dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 09:47 heja Moniko, ja cały czas przed kompem ale cosik ostatnio mi sie ruch w pracy zrobił... Poza tym uzgodniłam z szefem ze bedę wychodziła o 2 godziny wcześniej więc i czasu na pracę jakby sie mniej zrobiło. Kręgosłup odmawia posłuszeństwa a zastępstawa jak nie widać tak nie widać. Dziś rozmawiałam z szefem na ten temat i .... zobaczymy. Boję się ze nadchodzi ten czas kiedy po prostu nie wstanę z łóżka właśnie przez ten mój nieszczęsny kręgosłup. Pozdrawiam Cie serdecznie mam nadzieje ze Ty sie jakoś trzymasz ) Anka ps. juz nie Kubuś ???? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 09:58 Hej Anula!!!! Ciesze sie, ze sie odzywasz Mnie tez kregoslup dokucza, waga robi swoje, w dodatku mamy niskie lozko i zle mi sie w z niego w nocy wstaje... Brzuszek jest coraz wiekszy i przyznams ie szczerze ze nie wyobrazam sobie siebie za 2 i 3 miesiace. Myslalam nawet wczoraj o Tobie bo dzwonilam do szkoly rodzenia na Raciborksiej - zastnawiam sie czy sie nie wybrac chociaz po to, zeby posluchac (bo cwiczyc i tak nie moge). A, juz nie Kubus )) Ciagle nie jestesmy zdecydowani na imie, ostatnio Mateusz jest u nas na topie ) Pozdrawiam, monia i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 10:31 na raciborskiej jest szkoła rodzenia ???? nawet nie wiedziałam. I czego sie dowiedziałaś ??? płatna ??? jak terminowo to wygląda??? Cały czas tez myśle o szkole rodzenia, i tak cholernie zaczęłam sie bać porodu. Napisz czego sie dowiedziałaś, moze sie razem zdecydujemy na te szkólke ?? Uściski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 remont 14.04.05, 10:43 ja mam remont nieziemski rozwalają mi połowę domu!ciekawe jak to zniosę bo bedzie to trwała z jakis miesiąc jak nie więcej!!też mnie boli kręgosłup! brzunio rośnie coć ostatnio przez 3 tyg, przytyłam 1,5 kg chyba nie dużo? dzidzia spokojna tylko daje znać rano i wieczorkiem wrr pozdrawiam ewa 25 tc też nie wiemy w końcu jakie będzie imię dla dziewczynki jak się potwierdzi na 100 5 maja na usg Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: remont 14.04.05, 17:39 U nas z kilka dni zaczyna się remont. Na razie wielkie przygotowania. U nas będziemy robic tylko pokoik dla Olka także nie przewiduję aż takiej rewolucji. Ogólnie nastrój mam dziś beznadziejny bo synek prawie się wcale nie rusza i jestem tak spanikowana, że chyba skończy się to wizytą w szpitalu. Szkodam gadac( Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 ruchy 14.04.05, 18:22 ja ostatnio czułam słabo ruchy byłam u gina w pon. wszystko było oki ale moja mała tez teraz jest spokojniejsza nie panikuj jest na 100% dobrze ja tez chciałam lecieć do szpitala ale sie opanowałam!ale jeśli z tego powodu masz być spokojniejsza to idź!! pozdrawiam ewa 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: ruchy 15.04.05, 09:15 Dzięki Ewa, Nie byłam w szpitalu bo wieczorem pożarłam się z mężem i tak mi adrenalina skoczyła, że aż mały zaczął fikac)) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 11:13 no wlasnie jest i to podobno bardzo fajan - kolezanka tam chodzila i rodzila 2 miesiace temu. Jak tylko sie dodzwonie to dam Ci znac. Wczoraj dzwonila ale bylo juz za pozno i nie bylo osoby ktora by mi odpowiedziala na pytania, a dzis - zaraz sprobuje tyrkna. Z tego co wyczytalam na str rodzicpoludzku.pl to jest ona bezplatna. Moglbysmy pojsc i posluchac! buziaki, Monia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 11:42 byłoby super gdyby była bezpłatna bo ja szczerze mówiąc za grosz pieniądza nie mam juz ) i tez chcetnie bym posłuchała )) Czekam zatem na jakieś wiesci, w pracce jestem do 14.00 a jakby co to na maila zostaw na siebie namiarki telefoniczne to oddzwonie i ustalimy ) Czekam zatem )) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 dzis do lekarza 14.04.05, 12:17 heh dzis wizyta juz mnie brzuch boli na szczescie co druga wizyte siadam na krzeslo dzis wypada ta nie siadajaca to jedyne pocieszenie za 3 tyg usg w 31 tyg moze dowiem sie czy Maja czy Wiktor a odebralam wyniki cukru z krwi po wypiciu glukozy wynik mam 7.0 jak bylo u was pozdrawiam asia i 28 tyg brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: dzis do lekarza 14.04.05, 13:24 Hej Asiu, mam nadzieje, ze brzusio Cie boli ze stresu przed wizyta? Ja mam nastepne USG 10 maja - juz sie nie moge doczekac. Pozdrawiam, Monia i maluch Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 Re: dzis do lekarza 15.04.05, 10:14 tak tak kochana przed wizyta boli z nerw na szczescie moj gin nie bada na kazdej wizycie nie badal mnie pozatym na nastepnym czyli 4 maja mam juz ostatnie usg i zostanie 8 tyg do porodu ofc wg om ale nie ma roznicy z usg pol tygodnia tylko badania wyszly dobrze nie przytylam ani kilo od ostatniej wizyty to tez dla mnie pocieszajace bo wagi boje sie jak ognia odstawilam slodycze i sa efekty pozdrawiam asia i prawie 29 tyg brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 13:22 Juz wiem - sprawa wyglada tak - szkola jest niestety platna 250 zl , spotkan jest 4 , w poniedzialki i srody od 17-19, najblizszy kurs od 9-18 maja z tym ze jak mamy termin na lipiec to pani powiedziala ze nawet lepiej na czerwiec, zebysmy byly juz bardzo grube (jakos sobie tego nie moge wyobrazic), choc i ten maj powinien byc ok. Niestety pomimo tego, ze ja moglabym tylko uczestniczyc w zajeciach teoretycznych to i tak placi sie pelna sume. Mnie kolezanka bardzo polecala te szkola, bo poodbno swietna. Chyba cos sie pozmienialo w prawie, przypominam sobie, ze bylo glosno o tym, ze szkoly rodzenia sa platne. Jak bys sie na to pisala to ja tez. Wiesz, jeszcze mam namiar na inna szkole rodzenia, jak mi sie uda czegos wiecej dowiedziec to dam Ci znac! Napisz co myslisz! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 14:01 i sama nie wiem .... 250 złotówek to horror (( musze podliczyc wydatki czy stac mnie jeszcze na cokolwiek ) Bo to taka całkiem dobra myśl ze szkołą rodzenia tak sobie właśnie wymyśliłam !!! Monia, sprawdz jeszcze tę druga i jutro coś ustalimy. ok ?? A ja juz teraz spadam do domku mocno Cie sciskam i i to całkiem dobry pomysł z tą szkoła rodzenia ) Do uwidzenia jutro ) Anka aaaa ) I uściski dla wszystkich lipcowych mam) a moze te z okolic Katowic tez by sie przeszly na niedarmowa szkole rodzenia ??? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 14:06 przeczytasz to dopiero jutro ale juz pisze - sprawdze i dam znac. Do spiasania w piatek Odpowiedz Link Zgłoś
kaarmelka przygotowania?? 14.04.05, 14:22 Witam, Miło poczytać o Waszych przygotowaniach do narodzin dzidzi, o zakupach, szkołach rodzenia. Ja, z racji tego, że juz jedno dziecko mam, to prawie nic nie kupię, no, może trochę ubranek, bo sporo miałam pożyczonych. Bardziej mnie teraz absorbuje przeprowadzka (mam nadzieję, że zdążymy przed lipcem) i 3-letnia córka, niż maleństwo, które coraz silniejszymi kopniakami daje znać o swoim istnieniu. śmialismy się z mężem, że ta ciąża mija tak szybko, że powinnismy gdzieś zapisać sobie datę porodu, bo jeszcze przeoczymy, w nawale zajęć... Do szkoły rodzenia nie ide, bo byłam 3 lata temu. Co prawda miałam cc, a teraz jeszcze nie wiadomo, jak będę rodzić. Nawet nie wzięłam położnej, bo nie wiem, czy uda się rodzić naturalnie (z powodu siatkówki). Sama nie wiem, może to błąd, może lepiej na wszelki wypadek zarezerwować położną. Ale słyszałam, że na Żelaznej (tam mam lekarza prowadzącego) położne "z dyżuru" tez są ok. Pozdrawiam, Kaarmelka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: położna środowiskowa 14.04.05, 19:51 witam chciałam zapytać czy już wybrałyście położną środowiskową ??? ponoć można sobie wybrać ale ja zostałam przydzielona do jednej która pracuje w przychodzi gdzie chodze do ginekologa i jeszcze na oczy jej nie widziałam choć dostałam ostatnio druczek do wypełnienia do już mamusiek !!!! czy we wcześniejszych ciążach i później po urodzeniu położna taka przydała wam się do czegoś ??? jak często przychodziła ??? Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: położna środowiskowa 14.04.05, 20:52 kiedys juz pytalam o to na forum ale sie nie doczekalam odpowiedzi, do giny chodze prywatnie, musze sie zorientowac w swojej rejonowej przychodni i w medicover gdzie mam karte z pracy..ech..ale to juz jak bede na zwolnieniu, pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 08:58 Monia ) jez dotarłam do firmy ) Rozmawiałam z Tomkiem o szkole rodzenia, jest bardzo za. I dosyc mnie tym zaskoczył bo do tej pory w ogole nie interesował go ten temat, chyba uznal ze to moja decyzja, on jakos nie pisze sie na wspolny porod. Powiedział ze moze to byc dobra nauka wiec .... A Wy ??? Tak sie zastanawialam ze nawet gdyby Tomek sie nie zdecydowal ze mna chodzic to pewnie sama bym chodzila )) Mam nadzieje ze tez przedyskutowaliście wszystkie za i przeciw i ze sie spotkamy na nuce rodzenia ) Daj jeszcze znać co z ta druga szkola ??? Milutkiego dzionka zycze wszystkim mamom ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 09:13 a gdzież tam cisza ... ))) ja właśnie się zbieram na uczelnie ale tak mi się nie chce, że aż coś ... odnośnie szkoły rodzenia, wiem, że czasami będę musiała sama biegać na zajęcia bo Wojtuś ma prace na zmiany no ale co tam ))) miłego popołudnia i przedpołudnia jeszcze Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 10:08 witam, pytanko gdzie moga kupic ksiazke? nie mam za bardzo gdzie drukowac tylu stron, prosba o pomoc.. dzieki Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 10:23 aagulek jutro spojrze w domku w jakiej wysylkowej ksiegarni ja kupilam bo nie pamietam obie jezyk niemowlaka i dwulatka za sztuke 14.99 obnizka z 32 zl + 5 zl za przesylke jutro podam adres pozdrawiam i ksiazka bardzo fajna i super sie czyta asia i prawie 29 tyg brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 10:31 Wczoraj widziałam w Empiku w Galerii Mokotów. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 18:30 dzieki za info, sprobuje moze w Galerii, albo ta wysylkowa...pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 18:37 Aga, Wpisz na forum w wyszukiwarkę i na pewno znajdziesz stronkę www z której można tą książkę ściągnąc. Ja to zrobiłam już jakiś czas temu, ale nie pamiętam tego adresu(( Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: ksiazka Tracy Hogg 17.04.05, 10:29 witam,mam pytanie z jakiej strony moge sciagnac ksiazke?dzieki za odpowiedz. pzdrawiam, kaska aagulek napisała: > witam, pytanko gdzie moga kupic ksiazke? nie mam za bardzo gdzie drukowac tylu > stron, prosba o pomoc.. > dzieki > Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: ksiazka Tracy Hogg na www 17.04.05, 11:33 www.torun.mm.pl/~wakietka/jnth.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: ksiazka Tracy Hogg na www 19.04.05, 13:19 witam, dziekuje Vanike Pozdrawiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 10:57 Hej Ania!!!! Moj malzonek tez jest za JA tez mialam mysli, ze nawet jesli bez meza to i tak pojde! Ale fajnie! Teraz tylko nalezy podjac decyzje czy idziemy w maju czy na poczatku czerwca. Do drugiej szkoly jeszcze dzis nie dzwonilam, za chwilke sie poobrabiam z pilnymi sprawami i bede probowac - dam znac! Pozdrawiam wszystkie lipcoweczki! Monia i maluch Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 11:18 Monia, a w czerwcu to jaki jest termin ??? tak sobie myśle ze chyba bezpieczniej bedzie w maju bo to nigdy nic nie wiadomo (odpukac oczywiscie) a w maju i tak bedziemy juz brzuchate ze hohoho. Pomyśl i daj znac to sie jakos zgadamy i bedziemy sie razem (oczywiscie z facetami) uczyc rodzic ) Uściski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 12:00 Ania, to ja sie pisze na ten maj - sprawdze jeszcze tylko te druga szkole i w poniedzialek podejmujemy dezyje! wracam do pilnej pracy (niestety) papatki Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 12:11 oki Monia ) Do poniedziałku Anka pap Odpowiedz Link Zgłoś
vanike cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy;-) 15.04.05, 11:27 i nie mają siły siedzieć przed kompem i stukać? Ja leżę (ale jakbym miała siedzieć przed normalnym PC też bym chyba odpuściła...) Pozdrawiam wszystkie lipcóweczki Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 11:30 jakos znajduje czas i chęci na napisanie kilku słów do Lipcóweczek choc brzuch faktycznie juz wielgachny )) Całe 100 cm w "talii" ))) Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 11:45 Anka...to jeszcze malo...ja mam 106 i z przerazeniem patrze na miarke jak sie mierze!Dziewczyny czy Wy tez macie takie wrazenie ze co rano brzucholek jest wiekszy?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasie O szkole rodzenia! 15.04.05, 11:54 Dziewczyny...ja mysle ze to jest super pomysl chodzenia z mezulkami! Moj M nie za bardzo byl przekonany co do tych zajec, widzialam ze temat porodu raczej delikatnie mowiac go przeraza....ale po ostatnich zajeciach (gdzie omawiali wszystkie etapy porodu i hm...pokazali kilka filmikow) wrocil bardzo zadowolony ze tak duzo juz wie i ze na pewno ze mna bedzie. Moje odczucia po tych ostatnich zajeciach...sa delikatnie mowiac odmienne. Doszlam do wniosku ze chyba o niektorych rzeczach lepiej nie wiedziec Koniecznie jednak wybieram sie na nastpene zajecia...bo bedzie wszystko o dostepnych znieczuleniach! Milego dzionka mamuski! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: O szkole rodzenia! 15.04.05, 12:16 Kasie, własnie dla tych cennych informacji których warto czasem nie wiedziec podjelam decyzje o szkole rodzenia. Niewiedza rodzi lęk wiec moze wole oswoic sie z nim kiedy juz bede wszystko (albo duzo wiecej niz teraz) wiedziec. Pozdrowionka Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 12:13 Kasie, mierzyłam brzucha jakiś tydzień temu wiec to raczej nieaktualne wymiary )) Na razie na wszelki wypadek sie nie mierze co by nie załamac sie na dobre ) Usciski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 12:35 ja mam 92 cm hihi u mnie ciąg dalszy remontu-demolkidlatego mało pisze bo siedzę tylko na dworku lub gdzieś zmykam ciągle jestem głodna wrr idę cuś hapsnąć ewa 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 12:56 dziewczyny jak was przeczytałam uległam presji mierzenia swojej "tali" 103 u mnie. Ten brzuch staje się tak irytująco wielki. ze kiedy wczoraj wziełam się za mysie podłogi w łazience mocno sie zdziwiłam, nie da rady juz się schylić ani kucnąc i trzeba tą super ekstra podniecającą czynność wykonywać siedząc na podłodze. Ewusia współczuję Ci okrótnie, sama 2 tygodnie temu zakończyłam super demolkę własnej kuchni a remont ten trwał 3 tygodnie. Wiem co to znaczy kiedy czlowiek zaczyna sie rpzeciskac po między szafkami a tutaj brzuch coś upadnie trzeba usiasc na podladze pelnej pyłu wrrrrrrrrrrrrrrry jeszcze raz wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 13:36 he, ja tez mam 100 w obwodzie a z rzeczy mniej wesolych - dostalam wczoraj fenoterol i isoptin na moj twardniejacy brzuch i teraz mam dylemat bo nie wiem czy twradniejacy brzuch to to samo co skurcze. Moze ktoras z Was wie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 13:47 wspólczuję wszystkim przechodzacym remont ...to na serio niezle wyzwanie dla kobiet w ciazy ) mam nadzieje ze macie kogos do pomocy !! A twardniejacy brzusio to chyba nie to samo co skurcze ( ale szczerze mowiac zupelnie tego nie rozpoznaje, zn. rozpoznaje skurcze a z tym twardniejacym brzuchem to ja nie wiem bo zupelnie nie mam pojecia co to znaczy. Pewnie to mialam ale nie wiedzialam o tym Pozdrawiam i mam nadzieje ze juz Ci sie brzusio nie bedzie stawiał Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Do Moniki skurcze 15.04.05, 18:08 Monika, Mój gin twierdzi, że twardnienie brzucha to skurcze i ja mu wierzę tylko, że u mnie brzuch twardnieje na chwilę i potem puszcza. Uważaj na siebie i dzidzię. A zalecili Ci leżenie. U mnie wprawdzie skurczów mniej i jestem dośc aktywna aż się martwię, że za bardzo a wizyta dopiero za 2 tygodnie. Mam nadzieję, że szyjka wytrzyma)) Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 18:37 Kochane przekupki, chyba zadne mnie nie "przebije" moj brzusio wlasnie z ciekawosci przed chwila zmierzony w talii ma 115 cm ale jest najslodszy na swiecie i koniec kropka, siedzi sobie tak w srodeczku najukachensza Magdulka i mam gdzies te rozstepy, ktore nawet fissan nie bierze(choc ostatnio coraz lepiej bo bledna troszke), oczywiscie startowalam z nadwagi wiec to jakies usprawiedliwienie, no i termin mam na 3 lipca a moze byc czerwiec wiec to mnie nie dziwi, bo tydzien roznicy w terminie przelewa sie na ilosc cm...pocieszam sie ze mam tylko +8 kg a to naprawde malusio, co niektorzy zartuja czy na pewno jeden Dzidziuś jest w srodku i czy juz w maju rodze...i fakt w szybkim czasie mnie wypchnelo na maxa, a tu jeszcze okolo 2 miesiecy najwiekszego wzrostu..ale dam rade i pocieszam sie ze pozniej schudne przy Małej...pozdrowionka, Agnieszka i Magdalenka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 13:53 ja mam obwód brzuszka w najszerszym miejscu 90 ))) no i jak już któraś z was pisała odnośnie wielkości brzuszka rano to ja największy mam na wieczór )) rano nie wiem ile, z ciekawości jutro się wymierze po przebudzeniu Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 16:11 Cześć dziweczynki ufffffffff to mi dopiero ulżyło myślałam,że mam największy brzuch na świecie -obwód 98 ale widzę ,że to norma hihihi.Wreszcie skończyłam pracę,którą miałam skończyć w kwietniu.Teraz troszkę odpoczynku a potem remont ale to za miesiąc półtora najwcześniej. Pozdrawiam Was i ściskam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 18:05 Widzę, że dyskusja na temat wymiarów - no więc też się pochwalę - obwód mojego brzucha to 98cm)) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: wyszło na to ... 15.04.05, 19:36 że mam najmniejszy obwód brzuszka ))) Odpowiedz Link Zgłoś
lw111 Re: wyszło na to ... 15.04.05, 20:15 przed chwila mierzylam, moj brzuszek ma 92 cm i 9 kg do przodu, wiec chyba jestem w tych mniejszych brzuszkach ). Pozdrowionka ps. do dziewczynki .. chetnie zobaczylabym Twoje zdjacia slubne. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 hej 15.04.05, 20:36 słuchajcie dziewczynki dzisiaj mnie zabolało tak w środku jakby dno maicy głupie uczucie przestraszyłam się strasznie!że za dużo jestem aktywna przy tym remoncie ......juz sam nie wiem do teho męczyły mnie kujki po prawej stronie biednicy koszmar, a i jeszcze dzisizi nieraz tak nisko mi sie wydaje ... chyba dzisiaj mam zły dzień nie wspominając o dusznościach........ ewa 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: lw111 ... 16.04.05, 11:18 właśnie wysłałam fotki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 ale sie wystraszyłam i o poł. Srodowiskowych 15.04.05, 15:13 Wiecie, co, Przedwczoraj w nocy bardzo rozbolał mnie brzuch. myślałam, że to z przejedzenia ( na kolację zjadłam przepyszne niezdrowe frytki z piekarnika i kawałki indyka w sosiku z red curry, szwagierka mi przesłała słoiczek z sosem). Pomyślałam, że do rana przejdzie. Przeszło, ale na chwile. po południu przedzwoniłam do położnej, kazała odpocząć, bo brzuch sie nie napinał. Wczoraj nie ustąpiła a wręcz zaczęło boleć gorzej, przy każdym kroku, wciągnięciu powietrza itp. Położna wysłała do łóżka, zapodała nospę i kazała zadzwonić. Po telefonie do gina wybrała się na ktg, na szczęście nie ma skurczów macicy , zbadał mnie, nic sie nie dzieje. No i najgorsze, że doszedł do wniosku po przepytaniu mnie, że to moje ulubione red curry zaszkodziło. Powiedział, że gdybym na koniec wypiła lufkę wódki, toby nie było konsekwencji w postaci bólu, a tu.... No i załamka - mam jeść tylko delikatne potrawkki, krupniczek itp. Dobrze, że to był koniec słoiczka, nie będzie mni szkoda, że sie zmarnuje, bo u mniw w rodzinie tylko ja uwielbiam zdecydowany smak potraw. A co do połoznych środowiskowych. To taka kobieta, co przychodzi bodaj w 6 dobie po wyjściu ze szpitala. Ogląda maluszka, robi wywiad o warunkach w domu ( takie tam , czy sie pali, wykształcenie rodziców, warunki mieszkaniowe itp), ogląda konbietę ( czy krocze lub rana po cesarce sie goi prawidłowo). Służy pomocą w pielęgnacji dzieciątka jeśli trzeba.Potem przychodzi jeszcze ze 3 lub 4 razy, co tydzień. Ale moge się mylić, bo to było prawie 4 lata temu. Generalnie sprawdza co słychać, jak sie czujecie, czy macie pomoc. a za oknem piękna wiosna. A mój ślubny chyba wyjedzie w połowie maja. Wróci na poród i znów do pracy. No a miało być tak pięknie. Chyba sie nie przeprowadzę przed zimą. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
vanike gdyby nowy moderator skasował ten wątek 15.04.05, 14:31 black_currant napisała: (dotyczy forum "ciąża i poród") > Może tak na szybko napiszę czego nie powinno tu być: > ... > 2. Pogaduszki mam mających podobny termin porodu, czy z tego samego miasta > (mam na myśli te długie wątki 'o wszystkim') - forum 'W oczekiwaniu' > ... Pamiętajcie o forum prywatnym dla LIPCÓWECZEK! które zakładałam z myślą o Was... Dzięki Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 15.04.05, 20:46 -Halo Warszawa - a moze by tak sie spotkać i pogadac o wszystkim i o niczym w realu? Umówmy sie w jakims miłym lokalu, w ktorym sie nie pali, a podaje sie kawke bezkofeinowa, soki czy koktaile mleczne... a moze na lody? Co Wy na to? Pozdrawiam M_S - TORI AMOS forum Odpowiedz Link Zgłoś
heksa82 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:07 ja jestem za tylko gdzie i o której Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:18 ehhh szkoda, że ja sama w Krośnie jestem z lipcóweczek ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:54 jestem baaaardzo za, lodow za bardzo nie moge bo jestem na diecie cukrzycowej, ale na pewno cos sie dla mnie znajdzie jakas pyyyszna kawusia, mniam mniam, zaproponujcie dziewczyny jakis czas i miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:55 acha i tez mierzylam swoj brzuch, rano 90 cm, wieczorem 99cm , niezla różnica co? a wcale sie nie obżeram ze tak powiem doslownie Odpowiedz Link Zgłoś
asteroid2000 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 12:51 jestem jak najbardzie za, szkoda ze zielona budka w remoncie bo tam są pyszne lody i ciacha. dziewczyny podrzucajcie pomysły na miejsca spotkania.. Agnieszka Ps dzisiaj mierzyłam po raz pierwszy swój brzusio i w najszerszym miejscu ma 115 cm :-o Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 13:26 moja propozycja - "Misianka" w Parku Skaryszewskim - pyszne ciacha torty, kawa zwykła z ekspresu, lody na galki (Zielona Budka), pierogi domowe - ruskie, z mieskiem i kapusta... oczywiscie to tylko propozycja, jestem otwarta na wszelkie inne Odpowiedz Link Zgłoś
asteroid2000 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 13:44 park skaryszewski na wiosne jest przepiękny, i duzo zieleni i bez smrodu samochodów, sądze ze to dobra propozycja, ale czekamy na inne Warszawianki... Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 19:53 Dziewczyny blagam tylko nie w weekend - mam szkole a jesli to po 16, czy wszystkie z Was pracuja?ja mam nadzieje od 22 isc na zwolnienie, ale weekendy w szkole...chetnie sie spotkam oczywiscie...pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 15:15 Dziewczyny spotkajcie się KONIECZNIE! Ja jestem z Poznania i spotkałam się już 2 razy z innymi poznaniankami (co prawda nie wszystkimi... ale było SUPER! A ubaw z ludzi nam się przyglądających ... niezapomniane wrażenia Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 17.04.05, 10:06 witam, super pomysl z tym spotkaniem,pomyslmy powaznie o tym.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Apropos ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 17.04.05, 10:42 Jejku, ale sie ciesze z tak ogromnego i entuzjastycznego odzewu... Rozbi sie coraz cieplej i mam nadzieje ze udało by się nam trafić na łądną pogodę... Teraz przed nami ciężkie zadanie - ustalenie termin u i miejsca. Nie wszystkim będzie pasowało, dlatego proponuje kilka spotkań ) Propozycja 1 - jakiś wtorek lub środa, godzina 19.00 - wtedy juz nie lody, bo poźno. Propozycja 2 - któraś niedziela, godzina 15.00-16.00 - i tu lody jak najbardziej)) Co do miejsca z lodami to spokojnie moge zarekomendowac cafe Malinova na al. Niepodległości (przy kinie Iluzjon). Tam mają NAJLEPSZE lody w mieście. Zielona budka, Grycan i hipermarkety mogą się schować!!! Jeśli idzie o kawowo-sokowe miejsce, to lubie mc2 na Hożej, ale tam mało miejsca i brak toalety (więc odpada). Jakbyście znały fajne miejsca, gdzie się nie pali a serwują przyjemne napoje, to dajcie znać. I piszcie czy jesteście zainteresowane propozycją 1 czy 2 - to się jakoś dobierzemy w preferencjach i ustalimy terminy) Pozdrówki, M_S Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Apropos ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 17.04.05, 19:56 witam, ja przychylam sie do weekendu po 16, w tygodniu to albo niektore pracuja albo np ja we wtorki mam szkole rodzenia, w srode usg, w czwartek gine- oczywiscie nie co tydzien no ale kazda cos moze miec nie do przelozenia...wogole zrobmy liste ile nas z wawy jest bedzie prosciej...propozycja Skarszewskiego moim zdaniem super, tylko pamietajmy ze na ten tydzien zapowiadaja ochlodzenie chyba do piatku wlacznie...aha i moim zdaniem umowmy sie do konca kwietnia bo pozniej majowka, a pozniej to jesli o mnie chodzi moze byc roznie...jak na razie szykuje sie na czerwiec a przynajmniej na wyznaczony termin porodu 3 lipca..pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
la_zebra Re: Apropos ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 18.04.05, 10:29 Witam, ja jestem bardzo za - ale proponuję jednak w tyogodniu - a może piątek ok.17-18? Ten Park Skaryszewski brzmi zachęcająco - ja już i tak na spacerkach nie moge sie nacieszyć i nawdychać wiosny, tak jest pięknie! ) I rzeczywiście ten tydzień ma być zimny - nawet 4stopnie ok. środy! brrr! Tak więc proponuję datę 29 kwietnia. Co wy na to? Pozdr. Bogna i Jagienka 29 tc Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane DATA ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 19.04.05, 17:20 Zebra - ja bym chyba mogła - trzeba teraz jeszcze inne laski przekonać do tego terminu i miejsca. Myśle, ze jak nas ze 4-5 bedzie, to bedzie super... !! 29.04, G. 17.00 PARK SKARYSZEWSKI - tylko gdzie dokladnie?? Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:25 włąsnie się zmierzyłam w najszerszym miejscu i jest 83 cm ;/// kurcze zaczynam się martwic ze za mały mam ten brzusio ( a jak cos jest nie tak nie darowałabym sobie jakby coś z dzidzia się stało (( a to juz 28 tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:35 No i tak się właśnie kończą porównania wagi i obwodów)) Pysieńsko spokojnie, każda z nas jest innym człowiekiem i może przybierac tysiące kształtów. juedne z nas mają bardzo wypukłe brzuchy inne bardziej płaskie - taka nasza uroda. Ważne czy macica rośnie prawidłowo a to na pewno Twój gin sprawdza przy każdej wizycie, no i czy dziecko prawidłowo rośnie to już oczywiście widac na UsG. Przy następnej wizycie powiedz o swoich obawach lekarzowi - na pewno Cię uspokoi. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:52 dzięki paris bo już naprawdę zaczynam się martwić. Najbardziej mnie denerwują na uczelni koleżanki ze to prawie 7 miesiąc a prawie nic nie widać i ze pewnie nic nie jem tylko głodzę dziecko( Kurcze przeciez jem normalnie nie bedę na siłę wpychac w siebie jedzenia. Takie komentarze sa denerwujące bo potem ja się tylko martwiucham. Osttanio na wizycie lekarz poiwedział ze na razie go nie martwi mój malutki przyrost wagi grunt ze dziecko rośnie. Ale te uwagi innych sa denerwujące, zwłaszcza tych co nigdy nie byli w ciązy ale udają ze najwięcej wiedza i najbardziej się mądrzą a mnie tylko dobijają( Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:56 Mnie też wkurzały takie uwagi, ale już sobie odpuściłam. Olewam to i jest mi lepiej)) Ja brzuch mam wprawdzie większy w obwodzie, ale wcale nie jest jakiś duży i wodoczny - dużo też zalezy od kształtu a jak poszłam do szkoły rodzenia i zobaczyłam panie w 6 miesiącu to stwierdziłam, że wyglądam jak anorektyczka)) A na plusie tylko 4kg, ale jem 5 posiłków dziennie i myślę, że wystarczy i też nie zamierzam się na siłę zmuszac. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 17:02 Ja też dobijam do 4 kg, w obwodzie 92 cm. Czuję się świetnie, a wyglądam jakbym połknęła piłkę do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: obwód brzusia - do pysieńki 16.04.05, 19:56 Kochana, a ja mam w druga strone, powinnam sie zaplakac ze mam ogromne dziecko bo mam 115 w obwodzie?nochal do gory pewnie przed bylas super laska i sie powinnas cieszyc ze Cie nie wywalilo tak strasznie, ja niestety startowalam z nadwaga ale i tak uwazam ze nawet z tymi rozstepami brzunio jest piekniutki bo siedzi tam ukochane Dzieciątko..mowiac brutalnie olej przytyki zazdrosnych bab i tyle pozdrawiam cieplutko, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaimichael Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 19:59 Jak chcesz sie mierzyc to zmierz sobie brzuch inaczej w UK tak robia i podobno zawsze dziala bez wzgledu czy ktos jest gruby czy chudy. mierzy sie tasma krawiecka od kosci lonowej do konca twardego brzucha tam gdzie konczy sie macica- cm powinny odpowiada tygodniom ciazy +- 2 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaimichael Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 20:01 tylko zmierz sie jak lezysz plasko na stojaco nie dziala Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 21:54 dziewczyny dzięki za słowa otuchy, ale widać ze zamartwianie jest już chyba wpisane w naszą babską krew, a jak jeszcze inni potrafią dobijać to już wogóle;/ postaram sie olewac przytyki kolezanek, choć nie jest to łatwe bo ja zawsze wsz sobie biorę jakoś do siebie. Pozdrawiam i zycze miłego weekendziku. Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 18.04.05, 08:42 Cześć żabko. Mój brzuszek jak się bardzo wypnie mierzy 83 cm w obwodzie. Kiedyś się martwiłam że mało ważę (jak do tej pory +3kg = 53kg w 28 tyg), że brzuszek ledwo widać, ale lekarz mnie uspokoił, więc chyba wszystko jest w porządku. Nosek do góry. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 09:05 ... bo to ja tak wypaliłam z tym zmierzeniem brzycha ( I w ogóle nie przewidziałam ze niektóre z nas mogą sie poźniej bardzo martwic swoimi wymiarami. Obiecuje ze nastepnym razem zanim coś napisze to 15 razy sie zastanowie. Najbardziej przepraszam Pysienke !!!!!! Uściski dla brzuchatych Lipcóweczek Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 09:54 Aniu! Ja mysle ze nie ma co przepraszac! Ja mysle...ze to jest calkiem normalny temat Forum tak dziala...ze wszystkie mamuski maja okazje poczytac jakie objawy maja inne dziewczyny. Ale nie mozna popadac w jakas nerwice,przeciez wiadomo ze kazda z nas jest inna. Moja szwagierka w 9 miesiacu miala taki brzuch jak jak w 6 tym? I coz tego? Dziewczyny ja nie mam polowy objawow jakie opisujecie. Dzidzia kopie...ale nie moge wyczuc...albo dotkac lokcia, kolanka...albo Bog wie czego? No i nic na to nie poradze...kazda dzidzia jest inna i kazda z nas ma inne cialo i inna ciaze I to jest piekne Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 10:02 Kasie ) niby fakt ale jakoś tak niefajnie mi sie zrobiło jak poczytałam ze dziewczyny sie niepokoją Uściski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 10:12 Ja uważam, że każdy temat jest dobry aby go poruszyć na forum, podzielić się swoimi spostrzeżeniami, także nie martw się. Pozdrawiam. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 10:50 no to uściski dla Wszystkich mam ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 A jak to jest z lewatywą? 18.04.05, 11:15 No właśnie, czy jest obowiązkowa, potrzebna i w ogóle lewatywa przed porodem? Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: A jak to jest z lewatywą? 18.04.05, 13:05 no włąśnie ze ja też nie wiem bo raz słysze że jest a innym razem ze niekoniecznie;/ Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A jak to jest z lewatywą? 18.04.05, 17:56 W szpitalu w którym zamierzam rodzic raczej obowiązkowa lewatywa, no chyba, że nie ma na to czasu. To zalezy od szpitala w niektórych nie jest to obowiązkowe. Ja jestem raczej zwolenniczką lewatywy)) Z dwojga złego wolę to.. Odpowiedz Link Zgłoś
monika78gda Re: A jak to jest z lewatywą? 19.04.05, 14:37 W szpitalu, gdzie ja chce rodzic (Zaspa, Gdansk) daja tylko na zyczenie pacjentki. Nie ma obowiazku. Polozna mowila na szkole rodzenia, ze to jest sprawa indywidualna. Jak ktos nie ma klopotow i samodzielnie wyproznil sie przed porodem, to ok, ale jak ktos ma klopoty (jak ja) to radzila zrobic sobie w domu, ew. w szpitalu, bo wtedy "pacjentkom jest wstyd" a nie ma bata, jak jest parcie, to to cojest w dolnym odcinku odbytnicy i tak wyjdzie. Ja sobie zrobie w domu jak zdaze, jak nie to poprosze w szpitalu. To nie jest nic strasznego (sama musialam sie kiedys uciekac do takich drastycznych srodkow), aczkolwiek nieprzyjemne, jakkolwiek samej czynnosci fizjologicznej do przyjemnosci nie mozna zaliczyc Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 19.04.05, 17:38 oj, Kachu - to trudne... ja nie wiem gdzie jest kość łonowa ... toz znaczy chyba wiem, ale nie wiem gdzie sie konczy - nie mopge wyczuć. A i z wyczuciem konca brzucha na gorze trudno - zwlaszcza na leząco... Jakaś palanciara ze mnie ) Pozdrowienia dla pięknej szkocji M_S Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Dzia!!! 18.04.05, 13:04 nie masz mnie za co przepraszać, nic się nie stało przecież, dziewczyny mają rację od tego założony jest ten post żebyśmy się mogły dzielic swoimi obawami i radościami. Kto jak kto ale Wy wszytskie jesteście po prostu niezastapione, wiem że Was zawsze można zapytać o zdanie i sie wyżalić. Pozdrawiam trzymajmy się dalej razem. Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 14:06 Szkoda, już się przyzwyczaiłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek po badaniach ;-) 18.04.05, 14:19 ehhhhh trudno było znaleźć a ja dziwiłam się czy faktycznie nic nie poruszyło się w tym wątku od piątku hihihi dziś byłam na badaniach (alloprzeciwciała, wynik w czwartek) no i piłam słynną glukoze ) ehhh da się wypić tylko troszke ciepła była i momentalnie zrobiło mi się gorąco i cała byłam spocona po wypiciu ale nawet mnie nie mdliło na czczo mam 87 a po godzinie 127 ... więc chyba dobrze pozdrawiam Asia i synuś (dalej bez imienia) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 16:07 ale i tak nam sie dlugo udalo tam byc )) mnie dzis nie bylo caly dzien i tez nas szukalam na forum ciaza i porod ale juz Was/ Nas mam Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 17:15 Nie ważne gdzie, ale ważne w jakim towarzystwie)) U mnie remont pełną parą i cała chałupa przwrócona do góry nogami, ale jakos się trzymam. Ogólnie nieźle się dzisiaj czuję i chyba zaraz męża na spacer wyciągnę bo pogoda piękna)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 17:47 dziewczyny nie mogłam was znaleść??dlaczego nas przeniesiono?? ewa 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 17:54 Jest nowy moderator i robi porządki. Właściwie to ma rację bo nasz wątek bardziej tutaj pasuje. Dla mnie nie ma to większego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 07:30 Nareszcie Was znalazłam, a już myślałam, że stracimy kontakt. Trochę nie rozumiem całego tego zamieszania, no ale......... W czwartek idę na glukozę i strasznie sie boję, bo w pierwszej ciąży miałam nierewelacyjne wyniki, a teraz jestem o tyle starsza. Jak już chyba Wam pisałam będę miała córeczkę. Lekarz powiedział mi o tym w 16 tygodniu, mówiąc, że widzi ziarenko kawy, ale chciałam być pewna. Skoro jednak już 3 raz podtrzymuje swoją opinię to zaczynam się zastanawiać nad imieniem. Wiem, że Asia z Krosna też ma taki problem, a u mnie miał być Kacperek!!! A więc teraz może Madzia lub Kamilka a mój pierworodny życzy sobie Justynkę, no jeszcze zobaczymy. Męczyły mnie skurcze łydek, ale samoistnie przeszło, pomimo, że przestałam jeść magnez, od momentu kiedy przeczytałam ulotkę na Aspimagu. Poza tym zdałam ważny egzamin w piątek (dzidziuś pomagał, kopciał ile wlezie) . Ja mam egzaminu w różnych porach, gdyż na zaocznych mamy rozliczenie roczne. Ciągle pracuję na 1,5 etatu i powiem Wam jedno, w szkole (78 nauczycieli) nie ma dnia, żeby mnie kilka osób nie zapytało jak się czuję i wszyscy są dla mnie bardzo mili. Nawet moje dzieciaki (gimnazjaliści 14-16 lat) też są super nastawieni, bardzo uczynni i specjalnie nie chcą mnie denerwować, zatem z przyjemnością chodzę do pracy. Ale się rozpisałam. Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Brzuszki Anka i córeczka 28 tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 09:05 Oj Aniu widzę, że jesteś bardzo zajętą osobą. Ja w ciąży z konieczności zwolniłam tempo. Na początku było dziwnie, ale teraz coraz bardziej mi się to podoba)) Ja robię glukozę dokładnie za tydzień i mimo, że nie mam wcześniejszych doświadczeń to poziom cukru na czczo miałam 104, więc dośc wysoki i nie spodziewam się rewelacyjnych wyników(( Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 09:24 Ja przynajmniej z glukozą mam spokój, mogę obiadać się słodyczamiDziś byłam na kolejnej morfologii, teraz czekam do jutra na te moje anemiczne wyniki. Mam nadzieję, że przynajmniej nie pogorszyły się... No i ciągle u mnie na tapecie temat wózków. Byłam zdecydowana na MUTSY, ale po dokładnym rozeznaniu, stwierdziłam, że nie ma sensu placić takiej kasy, jeśli nasze wózki (IMPLAST driver4xl) są podobnej jakośći a kosztują połowę mniej! Więc prawdopodobnie na ten model się zdecyduję. Teraz kwestia koloru i dobrania fotelika. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 10:46 no i ja też po wczorajszych wynikach glukozy mogę jeść dalej słodycze i lody mniammmmmmmmm 128 po obciążeniu jest w sam raz a więc cukrzycy nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 10:50 No w końcu Was znalazłam, dzięki pysience która podała nowy adres forum.Trochę sie dzisiaj denerwuję bo o 15.00 mam wizytę u gina. Mam nadzieję że wszystko w porządku.Czuję się dobrze, w obwodzie brzuszka mam 93cm, ale kilogramy....9 na +, załamka cieszę sie bo mały jest bardzo ruchliwy, kopie prawie cały dzień aż nie pójdę spać, wszyscy mówią że to oznacza ze jest zdrowy i silny Pozdrawiem Was serdecznie i napisze po wizycie, pa pa Sylwia 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:11 my kupiliśmy wózer driver 3xl ale jeszcze nie mam go w domkujestem zadowolona z kumpna ze hohho,moja mała upoobała sobie mój pęcherz i narządy wewnętrzne hihiale wole zdecydoawnie jak kopie brzuszek jest to przyjemniejsze ja jeszcze nie dostałam skierowania na glukozę mam nadzieje że niebawem dostane!! pozdrawiam ewa 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:16 A jaki kolorek kupiłaś? Bo jakoś nie mogę się zdecydować, a wszystkich kolorów nie da sie zobaczyć. Podoba mi sie czerwony, ale większośc kobiet jeśli wybiera tą firme, wybiera właśnie czerwony. Potem wyjdę do parku i wszędzie będą czerwone wózki Podoba mi się niebieski, jablkowy i pomarańczowy. żadnego jednak nie widziałam na żywo...No i może byc trudno dopasować fotelik, bo nie mają odpowiedników do wózków. I jeszcze jedno pytanie: ile trzeba czekać na wózek? Bo może powinnam już też zamówić... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:19 Jestem właściecielką czerwonego Drivera 3XL - nie widziałam jeszcze ani jednego takiego wózka a często bywam w Parku i podobnych spacerowych miejscach, także chyba nie jest tak źle. Widziałam za to granatowy, ale dla mnie to już nie ten sam efekt)) Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 15:00 Ja też zdecydowałam się na Implasta, ale 4XL. Widzieliśmy czerwony i jabłkowy. Jabłkowy jest bardzo ładny - kolor jasnego zielonego jabłka. Zdecydujemy się chyba jednak na czerwony (niech sobie będzie popularny), jest ładny i praktyczniejszy - jabłkowy zdecydowanie szybciej będzie się brudził, jest naprawdę jasny. Czy wiecie jakie foteliki (poza EasyBobem) pasują do tego wózka? Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:17 a jaki kolorek tego wózeczka???? Mnie się tez podobaja tyle ze Driver 4XL ale ta gondolka jakas mała mi sie wydaje i te kolorki takie dziwne... ale ja jestem wybredna. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:22 Zgadzam się, że kopanie na "dole" raczej przyjemne nie jest)) Mój synek ostatnio całe szczęście kopie w górę brzucha i po bokach i to jest wspaniałe uczucie, chociaż nigdy nie zostałam bardzo mocno skopana))) Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Sylwus. 19.04.05, 11:13 nie denerwuj się bedzie wszytsko na pewno dobrze dzidzias jest zdrowiutkii. Mój tez kopie bardzo ale najczęsniej jak ja chce iść już spać hihih. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Dzia!!! 19.04.05, 11:19 hihi aż się rozpromieniałm od tych buziaczków) dziękuje dla Ciebie również ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 dzięki pysience dotarłam :)) 19.04.05, 11:24 no więc tez juz jestem. Miałam mały zawrót głowy w pracy i dopiero teraz zac zaczęłam Was/Nas szukac a ponoć mówią szukajcie a znajdziecie heheheh, jakos mi to nie wychodziło. Ale dzięki pysiaczkowi )) Za oknem sie troszke zachmurzyło, mimo to mam w miare dobry humor. Pewnie zmoknę wracajac do domku ) Zycze wszystkim słonecznego dzionka )) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:25 Dziewczyny zapytam Was co sadzieice o zakupie monitora oddechu??? Ja się właśnie zastanawiam nad kupnem. Bardzo się boje ze dzidzia przestanie odddychac a ja np w nocy nie usłysze bo bedę spać. Koszt takiego monitora np Angel to około 300 zł (sa tez takie razem z nianią wtedy 500 zł ale to mi nie potrzebnae). A Wy co sądziecie uważacie ze to przydatna rzecz czy raczej dacie sobie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 kolor wózka 19.04.05, 11:27 niebieski ale nie błękitnykupiliśmy używany-ze względu na wydatki remontoweale spoko wiec nie wiem ile się czeka na nowy,mam nadzieje że jutro będzie!!to napisze wam moje wrażenia mojej mamie sie nie podoba mówi że to taczka ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:29 Pysiaczku, myślę ze zbędny wydatek. Zobaczysz, jesteśmy tak skonstruowane ze najmniejszą nieprawidłowość od razu wychwycimy. Będziesz sie budziła jak tylko maluch ziewnie )) Ale moze ja nie mam doswiadczenia, niech sie wypowiedza mamy juz z jedna pociecha odchowana ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:33 Ja zamierzam kupic monitor oddechy własnie Angelcare, ale bez niani. Niesety zetknęłam się bepośrednio z przypadkiem Zespołu Nagłej Śmierci Łóżeczkowej i zapamiętałam to bardzo dobrze. Także dla mnie jest to zakup konieczny bo nie czułabym się bez niego bezpiecznie i w ogóle bałabym się zasnąc. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Apetyt 19.04.05, 11:37 Słuchajcie, Mój organizm chyba się zorintował, że ma dodatkową osobę do wykarmienia)) Lepiej późno niż wcale)) Jestem bez przerwy głodna, myślę w kółko o jedzeniu. Najgorsze jest to, że nie zadowalają mnie jakieś proste obiadki tylko mam manię poszukiwania nowych doznań kulinarnych) Dosłownie obłęd. Teraz latam od okna do okna bo mąż pojechał po rogaliki francuskie i coś go długo nie ma)) Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Apetyt 19.04.05, 11:40 hihihi wiesz ja ostatnio staraciłam apetyt może przez ten remont-nerwy ale też właśnie mam motyw na wymyślanie jakiegoś zmyślnego jedzonkasama nie wiem czego chce!!ojoj ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Apetyt 19.04.05, 11:42 hihihi narobiłaś mi smaka zaraz musze sobie capuccinko strzelic i coś słodkiego zjeść. Ja tez mam czasem smaki tyle ze raczej nie mam chęci do roboty tych obiadków;//// Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Apetyt 19.04.05, 11:47 No chęci do robienia to też specjalnie nie mam a mój mąż aż tak utalentowany nie jest - jakiś prosty obiadek spoko, ale żeby cos pokombinowac to nie bardzo. Wybredna jestem strasznie jak mąż pyta z czym chcę kanapkę to otwieram zdegustowana lodówkę i stwierdzam, że nic ciekawego nie ma a z lodówy aż się wysypuje) Jestem straszna po prostu Ewa u mnie też remont pełną parą, ale jakoś mi to nie przeszkadza w świrowaniu)) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Apetyt 19.04.05, 13:55 hm... a ja czasami mam takie dni, że jem oczami ... czasami po prostu nie jestem głodna ale wciąż są takie dni, że ciągle mam coś w ręce do schrupania no ale dzidziuś rośnie i dzidziuś wymaga coraz więcej jedzonka hihihi i też mam ochotę na coś nowego, wymyślanego na szczęście ochotę jak narazie bo i tak moje kieszonkowe bankrutuje już powoli na jedzenie ... Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Apetyt 19.04.05, 22:14 a jak Wam zazdroszcze bo ze wzgledu na cukrzyce mam diete....ech brakuje mi niemal wszystkiego a najbardziej sokow i owocow..i juz mam dosc wasy zamiast pieczywa..pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:58 Paris, czy mozesz opowiedziec o tym zespole Naglej smierci łóżeczkowej ???? zupełnie sie z tym nie spotkałam. Dzieki za informacje Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:04 Nazwa brzmi tajemniczo, ale to rodzaj bezdechu u niemowląt - dziecko przestaje oddychac i koniec. Nie słychac tego bo nie krzstusi się ani nic takiego tylko po prostu przestaje oddychac. Nie ustalono przyczyn dlaczego dzieje się coś takiego. Nie zdarza się to oczywiście często, ale moim znajomym niestety się przytrafiło i stracili 4-tygodniową córeczkę. Koszmar. To było kilka lat temu. Poza tym dziecko może zkrztusic się własną śliną, może zwymiotowac itd. Jestem zwolenniczką tego urządzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:12 no to teraz rozumiem skąd niepokój Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:13 no ja własnie sie tego boje i chce zrobic wszytsko co możliwe zeby tego uniknąć dlatego chyba się zdecyduję na to urzadzenie będę wtedy spokojniejsza. Mysle ze ta firma Angel jest najlepsza przynajmniej tak wyczytałam gdzies ze dziewczyny polecaja ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:20 Jesli to urzadzenie tyle kosztuje..to szczerze mowiac zamiast tego...radzilabym kupic cos co moze raczej zapobiegac smierci łozeczkowej. Wybaczcie, ale nie wiem dokladnie jak to sie formalnie nazywa, ale kolezanka wlasnie mi takie cos pozyczyla. To sa takie dwa kliny w ksztalcie trojkata (poduszeczki wypelnione gabka) i polaczone gumka na przylepiec(mozna regoulowca rozstaw tych klinow). Jeden z tych klinow podklada sie pod plecki dziecka...tak ze dziecko spiac nie spi lezac na plasko tylko lekko pochylone na jeden bok. Drugi z tych klinow zapobiega obroceniu sie dziecka. Genelarnie chodzi o to ze to zapobiega zadlawieniu sie slina, wymiotami...albo tez zapadaniu sie jezyka w strone gardla. Moze warto o takie cos popytac w sklepach?? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:28 no to sie wystraszyłam teraz na dobre... Kasie, jakbyś znalazła jakies namiary na to cos co zapobiega to byłabym wdzieczna za podpowiedz. Moze gdzies w necie, hmmmm popytam tez znajomych czy sie z czyms takim spotkali. pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:36 Ja też zdecydowanie zakupię ANGELCARE. Jest to dość drogie urządzenie, wiec poszukam na Allegro albo odkupię od znajomej. Będę spokojniejsza. Pozdrawiam. Iwona i 26t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:07 Aniu!! Nie stresuj sie Jesli to co napisalam tak zadzialao to przepraszam, z tego co ja wiem to smierc lozeczkowa zdarza sie bardzo bardzo rzadko. Dlatego tylko o tym pisalam bo tak mysle ze troszke szkoda pieniedzy na monitor (nie wiem przynajmniej jak dla mnie 300-500 zl to bardzo duzo) skoro to tylko monitor a wcale w niczym nie pomaga. Postaram sie znalezc jak ten "wynalazek" do spania sie nazywa a razie gdybysmy tego nigdzie nie namierzyli to zrobie zdjecie tego co mam w domu bo to jest takie proste ze kazdy chyba sam moze to sobie zrobic! Pozdrowionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:27 To co opisuje Kasie to faktycznie pomaga zapobiec zadławieniu, zakrztuszeniu itp., ale śmierc łóżeczkowa to zupełnie co innego. Tu nie ma zadławień tylko dziecko jakby "zapomniało" oddychac i zdarza się to niezależnie od ułożenia. Monitor chroni przed jednym i drugim. Czasem wystarczy wybudzic dziecko i zaczyna samo oddychac. Czasem wystarczy sam dzwięk alarmu, dziecko budzi się i zaczyna oddychac. Monitor włącza się po 20 sekundach. Ale faktycznie śmier łóżeczkowa zdarza się bardzo rzadko. Zdecydowanie większe jest ryzyko zakrztuszenia a i to nie zdarza się często. Nikogo nie namawiam, ale znam siebie i bez tego urządzenia nie zsnęła bym spokojnie, przynajmniej na początku. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:41 dziewczyny a gdzie mozna kupic taki monitor i na jakiej zasadzie dokladnie on dziala? moze macie jakis adres stronki z opisem takiego cudenka.sama sie wsytraszylam i chcialabym cos takiego kupic.prosze o wszelkie info. pozdrawiam,kasia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:45 To działa tak, że czujniki umieszczasz pod materacykiem i są one połączone z bazą, więc dziecko nie jest niczym skrępowane. Jeśli dzidzia nie oddycha ponad 20 sekund urządzonko zaczyna "wyc". Można to kupic we wszystkich większych hurtowniach z artykułami niemowlęcymi albo przez internet - niestety nie znam adresu, ale wpisz w wyszukiwarkę angelcare to na pewno znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:48 www.babymonitor.pl/babymonitor/html/monitor_oddechu_ac201.html Sklada sie on z plytki, ktora umieszczasz pod materacem w lozeczku dziecka. Owa plytka polaczona jest z odbiornikiem - ten nastawiasz albo na ruch i dzwiek, albo na sam dzwiek, albo tez na ruch i dzwiek plus "pikanie". Ten odbiornik jest w pokoju dziecka (ma ksztalt chmurki). Do tego masz odbiornik, ktory stawiasz u siebie w sypialni, albo tam gdzie przebywasz (ten ma ksztalt aniolka). Jesli plytka nie wylapie ruchu przez 20 sekund walcza sie alarm w dwoch odbiornikach. Na takiej mniej więcej zasadzie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:51 ja widziałam monitor w sklepie Smyk i kosztował sam monitor cos 300 zł z nianią około 500 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 14:00 ja go kupować nie będę ... nie stać nas na taki wydatek za 300-500 złotych to ja zakupie wózek. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 20.04.05, 08:02 Kasie będę wdzięczna za zdjątko, na razie nie namierzylam nikogo z tym czymś ) Uściski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 19.04.05, 13:50 ja widziałam monitor w sklepie Smyk i kosztował sam monitor cos 300 zł z nianią około 500 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: monitor oddechu 19.04.05, 13:52 wpisalam wlasnie i znalazlam hmm teraz to sie sama zastanawiam..chyba dla lepszego samopoczucia warto cos takiego miec.w sumie nie jest to jakis majatek,ale tez i nie tanio.w bobomarket znalazlam za pk 320 zl a z niania ponad 500. chcialam sie pochwalic ze bylam na usg i moja coreczka wazy 1107 mam tylko problem z glukoza.pierwsze badanie wyszlo mi o obciazeniu 165.dzisiaj powtarzalam badaniei czekam na wynik po 15-ej kasia 29tc Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: monitor oddechu 19.04.05, 14:00 Niby śmierc łóżeczkowa zdarza sie rzadko, ale ktoś musi te statystyki "wypełniać"...Śmierć dziecka w łonie matki też zdarza się rzadko, a jednak padło na mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: monitor oddechu 19.04.05, 14:04 karotko tak mi przykro ze musiałś przez to przejjść ( ale teraz już wszytsko bedzie na pewno dobrze. Trzymaj sie cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: to już duża dziewuszka ;-) 19.04.05, 14:04 Kasiu )) no to nieźle, mała waży ślicznie i jak domyślam się badanie USG wyszło dobrze z każdej strony )) Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: monitor oddechu 19.04.05, 14:17 Dziękuję pysieńko za troskę) Tak, jak dotąd wszystko jest w porzadku i mam nadzieję, że tak pozostanie) Może jestem przewrażliwiona na pewne tematy, ale to chyba zrozumiałe...i stąd pomysł na kupno monitoru oddechu. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: to juz duza dziewuszka ;-) 19.04.05, 15:18 dziewczyna...tak na polowkowym wyszlo wszystko ok a teraz polecialam zobaczyc czy z mala wszystko ok ze wzgledu na ten troszke podwyzszony cukier,ale na szczescie waga jest idealna wrecz ksiazkowa i modle sie zeby tak bylo dalej.zaraz odbiore powtorne wyniki tej nieszczesnej glukozy Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: monitor oddechu 19.04.05, 15:25 Dziewczyny, z doświadczenia wiem, że matka budzi się na każde westchnienie malucha. Poza tym króciutkie podkreślam króciutkie zatrzymanie oddechu nie jest niczym niezwykłym, więc nawet jeśli się to wam przydarzy, postarajcie się podejść bez paniki. sama to przeżyłam i nie musze dodawać, że za pierwszym razem nie wiedziałam, co robić. A jak kiedyś weronika przespała 7 godzin bez przerwy, wstawałam co chwila, żeby soprwadzić, czy oddycha. To tez normalne. A teraz w brzuchu mam małą ośmiornicę,wydaje mi się że ma tysiąc kończyn tak skacze. Weronika postanowiła oddać dzidziusiowi swoje łóżeczko, z zastrzeżeniem, że jak będzie płakał, to go weźmiemy do siebie. Dumna jestem z niej. Spadam. Buziaki Daga Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: monitor oddechu 19.04.05, 19:07 dziewczyny mam tragiczny wynik glukozy..208 po obciazeniu 50 g( dzwonilam do lekarza jutro,najpozniej w czwartek ide do szpitala na dwa dni ((( kasia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: po USG 19.04.05, 19:56 Czesc dziewczynki.U nas wszystko w porządku, mały ułozony głową do dołu, waży 780 gram, serducho zdrowe, wymiary główki ok.Lekarz kazał mi ograniczyć słodycze ze względu na mój przyrost wagi, ale nie wiem czy dam radę trudno bede sie martwić później.Oczywiście znowu dostałam globulki dopchwowe, bo cholerna grzybica nie chce odpuścić.Następna wizyta 17 maja, to juz będzie 30tc, nie mogę czasami uwieżyć że za 3 miesiące zobaczę swoje maleństwo.A na razie czeka nas remont pokoiku.... Buziale pa pa Sylwia 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 waga dziecka w określonym tyg. - link 19.04.05, 22:22 dziewczyny znacie jakis link, gdzie podany jest tydzień ciąży i waga dziecka? chciałabym sobie posprawdzać Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: waga dziecka w określonym tyg. - link 20.04.05, 08:06 www.republika.pl/hrynek/czlowiek.html#czesc29 www.noworodek.pl/modules.phpname=News&file=article&sid=47&mode=&order=0&thold=0 ewentualnie podobne stronki to www.potomek.pl/28hbd.html www.mediweb.pl/womens/vad03.php <- Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: glukoza do kajka76 19.04.05, 22:22 Kasia, dasz rade, ja dalam wiec i Ty dasz, dieta nie jest straszna oby sie skonczylo na diecie a nie na insulinie, tez mialam taki wynik, pozniej w szpitalu rozbiony profil glikemii a teraz dieta i pomiary..jedna zaleta ze sie nie da przytyc bo ograniczaja Cie tzw WW i tabelki z iloscia jedzonka jaka mozesz zjesc, powodzonka, daj koniecznie znac po szpitalu, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: kajka76 20.04.05, 08:00 oj to niedobrze ... strasznie wysoki wyszedł Ci ten cukier ... a po co biorą Cię od razu do szpitala ??? jakieś badania ??? czy źle się czujesz ??? Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: kajka76 20.04.05, 08:15 Asia, pewnie na profil glikemii, tez to przechodzilam, nie moga od tak na podstawie jednego badania podjac decyzji, przynajmniej nie powinni, kajka bedzie po kazdym posilku nakluwana po 1 i po 2 godzinach, ja dodatkowo bylam o 22 i o 3 w nocy i na czczo.Pozniej znow robili obciazenie z glukoza 75g i decyzja ze cukrzyca ciazowa i dieta. Rada dla kajki - nie oszukuj w szpitalu, beda kazali Ci jesc normalnie wiec tak jedz, nie przechodz od razu na ograniczanie bo wyniki wyjda niewiarygodne a to zafalszuje caly obraz a lepiej jesli masz cukrzyce zeby ja znalezli, ja zanim poszlam do szpitala juz zaczelam ograniczac soki np ale w szpitalu lekarka powiedziala ze jesc normalnie, nie wiedzialam i dobrze ze powiedziala, powodzenia, Agnieszka i Magdalenka 30tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: kajka76 20.04.05, 09:01 Kajka, Trzymaj się będzie dobrze. Cukrzyca w ciąży się zdarza i to wcale nie tak rzadko, jeśli jest wykryta i leczona to nic się nie stanie. Nie daj się zdołowac i myśl pozytywnie. Trzymam kciukasy. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Lipiec 2005 20.04.05, 09:06 Hej, Witam porannie)) W Szczecinie piękna pogoda, chociaż zimno. Próbuję nie myślec, że jestem znów głodna bo pół godziny temu pochłonęłam wielgachne śniadanie)) Wczoraj byłam w szkole rodzenia - dostaliśmy niezbędnik szpitalny, czyli listę co zabrac ze sobą do szpitala - dla dziecka, dla siebie, dla męża, dokumenty, badania - wyszła cała kartka A4)) No i położne uczyły technik masażu kręgosłupa i stóp - więc po powrocie do domu zostałam gruntownie wymasowana)) Fajna sprawa ta szkoła rodzenia)) U nas nadal remont i pewni przeciągnie się na przyszły tydzień bo ściany coś nie chcę schnąc, ale na razie dajemy radę... Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Lipiec 2005 20.04.05, 09:22 witam wstałam zjdałam i teraz będzie znowu zastanawianie sie w czym jechac na uczelnie;/// najchetniej zostałabym w domu i siedziała w szlafroku, tym bardziej ze pogoda nie nastraja mnie optymistycznie jakoś tak pochmurno za tym okienkiem. No ale cuz trzeba się uczyć choć powiem Wam że juz mi się tak nie chce dojezdzać codziennie, że jak tylko się da to kombinuje i kombinuję) hihi Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Lipiec 2005 20.04.05, 15:43 pysienka doskonale cie rozumiem z tą uczelnią ... mi też już strasznie się nie chce, ale z drugiej strony co ja bym w domu robiła przez cały tydzień też kombinuje i troszke lawiruje z obecnością na wykładach głównie no ale teraz dużo zajęć terenowych będzie więc troszke luzu i wolnych godzin się uzbiera ... pocieszam się że to jeszcze miesiąc/półtora i luzik Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Do Moniki 20.04.05, 09:08 Monika, Jak się czujesz? Mam ndzieję, że lepiej i Fenoterol pomaga. Leżysz? Jak możesz to napisz parę słów. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: Do Moniki 20.04.05, 09:42 Monia, skrobnij choć słóweczko maleńkie żeby nas uspokoic Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Do Asi 20.04.05, 09:09 Asiu nie sądzisz, że trochę ten post nie na miejscu i bez niego dziewczyna jest pewnie przerażona. Jeśli nie możesz kogoś wesprzec w takiej sytuacji to nie ma co robic sensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: do kajki 20.04.05, 09:30 kajka, a może dzień wcześniej zjadłaś słodycze właściwie wystarczą owoce z dużą zawartością cukru? Np. winogrona lub mandarynki? Nie martw się, idź spokojnie na badania i rzeczywiście jedz normalnie.To wcale nie musi byc koniec świata. Trzymam kciuki. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: do kajki 20.04.05, 09:40 Kajku wszyscy jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuczki główka do góry nie ma się co na razie martwic. Bedzie dobrze, trzymaj się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: do kajki 20.04.05, 09:41 Kajka, Trzymam kciuki zeby nic groźnego sie nie działo. Wiem szpital nie nastraja zbyt dobrze ale dla dobra Dziecka i Twojego... Trzymam kciuki bardzo mocno Buziaki Anka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 dokumenty 20.04.05, 09:42 czesc ja mam takie zamieszanie ze niestety szkoła rodzenia została odłozona na dalszy plan moze pod koniec maja niestety!co do jedzienia to ja tez wcinam ale nie jakoś straszliwiedzidek uparł się na narządy wewnwtrzne i nie chce odpuścic nio!chciałam troche porobić w ogrodku ale pomimo tego ze jest słońce troche jest zimnawo!!woec rezygnuje ewusia 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia do Paris i Dzia 20.04.05, 10:38 Hej dziewczyny - nie odzywalam sie, bo probuje znowu leczyc sie po swojemu - od ostatniej wizyty u lekarza (zeszly czartek) nie mialam wiekszych problemow z twardniejacym brzuszkiem, wiec jeszcze nie zaczelam brac fenoterolu... wiem, wiem, pewnie mnie zaraz opierniczycie, ze jestem nieodpowiedziala, ale ja tak potwornie nie lubie lekarstw, ze pomyslalam, ze dopoki nie bedzie znowu "ataku" to pociagne na nospie i magnezie i...jak na razie jest oki - brzusio nie stawia sie mocno. Wykupilam ten fenoterol i isoptin, leza grzecznie w szufladzie gotowe do pomocy, ale sprobuje odwlec ten moment brania. Jutro mam dzwonic do lekarza i mu o tym powiem - zobaczymy co on na to... Dlatego tez staralam sie nie siedziec za duzo przy komputerze, ale dzis juz nie wytrzymalam i jestem! Ania - nie moge otworzyc ze strony: rodzicpoludzku.pl podstrony ze szkolami rodzenia wiec nigdzie nie udalo mi sie zadzwonic - wciaz wiec tyle samo co w zeszlym tygodniu. A co poza tym - zaraz biore sie za lekture tego co napisalyscie przez tych kilka dni Buziaki! Monia i Mateusz (?) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 11:27 Monia, mam tak samo z lekarstwami, tylko o tabletkach antykoncepcyjnych sewgo czasu nie zapominałam )) A wrecz bardzo pilnowałam zeby nie zapomniec Teraz tez jak moge to odwlekam branie jakichkolwiek lekarstw, na szczescie nie musze jak do tej pory nic brac (odpukac). A Ty szybciutko dzwon do lekarza bo moze swoimi sposobami nie do konca polepszysz swoj stan. Na wszelki wypadek zadzwon (bede spokojniejsza) A co do szkoły rodzenia to mamy jeszcze chwile czasu i szczerze mowiac coraz bardziej sie zastanawiam czy mnie stac. Ale jak bedziesz miala mozliwosc to sie dowiedz i daj znac. Trzymam kciuki za miekki brzuszek Usciski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 11:38 Monika, Nie będziemy Cię opierniczac bo sama wiesz co dobre dla Ciebie i dzidzi)) No może lekarzowi trochę się podniesie ciśnienie)) Ja też nie znoszę brac leków i też miałam zapisany Fenoterol - mój lekarz był wtedy na urlopie i poszłam do innego z twardniejącym brzuchem w 17tc. Całe szczęscie go nie wzięłam bo mój gin i parę innych osób stwierdziło, że to bzdura zapisywac tak wcześnie ten lek. Także tu moja intuicja się sprawdziła. Uważaj tylko na siebie i dokładnie się obserwuj, no i się nie przemęczaj - mi głównie to pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 11:58 dzieki dzieczyny za slowa otuchy Jestescie kochane. Mam nadzieje, ze nie robie krzywdy maluszkowi, ale skoro nie boli, nie twardnieje to jeszcze poczekam. Dzownic do lekarza bede jutro bo tak jestem umowiona, wiec jeszcze dzis poleze, nie przemeczam sie, czytam i leniuchuje! Buziaki dla Was wszystkich! A, kolezanka mi przyniosla ciuszki po swoim synku (ktory ma cale 2,5 miesiaca - jest boski) i wiecie co moge robic caly dzien - wąchać je - tak pieknie pachna dzieckiem ))) Zglupialam do reszty! hehe Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 12:49 Ja narazie wygospodarowałam mały koncik na ciuszki dla malucha) Monia, wysłałam Ci maila, odczytaj ! Będziemy jutro w kontakcie Buziaki Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Do Asi 20.04.05, 15:44 przepraszam jeśli uraziłam moim postem ;-((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 20.04.05, 15:11 ufff już w domku teraz szybko frytki z piekarnika wiem wiem ze to nie za bardzo wartościowy obiad ale za pół godzinki lecimy na szkołę rodzenia i nie ma czasu nic ugotowac;// ciekawe czego się dzis nauczę) Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 może spacerują albo leniuchują 21.04.05, 10:49 ja dzisiaj się grzeje pod kocykiemzimno brr coś rano bolał mnie brzuszek -kuł i wziełam nospę wrr w nocy zaczynam się budzić i nie mogę zasnąć-też tak macie? ewa 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: może spacerują albo leniuchują 21.04.05, 10:52 Ewcia, nie spaceruja i nie leniuchuja ( przynajmniej ja. Od świtu na nogach, w pracce. A z zasypianiem mam potworne kłopoty, w zadnej pozycji (((( I tak już chyba do końca( Anka Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 10:54 Wiele mam stwierdza jednogłośnie, ze to wyrzucanie pieniędzy i zupełnie zbędne. Sterylizator można zastąpić zwykłym garnkiem i gorącą wodą. Co do podgrzewacza to sytuacja identyczna, a wręcz paradoksalna, bo bardziej przydatny okazałby się wystudzacz )))) To tak dla zainteresowanych. Cieplutko pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 10:59 no tak zapomniałam że niektóre mamy pracują sorki.... ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re:Ewuniu 21.04.05, 11:06 a pracują, pracują ) ale jak tylko mogą to zaglądaja na najlepsze forum pod słoncem ) (a jak nie ma słonca to tez najlepsze) Cosik sie dzis gorzej czuje, w sensie kregosłup nawala ale chyba uda mi sie wysiedziec jeszcze te 3 godziny. Pozniej jak polegne to nie wstane) Uściski dla wszystkich leniuchujących mam )))) i dla tych pracujących tez buziaki ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 11:11 No tak, nie każdy może się lenić tak jak my A swoją drogą byłam wczoraj u lekarza i cieszę się strasznie, że wszystko jest w idealnym porządku. Jedynym problemem może być ciśnienie, które u lekarza mam na poziomie granicznym, chociaż w domu jest bez zarzutu. Już miałam do czynienia z wysokim ciśnieniem w ciąży i teraz jestem przewrażliwiona na tym punkcie, lekarz zresztą też. Już planuje umieścić mnie w szpitalu na kilka dni po ukończeniu 30 tyg, żeby po kilka razy dziennie robić KTG. Mam traumatyczne przeżycia, dlatego nawet nie protestuję... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: skurcz łydki 21.04.05, 11:31 Cześc dziewczynki, dzisiaj rano chwycił mnie taki skurcz łydki, że do tej pory ledwo chodzę i boli.... Jutro ide na targi akcesoriów dziecięcych i juz nie moge się doczekać.Buziale pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 11:45 Planuję karmic piersią, więc sterylizator i podgrzewacz mam naturalne. Jeśli się nie uda i będę karmic sztucznie wtedy rozważe zakup tych akcesoriów. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re:Karmienie 21.04.05, 12:14 Hej, Wiem, że jeszcze zostało jeszcze sporo czasu, ale czy zdezydowałyście się już na 100%, że będziecie karmic piersią. Szczerze mówiąc na początku wydawało mi się to raczej obrzydliwe. Teraz zmieniłam zdanie i chcę karmic synka piersią. Z jednym ale... Jeśli mały będzie nie daj Boże będzie uczulony na wszystko to nie wyobrażam sobie jedzenia przez pól roku rozgotowanych warzyw i chyba się poddam. Albo jeśli mały będzie zdecydowanie odrzucał pierś (są takie dzieci - ja z tego powodu nie byłam karmiona piersią) też nie zmaierzam jego i siebie na siłę uszczęśliwac. A jakie jest Wasze podejście do kwestii karmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re:Karmienie 21.04.05, 12:23 Paris, ja myślę że będę sie starała karmić piersią, zobaczymy co z tego wyniknie. Tez mam obawy ze nie bede umiala nauczyc malucha ssac z piersi, nasluchalam sie o bolacych brodawkach o braku pokarmu i innych problemach i szczerze mowiac sama juz nie wiem jak to bedzie. Mam nadzieje ze wszystko bedzie ok i sobie poradzimy )) Ponoć takie karmienie jest zdrowe, nie wymaga dodatkowych przygotowan a wiec wygodne i odchudzajace dla mam ))) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re:Karmienie 21.04.05, 13:12 ja róweniż spróbuję, a co i jak bedzie jak to się mówi "wyjdzie w praniu" ) wczoraj na szkole właśnie była pogadanka na temat karmienia naturalnego. Chwalę sobię szkołe i jestem bardzo zadowlona, troche ruchu i zawsze jakieś nowe wiadomości albo potórka tego czego sie juz dowiedziało. U nas dzisiaj zimnica brrrrrr żałowałam ze sobie czapki rano nie zabrałam ze soba hiihi. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 Re:Karmienie 21.04.05, 13:24 karmienie naturalne to spora oszczędność zarówno czasu jak i pieniędzy.... i więcej przespanych godzin w nocy, bo nie trzeba zasuwać do kuchni i sie bawić w przygotowanie mleczka No a co najważniejsze to samo zdrowie dla maluszka, bo będzie bardziej odporny na choroby. Warto dać z sibie wszystko zeby udało się karmić naturalnie. Podobno jest strasznie trudno zacząć współgrać z maluszkiem, wiele nerwów przy tym i płaczu z bezradności. Ot poprostu jak wszedzie "pierwsze śliwki robaczywki: Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re:Karmienie 21.04.05, 14:13 ja tez tak uważam karmienie piersia jest najwspanialszą rzeczą pod słońcem fakt że matke czeka dieta ale to w sumie zależy od tego na co dzidzia będzie miała uczulonko!poza tym dzieci są zdrowsze i bardziej odporniejsze ;noi można szybko wrócić do swojej wagija jesli tylko będzie mi to dane będe karmić ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re:Karmienie 21.04.05, 14:29 w pełni sie z Wami zgadzam, jestem w 100 proc. za naturalnym karmieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re:Karmienie 21.04.05, 15:03 Mojego pierwszego synka karmiłam 14 miesięcy, pomimo, że pół roku po porodzie wróciłam do pracy. Wtedy był karmiony owockami i pierwszymi zupkami, ale nigdy mlekiem. Było super a i zgranie się wypadło bardzo dobrze i bez większych problemów. Karmienie piersią rzeczywiście jest super wygodne, jedzonko zawsze pod ręką. Zachęcam wszystkie mamusie. Mnie zmotywowała do karmienia dziewczyna z którą byłam na sali po urodzeniu Szymusia i jestem jej za to bardzo wdzięczna. Do tej pory utrzymujemy kontakt i porównujemy naszych smyków. Mam nadzieję, że i tym razem się uda. A tak z innej beczki czekam na wyniki glukozy i bardzo się denerwuję, za pół godziny będę wiedzieć, bo mąż odbierze po pracy. Trzymajcie kciuki, please. Idę się uczyć na razie. Pozdrawiam cieplutko Anka, Szymuś i dzidzia 28t Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re:Karmienie 21.04.05, 15:37 U mnie w szkole rodzenia też było co nieco o karmieniu i nawet nie poruszano tematu karmienia sztucznego bo przeważnie matki, które nie karmią piersią są uważane za "wyrodne". Ja się zdecydowanie z tą opinią nie zgadzam. Na pewno podejmę próby karmienia naturalnego, ale na pewno nie za wszelką cenę. Byłam świadkiem jak moja koleżnka, która uległa presji rodziny płakała karmiąc syna. Nie mogła prawie nic jeśc, wyglądała i czuła się strasznie. Za taką naturę osobiście bardzo dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re:Karmienie 21.04.05, 15:45 a ja karmiłam 2 lata. Wcześniej myślałam, że będę tylko pół roku, bo rozciąganie skóry i takie tam. jak zaczęłam, to byłam zachgwycona. To po prostu najcudowniejsza rzecz na świecie. A jak dzieciątko pwtrzy ci w oczy, to wymiekasz, albo jak łapie cie za drugą pierś i z ufnością patrzy na ciebie. Poza tym masz żarełko zawsze przy sobie, nie nosisz mieszanki i termosika z wodą, zawsze ciepłe, możesz karmić w każdym miejscu. ja sie nie przejmowałam że są ludzie dookoła, zreszta nie spotkałam sie z żadna nieprzychylna reakcją. Nie powiem, były ciężkie chwile, zaopatrzcie sie w maść Bepanthen, można smarować brodawki i nie szkodzi maluchowi. Poza tym koniecznie po karmieniu rozsmarujcie kroplę pokarmu. I naprawdę warto poleżeć lub pochodzic z gołym biustem. Życzę powodzenia. Nie wiem, ile teraz będę karmić, bo pracuję, ale wiem, ze to mozna pogodzić. Moja koleżanka karmiła tez 2 lata. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re:Karmienie 21.04.05, 17:49 Ja też mam zamiar karmić piersią,no chyba że nie będę miała pokarmu, albo Mateuszek bedzie uczulony.Laktator kupie już teraz, jeżeli sie nie przyda to sprzedam na allegro, tak samo sterylizator. Zazdroszczę dziewczynom, które chodz już do szkoły rodzenia, ja zaczynam 9 maja...dopiero, już nie moge sie doczekać. Pozdrowionka pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 moze lepiej kkupic laktator po porodzie 21.04.05, 16:15 zastanawiam sie czy kupic teraz kiedy mam jeszcze 10 tyg do porodu czy kupic dopiero po porodzie bo moze byc taka sytuacja odpukac ze nie bede miala pokarmu i laktator sie nie przyda a co z podgrzewaczami jezeli bede karmila swoja piersia to podgrzewac nie bede musiala i przepajac tez nie jezeli sztucznie to wtedy moze przydac sie podgrzewacz bo i mleko i herbatki trza bedzie podgrzac jak wy robicie pozdrawiam asia i brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: moze lepiej kkupic laktator po porodzie 21.04.05, 17:57 Hej,ja myślę ,że laktator ty by się przydał.Po porodzie w trzeciej dobie jest tzw nawał pokarmu i wtedy trzeba go odciągnąć-więc przyda Ci się już w szpitalu.Pamiętam jak dziewczyny,które nie miały ze sobą laktatora "ściągały" ręcznie i męczyły się przy tym strasznie.Aha ważne jest też żeby nie zrobił się zastój pokarmu bo wtedy strasznie bolą piersi,trzeba więc pokarm odciągnąć bo dzidzie jedzą dużo mniej niż tego pokarmu po porodzie jest.Polecam więc wyposażyć torbę szpitalną w laktator. Poprawiłam sobie humor wizytą u fryzjera))Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek biustonosz do karmienia -do warszawianek 21.04.05, 18:36 Dziewczyny, gdzie w Warszawie mozna kupic biustonosze do karmienia, ale nie triumph, czytalam o anicie..normalnie wybieram na Grochowskiej za placem Szembeka super dobieraja ale tam tylko triumph do karmienia, gdzie dobrze doradza?dzieki,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
malgocha6 Re: biustonosz do karmienia -do warszawianek 27.04.05, 22:02 Można kupić w Smyku na Ul.Kruczej - jest kilka firm do wyboru. Również w Swiecie Dziecka w Tesco na Górczewskiej jest duży wybór biustonoszy do karmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 zlot warszawskich lipcówek:) 21.04.05, 19:42 własnie odebrałam dziewczyny od Was maile, park skaryszewski 29 kwietnia o 17 jak najbardziej mi pasuje dolacze sie do Was! tylko gdzie/ moze przy tym pomniku od Waszyngtona takim duzym? Odpowiedz Link Zgłoś
la_zebra zlot warszawskich lipcówek:) 26.04.05, 16:27 Hej Warszawianki! To jak - widzimy się w piątek o 17, w Parku Skaryszewskim? Przy tym dużym pomniku od Waszyngtona, ok? Potwierdźcie proszę, żeby było wiadomo, na ile osób czekać. Do zobaczonka Bogna Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 21.04.05, 21:43 witajcie!!!!!!!!! ledwo sobie wyjechałam do rodziców, wracam, a tu takie zmiany na forum!!!! przez kilka dni to nie mogłam was znaleźć......))))) mam nadzieję że wszyscy w komplecie! pozdrawiam gorąco! asia Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Dzień doberek!!! 22.04.05, 08:00 Witajcie w piatkowy ranek) za oknem swieci słonko ale jest zimniucho brrryyy. Ja powinnam teraz siedziec na zajęciach ale wykłady sobie odpuściłam i jade dopiero za godzine na jedne ćwiczenia) potem ide sobie poprawić humorek fryzjerem mam nadzieję. Jeszcze tylko kilka godzinek i weekendzik mam nadzieję ze Wy też cieszycie się ak samo ja. Pozdrawiam i życze miłego dzioneczku Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: Dzień doberek!!! 22.04.05, 08:55 ja strasznie sie ciesze z weekendu bo dzisiaj prawdopodobnie bede miała wózek!!!!noi będe mogła z mężem wreszcie pobyć czego mi strasznie brakuje! wczoraj miałam jakieś kucie w brzuszku -podbrzuszku i w plwcach strasznie się przestraszyłam!!ale nie chciało dać spokoju w poniedziałek na badanie krwi oj ja tego nie lubie! a za 1,5 tyg do lekarza ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: Dzień doberek!!! 22.04.05, 08:57 witam, w Warszawie tez zimno ze chyba nosa z domu nie wysune, dzis odpoczywam bo w weekend zajecia...z tym ze to odpoczywanie sie pewnie zakonczy sprzataniem i gotowaniem..ech zycie...pozdrawiam cieplutko, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 08:56 słuchajcie mam jeszcze jedno pytanie czy wy macie mdłości bo mi się troszkę zaczeły tzn. dają o sobie znać ale mało!! ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 09:25 Ja czasami mam leciutkie mdłości (nie takie jak w I trym.), ale łączę to z preparatem żelaza, który zażywam. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 ksiązka Tracy Hogg 22.04.05, 10:46 Właśnie złożyłam zamówienie na tą książeczkę i jestem zła, bo mój komputer jest dzisiaj zwariowany i zamłówiłam 2 szt tej książeczki Dzwoniłam i się raczej nic nie da poprawić. Może któraś z was chciałaby jedną z moich które przyjdą ? ) Please, please ) Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 książka Tracy Hogg 22.04.05, 10:46 Właśnie złożyłam zamówienie na tą książeczkę i jestem zła, bo mój komputer jest dzisiaj zwariowany i zamłówiłam 2 szt tej książeczki Dzwoniłam i się raczej nic nie da poprawić. Może któraś z was chciałaby jedną z moich które przyjdą ? ) Please, please ) Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 książka Tracy Hogg 22.04.05, 10:46 Właśnie złożyłam zamówienie na tą książeczkę i jestem zła, bo mój komputer jest dzisiaj zwariowany i zamłówiłam 2 szt tej książeczki Dzwoniłam i się raczej nic nie da poprawić. Może któraś z was chciałaby jedną z moich które przyjdą ? ) Please, please ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: książka Tracy Hogg 22.04.05, 11:40 Gosik, a jaka cena tej ksiązeczki ??? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 do dzia74 22.04.05, 12:17 24,90 dokładnie kosztuje.....+ koszty przesyłki pocztą, ale nie mam pojecia ile kosztuje przesyłka. Ale się wpakowałam z tym zamówieniem :o) dobrze ze sie z 20 nie wbiło :o) Głupi komputer Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 do Goni 22.04.05, 12:37 no faktycznie Gosiu miałaś szczęscie ale jakos nie rozumiem dlaczego nie mozesz zmienic zamowienia ewentualnie odesłac pozniej jedna ksiązke. Gwarantuje Ci to prawo konsumenta !!!! Ja mam ja w wersji elektronicznej choc nie mam gdzie jej wydrukowac dlatego sie zainteresowalam ewentualnym kupnem. Ale to sporo kasy a ja teraz licze kazdy grosik ((( Spróbuj zmienic zamowienie, dopytaj sie czy mozesz zwrocic jedna pozycje Anka Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 do dzia74 22.04.05, 14:13 Zadzwoniłam odrazu jak tylko wyskoczyło mi potwierdzenia wysłania zamówienia. Telefonistka powidziała mi, ze nie może nic zmienić, bo było przez internet wysłane i jeszcze nie ma tego widocznego. Powiedziała, ze najprawopodobniej nie zdąrzę już niczego zmienić i dotrą do mnie dwie te same pozycje Strasznie głupio mają to rozwiązane, ze nie można nic skorygować Ta ksiązka i tak jest o 10 zł taniej. Mam wersję elektroniczną również, tylko, ze składa się z prawie 300 stron i cena wydruku przewyższa tę po której książkę zamówiłam. Niestety mnie również dopadły czasy kiedy trzeba liczyć się z każdą złotówką, a tu taka wpadka ajajaj. Ale allegro jeszcze jest więc spoko Cieplutko pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:01 czesc Lipcoweczki - wlaczam sie doyskusji - ostatnio troszke sie oszczedzalam i malo siedzialam przy komputerze. Mam do Was pytanko - liczycie ruchy dzidzi? My zaczelismy 29 tydzien i powinnam juz zaczac liczyc ruchy ale moj skarb jest jakos dziwnie aktywny - niby kopie, ale rzadko, cos mi tam bulgota w brzuszku, nie wiem czy sie martwic znowu czy nie... Jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:07 Ja na razie nie liczę bo i tak naprawdę to jaka jest właściwa metoda liczenia każdy mówi o innych. Ja już znam małego na tyle, że wiem kiedy musi się poruszac i kiedy się niepokoic. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:09 u mnie też bardziej są bulgotki i przemieszczanie sie niż kopanie ale myśle że jeszcze za wcześnie na liczenie ruchów zapytaj się ginekologa chodzi o to żeby go czuć bo przecież jest coraz większy!! ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:14 wiem, ze to drazliwy temat - sorki za to! Mnie lekarz powiedzial, ze moge juz liczyc. W ksiazce jest metoda, zeby liczyc rano i wieczoram przec godzine do 10 ruchow, a moja kolezanka poradzila mi ,zeby liczyc wogole do 10 ruchow - bo czasem maly nie ma ochoty w ciagu godziny 10 razy sie poruszyc, wiec ona robila to tak, ze zapisywala ze np w poniedzialek doliczyla si e10 ruchow do 11.15, we wtorek do 8.40 a w srode do 21, jezeli jedengo dnia nie naliczyla 10 ruchow i drugiego do wieczora tez to jej lekarz radzil wtedy jechac do szpitala na badanie... Monia 29 tydz juz Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:17 Aha mój synek też raczej rzadko kopie - raczej się przeciąga, przekręca itp. Choc czasem zdarza mu się kopac np. dzisiaj rano myślałam, że chce wyjśc przez mój lewy bok) Dla mnie to wielka radośc bo nie zdarza się to często. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:24 ja tez uwielbiam gdy mnie zaczepia od srodka ) A jak Wasze zakupy? Macie juz sporo rzeczy? Ja oprocz kilku ubranek jeszcze nie mam za wiele,ale wszystko mam powybierane Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:25 Wracając do mdłości, też je miewam, ale wydaje mi się, że to właśnie z powodu zażywania żelaza...To jednak nie przeszkadza mi w jedzeniu obfitych posiłków Pozdrawiam, Iwona i 26t Kajtuś Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:33 a ja wam powiem, ze jestem zaskocozna jak dobra mam hemoglobine - odebralam kilka dni temu wyniki i jest 13,2 to bardzo dobra jak na ten etap ciazy. Jak sobie przypomne te moja glupia lekarke do ktorej chodzilam na poczatku ciazy i ona nafaszerowala mnie przy hemoglobinie 14 oprocz materny dodatkowym preparatem z zelazem to az mi sie chce gryzc ze zlosci. Co za lekarz! A, moze dlatego mam dobra hemoglobine bow maternie jest dosyc duzo zelaza. Dziewczy, co moge Wam polecic to zjedzcie przy ptzjmowaniu zelaza cos co ma duzo wit c - jest lepiej przyswajalne. Nawet sok z pomaranczy pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:42 Faktycznie jakaś genialna pani doktor. Ręce opadają i jak tu ufac lekarzom? Ja dzięki swojemu doktorkowi nie mam zrobionej przezierności karkowej bo nie był łaskaw mnie poinformowac o istnieniu takiego badania a jak się o nim dowiedziałam to było już za późno... Teraz oczywiście co kilka dni nachodzi mnnie paranoja, że moje dziecko ma zespół Downa. A jak na złośc nie chciał juz 2 razy pokazc buźki na USG. No i pewnie ten lęk zostanie ze mną do końca brrr Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 zlot Warszawskich lipcowek 22.04.05, 11:37 dziewczyny proponuje sie spotkac na przystanku "Berezyńska" (pierwszy za stadionem jadac od centrum) o 17 29.04, a do Misianki juz Was zaprowadze Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 zakupy 22.04.05, 12:14 ja w sumie mam pare rzeczy ale nie wszystkie do mnie dotarły jeszcze? nie mam łóżeczka,materacyka- i właśnie o ten materacyk chciałabym się zapytać jaki kupujecie?czy piankę,czy kokos itp?bo ja nie mam pojecia a cenay się różnia? noi jeszcze dopadła mnie senność! ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
gonia07 Re: zakupy 22.04.05, 12:21 gryczano - kokosowy materacyk jest podobno najlepszy Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 13:05 Moja córeczka ma alergie. Siedzę na forum alergie i dlatego mamy alericzki zastanówcie sie, bo często sie zdarza, ze materacyk kokosoy lub z gryka powoduje uczulenie.Jeśli tatuś jest alergikiem tez istnieje ryzyko alerigii u dziecka. wiem co to jest, dlatego przemyślcie to. A kokosowy jest sporo droższy. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 14:50 No tak, ale ja słyszałm, że te piankowe materacyki są beznadziejne bo się odkształcają, są z miękkie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 15:53 Trzeba rozważyc korzyści. ja wiedząc, ze bedę mieć dziecko zagrożone alergią teraz nie zdecydowałabym sie na zakup. ten materacyk po weronice usuwam. Ale można zaryzykować, nie musi uczulić. daga Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 16:15 No tylko, że ja jestem właśnie alergiczką, więc dziecko ma większe "szanse" bycia alergikiem. Teraz to już nie wiem co z tym materacem... Myslałam, że kupię kokosowo - piankowy albo z gryką. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 13:33 badanie ponowne nie wykazało alloprzeciwciał odpornościowych i dostałam 2 dawki szczepionki antyD domięśniowo w razie konfliktu "pani od konfliktów" na szczęście była bardzo miła i wszystko mi wyjaśniła na miejscu tylko jak zwykle przekonałam się jak działa nasza cudowna służba zdrowia ... otóż ... wynik odebrałam w szpitalu, z wynikiem musiałam jechać do mojej ginekolog żeby wypisała mi zapotrzebowanie na tą szczepionke, z tą karteczką musiałam wrócić znów do szpitala po wydanie 2 dawek i spowrotem jechać do ginekolog żeby w zabiegowym mi wykonali zastrzyk ... ehhh dodam że ze szpitala do przychodzi dla kobiet mam jakieś 15 minut jazdy samochodem ... i dobrze że jeździłam z Wojtkiem bo sama to bym pewnie miała pół dnia z głowy ... tak jakby tego wszystkiego nie mogli wykonać w szpitalu ... hm... czy Wy też czujecie bardziej jak dzidziuś się kręci w brzuszku niż kopie ??? Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 14:11 Asiu, szczerze mówiąc, zaniepokoiłam się i to poważnie. Ja mam Rh-, mój mąż Rh+. Tydzień temu, podczas wizyty u mojego lekarza, też odebrałam ponowny wynik badania na przeciwciała. Jest identyczny jak Twój. Ja nie dostałam jednak żadnej szczepionki. Do dziś, dzięki literaturze fachowej i informacjom otrzymanym od położnych, żyłam w przeświadczeniu, że jeśli nie ma przeciwciał, to wszystko w porządku i zastrzyk podaje się dopiero po porodzie, kiedy zaistnieje prawdopodobieństwo powstania przeciwciał w moim ciele (wiadomo przecież, że synek będzie miał Rh+). Kurna chata, wiem, że nic nie wiem. A może podadzą mi toto, tyle, że później, w końcu jstem za Tobą - jutro zaczynam 28 tc.? Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 14:42 Cześć dziewczyny! Piszę, bo od dwóch dni mam straszne kołatanie serca i dusznośći(przeważnie wieczorem). Biorę wprawdzie fenoterol, ale już od dłuższego czasu i do tej pory czułam się dobrze, więc podejrzewam, że to nie jest powód. Czy któraś z Was ma taki problem? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 ja mam duszności 22.04.05, 15:19 ja mam duszności i też mnie to denerwuje!!u mnie dzidek się kręcioli nieraz kopie to w koncu jaki ten materacyk?ewa26tc Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: ja mam duszności 22.04.05, 15:20 dodam że nie biorę zadnych lekow procz witaminek Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: wrocilam 22.04.05, 17:43 juz jetemw domku .wrocilam wczoraj popoludniu,ale bylam tak nie wyspana ze nie mialam sily nawet uruchamiac komputera, dziekuje Wam za slowa otuchy.jestescie kochane w szpitalu robili mi profil jak napisala aagulek.jutro bede rozmawiala z lekarzem,dostawalam normalne jedzenie ,nie diete cukrzycowa,pilam sok jablkowy..i to sporo a wyniki mam mniej wiecej od 130 do 154 najwyzszy po posilkach!! wiec teraz to juz nie wiem czy to dobrze czy zle..agulek moze Ty cos bedziesz wiedziala?? czy to cukrzyca czy nie? na czczo mam mniej wiecej 100. tez mnie budzili w nocy okropienstwo,ale robili tez ktg,usg wiec nie bylo tk zle martwie sie tylko tymi wynikami.fakt ze nie jadlam w tym czasie zaanych slodyczy i smazonych rzeczy bo nawet nie mialam kiedy,ale jadlam normalne pieczywo ,jablka, wedline,soki etc. pozdrawiam,kasia ps..ale mam do nadrobienia w czytaniu Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: wrocilam 22.04.05, 18:42 Kajka, Ja tez jak na początku miałam badany poziom cukru na czczo to miałam 104 czyli dośc wysoko dlatego myślę, że wyniki obciążenia glukozą też będę u mnie nie najlepsze. Nie wiem czy to kwestia cukrzycy czy po prostu taka uroda organizmu. Daj znac jak coś więcej będziesz wiedziała i trzymaj się dzielnie. Myślę, że czeka Cię dieta. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: wrocilam do kajki 22.04.05, 18:54 czesc, fajnie ze juz jestes, ja po szpitalu czulam sie bardziej zmeczona niz w domu, no ale...na czczo powinno byc 100 w godzine po posilkach do 140, pewnie dieta i glukometr, ale naprawde da sie przezyc, nic sie nie przejmuj, ponoc po ciazy przewaznie mija ale lubi po kilu czy kilkunastu latach wrocic, jak na razie mi ze szkoly i od lekarki od cukrzycy brakuje info jak jest po porodzie, ide w poniedzialek wiec mam nadzieje sie dowiedziec, bo tak pieknie mowia o soczkach po porodzie i jablku a tu nic chyba nie mozna..na emalie wysylam CI moje tabelki, dziwne ze w szpitalu Ci nie powiedzieli czy dieta czy nie..od razu nie jedz slodyczy bo juz po takich wynikach wiadomo ze Ci nie mozna, napisze wiecej na email - ja sie przeszkolilam u czerwcowek :- ),pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
xxlena Re: wrocilam 25.04.05, 21:39 Witam Lipcóweczki! Jestem w 27 tygodniu, jestem na diecie cukrzycowej od zeszłego tygodnia. Nie jest tak źle, tylko że naprawdę ciągle trzeba coś jeść (co 3 godziny, w sumie 6 posiłków). Najbardziej brakuje mi słodyczy. Mięso, wędliny (chude), ryby można spokojnie jeść, ale z tymi sokami bym uważała, ja moge tylko pół szklanki np. pomarańczowego rozcieńczonego z wodą (na dobę). Dziś dzowniłam do mojej lekarki i wiem że na czczo dobry wynik to do 80 (max do 95), a godzinę po jedzeniu do 139 (140 wg lekarki to już źle). Myślę, że to są normy dla ciężarnych. Trzymajcie się wszystkie cukrzycowe ciężarówki, jakoś wytrwamy. PS Po porodzie jeszcze 2 tyg. trzeba być na diecie i mierzyć poziom glukozy. Potem pewnie kontrola. Odpowiedz Link Zgłoś
lw111 kolatanie serca - do Sprezynki 22.04.05, 18:12 Sprezynko, ja tez mam kolatanie serca wieczorem, lekarz wyslam mnie nawet na ekg, okazalo sie ze wszystko jest w porzadku, a diagnoza to podobno niski poziom hemoglobiny we krwii.Mam spora anemie. Jesli masz podobnie to moze to byc przyczyna. A jesli nie, to zapytaj lekarza z czego to sie bierze. Mysle ze nie powinnas sie martwic, ale koniecznie zapytaj co to takiego. Trzymaj sie cieplo!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 18:18 ja na tej karteczce z wynikami, że nie ma przeciwciał dostałam taką załączoną do tego, że mam się zgłosić między 28-30 tygodniem po odbiór szczepionki i w tym okresie mają mnie zaszczepić. oprócz tego szczepienia teraz po porodzie ma być zbadana grupa krwi synusia i jeśli jest taka jak moja czyli odziedziczył po mnie RH(-) to nie dostaje żadnej szczepionki już, a jeśli przyjął grupę tatusia czyli z RH (+) to dostaje po porodzie kolejną dawke (tym razem chyba jedną ampułke) i po pół roku po porodzie mam wrócić i sprawdzić czy mój organizm nie wytworzył w tym czasie jakichś przeciwciał. no i dostałam karte o tym szczepieniu, którą mam mieć koniecznie (!!!) oprócz tej z wynikiem grupy krwi przy porodzie i ta pani poinstruowała mnie, że jak tylko się znajdę na porodówce to mam powiedzieć, że mam minusowy RH i odpowiednio się mną tam zajmą. szczerze mówiąc ja też nie mam pojęcia dlaczego ja dostałam tą szczepionke a Ty nie ... kurde czyżby co region to inne działania w tym celu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
anja.m30 Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 23.04.05, 18:09 Czesc dziewczyny, ja tez mam konflikt to jest moja druga ciaza i rowniez o zadnej szczepionce mi gin nie mowi?! Troche jestem zdziwiona teraz mam koniec 27 tc, w poniedzialek mam odebrac wyniki na przeciwciala ale gin powiedzial ze jak beda O.K. to mam nawet do niego nie dzwonic wiec raczej nie ma zamiaru mnie szczepic. Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 18:33 Witajcie wreście jestem,mam pytanko u mnie końcówka 29 tyg i powiem że od 4 dni łapią mnie takie leciutkie skurcze nie sprawiaja mi wiekszego bólu może to macica zaczyna sie przygotowywać do porodu czy też tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 20:27 oj ja mam i to nieraz po pare razy dziennie, juz od jakiegos czasu martwi mnie to bardzo, czy nie za wczesnie... Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 20:42 Mnie złapało przedwczoraj przed snem, wzięłam Nospę i poszłam spać. Czytałam gdzieś, że macica zaczyna "trenować" po 28 tygodniu i że jest to normalne, oby nie było więcej niż 10 (chyba) skurczy na dobę. Musimy zapytać lekarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 20:59 Mój lekarz twierdzi, że nie ma się czym martwić jeśli ilość skurczy nie przekracza 6 razy na dzień, no i oczywiście mają być bezbolesne. Tyle się dowiedziałam. Pozdrawiam, Iwona i 26t Kajtek Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 23.04.05, 10:10 teraz jak lezalam w szpitalu ,lezala ze mna dziewczyna,ktora od 24 tc ma potworne skurcze.lezy teraz 3-ci tydzien w szpitalu i tak juz chyba do konca ciazy czeka ja lozeczko,ale ona nawet na plecach nie moze sie polozyc bo zaraz ja lapia te skurcze.w kazdym razie dowiedzialam sie ze takie skurcze chwilowe po 28 tc, nawet kilka razy dziennie nie sa grozne .tak jak napisalyscie macica przygotowuje sie ,ale trzeba to kontrolowac.taka samo jak ruchy maluszka pozdrawiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.04.05, 23:36 cześć!!! ja też mam konflikt serologiczny i się trochę wystraszyłam tą szczepionką asi - mi lekarz nic nie mówił, tylko że po porodzeie dostanę szczepionkę i tyle, w ciąży nic....))))) dziwne.....muszę się dopytać. moja małgosia też jakby bardziej się rusz niż kopie, troche inaczej niż kiedyś. brzuch mam niewielki, ale widoczny. i wicie co mnie spotkało ostatnio????!!! stałam w kolejce w aptece dosyc długo, bo jakiś gość strasznie marudził, a oczywiście ciężarmej nikt nie przepuści, tylko wszyscy chyłkiem się gapią...((( no ale w koncu dochodzę do okienka, a tu myk podchodzi staruszka i sie wryła przede mnie !!!!!! że niby ona jest staruszka a ja tylko w ciąży.....!!!!!!!!!! a babsko w aptece nic, tylko ją zaczęło obsługiwać...!!!! no myślałam że zemdleje z wrażenia, takie mi sie słowa cisneły na usta ze dobrze że zmilczałam, bo ..... a syaruszka jeszcze sie bezczelnie gapiła o co mi chodzi..... w ogóle czy wam ktoś już miejsca ustąpił? ja jeżdżże samochodem, więc jeśli chodzi i środki komunikacji nie mam doświadczenia, ale np. notorycznie stoję przed bankomatami i tylko sie wszyscy gapią, a prosić sie nię będę.... bez przesady! i oczywiście wszyscy się ukradkiem gapią.... jestem naprawdę zażenowana, nie wiem co to się dzieje...!!!! a jak jest np. gorąco, to ma problem żeby wystać w kolejkach...... Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 24.04.05, 07:13 Hm...mi szczerze mowiac nikt jeszcze miejsca nie ustapil, w kolejce tez stoje jak kazdy. Moze dlatego ze tutaj nie ma takiego zwyczaju (w NZ), ale szczerze mowiac wcale jakos tego nie oczekuje, ciaza to nie choroba, czuje sie w miare dobrze i jakos tak nie widze problemu z tym zeby poczekac tak jak inni. No ale moze to dlatego ze dobrze sie czuje Za to co bardzo mnie krepuje to to jak wszyscy na ulicy gapia sie na moj brzuch, to jakos poteguje we mnie uczucie ze jestem wielka jak wieloryb Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 24.04.05, 07:56 witam, u mnie roznie bywa.czesto ktos ustapi w kolejce,ale czuje,ze niektorzy robia to tylko dlatego,ze wypada lub inni daja do zrozumienia,ze trzeba.ostatnio jednak mialam taka sytuacje,ze kobieta, ok. 40 lat, wepchala sie przede mna,bo niby stala tutaj przed chwila tylko odeszla.ja nie mialam sie zamiaru klocic,choc czulam sie naprawde zle, moje nogi odmawiaja mi posluszenstwa od klilku dni i ciezko mi sie stoi, zwlaszcza w sklepie, "bez swiezego powietrza".ale rzeczywisce drazni mnie tez, patrzenie na moj brzuch w kolejce, moze niektorzy mysla,ze wkladamy sobie poduszki?? ) pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re:pierwszenstwo ;-) 24.04.05, 10:16 witam, ja mialam mile wydarzenie chyba w wielki czwartek, w piekarni stanelam jak kazdy na koncu kolejki z mezem, nagle babeczka z kasy poprosila mnie do siebie, fakt ze nie marudzilam i mialam naszykowane pieniazki a inni jak to przed swietami nie wiedzieli co chca, nie mam doswiadczenia w srodkacj komunikacji miejskiej bo jezdze autkiem, w marketach natomiast kasy pierszenstwa to pic na wode,pozdrawiam,Agnieszka 31 tc Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re:pierwszenstwo ;-) 24.04.05, 19:40 a wyobraźcie sobie dziewczynki miny ludzi, kiedy ja idę z rozpiętym płaszczem i widocznym brzuszkiem ... cóż ... ludzie myślą "dziecko w ciąży" hihihihi tak to jest bycie w ciąży w wieku 20 lat wyglądając jak 18latka niektórzy przyjaźnie się uśmiechają a inni to chyba śmieją ... ale przynajmniej u mnie w mieście dosłownie zaroiło się od nastoletnich mamuś, zwłaszcza teraz to widać co chwilka dowiaduję się, że ktoś ze znajomych spodziewa się dzidziusia pozdrawiam cieplutko Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: wielkie zakupy + remont 24.04.05, 10:48 Cześć dziewuszki.Nie odzywałam sie długo bo robiliśmy z mężem wielkie zakupy.Kupiliśmy meble do pokoiku synusia (oczywiście do tej pory jeszcze nie wszystkie złożone...)i dużo innych rzeczy: łóżeczko Drewex Kuba II z drwena "teak", przewijak-taki z zagłówkiem, materacyk do łóżeczka piankowy (w razie alergi)i musze powiedziec że nie jest wcale taki miękki,kocyk, ręczniczki z kapturkiem,kołderkę antyalergiczną,delfinka do kąpeli (choć nie wiem do końca czy bede go uzywać)i szczoteczke do włosków.Zamówiłam również poszewki Glucka Satin 230 Ni, z baldachimem, przescieradłem z falbanką i rożkiem, fakt faktem kosztowała niemało, ale uparłam sie że synus musi miec jedna porzadną, druga kupie zwykłą.Mówie Wam takie zakupy to straszna przyjemność-gorzej dla portfela. Pozatym wczoraj dostałam do szwagierki 2 siaty ciuszków, co prawda nadaja się raczej do spania i "chodzenia" po domu, ale zawsze to juz coś . Mam jedynie problem z wózkiem, chce kupic Implasta 3xl, tylko że jest on potwornie ciężki, mąż stwerdził że w życiu nie wniose go na 3 piętro.Musiałabym kupić wózek parasolkę, ale takie mi się nie podobają, więć pozostaje wciąganie po schodach, brrr...No koniec o tych zakupach. Denerwuje mnie bałagan w domu,nie wiem kiedy to wszystko sie skończy, mąż przenosi sie z komputerem do takiego pomieszczenia gospodarczego, jest malenkie, ale się zmieści, tylko najpierw musi wszystko z niego wyciągnąć, wyremontować i dopiero może sie tam lokować,słabo mi jak o tym myśle Czuje się bardzo dobrze,mały duzo sie rusza,apetyt dopisuje...A propos konfliktu, tez mam RH-, i gin powiedział że dopóki nie mam przeciwciał to nie ma sie czym martwić, a szczepinke dostanę po porodzie gdyby synus miał RH+. Ale sie rozpisałam Przesyłam Wam tysiące buziaków, trzymajcie sie cieplutko pa pa Sylwia 27tc Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: zdezorientowana ... 24.04.05, 19:37 to ja już nic nie wiem odnośnie tej mojej szczepionki ... niby też przeciwciał nie miałam, ale na załączniku napisali mi, że mam się zgłosić po przyjęcie 2 dawek szczepionki ... no a Wy dziewczyny nic takiego nie dostajecie ... ehhh ta pani od konfliktu powiedziała, że po porodzie badają grupę krwi synia i dopiero jak on odziedziczy po tatusiu dodatnie RH to dopiero wtedy dostanę szczepionkę (1 dawka to chyba taka przypominająca) po porodzie a jak przyjmie moją grupe to już żadnej szczepionki nie dostaje ... no i bądź tu mądrym ... chyba co województwo to inne działania w tym temacie ... Asia i synuś Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 24.04.05, 20:03 Dziś wybraliśmy się z mężem, żeby dokładnie "zbadać" wózek Implastu Driver 4xl, ale znowu zaczęliśmy się zastanawiać po tym jak pan sprzedawca odradził nam te wózki ze względu na awaryjność...No więc twierdził on, że nadzwyczaj często się psują a naprawiane sę gdzieś pod Częstochową. W związku z tym może się zdarzyc, że na naprawę wózka będziemy czekali nawet 2 tyg...Obejrzeliśmy inne wózki (nawet te "modne" 3-kołowe). Sprzedawca najbardziej poleca nam Bebecar Tracker City z możliwościa dokupienia większych kół. I teraz nie wiem co robić... Acha, jeśli chodzi o wielkość gondolki to na długość są podobne u: Implasta, Bebecara, Mutsy i Quinny (te są jednak zdecydowanie węższe). Reasumując nadal nie wiem jaki wózek wybrać Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 24.04.05, 20:05 dzisiaj mam kijowy dzień dzidzia mi się mało rusza i jestem smutna ewa 26 tc Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 24.04.05, 23:15 ja też mam problem z wózkiem, chcę wielofunkcyjny i w jakiejś normalnej cenie. ostatnio byłam u rodziców i okazało się że wózki poza krakowem są tańsze ok. 200 zł (więc już mam na łóżeczko...). zastanawiałam się gdzie ja będe chodzic z wóżkiem i w zasadzie wydaje mi sie że tylko koło domu, ewentualnie czasami gdzieś wyjedziemy na spacer albo ja będę jeżdzic do moich rodziców. więc nie muszę się sprężać na wózek z bajerami za 2-3 tysiące...))) najchętniej kupiłabym polski wózek wielofunkcyjny. w ogóle to wydaje mi sie że wszystkie polskie wózeki są produkowane w okolicach częstochowy, aha, czy któraś z was ma linka na stronę wózków el - jot? ja coś nie mogę znależć, a chciałabym sobie pooglądać. asia Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 09:57 macie racje dziewczyny ze wiekszośc firm jest z czestochowy: babydreams, deltim, tako, polak jeszce sa chyba jakies. Ja mam bliziutko bo tam studiuję i mam zamiar sie wybrac do wsz tych producentów. Tak samo jak Wy nie umiem zdecydowac się za żaden z wózeczkó;/ i to mnie dobija bo lipiec sie zbliża wielkimi krokami Odpowiedz Link Zgłoś
nikko100 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 10:33 A ogladalas emmaljungi? Bardzo przyzwoite wozki, jedyna ich wada jak sie wydaje jest spora waga (ok 11 kg sam stelaz, natomiast fantastycznie sie prowadzi, b.stabilny) oraz uroda (no nie sa to wozki bajeranckie jak Quinny np)cena ok.1600 zl (gondolka b.duza, spacerowka, spiworek, folia przeciwdeszczowa i torba). Dodam, ze nowe modele w tej samej konfiguracji to wydatek ponad 3000 zl. Wozki sa produkowane w Szwecji, a nie w Chinach jak podobno wiekszosc europejskich (np. Quinny). Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 11:12 wiatm, dzisiaj zaczelam ostatni tydzien pracy.bardzo sie ciesze i jzu nie moge sie doczekac, jak bede miala czas na spokojne przygotowanie sie na przyjscie malenstwa. do tej pory nie mialam i nie mam czasu na nic. najbardziej boje sie kupna wozka, czytam kazdego dnia forum, "latam" z jednego na drugi i juz sama nie wiem, co wybrac.jak juz cos jest odpowiednie dla mnie, to nagle okazuje sie,ze ma to i to i nie pasuje...przewaznie cena nie pasuje...) bylam zdecydowana na graco,ale gondolka chyba jednak za mala...: ((( plakac mi sie chce juz z tego powodu.chyba potrzebuje wiecej czasu....!!! pozdrawiam i buziaczki Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 11:12 dostałam dzisiaj wózek i pare innych gadżetów jeste,m podjarana!!!ale nie składam go bo nie mam miejsca jedzie na przechowanie do teściowej bo mamy remont mała bulgocze kopniaków nie chce dawaćprzemieszcza się ewa 26tc 5d Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re:opryszczka 25.04.05, 11:51 Cześć dziewczynki, dzisiaj w nocy wyszła mi olbrzymia opryszczka na ustach, boli jak cholera i wyglądam jak bym dostała lanie .Wiem,że nie pocieszę dziewczyn których dzieciaczki mało się ruszają, ale pamiętajcie-każda ciąża jest inna i każda dzidzia też.Mój mały tak szaleje ż ezaczynam sie zastanawiać czy nie jest nadpobudliwy, nieraz wystawi noge jakby chciał wyjść przez brzuch, czasami to aż nawet boli, fika jak oszalały, juz sama nie wiem czy to dobrze.Martwi e sie cfo bedzie po porodzie, jak on teraz juz jest taki niespokojny. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: zdezorientowana ... 25.04.05, 13:02 Cześć! generalnie mam ten sam problem. RH-. Po I ciąży dostałam immunoglobulinę, bo syn miał RH+. A teraz rozmawiała ze swoim ginem i sporo się dowiedziałam. otóż można dostać około 30TC - przed porodem jak się ma świeżo zrobiony odczyn coombsa (test na anty ciała) i z nim do woj. stacji krwiodawstwa się ze skierowaniem od gina idzie. Tam powinni podać immunoglobulinę. Ale wiem też, że nie w każdym województwie tak robią. Różnie bywa. To jest generalnie profilaktyka, bo zapobiega np. cieżkim żółtaczkom u dzieci zaraz po porodzie wywołanym konfliktem, no i w razie czego (wypadku, krwotoku i kontaktu krwi matki z krwią dziecka- tylko wtedy wystąpić może tworzenie przeciw ciał do antygenu RH). Generalnie zasady stosowane w wiekszości szpitali sa takie jak napisała dziewczynka z zapalkami. Ale wg mnie lepiej przyjać jeszcze przed porodem. To tak jak ze szczepionka p. różyczce. jesteś zaszczepiona - OK. Nie jesteś - wiecznie się martwisz. Pozdrawiam - z forum czerwcowego, bo cos mam przeczucie, ze tak jak poprzednio z synem mi się przeciagnie do lipca I. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: zdezorientowana ... 25.04.05, 17:23 no i już wszystko wiem dzięki Sowikoj Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 13:44 dzieczyny mam do Was pytanie odnośnie waszych teściów czy rodziców. Ja ogólnie nie narezkam ale czasem mam teściowej dość, zwłaszcza jak wydzwania mi codziennie z pytaniem co słychac - no co moze być słychac od wczoraj!!! Bardzo boje się tego że jak się dzidzia urodzi to się od niej nie opedze tylko mi bedzie na głowie siedzieć codziennie i mówic co mam robić albo co robie xle. ja po porodzie chciałabym się z mężem sama zając dzieckiem, przyzwyczaić się do nowej sytuacji bo bedzie ona nowa dla całej trójki, nie mam ochoty zeby mi ktokolwiek przyłaził na poacztku i patrzył na rece. Bardzo się togo boję . A jak jest u Was??? Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 14:11 ze mną jest tak samo.boje się,ze jak mały się urodzi będzie ciagle siedziec u nas.ma blisko i jest na rencie i choc jest bardzo młoda nie ma co robic. denerwuje sie na samą myśl,ze nie da nam cieszyc sie z bycia nowa rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 14:43 no mam takie same oczucia moja tez jest na rencie i ma wolne i wkurza mnie jak mówi wyszykujemy wózeczke i ójdę sobie na spcaerek a ja co będę robić - może sprzatać. Mam czasem takie wrażenie ze teściowie myslą ze to dziecko rodze dla nich - ja wiem ze pomoga i wogóle ze powinnam być wdzięczna. Oki na pewno bedę wdzięczna za pomoc ale przeciez jak bedę jej potrezbowała to poprosze a nie takie wpychanie się na siłe;//// wogóle dziś mam kiepski dzień, mam dośc wydzwanianai codziennego i słuchania co słychac( Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 15:18 mozesz chociaz miec pewność,ze twoj mąż w razie czego zareaguje jak za bardzo nie da wam żyć?u mnie niestety jak maz zareaguje to pewnie tesciowa juz sie ni odezwie Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 15:20 własnie mam z tym dobrze ze mąż jest po mojej stronie, że też uważa ze mama za bardzo nas kontroluje, ja nie bardzo sie chce odzywac bo mnie jest głupio ja jestem jednak tylko synowa(choc traktuja mnie bardzo dobrze jak córkę), ale jednak jak syn coś powie to inaczej niż synowa. No ale jak powiedziec zeby nie urazić to jest cały problem... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 15:35 O u mnie jest odwrotnie. Teściowie i moi rodzice nie bardzo się intersują ciążą ani tym co z nią związane. Jak się ich wyraźnie poprosi o pomoc to owszem nie odmówią, ale żeby ktoś sam się zainteresował to nie bardzo. Jest to dośc przykre. Przegięcie w każdą stronę nie jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 16:32 Paris masz w sumie rację i tak źle i tak niedobrze;/ musi Ci być na pewno przykro jak nikt się twoim stanem niezainteresuje z włąsnej woli. Ale w sumie ta nadgorliwość tez nie jest za dobra a wrecz deprymująca Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 17:28 hm... a ja sama nie wiem jak to z nią jest ... na szczęście teściowa ma dość własnych problemów i póki co mną zbytnio się nie interesuje, zresztą co można powiedzieć po miesiącu bliższych kontaktów... no ale jak zacznie gadać to przestać nie może - dobrze, że ja lubię słuchać więc mi to aż tak nie przeszkadza ale naprawdę czasami nie da dojść do słowa poza tym mieszkać z nią nie będziemy więc może nie będzie tak źle dodam, że w razie czego moja mama i babcia zajmą się dzidziusiem i to głownie dalej z nimi będę najbliżej przed ślubem chciałam zamieszkać u wojtka ale dziś widzę że chyba w domu u mnie najlepiej będzie i mnie i jemu Asia i synuś (30t) Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 19:20 witam, jak macie problemy z mezem ze np nie stanie w Waszej obronie lub nie rozumie polecam namowic Go na czytanie Tracy Hogg,moj czyta ze mna i podczas najblizsze wizyty u tesciow ma sie z nimi rozmowic by nie przyjezdzali od razu, tesciowa w grudniu zapowiadala ze na porod musi przyjechac bo musi z lekarzami zalatwic..haha od razu glosno wybilam jej to z glowy, mezowi zapowiedzialam ze nie ma wtedy po co do mnie do szpitala przychodzic...jak to dobrze ze mieszkaja 300km dalej ale to wcale nie oznacza ze nie uprzykrzylo mi sie ciagle dzwonienie i pytanie jak sie czuje...to meczy i to bardzo..nie bede narzekac bo w sumie nie jest zle, ze wzgledu na odleglosc ale jak w grudniu tesciu lezal w Warszawie w szpitalu to tesciowa u nas byla, wystarczylo pare dni i mimo zwolnienia lecialam do pracy...nie jadlam brokulow co to specjalnie dla mnie kupila i wogole nie chcialam zeby prasowala moje ubrania no glupia jestem czy jak? nie, ja wiedzialam ze jak sie zacznie to sie nie skonczy...damy rade grunt to przekonac malzonka ze potrzeba nam jakies 3 tygodnie na wstepne oswojenie sie z maluchem...pozdrawiam, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 18:42 No faktycznie Pysieńko miłe to nie jest, ale właściwie nie spodziewałam się niczego innego. Życie mnie nauczyło - umiesz liczyc licz na siebie)) A sytuacja którą Ty opisujesz nie jest zbyt ciekawa. Taka nadgorliwośc może byc męcząca. Moja teściowa to w ogóle mieszka 250km od nas, więc mam ją z głowy. Boję się tylko żeby od razu po porodzie się tu nie zwalili, ale już uprzedziłam męża, że sobie tego nie życzę. Trudny temat w sumie ta rodzina.... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Jutro bojowy dzień 25.04.05, 18:50 Dziewczyny trzymajcie jutro za mnie kciuki. Rano mam obciążenie glukozą 75g po 2 godzinach. Ja chyba padnę po dwóch na czczo. Nie wyobrażam sobie tego. W dodatku panicznie się boję tej cukrzycy bo na razie mam 5kg na plusie a jak przyjdzie mi jeszcze dietę prowadzic to chyba w ogóle nie przytyję( Martwię się o Maluszka. W dodatku remont nam się ciągnie niemiłosiernie, mąż musi wyjechac i generalnie dośc nerwowo jest. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: Jutro bojowy dzień 25.04.05, 19:11 Paris nie martw się bedzie dobrze, ta glukoza tak ci zamuli żołądek ze nie padniesz z głodu, myśl pozytywnie. Remontu ci nie zazdroszczę, my tylko kuchnię odmalujemy na świerzo bo dopiero co 1,5 roku mieszkamy na nowym mieszkaniu więc wzytsko jest w miare oki. Ale pomyśl jeszzce kilka dni i remont minie bedziesz miała slicznie na przyjście takiej ważnej osóbki. Główka do góry. Pozdrawiam i trzymam kciuki za jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Jutro bojowy dzień 25.04.05, 19:29 paris ja też potwornie bAłam się tej glukozy tym bardziej na czczo bo rano to pierwsze co idę zrobić to śniadanie , ale naprawdę jak wypiłam to już głodu nie czułam i sama się sobie dziwiłam, że tak dobrze się czuję a piłam o godzinie 9tej + godzinka na czczo dalej, ale gdzieś do 12 w ogóle głodna nie byłam Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: dziś znowu oglądałam wózki;) 25.04.05, 22:36 Ja chyba jestem zboczona! Za każdym razem jak sie zdecyduję na daną firmę i model, po kolejnej wizycie w sklepie okazuje sie, że nie jest to dobry wybór, że ma jakieś wady...No więc dziś przekonałam się, że Implast Driver 4xl wcale nie jest taki fajny jak mi sie wydaje( (cenę za to ma dobrą). Zaczął podobać mi się Quinny Freestyle, ale gondolka nie dość, że nie jest za wielka, to jeszcze dziwnie zwężona...No załamałam się. Chyba jednak wrócę do najdawniejszego wyboru, czyli Bebecar Tracker. A tak swoją drogą ciekawe, ile jeszcze razy zmienię zdanie? he, he, he... Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: dziś znowu oglądałam wózki;) 26.04.05, 09:14 hej karotka! Ja mialam podobnie - szukalam, wybieralam, co drugi dzien jezdzilam do sklepu, ogladalam, podnosilam itp az w koncu trafilam na wozek po ktorym nie dotknelam juz zadnego innego wozka - bebe car tracer wlasnie - od tamtej pory mam spokoj w glowie a tak to ciagle moje mysli krazyly wokol wozka, dolsownie codzien o tym myslalam. Idziemy go kupic w polowie maja bo do konca maja jest promocja -400 zl,wiec warto. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka A jaka cena tego Babycar Tracer??? 26.04.05, 09:40 dziewczyny ile kosztuje ten wózeczek???????? I gdzie go można kupic???? Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: A jaka cena tego Babycar Tracer??? 26.04.05, 09:48 Pysienko, za wersje gonodla + spacerowka trzeba teraz zaplacic okolo 2000 zl (po znizce -400 zl). Wejdz na strone www.bebecar.pl i tam jest lista sklepow. Masz pytanka to pisz Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Jutro bojowy dzień 26.04.05, 13:03 No już po. Było naprawdę ok. Nie rozumiem tej histerii na forum - smakowałao jak troszkę przesłodzona orenżada. Głodna w ogóle nie byłam chociaż siedziałam 2 godzinki. Cały czas się śmiałam aż mój mąż stwierdził, że ten cukier mi chyba do głowy udrzeył)) Tak naprawdę to badania aż tak bardzo się nie obawiałam, ale wynkiów owszem. Chyba odbiorę jutro coby sobie wieczoru nie marnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 26.04.05, 09:18 hej lipcoweczki - dawno nie pisalam ale jestem i wlaczam sie dzielnie do dyskusji. jak wasze wyprawki dla malenstwa? Ja zaraz drukuje moja liste od maja zaczynamy kupowac Juz sie nie moge doczekac Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek zakupy 26.04.05, 09:27 witam, ja juz prawie wszystko mam kupione od zeszlego tygodnia jestem na zwolnieniu wiec moge sie niedlugo zbierac za pranie i prasowanie ale najpierw porzadki w szafach i ogolnie w domu - oczywiscie na ile sil mi starczy..zaczelismy wczesniej niz planowalismy, a wozek ze wzgledu na wycofanie modelu kupilismy duuzo wczesniej, pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka 31tc Odpowiedz Link Zgłoś
m1y3sz Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.04.05, 19:54 cześć wszystkim LIPCÓWECZKOM. Jestem tu pierwszy raz chociaż sama mam termin na lipiec,pozdrawiam wszysykie przyszłe mamy.Jeżeli chodzi o wyprawkę dla mojego dzidziusia to jest praktycznie zakończona tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 09:57 Dziewczyny czemu to zycie jest takie do bani. Wiem teraz powinnam się tylko cieszyć chodzić pełna optymizmu ale jakoś nie potrafię się nie zamartwiać i cieszyć. Pisałam Wam tam kiedyś o babci ze zachorowała - jest z dziadkiem u swojego syna dopóki nie dojdie do siebie, opiekują się nimi, wczoraj powiedzili mi iż przypuszczja ze babcia ma początki Parkinsona (stw to doktórka która widziała babcie 2 razy ze niby jej sie ręce trzęsą, bo w sumie tak naprawdę to tylko trezba obserwować osobę bo inaczej sie nie da stw poprzez badania tej choroby)- załamałam się dla mnie bbacia to osoba pełan energi która ciągle jest w ruchu i ciągle coś robi. Ciagle o tym myśle. Na dodtaek moj mąz jest przyjęty na 1/8 etatu na okres próbny na 3 miesiące - juz mija drugi i jestem pewna ze z koncem maja pójdzie na zielona trawkę albo zaproponuja mu na rekę 600 zł powiedzcie mi co to jest 600 zł na utrzymanie rodziny, tym bardziej ze za chwile bedzie na trójeczka i pieniazki będa potrezbne. Jesli nie bedzie miał pracy to wiem ze jej tak łatwo nie znajdzie i co my wtedy zrobimy, mm dość żerowania na tesciach i dziadkach ja juz powoli tracę siłę na to wszytsko(( Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re:Bebecar Tracker 26.04.05, 10:08 W sumie wychodzi cenowo dosć drogo, bo każdy element trzeba dokupić oddzielnie. Koszt wózka (gondola+spacerówka) wynosi ok.2000. Do tego fotelik, który jest dosć drogi, ponad 600zł. No i te dodatkowe parasolki, moskitiery czy folie przeciwdeszczowe - za kazde płacic trzeba osobno. Wychodzi doś drogo. Jednak pan w sklepie baaaardzo go polecał... Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 10:08 Pysienko, wiem ze czasem zycie nas nie oszczedza, ze kopie w tyłek ile wlezie. Zobaczysz jednak ze zycie nie jest constans i po złych dniach przyjda te jasniejsze chwile. Wiem, ze łatwo mi mowic kiedy jakos z górki mi idzie, ale wierz mi Pysienko nie zawsze były u mnie barwy, jakis czas temu miałam bardzo jednostajnie czarne widoki na przyszlość. Zobaczysz, wytrwacie. Wierze ze bedzie dobrze, Ty tez musisz w to wierzyc !!!! Mocno przytulam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 13:07 Pysieńko, Oj zycie bywa podłe to fakt, ale jak napisała Ania to po burzy przychodzi spokój - w Waszym przypadku też tak będzie. Ja na przykład w zeszłym roku jak patrzyłam na małe dzieci to zbierało mi się na płacz bo lekarze nam powiedzieli, że nie mamy większych szans na własne. No i proszę.... Tak to już bywa raz wielka radośc a raz wielkie łzy Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 11:31 hej nie załamuj się, z parkinsonem da się żyć, mój ojciec ma i sobie radzi najważniejsze, że nie wpływa na umysł! w starszym wieku można mieć o wiele gorszą chorobę np. alzheimera i to jest tragedia (moja babcia ma i od kilku lat jest w innym świecie) Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Domka1 26.04.05, 11:48 czy mogłabys mi napisac ocs więcej o tej chorobie, jak się zoorientowaliście bo ja naoprwde nie wiem co robić jak stw ze to własnie to bo ponc tą chorobę można łatwo pomylic z dolegliwościami wieku straszego. Byłabym ci wdzięczna bo nie wiem od czego mam zacząć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 wózek 26.04.05, 11:50 ja wreszcie mam implasta 3xl i jest super strasznie łatwy w montażu i demintażu jestemn zadowolona fakt bebecary są lepsze ale za to cena zabiłaby mnie ewa 27tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: wózek 26.04.05, 12:32 fakt, cena jest malo przyjazna ale mysle ze warto. poza tym za caly zestaw (gondola, spacerowka i fotelik) implasta musialbym zaplacic tez ok 2000 a nam sie uda bo dostaniemy fotelik od znajomych wiec wyjdziemy na to samo. Ale implast tez mi sie podoba tylko ten 4xl. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 heja Monia 26.04.05, 12:40 heja Monia ) nie wiem czy dostałas mojego maila jakis czas temu) I czy my sie decydujemy na te szkole rodzenia ??? Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: heja Ania 26.04.05, 12:47 Maila dostalam i Ci na niego odpisalam (jesli piszemy o tym samym mailku) Ania, decydujmy sie szybko! Ja jestem na tak! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: heja Ania 26.04.05, 12:55 Monia, chyba nie dostałam od Ciebie odpowiedzi (chyba ze nie myślimy o tym samym mailu). Jeszcze mi tylko powiedz szybciutko jak nalezy sie tam zapisac i kiedy dokladnie i co trzeba miec ze soba i gdzie to dokładnie jest. A najlepiej spotkajmy sie gdzies w Katowicach to wszystko obgadamy a jak musisz lezec, bo sie zle czujesz to zadzwonie do Ciebie wieczorkiem i sie dogadamy. No wiec mocno pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: radosna wiadomość 26.04.05, 12:50 Cześć dziewczynki, wczoraj dowiedziłam się że zaprzyjaźniony sąsiad udostępni nam skrytke w której będziemy trzymali wózeczek, do tej skrytki sa tylko dwa schodki, jest w bramie obok z domofonem i jest tam zamek Gerdy, więc chyba nic się nie stanie.Ciesze się, że nie bede musiała go taszczyć na 3 pietro. Mały trochę sie uspokoił ale czasem tak mnie kopnie że mnie boli skóra Pozdrowionka pa Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: Domka1 26.04.05, 13:52 u mojego taty zaczęło się od trzęsienia ręki, pojechał na badania i zdiagnozowano parkinsona nie wiem wiele o tej chorobie, poczytaj w sieci np. www.zdrowie.med.pl/parkinson/ myślę, że należałoby iść do dobrego lekarza i od niego dowiecie się więcej trzymaj się i uwierz z tym naprawdę można żyć Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: wózek 26.04.05, 14:03 Muszę jeszcze załatwić jakąś pieczątkę ze szkoły rodzenia i będzie zniżka na bebecara - 400zł, nieźle. Jest tylko problem, że nie uczęszczam do żadnej... Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: wózek 26.04.05, 14:14 ale sprawdz czy to konieczne bo np w sklepie w ktorym ja zamierzam kupic wozek wcale nie trzeba miec tej pieczatki ze szkoly ordzenia - zniesli ten warunek i po prostu jest promocja do 31 maja - 400 zl. Popytaj, moze tez tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: wózek 26.04.05, 18:23 nie mieszkalam kiedys 3lata w wa-wie a 2 lata temu wrocilam na slask. Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 26.04.05, 22:51 Witam serdecznie wszystkie lipcowe mamusie W końcu doczytałam forum do "końca" Ja również należę do leżących mamuś i mam już 1,5 roczną córeczke. A i miałam jeszcze napisać, że dzisiaj znalazłam post mamy, która chce sprzedać monitor oddechu, chyba taki o jakim pisałyście wcześniej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=613&w=23217647 Pewnie niejest aktywny, bo zamało się na tym znam Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich maleństwa. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 08:29 załatwiam sobie teraz wcześniejszą sesje tak żeby w maju zakończyć nauke i lekko mnie to wszystko przeraża ... 3 egzaminy ... i pewnie ze 12 zaliczeń ... jejku jak ja sobie poradze ... także maj chyba będzie wyjęty z życia ... ehhhh jedynie się pocieszam, że weekend majowy będzie znów jak co roku pełen atrakcji nie wiem czy wiecie ale w Krośnie jak co roku odbywają się zawody balonowe ))) www.krosno24.pl/balony.php?podstr=impreza/program poczytajcie sobie ) i może wpadniecie na majówke do Krosna ??? Asia i synuś ))) a Wy co planujecie na weekend majowy ???? Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek majówkowe lenistwo 27.04.05, 10:02 witam, ja planow nie mam, ale coz moj wielki brzuchol troche mnie ogranicza, chetnie bym lezala, bo jakna razie niby jestem na zwolnieniu ale komp i tel sa otwarte na info...maz ma 2 maja urodziny i jeszcze nie mam prezentu ani pojecia co mu kupic,ostatnio wymyslalismy praktyczne prezenty, jutro i w czwartek jedzie do tesciow a ja zostaje sama moze cos wymysle, tyle ze zostaje bez auta a to juz troche mi utrudni poruszanie..a majowka pewnie skonczy sie na spacerze do parku albo wypadzie na mala dzialeczke rodzicow, przez ta cukrowa diete to moge zapomniec o slodkosciach no i grillu chyba tez...chociaz..zobaczymy..pozdrawiam,Aga Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 10:03 cześć. Planowalismy wyjazd w Bieszczady jak zwykle, ale mamy pełno roboty z nowym domem i na działce, więc odpada. Ograniczam sie do koszenia trawy, sadzeniaroślinek, pielenia, troche grabie. Kopanie dołów zostawiam na przed porodem ( tak radził ostatnio lekarz, wysiłek fizyczny przyspiesza poród, tak samo jak seks do wyboru, do koloru). No i mam z głowy weronikę , bo zabieramy jej kuzynów i dzieciaki siedzą cały dzień w piaskownicy. A na obiad przepyszny i jakże niezdrowy grill. Musze się przyznać, że się nie powstrzymałam sie i dodałam wczoraj do mięska pastę red curry, ale malutko i nic sie nie dzieje. a maluszek hasa. w poniedziałek mam gina. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 11:22 HURA!!!!!!!!! Nie mam cukrzycy. Wyniki są bardzo dobre. Także obżarstwa słodyczowego ciąg dalszy)) Morfologia podobna do poprzedniej - hemoglobina nieco poniżej normy, ale jeszcze nie anemia. Zobaczymy co na to lekarz - dzisiaj wieczorem się do niego wybieram. Trochę się boję bo od ostatnich dwóch dni dosc kiepsko się czuję. Czuję takie dziwne ciągnięcie i cięzkośc w dole brzucha i mam wrażenie, że cały czas chce mi się siusiu. Boję się, że coś z szyjką nie tak(( Ni i skurcze mam silniejsze - jest ich niewiele, ale jakieś takie mocne. A może synuś jast coraz większy i po prostu mnie tak uciska? No sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: majowy weekend 27.04.05, 10:11 Witam, ja w majowy weekend planuje troche porządków w domu, ale oczywiście nie cały czas, mam zamiar tez pospacerować-jeśli będzie ładna pogoda.Za to 26 maja jedziemy z mężem na weekend nad morze, już nie mogę sie doczekać.Buziaczki pa Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 11:08 Dziewczyny, ktore beda? ja mam nadzieje ze dotre pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
margot_susane Re: zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 12:10 JA PLANUJE!! w KONCU TO MOJ POMYSL BYL Z TYM SPEDEM... NO DZIEWCZYNY - ZAPRASZAMY W TEN PIATEK DO PARKU SKARYSZEWSKIEGO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 Re: zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 13:16 ja bede tez to byl moj pomysl ze skaryszewskim Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 do paris 27.04.05, 13:19 czesc ja ogólnie nie mam problemów z szyjką ale dwa razy ostatnio miałam szczególnie wieczorem wrażenie że ktoś mi do brzucha wrzucił kamień!rozmawiałam z koleżanką,która była 2 razy w ciąży- ona mówi że prawdopodobnie dziecko jest ustawione juz główką w dół i tańczy na niejale też się boje i na 100 zapytam o to lekarza pozdrawiam ewa 27tc Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: do paris 27.04.05, 13:42 witam, ja sie naczytalam o rozchodzeniu sie spojenia lonowego i oczywiscie jak bylam u lekarki to pytalam czy wszystko ok, jest ok a te ciagniecia i uczucie wypadania wszystkiego to nic innego jak slodki ciezar mojej Magdusi, i tej wersji sie bede trzymac bo nie chce schizowac..pozdrawiam,Aga Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: do paris 27.04.05, 13:57 No jak lekarz uzna, że z szyjką ok to też będę się trzymac "Twojej" wersji bo bardzo mi się ona podoba)) Muszę jakoś wytrzymac do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: do paris 27.04.05, 15:17 daj koniecznie znac co i jak, my na 21 idziemy na usg, ciekawe jak tam nereczka Malutkiej...mam nadzieje ze ok, trzymajcie kciuki, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 13:40 Madzia w tej Misiance to same slodkie?bo ja na diecie jestem i cholerka skrecac mnie bedzie jak co niektore ciacha beda wcinac...Aga Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 do aagulek 28.04.05, 11:17 Aga, w tej Misiance oprocz slodkiego sa pyszne pierogi - ruskie z mieskiem i z kapusta, domowej roboty. Tylko czy Ty mozesz jesc pierogi... Bo tak ogolnie to tam poza tym samo słodkie... Ja tez nie bardzo moge jesc... Ale czasami pozwalam sobie na male conieco Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 14:45 Dla mnie maj też będzie niezły, gdyż mam egzaminy 6 i 21 maja, a nauki ogrom, chodzę do pracy a poza tym to jeszcze mam kursy do końca maja. 8 maja mam komunię chrześnika, rower już wybrany, ale jeszcze nie kupiony. A w długi weekend Asiu będę obserwować niebo, gdyż balony z Krosna docierają aż pod Tarnów. Muszę też trochę przygotować pokój do remontu, aby pozbyć się niepotrzebnej szafy pełnej ciuchów. Od 10 maja zaczynamy remont naszej sypialni i tworzymy pokoik dla mojego 5,5-letniego synka. Nie mamy nic ani mebli ani dywanu Będzie ciekawie!!!!! Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaki Anka 29 tc Odpowiedz Link Zgłoś