choinkę big_grin. Prezenty prawie wszystkie skompletowane
        czekają, by je zapakować.
        I czekam już tylko niecierpliwie na Wigilię. Ponieważ idziemy
        na kolację do moich rodziców na ostatnią chwilę zostaje mi
        tylko upiec dwa ciasta i przygotować makaron bezjajeczny i
        gotowaną rybę dla mojej córy- alergiczki smile Nic tylko świętować!
        Pozdrawiam
        Asia
    • daol Lipcóweczki dużo zdrówka!!! 17.12.04, 21:08
      Hej lipcówki!Trzymam za Was kciuki.Zdrowo jedzcie,tyjcie i odpoczywajcie ile
      wlezie.
      Też jestam lipcówką ale 1999 i 2004.
      Piękne i nie zapomniane chwile.
      SZkoda że ich już chyba nie przeżyję.
      Mam juz parkę i raczej to koniec...
      Czytam czasem Wasz wątek i przypomona mi sie tamten rok,a teraz moja Olenka
      kończy 5 miesięcy i jest cudowna.
      Pozdrawiam i służę pomocą.
      Dawid 19.07.1999 i Ola 19.07 2004
      • aagulek po usg 17.12.04, 21:24
        witam Dziewczyny, my dzis bylismy na usg na przeziernosc, zgodnie z badaniem
        jest 2,3 mm czyli w normie, Maleństwo a 53 mm, wygląda na 11t6d, a wg pomiaru
        główki na 12t3d. Szczerze do końca nie jestem zadowolona z badania, lekarza
        poleciła prowadząca ale chyba nie miał czasu, zrobił badanie przez brzuszek, a
        mówiłam co zresztą zobaczył, że niestety mam sporo tkanki i kiepsko widać, ale
        poprzestał na tym. Nastawiliśmy się z mężem na nagrywanie ale dobrze, że
        przezorny ubezpieczony bo zabraliśmy aparat i wykorzystaliśmy funkcję kamerki,
        widać kiepsko ale ja mam niedosyt, jak byliśmy na badaniu to wiedziałam gdzie
        co jest,ale rodzicom trudno wypatrzeć szczegóły. Jednak badanie dopochwowe jest
        o niebo lepsze, miałam w zeszłym tygodniu jak sprawdzałam czy wszystko z
        Maleństwem ok i widziałam wyraźnie paluszki rączki. We wtorek idę do
        Roszkowskiego i mam nadzieję, że będzie można nagrać i że będzie dopochwowe. To
        tyle dzisiejszych wrażeń. Pozdrawiam cieplutko smile Agnieszka i Maleństwo 12tc
    • mama2be o co pytać na usg w 12-13 tyg? 19.12.04, 20:40
      dziewczyny, o co pytacie lekarza w trakcie usg oprocz oczywiscie przezierności?
      bo zawsze jak wychodze to sobie przypominam! dzieki za rady i zazdroszcze juz
      tym ktore sa po badaniu przeziernosci, troszke sie denerwuje. dobrze ze sa
      swieta, ktore uwielbiam, wiec cos mnie odrywa od tego myslenia!
      pozdrowienia!!
      • bombeleek Re: o co pytać na usg w 12-13 tyg? 19.12.04, 21:33
        Ja wybieram się na usg w sreodę, i chetnie poczytam rady bardziej
        doświadczonych mamuś, na co zwracać uwagę i o co pytać. Pozdrawiam serdecznie
      • aagulek Re: o co pytać na usg w 12-13 tyg? 19.12.04, 21:45
        czesc, szczerze powiem ze tez sie zastanawialam, ale juz po jednym, a we wtorek
        mam u Roszkowskiego u niego sie chyba nie pyta, on sam mowi jesli cos jest zle;
        wiem z lektury na forum ze sie nie pytac o plec...a jak widzi wade to sam
        mowi...powodzonka, odezwe sie po wtorku po usg, bo jednak bede miec 99% spokoju
        psychicznego..pozdrawiam, Agnieszka i Maleństwo 13tc
    • paulinawk badanie przezierności karkowej 20.12.04, 11:44
      Poczytałam troche na forum i sie mocno zmartwilam.Wiele dziewczyn wykonuje to
      badanie,by zorientowac sie czy dziecko nie ma Zespołu Downa.O Boże.....Robi sie
      to wlasnie miedzy 11 a 14 tc.dzis ide do ginekologa po zwolnienie to go spytam
      o to.A co Wy sądzicie na ten temat?Która z Was robila lub bedzie robic to
      badanie?czy uwazacie ,ze to konieczne?Wyczytałam ,ze ponoc niezbedne u kobiet
      po 35 roku życia,ale nie tylko.Juz sama nie wiem.Ile Wy macie lat,dziewczyny?ja
      26 w kwietniu bede miała.

      pozdrawiam
      • magda101 po usg przezierności 20.12.04, 15:58
        byłam dziś na badaniu przezierności. Od wczoraj denerwowałam się strasznie, ale
        wszytko jest ok. przeziernosc 1,1 a norma jest do 2,5. Lekarz sprawdził tez
        serce, mózg, kręgosłup, ale się zdziwiłam, że wszystko tak dobrze widać. Cieszę
        się, że maluszek dobrze się rozwija. Życzę, żeby i Wasze badania były w normie.

        Magda i Maleństwo 13 tyg
      • polihymnia Re: badanie przezierności karkowej 20.12.04, 18:21
        Ja mieszkam w małym mieście i o badaniu przezierności czytam
        tylko na forum lub w gazetach, u nas lekarze o czymś takim
        nie mówią, zresztą pewnie nie mają odpowiedniego sprzętu,a
        może i kwalifikacji.
        Tak samo, dziewczyny z Warszawy pisały w początkach ciąży o
        badaniach betaHCG. Ja tego badania nie robiłam, a jak zapytałam
        o nie lekarza to powiedział, że według niego to tylko strata
        pieniędzy, bo to badanie pokazuje jedynie, iż ciąża się rozwija.

        Badań prenatalnych żadnych robić nie zamierzam - jestem młoda
        (27 lat), poza tym w Polsce aborcja jest nielegalna (zresztą i
        tak bym się raczej nie zdecydowała). Robię podstawowe badania,
        dbam o siebie i wierzę że dzieciątko urodzi się zdrowe. A jeśli
        nie.... To przecież i tak już je kocham.
        Asia
      • suzi27 Przezierność cd... 20.12.04, 19:22
        Tak naprawdę to w zasadzie nie ma 100% pewności, że jak zrobi się badanie
        przezierności i wyjdzie dobrze to dziecko urodzi się zdrowe. Mój mąż zapytał
        panią doktor podczas badania o procent jaki daje pewności temu badaniu,
        powiedziała że około 60 - 70 procent. Chyba i tak najważniejszym badaniem usg w
        ciązy jest badanie w 22 tyg. No ale wiadomo, że gdy podczas badania usg
        słyszymy, że z dziećmi jest ok to mamy zapewnione poczucie pewności do
        nastepnego badania. A komfort psychiczny ciężarnej chyba najbardziej się liczy.

        I obyśmy urodziły zdrowe dzidzie życze tego Wam i sobie najbardziej z okazji
        Świąt i Nowego Roku.
        • tatig Badanie prenatalne 22.12.04, 16:09
          Dopiero dziś do Was dołączam!
          Jestem z Łodzi, mam 35 lat i termin na 22 lipca!
          To moja pierwsza ciąża. Czuję się bardzo dobrze, poza podstawowymi dolegliwościami - zmęczenie,
          ból piersi, lekka zgaga. Myślę o badaniu prenatalnym, bo się naczytałam na ten temat i wszędzie na to
          bardzo namawiają. Podobno Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie się tego wszyscy boją. Nasi
          sąsiedzi Czesi już nie mają takich wątpliwości i przesądów. Chyba lepiej wiedzieć jak najszybciej można
          czy wszystko aby ok. Ja chciałabym to badanie zrobić.
          Czekam jeszcze na info od mojego lekarza, który sam też o tym nie wspomniał - ale go naciskałam.
          Pozdrawiam Was serdecznie i przedświątecznie - nowa, przyszła mamusia!
          Tatiana (sama jestem z 19 lipca!!!)
          • baranek_wawa Re: Badanie prenatalne 23.12.04, 13:47
            Witajwink
            tatuś mojego dzidziusia też jest z Łodzi, jedziemy tam na Święta, fajne miasto;-
            ) ale do rzeczy.
            Oczywiście,że zrób sobie badanie prenatalne, lekarze o tym nie wspominają, bo
            to są dosyć drogie badania, pewnie woli,żebyć zrobiła prywatnie. Z tego co wiem
            to jednym z pierwszych takich badań jest właśnie usg z NT i test PAPPa (krwi).
            Ja właśnie dzisiaj idę na NT i mam duszę na ramieniu ;-/
            3maj za mnie kciuki
            Pozdrawiam, wszystkiego najlepszego.
        • aagulek Re: Przezierność cd... 22.12.04, 21:01
          witam, co do przeziernosci to prawda, wczoraj bylam u Roszkowskiego, tez
          powiedzial, ze to badanie daje 60% gwarancji, testy Pappa 90%...u nas
          przeziernosc wyszla 2,1 mniej niz w piatek, Maleństwo jest wieksze,a mimo ze
          mam tluszczyk to badanie przez brzuch ale sprzet super i oko fachowca, mam 9
          pieknych fotek Maleństwa, nawet raczke ktora chcial/a moze wlozyc do ust ale
          oki co drapalo brode wink; komfort psychiczny to podstawa, ja czuje sie
          spokojniejsza a na nastepnych usg rowniez u Roszkowskiego mamy nadzieje sie
          dowiedziec kim jest tajemniczy Mieszkaniec mojego brzucha wink ale to za 10/11
          tygodni. Tymczasem pozdrawiam i życzę wszystkim spokojnych i zdrowych świąt smile
          Agnieszka i Maleństwo 13tc
          • baranek_wawa Makowski 23.12.04, 13:43
            A ja dzisiaj idę na usg z badaniem NT do dr Makowskiego na Łucką i strasznie
            się denerwuję. Nie wiem dlaczego ale mam chłodne ręce, kamień w brzuchu i
            rozproszone myśli crying(( i brzuch mnie boli
            • dziewczynka_bez_zapalek witam ;-) 23.12.04, 15:23
              nie sądze żebym w wieku 19 lat(urodzę w wieku 20) musiała robić jakieś badania
              prenatalne a co Wy o tym myślicie ? bo przewija się mnóstwo wątków o
              przezierności itd ... i ja już się zastanawiam czy to każda mamusia przyszła
              robi dla świętego spokoju czy nie ...
              • baranek_wawa Re: witam ;-) 23.12.04, 15:40
                cześć,
                no jasne,że nie musisz sobie robić żadnych badań, ja sobie robię właściwie
                tylko to USG z NT i na tym chyba poprzestanę, a robię nie dlatego że muszę ale
                dla swojego własnego spokoju.
                No może też trochę i dlatego,że na początku ciązy zażywałam leki od neurologa-
                oczywiście jeszcze wtedy nie wiedziałam o ciąży. A takie lekarstwa podobno mogą
                wpłynąć negatywnie na rozwój płodusad
                Właśnie dzisiaj idę na to badanie i troszkę się denerwuję
                • aagulek Re: witam ;-) 23.12.04, 16:47
                  baranek napisz koniecznie jak po badaniu, mam nadzieje wszystko bedzie ok,
                  pozdrawiam Agnieszka i Malenstwo 13 tc
                  • paulinawk ŚWIĄTECZNE ŻYCZONKA 23.12.04, 19:09
                    Z okazji Świąt Bożego Narodzenia Wszystkim Oczekującym Maluszków życzę:
                    zdrowia,radości i aby kazdy dzień z tych 40 tygodni był niepowtarzalny!
                    Niech blask Pierwszej Gwiazdki w tym roku będzie dla Was szczególny!


                    Paulina i Maleństwo 12 tygodni i 5 dni (mam już mały brzuszek,a Wy?)
                    • magda101 Re: ŚWIĄTECZNE ŻYCZONKA 23.12.04, 19:43
                      Niech te święta będą wyjątkowe dla Was i maluszków w brzuszkach.
                      Magda
                      • aagulek Re: ŚWIĄTECZNE ŻYCZONKA 23.12.04, 20:34
                        Dziewczyny i ja dołączam się do życzeń, przede wszystkim zdrowych świąt, nie
                        przejedzcie się wink..mądrala prawda?sama ostrzę ząbki na kapustę z grochem,
                        pozdrowionka, Agnieszka i Maleństwo 13tc
                        • dziewczynka_bez_zapalek Re: ŚWIĄTECZNE ŻYCZONKA 24.12.04, 12:01
                          Mikołaja w kominie, prezentów ile się nawinie, cukierków skrzynki, dwumetrowej
                          choinki, przed domem bałwana i sylwestra do rana!!

                          Z dźwiękiem dzwonków melodyjnych, wraz z opłatkiem wigilijnym w dzień Bożego
                          Narodzenia ślę serdeczne Ci życzenia!!
                          wielkie buziaczki dla Lipcowych MAMuś i dla dzidziusiów w brzuszkach!

                          2005 rok będzie wyjątkowy !!!
                    • polihymnia Re: ŚWIĄTECZNE ŻYCZONKA 24.12.04, 12:57
                      Zdrowia takiego, jak najzdrowszy rydz w lesie.
                      Prezentów tyle, ile słoń uniesie.
                      Szczęścia większego, niż Pałac Kultury.
                      Przygód ciekawszych, niż szkolne lektury.
                      Życia dłuższego, niż włoskie spaghetti.
                      Snów kolorowych, jak barwne konfetti.
                      Słodyczy słodszej, niż tort karmelkowy.
                      Dobrych przyjaciół, na wieczór zimowy.

                      No i oczywiście zdrowych Maluszków w połowie 2005 roku!!!

                      Asia
              • fasola25 Re: witam ;-) 27.12.04, 13:02
                czesc wszystkim
                zauważyłam, że nie wszystkie lipcowe mamy do końca rozumieją co to jest badanie
                przeziernosci - to nie jest badanie prenatalne !!!!
                jest to po prostu badanie usg podczas ktorego sprawdza sie jeszcze kosc nosowa,
                rozmiar główki - i te badania (jesli jest cos nie tak) moga byc podstawa do
                skierowania przyszlej mamy na badania prenatalne.
                Poza tym przekonanie, ze jak sie ma mniej niz 35 lat to nie ma obawy, ze dzidza
                bedzie miala Downa, jest bledne.Czytalam ostatnio, ze 70 % dzici z zespolem
                Downa rodzą matki poniżej 35 roku życia.
                Zreszta badanie przeziernosci to podobno teraz standard.
                Pozdrawiam serdecznie !
                • baranek_wawa Re: witam ;-) 28.12.04, 09:54
                  Uhhhhhh
                  Badanie prenatalne czy nie ale wszystko wyszło OK wink))
                  Dzidzia ma już normalne, ludzkie (nie fasolkowate) kształty, wsadza rączkę do
                  buzi, ma dłuuuugie nogi, okrągły brzuszek i "piękny profil"- jak powiedził
                  Makowski.
                  Wszystkie pomiary w normie, co mnie autentycznie uskrzydliło!!
                  Jest tylko jendna rzecz która mnie zastanawia, a mianowicie - co pójdę na USG,
                  a byłam już na trzech, to przesuwa mi się termin początku ciąży - już prawie o
                  2 tyg.? Np.wg ostatnich pomiarów myślałam,że moja ciąża liczy sobie 12 tyg. a
                  okazało się, że ma 13 i 3 dni. Czy to normalne, czy wam też się coś podobnego
                  zdarzało???
                  Boję się, że jeszcze kilka wizyt na badaniach i termin porodu przesunie mi się
                  na maj wink)
                  • kasie Re: witam ;-) 28.12.04, 10:08
                    Hej...z tego co wiem im pozniej wykonywane USG tym wskazywana data porodu jest
                    coraz mniej precyzyjna..i wieksza mozliwosc pomylki, dlatego ze w 2 i 3 trym.
                    dzieci rozwijaja sie juz z rozna predkoscia. w pierwszych 10 tyg. rozwj jest
                    raczej uniwersalny stad data wyznaczona w tym okresie jest chyba bardziej
                    wiarygodnasmile
                    • baranek_wawa Re: witam ;-) 29.12.04, 13:32
                      Hej,
                      dzięki za odpowiedź, myślę podobnie jak Ty. Zresztą nieważne kiedy się urodzi,
                      ważne żeby zdrowe byłowink
                      Pozdrawiam
    • coronella Re: LIPIEC 2005 23.12.04, 20:24
      hej smile ja juz tu bylam. Na chwile ucieklam do czerwcowek, ale znow jestem smile)))

      Na poczatek sie przedstawie:
      termin ok 5 lipca, w domu juz 22 miesięczna Dominisia.
      Czujemy sie dobrze, nie pracuję, ale na odpoczynek czasu tez nie za wiele.

      Brzuszek juz widac, szybko urosl. troche dokucza mi zoladek, ale to pewnie
      nerwy.

      Widze, ze wątek rozwija sie blyskawicznie smile]
      • pysienka Re: LIPIEC 2005 27.12.04, 15:06
        Witam wszystkie przyszłe mamusie po świetach. Ja niestety się zaziębiłam i
        ciagle tylko kicham i smarkam nie jest to wspaniałe uczucie mam nadzieje ze nic
        dzidziulkowi nie bedzie i ze szybciutko mi przejdzie. Pozdrawiam trzymajcie sie
        cieplutko
        • aagulek Re: LIPIEC 2005 27.12.04, 16:08
          pysienka trzymaj sie cieplutko, mnie wczoraj gardlo rozbolalo po zimnym napoju
          gazowanym, bylismy u babci i pare razy wyszlam na dwor w bluzce i podkoszulku
          ale sie bronie ze to przez ten napoj i juz wink, pilam sok z cytryny i sie
          usmiechalam smile, a dzis maz mnie nasmarowal amolem w okolicach gardla i jakby
          lepiej, mam nadzieje ze sie nie rozwinie chorobsko, bo mi zawsze schodzi na
          oskrzela i zapalenie gotowe...czym mozna leczyc gardlo i zapchany nos? czytalam
          o tamtum verde ale na ulotce nic nie ma czy mozna czy nie...zdrowka Wam zycze,
          pozdrawiam, Agnieszka i Maleństwo 14tc; ps. zagladam na forum czerwcowek bo wg
          Roszkowskiego moze byc 29.06 jako termin, fajnie poczytac ze juz czuja ruchy
          Maluszków smile
          • jolanda79 Re: LIPIEC 2005 27.12.04, 16:30
            Cześć dziewczyny ja niestety też się zaziębiłam (w sobotę strasznie bolało mnie gardło)więc kupiłam w aptece tamtum verde-brałam je też jak karmiłam Piotrusia.Pamiętam ,że pani doktor właśnie to mi poleciła,ponieważ ma działanie miejscowe.Pozdrawiam Was serdecznie i życzę zdrówka-trzymajcie się ciepło
            Pozdrawiam ,Jola i Maleństwo 13tc
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPIEC 2005 28.12.04, 12:36
              witam Lipcóweczki!
              wczoraj byłam na kolejnym badaniu i u mnie wszystko w jak najlepszym porządku ;-
              ) dziś to już 12t 2dzień !!! w styczniu idę na kontrolne USG żeby zobaczyć czy
              z maluszkiem wszystko w porządku a potem następne USG dopiero połówkowe wink
              wynik grupy krwi wyszedł mi O RH minus więc na kolejne badanie alloprzeciwciał
              ide w 28 tygodniu ciązy celem zakwalifikowania do podania surowicy żeby nie
              było konfliktu serologicznego wink jeszcze tylko tatuś musi się dowiedzieć jaką
              ma grupe krwi wink

              no i w ciągu tych 3 tygodni od poprzedniego badania przytyło mi się 1 kg wink z
              czego najbardziej ucieszyła się pani ginekolog wink czyli mam już 51 kg wink

              znów zaczynają być wrażliwe piersi (czyżby znów rosły ??? )
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPIEC 2005 28.12.04, 12:37
                a jak tam u Was Lipcóweczki ?
                • pysienka zasmarkana:( 28.12.04, 14:17
                  oj ciagle tylko kicham i smarkam , poszłam wczoraj do lekarza rodzinego bo sie
                  boje zeby nic sie nie stało dzidziukowi przepisał mi na gardło chronohinaldin,
                  i polopiryne s ale tylko kazał ja brac na noc. Mam pić duzo najlepiej soku z
                  mailin i siedziec w domu. dzwoniłam potem do gina i potwierzdł ze bez obaw moge
                  te leki zażywać. Oj te święta mnie wykonczyły myslałm ze mnie dużo po nich
                  przybedzie bo jestem łasuchem swiątecznymsmile a tu nic. Miłego dzionku zyczę
                  trzymajcie sie i co tam u Was słychać???
                  • kajka76 Re: LIPIEC 2005 28.12.04, 15:22
                    dziewczyny trzymajcie kciukismile ida zaraz na usg przeziernosci karku,bardzo sie
                    denerwuje ,ale mam andzieje,ze wszystko bedzie dobrze.
                    kasia 12tc3d
                    • paulinawk badanie przeziernosci za mną:) 28.12.04, 15:37
                      witajcie
                      wczoraj wieczorem bylimy na USG.Denerwowalam sie bo wiedzialam ,ze moj lekarz
                      bedzie badal przeziernosc karkowa.Do tej 20.15 dzien wydawal mi sie
                      wiecznoscią.Okazalo sie ,ze wszystko dobrze.Przeziernosc 1,6,inne pomiary tez
                      ok.Maluszek krecil sie w brzuszku.Jestem teraz spokojna.Nasza kruszyna ma juz 7
                      cm.Według wyliczen wczoraj był 13 tydzien i 1 dzien.
                      Teraz czuje sie super.Z dnia na dzien lepsze samopoczucie i wiecej siły.Mam
                      ochote na imprezke sylwestrowa,a jeszcze 3 tygodnie temu nic mnie nie
                      obchodziła.Dzis juz umowilam sie do fryzjera,mam tez ładna sukienke.Mam
                      nadzieje ,ze i Wy czujecie sie coraz to lepiejsmile

                      Pozdrawiam Was kochane Lipcoweczki
                      • magda101 LIPIEC 2005 29.12.04, 09:41
                        Cześć dziewczyny!!!!
                        Witam was po świętach. Jestem objedzona, najedzona, a w lodówce jeszcze mnóstwo
                        pyszności.
                        Pozdrawiam
                        Magda i 14 tyg Maleństwo
                        • aagulek Re: LIPIEC 2005 29.12.04, 10:07
                          czesc Madziu, jestes?
    • pysienka HAPPY NEW YEAR 31.12.04, 12:22
      Szczęśliwego Nowego Rokusmile))) bawcie sie dziś wspaniale (ja spędzam sylwetrsa
      pod pierzynkąsmile hihi). Oby ten rok 2005 okazał sie lepszy. Pozdrawiam
      • aagulek Re: HAPPY NEW YEAR 31.12.04, 12:52
        Dziewczyny, duuużo zdrówka i samych radosnch chwil w nadchodzącym
        roku.Pozdrawiam,Agnieszka i Maleństwo 14 tc
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: HAPPY NEW YEAR 31.12.04, 14:23
          witam! ja spędzam sylwester na oglądaniu filmów z moim Kochaniem a później
          spać wink nie mam ochoty na żadne wyjścia ani imprezki wink wolę cieplusie
          łóżeczko wink

          2005 rok będzie wyjątkowy !!!

          Asia i dzidziuś wink
      • fasola25 Re: HAPPY NEW YEAR 02.01.05, 16:31
        Witajcie Lipcóweczki !!!
        Życzę wszystkim wszystkiego naj, naj w Nowym Roku
        w roku, który bedzie bardzo dla nas wszystkich szczególny
        zycze wiec wile milosci, usmiechu i wytrwalosci smile
        no ni zdrówka oczywiście smile
        Pozdrawiam gorąco
    • marta252 Re: LIPIEC 2005 03.01.05, 07:58
      Cześć dziewczyny, jestem u Was po raz pierwszy i serdecznie Was witam.
      Dzisiaj jest 12.3tc, a w środę idę na USG z badaniem przezierności. Nie mogę
      przestać myśleć o tym czy będzie wszystko dobrze, czy Wy też miałyscie takie
      obawy??? MARTA
    • gabrielka72 ciuchy ciążowe - Poznań 03.01.05, 08:52
      Cześć dziewczyny.
      Urósł mi niestety brzuszek mimo, że dziś dopiero 14t1d. Myślę, że to trochę
      efekt poświąteczny (kapusta, ciacho, czekoladka, kapusta, ciacho,
      czekoladka, ...), ale nie mieszczę się w swoje i tak duże (jak na przed ciążą)
      jeansy. Znalazłam tylko 3 adresy sklepów z ciuchami dla ciężarówek. Jeszcze w
      nich nie byłam bo może znajdę dzięki Wam coś, gdzie jeszcze warto zajrzeć.
      Polna 40, Głogowska 89, Wilczak 20.
      Czy ogrodniczki to dobry pomysł, jeśli na co dzień chodzę w spodniach?
      Gabrielka
      • magda101 Re: ciuchy ciążowe - Poznań 03.01.05, 13:09
        Cześc Gabrielka!
        Zajrzyj jeszcze do H&M. w dziale dziecięcym jest trochę ciuchów ciązowych. Ja
        jeszcze się mieszczę w rzeczach sprzed ciązy, ale pewnie niedługo też będę
        musiała się wybrać.
        udanych zakupów
        Magda
        • gabrielka72 Re: ciuchy ciążowe - Poznań 04.01.05, 12:08
          Jutro zajrzę do sklepów przed południem, bo idę do pracy na 14:20.
          Dzięki.
          Gabrielka

          P.S.
          A może masz ochotę pogadać na forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23927
          trochę tam przejrzysciej (i szybciej się wczytuje - przynajmniej mniewink)
          • paulinawk WYPRAWKA 06.01.05, 13:11
            Kochane,
            Mamy jeszcze czas na wyprawke,ale majac liste ,mozna stopniowo
            kompletowac.Polecam liste Linki.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23334&w=17687075
            pozdrowionka
            • la_zebra Re: WYPRAWKA 07.01.05, 12:17
              Woww! Lista jest faktycznie imponująca! I zaangażowanie autorki też ujmujące..;-
              )) Polecam wszystkim, choćby poczytać... Choć rzeczywiście jeszcze mamy troche
              czasu.

    • baranek_wawa Potworna migrena i wymioty 03.01.05, 12:07
      Hej dziewczyny, pocieszcie mnie jakoś. Od 1.01, a właściwie to początki już
      31.12 mam potworny ból głowy połączony z mdłościami i wymiotamisad((
      Bolało mnie tak że złamałam się i mimo wszystko wzięłam 2 apapy (które za wiele
      nie dałysad( )
      Nie wiem czy iść z tym do lekarza,wcześniej (przed ciążą) miewałam takie ostr
      bóle głowy z wymiotami i leczyłam się na to u neurloga, ale słyszałam,że w
      czasie ciąży to przechodzi.
    • paulinawk u mnie lekkie przeziebienie:( 04.01.05, 11:14
      w Sylwestra piłam sobie Pepsi.Uwielbiam.YTyle ,ze byla zimna.Piło sie super.Ale
      od Nowego Roku awaria!Bol gardła jak jasna cholera.Kompres na szyje z waty
      nasaczonej nalewka bursztynową i tylko herbatka z cytrynka i miodem.Płukałam
      tez gardło szałwia i troche woda z sola.Jest troche lepiej,ale dzisiaj pojawil
      sie katar.Czy wiecie co jeszcze moge robic by szybko odzyskac zdrowie?

      pozdrawiam paulina i Malenstwo 14 tydzien i 2 dni
      • gabrielka72 Re: u mnie lekkie przeziebienie:( 04.01.05, 12:05
        Ja też miałam problem z przeziębieniem i brałam eferalgan z vit. C. Ale czy
        pomógł czy samo przeszło - trudno powiedzieć. Piłam też gorące mleko z miodem i
        masłem (okropnie mdłe - fuj) oraz herbatę z cytryną. Lekarz rodzinny zapisał mi
        coś na psikanie gardła - ale nie wykupiłam bo wyzdrowiałam. Pozwolił tez zrobić
        sobie syrop z cebuli.
        Mam nadzieję, że odpuści Ci to przeziębienie bo wiem jak się wtedy
        denerwowałam, że coś stanie się maleństwu.

        Pozdrawiam
        Gabrielka

        P.S. A może byś dołaczyła do forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23927
        Smutno tam trochę bo mało dziewczyn.
      • aagulek Re: u mnie lekkie przeziebienie:( 04.01.05, 12:29
        witam,ja tez bylam przeziebiona, a ze zawsze z gardla schodzi mi na oskrzela to
        i w piatek bylam sie osluchac,ale wszystko ok.Spytalam lekarke co moge brac
        podala na katar euphorbitum composita a na kaszel drosetux,pytalam jak to jest
        z tantum verde na gardlo,powiedziala ze owszem nieszkodliwe w malych dawkach a
        wiecej no to normalne ze gdzies sie to wziewa i schodzi..ja jako dawke
        uderzeniowa na gardlo wzielam sok z cytryny i wypilam,to chyba zatrzymalo
        bakterie,bo pozniej tylko nos mialam zapchany, gardlo maz mi nacieral amolem,
        plukalam woda z sola, ale mozna inhalacje z amolu robic,pozeralam duzo
        pomaranczy i kiwi, zdrowka zycze wink Agnieszka i Maleństwo 15 tc
    • polihymnia A ja czuję ruchy :D 04.01.05, 14:26
      Od niemal tygodnia czuję w brzuchy jakby pękające bąbelki.
      Przez kilka dni jak tylko miałam chwilę czasu siadałam
      spokojnie na wersalce i "wsłuchiwałam" się w swój brzuszek
      - nie chciałam pomylić ruchów jelit z wierceniem się mojego
      maleństwa. To jednak nie były ruchy jelit big_grin
      Z córką pierwsze ruchy poczułam w 16tc. Z drugim dzieckiem
      czuje się podobno szybciej, co się u mnie sprawdziło - maluszka
      poczułam w połowie 14tc.
      Pozdrawiamy
      Asia i fikający Maluszek (14t2dc)
      • bombeleek witam 04.01.05, 15:28
        Witam wszystkie mamusie w Nowym Roku. Całe Święta i Sylwestra spędiłam u
        teściów, więc nie miałam czasu na internet, a teraz nadrabiam zaległości, bo
        widzę, że sporo się tego nazbierało. U mnie jak narazie wszystko Ok. Brzuszek
        rośnie, czuję się dobrze, i z utęsknieniem czekam na pierwsze ruchy dzidzi.
        pozdrawiam
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: witam 04.01.05, 16:04
          witam dziewczynki! u mnie wszystko dobrze wink wymiotowałam tylko raz na
          szczęście i od tego czasu cisza wink przytyło mi się już 1 kg wink i ciekawa
          jestem ile będę ważyć na kolejnej wizycie za 2 tygodnie wink
          w przyszłym tygodniu idę na kontrolne USG więc pewnie dzidzia już zobaczę w
          całej okazałości!
          przy takiej pogodzie już nie mam siły na nic ... jedna wielka pluchaaaaa się
          zrobiła choć wczoraj sypał pokaźny śnieżek ... no i zaczęły się znów studia ale
          to na szczęście tylko kilka godzinek dziennie. postanowiłam w jedną strone na
          uczelnie chodzić na nóżkach zeby się dotlenić i nabrać troszke energii bo ileż
          można siedzieć i wozić się tylko autobusami wink także 30minutowy spacer na
          pewno mi nie zaszkodzi.

          mam tylko jeden problem i może wy mi pomożecie ???
          otóż po każdym posiłku który zjem po obiedzie strasznie mi się odbija i bywa to
          już męczące ... nie wiem jak sobie z tym poradzić ... może Wy dziewczynki coś
          macie przeciw temu ? jest to nieprzyjemne i jak trwa kilka godzin to męczy...
          no i nasila się przy ruchach np wstawaniu, schylaniu głowy w dół ...

          Asia i dzidziuś 13 tydzień i 2 dzień wink
      • fasola25 ja chyba tez :) 05.01.05, 15:33
        czesc
        ja chyba tez czuje ruchy
        chiciaz to moja pierwsza ciąża to w miarę szybko udalo mi się "wyczuc"
        moze dlatego, że mocno się skupiam na tych "wewnętrznych" odczuciach
        strasznie to przyjemne i jednoczesnie niewiarygodne smile
        pozdrawiam wszystkie lipcóweczki !
        • aagulek Re: ja chyba tez :) 05.01.05, 18:25
          a ja nie wiem, mam wrazenie ze nagle mi sie zagazowalo w brzuszku, to dopiero
          15 tc ale w sumie jak niektore czuja w 14 to czemu ja nie? ale na razie
          tlumacze to sobie jako gazy a nie Maleństwo...pozdrawiam,Agnieszka
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: ja chyba tez :) 05.01.05, 20:42
            a ja nie wiem wink tzn jak przykładam rękę na dół brzuszka i chwilke się
            wsłucham w siebie to czuje jakby coś tam się ruszało we mnie ale do końca nie
            wiem czy to dzidziuś tak żywo reaguje wink
            • aagulek Warszawianki dobre wiesci :-) 05.01.05, 23:53
              5 tys. zł brutto jednorazowej pomocy finansowej za urodzenie lub adoptowanie
              dziecka zakłada projekt uchwały przygotowany przez warszawskich radnych. Tzw.
              becikowe otrzymują już matki w różnych miastach Polski - na przykład w Krakowie
              jest to tysiąc zł.

              wiadomosci.wp.pl/kat,9251,katn,,wid,6441274,wiadomosc.html?widn=5%20tys.%20zł%20za%20urodzenie%20dziecka?

              pozdrawiam, Agnieszka i Maleństwo 15 tc
              • fasola25 Re: Warszawianki dobre wiesci :-) 06.01.05, 09:20
                super
                moze we Wrocławiu tez cos wymyslą smile
              • suzi27 Znów problemy!!! 06.01.05, 09:41
                Witajcie w Nowym Roku. Przez całe Święta nie miałam dostępu do netu i może to
                dobrze oczy mi trochę odpoczęły. wink
                Jak zwykle wszystkie złe rzeczy w ciązy muszą przytrafiac sie mnie!
                Moja teściowa zażyczyła sobie na gwiazdkę kota. Tak się złożyło, że akurat w
                Święta mom rodzicom podrzucono na klatke odchowanego, rocznego kociaka więc
                postanowiliśmy jej go sprezentować. Nadmienię jeszcze, że po badaniach na
                poczatku ciąży okazało się, że oba przeciwciala na toksoplazmoze mam ujemne,
                więc jestem narażona na ryzyko zakażenia. Cóż zrobił cudowny kotek? Oczywiście
                musiał wybrać jako osobe do podrapania właśnie mnie. W samochodzie teściowa
                niepoatrznie go puściła swobodnie i zjechał po desce rozdzielczej wprost na
                moje kolana zostawiając cudownie krwawiące ślady.
                Jestem u kresu wytrzymałości. Dziś mam wizytę u lekarza. Mam tylko nadzieję, że
                mnie nie zakaził.

                Pozdrawiam wszystkie mamuśki i dzieciątka. smile
                • iks_75 Re: Znów problemy!!! 06.01.05, 13:08
                  O ile mi wiadomo zarazić można się poprzez odchody kota. Ponadto nie każdy kot
                  musi byc nosicielem choroby. Tak więc chyba niepotrzebnie od razu się
                  denerwujesz.

                  Pozdrawiam,
                  Aneta 11 tc
                  • paulinawk Re: Znów problemy!!! 06.01.05, 13:16
                    "Jednym ze sposobów przenoszenia się toksoplazmozy, szczególnie brzemiennym w
                    skutkach, jest przejście zakażenia od matki do płodu, przez łożysko.
                    Zarażenie może nastąpić także przez spożywanie i obróbkę surowego lub
                    niedogotowanego mięsa pochodzącego z zarażonych zwierząt. Źródłem zakażonego
                    mięsa mogą być świnie, owce, kozy i drób. Trzeba jednak tutaj wspomnieć, że już
                    parominutowe gotowanie produktów w temperaturze 66 oC lub pozostawienie ich na
                    dobę w zamrażarce zabija pasożyta.Mogą one być przenoszone przez wiatr i wodę,
                    a pochodzą z kału kotów - ostatecznych żywicieli oocyst. Dzisiaj już wiemy, że
                    zagrożenie toksoplazmozą dałoby się w znacznej mierze wyeliminować, jeśli
                    zniszczylibyśmy oocysty. Pasożyt przenosi się z krwią matki przez łożysko.
                    Jeśli matka zaraziła się po raz pierwszy właśnie w trakcie ciąży, to zagrożenie
                    dla dziecka jest bardzo duże. Co gorsza, nawet jeśli po porodzie nie widzimy
                    żadnych oznak toksoplazmozy, to mogą się one pojawić później, nawet po kilku
                    latach. Utrata wzroku i słuchu, upośledzenie umysłowe, a w skrajnych
                    przypadkach zgon z powodu zakażenia, są konsekwencjami wrodzonej toksoplazmozy,
                    nabytej w ciele matki. Szczególny rodzaj toksoplazmozy wrodzonej -
                    toksoplazmoza oczna - może pojawić się nawet 10 do 20 lat po urodzeniu.
                    Objawami takiej postaci choroby jest podwójne widzenie, zwiększona wrażliwość
                    na światło (czasami światłowstręt) oraz zaburzenia ostrości widzenia lub jego
                    całkowita utrata.Kobiety mające w domu kota, przed zajściem w ciążę, powinny
                    robić testy na obecność przeciwciał przeciwko Toxoplasma gondii. Jeśli badanie
                    będzie dodatnie (mówimy wówczas, że są seropozytywne), to paradoksalnie nie
                    muszą się martwić o płód. Jak już wspomniano, wrodzona toksoplazmoza dotyczy
                    tylko tych dzieci, których matki zostały zainfekowane po raz pierwszy w czasie
                    ciąży.
                    Natomiast, jeżeli przeciwciał nie ma (czyli są seronegatywne), to muszą strzec
                    się infekcji, przede wszystkim poprzez ograniczenie kontaktów z ulubionymi
                    kotami.Zakażenie przez głaskanie kota po futrze jest mało
                    prawdopodobne.Zagrożeniem może być natomiast czyszczenie pojemnika na jego
                    odchody oraz kosza na śmieci."


                    Wydaje mi sie ,ze nie powinno Ci sie nic stać ani Twojej dzidzi.Trzymam kciuki !


                    Paulina i Malenstwo 14 tygodni i 4 dni







    • pysienka :))) 06.01.05, 15:23
      ale jestem szczesliwa, byłam dziś na usg dopochwowym zeby stwierdzic czy
      dziecko dobrze się rozwija i czy wszytskie konczyny sie wykształciły. Wszytsko
      jest w porządku widziałam raczki nóżki, i serdzuszko ale ono szybko bije. Po
      prostu cudowne przeżycie. Tak się cieszę ze jest OKI.
      Pozdrawiam - Pysia i dzidziulek( 13 tydz. 2 dzień)
      • paris4 Re: Witajcie Lipcówki!!!!! 06.01.05, 16:33
        Hej,
        Jestem tu nowa. Nazywam się Agata i mam 25 lat, jestem ze Szczecina. To moja
        pierwsza i długo oczekiwana dzidziasmile)) Termin mam na 09.07, ale po wczorajszym
        USG okazało się, że raczej będzie później bo dzidzia wygląda na 12tydz.i 2 dni.
        Byłam w szoku, że takie maleństwo (5cm) a już było widac główkę, rączki,
        kręgosłup no i się ruszasmile) Wspaniałe. Trochę mnie to wizyta uspokoiła bo ja po
        pierwsze jako, że to moja pierwsza ciąża to bardzo to przeżywam a poza tym to
        jestem raczej typem "bojka" i wciąż się denerwuję czy na pewno wszystko jest
        ok. Mąż śmieje się, że kupi mi "domowe" USG to wtedy się uspokojęsmile)
        Mój lekarz niestety nie dysponuje sprzętem najnowszej generacji i nie można
        posłuchac u niego serducha, dlatego 24.07 umówiłam się do szpitala na USG ze
        wszystkimi bajerami (opcja 3D, możliwośc nagrania na kastę).
        Dziewczyny mam nadzieję, że wspólnie dotrwamy do lipca i urodzimy zdrowe
        maluchy. Na pewno będę odzywac się tu częściej.
        pozdrawiam Agata 12tc
    • polihymnia Mój maluszek ma już 10cm :D 06.01.05, 18:11
      Wczoraj byłam na wizycie u gina. Dzidziuś ma 10cm,a obwód
      główki 34mm. W czasie podglądania go na USG fiknął dla nas
      kilka razy, pokazał pięknie kręgosłup i serduszko, a na koniec
      złapał się rączką za nogę smile

      Asia
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Mój maluszek ma już 10cm :D 06.01.05, 21:00
        wowwwww wink ale dużutki !!!
        ja dopiero idę na USG w przyszłym tygodniu w poniedziałek to może też
        dzidziolka uda się zmierzyć i pooglądać jak fika wink
        Asia i dzidziuś 13tydzień i 4 dzień wink
        • paris4 Re: Witaminki 07.01.05, 09:22
          Dziewczyny poradźcie!!!!!!
          Właśnie kończę I trymestr (12ti4dni) i do tej pory brałam folik oraz Magne B6.
          Przedwczoraj byłam u lekarza i po obejrzeniu mojej morfologii stwierdził, że
          nie ma potrzeba na razie branie preparatów witaminowych takich jak Materna czy
          Prenatal. Nie wiem co o tym myślec bo w II trymestrze na ogół wprowadza się
          takie preparaty. Według zaleceń lekarza zostałam przy zestawie z I trymestru.
          Nie odżywiam się zbyt dobrze bo niestety wciąż dokuczają mi mdłościsad(( i od
          wielu rzeczy po prostu mnie odrzuca. Podstawę diety stanowią słodkie rzeczy na
          które mam olbrzymią ochotę. Z drugiej strony to naprawdę mam bardzo dobre
          wyniki badań krwi. Co myślicie bra jakieś dodatkowe witaminy czy zaczeka do
          następnej wizyty u gina za miesiąc?
          pozdrawiam Agata 12tc
          • marianka.m Re: Witaminki 07.01.05, 10:01
            Oczywiście, że nie brać, skoro tak alecił lekarz.
          • polihymnia Re: Witaminki 07.01.05, 10:31
            Mnie lekarz zalecił np. Feminatal ale jedną tabletkę co drugi dzień. Jak chcesz możesz tak spróbować (zawsze to np. jakaś ochrona przed chorobami), ale jeśli lekarz nie kazał to myślę, że spokojnie możesz sobie darować.
            Asia
            • dziewczynka_bez_zapalek Re: Witaminki 07.01.05, 16:47
              ja też biorę feminatal w zasadzie odkąd ciąża została potwierdzona, teraz znów
              wykupiłam kolejne 60 tabletek także do 5 miesiąca witaminki mam zapewnione.
              aha no i biorę raz dziennie ... wyniki badań mam bardzo dobre
          • la_zebra Re: Witaminki 07.01.05, 12:01
            Mi też się wydaję , że nie nalezy przesadzać z preparatami. Jeżeli morfologia
            jest dobra i nie widać żadnych dodatkowych objawów braku witamin, to nie ma po
            co brać. Zresztą nadmiar niektórych witamin, np.A jest wrecz szkodliwy dla
            stawów i kości dziecka.
      • fasola25 Re: Mój maluszek ma już 10cm :D 07.01.05, 12:37
        no to juz niezły z niego bobasek smile gratulacje!!!
        moje maleństwo przed swietami mialo 7 cm (ciekawa jestem jak jest teraz)
        nastepne usg 21 stycznia, juz sie nie moge doczekac smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka