kasiaimichael pieluszki 04.06.05, 09:11 Ja mam pieluszki, ktore wygladaja jak pampersy ale sa bawelniane i do prania Kushies ( nie wiem czy mozna je dostac w Polsce- sa drogie ale pierwszy rozmiar jest od 3.5- 10 kg, sa regulowane) www.kushies.com/Cataloque/diapers/diapers.html Sa nieprzemakalne i bardzo ladne. Poza tym zdrowsze. Nie wiem czy wiecie ze pampersy pelne sa chemii. Mozna kupic takie ekologiczne jednorazowki - bez zelu w srodku i zrobione z makulatury bez uzycia wybielacza do papieru, kt jest uzywany przy produkcji pampers. Ja decyduje sie ze wzgledow ekologicznych. Mamy dosc smieci, pieluszki to niemaly ich procent. Poza tym czytalam badania amerykanskie ktore mowia ze prawdopodobnie noszenie pieluszek typu pampers- jednorazowych wplywa na pozniejsza plodnosc chlopcow. Bawelna to naturalna rzecz stosowana od wiekow i dziala. Poza tym tansza od jednorazowych, szczegolnie jak ktos planuje miec wiecej niz jedno dziecko (na ten temat tez prowadzone byly badania. Na pewno jest wiecej zachodu z pieluszkami bawelnianymi ale chyba warto Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 04.06.05, 09:46 Witam serdecznie. Znowu przez kilka dni tylko czytałam Wasze posty, bo na odpisywanie nie miałam za bardzo czasu. Musiałam wrócić do szkoły, żeby dokonać klasyfikacji. Nie lubie zostawiać roboty niedokończonej. Ponadto wczoraj miałam dwa zaliczenia z literatury i łaciny i najważniejszy egzamin z praktycznej nauki języka. Wyniki tego ostatniego za dwa tygodnie, ale jestem pełna nadziei, że wynik pozytywny. Teraz spokojnie sobie będę polegiwać, bo moja szyjka mocno nadwyrężona, a chciałabym jeszcze co najmniej trzy tygodnie wytrzymać. Pobolewa mnie brzuch, gdy pochodzę dłużej. Ponadto prześladują mnie żylaki i to wcale nie odbytu, czy nóg. Dlatego nie wiadomo co z porodem naturalnym ( a tak bym chciała). Pozdrawiam Was cieplutko (szczególne pozdrowienia dla Asi z Krosna) Anka i Nadia 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 04.06.05, 10:14 witam cieplutko. U nie jakos na razie wszystko w porzadku. 17 czerwca mam usg i chcialabym jakos dotrwac do tego usg, pozniej juz moge rodzic. Termin mam na 2 lipca, ale zobaczymy jak to bedzie. Maz stwierdzil, ze brzuch troche mi sie juz obnizyl, moja mama tez to zauwazyla, ale niech Majka jeszcze sobie troche posiedzi. Nie wiem czy Wy tez tak macie, ale strasznie dretwieja mi rece i to przwaznie prawa dlon, nawet gdy mam ja swobodnie spuszczona. Pozdrawiam i zycze dobrych humorow na weekend. Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 04.06.05, 10:44 witam, mi rece nie dretwieja ale coraz czesciej puchne, w nocy za to jak spie na lewym boku to cala noga boli i troszke dretwieje...brzuchol tez sie chyba jednak obnizyl...no i coraz bardziej pobolewa w dole brzucha...Mała naciska..pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 04.06.05, 14:24 Cześć, Z tą lewą nogą to prawda boli jak cholera ale mówią żeby niespać na prawym boku chociaż czasami nie wytrzymuję i w nocy sie przekręcam. I tak źle i tak nie dobrze. Nie wiem jak wy ale ja jak dłużej poleżę to później trudno mi wstać z łóżka. Nie dość że trudno wstać to jeszcze dół brzucha boli jak się przekręcam już nie wiem czy mam się czego obawiać. pozdrowienia Marlena 33/34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
megan05 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 04.06.05, 16:32 Czesc dziewczyny ja juz 36tc i tak samo jak wy spac nie moge nogi dretwieja i w ogole mam ochote juz rodzic.Jak wytrzymac jeszcze te pare tygodni? moze macie jakies sposoby. Ja odliczam dni do lekarza ide dopiero 13czerwca moze dowiem sie cos konkretnego. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje ze urodze w czerwcu bo wizja lipca mnie przeraza. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 04.06.05, 17:25 heh, mnie nie przeraza bo jesli czytalscie posty wyzej to 8 ide juz do szpitala i bede miala wywolanie..ciesze sie ze juz niedlugo nastapi spotkanie z moim Skarbkiem ale boje sie jak nie wiem co...pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: pytanie do dziewczyn w 33/34 tc. :-) 04.06.05, 11:06 witam! nie zagladałam przez dwa dni a tu juz tyle napisane! a wiec mam pytanie do Was dziewczyny gdyż zaczęłam sie bardzo niepokoić o tóż od tygodnia bez przerwy mam twardy brzuch no może nie bez przerwy ale bardzo często do tego stawiajaca sie macica po kilka razy dziennie ostatnio przez godzine twardniała kilka razy, do tego czuje straszny nacisk dzidziusia w dół az mnie sciegna i kości pobolewają nie wspomne już że do toalety potrafie biegac co 15 minut. jestem zaniepkojona bo trochę mi jeszcze czasu do porodu zostało. dziś rano obudziłam sie z takim bólem krzyża że nie byłam wstanie sie ruszyć . W poniedziałek ide na wizyte do lekarza więc może ona mnie troche uspokoi (albo i nie). pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: pytanie do dziewczyn w 33/34 tc. :-) 04.06.05, 11:12 Hej, Dobrze, że masz tą wizytę w poniedziałek bo to moze nic nie znaczyc, ale ja się tak czułam jak rozwierała mi się szyjka, więc postaraj się do poniedziałku jak najwięcej odpoczywac. Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: pytanie do dziewczyn w 33/34 tc. :-) 04.06.05, 11:19 Natalia, zakladam ze bierzesz nospe?odpocznij..pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: pytanie do dziewczyn w 33/34 tc. :-) 04.06.05, 11:59 biore nospę i staram się dużo leżeć, szyjka skraca mi sie juz od 23 tc. a miesiąc temu miała 1,6cm, pierwszego malucha urodziłam w 37tc. a więc teraz też jest duże prawdopodobieństwo przed terminowego porodu no ale żeby chociaz do tego 36 tc. wytrzymać. Czekam na poniedziałek jak na zbawienie! Coś się śpieszą te Nasze lipcowe maluszki pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 a ja mam dziś wesele 04.06.05, 12:26 a ja właśnie się zbieram na wesele mojego brata, rano zrobiłam się na bóstwo u kosmetyczki i fryzjera, szkoda tylko że wesele jest 150 km od Warszawy, mam nadzieje ze nie urodze z tych wrażeń w jakims pierwszym lepszym szpitalu? ale kankana to już chyba nie zatańczę... Odpowiedz Link Zgłoś
ania19821 Do Natalii433 04.06.05, 17:30 Witaj Natalio!! Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale starałyśmy się razem o dzidziusia, parę miesięcy temu. Mi jutro zaczyna się 33tc, czyli podobnie jak u Ciebie. Termin mam na początek sierpnia, ale kto wie, może zostanę lipcówką. Jestem ciekawa co u Ciebie, jak Twoja waga, ile przytyłaś. Ja się tak bałam, ale u mnie 6,5 kilo do przodu, więc nie tak dużo. Muszę zaznaczyć że pierwsze trzy miesiące spędziłam nad muszlą klozetową i na początku schudłam 4 kilo. Tak poza tym to czuję się ok, jestem w 100% sprawna, brzuszek mam nieduży. Od wczoraj boję się natomiast że zaczynają mi się hemoroidy, ale nie wiem czy sobie nie wmawiam. Pozdrawiam, Ania PS. U mnie będzie chłopiec, a u Ciebie?? Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 Ale sie dzieje 04.06.05, 22:36 Witajcie troszke pózno ale nie miałam kiedy pisać.Przedwczoraj byłam wieczorkiem w szpitalu sie przebadac i zrobic ktg dla pewności że jest wszystko ok z moim maluszkiem ,poboewało mnie nieżle na dole że ledwo szlam ale przeszło.Taka byłam zła bo z łaskąmi zrobili ktg i byli niemili w szpitalu że tak pózno przyjechałam ,a przecież każdemu moze sie coś stać o każdej poże ale to nic .Przebadali mnie no i po powrocie wystąpiły plamienia myślałam że zwarjuje ,naszczęście trały tylko 2 dni ,ale kolezanka mi powiedziała że tak też sie dzieje przed zblizającym porodem.Troszke sie boje ale opserwuje sie cały czas we wtorek mam gina więc zobaczymy mam przeczucie że bendzie wcześniej,czy ktoś tak miał to napiszcie pozdrowionka .Rechotka 36 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 po usg 04.06.05, 22:42 a my dziś byliśmy na usg na dzień dobry pan dr potwierdził, że dziewczynka dziś koniec 33tc, mała waży 2350g i podobnież to wcale nie bardzo dużo, ale jak przeglądałam wątki to wydaje mi się, że jednak sporo poza tym wszystko ok)) prawie całe badanie ssała sobie rączkę a ile ważyły wasze dzieci w 33-34tc? pozdrawiam dominika i mała milka Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: po usg 04.06.05, 23:00 33t3d 2560g też dziewczynka, ale podobno DUŻA, więc chyba Twoja jest OK Fotki z USG i moje oraz inny wymiary w sygnaturce Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka GOLI I WESOLI:)) 05.06.05, 09:34 nio wczoraj juz skompletowaliśmy wyprawkę uffff co za ulga, pojechaliśmy po łóżeczko, kupilam 2 komplety pościeli, wanienkę troszkę ciuszków. Najwięcej wyniosła nas ta posciel i pierdoły niby takie pierdułki a jak sie podliczy to sporo wynoszą. Kupiłam tez odciągacz aventu nie wiem czy dobrze zrobiłam czy nie.... tak naprawdę się cieszyłam ale te ceny mnie zabojają. Przyjechaliśmy ogołoceni do dna. Brakuje mi tylko jeszcze kilku kaftaników, jakiegoś sweterka. Słuchajce dziewczyny czy wy wszystko beirzecie na rozmiar 56??? Ja kupiłam kilka body na 62 chyba będe musiała jeszcze dokupic jakieś na 56. Sama juz nie wiem jakoś tak dziwnie się czuję ze sobie nie poradze bo nie wiem co i jak co na co wkładac i wogole, coraz bardziej jestem zagubiona. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: GOLI I WESOLI:)) 05.06.05, 10:25 no cóż kupowanie wyprawki to wielka frajda ale ceny rzeczywiście przerażają. ja tez juz mam gotowa wyprawke choc brakuje mi jeszcze kilku pierdółek do szpitala bo w miom szpitalu wszystko trzeba miec swoje. A co do rozmiaru to myslę ze warto kupować w rozmiarze 62 wiecej niz w 56 bo na dłużej starczą a te 56 to góra na miesiac może półtora. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 płacicie za położną lub lekarza przy porodzie? 05.06.05, 11:02 Cześć dziewczynki, mam dylemat.Zastanawiam się czy warto opłacić "własną" położną przy porodzie.Mój gin nie jeździ do porodów (chyba że cesarka), więc pozostaje mi tylko taka opcja.Mam namiary na super położną (podobno) ze szpitala w którym będe rodzić,ale czy to naprawdę ma sens.Położna prywatna w Poznaniu kosztuje ok.700zł, więc bądz co bądz jest to kupa kasy,za którą mogłabym kupic dużo potrzebnych rzeczy dla synusia, poza tym przy porodzie będzie ze mną mąż (chyba że sie przestraszy i ucieknie, hihi...)Z drugiej strony obawiam się, że przez ekipe w szpitalu poród stanie się jakimś traumatycznym przeżyciem.Mój szpital jest wysoko oceniany jeżeli chdzi o wyposażenie, aparaturę dla noworodków (podobno najlepszą w wielkopolsce),ale narzeka sie na nieuprzejmość i chłodne traktowanie rodzących i położnic przez personel.Proszę napiszcie jakie macie zdanie na ten temat, poradzcie coś, bo biję się z myslami Pozdrowionka i buziaki Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: płacicie za położną lub lekarza przy porodzie 05.06.05, 13:02 Droga Sylwio! Szpital w którym zamierzasz rodzić to po prostu Akademia Medyczna i służy między innymi do tego aby szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić przyszłych lekarzy. Ma to swoje plusy ale raczej minusy. Nie wiem skąd wzięłaś kwotę 700zł bo ja od wszystkich słyszałam o 500. No, ale może po znajomości zawsze jest drożej Tak czy inaczej każdy musi sam podjąć tą decyzję. Znam (jak do tej pory) oprócz Ciebie jeszcze 3 dziewczyny z "Naszego" miasta. 2 płacą za położną, jedna wcale a jedna jeszcze nie wiem. Ja płacę lekarzowi. Napiszę Ci jak było jak urodzę przed Tobą. Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re:do vanike 05.06.05, 20:33 Mój lekarz poinformował mnie, że chcąc mieć prywatną położną na Polnej trzeba sie liczyć z kwotą 500-700 zł, więc przyjęłam droższą opcję. Pozdrawiam i napisz koniecznie jak było po swoim porodzie. Z innej beczki, dziwne jest to że na forum wszyscy trąbią,że zzo na Polnej kosztuje 300zł. Chodze tam właśnie do szkoły rodzenia i anestezjolog zapewniał nas, iż jest ono bezpłatne, bo nie wolno im przyjmować pieniędzy za coś takiego.Dziwne nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re:do vanike 06.06.05, 08:52 Co do położnej to może OK z tą kasą. Ale wszystkie biorą raczej 500. Co do zzo to mnie lekarz powiedział, że muszę zapłacić oddzielnie w szpitalu, ale nie jemu, bo anastezjolog jakoś inaczej się rozlicza. Nie wnikałam w szczegóły. No i widzę z Waszych postów, że tylko ja się tak mocno wyłamałam z tym lekarzem Na swoje usprawiedliwienie tylko dodam, że ilość pieniędzy i czasu wydana na zajście w tę ciążę była tak duża, że chcę mieć ten komfort psychiczny, że do końca zrobiłam wszystko, aby doczekać się swojego własnego dzidziusia. Tym bardziej, że na poród rodzinny nie mogę liczyć a wersja z własną położną została definitywnie odrzucona przez mojego Partnera. (On uważa, że w moim przypadku to nie ma sensu, lepiej nie płacić wcale niż położnej). Wierzę, że wszystkie urodzimy w terminie, szybko i bezboleśnie! Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re:do vanike 06.06.05, 09:29 Wiesz co Vanike! To mnie wlasnie strasznie denerwuje...ze ZZO jest i powinno byc za darmo i to nam sie nalezy a nieoficjalnie...wcale tak nie jest! Przeciez nie prosimy o super luksus w stylu zmrozona butelka szampana! Tylko o umozenie bolu! Anestezjolog nie przychodzi do nas prywatnie tylko jest na dyzurze w szpitalu, nie uzywa swojego prtywatnego sprzetu i znieczulen...tylko szpitalnych! A placic trzeba? Wiem ze czesto jest tak ze niby mowia ze placic za to nie trzeba ale jesli sie nie zaplaci to nagle sie okazuje ze jest problem zeby to zrobic. Sama jeszcze nie zdecydowalam co do znieczulenia,bo jak tu decydowac jak zupelnie nie wiem jakiego bolu moge sie spodziewacZobaczymy w trakcie! Polozna zapewnia mnie ze jak to sie mowi polyniemy z nurtem...i zaleznie od okolicznosci bedziemy rozwazac wszystkie mozliwe opcje znieczulen! NO z dnia na dzien...nasz czas czekania na spotkanie naszych skarbow...jest coraz krotszy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re:do vanike 06.06.05, 11:02 Może od jednych biorą a od innych nie? Moja koleżanka rodziła w tym szpitalu o którym mówimy ze swoją lekarką i lekarka napisała w kartotece, że KONIECZNE jest podanie znieczulenia i miała to za darmo. Może to zależy od sytuacji? Jak widzą, że trzeba coś podać to podają i o kasę nie pytają? E... ja nawet nie wiem czy będę mogła być znieczula zewnątrzoponowo bo mam krzywy kręgłosłup akurat w tym miejscu. Nie ma to jak mieć "szczęście" Wszystko okaże się w "praniu" - czyli na porodówce. I tak jak większość, też nie mam pojęcia jakiego bólu się spodziewać. Jeszcze tylko trochę Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: GOLI I WESOLI:)) 05.06.05, 12:53 a mnie te zakupy wcale nie cieszą od razu dostaję skurczy... chyba za długo czekałam, albo wkurza mnie ubywająca kasa. A ciuszków w rozmiarze 56 zabroniłam kupować wszystkim, którzy mnie tym uszczęśliwiają bo juz teraz widzę, że moja dzidzia będzie z tych "większych". Pozdrawiam Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
annaka6 mam wanienkę Bebe-jou do sprzedania 05.06.05, 11:58 Mam śliczną kremową wanienkę do sprzedania za połowę ceny (ok 50 zł), jest naprawdę ładna i niezniszczona Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek goli i wesoli i polozna 05.06.05, 14:12 witam, my sprawe ciuszkow zalatwilismy w wiekszosci na wyprzedazy styczen/luty, pozniej sie zlapalam za glowe jak mowili o upalach a ja mam sporo rampersow z weluru ale pozniej znowu otrzezwialam i powiedzialam sobie ze spoko przeciez u nas lato nie trwa wiecznie a mamy przyklad jak ta pogoda w naszym kraju sie zmienia, tydzien upalow a pozniej po 15 stopni a taki rampers i tak sie przyda, sprytnie kupowalam bez stopek i w wiekszosci z mankiecikami wiec moge odwinac jakby co i nada sie na dluzej..mam 7 body mothercare te najmniejsze co tam napisane jest do 3 miesiaca..zobaczymy..a na 56 to raptem 3 czy 4 sztuki jakichs pajacow, reszta 62, nawet jakies 60 sie trafilo i 68, maz ma 185 cm wiec raczej sie spodziewalismy duzej panny, zobaczymy jak bedzie, w koncu tylko wagowo jest spora a wzrost nie wiemy..no a porod bedzie jakies 2-3 tyg przed terminem przeciez... co do poloznej tez sie zastanawialismy ze nie znamy, ze ok sa dobre opinie ale u nas o wszystkich sa dobre opinie...ale zdecydowala ta cukrzyca ze jakby co to lepiej miec swoja wiadomo ze sie lepiej zajmie niz taka na ktora sie trafi..wybor potwierdzila lekarka, jak spytalam czy brac ona mowi ze jesli mam sie z nia na porodowce spotkac pierwszy raz to nie, bo tak samo sie spotkam z kazda inna a opinia jest dobra o poloznych..wierze ze to dobry wybor i mam nadzieje nie okaze sie inaczej w trakcie...coraz bardziej boje sie ze bede mnie trzymac nie wiadomo ile czasu ...ech..pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: goli i wesoli i polozna 05.06.05, 15:26 Co do zakupów to też mnie już raczej nie bawią. Bardziej stało się to obwoiązkiem a na początku tyle radochy z tego było)) Pysieńko ja też czasem mam wrażenie, że gubię się w tym wszystim i nie będę umiała "obsłużyc" synusia, ale wtedy mówię sobie nie ja pierwsza i nie ostatnia i jakos pomaga. Dzieci nie rodzą się z instrukcją obsługi, więc będziemy musiały zdac się na nasz instykt. Na pewno nas nie zawiedzie. Co do położnej to postanowiłam, że będę naiwna i chcę wierzyc, że bez wywalania kasy też zostanę potraktowana jak człowiek)) W końcu do cholery coś mi się od tego państaw należy nie? Zobaczymy czy takie podejście mi się opłaci) Nadal może się u mnie skończyc cesarką, więc położna i tak mi się nie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: goli i wesoli i polozna 05.06.05, 16:47 ja w pierwszej ciązy dużo myslałam nad "płatną" położną ale jakos tak wyszło że rodziłam "normalnie" czyli bez dodatkowych opłat i byłam bardzo zadowolona połozne były miłe a zreszta jak sie leży w tych bólach to wszystko jedno tylko juz by sie maluszka ujrzec chciało, ja to mogłam nawet rodzic na srodku szpitalnego korytarza byle by urodzic szybko i byle maluszek był zdrowy, takze teraz też pójde rodzić bez opłacania położnej. pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: goli i wesoli i polozna 05.06.05, 17:43 ja ide na żywioł )) albo bedzie dobrze albo nie, to takie 50 na 50. Nie zamierzam płacic dodatkowych pieniedzy, skłądki na zdrowotne na ZUS wystarczajaco sa duze wiec nie zamierzam jeszcze doplacac. Jestem dobrej mysli (jak na razie) a urodzić i tak musze, moze uda sie to zrobic w milym towarzystwie ludzkich lekarzy i położnych. Chce w to wierzyc )) Jakoś nie wyleczyłam sie z idealizowania swiata. Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
marlena15 Re: goli i wesoli i polozna 05.06.05, 18:41 Co do wyprawki to wam zazdroszcze, że wszystko już macie przyszykowane ja jestem jeszcze w lesie z tym wszyskim a to dlatego żeby nie zapeszyć. Teraz natopmiast zastanawiam się czy będę miała siłę chodzić i kupować wszystko niektóre rzeczy już mam po dziecku siostry to jest kwestia przewiezienia ich do mnie do domu. Co do położnej to napewno nic nie zapłacę uważam, że płacę i to powinn0o wystarczyć a za pomoc można się w inny sposób później w szpitalu odwdzięczyć. Pozdrawiam Mrlena 33/34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: goli i wesoli i polozna 05.06.05, 20:22 Dziękuje Wam bardzo za opinie.Chyba jednak zdecydujemy że nie będziemy opłacać położnej, bo faktycznie na sali porodowej spotkam sie z nią pierwszy, no może drugi raz.Słyszłam wiele dobrych opinii na jej temat, ale w końu przecież chyba reszta położnych to nie same konowały.Wiadomo,że jeżeli bedą jakieś problemy to i tak najwazniejszy jest lekarz, no a niestety mój do porodów nie jeździ W tym szpitalu rodzi się codziennie ok.14-15 dzieci, i mam nadzieję że akurat mnie nie spotka nic przykrego. Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: goli i wesoli i polozna 05.06.05, 20:30 Myśmy mieli do kupienia tylko wózek, przewijak i trochę drobiazgów (reszta po córce, trochę ciuszków pożyczonych), a i tak ilość wydanej kasy przeraża. Jesteśmy w dość ciężkiej sytuacji materialnej, więc każdy większy wydatek to problem. Ale mimo "żyłowania" i kombinowania każdej złotówki cieszą mnie zakupy dla moich dzieci, czasem nawet bardziej niż jak kupuję coś sobie Jeśli chodzi o położną to nie stać nas. Z lekarzem natomiast jeszcze nie rozmawiałam na temat porodu, więc nie wiem jak będzie. Chyba po prostu będę mieć nadzieję, że Kuba dobrze się zachowa i urodzi się podczas dyżuru naszego gina [z córką tak właśnie było ] Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: goli i wesoli i polozna 05.06.05, 23:22 witam, mnie nadal ciesza zakupy dla Malucha,choc rzeczywiscie koszty doprowadzaja mnie do wielkiego bolu glowy.ciesz sie jednak, choc mam obawy,czy kupie dobre rozmiary i czy wszystko co kupuje bedzie mi naprawde potrzebne.z rozmiarowka jest roznie, firma firmie nie rowna.moja kolezanka choc ma 3-miesieczne dziecko, jest takie drobne,ze nadal nosi 62, wiec reguly nie ma. my poloznej nie oplacamy, szkoda mi pieniedzy,bo jak bym sie uparla, to nawet bym pozyczyla,wiem,ze zdarzaja sie dramatyczne przezycia rodzacych,ale nie moge podchodzic do swojego porodu w taki sposob, bo sama sobie zgotuje tragedie,dlatego jestem dobrej mysli i nie place.a jak wyjdzie, zobaczymy.... powtarzac tylko: bedzie dobrze!!! Pozdrawiam Mamusie, ktore tak jak ja nie moga ulozyc sie w lozeczku i zasnac...nawet przy mezu...( a wszyscy powtarzaja wyspij sie dopoki mozesz...: (( K. Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: goli i wesoli i polozna 06.06.05, 07:49 my dopiero w ten weekend zaczęliśmy zakupy dla milenki na razie kupiliśmy tylko kilka body, śpiochy, kaftanik i chociaż wybierałam tanie to łącznie się zebrała spora kwota kupuję po 2-3 rzeczy na rozmiar 56 a resztę na 62 przed nami jeszcze zakup łóżeczka, kosmetyków, monitora oddechu i paru innych drobiazgów (same wiecie najlepiej, że dużo tego) położnej nie opłacamy bo nas na to nie stać, płacić będę za poród rodzinny i chyba znieczulenie a to i tak dla nas bardzo duża kasa pozdrawiam dominika i milenka 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Do Sylwii i Vanike 06.06.05, 08:24 Czesc Dziewczyny! Widze ze chyba na Polnej bedziecie rodzily...ja niestety nie bo teraz nie jestem w Poznaniu...choc cale moje dotychczasowe zycie tam spedzilam Moje siostry rodzily calkiem niedawno na Polnej i tez rozwazaly placenie za polozna i lekarza...ale ostatecznie sie rozmyslily i chyba to dobrze. Z tego co wiem opieka w czasie porodu jest tam bardzo dobrai profesjonalna. Placilismy tylko za porod rodzinny -czyli 100zl. Inna sprawa to obsluga na odzdziale poporodowym, na ogol wszyscy narzekaja na pielegniarki i ich brak wyrozumialosci dla kobiety po porodzie i pomocy no ale tego juz niestety nie zmienimy Bardzo podobaja mi sie sale porodowe na Polnej! Pierwsza klasa! Pozdrowionka dla Was Poznanianki! Tesknie do Poznania strasznie! Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: Do Sylwii i Vanike 06.06.05, 08:55 Też słyszałam, że porodówki pierwsza klasa. Wszystkie jednoosobowe, z oddzielną łazienką. Będzie dobrze! Thx. Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: Do Sylwii i Vanike 06.06.05, 11:57 Dokładnie, tak jak piszecie, sale porodowe są jednorazowe, z klimą (bo nie ma tam okien),z łazienką (prysznic+WC),super fotelem z ponóżkiem dla męża, no i oczywiście wyposażone w KTG.Zwiedzaliśmy oddział porodowy w szkole rodzenia,naprwdę wyposażenie szpitala można pochwalić.Nie wiem jak wygląda na oddziałach położniczych.... Vanike, wcale sie nie dziwię że zdecydowałaś się opłacić lekarza, skoro miałaś problemy z zajściem w ciąże.U mnie jak na razie oprócz upierdliwych skurczy nic złego się nie dzieje (szyjka na razie zamknięta),ale czy wszystko nadal jest ok przekonam się jutro podczas wizyty u gina.Tak jak już pisałam mój gin do porodów nie jeździ,chyba że ma być cesarka (czego bym nie chciała),niedawno zrobił habilitację i ciągle gdzieś wyjeżdza na jakieś sympozja itd. Pozdrawiam i życzę powodzenia Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: Do Sylwii i Vanike 06.06.05, 12:29 Moj na szczęście jeździ. Podobno odwołuje nawet wszystkie wizyty i jest na porodówce cały czas. Ale w czerwcu przez 6 dni go nie będzie w Polsce. Mam nadzieję, że moja dzidzia nie wybierze sobie akurat tego terminu bo wtedy będę mieć koleżankę po fachu mojego gina na zastępstwo. Też nie jest źle, ale to już nie to co bym chciała. Może się uda. Jestem dobrej myśli Moja szyjka też zamknięta ale brzuszek boli coraz bardziej a No-Spa tylko do soboty brrr.... Też pozdrawiam i oczywiście napiszę, jak było Chyba mam gdzieś do Ciebie nawet numer na tel. kom. jeśli mogę Ci zaśmiecić skrzynkę z wiadomościami przychodzącymi. Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: Do Sylwii i Vanike 06.06.05, 12:35 Oczywiście, pisz i dzwoń jeśli tylko będziesz mogła Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek SUPER WIADOMOŚCI OD ASI 06.06.05, 08:41 Kochane, dziś po południu spodziewajcie się meldunku Asi na forum, właśnie dostałam radosne smski, że wychodzi ze szpitala nadal 2w1. Miłego dnia , Agnieszka i Magdalenka 37tc rozpoczęty Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: SUPER WIADOMOŚCI OD ASI 06.06.05, 08:53 to SUPER. Żeby tylko nie siedziała za dużo przy kompie! Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 o szczepieniach, pobieraniu krwi i takie tam... 06.06.05, 10:34 cześć w nowym tygodniu. We wcześniejszych postach było o szczepionkach i tym, co robią dzieciaczkom w szpitalu. Otóż wszystkie zabiegi mają obowiązek robic przy was. Ja zrezygnowałam z tej wątpliwej przyjemności, bo zobaczyłam jak wyciskają z piętki krew na fenyloketonurię. Poprosiłam, żeby zabierali malutką, bo płakałam gorzej niż ona. Może się zdarzyć, że maleństwo będzie miało żółtaczke i będzie musiało być naświetlane. Ja stałam przy Weronice, bo inne matki powiedziały, że zdarza się, że jak maluszek rusza główką, to mu sie opaska zsuwa i światło może uszkodzic wzrok. A pielęgniarki nie zawsze sa cały czas. Nie straszę, daje pod rozwagę. A ja będę mieć położną, bo miałam tak podczas pierwszego porodu. To moja znajoma, i jeśli macie taką możliwość, to skorzystajcie, bo szczególnie w szpitalach, gdzie jest duże obłożenie położne nie maja czasu ( czesem chęci) na zajmowanie sie konkretnym przypadkiem. A taka osoba, która zawsze jest przy tobie i zna sie na rzeczy daje bardzo dużo. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: U mnie znowu jet niedobrze :-( 06.06.05, 10:54 witam! właśnie rozpoczęłam 34tc. niestety w ogóle nie mogę chodzić, jak tylko wstanę dostaje bóli! jestem juz spakowanan do szpitala bo byłam pewna że wczoraj w nim wyląduje. Jestem dzis umówiona z moja lekarką i ona zadecyduje czy konieczne będzie lezenie w szpitalu czy może jednak obedzie sie bez niego. Mam jednak nadzieje że bedzie dobrze bo wizja lezenia w szpitalu mnie przeraza ale bardziej przeraza mnie wizja porodu w 34tygodniu a moje bóle sa dość silne. Jak będe w stanie to dam znac po wizycie. Aagulek trzymam kciuki za szybki poród u Ciebie i za zdrową Magdusię bo jak dobrze pamietam idziesz w tym tygodniu do szpitala. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
vanike Re: U mnie znowu jet niedobrze :-( 06.06.05, 11:06 A ja trzymam za Ciebie również kciuki. Mnie też coraz częściej boli brzuszek ale do soboty włącznie mogę na szczeście brać No-Spę. W niedzielę pewnie zacznę wariować Też jestem spakowana. Vanike Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 Re: U mnie znowu jet niedobrze :-( 06.06.05, 12:27 U mnie tak samo boli mnie cała miednica brzuch sie obniżył wiec pewnie niedługo,dobrze że plamienia ustały .Jutro ide do gina i zobaczymy a tak mnie wszystko boli że nie moge chodzić mam wrażenie jakby miało mi coś wypaść,przeczucie mówi mi że to lada chwila pozdrowionka .Rechotka 36 tyd Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: cukrzyca 06.06.05, 13:13 dziewczyny, mimo ze nie odpisywaBam to dzieki za dobre rady, nie przesadzxalam z dieta. O 16 odbieram wyniki. Mam nadzieje, ze beda dobre bo przeraza mnie wizja pojscia do szpitala, poza tym zdezorganizuje to zycie polowy mojej rodziny (moj maz nie moze teraz brac urlopu a ktos musi zostac z Hania. Poza tym czuje sie dobrz, nic mnie nie boli, ale mam coraz wiecej czarnych mysli, czy ten wysoki cukier nie zaszkodzi Mikolajowi. Mam nadzieje, ze nie. Magda i Hania Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: U mnie znowu jet niedobrze :-( 06.06.05, 13:21 Natalka nie dziekuje zeby nie zapeszyc, a Ty kochana lezec jak mozesz a nie siedziec w necie...bo nie wierze ze tylko tu na forum zagladasz..wysle Ci emaliem nr tel to pisz smski, bedziemy transportowac na forum newsy..trzymaj sie, pozdrowka, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek aloo gdzie się wszystkie podziałyście? 06.06.05, 17:27 Mamuśki gdzie jesteście? jakaś cisza tutaj.. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: aloo gdzie się wszystkie podziałyście? 06.06.05, 17:56 ja jestem pochwalę się zdałam egzaminek na 5 z czego się bardzo ciesze został mi jeszcze jeden ale tego raczej nie uda mi się zdac chocbym bardzo chciała facet podał zakres taki ze nie wyrobię się na pewno w ciągu tych 3 dni( a no zobaczymy. A tak to nic wyprawka dobiega juz pomału konca ale ciągle o czymś zapominam ach ta skleroza pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: aloo gdzie się wszystkie podziałyście? 06.06.05, 17:59 no to gratulacje ciekawe jak Asia, miala popoludniu napisac.. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: aloo gdzie się wszystkie podziałyście? 06.06.05, 18:20 Zaczne od gratulacji, podziwiam, ja sie zrobilam strasznie leniwa i sama mysl o wysilku psychicznym mnie przeraza...) Gratuluje zdanego egzaminu. jesli chodzi o wyprawke, jak dwa - trzy tygodnie temu stanelam z zakupami i nie kupilam jeszcze wszystkiego a czas ucieka.zauwazam to,czytajac posty Wasze, widac,ze spotkania z Maluchami naszymi juz tuz tuz. dzisiaj jestem nieprzytomna,nie spalam prawie cala noc, nei wiem jak moge sobie pomoc i "zmusic" sie do zasniecia.ciezko,teraz caly dzien snuje sie po mieszkaniu,a jak sie poloze,jestem tak zmeczona,ze nie moge nawet przysnac, troche to zawile,ale moze mnie rozumiecie. Pozdrawiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek wróciłam ;-)))) 06.06.05, 21:21 witam po dlugiej przerwie !!! dziś w końcu wypuścili mnie ze szpitala ale nadal mam brać leki w dawkach jak w szpitalu i leżeć ... ale co tam ważne, że już w domu ))) dziękuję bardzo dziewczyny za troskę i pamięć i pozdrowienia a wyjątkowe podziękowania dla Agi (aagulek) za to że była przed te 12 dni moim łącznikiem z naszym forum dokładniej co i jak napiszę jutro, bo dziś zmykam za chwilę do łóżeczka dalej bo jestem totalnie niewyspana (ostatnie dawki leków dostawałam o 24 ... a już koło 5.30 rano przychodziły położne z następnymi lekami a potem to już spania nie było bo KTG po 6 rano, badania, obchód, śniadanko i jakoś dzień leciał) także do jutra )) Asia i Kubuś (na szczęście jeszcze w brzuszku) Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: wróciłam ;-)))) 06.06.05, 21:33 Super, ze jestes znow z nami - uwazajcie na siebie! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: wróciłam ;-)))) 06.06.05, 21:36 Fajnie że jesteś, bardzo nam Ciebie brakowało.Całe szczęście że wszystko skończyło się dobrze.Leż jak najwięcej możesz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asteroid2000 Re: wróciłam ;-)))) 06.06.05, 21:44 bardzo sie cieszę Asiu ze juz jestes z nami i abys pozostała do samego terminu, leż jak najwięcej i duuużo odpoczywaj bo to teraz dla Was najważniejsze, trzymam kciuki, pozdrawiam Agnieszka i maleństwo 37TC Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: wróciłam ;-)))) 06.06.05, 21:51 czześć asiu! bardzo się cieszę ze u ciebie i maluszka wszystko jest ok! tylko ty nie przesiaduj za długo przy kompie, po co masz ryzykować..... napisz co i jak w szpitalu i szybko kładź sie do łóżka!!!! całuski! asia i szymuś Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: wróciłam ;-)))) 07.06.05, 07:47 I super że jestes )) Uważaj na siebie bardzo, bardzo !!! Serdeczne uściski Mała ) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
jolanda79 Re: wróciłam ;-)))) 07.06.05, 09:38 Asiu super że już jesteś w domciu a tym samym z nami )))). Życzę zdrówka i duuuuuzo cierpliwości w leżeniu. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: wróciłam ;-)))) 07.06.05, 10:20 super, ze juz jestes z nami. Wypoczywaj jak najwiecej. Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia podwyższone leukocyty :(((( 06.06.05, 21:32 no i mnie dopadla pod koniec ciazy jakas psakuda infekcja - odebralam dzis wyniki moczu a tam wysoki poziom leukocytow i liczne bakterie - sakd, jak, dlaczego? Na szczescie mialam dzis wizyte u mojego lekarza i od razu dostalam antybioty - jakis Furagin (?). Napiszcie czy cos wiecie o tym leku? zmartwiona Monia i maluszek 35 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: podwyższone leukocyty :(((( 06.06.05, 21:44 Monia nie martw się. Ja prawie całą ciążę miałam bakterie w moczu.Furagin jest lekiem na infekcje dróg moczowych.U mnie bakterie te pochodziły z prawie bezustannej grzybicy np. brałam tabletki dopochwowe przez trzy dni, tydzień- dwa spokoju i od nowa.Ostatnim razem też miłam w moczu podwyższone leukocyty (chyba 6-7) a na dodatek bilirubinę i białko, lekarz podejrzewał zatrucie ciążowe, na szczęście mam niskie ciśnienie, co wykluczyło zatrucie.Dzisiaj odebrałam wyniki żadnych bakterii, białek itp.więc jestem bardzo zadowolona. Maluszkowi nic się przez to nie stanie Buziaki pa Odpowiedz Link Zgłoś
mala242 Re: podwyższone leukocyty :(((( 06.06.05, 21:53 no tak to nioe jest antybiotyk,tylko jak sie okresla fachowo te grupe lekow chemioterapeutyk,napewno skuteczny i nie szkodzi dzidzi Odpowiedz Link Zgłoś
mala242 Re: podwyższone leukocyty :(((( 06.06.05, 21:45 Nie martw sie. Furagin,to bakteriostatyk ,lagodny jak baranek. Bedziesz tylko po nim siusiac na bardzo ciemno zolto lub na zielonkawo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: podwyższone leukocyty :(((( 06.06.05, 21:46 Furagin to chyba nie antybiotyk. Jest jednym z częściej stosowanych lekarstw przy problemach z pęcherzem i chyba dość skutecznym. Bez obaw na pewno podziała. Asiu! witamy w domku i na forum. Napędziłaś nam stracha, jak poczytałam o Tobie, to aż sama zaczęłam się oszczędzać. Cieszę się, że Kubuś jeszcze posiedzi troszkę w brzusiu, bo szkoda, żeby był wcześniaczkiem i mieliście problemy. Ja mam jutro wizytę i wreszcie sprawdzę jak tam moja szyjka, bo też mam z nią problemy. Uściski dla wszystkich mamuś. Anka i Nadia 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: podwyższone leukocyty :(((( 06.06.05, 21:56 dzieki dziewczyny za slowa otuchy - tak mnie dzis przygnebily te leukocyty. Rano pojade oddac ponownie mocz i jak wynik wyjdzie podobny to zabieram sie za kuracje. P.S. Fajnie, ze jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
bombeleek szczęśliwa 06.06.05, 22:38 to chyba odpowiednie słowo, by wyrazić moje uczucia. A dlaczego?? w niedzielę świetowaliśmy z mężuniem 1 rocznicę ślubu a dzisiaj obroniłam prace magisterską na 5 i to wszystko z Oliwcią w brzuszku, a bardzo się bałam, że przy tylu emocjach Mała przyspieszy swoje wyjście na świat. na szczęście wszystko jest ok, teraz mgę już rodzić. W piątek wizyta kontrolna i odstawienie leków, bo skończy się 37 tydz. Pozdrowienia dla wszystkich i wytrwałości życzymy Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek ..... 06.06.05, 22:56 witam, -Asia wreszcie sie odezwalas a juz sie martwilam ze cos sie gorzej czujesz, odpoczywaj i sie oszczedzaj -Monia wg mnie powinnas zrobic posiew, bedzie bardziej szczegolowe wraz z antybiogramem, czasami furagin okazuje sie za slaby, ja bralam przez miesiac 2 x dziennie po 2 tabletki..bo gina chciala mnie uchronic przed antybiotykiem i ok przeszlo, a poznie zaczelo sie z szyjka.. - Marzena gratulacje , my pierwsza rocznice mamy w ta niedziele, a terminy porodu tez mamy zblizone ale smiesznie a ja..ech psychika chyba zaczyna siadac, zrobilam mezowi awanture o to ze nie mamy gdzie postawic w lazience stelaza do wanienki..mam nadzieje ze to nie poczatek jakiejs burzy hormonalnej bo jak do tej pory to po zachowaniu nie mozna bylo powiedziec ze jestem w ciazy, zero humorow..najzwyczajniej w swiecie sie boje tego szpitala, a jeszcze maz mnie rozwalil bo sie pyta czy na weekend to mnie wypuszcza jak nie urodze..tak bardzo sie szykuje na ten tydzien ze lepiej zeby tak bylo bo sie strasznie wkurze..trzymajcie kciuki,pozdrawiam,Agnieszka i Magdalenka 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 fajnie asiu ze jestes z nami 06.06.05, 23:21 pozdrowionka dla maleństwa i ciebie ewa 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: fajnie asiu ze jestes z nami 07.06.05, 06:53 Asiu Witaj pownownie, odpoczywaj duzoooo póki możesz bo za niedługooo już tak nie bedzie pewnie)) dobrze ze wszytko w porządku i jestes już z powrotem. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: ..... 07.06.05, 06:55 Aguulku bedzie dobrze, nie przejmuj się ze nerwy Ci puściły, ja tam na męza krzycze bardzo czesto ale on to rozumie hihih, na kogoś czasem trzeba tak sobie to tłumacze. Trzymam mocno kciuczki za Ciebie i za Magdusie ,a na pewno wszytsko bedzie oki i za niedługo już ją bedziesz trzymac w ramionkach. Ach jak ja juz bym chciała zeby był lipiec Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: szczęśliwa 07.06.05, 06:51 Bombelku moje szczere gratulacje siesze się ze wszytsko zdałas i masz z głowy - witamy Panią Magister)) Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: szczęśliwa 07.06.05, 07:24 najserdeczniejsze gratulacje!!! Z dzidziami w brzuszkach mamy więcej odwagi i jesteśmy zaradniejsze. ja miałam bardzo ważny egzamin w piątek i moja córeczka też mi pomagała go napisać. No, ale magisterka na 5 to już jest coś. Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i mężusia z okazji rocznicy ślubu. Te pierwsze są takie sympatyczne, szczególnie kiedy się oczekuje powiększenia rodziny. Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: szczęśliwa 07.06.05, 07:55 naj, naj gratulacje i to podwójne ) Szczęścia Wam życzę najbardziej )) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: szczęśliwa 07.06.05, 08:48 dolaczam sie do gratulacji!!!!!!!! ja mam obrone podyplomowki 26 czerwca i mam przeczucie, ze nie uda mi sie jej docxzekac. cukier mam juz w normie ale dieta do konca ciazy. wczoraj mialam kosmiczne skurcze, na razie cztery, troche sie przestraszylam, a poza tym opadl mi brzuch i wszyscy mi mowia, ze sie zmieniam, zaczynam sie troche niepokoic. jeszcze nie przygotowalam hani na moje pojscie do szpitala. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek do Magdy -kamaha 07.06.05, 08:58 witam, cos mnie ominelo,to juz masz wyniki?wybacz niewiedze ale ja mam mocno postepujaca skleroze,jakos utknelam na tym ze masz robic obciazenie...Agnieszka i Magdalenka 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
kamaha Re: do Agnieszki 07.06.05, 09:07 robilam obciazenie i wyszedl mi cukier 104, czyli nie jest zle, a raczej nie stosowalam przed badaniami scislej diety. teraz tylko mocno ogranicze slodycze, a owoce w mniejszych dawkach, mam nadzieje, ze to wystarczy Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: szczęśliwa 07.06.05, 09:32 Bardzo gratuluje! Nie lada wyzwanie jak na koniec ciąży, kiedy już myśli się tylko o dzidzi i jej przyjściu na swiat.Ale mała ma zdolną mamusię. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: a ja wczoraj... 07.06.05, 09:41 omal w szpitalu nie wylądowałam. Olek tak mało się ruszał cały dzień mnie straszyła aż wieczorem nie wytrzymałam i pojechałam na ktg. Zapis był ok, ale trafiłam na jakąś panikującą lekarkę, która zbadała mnie na wszystkie strony i nie wiedziec czemu nie chciała mnie puscic do domu) Przyczepiła się, ze pessar się zssuwa itd. w ogóle wyglądało, że nie bardzo wie o czym mówi. Całe szczęscie wezwała na konsultację drugą lekarkę a ta juz była normalna oakazało się, że passar siedzi jak należy (tak zresztą od razu myślałam) ktg ok. Pogadałyśmy chwilę i pojechałam do domu, ale co się nerwów najadałam. Więcej nie jadę do szpitala)) Urodzę sobie po cichutku w domku we własnym łożku)) Nie znoszę lekarzy, brrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek relacja ze szpitala ;-) 07.06.05, 09:34 a więc ... w środę 25 maja poszłam jak zwykle rano na kontrole do mojej ginekolog. jak zwykle zbadała mnie i nic od niej złego nie usłyszałam. dała mi skierowanie na USG i miałam się pojawić za 3 tygodnie a w razie czego wcześniej gdyby brzuszek twardniał. po tej wizycie Wojtek odwiózł mnie na uczelnie bo miałam zdawać angielski, posiedziałam tam godzinke i wolnym kroczkiem jak zawsze przespacerowałam się do domu. przy zmianie ubrania coś mnie podkusiło żeby zobaczyć na majteczki bo coś mi mokro było przez tą droge. myślałam że może popuściłam troszke bo sikać mi się chciało a kibelka po drodze brak. no ale zobaczyłam brunatną plamę. więc od razu dzwoniłam po Wojtka i pojechaliśmy prosto do szpitala. tak podłączyli mnie do KTG i wyszły skurczyki, lekarka zbadała mnie i okazało się, że mam rozwarcie na palec i szyjka jest zgładzona i miękka (!!!) a przecież rano ginka nic nie powiedziała !!! no i zatrzymali mnie w szpitalu ze względu, że był to dopiero 34 tydzień ciąży. od razy wkłucie (hi hi hi próbowali 2 razy bo żyłki to ja mam cieniutkie)i na 24 godziny byłam przywiązana do kroplówki-tokoliza z fenoterolem. na szczęscoe od tego czasu plamienie ustało no i nie byłam całkiem uziemiona bo jak chciałam do kibelka to dzwoniłam po położne żeby mnie odłączyły od maszyny. po odstawieniu kroplówki dawali mi fenoterol+isoptin+nospa co 2 godziny, po 2 dniach przeszli na co 4, aż w końcu co 6 godzin... ale to chyba było ciut za mało bo poskarżyłam się że mnie coś brzuszek pobolewa. więc od razu na badanie (nic nie wyszło nowego) no i znów kroplówka ... potem przez 2 dni znów leki co 2 godziny i do teraz jestem na lekach co 6 godzin. mam brać leki jeszcze przez tydzień a potem do kontroli iść do swojego lekarza ehhhh ... oczywiście do niej już nie pójdę i wybieram się do lekarza który ma praktykę w szpitalu. początkowo leżałam na patologii ciąży ale przez ostatnie dni na położniczym bo u nas w szpitalu pełna dezynfekcja i czyszczą także jak przyjade rodzić to będzie czyściutko i sterylnie plusem tych przenosin było to że leżałyśmy z koleżankami w sali w której spędzimy 3 doby po porodzie więc już się zaznajomiłam z oddziałem i z warunkami tam panującymi. bo i przez szybę widziałyśmy jak się przewija maluszka no i jak taki 2dniowy szkrab wygląda w szpitalu totalnie się nie wyspałam bo ostatnią dawkę leków brałam o 24, a następną już położne przynosiły po 5 rano przed zmianą dyżurów. a po tych rannych tabletkach to podlączali KTG (miałam robione 2 razy dziennie), mierzenie, ważenie, ciśnienie, potem obchód wraz z ordynatorem a potem to już sniadanko i jakoś leciał dzień. początkowo nawet mimo tej kroplówki zawsze na KTG wychodziły mi jakieś skurcze, jedynie przez ten weekend linia skurczy była wreszcie płaska kolejnym plusem leżenia w szpitalu było to że poznałam wszystkich lekarzy na oddziale, ordynatora, miejsce gdzie będę rodzić i przebywać potem, zwyczaje na oddziale no i położne które nie są aż takie złe i przynajmniej będą mnie pamiętać )) Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: relacja ze szpitala ;-) 07.06.05, 09:39 no a teraz zmykam dalej leżeć bo mam zamiar z Kubusiem w brzuszku wytrzymać przynajmniej do 18 czerwca ))) dziś 07.06 ... a ja mam termin dokładnie za miesiąc ehhhhhh jeszcze tylko 30 dni )) a Wojtuś czyści łóżeczko już któryś dzień teraz to musi się spieszyć bo nie znamy dnia ani godziny aha odnośnie relacji. w sumie dostałam 2 zastrzyki na rozwój płucek Kubusia także zadbali nawet o to gdyby się miał rodzić w trakcie mojego leżenia. lekarze świetni na tym oddziale byli, zainteresowani nami, a położne to już wyjątkowo (no może z jednym wyjątkiem kiedy pani była niesympatyczna ale ona chyba tak zawsze) jakby nie patrzeć byłam najmłodszą pacjentką na tym oddziale a że na swoje 20 lat nie wyglądam więc inne panie dziwnie się patrzyły na mnie jak smigałam po korytarzach w różowej sukienko-piżamce hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: relacja ze szpitala ;-) 07.06.05, 09:45 Dobrze, że się tak skończyło. Fajnie, ze jesteś w domu zawsze to inna bajka. Uważaj na siebie a Twoją ginę to bym obsmarowała wszystkim na prawo i lewo. To skandal przecież musiała coś widziec - szyjka nie zgładza sie w kilka godzin. Koszamar(( Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: relacja ze szpitala ;-) 07.06.05, 10:17 Cześć Asiu, dobrze, że jesteś z powrotem. Odpoczywaj dużo, do wielkiego dnia coraz bliżej. Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: po wczorajszej wizycie u lekarza... 07.06.05, 11:23 Niestety nie mam sie zbytnio z czego cieszyć pojechałam wczoraj do swojej lekarki po zbadaniu okazało sie ze dzidziuś jest bardzo niziutko szyjka krótka i miękka i jak to powiedziała moja pani doktor" swobodnie mozna włozyc jeden palec i dzidziusia po główce podrapać" Najchetniej widziała by mnie w szpitalu ale obiecałam że bede leżec w domu, skończyło sie na tym ze mam brać Feneterol jak tylko pojawia sie skurcze i lezeć co najmniej dwa tygodnie bo jak bede chodzic to moge urodzić całkiem szybko a na to jeszcze mam czas. jutro jade do szpitala na USG i KTG i zobaczymy co bedzie dalej. do szpitala położę się tylko w konieczności sbsolutnej ze wzgledu na mojego Dawidka . mam nadzieje ze jakos przetrzymam te dwa tygodnie. pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia jeszcze o moich leukocytach.... 07.06.05, 11:12 powtorzylam dzis badanie i... leukocyty 3-6 (a wczoraj bylo ich 10-15) oraz bakterie - pojedyncze w polu widzenia (a wczoraj liczne). Hmm... troche zglupialam - jesli chodzi o bakterie to wiem skad taka roznica - wczoraj nie moglam juz wytrzymac i zrobilam siusiu o 6 rano a mocz do analizy zawiozlam dopiero ok 8.30 (przez ten czas stal w pojemniku na szafce a Pani z laboratorium powieddziala, ze powinien stac w lodowce) ale te leukocyty? roznica jest spora. I co teraz dziewczyny radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 heloo.. 07.06.05, 11:18 czesc dziewczynki ja strasznie nie lubie szpitali a że na początku ciązy musiałam spędzić 1 tydzień z powodu plamień to wiem że może być okropnie dlatego bronie sie nogami i ręcami żeby tam nie iść wcześniej jak do porodu!! agatko moje dzidzi tez ma dni ciche ale tłumacze sobie że odsypia rozrabianie dzień wcześniej ewa 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: jeszcze o moich leukocytach.... 07.06.05, 11:22 sluchaj a raczej czytaj, ja tam specjalistka nie jestem ale od ponad 2 lat mam co miesiac robione badania moczu i posiewu moczu bo mam znowu krwinkomocz a podejrzewaja zapalenie klebuszkow nerkowych ale mnie nic nie boli po prostu jest...biegusiem zrob posiew, jesli jeszcze tego nie zrobilas, co za baba no nie slucha sie a pisalam o tym wczoraj! u mnie przewaznie jest tak ze wychodza leukocyty i erytrocyty i liczne bakterie a okazuje sie ze posiew jalowy...nawet sie zdziwilam jak gina na ktorejs wizycie powiedziala ze zobaczymy jaki wyjdzie posiew i leczyla furaginem..na tym etapie to nie jest lek szkodliwy, nawet jak by byl to mniej niz bakterie i tu wybor prosty, polemizowac nie bede co lepsze bo nie wierze ze bakterie sa lepsze niz leki..mam w ostatnim badaniu 2-5 leukocytow w polu widzenia, taka mala ilosc moze byc rownie dobrze bledem, ja bym brala lek tak czy siak ale najpierw oddala siuski na posiew bo lek zakloci..slusznych decyzji zycze , PS moja gina moze nie jest super guru medycyny ale wiem ze prowadzila dziewczyny po przeszczepach nerek dlatego m in doniech chodze, widac ze sie kobieta zna i jej ufam a to istotne..pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek do Natalii 07.06.05, 11:26 trzymaj sie Kochana 2w1 i nozki mocno sciskaj trzymam kciuki, pozdrawiam,Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: jeszcze o moich leukocytach.... 07.06.05, 13:28 juz Cie slucham - dopiero dzis przeczytalam Twoja wczorajasza rade ale posiew zrobie!!!! I faktycznie - nie chce miec nawet kilku bakterii - precz! Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: jeszcze o moich leukocytach.... 07.06.05, 13:38 Monia, pare bakterii to nie tragedia bo nasza flora sie zmienia w czasie ciazy ale lepiej sprawdzic a naprawde jeden dzien bez leku nic sie nie stanie..byle to wiecznosc nie trwalo, nie czekaj na wyniki tylko bierz te furagine/ ten furagin ale najpierw posiew..mam nadzieje ze nic nie wyjdzie i przypominam pamietajcie o posiewie z szyjki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martal ale sie wczoraj zdenerwowalam 07.06.05, 13:08 Witam Ale sie wczoraj zdenerwowalam. Moj maz jest w Stanach, ja przyjechalam do rodzicow do Warszawy, zeby urodzic i pobyc w lepszej atmosferze. Tam mielismy kiepskie ubezpieczenie a potem jeszcze moj maz zmienil prace i nastepne ubezpieczenie mogl miec dopiero za 3 miesiace czyli juz po moim porodzie. On mieszkal teraz u swoich rodzicow, odkladal na wynajecie mieszkania lub domu. Codziennie gadalismy przez internet i widzielismy sie w kamerze internetowej, ale do czasu. W niedziele jego mamuska kazala mu oddac klucze do domu i sie wynosic. No i moj maz noc z niedzieli na poniedzialek spedzil w samochodzie, wczoraj to samo. Teraz szybko szuka czegos do wynajecia lub na poczatek zamieszka w motelu. obiecal, ze wszystko bedzie gotowe na nasz przyjazd, ale ja i tak bardzo to przezywam. Nie rozumiem jak mozna byc takim dla wlasnego syna. Kobieta jest wyksztalcona ma 2 magisterki, jest nauczycielka, a swojego syna traktuje gorzej od zwierzecia. Poryczalam sie jak mi to powiedzial, pozniej zreszta zalowal, bo sie tylko denerwuje, a do terminu jeszcze troche czasu. Rozumiem, zeby jej nie bylo stac, ale on jej placil za mieszkanie u niej, we wszystkim jej pomagal. Kobieta jest bogata, ale wszystko trzyma dla siebie. Czasem robila takie akcje, ze nie wiedzialam czy sie smiac, czy plakac. Amerykanie sa zupelnie inni. Nigdy nie chcialam jechac do stanow, no ale coz milosc nie wybiera. Mam nadzieje, ze Was nie zanudzilam, ale musialam sie gdzies wyzalic. Pozdrawiam Was goraco. Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: ale sie wczoraj zdenerwowalam 07.06.05, 17:06 Marta, nawet nie wiem co Ci odpowiedzieć...wiem jedno współczuję, rzeczywiście najmniej odpowiedni moment na dodatkowe stresy, powodzenia, Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek znowu cisza.. 07.06.05, 17:09 uu dziewczyny marnie widzę to nasze forum, do porodu jeszcze tyle czasu a my już mało piszemy, a bliżej terminów niestety będzie gorzej...później pewnie straszny zastój bo porody a później wrócimy do problemików i problemów nt kupek, zupek, odparzonych dupek ja już chyba na dziś dam spokój z netem, a więc do napisania po powrocie ze szpitala, powodzenia dla wszystkich Mamuś i trzymajcie Dzidziulki w brzuszkach przez najbliższe tygodnie , powodzenia, Agnieszka i Magdalenka co będzie eksmitowana lada dzień z brzucholka Mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: znowu cisza.. 07.06.05, 17:13 Aga powodzenia w szpitalu. Pisz smsy, no i wracaj do nas szybciutko z Magdalenką Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Do aagulki :) 07.06.05, 18:18 Agulku - trzymam kciuki, wszystko bedzie dobrze - wracaj do nas szybciutko - bedziemy czekalay na wiesci. Buziaki, Monia i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
martal Re: znowu cisza.. 07.06.05, 18:36 Aga, tzrymaj sie w szpitalu, wszystko bedzie dobrze i juz niedlugo bedziecie razem z Magdalenka. Jeszcze raz powodzenia Marta i Maja tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20723;19/st/20050702/dt/7/k/6844/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Kiedy posiew z szyjki? 07.06.05, 19:08 Agnieszko trzymajcie się cieplutko w szpitalku i łatwej eksmitacji dla Madziuni. mam jeszcze pytanie, czy któraś z was miała robiony posiew z szyjki w 34/35 tygodniu ciąży. Czy przy pobraniu nie narusza się czopu i nie przyspiesza to porodu. Ja pod wpływem koleżanki, która ma problem z bakteriami zapytałam dziś ginka i powiedział, że chciałby jeszcze oglądnąć moje wyniki przed urlopem, czyli piątkiem. A ja mam wątpliwości. Poza tym na wizycie moja niunia miała 2500g (dziś kończymy 34 tc) i lekarz mówi, że to dość dużo. Chyba boi sie, bo pierwszy mój synek miał 3850g. pozdrawiam wszystkich Anka i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek różne takie... 07.06.05, 19:31 Dziewczyny nie dziekuje za zyczenia, trzymajcie kciuki by szybko poszlo... co do posiewu owszem rozne sa opinie ginow, ktorych ja okreslam weterynarzami, ze nie mozna badac pacjentki bo wziernik i paluszki narusza czop, nie wiem jak bylo u Asi- Dziewczynki czy z wziernikiem czy bez ale gina i tak nie widziala co sie dzieje-odsylam kilka postow wyzej.. POSIEW Z SZYJKI TRZEBA KONIECZNIE ZROBIC, ja mialam robiony jakos w 32tc i wyszla bakteria przeleczylam ale w czwartek gina nie zrobila zebym nie jezdzila po wyniki, maja zrobic w szpitalu..wiadomo ze na wynik sie czeka i ja spytalam a ona ale jesli jest ok to 24 godziny, wiec jak mi nie wyjdzie ok to pewnie dadza antybiotyk dozylny..nie wiem czy Małej tez..nic nie wiem i to mnie wkurza...ale wiem ze posiew trzeba zrobic nie mozna ryzykowac ze dziecko sie podczas porodu zarazi bo wlasnie trzeba dawac antybiotyk i tu sie powtorze, ale jak dadza to nie tragedia tylko dbajcie o to by wybudzac Maluszka do karmienia bo moze byc senny to wiem z teorii..mam nadzieje ze nie bede znala z praktyki..a jesli juz to ze nie zapomne o czym pisze..mam metlik w glowie, jeszcze siedze nad jakas umowa o wykonastwo do pracy...ale chociaz sie czyms zajme...no to pamietajcie przed porodem zrobic posiew z szyjki zeby zdazyc wyleczyc, no i posiew moczu...powodzenia, Agnieszka i Magdusia co zaraz wychodzi z Mamusi brzusia Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: wizyta i witaminy 07.06.05, 19:54 Cześć ciężaróweczki.Przede wszystkim agulek trzymaj sie w tym szpitalu i daj znać jak już będzie po wszystkim. Dzisiaj miałam wizyte u gina.Na razie wszystko w porządku.Szyja 1-1,5cm twarda i zamknięta Mały Mateuszek waży 2200, więc do maleństw nie należy.Położony gółwką w dół -na szczęście nic się nie zmieniło.Miałam robine KTG, żadnych skurczy i wsjo ok., tak więc jestem bardzo szczęśliwa.Po 09 lipca mam odstawić fenoterol i isopitn, więc nie wiadomo co się bedzie działo.Może też urodzę wcześniej (na co bardzo liczę).Napiszcie prosze czy bierzecie jeszcze jakieś witaminy (Materna itp).Gin powiedział że w sezonie letnim, kiedy jest dużo warzyw i owoców nie trzeba brać.Kończy mi się opakowanie i nie wiem czy kupować następne.Poradzcie co robić? Buziaki Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: różne takie... 07.06.05, 20:05 mnie badała TYLKO palcami ... kurde wziernik to nie wiem nawet jak wygląda ... Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: różne takie... 07.06.05, 20:17 Asiu a kiedy idziesz do nowego gina? co do witamin ja biore prenatal bo jakos byl problem z dostaniem elevitu, a ja ze wzgledu na cukrzyce owocow i sokow nie moge wiec musze sie wspomagac, mimo ze biore tardyferon to tez nie mam super wynikow, no a witaminki to i pozniej bede brala przy karmieniu.. pozdrawiam Agnieszka i Magdusia co ma zaraz wyjsc z mojego brzusia Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: różne takie... 07.06.05, 20:37 w poniedziałek mam iść na wizytę kontrolną i wybieram się do ginekologa, który pracuje na oddziale i miałam okazję go już poznać ))) kurde tylko nie wiem co zrobić z moją byłą ginekolog. muszę ją jakoś zawiadamiać o tym, że rezygnuje z niej ??? czy po prostu słuch po mnie zaginie ??? bo na 15 czerwca miałam umówioną z nią wizyte ... nie wiem co robić. a jakoś nie mam ochoty jej oglądać i wyjaśniać jak to się nie zna na niczym ... Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: do Aagulek ;-)))) 07.06.05, 20:15 Aguś to koniecznie daj znać co i jak ))) no i życzę lekkiego porodu wszystko na pewno będzie dobrze !!! Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: do Aagulek ;-)))) 07.06.05, 20:52 dzięki Agnieszko za wykład o posiewie. Mój ginek ma zawsze rację, tylko mnie dopadają pytania. i tak bym mu się nie sprzeciwiła, więc jutro idę na to badanie z rana. Pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki. odnośnie witamin to mój lekarz kazałodstawić już w ~~25 tyg. gdyż uważał, że dzidziu za szybko by urósł. Więc jadę bez witaminek, a dzidzia i tak dość duża jak na swój wiek. Ginek stwierdził, że to przez tatusia, bo nie popija i nie popala( to był oczywiście żart z jego strony) Anka Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: do Aagulek ;-)))) 07.06.05, 20:58 dziewczyny, mnie na wizycie pod koniec 33 tyg lekarz pobral cytologie i chyba jakis posiew bakteriologiczn ale z pochwy a nie z szyjki - nie wiem czym to sie rozni? Co do witamin - ja wciaz biore (materne) bo nie jem duzo warzyw a z owocow glwonie jablka i banany, wiec tez nie szaleje. Zreszta ja nie bardzo wierze w witaminy z produktow z naszych sklepow. Odpowiedz Link Zgłoś
rechotka0 A jednak urodze wcześniej 07.06.05, 21:18 Witajcie dziś byłam u gina wszystko jest ok ,ale powiedział że nie dochodze 2 tygodni więc zostane czerwcową mamą .Strasznie sie ciesze a zarazem boje sie tych bóli bo rano mniewam już takie wierzcie mi boli jak cholera trwa krótko i przechodzi,można sobie wyobrazić jak będzie potem.Torbe mam już spakowaną no i tylko czekać,pozdrowionka Rechotka 37 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek Re: A jednak urodze wcześniej 07.06.05, 23:06 Rechotka nie ma strachu czas juz taki ze nie ma sie co przejmowac Asiu, zadzwon odwolaj wizyte i tyle, chyba sama nie odbiera tel?jak nie chcesz z nia gadac popros meza i niech powie ze zona wyszla ze szpitala bo po ostatniej wizycie u Pani ....ja bym powiedziala, dziwie sie ze jeszcze tego nie zrobil..nie zebym jakos msciwa byla ale niech sobie nie mysli ze jest taka super, no chyba z weterynarii przeszla trzymajcie sie cieplo..ja napuchlam a jest chlodno..i sie denerwuje ale trudno, rano musze wstac a pewnie spac nie bede mogla a jak beda mnie trzymac na patologii to sie znowu tam nie wyspie bo cukry bede musiala mierzyc w nocy..jejku jejku...ja juz chce urodzic papatki Aga i Maga co wcale Mamusi nie pomaga Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: zaczął sie kolejny dzień... 08.06.05, 09:28 witam! pogoda za oknem fatalna ale ja i tak musze leżeć więc może to i lepiej. Mam juz dośc tego leżenia na dodatek mój synek na znosił do lóżka wszystkie swoje zabawki i tak leżę wśród klocków,samochodów i ksiązeczek a synek razem ze mną. Zaczęłam łykać Feneterol ale na szczęście dobrze go znoszę. Moja pani doktor powiedziała obym przetrwała do 36 tc. a wiec odliczam każdy dzień i pocieszam się ze juz tak nie wiele mi zostało. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 Re: zaczął sie kolejny dzień... 08.06.05, 09:41 hej ja nie leżę ale za to muszę iść z psami a w wawie deszczowo i wilgotno nie chce mi się jak cholera ale nie mam innego wyjścia i moja mała jak zwykle przy takiej pogodzie mniej ruchliwa pozdrawiam dominika 33tc+4 Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: A mnie dopadła infekcja...:((( 08.06.05, 11:46 Od czwartku walczę z zapaleniem gardła. Byłam w piątek u laryngologa, dostałam Bioparox i pomógł, ale gdy we wtorek zaczęłam go odstawiać, bo już wszystko było ok, nastąpił nawrót...I tak nie mogę dostać innego (mocniejszego) antybiotyku, bo czekam na wymaz. Mam nadzieję, że nie wpłynie to na maleństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: A mnie dopadła infekcja...:((( 08.06.05, 11:52 Karotko na tym etapie ciązy taka infekcja raczej nie zrobi krzywdy maleństwu. Ja walczę z alergią, więc katar mam non-stop i też się trochę tym martwię. Dla mnie przez cały czerwiec mógłby padac deszcz bo wtedy mniej pyłków w powietrzu. No i mam nadzieję, że nie urodzę w czerwcu bo nie wyobrażam sobie kichania ze szwami na brzuchu lub kroczu. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek wieści od Aagulek !!! 08.06.05, 12:03 Aga pisze żebyśmy robiły posiewy z szyjki i z moczu. dziś odebrała wyniki i okazało się że ma bakterie w moczu i muszą to wyleczyć, żeby móc wywołać poród, bo inaczej Madzia pewnie by się zaraziła ... wygląda na to, że planowane wywołanie porodu u Aaagulek w związku z tymi bakteriami przesunie się na przyszły tydzień i może w ten piątek będzie mieć jakieś konkretne informacje. Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: wieści od Aagulek !!! 08.06.05, 14:17 Widzę Asiu, że zrobiłyści "podmiankę" i teraz Ty będziesz przesyłac wiadomości od Agi)) Kurczę szkoda, ze ta infekcja wylazła bo to przedłuży ich pobyt w szpitalu i oczekiwanie na Magdalenkę. Pozdrów Agę ode mnie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
sprezyna23 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 08.06.05, 13:34 Witam Was dziewczynki! Już tak niewiele czasu nam zostało... Coraz więcej dolegliwości i problemów... Sama latam do lekarza i szpitala, ale narazie nie jest źle-szyjka 4 cm. i reszta też nie najgorzej. Już niedługo zobaczymy swoje skarby i utulimy je mocno, a potem wymienimy się swoimi przeżyciami Znalazłam wspaniały sklepik z ciuszkami dziecięcymi www.bambini.pl Polecam! Nie wiem, kiedy znów napiszę. Życzę Wam wszystkim wszystkiego dobrego, udanych porodów! Dzidzie napewno będą zdrowiutkie jak rybki!!! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: wiesci od Aagulek 08.06.05, 14:36 dziewczyny ja tez Wam radze robic posiewy. u mnie od poczatku ciazy ni emoge wyleczyc bakteri e-coli ,ktore wychodza w posiewie moczu,na szczescie w szyjce wszystko ok. pozdrawiam,kasia Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: kamień spadł mi dzis z serca...:-)) 08.06.05, 18:46 dziewczyny jak pisałam juz wcześniej miałam kilka dni stresu przez te nieszczęsne skurcze, dziś byłam w szpitalu na KTG i nie wykazało żadnych skurczy za to dzidziuś bardzo ruchliwy. Na USG też wszystko ok. dzidzia wazy 2400g. termin przesunął mi sie na 14 lipca. Niestety tylko maluszek nadal jest bardzo niziutko ale jak bedę duzo leżec i łykac fenoterol to powinno być dobrze. naprawdę jestem szczesliwa i troche mi ulzyło. Na dodatek po 33 tygodniach czekania dowiedzieliśmy sie ze nasza dzidzia jest dziewczynką także spełniło sie nasze ciche pragnienie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: kamień spadł mi dzis z serca...:-)) 08.06.05, 19:15 To wspaniałe wieści Natalia!!!! Gratuluję córci Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: kamień spadł mi dzis z serca...:-)) 08.06.05, 20:16 Natalia! to gratulacje !!! a imię dla córci już macie ??? Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Co będzie dalej??? 08.06.05, 19:28 Coraz mniej postów, coraz więcej coraz bliższych spotkań z maluchami. Co będzie z naszym wątkiem? Gdzie się spotkamy, żeby się pochwalić dzidziami, "wrażeniami" z porodu, pierwszymi spostrzeżeniami i wątpliwościami związanymi z pielęgnacją maleństw? Gdzie się odnajdziemy po przerwie na czas pobytu w szpitalu i/lub dłużej? Musimy co prędzej coś ustalić, bo czasu już naprawdę niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Co będzie dalej??? 08.06.05, 19:38 Agulek próbowała ustalic, ale odezwały się 3 osoby( Zdaje się, że stanęło na tym, że ta co urodzi pierwsza i wróci na forum to założy nasze prywatne forum lipcówek. Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: Co będzie dalej??? 08.06.05, 21:30 hej dziewczyny, ja mialam ostanio mniej czasu ale codzien zagladam do nas i podczytuje co sie dzieje. Jutro melduje sie od rana i wlaczam w dyskucje. I koniecznie musimy znalezc sie po porodzie. Buziaki! P.A. Asiu - pozdrow agulka Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 pozdrowienia dla agusi 08.06.05, 21:43 hej dziewczynki dzisiaj mnie troche brzuchol pobolewał wziełam dwie nospy i jest spokój już nie mogę się doczekać poniedziałkowej wizyty!! mam remont w domku i teraz włącza mi sie motyw budowania gniazda myśle co gdzie będzie stało itp...jest fajnie pozdrawiam ewa 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: pozdrowienia dla agusi 08.06.05, 21:58 wiesz Ewusia, ja mam to samo - wzialm sie za przekaldanie rzeczy z komodyw naszej sypialni i robie miejsce na rzeczy maluszka - rozpoczelam tez przygotowania do wielkiego prania i odliczam dni Odpowiedz Link Zgłoś
aagulek info od aagulka 08.06.05, 22:24 Tu mąż aagulka Grzegorz - wiadomości od nałogowca aagulka:Żonka ma 3 stopień łożyska, wody na granicy normy, ale tak jak pisała Asia z wywołanem musimy poczekać, aż przeleczymy infekcje. Rozwarcie na łopuszek. Magdusia się wystraszyła po badaniach i podskoczyła wyżej, ale teraz na wieczór wypina się z owrotem w okolicach pękpa. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Re: info od aagulka 09.06.05, 07:31 Grześ, dziekujemy za wieści od Agulka, ucałuj ja od nas najmocniej. Trzymamy kciuki najmocniej i czekamy na wspaniałe wieści że Madzia juz po tej stronie) Uściski Anka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: info od aagulka 09.06.05, 09:28 Dzięki za info. Obyście tą infekcję jak najszybciej wytępili i powitali Magdalenkę. Trzymam kciukasy. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 dzień dobry- też tak macie? 09.06.05, 08:21 cześć dziewczyny mi chyba hormony uderzają, bo już drugi raz zrobiłam wielką aferę (no może nie z niczego, ale nieproporcjonalną do zaistniałej sytaucji), nie mogę nad sobą zapanować, płaczę jak głupia a na męża wydzieram się jak jakaś patologia! wczoraj to aż balkon zamknął pocieszam się, że nie długo to minie i tłumaczę mężowi, żeby to olewał ale nie jest mu łatwo, wczoraj to nawet obrzuciłam go epitetami co mi się wcześniej nie zdarzało pozdrawiam i życzę miłego dnia dominika 33tc+5 Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: dzień dobry- też tak macie? 09.06.05, 08:44 hm... ja tak nie mam ... już nie pamiętam kiedy byłam zdenerwowana ... a Wojtek jeszcze nie słyszał jak na niego krzycze hi hi hi chyba go rozpieszczam poza tym ja nie lubię się złościć a jak już mnie nabiera to znika baaaardzo szybciutko i po chwili nie wiem z czego to było Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: dzień dobry- też tak macie? 09.06.05, 08:51 Ja podobno 'krzyczę na męża' tak stwierdził mój ginek po wtorkowej wizycie. Powiedział mi to co prawda dopiero wczoraj, kiedy byłam sama u niego na pobraniu wymazu z szyjki. Ja zaś, stwierdziłam, że mój mężuś tego już nie zauważa i kiedy relacjonowałam to Krzysiowi, on się naprawdę zdziwił:A kiedy on słyszał?? A nie mówiłam, że on już nie zwraca uwagi na mój rozkazujący, nauczycielski ton. Dziwne jest to, że w stosunku do innych zwykle jestem miła i ważę słowa.Ale to tak ponoć jest, że rani się tych, których się kocha. Dobrze, że to już niedługo tych naszych humorów. Ale czy po będzie lepiej?????. Zabieram się za pisanie części teoretycznej pracy magisterskiej mojego mężusia. Czymś się przecież muszę zrehabilitować. Pozdrawiam Anka Szczególne uściski dla Agnieszki z Madzią Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: dzień dobry- też tak macie? 09.06.05, 09:31 Tez dużo zależy od charakteru. Ja i bez ciąży mam temperamencik)) więc ciąza wyzwoliła go jeszcze bardziej, ale mój mąż zresztą bardzo spokojny facet wiedział co brał)) Teraz odwrotnie staram się byc spokojna i opanowana, nie czepiac się szczegółów bo jakoś się boję, że to poród mi przyśpieszy a jeszczed przynajmniej 3 tyg bym chciała wytrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 świetny wątek:))))) 09.06.05, 10:31 dziewczyny jak chcecie się pośmiać to poczytajcie, koniecznie z komentarzami forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=24288466&a=24288466 Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka dość wszytskiego 09.06.05, 11:12 ja mam juz wszytskiego dosyć, myślałam ze już chociąz ze studiami bede miała święty spokój a tu mam zaliczenie z przedmiotu ale nie chciał mi przepisac oceny na egzamin i za tydzien w piatek egzamin mnie czeka szlag mnie trafia dał takie zagdanienia ze ich nigdzie nie da sie znależć(mój mężulek bidny siedzi i szuka na necie) a już nie mówię jak wkuć jakąś fizyke. Chciałabym w koncu usiąść i skupić się troszkę na sobie, mam tyle rzeczy do zrobienia posprzatać w domu, poprać ciuszki poprasowac kiedy ja to wszytsko zrobię(( boję się ze facet bedzie robił problemy i zostanę z tym na wrzesnia. aoza tym ja już nie chce jeżdzić bo się boję ze w każdej chwili się coś stanie;/// Pozdrowienia dla agulka i wielkie całuskii Pati 36 tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: dość wszytskiego 09.06.05, 11:16 pysienka znam ten ból ... jutro idę zaliczać informatyke bo nie zgodził się na wpis bez zaliczenia 3 kolokwium i chciał mi na wrzesień przenieść ... a że jakoś się trzymam to idę ... no a za tydzień też mnie czeka egzamin ... jedynie 1 egz zostawiam sobie na wrzesień, bo widzę że teraz i tak szans nie mam, żeby zdać ... choć w sumie z brzuszkiem inaczej troszke patrzą Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: dość wszytskiego 09.06.05, 11:18 jakis wredny dziad!!!! nie dziwie ci się ze nie chce ci sie nic już jestes na takim etapie że możesz urodzić a egzamin to zawsze stres!!! ja nie chętnie wychodzę do centrum -nie sprawia mi to przyjemności tocze się i tyle! pozdrawiam ewa 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: o studiach 09.06.05, 11:33 Mi na początku też było strasznie szkoda, że straciłam semestr na studiach, ale jak pojwiły się komplikacje to sama podjęłam decyzję, że dzidziuś najważniejszy. No i zawiesiłam studia tzn. mogłabym zaryzykowac i się szarpac, ale nie wybaczyłabym sobie gdyby coś się stało przez moją zranioną ambicję. Mam nadzieję, że od października zacznę 2 rok znowu)) Częśc egzaminów z pierwszego semestru mam zaliczone, więc pewnie będą przepisane. U mnie na uczelni tak jak u Ciebie Pysienko nikt nie cacka się z ciężarnymi więc nawet nie liczyłam na specjalne traktowanie. Spokojnie dasz radę - Twoja ciąża przebiega bez większych komplikacji, więc na pewno dacie radę jeszcze zaliczyc razem jeden egzamin)) No a potem możesz spokojnie brac się za wicie gniazdka) Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: o studiach 09.06.05, 12:18 nio bardzo bym chciała miec to z głowy ale stw ze nie będę robić nic na siłę jak facet sie uprze to niech się gryźnie. Przeciez widzi ze jestem w cuiązy,a le macie racje jedno sa ok a inni nie ten nalezy do grupy drugiej. Mma nadzieję ze jakos przetrwam i zcanze nareszcie cieszyć sie i oczekaiwac w pełni dzidziaska. Odpowiedz Link Zgłoś
dagu75 Re: świetny wątek:))))) 09.06.05, 15:33 Poczatkowo szczena mi opadła ze śmiechu, dopóki sobie nie uświadomiłam, że możliwe, że justynnka istnieje naprawdę.Ręce opadają. Daga Odpowiedz Link Zgłoś
ancherka5 nudy 09.06.05, 16:23 Witam Was dziewczynki od poniedziałku jestem na L4 to zaledwie pare dni, a ja umieram z nudów. Pogoda do bani zimno jeszcze ten deszcz nie chce mi się nawet z domciu ruszać. Dobrze,że jest nasze forum i można się wyżalić hahahha. Pociesza mnie jedynie myśl, że jeszcze tylko półtora miesiąca i będę się cieszyła mają kruszyneczką Pozdrawiam i życze lepszego humorku niż mój Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to o wszystkim 09.06.05, 18:23 czesc Mamusie!!! nie mialam ostatnio czasu aby cos napisac, szybciutko tylko czytalam,zeby byc na biezaco.dzisiaj bylismy na kolejnych zakupach.wrocilam w starsznym humorze,tyle pieniedzy ednego dnia chyba nigdy nie wydalam, atak naprawde mam troche jeszcze do kupienia...(( az nie chce myslec. kilka dni temu czytalam o Justynce i jej problemach, pomyslalam tylko o jednym- jesli ona istnieje-to szkoda mi jej corki,biedne dziecko. pozdrawiam aagulka, Trzymaj sie i caluje cieplo, po tych naszych postach,widac,ze jestesmy juz tuz tuz,dlatego czuje zarowno strach jak i radosc i nie moge sie doczekac spotkania. jesli chodzi o meza i humory, podziwiam mojego. potrafie cos powiedziec niezbyt milego, krzyczec i niesprawiedliwie oceniac, choc musze tez zaznaczyc,ze czesto mam tez racje.tez niekiedy powiedz co niemilego i plakac mi sie chce.najgorsze sa dla mnie nasze wyjazdy na zakupy- przed ciaza zreszta bylo to samo.w 80% konczy sie awantura, on nie lubi chcodzic po sklepach, ja zanim cos wybiore, troche to trwa. tak wiec,wracamy w milczeniu,a raz na jakis czas z placzem i moim krzykiem...oj, dzisiaj bylo milczenie...) Pozdrawiam, kasia Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: o wszystkim 09.06.05, 19:36 jeżeli chodzi o nas to oboje lubimy łazić po sklepach, ale masz racje teraz te zakupki i to naraz to przyprawiają o zawrót głowy my byliśmy kupowac wsz w zeszły weekend i wróciłam w takim sobie humorkuu;// bo te pieniazki tak leca a jak sie kupuje wsz naraz to sie to bardzo odczuwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 zostało tak niewiele czasu 09.06.05, 22:28 dokładnie dzisiaj zaczynam odliczać ostanie 30 dni. Wiem, ze to teoria, bo wszystko sie moze zdarzyc.... ale to tylko t r z y d z i e ś c i dni jak ten czas szybko płynie Pozdrawiam Wszystkie Mamy, które tę magiczną cyfrę mają już za sobą !! Buziaki i spokojnej nocy Anka ps. nadal imię nie wybrane ( Odpowiedz Link Zgłoś
7venezia Re: zostało tak niewiele czasu 09.06.05, 23:48 oj Aniu, jest dokladnie tak ja piszesz bylam wczoraj na raciborskiej odebrac zaswiadczenie o ukonczeniu szkoly rodzenia i polozna powiedziala, ze mozemy sie spotkac juz nawet za dwa tygodnie!!!! A dopiero co byl poczatek ciazy.... Milych snow dziewczyny! monika i maluszek (moze Mateusz) ) Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: zostało tak niewiele czasu 10.06.05, 08:24 oj, też nie wiem kiedy to zleciało ... najpierw test pod koniec października, potem uświadomienie Wojtkowi, że zostanie tatusiem, potem obawy jak zareagują rodzice, sesja zimowa, ferie, a potem to już od lutego leci ten czas nawet nie wiem kiedy ... a tu jeszcze zostało kilkanaście dni z tych 9 miesięcy ... ehhh Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: zostało tak niewiele czasu 10.06.05, 08:38 ...niektórzy mieli jeszcze baaaardzo długo mdłości... Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zostało tak niewiele czasu 10.06.05, 08:40 Witam, Ja mam zupełnie inne odczucia. Mi czas wlecze sie niemiłosiernie i wydaje mi się, że ta ciąża trwa już ze 2 lata)) To pewnie dlatego, że od 17tc jestem właściwie cały czas w domu. I w ogóle uważam za przegięcie, że ciąża trwa aż 9 miesięcy)) Mi zupełnie wystarczyłyby 4/5 mies.) A do lipca jest jeszcze mnóstwo czasu w moim odczuciu, no chyba, że czerwcówką zostanę, ale bardzo bym nie chciała. W ogóle czerwiec to dla mnie najgorszy miesiąc w roku - wtedy ujawnia się moja alergia na pyłki traw i źle się czuję, poza tym kojarzy mi się z egzaminami zaliczeniami itp. Nie chcę rodzic w czerwcu, no ale to już od mojego syna zależy) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_26 Re: zostało tak niewiele czasu 10.06.05, 12:06 Ja też mam takie uczucie,że ciąża mineła jak z bata strzelił.Pamiętam jeszcze mdłości i wymioty z pierwszego trymestru brrrrr...,a tu juz prawie końcówka.Jak wcześniej pisałam po 09 lipca odsawiam fenoterol i zobaczymy co się zdarzy.Z tego co czytałam na forum niektóre kobiety rodzą kilka dni po odstawieniu, a niektóre nawet przenoszą (czego sobie nie wyobrażam )Uswiadamiam sobie że to jeszcze miesiąc-półtora to zaczynam panikować, remont nieskończony, w pokoju dzidzi bałagan jak diabli, nic nie wyprane... Do kupienia został nam wózek, fotelik i trochę kosmetyków.Oprócz tego codziennie latam przez całe miasto z moim króliczkiem do weterynarza, bo jest bardzo chory.Wczoraj już myślałam że będzie trzeba go uśpić i pół dnia ryczałam,ale jest lekka poprawa więc zobaczymy co powie dzisiaj lekarz Z innej beczki, ostatnio mam fajne sny...dzisiaj śniło mi się że urodziłam bliźniaki Pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zostało tak niewiele czasu 10.06.05, 12:12 Kurczę zazdroszczę snów. Ja dzisiaj spałam całe 2 godziny, więc na sny nie było czasu)) A i wpółczuję sytuacji z króliczkiem wiem jakie to straszne jak zwierzak jest chory i taki bezradny mam nadzieję, że będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia433 Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 10.06.05, 12:43 Jesli chodzi o spanie to w ostatnich dniach śpi mi sie znacznie lepiej i prawie wcale sie nie budzę! ale moje sny coraz częsciej dotycza porodu i dziecka, ostatnio mi sie sniło ze urodziłam dziewczynkę i strasznie sie cieszyłam a kiedy mi ją przyniesli i chciałam zmienic pieluche to patrze a tam siusiaczek !!! ale mysle że te sny sa spowodowane ciągłym mysleniem o porodzie i o tym kiedy to nastapi i jak to wszystko bedzie wygladało . w pierwszej ciązy miałam to samo a nawet raz mi sie sniło ze urodziłam pięcioraczki. pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: LIPCÓWECZKI 2005 po raz drugi 10.06.05, 14:11 a ja ostatnio jestem cały czas starsznie spiąca, owszem budzę się w nocy na siku ale w ciągu dnia kiedy tylko siadam i zaczynam czytać nasze ksiażki o pilęgnacji niemowlakó od razu przysypiam........ a poza tym zaczyna mnie to nużyć i się denerwuję, jak ja sobie dam radę...... poza tym też aczyna mi się udzielać "stresik" że to już niedługo!!! a tu jeszcze remont w domu, na szczęście na zewnątrz! co do tych problemów zwiążanych z chrztem, to aż mnie zatkało..... na razie o tym nie myślę ale im prościej tym lepiej i już pozdrawiam! asia i szymuś 34 tc. ps. uściski dla agulka!chyba jednak ona będzie pierwsza!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: Angelcare 10.06.05, 14:50 Nie wiecie gdzie w Warszawie mogę najtaniej kupić monitor oddechu z nianią Angelcare? Ceny są różne od 520 do ponad 600 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Jeszcze raz o posiewie 10.06.05, 15:30 Agulek ma całkowitą rację, pisząc żeby robić posiew z szyjki. Ja przejęłam sie moją koleżanką i zapytałam mojego ginka o to badanie. Dzisiaj już odebrałam wyniki i niestety mam paciorkowca. A przecież nie miałam żadnych objawów.Trzeba go koniecznie wyleczyć więc mam antybiotyk 'górą i dołem'. jak poczytałam o skutkach zaniedbania tej bakterii, to aż mi się słabo zrobiło. Ponawiam zatem apel - róbcie posiew z szyjki, kosztuje ok.25 zł, a lepiej się upewnić czy wszystko OK. Mam pytanie do Asi z Krosna: czy jak byłaś w szpitalu zrobili Ci to badanie? Pozdrawiam wszystkich serdecznie Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaimichael Re: Jeszcze raz o posiewie 11.06.05, 10:26 Anka Niestety badania wskazuja na to ze branie odustnego antybiotyku i globulek nie jst tak efektywne jak dozylne podanie antybiotyku w czasie porodu. Tu jest link do strony: www.babycenter.com/refcap/pregnancy/prenatalhealth/1647.html (po angielsku. Poza tym specyfika tych bakterii jest ze raz sa w naszym organizmie a raz nie wiec jesli przeleczysz sie teraz nie znaczy to ze tuz przed porodem nie pojawia sie one znowu. Ja mialam robione to badanie przed ciaza (mialam jakas infekcje i chciaeli spr co to bylo- wyszla ta bakteria), potem w jakiejs polowie ciazy bo sie przestraszylam jak sie troche naczytalam i wtedy nie mialam juz tej bakterii. Teraz jestem juz w 35 tygodniu i to wlasnie miedzy 35-37 tygodniem polecaja zrobic posiew. Antybiotyki doustne sa zalecane wtedy kiedy to bakteria wyjdzie tez w posiewie z moczu. Nie wiem jak ty ale ja zamierzam poprosic o dozylny antybiotyk w czasie poirodu ( jesli wyjdzie mi teraz ta baktera) 1-2 przypadki zlapania infekcji u dziecka na 200 to dla mnie za duze ryzyko. Pozdrawiam Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: Jeszcze raz o posiewie 11.06.05, 12:19 Wiesz Kasiu, ja też trochę o tym poczytałam i myślę, że masz rację. Chociaż to przeleczenie antybiotykami zmierza do zapobieżenia zakażeniom wewnątrzmacicznym jeszcze w czasie ciąży. A później to oczywiście trzeba poinformować o tym przy porodzie i myślę, że antybiotyk jak najbardziej wskazany. ja też chciałabym uniknąć komplikacji dla siebie i dla dzidzia. Zaraz zabiorę sie za lekturę twojego linku, ja akurat uczę angielskiego, więc nie będzie problemu, chociaż wczoraj znalazłam kilka dość wyczerpujących artykułów po polsku. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam Waszą dwójkę serdecznie Anka i Nadia 35tc Odpowiedz Link Zgłoś
ania19707 Re: Jeszcze raz o posiewie 11.06.05, 12:59 To jeszcze raz ja przeczytałam link podany przez Kasię i część komentarzy te nowsze, chwała Bogu, że zrobiłam ten posiew. A przy porodzie na 100% dopilnuję antybiotyku.Dzięki Kasiu jeszcze raz to bardzo dobry link, choć komentarze trochę przerażające, ale wiem na czym to polega i co można zrobić, aby nic złego maluszkowi się nie stało. Mój ginek, kiedy zobaczył moje wyniki stwierdził ( bardziej do siebie niż do mnie), że to badanie wejdzie jako rutynowe w prowadzonych przez niego ciążach. Pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Jeszcze raz o posiewie 11.06.05, 14:17 nie, nic takiego mi nie robili ... w poniedziałek idę do lekarza (prywatnego) na kontrolę to może coś powie naten temat ... Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
domka1 ale tu cicho:O 11.06.05, 10:10 hej dziewczyny co tak cichutko siedzicie??? my wczoraj dostaliśmy pozytywną odpowiedź odnośnie kredytu na mieszkanie) bardzo się cieszymy, tyle że nie wiem jak to będzie, bo chcemy kupić do końca czerwca, tak żeby już z milenką ze szpitala do nowego mamy jedno mieszkanie upatrzone ale facet zastanawia się czy nie podnieść ceny, a wtedy odpada. jest w fajnym miejscu tyle że do generalnego remontu termin na 23 lipca, także czasu nie jest dużo a jeszcze dla milki tyle rzeczy trzeba kupić, nie mam pojęcia jak my się z tym wszystkim wyrobimy no i trochę mnie to wszystko przeraża pozdrawiam i piszcie co u was dominika Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 Re: ale tu cicho:O 11.06.05, 10:19 no cichutko coś dziewczyny odpoczywają....ja też jestem zestresowana remontem w domu ale już wiem że sie nie skończy do porodu dlatego będe musiała przez 1 miesiąc mieszkać u teściowej-jak sie zgodzi co mnie przeraża bo lepiej czułabym sie u siebie z mężem ale już nie myśle o tym...trudno stało sie w poniedziałek do ginekologa idziemy bedzie robione usg-co mnie bardzo cieszy plus badania odnośnie znieczulenia zzo więc po trochu przygotowania do porodu miłego weekendu chociaż w łódzkim pada ewa julka 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: ale tu cicho - melduję się 11.06.05, 13:40 Jak wcześniej zapowiadałam, 8-10 czerwca byłam w Klinice Gastroenterologicznej we Wrocławiu z moją 2,5 letnią córką. Jakoś przeżyłam. Pielęgniarki na nocnych dyżurach panikowały, żebym im tylko nie urodziła, ale do konkretnej pomocy raczej się nie garnęły - sama musiałam sadzać dziecko na wadze, na stole zabiegowym itd. Dobrze, że mąż był ze mną przez większą część dnia. Anusi zrobili komplet badań m.in. testy skórne na alergię, test na mukowiscydozę, test wchłaniania, posiew moczu i kału - generalnie wyniki prawidłowe (czekamy jeszcze na wyniki z mukowiscydozy), stwierdzili słaby apetyt i potwierdzili alergię. Dostaliśmy receptę na Ketotifen (lek antyalergiczny) i Peritol (lek na pobudzenie apetytu). Najważniejsze, że nie stwierdzili jakiś niedoborów czy problemów z wchłanianiem. Byłam też wczoraj na wizycie u gina. Kubuś ułożony główkowo, bardzo niziutko. Ciąża donoszona Jak wyraził się mój lekarz "Porodówka ma zielone światło". Szyjka zamknięta. Ale lekarz obstawia, że do terminu nie doczekam. I chciałabym - jestem już baaaardzo zmęczona tą ciążą (termin 2 lipca). Pozdrawiam, Asia P.S. Pozdrowienia dla Aagulka Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: DO MAGDY742 11.06.05, 16:05 Magda wysłałam Ci bardzo pilną informację na priva. Sprawdź jak najszybciej skrzynkę Odpowiedz Link Zgłoś
oliviaaa1 witam raz jeszcze:) 11.06.05, 17:57 hej dziewczynki daaaaawno mnie tu nie było, a ciekawa jestem co u Was, choć tyle tu pisałyście, że nie wiem od czego tu zacząć czytać a jak tam brzuszki, rosną czy nie, u mnie balonik wielki, właśnie teraz na dniach mi opadł i troszke się zmartwiłam, bo to dopiero 34tydz., ale może dlatego, że jest taka ciężka, ostatnio w 31tyg. ważyła 1900, lekarz daje z 4000, a jak u Was? jakie wagi ? piszcie! ciekawa jestem bardzo. no sama też troszke przytyłam, z 53 do 70 grrr Odpowiedz Link Zgłoś
oliviaaa1 Re: witam raz jeszcze:) 11.06.05, 18:04 oo a napiszcie jeszcze jakie wózeczki macie, ja mam dopiero butelke i smoczek, ładnie co, heh, ubranka dostanę, ale reszte upatrzoną kupię chyba dopiero po porodzie a niektóre mamy już od 15 tyg. robią wyprawkę... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: witam raz jeszcze:) 11.06.05, 18:26 moja coreczka wazyla w czwartek jak mialam usg 2845 tj 36tc ) kawal babki z niej hihihi.wozeczek mam emmaljunga i jestem juz spakowana do szpitala a jak u Was? co bierzecie ze soba? czy jestescie spakowane? pozdrawiam,kasia Odpowiedz Link Zgłoś
karotka11 Re: witam raz jeszcze:) 11.06.05, 19:17 Ja mam już wszystko kupione, uprane i uprasowane. No prawie, bo ciągle jestem rozdarta pomiędzy wózkami...Teoretycznie termin mam najpóźniej z Was, bo na 31 lipca, ale będzie to cesarka, więc doczekam tylko do ok. połowy lipca. Należę do tych osób, które lubią mieć wszystko przygotowane wcześniej. Nie wiem ile waży mój synuś w tej chwili, bo idziemy na USG w środę. Pozdrawiam, Iwona i 33t synuś Odpowiedz Link Zgłoś
kasie Re: witam raz jeszcze:) 11.06.05, 19:27 Czesc Dziewczyny! Ja do szpitala zupelnie spakowana nie jestem,rzeczy dla dzidzi w siatkach i siateczkach....nic nie poprane i nie przygotowane. Wlasnie szykujemy sie do przeprowadzki do innego mieszkanka wiec stwierdzilam ze nie ma sensu nic prac skoro te rzeczy beda fruwaly po tylu miejscach.Wozka nie mam i szczerze mowiac nawet nie jestesmy zdecydowani co kupic(ciezka decyzja). Dziewczyny a wiecie ze wagi dzieci ktore podaja nam lekarze z USG....maja 0.5 kilograma mozliowsci bledu? Hm...to sporo 500 g w jedna albo w druga strone nie? Pozdrowionka dla wszystkich mamusiek Kasia 36tc Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: przygotowania 11.06.05, 20:04 No my dzisiaj byliśmy na kolejnych zakupach. Takie "większe" rzeczy typu wózek, łóżeczko to już mamy, ale dzisiaj kupowliśmy pościel, wanienkę, ręczniki, kocyki, rożek itp. no i trochę tego wyszło. No ale to już koniec teraz zostało mi kupic jeszcze rzeczy dla siebie tzn. staniki do karmienia, koszulę. Z tymi stanikami to mam problem bo zupełnie nie wiem jaki rozmiar kupic. W ciąży piersi mi nie urosły za bardzo nadal wchodzę w swoje 75c, no ledwo wchodzę)) Ale co będzie po porodzie to nie mam pojęcia. Jak Wy załatwiacie tą kwestię? Torba nie spakowana a na przyszły tydzień planuję wielkie pranie bo na razie też wszystko w siatach poupychane w całym domu. Za tydzień będziemy skręcac meble no i wtedy pranie. Dzisiaj kupiliśmy tylko płyn Lovela. Odpowiedz Link Zgłoś
ewusia8 zakupy 11.06.05, 21:25 my dzisiaj tez bylismy na zakupach kupowaliśmy kosmetyki dla dzidzi i dla mnie jeszcze mi został stanik ale właśnie nie wiem jaki rozmiar??i inne pierdoły takie jak wanienka, odciągacz itp.ale to mama mi zakupi ja dowiem się ile moja dzidzia wazy w poniedziałek a wózek mam driver 3xl ewa,julka 34tc Odpowiedz Link Zgłoś
joagab Re: zakupy 11.06.05, 21:50 a my wczoraj złożyliśmy łóżeczko klupsia - i już go nie składamy, tak że mi jakoś tak dziwnie w naszej sypialni...... z rzeczy dla synka to mam już wszytstko, za wyjątkiem termometru elektronicznego - zastanawiam się czy kupowac taki przystawiany do skroni z odzctyem po kilku sekundach czy taki mierzący temp. w ustach lub pupie... a wy jakie macie (o ile w ogóle je macie, bo słyszałam opinie że to zbędna rzecz...)?? w czwartek zrobiłam antybiogram z pochwy i jeszcze na dwie inne bakterie (nie pamietam nazw..) i muszę pwoeidzieć że ceny tych usług w instytucie mikrobiologiii są porażające.... pozdrawiam! asia i szymuś 34 tc Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: zakupy i termometr 11.06.05, 22:23 My mamy taki do ucha z odczytem po sekundzie. Wcale nie uważam, że to zbędny zakup, wręcz przeciwnie. Łatwo i szybko można zmierzyć maluszkowi temperaturę, a bywa, że się mierzy naprawdę często. Jeśli chodzi o termometr przykładany na czole to z tego co wiem nie podaje on dokładnej temperatury tylko jej zakres. Jeśli chodzi o zakupy to zostało mi tylko parę drobiazgów typu: paczka Pampersów, spirytus, chusteczki nawilżane, wkładki laktacyjne. W poniedziałek wybieram się na ostateczne zakupy Wszystko poprane i poprasowane; łóżeczko stoi (nie chowaliśmy go nawet po przenosinach córki na duże łóżko); fotelik samochodowy, leżaczek, wózek (mamy wózek "Joker" firmy "BM") - przygotowane u mojej mamy, mąż przywiezie jak będę w szpitalu, by zawczasu niepotrzebnie nie zagracać naszego małego mieszkanka; prezent dla Ani od dzidziusia leży w szafie, tylko zapakować. Chyba jesteśmy przygotowani Ja od kilku dni mam dość silne skurcze przepowiadające i liczę na to, że już niedługo zobaczę i przytulę mojego synka. Asia (jutro zaczynamy 38 tc) Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: zakupy i termometr 12.06.05, 11:18 ja już mam praiwe wszytsko, jeszcze zostało parę drobiazgów głownie to zakupy w aptece. Nie mam tez jeszcze stanika i zastanawiam się jaki czy warto ten do karmienia i jakiiiii??? Może cos doradzicie. Co do termometru to ja kupiłam taki elektroniczny w smoczkuu - nie wiem czy to dobry zakup ale sie niebawem przekonam. Wiem tylko ze przepłąciłam bo widziałm w innym skelpie o wiele tanszy;// łóżeczko juz skręcone wietrzeje czekamy na materacyk. Ciuszki pokupowane, metki poodpruwane czeka wszytsko na pranie i prasowanie, tylko niech w koncu ta pogoda sie poprawi. A co tam u Was???? Czy ma ktoś wieści od Agulka?? Pozdrawiam Was bardzo gorąco Pati i synulek - 36 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: zakupy - stanik 12.06.05, 11:54 Warto ten do karmienia - ma odpinane miseczki w związku z czym łatwo podać pierś dziecku. Tylko należy zwrócić uwagę na to jakie są zapięcia przy miseczkach - powinno łatwo się odpiąć i zapiąć miseczkę JEDNĄ RĘKĄ. Ja mam (jeszcze z poprzedniego karmienia) staniki Triumfa, Mamabel, i jestem bardzo zadowolona. Nie były tanie (chyba kosztowały ok. 70zł), ale są dobrej jakości, miseczki łatwo się odpinają. Jeśli chodzi o rozmiar to wielkość miseczki taka jak jest potrzebna teraz powinna być dobra (nie mocno dopasowana, ale też nie przesadnie większa), byleby stanik miał możliwość regulacji pod biustem. Przy nawale pokarmu może wydawać się nieco ciasny, ale po kilku dniach laktacja się normuje i wtedy będzie OK. Przy wyborze wielkości miseczki pamiętajcie też, że między pierś a stanik ma wejść jeszcze wkladka laktacyjna, ale z drugiej strony nie może się ona zbytnio przesuwać czy spadać. Przepraszam jeśli moje tłumaczenia są nieco chaotyczne, ale może coś Wam pomogą. Pozdrawiam, Asia Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: zakupy - stanik 12.06.05, 15:16 Dzięki Asia. troszkę mi rozjaśniłas z tymi stanikami. A ile powinno ich się miec? Słyszałam, że trzeba je bardzo często prac. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: zakupy - stanik 12.06.05, 17:53 Ja mam Triumph mamabel - ten dla matek karmiących, model bardzo polecany przez doświadczone mamy z forum. Kosztuje ok. 70 zł (kupiłam przy okazji likwidacji sklepu za 60 zł). Jest bardzo wygodny - mam nadzieję, że tak samo będzie się nosił, kiedy już będą w nim dwie mleczarnie (na razie tylko przymiarki). Zamierzam dokupić jeszcze jeden taki sam i na tym koniec. Jeśli chodzi o rozmiar, dwa lata temu uświadomiona przez pewną znaną warszawską właścicielkę sklepu Triumpha zmieniłam swój dotychczasowy 75B na 70E (czyli o 5 cm mniej w obwodzie, za to większa miseczka). Piersi mam więc z tych zupełnie średnich. Kupując biustonosz do karmienia, ekspedientka dała mi do miary 75F i jest idealny. Zmieści się w nim jeszcze kawał cyca mlecznego, bo wiadomo, że to taki typ "sportowy, bez usztywnień i gąbek, ot sam materiał, więc taki i Tobie, Paris, polecam spróbować. Odpowiedz Link Zgłoś
marianka.m Re: zakupy - stanik 12.06.05, 17:56 Ups, skłamałam, właśnie zerknęłam na pudełko, 75E, nie F. Odpowiedz Link Zgłoś
makonda Wieści z 10.06 od AAGULKA 12.06.05, 16:56 Agniesia pisała mi, że do poniedziałku mają Ją leczyćm a we wtorek zrobić badanie i założyć prepidyl i w zależności od postępu jak napiała Aga będzie co będzieAle w piątek czuła się dobrze. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaimichael Re: Posiew jeszcze raz 12.06.05, 11:03 Ania Moja ginekolozka tez nie za bardzo sie tym przejela. Ta tu w Polsce bo jak juz pisalam nie mialam ginekologa w Szkocji. Powiedziala cos o globulkach w razie czego. Ale coz to w koncu nie jej dziecko i nie jej decyzja. Zawsze mozna za antybiotyk zaplacic osobno a napewno nie beda to jakies wielkie pieniadze, bo to zwykly lek z grupy penicylin. Tu podaje jeszcze jeden link: www.gbss.org.uk/ grupa ktora walczy o rutynowe wprowadzenie posiewu robionego na pozywce, bo ten jest bardziej pewny niz wymaz (wymaz w UK jest standardowy, posiew kosztuje). 50% ludzi ktorzy po wymazie mieli wynik negatywny tzn nie wykryto tej bakterii w rzeczywistoscia ja mieli. "Any test result positive for GBS during pregnancy means that the pregnant woman should be offered intravenous antibiotics from the onset of labour or waters breaking and then 4-hourly until delivery." Co znaczy ze jesli komus kiedykolwiek w czasie ciazy wyszly te bakterie (np tak jak mi na poczatku wyszly potem nie) powinien dostac lek dozylnie od czasu rozpoczecia porodu lub odejscia wod, co 4 godziny az do porodu. Troche tego duzo wychodzi wiem- jak ktos rodzi przez 12 godzin to dostanie 3 dawki. Nie przestraszcie sie tym linkiem, ja troche sie przestraszylam jak go pierwszy raz czytalam. Podaje nie po to, zeby straszyc ale zeby byc swiadomym i sie upomniec. Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
oliviaaa1 do paris 12.06.05, 12:27 Agata a gdzie kupujesz rzeczy? wprawdzie mieszkam teraz w Stargardzie, ale czasem bywam jeszcze w Sz-nie, gdzie są w miare tanie wózeczki ? a po przeczytaniu postów troche nabrałam obiekcji, bo ja jeszcze nic prawie nie mam ojojojojojojojoj ........... ooo a przewijak kupujecie? słyszałam że zbędny wydatek Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: do paris 12.06.05, 13:30 ja przewijak kupuje taki na łóżeczkoo bo niestety nie będe miec gdzie przewinąć i ubrac maluszka, komodę mam zdecydowanie za wysoką. Odpowiedz Link Zgłoś
oliviaaa1 Re: do paris 12.06.05, 13:48 a na swoim łózku ? można cos rozłożyć, na to niunie i przewijać Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: do paris 12.06.05, 15:14 My robimy zakupy w Bebeclubie na Struga - jest największy wybór wszystkiego. Przewijak też kupiliśmy bo boję się, że wysiądzie mi kręgosłup od schylania się nad łóżkiem kilkanaście razy na dobę. Przewijak wydaje mi się wygodniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pysienka Re: do paris 12.06.05, 16:16 ja też mam niskie łózko i raczej nie wyobrażam sobie schylania sie, kregosłup by mi chyba pękł. Zdecydowanie stawiam na wygodę. Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 senny dzień 12.06.05, 17:18 Witam, az sie przeraziłam ze wszystkie juz jestescie spakowane do szpitala i grzecznie czekacie na maleństwa. Ja nawet nie mialam czasu zastanowic sie czy to co mnie boli w pachwinach i utrudnia chodzenie to moze jakies skurcze a to co mnie od krzyza co jakis czas pobolewa to tez moze jakies inne.... Wiem jedno, biegam do pracy, w weekendy na jakies drobne zakupy, na liste wyprawkowa patrze i to na tyle, pranie i prasowanie lezy i jakos nie mam kiedy sie zabrac... a moze zwyczajnie boje sie tak na amen przygotowac i czekac, moze zwyczajnie zaczelo mnie przerazac to cale ostatnie zamieszanie i przygotowania....] I tylko sie modle zeby mi wody nie odeszly jak bede biegla do pracy ) No, czas sie na calego zabrac za przygotowania bo sie okaze ze nic nie bedzie przygotowane (( pozdrawiam Anka Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 dzia 12.06.05, 19:25 oj, tak jakbys mi moj post wyjeła z ust, nie martwmy się! ja tez mam torbe niespakowana, jakos troche nie widze sensu pakowac, niby termin na 02.07, ale mysle sobi, ze przeciez pakownaie torby nie trwa az tyle, zeby człowiek nie zdazyl, wyprawka w proszku, niby cos tam mamy ale jeszcze nie wszystko, oczywiscie wszystko w reklamowkach, nic niepoprane, poprasowane, tez latam do pracy i na nic nie mam czasu, i tez strasznie sie boej ze odejda mi wody za biurkiem, co za obciach, malo mi sie po nocy to nie sni, niestety nie za bardzo moge sobie pozwolic na "lewe" zwolnienie, wiec realnie jestem zagrozona tym, ze zaczne odzic w pracy, oj bedzie wesolo Odpowiedz Link Zgłoś
dzia74 Madzia ;)) 12.06.05, 23:13 no to jesteśmy obie niezłe )) Trzymam kciuki zebysmy jakos sie pozbierały i nie rodziły w pracy )) Uwazaj na siebie bardzo !!! Anka Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_bez_zapalek Re: Madzia ;)) 13.06.05, 08:23 Dziewczyny nie jesteście same ja też dosłownie nic nie mam a dziś u nas meble wywożą i jest pobojowisko ehhh ... łóżeczko dopiero będzie malowane, dziś wybieramy się do sklepu na zakupy, torba nie spakowana, odnośnie wózka to pewnie weźmiemy pierwszy lepszy bo nie stać nas za cudeńka za 1000zł ... ;-( dziś idę na kontrolę do lekarza i chyba wybłagam go aby dał mi leki jeszcze na tydzień ... muszę dotrwać 2 w 1 jeszcze do przynajmniej 23 czerwca ... Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: przewijak i stanik 12.06.05, 18:34 Przewijak kupuję. Nie wyobrażam sobie schylania przy łóżku 20x dziennie - mój kręgosłup by tego nie wytrzymał. Staników mam 2 i tyle ostatecznie wystarcza (tym bardziej, że mamy lato i pranie szybko wyschnie). Ewentualnie można kupić trzeci tani stanik, którego będzie się używać tylko w razie potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
magda742 odnosnie przewijaka 12.06.05, 19:28 a ja nie kupuje przewijaka (ze wzgledu na bardzo male mieszkanie, ograniczamy sie z "gratami" do minimum, ale dziewczyny mamy patent - nie na łóżku - zgadzam sie, że to strasznie niewygodne na dłuższą metę - na pralce bedziemy przewijać mała, myślę, że to dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
polihymnia Re: odnosnie przewijaka 13.06.05, 13:33 Ja też mam malutkie mieszkanko, ale przecież przewijak nie zajmuje miejsca. Zakłada się go na łóżeczko. A przynajmniej ja taki właśnie kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś