Dodaj do ulubionych

LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi

    • 7venezia a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 09:33
      hej, hej - gdzie jestecie???
      • dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 09:47
        heja Moniko,
        ja cały czas przed kompem ale cosik ostatnio mi sie ruch w pracy zrobił...
        Poza tym uzgodniłam z szefem ze bedę wychodziła o 2 godziny wcześniej więc
        i czasu na pracę jakby sie mniej zrobiło.
        Kręgosłup odmawia posłuszeństwa a zastępstawa jak nie widać tak nie widać.
        Dziś rozmawiałam z szefem na ten temat i .... zobaczymy.
        Boję się ze nadchodzi ten czas kiedy po prostu nie wstanę z łóżka właśnie przez
        ten mój nieszczęsny kręgosłup.

        Pozdrawiam Cie serdecznie
        mam nadzieje ze Ty sie jakoś trzymasz smile)
        Anka

        ps. juz nie Kubuś ????
        • 7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 09:58
          Hej Anula!!!! Ciesze sie, ze sie odzywasz smile
          Mnie tez kregoslup dokucza, waga robi swoje, w dodatku mamy niskie lozko i zle
          mi sie w z niego w nocy wstaje... Brzuszek jest coraz wiekszy i przyznams ie
          szczerze ze nie wyobrazam sobie siebie za 2 i 3 miesiace.
          Myslalam nawet wczoraj o Tobie bo dzwonilam do szkoly rodzenia na Raciborksiej -
          zastnawiam sie czy sie nie wybrac chociaz po to, zeby posluchac (bo cwiczyc i
          tak nie moge).
          A, juz nie Kubus smile)) Ciagle nie jestesmy zdecydowani na imie, ostatnio Mateusz
          jest u nas na topie smile)
          Pozdrawiam,
          monia i maluszek
          • dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 10:31
            na raciborskiej jest szkoła rodzenia ????
            nawet nie wiedziałam.
            I czego sie dowiedziałaś ??? płatna ??? jak terminowo to wygląda???
            Cały czas tez myśle o szkole rodzenia, i tak cholernie zaczęłam sie bać porodu.

            Napisz czego sie dowiedziałaś, moze sie razem zdecydujemy na te szkólke ??

            Uściski
            Anka
            • ewusia8 remont 14.04.05, 10:43
              ja mam remont nieziemski rozwalają mi połowę domu!ciekawe jak to zniosę bo
              bedzie to trwała z jakis miesiąc jak nie więcej!!też mnie boli kręgosłup!
              brzunio rośnie coć ostatnio przez 3 tyg, przytyłam 1,5 kg chyba nie dużo?
              dzidzia spokojna tylko daje znać rano i wieczorkiem wrr
              pozdrawiam ewa 25 tc też nie wiemy w końcu jakie będzie imię dla dziewczynki
              jak się potwierdzi na 100 5 maja na usg
              • paris4 Re: remont 14.04.05, 17:39
                U nas z kilka dni zaczyna się remont. Na razie wielkie przygotowania. U nas
                będziemy robic tylko pokoik dla Olka także nie przewiduję aż takiej rewolucji.
                Ogólnie nastrój mam dziś beznadziejny bo synek prawie się wcale nie rusza i
                jestem tak spanikowana, że chyba skończy się to wizytą w szpitalu. Szkodam
                gadacsad(
                • ewusia8 ruchy 14.04.05, 18:22
                  ja ostatnio czułam słabo ruchy byłam u gina w pon. wszystko było oki ale moja
                  mała tez teraz jest spokojniejsza nie panikuj jest na 100% dobrze ja tez
                  chciałam lecieć do szpitala ale sie opanowałam!ale jeśli z tego powodu masz być
                  spokojniejsza to idź!!
                  pozdrawiam ewa 25 tc
                  • paris4 Re: ruchy 15.04.05, 09:15
                    Dzięki Ewa,
                    Nie byłam w szpitalu bo wieczorem pożarłam się z mężem i tak mi adrenalina
                    skoczyła, że aż mały zaczął fikacsmile))
            • 7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 11:13
              no wlasnie jest i to podobno bardzo fajan - kolezanka tam chodzila i rodzila 2
              miesiace temu. Jak tylko sie dodzwonie to dam Ci znac. Wczoraj dzwonila ale
              bylo juz za pozno i nie bylo osoby ktora by mi odpowiedziala na pytania, a
              dzis - zaraz sprobuje tyrkna. Z tego co wyczytalam na str rodzicpoludzku.pl to
              jest ona bezplatna. Moglbysmy pojsc i posluchac!
              buziaki,
              Monia
              • dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 11:42
                byłoby super gdyby była bezpłatna bo ja szczerze mówiąc za grosz pieniądza nie
                mam juz smile) i tez chcetnie bym posłuchała smile))
                Czekam zatem na jakieś wiesci, w pracce jestem do 14.00 a jakby co to na maila
                zostaw na siebie namiarki telefoniczne to oddzwonie i ustalimy smile)
                Czekam zatem smile))
                Anka
                • j04nn4 dzis do lekarza 14.04.05, 12:17
                  heh dzis wizyta juz mnie brzuch boli na szczescie co druga wizyte siadam na
                  krzeslo dzis wypada ta nie siadajaca to jedyne pocieszenie za 3 tyg usg w 31
                  tyg moze dowiem sie czy Maja czy Wiktor a odebralam wyniki cukru z krwi po
                  wypiciu glukozy wynik mam 7.0 jak bylo u was pozdrawiam asia i 28 tyg brzusio
                  • 7venezia Re: dzis do lekarza 14.04.05, 13:24
                    Hej Asiu, mam nadzieje, ze brzusio Cie boli ze stresu przed wizyta? Ja mam
                    nastepne USG 10 maja - juz sie nie moge doczekac.
                    Pozdrawiam,
                    Monia i maluch smile
                    • j04nn4 Re: dzis do lekarza 15.04.05, 10:14
                      tak tak kochana przed wizyta boli z nerw na szczescie moj gin nie bada na
                      kazdej wizycie nie badal mnie pozatym na nastepnym czyli 4 maja mam juz
                      ostatnie usg i zostanie 8 tyg do porodu ofc wg om ale nie ma roznicy z usg pol
                      tygodnia tylko badania wyszly dobrze nie przytylam ani kilo od ostatniej wizyty
                      to tez dla mnie pocieszajace bo wagi boje sie jak ognia odstawilam slodycze i
                      sa efekty pozdrawiam asia i prawie 29 tyg brzusio
                • 7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 13:22
                  Juz wiem - sprawa wyglada tak - szkola jest niestety platna 250 zl , spotkan
                  jest 4 , w poniedzialki i srody od 17-19, najblizszy kurs od 9-18 maja z tym ze
                  jak mamy termin na lipiec to pani powiedziala ze nawet lepiej na czerwiec,
                  zebysmy byly juz bardzo grube (jakos sobie tego nie moge wyobrazic), choc i ten
                  maj powinien byc ok. Niestety pomimo tego, ze ja moglabym tylko uczestniczyc w
                  zajeciach teoretycznych to i tak placi sie pelna sume.
                  Mnie kolezanka bardzo polecala te szkola, bo poodbno swietna. Chyba cos sie
                  pozmienialo w prawie, przypominam sobie, ze bylo glosno o tym, ze szkoly
                  rodzenia sa platne. Jak bys sie na to pisala to ja tez. Wiesz, jeszcze mam
                  namiar na inna szkole rodzenia, jak mi sie uda czegos wiecej dowiedziec to dam
                  Ci znac!
                  Napisz co myslisz!
                  • dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 14:01
                    i sama nie wiem ....
                    250 złotówek to horror sad(( musze podliczyc wydatki czy stac mnie jeszcze na
                    cokolwiek smile) Bo to taka całkiem dobra myśl ze szkołą rodzenia tak sobie
                    właśnie wymyśliłam !!!
                    Monia, sprawdz jeszcze tę druga i jutro coś ustalimy. ok ??
                    A ja juz teraz spadam do domku mocno Cie sciskam i
                    i to całkiem dobry pomysł z tą szkoła rodzenia smile)

                    Do uwidzenia jutro smile)
                    Anka

                    aaaa smile) I uściski dla wszystkich lipcowych mamsmile)
                    a moze te z okolic Katowic tez by sie przeszly na niedarmowa sad szkole
                    rodzenia ???
                    • 7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 14.04.05, 14:06
                      przeczytasz to dopiero jutro ale juz pisze - sprawdze i dam znac. Do spiasania
                      w piatek smile
                      • kaarmelka przygotowania?? 14.04.05, 14:22
                        Witam,

                        Miło poczytać o Waszych przygotowaniach do narodzin dzidzi, o zakupach, szkołach
                        rodzenia.
                        Ja, z racji tego, że juz jedno dziecko mam, to prawie nic nie kupię, no, może
                        trochę ubranek, bo sporo miałam pożyczonych. Bardziej mnie teraz absorbuje
                        przeprowadzka (mam nadzieję, że zdążymy przed lipcem) i 3-letnia córka, niż
                        maleństwo, które coraz silniejszymi kopniakami daje znać o swoim istnieniu.
                        śmialismy się z mężem, że ta ciąża mija tak szybko, że powinnismy gdzieś zapisać
                        sobie datę porodu, bo jeszcze przeoczymy, w nawale zajęć... wink
                        Do szkoły rodzenia nie ide, bo byłam 3 lata temu. Co prawda miałam cc, a teraz
                        jeszcze nie wiadomo, jak będę rodzić. Nawet nie wzięłam położnej, bo nie wiem,
                        czy uda się rodzić naturalnie (z powodu siatkówki). Sama nie wiem, może to błąd,
                        może lepiej na wszelki wypadek zarezerwować położną. Ale słyszałam, że na
                        Żelaznej (tam mam lekarza prowadzącego) położne "z dyżuru" tez są ok.

                        Pozdrawiam,
                        Kaarmelka
                        • dziewczynka_bez_zapalek Re: położna środowiskowa 14.04.05, 19:51
                          witam wink
                          chciałam zapytać czy już wybrałyście położną środowiskową ??? ponoć można sobie
                          wybrać ale ja zostałam przydzielona do jednej która pracuje w przychodzi gdzie
                          chodze do ginekologa i jeszcze na oczy jej nie widziałam choć dostałam ostatnio
                          druczek do wypełnienia wink

                          do już mamusiek !!!!
                          czy we wcześniejszych ciążach i później po urodzeniu położna taka przydała wam
                          się do czegoś ??? jak często przychodziła ???

                          Asia i synuś
                          • aagulek Re: położna środowiskowa 14.04.05, 20:52
                            kiedys juz pytalam o to na forum ale sie nie doczekalam odpowiedzi, do giny
                            chodze prywatnie, musze sie zorientowac w swojej rejonowej przychodni i w
                            medicover gdzie mam karte z pracy..ech..ale to juz jak bede na zwolnieniu,
                            pozdrawiam,Agnieszka
                      • dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 08:58
                        Monia smile)
                        jez dotarłam do firmy smile) Rozmawiałam z Tomkiem o szkole rodzenia, jest bardzo
                        za. I dosyc mnie tym zaskoczył bo do tej pory w ogole nie interesował go ten
                        temat, chyba uznal ze to moja decyzja, on jakos nie pisze sie na wspolny porod.
                        Powiedział ze moze to byc dobra nauka wiec ....
                        A Wy ??? Tak sie zastanawialam ze nawet gdyby Tomek sie nie zdecydowal ze mna
                        chodzic to pewnie sama bym chodzila smile))
                        Mam nadzieje ze tez przedyskutowaliście wszystkie za i przeciw i ze sie
                        spotkamy na nuce rodzenia smile)

                        Daj jeszcze znać co z ta druga szkola ???
                        Milutkiego dzionka zycze wszystkim mamom smile)
                        Anka
                        • dziewczynka_bez_zapalek Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 09:13
                          a gdzież tam cisza ... wink)))
                          ja właśnie się zbieram na uczelnie ale tak mi się nie chce, że aż coś ...

                          odnośnie szkoły rodzenia, wiem, że czasami będę musiała sama biegać na zajęcia
                          bo Wojtuś ma prace na zmiany no ale co tam wink)))

                          miłego popołudnia i przedpołudnia jeszcze
                          Asia i synuś wink
                          • aagulek ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 10:08
                            witam, pytanko gdzie moga kupic ksiazke? nie mam za bardzo gdzie drukowac tylu
                            stron, prosba o pomoc..
                            dzieki
                            Agnieszka
                            • j04nn4 Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 10:23
                              aagulek jutro spojrze w domku w jakiej wysylkowej ksiegarni ja kupilam bo nie
                              pamietam obie jezyk niemowlaka i dwulatka za sztuke 14.99 obnizka z 32 zl + 5
                              zl za przesylke jutro podam adres pozdrawiam i ksiazka bardzo fajna i super
                              sie czyta asia i prawie 29 tyg brzusio
                              • karotka11 Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 10:31
                                Wczoraj widziałam w Empiku w Galerii Mokotów.
                                • aagulek Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 18:30
                                  dzieki za info, sprobuje moze w Galerii, albo ta
                                  wysylkowa...pozdrawiam,Agnieszka
                                  • paris4 Re: ksiazka Tracy Hogg 15.04.05, 18:37
                                    Aga,
                                    Wpisz na forum w wyszukiwarkę i na pewno znajdziesz stronkę www z której można
                                    tą książkę ściągnąc. Ja to zrobiłam już jakiś czas temu, ale nie pamiętam tego
                                    adresusad((
                            • kaska.to Re: ksiazka Tracy Hogg 17.04.05, 10:29
                              witam,mam pytanie z jakiej strony moge sciagnac ksiazke?dzieki za odpowiedz.
                              pzdrawiam,
                              kaska
                              aagulek napisała:

                              > witam, pytanko gdzie moga kupic ksiazke? nie mam za bardzo gdzie drukowac
                              tylu
                              > stron, prosba o pomoc..
                              > dzieki
                              > Agnieszka
                              • vanike Re: ksiazka Tracy Hogg na www 17.04.05, 11:33
                                www.torun.mm.pl/~wakietka/jnth.pdf
                                • kaska.to Re: ksiazka Tracy Hogg na www 19.04.05, 13:19
                                  witam, dziekuje Vanike
                                  Pozdrawiam,
                                  kasia
                        • 7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 10:57
                          Hej Ania!!!! Moj malzonek tez jest za smile JA tez mialam mysli, ze nawet jesli
                          bez meza to i tak pojde! Ale fajnie! Teraz tylko nalezy podjac decyzje czy
                          idziemy w maju czy na poczatku czerwca. Do drugiej szkoly jeszcze dzis nie
                          dzwonilam, za chwilke sie poobrabiam z pilnymi sprawami i bede probowac - dam
                          znac!
                          Pozdrawiam wszystkie lipcoweczki!
                          Monia i maluch smile
                          • dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 11:18
                            Monia,
                            a w czerwcu to jaki jest termin ???
                            tak sobie myśle ze chyba bezpieczniej bedzie w maju bo to nigdy nic nie wiadomo
                            (odpukac oczywiscie) a w maju i tak bedziemy juz brzuchate ze hohoho.
                            Pomyśl i daj znac to sie jakos zgadamy i bedziemy sie razem (oczywiscie z
                            facetami) uczyc rodzic smile)

                            Uściski
                            Anka
                            • 7venezia Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 12:00
                              Ania, to ja sie pisze na ten maj - sprawdze jeszcze tylko te druga szkole i w
                              poniedzialek podejmujemy dezyje!
                              wracam do pilnej pracy (niestety)
                              papatki
                              • dzia74 Re: a co tu u nas taka cisza? 15.04.05, 12:11
                                oki Monia smile)
                                Do poniedziałku smile
                                Anka
                                pap
    • vanike cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy;-) 15.04.05, 11:27
      i nie mają siły siedzieć przed kompem i stukać?
      Ja leżę (ale jakbym miała siedzieć przed normalnym PC też bym chyba
      odpuściła...)

      Pozdrawiam wszystkie lipcóweczki
      Vanike
      • dzia74 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 11:30
        jakos znajduje czas i chęci na napisanie kilku słów do
        Lipcóweczek choc brzuch faktycznie juz wielgachny smile))
        Całe 100 cm w "talii" wink)))
        Pozdrawiam
        Anka
        • kasie Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 11:45
          Anka...to jeszcze malo...ja mam 106 i z przerazeniem patrze na miarke jak sie
          mierze!Dziewczyny czy Wy tez macie takie wrazenie ze co rano brzucholek jest
          wiekszy??
          • kasie O szkole rodzenia! 15.04.05, 11:54
            Dziewczyny...ja mysle ze to jest super pomysl chodzenia z mezulkami!
            Moj M nie za bardzo byl przekonany co do tych zajec, widzialam ze temat porodu
            raczej delikatnie mowiac go przeraza....ale po ostatnich zajeciach (gdzie
            omawiali wszystkie etapy porodu i hm...pokazali kilka filmikow) wrocil bardzo
            zadowolony ze tak duzo juz wie i ze na pewno ze mna bedzie.
            Moje odczucia po tych ostatnich zajeciach...sa delikatnie mowiac odmienne.
            Doszlam do wniosku ze chyba o niektorych rzeczach lepiej nie wiedziecsmile
            Koniecznie jednak wybieram sie na nastpene zajecia...bo bedzie wszystko o
            dostepnych znieczuleniach!
            Milego dzionka mamuski!
            • dzia74 Re: O szkole rodzenia! 15.04.05, 12:16
              Kasie,
              własnie dla tych cennych informacji których warto czasem nie wiedziec podjelam
              decyzje o szkole rodzenia.
              Niewiedza rodzi lęk wiec moze wole oswoic sie z nim kiedy juz bede wszystko
              (albo duzo wiecej niz teraz) wiedziec.
              Pozdrowionka
              Anka
          • dzia74 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 12:13
            Kasie,
            mierzyłam brzucha jakiś tydzień temu wiec to raczej nieaktualne wymiary smile))
            Na razie na wszelki wypadek sie nie mierze co by nie załamac sie na dobre wink)
            Usciski
            Anka
            • ewusia8 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 12:35
              ja mam 92 cm hihi u mnie ciąg dalszy remontu-demolkismiledlatego mało pisze bo
              siedzę tylko na dworku lub gdzieś zmykam ciągle jestem głodna wrr idę cuś
              hapsnąć
              ewa 25 tc
              • heksa82 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 12:56
                dziewczyny jak was przeczytałam uległam presji mierzenia swojej "tali" 103 u
                mnie.
                Ten brzuch staje się tak irytująco wielki. ze kiedy wczoraj wziełam się za
                mysie podłogi w łazience mocno sie zdziwiłam, nie da rady juz się schylić ani
                kucnąc i trzeba tą super ekstra podniecającą czynność wykonywać siedząc na
                podłodze.

                Ewusia współczuję Ci okrótnie, sama 2 tygodnie temu zakończyłam super demolkę
                własnej kuchni a remont ten trwał 3 tygodnie.
                Wiem co to znaczy kiedy czlowiek zaczyna sie rpzeciskac po między szafkami a
                tutaj brzuch coś upadnie trzeba usiasc na podladze pelnej pyłu wrrrrrrrrrrrrrrry
                jeszcze raz wyrazy współczucia.
                • 7venezia Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 13:36
                  he, ja tez mam 100 w obwodzie smile

                  a z rzeczy mniej wesolych - dostalam wczoraj fenoterol i isoptin na moj
                  twardniejacy brzuch i teraz mam dylemat bo nie wiem czy twradniejacy brzuch to
                  to samo co skurcze. Moze ktoras z Was wie?
                  • dzia74 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 13:47
                    wspólczuję wszystkim przechodzacym remont ...to na serio niezle wyzwanie dla
                    kobiet w ciazy smile)
                    mam nadzieje ze macie kogos do pomocy !!

                    A twardniejacy brzusio to chyba nie to samo co skurcze sad(
                    ale szczerze mowiac zupelnie tego nie rozpoznaje, zn. rozpoznaje
                    skurcze a z tym twardniejacym brzuchem to ja nie wiem bo zupelnie
                    nie mam pojecia co to znaczy.
                    Pewnie to mialam ale nie wiedzialam o tym

                    Pozdrawiam i mam nadzieje ze juz Ci sie brzusio nie bedzie stawiał
                    Anka
                    • paris4 Re: Do Moniki skurcze 15.04.05, 18:08
                      Monika,
                      Mój gin twierdzi, że twardnienie brzucha to skurcze i ja mu wierzę tylko, że u
                      mnie brzuch twardnieje na chwilę i potem puszcza. Uważaj na siebie i dzidzię. A
                      zalecili Ci leżenie.
                      U mnie wprawdzie skurczów mniej i jestem dośc aktywna aż się martwię, że za
                      bardzo a wizyta dopiero za 2 tygodnie. Mam nadzieję, że szyjka wytrzymasmile))
                    • aagulek Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 18:37
                      Kochane przekupki, chyba zadne mnie nie "przebije" moj brzusio wlasnie z
                      ciekawosci przed chwila zmierzony w talii ma 115 cm smile ale jest najslodszy na
                      swiecie i koniec kropka, siedzi sobie tak w srodeczku najukachensza Magdulka i
                      mam gdzies te rozstepy, ktore nawet fissan nie bierze(choc ostatnio coraz
                      lepiej bo bledna troszke), oczywiscie startowalam z nadwagi wiec to jakies
                      usprawiedliwienie, no i termin mam na 3 lipca a moze byc czerwiec wiec to mnie
                      nie dziwi, bo tydzien roznicy w terminie przelewa sie na ilosc cm...pocieszam
                      sie ze mam tylko +8 kg a to naprawde malusio, co niektorzy zartuja czy na pewno
                      jeden Dzidziuś jest w srodku wink i czy juz w maju rodze...i fakt w szybkim
                      czasie mnie wypchnelo na maxa, a tu jeszcze okolo 2 miesiecy najwiekszego
                      wzrostu..ale dam rade i pocieszam sie ze pozniej schudne przy
                      Małej...pozdrowionka, Agnieszka i Magdalenka
                  • dziewczynka_bez_zapalek Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 13:53
                    ja mam obwód brzuszka w najszerszym miejscu 90 wink)))

                    no i jak już któraś z was pisała odnośnie wielkości brzuszka rano to ja
                    największy mam na wieczór wink)) rano nie wiem ile, z ciekawości jutro się
                    wymierze po przebudzeniu wink

                    Asia i synuś
                    • jolanda79 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 16:11
                      Cześć dziweczynki ufffffffff to mi dopiero ulżyło myślałam,że mam największy brzuch na świecie -obwód 98 ale widzę ,że to norma smilehihihi.Wreszcie skończyłam pracę,którą miałam skończyć w kwietniu.Teraz troszkę odpoczynku a potem remont ale to za miesiąc półtora najwcześniej.
                      Pozdrawiam Was i ściskam mocno smile
                      • paris4 Re: cicho tu bo może wszytskim tak urosły brzuchy 15.04.05, 18:05
                        Widzę, że dyskusja na temat wymiarów - no więc też się pochwalę - obwód mojego
                        brzucha to 98cmsmile))
                        • dziewczynka_bez_zapalek Re: wyszło na to ... 15.04.05, 19:36
                          że mam najmniejszy obwód brzuszka wink)))
                          • lw111 Re: wyszło na to ... 15.04.05, 20:15
                            przed chwila mierzylam, moj brzuszek ma 92 cm i 9 kg do przodu, wiec chyba
                            jestem w tych mniejszych brzuszkach smile). Pozdrowionka

                            ps. do dziewczynki .. chetnie zobaczylabym Twoje zdjacia slubne.
                            • ewusia8 hej 15.04.05, 20:36
                              słuchajcie dziewczynki dzisiaj mnie zabolało tak w środku jakby dno maicy
                              głupie uczucie przestraszyłam się strasznie!że za dużo jestem aktywna przy tym
                              remoncie ......juz sam nie wiem do teho męczyły mnie kujki po prawej stronie
                              biednicy koszmar, a i jeszcze dzisizi nieraz tak nisko mi sie wydaje ...
                              chyba dzisiaj mam zły dzień nie wspominając o dusznościach........
                              ewa 25 tc
                            • dziewczynka_bez_zapalek Re: lw111 ... 16.04.05, 11:18
                              właśnie wysłałam fotki wink)))
      • dagu75 ale sie wystraszyłam i o poł. Srodowiskowych 15.04.05, 15:13
        Wiecie, co,
        Przedwczoraj w nocy bardzo rozbolał mnie brzuch. myślałam, że to z przejedzenia
        ( na kolację zjadłam przepyszne niezdrowe frytki z piekarnika i kawałki indyka
        w sosiku z red curry, szwagierka mi przesłała słoiczek z sosem). Pomyślałam, że
        do rana przejdzie. Przeszło, ale na chwile. po południu przedzwoniłam do
        położnej, kazała odpocząć, bo brzuch sie nie napinał. Wczoraj nie ustąpiła a
        wręcz zaczęło boleć gorzej, przy każdym kroku, wciągnięciu powietrza itp.
        Położna wysłała do łóżka, zapodała nospę i kazała zadzwonić. Po telefonie do
        gina wybrała się na ktg, na szczęście nie ma skurczów macicy , zbadał mnie, nic
        sie nie dzieje. No i najgorsze, że doszedł do wniosku po przepytaniu mnie, że
        to moje ulubione red curry zaszkodziło. Powiedział, że gdybym na koniec wypiła
        lufkę wódki, toby nie było konsekwencji w postaci bólu, a tu....
        No i załamka - mam jeść tylko delikatne potrawkki, krupniczek itp.
        Dobrze, że to był koniec słoiczka, nie będzie mni szkoda, że sie zmarnuje, bo u
        mniw w rodzinie tylko ja uwielbiam zdecydowany smak potraw.
        A co do połoznych środowiskowych. To taka kobieta, co przychodzi bodaj w 6
        dobie po wyjściu ze szpitala. Ogląda maluszka, robi wywiad o warunkach w domu (
        takie tam , czy sie pali, wykształcenie rodziców, warunki mieszkaniowe itp),
        ogląda konbietę ( czy krocze lub rana po cesarce sie goi prawidłowo). Służy
        pomocą w pielęgnacji dzieciątka jeśli trzeba.Potem przychodzi jeszcze ze 3 lub
        4 razy, co tydzień. Ale moge się mylić, bo to było prawie 4 lata temu.
        Generalnie sprawdza co słychać, jak sie czujecie, czy macie pomoc.
        a za oknem piękna wiosna. A mój ślubny chyba wyjedzie w połowie maja. Wróci na
        poród i znów do pracy.
        No a miało być tak pięknie.
        Chyba sie nie przeprowadzę przed zimą.
        Daga
    • vanike gdyby nowy moderator skasował ten wątek 15.04.05, 14:31
      black_currant napisała: (dotyczy forum "ciąża i poród")
      > Może tak na szybko napiszę czego nie powinno tu być:
      > ...
      > 2. Pogaduszki mam mających podobny termin porodu, czy z tego samego miasta
      > (mam na myśli te długie wątki 'o wszystkim') - forum 'W oczekiwaniu'
      > ...

      Pamiętajcie o forum prywatnym dla LIPCÓWECZEK! które zakładałam z myślą o Was...
      Dzięki
      Pozdrawiam
      Vanike
    • margot_susane ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 15.04.05, 20:46

      -Halo Warszawa - a moze by tak sie spotkać i pogadac o wszystkim i o niczym w
      realu? Umówmy sie w jakims miłym lokalu, w ktorym sie nie pali, a podaje sie
      kawke bezkofeinowa, soki czy koktaile mleczne... a moze na lody? Co Wy na to?
      Pozdrawiam
      M_S
      -
      TORI AMOS forum
      • heksa82 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:07
        ja jestem za tylko gdzie i o której
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:18
          ehhh szkoda, że ja sama w Krośnie jestem z lipcóweczek ;-(((
        • magda742 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:54
          jestem baaaardzo za, lodow za bardzo nie moge bo jestem na diecie cukrzycowej,
          ale na pewno cos sie dla mnie znajdzie jakas pyyyszna kawusia, mniam mniam,
          zaproponujcie dziewczyny jakis czas i miejsce
        • magda742 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 11:55
          acha i tez mierzylam swoj brzuch, rano 90 cm, wieczorem 99cm smile, niezla różnica
          co? a wcale sie nie obżeram ze tak powiem doslownie
      • asteroid2000 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 12:51
        jestem jak najbardzie za, szkoda ze zielona budka w remoncie bo tam są pyszne
        lody i ciacha.
        dziewczyny podrzucajcie pomysły na miejsca spotkania..
        Agnieszka
        Ps
        dzisiaj mierzyłam po raz pierwszy swój brzusio i w najszerszym miejscu ma 115
        cm :-o
        • magda742 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 13:26
          moja propozycja - "Misianka" w Parku Skaryszewskim - pyszne ciacha torty, kawa
          zwykła z ekspresu, lody na galki (Zielona Budka), pierogi domowe - ruskie, z
          mieskiem i kapusta...
          oczywiscie to tylko propozycja, jestem otwarta na wszelkie inne
          • asteroid2000 Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 13:44
            park skaryszewski na wiosne jest przepiękny, i duzo zieleni i bez smrodu
            samochodów, sądze ze to dobra propozycja, ale czekamy na inne Warszawianki...
            • aagulek Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 19:53
              Dziewczyny blagam tylko nie w weekend - mam szkole a jesli to po 16, czy
              wszystkie z Was pracuja?ja mam nadzieje od 22 isc na zwolnienie, ale weekendy w
              szkole...chetnie sie spotkam oczywiscie...pozdrawiam,Agnieszka
      • vanike Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 16.04.05, 15:15
        Dziewczyny spotkajcie się KONIECZNIE!
        Ja jestem z Poznania i spotkałam się już 2 razy z innymi poznaniankami (co
        prawda nie wszystkimi... ale było SUPER!
        A ubaw z ludzi nam się przyglądających ... niezapomniane wrażeniasmile
        Pozdrawiam
        Vanike
      • kaska.to Re: ZLOT WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 17.04.05, 10:06
        witam,
        super pomysl z tym spotkaniem,pomyslmy powaznie o tym.pozdrawiam.
      • margot_susane Apropos ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 17.04.05, 10:42
        Jejku, ale sie ciesze z tak ogromnego i entuzjastycznego odzewu... Rozbi sie
        coraz cieplej i mam nadzieje ze udało by się nam trafić na łądną pogodę...
        Teraz przed nami ciężkie zadanie - ustalenie termin u i miejsca. Nie wszystkim
        będzie pasowało, dlatego proponuje kilka spotkań smile)
        Propozycja 1 - jakiś wtorek lub środa, godzina 19.00 - wtedy juz nie lody, bo
        poźno.
        Propozycja 2 - któraś niedziela, godzina 15.00-16.00 - i tu lody jak
        najbardziejsmile))
        Co do miejsca z lodami to spokojnie moge zarekomendowac cafe Malinova na al.
        Niepodległości (przy kinie Iluzjon). Tam mają NAJLEPSZE lody w mieście. Zielona
        budka, Grycan i hipermarkety mogą się schować!!!
        Jeśli idzie o kawowo-sokowe miejsce, to lubie mc2 na Hożej, ale tam mało
        miejsca i brak toalety (więc odpada).
        Jakbyście znały fajne miejsca, gdzie się nie pali a serwują przyjemne napoje,
        to dajcie znać. I piszcie czy jesteście zainteresowane propozycją 1 czy 2 - to
        się jakoś dobierzemy w preferencjach i ustalimy terminysmile)
        Pozdrówki,
        M_S
        • aagulek Re: Apropos ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 17.04.05, 19:56
          witam, ja przychylam sie do weekendu po 16, w tygodniu to albo niektore pracuja
          albo np ja we wtorki mam szkole rodzenia, w srode usg, w czwartek gine-
          oczywiscie nie co tydzien no ale kazda cos moze miec nie do
          przelozenia...wogole zrobmy liste ile nas z wawy jest bedzie
          prosciej...propozycja Skarszewskiego moim zdaniem super, tylko pamietajmy ze na
          ten tydzien zapowiadaja ochlodzenie chyba do piatku wlacznie...aha i moim
          zdaniem umowmy sie do konca kwietnia bo pozniej majowka, a pozniej to jesli o
          mnie chodzi moze byc roznie...jak na razie szykuje sie na czerwiec a
          przynajmniej na wyznaczony termin porodu 3 lipca..pozdrawiam,Agnieszka
          • la_zebra Re: Apropos ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 18.04.05, 10:29
            Witam,
            ja jestem bardzo za - ale proponuję jednak w tyogodniu - a może piątek ok.17-18?
            Ten Park Skaryszewski brzmi zachęcająco - ja już i tak na spacerkach nie moge
            sie nacieszyć i nawdychać wiosny, tak jest pięknie! wink)
            I rzeczywiście ten tydzień ma być zimny - nawet 4stopnie ok. środy! brrr!
            Tak więc proponuję datę 29 kwietnia. Co wy na to?
            Pozdr.
            Bogna i Jagienka 29 tc
            • margot_susane DATA ZLOTU WARSZAWSKICH LIPCÓWEK 19.04.05, 17:20
              Zebra - ja bym chyba mogła - trzeba teraz jeszcze inne laski przekonać do tego
              terminu i miejsca. Myśle, ze jak nas ze 4-5 bedzie, to bedzie super... !!
              29.04, G. 17.00 PARK SKARYSZEWSKI - tylko gdzie dokladnie??
    • pysienka obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:25
      włąsnie się zmierzyłam w najszerszym miejscu i jest 83 cm ;///
      kurcze zaczynam się martwic ze za mały mam ten brzusio sad( a jak cos jest nie
      tak nie darowałabym sobie jakby coś z dzidzia się stało sad(( a to juz 28
      tydzien.
      • paris4 Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:35
        No i tak się właśnie kończą porównania wagi i obwodówsmile)) Pysieńsko spokojnie,
        każda z nas jest innym człowiekiem i może przybierac tysiące kształtów. juedne
        z nas mają bardzo wypukłe brzuchy inne bardziej płaskie - taka nasza uroda.
        Ważne czy macica rośnie prawidłowo a to na pewno Twój gin sprawdza przy każdej
        wizycie, no i czy dziecko prawidłowo rośnie to już oczywiście widac na UsG.
        Przy następnej wizycie powiedz o swoich obawach lekarzowi - na pewno Cię
        uspokoi. Trzymaj się.
        • pysienka Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:52
          dzięki paris bo już naprawdę zaczynam się martwić. Najbardziej mnie denerwują
          na uczelni koleżanki ze to prawie 7 miesiąc a prawie nic nie widać i ze pewnie
          nic nie jem tylko głodzę dzieckosad( Kurcze przeciez jem normalnie nie bedę na
          siłę wpychac w siebie jedzenia. Takie komentarze sa denerwujące bo potem ja się
          tylko martwiucham. Osttanio na wizycie lekarz poiwedział ze na razie go nie
          martwi mój malutki przyrost wagi grunt ze dziecko rośnie. Ale te uwagi innych
          sa denerwujące, zwłaszcza tych co nigdy nie byli w ciązy ale udają ze najwięcej
          wiedza i najbardziej się mądrzą a mnie tylko dobijająsad(
          • paris4 Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 14:56
            Mnie też wkurzały takie uwagi, ale już sobie odpuściłam. Olewam to i jest mi
            lepiejsmile)) Ja brzuch mam wprawdzie większy w obwodzie, ale wcale nie jest jakiś
            duży i wodoczny - dużo też zalezy od kształtu a jak poszłam do szkoły rodzenia
            i zobaczyłam panie w 6 miesiącu to stwierdziłam, że wyglądam jak
            anorektyczkasmile)) A na plusie tylko 4kg, ale jem 5 posiłków dziennie i myślę, że
            wystarczy i też nie zamierzam się na siłę zmuszac.
            • marianka.m Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 17:02
              Ja też dobijam do 4 kg, w obwodzie 92 cm. smile Czuję się świetnie, a wyglądam
              jakbym połknęła piłkę do kosza.
          • aagulek Re: obwód brzusia - do pysieńki 16.04.05, 19:56
            Kochana, a ja mam w druga strone, powinnam sie zaplakac ze mam ogromne dziecko
            bo mam 115 w obwodzie?nochal do gory smile pewnie przed bylas super laska i sie
            powinnas cieszyc ze Cie nie wywalilo tak strasznie, ja niestety startowalam z
            nadwaga ale i tak uwazam ze nawet z tymi rozstepami brzunio jest piekniutki bo
            siedzi tam ukochane Dzieciątko..mowiac brutalnie olej przytyki zazdrosnych bab
            i tyle smile pozdrawiam cieplutko, Agnieszka
      • kasiaimichael Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 19:59
        Jak chcesz sie mierzyc to zmierz sobie brzuch inaczej w UK tak robia i podobno
        zawsze dziala bez wzgledu czy ktos jest gruby czy chudy. mierzy sie tasma
        krawiecka od kosci lonowej do konca twardego brzucha tam gdzie konczy sie
        macica- cm powinny odpowiada tygodniom ciazy +- 2 tyg.
        • kasiaimichael Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 20:01
          tylko zmierz sie jak lezysz plasko na stojaco nie dziala
          Kaska
          • pysienka Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 16.04.05, 21:54
            dziewczyny dzięki za słowa otuchy, ale widać ze zamartwianie jest już chyba
            wpisane w naszą babską krew, a jak jeszcze inni potrafią dobijać to już
            wogóle;/ postaram sie olewac przytyki kolezanek, choć nie jest to łatwe bo ja
            zawsze wsz sobie biorę jakoś do siebie. Pozdrawiam i zycze miłego weekendziku.
            • malgocha6 Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 18.04.05, 08:42
              Cześć żabko. Mój brzuszek jak się bardzo wypnie
              mierzy 83 cm w obwodzie. Kiedyś się martwiłam
              że mało ważę (jak do tej pory +3kg = 53kg w 28 tyg),
              że brzuszek ledwo widać, ale lekarz mnie uspokoił, więc
              chyba wszystko jest w porządku. Nosek do góry.
              Gosia
              • dzia74 chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 09:05

                ... bo to ja tak wypaliłam z tym zmierzeniem brzycha sad(
                I w ogóle nie przewidziałam ze niektóre z nas mogą sie poźniej
                bardzo martwic swoimi wymiarami.
                Obiecuje ze nastepnym razem zanim coś napisze to 15 razy sie zastanowie.
                Najbardziej przepraszam Pysienke !!!!!!

                Uściski dla brzuchatych Lipcóweczek
                Anka
                • kasie Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 09:54
                  Aniu! Ja mysle ze nie ma co przepraszac!
                  Ja mysle...ze to jest calkiem normalny tematsmile
                  Forum tak dziala...ze wszystkie mamuski maja okazje poczytac jakie objawy maja
                  inne dziewczyny.
                  Ale nie mozna popadac w jakas nerwice,przeciez wiadomo ze kazda z nas jest inna.
                  Moja szwagierka w 9 miesiacu miala taki brzuch jak jak w 6 tym? I coz tego?
                  Dziewczyny ja nie mam polowy objawow jakie opisujecie. Dzidzia kopie...ale nie
                  moge wyczuc...albo dotkac lokcia, kolanka...albo Bog wie czego?
                  No i nic na to nie poradze...kazda dzidzia jest inna i kazda z nas ma inne
                  cialo i inna ciazesmile I to jest pieknesmile
                  • dzia74 Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 10:02
                    Kasie smile)
                    niby fakt ale jakoś tak niefajnie mi sie zrobiło jak poczytałam
                    ze dziewczyny sie niepokoją
                    Uściski
                    Anka
                    • malgocha6 Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 10:12
                      Ja uważam, że każdy temat jest
                      dobry aby go poruszyć na forum,
                      podzielić się swoimi spostrzeżeniami, także nie
                      martw się. Pozdrawiam.
                      Gosia
                      • dzia74 Re: chciałam bardzo przeprosic :)) 18.04.05, 10:50
                        no to uściski dla Wszystkich mam smile)
                        Anka
                        • malgocha6 A jak to jest z lewatywą? 18.04.05, 11:15
                          No właśnie, czy jest obowiązkowa, potrzebna
                          i w ogóle lewatywa przed porodem?
                          • pysienka Re: A jak to jest z lewatywą? 18.04.05, 13:05
                            no włąśnie ze ja też nie wiem bo raz słysze że jest a innym razem ze
                            niekoniecznie;/
                            • paris4 Re: A jak to jest z lewatywą? 18.04.05, 17:56
                              W szpitalu w którym zamierzam rodzic raczej obowiązkowa lewatywa, no chyba, że
                              nie ma na to czasu. To zalezy od szpitala w niektórych nie jest to obowiązkowe.
                              Ja jestem raczej zwolenniczką lewatywysmile)) Z dwojga złego wolę to..
                              • monika78gda Re: A jak to jest z lewatywą? 19.04.05, 14:37
                                W szpitalu, gdzie ja chce rodzic (Zaspa, Gdansk) daja tylko na zyczenie
                                pacjentki. Nie ma obowiazku. Polozna mowila na szkole rodzenia, ze to jest
                                sprawa indywidualna. Jak ktos nie ma klopotow i samodzielnie wyproznil sie
                                przed porodem, to ok, ale jak ktos ma klopoty (jak ja) to radzila zrobic sobie
                                w domu, ew. w szpitalu, bo wtedy "pacjentkom jest wstyd" a nie ma bata, jak
                                jest parcie, to to cojest w dolnym odcinku odbytnicy i tak wyjdzie. Ja sobie
                                zrobie w domu jak zdaze, jak nie to poprosze w szpitalu. To nie jest nic
                                strasznego (sama musialam sie kiedys uciekac do takich drastycznych srodkow),
                                aczkolwiek nieprzyjemne, jakkolwiek samej czynnosci fizjologicznej do
                                przyjemnosci nie mozna zaliczyc smile
          • margot_susane Re: obwód brzusia - nie za mało???????? 19.04.05, 17:38
            oj, Kachu - to trudne... ja nie wiem gdzie jest kość łonowa ... toz znaczy
            chyba wiem, ale nie wiem gdzie sie konczy - nie mopge wyczuć. A i z wyczuciem
            konca brzucha na gorze trudno - zwlaszcza na leząco... Jakaś palanciara ze
            mnie smile)
            Pozdrowienia dla pięknej szkocji
            M_S
    • pysienka Dzia!!! 18.04.05, 13:04
      nie masz mnie za co przepraszać, nic się nie stało przecież, dziewczyny mają
      rację od tego założony jest ten post żebyśmy się mogły dzielic swoimi obawami i
      radościami. Kto jak kto ale Wy wszytskie jesteście po prostu niezastapione,
      wiem że Was zawsze można zapytać o zdanie i sie wyżalić. Pozdrawiam trzymajmy
      się dalej razem.
      • karotka11 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 14:06
        Szkoda, już się przyzwyczaiłam....
        • dziewczynka_bez_zapalek po badaniach ;-) 18.04.05, 14:19
          ehhhhh trudno było znaleźć wink
          a ja dziwiłam się czy faktycznie nic nie poruszyło się w tym wątku od piątku
          hihihi

          dziś byłam na badaniach (alloprzeciwciała, wynik w czwartek) no i piłam słynną
          glukoze wink) ehhh da się wypić wink tylko troszke ciepła była i momentalnie
          zrobiło mi się gorąco i cała byłam spocona po wypiciu ale nawet mnie nie mdliło

          na czczo mam 87 a po godzinie 127 ... więc chyba dobrze wink

          pozdrawiam
          Asia i synuś (dalej bez imienia)
        • 7venezia Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 16:07
          ale i tak nam sie dlugo udalo tam byc smile))
          mnie dzis nie bylo caly dzien i tez nas szukalam na forum ciaza i porod ale juz
          Was/ Nas mam smile

          • paris4 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 17:15
            Nie ważne gdzie, ale ważne w jakim towarzystwiesmile))
            U mnie remont pełną parą i cała chałupa przwrócona do góry nogami, ale jakos
            się trzymam. Ogólnie nieźle się dzisiaj czuję i chyba zaraz męża na spacer
            wyciągnę bo pogoda pięknasmile))
            • ewusia8 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 17:47
              dziewczyny nie mogłam was znaleść??dlaczego nas przeniesiono??
              ewa 25 tc
              • paris4 Re: No i przeniesiono nas:((( 18.04.05, 17:54
                Jest nowy moderator i robi porządki. Właściwie to ma rację bo nasz wątek
                bardziej tutaj pasuje. Dla mnie nie ma to większego znaczenia.
                • ania19707 Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 07:30
                  Nareszcie Was znalazłam, a już myślałam, że stracimy kontakt. Trochę nie
                  rozumiem całego tego zamieszania, no ale......... W czwartek idę na glukozę i
                  strasznie sie boję, bo w pierwszej ciąży miałam nierewelacyjne wyniki, a teraz
                  jestem o tyle starsza. Jak już chyba Wam pisałam będę miała córeczkę. Lekarz
                  powiedział mi o tym w 16 tygodniu, mówiąc, że widzi ziarenko kawy, ale chciałam
                  być pewna. Skoro jednak już 3 raz podtrzymuje swoją opinię to zaczynam się
                  zastanawiać nad imieniem. Wiem, że Asia z Krosna też ma taki problem, a u mnie
                  miał być Kacperek!!! A więc teraz może Madzia lub Kamilka a mój pierworodny
                  życzy sobie Justynkę, no jeszcze zobaczymy. Męczyły mnie skurcze łydek, ale
                  samoistnie przeszło, pomimo, że przestałam jeść magnez, od momentu kiedy
                  przeczytałam ulotkę na Aspimagu. Poza tym zdałam ważny egzamin w piątek
                  (dzidziuś pomagał, kopciał ile wlezie) . Ja mam egzaminu w różnych porach, gdyż
                  na zaocznych mamy rozliczenie roczne. Ciągle pracuję na 1,5 etatu i powiem Wam
                  jedno, w szkole (78 nauczycieli) nie ma dnia, żeby mnie kilka osób nie zapytało
                  jak się czuję i wszyscy są dla mnie bardzo mili. Nawet moje dzieciaki
                  (gimnazjaliści 14-16 lat) też są super nastawieni, bardzo uczynni i specjalnie
                  nie chcą mnie denerwować, zatem z przyjemnością chodzę do pracy. Ale się
                  rozpisałam. Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Brzuszki
                  Anka i córeczka 28 tc

                  • paris4 Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 09:05
                    Oj Aniu widzę, że jesteś bardzo zajętą osobą. Ja w ciąży z konieczności
                    zwolniłam tempo. Na początku było dziwnie, ale teraz coraz bardziej mi się to
                    podobasmile)) Ja robię glukozę dokładnie za tydzień i mimo, że nie mam
                    wcześniejszych doświadczeń to poziom cukru na czczo miałam 104, więc dośc
                    wysoki i nie spodziewam się rewelacyjnych wynikówsad((
                    • karotka11 Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 09:24
                      Ja przynajmniej z glukozą mam spokój, mogę obiadać się słodyczamiwinkDziś byłam
                      na kolejnej morfologii, teraz czekam do jutra na te moje anemiczne wyniki. Mam
                      nadzieję, że przynajmniej nie pogorszyły się...
                      No i ciągle u mnie na tapecie temat wózków. Byłam zdecydowana na MUTSY, ale po
                      dokładnym rozeznaniu, stwierdziłam, że nie ma sensu placić takiej kasy, jeśli
                      nasze wózki (IMPLAST driver4xl) są podobnej jakośći a kosztują połowę mniej!
                      Więc prawdopodobnie na ten model się zdecyduję. Teraz kwestia koloru i dobrania
                      fotelika.
                      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 10:46
                        no i ja też po wczorajszych wynikach glukozy mogę jeść dalej słodycze i lody
                        mniammmmmmmmm

                        128 po obciążeniu jest w sam raz a więc cukrzycy nie ma wink
                      • sylwia_26 Re: Znalazłam. Eureka. 19.04.05, 10:50
                        No w końcu Was znalazłam, dzięki pysience która podała nowy adres forum.Trochę
                        sie dzisiaj denerwuję bo o 15.00 mam wizytę u gina. Mam nadzieję że wszystko w
                        porządku.Czuję się dobrze, w obwodzie brzuszka mam 93cm, ale kilogramy....9 na
                        +, załamka sad cieszę sie bo mały jest bardzo ruchliwy, kopie prawie cały dzień
                        aż nie pójdę spać, wszyscy mówią że to oznacza ze jest zdrowy i silnysmile
                        Pozdrawiem Was serdecznie i napisze po wizycie, pa pa
                        Sylwia 26tc
                        • ewusia8 ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:11
                          my kupiliśmy wózer driver 3xl ale jeszcze nie mam go w domkusadjestem zadowolona
                          z kumpna ze hohho,moja mała upoobała sobie mój pęcherz i narządy wewnętrzne
                          hihiale wole zdecydoawnie jak kopie brzuszek jest to przyjemniejsze
                          ja jeszcze nie dostałam skierowania na glukozę mam nadzieje że niebawem dostane!!
                          pozdrawiam
                          ewa 26tc
                          • karotka11 Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:16
                            A jaki kolorek kupiłaś? Bo jakoś nie mogę się zdecydować, a wszystkich kolorów
                            nie da sie zobaczyć. Podoba mi sie czerwony, ale większośc kobiet jeśli wybiera
                            tą firme, wybiera właśnie czerwony. Potem wyjdę do parku i wszędzie będą
                            czerwone wózkiwink Podoba mi się niebieski, jablkowy i pomarańczowy. żadnego
                            jednak nie widziałam na żywo...No i może byc trudno dopasować fotelik, bo nie
                            mają odpowiedników do wózków.
                            I jeszcze jedno pytanie: ile trzeba czekać na wózek? Bo może powinnam już też
                            zamówić...
                            • paris4 Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:19
                              Jestem właściecielką czerwonego Drivera 3XL - nie widziałam jeszcze ani jednego
                              takiego wózka a często bywam w Parku i podobnych spacerowych miejscach, także
                              chyba nie jest tak źle. Widziałam za to granatowy, ale dla mnie to już nie ten
                              sam efektsmile))
                            • marianka.m Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 15:00
                              Ja też zdecydowałam się na Implasta, ale 4XL. Widzieliśmy czerwony i jabłkowy.
                              Jabłkowy jest bardzo ładny - kolor jasnego zielonego jabłka. Zdecydujemy się
                              chyba jednak na czerwony (niech sobie będzie popularny), jest ładny i
                              praktyczniejszy - jabłkowy zdecydowanie szybciej będzie się brudził, jest
                              naprawdę jasny.

                              Czy wiecie jakie foteliki (poza EasyBobem) pasują do tego wózka?
                          • pysienka Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:17
                            a jaki kolorek tego wózeczka???? Mnie się tez podobaja tyle ze Driver 4XL ale
                            ta gondolka jakas mała mi sie wydaje i te kolorki takie dziwne... ale ja jestem
                            wybredna.
                          • paris4 Re: ja kupiłam wózek 19.04.05, 11:22
                            Zgadzam się, że kopanie na "dole" raczej przyjemne nie jestsmile)) Mój synek
                            ostatnio całe szczęście kopie w górę brzucha i po bokach i to jest wspaniałe
                            uczucie, chociaż nigdy nie zostałam bardzo mocno skopanasmile)))
                        • pysienka Sylwus. 19.04.05, 11:13
                          nie denerwuj się bedzie wszytsko na pewno dobrze dzidzias jest zdrowiutkii. Mój
                          tez kopie bardzo ale najczęsniej jak ja chce iść już spać hihih.
      • dzia74 Re: Dzia!!! 19.04.05, 11:16
        buziaki Pysienka smile))
        • pysienka Re: Dzia!!! 19.04.05, 11:19
          hihi aż się rozpromieniałm od tych buziaczkówsmile) dziękuje dla Ciebie również smile)
          • dzia74 dzięki pysience dotarłam :)) 19.04.05, 11:24
            no więc tez juz jestem.
            Miałam mały zawrót głowy w pracy i dopiero teraz zac zaczęłam Was/Nas szukac
            a ponoć mówią szukajcie a znajdziecie heheheh, jakos mi to nie wychodziło.
            Ale dzięki pysiaczkowi smile))

            Za oknem sie troszke zachmurzyło, mimo to mam w miare dobry humor.
            Pewnie zmoknę wracajac do domku smile)
            Zycze wszystkim słonecznego dzionka smile))
            Anka
    • pysienka Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:25
      Dziewczyny zapytam Was co sadzieice o zakupie monitora oddechu??? Ja się
      właśnie zastanawiam nad kupnem. Bardzo się boje ze dzidzia przestanie odddychac
      a ja np w nocy nie usłysze bo bedę spać. Koszt takiego monitora np Angel to
      około 300 zł (sa tez takie razem z nianią wtedy 500 zł ale to mi nie
      potrzebnae). A Wy co sądziecie uważacie ze to przydatna rzecz czy raczej dacie
      sobie spokój.
      • ewusia8 kolor wózka 19.04.05, 11:27
        niebieski ale nie błękitnysmilekupiliśmy używany-ze względu na wydatki
        remontowesadale spoko wiec nie wiem ile się czeka na nowy,mam nadzieje że jutro
        będzie!!to napisze wam moje wrażenia
        mojej mamie sie nie podoba mówi że to taczka
        ewa 26 tc
      • dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:29
        Pysiaczku,
        myślę ze zbędny wydatek. Zobaczysz, jesteśmy tak skonstruowane ze najmniejszą
        nieprawidłowość od razu wychwycimy. Będziesz sie budziła jak tylko maluch
        ziewnie smile))
        Ale moze ja nie mam doswiadczenia, niech sie wypowiedza mamy juz z jedna
        pociecha odchowana smile)
        Anka
        • paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:33
          Ja zamierzam kupic monitor oddechy własnie Angelcare, ale bez niani. Niesety
          zetknęłam się bepośrednio z przypadkiem Zespołu Nagłej Śmierci Łóżeczkowej i
          zapamiętałam to bardzo dobrze. Także dla mnie jest to zakup konieczny bo nie
          czułabym się bez niego bezpiecznie i w ogóle bałabym się zasnąc.
          • paris4 Re: Apetyt 19.04.05, 11:37
            Słuchajcie,
            Mój organizm chyba się zorintował, że ma dodatkową osobę do wykarmieniasmile))
            Lepiej późno niż wcalesmile)) Jestem bez przerwy głodna, myślę w kółko o jedzeniu.
            Najgorsze jest to, że nie zadowalają mnie jakieś proste obiadki tylko mam manię
            poszukiwania nowych doznań kulinarnychsmile) Dosłownie obłęd. Teraz latam od okna
            do okna bo mąż pojechał po rogaliki francuskie i coś go długo nie masmile))
            • ewusia8 Re: Apetyt 19.04.05, 11:40
              hihihi wiesz ja ostatnio staraciłam apetyt może przez ten remont-nerwy ale też
              właśnie mam motyw na wymyślanie jakiegoś zmyślnego jedzonkasmilesama nie wiem czego
              chce!!ojoj
              ewa 26 tc
            • pysienka Re: Apetyt 19.04.05, 11:42
              hihihi narobiłaś mi smaka zaraz musze sobie capuccinko strzelic i coś
              słodkiego zjeść. Ja tez mam czasem smaki tyle ze raczej nie mam chęci do roboty
              tych obiadków;////
              • paris4 Re: Apetyt 19.04.05, 11:47
                No chęci do robienia to też specjalnie nie mam a mój mąż aż tak utalentowany
                nie jest - jakiś prosty obiadek spoko, ale żeby cos pokombinowac to nie bardzo.
                Wybredna jestem strasznie jak mąż pyta z czym chcę kanapkę to otwieram
                zdegustowana lodówkę i stwierdzam, że nic ciekawego nie ma a z lodówy aż się
                wysypujesmile) Jestem straszna po prostu
                Ewa u mnie też remont pełną parą, ale jakoś mi to nie przeszkadza w
                świrowaniusmile))
                • dziewczynka_bez_zapalek Re: Apetyt 19.04.05, 13:55
                  hm... a ja czasami mam takie dni, że jem oczami ... czasami po prostu nie
                  jestem głodna ale wciąż są takie dni, że ciągle mam coś w ręce do schrupania
                  wink no ale dzidziuś rośnie i dzidziuś wymaga coraz więcej jedzonka wink

                  hihihi i też mam ochotę na coś nowego, wymyślanego wink na szczęście ochotę jak
                  narazie bo i tak moje kieszonkowe bankrutuje już powoli na jedzenie ...

                  Asia i synuś
                  • aagulek Re: Apetyt 19.04.05, 22:14
                    a jak Wam zazdroszcze bo ze wzgledu na cukrzyce mam diete....ech brakuje mi
                    niemal wszystkiego a najbardziej sokow i owocow..i juz mam dosc wasy zamiast
                    pieczywa..pozdrawiam,Agnieszka
          • dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 11:58
            Paris,
            czy mozesz opowiedziec o tym zespole Naglej smierci łóżeczkowej ????
            zupełnie sie z tym nie spotkałam.
            Dzieki za informacje
            Anka
            • paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:04
              Nazwa brzmi tajemniczo, ale to rodzaj bezdechu u niemowląt - dziecko przestaje
              oddychac i koniec. Nie słychac tego bo nie krzstusi się ani nic takiego tylko
              po prostu przestaje oddychac. Nie ustalono przyczyn dlaczego dzieje się coś
              takiego. Nie zdarza się to oczywiście często, ale moim znajomym niestety się
              przytrafiło i stracili 4-tygodniową córeczkę. Koszmar. To było kilka lat temu.
              Poza tym dziecko może zkrztusic się własną śliną, może zwymiotowac itd. Jestem
              zwolenniczką tego urządzenia.
              • dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:12
                no to teraz rozumiem skąd niepokój
                Anka
              • pysienka Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:13
                no ja własnie sie tego boje i chce zrobic wszytsko co możliwe zeby tego uniknąć
                dlatego chyba się zdecyduję na to urzadzenie będę wtedy spokojniejsza. Mysle ze
                ta firma Angel jest najlepsza przynajmniej tak wyczytałam gdzies ze dziewczyny
                polecaja ja.
              • kasie Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:20
                Jesli to urzadzenie tyle kosztuje..to szczerze mowiac zamiast tego...radzilabym
                kupic cos co moze raczej zapobiegac smierci łozeczkowej.
                Wybaczcie, ale nie wiem dokladnie jak to sie formalnie nazywa, ale kolezanka
                wlasnie mi takie cos pozyczyla.
                To sa takie dwa kliny w ksztalcie trojkata (poduszeczki wypelnione gabka) i
                polaczone gumka na przylepiec(mozna regoulowca rozstaw tych klinow).
                Jeden z tych klinow podklada sie pod plecki dziecka...tak ze dziecko spiac nie
                spi lezac na plasko tylko lekko pochylone na jeden bok. Drugi z tych klinow
                zapobiega obroceniu sie dziecka.
                Genelarnie chodzi o to ze to zapobiega zadlawieniu sie slina, wymiotami...albo
                tez zapadaniu sie jezyka w strone gardla.
                Moze warto o takie cos popytac w sklepach??
                • dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:28
                  no to sie wystraszyłam teraz na dobre...
                  Kasie, jakbyś znalazła jakies namiary na to cos co zapobiega to
                  byłabym wdzieczna za podpowiedz.
                  Moze gdzies w necie, hmmmm
                  popytam tez znajomych czy sie z czyms takim spotkali.
                  pozdrawiam
                  Anka
                  • karotka11 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 12:36
                    Ja też zdecydowanie zakupię ANGELCARE. Jest to dość drogie urządzenie, wiec
                    poszukam na Allegro albo odkupię od znajomej. Będę spokojniejsza.
                    Pozdrawiam.
                    Iwona i 26t synuś
                  • kasie Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:07
                    Aniu!!
                    Nie stresuj siesmile
                    Jesli to co napisalam tak zadzialao to przepraszam, z tego co ja wiem to smierc
                    lozeczkowa zdarza sie bardzo bardzo rzadko. Dlatego tylko o tym pisalam bo tak
                    mysle ze troszke szkoda pieniedzy na monitor (nie wiem przynajmniej jak dla
                    mnie 300-500 zl to bardzo duzo) skoro to tylko monitor a wcale w niczym nie
                    pomaga.
                    Postaram sie znalezc jak ten "wynalazek" do spania sie nazywa a razie gdybysmy
                    tego nigdzie nie namierzyli to zrobie zdjecie tego co mam w domu bo to jest
                    takie proste ze kazdy chyba sam moze to sobie zrobic!
                    Pozdrowionka!!!
                    • paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:27
                      To co opisuje Kasie to faktycznie pomaga zapobiec zadławieniu, zakrztuszeniu
                      itp., ale śmierc łóżeczkowa to zupełnie co innego. Tu nie ma zadławień tylko
                      dziecko jakby "zapomniało" oddychac i zdarza się to niezależnie od ułożenia.
                      Monitor chroni przed jednym i drugim. Czasem wystarczy wybudzic dziecko i
                      zaczyna samo oddychac. Czasem wystarczy sam dzwięk alarmu, dziecko budzi się i
                      zaczyna oddychac. Monitor włącza się po 20 sekundach. Ale faktycznie śmier
                      łóżeczkowa zdarza się bardzo rzadko. Zdecydowanie większe jest ryzyko
                      zakrztuszenia a i to nie zdarza się często. Nikogo nie namawiam, ale znam
                      siebie i bez tego urządzenia nie zsnęła bym spokojnie, przynajmniej na początku.
                      • kajka76 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:41
                        dziewczyny a gdzie mozna kupic taki monitor i na jakiej zasadzie dokladnie
                        on dziala? moze macie jakis adres stronki z opisem takiego cudenka.sama sie
                        wsytraszylam i chcialabym cos takiego kupic.prosze o wszelkie info.
                        pozdrawiam,kasia
                        • paris4 Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:45
                          To działa tak, że czujniki umieszczasz pod materacykiem i są one połączone z
                          bazą, więc dziecko nie jest niczym skrępowane. Jeśli dzidzia nie oddycha ponad
                          20 sekund urządzonko zaczyna "wyc". Można to kupic we wszystkich większych
                          hurtowniach z artykułami niemowlęcymi albo przez internet - niestety nie znam
                          adresu, ale wpisz w wyszukiwarkę angelcare to na pewno znajdzie.
                        • pysienka Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:48
                          www.babymonitor.pl/babymonitor/html/monitor_oddechu_ac201.html
                          Sklada sie on z plytki, ktora umieszczasz pod
                          materacem w lozeczku dziecka. Owa plytka polaczona jest z odbiornikiem - ten
                          nastawiasz albo na ruch i dzwiek, albo na sam dzwiek, albo tez na ruch i dzwiek
                          plus "pikanie". Ten odbiornik jest w pokoju dziecka (ma ksztalt chmurkismile). Do
                          tego masz odbiornik, ktory stawiasz u siebie w sypialni, albo tam gdzie
                          przebywasz (ten ma ksztalt aniolka). Jesli
                          plytka nie wylapie ruchu przez 20 sekund walcza sie alarm w dwoch odbiornikach.
                          Na takiej mniej więcej zasadzie działa.
                          • pysienka Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 13:51
                            ja widziałam monitor w sklepie Smyk i kosztował sam monitor cos 300 zł z nianią
                            około 500 zł.
                        • dziewczynka_bez_zapalek Re: Monitor oddechu!!! 19.04.05, 14:00
                          ja go kupować nie będę ... nie stać nas na taki wydatek
                          za 300-500 złotych to ja zakupie wózek.
                    • dzia74 Re: Monitor oddechu!!! 20.04.05, 08:02
                      Kasie
                      będę wdzięczna za zdjątko, na razie nie namierzylam nikogo z tym czymś smile)
                      Uściski
                      Anka
    • pysienka Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 19.04.05, 13:50
      ja widziałam monitor w sklepie Smyk i kosztował sam monitor cos 300 zł z nianią
      około 500 zł.
    • kajka76 Re: monitor oddechu 19.04.05, 13:52
      wpisalam wlasnie i znalazlam hmm teraz to sie sama zastanawiam..chyba dla
      lepszego samopoczucia warto cos takiego miec.w sumie nie jest to jakis
      majatek,ale tez i nie tanio.w bobomarket znalazlam za pk 320 zl a z niania
      ponad 500.
      chcialam sie pochwalic ze bylam na usg i moja coreczka wazy 1107 smile
      mam tylko problem z glukoza.pierwsze badanie wyszlo mi o obciazeniu
      165.dzisiaj powtarzalam badaniei czekam na wynik po 15-ej
      kasia 29tc
      • karotka11 Re: monitor oddechu 19.04.05, 14:00
        Niby śmierc łóżeczkowa zdarza sie rzadko, ale ktoś musi te
        statystyki "wypełniać"...Śmierć dziecka w łonie matki też zdarza się rzadko, a
        jednak padło na mnie...
        • pysienka Re: monitor oddechu 19.04.05, 14:04
          karotko tak mi przykro ze musiałś przez to przejjść sad( ale teraz już wszytsko
          bedzie na pewno dobrze. Trzymaj sie cieplutko.
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: to już duża dziewuszka ;-) 19.04.05, 14:04
        Kasiu wink)) no to nieźle, mała waży ślicznie i jak domyślam się badanie USG
        wyszło dobrze z każdej strony wink))
        • karotka11 Re: monitor oddechu 19.04.05, 14:17
          Dziękuję pysieńko za troskęsmile) Tak, jak dotąd wszystko jest w porzadku i mam
          nadzieję, że tak pozostaniesmile) Może jestem przewrażliwiona na pewne tematy, ale
          to chyba zrozumiałe...i stąd pomysł na kupno monitoru oddechu.
          • kajka76 Re: to juz duza dziewuszka ;-) 19.04.05, 15:18
            dziewczyna...taksmile na polowkowym wyszlo wszystko ok a teraz polecialam
            zobaczyc czy z mala wszystko ok ze wzgledu na ten troszke podwyzszony
            cukier,ale na szczescie waga jest idealna wrecz ksiazkowa i modle sie zeby
            tak bylo dalej.zaraz odbiore powtorne wyniki tej nieszczesnej glukozysmile
          • dagu75 Re: monitor oddechu 19.04.05, 15:25
            Dziewczyny, z doświadczenia wiem, że matka budzi się na każde westchnienie
            malucha. Poza tym króciutkie podkreślam króciutkie zatrzymanie oddechu nie jest
            niczym niezwykłym, więc nawet jeśli się to wam przydarzy, postarajcie się
            podejść bez paniki. sama to przeżyłam i nie musze dodawać, że za pierwszym
            razem nie wiedziałam, co robić.
            A jak kiedyś weronika przespała 7 godzin bez przerwy, wstawałam co chwila, żeby
            soprwadzić, czy oddycha. To tez normalne.
            A teraz w brzuchu mam małą ośmiornicę,wydaje mi się że ma tysiąc kończyn tak
            skacze.
            Weronika postanowiła oddać dzidziusiowi swoje łóżeczko, z zastrzeżeniem, że jak
            będzie płakał, to go weźmiemy do siebie.
            Dumna jestem z niej.
            Spadam. Buziaki
            Daga
            • kajka76 Re: monitor oddechu 19.04.05, 19:07
              dziewczyny mam tragiczny wynik glukozy..208 po obciazeniu 50 gsad( dzwonilam
              do lekarza jutro,najpozniej w czwartek ide do szpitala na dwa dni sad(((
              kasia
              • sylwia_26 Re: po USG 19.04.05, 19:56
                Czesc dziewczynki.U nas wszystko w porządku, mały ułozony głową do dołu, waży
                780 gram, serducho zdrowe, wymiary główki ok.Lekarz kazał mi ograniczyć
                słodycze ze względu na mój przyrost wagi, ale nie wiem czy dam radęsad trudno
                bede sie martwić później.Oczywiście znowu dostałam globulki dopchwowe, bo
                cholerna grzybica nie chce odpuścić.Następna wizyta 17 maja, to juz będzie
                30tc, nie mogę czasami uwieżyć że za 3 miesiące zobaczę swoje maleństwo.A na
                razie czeka nas remont pokoiku....
                Buziale pa pa
                Sylwia 26tc
                • magda742 waga dziecka w określonym tyg. - link 19.04.05, 22:22
                  dziewczyny znacie jakis link, gdzie podany jest tydzień ciąży i waga dziecka?
                  chciałabym sobie posprawdzać
                  • dziewczynka_bez_zapalek Re: waga dziecka w określonym tyg. - link 20.04.05, 08:06
                    www.republika.pl/hrynek/czlowiek.html#czesc29 wink
                    www.noworodek.pl/modules.phpname=News&file=article&sid=47&mode=&order=0&thold=0


                    ewentualnie podobne stronki to
                    www.potomek.pl/28hbd.html
                    www.mediweb.pl/womens/vad03.php <-
              • aagulek Re: glukoza do kajka76 19.04.05, 22:22
                Kasia, dasz rade, ja dalam wiec i Ty dasz, dieta nie jest straszna oby sie
                skonczylo na diecie a nie na insulinie, tez mialam taki wynik, pozniej w
                szpitalu rozbiony profil glikemii a teraz dieta i pomiary..jedna zaleta ze sie
                nie da przytyc bo ograniczaja Cie tzw WW i tabelki z iloscia jedzonka jaka
                mozesz zjesc, powodzonka, daj koniecznie znac po szpitalu, Agnieszka
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: kajka76 20.04.05, 08:00
                oj to niedobrze ... strasznie wysoki wyszedł Ci ten cukier ... a po co biorą
                Cię od razu do szpitala ??? jakieś badania ??? czy źle się czujesz ???

                Asia i synuś
                • aagulek Re: kajka76 20.04.05, 08:15
                  Asia, pewnie na profil glikemii, tez to przechodzilam, nie moga od tak na
                  podstawie jednego badania podjac decyzji, przynajmniej nie powinni, kajka
                  bedzie po kazdym posilku nakluwana po 1 i po 2 godzinach, ja dodatkowo bylam o
                  22 i o 3 w nocy i na czczo.Pozniej znow robili obciazenie z glukoza 75g i
                  decyzja ze cukrzyca ciazowa i dieta. Rada dla kajki - nie oszukuj w szpitalu,
                  beda kazali Ci jesc normalnie wiec tak jedz, nie przechodz od razu na
                  ograniczanie bo wyniki wyjda niewiarygodne a to zafalszuje caly obraz a lepiej
                  jesli masz cukrzyce zeby ja znalezli, ja zanim poszlam do szpitala juz zaczelam
                  ograniczac soki np ale w szpitalu lekarka powiedziala ze jesc normalnie, nie
                  wiedzialam i dobrze ze powiedziala, powodzenia, Agnieszka i Magdalenka 30tc
                  • paris4 Re: kajka76 20.04.05, 09:01
                    Kajka,
                    Trzymaj się będzie dobrze. Cukrzyca w ciąży się zdarza i to wcale nie tak
                    rzadko, jeśli jest wykryta i leczona to nic się nie stanie.
                    Nie daj się zdołowac i myśl pozytywnie. Trzymam kciukasy.
                    • paris4 Re: Lipiec 2005 20.04.05, 09:06
                      Hej,
                      Witam poranniesmile)) W Szczecinie piękna pogoda, chociaż zimno. Próbuję nie
                      myślec, że jestem znów głodna bo pół godziny temu pochłonęłam wielgachne
                      śniadaniesmile))
                      Wczoraj byłam w szkole rodzenia - dostaliśmy niezbędnik szpitalny, czyli listę
                      co zabrac ze sobą do szpitala - dla dziecka, dla siebie, dla męża, dokumenty,
                      badania - wyszła cała kartka A4smile))
                      No i położne uczyły technik masażu kręgosłupa i stóp - więc po powrocie do domu
                      zostałam gruntownie wymasowanasmile)) Fajna sprawa ta szkoła rodzeniasmile))
                      U nas nadal remont i pewni przeciągnie się na przyszły tydzień bo ściany coś
                      nie chcę schnąc, ale na razie dajemy radę...
                      • pysienka Re: Lipiec 2005 20.04.05, 09:22
                        witam wstałam zjdałam i teraz będzie znowu zastanawianie sie w czym jechac na
                        uczelnie;/// najchetniej zostałabym w domu i siedziała w szlafroku, tym
                        bardziej ze pogoda nie nastraja mnie optymistycznie jakoś tak pochmurno za tym
                        okienkiem. No ale cuz trzeba się uczyć choć powiem Wam że juz mi się tak nie
                        chce dojezdzać codziennie, że jak tylko się da to kombinuje i kombinujęsmile) hihi
                        • dziewczynka_bez_zapalek Re: Lipiec 2005 20.04.05, 15:43
                          pysienka
                          doskonale cie rozumiem z tą uczelnią ... mi też już strasznie się nie chce, ale
                          z drugiej strony co ja bym w domu robiła przez cały tydzień wink
                          też kombinuje i troszke lawiruje z obecnością na wykładach głównie wink

                          no ale teraz dużo zajęć terenowych będzie więc troszke luzu i wolnych godzin
                          się uzbiera ... pocieszam się że to jeszcze miesiąc/półtora i luzik wink

                          Asia i synuś
                    • paris4 Re: Do Moniki 20.04.05, 09:08
                      Monika,
                      Jak się czujesz? Mam ndzieję, że lepiej i Fenoterol pomaga. Leżysz? Jak możesz
                      to napisz parę słów.
                      • dzia74 Re: Do Moniki 20.04.05, 09:42
                        Monia,
                        skrobnij choć słóweczko maleńkie żeby nas uspokoic
                        Anka
                • paris4 Re: Do Asi 20.04.05, 09:09
                  Asiu nie sądzisz, że trochę ten post nie na miejscu i bez niego dziewczyna jest
                  pewnie przerażona. Jeśli nie możesz kogoś wesprzec w takiej sytuacji to nie ma
                  co robic sensacji.
                  • dagu75 Re: do kajki 20.04.05, 09:30
                    kajka, a może dzień wcześniej zjadłaś słodycze właściwie wystarczą owoce z dużą
                    zawartością cukru? Np. winogrona lub mandarynki?
                    Nie martw się, idź spokojnie na badania i rzeczywiście jedz normalnie.To wcale
                    nie musi byc koniec świata.
                    Trzymam kciuki. Daga
                    • pysienka Re: do kajki 20.04.05, 09:40
                      Kajku wszyscy jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuczki główka do góry nie ma się co
                      na razie martwic. Bedzie dobrze, trzymaj się. Pozdrawiam
                    • dzia74 Re: do kajki 20.04.05, 09:41
                      Kajka,
                      Trzymam kciuki zeby nic groźnego sie nie działo.
                      Wiem szpital nie nastraja zbyt dobrze ale dla dobra Dziecka i Twojego...
                      Trzymam kciuki bardzo mocno
                      Buziaki
                      Anka
                  • ewusia8 dokumenty 20.04.05, 09:42
                    czesc ja mam takie zamieszanie ze niestety szkoła rodzenia została odłozona na
                    dalszy plan moze pod koniec maja niestety!co do jedzienia to ja tez wcinam ale
                    nie jakoś straszliwiesmiledzidek uparł się na narządy wewnwtrzne i nie chce
                    odpuścic nio!chciałam troche porobić w ogrodku ale pomimo tego ze jest słońce
                    troche jest zimnawo!!woec rezygnuje
                    ewusia 26 tc
                    • 7venezia do Paris i Dzia 20.04.05, 10:38
                      Hej dziewczyny - nie odzywalam sie, bo probuje znowu leczyc sie po swojemu - od
                      ostatniej wizyty u lekarza (zeszly czartek) nie mialam wiekszych problemow z
                      twardniejacym brzuszkiem, wiec jeszcze nie zaczelam brac fenoterolu... wiem,
                      wiem, pewnie mnie zaraz opierniczycie, ze jestem nieodpowiedziala, ale ja tak
                      potwornie nie lubie lekarstw, ze pomyslalam, ze dopoki nie bedzie znowu "ataku"
                      to pociagne na nospie i magnezie i...jak na razie jest oki - brzusio nie stawia
                      sie mocno. Wykupilam ten fenoterol i isoptin, leza grzecznie w szufladzie
                      gotowe do pomocy, ale sprobuje odwlec ten moment brania. Jutro mam dzwonic do
                      lekarza i mu o tym powiem - zobaczymy co on na to...
                      Dlatego tez staralam sie nie siedziec za duzo przy komputerze, ale dzis juz nie
                      wytrzymalam i jestem!
                      Ania - nie moge otworzyc ze strony: rodzicpoludzku.pl podstrony ze szkolami
                      rodzenia wiec nigdzie nie udalo mi sie zadzwonic - wciaz wiec tyle samo co w
                      zeszlym tygodniu.
                      A co poza tym - zaraz biore sie za lekture tego co napisalyscie przez tych
                      kilka dni smile
                      Buziaki!
                      Monia i Mateusz (?)
                      • dzia74 Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 11:27
                        Monia,
                        mam tak samo z lekarstwami, tylko o tabletkach antykoncepcyjnych sewgo czasu
                        nie zapominałam smile)) A wrecz bardzo pilnowałam zeby nie zapomniecsmile
                        Teraz tez jak moge to odwlekam branie jakichkolwiek lekarstw, na szczescie nie
                        musze jak do tej pory nic brac (odpukac).
                        A Ty szybciutko dzwon do lekarza bo moze swoimi sposobami nie do konca
                        polepszysz swoj stan. Na wszelki wypadek zadzwon (bede spokojniejsza)
                        A co do szkoły rodzenia to mamy jeszcze chwile czasu i szczerze mowiac coraz
                        bardziej sie zastanawiam czy mnie stac. Ale jak bedziesz miala mozliwosc to sie
                        dowiedz i daj znac.
                        Trzymam kciuki za miekki brzuszek
                        Usciski
                        Anka
                        • paris4 Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 11:38
                          Monika,
                          Nie będziemy Cię opierniczac bo sama wiesz co dobre dla Ciebie i dzidzismile)) No
                          może lekarzowi trochę się podniesie ciśnieniesmile)) Ja też nie znoszę brac leków
                          i też miałam zapisany Fenoterol - mój lekarz był wtedy na urlopie i poszłam do
                          innego z twardniejącym brzuchem w 17tc. Całe szczęscie go nie wzięłam bo mój
                          gin i parę innych osób stwierdziło, że to bzdura zapisywac tak wcześnie ten
                          lek. Także tu moja intuicja się sprawdziła. Uważaj tylko na siebie i dokładnie
                          się obserwuj, no i się nie przemęczaj - mi głównie to pomogło.
                          • 7venezia Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 11:58
                            dzieki dzieczyny za slowa otuchy smile Jestescie kochane. Mam nadzieje, ze nie
                            robie krzywdy maluszkowi, ale skoro nie boli, nie twardnieje to jeszcze
                            poczekam. Dzownic do lekarza bede jutro bo tak jestem umowiona, wiec jeszcze
                            dzis poleze, nie przemeczam sie, czytam i leniuchuje!
                            Buziaki dla Was wszystkich!

                            A, kolezanka mi przyniosla ciuszki po swoim synku (ktory ma cale 2,5 miesiaca -
                            jest boski) i wiecie co moge robic caly dzien - wąchać je - tak pieknie pachna
                            dzieckiem smile))) Zglupialam do reszty! hehe

                            • dzia74 Re: do Paris i Dzia 20.04.05, 12:49
                              Ja narazie wygospodarowałam mały koncik na ciuszki dla maluchasmile)
                              Monia, wysłałam Ci maila, odczytaj !
                              Będziemy jutro w kontakcie smile

                              Buziaki
                              Anka
                  • dziewczynka_bez_zapalek Re: Do Asi 20.04.05, 15:44
                    przepraszam jeśli uraziłam moim postem ;-(((((((((((((((((
    • pysienka Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 20.04.05, 15:11
      ufff już w domku teraz szybko frytki z piekarnika wiem wiem ze to nie za bardzo
      wartościowy obiad ale za pół godzinki lecimy na szkołę rodzenia i nie ma czasu
      nic ugotowac;// ciekawe czego się dzis nauczęsmile)
      • karotka11 Re: A gdzie się sie wszyscy podziali???? 21.04.05, 10:27
        • ewusia8 może spacerują albo leniuchują 21.04.05, 10:49
          ja dzisiaj się grzeje pod kocykiemsmilezimno brr coś rano bolał mnie brzuszek -kuł
          i wziełam nospę wrr
          w nocy zaczynam się budzić i nie mogę zasnąć-też tak macie?
          ewa 26tc
          • dzia74 Re: może spacerują albo leniuchują 21.04.05, 10:52
            Ewcia,
            nie spaceruja i nie leniuchuja sad( przynajmniej ja. Od świtu na nogach, w
            pracce. A z zasypianiem mam potworne kłopoty, w zadnej pozycji sad((((
            I tak już chyba do końcasad(
            Anka
    • gonia07 o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 10:54
      Wiele mam stwierdza jednogłośnie, ze to wyrzucanie pieniędzy i zupełnie zbędne.
      Sterylizator można zastąpić zwykłym garnkiem i gorącą wodą. Co do podgrzewacza
      to sytuacja identyczna, a wręcz paradoksalna, bo bardziej przydatny okazałby
      się wystudzacz smile)))) To tak dla zainteresowanych. Cieplutko pozdrawiam.
      • ewusia8 Re: o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 10:59
        no tak zapomniałam że niektóre mamy pracują sorki....
        ewa 26 tc
        • dzia74 Re:Ewuniu 21.04.05, 11:06
          a pracują, pracują wink)
          ale jak tylko mogą to zaglądaja na najlepsze forum pod słoncem smile)
          (a jak nie ma słonca to tez najlepsze)

          Cosik sie dzis gorzej czuje, w sensie kregosłup nawala
          ale chyba uda mi sie wysiedziec jeszcze te 3 godziny.
          Pozniej jak polegne to nie wstanesmile)
          Uściski dla wszystkich leniuchujących mam smile))))
          i dla tych pracujących tez buziaki smile)

          Anka
        • karotka11 Re: o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 11:11
          No tak, nie każdy może się lenić tak jak mywink A swoją drogą byłam wczoraj u
          lekarza i cieszę się strasznie, że wszystko jest w idealnym porządku. Jedynym
          problemem może być ciśnienie, które u lekarza mam na poziomie granicznym,
          chociaż w domu jest bez zarzutu. Już miałam do czynienia z wysokim ciśnieniem w
          ciąży i teraz jestem przewrażliwiona na tym punkcie, lekarz zresztą też. Już
          planuje umieścić mnie w szpitalu na kilka dni po ukończeniu 30 tyg, żeby po
          kilka razy dziennie robić KTG. Mam traumatyczne przeżycia, dlatego nawet nie
          protestuję...
          • sylwia_26 Re: skurcz łydki 21.04.05, 11:31
            Cześc dziewczynki, dzisiaj rano chwycił mnie taki skurcz łydki, że do tej pory
            ledwo chodzę i boli....sad Jutro ide na targi akcesoriów dziecięcych i juz nie
            moge się doczekać.Buziale pa pa
      • paris4 Re: o sterylizatorach i podgrzewaczach 21.04.05, 11:45
        Planuję karmic piersią, więc sterylizator i podgrzewacz mam naturalne. Jeśli
        się nie uda i będę karmic sztucznie wtedy rozważe zakup tych akcesoriów.
        • paris4 Re:Karmienie 21.04.05, 12:14
          Hej,
          Wiem, że jeszcze zostało jeszcze sporo czasu, ale czy zdezydowałyście się już
          na 100%, że będziecie karmic piersią. Szczerze mówiąc na początku wydawało mi
          się to raczej obrzydliwe. Teraz zmieniłam zdanie i chcę karmic synka piersią.
          Z jednym ale... Jeśli mały będzie nie daj Boże będzie uczulony na wszystko to
          nie wyobrażam sobie jedzenia przez pól roku rozgotowanych warzyw i chyba się
          poddam. Albo jeśli mały będzie zdecydowanie odrzucał pierś (są takie dzieci -
          ja z tego powodu nie byłam karmiona piersią) też nie zmaierzam jego i siebie na
          siłę uszczęśliwac. A jakie jest Wasze podejście do kwestii karmienia?
          • dzia74 Re:Karmienie 21.04.05, 12:23
            Paris,
            ja myślę że będę sie starała karmić piersią, zobaczymy co z tego wyniknie.
            Tez mam obawy ze nie bede umiala nauczyc malucha ssac z piersi, nasluchalam sie
            o bolacych brodawkach o braku pokarmu i innych problemach i szczerze mowiac
            sama juz nie wiem jak to bedzie.
            Mam nadzieje ze wszystko bedzie ok i sobie poradzimy smile))
            Ponoć takie karmienie jest zdrowe, nie wymaga dodatkowych przygotowan a wiec
            wygodne i odchudzajace dla mam smile)))
            Anka
            • pysienka Re:Karmienie 21.04.05, 13:12
              ja róweniż spróbuję, a co i jak bedzie jak to się mówi "wyjdzie w praniu" smile)
              wczoraj na szkole właśnie była pogadanka na temat karmienia naturalnego. Chwalę
              sobię szkołe i jestem bardzo zadowlona, troche ruchu i zawsze jakieś nowe
              wiadomości albo potórka tego czego sie juz dowiedziało.
              U nas dzisiaj zimnica brrrrrr żałowałam ze sobie czapki rano nie zabrałam ze
              soba hiihi.
              • gonia07 Re:Karmienie 21.04.05, 13:24
                karmienie naturalne to spora oszczędność zarówno czasu jak i pieniędzy.... i
                więcej przespanych godzin w nocy, bo nie trzeba zasuwać do kuchni i sie bawić w
                przygotowanie mleczka smile No a co najważniejsze to samo zdrowie dla maluszka, bo
                będzie bardziej odporny na choroby. Warto dać z sibie wszystko zeby udało się
                karmić naturalnie. Podobno jest strasznie trudno zacząć współgrać z maluszkiem,
                wiele nerwów przy tym i płaczu z bezradności. Ot poprostu jak
                wszedzie "pierwsze śliwki robaczywki: smile
                • ewusia8 Re:Karmienie 21.04.05, 14:13
                  ja tez tak uważam karmienie piersia jest najwspanialszą rzeczą pod słońcem fakt
                  że matke czeka dieta ale to w sumie zależy od tego na co dzidzia będzie miała
                  uczulonko!poza tym dzieci są zdrowsze i bardziej odporniejsze ;noi można szybko
                  wrócić do swojej wagismileja jesli tylko będzie mi to dane będe karmić
                  ewa 26 tc
                  • magda742 Re:Karmienie 21.04.05, 14:29
                    w pełni sie z Wami zgadzam, jestem w 100 proc. za naturalnym karmieniem!
                    • ania19707 Re:Karmienie 21.04.05, 15:03
                      Mojego pierwszego synka karmiłam 14 miesięcy, pomimo, że pół roku po porodzie
                      wróciłam do pracy. Wtedy był karmiony owockami i pierwszymi zupkami, ale nigdy
                      mlekiem. Było super a i zgranie się wypadło bardzo dobrze i bez większych
                      problemów. Karmienie piersią rzeczywiście jest super wygodne, jedzonko zawsze
                      pod ręką. Zachęcam wszystkie mamusie. Mnie zmotywowała do karmienia dziewczyna
                      z którą byłam na sali po urodzeniu Szymusia i jestem jej za to bardzo
                      wdzięczna. Do tej pory utrzymujemy kontakt i porównujemy naszych smyków. Mam
                      nadzieję, że i tym razem się uda. A tak z innej beczki czekam na wyniki glukozy
                      i bardzo się denerwuję, za pół godziny będę wiedzieć, bo mąż odbierze po pracy.
                      Trzymajcie kciuki, please. Idę się uczyć na razie.
                      Pozdrawiam cieplutko
                      Anka, Szymuś i dzidzia 28t
                      • paris4 Re:Karmienie 21.04.05, 15:37
                        U mnie w szkole rodzenia też było co nieco o karmieniu i nawet nie poruszano
                        tematu karmienia sztucznego bo przeważnie matki, które nie karmią piersią są
                        uważane za "wyrodne". Ja się zdecydowanie z tą opinią nie zgadzam. Na pewno
                        podejmę próby karmienia naturalnego, ale na pewno nie za wszelką cenę. Byłam
                        świadkiem jak moja koleżnka, która uległa presji rodziny płakała karmiąc syna.
                        Nie mogła prawie nic jeśc, wyglądała i czuła się strasznie. Za taką naturę
                        osobiście bardzo dziękuję.
                    • dagu75 Re:Karmienie 21.04.05, 15:45
                      a ja karmiłam 2 lata. Wcześniej myślałam, że będę tylko pół roku, bo
                      rozciąganie skóry i takie tam. jak zaczęłam, to byłam zachgwycona. To po prostu
                      najcudowniejsza rzecz na świecie. A jak dzieciątko pwtrzy ci w oczy, to
                      wymiekasz, albo jak łapie cie za drugą pierś i z ufnością patrzy na ciebie.
                      Poza tym masz żarełko zawsze przy sobie, nie nosisz mieszanki i termosika z
                      wodą, zawsze ciepłe, możesz karmić w każdym miejscu. ja sie nie przejmowałam że
                      są ludzie dookoła, zreszta nie spotkałam sie z żadna nieprzychylna reakcją.
                      Nie powiem, były ciężkie chwile, zaopatrzcie sie w maść Bepanthen, można
                      smarować brodawki i nie szkodzi maluchowi.
                      Poza tym koniecznie po karmieniu rozsmarujcie kroplę pokarmu. I naprawdę warto
                      poleżeć lub pochodzic z gołym biustem.
                      Życzę powodzenia.
                      Nie wiem, ile teraz będę karmić, bo pracuję, ale wiem, ze to mozna pogodzić.
                      Moja koleżanka karmiła tez 2 lata.
                      Daga
                      • sylwia_26 Re:Karmienie 21.04.05, 17:49
                        Ja też mam zamiar karmić piersią,no chyba że nie będę miała pokarmu, albo
                        Mateuszek bedzie uczulony.Laktator kupie już teraz, jeżeli sie nie przyda to
                        sprzedam na allegro, tak samo sterylizator.
                        Zazdroszczę dziewczynom, które chodz już do szkoły rodzenia, ja zaczynam 9
                        maja...dopiero, już nie moge sie doczekać.
                        Pozdrowionka pa pa
          • j04nn4 moze lepiej kkupic laktator po porodzie 21.04.05, 16:15
            zastanawiam sie czy kupic teraz kiedy mam jeszcze 10 tyg do porodu czy kupic
            dopiero po porodzie bo moze byc taka sytuacja odpukac ze nie bede miala pokarmu
            i laktator sie nie przyda a co z podgrzewaczami jezeli bede karmila swoja
            piersia to podgrzewac nie bede musiala i przepajac tez nie jezeli sztucznie to
            wtedy moze przydac sie podgrzewacz bo i mleko i herbatki trza bedzie podgrzac
            jak wy robicie pozdrawiam asia i brzusio
            • jolanda79 Re: moze lepiej kkupic laktator po porodzie 21.04.05, 17:57
              Hej,ja myślę ,że laktator ty by się przydał.Po porodzie w trzeciej dobie jest tzw nawał pokarmu i wtedy trzeba go odciągnąć-więc przyda Ci się już w szpitalu.Pamiętam jak dziewczyny,które nie miały ze sobą laktatora "ściągały" ręcznie i męczyły się przy tym strasznie.Aha ważne jest też żeby nie zrobił się zastój pokarmu bo wtedy strasznie bolą piersi,trzeba więc pokarm odciągnąć bo dzidzie jedzą dużo mniej niż tego pokarmu po porodzie jest.Polecam więc wyposażyć torbę szpitalną w laktator.
              Poprawiłam sobie humor wizytą u fryzjerasmile))Pozdrawiam
              Jola
              • aagulek biustonosz do karmienia -do warszawianek 21.04.05, 18:36
                Dziewczyny, gdzie w Warszawie mozna kupic biustonosze do karmienia, ale nie
                triumph, czytalam o anicie..normalnie wybieram na Grochowskiej za placem
                Szembeka super dobieraja ale tam tylko triumph do karmienia, gdzie dobrze
                doradza?dzieki,Agnieszka
                • malgocha6 Re: biustonosz do karmienia -do warszawianek 27.04.05, 22:02
                  Można kupić w Smyku na Ul.Kruczej - jest
                  kilka firm do wyboru. Również w Swiecie Dziecka
                  w Tesco na Górczewskiej jest duży wybór biustonoszy do karmienia.
    • magda742 zlot warszawskich lipcówek:) 21.04.05, 19:42
      własnie odebrałam dziewczyny od Was maile, park skaryszewski 29 kwietnia o 17
      jak najbardziej mi pasujesmile dolacze sie do Was! tylko gdzie/ moze przy tym
      pomniku od Waszyngtona takim duzym?
      • la_zebra zlot warszawskich lipcówek:) 26.04.05, 16:27
        Hej Warszawianki!
        To jak - widzimy się w piątek o 17, w Parku Skaryszewskim? Przy tym dużym
        pomniku od Waszyngtona, ok?
        Potwierdźcie proszę, żeby było wiadomo, na ile osób czekać.
        Do zobaczonka wink
        Bogna
    • joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 21.04.05, 21:43
      witajcie!!!!!!!!!
      ledwo sobie wyjechałam do rodziców, wracam, a tu takie zmiany na forum!!!!
      przez kilka dni to nie mogłam was znaleźć......))))) mam nadzieję że wszyscy w
      komplecie! pozdrawiam gorąco!
      asia
      • pysienka Dzień doberek!!! 22.04.05, 08:00
        Witajcie w piatkowy raneksmile) za oknem swieci słonko ale jest zimniucho brrryyy.
        Ja powinnam teraz siedziec na zajęciach ale wykłady sobie odpuściłam i jade
        dopiero za godzine na jedne ćwiczeniasmile) potem ide sobie poprawić humorek
        fryzjerem mam nadzieję. Jeszcze tylko kilka godzinek i weekendzik mam nadzieję
        ze Wy też cieszycie się ak samo ja. Pozdrawiam i życze miłego dzioneczkusmile
        • ewusia8 Re: Dzień doberek!!! 22.04.05, 08:55
          ja strasznie sie ciesze z weekendu bo dzisiaj prawdopodobnie bede miała
          wózek!!!!noi będe mogła z mężem wreszcie pobyć czego mi strasznie brakuje!
          wczoraj miałam jakieś kucie w brzuszku -podbrzuszku i w plwcach strasznie się
          przestraszyłam!!ale nie chciało dać spokoju
          w poniedziałek na badanie krwi oj ja tego nie lubie!
          a za 1,5 tyg do lekarza
          ewa 26 tc
        • aagulek Re: Dzień doberek!!! 22.04.05, 08:57
          witam, w Warszawie tez zimno ze chyba nosa z domu nie wysune, dzis odpoczywam
          bo w weekend zajecia...z tym ze to odpoczywanie sie pewnie zakonczy sprzataniem
          i gotowaniem..ech zycie...pozdrawiam cieplutko, Agnieszka
    • ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 08:56
      słuchajcie mam jeszcze jedno pytanie czy wy macie mdłości bo mi się troszkę
      zaczeły tzn. dają o sobie znać ale mało!!
      ewa 26 tc
      • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 09:25
        Ja czasami mam leciutkie mdłości (nie takie jak w I trym.), ale łączę to z
        preparatem żelaza, który zażywam.
    • gonia07 ksiązka Tracy Hogg 22.04.05, 10:46
      Właśnie złożyłam zamówienie na tą książeczkę i jestem zła, bo mój komputer jest
      dzisiaj zwariowany i zamłówiłam 2 szt tej książeczki sad Dzwoniłam i się raczej
      nic nie da poprawić. Może któraś z was chciałaby jedną z moich które
      przyjdą ? smile) Please, please smile)
    • gonia07 książka Tracy Hogg 22.04.05, 10:46
      Właśnie złożyłam zamówienie na tą książeczkę i jestem zła, bo mój komputer jest
      dzisiaj zwariowany i zamłówiłam 2 szt tej książeczki sad Dzwoniłam i się raczej
      nic nie da poprawić. Może któraś z was chciałaby jedną z moich które
      przyjdą ? smile) Please, please smile)
    • gonia07 książka Tracy Hogg 22.04.05, 10:46
      Właśnie złożyłam zamówienie na tą książeczkę i jestem zła, bo mój komputer jest
      dzisiaj zwariowany i zamłówiłam 2 szt tej książeczki sad Dzwoniłam i się raczej
      nic nie da poprawić. Może któraś z was chciałaby jedną z moich które
      przyjdą ? smile) Please, please smile)
      • dzia74 Re: książka Tracy Hogg 22.04.05, 11:40
        Gosik,
        a jaka cena tej ksiązeczki ???
        Anka
        • gonia07 do dzia74 22.04.05, 12:17
          24,90 dokładnie kosztuje.....+ koszty przesyłki pocztą, ale nie mam pojecia ile
          kosztuje przesyłka. Ale się wpakowałam z tym zamówieniem :o) dobrze ze sie z
          20 nie wbiło :o) Głupi komputer
          • dzia74 do Goni 22.04.05, 12:37
            no faktycznie Gosiu miałaś szczęscie
            ale jakos nie rozumiem dlaczego nie mozesz zmienic zamowienia
            ewentualnie odesłac pozniej jedna ksiązke.
            Gwarantuje Ci to prawo konsumenta !!!!

            Ja mam ja w wersji elektronicznej choc nie mam gdzie jej wydrukowac
            dlatego sie zainteresowalam ewentualnym kupnem.
            Ale to sporo kasy a ja teraz licze kazdy grosik sad(((

            Spróbuj zmienic zamowienie, dopytaj sie czy mozesz zwrocic jedna pozycje

            Anka
            • gonia07 do dzia74 22.04.05, 14:13
              Zadzwoniłam odrazu jak tylko wyskoczyło mi potwierdzenia wysłania zamówienia.
              Telefonistka powidziała mi, ze nie może nic zmienić, bo było przez internet
              wysłane i jeszcze nie ma tego widocznego. Powiedziała, ze najprawopodobniej nie
              zdąrzę już niczego zmienić i dotrą do mnie dwie te same pozycje sad Strasznie
              głupio mają to rozwiązane, ze nie można nic skorygować uncertain Ta ksiązka i tak jest
              o 10 zł taniej. Mam wersję elektroniczną również, tylko, ze składa się z prawie
              300 stron i cena wydruku przewyższa tę po której książkę zamówiłam. Niestety
              mnie również dopadły czasy kiedy trzeba liczyć się z każdą złotówką, a tu taka
              wpadka uncertain ajajaj. Ale allegro jeszcze jest więc spoko smile Cieplutko pozdrawiam
    • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:01
      czesc Lipcoweczki - wlaczam sie doyskusji - ostatnio troszke sie oszczedzalam i
      malo siedzialam przy komputerze.
      Mam do Was pytanko - liczycie ruchy dzidzi? My zaczelismy 29 tydzien i powinnam
      juz zaczac liczyc ruchy ale moj skarb jest jakos dziwnie aktywny - niby kopie,
      ale rzadko, cos mi tam bulgota w brzuszku, nie wiem czy sie martwic znowu czy
      nie...
      Jak jest u Was?
      • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:07
        Ja na razie nie liczę bo i tak naprawdę to jaka jest właściwa metoda liczenia
        każdy mówi o innych. Ja już znam małego na tyle, że wiem kiedy musi się
        poruszac i kiedy się niepokoic.
        • ewusia8 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:09
          u mnie też bardziej są bulgotki i przemieszczanie sie niż kopanie ale myśle że
          jeszcze za wcześnie na liczenie ruchów zapytaj się ginekologa
          chodzi o to żeby go czuć bo przecież jest coraz większy!!
          ewa 26 tc
          • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:14
            wiem, ze to drazliwy temat - sorki za to! Mnie lekarz powiedzial, ze moge juz
            liczyc. W ksiazce jest metoda, zeby liczyc rano i wieczoram przec godzine do 10
            ruchow, a moja kolezanka poradzila mi ,zeby liczyc wogole do 10 ruchow - bo
            czasem maly nie ma ochoty w ciagu godziny 10 razy sie poruszyc, wiec ona
            robila to tak, ze zapisywala ze np w poniedzialek doliczyla si e10 ruchow do
            11.15, we wtorek do 8.40 a w srode do 21, jezeli jedengo dnia nie naliczyla 10
            ruchow i drugiego do wieczora tez to jej lekarz radzil wtedy jechac do szpitala
            na badanie...

            Monia 29 tydz juz smile
            • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:17
              Aha mój synek też raczej rzadko kopie - raczej się przeciąga, przekręca itp.
              Choc czasem zdarza mu się kopac np. dzisiaj rano myślałam, że chce wyjśc przez
              mój lewy boksmile) Dla mnie to wielka radośc bo nie zdarza się to często.
              • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:24
                ja tez uwielbiam gdy mnie zaczepia od srodka smile)
                A jak Wasze zakupy? Macie juz sporo rzeczy? Ja oprocz kilku ubranek jeszcze nie
                mam za wiele,ale wszystko mam powybierane smile
              • karotka11 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:25
                Wracając do mdłości, też je miewam, ale wydaje mi się, że to właśnie z powodu
                zażywania żelaza...To jednak nie przeszkadza mi w jedzeniu obfitych posiłkówwink
                Pozdrawiam,
                Iwona i 26t Kajtuś
                • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:33
                  a ja wam powiem, ze jestem zaskocozna jak dobra mam hemoglobine - odebralam
                  kilka dni temu wyniki i jest 13,2 to bardzo dobra jak na ten etap ciazy. Jak
                  sobie przypomne te moja glupia lekarke do ktorej chodzilam na poczatku ciazy i
                  ona nafaszerowala mnie przy hemoglobinie 14 oprocz materny dodatkowym
                  preparatem z zelazem to az mi sie chce gryzc ze zlosci. Co za lekarz!
                  A, moze dlatego mam dobra hemoglobine bow maternie jest dosyc duzo zelaza.
                  Dziewczy, co moge Wam polecic to zjedzcie przy ptzjmowaniu zelaza cos co ma
                  duzo wit c - jest lepiej przyswajalne. Nawet sok z pomaranczy pomaga.

                  • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 22.04.05, 11:42
                    Faktycznie jakaś genialna pani doktor. Ręce opadają i jak tu ufac lekarzom? Ja
                    dzięki swojemu doktorkowi nie mam zrobionej przezierności karkowej bo nie był
                    łaskaw mnie poinformowac o istnieniu takiego badania a jak się o nim
                    dowiedziałam to było już za późno... Teraz oczywiście co kilka dni nachodzi
                    mnnie paranoja, że moje dziecko ma zespół Downa. A jak na złośc nie chciał juz
                    2 razy pokazc buźki na USG. No i pewnie ten lęk zostanie ze mną do końca brrr
    • magda742 zlot Warszawskich lipcowek 22.04.05, 11:37
      dziewczyny proponuje sie spotkac na przystanku "Berezyńska" (pierwszy za
      stadionem jadac od centrum) o 17 29.04, a do Misianki juz Was zaprowadzesmile
      • ewusia8 zakupy 22.04.05, 12:14
        ja w sumie mam pare rzeczy ale nie wszystkie do mnie dotarły jeszcze?
        nie mam łóżeczka,materacyka- i właśnie o ten materacyk chciałabym się zapytać
        jaki kupujecie?czy piankę,czy kokos itp?bo ja nie mam pojecia a cenay się
        różnia?
        noi jeszcze dopadła mnie senność!
        ewa 26 tc
        • gonia07 Re: zakupy 22.04.05, 12:21
          gryczano - kokosowy materacyk jest podobno najlepszy
          • dagu75 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 13:05
            Moja córeczka ma alergie.
            Siedzę na forum alergie i dlatego mamy alericzki zastanówcie sie, bo często sie
            zdarza, ze materacyk kokosoy lub z gryka powoduje uczulenie.Jeśli tatuś jest
            alergikiem tez istnieje ryzyko alerigii u dziecka. wiem co to jest, dlatego
            przemyślcie to. A kokosowy jest sporo droższy.
            Daga
            • paris4 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 14:50
              No tak, ale ja słyszałm, że te piankowe materacyki są beznadziejne bo się
              odkształcają, są z miękkie itp.
              • dagu75 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 15:53
                Trzeba rozważyc korzyści.
                ja wiedząc, ze bedę mieć dziecko zagrożone alergią teraz nie zdecydowałabym sie
                na zakup.
                ten materacyk po weronice usuwam.
                Ale można zaryzykować, nie musi uczulić.
                daga
                • paris4 Re: zakupy do mam alergiczek 22.04.05, 16:15
                  No tylko, że ja jestem właśnie alergiczką, więc dziecko ma większe "szanse"
                  bycia alergikiem. Teraz to już nie wiem co z tym materacem... Myslałam, że
                  kupię kokosowo - piankowy albo z gryką.
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 13:33
        badanie ponowne nie wykazało alloprzeciwciał odpornościowych i dostałam 2 dawki
        szczepionki antyD domięśniowo w razie konfliktu wink "pani od konfliktów" na
        szczęście była bardzo miła i wszystko mi wyjaśniła na miejscu tylko
        jak zwykle przekonałam się jak działa nasza cudowna służba zdrowia ...

        otóż ... wynik odebrałam w szpitalu, z wynikiem musiałam jechać do mojej
        ginekolog żeby wypisała mi zapotrzebowanie na tą szczepionke, z tą karteczką
        musiałam wrócić znów do szpitala po wydanie 2 dawek i spowrotem jechać do
        ginekolog żeby w zabiegowym mi wykonali zastrzyk ...

        ehhh dodam że ze szpitala do przychodzi dla kobiet mam jakieś 15 minut jazdy
        samochodem ... i dobrze że jeździłam z Wojtkiem bo sama to bym pewnie miała pół
        dnia z głowy ...

        tak jakby tego wszystkiego nie mogli wykonać w szpitalu ...


        hm... czy Wy też czujecie bardziej jak dzidziuś się kręci w brzuszku niż
        kopie ???

        Asia i synuś
        • marianka.m Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 14:11
          Asiu,
          szczerze mówiąc, zaniepokoiłam się i to poważnie. Ja mam Rh-, mój mąż Rh+.
          Tydzień temu, podczas wizyty u mojego lekarza, też odebrałam ponowny wynik
          badania na przeciwciała. Jest identyczny jak Twój. Ja nie dostałam jednak
          żadnej szczepionki. Do dziś, dzięki literaturze fachowej i informacjom
          otrzymanym od położnych, żyłam w przeświadczeniu, że jeśli nie ma przeciwciał,
          to wszystko w porządku i zastrzyk podaje się dopiero po porodzie, kiedy
          zaistnieje prawdopodobieństwo powstania przeciwciał w moim ciele (wiadomo
          przecież, że synek będzie miał Rh+). Kurna chata, wiem, że nic nie wiem. A może
          podadzą mi toto, tyle, że później, w końcu jstem za Tobą - jutro zaczynam 28
          tc.?
          • sprezyna23 Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 14:42
            Cześć dziewczyny!
            Piszę, bo od dwóch dni mam straszne kołatanie serca i dusznośći(przeważnie
            wieczorem).
            Biorę wprawdzie fenoterol, ale już od dłuższego czasu i do tej pory czułam się
            dobrze, więc podejrzewam, że to nie jest powód.
            Czy któraś z Was ma taki problem?
            Pozdrawiam!
            • ewusia8 ja mam duszności 22.04.05, 15:19
              ja mam duszności i też mnie to denerwuje!!u mnie dzidek się kręcioli nieraz
              kopie
              to w koncu jaki ten materacyk?ewa26tc
              • ewusia8 Re: ja mam duszności 22.04.05, 15:20
                dodam że nie biorę zadnych lekow procz witaminek
                • kajka76 Re: wrocilam 22.04.05, 17:43
                  juz jetemw domku .wrocilam wczoraj popoludniu,ale bylam tak nie wyspana ze
                  nie mialam sily nawet uruchamiac komputera,
                  dziekuje Wam za slowa otuchy.jestescie kochanesmile
                  w szpitalu robili mi profil jak napisala aagulek.jutro bede rozmawiala z
                  lekarzem,dostawalam normalne jedzenie ,nie diete cukrzycowa,pilam sok
                  jablkowy..i to sporo a wyniki mam mniej wiecej od 130 do 154 najwyzszy po
                  posilkach!! wiec teraz to juz nie wiem czy to dobrze czy zle..agulek moze Ty
                  cos bedziesz wiedziala?? czy to cukrzyca czy nie? na czczo mam mniej wiecej
                  100.
                  tez mnie budzili w nocysmile okropienstwo,ale robili tez ktg,usg wiec nie bylo tk
                  zlesmile martwie sie tylko tymi wynikami.fakt ze nie jadlam w tym czasie zaanych
                  slodyczy i smazonych rzeczy bo nawet nie mialam kiedy,ale jadlam normalne
                  pieczywo ,jablka, wedline,soki etc.
                  pozdrawiam,kasia
                  ps..ale mam do nadrobienia w czytaniusmile
                  • paris4 Re: wrocilam 22.04.05, 18:42
                    Kajka,
                    Ja tez jak na początku miałam badany poziom cukru na czczo to miałam 104 czyli
                    dośc wysoko dlatego myślę, że wyniki obciążenia glukozą też będę u mnie nie
                    najlepsze. Nie wiem czy to kwestia cukrzycy czy po prostu taka uroda organizmu.
                    Daj znac jak coś więcej będziesz wiedziała i trzymaj się dzielnie. Myślę, że
                    czeka Cię dieta.
                  • aagulek Re: wrocilam do kajki 22.04.05, 18:54
                    czesc, fajnie ze juz jestes, ja po szpitalu czulam sie bardziej zmeczona niz w
                    domu, no ale...na czczo powinno byc 100 w godzine po posilkach do 140, pewnie
                    dieta i glukometr, ale naprawde da sie przezyc, nic sie nie przejmuj, ponoc po
                    ciazy przewaznie mija ale lubi po kilu czy kilkunastu latach wrocic, jak na
                    razie mi ze szkoly i od lekarki od cukrzycy brakuje info jak jest po porodzie,
                    ide w poniedzialek wiec mam nadzieje sie dowiedziec, bo tak pieknie mowia o
                    soczkach po porodzie i jablku a tu nic chyba nie mozna..na emalie wysylam CI
                    moje tabelki, dziwne ze w szpitalu Ci nie powiedzieli czy dieta czy nie..od
                    razu nie jedz slodyczy bo juz po takich wynikach wiadomo ze Ci nie mozna,
                    napisze wiecej na email - ja sie przeszkolilam u czerwcowek :-
                    ),pozdrawiam,Agnieszka
                  • xxlena Re: wrocilam 25.04.05, 21:39
                    Witam Lipcóweczki!
                    Jestem w 27 tygodniu, jestem na diecie cukrzycowej od zeszłego tygodnia. Nie
                    jest tak źle, tylko że naprawdę ciągle trzeba coś jeść (co 3 godziny, w sumie 6
                    posiłków). Najbardziej brakuje mi słodyczy. Mięso, wędliny (chude), ryby można
                    spokojnie jeść, ale z tymi sokami bym uważała, ja moge tylko pół szklanki np.
                    pomarańczowego rozcieńczonego z wodą (na dobę). Dziś dzowniłam do mojej lekarki
                    i wiem że na czczo dobry wynik to do 80 (max do 95), a godzinę po jedzeniu do
                    139 (140 wg lekarki to już źle). Myślę, że to są normy dla ciężarnych.
                    Trzymajcie się wszystkie cukrzycowe ciężarówki, jakoś wytrwamy.
                    PS Po porodzie jeszcze 2 tyg. trzeba być na diecie i mierzyć poziom glukozy.
                    Potem pewnie kontrola.
            • lw111 kolatanie serca - do Sprezynki 22.04.05, 18:12
              Sprezynko, ja tez mam kolatanie serca wieczorem, lekarz wyslam mnie nawet na
              ekg, okazalo sie ze wszystko jest w porzadku, a diagnoza to podobno niski
              poziom hemoglobiny we krwii.Mam spora anemie. Jesli masz podobnie to moze to
              byc przyczyna. A jesli nie, to zapytaj lekarza z czego to sie bierze. Mysle ze
              nie powinnas sie martwic, ale koniecznie zapytaj co to takiego.
              Trzymaj sie cieplo!! Pozdrawiam
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 22.04.05, 18:18
            ja na tej karteczce z wynikami, że nie ma przeciwciał dostałam taką załączoną
            do tego, że mam się zgłosić między 28-30 tygodniem po odbiór szczepionki i w
            tym okresie mają mnie zaszczepić.

            oprócz tego szczepienia teraz po porodzie ma być zbadana grupa krwi synusia i
            jeśli jest taka jak moja czyli odziedziczył po mnie RH(-) to nie dostaje żadnej
            szczepionki już, a jeśli przyjął grupę tatusia czyli z RH (+) to dostaje po
            porodzie kolejną dawke (tym razem chyba jedną ampułke) i po pół roku po
            porodzie mam wrócić i sprawdzić czy mój organizm nie wytworzył w tym czasie
            jakichś przeciwciał.

            no i dostałam karte o tym szczepieniu, którą mam mieć koniecznie (!!!) oprócz
            tej z wynikiem grupy krwi przy porodzie i ta pani poinstruowała mnie, że jak
            tylko się znajdę na porodówce to mam powiedzieć, że mam minusowy RH i
            odpowiednio się mną tam zajmą.

            szczerze mówiąc ja też nie mam pojęcia dlaczego ja dostałam tą szczepionke a Ty
            nie ...

            kurde czyżby co region to inne działania w tym celu ???
            • anja.m30 Re: wczoraj dostałam szczepionke ... 23.04.05, 18:09
              Czesc dziewczyny,
              ja tez mam konflikt to jest moja druga ciaza i rowniez o zadnej szczepionce mi
              gin nie mowi?! Troche jestem zdziwiona teraz mam koniec 27 tc, w poniedzialek
              mam odebrac wyniki na przeciwciala ale gin powiedzial ze jak beda O.K. to mam
              nawet do niego nie dzwonic wiec raczej nie ma zamiaru mnie szczepic.
    • rechotka0 kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 18:33
      Witajcie wreście jestem,mam pytanko u mnie końcówka 29 tyg i powiem że od 4 dni
      łapią mnie takie leciutkie skurcze nie sprawiaja mi wiekszego bólu może to
      macica zaczyna sie przygotowywać do porodu czy też tak macie?
      • magda742 Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 20:27
        oj ja mam i to nieraz po pare razy dziennie, juz od jakiegos czasusad martwi
        mnie to bardzo, czy nie za wczesnie...
      • marianka.m Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 20:42
        Mnie złapało przedwczoraj przed snem, wzięłam Nospę i poszłam spać. Czytałam
        gdzieś, że macica zaczyna "trenować" po 28 tygodniu i że jest to normalne, oby
        nie było więcej niż 10 (chyba) skurczy na dobę. Musimy zapytać lekarzy...
        • karotka11 Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 22.04.05, 20:59
          Mój lekarz twierdzi, że nie ma się czym martwić jeśli ilość skurczy nie
          przekracza 6 razy na dzień, no i oczywiście mają być bezbolesne. Tyle się
          dowiedziałam.
          Pozdrawiam,
          Iwona i 26t Kajtek
          • kajka76 Re: kTO MNIEWA JUZ LEKKIE SKURCZE 23.04.05, 10:10
            teraz jak lezalam w szpitalu ,lezala ze mna dziewczyna,ktora od 24 tc ma
            potworne skurcze.lezy teraz 3-ci tydzien w szpitalu i tak juz chyba do konca
            ciazy czeka ja lozeczko,ale ona nawet na plecach nie moze sie polozyc bo zaraz
            ja lapia te skurcze.w kazdym razie dowiedzialam sie ze takie skurcze chwilowe
            po 28 tc, nawet kilka razy dziennie nie sa grozne .tak jak napisalyscie macica
            przygotowuje sie ,ale trzeba to kontrolowac.taka samo jak ruchy maluszkasmile
            pozdrawiam,
            kasia
    • joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 23.04.05, 23:36
      cześć!!!
      ja też mam konflikt serologiczny i się trochę wystraszyłam tą szczepionką asi -
      mi lekarz nic nie mówił, tylko że po porodzeie dostanę szczepionkę i tyle, w
      ciąży nic....))))) dziwne.....muszę się dopytać.
      moja małgosia też jakby bardziej się rusz niż kopie, troche inaczej niż kiedyś.
      brzuch mam niewielki, ale widoczny. i wicie co mnie spotkało ostatnio????!!!
      stałam w kolejce w aptece dosyc długo, bo jakiś gość strasznie marudził, a
      oczywiście ciężarmej nikt nie przepuści, tylko wszyscy chyłkiem się gapią...(((
      no ale w koncu dochodzę do okienka, a tu myk podchodzi staruszka i sie wryła
      przede mnie !!!!!! że niby ona jest staruszka a ja tylko w ciąży.....!!!!!!!!!!
      a babsko w aptece nic, tylko ją zaczęło obsługiwać...!!!! no myślałam że
      zemdleje z wrażenia, takie mi sie słowa cisneły na usta ze dobrze że
      zmilczałam, bo ..... a syaruszka jeszcze sie bezczelnie gapiła o co mi
      chodzi.....
      w ogóle czy wam ktoś już miejsca ustąpił? ja jeżdżże samochodem, więc jeśli
      chodzi i środki komunikacji nie mam doświadczenia, ale np. notorycznie stoję
      przed bankomatami i tylko sie wszyscy gapią, a prosić sie nię będę.... bez
      przesady! i oczywiście wszyscy się ukradkiem gapią.... jestem naprawdę
      zażenowana, nie wiem co to się dzieje...!!!! a jak jest np. gorąco, to ma
      problem żeby wystać w kolejkach......
      • kasie Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 24.04.05, 07:13
        Hm...mi szczerze mowiac nikt jeszcze miejsca nie ustapil, w kolejce tez stoje
        jak kazdy. Moze dlatego ze tutaj nie ma takiego zwyczaju (w NZ), ale szczerze
        mowiac wcale jakos tego nie oczekuje, ciaza to nie choroba, czuje sie w miare
        dobrze i jakos tak nie widze problemu z tym zeby poczekac tak jak inni. No ale
        moze to dlatego ze dobrze sie czujesmile
        Za to co bardzo mnie krepuje to to jak wszyscy na ulicy gapia sie na moj
        brzuch, to jakos poteguje we mnie uczucie ze jestem wielka jak wielorybsmile
      • kaska.to Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 24.04.05, 07:56
        witam,
        u mnie roznie bywa.czesto ktos ustapi w kolejce,ale czuje,ze niektorzy robia to
        tylko dlatego,ze wypada lub inni daja do zrozumienia,ze trzeba.ostatnio jednak
        mialam taka sytuacje,ze kobieta, ok. 40 lat, wepchala sie przede mna,bo niby
        stala tutaj przed chwila tylko odeszla.ja nie mialam sie zamiaru klocic,choc
        czulam sie naprawde zle, moje nogi odmawiaja mi posluszenstwa od klilku dni i
        ciezko mi sie stoi, zwlaszcza w sklepie, "bez swiezego powietrza".ale
        rzeczywisce drazni mnie tez, patrzenie na moj brzuch w kolejce, moze niektorzy
        mysla,ze wkladamy sobie poduszki?? smile)
        pozdrawiam
        kasia
        • aagulek Re:pierwszenstwo ;-) 24.04.05, 10:16
          witam, ja mialam mile wydarzenie chyba w wielki czwartek, w piekarni stanelam
          jak kazdy na koncu kolejki z mezem, nagle babeczka z kasy poprosila mnie do
          siebie, fakt ze nie marudzilam i mialam naszykowane pieniazki a inni jak to
          przed swietami nie wiedzieli co chca, nie mam doswiadczenia w srodkacj
          komunikacji miejskiej bo jezdze autkiem, w marketach natomiast kasy
          pierszenstwa to pic na wode,pozdrawiam,Agnieszka 31 tc
          • dziewczynka_bez_zapalek Re:pierwszenstwo ;-) 24.04.05, 19:40
            a wyobraźcie sobie dziewczynki miny ludzi, kiedy ja idę z rozpiętym płaszczem i
            widocznym brzuszkiem ...
            cóż ... ludzie myślą "dziecko w ciąży" hihihihi
            tak to jest bycie w ciąży w wieku 20 lat wyglądając jak 18latka wink

            niektórzy przyjaźnie się uśmiechają a inni to chyba śmieją ...
            ale przynajmniej u mnie w mieście dosłownie zaroiło się od nastoletnich mamuś,
            zwłaszcza teraz to widać wink
            co chwilka dowiaduję się, że ktoś ze znajomych spodziewa się dzidziusia wink


            pozdrawiam cieplutko
            Asia i synuś
        • sylwia_26 Re: wielkie zakupy + remont 24.04.05, 10:48
          Cześć dziewuszki.Nie odzywałam sie długo bo robiliśmy z mężem wielkie
          zakupy.Kupiliśmy meble do pokoiku synusia (oczywiście do tej pory jeszcze nie
          wszystkie złożone...)i dużo innych rzeczy: łóżeczko Drewex Kuba II z
          drwena "teak", przewijak-taki z zagłówkiem, materacyk do łóżeczka piankowy (w
          razie alergi)i musze powiedziec że nie jest wcale taki miękki,kocyk, ręczniczki
          z kapturkiem,kołderkę antyalergiczną,delfinka do kąpeli (choć nie wiem do końca
          czy bede go uzywać)i szczoteczke do włosków.Zamówiłam również poszewki Glucka
          Satin 230 Ni, z baldachimem, przescieradłem z falbanką i rożkiem, fakt faktem
          kosztowała niemało, ale uparłam sie że synus musi miec jedna porzadną, druga
          kupie zwykłą.Mówie Wam takie zakupy to straszna przyjemność-gorzej dla
          portfela. Pozatym wczoraj dostałam do szwagierki 2 siaty ciuszków, co prawda
          nadaja się raczej do spania i "chodzenia" po domu, ale zawsze to juz coś smile.
          Mam jedynie problem z wózkiem, chce kupic Implasta 3xl, tylko że jest on
          potwornie ciężki, mąż stwerdził że w życiu nie wniose go na 3 piętro.Musiałabym
          kupić wózek parasolkę, ale takie mi się nie podobają, więć pozostaje wciąganie
          po schodach, brrr...No koniec o tych zakupach.
          Denerwuje mnie bałagan w domu,nie wiem kiedy to wszystko sie skończy, mąż
          przenosi sie z komputerem do takiego pomieszczenia gospodarczego, jest
          malenkie, ale się zmieści, tylko najpierw musi wszystko z niego wyciągnąć,
          wyremontować i dopiero może sie tam lokować,słabo mi jak o tym myśle
          Czuje się bardzo dobrze,mały duzo sie rusza,apetyt dopisuje...A propos
          konfliktu, tez mam RH-, i gin powiedział że dopóki nie mam przeciwciał to nie
          ma sie czym martwić, a szczepinke dostanę po porodzie gdyby synus miał RH+.
          Ale sie rozpisałam smile
          Przesyłam Wam tysiące buziaków, trzymajcie sie cieplutko pa pa
          Sylwia 27tc
          • dziewczynka_bez_zapalek Re: zdezorientowana ... 24.04.05, 19:37
            to ja już nic nie wiem odnośnie tej mojej szczepionki ...
            niby też przeciwciał nie miałam, ale na załączniku napisali mi, że mam się
            zgłosić po przyjęcie 2 dawek szczepionki ...
            no a Wy dziewczyny nic takiego nie dostajecie ... ehhh

            ta pani od konfliktu powiedziała, że po porodzie badają grupę krwi synia i
            dopiero jak on odziedziczy po tatusiu dodatnie RH to dopiero wtedy dostanę
            szczepionkę (1 dawka to chyba taka przypominająca) po porodzie a jak przyjmie
            moją grupe to już żadnej szczepionki nie dostaje ...

            no i bądź tu mądrym ... chyba co województwo to inne działania w tym
            temacie ...


            Asia i synuś
            • karotka11 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 24.04.05, 20:03
              Dziś wybraliśmy się z mężem, żeby dokładnie "zbadać" wózek Implastu Driver 4xl,
              ale znowu zaczęliśmy się zastanawiać po tym jak pan sprzedawca odradził nam te
              wózki ze względu na awaryjność...No więc twierdził on, że nadzwyczaj często się
              psują a naprawiane sę gdzieś pod Częstochową. W związku z tym może się zdarzyc,
              że na naprawę wózka będziemy czekali nawet 2 tyg...Obejrzeliśmy inne wózki
              (nawet te "modne" 3-kołowe). Sprzedawca najbardziej poleca nam Bebecar Tracker
              City z możliwościa dokupienia większych kół. I teraz nie wiem co robić...
              Acha, jeśli chodzi o wielkość gondolki to na długość są podobne u: Implasta,
              Bebecara, Mutsy i Quinny (te są jednak zdecydowanie węższe).
              Reasumując nadal nie wiem jaki wózek wybraćwink
              • ewusia8 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 24.04.05, 20:05
                dzisiaj mam kijowy dzień dzidzia mi się mało rusza i jestem smutnasad
                ewa 26 tc
              • joagab Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 24.04.05, 23:15
                ja też mam problem z wózkiem, chcę wielofunkcyjny i w jakiejś normalnej cenie.
                ostatnio byłam u rodziców i okazało się że wózki poza krakowem są tańsze ok.
                200 zł (więc już mam na łóżeczko...). zastanawiałam się gdzie ja będe chodzic z
                wóżkiem i w zasadzie wydaje mi sie że tylko koło domu, ewentualnie czasami
                gdzieś wyjedziemy na spacer albo ja będę jeżdzic do moich rodziców. więc nie
                muszę się sprężać na wózek z bajerami za 2-3 tysiące...))) najchętniej
                kupiłabym polski wózek wielofunkcyjny. w ogóle to wydaje mi sie że wszystkie
                polskie wózeki są produkowane w okolicach częstochowy, aha, czy któraś z was ma
                linka na stronę wózków el - jot? ja coś nie mogę znależć, a chciałabym sobie
                pooglądać.
                asia
                • pysienka Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 09:57
                  macie racje dziewczyny ze wiekszośc firm jest z czestochowy: babydreams,
                  deltim, tako, polak jeszce sa chyba jakies. Ja mam bliziutko bo tam studiuję i
                  mam zamiar sie wybrac do wsz tych producentów. Tak samo jak Wy nie umiem
                  zdecydowac się za żaden z wózeczkó;/ i to mnie dobija bo lipiec sie zbliża
                  wielkimi krokamismile
              • nikko100 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 10:33
                A ogladalas emmaljungi? Bardzo przyzwoite wozki, jedyna ich wada jak sie wydaje
                jest spora waga (ok 11 kg sam stelaz, natomiast fantastycznie sie prowadzi,
                b.stabilny) oraz uroda (no nie sa to wozki bajeranckie jak Quinny np)cena
                ok.1600 zl (gondolka b.duza, spacerowka, spiworek, folia przeciwdeszczowa i
                torba). Dodam, ze nowe modele w tej samej konfiguracji to wydatek ponad 3000
                zl. Wozki sa produkowane w Szwecji, a nie w Chinach jak podobno wiekszosc
                europejskich (np. Quinny).
                • kaska.to Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 11:12
                  wiatm,
                  dzisiaj zaczelam ostatni tydzien pracy.bardzo sie ciesze i jzu nie moge sie
                  doczekac, jak bede miala czas na spokojne przygotowanie sie na przyjscie
                  malenstwa. do tej pory nie mialam i nie mam czasu na nic.
                  najbardziej boje sie kupna wozka, czytam kazdego dnia forum, "latam" z jednego
                  na drugi i juz sama nie wiem, co wybrac.jak juz cos jest odpowiednie dla mnie,
                  to nagle okazuje sie,ze ma to i to i nie pasuje...przewaznie cena nie
                  pasuje...smile) bylam zdecydowana na graco,ale gondolka chyba jednak za mala...:
                  ((( plakac mi sie chce juz z tego powodu.chyba potrzebuje wiecej czasu....!!!
                  pozdrawiam i buziaczki
                  Kasia
                • ewusia8 Re:No i nadal nie wiem jaki wózek... 25.04.05, 11:12
                  dostałam dzisiaj wózek i pare innych gadżetów jeste,m podjarana!!!ale nie
                  składam go bo nie mam miejsca jedzie na przechowanie do teściowej bo mamy remont
                  mała bulgocze kopniaków nie chce dawaćsadprzemieszcza się
                  ewa 26tc 5d
                  • sylwia_26 Re:opryszczka 25.04.05, 11:51
                    Cześć dziewczynki, dzisiaj w nocy wyszła mi olbrzymia opryszczka na ustach,
                    boli jak cholera i wyglądam jak bym dostała lanie sad.Wiem,że nie pocieszę
                    dziewczyn których dzieciaczki mało się ruszają, ale pamiętajcie-każda ciąża
                    jest inna i każda dzidzia też.Mój mały tak szaleje ż ezaczynam sie zastanawiać
                    czy nie jest nadpobudliwy, nieraz wystawi noge jakby chciał wyjść przez brzuch,
                    czasami to aż nawet boli, fika jak oszalały, juz sama nie wiem czy to
                    dobrze.Martwi e sie cfo bedzie po porodzie, jak on teraz juz jest taki
                    niespokojny.
                    Pozdrowionka.
            • sowikoj Re: zdezorientowana ... 25.04.05, 13:02
              Cześć! generalnie mam ten sam problem. RH-. Po I ciąży dostałam
              immunoglobulinę, bo syn miał RH+. A teraz rozmawiała ze swoim ginem i sporo się
              dowiedziałam. otóż można dostać około 30TC - przed porodem jak się ma świeżo
              zrobiony odczyn coombsa (test na anty ciała) i z nim do woj. stacji
              krwiodawstwa się ze skierowaniem od gina idzie. Tam powinni podać
              immunoglobulinę. Ale wiem też, że nie w każdym województwie tak robią. Różnie
              bywa. To jest generalnie profilaktyka, bo zapobiega np. cieżkim żółtaczkom u
              dzieci zaraz po porodzie wywołanym konfliktem, no i w razie czego (wypadku,
              krwotoku i kontaktu krwi matki z krwią dziecka- tylko wtedy wystąpić może
              tworzenie przeciw ciał do antygenu RH). Generalnie zasady stosowane w
              wiekszości szpitali sa takie jak napisała dziewczynka z zapalkami. Ale wg mnie
              lepiej przyjać jeszcze przed porodem. To tak jak ze szczepionka p. różyczce.
              jesteś zaszczepiona - OK. Nie jesteś - wiecznie się martwisz.
              Pozdrawiam - z forum czerwcowego, bo cos mam przeczucie, ze tak jak poprzednio
              z synem mi się przeciagnie do lipca
              I.
              • dziewczynka_bez_zapalek Re: zdezorientowana ... 25.04.05, 17:23
                no i już wszystko wiem wink

                dzięki Sowikoj
    • pysienka A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 13:44
      dzieczyny mam do Was pytanie odnośnie waszych teściów czy rodziców. Ja ogólnie
      nie narezkam ale czasem mam teściowej dość, zwłaszcza jak wydzwania mi
      codziennie z pytaniem co słychac - no co moze być słychac od wczoraj!!! Bardzo
      boje się tego że jak się dzidzia urodzi to się od niej nie opedze tylko mi
      bedzie na głowie siedzieć codziennie i mówic co mam robić albo co robie xle. ja
      po porodzie chciałabym się z mężem sama zając dzieckiem, przyzwyczaić się do
      nowej sytuacji bo bedzie ona nowa dla całej trójki, nie mam ochoty zeby mi
      ktokolwiek przyłaził na poacztku i patrzył na rece. Bardzo się togo boję . A
      jak jest u Was???
      • aniusia_u Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 14:11
        ze mną jest tak samo.boje się,ze jak mały się urodzi będzie ciagle siedziec u
        nas.ma blisko i jest na rencie i choc jest bardzo młoda nie ma co robic.
        denerwuje sie na samą myśl,ze nie da nam cieszyc sie z bycia nowa rodziną.
        • pysienka Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 14:43
          no mam takie same oczucia moja tez jest na rencie i ma wolne i wkurza mnie jak
          mówi wyszykujemy wózeczke i ójdę sobie na spcaerek a ja co będę robić - może
          sprzatać. Mam czasem takie wrażenie ze teściowie myslą ze to dziecko rodze dla
          nich - ja wiem ze pomoga i wogóle ze powinnam być wdzięczna. Oki na pewno bedę
          wdzięczna za pomoc ale przeciez jak bedę jej potrezbowała to poprosze a nie
          takie wpychanie się na siłe;//// wogóle dziś mam kiepski dzień, mam dośc
          wydzwanianai codziennego i słuchania co słychacsad(
          • aniusia_u Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 15:18
            mozesz chociaz miec pewność,ze twoj mąż w razie czego zareaguje jak za bardzo
            nie da wam żyć?u mnie niestety jak maz zareaguje to pewnie tesciowa juz sie ni
            odezwie
            • pysienka Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 15:20
              własnie mam z tym dobrze ze mąż jest po mojej stronie, że też uważa ze mama za
              bardzo nas kontroluje, ja nie bardzo sie chce odzywac bo mnie jest głupio ja
              jestem jednak tylko synowa(choc traktuja mnie bardzo dobrze jak córkę), ale
              jednak jak syn coś powie to inaczej niż synowa. No ale jak powiedziec zeby nie
              urazić to jest cały problem...
              • paris4 Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 15:35
                O u mnie jest odwrotnie. Teściowie i moi rodzice nie bardzo się intersują ciążą
                ani tym co z nią związane. Jak się ich wyraźnie poprosi o pomoc to owszem nie
                odmówią, ale żeby ktoś sam się zainteresował to nie bardzo. Jest to dośc
                przykre. Przegięcie w każdą stronę nie jest dobre.
                • pysienka Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 16:32
                  Paris masz w sumie rację i tak źle i tak niedobrze;/ musi Ci być na pewno
                  przykro jak nikt się twoim stanem niezainteresuje z włąsnej woli. Ale w sumie
                  ta nadgorliwość tez nie jest za dobra a wrecz deprymującasad
                  • dziewczynka_bez_zapalek Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 17:28
                    hm... a ja sama nie wiem jak to z nią jest ... na szczęście teściowa ma dość
                    własnych problemów i póki co mną zbytnio się nie interesuje, zresztą co można
                    powiedzieć po miesiącu bliższych kontaktów... no ale jak zacznie gadać to
                    przestać nie może - dobrze, że ja lubię słuchać więc mi to aż tak nie
                    przeszkadza ale naprawdę czasami nie da dojść do słowa wink

                    poza tym mieszkać z nią nie będziemy więc może nie będzie tak źle wink dodam, że
                    w razie czego moja mama i babcia zajmą się dzidziusiem i to głownie dalej z
                    nimi będę najbliżej wink

                    przed ślubem chciałam zamieszkać u wojtka ale dziś widzę że chyba w domu u mnie
                    najlepiej będzie i mnie i jemu wink

                    Asia i synuś (30t)
                    • aagulek Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 19:20
                      witam, jak macie problemy z mezem ze np nie stanie w Waszej obronie lub nie
                      rozumie polecam namowic Go na czytanie Tracy Hogg,moj czyta ze mna i podczas
                      najblizsze wizyty u tesciow ma sie z nimi rozmowic by nie przyjezdzali od
                      razu, tesciowa w grudniu zapowiadala ze na porod musi przyjechac bo musi z
                      lekarzami zalatwic..haha od razu glosno wybilam jej to z glowy, mezowi
                      zapowiedzialam ze nie ma wtedy po co do mnie do szpitala przychodzic...jak to
                      dobrze ze mieszkaja 300km dalej ale to wcale nie oznacza ze nie uprzykrzylo mi
                      sie ciagle dzwonienie i pytanie jak sie czuje...to meczy i to bardzo..nie bede
                      narzekac bo w sumie nie jest zle, ze wzgledu na odleglosc ale jak w grudniu
                      tesciu lezal w Warszawie w szpitalu to tesciowa u nas byla, wystarczylo pare
                      dni i mimo zwolnienia lecialam do pracy...nie jadlam brokulow co to specjalnie
                      dla mnie kupila i wogole nie chcialam zeby prasowala moje ubrania no glupia
                      jestem czy jak? nie, ja wiedzialam ze jak sie zacznie to sie nie skonczy...damy
                      rade grunt to przekonac malzonka ze potrzeba nam jakies 3 tygodnie na wstepne
                      oswojenie sie z maluchem...pozdrawiam, Agnieszka
                  • paris4 Re: A jak Wasze teściowe??? 25.04.05, 18:42
                    No faktycznie Pysieńko miłe to nie jest, ale właściwie nie spodziewałam się
                    niczego innego. Życie mnie nauczyło - umiesz liczyc licz na siebiesmile)) A
                    sytuacja którą Ty opisujesz nie jest zbyt ciekawa. Taka nadgorliwośc może byc
                    męcząca. Moja teściowa to w ogóle mieszka 250km od nas, więc mam ją z głowy.
                    Boję się tylko żeby od razu po porodzie się tu nie zwalili, ale już uprzedziłam
                    męża, że sobie tego nie życzę. Trudny temat w sumie ta rodzina....
                    • paris4 Re: Jutro bojowy dzień 25.04.05, 18:50
                      Dziewczyny trzymajcie jutro za mnie kciuki. Rano mam obciążenie glukozą 75g po
                      2 godzinach. Ja chyba padnę po dwóch na czczo. Nie wyobrażam sobie tego. W
                      dodatku panicznie się boję tej cukrzycy bo na razie mam 5kg na plusie a jak
                      przyjdzie mi jeszcze dietę prowadzic to chyba w ogóle nie przytyjęsad( Martwię
                      się o Maluszka.
                      W dodatku remont nam się ciągnie niemiłosiernie, mąż musi wyjechac i generalnie
                      dośc nerwowo jest.
                      • pysienka Re: Jutro bojowy dzień 25.04.05, 19:11
                        Paris nie martw się bedzie dobrze, ta glukoza tak ci zamuli żołądek ze nie
                        padniesz z głodu, myśl pozytywnie. Remontu ci nie zazdroszczę, my tylko kuchnię
                        odmalujemy na świerzo bo dopiero co 1,5 roku mieszkamy na nowym mieszkaniu więc
                        wzytsko jest w miare oki. Ale pomyśl jeszzce kilka dni i remont minie bedziesz
                        miała slicznie na przyjście takiej ważnej osóbki. Główka do góry. Pozdrawiam i
                        trzymam kciuki za jutro.
                      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Jutro bojowy dzień 25.04.05, 19:29
                        paris wink ja też potwornie bAłam się tej glukozy tym bardziej na czczo bo rano
                        to pierwsze co idę zrobić to śniadanie wink, ale naprawdę jak wypiłam to już
                        głodu nie czułam i sama się sobie dziwiłam, że tak dobrze się czuję wink
                        a piłam o godzinie 9tej + godzinka na czczo dalej, ale gdzieś do 12 w ogóle
                        głodna nie byłam wink
                        • karotka11 Re: dziś znowu oglądałam wózki;) 25.04.05, 22:36
                          Ja chyba jestem zboczona! Za każdym razem jak sie zdecyduję na daną firmę i
                          model, po kolejnej wizycie w sklepie okazuje sie, że nie jest to dobry wybór,
                          że ma jakieś wady...No więc dziś przekonałam się, że Implast Driver 4xl wcale
                          nie jest taki fajny jak mi sie wydajesad( (cenę za to ma dobrą). Zaczął podobać
                          mi się Quinny Freestyle, ale gondolka nie dość, że nie jest za wielka, to
                          jeszcze dziwnie zwężona...No załamałam się. Chyba jednak wrócę do
                          najdawniejszego wyboru, czyli Bebecar Tracker. A tak swoją drogą ciekawe, ile
                          jeszcze razy zmienię zdanie? he, he, he...
                          • 7venezia Re: dziś znowu oglądałam wózki;) 26.04.05, 09:14
                            hej karotka! Ja mialam podobnie - szukalam, wybieralam, co drugi dzien
                            jezdzilam do sklepu, ogladalam, podnosilam itp smile az w koncu trafilam na wozek
                            po ktorym nie dotknelam juz zadnego innego wozka - bebe car tracer wlasnie - od
                            tamtej pory mam spokoj w glowie a tak to ciagle moje mysli krazyly wokol wozka,
                            dolsownie codzien o tym myslalam. Idziemy go kupic w polowie maja bo do konca
                            maja jest promocja -400 zl,wiec warto.
                            • pysienka A jaka cena tego Babycar Tracer??? 26.04.05, 09:40
                              dziewczyny ile kosztuje ten wózeczek???????? I gdzie go można kupic????
                              • 7venezia Re: A jaka cena tego Babycar Tracer??? 26.04.05, 09:48
                                Pysienko, za wersje gonodla + spacerowka trzeba teraz zaplacic okolo 2000 zl
                                (po znizce -400 zl). Wejdz na strone www.bebecar.pl i tam jest lista sklepow.
                                Masz pytanka to piszsmile
                        • paris4 Re: Jutro bojowy dzień 26.04.05, 13:03
                          No już po. Było naprawdę ok. Nie rozumiem tej histerii na forum - smakowałao
                          jak troszkę przesłodzona orenżada. Głodna w ogóle nie byłam chociaż siedziałam
                          2 godzinki. Cały czas się śmiałam aż mój mąż stwierdził, że ten cukier mi chyba
                          do głowy udrzeyłsmile))
                          Tak naprawdę to badania aż tak bardzo się nie obawiałam, ale wynkiów owszem.
                          Chyba odbiorę jutro coby sobie wieczoru nie marnowac.
    • 7venezia Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 26.04.05, 09:18
      hej lipcoweczki - dawno nie pisalam ale jestem i wlaczam sie dzielnie do
      dyskusji.
      jak wasze wyprawki dla malenstwa? Ja zaraz drukuje moja liste od maja zaczynamy
      kupowac smile Juz sie nie moge doczekac smile
      • aagulek zakupy 26.04.05, 09:27
        witam, ja juz prawie wszystko mam kupione od zeszlego tygodnia jestem na
        zwolnieniu wiec moge sie niedlugo zbierac za pranie i prasowanie ale najpierw
        porzadki w szafach i ogolnie w domu - oczywiscie na ile sil mi
        starczy..zaczelismy wczesniej niz planowalismy, a wozek ze wzgledu na wycofanie
        modelu kupilismy duuzo wczesniej, pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka 31tc
      • m1y3sz Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 28.04.05, 19:54
        cześć wszystkim LIPCÓWECZKOM. Jestem tu pierwszy raz chociaż sama mam termin na
        lipiec,pozdrawiam wszysykie przyszłe mamy.Jeżeli chodzi o wyprawkę dla mojego
        dzidziusia to jest praktycznie zakończona tak mi się wydaje.
    • pysienka WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 09:57
      Dziewczyny czemu to zycie jest takie do bani. Wiem teraz powinnam się tylko
      cieszyć chodzić pełna optymizmu ale jakoś nie potrafię się nie zamartwiać i
      cieszyć. Pisałam Wam tam kiedyś o babci ze zachorowała - jest z dziadkiem u
      swojego syna dopóki nie dojdie do siebie, opiekują się nimi, wczoraj powiedzili
      mi iż przypuszczja ze babcia ma początki Parkinsona (stw to doktórka która
      widziała babcie 2 razy ze niby jej sie ręce trzęsą, bo w sumie tak naprawdę to
      tylko trezba obserwować osobę bo inaczej sie nie da stw poprzez badania tej
      choroby)- załamałam się dla mnie bbacia to osoba pełan energi która ciągle jest
      w ruchu i ciągle coś robi. Ciagle o tym myśle.
      Na dodtaek moj mąz jest przyjęty na 1/8 etatu na okres próbny na 3 miesiące -
      juz mija drugi i jestem pewna ze z koncem maja pójdzie na zielona trawkę albo
      zaproponuja mu na rekę 600 zł powiedzcie mi co to jest 600 zł na utrzymanie
      rodziny, tym bardziej ze za chwile bedzie na trójeczka i pieniazki będa
      potrezbne. Jesli nie bedzie miał pracy to wiem ze jej tak łatwo nie znajdzie i
      co my wtedy zrobimy, mm dość żerowania na tesciach i dziadkachsad
      ja juz powoli tracę siłę na to wszytskosad((
      • karotka11 Re:Bebecar Tracker 26.04.05, 10:08
        W sumie wychodzi cenowo dosć drogo, bo każdy element trzeba dokupić oddzielnie.
        Koszt wózka (gondola+spacerówka) wynosi ok.2000. Do tego fotelik, który jest
        dosć drogi, ponad 600zł. No i te dodatkowe parasolki, moskitiery czy folie
        przeciwdeszczowe - za kazde płacic trzeba osobno. Wychodzi doś drogo. Jednak
        pan w sklepie baaaardzo go polecał...
      • dzia74 Re: WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 10:08
        Pysienko,
        wiem ze czasem zycie nas nie oszczedza, ze kopie w tyłek ile wlezie.
        Zobaczysz jednak ze zycie nie jest constans i po złych dniach przyjda
        te jasniejsze chwile. Wiem, ze łatwo mi mowic kiedy jakos z górki mi idzie,
        ale wierz mi Pysienko nie zawsze były u mnie barwy, jakis czas temu miałam
        bardzo jednostajnie czarne widoki na przyszlość.
        Zobaczysz, wytrwacie. Wierze ze bedzie dobrze, Ty tez musisz w to wierzyc !!!!
        Mocno przytulam
        Anka
        • paris4 Re: WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 13:07
          Pysieńko,
          Oj zycie bywa podłe to fakt, ale jak napisała Ania to po burzy przychodzi
          spokój - w Waszym przypadku też tak będzie. Ja na przykład w zeszłym roku jak
          patrzyłam na małe dzieci to zbierało mi się na płacz bo lekarze nam
          powiedzieli, że nie mamy większych szans na własne. No i proszę.... Tak to już
          bywa raz wielka radośc a raz wielkie łzy
      • domka1 Re: WIELKI DÓŁ :(((( 26.04.05, 11:31
        hej
        nie załamuj się, z parkinsonem da się żyć, mój ojciec ma i sobie radzi
        najważniejsze, że nie wpływa na umysł!
        w starszym wieku można mieć o wiele gorszą chorobę np. alzheimera i to jest
        tragediasad (moja babcia ma i od kilku lat jest w innym świecie)
        • pysienka Domka1 26.04.05, 11:48
          czy mogłabys mi napisac ocs więcej o tej chorobie, jak się zoorientowaliście bo
          ja naoprwde nie wiem co robić jak stw ze to własnie to bo ponc tą chorobę można
          łatwo pomylic z dolegliwościami wieku straszego. Byłabym ci wdzięczna bo nie
          wiem od czego mam zacząć.
          • ewusia8 wózek 26.04.05, 11:50
            ja wreszcie mam implasta 3xl i jest super strasznie łatwy w montażu i demintażu
            jestemn zadowolona fakt bebecary są lepsze ale za to cena zabiłaby mnie
            ewa 27tc
            • 7venezia Re: wózek 26.04.05, 12:32
              fakt, cena jest malo przyjazna ale mysle ze warto. poza tym za caly zestaw
              (gondola, spacerowka i fotelik) implasta musialbym zaplacic tez ok 2000 a nam
              sie uda bo dostaniemy fotelik od znajomych wiec wyjdziemy na to samo.
              Ale implast tez mi sie podoba tylko ten 4xl.
              Pozdrowionka!

              • dzia74 heja Monia 26.04.05, 12:40
                heja Monia smile)
                nie wiem czy dostałas mojego maila jakis czas temusmile)
                I czy my sie decydujemy na te szkole rodzenia ???

                Pozdrawiam
                Anka
                • 7venezia Re: heja Ania 26.04.05, 12:47
                  Maila dostalam i Ci na niego odpisalam (jesli piszemy o tym samym mailku) smile
                  Ania, decydujmy sie szybko! Ja jestem na tak!
                  • dzia74 Re: heja Ania 26.04.05, 12:55
                    Monia,
                    chyba nie dostałam od Ciebie odpowiedzi (chyba ze nie myślimy o tym samym
                    mailu).
                    Jeszcze mi tylko powiedz szybciutko jak nalezy sie tam zapisac i kiedy
                    dokladnie i co trzeba miec ze soba i gdzie to dokładnie jest.
                    A najlepiej spotkajmy sie gdzies w Katowicach to wszystko obgadamy a jak musisz
                    lezec, bo sie zle czujesz to zadzwonie do Ciebie wieczorkiem i sie dogadamy.

                    No wiec mocno pozdrawiam
                    Anka
            • sylwia_26 Re: radosna wiadomość 26.04.05, 12:50
              Cześć dziewczynki, wczoraj dowiedziłam się że zaprzyjaźniony sąsiad udostępni
              nam skrytke w której będziemy trzymali wózeczek, do tej skrytki sa tylko dwa
              schodki, jest w bramie obok z domofonem i jest tam zamek Gerdy, więc chyba nic
              się nie stanie.Ciesze się, że nie bede musiała go taszczyć na 3 pietro.
              Mały trochę sie uspokoił ale czasem tak mnie kopnie że mnie boli skórasmile
              Pozdrowionka pa
          • domka1 Re: Domka1 26.04.05, 13:52
            u mojego taty zaczęło się od trzęsienia ręki, pojechał na badania i
            zdiagnozowano parkinsona
            nie wiem wiele o tej chorobie, poczytaj w sieci np.
            www.zdrowie.med.pl/parkinson/
            myślę, że należałoby iść do dobrego lekarza i od niego dowiecie się więcej

            trzymaj się i uwierz z tym naprawdę można żyć
            • karotka11 Re: wózek 26.04.05, 14:03
              Muszę jeszcze załatwić jakąś pieczątkę ze szkoły rodzenia i będzie zniżka na
              bebecara - 400zł, nieźle. Jest tylko problem, że nie uczęszczam do żadnej...
              • 7venezia Re: wózek 26.04.05, 14:14
                ale sprawdz czy to konieczne bo np w sklepie w ktorym ja zamierzam kupic wozek
                wcale nie trzeba miec tej pieczatki ze szkoly ordzenia - zniesli ten warunek i
                po prostu jest promocja do 31 maja - 400 zl. Popytaj, moze tez tak jest.
                • karotka11 Re: wózek 26.04.05, 15:24
                  O dzięki za informację!
                  Pozdrawiam
                  • karotka11 Re: wózek 26.04.05, 15:25
                    Jesteś może z Warszawy???
                    • 7venezia Re: wózek 26.04.05, 18:23
                      nie smile mieszkalam kiedys 3lata w wa-wie a 2 lata temu wrocilam na slask.
    • makonda Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 26.04.05, 22:51
      Witam serdecznie wszystkie lipcowe mamusie smile
      W końcu doczytałam forum do "końca" smile
      Ja również należę do leżących mamuś i mam już 1,5 roczną córeczke.

      A i miałam jeszcze napisać, że dzisiaj znalazłam post mamy, która chce sprzedać
      monitor oddechu, chyba taki o jakim pisałyście wcześniej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=613&w=23217647
      Pewnie niejest aktywny, bo zamało się na tym znam smile
      Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich maleństwa.
      Sylwia
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 08:29
        załatwiam sobie teraz wcześniejszą sesje tak żeby w maju zakończyć nauke i
        lekko mnie to wszystko przeraża ... 3 egzaminy ... i pewnie ze 12 zaliczeń ...
        jejku jak ja sobie poradze ...

        także maj chyba będzie wyjęty z życia ... ehhhh

        jedynie się pocieszam, że weekend majowy będzie znów jak co roku pełen
        atrakcji wink nie wiem czy wiecie ale w Krośnie jak co roku odbywają się zawody
        balonowe wink)))

        www.krosno24.pl/balony.php?podstr=impreza/program poczytajcie sobie wink)
        i może wpadniecie na majówke do Krosna ???

        Asia i synuś wink)))

        a Wy co planujecie na weekend majowy ????

        • aagulek majówkowe lenistwo 27.04.05, 10:02
          witam,
          ja planow nie mam, ale coz moj wielki brzuchol troche mnie ogranicza, chetnie
          bym lezala, bo jakna razie niby jestem na zwolnieniu ale komp i tel sa otwarte
          na info...maz ma 2 maja urodziny i jeszcze nie mam prezentu ani pojecia co mu
          kupic,ostatnio wymyslalismy praktyczne prezenty, jutro i w czwartek jedzie do
          tesciow a ja zostaje sama moze cos wymysle, tyle ze zostaje bez auta a to juz
          troche mi utrudni poruszanie..a majowka pewnie skonczy sie na spacerze do parku
          albo wypadzie na mala dzialeczke rodzicow, przez ta cukrowa diete to moge
          zapomniec o slodkosciach no i grillu chyba
          tez...chociaz..zobaczymy..pozdrawiam,Aga
        • dagu75 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 10:03
          cześć. Planowalismy wyjazd w Bieszczady jak zwykle, ale mamy pełno roboty z
          nowym domem i na działce, więc odpada.
          Ograniczam sie do koszenia trawy, sadzeniaroślinek, pielenia, troche grabie.
          Kopanie dołów zostawiam na przed porodem ( tak radził ostatnio lekarz, wysiłek
          fizyczny przyspiesza poród, tak samo jak seks do wyboru, do koloru).
          No i mam z głowy weronikę , bo zabieramy jej kuzynów i dzieciaki siedzą cały
          dzień w piaskownicy. A na obiad przepyszny i jakże niezdrowy grill.
          Musze się przyznać, że się nie powstrzymałam sie i dodałam wczoraj do mięska
          pastę red curry, ale malutko i nic sie nie dzieje.
          a maluszek hasa.
          w poniedziałek mam gina.
          Daga
          • paris4 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 11:22
            HURA!!!!!!!!!
            Nie mam cukrzycy. Wyniki są bardzo dobre. Także obżarstwa słodyczowego ciąg
            dalszysmile))
            Morfologia podobna do poprzedniej - hemoglobina nieco poniżej normy, ale
            jeszcze nie anemia. Zobaczymy co na to lekarz - dzisiaj wieczorem się do niego
            wybieram. Trochę się boję bo od ostatnich dwóch dni dosc kiepsko się czuję.
            Czuję takie dziwne ciągnięcie i cięzkośc w dole brzucha i mam wrażenie, że cały
            czas chce mi się siusiu. Boję się, że coś z szyjką nie taksad(( Ni i skurcze mam
            silniejsze - jest ich niewiele, ale jakieś takie mocne. A może synuś jast coraz
            większy i po prostu mnie tak uciska? No sama nie wiem.
        • sylwia_26 Re: majowy weekend 27.04.05, 10:11
          Witam, ja w majowy weekend planuje troche porządków w domu, ale oczywiście nie
          cały czas, mam zamiar tez pospacerować-jeśli będzie ładna pogoda.Za to 26 maja
          jedziemy z mężem na weekend nad morze, już nie mogę sie doczekać.Buziaczki pa
          • aagulek zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 11:08
            Dziewczyny,
            ktore beda? ja mam nadzieje ze dotre
            pozdrawiam
            Agnieszka
            • margot_susane Re: zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 12:10
              JA PLANUJE!! w KONCU TO MOJ POMYSL BYL Z TYM SPEDEM... NO DZIEWCZYNY -
              ZAPRASZAMY W TEN PIATEK DO PARKU SKARYSZEWSKIEGO!!!
              • magda742 Re: zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 13:16
                ja bede tezsmile to byl moj pomysl ze skaryszewskimsmile
                • ewusia8 do paris 27.04.05, 13:19
                  czesc ja ogólnie nie mam problemów z szyjką ale dwa razy ostatnio miałam
                  szczególnie wieczorem wrażenie że ktoś mi do brzucha wrzucił kamień!rozmawiałam
                  z koleżanką,która była 2 razy w ciąży- ona mówi że prawdopodobnie dziecko jest
                  ustawione juz główką w dół i tańczy na niejsmileale też się boje i na 100 zapytam
                  o to lekarza
                  pozdrawiam ewa 27tc
                  • aagulek Re: do paris 27.04.05, 13:42
                    witam, ja sie naczytalam o rozchodzeniu sie spojenia lonowego i oczywiscie jak
                    bylam u lekarki to pytalam czy wszystko ok, jest ok a te ciagniecia i uczucie
                    wypadania wszystkiego to nic innego jak slodki ciezar mojej Magdusi, i tej
                    wersji sie bede trzymac bo nie chce schizowac..pozdrawiam,Aga
                    • paris4 Re: do paris 27.04.05, 13:57
                      No jak lekarz uzna, że z szyjką ok to też będę się trzymac "Twojej" wersji bo
                      bardzo mi się ona podobasmile)) Muszę jakoś wytrzymac do wieczora.
                      • aagulek Re: do paris 27.04.05, 15:17
                        smile daj koniecznie znac co i jak, my na 21 idziemy na usg, ciekawe jak tam
                        nereczka Malutkiej...mam nadzieje ze ok, trzymajcie kciuki, Aga
                • aagulek Re: zlot warszawskich lipcówek 27.04.05, 13:40
                  Madzia w tej Misiance to same slodkie?bo ja na diecie jestem i cholerka skrecac
                  mnie bedzie jak co niektore ciacha beda wcinac...Aga
                  • magda742 do aagulek 28.04.05, 11:17
                    Aga, w tej Misiance oprocz slodkiego sa pyszne pierogi - ruskie z mieskiem i z
                    kapusta, domowej roboty. Tylko czy Ty mozesz jesc pierogi... Bo tak ogolnie to
                    tam poza tym samo słodkie... Ja tez nie bardzo moge jesc... Ale czasami pozwalam
                    sobie na male coniecosmile
        • ania19707 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 27.04.05, 14:45
          Dla mnie maj też będzie niezły, gdyż mam egzaminy 6 i 21 maja, a nauki ogrom,
          chodzę do pracy a poza tym to jeszcze mam kursy do końca maja. 8 maja mam
          komunię chrześnika, rower już wybrany, ale jeszcze nie kupiony. A w długi
          weekend Asiu będę obserwować niebo, gdyż balony z Krosna docierają aż pod
          Tarnów. Muszę też trochę przygotować pokój do remontu, aby pozbyć się
          niepotrzebnej szafy pełnej ciuchów. Od 10 maja zaczynamy remont naszej sypialni
          i tworzymy pokoik dla mojego 5,5-letniego synka. Nie mamy nic ani mebli ani
          dywanu Będzie ciekawie!!!!!
          Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaki
          Anka 29 tc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka