czesc dziewczynki kochane.
Zaglądam tu po raz pierwszy i aktywnie zaczne uczestniczyc w Waszych
pogawędkach, bo moża się wiele dowiedzieć

mogę powiedzieć, że należę do starajacych się, choć z drugiej strony nie mamy
aktualnie warunków - mieszakmy za granicą, nie mamy wciąż ubezpieczenia. Ale
wychodzę z założenia, że co ma być, to będzie i dzidzia zawsze jest
wyczekiwana!
Wiec teraz w skrócie historia, która skalnia mnie do pytan.
W grudniu odstawialm pigulki, cykle zrobily sie 28 dniowe - aż dziw, bo nigdy
nie mialam regularnych.I do tego są strasznie bolesne.
No i na te bolesności pani doktor, jeszcze w Polsce zaporponowala mi branie
na kilka dni przed miesiaczką polopirynę - pobudza wydzielanie jakiegoś
hormonu odpowiedzialDo tego tak dwa dni przed powinnam zacząć brać maleńką
dawkę ibupromu. No i nie powiem, po raz pierwszy w życiu mialam mniej bolesną
miesiączkę, mogłam w miarę normalnie funkcjonowac. Bóle były do zniesienia.
to co mnie matrwi, to właśnie to leczenie a starania - jak to pogodzic? Nie
chcę rezygnować z tych tabletek, bo pozwalają mi przeżyc te najgorsze dni.
Co do starań: niestety nie potrafię wyczuć, kedy są dni płodne, nie wiem i
owulacja to to samo i kiedy można zajść w ciążę

Wiec przy moich 28 dniowych cyklach przytulanko było - w tych decydujących
dniach - 11, 12, 17 lub 18 dc. W tych dnaich, szczególnie w 11 i 12 dc mialam
strasnzą ochotę, natomiast ostatniego dnia czyli tego 17, 18 juz
mniejszą.Sluz był, ale nie jakoś duzo, po prostu czulam wilgoć.
Ale tak od tych pierwszych podejsc do teaz bolą mnie piersi, są strasznie
tkliwe i obrzmiale - w sumie mialm tak, ale przed @. moze to rekacja po
pigulkach....bo slyszalam, ze organizm dlugo sie dostraja
No a tak 19, 20dc mialam sluz, taki przezroczysty, ciągnący sie.
Oj dziewczynki, pewnie zanudzilam Was, ale w sumie jestescie jedyne, z
którymi mogę się podzielić wątpliwosciami.
Może mi coś poradzicie...