deotyma11 Książki dla dzieci 02.12.05, 18:20 Trochę ciągnąc temat zabawek pomyślałam, że polecę wam jeszcze książeczki dla dzieci z Wydawnictwa Muchomor. Oto link: www.muchomor.pl/ Ja kupiłam dla córci "książeczkę poduszeczkę o kolorach", serię z wierszami Tuwima, "Gdzieżeś ty bywał czarny baranie", "Miała baba koguta", "Jedzie pociąg z daleka". Oprócz pierwszej (ta jest z materiału) książeczki maja bardzo grube stroniczki, są przepięknie ilustrowane i wydane, no i nie są drogie. Jedynym mankamentem jest dość długi czas oczekiwania od zamówienia do przysłania książek, ale naprawdę warto poczekać. Nie widziałam takich ślicznych książek w księgarniach w Łodzi i do tego za taka cene. Podam wam jeszcze linka do księgarni internetowej z książkami dla dzieci: www.badet.pl/ Może znajdziecie coś ciekawego. Pozdrowienia dla wszystkich mamuś Odpowiedz Link Zgłoś
sysia27 Re: Łódź 2005/2006cc w Rydygierze 03.12.05, 22:00 Na początku stycznia mam mieć cc w Rydygierze (połozenie miednicowe), czy któraś z Was miała tam cc. Napiszcie mi jak ona przebiega, czy mąz może być na sali opreacyjnej i itp. Dzięki za wszystkie rady. Odpowiedz Link Zgłoś
sylvie1979 Kto rodził/rodzi w Matce Polce? 04.12.05, 11:10 Czesc, Moj termin wypada za 3 tyg w ICZMP (Klinika Medycyny Matczyno-Plodowej). Dajcie znac o Waszych doswiadczeniach z ta placowka. Nie ukrywam, ze porodowka zrobila na mnie dosc przygnebiajace wrazenie... Pozdowienia, Sylvie Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa smacznego!! 05.12.05, 09:12 SKŁADNIKI: 2 szklanki mąki, 2 szklanki cukru, 2 szklanki kaszy manny, 2 kg jabłek, kostka masła. PRZYGOTOWANIE: Wymieszać mąkę, kaszę i cukier. Wysypać na natłuszczoną dobrze blachę (część), na to ułożyć starte jabłka, znów wysypać mieszankę, ułożyć jabłka. Na wierzch kolejna warstwa kaszy, mąki i cukru. Na to zetrzeć dość gęsto uprzednio zmrożone masło i piec w dobrze nagrzanym piekarniku, aż składniki się spoją. Doskonała zarówno na gorąco, jak i na zimno. 180 stopni i 50 minut No rewelacja po prostu. Jesli oczywiscie ktos moze jesc pszenice... Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 Re: smacznego!! 07.12.05, 10:53 Doominikaa, ale ja nie moge masla, a juz sie ucieszylam jak zobaczylam przepis? ale na forum alergie - jedna z dziewczyn uprawia róznego rodzaju potrawy z ziemniaków, wreszcie jak to okresla objada sie frytkami,plackami ziemniaczanymi..tylko to smazenie w oleju-na laergie tak, ale czy nie bedzie kolek,przeciez to tak ciezkostrawne... co mam jesc, na razie mój przysmak to ryz zapiekany z jabłkami no i kaszka dla niemowlat zrobiona z Bebilon Pepti-hi,hi,moja mala tego nie trawi,tylko moje mleczko,wiec ja zuzywam puszkę, hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: smacznego!! 07.12.05, 16:42 polecam masło roślinne z Kruszwicy. Bo takie zwykłe roślinne, jak sama nazwa wskazuje, zawiera serwatkę. A to z Kruszwicy używam i jest ok. A ci, którzy jedli to ciasto ze zwykłym masłem i moje, orzekli komisyjnie że nie czuć różnicy!! Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: smacznego!! 07.12.05, 16:48 jeszcze o jedzeniu. Ja mam na balkonie wielgachną dynię, będę z tym eksperymentować, jeśli macie jakieś pomysły - plizz.... Najlepiej bez pszenicy - chociaż się przyznam, ze wymiękłam. Młody ma jakieś plamki na twarzy, ale tłumaczę sobie, ze to od pomidora, jem pszenicę ale jak nie zejdą... kaplica Ja dużo przysmaków tworzę przy użyciu piekarnika - kawałki kurczaka + warzywa jakie się pałętają po lodówce. Marchewki, brokuły, kalafior (zero wzdęć), oliwki, ziemniaki itd... co fantazja mi podpowie, do tego sos sojowy (można, pytałam lekarza) i jedzenie jak ta lala, i co dzień inne!! Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Coś słodkiego dla mam dzieci ze skazą 08.12.05, 15:04 Kochane! Podaję wam przepisy na ciasteczka, które się nadają jeśli karmicie dzieci ze skazą. Warto sobie zachować te przepisy, bo przydadza sie dla dzieciaczków powyżej 6 miesiąca życia. CIASTECZKA GRYCZANO GRUSZKOWE Składniki: - pół kilo gruszek - pół szklanki kaszy gryczanej - 1 i ½ szklanki mąki kukurydzianej - łyżeczka sody oczyszczonej (niekoniecznie) Sposób przyrządzania: Gruszki obrać, wyjąć gniazda i zetrzeć na tarce lub zmielić w maszynce, dodać kaszę, mąkę i sodę. Wymieszać. Formować małe placuszki, piec ok. 45 min w temp. 180 stopni. Te są raczej miękkie. KRUCHE CIASTECZKA Składniki: - 1 szklanka mąki kukurydzianej - 1 szklanka mąki ryżowej - 1 szklanka mąki ziemniaczanej - 1/2 szklanki cukru - cukier wanilinowy - 1/3 szklanki wody - 1 kostka margaryny bezmlecznej Sposób przyrządzania: Połącz trzy rodzaje mąki. Margarynę zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Dodaj cukier, cukier wanilinowy i wodę. Szybko wyrób ciasto i uformuj kulę. Włóż ciasto do zamrażalnika na co najmniej 12 godzin. Przed pieczeniem wyjmij ciasto z zamrażalnika wieczorem i pozostaw w lodówce do rana. Po wyjęciu pokrój ciasto na cienkie plastry. Wycinaj foremką ciasteczka o różnych kształtach. Piecz w temperaturze 180°C ok. 15 min. Po upieczeniu możesz je polukrować. Zamiast margaryny można dodać olej. KRUCHE CIASTECZKA Składniki: - 2 szklanki mąki kukurydzianej - kostka margaryny bezmlecznej - cukier wanilinowy(lub łyżka cukru) Sposób przyrządzania: Zagnieść ciasto i odstawić do lodówki na kilka godzin. Piec w 220 st. C od 10 do 15 min. CIASTECZKA BANANOWO-JAGLANE • 3-4 dojrzale banany • 2 filiżanki płatków jaglanych lub 1 filiżanka płatków jaglanych i jedna filiżanka kaszy jaglanej • 4 łyżek oleju słonecznikowego • 1 jabłko drobno pokrojone lub tarte Zgniatać banany, dodać jagły i olej, mieszać. Dodać jabłko i mieszać. Położyć kleksy, batoniki etc. na blachę. Piec w rozgrzanym piekarniku ok. 25-30 min. przy temp. 200 stopni. Można zastąpić jabłko innymi owocami (drobno pokrojone figi, owoce sezonowe, dodać słoneczniki). Czas przygotowania: 40 min Życzę udanych wypieków i smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Coś słodkiego dla mam dzieci ze skazą 08.12.05, 20:40 Ha, ten nasz wątek to prawdziwa skarbnica wiedzy, powinnam sobie kopiowac takie rzeczy! Apropos przepisow, to ja zupelnie ale to zupelnie nie mam kiedy gotowac- mala w dzien przysypia rzadko i bardzo malo- jak przespi pol godziny to jestem zadowolona- i tyle jest wtedy do zrobienia! Podgrzewam jedzonko dopiero jak mąż wraca- czasem późno. chetnie bym cos ugotowala, ale na razie nie mam wyrzutow sumienia- naprawde karmienie zajmuje mi wiekszosc czasu, choc nie wiem, czy to dobrze, ze ona tak ciagle wisi przy tym cycu, ciagle watpliwosci, czy sie najada itp. A tak z innej beczki- bylam u tego Bika na USG bioderek- z wizyty jestem bardzo zadowolona (nie czekalismy nawet minuty- dla naszego malo spiacego dziecka to ma znaczenie, doktor przemily, wszystko wyjasnil), z ceny mniej. ale mysle tak jak maggie- póki mnie stac, wole zapewnic taki komfort mnie i mojemu dziecku, skoro w naszym wspanialym kraju nie moge liczyc na zapewnienie mi takich podstawowych badan (w CZMP termin mi proponowali na 11 kwietnia). A na forum alergie mi powiedzieli, z ewcale nie moge byc taka pewna braku alergii u mojej dzidzi... Eh, skomplikowane to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 Re: Kto rodził/rodzi w Matce Polce? 05.12.05, 09:42 czesc sylvie1979,miałam podobnie rozważałam 2 szpitale i po wizycie na porodówce w ICMP zdecydowałam sie na szpital Jordana,ale tam już chyba nie pracują tylko na pocieszenie, zobaczysz, sam poród to nie najgorsze, dużo pomocy i opieki i zainteresowania potrzebujemy juz po, a oddziały noworodkowe pozostawiają bardzo wiele do życzenia we wszystkich szpitalach - wiec sie nie zrazaj, powiedz sobie, ze tam jednak najlepszy sprzet i specjalisci jakby co... albo pomyśl o Rydygierze - drugi "bliski kobiecie" szpital Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: Kto rodził/rodzi w Matce Polce? 07.12.05, 19:11 Ja urodziłam w MP ale na 2ce a nie na Matczyno - Płodowym. A co potrzeba wiedzieć? Cośtam mogę napisać oczywiście o opiece na 2ce czyli na tej perinatologii na 3cim piętrze. Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 I jeszcze jeden przepis 09.12.05, 18:12 Tym razem na mojego ulubionego placka z owocami! Baaaardzo prosty, może zrobić nawet mąż, cały do zrobienia mikserkiem. Swojej córci podałam jak skończyła rok, ze względu na dodatek całych jaj. SKŁADNIKI: 4 jajka szklanka cukru 2 szklanki mąki 1 i 1/4 szklanki oleju owoce (w dużej ilości) Ubić białka na super sztywno (jak już będzie wam sie wydawało że wystarczy to poubijajcie jeszcze z 5 min, im dłużej sie ubija tym bardziej puszyste i nie trzeba proszku do pieczenia), cały czas miksując dodać stopniowo cukier i żółtka. Następnie stopniowo dodawać mąkę, aż sie ciasto zrobi gładkie. Wlać olej i dokładnie rozmieszać na gładka masę. Ciasto jest półpłynne. Wlać ciasto do tortownicy wysmarowanej margaryną i posypanej bułką tartą. Ułożyć owoce. Można użyć jabłka (ja bardzo lubię starte i mocno przesypane cynamonem), gruszki, śliwki (rewelacja jeśli połączymy gruszki ze śliwkami), truskawki, maliny, porzeczki, wiśnie i co wam tylko przyjdzie do głowy. Owoców układamy dużo bo ciasto mocno wyrasta. Owoce można posypać kruszonką lub małą ilością ciasta. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec, aż się zrumieni. Pyszności!!! Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa ??? 14.12.05, 09:36 deotyma, rozjaśnij mi jeszce, bo ciemna jestem: co to są płatki jaglane i gdzie to kupić??? Bo taką mam ochotę na te ciasteczka jaglane i się zaciełam... pozdrawiam dominika Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Re: ??? 14.12.05, 10:18 To cię muszę zmartwić! Tych ciasteczek akurat nie robiłam z powodu tych nieszczęsnych płatków. Potem sobie wymyśliłam, żeby poszukać albo, w którymś z hipermarketów, albo w tym sklepie ze zdrową żywnością na Kilińskiego (między Narutowicza a Pomorską). Kasza jaglana do dostania jest bez większych problemów, ale płatków przyznam nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia_zabka Opinie o CZMP 14.12.05, 17:11 witam, jestem w 15 tyg. ciąży (do porodu jeszcze dużo czasu), chodzę do dr Kowalczyka. Lekarz przyjmuje w DER MEDzie na ul. Piotrkowskiej, oczywiście prywatnie. Niestety mój lekarz nie pracuje już w żadnym szpitalu, ale kieruje swoje pacjentki do CZMP, ponieważ był tam ordynatorem. Kieruje na II blok porodowy oraz kontaktuje z położną Panią Duszyńską. Czy myślicie, że to dobry pomysł chodzić prywatnie do lekarza, który już nie pracuje w szpitalu? Czy któraś też rodziła z dr Kowalczykiem? Czy któraś rodziła na II bloku prodowym, jak tam jest, czy jest dobra opieka i jacy są lekarze? Czy macie jakieś wiadomości na temat położnej Pani Duszyńskiej? I co ja mam właściwie zrobić? Zaznaczę za do dr Kowalczyka chodzę już od 4 lat, on zna cały przebieg moich przebytych chorób, chciałabym aby to on prowadził ciążę, ale jednocześnie boje się, że jeżeli nie pracuje już w CZMP to będę tam traktowan jak z ulicy, będę musiała zapłacić za pobyt (łapówkę), no i nie będę miała lekarza na miejcu. Proszę o Waszą opinię!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: Opinie o CZMP 14.12.05, 20:03 Ja urodziłam dziecko na 2ce. A właściwie miałam tam cięcie. Chodziłam do lekarki, która zajmuje się USG. Nie byla przy miom porodzie, bo była wtedy w pracy do 14tej i niestety zajmowała sie czym innym w pracowni ale do mnie 2 razy przyszla. Fajna z niej babka. Nie wiem co ci radzić z tym lekarzem. Generalnie położne z tego oddziału są w porządku moze za wyjątkiem jednej...Jak cię stać to faktycznie mozesz się umówić z położną. A moje wspomnienia z porodu znajdziesz gdzieśtam wyżej. w razie czego mogę ci fać kontakt do Moniki Zielińskiej z tego oddziału. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 pytanie o ciasteczka 14.12.05, 17:12 dziewczyny ! a do tych wszystkich przepisów - kaszę gryczaną , kaszę jaglaną sypiemy surową ??? bo ja to noga kuchenna jestemi wolę się psytać zanim narażę rodzinę na połamanie zębów Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Re: pytanie o ciasteczka 14.12.05, 21:56 Możesz lekko obgotować (będzie szybciej) albo porządnie namoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: pytanie o ciasteczka 14.12.05, 21:59 no to mi się wszystko rozjaśniło... upiekłam te jaglane, ale bez płatków. Są ok,tylko faktycznie ta kasza twardawa. czyli jednym słowem można ominąć płatki ale trzeba namoczyć albo podgotować kaszę zapraszam na ciastka! Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 opieka nad dzieckiem 16.12.05, 16:33 Wiadomo, zę jak ktoś ma dziecko to to jego sprawa ale szczerze mówiąc jestem nieco rozczarowana, bo moja teściowa lata cale truła, ze nie mamy dziecka, niedano deklarowała, że jak już się urodzi to jest do naszej dyspozycji przez 3 lata a jak przyszło co do czego to wygląda to tak, ze jeszcze wnuka nie widziała na oczy. No i oczywiście miala przyjechać dzisiaj wieczorem ale nie przyjedzie, bo synuś do niej przyjeżdża - to nie szkodzi, ze zobaczą sie w święta, które są lada dzień no i podobno ma przyjechać jutro - nie wiem czy w to wierzyć. Chyba muszę pmyśleć o jakiejś opiekunce w razie czeo moze jakiejś studentce, którą czasem możnaby zaangażować - 2 dni w tygodniu po kilka godzin. A miało być tak super. Moja mama też w sumie wycięła mi numer, bo też tak miala przyjeżdżać a jak przyszło co do czego to się jakimis remontami zajmowala na szczęscie mój mąż miał urlop. Moje dziecko zdecydowanie pojdzie od października przyszłego roku do żłobka. Ja wprawdzie będę niedługo na wyvhowawczym ale muszę łazić na zajęcia. A miało być tak pięknie Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: opieka nad dzieckiem 17.12.05, 17:58 No, tesciowa chyba rzeczywiscie nie przemyslala swoich deklaracji, nieladnie zdecydowanie z jej strony- bo niby dziecko to wasza sprawa, Twoja i męza, ale nic dziwnego, ze bralas pod uwage jej pomoc. A ta pomoc jest naprawde potrzebna- zrozumialam to duzo lepiej teraz, mając male-dziecko-ktore-prawie-wcale-nie- śpi. Wczesniej mi sie wydawalo, ze wlasciwie to jestem w stanie poradzic sobie sama. Guzik. Nie jestem w stanie. Da sie wprawdzie pisac na komputzerze- nogą bujając malą, co pomaga jej usnąć albo przynajmniej lezec spokojnie- no ale obiadu juz w ten sposob nie zrobie. Nie jestem tez w stanie wyobrazic sobie, jak funkcjonuja mamy dwojki dzieciaczkow. Bo jak tu sie zajac starszym, mając wciąż glodomora przy piersi (tzn. mala zaspokaja nie tylko glod, uzalezniona jest tez od takiego sposobu usypiania, a poniewaz wybudza sie latwo... eh, kolko sie zamyka). A wczesniej myslalam, ze raczej szybko postaram sie o drugie! Nie dziwie sie, ze moja kolezanka zatrudnila opiekunke, gdy urodzila drugie dziecko, choc oczywiscie jest na macierzynskim. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: opieka nad dzieckiem 17.12.05, 18:35 Teściowa przyjeżdża dzisiaj - oczywiście wynalazła najpoźniejszy z możliwych autobusów i bedzie w Łodzi o 23.20 a ja miałam taką nadzieje, ze przyjedzie wieczorem to się wyrwiemy do sklepu - mam jakieś punkty z reala, które chcialabym wymienić. A tu nici dzisiaj nie pojedziemy. Zastanawiam się czy nie pojechać z Boryskiem dzisiaj bo później będą juz tłumy ludzi a mój mąż tak późno wraca z pracy no i znowu będziemy sami. Jak to dobrze jest mieć blisko uczynną rodzinę, jak ja bym chciala, zeby moja siostra mieszkała w łodzi - na pewno by mi nie odmówiła pomocy. A jaka to ulga jak np. ma kto ugotować obiad - marzenie. Mój mąż właśnie dziś zacząl studia podyplomowe, na tygodniu ma 2 razy angielski. Już jestem tym wszystkim zmęczona. Jeszcze siedzę i probuję sklecić skargę kasacyjną- chyba przestanę spać. Ale w końcu karmię piersią ale moja pijawka Borysek tak mnie wyszarpie, że można oszaleć - chyba znowu sie zniechęcę i będę ściągać i karmić go butelką, bo tak mnie bolą cysie, że szok po prostu on nie umie normalnie jeść i się nie kręcić we wszystkie strony i szarpać cysia - tak to boli, że juz nie mogę..Tak się tylko pocieszam, że to jeezcze 3 miesiące bez 1 dnia. Chodzi spać strasznie późno - koło północy ale później śpi do południa z długimi przerwami oczywiście. Ale coś się zaczął wczoraj tak strasznie drzeć jak kładłam go spać do łóżeczka - nie moglam go uspokoić no i jakoś tak strasznie dużo je wieczorem. Może też się stresuje tym, że nie ma sie nim kto zajmować jak idę na zajęcia a najgorsze jest to, ze nie zgłosiłam się w grudniu na praktyki. Okropna kołomyja. Ja sie zastanawiam jak to robią dziewczyny, które wracają do pracy a mają 5 miesięczne dziecko. Ja sie kompletnie nie mogę wyspać. Bo kładę się po połnocy a później pobudka o 3 i tak o 6 nie mogę zasnąć i ciągle tylko wstaję jak się kręci, bo sie boję, zeby się nie rozdarł i nie obudził męża, który przecież musi w normalnym stanie chodzic do pracy. Podziwiam kobiety, które mają np. troje dzieci - ja bym chyba gdzieś uciekła. Generalnie borysek jest grzecznym dzieckiem ale czasem jestem zmęczona tym uwięzieniem w domu - to wylazenie z domu teraz z tym wóżkiem w tych barchanach nie jest zbyt ciekawe. Ja mam ten wózek z 2 części i jak schodzę na dół to w jednej ręce ten dół wózka a w drugiej gondolkę z dzieckiem a później to próbuję nałożyć jedno na drugie. Ale gorzej jest pod gorkę dźwigam całość na półpiętro, biegnę z małym z gondolką, otwieram drzwi i modlę sie, zeby się mały nie rozdarł i żeby mi tego dołu w tym czasie nie ukradli. A ciężkie to wszystko jak diabli. Z jednej strony trzeba dziecko uodparniać i wychodzić a z drugiej to ja czasem 2 godziny myślę czy wychodzić czy nie bo jak myślę o tym wdrapywaniu się na górę to mi się odechciewa. No to budzę męża i chyba z Boryskiem pojedziemy do reala, bo tam nie ma tak dużo ludzi jak w innych sklepach a w nocy będę to dziadostwo pisać. Ale to trudne dla mnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: opieka nad dzieckiem 18.12.05, 21:29 Ja też podziwiam matki dwojki i wiecej dzieci, a najbardziej przerażenie mnie chwyta na myśl o tym co mają mamy bliżniakow i innych takich...boschhhe ja z jednym czasem mało nie oszaleje, a podwojnie , to dopiero musi być jazda. Moj Jasio powoli zaczyna być coraz bardziej kontaktowy, niestety dalej jest humorzasty i marudny i szybko manifestuje swoje niezadwolenie rykiem. No i najgorsze jest to ,że prawie non stop chce być na rączkach a swoje juz waży - i nie ma mowy o zrobieniu czegokolwiek kiedy on jest na rączkach.. na bujaczkę też nie chce za bardzo, nie pomaga kołysanie, dyganie ...nic Póki co co wieczór mamy jazdy z usypianiem Jaśka, na rączkach spi wdziwacznych pozycjach , ale tylko sprobujemy go polozyc do łóżeczka to chyba cholera ma jakiś czujnik i zaczyna płacze, powoli opuszcza nas cierpliwość. Przeczytałamporadnik "uśnij wreszcie" i d..pa blada, nasz synek jest po pierwsze za mały na "tresure", po drugie rytm dnia ma zawsze zachowany- o jednej porze kąpie , potem karmienie, huśtanie i ...powinno być spanie, ale zazwyczaj jest szarpanie sie by zasnął. Ciężkie jest życie mamuśki . Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: opieka nad dzieckiem 19.12.05, 10:13 ja nie narzekam, bo mateusz jest cool, sam się bawi, lubi leżeć na leżączku w kuchni i w ogóle złoto... w kategoraich tracy hogg jest na pograniczu średniaczka i aniołka )))) A teraz się obudził, leży w łóżeczku i gada do misiów na karuzeli i właśnie się uczymy zasypiać ianczej niż przy piersi, co do tej pory było nie do pomyślenia. no dramat po prostu. obydwoje wyliśmy już trzeci wieczór i właściwie poprawy nie widzę wcale... a o jaki wieku jest mowa w Uśnij wreszcie? może on jest po prostu za młody? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: opieka nad dzieckiem 19.12.05, 16:40 Justin, moja Emilka tez czesto je bardzo "aktywnie", nie mam na mysli ssania, tylko to szarpanie przy cycku- tylko, ze u mnie cierpi na tym cala piers, brodawki w porzadku, ale reszta jest strasznie podrapana- malo seksownie to wyglada, przyznam. Wiem, wiem, powinnam jej czesciej obcinac paznokcie, ale tak mi szkoda kazdej minuty jej snu (jej srednia spania w ciagu dnia- bez "wspomagania" w postaci hustania, bujania itp.- to dwa razy po pol godziny, ktore wykorzystuje na sniadanie i obiad, no i zawsze jest mnostwo drobiazgow do zrobienia). Z tym jej spaniem to w ogole kiepsko, moze troche lepiej niz u Ciebie, Ilonka, bo nie musi to byc na rekach- generalnie są dwa sposoby usypiania- przy cycku i w foteliku, ktory sluzy nam jako lezaczek- bujaczek (no, w foteliku tez troche dluzej trwa to usypianie). A jesli przy cycku, to najlepiej na leząco i zeby mama juz tak zostala, wtedy dziecko spi przytulone- bo jak mama sobie pojdzie, to Emileczka wybudza sie przy najblizszej okazji. W zwiazku z tym zlamalam sie i dziecko od dawna spi z nami- bo ilez razy mozna wstawac do lozeczka, gdy dziecko nie jest glodne tylko po raz n-ty sie wybudzilo??? Znacie moze jakis sposob, zeby na nowo ją przyzwyczaic? Kurcze, moze tez powinnam poczytac zaklinaczke A, testuję jeszcze jeden sposob, o ktorym wyczytalam na forum. Suszarka. Wlasnie teraz chodzi i dziecko spi jak zabite- a zwykle troche sie rzuca przez sen. Suszarka dziala calkiem niezle, ale tez nie od razu (choc podobno są i takie dzieci, co zasypiaja natychmiast jak sie wlaczy), no i dobrze jest trafic na moment, gdy dziecko spiace, tylko nie moze usnac bez cyca. Staram sie nie przesadzac, zeby dziecka nie uzaleznic, ale z drugiej strony zasypianie przy cycu to tez uzaleznienie, a znow fotelik- niezdrowo dla kregoslupa. Coz, po prostu są momenty, gdy zalezy mi tylko i wylacznie na tym, zeby ZASNĘŁA. Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: opieka nad dzieckiem 22.12.05, 19:01 Dziewczyny nie zalamujcie sie, bedzie dobrze. Ja bardzo smuce sie faktem ze juz 31 stycznia wracam do pracy a tak bardzo chcialabym w domu z Oliwierem zostac. Niestety jak teraz nie wroce to boje sie ze wogole nie bede miala do czego wracac. Na szczescie moja mama zajmie sie dzieckiem (jest na emeryturce i jest na miejscu). Aha musze sie pochwalic. W drugi dzien swiat chrzcimy Oliwiera i bardzo sie z tego powodu ciesze. Skaladam wam zyczenia wesolych swiat w rodzinnej atmosferze, smacznego karpika i spelnienia marzen. Na swieta jade do Warszawy do siostry, a w poniedzialek chrzciny mamy wiec sie juz raczej nie odezwe. Pozdrowionka dla dzidziusiów. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes wesolych Swiąt! 23.12.05, 19:17 Cos przycichl wątek ostatnio, pewnie swięta szykujecie? Ja na szczescie nie musze- jedziemy do moich rodziców- zresztą pewnie nie dalabym rady. Chcialam zamiescic na Zobaczcie zdjecia Emilki, a tu klops- do 64 kB, musi mi je mąż troche pozmniejszac, ja niestety kompletnie sie na tym nie znam, ale to juz po swietach. Sluchajcie, przyznam sie, ze z lekkim niepokojem ogladam wlasnie mój brzuch- wcisnelam sie bowiem w dżinsy przedciązowe, tzn. nie wcisnelam sie wlasnie, są porozpinane i jak na dloni widac, ze figura pozostawia cokolwiek do zyczenia. W luznych ciuchach, w jakich zwykle chodze, tak tego nie widac. A w sumie zostalo mi po ciązy jakies 4 kg, nawet niecale, wiec nie tak duzo. Tylko w czym ja sie pokażę rodzince?? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 wesołych świąt 25.12.05, 13:49 ja też życzę wszystkim wesołych ,rodzinnych świąt wczoraj pojadłam na wigilii i bałam sięco dzis wyjdzie u mojego synka,a tu nichuuuuuraaaaaaaaaa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: wesołych świąt 26.12.05, 13:58 I ja podjadlam smakolykow wigilijnych i nic dzidzi nie jest. No ale na uszka skusilam sie tylko symbolicznie- 3, a pierogi byly z serem- uznalam, ze kapusta bylaby jednak przesadą. A jazdę samochodem, wprawdzie tylko poltorej godziny w jedna strone, Emilka wyraźnie lubi Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 po świętach 27.12.05, 20:07 No i minęły. Ja postanowilam sprawdzic czy Borysek ma tę skazę białkową i skusiłam się na 3 duże łyki jogurtu i nic, w święta piłam kefir i nic. No i nawet sobie podjadłam, może nie jadłam bigosu ale jadłam kilka pierogów z kapustką i mięsem - bałam się jak nie wiem co a tu wszystko w porządku. jak się cieszę. No i Borysek raczej nie ma tej skazy, bo ma ładną buzię i niczego nie zauważyłam na ciałku. ale jest mi smutno, bo za kilka dni kończy mi sie macierzyński, na ten dłuższy na 99 procent się nie załapię. Rozszyfrowałam też Boryska, bo tacy byliśmy głupi, że Borysek po 5-6 odzin wieczorem nie spał tylko z nim jak mówi mój brat chasaliśmy no a Borysek się w pewnym momencie zaczynał potowrnie drzeć. A teraz po prostu nie pozwalamy, zeby tak długo nie spal i teraz się bawimy godzinę czy dwie a później Borysek ma przerwę i trochę śpi a później znowu się bawimy a później znowu śpi. I jest super - dziecko grzeczne jak aniołek i na dodatek w święta raz spałam 7 godzin ale było super.... Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: po świętach 01.01.06, 18:37 Oj, coś malo ostatnio piszemy, spada nam aktywnosc czy co, dzieci są oczywiscie bardzo absorbujące, choc ja odkrylam, ze komputer jest jedna z tych rzeczy ktorą moge sie zajmowac z dzidzią na ręku, obiadu juz tak nie ugotuję- a moze sie myle? Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Dla Was wszystkich i oczywiscie dla całych rodzinek ))) Justin, jak to jest, to mozna sie jeszcze zalapac na nowy macierzynski, choc, gdy sie rodzilo, byl wg starych zasad? Przyznam, ze na to nie liczylam. No ale becikowe - to juz niestety nie dla nas Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: Szczesliwego nowego roku 31.12.05, 13:27 Szczesliwego nowego roku spelnienia marzen w tym nadchodzacym, pociechy z malenstw, szampanskiej zabawy zycze ja i oczywiscie moj Oliwier Odpowiedz Link Zgłoś
dasia_p Re: CZMP- dr Szyłło?? 02.01.06, 11:32 Czy ktoś leczy sie u dr Krzysztofa Szyłło?? Przyjmuje w CZMP i Prywatnie na Żwirki 1c. Proszę o opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula12 Rydygier - pomóżcie! 02.01.06, 14:40 Dziewczyny pomóżcie mi wybrać! mam rodzić w Rydygierze i nie wiem, czy wybrać osobną salę do porodów rodzinnych (ile kosztuje? w cenie jest połozna?) czy zapisać się do szkoły rodzenia (któraś tam chodziła?)i rodzić na zwykłej czy w ogóle dać sobie spokój i pójść po prostu rodzić bez wcześniejszego ustalania położnej. proszę pomóżcie mi, dajcie jakieś informacje... Odpowiedz Link Zgłoś
mon.koc Re: Rydygier - pomóżcie! 02.01.06, 15:02 Trochę głupio mi pisać do pani,dlatego robię to na priv.Do niedawna pracowałam w szp.Jordana i miałam kontakt z mamami na bieżaco,teraz zlikwidowali nasz szp. a pracownicy porozchodzili się po różnych miejscach.Nie chcę,żeby zabrzmiało to jak reklama ale mogę z czystym sumienien polecić pani moją koleżankę położną,która pracuje obecnie w szp.Kopernika.Nazywa się Dorota Hałaczkiewicz i osobiście odsyłam do niej wszystkie moje pacjentki,do porodu.Żadna z mamuś nie skarżyła się nigdy na Dorotę,to naprawdę bardzo życzliwa dziewczyna i wiem,że zadba o kazdą pacjentkę,którą ja przygotuję do porodu po ludzku.Co do szkół rodzenia,to jest ich w Łodzi kilka więc wybór należy do pani.Serdecznie pozdrawiam.Koc Monika Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Emilka 02.01.06, 15:27 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=33979297 Umieścilam na "Zobaczcie" kilka zdjęć mojego Sloneczka, ale coś mi nie wychodzi na tym moim śmiesznym komputerze wklejenie linku, wiec przepisalam. Gdyby nie dzialalo- wątek "Emilka, córeczka Justyny i Krzysztofa" Odpowiedz Link Zgłoś
coronella do hanula12 02.01.06, 18:15 hej, rodzlam 2 razy w rydygierze, na sali rodzinnej moge podpowiedziec, ale pisz na gg 510964 Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx po przerwie 02.01.06, 22:26 Witam! Mam nadzieje, że po tak długiej przerwie jednak przyjmiecie mnie z powrotem Jestem szczęśliwą mamą ponad dwumiesięcznej Gabrysi, małego łobuziaka Spotkałam się na porodówce z sayyes. Pozdrawiam Cię serdecznie Poród był super! Chciałabym przeżyć to jeszcze raz. Rodziłam 5 godzin. Dostałam oksy, nie brałam zzo, ale dostałam coś przeciwbólowego. Poród był bolesny i bardzo intensywny. Gabi – 3540g, 52cm. Zupełnie inaczej to wszystko sobie wyobrażałam. Obecność męża to świetny patent Wiliński super, położna też. Straciłam dużo krwi w końcowej fazie, do tego nie spałam blisko 24h (leżałam w szpitalu od 5 dni ze względu na wysokie ciśnienie) i nie byłam w stanie wstać z łóżka. Pobyt na sali poporodowej wspominam jak najgorszy koszmar...nikt mi nie pomógł...dziecko płakało, a ja nie mogłam do niej wstać, leżałam we własnej krwi...ech, to był horror!!! Potem jeszcze żółtaczka. Dobrze, że byłyśmy z Sayyes na jednej Sali to jakoś się wspierałyśmy. Przez całą ciąże przytyłam 22kg!!!!! Zaznaczam, że mam 157cm wzrostu Jednak po przygodach w szpitalu od razu straciłam 15kg, następne 4 w domu, więc nie jest źle Na początku było mi bardzo ciężko. Przeszłam najprawdziwszą depresję. Gabi jest na butelce. Ma skazę białkową i wcina Nutramigen (fuj, okropny). Rośnie jak na drożdżach, przesypia CAŁE noce, a w ciągu dnia daje koncerty Jest kochana Pozdrawiam Was wszystkie. Mam nadzieje, że Wy i dzieciaczki jesteście zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 po przerwie i my :-) 03.01.06, 10:20 witam Justi,super ze sie odezwalas, ja tez troszke nie pisalam,wiec na poczatku dolaczam sie do zyczen noworocznych my z Weronisia zaliczylismy pierwszego sylwestra,udalo nam sie odkopac samochód i pojechalismy do znajomych z 2 dzieci - mieszkaja calkiem blisko,wiec nie mialam az takiego stracha...a Weronisia spala jak królowa na łózku znajomych, 5 min przed polnoca zachciala papu, i karmilam modląc sie,aby do 24.00 zasnęła (a moja wlasnie tak najabardziej lubi-jakies 4-5 min ale zachlannie i duzo wysysa i zasypia,ale i kolejne karmienie juz np.po 1,5-2 h)...zdazylam, zasnela i moglam przy pierwszych wystrzalach napic sie szampana... a co do skazy,u nas niestety doszlo jeszcze azs-atopowe zapalenie skory-i na raczkach takie nawet saczace sie ranki...wiec mamy juz za soba wizyte u dermatologa-polecam przy okazji p.dr.Krystynę Przyk uniknelam tym samym stosowania silnyc sterydów (Elocomu) i Elidelu, i tylo ostrzegam przed pediatrami, którzy szczerze przyznają , że "na szkoleniu dowiedziałam się, ze to dobrze na takie rzeczy działa"-wyorażacie sobie?!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Witaj znowu Justi! 03.01.06, 16:59 Justi, fajnie, ze sie odezwalas! Po tym rownoczesnym porodzie i wspolnym pobycie na sali (oj, latwo nie bylo!), mam do Ciebie calkiem osobisty stosunek Przyznam, ze balam sie, czy jakas deprecha cie nie dopadnie, bo tak to troche wyglądalo... Gabi jednak na butli, no co tam- przynajmniej pospi w nocy Emilka nadal spi raczej malo- teraz spi, po spacerze, i to jeden z niewielu przewidywalnych momentow, gdy moge cos zrobic w domu. No a w nocy spi oczywiscie z nami, nie daje sie odlozyc do lozeczka. Ale jest kochana Ja dopiero jutro ide na kontrole do Wilinskiego, jeszcze w starym miejscu, ale podobno bedzie teraz przyjmowal na kaminskiego. Justi, dobrze, ze sie odezwalas. Watek byl ostatnio mniej aktywny, ale mysle, ze jeszcze sie bedzie rozwijal i moze nawet jakies spotkanko z maluchami wymyslimy, jak sie cieplej zrobi. bo na razie to na chodnikach niezly tor przeszkod Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 co sadzicie o umieszczaniu zdjec na forum? 03.01.06, 10:26 chcialam Was zapytac,jakie jest Wasze stanowisko nt zamieszczania zdjec malenstwa w sieci np.na "bobasach" czy "zobaczcie"? ja mialam mieszane uczucia, z 1 strony chęc, z 2 troche obaw i niechęc mojego męża do ego typu posunięcia... piszę aby może Was ostrzec, ostatnio moja dobra kolezanka wykasowala swój cały watek - a ma 2 letnią córeczkę - bo uznala ze jest to niebezpieczne, jedna z jej kolezanek "grudniowek" zostala napadnieta,skradziono samochód,mąz bardzo dotkliwie pobity, wiec i ona uznala,ze czasem niechcacy w tych zdjeciach prezentujemy np.samochod i inne rzeczy z naszego zycia...jak Wy sie na to zapatrujecie... podobno jeden facet wlasnie z Łodzi-dziadek niejakiego Adasia-dostawal nawet grożby na maila i komórkę, ale i jego wina trochę bo prezentował i opisywał takie detale z zycia ze latwo bylo dojsc gdzie mieszka,jaka kancelarie prowadzi,jakim samochodem jeżdzi itd... sama nie wiem, co o tym mysleć...a moze moja córcia kiedyś bedzie zła, ze mama jej zdjecia na golaska prezentuje? na razie przyjaciołom wysylam zdjecia mailem,ale ciagle gdzies tam czuje zal,ze nie ma nas w watku "zobaczcie"... jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: co sadzicie o umieszczaniu zdjec na forum? 03.01.06, 12:50 hej no przeciez nie musisz tam umieszczac calego albumu, wklej ze 3 zdjecia, ja bardzo chetnie zagladam na zobaczcie! Odpowiedz Link Zgłoś
hanula12 do coronella 03.01.06, 13:47 napiszę do Ciebie na maila gazetowego, dobrze? bo z gg nie bardzo mogę korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: co sadzicie o umieszczaniu zdjec na forum? 03.01.06, 17:02 Ja umiescilam pare zdjęć, bo mnie po prostu korciło Ale dzieki za ostrzezenia, na pewno nie zaszkodzili pomyslec, jakie informacje sie tam przekazuje. A zdjec golaskow na 'Zobaczcie' nie wolno zamieszczac. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 Re: do deontyma11-trochę nie na temat 03.01.06, 18:09 troche nie na temat,ale mam pytanie odnosnie rolet bambusowych,czy moglabys na maila maggie2229@interia.pl napisac jak Ci sie spisuja i kogo do założenia polecasz, znalazłam twoją odpowiedz na "wnętrza mieszkań" a jestem w trakcie urządzania mieszkania...trudne to z dzidzią,eh...slyszalam, ze szybciej sie psują-łamią,czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 Re: do deontyma11-trochę nie na temat 03.01.06, 22:18 Teraz już rolet bambusowych nie mamy, bo się przeprowadziliśmy niecały rok temu Ja je sobie bardzo chwalę. Mieliśmy okna na zachód i latem w mieszkaniu było bardzo gorąco, a przy zasuniętych roletach był przyjemny półmrok i trochę chłodniej. My mieliśmy je prawie trzy lata, a niedawno widziałam, że następni lokatorzy nadal naszych rolet używają! Nie łamały się i nie kruszyły. Myłam je pod prysznicem kilka razy i omiatałam. Rolety założyliśmy sami na własnego pomysłu czymś w rodzaju karniszu (trudno to wytłumaczyć, mieszkaliśmy w wieżowcu, gdzie były niższe mieszkania niż standardowo, a okna dochodziły do samego sufitu). Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to możesz napisać na gazetowy. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 różne 04.01.06, 15:15 hej Justynko- witaj po przerwie ja też zaliczyłam deprechę, na szczęście już jest ok. U nas coraz bardziej kontaktowo. Synek reaguje na ludzi, uśmiecha się, lubie się bawić zwłaszcza rano. nocki wygladaja lepiej, to znaczy dalej budzi się co 2 godz. ale po jedzonku grzecznie przytula się do mnie i zasypia, nie ma już ochoty na zabawę o 3 nad ranem i całe szczęście. Gorzej jest w ciagu dnia , bo za chiny ludowe nie chce spać, tylko na rączkach , jak odkładam go do leżenia w poziomie to mu się jakiś czujnik załącza i nici ze spania od razu żywiutki jak nigdy. No i co mam robić , targam go na sobie chociaż waży już prawie 6 kg. Po tych "gimnastykach" i na skutek karmienia schudłam już 25 kg , chociaż w ciąży przytyłam 20 , jestem więc "wyssana" i chuda jak wiórek . Pozdrawiam wszystkie mamuśki, no i czekam na ciepłą wczesną wiosnę ,żebyśmy mogły spotkać się gdzieś na spacerku z naszymi pociechami jelonek Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: różne 04.01.06, 17:18 Hej, dzięki za ciepłe przyjęcie Sayes zaraz ci prześlę zdjęcia Emilki ze szpitala. No Gabi na butli, ale znasz moje podejście Na początku bałam się przyznać, że zrezygnowałam z piersi, bo bałam się POTĘPIENIA! Gabi wcale się nie najadała, ciągle ryczała, w nocy wcale nie spałam. Pierwszy raz jak dostała butlę przespała 4h! Stwierdziłam, że chyba mam za mało pokarmu, zaczęłąm ściągać i rzeczywiście ledwo co napełniałam butelkę z obu piersi. Może to ze względu na ten krwotok i silną anemie? Nie chciałam głodzić dziecka, więc tak oto Gabi jest na butli. Używasz już Pampersów 3? Zdjęcia na Zobaczcie się bardzo fajne i lubię oglądać jak zmieniają się dzieci (i jak wyglądają w ogóle) Może po prostu lepiej unikać zdjęć robionych szerokim planem i tych przed domem. Sama mam zamiar pochwalić się moją Gabrysią Maggie ja też miałam przepisaną maść ze sterydami. pediatra mi powiedziała, że mam posmarować buzię, żeby krostki po skazie b. przeszły. Posmarowałam 2 razy, a potem z matczynej ciekawości sięgnęłam do info na necie i…wyrzuciłam maść. A jak tam a. zapalenie skóry? Przeszło? Moja Gabi jadła punkt 24 w sylwestra Chodzicie na spacery dużo? Ja bym chciała codziennie, ale sprowadzanie i wnoszenie wózka z 3 pietra jest dla mnie katastrofą…do tego teraz tak zasypało, że musiałabym wózkiem zasuwać po ulicy. Dołuje mnie to siedzenie w domu i szkoda mi G., ze się nie hartuje. Tak bardzo tęsknie za wiosną. Myślicie, że 5 miesięczne dziecko może już siedzieć w spacerówce? Jakąś lekką chce kupić w kwietniu. Jelonku my kupiliśmy leżaczek. Gabi bardzo lubi w nim siedzieć. Rozgląda się i najczęściej w nim spi w ciągu dnia. Łóżeczko jest tylko w nocy. Może też spróbujcie. Ja łapałam się każdego sposobu , żeby uniknąć noszenia na rękach, ze względu na moja anemie. Przez pierwszy miesiąc dwa razy się przewróciłam w domu, bo mi się w głowie zakręciło. Bałam się nosić dziecko… Ja jak najbardziej piszę się na wiosenne spotkanie Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: różne 04.01.06, 18:38 Justynko witaj znow wsrod nas. Potwierdzam opinie o lezaczku nasz maly uwielbia na nim nie tylko bujac sie ale przede wszystkim bardzo wygodnie mi sie go karmi na nim roznymi deserkami i zupkami. No wlasnie czy wasze malenstwa juz zaczely jesc takie dania. Owiewier calkiem niezle sobie daje rade z lyzeczka i tymi nowymi smakami. Jak na razie nie jest na nic uczulony co mnie bardzo cieszy. Nie ma dla niego znaczenia czy to Hipp czy Bobovita czy Gerber wazny jest smak. Napiszcie jak wasze malenstwa daja sobie rade z takim jedzonkiem Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: różne 05.01.06, 10:17 Karmienie piersią nie moze byc meczarnią, ani dla Ciebie ani dla dziecka. Tak zdecydowalas, bo mialas powody, choc pewnie tez bym sie obawiala potepienia, a przynajmniej dezaprobaty. Ja, jak wiesz, troche walczylam o to karmienie, wlasciwie nadal walcze, nie lubie tych momentow, gdy mala mi placze przy cycku, a niestety zdarzaja sie. No po prostu nie jest to takie latwe, jak mi sie wydawalo, gdy bylam w ciązy. Mnie tam na okrąglo sie wydaje, ze mam za malo pokarmu- ale poczytalam wypowiedzi dziewczyn, ktorym ściągnac udawalo sie zawsze niewiele (np. 30, 50 ml z obu), a dzieci są na piersi i jakos przybierają na wadze. Emilka tez przybiera, wiec staram sie wyciszać wątpliwości Tyle ze dzis w nocy zaczęła mnie boleć jedna piers, ciekawa jestem, co za cholerstwo sie przyplatalo... Nadal boli, choc nie jest twarda. Pewnie, ze uzywamy trojek. Z newbornów Emi wyrosla cos kolo trzeciego tygodnia, z dwojek kolo siodmego. Mam nadzieje zatrzymac sie chwile na tym rozmiarze, bo wczesniej zupelnie nie mialam wyczucia, ile kupic- np. jedynki jszcze mi zostały! Apropos- te pampki trójki przeciekają zdecydowanie, zwlaszcza rano- przy "kumulacji kupkowej", poszukam chyba jakiejs innej firmy. Dzieki za zdjecia- tzn. dziekuje troche na wyrost, zaraz zajrze do poczty Chetnie bym obejrzala, jak teraz wyglada Gabi, pamietam jeszcz ejej czuprynkę Parę nowszych zdjęć Emilki zamiescilam na Zobaczcie, gdzies wczesniej podalam link. Ja tam chodze na spacery- nie do pogardzenia jest dla mnie kazdy moment, kiedy dzidzia spi, a tych jest niewiele w ciągu dnia. Spi dobrze jedynie na spacerze i potem jeszcze dosypia w domu ok. poltorej godz. W zwiazku z tym tacham wozek, tez 3 pietro, przedzieram sie przez sniegi, ale jak juz mała dobrze przysnie, wozek moze nawet stać, a ja mam chwile wytchnienia, nie musze ciągle pchac. Ale czekam jednak na wiosne, na stopnienie tych sniegow, bo na sluzby miejskie liczyc nie ma co. Ja tez korzystam z lezaczka, tzn. z fotelika samochodowego wlasciwie, kocem wylozonego, mala go uwielbia. Wiem ,ze to niezdrowe, ale szybko sie zlamalam, bo tez mam problemy z kregosłupem. Np. teraz mala przysnęla w foteliku, a nawet jak nie spi, to lezy w nim raczej spokojnie, oczywiscie nalezy co jakis czas pobujac nogą, ale nie potrzeba odrywac rąk od klawiatury Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: różne 05.01.06, 13:37 ja tez dolaczam niestety do mam butelkowych )) i w przeciwienstwie, ani przez chwile nie pomyslalam o jakims potepieniu- przeciez to nasza sprawa! U nas Pawelek sam zdecydowal. Nie chcial piersi, wil sie prezyl, po miesiacu bojow i walk dalam spokoj. Ja sciagam i karmie go moim mlekiem z butelki. Odnosnie sciagania- nie steresujcie sie (mamy karmiace piersia), ze sciagacie malo pokarmu i dzieci sa glodne!! Zupelnie czyms innym jest ssanie przez dziecko, a czyms innym przez laktator Piers sie przyzwyczaja do danego typu ssania, dlatego laktatorem nie jest latwo na poczatku. Ja mialam wielkie i twarde piersi, a nic nie szlo! dopiero po ok 2 tyg. sciagania zaczelo leciec i teraz czasem sciagam nawet 300 ml z obu piersi. p.s. w linku w sygnaturce sa nasze nowe zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: różne 05.01.06, 22:19 o raju, to już czas na inne jedzenie niż mleko???.... jeszcze o tym nie myślałam... a ja się pochwalę, ze na sylwestra wyjechaliśmy fiatem cinquecento (!) w góry, do Zawoi i było super. Młody przespał całą drogę (jechaliśmy na noc, budził się o zwykłych porach na 10 minutowe karmienie), w ogóle mu się tryb dnia nie zmienił, śmiał się do wszystkich, zwiększył mu się zasób "słownictwa" - wydaje znacznie więcej dźwięków niż wcześniej, a poza tym opiekowali nim się wszyscy (byliśmy w 7 osób) więc ja mu byłam potrzebna do karmienia, a poza tym MIAŁAM URLOP!!! wypoczęłąm bardzo, a teraz wybieram zaległe urlopy i wypowiedzenie.... Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: różne 06.01.06, 15:26 Sayyes trzymam kciuki za laktację! My jeszcze kończymy opakowanie 2 pampersów. Podobno 3 jak za duże to przeciekają. Koleżanka mówiła, że Huggisy są miedzy 2, a 3 pampków. Ja jednak zdecydowałam się na spacery balkonowe. Mam duży balkon więc jeżdżę po nim z Gabi, jak uśnie to ja myk i mam czas na porządki Wcześniej Gabi tez siedziała w foteliku sam., ale pediatra zdecydowanie odradziła. Więc szybko kupiliśmy leżaczek. Cieszę się z tego zakupu, bo długo posłuży i podobno doskonały do karmienia. A w ciągu dnia służy jako łóżeczko Doominika gratki dla młodego, że tak ładnie spał całą podróż. No i respekt za daleką wyprawę cc Słuchajcie czy ja jestem jakaś dziwna. Bardzo bym chciała, żeby Gabi była już większa. Tzn., żeby siedziała, gadała po swojemu, jadła różne rzeczy, żebym mogła jej czytać, bawić się z nią. Koleżanki powiedziały, że one chłoną każdy dzień, a ja jakoś nie wiem co mam chłonąć skoro Gabi cały czas śpi, a jak nie śpi to płacze. Tylko chwilkę można z nia posiedzieć. Wtedy się uśmiecha i wydaje różne fajne dźwięki, ale zaraz się nudzi, albo robi śpiąca i zaczyna płakać. Pocieszcie mnie, że to normalne...Tęsknie za wiosną i za spacerami z większą Gabrysią! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: różne 06.01.06, 16:05 Trochę doczytałam i zainteresowałyście mnie tym badaniem na alergie. U mnie w rodzinie nikt nie jest alergikiem. Ale mąż w dzieciństwie był uczulony na pyłki. Mam nadzieje, że skaza białkowa Gabi przejdzie i czy to w ogóle jest skaza? Chociaż dwie dr nie miały wątpliwości ze względu na wysypkę na buzi. Do tego doszły kolki. Po odstawieniu mleka krowiego wszystko przeszło, więc zakładam, że to jednak skaza. Załatwiłam sobie USG bioderek w MP…jesssssssu co tam się działo! Pełno ludzi z małymi dziećmi! Badanie jak na tesmie produkcyjnej! Następne, następne, następne…a pan dr Bik przekręcał te dzieci za nóżki…kłaść na brzuchu, pieluchowa szeroko, kłaść na brzuchu, pieluchować szeroko i tak w kółko do każdego. O nieee, następnym razem idę prywatnie! Justin nie przejmuj się teściową. Moja mama też za bardzo mi nie pomaga. Mieszka rzut beretem ode mnie, ale odwiedza tylko na ZAPROSZENIE. Ostatnio jak chciałam jechać na zakupy i na 1h zostawić u niej dziecko to odpowiedziała, że nie bo ma gości…ech Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: różne 07.01.06, 17:34 Mnie pampki trójki przeciekaja wlasciwie tylko rano, przy "kumulacji kupkowej", gdy pomagam malej zrobic kupke- nóżki do brzucha- no niestety w tej pozycji najczesciej cos tam leci na plecy Kurcze, w ogole czy to normalne, ze ona ma ciagle takie problemy ze zrobieniem kupki? nie placze przy tym, ale steka, prezy się, no w ogole widać, ze to dla niej wysilek. Czesto dlugo to trwa i ani wtedy nie pospi ani nie zje porzadnie, bo choc lubi wtedy ciągnąć cyca, to raczej taka nerwowa szarpanina. Za to, gdy juz kupka wyjdzie- szeroki usmiech, a ja wiem, ze moge sie brac za przewijanie, nastepnej tury chwilowo nie bedzie Justi, a probowalas juz bawic sie z malą na macie edukacyjnej? My zaczelismy zaraz po Swietach, mala miala prawie dwa miesiące- ale od początku jej sie spodobalo, nie wiedziala, gdzie oczy podziac. Swietna sprawa- przyznam, że rowniez dlatego, ze nie musze czekac, az mała zasnie, zeby zrobic np. sniadanie- zostawiam małą na macie, ona sobie patrzy, macha konczynami, trąca zabawki, dzwieki wydaje (zabawki tez wydają), no w ogóle fajna sprawa. A jak sie znudzi, to mnie woła i chodzimy sobie razem po mieszkaniu, no bo ilez mozna leżeć w jednym miejscu, opowiadam jej rozne rzeczy. Jeszcze nie zaczelam jej czytac, a tez juz bym chciala Ja bylam u Bika prywatnie- i bylo super- samo badanie w sumie krotkie, ale nie odczulam pospiechu, mila atmosfera, doktor wszystko dokladnie wyjasnil (to on nam zalecil, zeby pampki byly raczej wieksze niz mniejsze). Apropos, pamieta ktoraś, kiedy powinna byc ta druga kontrola, bo sobie nie zapisalam? Jak dziecko ma 4 miesiace, 5? No nie pamietam. Justi, skoro przeszlo po odstawieniu mleka, to w sumie wyglada skazowo, choc nie jestem tu ekspertem (mnie ta pierwsza pediatra mowila, ze krostki skazowe, a przeszly BEZ odstawiania mleka . Zawsze bedziesz mogla w ktoryms momencie zrobic testy, podobno są bardziej miarodajne, jak dziecko starsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: różne 07.01.06, 18:57 Coronelka -ależ te Twoje maluchy są do siebie podobne świetnie wyglądają!!! Justinfx - leżaczek mamy i czasem sie daje poleżeć na nim,ale nie ma to jak rączki, jak nasz Jas ma ochotę na noszenie to nie ma bata, nawet leżaczek z bajerami,bujany itp nie pomogąNo coż sami sobie zrobiliśmy te "rączki" bo od małego jak tylko coś to sie go brało i się rozbestwił. Już staram się tak nie narzekać, czasem tylko mi ciężko ale generalnie stwierdziłam że skoro on tego potrzebuje to na razie ędzie to miał.Jak już nie dam rady z racji kilogramów/już jest dosyć kiepsko bo 6kg to nie 3/to bede go oduczac Acha i ja też czekam kiedy ten mój synek urośnie, więc nie jesteś sama Ponoć trzeba się napawać tym co jest bo szybko mija, ale ja też chciałabym mu juz poczytać, posadzić i nakarmić,wykąpać z kaczuszkami i innymi zabawkami- chciałabym już zafundować mu te wszystkie przyjemnośi jakie pamiętam z mojego dzieciństwa,mam nadzieję że będzie to lubił W Matce Polce tez byłam na badaniu stawów i też next time pojdę prywatnie ,to co tam siędzieje to skandal. My następne badanie mamy zrobić w połowie stycznia, ale pójdziemy pod koniec, tak na 4 miesąc Jesli chodzi o karmienie to ja karmie piersią, i chociaz czesto mam twarde z przepełnienia to ściagnąć laktatorem nie jest łatwo.Uparłam sie na karmienie piersią ale na początku szczerze przyznam nie czułam sie z tym karmieniem za dobrze,miałam kilka razy ochotę przejść na butlę...ale jakoś wytrwałam. Pociągnę jeszcze do końca lutego, mały będzie miał 4,5 miecha ,ja będę musiała wrócić do pracy więc pewnie i tak będziemy stopniowo przechodzić na mieszanki. No chyba że zmuszę się do ścigania...hm ...ale chyba nie, jako wyrodna matka już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła napierdzielać się wszystkich zakazanych mi teraz żarełek...do marca wytrzymam , a potem zobaczę Sayyes - z tym kupkaniem to jest tak że dzieciaczki uczą się dopiero jak to działa. Mój Jaś też się napręża i stęka,czasem jak go ściśnie rankiem to trochę to trwa zanim się odgazuje i wykupka. W ciąg dnia kied jest więcej w ruchu, i majta często nożkami to już takich trudności jak rano nie ma. Podejrzewam,że wszystko jest kwestią czasu i rozwoju naszych pociech. Generalnie powiem Wam że Jaś jest coraz bardziej kontaktowy i czasem to aż mi ciężko się od niego oderwać,po prostu czasem bym go "zjadła".Fotek nie umieszczam na necie ,ale chętnie wyślę na poczty jeśli macie ochotkę go zobaczyć. Do mnie możecie wysłać swoje pociechy na pocztę gazetową,chętnie zobaczę jak bąbelki wyglądają Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: różne 08.01.06, 17:25 ja tam się chętnie moim bąblem pochwalę, zaraz prześlę... w ogóle w kwestii fotek to dobrym pomysłem wydaje mi się żebyśmy sobie założyły "tajną skrzynkę" do której tylko my będziemy znały hasło i tam możemy bezstresowo posyłać różne zdjęcia nr telefonów i inne prywatne sprawy, co wy na to? co do kupki - u mnie jest to samo, rano problem, zeby ją zrobić, tzn Mateusz ma, nie ja...na początku go masowałam co rano (o piątej - wpół do szóstej, wrrr...) ale jest coraz lepiej, teraz albo robi ją bezszelestnie, albo się trochę pręży i już. To chyba kwestia czasu, a nie jakiś problem, na szczęście... acha, wczoraj skończyliśmy 4 miechy... jak to szybko leci... i jeszcze mam do was pytanie - czy jeśli na słoiczku czy gdzieś jest napisane, ze coś jest od 5 miesiąca, to zanczy, ze już mogę mu dać, czy od skończonego 5 miesiąca życia? bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam, a już mnie kusi, zeby mu jakoś dietę urozmaicić... zauważyłam, ze jak podaję mu coś innego - wit D3, plantex czy wit C, to mu te wszystkie nowości bardzo smakują Odpowiedz Link Zgłoś
agaiares znowu CZMP 08.01.06, 20:05 cześć łodzianki! ja znów to samo! obecnie zaczyna mnie zżerać strach przed porodem i po powtórnej lekturze wątków o CZMP znowu mam wątpliwości czy tam rodzić. już się uspokoiłam na trochę, a tu nowy nawrót "choroby"...ehh... wesprzyjcie mnie troszkę , please! ((( szczególnie te mamusie, które już mają poród w tej jednostce za sobą. a może któraś wie coś więcej na temat dr. jacaszka? np. na którym oddziale (piętro i nazwa)pracuje? będę wdzięczna za każdą życzliwą odpowiedź. pozdrawiam.aga Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: różne 09.01.06, 13:43 Ja na szybko, bo mala juz jest na etapie pokrzykiwania ("Aj! Aj!"), boje sie, ze zaraz bedzie mnie wolac bardziej zdecydowanie. Widze, ze nie tylko ja robie kupke razem z dzieckiem Bardziej to upierdliwe niz nocne karmienie, bo przysypiac przy tym nie mozna I widze, ze wcale nie musi sie to skonczyc tak szybko, Mateuszek jest prawie 2 miesiace starszy od Emilki. Od 5 miesiąca to znaczy, ze jak 4 są skonczone. Z tego co wiem, to jak dzieci są na butli, ich diete mozna rozszerzac wlasnie po skonczeniu 4- ch miesiecy, wiec te napisy na sloiczkach do tego sie odnoszą. Dzieciom cycowym inne pokarmy wprowadza sie pozniej (bo mleko matki, jako pelnowartosciowe, po prostu dluzej zaspokaja wszystkie potrzeby dziecka); zalecają, zeby pierwsze pol roku bylo tylko na piersi, ale mozna podawac miesiąc wczesniej, czyli od 6-go miesiąca (to zdanie mojej poloznej i pielegniarki). A w ogole to trzeba obserwowac dziecko- kiedy zaczyna interesowac sie innymi pokarmami, np. jak ty jesz (tzn, pokarmem, nie czynnoscia). To rady zaslyszane, jeszcze ich nie sprawdzilam, ale brzmią rozsądnie Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: różne 10.01.06, 12:48 Ja tylko na momencik, bo lecę na spacer (zmusił mnie do tego brak prowiantu, bo tak to byłby tylko balkon ) Zamieściłam zdjęcia Gabi forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34531046 na razi etylko trzy, ale obiecuję wstawić takie najbardziej teraźniejsze. Gabi jak robi kupę to też stęka strasznie! Fajnie to wygląda, bo jest wtedy super "skupiona" Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: różne 10.01.06, 13:36 Co do soczkow i sloiczkow to tez uwazam ze nalezy je wprowadzic po 5 miesiacu, ale w moim przypadku Oliwier ma 4,5 miesiaca ma podawane poniewaz ja za 2 tygodnie wracam do pracy i inaczej dziecko byloby glodne dlatego bedzie oszukiwany innym jedzonkiem niz cycus. Zaczelam przyzwyczajac go juz teraz zeby potem jak bedzie sam z moja mama nie robil jej problemu. Mysle ze zaplacze sie w pracy przez 7 godzin jak malutka mojego kochanego nie bede widziec, ale co robic. Moj maz prace chyba straci w tym roku bo firma pada, wiec ktos musi pracowac. Jesli pojde na wychowawczy to juz nie mam po co wracac do pracy. Ktos zarabiac musi szkoda ze to ja musze, ale takie zycie. Mam nadzieje ze Oliwier szybko sie przyzwyczai i zaakceptuje codzienny brak mamy przez jakies 7,5 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: różne 11.01.06, 13:50 Dominiko, prześlij mi jeszcze raz fotki Mateuszka Gabi faktycznie śliczna dziewczynka - i jaka silna, na brzusiu i na rączkach się podnosi, mój tak nie chce - leżenie na brzuchu jest kolejnym doskonałym powodem do ryku, więc Jasiek na brzuchu leży mało, najczęściej na moich kolanach i wtedy ćwiczymy głowkę. P-kol ja wracam do pracy od marca, na szczescie mój szef zgodził się na pół etatu, więc u mnie rozstania będą około 5 godzinne - ale i tak sobie tego nie wyobrażam i strasznie mi żal Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: różne 10.01.06, 13:47 Justynko zdjecia Gabi sa super, pewnie nie jedno serce w przyszlosci zlamie. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Staniki do karmienia 13.01.06, 11:35 Dziewczyny, orientujecie sie moze, czy mozna gdzies u nas w Lodzi dostac staniki do karmienia, ale takie jakies bardziej sportowe? Czy jest w ogole cos takiego? Myslalam nawet o zwyklym sportowym, ale może są takie dla karmiących. Chodzi mi głownie o wygodę w nocy, na razie sypiam w tych stanikach, co mam, ale wiecie, jak to jest- nigdy wczesniej nie sypiałam w staniku, często nawet zdejmowalam to ustrojstwo zaraz po przyjsciu do domu. No ale teraz nie moge... Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Staniki do karmienia 16.01.06, 13:31 a ja zaprzestałam używania staników w nocy, po kilku dniach(czyt.nocach) męczarni stwierdziłam ,że za nic w świecie nie będę spała w staniku !!! Teraz na noc profilaktycznie zawijam biust w tetrę no i staram się spać na boku lub na wznak ,żeby nie uciskać i nie powodować wypływu mleczka - i powiem Wam że tylko raz miałam akcję "potop mleczny" kiedy to Jasio spał pierwszy raz ( i jedyny jak dotychczas) non stop 6 godz. Niech żyją wolne cycusie ! Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Staniki do karmienia 16.01.06, 13:49 No, ja tak nie bardzo mogę- mala je dosyc czesto, a wtedy z drugiej piersi leci Tez na poczatku przykladalam pieluszke, ale to malo wygodne, ciagle sie przesuwala Odpowiedz Link Zgłoś
skubaniutka Re: Łódź 2005/2006 15.01.06, 17:58 Witam nie wiem, kiedy przekopię się przez wszystkie wątki, ale miło, że piszecie ja też oczywiście z Łodzi, termin mam na lipiec dziewczyny, a może by tak założyć osobne forum (np. takie jak "Lipcóweczki" etc.,) tylko dla Łodziaków? Łatwiej było by się porozumiewać Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skubaniutka Gimnastyka dla ciężarówek w Łodzi 15.01.06, 18:01 chodzicie gdzieś? coś polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Gimnastyka dla ciężarówek w Łodzi 16.01.06, 13:27 witaj Skubaniutka,ponoć w Rytmie jest gimnastyka dla ciężarówek na Retkinii moja siostra, do niedawna instruktorka w tymże Rytmie bardzo mi ją polecała, ale ja jako antysportowiec nie wybrałam się na ćwiczenia przez całą ciążę Teraz ćwiczę w domu nosząc na rękach mego skarba - taka 6 kg "sztanga" a tak w ogóle to nasz wątek coś chyba w sen zimowy zapadł - Mamuśki pozamarzałyście ???? czy Maluchy dają w kość ? Ja właśnie wystawiłam Jaśka na balkon, niech się hartuje no i dzięki temu mam chwilunie na internet.... ehhh ciężki żywot matki Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Gimnastyka dla ciężarówek w Łodzi 16.01.06, 13:46 Ja chodzilam po prostu na basen Powiem Ci, ze sprawa rewelacyjna, ZWLASZCZA jak juz brzuszek wiekszy- znakomicie odciąża kręgoslup. Teraz, podobnie jak jelonek, uwazam, ze gimnastyki mam dosyc- znoszenie i wnoszenie gondoli+dzidzia+opatulenie zimowe (troche to razem wazy, no i 3 pietro), hustanie maluszka w domu (nawet nie wiem, ile wazy teraz, ale w srode mamy drugie szczepienia). Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx takie tam 16.01.06, 15:50 Sayyes fajne staniki do karmienia są w Tesco (na Widzeiwe), takie właśnie sportowe, bez usztywnień, odpinane. Firma Dorina 100% bawełna. Nie pamiętam, ale chyba kosztuje ok. 50zł. Jelonku respekt za noszenie Jasia! Ja od maleńkości nie przyzwyczajam małej do noszenia. Nie mam po prostu siły. Całe szczęscie, że odbywa się to bezboleśnie, bo G. raczej na rączki nie woła. Oczywiście nie oznacza to, że nie noszę czy nie przytulam jej wcale Bardzo lubi np. lustro. Mogłabym z nią stać godzinami przed nim! Gabi bardzo wcześnie trzymała sztywno głowę. Nawet trochę się denerwowałam czy nie za wcześnie...jak byłam na szczepieniu to spytałam o to, a pani dr tylko się uśmiała i powiedziała, że matki lubią wymyślać sobie powody do zmartwień )) i to święta prawda! Jak Gabi nie śpi to sie denerwuję, że cos ją boli, jak śpi dużo to zastanawiam się czy nie chora przypadkiem zwariować można Witaj skubaniutka! Co do forum z podforami dla łodzianek to chyba nie zbyt dobry pomysł, bo jest po prostu na za mało co innego warszawianki Nie chodziłam na gimnastykę, ani na basen więc nie doradzę. Też jestem ciekawa ile G. waży. W 6 tyg. Ważyła 4500g. My szczepienie mamy 24.01. hmmm...jak to się stało, że Emilka wcześniej szczepiona? A co się dzieje z Madzikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes takie tam i inne takie 16.01.06, 17:31 Hm, jak to sie stalo, ze Gabi szczepiona tak poźno? 12 tyg. dziewczyny konczą w piatek, 20 stycznia- my po prostu na pierwsze szczepienie wybralismy sie dwa dni przed czasem, wtedy męzowi bardziej pasowalo, no a teraz to juz tak zostalo- co 6 tyg. Apropos, zdecydowalismy sie na te platne, skojarzone szczepionki. Justi, na pewno zajrze do Tesco, dzieki za info! Rzeczywiscie, nie dosc, ze nas malo, to cos ostatnio dziewczyny przysypiają. Hallo!!! Dziewczyny, piszcie, co u Was! Nawet pomysl przeniesienia sie na inne forum chwilowo upadl- choc juz nie jestesmy oczekujące My dzielnie chodzimy na spacerki mimo mrozow, no moze troche krotsze- z czystego mojego egoizmu, potrzebuje tego czasu potem w domu, gdy mala spi. Chocby teraz A zresztą termometr mi źle chodzi, nawet nie wiem, jaka jest dokladnie temperatura Wlasnie porzucilam pampki trojki na rzecz rossmanek- tez trojek oczywiscie. Rewelacja! nic nie przecieka! no i tansze (kupilismy te bordowe, polecane tu gdzies na forum). A moja mala coraz fajniejsza! sliczna, usmiechnieta, rozmawia z nami, jak umie. Jesli jeszcze czasem spi- to w ogole- chce sie życ! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: takie tam i inne takie 17.01.06, 13:31 Tak myślałam, że poszliście wcześniej dlatego Emilka wcześniej szczepiona )) Słuchaj tak mi głupio proponować, ale mam swój stanik do karmienia prawei nie używany. Mogę oddać za darmo. Pierze się w 95 st. Nie wiecie może gdzie w Łodzi jest basen dla dzieci? Bardzo bym chciała się na taki zapisać z Gabi. Gabi też coraz bardziej kontaktowa. Rano zawsze wita mnie wielkim uśmiechem. Zaczęła interesować się zabawkami, trąca je rączką. Jednak cały czas przesypia większą część dnia. Oczywiście są też koncerty, a Gabi jak się rozedrze to nie ma zmiłuj! W nocy nie wiem , że mam dziecko. Dzisiaj spała 22.30.-9.00. Modlę się, aby tak pozostało Pozdrawiam wszystkie ospałe foremki Oby do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: takie tam i inne takie 17.01.06, 14:30 gimnastyka dla ciężarnych w rtynie ok jest, a basen w nowej gdyni. byłam z Mateuszem w niedzielę i jest super!! tylko raczej dwoje rodziców i młode, bo inaczej to technicznie ciężko... ale było miło, bo grono tatusiów z dziećmi się kapało, a mamy za szybką plotkowały czy to możliwe, że już mu zęby idą? (on taki starszawy w tym towarzystwie, bo mu 4 mce stuknęły siiódmego) dziś urządził koncert na całą zgierską i uspokoił się jak dostał zmrożonego gryzaka... potem usnął, więc sobie przysiadłam... nie na długo, bo już nie śpi, a ledwie zdążyłam Was przeczytać... Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: takie tam i inne takie 17.01.06, 16:24 Ha, tysięczny wpis Dominika, a czy w nowej gdyni są tez grupy nieweekendowe? Chodzi mi oczywiscie o zajecia z malenstwami Pochwal sie ząbkiem, jak juz bedzie To chyba dosyc szybko, jak na pierwszy ząbek Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: takie tam i inne takie 17.01.06, 16:20 Co do stanika- to ja nosze 75B- myslisz, ze bylby dobry?- bo Twoje piersi cokolwiek wieksze no i zalezy mi na maxymalnie nieuciskającym Ale jesli tak- to chetnie- jakos bysmy sie zmowily- my moglibysmy podjechac przy okazji wizyty na widzewie, Krzys dosyc czesto mnie tam ciąga Obejrzalybysmy nasze skarby Co do basenu- ja tez bym chetnie z malą pochodzila! Czekam az bedzie troche starsza, zeby troche lepiej glowe trzymala (niby juz trzyma, ale tak jej czasem lata na boki), no i na lepsza pogode tez czekam. Myslalam o nowej gdyni, jest jeszcze Wodnis, ale w nowej gdyni mogą byc oboje rodzice. Justyna- to sie tylko ciesz, ze Gabi tak ladnie spi! Zazdroszcze troche, bo u nas jest dokladnie odwrotnie. Jak juz mam dosc, to ratuje sie suszarką; no i to spanie pospacerkowe jest raczej dlugie- na szczescie dla mnie sluchajcie, a nastepny wpis, jesli dobrze pamietam, to bedzie juz 1000 postow! Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: takie tam i inne takie 17.01.06, 17:16 Sayyes to złudzenie, że moje piersi są większe zawsze miałam 75A. Ten do karmienia to 80B, więc powinien być dobry. Jak najbardziej zapraszam do nas A ten Wodniś to gdzie jest, bo do Nowej Gdyni cholerka to trochę daleko z Widzewa A w niedziele w jakich godzinach? bo mój M. pracuje do 14 czekam, aż wprowadzą zakaz pracy w niedziele wrrrrrrrrr... Dominika, a czemu technicznie lepiej we dwójkę? Wiadomo, że lepiej mieć 4 ręce niż 2 , ale w tygodniu to tylko wchodzi w grę samotna wizyta na basenie no chyba, że wyciągnę mame...Chciałabym od lutego zacząć chodzić na jakieś zajęcia. Wiem, że to pływanie doskonale wpływa na rozwój dziecka, ale trochę sie boję tej pogody. Jednak po kąpieli tak z dzieckiem na to zimno...z drugiej jednak strony z tego co piszesz chodzą z dziećmi zimą i jest OK. Jak zwykle przewrażliwiona i pełna obaw matka polka Sayyes u nas suszarka też pomaga Śmiesznie to wygląda, bo jak włącze suszarkę to Gabi przestaje płakać, jak wyłączę zaczyna i wygląda to tak jakby można było włączyć i wyłączyć dziecko Zalicytowałam nosidełko chicco na allegro. Używane, bo chcę wypróbować czy w ogóle G. będzie chciała w tym siedzieć. Chcę też kupić takie duże puzzle, na których dziecko może leżeć, raczkować, bawić się. www.allegro.pl/show_item.php?item=80067502 Przydaje się zwłaszcza na panelach. Ja mam dywan, ale mam też psa, więc wolę, żeby Gabi nie stykała się bezpośrednio z nim. Dominika chyba za wcześnie na zęby? Chociaż u każdego dziecka wygląda inaczej. Najwyżej będziesz miała ząbkowanie wcześniej z głowy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: takie tam i inne takie 17.01.06, 21:58 co do basenu - to rozmawiałam tam z mamami i właśnie chodzi o te 4 ręce, , bo tata się przebiera, ty w tym czasie dziecko, po basenie jest taki głód, że nie zdążysz się wysuszyć jeśli masz dać pierś i takie tam... i łąweczki w przebieralni wąskie, więc elepiej jak ktoś bąbla asekuruje...zajęcia są w środy o 17, w soboty o 10 i 10:30 i w niedziele o 9. a poza tym - to podobno chwilami wymaga nieco wysiłku w basenie - jakieś podrzuty itp, wolałabym, zeby to robił silny mąż, a nie ja... A, żeby dwie osoby mogły wejść na te zajęcia z Młodym to już kosztuje 2 razy po 25 zł, więc jak kto chce W dalszym ciągu namawiam mamy na spotkanie na kawce przy basenie Ja nie wiem, czy to ząbki, tak mi się tylko nasunęło, jak się uspokoił na zimnego gryzaka, bo po dziąsłach jeszcze nic nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: takie tam i inne takie 18.01.06, 17:43 Dzięki za basenowe info. Czyli 50zł jedna wizyta Daleko, drogo i czasowo nie pasuje. Mój M w sob. 8-14, ndz. 10-14 w pracy, wrrrrrrrrr... W Wodnisiu 300zł za 3 miesiące (raz w tyg. spotkanie). Wyczytałam, że tylko jedno z rodziców jest z dzieckiem w wodzie, ale chyba dwoje może przyjść...? www.wodnis.pl Tyle, że też daleko z Widzewa (( Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 basen 18.01.06, 18:10 Kobitki powiedzcie mi od jakiego wieku zalecany jest taki basen dla niemowlaka? No i jak wyglądają zajęcia, to są jakieś ćwiczenia czy co ? Kto prowadzi takie zajęcia ? Przyznam się że jako osoba niepływająca mam pewne opory, boję się o małego czy się nie zachłyśnie, czy nie wrzucają tam dzieciaków jak koty do wody, czy w razie coś "tfuuuuuuu tfuuuuu" ktoś go uratuje - wiem że to idiotycznie brzmi, ale sama pływać nie umiem i woda jest dla mnie po prostu groźna. Za to mój mąż jest pływak i wiem że bardzo by chciał chodzić z synkiem na basen - opowiedzcie mi jak to wszystko wygląda , bardzo proszę co do kawy basenowej to gdybyśmy się zdecydowali i my chodzić to ja reflektuję - może nie na kawę , ale lurowatą herbatkę chętnie Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: basen 18.01.06, 20:19 www.wodnis.pl Poczytaj, tam jest dużo informacji i zdjęcia. www.nowa-gdynia.pl ale tu nie ma opisu zajęć. Ja na kawę bardzo chętnie Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: basen 19.01.06, 12:28 Ja slyszalam, ze dobrze zaczac chodzic, gdy dziecko juz trzyma glowke. Inna teoria mowi, ze jak najwczesniej- wtedy nie zatraci jeszcze odruchu z zycia plodowego. Osobiscie wole, zeby moje dziecko juz glowke trzymalo, gdy zaczniemy- bedzie to mniej stresujące dla mnie No i jeszcze jedna teoria, ktorej zamierzam sie trzymac- po prostu sprawdze, jak mala bedzie na to reagowac. Kąpac sie lubi. moze najpierw wykąpiemy sie razem w duzej wannie, jako zaprawę to potraktuję A zajecia "na oko" wyglądaly bardzo spokojnie, troche obserwowalam przy okazji bytnosci w nowej gdyni. Z tego, co kojarze, madziki chodzila z Lesiem do Wodnisia, ale ostatnio jakos sie nie pojawia u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: takie tam i inne takie 18.01.06, 17:27 Justi, w takim razie odezwe sie, pewnie juz na telefon- pogadam tylko z mezem, kiedy on by mogl, bo mnie samej byloby troche ciężko. Mnie raz Emilka rozplakala sie, gdy wylaczylam suszarke- teraz juz nie robie tego tak nagle- no bo wiadomo, ze mozna sie wystraszyc takiej nagłej ciszy - przymykam drzwi, zakrywam suszarke koldrą i dopiero wylaczam - bo jednak nie chce, zeby caly czas spala przy tym- oczywiscie robie to, jak juz dobrze usnie, no i nie w momentach, gdy SZCZEGOLNIE zalezy mi, zeby jednak troche pospala Wodniś, o ile mi sie cos nie pomylilo, bo nigdy tam nie bylam, jest na spadkowej- ale to chyba jeszcze dalej od Ciebie... Ja mysle o Nowej gdyni, bo lubie ten basen, ale chyba jeszcze do marca poczekam- Dominika pisala,ze jest grupa w srode, to moze o tej pomysle, bo moj mąz w weekendy ma czesto szkolenia. Albo sprawdze tez w wodnisiu, jakie są godziny- oni chyba maja tez strone internetową (bo nowa gdynia na pewno ma), ale oczywiscie nie pamietam adresu, choc mozna pewnie wyszukac I jeszcze sie pochwale Bylismy dzis na szczepieniach- Emi ma 12 tygodni, bez dwoch dni. Wazy 5 745 i mierzy 60 cm. Jest na 75 centylu! Zwlaszcza jej wzrost mnie cieszy, bo poprzednio bylo tak, ze urosla centymetr od urodzenia- a teraz przybylo jej 7 cm od ostatniego. no i waga w porzadku, co cieszy mnie szczegolnie, bo baaardzo czesto zastanawiam sie, czy naprawde jej tego mojego pokarmu wystarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: takie tam i inne takie 19.01.06, 18:50 heeee.... to ja tez sie pochwale...)) mój grubas 8300 i 68 cm w 16 tygodniu... to daje 97 centyl. nieco przesada... ja tez jestem bardzo niepływająca, a nawet bardziej i nie chce zeby młody tez taką kaleką został. zajęcia na nowej gdyni polegaja na tym, ze tatuś "plywa" młodym po basenie w różnych układach, nic przerazającego. pozrdawiam dominika Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 basen 19.01.06, 22:30 My będziemy chodzić do Nowej Gdyni ale mój mąż jest teraz bardzo zajęty w weekendy i myślę, ze zaczniemy na początku kwietnia - zresztą teraz mam opory, bo jest tak zimno. Będziemy chodzić w weekendy. W środę tatuś lata na angielski wiec nam kompletnie nie pasuje. Ja sie zamierzam poprawić z pływania - ale myślę, ze skorzystam z pomocy brata - studiuje wychowanie fizyczne i swietnie pływa - teraz to on mnie be dzie pouczal - trochę się martwię, bo ja pływam ale tak, że szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: basen 20.01.06, 12:35 spróbujemy z tą Nową Gdynią - myślę że wiosną , jak się nieco ociepli to wyruszymy na zajęcia zwłaszcza że mamy rzut beretem /mieszkamy w ostatnich blokach na radogoszczu i do Nowej Gd. mamy 5 min/ Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: basen 20.01.06, 12:54 Wygląda na to, ze wiosną bedziemy sie wiec widywac na basenie- zalezy jeszcze oczywiscie, jakie terminy wybierzemy Dominika- maly rzeczywiscie niezly grubasek, ale to przeciez absolutnie nie jest powod do zmartwien, przeciwnie raczej Zresztą podobno dzieci "cycowe" łatwo potem gubią ten tluszczyk, gdy juz zaczynaja chodzic, ruszac sie wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes zimno 22.01.06, 14:31 Eh, dzis pierwszy od baaardzo dawna dzien bez spacerku -17, jednak sie nie odwazylam. A mala nie chce mi w domu zasnac! Jedziemy w zwiazku z tym do znajomych, w samochodzie powinno byc cieplej Odpowiedz Link Zgłoś
loulla Re: szukam opiekunki 24.01.06, 13:44 może któraś z was mi kogoś poleci, mieszkam na retkini Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 basen - pieluchy 27.01.06, 17:18 Byłamw Nowej Gdyni chciałam już teraz kupić basen dla małego ale chcemy chodzić dopiero od kwietnia i pani nam nie chciala sprzedać więc kupimy dopiero w marcu a ja chciałam to teraz załatwić, bo moze mi jeszcze za to z pracy zwrócą byłoby super. a tak z innej beczki to Dominika będzie wiedziała gdzie kupić pieluchy na basen, jakie jak moje małe będzie pewnie ważył z 7 kg? Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: basen - pieluchy 27.01.06, 20:45 w Tesco kupiłam, Huggies swimmers, jak dla nas to rozmiar S, bo są od 7 do 12 kg. Pewnie w innych marketach też są. W leklerku nie ma. My idziemy w niedziele na 9 a poza tym pochwalę się - mój grubasek od 3 dni przewraca się z pleców na brzuch! A jak tam u was? Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: basen - pieluchy 28.01.06, 15:46 Hej, hej, my przeziębieni całą rodzinką. Mała na lekach homeopatycznych, bo to leciutka infekcja. Doominika gratulację dla małego siłacza za przewroty )) U mnie nic ciekawego...a właściwie u Gabi. Trochę mniej śpi i dłużej wytrzymuje jak się ją zabawia. Jak jest zmęczona to jest ryk i trzeba zniknąć z pola widzenia lub dać smoka to zasypia sama. Coraz więcej się uśmiecha co mnei cieszy, bo myślałam, że mi się trafiło dziecko mruk Mało za to wydaje dźwięków podczas zabawy, za to podczas płaczu wszystkie możliwe łeeeeee, ajajajajaj, eeeeeeee, auuuuu i takie tam Dziś moja Gabi skończyła 3 miesiące. Wczoraj jak byliśmy u dr to ważyła 5900kg. Mam nadzieje, że jednak uda mi się chodzić na basen z Gabi. Tylko muszę zobaczyć czy dam sobie radę sama z dzieckiem. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes o dzieciach 28.01.06, 16:33 Dominika- super, ze juz sie przewraca, pooglądalam sobie zdjecia- fajny pyzolek A ja kaze męzowi kasowac te, na ktorych mala ma za duże "pućki" Justi, to nasze male dosyc podobnie wagowo lecą, przy zalozeniu, ze Emilka byla wazona troche wczesniej. Choc mnie pani laktatorka juz uprzedzila, ze mam sie nie przejmowac normami centylowymi, bo są opracowane dla dzieci karmionych butelką, a dzieci cycowe mogą miec przestoje wagowe, np. ok. 4 miesiaca, czesto pediatrzy zalecaja wtedy dokarmianie, zupelnie niepotrzebnie. U nas tez leciutka infekcja (mąż chorowal ze trzy tygodnie, z przerwami i nawrotami, no ale mala zlapala jakiegos zbłąkanego wirusa), wlasciwie juz sie konczy, dzis juz nie slyszalam kaszlu, z noska nic juz prawie nie odciągam- planuje jutro spacer, bo juz nie dajemy rady w domu! Ale leki jeszcze daje- tez tylko homeopatyczne. Emilka na razie przewrotow nie wykonuje- probuje tylko przekrecania na boki, jak jej podam rączke. Ale muszę powiedziec, ze mnie najbardziej cieszą i rozczulają spoleczne osiagniecia malej. Takie proste i takie cudowne. Usmiecha sie czesto. Ostatnio nabrala zwyczaju, ze odrywa sie na chwile od cyca w czasie karmienia, patrzy mi uwaznie w oczy i w koncu- usmiech A ja sie rozplywam! Wczesniej przy jedzeniu interesowal ją tylko cycek. Albo ucinamy sobie pogawedkę, mala oczywiscie gada po swojemu, najfajniej, jak mówi "le", to oznacza bardzo pozytywne uczucia. Rowniez pozytywny wydźwiek mają wszelkie "gy", "ge", "gi", ostatnio zdarzają nam sie tez zbitki dwusylabowe, niestety jeszcze nie potrafie ich przelozyc na literki No a wszelkie "aj!", "be" "ee" oznaczają, ze malej cos nie pasuje- na ile nie pasuje, to juz zalezy od natezenia glosu Calkiem fajnie nam wychodzi ta komunikacja, czekam na wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: o dzieciach 28.01.06, 20:34 Moj Jas tez sie tak usmiecha w przerwach jedzeniowych A ja najbardziej lubie kiedy mały siedzi na rękach taty i ja go wołam a on patrzy na mnie zaciekawiony, po czym zaczyna sie śmiać i "gadać" i podskakiwać na rączkach taty.No i poranki są cudne,kiedy "mówi" mi jak to się wyspał i wydaje z siebie najdziwniejsze dźwięki. A 2 dni temu Jas po raz pierwszy wyciągnął rączki do zabawki i zaczął sam badać co to takiego, wcześniej jak mu się dalo do ręki zabawkę to ja trzymał, ale sam nie wykazywał chęci chwycenia jej ... teraz to praktycznie codziennie jest coś nowego... jeszcze tylko żey znaleźć sposób na spanie tego małgo brzdąca Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: o dzieciach i basenie 28.01.06, 21:22 Ja się mogę pochwalić, ze moje jedną ręką wciska głowę żółwiowi z FP a drugą wyjmuje sobie kulkę i przykłada do buzi i liże a zabawka jest dla dzieci od 6go miesiąca. Dziś udało mi sie kupić te pieluchy do pływania - nie jest łatwo je wypatrzeć i kupiłam ostatnią paczkę tych S z Huggies akurat jest ich 12 czyli tyle ile wyjść na basen, juz nie moge się doczekać, zeby się zrobilo cieplej i żebyśmy zaczęli jeździc. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: o dzieciach 29.01.06, 13:09 Napisalam wczoraj, ze Emilka przewrotow nie wykonuje, a ona niedlugo potem przekrecila sie z brzuszka na plecy (wczoraj skonczyla 3 mies.), dwa razy- az zaczelam sprawdzac, czy tam aby materac jest rowny, czy to nie przypadek- dzis juz nie chce tego powtorzyc Masz racje Ilonka- super te dzieci, tylko żeby jeszcze spały... )) Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 jeszcze raz basen 29.01.06, 16:43 Byliśmy dzisiaj z mężem na basenie, w takiej porze w jakiej są zajecia z malcami. No i oczywiście teraz sie zastanawiam jak rozwiązać problem ubrania dziecka itd czy ja też muszę kupować bilet wstępu czy wpuszczą mnie do przebieralni, żebym pomogła mężowi rozebrać i ubrać małego. A kupowanie biletu na godzinę jest bez sensu dla mnie, bo ja wolę sobie pójść z mężem bez małego i się wypluskać przynajmiej tak mi się teraz wydaje. poza tym jak będziemy chodzili na basen to ja będę na niepłatnym wychowawczym a ze nie dostałam tez żadnego becikowego i w ogóle nic mi nie przysługuje oprócz nieprzyjemnego lądowania na d....to 250 zł plus 168 zł za basen plus 20 zł za paking to spora suma się z tego zrobiła a ja sobie muszę parę drogich książek kupić i takie tam. Kiedy Dominika była na basenie z małym dzisiaj moze? Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: jeszcze raz basen 30.01.06, 14:36 acha, Dominik wynalazł jakiś abonament na 4 wejścia za 45 zł, a dzieci do lat 3 nie płacą, więc planujemy wchodzić na ten abonament, a zajęcia z pływania od czasu do czasu - wychodzi dwa razy taniej! Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: jeszcze raz basen 30.01.06, 21:48 Zamierzam walczyć o to, żeby wejść z mężem na chwilę, zeby mu pomóc. I nie zamierzam płacić za to, ze wejdę tam mu pomóc. Tak postanowiłam. Tyle pieniędzy zostawiłam tam na basenie - w ciągu 2 miesięcy 2 stówy na przykład. Nie widziałam was, bo byłam tam z 20 po 10 więc wy już mykaliście z powrotem - ja to się w życiu na ten basen na 9tą nie wyrobię. Najwcześniej będziemy chodzić na 10.30 albo na 11tą. Dominika - ja chyba nakładalabym małemu rękawiczki - też się czasem drapcia ale nie tak bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: jeszcze raz basen 31.01.06, 10:41 nie musisz walczyć, żeby wejść przebrać dziecko, wystarczy, że panie w recepcji spojrzą że jesteście z bobasem i absolutnie nie robią żadnych problemów... Możesz wcodzić i wychodzić ile razy chcesz założyłam rękawiczki, ale musiałam poczekać aż uśnie... oczywiście zadrapał się natychmiast jak mu rano je zdjęłam Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: jeszcze raz basen 07.02.06, 18:38 coś się cicho u nas zrobiło... czy to tylko ja mam takiego anioła (odpukać) że mogę w necie posiedzieć?? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Ano cicho... 08.02.06, 11:55 No wlasnie, tez sie nad tym zastanawialam, bo i moja Sloneczka do aniolkow nie nalezy, pod wzgledem wydzielania mamie czasu wolnego- teraz musze np. bujac nogą fotelik, a i suszarka chodzi- troche powinna pospac. Ale i jak do chusty ją wloze, to mam troche czasu dla siebie- byle nie wykonywac wtedy szczegolnie glosnych czynnosci. Juz przywyklam, choc chcialabym oczywiscie doczekac czasow, ze mi dziecko zaśnie po prostu w lozeczku- taką mam zachcianke Oczywiscie nadal jest kochana, teraz to juz gada z nami na calego, ciągle nowe slowa,zdania, ostatnio wyszlo jej cos w rodzaju "ahoj!" A co do forum- rozumiem podwojne mamy, ciezko pewnie wtedy znalezc czas i chec, ale ja postanowilam sobie tej przyjemnosci nie odmawiac. Ostatnio zbieram opinie o roznych spacerowkach, bo zaczelam sie przymierzac. Ale jeszcze nie mam swoich typow. Myslalyscie juz? A moze wiecie, co sie dzieje z maggie? Ona to juz na dobre zniknela. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: Ano cicho... 08.02.06, 17:18 I to jak nie wiem co. Mój chłopczyk jest super. Naprawdę cudownie być mamą chociaż w życiu bym nie uwierzyła gdybym się nie przekonała na własnej skórze. Ja się teraz bardzo uczę strasznie nudnych, trudnych i ważnych rzeczy. postanowiłam też spróbować znaleźć pracę na zlecenie. Wczoraj zrobiłam w tym celu pierwszy krok. Co do maggie to naprawdę jej współczuję. Jej mała jest śliczna, nawet nasze dzieci mają śliczne wspólne zdjęcie, w tej chwili się przeprowadziły i nasze dzielne dziewczyny walczą z problemami alergicznymi - maleństwo cierpi z powodu problemów ze skórą ASZ a mama katuje sie dietą, zeby pomóc małej. Coronella też się nie odzywa, madziki. Sen zimowy czy co? Ja czekam na lepszą pogodę, nawet przed moim blokiem jest teraz malutki plac zabaw no i będziemy chodzić patrzeć jak sie dzieci bawią. nie mogę sie doczekać lepszej pogody. Słoneczko, słoneczko. Szkoda, ze mieszkamy w takim fatalnym klimacie. No i wyjścia na basen niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Ano cicho... 11.02.06, 21:28 moj synuś ciągle daje w kość, ale widać taka jego uroda od kilku tygodni prebojem u nas jest śpiewanie - kiedy nosimy maluszka często śpiewamy ( ja odświeżyłam cały repertuar harcerski i partyzancki hehe) no i jak my śpiewamy to Jasiek też mruczy albo wrecz śpiewa swoim oooo albo eeeee albo ajajaj.. mówię Wam można ze śmiechu zejść. faktycznie na necie cisza...może wiosną będzie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Ano cicho... 12.02.06, 16:07 Jelonku- teraz Jasio spiewa "oooo", ale przyjdzie czas na regularne rodzinne spiewanki- juz wam zazdroszcze, bo spiewanie to jeden z tych talentow, ktory nie zostal mi przydzielony. Spiewam malej z rzadka- może dlatego taka jest wtedy zdziwiona Mnie tato spiewal piosenki żolnierskie i teraz spiewa wnuczce- szkoda, ze tak rzadko, bo daleko od nich mieszkamy. A wiosną to my bedziemy na spacerki chodzic kilkugodzinne, pewnie jeszcze mniej nas w necie bedzie. Troche szkoda... Ja ciągle rozgladam sie, w necie na razie, za sensowną spacerowką i ciągle nic nie znalazlam, co by mnie satysfakcjonowalo. Jedyne godne uwagi modele, jakie wypatrzylam, to trojkolowce, a ja nie jestem do nich przekonana- czy one stabilne aby. Ale moze warto sie przekonac. Odpowiedz Link Zgłoś
enka12 Re: Łódź 2005/2006 12.02.06, 20:33 witam dopiero Was odnalazłam! i cieszę się przeogromnie!! może znajdę jakąś mamusię na spacery z wózkami od maja??? jestem enka, jutro zaczynam 28 tydzień, termin na 7 maja (ale cos mi mówi że Majak nie bedzie chciała czekać aż do tego czasu zeby sie wydostać) nasze maleństwo jest dziewczynką i już ją kochamy za te kopniaki jest hiperżywotna i wariuje non stop... nie wiem skąd pochodzą informacje w madryuch ksiażkach ze dziecko w łonie przesypia 22 godziny na dobę... :)) Pozdrawiam Was serdecznie.. jestem teraz na etapie poszukiwania szkoły rodzenia i ciągłego niezdecydowania w kwestii szpitala.. ja chyba urodzę w bramie bo nie mogę podjać decyzji zadnej.. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Rozne :) 13.02.06, 19:11 Witaj Enko12 - trzymaj sie ciepło ze swoim brzusiem i przekonuj corcie żeby siedziała w mamusi najdłużej jak się da, bo potem to się zaczyna dopiero jazda bez trzymanki W każdym razie ja od maja na spacerki się piszę chętnie tylko że popołudniowe , bo od 1 marca wracam do roboty buuuuuuuuuuu strasznie już to przeżywam - na szcęście udało mi się załatwić powrót na pół etatu i będę w robocie tylko do 13-ej .. ale i tak zapowiada się ciężko......... U nas cała rodzinka strasznie muzykalna więc mam nadzieje ze i Jasio bakcyla muzycznego połknie na razie śpiewa że hej a my pękamy ze śmiechu bo jest przekomiczny. Justynko ja też jestem przed wyborem spacerówki - ale poczekam jeszcze aż Jasek zacznie siedzieć pewniej i wtedy pójdę z nim do Slonia i mam zamiar poprzymierzać go do różnych wózków no i co najważniejsze dla mnie zrobić próbę schodów z dzieckiem na ręku i złożonym wózkiem w drugiej ręce - tylko taki wózek z którym dam radę zejść z 2 piętra wchodzi w grę... a z póki co podoba mi się trójkołowiec buzz ale też nie miałam go w ręku i nie wiem jak faktycznie się sprawuje, na zdjęciu wygląda fajnie ale wiadomo rzeczywistość bywa często inna niż opisy marketingowe producenta Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: Rozne :) 13.02.06, 20:28 czy to naprawdę już pora na spacerówkę?? czy wy tak z wyprzedzeniem?? my mamy dwufunkcyjny wózek, więc za spacerówką się nie oglądam, ale mój jeszcze nie siedzi, chyba, ze go podtrzymujemy pod pachami, nie wygląda mi na takiego do spacerówki... za to musimy kupić fotelik 9-18 kg, bo w mały już się na szerokość nie mieści, ale tu mam ten sam problem - on jeszcze nie siedzi!! zresztą, to samo dotyczy kwestii leżaczka - za duży do niego jest, A NIE SIEDZI!! czekam z niecierpliwością ... Idę kąpać, bo już słyszę głośne babababa Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Rozne :) 14.02.06, 11:58 A pewnie, ze z wyprzedzeniam sie rozglądam- lubie miec jakies swoje typy idąc do sklepu, pamietać z opinii uzytkowniczek, ktorej co dzialało albo przede wszystkim, co nie dzialalo (amortyzacje, skrzypienie itp.- ostatnio przeczytalam, jak ktorejs dziecko sie zsunelo na ziemie ze spacerowki- niestety nie zapamiatalam z ktorej, ale pewnie jeszcze trafie na ten wątek). Mojej malej do siadania jeszcze daleko (choc przeciez spacerowki sie rozkaladają), zamierzam jak najdluzej jeżdzic w gondoli, bo akurat mamy swietną. A potem kupic tez swietną spacerowke- choc wlasnie sie przekonalam, ze jak mi sie ktoras wirtualnie spodoba, to okazuje sie, ze kosztuje ok. 1500 zl. W zwiazku z tym szukam dalej Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Rozne :) 14.02.06, 13:32 Dominika ,z tą spacerówką to jasne że z wyprzedzeniam. Mój Jaś też nie siedzi, co więcej dopiero od tyg. można go podciągać za rączki i mały siada ze sztywną głową , bo wcześniej to był po prostu flaczek i nie chciał się podciągać - nawet pani dr stwierdziła ,że troszkę opóźniony jest wrrrrrrrrr duuurna baba !!!!! Ja rozglądam się za spacerówką bo my mieliśmy taką politykę - jesienią przed urodzinami kupiliśmy bardzo bardzo tani wózek-gondolkę ( z dołączaną spacerówką ale ona nie spełnia żadnycmoich oczekiwań) i ten wózek jest na tak zwane dobicie.Nie było ważne czy jest wygodny dla mnie czy nie- chodzi o znoszenie z 2 piętra - tylko ważna była duża gondola, dmuchane koła i dobra amortyzacja, no i niska cena. Jeżdzimy tym wózkiem non stop, spełnia swoją rolę doskonale, bo mały jak tylko się z nim wychodzi to zasypia jak anioł. Ale jak już zacznie siedzieć to chcę mieć dla niego i dla siebie coś z czym w każdej chwili będziemy mogli wyjść na spacer i nie musieli czekać na kogoś kto przyjdzie i pomoże stargać wózek po schodach i wtaszczyć go na górę....A ponieważ ceny wózków które mi się podobają są wysokie to ja już kuje żelazo żeby mój mężulek zdołał przywyknąć do wydatku Dziś idziemy z wizytą do prof.Zemana - są o nim różne opinie, ale ja byłam u niego z moja chrzestnicą i powiem Wam że zauroczyło mnie jego podejście do małej. Dziecko które zawsze ryczało na widok lekarza u niego było zachwycone, badało sie samo słuchawką i czarowało pana prof. Mam nadzieję że on popatrzy na mojego Jasia z głową, wysłucha moich pytań i coś poradzi... bo pani dr dla której mój synek był "lekko opóźniony" to tylko gadała i gadała i wcale mnie nie słuchała, ja jej o chlebie a ona mi o niebie .... ale się rozgadałam ale to z racji :dzikiej" wolności- babcia pojechała z małym na spacer i ja ma wreszcie chwile dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Rozne :) 14.02.06, 16:01 No ja wlasnie (chyba glownie z powodu zimy) odkrylam, ze amortyzacja jest w wozku BARDZO wazna, jesli nie najwazniejsza- zwlaszcza w gondoli, bo to przeciez dla malenstwa, ale i w spacerowce chce zwracac na to uwage (teraz mam bardzo dobrze amortyzowany wozek). I tez kuje żelazo, tzn. meża zapoznaje z cenami godnych uwagi spacerowek, ale osobiscie sama uwazam, ze 1500 zl to jednak troche za drogo. Jak byscie mialy jakies ciekawe, tansze, typy, to piszcie- wymagania pewnie mamy zblizone (szerokie siedzisko, duze kola, najlepiej skrętne itp.). A ktoż to ten prof. Zeman? pediatra czy inny specjalista? No niechby mi ktorys pediatra powiedzial o lekkim opoźnieniu! Dziecko to nie maszyna, w swoim tempie sie rozwija, czesto skokowo- skoro ja to wiem, to chyba pediatrzy tez powinni?? Odpowiedz Link Zgłoś
enka12 Re: Rozne :) 13.02.06, 20:57 no to rada jestem wybitnie zawsze to przyjazna dusza do plotkowania nie tylko o kupkach my planujemy kupic xlandera z gondolą takze spacerowka jest podobno na medal.. mam nadzieje ze w sloniu znajziemy xlandera.. ostatnio, w sobote sie wybralismy i ubzdural nam sie adres brukowa 16.... no i wrocilismy z kwitkiem... bo pod 16 jest JAKAS hurtowania dziecieca ale zamknieta w soboty chyba... ja juz nie moge doczekac sie maja, mimo wizji jazdy bez trzymanki buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 witam po przerwie :-) 16.02.06, 17:19 Cześć kochane, witam po przerwie...dzięki sayyes i justin za pamięć A wiec zaczynam od początku, faktycznie przeprowadziliśmy się i m.in.zakladanie telefonu i neostrady trochę zajelo,ale głównym powodem mojej niebytnosci były zdrowotne problemy z moja córcią... Poczytajcie tutaj-była to najgorsza chyba faza...miałam doła... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25239&w=35872758&a=35872758 już zaliczyłam homeopatę oraz ordynatora oddziału alergii i gastroenterologii szpitala na Spornej, oczywiście prywatnie, bo czekając w kolejce wizytę bym miała za pół roku – jakiś horror z tym naszym NFZ-az mnie trzęsie jak myślę o przekazywanych składkach, z których nie korzystam.... Teraz właściwie zaczynamy od nowa, wszystko wyeliminowalismy, mała kapana na powrót w Balneum, a smarowana tylko spożywczą oliwa z oliwek i Elidelem-jednak-na zmienione miejsca...jest lepiej, ale np.za 2 dni na nowo plamy na szyi,glowce itd. Do tego zaczęłyśmy brać Zaditen i mała z powodu zaleconej zbyt dużej dawki wymiotowała mi przez 3 dni,tak po troszku 3xdziennie, przeczytałam dokładnie ulotke,wlosy mi dęba stanęły i jak zadzwoniłam do lekarki,która taka dawkę zlecila,ona na to „chciałam taka dawkę uderzeniowa,ok.,proszę zmniejszyc”-ZALAMKA!!!!! Potwierdza się,ze my same musimy stać na straży zdrowia naszych malenstw,bo i lekarze się mylą... Aż nie chce mi się pisac,każdy dzień to nadzieja na blada skore i nie drapanie Teraz 2 tyg. obserwacji,jak nie będzie poprawy to mam rozważyć koniec karmienia,bo może należę do tych 3% kobiet,których pokarm nie służy dziecku, tylko wg mnie to tez bzdury,mala ślicznie przybiera-teraz 4,5 m-ca i 7500g i 66 cm Nigdy nie ulewala,zero kolek,wszystko się zaczęło pogarszac,jak lekarze zalecali kolejne syropki,kolejne kremy,pasty,oliwki do ciała...brr...w aptece już przepuściłam majatek,kremy La Roche,Yamanoucci i co...lipa...teraz lepiej a co? Zwykła oliwa z oliwek... No, ale co pewne „mam alergika jak cholera”, z silnym AZS, kwasochlonnosc w morfologii=15 przy normie max 2.Teraz czekamy i modlimy się, aby nie szło to od wewnatrz,stad decyzja o leczeniu u gastroenterologa... Wieczorem i nocą zaczyna się koszmar, skora robi się czerwona i swedzaca,mala przez sen się drapie,spi miedzy nami i oboje trzymamy cala noc raczki,aby się nie wybudzala,a to swedzwnie powoduje ze mam 5-6 pobudek w nocy... Tyle smutnego,a dobre-córunia aniolek,wspaniale się rozwija i we dnie tyle robimy,gadamy,bawimy się na macie,sciagamy slonia i motylka,przybijamy 5 w lustrze..skóra jest normalna...dziwne to...nowe mieszkanko-super,wieksze i teraz 2 pietro,wczesniej 4 – wiec dla mnie to duuuża ulga,no i lasek blisko-czekam na wiosnę Czas wolny spędzam teraz na forach o alergii i atopowym,szukam pomocy... Ale Was czytam,i jak tylko okaże się ze z AZS możemy chodzić na basen to się piszemy J Ojej,mala śpi teraz u mnie na brzuchu,stad ten dluuugi opis, ale już kończę A co do spacerówki-ja się zapatruje na Pliko P3,teraz z gondoli Peg Perego jestem super zadowolona,wiec chyba pozostanę wierna tej firmie,no i Coronellka i Pinik – 2 specjalistki od wózeczków-też uważają Pliko za jeden z lepszych Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: witam po przerwie :-) 17.02.06, 10:31 Maggie, trzymaj się mocno, jesteśmy z Tobą! Mateusz też ma niepiękną skórkę, ale jakoś sobie radzimy... Może faktycznie butla rozwiąże sprawę? Przecież i tak już dość długo ją karmiłaś, ja cię podziwiam,ze taka twarda jesteś, nie wiem, czy ja bym się nie poddała... pozdawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: witam po przerwie :-) 17.02.06, 13:00 Maggie, strasznie Wam wspolczuje!(Twojemu mężowi tez, bo i jemu pewnie ciężko). Nie zdawalam sobie sprawy, ze AZS to az taki problem, ale u was to naprawde zaawansowane stadium. Nie znam sie, nie moge pomoc- miejmy tylko nadzieje, ze ktorys z tych lekarzy pomoże. Pewnie, ze jak trzeba, to mozna małą przestawic na butlę, tylko piszesz, ze u was to chyba nie jest pokarmowe- wiesz, zeby skutek nie byl odwrotny. Tak czy owak, fajnie ze sie odezwalas A co do Pliko P3- czy ona przypadkiem nie jest raczej dla starszych dzieci? Chodzi mi o amortyzacje i te kolka takie male... Bo z tego, co kojarze, to rzeczywiscie chwalony wozek, ale wydaje mi sie, ze dziewczyny kupowaly go np. zmieniajac Atlantico (mlodsze dziecko bylo) na Pliko, gdy podroslo. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: Łódź 2005/2006 17.02.06, 14:14 Witam po baaaardzo długiej nieobecności na forum. wszystkie pozdrawiam. Przyznaję nie doczytałam wszystkiego - może kiedyś nadrobię. Chodzę już do pracy, więc czasu mało - mój skarb w poniedziałek skończy pół roku. Maggie - przykro mi, że Twoja córcia ma takie przejścia, życzę jej dużo zdrowia i Wam wytrwałości. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko się ustabilizuje i będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mischka49 Nowa Mama: Łódź maj 06 + kilka slow na temat AZS 17.02.06, 15:32 Czesc drogie Mamy. Zupelnie przez przypadek trafilam na wasze posty i naprawde poczulam sie wiosenniej. Moze przyjmiecie do Waszego grona nowa Mame, ktora juz ma Olenke (styczen 2004)i oczekuje synka w koncu maja? Tak krotko o sobie. Mam 32 lata, wrocilam do Lodzi po bardzo dlugim pobycie we Francji i dobrze mi tu, u siebie. Olenka od 10 dni chodzi do przedszkola, syneczek nie daje spac po nocach bo wydaje mu sie zapewne, ze zastapi Maradone na boisku kiedy podrosnie.Tylko mnie dziwnym trafem nie zapytal o zdanie... CO za mlodziez! Przeczytalam post Maggie; ja naprawde rozumiem co przechodzisz bo moi rodzice i ja niestety przeszlismy przez pieklo. W wieku 3ch miesiecy okazalo sie, ze na mojej skorze pojawiaja sie wypryski, krosteczki, saczace sie ranki, swiad, etc.. Wtedy jeszcze nikt nie mowil,ze to AZS. Rodzice w panice wozili mnie od fachowcow do specjalistow, ci ogladali, kiwali glowami, przepisywali masci roznej barwy i woni (do tej pory pamietam!!), zwolywali konsylia, pokazywali studentom jako darmowy obiekt i zastanawiali sie, dlugo, dlugo. Liczne pobyty (po kilka m-cy) m.in. w szpitalu na Kniaziewicza, pranie bandazy, smierdzace pizamki etc... Dziwne spojrzenia ludzi, brak przyjaciol, ciagly wstyd, noszenie dlugich rekawow i spodni za kolana, wszedzie strupki, ... Wystarczy! Moja mama nie mogla podobno karmic, tak jej powiedziano po porodzie i podano natychmiast mieszanke. A wiele, wiele lat pozniej okazalo sie,ze jestem uczulona m.in. na mleko krowie (ale niekoniecznie na wszystkie produkty nabialowe), na pierze, na siersc... Lista "produktow" na jakie jestem (obecnie w wiekszosci bylam)to byly 4 kartki A4 zapisane maszynowym pismem. Normalne wiec bylo dla mnie, ze jak tylko urodzila sie Olenka, to z przerazeniem w oczach przygladalam sie kazdej krosteczce i panikowalam jak widzialam, ze ma zaczerwienione gdzies miejsce na skorze. Odpukac, ale zeby nie wywolywac wilka z lasu, zrobilam jej testy jak tylko skonczyla rok (pobranie krwi), zastapilam podusie z pierza kupiona przez moja tesciowa na anty-alergiczna, wywalilam wszystkie ubranka zrobione z welny, piore zabawki raz w tygodniu, wszystkim znajomym i rodzinie nakazuje myc rece po przyjsciu do nas jak rowniez zdejmowac buty (we Francji byla o to prawdziwa wojna!!), uzywam proszku (malenko) Vizir Sensitive do prania w pralce na 60°C + dodatkowe plukanie bez plynu zmiekczajacego i nadal podaje Olci mleko Junior Nestlé mimo, iz moja tesciowa uwaza, ze przesadzam. Puszczam jej uwagi mimo uszu bo to ja jestem Mama Oli i wiem co to znaczy 29! lat meki. Magggie, to co tu napisalam nie ma na celu przerazic cie czy straszyc ze z Twoim malenstwem bedzie podobnie; 32 lata temu, poziom medycyny i znajomosci problemu byl na strasznie niskim, a raczej zadnym poziomie; teraz jest naprawde inaczej. Pisalas o kremach marki min. Roche- Posey; wiem, ze one kosztuja fortune, ale z tego co mowil moj lekarz nie- pediatra (we Francji dostep do pediatry jest prakt. niemozliwy), nie sa one mimo wszystko najlepsze dla delikatnej skory dziecka; u nas najlepiej sprawdzila sie Mustela, a zwlaszcza Avène (Trixera na cialo,a Cicalfate z cynkiem na zmiany na buzi). Nie uzywalam nigdy talkow i proszkow bo one tylko podrazniaja skore, natomiast do kapieli dodawalam rozcienczona w sloiczku 1 pastylke Kalium Hypermangani. Lekarz dermatolog przepisal krem o nazwie Locapred 0,1%o ile sa faktycznie zmiany na skorze i skubany dziala. Dzieciatku, ktore ma AZS trudno egzystowac, ale pamietaj, ze ma obok siebie kochajacych rodzicow i specjalistow oraz leki, ktore napewno mu pomoga. Mowi sie obecnie (nadal sledze temat, bo za dobrze go poznalam), ze obecnie dziecko ma szanse na kompletne, albo raczej kompletne wzdrowienie do 3go roku zycia. Trzymamy za Was kciuki, te duze i te malenkie Jesli potrzebujesz czegos, to wal jak w dym. Trzymaj sie cieplo! Do pozostalych Mam, mam naprawde nadzieje, ze do uslyszenia Pozdrawiam bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 różnoiści 19.02.06, 19:27 Hej Magduś - wreszcie się odezwałaś, juz chciałam sms słać , bo taka cisza... Strasznie to smutne że Twoja malutka taka zaalergizowana, trzymaj się dzielnie i nie daj się...mam nadzieję że znajdzie się w końcu sposób na Wasze bolączki. Witam też nową mame Mischke49. My byliśmy u prof.Zemana - to pediatra - obejrzał Jasia i stwierdził że szukam dziury w całym Jaś wygląda na zdrowego i najwyżej z niewielkim odczynem alergicznym , co jest niczym w porównaniu z tym co Magda opisała w swoim poście. My mamy tylko małe kolorki na policzkach, już nawet pęknięcia za uszami się wygoiły - no ale ja karmię już coraz mniej, głównie w nocy, a tak to pasiemy się Bebilonem Pepti. Powiem że przed wprowadzeniem Bebilonu poczytałam troche na necie i aż się bałam, że mały nie będzie chciał tego jeść. Fakt zapach ma koszmarny- jak karma dla kotów - smak też taki bym powiedziała raczej feee , ale Jasiek zajada go chętnie , oczywiście jeśli można mówić o zajadaniu przy niejadku . Niestety mój synuś do "jedunów" nie należy, jak się go nie dopilnuje to on sam nie robi awantury że głodny... przetrzymałam go raz 5 godz i nic, nawet nie zakwękał...a potem jak mu dałam to zjadł 80ml !!! a na opakowaniu piszą że ma jeść 5x po 150 minimum . Ostatni miesiąc przybył niecałe 400g , ale wygląda dobrze, nie jest chuderlakiem ... więc już nie wiem co o tym sądzić. We wtorek idziemy na szczepienie i ważenie przy okazji i mam nadzieję że na tym sztucznym jedzonku trochę więcej przybył. No a poza tym to dzieciak jest coraz weselszy i fajniejszy, a ja uwielbiam kiedy podciąga się do siadania i jak usiądzie to się tak śmiesznie chwieje i cały zaskoczony z wielkimi wytrzeszczonymi oczkami patrzy dookoła " ale dziwo" I coraz częściej mam ochotę go po prostu zacałować od góry do dołu Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: różnoiści 20.02.06, 11:17 Nie mam dzis humoru kompletnie, od soboty siedze sama z dzieckiem (mąż ma dluzsze szkolenie- jeszcze tydzien prawie posiedzi w W-wie), dzis mial przyjechac tata, zabrac mnie do rodzicow do Konskich- i mama wlasnie dzwoni, ze sie rozchorowal, nie moze przyjechac- moglby to zrobic moj brat, ale jest choroba w domu (mama tez na 100% nie wyzdrowiala, bo i ona byla chora)- wiec przeciez nie pojade. Kurcze, nawet zakupow nie bardzo mam jak z wozkiem zrobic. Kiepsko. Myslalam, ze troche mnie odciążą przy małej, bo samemu tyle czasu to zwariowac idzie. Emilka ostatnio gorzej spi w nocy. Tzn. juz rzadko zasypia po cycu, ktorego dostaje po kapieli- trzeba usypiac, oczywiscie na rekach, nie idzie inaczej. Zwykle robil to moj mąż. Poza tym robi kupki w nocy (4, 5-ta nad ranem to dla mnie noc), robi dluuugo i z wysilkiem, czesto z moja pomocą, czesto jedna niemal po drugiej, najczesciej trzeba nie tylko przewijac, ale i przebierac (czy ja trafie wreszcie na jakies dobre pieluchy??)- no i jest po tym wszystkim kompletnie rozbudzona. Trzeba usypiac. Kiedys wystarczylo dac cycka i znow spala- teraz nie. Na rece i bujanie. Zwykle robil to moj mąż... No i do tego oczywiscie normalne nocne karmienia. Jak ja wytrzymam? A Emilka nie chce sie podciągac na rekach do siedzenia. Az mnie to martwic zaczelo. Bo siluje sie tak, ze idzie jej do gory cale cialo, od stóp sie wygina, pupe odrywa. Chyba tez zapytam pediatry. No i oczywiscie- witam nowa mame- Mischkę )) Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: różnoiści 20.02.06, 14:34 Justynka nie martw się że Emilka się nie podnosi, daj jej troszkę czasu - mój zaczął się podciągać dopiero tydzień temu, i przez to że się nie podciągał , pani dr stwierdziła że jakiś "opóźniony" właśnie Widać każdy maluch ma swój czas - Jasiek przez to że mało leży na brzusiu to nie wie po co ma rączki i np jak się go położy na brzusiu to nie potrafi się podnosić na przedramionach - no i pewnie moja pani dr znów by stwierdziła że "opóźniony".... A siedzenie samemu z dzieciakiem to fakt, i smutno i ciężko... trzymaj się, na szczęście czas pędzi jak szalony i nim się zorientujesz to mąż wróci pozdrawiam cieplutko Ilona Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: różnoiści 22.02.06, 17:53 Boryś ma ponad 5 miesięcy a za diabła nie chce sie przekręcić z brzuszka na plecy, boi się i już a jak mu próbuję pomóc to się po prostu burzy bardzo. Zresztą na brzuchu nie chce leżeć, bo od ponad miesiaca zajmuje się nim babcia, która go po psrostu zepsuła bardzo, jest taki rozpuszczony, że po prostu masakra. ostatnio zostałam z nim na 2 dni sama to musiałam z nim co najmniej siedzieć. pozycja odpowiadająca mojemu dziecku to trzymanie na rękach i chodzenie po mieszkaniu. Masakra po prsotu. Powiedzieliśmy babci, ze jak tak narobiła to niech się teraz buja no i siedzi u nas i już. Trochę przykre jest, ze małe nawet nie chce koło mnie w łóżku poleżeć. A z jedzeniem to nawet nie wspomnę. Jak był naprawdę malutki to jadł więcej. Karmię go mlekiem ściągniętym laktatorem wiec totalna masakra. Tylko w nocy je z cysia - no bo właśnie je teraz co 3 godziny przez całą dobę - jak miał 3 tygodnie to miał już 5-6 godzin przerwy a teraz coś mu odwala. Przedwczoraj jak sie boudziło 3 i włożyłam mu cyca do buzi a był głodny to mi się jeszcze na pół bloku rozdarł. Probuję mu wciskać inne jedzenie - nakupilam rożnych wynalazków - już na widok łyżeczki sie krzywi a jak już coś połknie to aż się otrząsa. no i przy jedzeniu jest cały zapatulony pieluchą. a i tak wystawia rękę, zeby odepchnąć pojemniczek z tym innym jedzeniem albo szarpie za łyżkę. Niezłe są sceny. A ja marzyłam, zeby jak skończy 6 mcy to jadł jedno danie nie - mleko. Dzisiaj zjadł aż 60 ml jabłka oczywiście rozrobionego z wodą, zeby jakoś przez butelkę pzeleciało. Niezłe cyrki. Ale jest śliczny. I nauczył sie piszczeć i go to bardzo cieszy. Chodzi spać o północy albo później. Więcej porazek wychowawczych niż ja to chyba nikt nie ma. Dzien kiedy kupa nie wyleci z pampersa to prawdziwe święto - na szczęście kwestie prania załatwia babcia. Dzięki temu Borysek jest ciagle w świeżym ubraniu - przynajmniej lubi się przebierać. sayyes- to my jesteśmy prawie krajankami - ja jestem z Kielc a w Końskich mam rodzinę i brat mojego męża pracuje w Końskich. A teraz spadam sie uczyć - we wtorek mam okropny egzami - zostaje mi juz chyba tylko modlitwa, bo nie zdążę sie już tego nauczyć Nie mogę sie doczekać kiedy zaczniemy jeździć na basen z małym. Czy coronella nadal atakuje swój biust laktatorem?Ja jak go niedługo wezmę - laktator -rozbiję o ścianę. Ale jak na złość małe nie chce jeść innych rzeczy więc moja męka się tak szybko nie skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: różnoiści 23.02.06, 12:48 Justin- ciebie to nie pocieszy, ale ja tam sie ciesze, ze nie tylko moje dziecko chce byc ciągle noszone (i to w pozycji na ramieniu, jak lezy to sie buntuje). Wspolczuje ci z tym laktatorem, ja jestem zadowolona, ze nie musze- bo szczerze mowiac, patrząc na swoje piersi wątpie, czy cokolwiek bym odciągnęla- no ale mala jakos mleczko wysysa Moja mama jednak przyjechala, wiec mam troche oddechu- tzn. dziecka mi nie ponosi za dlugo, szwy po operacji, ale przynajmniej mam jedzenie pod nos podstawione, zakupy itp. Mama raczy mnie opowiesciami, czego to ja nie potrafilam zrobic w wieku Emilki, a mnie jakos wcale nie cieszy, ze bylam szybsza. Emilka nawet nie mysli o porzuceniu pozycji leżacej, niestety. No zobacz, a ja myslalam, ze Końskie to taka miejscowosc, o ktorej raczej malo kto slyszal, a jeszcze mniej ludzi wie, jak sie ta nazwę odmienia Ja tez ciagle walcze z kupkami- dzis (w nocy i do rana) byly w sumie 4! To stanowczo za duzo. No i ciagle nie moge trafic na naprawde dobre pieluchy. Sprobuje teraz chyba huggiesów super flex. Bo tak to ciagle nad ranem spioszki mam brudne, czasem koszulka sie uratuje, jak podwine, ale body to juz nie- uznalam ze nie warto zakladac swiezych spioszkow po kąpieli, i tak zakupka, zmieniam jej rano. Hihi, slyszalam- wiesci z innego forum, ze wyslalas do Pampersa zdjecie zafajdanego Boryska )) Byla jakas reakcja? moja Słoneczka Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: różnoiści 23.02.06, 16:14 Justin ja też dołączam do mam z porażkami wychowawczymi - może jakiś klub założymy , bo zdaje mi się że by się całkiem pokaźna grupa uzbierała. Mojego synka jeszcze babcia nie przejęła ( zaczyna opiekę nad nim od 1 marca kiedy ja wracam do roboty) a i tak synuś wymaga głównie noszenia i co więcej chodzenia. Nie może być tak,że trzymasz go na rączkach i po prostu stoisz, o nie!, trzeba "zwiadzać". Duży pokój w którym zazwyczaj urzędujemy poznany jest już na wylot , więc bywa i tak ,że synuś noszony marudzi i jeśli przejdzie się z nim do kuchni to od razu samopoczucie mu się poprawia i rozgląda się mało mu się głowa nie ukręci.Z leżeniem na brzuszku też mam problem, bo raczej nie kładłam go jak był maleńki i teraz powoli powoli zaczynam, po 5 min codziennie i się jako tako przyzwyczaja.Dwa razy udało mu się przekręcić z brzuszka na plecki ku mojemu i jego zaskoczeniu... poza tym nie chce się przekręcać.Uwielbia się za to podciągać i siedzieć chwiejnie , jest bardzo niezadowolony kiedy ląduje w pozycji leżącej. Z jedzeniem też marudzi, nockami zjada cysia , min 2 razy, ale bywa i tak że np od 3 budzi się co godzina i ja wtedy praktycznie nie śpię, bo zanim mnie się uda przysnąć to on już się budzi... rano, po takiej nocce wstaję jak upiór luwru wkurzona na maksa...a co będzie jak wrócę do pracy hmmmmmm, współczuję moim współpracownikom.W ciągu dnia mamy rytm cyć + butla na dopicie i dopija 20-30 ml, reszta bebilonu ląduje w zlewie ! Ale po ostatnim ważeniu wyszło że przez 3 tyg takiego żywienia przybył 500g więc widać nie głoduje chłopinka. A kupki nam się zmniejszyły , to znaczy mamy max 1 dziennie, a czasem nawet 1 na 2-3 dni. Za to są galante - pampek wypełniony po brzegi, a często też "poza" brzegi. Zazwyczaj Jasiek ma zarąbane całe plecki, a jak ściągam z niego body, a on spokojniutko nie leży nigdy, to jest dokładnie cały zas...any. Używamy tylko pampersów, bo z innymi było gorzej, zawsze przeciekały , a pampki czasem wytrzymają. Chyba wszystko zależy od tego jak się je nałoży... tylko weź tu załóż precyzyjnie na wiercipiętę ! Kładzenie wieczorne to horror, porady pani Tracy z "uśnij wreszcie" nie działają na mojego syna no i walczymy minimum do 22.30. Ale co Wam powiem to Wam powiem - Janiczek jest boski i mimo wszelkich złości i niedogodności nie wyobrażam sobie już życia bez niego! Howgh ! Pozdrawiam wszystkie mamy i na boga! zaklinajmy tą zimę niech idzie w cholerę, ja chce już ciepełka !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: różnoiści do jelonek i ireszty 23.02.06, 19:41 A oczywiscie, że trzeba go nieźle potrząsać jak sie z nim chodzi. No i trzeba chodzić po całym miszkaniu. najlepiej jest w kuchni. Dziś była zabawa czajnikiem, ja wylewałam wodę a Borysek tłukł czajnikiem po kuchence. A i Borysek chodzi juz gdzieś od miesiąca. babcia nkłada mu portki i tak sobie chodzi czasem po naszym łóżku a czasem po dywanie. No i muszę się pochwalić - chodzi teraz psać czasem o 23 - cud, dzisiaj się wyspał w ciagu dnia to moze pójdzie spać o jakiej dwunastej albo moze gdzie o pierwszej. Szkoda słów. Jedzeniem ze słoiczków pluje nadal dalej niż widzi a teraz mimo że babcia go nosi, gwiżdże mu i cośtam mu śpiewa to jeszcze coś jest nie tak, bo jęczy i coś mu się nie podoba ale co? Może babcia niedługo zacznie chodzic na głowie i klaskać uszami, zeby go zabawić? Generalnie sytuacja jest rozwojowa - zobaczymy co jeszcze da sie zrobić w tej sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: różnoiści do jelonek i ireszty 24.02.06, 09:56 z tymi babciami to mnie nie pocieszyłyście... Ja na razie szukam pracy (grrr...), ale też myślałam o pozostawieniu Mateusza babciom. Póki co jest dramat, bo obydwie rzuciły palenie i chodzą wściekłe jak osy.Młody jest źle ubrany, źle wychowany, źle wszystko. Mam nadzieję, że to prrzejdzie, i po pierwsze znajdę pracę (trzymajcie kciuki) a po drugie babcie się "znormalizują"... MLody próbuje siadać, przekręca się z uporem na brzuch, najchętniej jak jest na przewijaku i chcę zdjąć mu zakupionego pampersa ( a też robi raz na 2-3 dni, więc to nie taka byle kupka) i słoiczki wsuwa z chęcią, pod warunkiem, że są z marchewką (pytanie do Was: czym sprać tą cholerną marchew z ubranek?????) no i waży ponad 9 kg... pozdrawiam Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
mischka49 witam : rozmaitosci 24.02.06, 11:07 Czesc dziewczyny; co do plam na ciuszkach malenstw (buraczki albo marchewka np) to ja polewalam (mowie w cz. przeszlym bo Olenka ma juz 2,1 roczku, a Stas urodzi sie dopiero w maju), a wiec kilka dobrych kropel ACE i natychmaist do pralki na 60°. I bylo ok; co do przewracania sie na brzuszek, moja Ola tez bardzo ciezko znosila "wymagania mamy", ale fakt, ze siedziala na sztywno w wieku 6u miesiecy. Lubila, o tak, jak sie ja nosilo, ale w koncu tata nie wytrzymal (bo co u licha moze zrobic w domu mama, ktora nonstop bawi na receach malucha) i kupil park, czy tez u jak sie u nas mowi kojec dosc sporych rozmiarow i wpakowalismy Ole do niego z pewna kolekcja zabawek... Plus lagodna muzyka i... skonczylo sie kwekanie. Uff! Mam nadzieje, ze drugie bedzie nie mniej wymagajace. CO do zupek i przecierow ze sloiczka, jesli moige wtracic swoje 5groszy, to pamietam, ze Ole nic nie bylo w stanie przekonac do "niedomowych" posilkow, no moze do owocow ... Mielismy wiec szczescie bo znajomi w prezencie kupili nam Babycook'a do go gotowania itd i to byl strzal w dziesiatke. Moglam wstawic jej warzywka i miesko na 15 min, dokonczyc prysznic, dac buziaka, zmieszac razem, przekazac wszystko babci i biec do pracy (na 10 ciezkich godz). Nie martwcie sie; kazde dziecko ma swoj rytm i wczesniej czy pozniej (niestety) polapiecie sie we wszystkim. Pocieszylyscie mnie bardzo co do jednej sprawy, a mianowicie kladzenia maluszka spac. Ja nasluchalam sie roznych, niezawsze przyjemnych rzeczy od meza, tesciow itp (moi rodzice jakos nie), ze Ola nie chodzi spac jak wszystkie normalne dzieci we Francji (jestem z..), tylko po 23h!!! A tu sie okazuje, ze nie jestem wyjatkiem.... Hmmm Pozdrawiam bardzo serdecznie Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: witam : rozmaitosci 24.02.06, 13:46 Mischko, pocieszę Cię - jak bylam w domu, to też chadzaliśmy spać 23 - 24, albo i po północy. Plusem było to, że spaliśmy dość długo, bo np. 7 godzin ciurkiem Teraz chodzę do pracy i muszę wstać rano (a ze mnie śpioch straszny), więc staram sie chodzić spać wcześnie. Ale to i tak przed 22. rzadko bywa Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: różnoiści 24.02.06, 12:18 sayyes napisała: > No zobacz, a ja myslalam, ze Końskie to taka miejscowosc, o ktorej raczej malo > kto slyszal, a jeszcze mniej ludzi wie, jak sie ta nazwę odmienia Zaskoczę Was - o Końskich słyszałam, mam rodzinę w okolicach Opoczna, a tam się o Końskich dużo mówi )) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: różnoiści 24.02.06, 12:16 justin301 napisała: > Boryś ma ponad 5 miesięcy a za diabła nie chce sie przekręcić z brzuszka na > plecy, boi się i już a jak mu próbuję pomóc to się po prostu burzy bardzo. > Zresztą na brzuchu nie chce leżeć, bo od ponad miesiaca zajmuje się nim babcia, > > która go po psrostu zepsuła bardzo, jest taki rozpuszczony, że po prostu > masakra. Ja bym się tym nie przejmowała. Mój synak ma pół roku i też nie przekręca się z brzucha na plecy. Z pleców na brzuch - owszem, ale pod warunkiem, że nie ma pieluchy. Na brzuchu też protestował, choć ostatnio mniej. > ostatnio zostałam z nim na 2 dni sama to musiałam z nim co najmniej > siedzieć. pozycja odpowiadająca mojemu dziecku to trzymanie na rękach i > chodzenie po mieszkaniu. Ha! Mojemu też to najbardziej odpowiada I żeby przypadkiem z nim nie usiąść. Tak to chyba jest - dzieci chcą poznawać otoczenie, a nie leżeć i gapić się w ten sam jednakowy sufit. No ale poleżeć też musi. Z jedzeniem akurat problemów nie mam, bo smykowi smakuje wszystko, a na widok słoiczka tak się wyrywa - doczekać się nie może Słoiczek i jabłko podaję mu łyżeczką. Laktator sobie odpuściłam po tym jak kiedyś chciałam odciągnąć na wyjście, a syn był tak głodny że co godzinę wyjadał - to i nie było czego ściągać. Teraz pracuję i w trakcie pracy jest na modyfiklowanym, kaszce i słoiczkach. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: różnoiści do dominiki 24.02.06, 14:38 Nie wiem czy to dla Ciebie bedzie jakaś pociecha ale ja muszę napisać wniosek o wychowawczy i szukać pracy. Jakbyś słyszała o czymś dla mnie to daj znać. Fatalnie po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx witam 24.02.06, 17:09 Dawno nie zaglądałam, bo miałam pod opieką babcię po zabiegu ściągnięcia zaćmy. Może napisze co u nas: Gabi przesypia całe noce (w sumie ok.11h), pięknie je (wcina 5 x 210ml), podciaga się do siadania już od kilku tygodni, chwyta zabawki w obie łapki przygląda sie im i ładuje do buzi. Smok odszedł w zapomnienie, bo znacznie przyjemniej ssać swoje piąstki! Obrotów na brzuch jeszcze nie uprawia, ale myślę, że niedługo nadrobi, bo z dnia na dzień mniej jej pomagam. Od wczoraj gada jak nakręcona Co do noszenia to u mnie nie przejdzie od początku pilnowałam się. Oczywiście bardzo lubie mieć Gabi w ramionach i chodzić z nią po domu, ale staram się robić to krótko. Potem kładę ja w leżaczek albo na macie i zajmuje jej uwagę czymś innym. Wtedy zapomina o noszeniu. Jak odkładam ją bez zabawiania to oczywiście jest RYK Miałyśmy trochę problemów z kupą. Miała biegunkę i odparzyła jej się bardzo nieładnie pupa. Wcześniej robiła jedną plastelinową zieloną kupę dziennie, a teraz robi 3-4 zielono żółte grudkowate. Podobno wtedy było źle, a teraz jest OK. Wezwałam pediatrę do domu i zapłaciłam 110zł...ale dobry facet, bo nikt wcześniej mi nie zwrócił uwagi na to, że zielone kupy są niedobre...hmmmm...nigdy bym nie pomyślała, ze będę rozmawiała z takim zaangażowaniem o kupach Dostała Lacidofil na rozbudowanie flory bakteryjnej w jelitach. Podobało mi się, że nie faszerował małej niepotrzebnie lekami. Kupiłam wózek spacerowy calineczka.pl/sklep/product_info.php?cPath=63_31_234&products_id=3418 jednak nie wydałabym 1500zł na wózek...nawet jeśli byłby ze złota Jest niedrogi, ma duże skrętne koła (rewelacja) i składa się jak parasolka dzięki czemu można ja łatwo wciągnąć na 3 piętro. Waży 8kg. Chce dorobić do niego pasek wtedy mogę go taszczyć na plecach ma szerokie siedzisko i rozkłada się na płasko (dzięki temu mogę Gabi wozić jak jeszcze nie będzie siadała), ma śpiworek na nogi. Szkoda tylko, że ma dwie rączki i nie ma foli przeciwdeszczowej, ale nie można mieć ciasta i zjeść ciastka. Tym bardziej, że jak Gabi skończy 1,5 roku to zaopatrzę się już w super lekką parasolkę. Teraz jednak na taka jest jeszcze za mała. Tak strasznie tęskni mi się do wiosny, buuuuu!!! Słyszę tylko, że wiosny nie będzie, a lato będzie zimne i deszczowe, wrrrrrrrrrrrr!!!!! Mam nadzieje, że się nie sprawdzi! Zresztą każda temperatura powyżej zera mnie satysfakcjonuje…tylko, żeby nie padało, bo wtedy kaplica… Zapraszam na Widzew na spacerki, bo mam piękny park pod nosem z wiewiórkami, ławeczkami i pięknym placem zabaw Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: witam 24.02.06, 19:33 Ja również witam po dość długiej przerwie. Niestety musiałam wrócić do pracy od 31 stycznia. Cały czas po pracy siedze z dzieckiem bo nie moge sie nim nacieszyc. Nawet jak spi to na niego patrze. Oliwier niestety do ładnie jedzących dzieci tez nie nalezy. Jak jestem w pracy to dostaje deserek i soczek, a zaraz po pracy (pracuje 7 godzin ) pędze do domu zeby dac dziecku cyca. Na wadze przybiera ledwo ledwo. Teraz ma 6 miesięcy a wazy 7,700, za to rosnie nam na dlugosc okolo 74 cm ma. Wracając do wątku basenu to zamierzamy sie zapisac gdzies w kwietniu jak zrobi sie cieplej. Aha moj Oliwier byl z nami na nartach w górach, niestety nie jezdzil na nartach ale za to jezdzil wózeczkiem. Pozdrowionka dla wszystkich mamus i ich pociech Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: witam 24.02.06, 23:19 Mnie sie marzy, żeby nasz niejadek jak będzie miał pół roku ważył te 7700 Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: witam 25.02.06, 13:00 5x210l - hmmmm zazdroszcze ! moj bąbel raz zjadł 150ml za jednym zamachem i byłam przeszczęśliwa tak to se podciąga tyle o ile, a waży 6700 - 8 marca czyli już tuż tuż skończy 5 miesięcy powoli bedę mu wprowadzać inne żarełka , powiedzcie jak to Wy robicie, od czego zaczełyście i w jakich iloścach ??? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: różnoiści do dominiki 25.02.06, 15:39 U mnie to samo- od polowy maja wychowawczy (teraz wypoczynkowy) i pewnie zaczne sie rozglądac za praca. A psycholog ma z tym ciężej niz np. informatyk... Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 do sayyes i jelonek w szczególności 25.02.06, 20:10 Będziemy do Ciebie przychodzić z Dominiką na terapię w związku z tym przymusowym pobytem na wychowawczym. No i jak będziemy szukać pracy, a zapłacimy ci jak wylądujemy po wychowawczym na zasiłku dla bezrobotnych z zasiłku. A ja zawsze myślałam, ze tak dobrze być psychologiem, tak okropnie trudno dostać sie na studia. Droga jelonek ja próbuję już wszystko - najgorsza jest młoda marchew z ziemniakiem - sama jem juz 3ci dzień po dodaniu cukru i cytryny. Mojemu najlepiej pasują bobofruty marchew, jabłko, dynia i winogron. Dobre są też brzoskwinie z hippa. Ale to błąd bo lepiej zacząć od warzyw. Ja dziś niestety musialam też zjeść marchwiowej z jarzynkami - lepsza od w/w cudu. Probujemy już równy miesiąc ale cóż idzie nam tak sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
p_kol1 Re: o jedzeniu 26.02.06, 16:18 Mój Oliwier na początku uwielbiał owoce, a warzywkami ciezko pluł, teraz gdy zupki zawierają miesko (bo juz takie moze jesc) wszystko sie odwrócilo wcina zupki i obiadki w niecale 5 minut, a deserki zajmuja mu nawet 30 minut. Własnie przed chwilą dotał marchewke z cielecinka Hipp 190 g. i zjadł caly ten słoik w 10 minut. Jeszcze nigdy nie zjadł tak duzo. Moze mu sie troche odwroci i polubi jedzonko. Aha od kilku dni zauwazylam ze zaczał ładniej na wadze przybierac (nawet po 90 dkg dziennie). Moze to zasluga tego mięska. Dziewczyny polecam kupno wagi do domu. My taką zakupilismy i codziennie widze jak maly rosnie, albo gubi swoje dekagramy. Do jelonek wprowadzaj na początku jak najmniej zlozone posilki, zeby wykluczyc ewentualną alergie na jakis skladnik, a z czasem obserwuj co twoj maluch lubi jesc najbardziej i przede wszystkim to mu kupuj. Na przyklad moj Oliwier nigdy nie lubil dan z dynią i w ten sposob juz mu nie kupuje, bo inaczej sama musze dokonczyc. Ostatnio czytalam ze najbardziej maluszkom smakuje wlasnie dynia i jabluszko, ale ja uwazam ze tak jak ludzie dorosli tak i dzieci maja swoj smak i warto ich czyms uszczesliwiac czego nie lubią. Powodzonka w karmieniu. Aha pamietaj nic na sile ze dziecku nie obrzydzic jedzenia innych rzeczy niz cycus. Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa do Mischka (Mischki??) 26.02.06, 18:24 co to jest ten babycook? Możesz napisać coś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 ale tu cicho.... 03.03.06, 14:24 spadłyśmy już na str numer 2 więc przypominajkę wysyłam ,żeby znów pojawiło się na 1 stronie u nas pomału pomału - Jasiek jak był rozbrykany tak i jest nadal, ja od środy jestem w pracy i powiem Wam ,że nawet odpoczywam pozdrawiam wszystkie łodzianki Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: ale tu cicho.... 03.03.06, 19:01 My już po pierwszym przecierze marchewkowym. Po kilku łyżeczkach Gabi załapała o co chodzi i zawartość łyżeczki znikała w buzi Zjadła cały słoiczek! Spotkałyśmy się w końcu z Sayyes. Emilka i Gabi w zasadzie idą równo z wagą i wzrostem. Emilce się u nas podobało i nawet otrzymałam od niej przepiękny uśmiech nie chciała z nami gadać, ale w nowym miejscu zawsze dziecko czuje się nie swojo. Było bardzo miło, a fotki naszych dziwczynek zaraz wstawię na Zobaczcie. Meggi tak mi strasznie przykro z powodu problemów ze skórą córeczki. Próbowałaś do kąpieli dodawać własne mleko? Podobno mleko matki czyni cuda...Mam nadzieje, że problemy szybko miną. Najważniejsze, ze mała świetnie sie rozwija! Myślę o Was ciepło! Hej, Agnes! Witaj, Mischka! Jelonku, mój mąż zna się z prof.Zemanem i byłam zdziwiona negatywnymi opiniami na jego temat. Chyba czasem mamy wolą lekarzy, którzy wyciągają różne przypadłości dzieciom. Ja wole takich, którzy uspokoją i niepotrzebnie nie mącą w głowie. Mój głodomorek woła jeść co 3h jak w zegarku. Waży 7000g i mierzy 62,5cm Pani dr stwierdziła, że jest książkowo...nie chciałabym upaść dziecka, ale co mam zrobić jak ma taki apetyt! Jelonku, A kiedy Jasiek się urodził? Dominika, Justin trzymam kciuki za szybkie znalezienie nowej lepszej pracy! Moja Gabi też późno chodzi spać. Zazwyczaj tak jak wypadnie ostatnie karmienie. Czasem wypada o...24. za to śpi do 11. ostatnio do 11.30. Gabi mnie nawołuje, więc uciakam PAPAPAPA Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: ale tu cicho.... 04.03.06, 12:43 Moja mala dzis marudna od rana- jak tak dalej pojdzie, to zapisuje sie do sekcji porażek wychowawczych, nic tylko na ręce, bujac ją, spanie przy cycu itp.- przyznam, ze nie wiem, od czego to zalezy, dzien mamy mniej wiecej unormowany, a jednego dnia polezy pieknie na macie nawet kilkadziesiat minut (no, oczywiscie musze do nie zaglądac, zagadywac), a nastepnego po paru minutach kwęka. Justi- to super, ze tak sie udalo z pierwszym sloiczkiem! Widzisz, mowilam Ci, Twoja mala to aniolek- moze rzeczywiscie kiedys duzo plakala, ale chyba juz z tego wyrasta W kazdym razie na spotkanku naszym byla grzeczniutka i wesolutka- w przeciwienstwie do Emilki- tzn. moja mala tez spokojna byla u Was (az sie dziwilam, bo wieczorami potrafi marudzic), ale do wesolosci to jej daleko- raczej obserwowala wszystko z filozoficznym zacięciem (zanim rownie filozoficznie nie zasnęła), chyba po tacie to ma Tez chcialam wkleic zdjecia, ale mężowi cos program nie chodzil, moze później- chyba ze bedą zbyt podobne do Twoich. Emi (4 miesiace) wazy 7140, 62 cm, czyli rosnie raczej wszerz- pani doktor wyrazala sie o niej per "nalesnik", ale ja w jej wieku wazylam 8 kilo, wiec mysle ze mala jest zgrabniutka A poza tym to mam wrazenie, ze kiedys wiecej mowila- moze teraz skupia sie na rozwoju umiejetnosci ruchowych. Jelonku, ja nie wyobrazam sobie wprawdzie, zeby zostawic teraz malą i wracac do pracy, ale co racja to racja- na pewno jest to rodzaj odpoczynku od dziecka, a tego mi czasem brakuje. Zwlaszcza ze moj mąż znowu wyjechal... Justin, jak egzamin? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: ale tu cicho.... 04.03.06, 14:07 No na Justyny na tym forum to zawsze można liczyć Jasiek urodził się 8 października, więc o ile mnie pamięc nie myli jest 20 dni starszy od waszych pociech.Ale wagowo to go już wasze dzieweczki przegoniły , bo on 21 lutego ważył 6700 i miał 64cm. Ja z nowymi potrawami jeszcze nie zaczęłam - to znaczy zaczęłam z kleikiemkukurydzianym i po tygodniu jedzenia po łyżecce ,max dwóch wczoraj synuś wciągął 30ml- całą małą porcyjkę którą mu przygotowałam i nawet mu chyba smakowało, bo wyglądał na zadowolonego.Jutro chciałabym dać Jasiowi własnoręcznie upichconej zupki z marcheweczką - ciekawe jak to przyjmie Zakupiłam też dwa słoiczki jabłko i jabłko z winogronem , bardziej dla siebie niż dla Jasia, no bo ja najpierw muszę na sobie wypróbować zanim mu dam no i jak w przyszłym tyg załapie zupka to może na następny dodam jakiś deserek.... chociaż ponoć powinnam zacząć od warzyw - Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: ale tu cicho.... 04.03.06, 17:24 Ja tylko na chwilkę, bo jedziemy do znajomych...tylko małż coś ma katar i go głowa boli...mam nadzieje, że nie przejdzie na nas. Jelonku ja też słyszałam, żeby zacząć od warzyw, a deserki na końcu, ale ja uważam, że każdy powinien robić po swojemu. Myślę, że różnie dzieci są karmione i jakoś rosną zdrowo Ja daje herbatkę rumiankową (Hip'a lub Bobovity). Soczków jeszcze nie próbowałam. Sayyes, może to Faza Intensywnego Wzrostu. Moja w czwartek i piątek była po prostu nieznośna, nawet zrobiła mi koncert na spacerze, a dzisiaj znowu anioł! Ta FIW w różnych tygodniach życia przypada. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes kolejne Re 05.03.06, 18:02 No nie wiem, czy to FIZ, bo przy cycku tez plakala- a glupia mama uparla sie nakarmic dziecko przed spacerem. Jak moje dziecko placze przy cycku i na rękach, to juz sie niepokoję- bo zwykle marudzi, gdy jej brakuje tych przyjemnosci. Dzis, odpukac, duzo lepiej. Ale juz zaczyna pokrzykiwac na macie, pora na spacerek - ostatnio mala cieszy sie, gdy ją pakuje w kombinezon- to chyba znaczy, ze lubi spacerowac No i prosze, przechwaliłam. Koncze posta juz po spacerku Jelonku- ja slyszalam, ze nie ma wiekszego znaczenia od czego rozpocznie sie rozszerzanie diety (slyszalam od doradcy laktacyjnego), ale mnie rowniez blizsza jest teoria, zeby zaczac od warzyw- tak na wszelki wypadek. wiesz, jak to jest z teoriami- podobno wprowadza sie nowosci w odstepie tygodnia- obecnie mysle, ze 3 dni wystarczą- no ale Emila nie ma sklonnosci do alergii. Co do soczku- jedna lyzeczka to tez chyba przesadna ostroznosc. Tyle ze ja mam jeszcze co najmniej 2 miesiące, zeby o tym myslec. Jak zwykle bede korzystala z waszych doswiadczen Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: kolejne Re 05.03.06, 21:29 ja jakiś czas temu zaczęłam dawać Mateuszowi jabłko, bo nie mógł zrobić kupy. i od razu pierwszego dnia wsunął pół słoiczka.Lubi też kawałek "żywego" jabłka pomlaskać, zresztą na razie lubi wszystko, co mu podaję. A są to zwykle jednak owoce, choć też słyszałam, zeby nie zaczynać od słodkiego. Cóż. Zupek też próbowaliśmy, w sumie uregulowało się tak, że jeden posiłek zjada niemleczny, przed spacerem, więc właściwie już mam wolne od karmienia o 9 rano, do następnego po spacerze - o 15 )) A nie wierzyłam, że kiedykolwiek to będzie możliwe - Mateusz nigdy nie pił z butli, więc ciężko było z podawaniem mu odciągniętego mleka. Na szczęście niedawno też znalazłam taką miękką łyżkę Medeli, razem z butelką - wynalazek rewelacja! Na razie mnie korci, zeby coś samej mu ugotować... nie wiem po co, chyba z nadgorliwości W kwestii wychowania - u nas nie jest źle, plan dnia z dokładnością do pół godziny, Mateusz kocha wszystkich, z każdym zostaje, sam się bawi, wszystko ok, tylko nie zasypia... to znaczy już jest lepiej, bo jakoś w stycniu zaczął zasypiać beze mnie w paszczy, ale tylko w wóżku, a i to nieraz po solidnych krzykach Myślałam, że metodą Tracy czy inną, a właściwie taką wymyśloną przeze mnie, podnieś, przytul z zachowaniem żelaznej konsekwencji, to będzie kila dni ajk się przestawi. Otóż nie. Wojujemy od połowy stycznia... Dobra, koniec wynurzeń, idę się kąpać i spać, bo mój syn jest nadrannym ptaszkiem... (ok 5-6 mam pobudkę) Trzymajcie się ciepło DOminika Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: kolejne Re 07.03.06, 09:39 Pozdrawiam, podnoszę do góry i przy okazji testuję sygnaturkę ze zdjęciami naszego szkraba ) Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: kolejne Re 08.03.06, 17:44 No my jesteśmy po kilku probach marchewkowych.Jasiek moją zupkę sprobował i wstrząsało nim jakby świństwo straszne zjadał Nastepnego dnia dostał "młodą marchew z ziemniakami" hippa 4 łyżeczki, i znow zbyt pyszne nie było. Trzeciego dnia hipp smakował mu już straszliwie - jakbym pozwoliła to zjadłby cały słoik ale bałam się konsekwencji zbyt dużej dawki. Dzis znow była zupka własnej roboty - marcheweczka+pietruszka+ziemniaczek Jasio zjadł ale bez przekonania - chyba słoikowe bardziej mu smakuje. Oprocz marchewki od pewnego czasu jemy też kleik kukurydziany i to Jasiek luuuubi Jutro pierwsza proba z dynią, tym razem ze słoiczka. Czy wiecie jak często można dawać te marchewkowe posiłki- codziennie ??? No i nie podobają mi się kupki synka - odkąd wprowadziliśmy bebilon są ciemne i straszliwie śmierdzące - ostatnie wygądają jak błoto ciemno-zielono-szare. PAn prof.powiedział że sam bebilon śmierdzi to nie ma co sie dziwić że i kupki będą szaro-bure i smierdzące.... pewnie znow szukam dziury w calym , ale może jednak powinnam zrobić coś w sprawie kupek ?co sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 ukradli wózek 08.03.06, 22:59 Ani z forum Wrzesień 2005 zarąbali wózek - robimy składkę - może chcecie się dorzucić? www.allegro.pl/item91083304_cegielka_na_wozio_dla_maciusia_.html Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 wysypka że hej 13.03.06, 09:22 Ehhh jednak to życie to sprawiedliwe nie jest - mój synuś jako kolejne danie wprowadzane dostał dynię ze słoiczka hipp. No i juz po pierwszej łyżecce domagał się następnej - bardzo mu posmakowało. Na pierwszy rzut powinnam dać mu 4-6 łyżeczek i tyle mniej więcej dostał... potem na zapchanie była kaszka którą pluł, bo po słodziutkiej dyni to już było nie to ! Następnego dnia , zadowolona że nie ma żadnych biegunek, wykwitów na policzkach ani bólu brzuszka dałam Jaśkowi reszte słoiczka. Wpałaszował że aż mu się uszy trzęsły . Potem poszłam go przewinac , patrze a tu cały brzusio wysypany krosteczkami !!!!!! Durna matka zamiast obejrzec synka dokładnie przed podaniem drugiej dawki dyni, to najpierw nakarmiła a potem popatrzyła - ale przyznam sie ze nie spodziewałam się wysypki na brzusiu No i cóż - Jaś od piątku zasypany calutki , brzusio, ramionka, w zgięciach pod kolankami - na razie z wprowadzaniem czegokolwiek zrobiłam przerwę, musze poczekac aż mu to zejdzie Powiedzcie mi po jakim czasie mniej więcej to schodzi ???? No i mam nadzieje że to jednak dynia , a nie np bebilon albo kleik , tylko dynia byla nowościa pozostałe rzeczy je od 2-3 tyg i nic wcześniej nie było .... A ja się tak ucieszyłam że moujemy synkowi cosik smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: wysypka że hej 13.03.06, 16:41 No cóż, my już musieliśmy posmarować buzię sterydem a teraz jestem cała w strachu, zeby nie wróciło. Ja posmarowałam małemu buzię kremem balneum - całą buzię zamiast troche, zęby zobaczyć czy nic sie nie będzie działo no i zorbiłam to na noc - rano wkładam głowę do łóżeczka - a tam ogień na buzi. smarowaliśmy przez tydzień maścią robioną ale nie pomogło no i sie skończylo na Elocomie. Odpowiedz Link Zgłoś
deotyma11 no i urodziłam 09.03.06, 23:16 Dawno się nie odzywałam, ale chciałam się podzielić z wami moją radością. Moja Jagódka ma już dwa tygodnie Urodziłam ją w Matce Polce w pierwszym oddziale porodowym (oddział Ginekologiczno-Położniczy). Opieka na porodówce była rewelacyjna. Trochę gorzej było na oddziale noworodkowym. Fakt, że pielęgniarki pomagały i robiły o co się je poprosiło. Ale o wszystko trzeba się było prosić i przepływ informacji żaden. Lekarze coś tam mruczeli pod nosami na obchodzie (aż dziw, że to ci sami co na porodówce), a pielęgniarki nieuchwytne. Ale to tylko drobiazgi. Przy pierwszej córci poród miałam ciężki i długi, wszystko zakończyło się kleszczami, więc teraz miałam opracowany plan porodu. Chciałam rodzić na stojąco, chciałam wziąć znieczulenie, wejść pod prysznic, omówić kwestię nacięcia. No i moje plany spełzły na niczym. 20 lutego w poniedziałek po południu dostałam silnych skurczy, takich klasycznych zaczynających się od bólu kręgosłupa, przechodzących na podbrzusze i obejmujących cały brzuch. Rodzice zabrali starszą córcię do siebie i jak skurcze były już co 5 min pojechaliśmy do szpitala. Weszłam na izbę przyjęć, a skurcze zniknęły. No po prostu zero. Nawet jednego maluśkiego skurczyku. Przyjęto mnie na blok porodowy, na salę przedporodową, a z żalu to sie popłakałam. Następnego dnia zrobiono mi próbę oksytocynową (dla tych co nie wiedzą - podaje się przez pompę infuzyjną stopniowo zwiększane niewielkie dawki oksytocyny przy ciągłym zapisie KTG, w ten sposób sprawdzana jest wydolność łożyska). Skurcze były piękne jak świece. Ale po odłączeniu oksytocyny znowu cisza. Całe popołudnie mniej więcej raz na godzinę miałam dość sile kłucie w podbrzuszu takie, że aż oddech zatykało. No ale to było kłucie nie skurcz i do tego raz na godzinę. W nocy co trzy godziny przychodziła do nas położna i osłuchiwała serduszko maleństwa przez taką trąbkę. Kiedy obudziła mnie o 12.00 w nocy 22 lutego (to była środa) to zasnąć już nie mogłam. Te kłucia się nasiliły i do tego o 2.00 były już co 10 min. No ale to były KŁUCIA nie skurcze. Ponieważ zaczął odchodzić mi brązowy śluz pomyślałam, że może jednak pójdę do położnej. Poszłam bez przekonania. Powiedziałam jej, że to pewnie nic takiego, a ona zaczęła się na mnie denerwować, że jakie nic takiego jak ja już rodzę i jest duże rozwarcie! Kazała mi się spakować i dzwonić po siostrę (tym razem rodziłam z siostrą nie z mężem). Poszłam się spakować, ale prawdę mówiąc nadal bez przekonania. Uważałam, że ta położna to chyba jednak panikuje. Bo przecież ja nie mam skurczy tylko KŁUCIA! Nawet do męża nie dzwoniłam bo po co bez potrzeby będę chłopa w środku nocy budzić. Zaniosłam plecak na salę porodową, jeszcze pomogłam przepchnąć łóżko położnej i ledwo podłączyła mnie do KTG ja dostałam skurczy partych. No tak po prostu. Chciałam wstać, bo to leżenie na boku przy partych było nie do wytrzymania, ale już mi nie pozwoliła bo za późno. Siostra bardzo mi pomagała. A jak się zdecydowałam poprosić o znieczulenie, to się okazało, że za późno bo właśnie przechodzimy na fotel!!!! No i po czterech parciach na fotelu urodziła się moja Jagódka! Córcia ważyła 3760 g i miała 56 cm długości. Na sali porodowej spędziłam niewiele ponad godzinę, mała urodziła się o 4.05. Córeczka jest śliczna. O 8.00 już wstałam. Nie miałam większych problemów z chodzeniem czy siadaniem, chociaż bez nacięcia się nie obeszło. Tak więc dziewczyny, jak zdecydujecie się już na drugie dziecko, musicie sie liczyć z tym, że poród może być baaardzo szybki i całkowicie inny od pierwszego. Całe szczęście, że trafiłam do szpitala wcześniej, bo chyba urodziłabym w drodze! Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 gratulacje Deotyma:) 10.03.06, 09:33 wielkie gratulacje dla podwójnej mamci wspaniale ,że tym razem było rachu ciachu i po strachu, tylko pozazdrościć... no ale przeciez swoje już przeszłaś przy pierwszym dziecku więc Ci się należało ucałuj Maleńką w piętkę , niech zdrowo rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: no i urodziłam 10.03.06, 09:59 Przyłączam się do gratulacji i życzę zdówka dla dzieciątka Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: no i urodziłam 10.03.06, 11:02 Gratulacje!!! Gratulacje!!! No wlasnie mnie dziwilo, ze tak dlugo sie nie odzywasz Fajnie, ze juz urodzilas- ale duza panna z tej Jagodki No to teraz bedziesz miala zabawę z dwojką dzieciaczkow )) Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: no i urodziłam 10.03.06, 21:27 ja tez gratuluję!! (chciałabym znów być w ciąży...) Odpowiedz Link Zgłoś
justynafx Re: no i urodziłam 13.03.06, 17:20 Na początku gratulację dla dzielnej mamy i jej córeczki. Cieszę się, że poród odbył się szybko i bezboleśnie )) czekamy na zdjęcia małej Jagódki Hmmmm, w taki ostrożne w tym podawaniu nowości - chodzi mi o ilość. Gabi zjada całe słoiczki...bo jej smakują i jest awanti jak chce zabrać Ja na razie daje na przemian marchew i jabłko, żeby było sprawiedliwie do tego kaszka z malinka. Kaszka robi wielką furorę i Gabi wypija 210ml w mgnieniu oka!!!! Jelonku dynia podobno najmniej uczulająca...ja też nie oglądam Gabi. Zakładam, że uczulenie wyjdzie na buzi. U nas kupki ciemno zielone po nutramigenie. Zapobiegawczo daje Gabi Lecidofil raz dziennie. U karmiących piersią flora bakteryjna jest wspomagana. Przy karmieniu sztucznym organizm dziecka musi sobie radzić sam. Jeśli są jakieś problemy można pomóc lacidofilem. Dziecię mi się zbudziło…pa Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 re:wysypka że hej 13.03.06, 20:09 no coż , dziś w kąpieli dalj stwierdzam ,że Lolek obsypany jest jak nie wiem co - buziak i szyjka zaognione są już od dawna, głownie od śliny - ale chyb ajutro po pracy pojadę z małym do Wam-u do naszej przychodni, zaszkodzić nie zaszkodzi a może co pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 AZS! 14.03.06, 18:37 lekarka podejrzewa u Jaśka azs, jestem załamana, musze iść do alergologa ... gdzie ? któy jest dobry? ile kosztuje ? boshhhe a tak się cieszyłam że mójego dzieciaka ominęła ostra alergia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: AZS! 16.03.06, 10:48 moj też ma azs jak się okazało... na razie rozpracowuję alergologów na Spornej, mam tam kogoś znajomego więc wierzę, ze mi doradzi rozsądnego lekarza, tylko nie wiem, jak tam z terminami tak przy okazji - sorki, Maggie,że nie odpisywałam, zaganiana jestem jak sto, bo pracy szukam i prawie codziennei latam na rozmowy. A w domu - każdą chwilę Młodemu... Ja na razie nie byłam z nim na żadnych testach, po prostu wyeliminowałam wszystko z diety co może uczulać i wprowadzałam po trochu, więc dość dolkładnie wiem, co mu szkodzi. Oczywiście nie jestem w stanie ustalić np konserwantów czy innych świństw w chlebie, ale z grubsz wiem, ze każda ilość pomidora i mleka mu szkodzi. i tyle. acha, Mateusz wrócił do siatki centylowej, bo jak byliśmy na poprzednim szczepieniu, to się w niej nie mieścił, hehe... A na swoje 6 miesięcy waży 9 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 do dominikaa 16.03.06, 16:32 Współczuję bardzo z tym AZS. Czy to pewne? Co do basenu to niedługo będziemy też chodzić - i stąd moje pytanie: Czy na basen jest potrzebne jakieś zaświadczenie od pediatry, ze dziecko może chodzić? A i jak to robisz, ze ciagle chodzisz na jakieś rozmowy? No tak ale mnie sie nawet CV od 2 tygodni nie chce wysłać, więc nic dziwnego, ze nigdzie nie chodzę Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: do dominikaa 18.03.06, 10:32 AZS potwierdził lekarz... co do basenu, to na Nową gdynię kazali nam przynieść zaświadczenie, ale nikt go nie obejrzał. może przy wykupywaniu abonamentu patrzą, a my tego nie zrobiliśmy. Daj znać jak będzeisz szła, moze się spotkamy?? A jeśli chodzi o rozmowy, to może i fajnie że latam na nie, ale co z tego, kiedy zwykle jest po kilkadziesiąt ofert na jedno stanowisko i co z tego ze mam doświadczenie i umiejętności, kiedy mam wrazenie, ze moja kariera kończy się w momencie, kiedy potencjalny pracodawca dowiaduje się że od roku nie pracuję Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: do dominikaa 18.03.06, 13:02 Ale skąd wiedzą, ze rok nie pracowałaś? świadectwo pracy ci od razu oglądają czy co? Czy jestes teraz na wychowawczym czy już po rozwiązaniu stosunku pracy? A jak już po to może warto sprawdzic czy oprócz okresu wypowiedzenia nie należy ci się odprawa za zwolnienie z ustawy o zwolnieniach grupowych, która czasem ma zastosowanie do zwolnieniń indywidualnych. Na basen się zbyt szybko nie wybieramy, walczymy z uczuleniem na buzi. Poza tym pogoda nas na razie troche zniechęca tyle tego ubierania ale karnet musze nidługo kupić, zęby mi pieniądze z pracy jeszcze oddali. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 mutsy freerider 18.03.06, 21:50 gdzie w Łodzi mozna znalezc ózek mutsy freerider - to tki co ma z przodu duże kółka a z tyłu małe Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: mutsy freerider 20.03.06, 14:02 Widze, ze masz juz swoj typ spacerowkowy )) Moze zadzwon po prostu do slonia, dino itp. i zapytaj- nawet jak nie ma, to zapytaj, czy mogą sprowadzic- o ile jestes zdecydowana. Ja tez mam juz swoj typ, choc to moze sie zmienic, ale musze poczekac z obejrzeniem na zywo, w polsce ma sie pojawic dopiero koniec marca, poczatek kwietnia. A teraz robie malą, kilkudniową przerwe od netu (jak ja to zniose?), jedziemy sobie do Konskich, do rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 AZS!!! 21.03.06, 15:13 Też usłyszałam dzisiaj wyrok : AZS. A niech to mały ma taka buziunię bidny, że szok. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: AZS!!! 21.03.06, 18:33 My jutro idziemy do dr Stasiak - Jasiowi wysypka nie minęła mimo że odstawiłam wszystko oprócz bebilonu pepti - wygląda na to że to chyba ten bebilon, bo w ostatnich dwóch dniach dzieciak zaczął mieć też krosteczki na pupci załamka - co on będzie jadł !!! Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: AZS!!! 22.03.06, 18:12 Moje dziecko ma na buzi koszmar. dzisiaj elidel poszedł w ruch jak to nie pomoże to ja nie wiem. siedzę w domu i płaczę((( Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: AZS!!! 22.03.06, 18:22 No i jesteśmy po wizycie u dr Stasiak - pani dr bardzo fajna... no i szukamy co uczyula Jaśka bo że uczula to pewne . Na razie przechodzimy na Nutramigen ( jeśli się da ) i smarowania smarowania i jeszcze raz smarowania. Elidel , balneum,lipikar -poszła niezła sumka na to wszystko. No ale najgorsze było pobieranie krwi . Maluch strasznie płakał a krew była taka gęsta ,że nie chciała wypłynąć i du... blada w piątek musimy iść na powtórne kłucie , chyba to dla mnie jest najcięższe . Odpowiedz Link Zgłoś
mischka49 mam pytanie.. 22.03.06, 23:30 Przepraszam ale czy to lekarz zaproponowal ci zakup Lipicaru? To dziwne, bo badanie wykazuja, ze uczula on bardziej dzieci niz doroslych (jestem osobiscie AZS-em od 32 lat!). Zapytaj w aptece (jesli chcesz oczywiscie) o Avene - Trixera moze byc do stosowaniana calym ciele! i produkt,ktory sie nazywa Oilatum soft - emulsja do kapieli leczniczej wskazana przy AZS; do pielegnacji skory dzieci), jak i Oilatum Soft krem dla dzeici i niemowlat. Pozytywna opinia IMiDz. Naprawde leczy (i koi niepokoj rodzicow). Powodzenia! I pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeee eeeee!!!!!!!!!!!! 23.03.06, 09:30 DOSTAłAM PRACę!!!!!!!!!!!!!TAKą JAK CHCIAłAM!!!!!!!!!!!!!!!!! HURRRRRAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!1 Młody się budzi, spadam DDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
agnesp76 Re: jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeee eeeee!!!!!! 23.03.06, 11:34 GRATULACJE i wszystkiego dobrego w nowej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeee eeeee!!!!! 23.03.06, 14:01 dzieki miszka za info - oilatum stosowałam dotychczas , teraz mam balneum , zobaczymy , lipilaru jeszcze nie stosowałam i będę ostrożna Dominika - gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeee eeeee!!!! 23.03.06, 17:10 Ale masz super, to moze napisz na priva jak to zrobiłaś, zebym mogła wziąć z ciebie przykład. Gratuluję. To znaczy, ze dla mnie też jest jakaś nadzieja. Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 AZS i inne-moje spostrzezenia 23.03.06, 18:24 Cześć dziewczyny, z tym AZS to nie jest tak do końca pewne, co go powoduje (jaki alergen) tak jak nie jest pewne jaki nawilzacz-emolient jest najlepszy Lipikar Baume ma tez pozytywna opinie ImiD wiec jest bezpieczny, mi go zaleciła najpierw dermatolog,potem dr.Stasiak tez go włączyła obok Diprobase nas rewelacyjnej...wiec co osoba to inna opinia Pamietajmy,ze to, co służy jednemu alergikowi może powodować ostry rumień i świąd u innego Jelonku – to widać się u dr.Stasiak minęłyśmy, ja byłam dziś na 2 wizycie już z testami – i jesteśmy uczulone na: 1. gluten 2. Bialko mleka krowiego 3. Soje panel 20 innych alergenów wyszedł ok.-tzn.zero alergii, wiec ten gluten-mamy winowajcę, mimo odstawienia nabiału nie było lepiej,ale ja wcinałam bulki,pieczywo... Potwierdzam dr.Stasiak bardzo ok., słucha tez rodzica i jest otwarta na jego obserwacje i nawet sugestie – zainteresowała się Parfenac’em, o którym przeczytałam na forum www.atopowe-zapalenie.pl/forum/viewtopic.php?t=1002 poszukała informacji-duzy plus dla niej, to bardzo mądry lekarz... My jesteśmy na etapie testowania tego specyfiku,udalo mi się ściągnąć go z Niemiec...ja przynajmniej szukam wszędzie... Dziewczyny nie martwcie się, ja przynajmniej czuje się teraz trochę winna,ze opisałam najgorszy nasz etap i doprowadziłam pewnie do tego,ze czytając jak to u nas wygląda, jak usłyszałyście diagnozę to nogi się pod wami ugięły...przepraszam... u mnie samopoczucie lepsze, walczę z tym cholerstwem i wiem coraz więcej...i mam nadzieje ze moja córcia będzie w tych 30% dzieci, które po prostu z tego same wyrastają... Jak nie, będę zaleczala, żałuję tylko ze do dr.Stasiak trafiłam tak późno... Aha i przepraszam,ze tak rzadko tu teraz bywam Pozdrawiam i całuję Was kochane...i czekam na spotkanie pewnie jakoś po Swietach-pomyslimy? Deotyma,spoznione ale najszczersze gratulacje z narodzin.. Doominika-z okazji nowej pracy Teraz jesteśmy silne, bo mamy dla kogo ... Odpowiedz Link Zgłoś
maggie2229 1100 post-hurra-na szczescie 23.03.06, 18:35 tak sobie odpowiedzialam,raz ,mi sie udalo wstrzelic w rowna setke,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Łódź 2005/2006 29.03.06, 11:50 podnosze watek bo spadłyśmy juz bardzo daleko a my dalej walczymy z wysypka Jaśka - na szczęście mały zajada Nutramigen z ochotą/dziwne sa gusta dzieciaków/ - no i może teraz wyjdziemy na prostą czekamy tez na wyniki badań z krwi - ciekawe czy coś wyjdzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: Łódź 2005/2006 30.03.06, 22:08 To super, ja nie jem juz prawie nic oprócz chleba i wędliny, ziemniakow i jabłek, smarowałam Elidelem i jak przestalam smarowac 2 razy dziennie to znowu zaczęlo się trochę gorzej robić na buzi. Kupiłam juz bebilon pepti i zamierzam wprowadzać powoli ale jeszcze go nie otworzyzłam, tymczasem się męczę ale chyba to nic nie daje. A co z coronella i madziki - dawno się nie odzywały. Maggie co u was? Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Łódź 2005/2006 31.03.06, 11:20 dzieki za pamiec!! u mnie po staremu, zap.. (tiiit) mam tu taki, ze szok sorki, za dosadnosc, ale pawel jest bardzo wymagajacym dzieckiem. dominika chodzila do przedszkola i chorowali mi przez to okropnie. Juz nie chodzi, mam nadzieje, ze choroby sie skoncza. puki co, czekamy na ladba pogode, a moze spotkanie jakies? zdjecia mich rozrabiakow w sygnaturce Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: Łódź 2005/2006 04.04.06, 09:23 odebrałamwyniki badań krwi na alergię - panel mieszany jedzeniowi, pyłkowo, roztoczowo, zwierzęcy wyszedł na totalne zero - w przyszłą środe popylamy do pani dr , ciekawe co powie, bo na internecie chodzą słuchy ,że jak wyszło na zero to i tak nic nie znaczy zwariowac można . Aha i wyszło nam małe uczulenie na beta-laktoglobulinę ale co to za dziadostwo to mnie nie pytajcie A w ogóle to Jasiek jest coraz fajniejszy - z dnia na dzień wydaje się bardziej "dorosły". Wysypka wreszcie, niemal po miesiącu ustąpiła - ufffff - ale z nowościami żywieniowymi to ja się jeszcze wstrzymam, nie będę mu serwować kolejnego uczulenia U nas trwają poszukiwania wózka doskonałego kolejna sobota upłynęła pod znakiemodwiedzin w sklepach i przymierzania Jaśka do wózka , składania, rozkładania, targania i prób pakowania do bagażnika - męczące lekko, a co najgorsze wciąż nie mamy wózkowego faworyta. W najbliższy weekend chyba pojedziemy do Wa-wy , obejrzeć teutonię i mutsy . A co u Was mamy drogie ???? bo cisza zaległa straszna na forum , a tu widac po malutku wiosnę i czas pomyśleć o jakimś gromadnym spacerku z pociechami Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: Łódź 2005/2006 05.04.06, 15:41 Ale ja was dziewczyny podziwiam za tą walkę z alergiami, diety zwlaszcza i inne cuda- az mnie przeraża, jakie to teraz rozpowszechnione- chocby w naszej malej grupce! Troche sie nie odzywalam, bo i troche mnie w Łodzi nie bylo (dziadkowie rozpieszczali mi dziecko- i tak wystarczająco rozpieszczone), zresztą czasu coraz mniej jakby. Ale na spotkanko czas sie znajdzie A moze ktoras z Was spaceruje po parku julianowskim? Bo mąż mi proponowal, ze jak sie zrobi cieplej, to moglby mnie tam jadąc do pracy podrzucic na troche. U nas tez poszukiwania spacerowki trwają. Faworyta mialam, ale mi sie zmienil, bo stwierdzilismy jednak, ze przy naszym wyjazdowym trybie zycia, spacerowka powinna miec jednak duuuuze kola, pompowane. No ale przy naszym 3-m pietrze powinna byc tez lekka, a to juz nie zawsze daje sie pogodzic. A jak sie daje- to drogo kosztuje, ale poniewaz moj mąż juz sie chyba z tym oswoil (a sam optuje, ze duze kola to koniecznie), wiec pewnie niedlugo cos kupimy. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella sayyes 07.04.06, 09:28 a moze quinny speedy sx? lekki i super terenowy. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes wozki i wiosna 09.04.06, 14:23 Ale pałąka nie ma... Przekonalam sie juz wprawdzie, ze nie ma wozka idealnego, no ale jeszcze sie rozgladam. Teraz glownym moim faworytem jest Jane Slalom Pro- sliczny, duze kola i tylko 8 kg. Wady- siedzisko nie da sie montowac w obie strony. No i cena. Podoba mi sie tez Quinny Freestyle 3xl Comfort, ale wazy tyle co moja gondola! Jelonku, a Ty na co sie w koncu zdecydowalas? A poza tym to juz bardzo ciesze sie z wiosny. Malą ubieram na spacery w kaftanik i kurteczke polarową- moja kumpela, mama dziewczynki 4 miesiecznej, przegrzewanej tak, ze przykro patrzec, nie moze uwierzyc, ze tak juz mozna... A Emilka coraz fajniejsza- uczy sie nowych umiejetnosci, po czym o nich zapomina. Np. nauczyla sie juz jakis czas temu przekrecac z brzuszka na plecy, robila to kilka dni z rzedu, po czy przestala. Z plecow na brzuszek przekreca sie na razie tylko czasem, na golasa. Aha, i mowi mniej niz kiedys- teraz nauczyla sie tak prychac ustami i jakby zapomniala, ze juz kiedys uzywala strun glosowych Ale mam luz, sluchajcie, dzis mąż zabral malą do parku julianowskieigo, ja siedze w jego pracy, w poblizu i nadrabiam zaleglosci internetowe. Ale sama chyba tez sie tam przejde, bo ten park podobno duuuzo wiekszy od tego naszego pod domem Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: wozki i wiosna 09.04.06, 14:51 ja mam qauinny freestyle comfort- wózek bez wad, rewelacja!!! natomiast slalom jak dla mnie ma okropne siedzisko, oparcia nie da sie ustawic do siedzenia, i na 99% dziecko roczne nie bedzie chcialo w nim jezdzic. Podnozek krotki, srodkowa czesc dluga, i to pollezace oparcie- dziecko bedzie zjezdzac. innego trojkolowca z odwracanym siedzonkiem nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: wozki i wiosna 09.04.06, 15:48 Kurcze, rzeczywiscie nie pomyslalam o tym oparciu- zalezalo mi, zeby sie rozkladalo, ale przeciez wozek ma byc na dluzej. No ale to Quinny takie ciezkie, 14 kg, nie dam rady, gdyby nie to, juz bym go kupila, ale jak ja go wniose na 3 pietro. I jeszcze dziecko- moja mala juz ma 8 kg (5 miesiecy) Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: wozki i wiosna 09.04.06, 16:03 Wiesz, ja tez wózek wnosze. A mam jeszcze Dominike, i Pawła w wózku. I jakos sobie radzę. Co prawda nie na 3 pietro, ale wnosze czesto. Jesli musisz wnosić na 3 pietro, to nie wiem czy ma sens kupowanie trójkolowego na pomp. kołach. Bo to cięzkie wózki. A córcia będzie wazyć coraz więcej. Do tego zacznie sie wiercić w wózku, i nie dasz rady ich wnieść ((( Czy widziałas na zywo Quinny? Może gdzies już są, nawet nie wiem. Ja mam i w każdej chwili, jesli masz ochotę, możesz podjechac do mnie i obejurzec go, przymierzyc sie do niego. To bardzo fajny wózek, ja jestem super zadowolona, a jak sporo osób zauwqazyło, wózków troche już wypróbowałam (zajmuję się tym troche zawodowo). Ja mieszkam przy Julianowskim, a czytałam, że chodzicie tam na spacery. Co do tego Slaloma- zobacz go dobrze, obejrzyj ze wszystkich stron, bo nie ma nic gorszego niz wózek, drogi wózek, z którego nie jest sie zadowlonym. Popatrz na to oparcie- ono ma rozkładanie na pasach, najgorsze z mozliwych. Super niewygodne, szczególnie gdy jest oparte o nie dziecko. Miałam speedy SX i nie mogłam sobie poradzic z tym oparciem. A slalom ma jeszcze gorsze, nie rozkłada sie na płasko, i nie podnosi nawet do względnego poziomu!! Z tym możesz miec problem, bo dzieci tak ok roku czesto niemal z wózka wypadają, tak sie wychylaja. I bardzo lubia siedzieć. W speedy SX jest prosty sposób na podniesienie oparcia, czego w Slalomie zrobić sie nie da. Mnie ten wózek tez sie podoba, ma fajna tapicerkę, fajny wygląda, i sporo zalet. Jest troche lżejszy, ale te 3-4 kg przy coraz cięższym dziecku, już w pewnym momencie nie maja takiego znaczenia. Ja swojego quinny wciagam po schodach na kołach. Ma bardzo długa raczkę, i bardzo łatwo go wciagnąc. Czesto trzymam wózek jedna ręką i wciągam, a druga wprowadzam po schodach Dominike Życzę udanego zakupu!!! Pochwal się jak juz cos wybierzesz Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: wozki i wiosna 09.04.06, 16:33 Dorotka, to naprawde cenne rady, rzeczywiscie mam teraz dylemat. Zobacz, mnie sie wlasnie podobalo, jak sie w Jane reguluje to oparcie, bo robilo sie to plynnie, a nie tylko wyznaczone poziomy. No i rzeczywiscie wszystkie inne wozki z duzymi pompowanymi kolami sa ciezkie, tylko ten jest lekki, z tego co znalazlam, wiec już sama nie wiem, co robic- wazne jest dla mnie i uzytkowanie, (a naprawde bedziemy troche wyjezdzac, w gory i nad morze, moi rodzice mieszkaja przy lesie), ale i wnoszenie, o wciąganiu nie myslałam, moze to jest jakis pomysl, na razie srednio to sobie wyobrażam. No, w julianowskim mąż byl dzis pierwszy raz, ale pewnie bedziemy tu nieraz przyjezdzac. Naradze sie dzis z nim w sprawie wozka i jakby co, napisze do ciebie na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: wozki i wiosna 09.04.06, 16:57 Nie pomysl sobie, broń boze, ze ja się wymądrzam i jakos próbuję Ci zasugerowac to czy to, ja tylko pisze moje zdanie, to, co mi się rzuciło w oczy. Ty może znajdziesz inne wady, a te uznasz za mało istotne- ile uzytkowników, tyle opinii Jasne, wszystko trzeba dostosowac do sposobu życia i użytkowania. Oj, cięzki wybór, prawda? Tym bardziej, że nie mało to kosztuje... a swoją drogą ciekawe, dlaczego wózki sa tak potwornie drogie?? Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 wózek 10.04.06, 11:44 No kobietki moje drogie , ja juz w sprawie wózka obleciałam wszystkie możliwe sklepy w łodzi, poza tym siedzenie przed kompem i czytanie, szukanie, sprawdzanie opinii to mam już w dziesiątkach godzin za sobą No i byliśmy z mężem załamani bo koniec końców okazało się że w Łodzi wózka który spełniałby nasze oczekiwania nie ma. Znaleźliśmy wózki,które nas zainteresowały - niestety w łodzi ich nie ma w żadnym sklepie, no i cenowo są z diabelskiej półki - chodzi o firmę teutonia. No i żeby sobie te wózki wybić z głowy w minioną sobotę pojechaliśmy do Warszawy do świata dziecka na ul Towarową . Powiem Wam ,że po pierwsze sklep gigant,wszystkie wózki dostępne, możesz pojeździć , bo jest na to miejsce, obsługa zwija sie jak w ukropie - nie to co w naszym np Słoniu czy Dino, gdzie część wózków stoi na regałach i nie ma jak ich ruszyć, a na personel jak jest dużo ludzi to się czeka i czeka.No i niestety nie wybilismy sobie teutoni z głowy Praktycznie od razu stwierdziliśmy że to jest wózek których chcemy,żeby jeździł Jasiek. Przede wszystkim wózki tej firmy /oprócz jednego modelu/ mają 3 lata gwarancji, gdyby były awaryjne producent aż tyle by nie dał. Mają świetne jak dla mnie siedzisko , duże, z super podnóżkiem, oczywiście regulowanym, oparcie da się położyć do lezenia, budka ma możliwość częściowego odpięcia materiału i zostaje tylko ażurowa moskitiera, dodatkowo w formie bajerka ma filtr uv wmontowany w szyczie budki . Siedzisko można ustawiać i przodem i tyłem - co dla mnie było bardzo ważne. Wózek ma oczywiście ściągane koła i stelaż składa się do takich rozmniarów ,że w skodę która nie ma wielkiego bagażnika/dodatkowo ma w bagazniku koło, bo jest na gaz/ zmiescił sie bez bólu. Wadą przy składaniu jest siedzisko które ewentualnie można jedynie rozłozyć na płasko, raczej do składania jest nieporęczne. Wózki są raczej cięzkie, min 11 kg ale ja już się pożegnałam z myśla o lekkim komfortowym wózku dla dziecka. W ostateczności stwierdziłam że ma być komfortowo dla jaska a nie dla nas. Aha no i tak ważna dla nas amortyzacja jest ! więc wg nas jest więcej na za niż przeciw i już się zdecydowaliśmy. Kupimy teutonie pixxel 06. Justysia jak chces zobaczyć te wózki to wejdż sobie na teutonia.pl poza tym w sklepie bobowozki.pl tez je maja i tam sa nawet dokladniejsze opisy. Mnie już kamien spadł z serca - wózek dla jasia wybrany , teraz czekamy na wyopłaty bo cena jest kosmiczna ( ale kupujemy go z zamiarem obsłużenia Jasia i drugiego dzidziusia) Odpowiedz Link Zgłoś
coronella do SAYYES !!!! 12.04.06, 18:36 Hej!! Pisałas do mnie, ale zanim zdążyłam przeczytac list, niechcacy go wykasowałam Nie wiem co w nim było, sorki Napiszesz jeszcze raz? Dzieki!! Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: do SAYYES !!!! 12.04.06, 19:54 Dorotka, dzieki za namiary, odezwe sie. U nas zamieszanie wozkowe w pelni. Wciąż nie mozemy sie zdecydowac, czy wozek musi miec koniecznie duze pompowane kola czy tez koniecznie musi byc lekki. Pogodzic tego nie sposob. No, oczywiscie zwracam tez uwage na pare innych szczegolow. I od razu skreslam wozki, ktore mi sie po prostu nie podobają. Bylismy dzis w sloniu i stwierdzam, ze wlasciwie nie ma na czym oka zawiesic. Do warszawy to mi sie nie bardzo chce jechac tylko w tym celu. Ilonka, zaraz obejrze te teutonie, ale mozliwosci finansowe mam jednak ograniczone Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 hu hu jest tam kto? 21.04.06, 16:48 alez cisza w naszym wątku !!! A tu już piękna wiosenka za oknem , czas się obudzić u nas coraz weselej - Jasio szaleje całe dnie, ale za to ostatnio przesypia całe noce - od 20-ej do 4.30 - 5.00 - nie jest źle Znów zaczynam wprowadzanie dodatkowych pokarmów - tym razem zaczeliśmy od marchewki , popierwszych porcjach wydawało mi się że ma plamy na buzi, więc zrobiłam przerwę i dziś znów porcyjka marchewki - jeśli jutro go wysypie to znaczy ,że marchewka jest be. Zamówiliśmy już wózek i za około 2 tyg będziemy już wreszcie jeździć rasowym wózeczkiem , bo mój obecny już zdezelował się totalnie, jeżdżę m.in na flaku , bo dętka poszła w jednym kółeczku i nie ma kiedy załatać . może trzebeby zorganizowac jakieś małe spotkanko ? co Wy na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: hu hu jest tam kto? 22.04.06, 15:32 Hallo Mąż ogranicza mi teraz internet, wiec rzadko zaglądam, no i komputer trzeba odwirusowac. To prawda, wiosna prawdziwa wreszcie dotarla, mnie coraz bardziej doskwiera brak spacerowki (mala, jak tylko nie jest zbyt spiąca, co i rusz mi sie awanturuje, zeby ja wyjąć z gondoli), widzielismy to Quinny u coronelli- śliiiczny wozek, ale kurna cięższy niz moj obecny! Nie wiem, na co sie w koncu zdecyduje. Emilka za tydzien konczy pol roku. My wciąż tylko na cycku. Fajniutka jest bardzo, turla sie juz na wszystkie strony, probuje siadac. Chyba rzeczywiscie czas pomyslec o spotkanku- o ile ktos tu jeszcze zagląda... Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Jak mi dobrze.... 22.04.06, 18:25 bo rodzinka zrobiła mi wolna sobotę ) Rano sprzedałam dzieciarnie babci, mąż tez się gdzies wyniósł, cisza tu jakiej nie było od 3 lat!! Myślałam, ze bede tesknic, itp, a tu nic z tego )) Tak mi dobrze samej ) Zaraz jade po maluchy. Ja na spotkanko chętnie!! Mały przedsmak już miałam- odwiedziła nas Sayyes z Emilką ) Jaka sliczniutka ta mała Ale mi pięknie słoneczko swieci za oknem, jejku, jak wszyscy na te wiosnę czekali! Odpowiedz Link Zgłoś
coronella do sayyes 22.04.06, 19:33 wiesz co, tak sobie dzisiaj jeszcze myslalam o tym waszym wozku Tez nie mam co robic w wolną sobotę, prawda? ) Nie wiem jakie macie preferencje, czy ma to byc koniecznie trójkołowy? Bo wymyśliłam jeszcze cos takiego- wózek peg perego, siedzisko converse (to jest takie jak atlantico) i do tego dokupic dwa stelaże. Jeden caravell, do jazdy w Łodzi, wtedy będziesz miec taki wózek jak atlantico, z tym, ze siedzonko mozna zamontować przodem do mamy- a to jest super sprawa. A w teren stelaz Velo- na 4 duzych pompowanych kołach. Terenowy stelaz mozna trzymac gdzies schowany, a w Łodzi jezdzić na miejskim. Będziesz miec wózek lekki, (no tak w miare ) fajny, zwrotny, co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: do sayyes 22.04.06, 19:36 oo, tu jest wersja tereniowa www.allegro.pl/item99453984_peg_perego_velo_plus_converse_kolor_metropolis.html Jeszcze tylko stelaz jeden dokupic. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: do sayyes 22.04.06, 19:40 a tu jest wersja miejska www.allegro.pl/item99985436_markowy_elegancki_wozek_peg_perego_okazyjnie_.html to samo siedzonko, ale z tym drugim stelazem Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 BARDZO WAŹNE 23.04.06, 11:09 Dziewczyny, wiem, że coś wymyślicie. Zapewne wiecie o istnieniu forum Strata dziecka, chore dziecko. Siostra dziewczyny z tego forum poszukuje pokoju w pobliżu Matki Polki, hotel wychodzi bardzo drogo, bo w granicach 7 stów. Może któraś z was ma jakichś znajomych, którzy wynajęliby pokój mniejsze pieniądze. dziecko urodziło się w 31 tygodniu, jest w bardzo ciężkim stanie, przeszło poważną operację. Ja proponowałam jej nocleg u mnie w domu ale miszkam za daleko. Pomóźcie, jeśli możecie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulaha Re: BARDZO WAŹNE 23.04.06, 12:47 justin301, w Matce Polce jest też tzw "internat", z bezpośrednim przejściem do szpitala, nocowali tam w listopadzie mężowie dziewczyn, ktore ze mną leżały w szpitalu na oddziale matczyno-płodowym. Proponuję sprawdzenie, bo koszt to coś w granicach 20-30 zł za dobę. Panowie też mieli zaproponowany najpierw hotel przyszpitalny. Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: BARDZO WAŹNE 23.04.06, 13:26 Ja z tego co pamiętam to koszt chyba 22 zł ale oni nie są w stanie określić jak długo to potrwa, dziecko jest w stanie bardzo ciężkim i nic nie wiadomo. A co wtedy gdy trzeba będzie tam mieszkać 2 miesiące - to naprawdę poważny koszt. Co innego gdy dziecko ma żółtaczkę i trzeba zostać np. 3 dni a co innego mieszkać np. 2 miesiace a jeszcze trzeba coś np. jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: BARDZO WAŹNE 23.04.06, 18:40 ale im dłuższy pobyt, tym koszty sa mniejsze! Niech oni się najpierw dowiedza dokładnie w szpitalu, moja kolezanka, z Łodzi, "mieszkała" w tym internacie 2 m-ce, gdy jej synek leżał w szpitalu. I od niej to wiem, że im dłużej, tym taniej. Ona z Łodzi jest, i mieszkała w hotelu, a z nauczycielskiej pensji poszaleć za bardzo nie ma jak. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: BARDZO WAŹNE 23.04.06, 19:18 Oni są chyba od kilku dni i pewnie nie wiedzą i nie mają do tego głowy. Dziecko waży 1100 i jest po bardzo poważnej operacji. Jak ta koleżanka to załatwiała? Odpowiedz Link Zgłoś
justim zmiana 25.04.06, 23:36 Hej...nie mogę się zalogować na stary nick justynafx. Outlook ściągał mi zawsze z konta wszystkie maile, ale do jakiegoś czasu z gazety był błąd. Próbowałam wejść bezpośrednio, ale wyrzuca mi, że hasło jest niepoprawne. Ech... W sprawie kwatery przy MP nie pomogę, bo mieszkam na Widzewie. Mam znajomych, którzy rzut beretem maja do szpitala, ale mają małe mieszkanko i dwójkę dzieci, więc nie sądzę, aby byli skłonni do pomocy. Mam nadzieje, że dzieciaczek wyzdrowieje. W MP jest dobra opieka i sprzęt. To kiedy to spotkanie? ________ Justi Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes do coronelli- wózki 26.04.06, 09:53 Dorotka, dzieki, zaraz sobie pooglądam i pomysle. Teraz musze na szybko, malutka mi jak zwykle marudzi. To nie ja sie upieram na trojkolowca, choc owszem, podobają mi sie takie- to mój mąż stwierdzil, ze w teren to zawsze lepiej jak jest o jedno kolo mniej. Wyszukalam jeszcze jednego fajnego trojkolowca z odwracalnym siedziskiem- teutonia spirit s3- ale cena rzeczywiscie diabelska. Moj mąż go widzial na zywo, mowi, ze jest rzeczywiscie taki swietny, no i nie taki ciezki. Zobaczymy. Eh, musze leciec Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: do coronelli- wózki 26.04.06, 19:11 600 euro??? sliczny, ale drogi Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: do coronelli- wózki 26.04.06, 20:50 My tez pierwotnie chcielismy wlasnie ten model teutoni ,ale w koncu jednak doszlam do wniosku ze nie wierze tak do konca w stabilnosc tych trojkolowców a nasz Jasio lekko nadpobudliwy jest wiec , boje sie ze skoczyloby sie to wielkim fiknięciem. Poza tym ten Spirit po zlozeniu jest o 2 cm za duzy do naszego bagaznika, wiec wybralismy Pixxel ktory tez mi sie podobal No i caly czas za przemawia mi ta 3 letnia gwarancja Ale zgadzam sie , ceny teutoni sa kosmiczne - zwlaszcza ze wszytskie akcesoria sa praktycznie poza wersja standardowoa i trzeba je dokupic za kolejne wielkie pieniadze . No ale coz dziadki sie poskladaly zeby pierwszy wnunio jezdzil limuzyna , no to oki ja protestowac nie bede Proponuje ktorejs sobotki majowej , w sloneczny dzionek spotkac sie w parku julianowskim albo w botaniku ? teraz pewnie czesc z nas bedzie sie weekendowac na wyjatkowo dlugim weekendzie , wiec nie ma co organizowac , ale 6-05 albo 13-05 - co WY na to ? U nas najlepsze godziny to okolo 12-ej Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes spotkanie 27.04.06, 11:12 Kurcze, ja znowu na szybko, Emiśka przez chwile zajęta pieskiem Zebuloo. 13-go bede nad morzem, ale 6-go mam, o ile pamietam, wolne, wiec optuje za tym terminem. Glosuje tez za julianowskim, tu pewnie chetniej mąż mnie podrzuci, ale dostosuje sie. Godzina mi pasuje. Tyle ze pewnie jeszcz ebede spacerowac w gondoli, wiec coreczka pewnie mi pospacerowac nie da )) Odpowiedz Link Zgłoś
coronella stabilność trójkołowców 27.04.06, 14:50 Jelonku, i inne dziewczyny, proszę, nie mówcie, że trójkolowce się przwracają!! To takie same bajki, jak łańcuszki na szyi w ciązy, przechodzenie przez słup, czy nietoperze wkręcające się we włosy!! Nie wiem skąd te ploty. Trójkołowce się NIE!!!!! przewracają!! NIE!! Nie bardziej niż zaden inny wózek. A juz z pewnością nie tej klasy jak quinny czy teutonia!! I nie uwierze w żadną bajke, że nadpobudliwe dziecko tak bujało wózkiem, aż je przewróciło. Takie dziecko szybciej czterokołowca przewróci, niż trójkołowca - proste prawo fizyki Odpowiedz Link Zgłoś
coronella spotkanie 27.04.06, 14:52 Ja do Julianowskiego przyjde kazdego dnia o kazdej godzinie ) Odpowiedz Link Zgłoś
doominikaa Re: spotkanie 27.04.06, 21:50 w sprawie spotkania - dla mnie też 6 pasuje, godzina też. wózek... cóż, mam jakiś no-name, wielofunkcyjny i właśnie dojrzałam do tego, ze to był bąłd i przyda sie nowa spacerówka, cóż z tego, kiedy musimy zmienić samochód, mąż musi zmienić pracę, a ja, ajk poszłam do pracy to nawet czytam Was szybko, nie mówię już nic o napisaniu... Pracujące Mamy - jak wy to robicie, ze macie czas na internet??? Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: spotkanie 28.04.06, 11:18 Ha, Dominika, a juz sie zastanawialam, czy w nowej pracy nie masz internetu no to chyba spotkanko powoli sie kroi, poczekajmy az reszta dziewczyn sie odmelduje. Tyle ze w julianowskim w sobote to chyba bedzie tlok niemilosierny, tak mi przyszlo do glowy, ostatnio ciezko mi bylo znaleźć wolną lawke... Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 Re: spotkanie i stabilność trójkołowców 28.04.06, 18:20 Kobiałki, my na spotkanie bardzo chętnie - Julianowski mam pod nosem , więc może coś z tego wyjdzie No chyba że będziemy jechać do Wa-wy po wózek - ale mam cichą nadzieję,że zadzwonią do nas jutro Coronellko, to nawet niekoniecznie chodzi o rozbujanie trójkołowca czy czterokołowca przez dziecko, ja tam z fizyki orłem nie byłam ale wg mnie zawsze to co ma 3 punkty podparcia jest mniej stabilne od tego co ma 4. Mam naprzeciwko sąsiadkę która jeżdzi quinny speedy sx i obserwuję ją często siedząc z Jaśkiem w oknie, widziałam co się działo kiedy podjeżdżała pod krawężnik i chyba niechcący podniosła tylką oś i wózek zatańczył na przednim kółku - powiało grozą.Nie twierdzę ,że wózki trójkołowe się przewracają, bo przecież nie produkowaliby ich na Boga!Jestem wielkim fanem trójkołowców - bardzo mi się podobają i tylko wymiary bagażnika zadecydowały ,że jednak będą 4 koła. Ale nawet będąc fanem 3 kółek nie odważyłabym się twierdzić że są bardziej stabilne niż 4 kółka. Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: spotkanie i stabilność trójkołowców-do jelonka 28.04.06, 18:47 Jelonku, a tak z ciekawosci, ktory zestaw kolorystyczny wozka wybraliscie? Bo wybor, przyznasz, bardzo duzy, mnie wcale nie tak latwo sie zdecydowac, ktory najladniejszy; jest wiele bardzo eleganckich. Odpowiedz Link Zgłoś
jelonek72 do sayyes 28.04.06, 20:29 Justynko, nie wiem czy miałaś okazję widzieć materiałowe wzorniki tetuoni - kolorów jest mnóstwo i w dodatku te w kompie nie do końca odpowiadają temu co jest faktycznie- na polskiej stronie jest w ogóle wg mnie fatalnie, lepiej widać na niemieckiej stronie-www.teutonia.de - tam fotki są wyraźniejsze i większe - widziałaś ?. Ja po długim namyśle wybrałam 2620 Najbardziej podoba mi się za to 2630 -ale chyba za szybko by się wypaćkał, więc rozsądek kazał mi z niego zrezygnować .Za to ten 2625 ma strasznie dziki pomarańcz- na fotkach nie widać że aż tak bardzo. Generalnie podobały mi się wszystkie te z wzorkowym siedzonkiem - bardzo ladne jest beżowe 2575 , właśnie w tym kolorze był ten nasz wózek jako wzór w sklepie, ale znów trochę zbyt jasny.A dla mojego męża głowny bajerek to możliwość wybrania felg w kołach Całe szczęście nasz pixxel może mieć te koła nr50 , bo inaczej myślę że mimo niemożliwości wsadzenia wózka do bagażnika , mój mąż byłby za Spititem hehehehe - ehhh te chłopy Czy Wy już się zdecydowaliście na teutonie? na Spirita? Odpowiedz Link Zgłoś