Dodaj do ulubionych

Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!

    • Gość: kayak Re: Sierpniówki- wieści o Gosi (Muchgrab) IP: *.* 30.06.02, 11:41
      Cześć dziewczyny,Gosia jest w szpitalu na Starynkiewicza po WIELU nieciekawych przejściach na Karowej. Teraz czuje się dobrze, Kubuś w brzuszku i tez się miewa ok. Ja Gosie naprawde podziwiam bo to ponoć Warszawa i 21 wiek, a podejscie lekarzy i szpitali do pacjentek zdecydowanie nie na miare tych dwoch. Gosia wam wszystko opowie, ja dwa dni dochodze do siebie, bo chyba za duzo sie naczytalam o tym jak mamy rodzic po ludzku i ze wszyscy chca nam pomoc. Gosia spedzila pare godzin w poczekalni gdzy lekarka nawrzeszczala na nia ze zaraz urodzi- na tym sie jednak skonczylo jej przejmowanie sie sprawa. A jak byscie chcialy urodzic wczesniaka pamietajcie ze nie ma miejsc ok :what: Okazalo sie ze lekarka nastraszyla ja zupelnie niepotrzebnie, wyobrazacie sobie co Gosia przezywala. Zreszta nie chce opowiadac za Gosie- podzieli sie z wami sama. Ja trzymam mocno mocno kciuki zeby wszystko bylo ok. Niestety zwatpilam juz calkowicie w sluzbe zdrowia- szcegolnie po ostatnich artykulach o wczesniakach w dwoch gazetach dla mam- tam wszystko wydawalo sie tak ładne i lekarze zaangazowani, ech szkoda gadac...Gosiu jestes MEGA dzielna!!!Trzymajcie sie sierpniowki.Mama pażdziernikowaMarta z Gabunią (27 tydzien) :bounce:
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- wieści o Gosi (Muchgrab) IP: *.* 30.06.02, 18:08
        Marta dziekujemy, ze sie odezwalas w imieniu Gosi. To jednak nie sa puste slowa, ze Karowa jest beznadziejnym przypadkiem... To jakas pomylka - nie bylo miejsc, pokrzykujaca pielegniarka... rodzic po ludzku. Dobrze ze Gocha trafila w koncu pod normalna opieke i co najwazniejsze, ze Kubus jest na swoim miejscu. Brak mi slow na mocniejszy komentarz, Gocha trzymaj sie dzielnie i jak najszybciej wracaj do domu. Czekamy na wiecej wiadomosci od Ciebie, pozdrawiamy goraco.M.
        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- wieści o Gosi (Muchgrab) IP: *.* 01.07.02, 08:24
          Dołączam się do Małgorzaty - trzymamy kciuki za Gośkę i ciepło o Niej myśląc przesyłamy Jej pozdrowienia. Czekamy na wieści i opowieści - ciesząc się że Kubuś jest w brzuszku i licząc że zostanie tam jeszcze przez jakiś czas. Marta
    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 02.07.02, 08:33
      Jestem jak zwykle w pracy i nie mam komu się wygadać (moje współpr. posiadanie dzieci uważają za koniec życia - może w jakimś stopniu mają rację ? :)) ) a ja byłam wczoraj na wizycie.Wszystko wygląda prawidłowo, obserwacja cukrzycy, jakaś lekka infekcja pochwy , musz ę ją wyleczyć, potem posiew. Pani Dr. oberwała kopniaka za UTD :) - moje dziecko baardzo tego nie lubi :).Zostało mi wyliczone ,iż od początku przytyłam 9 kg sporo zwłaszcza, że ostania 5 w przeciągu ostatnich tygodni .... :( Za 2 tyg. czeka mnie ostatnia wizyta, później juz tylko zapisy .... :) Zapisy za 3 tyg. zaczynam :). Wszystko na niebie i ziemi udowadnia mi, że już niebawem za parę tygodni zmieni się mój status zostanę mamą. I cieszę się i wpadam w panikę. Norma. Kupiłam już nawet pieluszki. Narazie robie same dziwne rzeczy. Np. od paru tyg. usiłowałam kupić wózek. Biegałam od sklepu do sklepu i zakochałam się w Babecar a kupiłam droższy i o zupełnie innej stylice Emaljunga/ Fakt jest dużo lżejszy i ma przekładaną rączkę i dużo większą gondolę itd. ale byłam taka pena tego co chcę, i co ?. Od wielu tygodni byłam też przekonana, że pokój dla córki będzie w kolorystyce zieleni - znalazłam nawet zielone mebelki. A ostatecznie kupiłam ciemne drewno - pokój wychodzi zółto/ drewniany. Czy coś jest nie tak z moją psyche???Nie mogę na nic się zdecydować... to okropne. No ale na szczęście pozostało mi już niewiele. Muszę kupić jeszcze wykładzinę i oświetlenie do pokoju małej i będzie wszytsko - a do pierwszego będę żyła macierzyństwem :)))). Dlaczego to wszystko jest tak potwornie drogie :(...Mam już dość takie rozbicie - praca/zakupy/zdrowie/tęsknota/radość/strach . A wiecie ja nie boję się porodu pomimo ,iż mam wskazanie do cc na własne życzenie chcę naturalny. Nie boję się wiem, że będzie to potworny ból - w niedzielę oglądałam chyba na Planet program ale jakoś to przetrwam. Natomiast coraz bardziej boję się czy sprawdzę się jako matka, czy wystarczy mi sił, ciepła, miłości, cierpliwości itd.Oj chyba dołek :( No dobrze muszę popracować. Pozdrawiam Was cieplutko Marta
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 05.07.02, 03:19
        Zamilklyscie? Nie moge spac :( Czy Wy tez przechodzicie ten rodzaj kryzysu co ja? Z jednej strony mam wrazenie ze to "praca" hormonow, z drugiej przeciez naprawde czuje ten niepokoj. Zaczynam watpic. Nie mam sily, tak jakbym sie zatrzymala w pol kroku, beznadzieja. Tyle jest jeszcze do zrobienia, a ja jestem zniechecona do dalszego dzialania, trwam. Trudno mi nawet opisac ten stan, gorzej niz jakies napiecie przedmiesiaczkowe. Mam zal, nie mam pomyslow, innych (niz porodowe) tematow do rozmyslan, omawiania. Wydaje mi sie ze wszystko juz na ten temat powiedzialam, ale wciaz mam niedosyt. Chyba jestem egocentryczka... Moj starszy syn pojechal na wakacje, mieszkanie jest jakby opustoszale, w mojej glowie kolomyja.. Dziewczyny powiedzcie ze nie wariuje, ze wroce do swojej normalnej postawy. W dodatku jestem taka wielka i gruba, mecze sie bardzo szybko, nawet lezenie sprawia mi dyskomfort. Nie farbuje tych cholernych wlosow od poczatku ciazy, wygladam jak utuczona mysz. Czekam na rozwiazanie jak na zbawienie, ale wiem przeciez, ze jeszcze po nim bede sie meczyc wiec pewnie sie zawiode. O rany, moze to wplyw nocy? Czy mozna byc tak zmeczonym, zeby nie spac? Napiszcie cos jutro, niech wiem jak Wy to przechodzicie. Prosba do kayak - co slychac u Muchgrab??? Malgorzata i Krzys (34t)
        • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- w koncu w domu IP: *.* 05.07.02, 08:52
          Czesc Mamy,dzieki za trzymanie kciukow. Siostra przegladala troszke Forum i pare postow przyniosla mi do szpitala. Postaram sie w skorcie opisac moj ostatni, wspanialy tydzien. W srode mialam to felerne pobranie posiewu z szyjki. Krwawilam do nastepnego dnia, ale coraz mniej. W czwartek rano mialam wizyte na Karowej. Pani dr mnie zbadala i stwierdzila, ze nie mam wcale szyjki i zaraz strace dziecko, albo urodze 1,5 kg (na Starynkiewicza urodzilo sie dziecko z waga 700g i ma duze szanse na przezycie). Wypisala mi skierowanie na izbe przyjec, ale zaznaczyla ze i tak raczej mnie nie przyjma, poniewaz nie mam miejsc i nie przyjmuja tak malych ciaz (!!!). Zaplakana, zestresowana z wizja utraconej ciazy siedzialam 4 godziny na izbie przyjec (w ciagu tego czasu przyjeli jedna babcie do szpitala i kobiety robily KTG). Nikt sie mna nie interesowal, a podobno mialam zagrozona ciaze. Nikt nie zapytal, czy mam skurcze, czy mam zachowane wody. Kompletnie nic. Slyszlam tylko jak dzwonia i szukaja miejsca w innym szptalu, domyslilam sie ze chodzi o mnie. Po 4 godzinach zrobiono mi KTG. Wyszlo w porzadku. Powiedzieli, ze nie ma miejsca dla dziecka. Karetka na sygnale zawiezli mnie na Starynkiewicza. Tam posiedzialam na izbie przyjec chyba 2 godziny, ale juz zapytlali, czy mam skurcze i czy wody mi nie odeszly. W koncu zostalam przyjeta. Zrobiono mi KTG, wyszlo ok, wiec zostalam polozona na patologii ciazy. Tam podano mi 3 zastrzyki na rozwoj pluc u dziecka. Cukier po nich skoczyl mi do 254, wiec dostalam jedna dawke insuliny. Na drugi dzien juz poziom cukru wrocil do normy. I tak lezalam sobie tydzien czasu. Szyjka na usg wyszla 27 mm i ma taka dlugosc od 25 tygodnia, jest zamknieta, Kubus wazy 2 kg. Niepotrzebne nerwy. Posiew wyszedl jalowy, chociaz mam tak samo jak Wy biale dosyc obfite uplawy, ktore przy badaniu wskazuja na infekcje, ale jej nie mam. Tez mialam kiedys wrazenie, ze wyciekaja mi wody. Okazalo sie, ze to po globulce, ktora dzien wczesniej zastosowalam. Na usg wyszlo, ze plyn owodniowy w normie. Moj synek nie pozwla mi pisac, chyba tanczy breakdance. Naczytalam sie, ze dzieci maja juz mniej miejsca a tu zupelnie cos innego. To chyba z radosci, ze jest juz w domu. Na KTG mi uciekal, wypinal sie, cuda. No ciagle ta czkawka. To tyle w duzym skrocie. Mam nadzieje, ze zadna zwolenniczka Karowej na mnie nie naskoczy. Staralam sie opisac lagodnie co tam przezylam. Ogladalam dzieciaczki w szpitalu. Jakie to malenstwa !!! Jedno wazylo 2 kg i nie wiedzialo jak ssac wielka piers mamy, ktora byla z 5 razy od niego wieksza, ale podobno sie w koncu udalo. Lezal sobie cala dobe pod lampami i tylko na karmienie byl zabierany. Od momentu jak zobaczylam te slodkie malenstwa marze o chwili, kiedy bede mogla przytulic swojego synka. Pozdrawiam Was serdecznie i uwazajacie na siebieGoska & 33 tyg KubusP.S. Marto, a gdzie kupilas wozek Emmaljunga i w jakim kolorze ?
          • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- w koncu w domu IP: *.* 05.07.02, 09:35
            Gosiu,Nawet nie wiesz nie wiesz jak się cieszę że jesteście :). Pozwól że nie skomentuję tego co napisałaś. Nasz służba zdrowia jest beznadziejna i w zasadzie nie ma dobrych szpitali. Zauważcie że o każdym szpitalu każda kobieta ma inne zdanie . Bywają tylko lekarze z prawdziwego zdarzenia i nic ponadto i ciężko na nich trafić. A co do Karowej to przy ilości pieniędzy jakie pewnie pochłonęło urządzenie i taki sprzęt mogliby zadbać i o całą resztę. Ale no cóż ... Najważniejsze, że wszystko okazało się ok. I że maluch jeszcze trochę podrośnie. Ostatnio na naszym forum zapadła cisza :(. Ciekawe dlaczego ...Lubię z Wami pogadać bo całe moje otoczenie ma mnie już dość - stałam się monotematyczna. Vaana - to minie za parę miesięcy jak nasze maluchy trochę podrosną. :) mam taką nadzieję.Gosiu - wózek kupiłam w Al. Solidarności 78 - sklep Wózki.Ja kupiłam w kolorze Schimano Blue bo będzie córeczka, dla synka były super w zieloną kratę. Mają cały plik kolorów - poproś o propozycję gama ogromna. I od razu zaznacz, że chcesz na podwoziu :) z opcją zmiany pozycji rączki. Ta opcja jest lepsza i ma fajniejszy kosz. Mają też świetne torby.Pozdrawiam Was cieplutko nie zapominajcie o forum. Marta
            • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- w koncu w domu IP: *.* 05.07.02, 15:07
              Czesc dziewczyny :))Ja tez sie bardzo ciesze ze Gosia jest juz w domu i ze jest wszystko ok :)) i ze moze juz pisac na forum :)). Po tych zdarzeniach i "przygodach" Gosi ja troche przycichlam a to dlatego ze sie wystraszylam i w takich chwilach nie mam pojecia co mowic czy pisac. A jesli chodzi o nasze szpitale to coraz wiekszego stracha mam rodzic i to nie obawiam sie bolu ale lekarzy, poloznych itp., jak mnie beda traktowac.Wiecie ja juz troche jestem znudzona ta ciaza i nie moge sie doczekac tego sierpnia, choc jest on juz tak blisko a mi sie wydaje ze to cala wiecznosc. Ostatnio robilam badania na przeciwciala - pediatra w szkole rodzenia powiedzial ze sa one wazna informacja i ze ginekolodzy powinni nam zlecac robienie tych badan - na różyczke, toksoplasmoze i HBs. Różyczka mi wyszla dodatnia a te dwa ujemne jeszcze nie bylam u lekarza to nie wiem czy to dobrze czy zle. A wy robilyscie takie badania??? Szkoda ze ginekolog nic mi nie powiedzial o żółtaczce - ja nie bylam szczepiona - a zanim zaszlam w ciaze to prosilam go aby mi zlecil jakies badanie itp. Moglam sie zaszczepic na ta żołtaczke, a tu oczywiscie nikt nic nie mowi ani nie pyta. Hm... pewnie przesadzam, ale wiadomo jak jest w szpitalach, żółtaczke pnonoc łatwo tam zlapac. A juz nie bede wam tutaj marudzic. Ostatno zauważyłam ze czesto marudze. Wiecie ja ze stanu pełnej euforii i szcześcia popadam w takie marudzenie a potem znowu jestem szczesliwa i tak jakos leci. Dobrze Vaana to ujela - gorzej niz przed miesiaczka :)). Ostatnio pojawily mi sie jakies bóle pleców albo nerki juz sama nie wiem, ale nie jest to przyjemne, wtedy musze koniecznie gdzies usiasc. A mojemu synusiowi to chyba jest dobrze siedzi sobie glowka do gory i zadowolony macha nozkami i raczkami. Czasami wypnie dupke albo głowke i czesto ma czkawke. A ja coraz czesciej mowie do wlasnego brzuszka :))Pozdrawiam Anita i 32tyg. Kubus.
              • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- do Anity.W IP: *.* 05.07.02, 19:11
                Cześć,jestem troche zla na siebie, ze Was nastraszylam i zwyklym posiewem i szpitalem. Lezalam w czasie ciazy 4 razy w szpitalu. Nie jest to mile, ale da sie wytrzymac. Najlepiej miec swojego lekarza prowadzacego pracujacego w szpitalu. Na Karowa sie nie dostalam, ale na Madalinskiego jest bardzo mila opieka, na Starynkiewicza tez bardzo dokladnie wszystko sprawdzaja, robia dokladne badania i dlatego szybko nie wypuszczaja. Przed porodem dobrze jest zapoznac sie ze szpitalem i personelem, zeby czuc sie bezpiecznie. Mozna pojsc zobaczyc porodowke, porozmawiac z polozna. Jakos musimy wszystkie przez to przejsc.Badanie na rozyczke (Rubella) mialam robione przed ciaza. Mam dwa wyniki p-ciała JgM, ze ujemne (tzn. ze nie jestem chora) i p-ciała JgG 140 uj/ml (czyli dodatnie co oznacza, ze chorowałam juz i mam przeciwciała). Badanie na toksoplazmoze miałam robione też przed ciaża i w ciazy 3 razy. Ostatni wynik (podobnie jak przy rozyczce) IgG ujemny, a IgG dodatni. Tak ja rozumiem te wyniki. Moze ktos Ci to jeszcze potwierdzi, czy mam racje, bo nie jestem na 100% pewna ! Antygen HBs miałam robiony w szpitalu teraz i wyszedl ujemny. Radze to ostatnie zrobic przed podroza do szpitala, bo sie pytaja o wynik i krzywia, ze nie jest badanie zrobione. PozdrawiamGoska i tez Kubus
                • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- zakupy IP: *.* 05.07.02, 19:27
                  Cześć,pierwszy dzien po szpitalu spedzialam w ... sklepach. Trzeba nadrobic przelezany czas. Komoda najbardziej podobala mi sie w IKEI. Nie jest typowa komoda dla dziecka z przewijakiem, ale ma fajne szuflady. Lozeczka zadnego nie widzialam, ktore by mi pasowalo wygladem i cena. Zastanawialam sie nad wiklinowym, ale kosztuje przeszlo 400 zl i starczy na krotko. Co do wozka to wiemy juz, ze bedzie to Emmaljunga, ale w jednej hurtownia sa tansze, ale brzydkie kolory, a w drugiej drozsze, ale o niebo lepszy wyglad. Widzialam tez fajna sapcerowke, bez gondoli. Ma cieply spiworek w srodku i mozna dodatkowo dokupic sztywny "kokon". Co Wy na ten temat myslicie ? Czy wystarczy na zime sama spacerowka i czy jak wsadze do niej ten kokon to synek sie zmiesci wraz z cieplym ubraniem ? Tak mi sie ona podobala, ale jak sie okaze niepraktyczna to juz nie mozna dokupic gondoli. Bede wdzieczna za komentarze Wasze. A w ogole chce mi sie potwornie spac, ale jak sie klade to nie moge zasnac i budze sie o 6. No i mam obsesje, ze nie kupie wszystkiego przed porodem, a chcialabym byc tak wspaniale przygotowana. :)Pozdrawiam Was, piszcie duzo Goska&Kuba
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 06.07.02, 09:46
            A ja siedze w domu, nie wiedzac ze tu sie tyle zmienilo! Gocha, kamien z serca, ze juz jestes "w koncu w domu" :) Oczywiscie nasuwa sie pytanie: czy musialas przez to wszystko przejsc, zeby uslyszec ze wszystko w porzadku? I nie ma co nas tu przepraszac za jakiekolwiek wystraszenie, bo czterokrotnie odwiedzalas szpitale z roznych powodow, ja tez napisalabym o wszystkim ze szczegolami, skad niby mialybysmy sie dowiadywac jak jest w naszych szpitalach? Po porodzie bedziemy musialy zdawac sobie sprawozdania z wizyt kontrolnych w poradniach dzieciecych, nie musimy wszystkie wszystkiego przechodzic! Na szczescie mamy prawo wyboru (i szpitala i przychodni), poza tym majac na uwadze doswiadczenia jednej z nas mozemy w pore i skutecznie zareagowac, kiedy nam sie cos takiego przytrafi. No nie wiem, czy to co napisalam jest jasne :) Moja sinusoida nastrojow poszla w gore, wiec szybko wyrzucam pozytywne opinie, wyciagam wnioski i uspokajam :) Cholera, tak sobie myslalam ze to raczej durne, ze hormony rzadza kobietami, ale przeciez facet wciagajacy brzuch, wypinajacy sie i mowiacy znizonym (zaufanym) glosem to nic innego jak szok nadwyzki testosteronowej! A ich gdybanie, snucie fantazji o podbojach i osiagnieciah? :) :) :) az sie w glowie kreci, wiec wszystko jest zgodnie z natura i nawet (co dziwne) sprawiedliwie :) Ma byc duzo, no to na tapete badania. HBS - zrobiony, wynik "negatywny", oznacza to ze nie chorowalam, teraz nie choruje i nie posiadam antygenow zoltaczkowych. Toksoplazmoza - mam koty w domu, lubie surowe mieso, wiec robilam szersze badanie, nie tylko czy jestem zdrowa ale tez czy mam przeciwciala. No i juz chorowalam bo IgM jest w normie 0,105 iU/ml oraz mam przeciwciala IgG 64,5 znacznie powyzej normy, a to znaczy ze moge z jednej miski jesc z kotami, a nawet hasac w ich kuwecie, bo juz wiecej na to nie zachoruje :) Rozyczke przeszlam w dzicinstwie, wiec moj doktorek mnie nie wysylal na badania w tym kierunku. Ale Muchgrab opisala wyniki bardzo rzetelnie, wiec nie ma czego dodawac. Zawsze wynik "negatywny" oznacza - nie wykryto, czyli nie wykryto istnienia choroby lub przeciwcial.Przyznaje, ze i mnie juz nudzi ta ciaza albo ... rodzi niepokoje. Ostatnio na wlasne zyczenie wypilam 75g glukozy, bo mam bardzo duzo plynu owodniowego (AFI 25,8cm), a to moglo oznaczac cukrzyce ciazowa (opinia ultrasonologa, ktory robil mi USG). Ile ja sie naszukalam skutkow tej cukrzycy! Wszedzie jest info na ten temat, ale bez zadnych konkretow. No i wynik mam, trzy pobrania krwi pod rzad byly, wyglodzilam sie niemozliwie, ale jestem juz spokojna. No i dlatego nazywam to jakims chorym stanem, sama wyszukuje sobie powodow do nerwow. Przygotowania w toku, zrobilam porzadne pranie pieluch tetrowych i ubranek dla Krzysia... i to wszystko :( Zastanawiam sie czy posciel kupowac czy uszyc, a jaki powinien byc rozek? Nie wiem. Wozek kupilismy z www.allegro.pl uzywany w idealnym stanie za grosze. Na dlugo nie starczy, nasze pociechy na wiosne zaczna siadac i gondola pojdzie w niepamiec, pozniej dla wlasnej wygody na nastepna zime przeniesiemy sie na lekkie spacerowki (jesli jeszcze dzieci beda chcialy wchodzic do wozkow :) ), wiec nie ma co wydawac mnostwa pieniedzy, najwazniejsze moim zdaniem sa kolka i amortyzatory, duza budka, zczowa. Ale i tak kazda z nas ma inne zapotrzebowania :)Piszecie, ze Wasze maluchy nie pozwalaja Wam pisac (bo sie bardzo kreca) albo ze noca wiedza ze juz jestescie przy kompie :) Moj tez oponuje, kiedy ja siedze, wtedy zebrami go chyba ograniczam, wlasciwie malo jest takich pozycji, w ktorych dluzszy czas jest spokoj. Czy wasze dzieci tez tak malo spia??? Zdaje sie ze teraz mialo byc spokojniej bo miejsca mial miec mniej, a tu tymczasem widze rozkwit aktywnosci! Nie mam najmniejszych problemow z okresleniem czy to stopka czy raczka, moge godzinami wpatrywac sie w ten taniec :) Zauwazylam, ze jestem mniej spuchnieta, mysle ze to wplyw pogody, w kazdym razie o wiele lepiej sie teraz czuje. Oczywiscie i tak sapie i wzdycham (nienawidze tego) ale przynajmniej jedyne klapki, ktore posiadam nie odciskuja mi sie na stopach. Ja nie wiem czy to nie sa jakies brednie, moze nie powinnam wypisywac takich szczegolow? Tyle ze ja czekam na podobne wiesci o Was...Zauwazylam, ze franciszek tez ucichla - odezwij sie! No i czy tylko tyle jest chetnych do rodzenia w sierpniu? :) Ja juz drugi wybralam ten miesiac na narodziny :) No moze nie do konca ja wybralam, czasem narodziny wybieraja nas. Pozdrawiam Was dziewczyny, zaraz tu zajrze moze juz cos bedzie? :)Malgorzata i Krzys (35t) - jak ten czas leci! juz zaczelismy 35 tydzien! super super
            • Gość: bobas Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 06.07.02, 11:22
              Witam dzielne sierpniówki,Sledzę Wasze losy od dłuższego czasu (choć termin mam na przełomie września i października) i zazdroszczę Wam,że już tak szybko do zobaczenia maluchów.Gosiu cieszę się, że już jesteś w domu i trzymam kciuki za wszystkie.A co do śpiworków w wózku to te co oglądałam to wg mnie starczą na 3-4 miesiące i dlatego ja zdecydowalam się na gondolę. Tym bardziej, że moje dziecie w środku zimy będzie miało dopiero 3 miesiące.POzdrawiam mocno :hello:
            • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 06.07.02, 12:29
              Jak milo ze ktos o mnie pamieta! A ja juz sie zatracilam w niemym oczekiwaniu na cud, chyba. Ja jutro zaczynam 37 tydzien!Najbardziej mnie cieszy ze dziecko juz jest w razie czego dojrzale , no i ze to juz tak blisko. Ale jak pomysle o porodzie to moje( ufarbowane pierwszy raz wlosy- no pewnie najlepiej w ciazy takie eksperymenty robic) deba staja, a latwo im bo przy okazji zostaly skrocone. Nie wiem dlaczego dzieci w tym wieku tak malo spia.Moj maluszek spi mniej niz ja, bo ciagle mamy konflikt , jesli chodzi o spanie. A dzis w nocy , a dokladniej rano smiac mi sie z siebie chcialo, bo nastawilam sie na bezsenna noc, pogodzilam sie z tym , a rano sie okazalo ze jak przykrywalam moja corcie ok. 2 - giej to zasnelam przy niej sama nie wiem kiedy. Vaana - mam pytanie: jak Ci puchna stopy?Bo mi same palce ,nie mieszcza sie juz i jakos tak dziwnie je powykrecalo, ze paznokcie sa z boku;jak je wczoraj chcialam obciac to mialam bardzo utrudnione zadanie.Dlaczego druga ciaza jest taka nieporownywalnie trudniejsza?Czy moze tylko mi sie tak wydaje? Kasia
              • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 06.07.02, 12:46
                Cześć,Ja przez kilka dni nie miałam dostępu do domowego komputera bo mój mąż przez 24 godziny non-stop coś ściaga przez internet. Zainstalował sobie jakieś nowe opropgramowanie i sie bawi. A w pracy - nie mam czasu.Dlatego raz na kilka dni raczej Was podgladam niż coś sama piszę.U mnie też przygotowania idą pełną parą. W czwartek miałam ostatnie zajęcia w szkole rodzenia a po powrocie - o 22.30 - zaczęłam prasować pieluchy. Skończyłam o 24...Nie wiem co się ze mną dzieje, ale ogarnął mnie szał przygotowywania pokoju i rzeczy dla Synka.Moze to dlatego, ze termin coraz blizej.Właśnie zaczynamy 38 tydzień - to juz tuż tuż.Co do dolegliwości -mnie też bardzo bolą plecy - trochę pomaga mi taka specjalna poduszka dmuchana do samochodu - z różnymi wypustkami, którą pożyczyła mi koleżanka z pracy. Ona w czasie swojej ciaży musiała bardzo dużo jeździć i ta poduszka była dla niej zbawieniem.A moje stopy zwiększyły rozmiar o cały numer. Teraz mam 39 - i dwie pary butów. Ciekawe, czy to juz tak zostanie po porodzie? Od kilku miesięcy chodzę w bardzo wygodnych sandałach - Ecco soft - wygladają bardzo topornie, ale noga czuje się w nich super komfortowo - wszystkim Wam gorąco polecam. Trzymajcie się ciepło,Zosia
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 06.07.02, 13:17
                Ha jednak jest franciszek! :) Ty nie siadaj i nie czekaj na cud tylko pamietaj o nas, wszkze Ty jako jedna z pierwszych masz przytulic swoje malenstwo, bedziesz musiala nam o tym opowiedziec! Rozumiem, ze nie tylko moj Krzys wybiega poza norme i sie tak rozbrykal? :) fajnie. Kasiu, powiem Ci ze psychicznie stokroc lepiej znosze ta ciaze niz pierwsza, natomiast fizycznie... :p ohyda - stara, gruba, obolala, stekajaca baba... nie wiem czemu tak jest :( Nie chce mi sie juz z tym walczyc.Stopy hihi puchna mi raczej rownomiernie, zanikaja mi kostki - bardzo elegancko sie to prezentuje :) Normalnie nosze 36, teraz jako kobieta slusznej postury 38! A i ten numer bywa za ciasny, wszystko po porodzie wraca na swoje miejsce :) Jeszcze troche i mam nadzieje, ze zastosuje drakonska diete, schudne, zmaleje mi opuchlizna i znow zaurocze mojego pana :) Nie wiem czy bylabym tak cierpliwa gdyby to On chodzil w ciazy :) Mamy dzis bardzo udany poranek: moj pan po 10-ciu miesiacach poszukiwan znalazl prace :) Musialam sie z Wami tym podzielic, jestem bardzo szczesliwa. Zmykam, zaraz jedziemy do castoramy po farby do pokoju chlopcow - niedlugo malowanie :)Malgorzata i Krzys (35t)
                • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 06.07.02, 16:39
                  Gratulacje dla Meza!!!Nic tak czlowieka nie buduje jak praca, nasz kolega przez 3 miesiace siedzial bez zajecia i o malo nie przestal byc naszym kolega, tak sie zmienil, ale na szczescie zaczal pracowac i juz jest normalny. Znajac moje szczescie to moj maluszek jeszcze Wasze przetrzyma, straszy i straszy , a w koncu sie zasiedzi, oczywiscie z calego serca sobie tego nie zycze. A u mnie dzis jakas zmiana: brzusio zrobil sie lekki, tak jakby go nagle nie bylo, bardzo to przyjemne, gorzej z plecami, mozna sie zameczyc. Poza tym mam straszna ochote na male co nieco z moim mezczyzna, to jest nie do zniesienia, nie wiem co sie dzieje. Lekarz zabronil, wiec moze to kwestia mojej przekornej psychiki, nie podoba mi sie to bo na niczym nie moge sie skupic. Moje nogi zle nie wygladaja, tylko kolor jakis taki maja bordowawy, kolezanka myslala ze taka opalona jestem. Smiesznie ten moj brzuch wyglada: taka pilka, nic poza nim mi specjalnie nie uroslo i kompletnie mam zachwiane proporcje w wygladzie. Gdyby nie te "urocze", czerwone ciapki na buzi , moze nawet bym byla zadowolona, a tak szpetna jestem na pierwszy rzut oka. Prawda ze drugi porod jest lzejszy? No bo gorzej to juz byc nie moze. Napewno tak jest, w koncu trasa juz "przetarta". A ja znowu sie zastanawiam jak on tamtedy wyjdzie?Nie moge tego pojac, mimo ze juz rodzilam. Mam takie dziwne uczucie od czasu do czasu, jakbym byla nabita na pal,boli okropnie, ale szybko przechodzi, juz sie nawet nie zastanawiam co to jest, ta ciaza zaskakuje mnie tyloma :niespodziankami " ze ja juz pasuje. Kasia
                  • Gość: vaana Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 06.07.02, 21:13
                    :lol: ale sie usmialam - zakazany owoc, trudno sobie odmowic :hap: Ale podobno prostaglandyna jest bardzo skutecznym hormonem -przyspieszaczem, wowczas Twoj malec jednak dlugo tam nie zagrzeje :) Lekarz zabronil? A nie slyszal o tym, ze ciezarnej sie nie odmawia bo myszy zjedza? ;)Drugi porod jest lzejszy, nie dam sobie wmowic ze moze byc inaczej, ale wiem tez ze po porodzie nawet jak Ci lekarz bedzie kazal, to i tak bezskutecznie, wiec sie zastanow ;)Moze wrazenie lekkiego brzuszka to wlasnie jego opuszczenie sie? Jesli odczuwasz znaczna ulge w oddychaniu to na pewno tak. Ostatnio w szkole rodzenia polozna nam powiedziala pewna ciekawostke (ja przynajmniej tak to odebralam) otoz kobiety tuz przed koncem ciazy odczuwaja jakby "siadaly na glowce dziecka" ja takiego czegos nie doswiadczylam ale moze Ciebie teraz to dotyczy? To jest oznaka, ze dziecko jest juz bardzo nisko, oczywiscie nie az tak, jak sie wydaje. Kupilismy farbe w mom ulubionym kolorze brzoskwiniowo -lososiowym. Pojechalismy tez do sklepu z dzieciecymi akcesoriami wiec mamy juz komplet poscieli, wanienke i wklad z gabki na dno wanny. Cazki do obcinania paznokietkow kosztuja 9,90 - lekka przesada. Postanowilam uszyc baldachim i ochraniacz do lozeczka wg wlasnego pomyslu. Czy Wy tez kupilyscie frotowe ceratki do lozeczka? Mysle, ze to niezly pomysl, kiedys tego nie bylo. Napiszcie jakie rzeczy jeszcze sie przydadza, moze w ten sposob unikniemy powaznych brakow kiedy juz beda nam potrzebne.Malgorzata i Krzys (35t)
                    • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 07.07.02, 08:40
                      Cześć Mamy,W zwiazku z tym, że mam scisły umysł to zastosowałam wyliczanke. Małgosiu, no własnie o to chodzi, ze korona z glowy mi nie spadla , iz znowu spedzilam tydzien w szpitalu, ale po co te potworne nerwy. Gratuluje wypicia 75 g glukozy na wlasne zyczenie ! A konsekwencji nie leczonej cukrzycy ciezarnych lepiej nie szukaj, bo ja mam taka ksiazke, w ktorej sa opisane i lepiej nie czytac. No i moj maluch jakos tez nie narzeka na brak miejsca. Umie je sobie znalezc rozpychajac sie dzien i noc, szczegolnie jak mam zasiadzie do komputera.Zosiu, przyznam sie, ze tez zagladam do Waszego watku. Zwlaszcza, ze Kuba ma tam upatrzona dziewczyne ;) Przemyslalam sprawe wozka i tez kupie gondole.Franciszek, ciesze sie, ze ufarbowalas sobie wlosy. Zamierzam zrobic to samo. Zreszta wczoraj w gazecie przeczytalam, ze mozna. Trzeba jakos wygladac na porodowce ;) Jezeli chodzi o male co nieco, to nie wypowiadam sie, bo mam zabronione od poczatku ciazy, wiec hmmm ... co to jest w ogole ? Jak w koncu bede mogla (tylko nie wiem, czy wtedy bede chciala) to chyba z wrazenia zmajstruje drugiego Kubusia, o ile pamietam jak to sie robi. Widze, ze jestescie juz super przygotowane ! Poprane, wozki kupione, wanienki itp. Wczoraj znowu "latalam" po sklepach(a raczej pelzlam) a za mna maz o kulach (fajna parka co ?). W ogole widzialam rozne kombinacje w sklepach : kobieta w ciazy+facet zdrowy (na oko), kobieta zdrowa (na oko)i nie w ciazy (na oko)+facet o kulach, ale tylko my stanowilismy takie dziwne polaczenie. Co chwile chce inny wozek, raz Emmaljunga, raz Bebecar, raz sama spacerowke. Zwariowac mozna. Na dzien dzisiejszy bedzie to chyba Bebecar Style At, ktorym nigdy sie nie interesowalam. Trudno mi siebie sama zrozumiec. Lozeczko zamowione, bedzie za 2 tygodne, komoda wybrana - tylko jak ja wniesc cha cha na 3 pietro bez windy. Nie mozemy sie zdecydowac, czy wniesie ja maz o kulach, czy ja z brzuchem. Na szczescie kobiecie w ciazy nie mozna odmawiac, takze wybiore sobie jakas meska ofiare i wykorzystam. Pozdrawiam Was i odzywajcie sie - tak milo poczytac - nikt na naszym watku sie nie kloci, nie czepia.Goska&Kuba-czkacz
                      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- noce i pytania... IP: *.* 08.07.02, 07:24
                        Witam Was po kolejnej ciezkiej nocy... Dla mnie ciezka noc (obecnie - zobaczymy jak bedzie, kiedy Krzys sie pojawi :) ) polega na tym, ze w niby-snie leze i przezywam na zmiane: wejscie na porodowke, pisanie na tym forum (?!), jazde samochodem po wertepach, przemeblowanie, wyrok lekarzy, ze cos jest nie tak, oczywiscie moja prace (ktora spedza mi sen z powiek juz od dawna), no i jeszcze pare innych durnych watkow... Budze sie okolo 3:00 nad ranem i tak mi zostaje do okolo 6:00. Dzis dodatkowo przeplatala sie nowa praca mojego pana, wiec uwazalam zeby nie zaspac bo bardzo chcialam mu zrobic kanapki na dobry start. Wczorajszy dzien uplynal jemu - na super powaznym przemeblowaniu, a mnie - na liczeniu minut od ostatniego skurczu. Dwa razy bylam pewna, ze odchodza mi wody (nigdy nie mialam problemow z trzymaniem moczu, ale to sie chyba teraz zmienilo). Nieprzyjemne, ale najwazniejsze jest to, ze nie jestem tak na 100% pewna co to jest, poniewaz zdarzylo mi sie to niedlugo po powrocie z lazienki. Duzy pokoj juz jest przygotowany na przyjscie Krzysia, to tu w poczatkowym okresie bedzie rowniez jego rezydencja :) Na lozeczku leza torby z dzieciecymi gadzetami i moim kompletem do szpitala. Zaczyna byc coraz powazniej. Poplakalam sie jak lozeczko zostalo skrecone... Jest takie duze, a ja wiem ze on bedzie do niego dorastal, teraz jest niczego nieswiadomy a tu swiat staje do gory nogami. Nawet nie wiem czy mozna to nazwac wzruszeniem, w kazdym razie mnie strasznie ta chwila poruszyla. Zreszta, mnie juz chyba wszystko rusza. Wieczorem na jedynce fragmentarycznie zerkalam na jakis film, kobieta rodzila bliznieta, umarla a po jej smierci ojciec nienarodzonych jeszcze dzieci mial zdecydowac o tym, czy je wydostac z jej ciala ... kurcze, oczywiscie wyobrazilam sobie jak moje kochanie ma podjac taka decyzje. Rozmawialismy kiedys o tamtych czasach, na podobnym przykladzie dowodzilismy, ze decyzja zostaje zona czy dziecko na swiecie, byla oczywiscie nieslychanym dramatem, ale on powiedzial "co nam z zycia bez Ciebie? to nie mialoby sensu". Reszte sobie domalujcie... Zyjemy w lepszych czasach.Wracajac do spraw lazienkowych, coraz czesciej odwiedzam ten przybytek, wlasciwie chodze tam z kilkoma kropelkami ale odczucie mam jakby to mialo byc cale wiadro. Napiszcie mi czy Wy nie macie dylematu co do saczenia sie czegos niewiadomego. Teraz moj komputer stoi w nowym miejscu, na nowej szafce - stoliku. Musze Wam powiedziec, ze bardzo mi sie tu podoba, co prawda nie wiem czy mozna jeszcze dluzej siedziec przed kompem niz ja to robie (na szczescie mam zmiennika) ale bede sie musiala baaardzo starac zeby tu nie urodzic :) Fajne sa takie zmiany.Dziewczyny, pamietajcie o tym, ze trzeba zaniesc do kadr PRZED PORODEM "wniosek o udzielenie dluzszego urlopu macierzynskiego". To bardzo wazne. Ja juz to zrobilam. W zalaczniku musi byc zaswiadczenie od lekarza o tym, ze w dniu 13 stycznia 2002 bylyscie w ciazy. Jesli ktoras z nas wyladuje na porodowce wczesniej (przed zlozeniem tego wniosku) to dostanie obligatoryjne 16 tygodni! Mam pytanie czysto techniczne. Otoz wiem, ze mleko matki mozna zamrazac, tylko jakie sa do tego pojemniki (buteleczki, torebki)? W niedlugim czasie po porodzie bedziemy mialy tzw. nawal mleczny (pamietam, bylo tego niemozliwie duzo), a nasze pociechy moga nie nadazac z odbiorem :) Dobrze byloby zachowac troche tego cennego materialu na czarna godzine.Czekam na wiesci z Waszych frontow :)Malgorzata i Krzys (35t)ps. chyba zostane pisarka ;)
                        • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- noce i pytania... IP: *.* 08.07.02, 08:52
                          Witam!!!My na weekend wyjechalismy w gory - hm.... co za fantastyczne powietrze, bardzo polecam. No gorzej bylo ze spankiem, bo inne łóżko na ktorym nie moglam sobie znalezc wygodnej pozycji do spania.Ja tez ostatnio czesto chodze siusiu, az sie zaczynam zastanawiac czy to normalne i czy to przypadkiem nie nerka bo od czasu do czasu pobolewaja mnie plecy i to dosc mocno. Podobnie jak ty Vaana tez mam wrazenie ze mam pelny pecherz a tu tylko kilka kropelek polecialo. Ja jakos przesypiam noce, ale 3 razy wstaje na siusianie :)) i chyba juz sie do tego przyzwyczailam. A od 2 dni boli mnie brodawka i nie wiem dlaczego. Nie wiam jak wy ale mi brakuje juz sil. Chcialabym zrobic to tamto i jeszcze cos a tu po chwili czuje sie tak zmeczona ze nie moge nic zrobic :((. Ostatnio mąż przyniósł do domu katalog Lego i ogladam go 50 razy dziennie. Takie fajne sa tam zabaweczki dla niemowlat :)).No to musze konczyc bo Kubus sie cos wierci :))Pozdrawiam Anita i 33tyg. Kubuś
                      • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 11:45
                        A to Ci bardzo wspolczuje, bo jakby nie bylo nawet w tym stanie odrobina przyjemnosci by sie przydala. A ufarbowanych wlosow nawet nikt nie zauwaza, moze to i dobrze, wygladam naturalnie, ale troche mi zal ,taki krok i minal niezauwazalnie.Zaczyna sie 37 tydzien , brzmi jak poezja ,zwlaszcza ze siostrzyczka mojego brzuszka urodzila sie w 38, tak niewiele jeszcze...Ale na drugiej szalce pojawia sie strach, okropny , przerazliwy, bo ja wiem co mnie czeka. Maz sie dzis zapytal czy boje sie bolu, A ja tylko tego sie boje, juz kiedys tracilam przytomnosc rodzac, tylko z tego powodu wiec jak mam sie nie bac? Chce to juz miec za soba, nie moge miec ani chwili wiecej na myslenie bo to co ja teraz potrafie wymyslic...Musimy byc dzielne, przeciez bedzie dobrze... Kasia
                        • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 12:53
                          Cześć wsystkim !Ja tez mam jakby wrażenie,że troszkę lepiej się czuję-chociaz nadal jest cięzko!Co do zakupów to nie mam jeszcze tykoo ręczników dla małej i wanienki!Powiem wam,że ledwo znoszę te upały!!!!LEDWO!pozdrawiam!a i jeszcze jedno:im jest bliżej tym bardziej ogarnia mnie strach przed porodem!!!Kasia i 33tyg.Marta
                        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 13:11
                          Kasiu, wiem ze jestes w bardziej cywilizowanym kraju niz my, czy w zwiazku z Twoim ogromnym strachem masz mozliwosc zastosowania znieczulenia? Bol porodowy jest sprawa naturalna, masz juz jeden za soba, ale skoro nadal uwazasz ze czeka Cie cos strasznego to sprobuj sie jakos przed nim obronic. Jesli sa to zbyt wielkie pieniadze, to masz jeszcze troche czasu na psychiczne przygotowania. Ja nie licze na zadne znieczulacze, poszlam do szkoly rodzenia zeby nauczyc sie dobrze (efektywnie) oddychac, a to podobno pomaga zredukowac nieco bol. Bedziesz rodzila sama czy z mezem? Czasem wlasnie obecnosc bratniej duszy wyzwala wiecej optymizmu, odwagi i sily. No i sprawa ostatnia, ten porod jest drugim, bedzie krotszy i jesli juz nie planujesz dzieci to pomysl: juz ostatni raz sie bede meczyc, a taaaaka nagroda na mnie czeka :)Wiesz, gdybym wczesniej nie rodzila, przerazilabym sie Twojego postu, dziewczyny moga pomyslec, ze porod graniczy z cudem. Ty po prostu masz bardzo niski pulap odpornosci na bol. Nie wiem jak Cie pocieszyc :( Nastaw sie pozytywnie, ja to robie kazdego dnia, malo tego - tysiace kobiet przed porodem to robi, a niektore rodza bez opieki medycznej, inne latami staraja sie zajsc w upragniona ciaze. Jestesmy szczesciarami, a porod to tylko kilka godzin :)Malgorzata
                          • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 14:53
                            Witajcie,Tak sobie czytam i chyba jestem naiwna - ja porodu sie nie boję - mam jakieś wyjątkowo optymistyczne nastawienie ( to chyba nie najlepiej ... rzeczywistość może być okrutna ...). Bardziej boję sie depresji poporodowej, laktacji, ogromu odpowiedzialności itp. Czy jest jeszcze jakaś babeczka która nie myśli o porodzie z przerażeniem a z ulgą lub jakimś podobnym uczuciem?Marta i Baśka - 08.08 ....
                            • Gość: Nika19 Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 15:54
                              Wprawdzie jestem juz 14-miesieczną marcową mamą, ale tak jak ty porodu sie nie bałam, a wręcz przeciwnie czekalam "jak to bedzie?". Myśle, ze 90% sukcesu to dobre nastawienie. I ciekawość. I jak najdłuższe siedzenie w domu od momentu pierwszych skurczów (tylko kiedy one wystąpią i czy to skurcze?). Przesiadziałam całą noc (od 19) oglądając? Oskary i sobie liczyłam (nic mi sie wyszło - bo skurcze co 5 min. to (ksiązkowo) trzeba jechać do szpitala. A ja wytrzymałam do 6. O 7.30 byłam w szpitalu i o 8 zostałamprzyjeta o 10.05 bez znieczulenia, urodzila sie Lilka. Moj poród to przyjemne wpomnienie. Nie taki diabeł straszny. Niestety szycie niefajne (mimo znieczulenia).
                            • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 17:57
                              Ja przed pierwszym porodem bardzo balam sie tego wszystkiego po. Wszyscy straszyli, a to zapaleniem piersi, zastojem pokarmu, kolkami itd. I chyba tak bardzo uzbroilam sie w sile i wiare w siebie ze z niczym nie mialam problemu, a ewentualny, jesli sie pojawil- ginal gdzies niezauwazony. Poradzilam sobie z karmieniem , kapaniem , choc zdana bylam tylko na siebie ,no i meza,tak samo doswiadczonego jak ja. Dobrze jest miec swiadomosc trudnosci i psychicznie przygotowac sie jak stawic im czola, wtedy robia sie malutkie.Powodzenia! Kasia
                          • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 17:50
                            Szybko sie tlumacze, bo nie chce ani nikogo straszyc, ani popasc w nielaske.Jesli chodzi o znieczulenie to moje ubezpieczenie raczej go nie pokrywa, a w praktyce zalezy to od dobrej woli lekarza.Podobno nie mogli mi go dac za pierwszym razem ,bo mialam za malo wod i za duze rozwarcie ,jak przyjechalam. Nie mam wiec na co liczyc tym razem, nie chce sobie robic niepotrzebnej nadziei.To znieczulenie kosztuje podobno ok. 3 tys. dolarow, a porod ok. 10, wiec to dosc duzo.Ale nawet gdybym chciala to nie moge za to placic bo w takim razie musialabym za wszystko, a na to mnie juz nie stac.Nie mam mozliwosci korzystania ze szkoly rodzenia to ubezpieczenie tego nie przewiduje, a szkoda, bo napewno bardzo duzo by mi to dalo.Mowisz kilka godzin, ja wlasnie dlatego tak panikuje ze moj porod nie byl raczej typowym , trwal bardzo dlugo, prawie 40 godz,a przez ostatnie 12 godz nie wiedzialam juz co sie dzieje,maz byl ze mna ,ale rownie dobrze moglo go nie byc bo ja i tak nie bylam tego swiadoma.Kiedy prosilam o znieczulenie dali mi tylko kroplowke na przyspieszenie, a to dodatkowy bol.Urodzilam po dwoch nieprzespanych nocach, kopletnie wykonczona i nieswiadoma. Mysle ze nikt nie jest w staniezniesc dobrze czegos takiego.Ja naprawde nie chce nikogo straszyc, napewno jestem wyjatkiem , bo przecietny porod trwa duzo krocej i mnie boli. Ale z drugiej strony mam uzasadnione powody zeby sie bac i tylko chcialam kilka slow otuchy i pocieszenia. Bardzo chce juz urodzic, jestem nastawiona pozytywnie, nie moge sie juz doczekac, ale mimo wszystko nie do konca sobie radze ze strachem. A teraz zupelnie inny temat: zamierzamy dac synkowi na imie Kamil, a dzis podzczas wizyty lekarz dal mi skierowanie na usg na 18 lipca, a to dzien imienin Kamila, wiec prawdopodobnie napewno bedzie mial tak na imie. Pozdrawiam Kasia
                            • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 19:33
                              Ja tez jestem optymistycznie nastawiona i mysle sobie ze wszystko bedzie ok. Nie boje sie porodu, no jak narazie. Raczej martwie sie tym co bedzie po porodzie, ale tez sie nastawiam na to ze sobie dam rade :)). Wydaje mi sie ze takie dobre nastawienie pozytywnie wplywa na mnie samą. Wiem ze bol bedzie, ale za to jaka nagroda, jaka radosc ktora przesloni wszystkie cierpienia i szybko pojdzie w niepamiec. A my bedziemy sie cieszyc i radowac naszym nowym, malym, slodziutkim czlowieczkiem :)).Pozdrawiam Anita
                            • Gość: vaana Re: Sierpniówki- nareszcie lepiej :) IP: *.* 08.07.02, 22:10
                              Franciszek, okazuje sie ze jednak nikogo nie wystraszylas i nie popadlas tez w nielaske ;) Wszystkie nastawiamy sie optymistycznie, moze to i lepiej ze ciaza trwa tak dlugo, do momentu rozwiazania zaczyna nam byc bardziej wszystko jedno, oby tylko przytulic upragnione i wyczekane malenstwo :)A Twoj poprzedni porod to faktycznie jakis ewenement. Masz nieslychanie male szanse aby historia sie powtorzyla. Dobrej nocy Wspoltowarzyszki :)Malgorzata i Krzys (35t)
                              • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki-trochę refleksji po poście Franciszka IP: *.* 09.07.02, 08:18
                                Przeczyt
                                • Gość: vaana Re: Sierpniówki-trochę refleksji po poście Franciszka IP: *.* 09.07.02, 08:44
                                  Rzeczywiscie "troche" :) :) :)
                                • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki-trochę refleksji po poście Franciszka IP: *.* 09.07.02, 08:59
                                  Sorki mój komp. szaleje :)Jeszcze raz:Przeczytałam post Kasi ( Franciszek ). I smutne maam mysli. Widzę że system ubezpieczeń jest wstretny również i w USA. Jestem w stanie wiele zrozumieć - ale dlaczego co miesiąc znika z mojej pensji 1 tys. zł. który firma płaci na moją składkę zdrowotną a ja muszę płacić w szpitalu za znieczulenie? To jest dla mnie wciąż niezrozumiałe. Albo - bardzo chcę mieć pokój 1 os. uważam, że karmienie i ból po porodzie i radość i te pierwsze chwile z dzieckiem to szalenie intymne przeżycie. Nie chcę żeby ktokolwiek oprócz nas był przy tym - super doba 200 zł. dodam, że znam kobiety zarabiające 700 zł. miesięcznie. Szok . Te ceny nijak nie mają się do średniej krajowej. Przeciętnej rodziny naprawdę nie stać na nic!. Nie wiem czy mnie to pociesza, że za granicą też jest tak kiepsko. Mam rodzinę w NY i wiem, iż tam w opieka zdrowotna w dużej mierze zależy od wysokości zarobków tzn. czym większe masz ubezp. tym lepsze warunki. U nas tak nie ma płacisz więcej masz tyle samo. Ale to tendencje do zrównania wszystkich oprócz rządowych elit znane od lat w tym kraju ... :( Przepraszam Was za te słowa ale czuję pewne rozgoryczenie. Jestem po rozmowie w szpitalu o formach porodu i ofercie szpitala. Za wszystko ponadnormę trzeba płacić a przecież naprawdę miesiąc w miesiąc kawał pieniędzy idzie na składkę zdrowotną. I te pieniądze co od początku tego roku wpłaciła moja firma wystarczyłyby na 10 super porodów z extra dodatkami. Aaaa zresztą same wiecie jak to jest....No to się nażaliłam.Nie psujcie sobie nastr. moim biadoleniem ...:)Pozdrawiam M
                                  • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki-sorki IP: *.* 09.07.02, 09:15
                                    Jeszcze raz przepraszam za zbyt szybko wysłany post i następny o naszej opiece zdrowotnej :). Ale po wczorajszej rozmowie w szpitalu i po przeczytaniu dzisiejszego postu Kasi która nie dostała znieczulenia i rodziła w tak potwornych bólach - tyle czasu !!!! to mnie krew zalewa. Sorki, iż odchodzę od tematu najważniejszego czyli naszych brzuszków i nas samych a marudzę o służb. zdrowia i bezsensu ubezpieczeń zdrowotnych.Wracajmy do przyjemniejszych tematów :).A mam do Was wazne pytanie. Na weekend wybieram się nad jeziorko. Jak sądzicie czy mogę sobie popływać ??? Bez forsowania ale chociaż troszeczkę. Co o tym sądzicie - może miałyście jakąś rozmowę na ten tem . z lekarzem?Jeszcze raz pozdrawiam i sorkuję :)i czekam na Wasze opinieMarta i brzuszkowa Basieńka
                                    • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-sorki IP: *.* 09.07.02, 13:22
                                      Moj maz wczoraj zapytal mnie dlaczego nie mialam znieczulenia i czy tym razem moge na to liczyc. To zalezy tylko od lekarza, ale kiedy mialam skurcze co 15 min, lekarz po badaniu stwierdzil rozwarcie na 3, i kazal mi dopiero po poludniu przyjechac do szpitala, a byla 9 rano, to przeciez on wiedzial ze po poludniu rozwarcie bedzie juz za duze na znieczulenie. Wiec on z gory mnie skazal na jego brak. Mam nadzieje ze trafie na bardziej ludzkiego tym razem. Milo bardzo wiedziec ze ktos sie mna przejmuje, moze ta swiadomosc mi jakos dopomoze w ciezkich chwilach. A naprawde to najbardziej mi zal tego momentu kiedy klada matce na piersi malenstwo zaraz po porodzie, ja tego nie przezylam i bardzo zaluje. Moj maz juz nie chce byc przy tym byc, bo mowi ze nie zniesie drugi raz tej bezsilnosci. Bardzo chcial , ale nie mogl mi pomoc w zaden sposob. A byl taki moment ze kazalam mu mnie bic, zeby jakos ten bol rozladowac, ale mial mine...Pamietam ze wymiotowalam z bolu, a on sie bardzo przestraszyl , zawolal lekarza, a ten powiedzial ze to normalne, bardzo dziekuje za taka normalke. Musi byc lepiej , a przede wszystkim szybciej tym razem. Ciekawe czy ze strachu jestem w stanie psychicznie powstrzymywac porod, podswiadomie, wolalabym nie. Zobaczcie, jeszcze moze 3 tygodnie i juz bede zapominac powoli o tym wszystkim tulac malenstwo, to jest dobra strategia, tak bede myslec, o tym co bedzie po. Pozdrawiam Kasia
                                    • Gość: Joola Re: Sierpniówki-sorki IP: *.* 09.07.02, 14:06
                                      Witam wszystkie sierpniowe mamy!Dawno mnie tu nie było. Widzę, że zbliżający się wielkimi krokami sierpień( a mnie ten lipiec strasznie się ciągnie :-( ) uaktywnił przyszłe mamusie. Jak radzicie sobie w taki dzień jak dzisiaj? Żar leje się z nieba, na nic nie ma się ochoty... :-( Na szczęcie basen mam niedaleko, mogę więc czasami pozwolić swojemy obfitemu już ciału poczuć się lekkoA tak nawiązując do pytania Marty. Ja chodzę na basen od początku ciąży (wcześniej także). W wodzie czuję się lekko. Mogłabym przesiadywać w niej godzinami :-) Jak do tej pory mój lekarz mi tego nie zabronił. Myślę więc, że pochlapanie się w jeziorze nie powinno Ci zaszkodzić. Musisz tylko pomału przyzwyczaić się do temperatury wody. I nie siedź w niej zadługo. Wiem jezioro to nie basen, ale jak tu wytrzymać takie upały.Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie i ich coraz większe brzusie. Pa Jola
                                  • Gość: vaana Re: Sierpniówki- jak to bedzie po porodzie... IP: *.* 09.07.02, 09:56
                                    Tak, zeby nie bylo niedomowien - z naszych wynagrodzen wspanialy system pobiera jeszcze skladki emerytalne, rentowe i chorobowe, co jak wiadomo w niczym w przyszlosci nie bedzie mialo odzwierciedlenia! Temat rzeka, lokowanie tych srodkow we wlasnym zakresie sprawiloby, ze nasze dzieci nie musialyby nosic ciezaru zarabiania na nas, kiedy juz my przestaniemy pracowac. Chory pomysl, ale przeciez tylko szarym ludziom przychodza do glowy proste i normalne rozwiazania, ustawodawcy (niezaleznie od opcji politycznej) pod plaszczykiem dobra spolecznego ewidentnie dopuszczaja sie naduzyc, gdzies te pieniadze do cholery przeciez lądują? Dobra, jestem ekonomista i zdaje sie, ze moglabym dluzej wywodzic sie na podany temat, a nie o to chodzi. Bedziemy rodzic po ludzku jesli: - mieszkamy w duzym miescie, gdzie ludzi stac na prywatna opieke;- zarabiamy dostatecznie wiele, by ktos zechcial zobaczyc w nas ludzi;- mamy zmysl poszukiwawczy rozwiniety duzo bardziej od zwierzat;- konsekwentnie bedziemy szkalowac lekarzy i polozne, ktorzy dopuscili sie tzw. zaniedban (!), konczacych sie kalectwem badz smiercia;- ... . szkoda slow, im wiecej mam do czynienia ze sluzba zdrowia tym wieksza we mnie pewnosc, ze ona wymaga leczenia.===Marta piszesz:"(...) bardzo chcę mieć pokój 1 os. uważam, że karmienie i ból po porodzie i radość i te pierwsze chwile z dzieckiem to szalenie intymne przeżycie. Nie chcę żeby ktokolwiek oprócz nas był przy tym (...)". Jasne, ze powinno istniec prawo wyboru, skoro sie za to placi. Tyle, ze zadna skladka nie jest uwazana za zaplate :fou: Te pieniadze nie trafiaja bezposrednio do rak lekarza, pielegniarki czy poloznej, ida do wspolnego gara a tam nikt sie nimi nie najada, bo maja tendencje do znikania.Ja po porodzie mam inne zyczenie. Chcialabym uniknac tabuna ludzi chetnych ogladac moje dziecko, moje krocze i moje podklady! gdybym jeszcze tylko miala pewnosc, ze te dziesiatki par oczu cos wypatrza, zadzialaja... ale nie, w najlepszym przypadku stane sie obiektem obserwacyjnym, jesli cos bedzie nie tak, to zostane skierowana do specjalisty po wyjsciu ze szpitala. Dumna nazwa "obchod" powinna ulec zmianie na "przeglad". Nie chodzi mi o to, ze maja mnie zostawic w spokoju, ale o to zeby uszanowac moja intymnosc i jesli niesc pomoc, to nie kosztem jej utraty. Koncze, zaraz przyjedzie do mnie znajoma, bede mogla sie wygadac... i napatrzec na jej malutka coreczke :) Malgorzata.
                                    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jak to bedzie po porodzie... IP: *.* 09.07.02, 12:07
                                      Vaan,Chyba stanę się orędowniczką zdrowej konkurencji i prywatnych kas chorych. Ciężarne nie powinny się denerwować a przecie taka niemoc - bo nie masz wyjścia musisz znosić iż z pensji będą Ci zabierać składki i nie otrzymujesz w zamian nic - bo na codzień nie korzystam z państwowej służby zdrowia tylko muszę urodzić w szpitalu i pierwsze schody ... :(Co do innych składek to mam nadz. że z ubezpieczeniem emerytalnym jest nieco lepiej przynajmniej II i III filar mogłam sobie wybrać .... Nie zazdroszczę Ci - jako ekonomistka posiadasz zdecydowanie większe zrozumienie dramatu ubezpieczonego :))).Miłej wizytkiM
                                      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- jak to bedzie po porodzie... IP: *.* 09.07.02, 19:00
                                        Witam,Ależ ożyło nasze forum przez te dwa dni.W weekend mój Synek zadecydował, że czas najwyższy zacząć się przygotowywać do wyjścia i przesunął się w dół.Ten ruch okazał się męką dla mojego mocno już uciskanego pęcherza. Z tego powodu w niedzielę w ogóle nie mogłam się ruszać (nacisk zwiększa się przy chodzeniu) a jedynie siedzieć lub leżeć. Zaczęłam też chodzić "kaczym chodem" - wcześniej się zastanawiałam skąd to się bierze?Myślałam, że moze po prostu się przeziębiłąm i mam zapalenie pęcherza - nie wiem, czy wy też to odczuwacie, ale dla mnie siusianie (a raczej wypychanie na siłę kilku nędznych kropelek) jest bardzo bolesne :(Jeśli chodzi o poród to nie wiem czemu, ale wciąż w ogóle się nie boję. Pewnie dlatego, ze nigdy tego bólu nie doświadczyłam cały czas myślę, że jest to rzecz najnaturalniejsza pod słońcem, że tysiace kobiet codziennie rodzi i daje sobie radę, więc mam nadzieję, że mnie się też uda.Będę rodzić razem z mężem - wolałabym bez znieczulenia, ale nie wykluczam, że ból mnie przerośnie i wtedy poproszę o znieczulenie.Co do pływania w jeziorku - nie ma zadnych przeciwskazań jeśli ciaża przebiega prawidłowo, jest niezagrożona, woda nie za zimna a przede wszystkim czysta.Nie ryzykowałam złapania czegoś przed samym porodem czego nie zdążysz wyleczyć.Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło,Zosia i 38- tygodniowy Synek
    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 10.07.02, 09:07
      Dziewczyny coś złego się dzieje ....od wczoraj mam skurcze ( a było tak wspaniale ...)i potworne bóle, mała w brzuszku szaleje. Chyba nici z wyjazdu jadę do szpitala czuję się fatalnie. Przesyłam Wam buziaki , trzymajcie kciukiMarta
      • Gość: kayak Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 10.07.02, 09:11
        Marta trzymam kciuki!!! W szpitalu cos na pewno poradza trzymaj sie. Marta mama pazdziernikowa
      • Gość: bobas Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 10.07.02, 10:28
        :hello: Martuś jestem myślami z Tobą, trzymaj się i odezwij, jak wrócisz.Zosia i 29 tygodniowy bobas.
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 10.07.02, 10:53
        Trzymamy wszystkie. Moj maz tez.Odezwij sie jak wrocisz!Malgo.
        • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 10.07.02, 13:20
          Trzymam kciuki :)) i mam nadzieje ze twoj bobasek jeszcze zmieni zdanie i nie przyjdzie w lipcu ale w sierpniu.Pozdrawiam Anita i 33tyg. Kubuś
          • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 10.07.02, 16:21
            Tym razem Martuniu to ja trzymam za Was kciuki. Pewnie Cie troche tam przetrzymaja.PozdrawiamGoska
            • Gość: Natala Re: Sierpniówki- czy ktoras wczesnij? IP: *.* 10.07.02, 21:36
              Witajciejestem ciekawa czy ktoras z Was ma termin na 1,2 lub 3 sierpnia tak jak ja?Ale sie zaczynam strachac to juz za 2 i pol tygodnia albo wczesniej bo we wtorek zaczynam 37 tydzien.PozdrowieniaNatalia
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki- czy ktoras wczesnij? IP: *.* 10.07.02, 23:03
                Czesc Natalia, u nas pewnie teraz bedzie cisza, trudno jest pisac, kiedy jedna z nas przezywa przedterminowy pobyt w szpitalu, ale powiem Ci ze chyba bedziesz pierwsza. Nawet powinnas byc pierwsza, dopiero pozniej MartusiaBe i Franciszek, a dalej to sie bedziemy juz streszczac. Zoś nam wszystko opowie, bo za dwa tygodnie ma spotkanie z Synkiem! Ale zdaje sie, ze Zoś raczej woli lipiec, chyba ze sie myle?Mozemy spisac nasz planowany kalendarz narodzin zgodny z OM, bo z USG to roznie bywa, przeciez dzieci rodza sie roznej wielkosci.Malgorzata i Krzys (35t = 16/08/02)Mam zupelnie wisielczy humor, siedze tu i zastanawiam sie co ze soba poczac. Znow zarwalam ostatnia nocke, juz zaczynam watpic czy kiedykolwiek zasne na cala noc... W ogole szkoda gadac.
                • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- czy ktoras wczesnij? IP: *.* 10.07.02, 23:26
                  Ja mam termin na 4 sierpnia. A jak Wy mowicie, ze tydzien jest np. 36 jak sie skonczy , czy jak jest w trakcie? Ja w sobote skoncze 37 tygodni ciazy, ale juz teraz mowie ze to 37 tydzien bo jest w trakcie, albo ze mam 36 tygodni skonczone. Dzis mam dzien martwienia sie o to jak moje slodkie Kochania dadza sobie rade w domu. Co moja corcia bedzie jadla przez dwa dni, jak zostanie sama z tatusiem, i w ogole. Jak zasnie? A jak przyjda mnie odwiedzic, to jaka bedzie jej reakcja? Zaraz zrobie mu liste rzeczy waznych , o ktorych musi pamietac, moze z tego wszystkiego porod przejdzie gdzies niezauwazony.Dzis ( juz nie pierwszy raz) mam nieodparte przeczucie , ze to napewno juz sie zaczyna. Te niebolesne skurcze tak mnie dusza i sciskaja , ze ledwo zipie.Upal nie daja mi tez odetchnac, ale nie puchne, trzymam sie twardo, a przynajmniej tak mi sie chyba wydaje. Kasia
                  • Gość: vaana Re: Sierpniówki- czy ktoras wczesnij? IP: *.* 11.07.02, 07:05
                    kasia.c napisała/ł:>A jak Wy mowicie, ze tydzien jest np. 36 jak sie skonczy , czy jak jest w trakcie?<Ja mowie w ktorym jestem tygodniu, czyli ktory zaczelam, jutro bedzie ostatni dzien trzydziestego piatego tygodnia wiec pojutrze podpisze sie: M. i K. (36t)>Dzis mam dzien martwienia sie o to jak moje slodkie Kochania dadza sobie rade w domu...<Ja zaczynam sie przestawiac na to, ze bede siedziala w domu, dotychczas byla mowa o tym, ze maz bedzie na macierzynskim (po obowiazkowych 14tyg). Chyba dobrze mi zrobi spokojny pobyt w domu, z moimi synami. Wlasciwie dopiero zaczynam dostrzegac jakie to moze byc ciekawe :) Nie wspominam o potrzebie bliskosci z dziecmi bo to oczywiste. Moje nieprzespane, koszmarne noce sie skoncza, jestem klebkiem nerwow, wlasciwie to chyba zazdroscilam tej swobody i wolnego trybu zycia, jaki maja mamy na urlopach macierzynskich i wychowawczych...>Dzis ( juz nie pierwszy raz) mam nieodparte przeczucie , ze to napewno juz sie zaczyna. Te niebolesne skurcze tak mnie dusza i sciskaja , ze ledwo zipie.<Czy te skurcze sa inne niz Braxtona-Hicks"a? Napisz nam, zebysmy za dwa - trzy tygodnie nie lamaly sobie glowy, czy to juz? :)>Upal nie daja mi tez odetchnac, ale nie puchne, trzymam sie twardo, a przynajmniej tak mi sie chyba wydaje. Kasia<U nas tez jest niemozliwie parno, ja jednak puchne, zwlaszcza dlonie, natomiast jak rano wstaje to mnie bardzo bola stawy w palcach rak, moja znajoma odczuwa dokladnie to samo wiec to chyba czesty przypadek. Trzymaj sie twardo, przecieraj sciezki, my idziemy za Toba :)Ciekawe co u Marty??? Zadna z Was nie ma z Nia kontaktu? Jej coreczka byla ulozona posladkowo, jesli Marta trafila w koncu na Inflancka to jest tak blisko, ze moglabym Ja odwiedzic!Chlodu zycze dzisiejszego dnia wszystkim ciezarowkom,Malgorzata i Krzys (35t)
                    • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- czy ktoras wczesnij? IP: *.* 11.07.02, 08:52
                      Cześć Mamy,my z Kubusiem mamy termin na 24 sierpnia. Mam zagrozenie przedwczesnym porodem, wiec moze to bedzie wczesniej. W 36/37 tygodniu odstawiam leki przeciwskurczowe i zobaczymy co bedzie. Mialam juz okazje zobaczyc jak wyglada noc bez nich, poniewaz rano okazalo sie w szpitalu, ze zapomnialam wziac tabletke. Cala noc w meczarniach. Myslalam, ze rodze, ale jakos udalo mi sie powstrzymac "akcje porodowa". Jak pisze, ze jestem w 34 tygodniu to znaczy, ze jest on juz skonczony. To przyzwyczajenie - czesto chodze do lekarza a oni biora pod uwage tylko skonczone tygodnie. Wczoraj w tym strasznym upale bylam u fryzjera. Cala folia na mnie zaparowala, do tego suszarka i urzadzenie przyspieszjace proces farbowania. Ledwo przezylam. Jak pani sie mnie zapytala, czy chce pomaranczowe refleksy to powiedziala, ze chce bo juz bylo mi wszystko jedno, wiec mam jaskrawe pasemka. Mam nadzieje, ze moj synek sie mnie nie przestraszy. Brzuch mi rosnie, kostki zanikaja, stawy w dloniach tez bola (zwlaszcza po przebudzeniu). A poza tym jestem optymistycznie nastawiona po szpitalu, nie mysle o porodzie, synek lata po calym brzuchu. Niestety nie mam blizszego kontaku z Marta nasza. PozdrawiamGoska & 34 tyg Kuba (24/08/02)
                    • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- czy ktoras wczesnij? IP: *.* 11.07.02, 14:31
                      A jednak roznie to bywa z tymi tygodniami, rzeczywiscie lekarz "uznaje" tylko skonczone tygodnie, ale ja mam taki fajny kalendarz na kazdy tydzien i zawsze jest otwarty na tym , ktory akurat trwa. Vaana- Twoje slowa staly sie rzeczywistoscia! Jeszcze wczoraj byl upal nie do zniesienia, a dzis? Powiew swiezego ,chlodnego powietrza mnie obudzil. Cudnie jest!!dawno nie wstawalam z taka werwa. Bylam wczoraj w banku, w ktorym kilka tygodni temu pani uraczyla mnie takim zdankiem: to pani jeszcze nie urodzila??Wiec ta wizyta nie za bardzo mi sie "usmiechala". Kiedy po formalnosciach przyszla pora na luzna , towarzyska konwersacje, a temat ciazy na tym etapie widocznosci jest nieunikniony, pani zapytala: ile to jeszcze?Mowie ze trzy tygodnie, a ona na to : w zyciu bym nie powiedziala, swietnie pani wyglada, nie widac ze to juz tak blisko. Mile zaskoczenie, ale dlaczego niedawno bylo zupelnie odwrotnie?Taka nieistotna dygresyjka. Moj maly szaleje,nie wiem o co chodzi, potrafi tak mocno przysadzic, ze mozna sie przestraszyc, poza tym boli mnie coraz nieprzyjemniej dol brzucha, tak przedokresowo, a myslalam ze w ciazy od tego bolu odpoczne. Gadula jestem, koncze, Kasia
                      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- czy ktoras wczesnij? IP: *.* 11.07.02, 19:35
                        Cześć,Ja też jestem sierpniówka - termin mam na 1-go sierpnia.Sama już nie wiem, jak to jest z tymi tygodniami.W zeszłym tygodniu moja Pani Doktor wpisała mi w kartę ciaży 37 tydzień, więc w tym chyba wypada 38.A kiedy mój Synek zechce się ze mną zobaczyć - nie mam pojęcia. Na pewno Wam o tym napiszę.Podczas dzisiejszej wizyty u lekarza usłyszałam: "Dwóch rzeczy nie da się przewidzieć: wojny i porodu" Więc pozostaje nam tylko cierpliwie czekać.Mam nadzieję, że będę miała teraz trochę więcej czasu bo od dzisiaj do 22-go mam zwolnienie. Hurra! Miałam juz trochę dość pracy po 10 godzin dziennie, żeby wszystko zostawić w super porządku na czas urlopu macierzyńskiego. I tak uważam, ze byłam bardzo wytrwała.Pewnie gdyby nie ostatnie dolegliwosci, o których ostatnio pisałam (siusianie) to wciąż pracowałabym bardzo intensywnie a do porodu mąż odbierałby mnie z biura.Zamierzam się przez najbliższy tydzień porządnie wyspać i odpocząć (jak nie będzie upałów).A po 22-gim - jeśli do tej pory Maks się nie urodzi, wezmę sobie urlop.Swoja drogą - czy lekarze dają Wam zwolnienia be żadnych problemów?Pozdrawiam wszystkie Mamy,Zosia
      • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 10.07.02, 23:29
        Tyle trzymanych kciukow napewno musi pomoc!Kasia
        • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 11.07.02, 13:22
          I ja również trzymam kciuki za Martę i iej pociechę!!!Parę dnie mnie tu nie było i jak teraz weszłam to się baaardzo zdziwiłam...już się coś zaczyna dziać?to my już tak niedługo będziemy mamusiami?Właśnie do mnie to dotarło.Mam tylko nadzieję,że będę dobrą mamą...A w ogule to mam nadzieje,że my wszystkie będziemy dobrymi mamami!U mnie jeszcze nic konkretnego się nie dzieje,poza tym,że miewam czasem(gdzieś od tygodnia)dziwne uczucie w brzuchu-szczegulnie w nocy;to jest taki dziwny dość mocny ból w pachwinach i w podbrzuszu-nie wiem co to jest ale samo przechodzi i nie jest to skurcz!Dziewczyny poczekajcie do sierpnia!!!!!!!!A przede wszystkim niech poczeka Marta!razem z moją córcią trzymam za nią i jei dzidzie kciuki!Musi być O.K!Całuję Kasia i 34 tyg.niunia.
          • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- Coś się dzieje IP: *.* 11.07.02, 19:42
            Czesc :))Jaka dzisiaj jestem szczesliwa ze pogoda sie pogorszyla. Wlasnie na taki dzien czekalam, bo jeste czym oddychac i nie jestem marudna. Och jak bym chciala aby tak juz bylo do konca wakacji :)), ale wiem ze to tak latwo nie bedzie i jak na zlosc w tym roku lato bedzie pewnie upalne i sloneczne :((.Mi puchna stopy od spodu i to strasznie mnie boli a jak chodze to czuje no tak jakby mi je ktos napapowal no i trudno na takich stopach sie chodzi (na szczescie mam to tylko w te dni upalne takie jak wczoraj). Moj synek prawdopodobnie sie odwrocil i jest glowka w dol, ale nie dal sie wymacac dla lekarza wiec za tydzien w piatek ide na usg aby go podejrzec :)). Od czasu do czasu pobolewa mnie podbrzusze i to tak mocno ze wstac nie moge. Ruchy synak sa coraz to mocniejsze i bolesne. Jest z niego niesamowita wiercipieta i czesto ma czkawke - mam nadzieje ze po porodzie to nie bedzie tak czesto czkal. Ach musze konczyc bo juz mi nie daje wiecej nic napisac.A jesli chodzi o termin porodu to wg. ginekologa mam na 19 sierpnia czyli jestem w 35ty., ale ja tutaj zawsze podawalam termin usg (33tyg. 26/08)Pozdrawiam Anita i Kuba
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 12.07.02, 02:44
      Moje Drogie, jak juz wielokotnie pisalam - nie sypiam - takie mam hobby: zbieram nieprzespane noce :) Siedze wiec sobie przed monitorem i czytam nasza cala historie spisujac dane niezbedne do stworzenia KALENDARZA URODZEŃ. Prosze sie nie smiac, cos musze robic a niewiele innych spraw mogloby mnie zaciekawic, zwlaszcza noca, kiedy maz spi ;)^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^Niniejszym przedstawiam harmonogram, wedlug ktorego nalezy znikac na kilka dni w celu odbycia szybkiego, latwego i niebolesnego porodu (pozostale nieobecnosci pozostana nieusprawiedliwione!):lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Natala/Natala* ?02 01-8-2002 = Zoś/Zosia* syn03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia06 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka07 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś08 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn09 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś10 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka11 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta12 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś13 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia14 26-8-2002 = Janka/Iwona* KarolekUPRASZA SIĘ O DOKONANIE STOSOWNYCH KOREKT I UZUPEŁNIEŃ.Z powazaniem,Nocny Skryba
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 13.07.02, 01:28
        UWAGA! AKTUALIZACJA.Jest z nami jeszcze jedno Malenstwo, prosze o zapoznanie sie z linijka 05 - wiecej w poscie "Sierpniówki- nowa Mama :)".lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Natala/Natala* dziewczynka02 01-8-2002 = Zoś/Zosia* syn03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś11 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka12 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta13 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś14 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia15 26-8-2002 = Janka/Iwona* KarolekNADAL UPRASZA SIĘ O DOKONANIE STOSOWNYCH KOREKT I UZUPEŁNIEŃ.
        • Gość: ajka Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) - jeszcze ja! IP: *.* 13.07.02, 10:13
          A właściwie jeszcze MY - mama Agnieszka i córeczka Ala!Chyba zamkniemy listę - termin wyznaczony jest na 28 - ego.Ale mamy przeczucie, że Wielki Dzień będzie wcześniej - gdzieś tak ok. 25 - ego :)) Zobaczymy, czy się sprawdzi...
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 13.07.02, 11:47
            Dziewczyny, okazuje sie ze listopad 2001 byl bardzo urodzajny, a my szalenie pracowite :) No, nasi panowie tez nie proznowali :hap: :hap: :hap:Ponizej owoc pracy ajki: Ala - czekamy na Nia pod koniec sierpnia :) ZAKTUALIZOWANY KALENDARZ URODZEŃ przedstawia sie nastepujaco:lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Natala/Natala* dziewczynka02 01-8-2002 = Zoś/Zosia* syn03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś11 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka12 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta13 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś14 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia15 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek16 28-8-2002 = ajka/a* AlaZ UPOREM MANIAKA NAWOŁUJEMY O UJAWNIANIE KOLEJNYCH RÓWIEŚNIKÓW NASZYCH POCIECH!
            • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 13.07.02, 11:53
              Do licha, Natala nie zauwazylam Twojego postu, przepraszam. Czy to jest polskie imie? Musze powiedziec, ze bardzo nietypowe i zarazem piekne :)ZAKTUALIZOWANY KALENDARZ URODZEŃ przedstawia sie nastepujaco:lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Natala/Natala* Ilia02 01-8-2002 = Zoś/Zosia* syn03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś11 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka12 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta13 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś14 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia15 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek16 28-8-2002 = ajka/a* AlaZ UPOREM MANIAKA NAWOŁUJEMY O UJAWNIANIE KOLEJNYCH RÓWIEŚNIKÓW NASZYCH POCIECH!
      • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 13.07.02, 04:34
        Ja wiem ze to zabrzmi egoistycznie, ale nic na to nie poradze ze tak mi sie spieszy: ciesze sie ze w Kalendarzu jestem w "czolowce".Dzis mam psychiczny dolek jak jeszcze nigdy w tej ciazy, i powinnam w sumie nie pisac, ale jakos chce sie pocieszyc.Moze ktos da mi porzadnego "kopa" i spokojnie dotrwam te teoretyczne trzy tygodnie.Mecze juz nie tylko siebie, ale moja corcie i meza, i jesli udaje mi sie na chwile pozbierac, zaraz rozsypuje sie jeszcze drobniej.KALENDARZ JEST SWIETNY, POKAZALAM MEZOWI, ON MYSLI PODOBNIE.Kasia
        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- do franciszka!!! IP: *.* 13.07.02, 10:09
          kasia.c napisała/ł:> Ja wiem ze to zabrzmi egoistycznie, ale nic na to nie poradze ze tak mi sie spieszy: ciesze sie ze w Kalendarzu jestem w "czolowce".Dzis mam psychiczny dolek jak jeszcze nigdy w tej ciazy, i powinnam w sumie nie pisac, ale jakos chce sie pocieszyc.Moze ktos da mi porzadnego "kopa" i spokojnie dotrwam te teoretyczne trzy tygodnie.Mecze juz nie tylko siebie, ale moja corcie i meza, i jesli udaje mi sie na chwile pozbierac, zaraz rozsypuje sie jeszcze drobniej.KALENDARZ JEST SWIETNY, POKAZALAM MEZOWI, ON MYSLI PODOBNIE.KasiaNajgorsze nadeszlo, musisz to jeszcze jakos wytrzymac, rozumiem ze kompletnie wysiadl Ci nastroj... Pamietasz jak to bylo w pierwszej ciazy? Ja okropnie wspominam ostatnie dwa - trzy tygodnie, pamietam jak siedzialam w malym pokoju zaplakana i czekalam na porod a w glowie mialam zupelna nicosc. Jeszcze troche i zacznie byc z gorki, a wtedy Ty bedziesz mowila do nas: dziewczyny, to tak szybko zleci, wysypiajcie sie, wyjdzcie z domu, zrobcie cos ... a my kolejno bedziemy przechodzily wszystkie fazy depresji tej o ktorej nikt nie pisze: PRZEDPORODOWEJ :) W rezultacie najkorzystniej, pod tym wzgledem oczywiscie, maja mamy dzieciaczkow urodzonych przed terminem. Ale wszystkie i tak wiemy, ze nie o nasze nastroje chodzi tylko o ten domek, ktory naszym pociechom jest jeszcze bardzo potrzebny, trzy tygodnie stanowia naprawde bardzo niska cene za zdrowie i kondycje Twojego Kamilka. Sprobuj sie dzis oderwac od rodzinki, niech oni tez od Ciebie troszke odpoczna, usiadz sobie gdzies w parku sama albo z kims kim bedzie Ci przyjemnie i oddaj sie rozmowom (rozmyslaniom)na ten temat. Poukladaj sobie wszystko w glowie, jesli trzeba pozwol sobie na placz. Wcale nie jestesmy takie znow dzielne, Ty tez masz prawo do slabosci. Spojrz za siebie, czy ostatnie osiem miesiecy nie uplynelo blyskawicznie? Ja pamietam jak dzis kiedy obejrzelismy wynik naszego testu, ja przerazona opadlam na krzeslo, a moj kochany kleczal przede mna w milczeniu i juz! za piec tygodni bede znow upadac na to krzeslo bo Krzys nie da mi spac albo bede miala nawal mleczny... Czas nam bardzo szybko plynie!Nie jestem dobra w kopaniu ale staralam sie, takich slow ja bede potrzebowac za jakis czas. Odpisz,Malgorzata i Krzys (36tydzien!!!)
          • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- do vaany! IP: *.* 13.07.02, 13:00
            Kop niezly, oby tylko jakis "siniak " zostal zeby na dluzej wystarczylo. Wiesz co , trafilas w dziesiatke, ja tez mam takie wrazenie, ze jakas odbitka od codziennosci dobrze by mi zrobila(oprocz porodu, to bedzie odskocznia!!)Ale niestety nikle mam szanse, maz wraca bardzo pozno, a oprocz niego nie mam zadnego zmiennika.A moja Julka to pozeracz energii(mojej)i cierpliwosci i tak juz mocno nadwyrezonej. Do dzis myslalam ze czworka to moja ulubiona cyfra, ale to sie zmienilo...Cztery razy bylam na trasie lazienkowskiej i za kazdym razem na zegarku byla czwarta, najpierw piec po , potem dwadziescia itd. Chyba puchne przedporodowo, na twarzy sama tego nie zauwazam ,ale odcien czerwieni jaka nie znika z mojej geby swiadczy o tym ze cos sie dzieje. W tej ciazy puchniecie postawilo na palce, teraz mam juz kluseczki, u rak i u nog. Poza tym znowu odwiedzila mnie dzis w nocy galaretka i znowu narobila nadzieji ze to moze juz. Dopatrzylam sie tez kilku kropelek krwi, ale na tym koniec, wiec chyba ludze sama siebie. Jedziemy jutro nad jezioro, moj Mariusz po raz kolejny ( oby skutecznie tym razem) bedzie lowil , a ja mam zamiar zanurzyc sie w toni i pozwolic unosic mnie wodzie. Bede choc na chwile lekka!Kasia
          • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- vaany!!! IP: *.* 13.07.02, 13:03
            Przede wszystkim bardzo Ci dziekuje, mozesz na mnie liczyc jak Ciebie dopadnie, tylko daj znac. A moze ominiesz bezstresowo koncoweczke? Bardzo Ci tego zycze!Kasia
          • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- do franciszka!!! IP: *.* 13.07.02, 13:58
            Kasiu Ja tez nie moge sie doczekac porodu i tez bym chciala aby bylo to juz teraz, ale jak widac kolejka obowiazuje :)). Pomysl ze jestes w lepszej sytuacji i ze juz niedlugo bedziesz tulic maluszka a my jeszcze bedziemy chodzic z brzuszkami i oczekiwac z niecierpliwoscia tego najwazniejszego dnia. Mnie tez czasami dopada smutek, ale wtedy staram sie sobie wyobrazic siebie w roli mamusi :)) (to jest nasze pierwsze dziecko, wiec nie mam pojecia jaka bede mama), albo ide na spacer, albo zakupy robie to najlepiej dziala :)), albo biore prysznic, wlasciwie staram sie znalezc cos co mi humor poprawi. Ale chyba najwazniejsze to pozytywne myslenie, myslenie o czyms (kims)milym, o czyms (kims) co bedzie juz niebawem itd. Moj mąż tez zawsze długo pracuje wiec rozumie ciebie, to czekanie az wroci, ale ja jestem sama i czasami nie mam sie do kogo odezwac a ty masz coreczke ktora wypelnia zapewne ta pustke, potraktuj to jako pozytywny atut :)).Zycze ci duuuuzo radosnych chwil w ten weekend i nie tylko :)). Anita
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 14.07.02, 08:12
        Zos w ostatniej korespondencji ujawnila imie swojego synusia :lol:OSTATNIO ZAKTUALIZOWANY KALENDARZ URODZEŃ przedstawia sie nastepujaco:lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Natala/Natala* Ilia02 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś11 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka12 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta13 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś14 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia15 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek16 28-8-2002 = ajka/a* AlaZ UPOREM MANIAKA NAWOŁUJEMY O UJAWNIANIE KOLEJNYCH RÓWIEŚNIKÓW NASZYCH POCIECH!
      • Gość: Anita Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 14.07.02, 18:59
        20.08.02 Anita/Maciek?
    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 09:16
      Witajcie,Dzięki Kochane za kciuki :), przydały się !!!Jesteśmy wciąż jednością - zaraz wszystko opowiemy :)Jak zwykle wylądowałam na Inflanckiej, zostałam podłączona do KTG skurcze były słabe ale dość regularne. Na szczęście zadzwoniłam do mojej Pani Dr. która do mnie zeszła na izbę. Dostałam zastrzyk z nospy i ból i skurcze osłabły. Po długiej rozmowie doszłyśmy do wniosku (a raczej udało mi się przekonać panią dr), iż nie powinnam zostawać tylko : codziennie chodzę na zapisy, spowolniłam tryb życia, jestem spakowana. Nie mam rozwarcia co wszystkich nastraja pozytywnie. Nie dostałam też nic rozkurczowego bo to już 36 tydzień ... Pani dr. żartując ale i ostrzegawczo powiedziała iż moje dziecko chce uciekać ponieważ " co to za frajda być w brzuchu mamuśki która nie może usiedzieć w jednym miejscu". No więc, staaram się trochę więcej siedzieć i mniej się ruszać. Ale nie wiem czy ta moja aktywność ma naprawdę coś do rzeczy chyba moja doktorka nabijała się z mojej ruchliwości :). Moja córka przekręciła się - nie jest wprawdzie ułożona główkowo tylko barkiem ale może ma jeszcze trochę czasu i zdecyduje się na poprawne położenie. Tak czy siak z wyjazdu nici bo codziennie chodzę i chodzę na zapisy.... I boję się teraz już na poważnie. Ale mam stracha :( i poczułam co mnie czeka a raczej co nas wszystkie czeka. Postaramy się żeby był to jednak sierpień...Gosia - ten kalendarz to super pomysł. Jestem zachwycona :).Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dzięki :) :)
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 09:42
        Marta jak fajnie, ze jestes juz w domu! :D Zdaje sie, ze ulozenie Twojej Basi to sprawa dziedziczna? :) Jeszcze sporo czasu na przesuniecie barku na odpowiednie miejsce, tylko juz siedz spokojnie, pozniej sobie odbijesz. Przed Toba cztery dziewczyny maja pierwszenstwo w szpitalach :) A jakie wiesci z Inflanckiej? (ja tam urodzilam mojego starszego "Maluszka" :) )Masz jakies uwagi, spostrzezenia? Skad sie wzial ten strach? Malgorzata i Krzys (35t)
        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 10:10
          Dokładnie Gosiu. Mam wrażenie, że pochodzę z rodziny czarownic. Od strony mojej Mamy od 5 pokoleń rodzą się same dziewczynki, wszystkie jedynaczki ( może mi uda się to przełamać ... ) , podobne jak krople wody i z identycznymi problemami ciążowo życiowymi. Zaklęty krąg :). I żaden facet ze swoimi genami nie wprowadza nic nowego :))))Ale ja nie zgodzę się na przekręcanie co już ustaliłam jeżeli Baska nie zdecyduje się na zmianę będzie cc.Zaczęłam się bać , że to tak już za chwilkę no i że zacznie rozwarcie i silniejsze skurcze i urodzi się w lipcu.... Inflancka jak zwykle. Moja wspaniała lekarka :), kiepski sprzęt :(. Wybrałam Inflancką, ponieważ tam wylądowałam w bardzo wczesnej ciąży i lekarze zdobyli moje zaufanie, jest tam cicho, dobre obiadki, nie jest kliniczny itd.Domyślam się, że skoro zmieniasz szpital przy drugim synku to masz złe wspomnienia ...Marta i spólka :)
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 11:45
            Marto z Rodziny Czarownic :) Kazde nowe pokolenie umacnia Wasze geny! Jeszcze troche i czarnoskory nic nie zdziala :lol: ale uwazam, ze nie zaszkodzi podjecie staran w celu przelamania syndromu jedynaczki (czytaj Basia bedzie zachwycona siostra blizniaczka o kilka lat mlodsza) :) Jesli chodzi o przekrecanie, to mialam na mysli samoistne, ingerencja naprawde dobrego lekarza moze bylaby wskazana, ale zdaje sie ze moja decyzja bylaby taka sama jak Twoja.A lipca to sie mozesz bac, bo porodu to tylko do osmego miesiaca, pozniej czekamy z niecierpliwoscia - takie byly ustalenia i tego mamy sie trzymac :)O Inflanckiej moge powiedziec tyle: nie polecam tam rodzic dziesiec lat temu :) O to jak jest dzis bede wiedziala od Ciebie. Zreszta z tymi szpitalami i tak jest zupelnie inaczej. Liczy sie nie miejsce ale ekipa prowadzaca porod. Jesli masz dobra doktor to wszedzie urodzisz po ludzku, poza tym ogromny wplyw na zadowolenie z przebiegu porodu ma wlasnie zaufanie do poloznika.Podjeta Uchwala Wspolnikow Spolki o jej rozwiazaniu w dniu 08/08/02 zostala jednoglosnie przyjeta :)Malgorzata i Krzys (35t)
      • Gość: bobas Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 10:04
        Serdecznie pozdrawiam i cieszę się, że już jesteście w domku :bounce: :bounce: :bounce:Ja również będę rodzić na Inflanckiej ale dopiero we wrześniu, więc podwójnie trzymam kciuki.Zosia i 29 brzunio.
        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 10:23
          Dzięki wielkie,obiecuję, że po porodzie opowiem swoje wrażenia z Inflanckiej. No i zapraszam na położniczy :)Marta
        • Gość: Natala Re: Sierpniówki- kalendarz urodzen IP: *.* 12.07.02, 10:26
          Witajcie mala poprawka co do mojego terminu:lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Zoś/Zosia* syn 02 02-8-2002 = Natala/Natalia dziewczynka03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia06 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka07 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś08 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn09 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś10 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka11 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta12 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś13 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia14 26-8-2002 = Janka/Iwona* KarolekPozdrowionka Natalia
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- kalendarz urodzen IP: *.* 12.07.02, 11:47
            :) Gratuluje! :) Podobno szczegolnie dziewczynki sie tak pieknie chowaja przed USG. A kiedy poznamy Jej imie?Malgorzata i Krzys (35t)
            • Gość: Natala Re: Sierpniówki- kalendarz urodzen IP: *.* 13.07.02, 10:45
              Kolejna zmiana prosilyscie o imie. Pewnie niektorym wyda sie ono dziwne ale ja jestem zachwycona.01 01-8-2002 = Zoś/Zosia* syn 02 02-8-2002 = Natala/Natalia Ilia03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia06 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka07 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś08 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn09 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś10 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka11 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta12 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś13 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia14 26-8-2002 = Janka/Iwona* KarolekPozdrowionka Natalia, Ilia (37 tydz)
      • Gość: kayak Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 10:27
        Super ze jestes!!! Mamy sierpniowe i pazdziernikowe trzymaja sie razem! Wiecie co az milo mi czytac nasz watki sa chyba jedne z nielicznych gdzie nikt sie nie kloci i wszyscy wspieraja :)Marta a ty wypoczywaj ile wlezie, to chyba ostatnie chwile dla nas kiedy mozemy sie porzadnie wyspac, jak ktos moze spac oczywiscie ;)PozdrMarta z Gabą :bounce:
        • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 10:48
          Czesc,Martuniu witamy z powrotem na pokladzie. Super, ze udalo Ci sie wrocic do domku. Z ta aktywnoscia doskonale Cie rozumiem. Samej mi trudno usiedziec w miejscu.Gratuluje Malgosiu wspanialego pomyslu z kalendarzem. Jestem ciekawa jak bedzie w rezczywistosci. Wczoraj na Karowej dowiedzialysmy sie z Marta (Kayak), ze kobiety z cukrzyca klada do szpitala na tydzien przed terminem i wywoluja porod. Jutro zapytam mojego doktorka co on na to.PozdrawiamGocha
          • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 11:01
            Małgosiu,Moja Pani dr twierdzi iż jeżeli chodzi o cukrzycę to nie wolno " przeterminować " ciązy tzn. nie urodzę cc. Nic mi nie wspominała o konieczności leżenia w szpitalu . A może boi się mnie o tym informować wcześniej zebym nie zrezygnowała z rodzenia :)Ale plotę głupoty :) to ze szczęścia ze lepiej się czuję.
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 12:08
            Gocha napisała/ł:> Wczoraj na Karowej dowiedzialysmy sie z Marta (Kayak), ze kobiety z cukrzyca klada do szpitala na tydzien przed terminem i wywoluja porod. Jutro zapytam mojego doktorka co on na to.<Przyznam, ze nigdy o tym nie slyszalam. Wiem tylko, ze w sytuacji kiedy dzidzius jest zbyt duzy, to prowadzacy decyduje sie na przyspieszenie porodu. Taka jest opinia mojego lekarza, rozmawialam z nim o tym, kiedy bylo takie podejrzenie u mnie. Ale za niecale dwa tygodnie wypytam go o to ze szczegolami.A pomysl kalendarza? :) No coz, to taki hamulec dla tych przylych mam, ktore sie chcialy wyrwac z obowiazku urodzenia w wyznaczonym terminie :lol: Gocha, Ty tez miej na niego baczenie! Malgorzata i Krzys (35t)
            • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 16:26
              Gosiu, na mnie mozesz liczyc. Wszyscy mi wmawiaja, ze rodze a ja sie uparlam i mowie nie ! Gocha
        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 10:56
          Dzięki ja też się cieszę że jestem z Wami i nieco lepiej się czuję.W końcu tyle tu fajnych brzuchatek - jakże mogłybysmy się kłócić , ponadto wspieranie nawet tylko duchowe jest o wiele przyjemniejsze :).Pozdrawiam Was serdecznieMarta i Basik
          • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 11:24
            Cześć,Dobrze Marto, ze jesteś już w domu. I wciąż dwa w jednym :)Ja czasem myślę, ze już w zasadzie Synek moze się spokojnie rodzić bo teraz on już tylko obrasta w tłuszczyk, ale nie zamierzam go popędzać. Niech sobie tam siedzi ile mu się podoba.Dzisiaj czuję się fantastycznie. Maks dał mi dziś pospać - wstawałam tylko dwa razy w nocy.I czuję się jak nowo-narodzona.Będę dzisiaj leniuchować - poczytam coś, moze pospaceruję, nacieszę się byciem w domu, w którym zwykle jestem gościem.Zwolnienie było mi już naprawdę potrzebne - ostatnio żyłam w szaleńczym pędzie.Pozdrawiam,Zrelaksowana i wypoczęta Zosia
            • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 12:27
              Zosiu,Dzięki :)mi też dobrze zrobi to wyciszenie. Ostatnie tygodnie były straszne. Zakupy , kończenie remontu , praca , praca, praca ... A jak robiłam remont mieszkania tzn. zaczęło się od łazienki, potem pokój dla małej a później wpdałam na pomysł że jak wszystko to wszystko i sypialnia i duży pokój też uległy przemianom :0. I wiecie jak to jest - w nocy asystowanie przy malowaniu, rano do pracy, po pracy na zakupy itd. I rzeczywiście może przesadziłam ... Teraz spokojnie w domku od pon. do pracy ale po pracy grzecznie do domku i tylko wieczorkami na KTG i spaaać.
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- Ale ogień! nie nadążam czytać! IP: *.* 12.07.02, 12:17
            Moje posty wpadaja jako odpowiedzi do niewlasciwych postow... mam nadzieje, ze nikogo to nie wzruszy :) Super, MartusiaBe - ten naplyw jest chyba za sprawka Twojego powrotu :)Malgorzata i Krzys (35t)
            • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- Ale ogień! nie nadążam czytać! IP: *.* 12.07.02, 12:31
              Sugerujesz, że ze mnie taki naczelny plociuch .... :)Oj wiem gaduła jestem okropniasta :)Tak moje posty też lądują w dziwnych miejscach ale jakoś dojdziemy o co chodzi :)
        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 11:59
          No wlasnie, jak to jest ze juz ktorys raz czytam o tych klocacych sie przyszlych mamusiach?! To jakis absurd, jestesmy tu zeby sie dzielic radosciami i smutkami, wspierac bo "ludzkosc nieciazowa" na razie nas mniej rozumie. Ja wlasnie dzis rano doczytalam sie na forum niemowle, ze jest sprawdzony sposob na nieprzespane noce z niemowletami, wiec moze tego unikniemy? Metoda nazywa sie "Usnij wreszcie", jak kupie ta ksiazke to sie podziele moimi uwagami. Co nie wyklucza faktu, ze teraz powinnysmy jednak dobrze wysypiac :)Malgorzata i Krzys (35t)
          • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 12:49
            Tak sobie pomyślałam, że skoro tworzymy taką zgraną grupę sierpniową to po sierpniu przeniesiemy sie na niemowlęta :). Co Wy na to??? A może grupa Warszawska + chętne z innych miast umówimy się na spacer z dzieciakami piękną polską jesienią???Co o tym sądzicie? Ale wybiegam myslami .... Chyba ta akcja spowodowała jeszcze większą tęsknote za poznaniem tej istotki. Czy zastanawiałyście się co powiecie swoim dzieciom gdy je zobaczycie :)? Witaj córciu ? Chyba do reszty zgłupiałam , ide do jej pokoju, muszę powycinać metki i poprać resztę ubranek .A może jednak poleżę...Małgosiu, jak przeczytasz Uśnij wreszcie to opowiedz nam koniecznie. Ja jeszcze wciaż jestem na etapie w oczekiwniu na dziecko i przesądnie boję się przekroczyć ten próg i zacząć lekturę o dzieciach już narodzonych. :( Wiem, że to nie mądre ale silniejsze od mojego rozsądku.Marta
            • Gość: vaana Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 13:23
              MartusiaBe czytasz w moich myslach, ale to chyba typowe dla Czarownic :) Nie wyobrazam sobie zrezygnowac z naszych rozmow na forum, przez pewien czas, dokad wszystkie nie staniemy sie mamusiami bedziemy prowadzic dwa watki :) A czy spacer poznym latem kobietek ozdobionych brzuszkami i wozkami nie bylby fajowy? Ja tez jestem za, zreszta dziewczyny wsrod nas juz sie spotykaja. Gorzej z tymi z nas, ktore sa w innym miescie albo nawet kraju :( Powitanie mojego synka hmmmmmm :) pisalam juz kiedys o tym, jak strasznie lzawie na mysl o tej chwili, pewnie ze sie zastanawiam co Mu powiem! Dzien dobry Kochanie... a moze jesli to bedzie noc to: nareszcie jestes, ale na Ciebie czekalismy ... Nie wiem, wciaz snuje marzenia, a moze sie okaze ze nie bede w stanie wypowiedziec ani slowa, moze mi ich po prostu zabraknie? Wiem, ze to bedzie CUDOWNE przezycie, tak bardzo sie tym karmie, ze o strachu czy bolu mysle bardzo rzadko, a i wtedy natychmiast wracam do tego obrazka, kiedy Go pierwszy raz dotkne. Pozbylam sie jakis czas temu obawy przed "przedwczesnym" wybieganiem w przyszlosc. To jest juz zaawansowana ciaza, jestem pod opieka dobrego lekarza, mam dobre wyniki badan, nie dopuszczam po prostu mysli, ze cos zlego moze sie stac. Jutro zaczynam 36 tydzien! Jeszcze dwa tygodnie i nawet jesli urodze, to bedzie to juz porod "w terminie", bo od skonczonego 37 tygodnia do 42 tak sie to okresla. Jasne, ze jestem teraz coraz bardziej wyczulona na wszystkie dziwne objawy, zaraz kartkuje ksiazki albo szukam odpowiedzi w sieci, a jakbym ich nie znalazla, zadzwonie do mojego lekarza, mam tez telefon do mojej poloznej, uspokaja mnie to. Ty przeciez tez jestes w stalym kontakcie ze swoja doktor, a termin masz o osiem dni blizszy niz ja, a! zapomnialam moj starszy synus urodzil sie 10 sierpnia, bardzo bardzo chcielibysmy zeby chlopcy mieli tego samego dnia urodziny :) Moj maz urodzil sie 25 wrzesnia a ja 27, wiec mamy spore szanse na dwie wagi + dwa lewki :) Nie musze chyba dodawac ze lwy sa wspanialymi dziecmi? :D O rany, ja naprawde minelam sie z powolaniem, powinnam sie przerzucic na jakis humanistyczny zawod ;) Mam od wczoraj nieustanna zgage, jem Rennie i pije mleko ale to pomaga na krotko :( Powinnam zaczac prasowac te maciupenkie ubranka... o zaraz przyjedzie do mnie nasz znajomy, musze na razie odejsc od kompa. Trudne to bedzie zdanie :)Malgorzata i Krzys (35t)
              • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 14:30
                Małgosiu,Pewnie że czytam :)Ja od chwili gdy jestem na diecie dla cukrzyków nie mam zgag. Nie jem owoców, po 17.00 nie piję mleka, no i 0 słodyczy. Zgagi przeszły w zapomnienie !!!Ale nie sądzę żeby to była metoda dla wszystkich , moze mój organizm tak ma. Co do spotań to jak te z zagranicy przylecą to powita je tłumek mamuś na lotnisku :) Małgosiu ja posiadam humanistyczne wykszt. i zdecydowanie jestem za tym żebyś sie przekwalifikowała :).Jestem nieprzytomna, mysli się urywają, dosłownie gdzieś lawituję. Mam nadzieję że to ogłupienie minie szybko. No dobrze zajmę sie ubrankami.:)I pomylcie o jakimś generalnym spotkaniu sierpniówek :)
                • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- jesteśmy IP: *.* 12.07.02, 20:48
                  Czesc :))Ale sie zdziwilam jak zobaczylam ile jest nowych postow. Marta oczywiscie witam serdecznie i bardzo sie ciesze ze lepiej sie czujesz. Ja to strasznie przezywam takie sytuacjie i myslami bylam przy tobie. No ale teraz jest ok :)) wiec sie bardzo ciesze. Ten kalendarz to super sprawa, az maz sie nim zainteresowal.A jesli chodzi o spotkanie to ja bardzo chetnie. No na szczescie Wroclaw nie jest tak daleko. No ale zobaczymy co zycie przyniesie. Narazie to nie wybiegam tak daleko myslami. Pozdrawiam Anita i Kubus
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- nowa Mama :) IP: *.* 13.07.02, 01:32
      Moje Drogie, jak w temacie - jest nas wiecej :D Okazuje sie, ze czytaja nas takze te mamy, ktore z roznych powodow nie pisuja na forum, a szkoda bo jestesmy ciekawe jak sie maja. Informacja od nowej Mamy jest nastepujacej tresci:"Jeszcze ja : katarzynach/Kaśka - córcia (druga zresztą) - 07-08-2002 (Solec - Warszawa) Możesz mnie dołączyć do listy. Jestem cały czas z Wami jako że na mój meil dochodzą wszystkie wiadomości o sierpniówkach , a przychodzi tego tyle że zanim to przeczytam nie mam już siły na udział w Forum. W ogóle nie jestem zbyt gadatliwa, ale trzymam kciuki za wszystkie mamusie i kocham wszystkie maluszki które napewno urodzą się lekko i będą zdrowe i śliczne. Pozdrawiam Katarzynach/Kaśka"Witamy Cie serdecznie Kasiu, fakt - wczorajszy nawal postow mogl odstraszyc :) A skad w Tobie przekonanie, ze nie jestes gadatliwa? :lol: Wiekszosc z nas tez sie dziwi temu, ze potrafi cos dluzszego wystukac. Okazuje sie, ze najtrudniejszy pierwszy post. Zostalas przed chwilka dodana do KALENDARZA URODZEŃ.Zapraszamy do naszego stolika, czekamy i pozdrawiamy,Sierpniówki :hello:
      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- nowa Mama :) IP: *.* 13.07.02, 09:54
        Witam Was w słoneczny sobotni poranek,Korzystając z nieobecności mojego męża, który szwenda się gdzieś po giełdzie fotograficznej (tak się właśnie przygotowuje do porodu Maksa -kupując oprogramowanie do obróbki filmów i książki o profesjonalnym fotografowaniu) znów zaglądam do naszego postu.I odwołuję to, co napisałam kilka dni temu o moich odczuciach dotyczacych porodu.Ja też zaczynam się trochę bać. Kupiłam sobie wczoraj kilka rzeczy do szpitala - koszulę do karmienia, majtki jednorazowe, wkładki laktacyjne i kilka innych i tak mi się ten poród nagle przybliżył i "urealnił", że zaczęłam się go bać. Mam nadzieję, że to chwilowe i przejdzie.Co do naszego spotkania - to ja z wielką przyjemnością się z Wami i Waszymi Maluszkami spotkam. Rzeczywiście fajnie by było ten kontakt podtrzymywać.To mój pierwszy Bobas, więc nie mam pojęcia jak szybko uda mi się opanować sytuację w domu, ale wrzesień wydaje mi się OK.Ja mam ambitny plan - chciałabym pojechać z Małym na wakacje, jak skończy trzy miesiące. Oczywiście jeśli bedzie zdrowy...Ale najpierw niech sie urodzi.Vaana - ja mam i humanistyczne i ścisłe wykształcenie - i jedno i drugie mi się w życiu przydaje, więc czemu nie? :)Pozdrawiam,Zosia
        • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- zakupy IP: *.* 13.07.02, 12:21
          Czesc :))Moze troche odejde od tematu bo wlasnie jetem na etapie kupowania poscieli niemowlecej i mam pytanie (w zestawach sa miedzy innymi ochraniacze). Od kiedy stosuje sie te ochraniacze? Czy juz od pierwszych chwil zycia dziecka, czy mozna je pozniej zakaladac? Bo wiecie mi sie strasznie podobaja rozne posciele a nie chce za kazdym razem kupowac w zestawie tego ochraniacza. Co prawda sprzedawca polecil mi aby kupila jeden zestaw z ochraniaczem a potem dokupila do tego same powloczki, ale to bede wowczas ciagle te same powloczki. A ja lubie jakies urozmaicenie :)).Prosze napiszcie jak wy kupowalyscie posciel.Pozdrawiam Anita i Kubus
          • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- zakupy IP: *.* 13.07.02, 14:22
            Cześć Anita,Ja kupiłam tylko jeden rodzaj pościeli z dodatkowymi powłoczkami i z ochraniaczem. Chociaż faktycznie fajnie by było mieć kilka różnych rodzajów.Moje koleżanki, które juz mają dzieci używały ochraniacza od samego początku.Ale niech się może wypowiedzą doświadczone mamy.Pozdrawiam,Zosia
            • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki IP: *.* 13.07.02, 19:48
              Czesc,nie wiem dlaczego chcecie sie spotkac dopiero po urodzeniu pociech ? Przeciez teraz jest super moment na poznanie sie i przy okazji pocieszanie na wzajem. Vaana-pani moderator naszego kalendarza, kazda mama powinna podac swoj numer kontaktowy, bo jak ktoras z nas trafia do szpitala to nie wiadomo co sie z nia dzieje. Troche mnie martwi, ze jestem trzecia od konca. Wszystkie urodzicie a ja z kim bede korespondowac ? :(A w ogole co myslicie o porodzie w wodzie ? Pytalam dzisiaj swojego lekarza, czy bede lezec przed terminem w szpitalu. Potwierdzil, ze nie jest dobrze przy cukrzycy przenosic dziecko, ale decyzje odnosnie mnie podejmiemy za pare tygodni.PozdrawiamGoska
              • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-mialam wypadek IP: *.* 14.07.02, 04:43
                Jechalismy z mezem i z Julia i uderzyl w moj bok pan, ktory wyjechal ze stopu. Na szczescie nic sie nie stalo, oprocz okropnych nerwow. Ja siedzialam za kierownica i akurat w moje drzwi to auto uderzylo. Mielismy naprawde szczescie ze skonczylo sie na strachu, trzeslam sie jak galaretka, po chwili sie rozplakalam , do tej pory nie wiem czy juz mi przeszlo. Byla karetka , chcieli mnie wziac do szpitala, ale maz uznal ze to tylko powiekszy stres. Boje sie jak moje zdenerwowanie moglo wplynac na maluszka, moze lepiej bylo pojechac i go zbadac?Przed chwila mial wielka czkawke, a teraz wierci sie jak zwykle. A mnie sie chce ciagle plakac, nie mam juz sily byc twarda.Po tym wszystkim nie mam raczej szans na zasniecie, ale sprobuje. Trzymajcie sie ,Kasia
                • Gość: bobas Re: Sierpniówki-mialam wypadek IP: *.* 14.07.02, 06:02
                  Witaj Kasiu, tak się cieszę, że nic Ci się niestało. Ale co przeżyłaś, to tylko TY wiesz. Żeby taki stres odreagować potrzeba troszkę czasu.Zobacz mieliście duże szczęście i Opatrzność nad Wami czuwała. Gdzieś w głowie się kołaczą dziwne myśli, człowiek czuje się bezradny bo przeżył sytuację, nad którą nie mógł mieć kontroli. Dobrze, że płaczesz, to wszystko z Ciebie schodzi. Słyszałam, że warto też do dzidzi mówić, że już wszystko dobrze, ono nie rozumie słów ale słysząc Twój głos wyczuwa wiele rzeczy. Moja mama miała wypadek, jak była z bratem w ciąży, przekoziołkowali się z ojcem i na szczęście nic się nie stało. Przez dwa dni Adaś nie ruszał się, potem było ok. Twoje maleństwo od razu się rusza i daje Ci znać, dzięki temu łatwiej Wam pogadać ze sobą :)Wybacz, że tak dużo piszę. Przyciskam Cię mocno do serducha a i przekaż dzidzi głaski ode mnie.P.S. Jeśli chodzi o lekarza, to może jak odpoczniecie warto pójść na kontrolę to da ci pewność, że wszystko OK.
                  • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-mialam wypadek IP: *.* 14.07.02, 13:23
                    Dziekuje za te slowa,nie ma sensu rozpamietywac tego co sie stalo, szkoda tylko ze w mezowych ramionach nie moglam dojs do siebie, bo ich po prostu nie bylo.Dzieciak z niego i tyle, w tym przypadku.Jechac nad to jezioro?Pogoda sie psuje, moze sytuacja sama sie rozwiaze? Tylko Julia sie tak cieszyla...Kasia
                • Gość: vaana Re: Sierpniówki-mialam wypadek IP: *.* 14.07.02, 06:45
                  Czesc Kasiu,domyslam sie, ze maz konsultowal z Toba decyzje o tym, ze nie jedziesz do szpitala? A to znaczy ze intuicja podpowiedziala Ci, ze wszystko jest ok i nie masz powodu do strachu. Z drugiej strony ja dla pewnosci wolalabym, zeby zbadal mnie lekarz, prawda jednak jest, ze ani czkawka ani wiercenie sie nie sa niepokojacymi objawami. Czy ekipa z karetki dokonala rutynowych badan typu cisnienie, ekg itd? Kasia, ja zakladam, ze skoro pozwolono Ci wrocic do domu to masz "leczyc" jedynie nerwy, zaparz sobie spora dawke melisy, poloz sie na lewym boczku i odetchnij, uspokoj sie. W szkole rodzenia dowiedzialm sie, ze w celu zredukowania skurczow przepowiadajacych lekarze zalecaja wypicie lampki wina (kiedys podobno byly to mocniejsze trunki), dziala relaksacyjnie, wiec nie sadze zeby Ci to moglo zaszkodzic. Boisz sie o to jak Twoj stres wplynal na Kamilka? Sadze, ze natura tak nas skonstruowala, ze jednak chroni malenstwa. Kieruj sie jednak intuicja, jesli cokolwiek Cie niepokoi - bezwzglednie idz do lekarza. To, ze trzaslas sie jak galaretka jest raczej naturalna reakcja, tak dziala adrenalina (ona wlasnie wstrzymuje akcje skurczowa, bo redukuje dzialanie oksytocyny). Przytul sie do swojego Mariusza, jesli Ci to pomaga (mnie tak*) to wyplacz Mu sie na koszule, po to sa nasi panowie, zeby podnosili nas w trudnych sytuacjach na duchu :)Wszystko bedzie dobrze, zasnij jak noworodek :bic: * chodzi o mojego Mariusza - tez nosi to imie :)
                  • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-mialam wypadek IP: *.* 14.07.02, 13:16
                    Moj maz mial od dawna zaplanowany wyjazd na ryby i chyba mu troche pokrzyzowalam plany, wiec sam przed soba chcial sie przekonac ze moze jechac. Na temat karetki powiedzial tak : pojedziesz na sygnale ? tym? W domu lepiej sie uspokoisz, ale w domu on zaraz zasnal i w nocy pojechal. To godzina drogi stad, a jaj sama z dzieckiem mam tam dojechac, nie wiem czy sie zdecyduje. Wiem ,ze moze surowo go osadzam, ale bardzo sie zawiodlam na nim, pewnie mi przejdzie, uznam ze troche racji moze i ma ,ale w tym momencie jest mi bardzo przykro i nie mam ochoty go widziec. W nocy moja corcia dwa razy budzila sie z krzykiem, co ja mowie, okropnym wrzaskiem i chciala biec. A ja nawet nie pomyslalam o niej, ze przeciez ona tez to jakos przezyla.Ja tez jestem egoistka. Nie moglam spac, caly czas dotykam brzuch ,zeby moj maly dal mi znac ze wszystko w porzadku, jutro mam kontrole wiec jeszcze sie upewnie. Nie zbadali mnie, ja w pierwszej chwili uznalam to za oczywiste ze musze jechac do szpitala, ale Mariusz niby mnie przekonal. Czy ktoras sierpniowka ma jeszcze meza Mariusza?Jest nas juz trzy, moze wiecej? Kasia
                    • Gość: Zoś Re: Sierpniówki-mialam wypadek IP: *.* 14.07.02, 15:56
                      Cześć Kasiu,Dobrze, że jesteś cała i że czujesz ruchy Dzidziusia.Mam nadzieję, ze wszystko będzie OK podczas jutrzejszego badania.Ja chyba jednak bym spanikowała i pojechała się przebadać zaraz po wypadku. Ale może rzeczywiscie byłoby to dla Ciebie większym stresem niż dochodzenie do siebie w domu.Przykro mi, że tak się czujesz jeśli chodzi o Mariusza..... Wiesz czasem nasze oczekiwania zupełnie się nie pokrywają z tym jak nasi faceci się zachowują. Najlepiej pogadaj z nim o tej sytuacji jak już wróci do domu.Serdecznie Cię pozdrawiam,Zosia
                      • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-tak to z tymi mezami... IP: *.* 14.07.02, 23:30
                        Zawsze za szybko mi zlosc mija, ale potrafie miec tez ciety jezyk, wiec nie obylo sie bez kilku slow, ktore w moim stanie tym bardziej powinny byc wybaczalne.Nastapilo tradycyjne odwrocenie kota ogonem i cala wina wyladowala po mojej stronie. To nie pierwszy i nie ostatni raz ,wiec... Kiedys mnie zje ta tesknota za Polska, ja nawet nie mam z kim tu tak od serca pogadac, a za czesto do Polski dzwonic nie moge, i tak znacznie nadwyrezam budzet domowy. Maly probuje bardzo mocno wyjsc pepkiem i po kazdej nieudanej akcji dostaje kopniaka w pecherz i tylko sciskam nogi i sykam z bolu. 20 dni do terminu, 38 tydzien dzis sie zaczyna, Kochane moje!Zdecydowanie powinnam sie spakowac, a najlepiej zakupic w koncu to co bedzie mi potrzebne. Kasia
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki IP: *.* 14.07.02, 08:00
                To mi sie podoba :) Ja nie chce tyle czekac. Sprawe naszych telefonow musimy zalatwic chyba poza forum, mysle ze niektorym z nas nie pasowaloby publiczne podawanie numeru. Ja proponuje tak: wysle dzis do wszystkich aktywnych Mam moj numer komorkowy, kazda odpisze na mojego maila podajac swoj przez opcje "odpisz wszystkim" albo "odpowiedz" nie pamietam w ktorej bedzie widac nasze wszystkie adresy. Co Wy na to? Wykorzystam do tego Wasze adresy podane przy rejestracji na edziecko bo niestety jakis czas temu zrezygnowalam ze sciagania wszystkich postow Sierpniowek do mojego Outlook"a - nie dysponuje wiec innymi Waszymi adresami.O, i tu moge Ci juz Gocha powiedziec jedno, nawet jak juz tylko jedna z nas zostanie do porodu, to i tak bedziemy mialy z Nia kontakt telefoniczny. Poza tym, bedziemy musialy ustalic na jakim forum sie zadomowimy: emama, edziecko, niemowle czy moze jednak mama cud? :) Do tego czasu ja z cala pewnoscia bede pisac na Sierpniowkach. Porod w wodzie.Podobno na Zelaznej istnieje taka mozliwosc po wczesniejszym ustaleniu tego z ordynatorem. Wiem natomiast, ze wanny do porodow rodzinnych powinny byc wieksze i glebsze niz te, ktorymi dysponuja szpitale. Porod w wodzie ma jedna wade - polozna nie ma takiej kontroli nad pekaniem krocza, a to jak wiadomo moze sie nieciekawie skonczyc. Widzialam w sieci sporo porodow w wodzie (filmy) i musze Ci powiedziec, ze dzidziusie wylatuja jak z procy a wanny bywaja bardzo zakrwawione. Przy porodach "bez wody" z dobra polozna, mozna porod przeprowadzic niemalze bezkrwawo ale to wymaga wiekszej kontroli i wspolpracy z polozna.Cd. cukrzycy - ja sie jeszcze nie konsultowalam z moim lekarzem w tej sprawie, wiec nie powiem Ci czy moj tez tak uwaza i czym motywuje.Malgorzata i Krzys (36t)GG 652533 - moze tedy lepiej byloby podawac sobie numery kontaktowe??????Zaraz siadam do naszej korespondencji seryjnej, czekam na Wasze opinie, zanim ja wysle :) Alez lubie tu zajrzec i nie wiedziec gdzie rece wlozyc :) Fajnie jak jest tyle do przeczytania!
                • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki IP: *.* 14.07.02, 10:52
                  Czesc,oj vaana tak sie zaczytalam w Twoich postach, ze posmarowalam brzuch kremem chlodzacym do stop. Moje roztargnienie osiaga chyba maximum. Oczywiscie jestem za, aby telefony nie byly podane do publicznej wiadomosci. Moj Mariusz (tez !) nie nasmiewa sie z naszego Forum, wrecz przeciwnie drukowal mi posty sierpniowek jak lezalam w szpitalu. Czasem cos przeczyta na inny temat, zwlaszcza jak kobiety narzekaja na swoich facetow lun inne i wtedy troche sie nasmiewa a raz chcial odpisac na moim nicku, ale na szczescie nie wiedzial jak. Ufff.Majtki jednorazowe oczywiscie zamierzam sobie sprawic. Wczoraj kupilam posciel, rozek, nadstawke do przewijania. Jak zakoncze "wieksze zakupy" to zajme sie wtedy majtkami i innymi. Niestety nie zdazylam kupic wozka przed wzrostem EUR i troche podrozal. Wczoraj moj lekarz wyrazil pozytywna opinie na temat porodu w wodzie. Jest taka mozliwosc w Wolominie. Mielismy zajecia w szkole rodzenia z polozna z tego szpitala i z jej obserwacji wynika, iz kobiety rodzace w wodzie nie maja nacinanego krocza ani nie domagaja sie znieczulenia zoo, nad ktorym sie zastanawiam. Chociaz zdrarza sie, ze kobiety nastawione na porod w wodzie podczas porodu nie chca patrzec na wode, ale zadna z nas nie jest w stanie przewidziec jak bedzie sie zachowywac w tym szczegolnym momencie. Nie wiem tylko co w przypadku jak z dzieckiem bedzie cos nie tak. Jaki maja sprzet do ratowania dzieci. Moze uda mi sie tam pojechac i zdam Wam relacje. Kasiu - trzymam kciuki za lepsze samopoczucie. Czas leczy rany i mam nadzieje, ze za kilka dni zapomnisz o tym incydencie. PozdrawiamGoskagg 1913350
                • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki IP: *.* 15.07.02, 09:27
                  Ja tez jestem za tym aby telef. nie podawac na forum. Moze wyslemy nasze telef. do jednej z nas i ta osoba ulozy je cos w stylu tego fajnego kalendarzyka i wysle do wszystkich?Juz sobie wydrukowalam ten kalendarzyk :)). Zamiescilam tez wasze nr. gg na swojej liscie gg a moj nr.gg to 1700961A jesli chodzi o ochraniacze i poszewki to ja niestety musze kupowac bo jetem antytalent krawiecki :((, ale dowiedzialam sie w sklepie ze mozna kupic taki uniwersalny w jednym kolorze :)) i chyba taki sobie zakupie.A jesli chodzi o majtki jednorazowe to slyszalam ze sa przewiewne i ze mozna je stosowac po porodzie.My tez planujemy pojechac gdzies na urlop w pazdzierniku albo w listopadzie :)) oczywiscie jak wszystko bedzie dobrze z Kubusiem.No dobra to ide sie myc bo caly ranek siedzialam i czytalam posty :))Pozdrawiam Anita i Kubus
                  • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki IP: *.* 15.07.02, 10:06
                    Czesc,troszke mnie Martusiu pocieszylas, ale czy na pewno znajdziecie czas jak juz zobaczycie swoje pociechy ? ;)Wczoraj bylam ogladac szpital w Wolominie, gdzie jest mozliwosc porodu w wodzie. Niestety cukrzyca jest przeciwskazaniem, ale rozmawialam z polozna, a nie z lekarzem. Niby argumentem jest tu waga dziecka (powyzej 3700 nie mozna tam rodzic w wodzie), ale w moim przypadku jest ona kontrolowana na usg. Trzeba byc super zdrowym i ciaza musi przebiegac bez komplikacji. Jezeli ktoras z Was jest zainteresowana szczegolami to zapraszam na priv lub gg (1913350). Co do zmiennosci nastroju to wlasnie dopadl mnie stan jakiegos zdenerwowania. Mialam jechac do sklepu, ale na razie nie jestem w stanie wziac sie w garsc. Laktator zamierzam zabrac do szpitala. Podobno przydaje sie woda w sprayu. No zwlaszcza, ze bedziemy rodzic w upale,a moze nie ? PozdrawiamGoska
                    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki IP: *.* 15.07.02, 10:53
                      Gośka,Z jedenj strony zazdroszczę - poród w wodzie wspaniała sprawa - z drugiej mój konformizm mi chyba by na to nie pozwolił. Po pierwsze dlatego iż mam zamiar do szpitala dojechać w ostatniej chwili a Wołomin to kawełek drogi ponadto ja chcę mieć swoją Panią Dr pod ręką...Ale to fajny pomysł - zastanowię się nastepnym razem ( w nastepnym życiu bo w tym mam powyżej brzucha :D ).N apewno bedziemy w kontakcie , nawet zajęte maluchami znajdziemy chwileczkę... :)Nie strasz . Po takim lipcu i sierpień upalny? Jak na złość w tamym roku takiej pogody nie było :( a teraz my brzuchate a tu taaakie lato. Miejmy nadzieję ze dopisze nam również jesień bo spacerki w deszczu, słocie i zimnie to do kiepska sprawa :)
                      • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki IP: *.* 15.07.02, 11:11
                        Czesc,wlasnie zadzwonilam do kolezanki ze szkoly rodzenia. Miala termin na 4 sierpnia. Odbiera maz i mowi, ze niestety nie moge z nia rozmawiac bo ... urodzila. A synek wcale nie maly, wazyl 3400. Tez miala cukrzyce ciezarnych. Dziewczyny trzeba pakowac torby !PozdrawiamGoska
              • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki IP: *.* 15.07.02, 09:04
                Gocha , jestem za i spotkaniu i nr telefonu. I bedziemy do Ciebie pisały maile lub smsy jak już urodzimy wcześniej i nie zostaniesz sama :).
        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- zakupy itd IP: *.* 14.07.02, 07:28
          Juz niedzielny poranek... > (...) tak się właśnie przygotowuje do porodu Maksa (...)<Zosiu, czy my w taki sposob mamy sie dowiadywac o imieniu Twojego synusia? Zaraz to uzupelnie :)Wiesz, te obawy zwiazane ze zblizajacym sie porodem sa raczej naturalne, przeciez masz przezyc cos wielkiego i jakby na to nie patrzec - nieznanego :) A dokad zamierzasz wyruszyc na te zimowe - przedswiateczne wakacje? Ambitne plany, ja tez nosze sie z podobnym zamiarem, mamy rodzine nad morzem i byc moze wlasnie tam pojedziemy (ja i Krzys), ale czas pokaze.Nie mam majtek jednorazowych! To odnosnie wyprawki do szpitala, podobno najlepiej jest nie nosic zadnych wiec nawet nie pomyslalam, ze cos takiego istnieje! Z niesmakiem jednak mysle o chodzeniu "na japonke" po szpitalnym korytarzu. Czy takie majtki sa przewiewne? Czy pozostale Mamy tez zamierzaja sobie takie sprawic?Ochraniacz.Ja zdecydowalam, ze uszyje baldachim, ochraniacz i ozdobne przescieradlo z falbanka z jednego materialu, ktory bedzie mi pasowal do pozostalych kompletow. Przescieradlo to kladzie sie bezposrednio na drewniana czesc lozeczka tzn. pod materac, widoczna zostaje jedynie ta wielka falbanka (jej szerokosc to ok. 30-40cm). Ochraniacz chce miec od poczatku, taki maluszek nie bedzie sie jeszcze krecil, ale ma to sluzyc takze jako ochrona przed ewentualnym przeciagiem i dekoncentracja przy zasypianiu :) Moze zdobede sie na uszycie dwoch takich kompletow? :) Kto wie, ale mysle ze bede miala wazniejsze sprawy na glowie.Malgorzata i Krzys (36t)ps. czy z Was tez mezowie sie nasmiewaja, kiedy siadacie do naszego forum? ja zaczynam naprawde sie z tym kryc ;) a z drugiej strony patrzac, przeciez to takie praktyczne: kobieta nie opowiada w nieskonczosc o tym co ja boli, czy ma stracha itd. raz o tym mowi w domu a 10 w sieci i jest spokoj :D
          • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- zakupy itd IP: *.* 14.07.02, 15:48
            To znowu ja.Dzięki Gosiu za zauważenie imienia naszego Synka.Tak jakoś długo się zastanawialiśmy, ale w końcu zdecydowaliśmy się na Maksa. Mój mąż miał mnóstwo szalonych pomysłów, ja chciałam, żeby to była Ola i tak jakoś nastawiłam się na córeczkę (zupełnie irracjonalnie), że o imieniu dla chłopca w ogóle nie myślałam.Ale będzie Maks. Howgh.Jeśli chodzi o kontakt - mail, na który zarejestrowałam się na edziecko jest moim mailem firmowym - nie wiem, czy jeszcze będę z niego korzystać do czasu porodu. W weekend wysłałam maila do Admina z prośbą o zmianę na maila domowego. Jeśli mozesz wyślij mi proszę informacje na adres zzbachman@poczta.onet.pl.Co do wakacji - marzyłyby mi się wakacje gdzieś, gdzie jeszcze będzie ciepło pod koniec października - na poczatku listopada, ale już bez upałów - myślałam o południu Europy - ale to jeszcze bardzo luźne i niesprecyzowane plany - wszystko będzie zależało od Maksa.Myślę, ze nad naszym morzem też byłoby fajnie - zależałoby mi po prostu na chwili odpoczynku i zmianie klimatu.Co do majtek jednorazowych - nie mam pojęcia czy są przewiewne - na Żelaznej, gdzie planuję rodzić, zaleca się chyba leżenie bez - a te majty będę zakładać jak będę się musiała przemieszczać na siusiu czy pod prysznic.Jak urodzę to zdam Wam relację co mi sie przydało a co nie.Pozdrawiam,Zosia
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 14.07.02, 13:59
      Kolejne uzupelnienie - odezwala sie nasza kolezanka z wczesniejszych czasow Sierpniowek! Oto jej @:"(...)Ja też jestem bywalczynią forum. Postów jest teraz tak dużo, a mnie Piotruś gania od komputera. Nie zawsze jestem w stanie jeszcze coś napisać :-)Mnie również dopiszcie do kalendarza urodzin 18-08-02 Joola/Jola Igor lub Julia Ciągle wielka niespodzianka :-)Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i ich Maleństwa.Postaram odzywać się częsćiej :-)Jola. "Bardzo sie cieszymy, ze wciaz nas przybywa :bounce: Piotrus popraw sie ;) Wielka Niespodzianka juz tuz tuz, zaraz po moim Krzysiu :hap:OSTATNIO ZAKTUALIZOWANY przedstawia sie nastepujaco:lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Natala/Natala* Ilia02 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia11 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś12 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka13 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta14 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś15 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia16 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek17 28-8-2002 = ajka/a* AlaZ UPOREM MANIAKA NAWOŁUJEMY O UJAWNIANIE KOLEJNYCH RÓWIEŚNIKÓW NASZYCH POCIECH!
      • Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) - jeszcze ja IP: *.* 15.07.02, 09:55
        Witajcie dziewczyny. Rany, to już tak niedługo?!Wprawdzie rzadko się odzywam, ale forum śledzę(prawie) codziennie. A teraz będę czytać codziennie, bo mąż skończył urlop i przestał okupować komputer. Vaana, dopisz i mnie do kalendarza, proszę:31.08 Cobraverde/Zuza*Jaś.Pozdrawiam i życzę wszystkim nagłego ochłodzenia (może by tak jakiś drobny deszczyk? a najlepiej trochę śniegu!)Zuza
    • Gość: kaś Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 14.07.02, 16:22
      SierpniówkiEwcia jest ciężko, ja również mam trmin na sierpień i mam już dość, ale musimy to wytrzymać, chętnie z Tobą pomailujękaśkownacka@poczta.onet.pl- jeśli masz tylko ocho0tę i siłę
    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 09:43
      Przez cały weekend nie miałam czasu a Wy się tak rozpisałyście, że już od godziny staram się zczytać wszystkie nowe posty :DVaana - nie dostałam żadnego maila czyżbym nie zasłużyła ???:(I tak uraczę Cię moim nr telefonu :)Franciszek - tytuł Twojego postu - miałam wypadek - zmroził mi krew w żyłach. Napisz czy czujesz się ok. A mężowi powiedz, iż do porodu jesteś objęta okresem ochronnym :D.Mnie ostatnio pan na parkinku błagał żebym przestała prowadzić , ale trafił na mój zły dzień i usłyszał że to nie jego sprawa i jak będę chciała to się dowiozę po pracy na poród .... Czy tak trudno zrozumieć procholizm??? I niechęć do bycia pasażerem. Co do zakupów - mam już wszystko i baaardzo mnie to cieszy. Zaczęłam pakować torbę. I ze mną nie było problemu ale rzeczy dla małej wciąż wymieniam .Na nic nie mogę sie zdecydować. Czy bierzecie tylko rożek czy i kocyk, przybory do mycia? Ile par body, ile śpioszków kaftaników, spodenek, bluzeczek itd. ???? I ile pieluch tetr. a ile "newbornów"???Ja spakowałam po 2 pary wszelakiego rodzaju ubranek czy sądzicie że przesadzam a może to za mało. I tylko 1 sukienkę - na wyjście. Nie wiem jaka będzie pogoda więc biorę po rzeczy z dł. rękawkiem i z kr.To jakiś koszmar.Przyszykowałam łóżeczko. Czy Wy również wszystko pierzeci czy ja cierpie na paranoję. A do pokoju małej nikogo nie wpuszczam , jest gotowy, łóżeczko szczelnie okryte folią (łącznie z baldachimem) czeka na córcię a drzwi zamknięte :)). Jestem na etapie wariacji. Jak już będę czuła, iż to już to wówczas odkurzę i powycieram kurze. Do zrobienia pozostało mi niewiele - ale się cieszę.Czy bierzecie do szpitala laktator, smoczki i butelkę???Miałam Wam tyle do powiedzenia a teraz nastąpiła już pustka. Ciąża to dziwny okres ... Ciekawe czy macierzyństwo w takim samym stopniu wplywa na zmainę nas samych, czuję sie tak dziwnie ....Buziaki Marta i Baśka rozpychająca się przeokropnie....Co do ciążowych odczuć to wolę nie opowiadać - raz płaczę, potem euforia, potem sobie myslę że tyle się zmieni itd itaki mętlik :( . Ale wiem jedno mam dość bolących piersi (bez sensu uruchomiła mi się mleczarnia za wcześnie), brzuszka, zmęczenia itd. Chciałabym żeby był już sierpień.
      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 10:17
        Witaj Marto,A ja myślałam, ze tylko mnie dopadło totalne wariactwo. Mój mąż nazywa to gniazdownictwem - układaniem patyczków i piórek.Czy Wy macie zamiar prać tapicerkę wózka -bo jeszcze tylko tego nie wyprałam.Po zajęciach w szkole rodzenia, na której poinformowano nas, ze wszystkie ubranka pierze się w temperaturze min. 60 stopni a najlepiej w wyższej - wszystkie ubranka, które wyprałam zgodnie z zaleceniami producentów (czyli 30-40 stopni), wyprasowałam i poukładałam w nowo nabytej komodzie wyprałam jeszcze raz w temperaturze 70 stopni.Większości ubranek to nie zaszkodziło (poza skarpetkami, które już nie są białe a blado fioletowe i kocykami, które były śliczne i mięciutkie a teraz są lekko sfilcowane).Też nie pozwalam nikomu dotykać rzeczy Maksa - bo obce bakterie..... (To choroba....)Z mojego szpitala mam listę rzeczy do zabrania dla dziecka.Nie wiem, czy Ci pomoże, ale na wzelki wypadek Ci napiszę: - 3 cienkie kaftaniki - 3 ciepłe kaftaniki - 10 pieluch tetrowych i paczka jednorazowych - dwie bawełniane czapeczki - dwie pary śpiochów - dwie pary skarpetek - kocyk lub śpiworek lub rożek - ręcznik - mały jasiek przydatny przy karmieniuTo lista z Żelaznej.Serdecznie pozdrawiam wszystkie Gniazdowijki :)Zosia
        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 11:17
          Zosiu,Nie tylko Ciebie to dopadło :) , ciekawe czy jakies ptasice są oprócz nas ... ???Dziewczyny, przyznajcie się czy dopadła Was nowa paranoja ...Ja nie lubię kaftaników. Nie sądzicie że wyglądają koszmarnie z tymi zatrzaskami... lub wiązaniem na boku. Zdecydowanie wybieram body lub normalne bluzeczki. Ale nie wiem (przyznakję się że nie chodfziłam do szkoły rodzenia) być może mają one szczególne znaczenie. I trzymasz się tylko tej listy czy bierzesz też jakieś dodatkowe rzeczy ????POzdrawiamM
          • Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 11:29
            Marta,a propos kaftanikow i koszulek, to znajome mamy zdecydowanie odradzily mi je a doradzily wlasnie body. Podobno koszulki ciezko utrzymac na miejscu, zwijaja sie na pleckach i uwieraja malucha. Ciagle jest tez klopot z golymi pleckami. Trafia mi to do wyobrazni i kupuje glownie body (a dopiero na to spioszki i cieplejszy kaftanik). Chyba powinno wystarczyc?Zuza
            • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 11:58
              Całą paczkę jednorazowych pieluszek (56szt.) to nie za duzo? A wlasciwie to ile kupilyscie paczek jednorazowek? A czy chusteczki jednorazowe dla niemowlat to tez brac do szpitala?Wiecie ja tez wszystko pralam i prasowalam. Jeszcze mi zostala do wyprania firanka i zaslonka - ktorej jeszcze nie mam. Moja mama stwierdzila ze oszalalam, ale widze ze to normalne :)).A co kupowalyscie rozek czy spiworek czy becik? co lepsze?A co kupuje sie do wozka?A jakie kosmetyki dla bobaskow najlepiej kupic?Matko to jest dopiero panika :)). My takie zakupy zostawilismy wlasnie na teraz i jak wchodze do sklepu to najczesciej jestem zdezorientowana co chce kupic i najczesciej nie wiem co chce :((. Jeszcze taka bezradna to nigdy nie bylam.Anita i 36tyg. Kubus
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 13:38
                O rany, az mi sie chce pisac!!!! A ja nadal w pracy pomimo zwolnienia :( Wszystko sie pali, nie wiem gdzie rece wlozyc, w dodatku mamy kontrole z Urzedu Celnego... Ja chce sie juz bawic w doooooooom! Czy nie macie wrazenia kiedy przekladacie ubranka swoich Maluszkow jakbyscie wracaly w czas naszego dziecinstwa, kiedy to bawilysmy sie naprawde w dom? Ach :) Alez bylo fajowo :) Kaftaniki i body.Kaftaniki beda niewygodne dla starszych dzieciaczkow,nasze w rozmiarach 56 - 62cm beda mniej ruchliwe, kaftanik nie powinien przeszkadzac, a co do body, to roznie bywa niektore Mamy sie skarza,ze tak trudno jest zalozyc cokolwiek przez glowke, martwia sie tez o pepowine...Ja biore do szpitala wszystkiego po 3 komplety, z dlugim rekawkiem tez (tak jak MartusiaBe), mam tylko rozek, na kocyk sie wciaz nie moge zdecydowac, wiekszosc z nich wyaje mi sie, ze zostawia klaczki i podraznia oczka. Ilosc pieluszek (56) jest mniej wiecej taka jak trzeba, dziecko zalatwia powazniejsza sprawe w pieluszke mniej wiecej tyle razy ile je, a to jak wiadomo moze przekroczyc 12 dziennie :) Liczac 3-4 doby, jest ok.Nie pamietam o czym jeszcze bylo :( Przeczytalam wszystko, przysiegam, malo tego - wydrukowalam! Dzis mala czcionka nasze dywagacje zajmuja 69stron! Alez pamietniki szykujemy naszym pociechom :)Wprowadzilam zmiany do KALENDARZA URODZEŃ, wymienilam telefony z Muchgrab i Zoś, wyslalam moj do AnityW. MartusiaBe.Naprawde myslalas, ze nie chce Twojego telefonu??? Juz wyslalam @ i czekam na odpowiedz :) Szkoda, ze nie masz gg, z Muchgrab tak szybciutko nam poszlo :)Musze konczyc, i tak pisze to na raty i gubie co chwile watek, no i zapominam co wlasnie mam napisac... Wieczorem, po szkole rodzenia sie naczytam i napisze :)Milego dnia, a w ogole, to deszczu zycze bo skonamy,Malgorzata i Krzys (36t)
                • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 14:53
                  Małgosiu,Ja też pomimo, iż w tamtym tyg. o mało nie urodziłam jestem w pracy...:( Zabawa w dom powiadasz ...:) jestem przerażona to wszystko jest takie maciupkie i ja z ta malutką istotką będę musiała nauczyć się obchodzić. Czy powinnam obciąć paznokcie jak to jest mieć takie maleństwo ?No tak ze względu na pemp. kaftaniki przez pierwsze tygodnie to rzeczywiście nie głupi pomysł. Oczywiście że pomyślałam iż jestem wykluczona :D a cóż innego mogłam pomyśleć skoro nic nie dostałam....Buziaki i miłych zajęćM
                  • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 19:48
                    Marta,Ta lista jest tylko przykładowa. Ja wezmę jeszcze ze trzy sztuki body. Najwięcej ubranek, które kupiliśmy Maksowi to właśnie body - podobno bardzo praktyczne.Jeśli chodzi o kosmetyki - polecane w mojej szkole Bambino jako najmniej uczulające a zdecydowanie odradzane przez pediatrę z mojego szpitala - kosmetyki Johnsona - jako najmniej łagodne i najczęściej uczulające.Ja się pospieszyłam i kupiłam Nivea, które też nie są podobno złe.Paznokcie hmmmmm. Można zrobić komuś krzywdę podczas porodu. Więc ja obcinam na krótko :)Pozdrawiam,Zosia
              • Gość: Joola Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 14:39
                Cześć Dziewczyny!Następny upalny dzień zbliża się ku końcowi. Jeden z głowy :-) Jeśli chodzi o kosmetyki dla noworodka, położna w szkole rodzenia polecała nam polskie np. Bambino lub NiveaInne " markowe" też są dobre, ale dopiero po pierwszym miesiącu życia.Pozdrawiam Was wszystkie ! życzę ochłodzenia , Trzymajcie się dzielnie. Jola
            • Gość: kaś Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 12:27
              Jeśli chodzi o ubranka dzla noworodków, to uważam, ze to zależy od tego jakie planujecie pieluchy, jeżeli tetrowe to polecam rozpinane kaftaniki, jeśli pampersy to wtedy body. Mama 2 letniej Karoli, spodziewająca się Malucha w sierpniu.Pozdrawiam i chętnie pomajluję z mamamiKaś
              • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 14:35
                Kaś,Zawsze zapraszam na priv. Ale i na forum napisz o sobie coś więcej. Vaana tworzy wielką listę - dołącz się do nas podaj termin, znasz płeć ? Wszystko już gotowe?PozdrawiamMarta
              • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- IP: *.* 15.07.02, 19:23
                Kas, a co Twoja coreczka na dzidziusia? Mnie ciagle martwi reakcja Julki na braciszka, narazie powtarza to co jej mowie, ale nie do konca zdaje sobie sprawe co to tak na prawde znaczy. Moze urodze w jej drugie urodziny?(25.07)tylko kto tort upiecze?Kasia
      • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-zakupy,itp IP: *.* 15.07.02, 19:09
        A moja mleczarnia nigdy nie "wyschla". Choc krotko karmilam Julie(2 m-ce)to jednak male co nie co mialam do tej pory, a teraz co nieco przybralo. Tu jest inaczej , duzo rzeczy dostaje sie w szpitalu: odciagacz, butelki jednorazowe, pampersy,wkladki,czapeczke,skarpetki jakies tam ubranko dla dzidzi i nawet torbe.Moglabym nic nie brac ze soba. A czy to body o ktorym mowicie rozpina sie z przodu? Bo ja poprzednio kupilam nierozpinane i balam sie zakladac takiemu malenstwu przez glowe i tym razem pewnie tez tak bedzie. Moja kolezanka z ktora spotykalysmy sie w klinice juz urodzila, a mialysmy podobne terminy, tylko trzy godz. od odejscia wod trwal porod, zycze wszystkim takiego tempa.Maz mi mowi ze to sie zacznie w najmniej oczekiwanym momencie, ale nie ma takiego!!Ja non stop mysle ze to juz, a przez sen chyba nie zaczne rodzic, bo tylko wtedy jestem nieswiadoma. Julia urodzila sie tydzien przed terminem , a skurcze zaczely sie zaraz po goracym "obcowaniu " z mezem- polecam jako metode naturalna i przyjemna. Wiec teraz tez oczekuje ze to bedzie te kilka dni wczesniej, mimo iz mam zabronione "obcowanie". Bylam do kontroli, wszystko pod kontrola, maly jest dobrze ulozony, nic tylko rodzic. Lekarz spojrzal na moj brzuch i mowi : ale gora. Rzeczywiscie, matka natura to stworzyla , ale wyglada conajmniej nienaturalnie. Bo oprocz brzucha nic mi sie nie powiekszylo, przez co wydaje sie ze skladam sie juz tylko z tego brzucha. Kasia
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 15.07.02, 12:55
      No, udalo sie. Anita i cobraverde wyladowaly w naszym kalendarzu :)OSTATNIO ZAKTUALIZOWANY przedstawia sie nastepujaco:lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = Natala/Natala* Ilia02 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks03 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka06 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia07 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka08 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś09 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn10 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia11 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś12 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka13 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek14 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta15 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś16 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Martusia17 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek18 28-8-2002 = ajka/a* Ala19 31-8-2002 = cobraverde/zuza* JaśZ UPOREM MANIAKA NAWOŁUJEMY O UJAWNIANIE KOLEJNYCH RÓWIEŚNIKÓW NASZYCH POCIECH!
      • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 16.07.02, 15:31
        Cześć wszystkim mamusiom!!!!!To już strasznie niedługo,prawda?Ja mam już praktycznie wszystko kupione,została mi tylko wanienka i ręczniczki,kosmetyki i pieluszki!A wy jakie kupujecie pieluszki i ile?Ja mam zamiar używać jednorazowych tylko nie wiem ile kupić tych newborn.A jak wy to rozgrywacie????I mam jeszcze b.ważną sprawę:mianowicie prosiłabym bardzo o zmianę imienia mojej córki w "kalendarzu narodzin"ponieważ uległo ono zmianie!Będzie Zuzanna nie Marta(jednak)-więc bardzo proszę zmieńcie imię jeśli możecie...Pozdrawiam bardzo ciepłoKaśka i 35 tyg.!!!!!ZUZIA!!!!
      • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 16.07.02, 16:30
        Witajcie!Już pisałam do Ciebie Vaana mailem, ale podaję znówTermin mam na 01.08., dzidziuś jest mężczyzną i będzie miał na imię Wojtuś.Wiesz vaana, też mam brata Wojtka, jest w porzadku facetem i chyba to też wpłynęło na nasz wybór.Pozdrawiam wszystkie sierpnówki-ciążówkiJustyna i Wojtuś
        • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 16.07.02, 19:13
          Witaj Justyno,Miło przeczytać, ze masz termin na 1-go sierpnia tak jak ja. Wiem, ze termin nic nie znaczy bo różnie moze być, ale może znajdziemy się w szpitalu w tym samym czasie? :)A tak w ogóle z zupełnie innej beczki polecam Wam wszystkim gorąco film "Był sobie chłopiec" z Hugh Grantem. Nie przepadam za tym aktorem, ale ten film był fantastyczny. Dawno tak się nie zrelaksowałam. Przedpołudnie w Tężni w Konstancinie z obiadkiem na świeżym powietrzu a po południu kino.Trzeba korzystać z chwilowej wolności bo za parę tygodni będzie już trudno. Chociaż nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się już doczekać.Mój Mąż marzy o urlopie, któy weźmie jak zacznie się poród i usilnie namawia mnie, żeby to było już, najlepiej zaraz, jutro.Żartujemy sobie, ze jesteśmy umówieni na jutro (jutro wypada nam termin porodu według USG). Byłoby śmiesznie gdyby Synek potraktował to serio.Pozdrawiam Was cieplutko,Zosia i Maks
          • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 18.07.02, 13:16
            Witaj Zosiu!Ciekawe, bo mój mąż mówi to samo,:urodź wreszcie, bo już bym wziął urlop i się zrelaksował.Mądrala.Teraz mamy najtrudniej, bo już blisko, ale może być i trzy tygodnie czekania jeszcze.Ja pierwszą córcię urodziłam 10 dni po terminie i najgorzej wspominam właśnie końcowy okres. Ale to był kwiecień i nie było tak gorąco.Teraz jestem spuchnięta jak balonik i naprawdę mogłabym już jechać. A do tego coraz częściej "staje" mi brzuszek. Czekam na walizkachPozdrawiamDuża i spuchnięta Justyna
    • Gość: Zilka kosmetyki i nowa mama IP: *.* 16.07.02, 16:12
      czesc :)Najpierw się przedstawie, jestem zilka i generalnie nie przepadam za wątkiami kalendarzowymi ;) :) :) :) ale oczywiście sierpniowy czytam od jakiegoś czasu. Ja mam termin na 8 sierpnia, i będzie Florka (a przynajmniej tak pokazały 3 ostatnie USG) i raczej będzie to 8 bo będę miała planową cesarkę.Tak czytam i czytam i mam jedno pytanie a propos kosmetyków - jakie wy chcecie kupować kosmetyki dla dziecka??? Bo ja już z trzech różnych źródeł dowiedziałam się, ze tak naprawdę potrzebuję na pupę Alantan lub Linomag, jeśli zrobią się jakieś odparzenia czy inne historie to Sudokrem albo Tormentiol i ew. mąka ziemniaczana, spirytus 70%, do kąpieli Linola (ew. Oilatum) i to w zasadzie wszystko. A jeśli by się okazało, że potrzebujemy oliwki (co nie jest takie oczywiste) mam zamiar używać tego co stoi w kuchni czyli oliwy z oliwek lub pestek winogron. Czyli zostaje mydło na tak zwany wszelki wypadek.Tak w ogóle to nie jestem fanką tzw. kosmetyków naturalnych ale te kosmetyki dla dzieci wcale mi się nie podobają. Oliwki wysuszają, etc.I tym sposobem praktycznie całe zakupy zrobiłam w aptece i teraz kolorowe półki w sklepach dziecięcych już mnie nie nęcą... :)zilka
      • Gość: JustynaPP Re: kosmetyki i nowa mama IP: *.* 16.07.02, 16:42
        Witaj! musisz się zdecydować, czy używasz oliwek-maści, czy mąki ziemniaczanej-razem stworzą maź bardzo dla małej pupci niekorzystną.Ja polecam maść Bepanthen, wypróbowałam ją 3 lata temu na córci, a do tego jest polecana na bolące i popękane sutki, jak będziesz karmiła piersią.Najlepiej zabrać ją ze sobą do szpitala.A co do oliwki, to nie zauważyłam, żeby wysuszała, smarowałam Karolcię po każdej kąpieli całą, łacznie z główką,Bardzo lubiła to smarowanie i cały czas uwielbia masaże( czyli "smeranie").Ja używałam oliwki Penatenu, nie miała po niej żadnej wysypki.PozdrawiamJustyna i Wojtuś
        • Gość: Zilka Re: kosmetyki i nowa mama IP: *.* 16.07.02, 16:51
          No przecież wiadomo, że nie wszystko naraz... :) ewentualnie jakby coś nie skutkowało.Mam nadzieję, że w ogóle nie będę musiała używać żadnych oliwek bo Florka urodzi się w 37 tygodniu a to dzieci później urodzone, czy wręcz przenoszone, mają tendencje do przesuszonej skóry.Co do smarowania oliwką to mi położna powiedziała, że jak będzie trzeba to oczywiście ale 2-3 godziny przed kąpielą a nie po, bo blokuje oddychanie przez skórę. Ale wydaje mi się, że to jest tak indywidualna kwestia... Jeśli Twoja Karolcia to uwielbiała i jak rozumiem rośnie na piękną pannę to jak widać nie ma reguły. Mam znajomych, którzy kąpią dziecko od urodzenia w Oilatum, dzieciak kwitnie, skórę ma przysłowiową jak niemowlę, żadnych krostek, kropek, etc. a na Oilatum jest napisane nie stosować przed 6 miesiącem życia dziecka... No i bądź tu człowieku mądry!
    • Gość: dino Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 16.07.02, 17:50
      Witam.Zawsze zaglądałam na Ciaża i poród a tu takie fajne miejsce gdzie można spotkac się z rówieśnikami.Dopisuję sie do listy. Mam termin na 07.08 i nie wiem KTO to będzie!Dino i Plumek
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 17.07.02, 00:19
      Drogie Mamusie, po calodniowej przerwie zebralo nam sie kilka uaktualnien. Przyjelysmy do naszego grona terminowych kilka Mam. Liste otwiera Justyna, ktora moze sie rozdwoic jeszcze w lipcu, nastepnie Zilka i dino, ktorych posty czytujemy na innych forach, a przeciez tu jest ich miejsce od daaaaawna. Coreczka kasi.s okazala sie jednak byc Zuzia, co skrzetnie odnotowujemy :)Niedlugo bedziemy uaktualniac kalendarz w druga strone - zaczna sie skreslenia! Ale lipiec trwa, musimy wykazac jeszcze troche cierpliwosci :crazy:OSTATNIO ZAKTUALIZOWANY KALENDARZ URODZEŃ przedstawia sie nastepujaco:lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 01-8-2002 = Natala/Natala* Ilia03 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks04 04-8-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil05 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?06 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka07 07-8-2002 = dino/tat* ?08 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia09 08-8-2002 = Zilka/zilka* Florka10 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka11 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś12 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn13 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia14 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś15 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka16 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek17 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta18 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś19 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia20 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek21 28-8-2002 = ajka/a* Ala22 31-8-2002 = cobraverde/zuza* JaśZ UPOREM MANIAKA NAWOŁUJEMY O UJAWNIANIE KOLEJNYCH RÓWIEŚNIKÓW NASZYCH POCIECH!
      • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 17.07.02, 04:53
        Jak juz sie sierpien skonczy, ciekawe jak bedzie sie miala rzeczywistosc do terminowej teorii? Co do kosmetykow to mimo ze mieszkam w Stanach to najbardziej z doswiadczenia polubilam polskie bambino i nivea. Co prawda sa dosyc drogie, bo sprowadzane, ale warte tego. Bardzo tez lubie penaten, w ogole kosmetyki kupuje najczesciej w polskim sklepie, nie tylko dla dziecka.Kasia
        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 17.07.02, 08:38
          Chcialoby sie powiedziec "cudze chwalicie swego nie znacie" :) Dorzucam swoje trzy grosze w kwestii moich ulubionych dzieciecych kosmetykow. Pamietam, jak moj starszy synus stal sie obiektem doswiadczalnym roznego rodzaju specyfikow kosmetycznych... Wyprobowalam wszystkiego, co bylo wowczas dostepne na rynku i niestety po miesiacu testow doszlam do wniosku, ze maka ziemniaczana jest dla mojego synka najlepsza. Ciekawe jak bedzie teraz?Koncze dodajac jedynie, ze przechodze od wczoraj kryzys z ktorym nie bardzo sobie radze :(Pozdrawiam Malgorzata i Krzys (36t)
          • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 17.07.02, 09:42
            Gosiu,Ty też? Ja nie spałam wczoraj całą noc (pierwszy raz od początku ciąży) walcząc z bólami pleców, podbrzusza, kłopotami żołądkowymi i z przekonaniem, ze to już.Wszystko to było najprawdopodobniej reakcją na nadejście mojego pierwszego terminu z USG.Mąż, który wrócił wczoraj z delegacji wykończony, nie bardzo był mi w stanie pomóc a na moje: "Chyba się zaczyna" w półśnie odpowiedział " Co ty - to popcorn, cola i maślanka, którymi się wczoraj objadłaś".I licz tu na swoją drugą połowę - zwariować można. On dzisiaj w ogóle nic nie pamiętał.Jakoś nad ranem obudziłam siostrę mojego męża, która przyjechała, żeby mnie wspierać, wcisnęłam się jej do łóżka, wyżaliłam, poczytałam Archera do poduszki i w końcu zasnęłam.Dzisiaj nic mi już nie zostało z wczorajszych dolegliwości poza rozbiciem z braku snu.Mam nadzieję, że jakoś dojdę do siebie w ciągu dnia.Zosia
            • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- IP: *.* 17.07.02, 10:17
              Czesc,Zosiu i ja tez. Wczoraj pojechalam do sklepu z wozkami i w pewnym momencie rozbolal mnie strasznie brzuch (jak przy miesiaczce). Dyskretnie sie ewakuowalam do samochodu, wzielam no-spe i pedem do domu. Wpadlam w panike, ze to jakis znak (oprocz bolu brzucha mam tez inne dziwne dolegliwosci) i wzielam sie do roboty : piore, prasuje i powoli zaczynam przygotowywac rzeczy do szpitala. W nocy nie moglam spac i od rana na nogach. Mam nadzieje, ze to jeszcze nie teraz - nie jestem gotowa. W koncu jestem na koncu listy :)PozdrawiamGoska&35 tyg Kuba
              • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- IP: *.* 17.07.02, 20:29
                Gosiu,Miałyśmy zły dzień. Ja dzisiaj czuję się już znacznie lepiej - byłam nawet kilka godzin w pracy. Wydaje mi się, że te moje nocne bóle były raczej wywołane paniką, ze to już niż faktycznie przepowiadają poród. Zamierzam dziś odespać - zaraz idę do łóżka poczytać coś relaksujacego. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku.Uściski,Zosia
          • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 17.07.02, 10:16
            Vaana kochana nie poddawaj się zmorom ostatnich tygodni ...:)ja również mam już powyżej brzucha swojego brzucha i kiepską minę i pewnie wszystkie tego doświadczamy - w mniejszym lub większym stopniu. Syczę na biednych ludzi - szczególnie gdy mi doradzają lub łapią mnie za brzuszek, płaczę - gdy mi jest bardzo źle. ITD... A mam powody do płaczu - muszę oddać mojego psa. Jezu, ja go chyba kocham bardziej niż jakąkolwiek istotę ludzką. Chyba oszaleję. Staram się trzymać twarz, być dzielna i podejmować najrozsądniejsze decyzje ale czasami to takie błędne koło - dziecko i jego bezpieczeństwo, czy pies i miłość do niego.OK, zmiana tematu bo zaczynam płakać a w pracy to nie najlepszy pomysł... :( Pozdrawiam Wszystkie sierpniówki A twórcy edziecka mogliby napisać dlaczego ostatnio były takie problemy z wejściem na nasze forumJeszcze raz cieplutko pozdrawiam Marta
            • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 17.07.02, 10:25
              Czesc wszystkim :))W mojej szkole rodzenia polecaja oczywiscie bambino. Oliwke to polecaja taka ktora w skladzie ma max. dwa skladniki, ja sie pospieszylam i kupilam johnsona a on ma w skladzie perfume co nie jest dobre. Ale kupilam rowniez Gerbera i ta oliwka ma tylko dwa skladniki, hm... moze bedzie dobra.Pozdrawiam Anita i 36tyg Kubus
            • Gość: dino Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 17.07.02, 10:30
              Martusiu, a może zanim oddasz psa porozmawiaj z jakimś lekarzem lub alergologiem? Może niekoniecznie musisz go oddawać. Wiem że uczulaja podobno świnki morskie (ich sierść). O pieskach nie słyszałam, więc się nie wypowiadam.Może wystarczy nie wpuszczac psa do pokoju niemowlaka??Z drugiej strony to taki przyjaciel i wspaniale wpływa na rozwój emocjonalny i psychiczny dziecka. Tak jak koniki są nieocenione w terapii dzieci autystycznych tak i pies ma swoje zasługi.Nie, nie namawiam, pewnie juz się dowiedziałas sama wszystkiego ale tez mi żal...A jaki to piesek? Jaka rasa?No i domyślam się że mieszkasz w bloku :-(Dino
              • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 17.07.02, 10:45
                Nie chodzi mi o uczulenie. Mój pies (dino :D ) jest oprócz tego że najwsanialszym psem pod słońcem niesforny i potwornie o mnie zazdrosny. Jest to owczark niemiecki kolos - waży 55 . i niestety pełen energi która go rozpiera. Biega , skacze, wciąż absorb. nas sobą. Jeżeli nie zwracam na niego uwagi staje się nie do zniesienia - łapie za rękaw, wchodzi na kolana itd. a co będzie gdy będzi dziecko ? Boję się też etapu zejścia na podłogę. Dino może zrobić nawet niechcący krzywdę, może skoczyć i przewrócić - a tam wystarczy żeby machnął ogonem. Masz rację mieszkam w bloku i nie mam możliwości odizolowania go od małej. Suka prawdopodobnie otoczyłaby dziecko miłością ale pies ... ?Nie wiem boję się o córcię ale też naprawdę tylko ktoś kto miał psa który patrząc się na ciebie rozumiał wszystko i ruchami, wciąż coś ci mówi - którego wychowujesz z miłością i widzisz jego oddanie, wiem że oddałby za mnie życie, jest taki piękny taki dumnyo boże chyba przez to nie przejdę
                • Gość: dino Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 17.07.02, 17:40
                  Oj to mi go jeszcze bardziej żal (w końcu mój imiennik :-)).Wiesz to uczulenie przyszło mi do głowy tylko dlatego,że nie mogłam sobie wyobraziź innego powodu. Miałyśmy z siostrą 3 psy- teriery nie tak duże ale "ostre". Dla dzieci mojej siostry były potulne jak baranki. Do dziś pamiętam też opowieści jak moja siostra wychowywała się z Dubletem- też bardzo dużym psem ( wyżeł).Dublet dał ze soba zrobić wszystko-siostra pompowała mu ogonem wodę :-), wkładała rączki do pyska a on to znosił z anielską cierpliwością. Dlatego nie pomyslałabym że pies może zrobić krzywdę (choć pewnie bulterierowi bym nie ufała). Dlatego to uczulenie (hi, hi) bo z tego powodu moja siostra musiała sie pozbyć innego zwierzaka ( chomika). Okropnie mi ciebie żal bo to niesamowicie ciężka decyzja.Może poczekaj jeszcze troszkę- zobacz jak pies zareaguje na twoją córcię.Tak mi żal Dina a jeszcze bardziej ciebieDino i 37 tyg. Plumek
                • Gość: Joola noworodek i nasz pupil na czterech łapach IP: *.* 18.07.02, 13:56
                  Cześć wszystkim zgrabnym dziewczętom :-)Marta, zastanów się jeszcze. Może uda się Wam pogodzić wychowywanie dziecka z wychowywaniem psa. Taki domowy zwierzak to coś najwspanialszego pod słońcem. Opiekun i towrzysz. Wszystko zależy od jego przygotowania do nowej sytuacji. Ja mam w domu wspaniałego kocura. Wszystkie mamy w szkole rodzenia były zdziwione, że chcę go zatrzymać po urodzeniu dziecka. A on jest moim "pierwszym dzieckiem".Zrobię wszystko, żeby mógł zostać razem z nami. Żeby nasze dziecko mogło, kiedyś wtulić się w jego puszystą sierść.Oczywiście teraz musze nad nim sporo pracować. Mój kocur uwielbia wszystko co jest przeznaczone dla dziecka. Taraz muszę nauczyć go , że łóżeczko dla dziecka to nie miejsce dla dorosłego kocura. A może , któraś z was ma wypróbowanyłagodny sposóbna na odstraszenie kota? :-)Jednego jestem pewna. Nie oddam mojego kota nikomu. Chyba, że mój maluch miałby na niego uczulenie :-(. Mam jednak nadzieję, że nie.Pozdrawiam serdecznie Jola
                  • Gość: Jągo Re: noworodek i nasz pupil na czterech łapach IP: *.* 29.07.02, 10:34
                    Jolu,Odpisuje troche pozno na Twoj post, ale trafilam na niego przypadkiem.Coz sama mam kota i psa w domu i dwapsy w ogrodzie i nawet przez mysl mi nieprzeszlo, zeby sie z nimi rozstawac.Na pewno niezbedne beda pewne zmiany przyzwyczajen naszych zwierzakow (jamnik spi znami wnogach meza,a kot mi na glowie), ale mowy nie ma o oddawaniu! Mam nadzieje, ze Kajtek nie bedzie alergikiem na zwierzeta!Jesli chodzi o zachowanie kota,to podobno prze pierwszy okres po przybyciu nowego lokatorado domu sam kot usuwa sie na pozycje obserwatora i przez jakis czas sie przyzwyczaja do nowej sytuacji.Ja jak sie urodzilam,to wdomu byl juz pies i tak naprawdeod tej pory zawsze mialam zwierzaki.pozdrawiam,Jągo
                    • Gość: Joola Re: noworodek i nasz pupil na czterech łapach IP: *.* 29.07.02, 15:44
                      Dzięki za odpowiedz :-)Mój kocurek jest tak łagodny, że chyba nie powinnam mieć z nim kłopotów. Ostatnio byłam na stronie http://koty.underley.eu.org/ Są tam zdjęcia dziecka, które wychowuje się z kotami. Wzruszyłam się. Mam tylko nadzieję, że nie będzie żadnej alergii :-)Pozdrawiam Jola
                • Gość: Joola noworodek i nasz pupil na czterech łapach IP: *.* 18.07.02, 14:00
                  Cześć wszystkim zgrabnym dziewczętom :-)Marta, zastanów się jeszcze. Może uda się Wam pogodzić wychowywanie dziecka z wychowywaniem psa. Taki domowy zwierzak to coś najwspanialszego pod słońcem. Opiekun i towrzysz. Wszystko zależy od jego przygotowania do nowej sytuacji. Ja mam w domu wspaniałego kocura. Wszystkie mamy w szkole rodzenia były zdziwione, że chcę go zatrzymać po urodzeniu dziecka. A on jest moim "pierwszym dzieckiem".Zrobię wszystko, żeby mógł zostać razem z nami. Żeby nasze dziecko mogło, kiedyś wtulić się w jego puszystą sierść.Oczywiście teraz musze nad nim sporo pracować. Mój kocur uwielbia wszystko co jest przeznaczone dla dziecka. Taraz muszę nauczyć go , że łóżeczko dla dziecka to nie miejsce dla dorosłego kocura. A może , któraś z was ma wypróbowanyłagodny sposóbna na odstraszenie kota? :-)Jednego jestem pewna. Nie oddam mojego kota nikomu. Chyba, że mój maluch miałby na niego uczulenie :-(. Mam jednak nadzieję, że nie.Pozdrawiam serdecznie Jola
                • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 18.07.02, 14:16
                  Zamiast psa oddawac zafunduj mu moze szkolenie do sierpnia jeszcze troche czasu.U moich tesciow byl pies NEK- wilczur z tych wiekszych tak okolo 60- 65 kg. Fakt- byl szkolony. Wiec chociaz do doroslych zachowywal sie spontanicznie- dzieci traktowal lekcewazaco. Lazily po nim, wtulaly sie, a on jak mial dosc to sie wytzrepywal z dzieci ;) i sobie szedl. marta jakbys go naprawde kochala- pomyslalabys o innym rozwiazaniu. Mialas, sorki 9 miesiecy zeby cos z tym zrobic, stopniowo psa nauczyc nie skakania na ciebie itd.Optymizmu troche! Nam Nek nigdy dzieci nie uszkodzil. pare razy szczeknal czy wa4rknal, bo mu dokuczaly ale nogdy nie ugryzl. Pies rozumie ze to takie male ludzkie szczeniaki a jak wiadomo szczeniakom na duzo wiecej sie pozwala. Wyobraz sobie ze Nek, pomono calego szkolenia nie znosil jak ludzie sie przytulaja- szczekal wtedy i skakal na ludzi. istnialy dwa wyjatki- ja i moj maz, ktory jest jego panem z nim chodzil na szkolenie i pies uznawal go za swojego przywodce oraz dzieci- tulone by;y bez przeszkod i przze mnie i przez meza i dziadkow. Za to jaki komfort na spacerze- pilnowal wozka jak wariat. Niestey zostal uspiony dwa tygodnie temu, a wszystkim nam brakuje cielska rozwalonego na srodku korytasrza
            • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 18.07.02, 14:05
              Dlaczego???Co wy macie? Psa morderce???Po co oddawac psa???
              • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 19.07.02, 16:17
                Moj pies skończył tresurę PT I PO a ja wrza z nim. Więc chyba trudno bardziej go wyszkolić . Ale jest o mnie bardzo zazdrosny i nie pozwala mnie dotknąć. Nawet najbliższych potrafi pogonić. Ani ja ani treser nie umieliśmy nic na to zaradzić. I tak masz rację nie kocham go. Kocham tylko siebie jestem bezduszną małostkową istotą - dziekuję za poradę, była mi bardzo potrzebna.
                • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 19.07.02, 21:47
                  heheheheno i cool......tak dla wlasnej ineformacji- nie lubisz mnie bez przyczyny, akurat masz taki nastroj i akurat na mnie padlo czy masz powod?podziel sie wiedza a popracuje nad soba.....heheheheSzczerze rozbawiona Gosia ;)
                  • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 22.07.02, 11:07
                    Sierpniówki to było dla mnie miejsce - oaza, lubię wszystkie dziewczyny tu piszące i te czytające bo skoro nas czytają to dobrze czują się w klimacie jaki stwarzamy. Wszystkie dziewczyny wspierające i nie oceniające. Napisałam więc licząc , że mnie jak zwykle pocieszą i oczywiście musiał się zakraść jakiś chochlik ( :) ) który zaraz mi wmawia że nie kocham Dina i że miałam 9 miesięcy. Ani jedno ani drugie nie jest prawdą. A wogóle to tresura a i na mnie skacze (nie na mnie on ma w sobie multum eksprejii on skacze pod sufit jak się ucieszy itp.) Nie znasz sytuacji w jakiej się znalazłam a ja wybitnie unikam opowiadania o całokształcie problemu więc proszę nie wmawiaj mi rzeczy o których nie masz pojęcia. I mam kiepski nastrój bo tak jak on ma teraz nowy dom ,dwie suki, ogród , jezioro mi pozostały 4 ściany i bark jego na każdym kroku . Dla mnie więc takie stwierdzenie było mało zabawne.
                    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 22.07.02, 11:58
                      Marta, proponuje Ci poczytac posty Gosi wiecznie mlodej, zadowolonej, z recepta na kazda chorobe :))) usmiejesz sie, szczerze polecam. Nie odpisuj wiecej na te blagania o podziw, odrobine uwagi, bo dziewcze siedzi caly dzien w necie wychowujac czworke dzieci, robiac w wieku 26 lat doktorat i walac takie bledy ortograficze, jakich dlugo szukac, naukowiec po prostu :lol: Szybko sie zorientujesz, ze zna odpowiedz (pomijam jej jakosc) na kazda bolaczke. Sprawa Twojego Dino zostala przez nia rozpatrzona w trybie pilnym, bo juz bylo sporo nowych postow, na ktore znalazla wspaniale rady :) Nasz sierpniowy watek jest dla takich jak >wiecznie mloda< rownie atrakcyjny jak modelarstwo czy e-babcie, moze wiec odnajdzie gdzie indziej swoje powolanie? :)Pani Gosi bardzo dziekujemy za uwage i pozdrawiamy,Malgorzata i Krzys (37t)
                      • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Sierpniówki- kosmetyki cd IP: *.* 23.07.02, 00:24
                        vanna slonko, chyba cie zawiode.....Przy trybie studiow doktoranckich mam szanse na doktorat w wieku lat 32 i to przy najlepszym ukladzie, ale dziekuje za wiare.Wiecznie zadowolona? Chcialabym...I caly dzien w necie bym chciala.....I tyle uprzejmosci zawrzec w jednym krotkim poscie....pelna podziwu Gosia
          • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- kryzys Vaany IP: *.* 17.07.02, 15:18
            Ajajaj...moze jak to czytasz to juz jest lepiej...NIe ma niestety zlotego srodka na kryzysy, umil go sobie, jak tylko potrafisz, nie walcz bo Ci tylko sily odbierze, a przejdzie i tak samo. Nie jestes sama, Duchowe wsparcie leci do Ciebie przez ocean.Madra jestem , bo mi akurat odpuscilo,ale nie wiem jak to przemoc. Prowadzil slepy kulawego, tak sie mowilo kiedys...Widzisz, chcialabym ,ale chyba nie potrafie, a muzyka nie dziala na Ciebie kryzysobojczo? Mnie to czasem pomaga, a przynajmniej na chwile zaglusza. Powodzenia! Kasia
    • Gość: dino Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 17.07.02, 10:18
      Oj tak.Ja też bym chciała już, ale staram się nastawiać na dwa tygodnie po terminie, żeby nie ulegać emocjom i mieć w razie czego niespodziankę. Oswajam tą myśl bo tak naprawdę to bardzo marzę żeby maluch ujrzał ten świat przed 7 sierpnia i nie przysparzał mamusi stresów.W 36 tyg. oszacowali maluszka na 2600 więc jeszcze pewnie będzie nabierał ciałka przez pewien czas...No i zaczely się dolegliwości- coraz bardziej bolesne skurcze wieczorem, które stopniowo obejmują i krzyż i uda. Wczoraj wyszlismy z połowy filmu z powodu tych bóli.Tak, tak zaczynamy się "skracać i rozciągać".A może zaczniemy tworzyć małe kółka spacerowiczek? Ja mieszkam na osiedlu Młodych w Warszawie, niedaleko Promenady.Może ktoś jest z okolic?A jesli chodzi o kosmetyki- moja siostra, która ma 4 !!! pociechy rekomenduje Bambino. Ufam jej jako ekspertowi w tej dziedinie.Acha- jesli chodzi o czystość pokoików to jak najbardziej czystość byle nie STERYLNOŚĆ!!! Maluszek musi od poczatku stykać sie z różnymi czynnikami, które na codzień "latają" w powietrzu, bo inaczej nie wytworzy sobie odporności i kłopoty zaczną sie później- jak pójdzie do szkoły i przedszkola. Niestety u sterylnie chowanych bobasków zwiększa się ryzyko alergii. Może nie ma co niemowlaka turlać po brudnej podłodze :-) ale nie karzcie myć mężom klamek spirytusem ( tak jak to podobno robił mój tata)Pozdrawiam wszystkie Sierpniówki!Dino
      • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 17.07.02, 10:27
        Czesc,polozne w mojej szkole rodzenia tez polecaly Bambino na poczatek.A co do sterylnosci to sie z Toba, Dino zgadzam! Nie ma co z nia przesadzac, bo wychowamy sobie malych alergikow. Znam taki przypadek w najblizszym otoczeniu. Mieszkam na Tarchominie, ale mam nadzieje, ze w koncu sie wszystkie (w miare mozliwosci) spotkamy w dogodnym miejscu.PozdrawiamGoska
        • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!do MARTUSIBE IP: *.* 17.07.02, 15:39
          Marta nie oddawaj psa!!!!!nie rób mu tego!!!Poczekaj,zobacz jak będzie...daj mu szansę-ja myślę,że sie przyzwyczai,przecież zanim maly bedzie zaczynał chodzić to minie trochę czasu a Dino przez ten czas przyzwyczai się już do zapachu malca i jego obecności(będzie pewien,że dzieciak tu zawsze był)Daj mu szansę!!!!PozdrawiamKasia i 35 tyg.Zuzia.
        • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?!-Sterylność IP: *.* 18.07.02, 13:28
          Witajcie!Macie rację, nie wolno przesadzać ze sterylnością pomieszczeń, a i dziecka też.Jak rodziłam Karolinę( 3 lata temu), w szkole rodzenia pielęgniarki od dzieci mówiły, żeby maluszka nie kąpać codziennie,szzególnie na początku.Kąpiel zmywa ze skóry naturalne bariery ochronne, a trudno to uzupełnić nawet najlepszymi kosmetykami. Jeżeli dokładnie myjemy pupcię po każdej kupce czy siku, to w zupełności wystarcza.A kąpanie co drugi dzień. Stosowałam te rady i jakoś to córci tylko na dobre wyszło.A badania wykazują, że alergie i astmy to choroby cywilizacyjne krajów wysoko rozwiniętych i za czystych....Co wy na to?Justyna, Karolina i 38tyg Wojtuś
      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 17.07.02, 20:22
        Hej Dino,Ja też mieszkam całkiem blisko Promenady - wczoraj byłam właśnie tam w kinie.Trochę kiepsko u mnie ze spacerowaniem - raczej jak się już gdzieś przemieszczę, żeby pooddychać świeżym powietrzem to siedzę albo leżakuję.Jak już Maks się urodzi z przyjemnością wybiorę się na jakiś spacer :)Zosia
        • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 18.07.02, 05:19
          Ja juz nie moge...Od dwoch dni jem pyszne slowackie czekoladki, przywoluja mile wspomnienia z dziecinstwa i dzis zamiast biegac siku , biegam po co innego. Wydawalo mi sie ze czekolada dziala raczej odwrotnie, ale moze nie w takiej ilosci.Rozsadzi mnie zaraz chyba. Postanowilam tez zmienic wszystko w pokoiku dzieci, zaczelam od komody i moj maz na mnie strasznie nawrzeszczal. To jest silniejsze ode mnie, jak ja mam mu wytlumaczyc ze ja musze przemeblowac i zrobic porzadki, a czasu juz tak niewiele...Za to Julii sie bardzo podobalo bo ostatnio bylam dosyc nudna, a dzis nareszcie mama w akcji. A jakie mam plany na jutro!Rozpiera mnie energia i gdyby nie ten brzuszek to czego ja bym nie zrobila!A co u Was, sierpien juz blizej niz dalej...jak samopoczucia? Kasia
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 18.07.02, 07:51
            Czesc Kasiu, obudzil sie chyba w Tobie "instykt gniazda" :) Ja zauwazylam spory spadek apetytu, no i dzisiejsza noc przespalam cala (6 godzin), bez zadnych przerw. Moze stad mam tez lepsze samopoczucie, bo porownujac z dniem wczorajszym... Dziekuje Wam za slowa otuchy. Chyba musze sie przygotowac na wiecej takich hustawek.MartusiaBe, przemysl jeszcze raz sprawe Dino... psy naprawde potrafia okazac dzieciom mase czulosci, jak Twoj jest do Ciebie tak przywiazany, to Basia bedzie miala z nim raj, wyobraz sobie jak Dino bedzie jej pilnowal... daj mu po prostu szanse, decyzje o rozlace mozesz podjac zawsze. Dzieci kochaja zwierzeta, lepiej sie przy nich wychowuja. Oczywiscie nie chce budzic w Tobie wiekszego poczucia winy, mam nadzieje ze to odbierasz pozytywnie. Widac z Twoich slow, ze jestes do niego bardzo przywiazana. Poczekaj z tym troszke...Upaly troche chyba mijaja, kazdego dnia rano mam wrazenie ze bedzie chlodniej... Wczoraj w naszej szkole rodzenia wszystkie mamy lezaly caly wyklad na materacach, prawie nikt sie nie odzywal, to sa tez w wiekszosci sierpniowki, bardzo sie mecza i kazdej sie wydaje, ze urodzi wczesniej. Ja co chwile dopatruje sie kolejnych symptomow zblizajacego sie porodu, troche jak psychoza :( Trace z tego powodu dobry nastroj. Wczoraj mialam bole bardzo podobne do menstruacyjnych, dosc delikatne, oczywiscie dodatkowo mialam "efekt czekoladowy" taki jak franciszek, wiec powodow do strachu przybywa. Te z nas, ktore maja termin na sam poczatek sierpnia sa z tego bardziej zadowolone. Ja jeszcze nie jestem spakowana, ale obawiam sie ze jak juz to zrobie to usiade na torbie i przestane myslec, bede tylko czekac na rozwiazanie, a to ponura wizja, wiec sie nie chce pospieszac, zreszta nie mam sily.Czy ktoras z Was ma specjalna poduszke do karmienia? Wyglada jak rogalik, zaklada sie ja na siebie (pod biustem) i kladzie na niej dzieko, jest bardzo pomocna przy karmieniu na siedzaco, odciaza kregoslup. Zastanawiam sie nad nia.W piatek idziemy na ostatnie USG, zobaczymy czy szyjka jest zamknieta i czy wod plodowych nie ma za duzo (jak ostatnio), od tego zalezy decyzja mojego doktorka o ewentualnym przyspieszaniu porodu. Pozdrawiam Malgorzata i Krzys (36t)
            • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- do Dina,Kasi s. i Vaany IP: *.* 18.07.02, 09:57
              Dziewczynki,Dino jest na próbę u człowieka - samotny facet. Ma teraz działkę i jeziorko niedaleko. A na dokładkę owczarczycę niemiecką z cieczką jako kąsek specjalny. Zobaczymy jeżeli zacznie tęsknić to ga zabieram jeżeli nie to zostaje. Jest sporo względów dla których pomimo ryków jakie urządzam sądzę że jest to najlepsze wyjście. Ale nie chcę go do niczego zmuszać i jeżeli zatęskni bo suka skończy cieczke to go zabieram i moze jakoś to będzie. Tu nie chodzi tylko omójstrach o dziecko chociaż stawiam to jako główna przyczynę ale również o to iż nie jestem w stanie zapewnić mu właściwej opieki. A miłość to wybieranie najlepszych rozwiązań dla osby/zwierzęcia które się kocha. Ja kocham tego psa i uważam iż wbrew moim uczuciom najlepiej będzie jak go oddam. Bo moja miłość to za mało żeby jego byt był wspaniały.Oj znowu wpadam ww histerię kończę. Pozdrawiam Was serdecznieM
              • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki IP: *.* 18.07.02, 11:52
                Cześć dziewczyny powiedzcie mi czy wy tez macie takie dziwne uczucie,że jeździ wam coś po pęcherzu?i często chce wam się siusiu?(ja to momentami mam tak jakbym miała chory pęcherz...-i dziwne jest to,że nie jest tak cały cas,są takie momenty,że jest ok.)Co to jest?czy to świadczy,że Zuzia główką uciska?tylko skąd to uczucie jeżdżenia po pęcherzu?Jak myślicie?A może to za wcześnie na takie oznaki...?Kaśka i 35 tyg.Zuzia.
                • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki IP: *.* 18.07.02, 13:33
                  Witaj!Od dawna mam podobne odczucia w okolicach pęcherza.To najprawdopodobniej główka, która się wpasowuje. A może być i rączka, która jest coraz silniejsza i bije mamusię. Tak przynajmniej powiedział mi lekarz. Czasami zmiana pozycji może pomócPozdrawiamJustyna i 38tyg Wojtuś
            • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 18.07.02, 13:45
              Witajcie!Coś czuję, że pierwsza Was opuszczę i oddalę się w kierunku izby porodowej( 50 km).Mam już dośc,]. Jestem spuchnięta jak słonica, a Wojtuś wali głową w mój pęcherz. Do tego trochę ćmi mnie brzuch, takie lekkie bóle menstruacyjne, też pisałyście o takich. Co godzinę, czasami co pół mam skurcze-od wczoraj, ale z wyjątkiem nocy. Dzwoniłam już do położnej, ale mówi, że to jescze nie to.A do tego mam efekt"czekoladkowy", podobno parcie w tamtą stronę, to już poważne przygotowanie do porodu. A jeszcze wydaje mi się, że troszkę mi się wody sączą.Ale to może mi się wydawać, bo z gorąca strasznie się pocę. Na szczęście za godzinkę jadę na wizytę do lekarza i mam nadzieję, że powie mi, czy to już. Trochę się wyżaliłam, ale przynajmniej samopoczucie trochę mi się poprawiło.Dobrze, ze jesteściePozdrawiamJustyna i wiercący się Wojtuś
        • Gość: dino Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 18.07.02, 13:31
          No to Super!Ja z reszta jeszcze ciągle pracuje, wiec mialam na mysli spacerki z maluszkami. Bedzie milo.A na czym byłas w kinie? Cos godnego polecenia?My z mezem tez chodzimy caly czas to do kina to do teatru.Tak na zapas.Pozniej nie bedzie czasu. :-(
          • Gość: dino Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 18.07.02, 13:38
            Oj myslalam ze umieszcze ten post pod Zosinym, ale wyszlo inaczej...W kazdym razie sprawa dotyczy spacerkow w okolicach Promenady.A z tym siusianiem...Nie moge sie przez to dobrze wyspac i tez mam czekoladowe objawy choc nie jadam czekoladek.Z uprem maniaka probuje nastawiac sie na porod w 42 tyg. ale i tak caly czas chce zeby to bylo juz i mnie to meczy.Dino
            • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 18.07.02, 14:30
              Musze pojsc do jakiejs polskiej apteki po wegiel, zupelnie o tym zapomnialam. Ja tez dzis spalam bez przerwy!4,5 godz, dobre i to.Na pecherzu moj maly robi takie akrobacje, ze czasem wydaje mi sie ze tym razem napewno peknie.Moze to rzeczywiscie przed porodem ta biegunka, z Julia tez tak mialam, zapomnialam o tym. Ale ja mam tyle roboty,ze jeszcze kilka dni musi poczekac, mowy nie ma.Mialam dzis w nocy nie spac, zaplanowalam sobie zajecie i klops, spalam jak dzidzius, przewrotne to wszystko.A Mariusz tylko sie puka w czolo, madry sie znalazl.W sobote idziemy do kolegi na grilla, a dwa lata temu bylismy u niego ostatnio i tam zaczelam rodzic, moze historia sie powtorzy...Moze wtedy zdazylabym ze wszystkim. To takie irytujace, wszystko juz bylo gotowe, ale mi sie zachcialo zmian.A!Juz nie mam palcow tylko sine kluseczki, niezbyt ladny widok, wszystkie, u rak i nog. Kasia
              • Gość: dino Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 18.07.02, 15:07
                To ja moze na troche inny temat zeby oderwac sie od objawów przed...Ciekawa jestem kiedy z takim malcem mozna pojechac gdzies za miasto. Strasznie lubimy z mezem wyjazdy i juz mnie piety swedza na mysl o jakims wypadzie. Ciekwa jestem czy z takim malcem mozna sie wybrac na lono natury ( no i gdzie??) Nie mam na mysli Puszczy Kaminowskiej ale np. Mazury...No tak ale zanim nasze pociechy osiagna choc 3 m-ce to bedzie juz zimno :-(Oj i znow poczulam sie pokrzywdzona. W takie upaly musze nosic moj slodki balascik a jak juz ujzy swiat i podrosnie na tyle ze bedzie mozna gdziec z nim pojechac to bedzie zima.Czy to jest sprawiedliwe?Dino
                • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- do Dino po raz kolejny IP: *.* 18.07.02, 20:46
                  Cześć,To znowu ja. Ja też marzę o wyjeździe na jakieś krótkie wakacje. Chciałabym pojechać gdzieś, gdzie wciąż będzie jeszcze ciepło więc przed upływem trzeciego miesiąca życia Małego chyba zmiana klimatu odpada.Zresztą nie wiem - moze gdy Dzidziuś jest zdrowy i wszystko jest w porządku, można wybrać się wcześniej.Myślałam też o wyjeździe do mojej albo mojego Męża Mamy na kilka tygodni, żeby trochę pooddychać świeżym powietrzem i odpocząć od Warszawskiego zgiełku, ale trudno powiedzieć kiedy się uda.Pewnie więcej się dowiemy od Mam na emamie albo niemowlęciu.Trzymaj się ciepło,Zosia
          • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- do Dino IP: *.* 18.07.02, 20:35
            Hej,My też często chodzimy do kina a ostatnio do teatru też.Byłam na "Był sobie chłopiec" z Hugh Grantem.Już o tym pisałam -fajny, relaksujący film. Polecam.Ja też pracoałam do końca zeszłego tygodnia, ale z ulga poszłam na zwolnienie. W końcu teraz to tylko dwa tygodnie do terminu. Maks może się urodzić w każdej chwili i wciąż mi swoimi kopniakami przypomina, ze jest juz duży i gotowy żeby się z nami przywitać na "suchym" świecie.Miło mi będzie spotkać się z Wami na spacerku.Pozdrawiam,Zosia
            • Gość: dino Re: Sierpniówki- do Zosi IP: *.* 19.07.02, 12:48
              Juz bylam na "Byl sobie chlopiec" i tez mi sie podobal.Wynudzilam sie za to na Gosford Park.Ja tez chyba w przyszlym tygodniu spasuje, ale nie wiem czy dam rade bo mam jeszcze pare rzeczy do zalatwienia.To takie niesamowite- juz niedlugo nasze babelki beda swobodnie fikaly nozkami. Wierzyc sie nie chce! A ja ostatnio czuje sie dziwnie spokojna i choc nie moge sie doczekac to juz sie nie boje. Ufam ze wszystko bedzie dobrze, przestalam sie bac porodu.Coz i tak juz nie mam odwrotu :-). Teraz tylko zajmuje sie marzeniami o maluszku, mysle o spacerkach i ogladam ciuszki.Dobrze mi :-)Pozdrawiam goracoDino
    • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 19.07.02, 02:35
      Pssss...uleciala ze mnie energia jak z balonika, dzis przeszlam sama siebie i zaraz chyba padne. Julia ma nowa posciel, jej bedzie dla dzidziusia, jest uniwersalna, a corcia ma w rozowej tonacji, kupilam nowe zaslonki, przykrecilam nowe zaluzje, umylam wiatrak, pomalowalam szafke, przesunelam wszedzie wszystkie mozliwe meble u dzieci w pokoju i stoja tak jak byly na poczatku, kupilam materacyk, Mariusz zlozyl lozeczko( zapomnielismy o tym!)jeszcze tylko wypiore kocyki i "skorke" z fotelika do auta i moge spac. Gdyby mnie tek plecy nie bolaly juz dawno spalabym na stojaco. Objezdzilysmy z Julia wszystkie mozliwe sklepy w poszukiwaniu autka na baterie, ale narazie nie ma prezentu, moja mala za tydzien konczy dwa latka!Co ja bede jutro robic? Moze zapasy jedzenia? Liste waznych rzeczy juz napisalam. Jeszcze z telefonami. Mam nowa szczoteczke, paste,koszule, kapcie i tylko nie wiem co spakowac dla malego na wyjscie.Ufff... Kasia
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 19.07.02, 08:24
        KOBIETO!!! Skad Ty masz tyle sily?! Czytam i oczom nie wierze. Chcesz byc "lipcowka"? Kasiu ja dzis nie moge sie ruszac, wczoraj umylam kafelki w lazience na scianie i podloge mopem, zasapalam sie jak staruszka, serce mi walilo jak mlot... Czy tylko ja taka slaba jestem bo moim zdaniem to Ty nalezysz do wyjatkow? Podziwiam.Malgorzata i Krzys (36t)
      • Gość: kaś Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 19.07.02, 11:23
        Kasia ja reż robie wszystko co mo , dzs zdążyłam umyć okna i wyjść z Karolą na spacer bo jest trochę chłodniej - i jestem już padnięta. jeszcze muszę zrobić prznie i prasowanie , ale chyba już nie dziś. POzdrawiam
        • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 19.07.02, 14:40
          A ja was dziewczyny podziwiam!!!!!!Ja nie jestem w stanie robić praktycznie nic!Byłam dzisiaj w sklepie kupić coś do jedzenia bo w lodówce pustki,wrócołam i padłam-rozumiecie?poprostu nie miałam już siły na nic...A tak w ogóle to jak chodzę to(nie zawsze)ale boli mnie brzuch tak jakoś dziwnie.Mam nadzieję,że nic się tam nie dzieje złego...Na szczęście idę dziś do lekarza na kontrolkę to się wszystko(mam nadzieję)wyjaśni.Nie wiem skąd wy bierzecie siłe na porządki itd. ja nie mogę się zebrać żeby uprać w końcu ubrana Zuzki...Całujemy was mocnoKaśka i 35 tyg.Zuzia
          • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 19.07.02, 18:51
            Bo ta werwa ponad sily napada pod sam koniec, jeszcze nic straconego, ja tez gorzej sie czulam ok.35 tygodnia, a teraz?Moj maly buntuje sie , ale ja jestem nieugieta, dzis szyje zaslonki do lazienki, robie wielkie pranie, ciagle gdzies cos taszcze, bylam juz w sklepie i poprostu sama nie wiem jak sie pohamowac. mariusz mowi ze w takim tempie to zaraz urodze, ale ja nie mam czasu, bo tyle jeszcze do zrobienia. Juz mi nie ciezko, moge spokojnie doczekac terminu, jest niezle. Zrobilam zapasy jedzenia jak mnie nie bedzie, Mariusz sie bedzie znowu smial... Kasia
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- ostatnie USG IP: *.* 19.07.02, 23:37
      Juz ochlonelam. Dzis konczymy 36 tydzien i nalezalo zrobic USG zeby okreslic polozenie Krzysia, stopien dojrzalosci lozyska oraz to, co bardzo nas niepokoilo - ilosc wod plodowych. Badanie zostalo przeprowadzone na Zelaznej, mamy nasza wersje na video, co jednak warte uwagi, koszt 70,- ?! W marcu zaplacilismy za takie samo badanie u Osobki -Morawskiego 140,- Szkoda, ze wczesniej o tym nie wiedzielismy :( Podaje wyniki (jak w totolotku ;) ):BPD - 92mm; srednica glowkiHC - 329mm; obwod glowkiAC - 358mm; obwod brzuszkaFL - 70mm; dl. kosci udowejAFI 11,7cm; ilosc wod plodowychmasa plodu - 3.480g (!)lozysko - II stopien dojrzaloscibiometria odpowiada ciazy donoszonej.Jeszcze 4 pelne tygodnie do porodu zgodnie z OM... Urodze olbrzyma, tylko ktoredy? Przyznaje, ze troche sie zdziwilismy, przestraszylismy, a na koncu stwierdzilismy, ze to sie z cala pewnoscia stanie przed terminem :)Jeszcze jedna rzecz, ktora musimy kupic - klisze fotograficzna! Dzis zakonczylismy szkole rodzenia, ostatnie zajecia odbyly sie na Zelaznej. Odwiedzila nas para swiezutkich rodzicow, coreczka przyszla na swiat dzis o 10:25 (rano). Mama siadala raczej normalnie, zeszla z 1 pietra o wlasnych silach, tata byl bardzo dumny i powiedzial, ze nie wyobraza sobie zeby zona sama rodzila, "w koncu razem zbroilismy" :) Bardzo mi sie to spodobalo :) Koncze, bo jak slowo daje, Krzys zaraz pomacha Wam raczka, jest tak nisko i tak gwaltownie sie kreci. Ale ma pulchniutkie policzki :) Jest sliczny!!! Dobrej nocki, franciszkowi zas Dzien dobry :)Malgorzata i Krzys (37t) o juz minela polnoc, zaczelismy kolejny tydzien...
      • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- ostatnie USG IP: *.* 20.07.02, 00:51
        Ja mialam miec wczoraj usg, ale z nieznanych mi powodow technicznych zostalo przelozone na piatek za tydzien, troche pozno, nie? Tydzien przed...moze sie nie doczekam? Wolalabym jednak wiedziec czy rodze dziecko ulozone odpowiednio, co prawda lekarz ostatnio powiedzial ze juz maly wskoczyl i ma odpowiednia pozycje, ale to tylko macanie przez skorke, wolalabym pewniejszy werdykt.Raz sie nie moge doczekac, a jak mnie meczy cos przepowiadajacego to jeszcze nie chce rodzic, Mariusz juz o nic nie pyta, smieje sie tylko, dzis mi zarzucil ze smiem watpic w jego ojcowskie umiejetnosci, on sobie oczywiscie poradzi i zabawne ze ja w ogole mam jakies watpliwosci. Nabralam jeszcze wiekszych po tym stwierdzeniu...U nas dzisiaj przeleciala taka burza, ze dawno sie tak nie balam, a Julka-jak tatus miala frajde co nie miara. Dziwne, ale ona nawet lubi w duzych ilosciach surowe ogorki i zimne mleko,jak tatus, az takie drobiazgi sa w genach?Vaana! Nie wiem czy Ci gratulowac dorodnego potomka czy poczekac az go urodzisz i tylko trzymac za Ciebie kciuki przed takim wyzwaniem. Madra jestem bo nie wiem ile moj wazy...Dasz rade, nie takie giganciki kobiety rodzily, osobiscie widzialam naturalnie urodzona ponad 5,5 kg dziewczynke!Moja Julia to jej polowa, dokladnie.Kasia
        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- ostatnie USG IP: *.* 20.07.02, 06:54
          Czesc Kasiu, jesli chodzi o nocne posty to z radoscia stwierdzam, ze na Ciebie zawsze moge liczyc :)Z tym Twoim terminem USG, to rzeczywiscie wyznaczono wizyte dosc pozno, z tym ze akurat ulozenie plodu to sprawa dla lekarza dosc banalna, skoro powiedzial ze Kamilek juz jest na miejscu, to znaczy ze nie masz powodow do obaw ... z wyjatkiem tej, ze ostatnie USG moze juz byc niewykonalne :)Moj Mariusz wydaje sie byc juz mocno znudzonym ta ciaza, ja tez mam wrazenie ze ona trwa i trwa ... A z tymi watpliwosciami to rzeczywiscie zabawne :) Tez bym nabrala :)Kasiu, nie gratuluj, tak naprawde to nie wyobrazam sobie wydobycia naturalna droga takiego kolosa, dlatego mam nadzieje na blad w pomiarach, ewentualnie wczesniejsze narodziny. Slyszalam, tak jak Ty, o noworodkach powaznych rozmiarow ale to chyba powinno byc jakos skorelowane z wielkoscia matki? Ja przed ciaza moglam nosic te same buty i podkoszulki co moj starszy synus. To mi wyglada na wyzwanie, a i jeszcze jedno, znacznie zmalala szansa na porod bez ciecia krocza :( A tak mi na tym zalezalo.Tak bardzo sie wystraszylam wielkosci Krzysia i stopnia dojrzalosci lozyska, ze zerwalam sie dzis na rowne nogi o szostej i wyprasowalam w koncu jego ubranka. Zostaly jeszcze pieluszki tetrowe, ale juz nie mam sily.Malgorzta i Krzys (37t)chyba zaraz znowu sie poloze, nie lubie porankow.
          • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- ostatnie USG IP: *.* 20.07.02, 10:25
            Czesc,musze przyznac, ze dorodna Fasolke wyhodowalas Gosiu. Pozostaje Ci chyba wyprasowac te pieluchy tetrowe i stosowac naturalne sposoby wywolania porodu, czyli 3*S (schody, sex i spacer). Jesli chodzi o schody to zapraszam do mnie, mieszkam na 3 pietrze bez windy. Jestem juz spokojniejsza, bo mam w koncu zakupione lozeczko i wozek. Pozostalo to co lubie najbardziej ;) : prasowanie i ostatnie zakupy przede wszystkim w aptece. No i najwiekszy dla mnie problem - wybor szpitala. Czas leci a ja wciaz niezdecydowana. :(Goska
            • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- ostatnie USG IP: *.* 20.07.02, 15:10
              Gosiu - bardzo często zdarzają sie pomyłki przy określaniu wagi dziecka na USG.Nasz synek to też gigant według ostatnich pomiarów. I też nie wyobrażam sobie naturalnego rodzenia pięciokilowej kluchy.Może nie jestem filigranowa, ale zawsze byłam szczupła i nie spodziewałam się dużego dzidziusia.Mój termin porodu według USG właśnie minął - 17-go lipca, ale Mały wciąż się nie spieszy.Czekamy więc spokojnie co się będzie działo - w razie czego nie wykluczam znieczulenia, a w ostateczności i cesarskiego cięcia (chociaż wolałabym nie).Torba juz spakowana, wszystko dla Synka przygotowane - dzisiaj dostałam kilka ubranek od Mojej Teściowej w rozmiarze 56 cm - super bo my wszystko kupiliśmy na 62 a może jednak USG kłamie i się nam przydadzą mniejsze.Chyba z ciekawości pojedziemy jeszcze raz na USG, żeby sprawdzić wymiary Maksia i dopełnić wszystkich formalności (lepiej chyba wcześniej niż w dniu porodu).Pozdrawiam Was wszystkie,Zosia i 39-tygodniowy Maks
              • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 21.07.02, 04:40
                Dlaczego te skurcze tak mecza?Dzis przez pol dnia moj brzuch byl twardy jak kamien, a ja ledwie co oddychalam. Teraz przeszlo na rzecz przeszywajacego bolu, jakby mi sie kosci rozsuwaly. Ile jeszcze rodzajow dolegliwosci poznam przed porodem? Juz mi w zupelnosci wystarczy. A werwa do "wicia gniazdeczka" wcale nie zmalala, tylko wiecej checi niz sil. Zaraz mnie rozerwie, wydaje mi sie ze za chwile mi raczka miedzy nogami pomacha...Julia juz jest zazdrosna,o przygotowania, nie rozumie mojego amoku, z reszta nikt nie rozumie, wiec co ja sie jej dziwie...Nie wiedzialam ze az tak mozna zglupiec, oby to tylko chwilowe bylo...To przez te fizyczne dolegliwosci, przejdzie, niebawem... Dobranoc Wam, Kasia
                • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 21.07.02, 04:41
                  A raczej DZIEN DOBRY!! Kasia
                • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 22.07.02, 11:19
                  Ja dowiedziałam się że sapię. Okropne wcale mi z tą świadomością nie jest lepiej...Dziewczyny już jesteście po ostatnim USG ??? Ja podobnie jak Franciszek mam zrobić za tydzień a do terminu coraz bliżej. Vaana gdzie na Żelaznej ? - w szpitalu, czy w pobliżu ?Podaj jakieś bliższe namiary.Miłego dniaMarta I Baśka która właśnie usiłuje wydostać się przez skórę :)
                  • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 22.07.02, 11:32
                    MartusiaBe, witam po weekendzie :)Na terenie szpitala jest przychodnia, tam recepcja, zapisy przez telefon (znajdziesz w panoramie firm, niestety nie mam go juz :( ) mozesz wziac kasete video, USG robi ginekolog - poloznik (mnie akurat kobietka) opisuje wszystko o co zapytasz, trwa to stosunkowo dluzej niz u wspomnianego dr-a... Juz mam telefon :) jest na opisie USG: 536-93-14.Ja tez sapie... juz niedlugo przestaniemy :)Koniecznie daj znac jak sie umowisz.Malgorzata i Krzys (37t)
                    • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- Dino, do Marty IP: *.* 22.07.02, 12:05
                      Czesc Marto,a" propos Twojego pieska. Wierze, ze podjelas dla Was wszystkich jak najlepsza decyzje. Czasami piszemy cos na Forum po to, zeby sie wyzalic, wygadac, a nie po to, aby otrzymac rade od kogos. Jezeli chcemy ja otrzymac to piszemy wyraznie " prosze o rade lub pomoc ". Mam nadzieje, ze z tego powodu nie opuscisz naszego watku i nie bedziesz wiecej sie zamartwiac. W koncu nie uspilas swojego psa tylko oddalas w dobre rece. PozdrawiamGoska
                      • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- Dino, do Marty IP: *.* 22.07.02, 12:25
                        Pewnie że nie opuszczę :) A nie zamartwiać się.... no cóż tęsknię za nim przeokropnie i mam wyjątkowo skwaszoną minę.... :( Masz rację - zapewniłam mu nawet lepsze warunki. Kończę tym samym wątek moich chorych uczuć w stosunku co do psa. Chyba pomyliłam je z uczuciami do dziecka - ach tak to jest w późnym bez mała starczym juz wieku rodzić swoje pierworodne :).Vaana - dzięki za telefonik, zaraz zadzwonię. Ale zanim przestaniemy ostatecznie zipać to jeszcze parę razy głośniej pooddychamy :) . A u Osóbki późniejsze USG kosztuje 110 ale i tak 110 a 70 to duuża różnica - a po co przepłacać ? Miłego dnia brzuchatkiM
                    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 22.07.02, 16:04
                      Gosiu,Jeszcze raz dzięki. Umówiłam się na przyszły poniedziałek. Ten numer jest wprawdzie bezpośrednio do pracowni ale bardzo miła Pani podała mi nr do recepcji i za tydzień idę :). Babka w recepcji uchchitoliła się ze znałam cenę - zapytała czy wieść gminna nie jest najlepszą reklamą ... chyba jest :)Cholercia dzisiaj do 12.00 nie naliczyłam 10 ruchów - mam się martwić?Ok nie marudzę dłużej.M&B
      • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- ostatnie USG IP: *.* 22.07.02, 14:49
        Czesc :))Fajnie ze zrobilo sie chlodniej :)) i niech juz tak bedzie do konca sierpnia. Ja juz jestem zmeczona ciaza a sloneczne pogody to mnie tylko dobijaja. Ja jestem chyba juz po ostatnim usg, no to podaje wymiary :))BPD 89mm FL 60mmAC 311mmŁozysko na scianie tylnej i w dnie II st. wg. Grannuma, bez cech przodowania. Płód w położeniu pośladkowym.Synek niestety nie chce sie odwrocic, a dupke ma nisko i scisnietą, wiec juz raczej nie ma szansy na obrot. Mierzylam sobie ostatno ob. brzucha i wynosi 104 cm. Jak na moj wzrost (160) to chyba mam duzy brzuszek :)) i przytylam 10kg. Chyba po porodzie to bedziemy sie mobilozowac do uprawiania jakiegos sportu albo roznych diet :)).Pozdrawiam Anita i 37tyg. KubusEccch.......... jak ja nie moge sie doczekac tego 19 sierpnia, ciagle mi sie wydaje ze to taki odlegly termin :))
        • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- ostatnie USG - do Anity IP: *.* 22.07.02, 15:30
          Czesc,a nie podali Ci wagi Kubusia ?PozdrawiamGoska
          • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- ostatnie USG - do Muchgrab IP: *.* 22.07.02, 19:32
            Jesli chodzi o wage to tak przypuszczalnie mi tyko powiedzial czyli ok. 2600-2800, ale nie byl w stanie mi powiedziec ile tak naprawde wazy. Moze ma za slabe usg. Milego wieczorku :))Anita i Kubuś
            • Gość: dino Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 08:14
              Cześć dziewczynki,ostatnio USG miałam po skończeniu 36 tyg. i wtedy maluszka ocenili na 2600. Chyba średniak z tego wyjdzie, ale różnie bywa z takimi przepowiedniami.Ostatnio coraz bardziej męczy mnie nocne siusianie. Dosłownie wstaję co 1.5h. Mój mężuś wymyślil calkiem ciekawą teorię. Jest to po prostu naturalny sposob adaptacji organizmu no nocnego wstawania do dzidziusia. Jedno mi tylko w tej teorii nie pasuje. Dlaczego tatusiom nie zmniejsza sie pęcherz w ostatnich tygodnich- przecież to oni maja podawac mamom ich pociechy do karmienia. Okazało sie ze i tą kwestie można latwo wyjaśnić. Nie ma takiej potrzeby bo i tak wstająca do toalety brzuchatka tratuje po drodze przyszlego tatę, względnie robi tyle rumoru ze wybija go ze snu :-)No i proszę jak przyroda wszystko skrzętnie obmyśliła!Dino
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 08:36
                Dobrze, ze nic innego im sie nie zmniejsza ;) Pozdrow tego spryciarza :)Malgorzata i Krzys (37t)ps. franciszek dzisiejszej nocy nic nie napisala?! Mam nadzieje, ze nie zaczniemy nikogo skreslac??? Kasia, co z Kamilem?
                • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 08:42
                  Dino, VaanaSuper ale się obśmiałam :)Pozdrawiam Was z uśmiechem M
                  • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 11:02
                    Dino moj maz mysli podobnie :)), tyle ze on jakos sie nie budzi jak ja wstaje siusiu a robie to ostatnio dosc czesto - mysle ze sie juz przyzwyczail do moich nocnych spacerkow :)).Vaana wlasnie przeczytalam twoj post dotyczacy >wiecznie mlodej< :)) no to sie usmialam :)). Ja tez nie lubie takich ludzi glupio-madrych :)).Co by tu wam jeszcze napisac. Mam dzisiaj fajny dzien jestem jakas szczesliwa :)), pogoda jest super - bo chlodno. Ostatnio kupilismy wage. Co prawda zastanawialismy sie czy lepsza analogowa czy cyfrowa i doszlismy do wniosku ze oczywiscie cyfrowa :)). No i to byl chyba blad bo co wejde na ta wage to pokazuje inny pomiar a roznice sa nawet ponad 1kg. Z drugiej strony jeste to calkiem sympatyczne ze waze mniej :)). A dokladnosc tej wagi wynosi 100g :)). Ach.... ta dzisiejsza technika :)).Jak tam wasze pociechy? Ruszaja sie jeszcze aktywnie czy juz raczej sa spokojniejsze - z braku miejsca :))?Pozdrawiam,Anita i 37tyg. Kubus
                    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 11:36
                      Jak bedziemy sie odchudzaly to bedziesz nam pozyczac ta wage w chwilach zalamania? :) Ja tez przyznaje, ze taka pogoda jak teraz duzo bardziej mi odpowiada, co nie przeszkadza temu zebym ciagle sapala... A moj "podsercowy bojownik" szaleje az milo :) Chyba ignoruje fakt, ze tam coraz mniej miejsca dla niego, dobrze ze nie wklada mi nozek pod zebra, tylko na, dzieki temu juz kilka razy mialam okazje ta stopke potrzymac :) Ja przez sen wstaje zupelnie tego nie rejestrujac, chyba sie juz przyzwyczailam :)Czy Wasze dzieci tez tak nisko juz zjechaly? Niedawno franciszek pisala o tym, teraz ja mam wrazenie ze zaraz wystawi lapke... niemile to jest.Malgorzata i Krzys (37t)
                    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 12:19
                      No nie Anita? Vaana jest super - jedno cięcie i koniec, a ja jestem taka dupiasta, że pewnie wdałabym się w jakąś nieskończenie bezsensowną dyskusję :( .Natomiast jeśli chodzi o ruchy to jest inaczej - rano śpi a wieczorem kopie jak szalona.A do tego przez cały dzionek rozpycha się boleśnie. Taka waga tp skarb :)Pozdrawiam M
                      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 12:34
                        Cześć,Fajna teoria dotyczaca siusiania.Ja od dwóch dni wstawałam tylko raz (!) w nocy, a wcześniej po pięć, sześć razy. Nie wiem co się stało, ale mam dziwne wrażenie, że Synek się trochę cofnął w górę.Moze i on się boi porodu? :)Byłam dzisiaj u lekarza i dostałam przedłużenie zwolnienia do 31 lipca (czyli aż do terminu porodu).Bardzo się cieszę bo nie czuję się na tyle dobrze, żeby wrócić do pracy.W ogóle jakoś zwolniłam tempo - wszystko jest w zasadzie przygotowane, więc teraz tylko oglądam komedie romantyczne na wideo, jeżdżę samochodem do parku i czekam....Pozdrawiam Was serdecznie,Zosia i 39 - cio tygodniowy Maks
                        • Gość: dino Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 15:05
                          Hej,Moja pociecha juz raczej nie fika tylko się przeciąga. Skutkiem tego jednoczesnie bombardowany jest mój pęcherz i watroba.Dziś byłam na badaniach kontrolnych. POdobno jeszcze trochę pochodzę w ciąży. Co to znaczy? Mam jeszcze 2 tygodnie- mam nadzieję,że nie przeciągnie się to do 4 :-(Ja to mam pecha do lekarzy. Cały czas chodze do roboty a dziś nawet doktor nie chciała mi dac zwolnienia na jeden dzień. Nie było mnie pół dnia, bo robiono mi KTG potem wizyta i wszędzie kolejki i czekanie. Dostałam tylko świstek że byłam na badaniach i wio do roboty! Jak chcę to mogę sobie iść na macierzyński...A ja nie chcę. Może dziś zlituje się nade mną jakis internista, bo już nie mam siły.Bez sensu.
                          • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 17:28
                            Hej Dino,Mam nadzieję, ze jednak dostałaś zwolnienie....Moja ginekolog na szczęście bez problemu mi wypisała, chociaż też miałam obawy czy nie zaproponuje mi wniosku o urlop macierzyński.Ja myślałam, ze mąż będzie mnie zawoził do szpitala z pracy, ale w moim przypadku nie dało się już pracować. 8,5 miesiąca to i tak bardzo dużo.Trzymam kciuki, żeby udało Ci się odpocząć w domu - w końcu musimy zbierać siły.Zosia
                            • Gość: dino Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 20:25
                              Uff!W koncu sie zlitowal nade mna moj urolog. Zloty czlowiek.Dal zwolnienie az do 9 sierpnia. Mam nadzieje ze maluszek pojawi sie odrobine wczesniej.No to zabieram sie za odpoczywanie. Nareszcie!Dino
                        • Gość: Joola Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 15:34
                          Cześć Dziewczyny :-)Teoria z siusianiem mnie także przypadła do gustu :-) U mnie jest jednak troszkę inaczej. Ja mam już załatwione nocne dyżury gdyż mój Piotr przesiaduje nocami przed komputerem. Będzie więc przynosił mi malucha do karmienia.A jak na razie to "wysadza" mnie do siusiania. Pomaga mi zwlec się z łóżka :-) Jeśli tylko spóźni się chociaż o pół godziny, to dostaje burę. Same wiecie jakie jest wstawanie z przepełnionym pęcherzem :-)Pogoda oby tak dalej ! Można nawet sobie pospacerować. Tylko, że na coraz krótsze dystanse.Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie !Jola i 37 tygodniowa ciągle niespodzianka Igor lub JulkaPS Ja to jestem chyba z tych nielicznych co nie znają płci swojego dziecka. Tak jakoś wyszło, że nic nie było widać.Ale jaka będzie niespodzianka :-) Pa
                          • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- ostatnie USG i nocne siusianie IP: *.* 23.07.02, 16:09
                            Cześć wam!Ja też wstaję na siusiu ale zawsze o tej samej porze:zawsze w okolicach 5 rano i potem 7!!!Nie wiem dlaczego tak punktualnie...Mała trochę się wierci ale nie jest uciązliwa.A tak w ogule to brzuszek mnie tak dziwnie na dole pobolewa dzisiaj(ale to nie są zadne skórcze ta taki dziwny jednostajny ból)...PaKasia i Zuzka 36 tyg.
                • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 23.07.02, 19:30
                  CO MAM DUZO PISAC, PROSZE MNIE SKRESLIC Z LISTY BO JUZ SIERPNIOWKA NIE JESTEM, W NIEDZIELE WIECZOREM URODZIL SIE MOJ SYNECZEK I JUZ JESTESMY W DOMU. NARAZIE BRAK MI SLOW, POZWOLCIE ZE ODETCHNE I O WSZYSTKIM OPOWIEM, JEST CUDOWNY!!!!KASIA
                  • Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 23.07.02, 19:42
                    GRATULUJE! Aż mi słów brak, tak sie wzruszyłam i tak ci zazdroszcze, ze już masz synka przy sobie.Pozdrawiam gorącoZuza i Jaś (jeszcze wciąż w brzuchu)
                  • Gość: dino Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 23.07.02, 20:31
                    Franciszek!Cudownie!Gratulacje! Czekamy na relacje- jaki duży jest twój maluszek, ile mierzy, ile waży, jakie włoski i oczka. Oj rozmarzyłam sie i tez chce juz mieć swoje maleństwo. Już widzę jak wszystkie sierpniówki zaczynają sprawdzać czy torby spakowane.Podrap Maluszka pod różowa piętka.Ogromnie się cieszę!Dino
                  • Gość: kasia.sj Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 23.07.02, 20:58
                    Nie jestem aktywnym uczestnikiem tego forum, ale bardzo pilnym czytaczem. Franciszek bardzo serdecznie gratuluje, zazdroszczę że masz to już za sobą. Napisz wszystko co możesz o maluszku i porodzie (jeśli synek ci pozwoli).Gorące uściski i najlepsze życzenia dla Was.Pozdrawiamy kasia i kangurek
                  • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- GRATULACJE IP: *.* 23.07.02, 21:12
                    Czesc,GRATULACJE !!! Wlasnie tak Vaana podejrzewala - skoro sie nie odzywasz to chyba urodzilas. Rowniez czekam na szczegoly jak juz ochloniesz.Trzymaj sie Mamo !Goska
                    • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- GRATULACJE IP: *.* 23.07.02, 21:42
                      Franciszek!!!Bardzo serdecznie gratuluje :)) i rowniez czekam na relacje.Pozdrawiam cieplo Anita i Kubus
                  • Gość: bobas Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 23.07.02, 22:36
                    :bounce: :bounce: :bounce: :bounce: :bounce: :bounce: Kasiu serdeczne gratulacje przesyła październikówka. Wszystkiego najlepszego...ach jak Ci zazdroszczęZosia i 31 tygodniowy bobasek.
                  • Gość: vaana Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 23.07.02, 23:17
                    O rany, a ja zyje tyle godzin w niewiedzy!!! Jak Ci gratulowac?! Szok! Kochana Kasiu, dzis wtorek, masz GO juz dwa dni, jakze Ci nie zazdroscic??? Wiem, ze musisz odpoczac ale prosze opowiedz nam wszystko :) Tak bardzo sie balas a tu taki post! Po prostu URODZILAS :eek:Masz taki porzadek w mieszkaniu, jakiego zadnej z nas sie nie udalo dokonac. To byl prawdziwy "instynkt gniazda" ! :) Pewnie teraz kazda z nas jak cos zrobi w mieszkaniu to bedzie sie bala, ze idzie w Twoje slady, ze to juz. Kasiu, tak naprawde brak mi slow, ze lzami w oczach polecialam do Mariusza (remontuje maly pokoj) jak tylko zobaczylam ten tytul i oznajmilam mu Twoja nowine. Zaraz potem przylecialam tu z powrotem, kilka razy przeczytalam wycierajac oczy i probujac wyobrazic sobie jak to z Toba bylo? Wracaj jak najszybciej do zdrowia i nie oszczedzaj slow, przeciez dla nas to wielkie zdarzenie!Ucaluj Kamilka ode mnie i dbaj o siebie bardzo :hello:Malgorzata i Krzys (37t)
                    • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 01:48
                      Od czego zaczac?Narazie spia, Julia i Kamil, a ja Wam powiem ze cudownie byc juz po wszystkim. Syneczek wazyl 3300, mierzyl 50cm i urodzil sie o 5:52 czyli na polski czas tuz przed polnoca.W sobote mielismy mala imprezke przy grillu, ja mialam skurcze, te co zwykle tylko duzo silniejsze i czestsze, ale nikt na to uwagi nie zwracal bo od dawna juz narzekalam i marudzilam. W nocy ok.3:30, jak zwykle poszlam do lazienki, a za chwile znowu poczulam ze musze i okazalo sie ze to wody zaczely mi odchodzic. Obudzilam Mariusza i za spiaca Julka pojechalismy do szpitala, w niedziele o 5 rano... Zostalam , polezalam i do 9 rano mialam rozwarcie na 3cm, a ok 15-tej dalej tyle samo. Dostalam wiec kroplowke z oksytocyna i w poltorej godz. polozna aplikujac mi coraz wiecej i wiecej "zrobila" 8 cm rozwarcie, a ja poczulam ze juz musze rodzic.No i urodzilam, troche mi tam peklo , lekarz nie zdazyl naciac, i z powodu zbyt malego rozwarcia glowka dziecka miala cos jakby krwiaka od wysokiego cisnienia. Ale walczylam dzielnie, nie moge sobie nic zarzucic, zwlaszcza ze polozne byly conajmniej mi nieprzychylne(obie chinki- ja to mam szczescie do tej tyczki). No bo czy mowi sie rodzacej kobiecie np. Jak ty dziecko urodzilas , nie umiesz przec , marnujesz skurcze, itp.A po wszystkim gratulacje, good job - wsadzcie to sobie gdzies...A malutki_cudny jest!!Musialam jeszcze jedna walke stoczyc bo mimo moich usilnych prosb, ze chce karmic piersia, maly dostawal buteke( juz godz. po porodzie) i piersi rzecz jasna nie chcial. Ale teraz w domu dochodzimy juz do porozumienia: karmie go ok 2 godz piersia po czym jeszcze butelkowa pieciominutowka i synek najedzony, na ok 2 godziny, istny maraton...Ma sliczne ciemne wloski, jest jakis taki sniady, nawet moj tata sie pytal czy to napewno nasz...i jak tylko otwieram pampersa natychmiast demonstruje fontanne. Troche ciezko mi jeszcze chodzic, poruszam sie krokiem raczej posuwistym, ale jest niezle, juz zapomnialam o bolu, chociaz jeszcze wczoraj klocilam sie ze to napewno moje ostatnie dziecko, a dzis juz bym sobie nie dala reki uciac...Ide spac, bo malce sie wyspia a ja padne, cierpliwosci!!!Kazde czekanie jest warte tych chwil...Pa Kasia
                      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 02:17
                        Oj Kasiu, doczekalam sie relacji :) To dobry znak - nawet Tobie poszlo niezle. Powoli rasa zolta mnie zniecheca... No coz, nie wszystko moze byc idealnie, najwazniejsze ze oboje zdrowi jestescie w domu. Ja jak urodze, to chyba bede warowac przy moim Krzysiu calymi dniami, to musi byc cudowne patrzec jak je, zasypia.. nawet ta fontanna mi odpowiada :) Opowiedz jak Julia zareagowala kiedy zobaczyla Kamila? Ja jestem bardzo ciekawa jak u nas wypadnie "braterskie" spotkanie. Twoj porod sprawil, ze jutro z cala pewnoscia sie spakuje. Zrobilabym to jeszcze dzis, ale Mariusz spi. Ja oczywiscie jestem podekscytowana, poza tym Krzys ostatnio wyjatkowo szaleje i juz trudno mi znalezc sobie miejsce na lezaco, wiec czuwam przy kompie. Bola mnie wszystkie miesnie i stawy :( Jednak spotkanie z Twoimi znajomymi, u ktorych dwa lata temu zaczelas rodzic Julie i tym razem przynioslo skutek :)Co do karmienia, to dziwie sie ze Kamil zostal dokarmiony w godzine po porodzie butelka, przeciez tego sie robi? No ale skoro dochodzicie do porozumienia, to znaczy ze panujesz nad sytuacja :)Caluski dla sniadego dzentelmena :)jeszcze cierpliwa Malgorzata i rozbrykany Krzys (37t)
                        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 08:21
                          Właśnie wpadłam zaspana do pracy i co ja widzę... aż się rozbudziłam !!!! Franciszek i ja Ci baaaardzo gratuluję. I pamiętaj że choć wyszłaś na lipcówkę to przeniesiemy się na inne forum od sierpnia i mamy nadzieję, że będziesz tam z nami :).O Matko masz syna :)A my? I chyba masz znacznie lepsze wspomnienia niż z porodu z Julią. Ale zazdroszczę. Ucałuj maluszka w słodziutką główkę :).POzdrawiam baardzo cieplutko
                      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 11:10
                        Witaj Kasiu,Gratuluję! Mimo Chinek odniosłam jednak wrażenie, ze było chyba lepiej niż za pierwszym razem.Też Ci strasznie zazdroszczę - bardzo juz wyczekuję momentu, kiedy zobaczę się z Maksem.Chyba nie ma co wyczekiwać tylko trzeba się wziąć do pracy - gdybym ja tak ciężko pracowała jak Ty to może już by było po wszystkim?Pogłaszcz śniadego Kamilka ode mnie :)Zosia
                  • Gość: Zilka Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 08:43
                    Kasiu tu jeszcze jeden cichy kibic, gratulacje! :) :) :)Ale Ci dobrze... :)Trzymajcie się ciepło :) :) :)
                  • Gość: Joola Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 10:25
                    Kasiu kochana moje serdeczne gratulacje :DMam nadzieję, że czujecie się dobrze. Odpoczywajcie i nie zapominajcie o nas. Jeszcze raz gratuluję :bounce: i pozdrawiam serdecznieJola (tez jeszcze w komplecie :-) ) :hello:
                    • Gość: franciszek Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 13:26
                      Maluszek spi, Julia oglada prezenty ze szpitala, a ja zamiast w koncu cos zrobic musialam tu zajrzec.Dziekuje Wam bardzo za wszystkie cieple slowa!Komu pierwszemu ja pogratuluje? No to mamy za soba pierwsza noc. Zamiast siusiu co godzine karmienie, wstawac trzeba i tak, spalismy w trzech pokojach, testujemy gdzie nam bedzie najlepiej i wrocilismy do poczatkowego stanu rzeczy, maly w lozeczku ,a ja albo na podlodze, albo w Julii lozeczku, ona spi z Mariuszem. Znieczulenia nie mialam, ale rzeczywiscie bylo chyba lepiej, dalej jednak potrzymuje twierdzenie ze skurcze parte to najgorszy wynalazek natury.Mnie teraz boli juz tylko jedno, ale za to jak!A przy karmieniu nowe skurcze, co z tego ze potrzebne, ale czemu takie bolesne?Kamil mnie ugryzl w brodawke, nie wiem czym on to zrobil, ale ma chlopak silny zgryz...A na pleckach ma taki meszek i w ogole to chudzinka z niego, ale mamusia dokarmi...Z Julia-tragedia, swoja zazdrosc objawia w tak skrajne sposoby ze mozna naprawde stracic cierpliwosc, ale staram sie. Jestesmy same.. trzymajcie za nas kciuki, napewno damy jakos rade. Kasia
                      • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 24.07.02, 13:39
                        Kasiu,jestem pelna podziwu. W niedziele porod, a juz w srode z powrotem z nami na Forum. Jednak jest to mozliwe ? Zycze, aby synek przytyl i nie gryzl, zeby corcia nie byla zazdrosna i zeby przestalo bolec co boli. No i odzywaj sie do nas. PozdrawiamGoska
                  • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- WITAM WAS RAZEM Z SYNKIEM!!!! IP: *.* 25.07.02, 14:06
                    Serdeczne gratulacje i Całusy dla Ciebie i całej rodzinki!!O jak bym chciała, jak Ty mieć to za sobą...Pozdrawiam serdecznieJustyna i już 40 tyg Wojtuś
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 00:08
      Kochane, w zwiazku z narodzinami PIERWSZEGO SIERPNIOWEGO DZIDZIUSIA (uwaga przypis) przedstawiamy, co nastepuje:***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 01-8-2002 = Natala/Natala* Ilia03 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks04 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?05 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka06 07-8-2002 = dino/tat* ?07 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia08 08-8-2002 = Zilka/zilka* Florka09 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka10 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś11 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn12 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia13 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś14 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka15 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek16 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta17 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś18 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia19 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek20 28-8-2002 = ajka/a* Ala21 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś:bounce: ***Lista Szczęśliwych*** :bounce:> 01 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil<* każde dziecko urodzone przez Sierpniówkę jest Sierpniowym Dzidziusiem, nawet jeśli cobraverde postanowi zrobić nam wrześniowy kawał :)
      • Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 09:30
        Vaana, ja cie bardzo prosze, ty wypluj te slowa. Ja nie chce we wrzesniu, ja chce przed terminem (moze jak kolo 20-go?) :-) Choc z drugiej strony, mysle sobie, ze Jas wolalby miec urodziny we wrzesniu a nie w wakacje. W koncu wszyscy koledzy beda jeszcze w rozjazdach i jak tu impreze robic?Zuza i 34 tyg. Jasiek
        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 09:40
          Bardzo liczylam na Twoja szybka reakcje :) To byl sprawdzian Twojej czujnosci ;) Zdalas, cofam i wypluwam.Malgorzata i Krzys (37t)
        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 11:17
          Zuza ,Jeszcze będziemy dziękować Temu Na Górze, że nasze dzieci nie mają komu robić imprez ....O matko jak sobie przypomnę czasu LO i tamtych imprez... - oby tylko żaden wspaniały minister nie zmienił sierpnia na okres nauki :) I radzę Ci się pospieszyć :)).POzdrawiam M&B
          • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 13:15
            Czesc, ja mam termin na 2 sierpnia; to moje drugie dziecko a termin jest troszke oszukany wiec moze bedzie wczesniej.Juz sie doczekac nie moge ma byc Zosia lub Jas; plci nie chce znac wczesniej, dzis jade na zapis KTG a caly dzien boli mnie krzyz i brzuch. Pozdrawiam mocno i zycze szczesliwych rozwiazan oraz powrotu chlodniejszej pogody.Anka
            • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 14:19
              Witamy na wątku nowy zespół :).Cieszę się że uległaś zachętom :).Ja KTG miałam wczoraj i skurcze mam bardzo delikatne, mamy jeszcze trochę czasu ....Sama już nie wiem czy chciałabym wczesniej czy jeszcze troszkę poczekać.POzdrawiamM
            • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 15:07
              Cześć Aniu,A gdzie rodzisz? Może się spotkamy w szpitalu?Fajnie, że dla dziewczynki planujesz imię Zosia.Ja go kiedys strasznie nie lubiłam bo byłam jedyna Zosią wśród babć i cioć, ale teraz już je zaakceptowałam i myślę, ze jest OK.Pozdrawiam serdecznie,Zosia i Maks
              • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 26.07.02, 19:49
                Czesc, rodze na Madalinskiego; bylam w srode na KTG i na badaniu i szyjke mam na 6 pkt. a glowka jest b.nisko, przyparta; caly czas lekko mnie pobolewa, jutro znowu mam zapis. Zobaczymy.... oby bylo juz po, szalu dostaje a moj synek z luboscia przetacza sie po moim spuchnietym brzuchu..Anka
                • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- nerwobole etc. IP: *.* 26.07.02, 20:10
                  Mam pytanie, czy ktoras z was mecza uporczywe nerwobole i takie dretwienie, niby rwanie w nogach?Mialam identyczne akcje w poprzedniej ciazy mniej wiecej od 6 miesiaca, wieczor w wieczor dretwiala mi noga, na ogol prawe udo, tak az do bolu, co skutecznie uniemozliwialo mi zasypianie. Wcieralam rozmaite masci przeciwbolowe itp. ale raz pomagaly raz nie. teraz mam powtorke z rozrywki plus b. bolesne nerwobole w lewym barku srednio raz na 2 tyg. Czy ktoras miala podobne dolegliwosci? Moj lekarz stwierdzil ze ta noga to po prostu ucisk nerwu kulszowego, ale co z tym nerwobolem? Bralam troche paracetamol i plastry rozgrzewajace. Ciekawa jestem czy ktoras z was tez tak miala czy taka po prostu moja uroda? Anka
                • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- nerwobole etc. IP: *.* 26.07.02, 20:10
                  Mam pytanie, czy ktoras z was mecza uporczywe nerwobole i takie dretwienie, niby rwanie w nogach?Mialam identyczne akcje w poprzedniej ciazy mniej wiecej od 6 miesiaca, wieczor w wieczor dretwiala mi noga, na ogol prawe udo, tak az do bolu, co skutecznie uniemozliwialo mi zasypianie. Wcieralam rozmaite masci przeciwbolowe itp. ale raz pomagaly raz nie. teraz mam powtorke z rozrywki plus b. bolesne nerwobole w lewym barku srednio raz na 2 tyg. Czy ktoras miala podobne dolegliwosci? Moj lekarz stwierdzil ze ta noga to po prostu ucisk nerwu kulszowego, ale co z tym nerwobolem? Bralam troche paracetamol i plastry rozgrzewajace. Ciekawa jestem czy ktoras z was tez tak miala czy taka po prostu moja uroda? Anka
            • Gość: dino Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ IP: *.* 24.07.02, 15:57
              Czesc Aniubaniu,wlasnie ubyła nam jedna ciężarówka z listy, ale widzę że miejsce szybko sie uzupełniło :-). NIebawem wszystkie przeniesiemy sie na forum szczęśliwych emam i ich bobasów.Emocje rosną i za każdym razem kiedy otwieram forum zastanawiam sie czy jesteśmy wszystkie w kompleciesmilePozdrawiam cię gorąco i życzę ci abyś na liście nie widniala dlużej niz byś sobie tego życzyła.Dino
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 24.07.02, 15:33
      Juz myslalysmy, ze czekaja nas tylko przeniesienia do Listy Szczesliwych a tu taka niespodzianka!Pewnie nie na dlugo ale zawsze to jedna z nas :) Witamy calkiem rozgadana, nowa, przyszla Mame. Zostawilam forum na kilka godzin a tu taki zryw postow :) Ciekawe czy nasze dzieciaczki tez takie rozmowne beda? :crazy:***KALENDARZ URODZEŃ***lp data OM = nick/podpis* dzidzius01 01-8-2002 = JustynaPP/Justyna m.Karolci* Wojtuś02 01-8-2002 = Natala/Natala* Ilia03 01-8-2002 = Zoś/Zosia* Maks04 02-8-2002 = aniabania/ania* Zosia lub Jaś05 04-8-2002 = Pysia/AgnieszkaW* ?06 07-8-2002 = katarzynach/Kaśka* dziewczynka07 07-8-2002 = dino/tat* ?08 08-8-2002 = MartusiaBe/Marta* Basia09 08-8-2002 = Zilka/zilka* Florka10 10-8-2002 = kasia.sj/kasia.sj* dziewczynka11 16-8-2002 = vaana/vaana* Krzyś12 16-8-2002 = Ewka/Ewka* syn13 18-8-2002 = Joola/Joola* Igor lub Julia14 19-8-2002 = AnitaW/AnitaW* Kubuś15 20-8-2002 = 1977/Clemens* dziewczynka16 20-8-2002 = Anita/Anita* Anita lub Maciek17 21-8-2002 = JacekB/Hiacynt*dziewczynki/bliżnięta18 24-8-2002 = Muchgrab/Gocha* Kubuś19 25-8-2002 = kasia.s/kasia.s* Zuzia20 26-8-2002 = Janka/Iwona* Karolek21 28-8-2002 = ajka/a* Ala22 31-8-2002 = cobraverde/zuza* Jaś ***Lista Szczęśliwych*** > 01 21-7-2002 = franciszek/KasiaC* Kamil<
      • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- KALENDARZ URODZEŃ :) IP: *.* 26.07.02, 19:53
        witam jeszcze raz serdecznie wszystkich (ciekawe na jak dlugo na tej liscie?); mam nadzieje ze sprawy rozwiaza sie dosc szybko, ta ciaze znosilam do pewnego momentu bez narzekania, teraz jednak jest mi okropnie ciezko, fizycznie i psychicznie tez, chociaz nie mam powodow do narzekania.Anka
    • Gość: vaana Re: Sierpniówki- reumatyzm?! IP: *.* 25.07.02, 08:18
      Witam Was w kolejnym dniu lipca, powtarzam: LIPCA, to nie nasz miesiac. Nie rodzimy jeszcze. Franciszek za oceanem pozwolila sobie na niesubordynacje, ale tylko Jej ujdzie to na sucho ;) Musze sie od Was dowiedziec, czy z Waszymi koscmi i miesniami dzieje sie to samo, co u mnie. Nie pieszcze sie ze soba ale autentycznie mam bardzo duze problemy z poruszaniem sie, nie moge niemalze chodzic, ukucnac, wlasciwie tak moze wygladac ostry atak reumatyzmu albo grypy. Co to jest?! Z kazdym dniem jest coraz gorzej, zaczynam sie na powaznie tym martwic. Jak ja urodze, to przeciez bardzo duzy wysilek, a ja mam problemy ze zginaniem wiekszosci stawow. Powiedzcie mi, czy ktoras z Was ma podobne objawy? Po ostatnim numerze franciszka tak mnie dopadlo, ze wczoraj pozna noca dokonalam uroczystego zapiecia torby do szpitala, uprasowalam reszte rzeczy i odhaczylam zgodnie z lista - jest wszystko, co w torbie byc powinno. Odsapnelam, teraz moge czekac. Jesli sie zacznie, to doloze tylko srodki czystosciowe, kapcie, wode i miod (przy dlugim porodzie dobrze jest miec cos co zawiera cukier, w mojej SR polecano miod albo landrynki). Nie mam szuszonych moreli, powinnysmy je miec "na potem", podobno zawieraja latwo przyswajalne zelazo (o tym dzis rano rozmawialam z Muchgrab, ale dopiero teraz mi sie przypomnialo) ale to nie jest niezbedne.Czekam na Wasze odpowiedzi, dzis ide do mojego doktorka, niech sie w tym temacie (bólowym) okresli. Malgorzata i Krzys (37t) do konca zostalo 22dni :)
      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- reumatyzm?! IP: *.* 25.07.02, 08:46
        Vaana,Czytasz w moich myślach. Ja od kilku dni mam bardzo mocnne bóle stawów biodrowych - nie wiem, ale wydaje mi się, że w tej chwili każda pozycja do spania przy tej sylwetce i tym ciężarze (14 kg więcej) jest nienaturalna. Przewracam się z trudem co chwila z boku na bok i w nocy wstając na siusiu czuję dotkliwy bół w stawach. Ten ból nie jest tak dotkliwy w dzień jak w nocy. W ciagu dnia mam problemy z chodzeniem od czasu, gdy Syn się obniżył. Chodzę tiptopkami co chwila zahaczając o toaletę. Głównie dlatego niemożliwa stała się dla mnie praca.Przemieszczam się samochodem na krótkich dystansach planujac dokładnie logistycznie końcową destynację (ilość i zasięg toalet, ilość ławek itd.) :)Napisz, co Ci powiedział lekarz - może jakoś mozna sobie pomóc?Zosia i od dziś 40-tygodniowy Maks
      • Gość: Joola Re: Sierpniówki- reumatyzm?! IP: *.* 25.07.02, 08:50
        Cześć wszystkim zgrabnym kruszynkom :DJa jak na razie mam tylko kłopot z porannym rozruchem. Jak tak sobie poleniuchuję w łóżku, to później chodzić mi się nie chce :-) Co więc robię siadam do komputera i czytam forum :-)Dopiero jak Maleństwo daje mi do zrozumienia , że ma już dość wracam do rozruchu.Zresztą zawsze miałam kłopot z kolanami. W szkole rodzenia wszelkie przysiady były dla mnie zbyt uciążliwe. Dlatego wolałam sama gimnastykować się w wodzie. Tylko, że teraz zrobił się już ze mnie taki leń :-(, że nie chce mi się przejść tych parę metrów na pływalnie. Jak pomyślę o przebieraniu się, to mi się odechciewa.Wstyd mi. Najgorsze jest wkładanie dolnej część garderoby :-)A jeśli chodzi o ogólne rozbicie jak w grypie, nie chcęstraszyć, ale to podobno jeden z objawów zbliżającego się porodu. Vanna ! CZekaj na mnie ja jestem tuż za Tobą. Poza tym Ty tu pilnujesz porządku.Życzę Ci poprawy samopoczucia.Jeszcze raz pozdrawiam wszystkie kruszynki :hello:Jola
        • Gość: dino Re: Sierpniówki- reumatyzm?! IP: *.* 25.07.02, 11:07
          Ja też niestety mam bóle stawów. Nie da sie na to chyba nic poradzić. Wszystkiemu winna jest relaksyna- hormon który ułatwia zorszerzenie naszych stawów tak aby dzidziuś miał łatwiejsze przejście. Szczególnie przed porodem jest go podobno więcej i działa na wszystkie stawy a nie tylko te wybrane i potrzebne do porodusmile.No a do tego jeszcze bóle mięśni i więzadeł.A ze mną dzidziuś bawi sie w ciuciubabkę. Wieczorem napadaja mnie bolesne skurcze, boli mnie podbrzusze a jak już dochodzę do momentu, że juz naprawdę zaczynam wierzyć że to JUŻ, wszystko jakos przechodzi i rano znów jestem na chodzie.Jak znam swoje szczęście to będzie tak jeszcze przynajmniej 2 tygodnie, albo i dlużej :-(Chyba najcięższa jest dla mnie końcówka ciąży. Może dlatego, że tak jak prawie wszystkie przyszłe mamy jestem niecierpliwa. Po raz pierwszyw życiu chcę żeby czas w wakacje płynął szybciej.Ale uwaga! do końca sierpnia juz tylko 6 dni!Dino i Plumek (39t)
      • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- reumatyzm?! IP: *.* 25.07.02, 14:22
        witaj! nie tylko CIebie dotknął "reumatyzm".. Najgorzej jest jak leżę na boku, potem wstaję przez dobre kilka minut. I mam ogromne problemy z rozruszaniem się, boli mnie cały tzw.krzyż. Najwygodniej mi jak siedzę rozkraczona ze zwisającymi rękami, wyglądam jak goryl na gałęzi. Ale przynajmniej łatwiej mi wstać.....Ja mam spakowany słoiczek miodu, pamiętam jak bardzo po urodzeniu Karoliny byłam głodna i nic nie miałam ze sobą.Wycyganiłam od położnej wtedy jabłko, było przepyszne....W ubiegłym tygodniu miałam skurcze, myślałam, że to już, ale niestety.. Oj chciałabym to mieć za sobą, strasznie mi się dłuży...Czy Wasze dzidziusie też się już mniej dynamicznie ruszają?Pozdrawiam wzystkie Brzuchatki-PuchatkiJustyna i 40 tyg Wojtuś
        • Gość: vaana Re: Sierpniówki- reumatyzm?! IP: *.* 25.07.02, 15:56
          O rany, choruje na to, na co 40 tyg"wki. Justyna, dokladnie tak wygladam rano wstajac z lozka! W sumie to nie wiem czy mnie pocieszylyscie czy przestraszylyscie? Rozmawialam dzis z moja polozna, po dziesiejszej wizycie u mojego doktorka mam sie z nia skontaktowac, zeby mnie zbadala. Mamy jeszcze omowic jeden element porodu, ta kobieta jest wspaniala. Jestem spakowana, duzo lepiej mi z tym. Nie wiem czy sie nie nakrecam ...Relaksyna dziala w mojej ciazy od poczatku, stopy mam jak slonica, ramiona szerokie, zebra... a co ja Was tu zniechecam?! :)Ciekawe, na ile jeszcze sposobow trafi do mnie wiadomosc ze bede miala dziecko? Znow wydaje mi sie to abstrakcyjne i szalone i nowe, jakby pierwszy raz. Dzis wydaje mi sie, ze to wlasnie teraz to zrozumialam, ze dzis wlasnie to do mnie trafilo.Malgorzata i Krzys, ktory jest bardzo aktywny pomimo, ze mial byc spokojny z braku przestrzeni :)
          • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- reumatyzm, po usg i inne IP: *.* 25.07.02, 18:23
            Czesc,Podaje wyniki wczorajszego usg : waga 2630; FL 66,5; BPD 86. Polozenie glowkowe, plynu mniej. Dzisiejszy dzien spedzilam w szpitalach : na wizycie, na KTG i na odwiedzinach pewnego malenstwa. Fenoterol odstawiam za 2 tygodnie i wtedy nie recze za siebie. Nie moge obiecac, ze bede sie trzymala kalendarium. Dostalam juz nawet skierowanie do pewnego szpitala na 20 sierpnia, ale nie wiem czy dotrwam do tego momentu. Widzialam dzisiaj dwa malenstwa sierpniowych mam, ktore urodzily 3 tygodnie przed terminem. Z jednym spedzilam nawet sporo czasu, poniewaz lezy jeszcze w szpitalu. Wazy okolo 2300 i patrzac na niego nie moglam sobie wyobrazic, ze wlasnie tej wagi dziecko mam w brzuchu. Gdzie ono sie miesci ? Jesli chodzi o bole stawow to boli mnie tylko prawa dlon i to tylko rano. Moze cos przez sen nia robie. Tylko co ?PozdrawiamGoska & Kuba
            • Gość: vaana Re: Sierpniówki- reumatyzm, po usg i inne IP: *.* 26.07.02, 00:29
              Co Muchgrab robi w nocy prawą reką?! Pomocnicze pytanie: a z ktorej strony spi maz? :)Zarty na bok. Skierowanie do szpitala na 20... To moze razem pojedziemy na porodowke, bo moj doktorek dzis mnie uspokoil. Wszystkie objawy, o ktorych mu opowiedzialam uznal za normalne, wg niego nie urodze jutro :) Pobranie posiewu (to chyba inaczej powinno byc okreslane) bylo w wykonaniu dr"ka zupelnie niewyczuwalne, a ja bylam przygotowana na bol, po prostu NIC nie poczulam. Jutro, a wlasciwie juz dzis ide na tradycyjne badania laboratoryjne, obym tylko znow rano nie przypomniala sobie o tym spuszczajac wode... albo polykajac kanapke. Koncze ten ciezki dzien, padam ze zmeczeniaMalgorzata i Krzys (37t)ps. znalazla nam sie Zalozycielka :) Ewka, jak moglas tak dlugo milczec? zagladalas tu chociaz czasami zeby poczytac "jak sobie radzimy"? widze, ze trzeba w kalendarzu naniesc poprawke, Twoj synus planuje sie pojawic 11 a nie 16, zrobie to jutro :)
              • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- reumatyzm, po usg i inne IP: *.* 26.07.02, 07:30
                Dzisiaj postanowiłam zrobić mojemu Zbyszkowi kanapki do pracy i stąd moja obecność na forum o 8 rano.Jestem wyrodną żoną i bardzo rzadko robię cokolwiek w kuchni (pewnie to się wkrótce będzie musiało zmienić :))Czy Wasze maluszki też potrafią tak boleśnie boksować, że ból robi się nie do zniesienia? Bo mój syn tak przebiera rączkami po moim pęcherzu, że staje się to nie do wytrzymania. Moja koleżanka z pracy powiedziała mi kiedyś, że taki mały stworek, niezależnie od tego jak mocno się wierci, nie sprawia bólu.Albo zrobiłam się mało odporna na ból, albo mój Synek jest wyjatkowo złośliwy ;)W każdym razie mąż słysząc raz po raz moje jęki ostatnio powiedział, ze gdyby widział, gdzie mały ma pupę to chętnie dałby mu klapsa za znęcanie się nad mamą.Tak sobie żartujemy, ale ja już bardzo, bardzo chciałabybym być na miejscu Franciszka.......Abrakadabra, czary mary -Maksiu zlituj się!Zosia
                • Gość: vaana Re: Sierpniówki- reumatyzm, po usg i inne IP: *.* 26.07.02, 07:54
                  Wyrodno Zono ;)poranki sluza temu, aby sie wysypiac a nie biegac po kuchni ;) Pozniej dziwia sie takie mamy, ze dzidziusie boksuja w pecherz ;) Przyznaje, ze nie bede wspominac mile wlasnie tego rodzaju radosnych uniesien mojego Krzysia. Na pl. soc. dzieci wyczytalam kiedys cale epitafium o tesknoscie za duzym brzuszkiem i kopaczem w srodku, czulam sie jak odmieniec, mnie tez to po prostu boli, zadna frajda, a do blogostanu to temu daleko :( SKLEROZA CIAZOWA.Wlasnie dzis, po miesiacu staran, udalo mi sie zrobic to, co trzeba tam gdzie trzeba... dojechalam dumna do przychodni, zaplacilam za badanie m.in. moczu i... stwierdzilam, ze zostawilam go w domu :( Zenada. Po chwili z obledem w oczach stwierdzilam, ze zgubilam klucze od samochodu. Na chodniku odbyla sie rewizja mojej torebki... Niech to sie skonczy! Chodze otumaniona, nie mam juz do tego sily. Podobne historie zdarzaja mi sie niemal codziennie :( Wczoraj w nocy musialam wracac do pracy, bo zapomnialam waznego wydruku, bez ktorego nie moglabym zrobic deklaracji VAT :( Jedynie dzieki zyczliwosci pani na poczcie glownej, udalo mi sie wyslac list polecony z wczorajsza data (bowiem juz minela polnoc)...Malgorzata i Krzys (37t)
    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- Gdzie jest Ewka???? IP: *.* 25.07.02, 11:51
      Tak spoglądam na nasz wątek jest taaaki długi. Tyle tu postów a czytając można się pośmiać, wzruszyć, dowiedziec się o jakiejś ciekawostce. Niuniowato to wyszło :) ale w swych ciążowych nastrojach zwłaszcza w pracy sierpniówki to dla mnie wspaniałe odprężenie.A i tak się zastanawiam - dawno nic nie napisała twórczyni tego wątku. Ewka, gdzie jesteś? Zobacz tylko co zapoczątkowałaś ;). Może ktoś ma namiary na ta pierwszą która raj ten nam stworzyła :)?
      • Gość: Ewka Re: Sierpniówki- Gdzie jest Ewka???? IP: *.* 25.07.02, 20:48
        Jestem,jestem! :)Jeszcze ,,dwa w jednym" , niestety...a może ,,stety"?Brzuch ogromny, rwa w praktycznie obu pachwinach( ale to podobno normalne-bo dzidziuś duży i poprzednim razem tez tak miałam), zaczęłam troche puchnąć( głównie nogi i ręce)...i troszkę sie zaczęłam bać.NIe bólu-SZPITALA I ZALEŻNOŚĆI OD OBCYCH LUDZI.Ich zrozumienia,fachowości,cierpliwości i ...wytrzymałości.Chyba juz nie zdecydujemy sie na kolejne dziecko-także ciesze się ostatnimi chwilami noszenia brzunia, a jednocześnie odliczam dni do zobaczenia naszego maluszka.Poprzenio ,,przenosiłam", ale tym razem mam nadzieje,że termin jest nieco bardziej trafiony!( 11.08.02-kalendarz, 01.08.02- wg USG).Rodze na Brudnie-jakieś plotki o aktualnych warunkach możecie mi podrzucić? Będę wdzięczna! Pozdrawiam!!! :) :) :)
        • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-moge jeszcze? IP: *.* 26.07.02, 03:17
          Witam Was! Czy ja moge jeszcze od czasu do czasu cos napisac?Potrafie sobie wyobrazic jak moga na Was dzialac moje slowa, ale na pocieszenie mam tylko to ze to jeszcze przed Wami , moment spotkania z malenstwem, najbardziej ekscytujaca chwila calej tej mordegi. Wiec narazie tylko pozdrawiam rowniez w imienu mojego spiacego i wiecznie ssacego sniadego chlopczyka. Dopiero piaty dzien jest w naszym zyciu, a wydaje sie ze zawsze byl, moja Kruszyneczka... Kasia
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki-moge jeszcze? IP: *.* 26.07.02, 08:06
            Kasiu, za chwile wiecej nas bedzie z malenkimi pociechami na rekach, czy mialybysmy sie pytac o to, czy mozemy tu zostac? Czekamy na wiadomosci od Ciebie. Powiedz czy poradzilas juz sobie z karmieniem Kamilka? Czy byla u Ciebie polozna? Czy masz jakies sposoby na gojenie sie ciecia? Jak sobie radzisz z dwojka malych dzieci? Czy znajdujesz czas na wyspanie sie? Czy wychodzisz juz na dwor? Czy stosujesz jakas specjalna diete dla karmiacej mamy? Za chwile odezwa sie Justyna, Natala i Zos z takimi pytaniami. Ja tu zostane do ostatniej aktywnej Sierpniowki, dopiero jak wszystkie bedziemy mamami, przeniose sie gdzie indziej. Mysle, ze to dobry pomysl.Pozdrawiam :)Malgorzata i Krzys (37t)
            • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-szpitalny koszmar IP: *.* 29.07.02, 18:18
              Jak milo to czytac, jestem okropnie wyczerpana, ale musialam tu zajrzec. W piatek zauwazylam ze moj sniady chlopczyk jest coraz bardziej zolty, pojechalismy do lekarza i..okazao sie ze musimy natychmiast do szpitala bo jego poziom bili rubiny(?-tak to sie pisze?)jest bardzo wysoki. Urodzinki Julki szlag trafil, a tak chcialam w koncu sie zajac tylko nia, i spedzilismy 3 koszmarne dni w szpitalu:maly pod lampami , a ja na fotelu obok.Nie myta w tym samym ubraniu, zyjaca w osmio-godzinnych odstepach kiedy najpierw wycikali mu ze stopki kropelki krwi , a potem czekajac na wyniki. Poziom najpierw spadl, a potem znowu sie podniosl, kiedy juz bylam pewna ze pojedziemy do domu. Napatrzylam sie i nasluchalam przez ten czs o takim cierpieniu malutkich dzieci, ze wrocilam do domu steskniona i zpokorniala, jak nigdy. Doceniam to co mam , bo naprawde mam szczescie. W sali obok chlopczyk w wieku mojej Julii mial raka, dostawal morfine i chemie, jego mama nie umiala juz plakac. Nie moglam malego zostawic samego , Julia sie obrazila, zupelnie mnie zignorowala. Oj naryczalam sie przez ten weekend jak nigdy.Nikomu tego nie zycze, dzis idziemy do kontroli, trzymajcie kciuki zeby nie uroslo! Kasia
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki-szpitalny koszmar IP: *.* 30.07.02, 02:27
                Czesc Kasiu, nareszcie sie odezwalas... Widze, ze nie ominely Cie problemy. Na szczescie w pore zauwazylas, ze cos z ta sniadoscia jest nie tak. Wykorzystuj kazda wolna chwilke na odpoczynek, nie ma dzieci szczesliwszych niz te, ktorych matki sa szczesliwe. Na zle gojaca sie rane lekarze polecaja "Tantum Rossa", nie wiem czy uda Ci sie to kupic w Stanach, ale popytaj, podobno czyni cuda. Przyznam sie, ze mnie tez oswieca moje szczescie dopiero gdy zauwaze z jakimi dramatami ludzie maja do czynienia. Szpital dzieciecy to miejsce gdzie nigdy nie moglabym pracowac. Wysoki poziom bilirubiny przemija, to dosc powszechna dolegliwosc a wlasciwie to chyba niedojrzalosc watroby, moj syn tez mial z tym problem zaraz po narodzinach. Tak wiec trzymam kciuki, zebyscie juz nie musieli wracac do tego miejsca, zebys Ty wiecej nie plakala. Pozdrow Julie od Sierpniowek, wyglada na to, ze malenka Cie tez bardzo potrzebuje. To trudne byc jedyna mama dla dwojga ludzi :( Mnie tez to czeka, mam nadzieje ze dam rade.Malgorzata i Krzys (38t)
            • Gość: franciszek Re: Sierpniówki-moge jeszcze? IP: *.* 29.07.02, 18:30
              A co do Waszych pytan, chetnie sie podziele bo nikt ze mna na ten temat nie rozmawia, a ja taktownie nikogo zanudzac nie chce. Trzeba w tym "siedziec" zeby bylo godne uwagi. Karmie piersia, Kamil je bardzo roznie, chyba juz czuje noc bo budzi sie tylko raz o 4 rano. Teraz po szpitalu( nerwy, nic nie jadlam) mam pokarm , ale jemu nie wystarcza, chyba jest malo tresciwy. Musialam dac mu butelke bo nie spal , tylko plakal. Musze zaczac porzadnie sie odzywiac bo nic z tego karmienia nie bedzie. Brzuch mi prawie zniknal, po szpitalnym stresie, nie zycze nikomu takiej diety. Tutaj nikt do domu nie przychodzi, nie ma czegos takiego jak w Polsce, dobrze to czy zle ? ;sama nie wiem.Ze spaniem jest roznie, po szpitalu spalam dzis jak zabita i czuje nagle ze cos mnie ciagnie, a to Mariusz polozyl mi malego kolo piersi , bo plakal i on zaczal ssac, a moj maz siedzial obok zadowolony. W nocy nakarmil go buteka tak ze nie wstawalam, moze ja go nie docenialam?Na zewnatrz jeszcze nie wychodzilismy, wlasnie chce o to dzis zapytac lekarke, ze wzgledu na Julie chetnie bym wyszla. A ciecie? - szkoda mowic, boli cholernie mocno, wydaje mi sie nawet ze coraz gorzej , nie moge siedziec, u mnie to raczej rozprucie...Chyba jest zle zszyte, bo cos tam odstaje, poza tym moj polog to smiechu warty odpoczynek wiec co sie mam dziwic...ide spac poki maluszki spia, papa Kasia
        • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- Gdzie jest Ewka???? IP: *.* 26.07.02, 08:12
          Odezwały się nasze zguby ;) - Założycielka co milknie na taaaki długi okres czasu - ale trudno Jej się dziwić pachwiny tak bolące to okropieństwo.Ja również boję się zależności od obcych ludzi i ich profesjonalizmu - zwłaszcza, że wszystkie wiemy jak z tym bywa :(. - No i Franciszek co wypadła z listy Vaany. Farnciszek pisz do nas, przecież obiecałyśmy sobie, że do końca sierpnia trwamy na tym wątku !!!! Opowiadaaj jak najwięcej. Jak się czujesz, jak Twoje piersi (ja to zawsze mam szalenie delikatne pytania), jak mały - płaczliwy czy spokojny a Julia zazdrosna czy się cieszy itd. itd. Czekamy !!!!A ja wczoraj złapałam nóżkę. Pierwszy raz coś takiego moje brzuchowe szczęście zrobiło - wystawiła z boku maminego brzucha coś - sądzę że była to stopa . Wyglądało to śmiesznie . Złapałam za to coś - ale super pozwoliła się chwilkę potrzymać, nie uciekła. Potem powtarzała to przez jakiś czas. Chyba Jej się to podobało.Baaardzo się spłakałam i to była nasza pierwsza prawdziwa zabawa połączona bezmała z dotykiem ;).Niezapominajcie o sierpniówkach Miłego dniaM&B
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- sprostowanie IP: *.* 26.07.02, 08:24
            Nikt nie wypadl z naszej listy, ona sie po prostu podzielila na dwie, tak jak my sie podzielimy :) Ponizej jest piekna Lista Szczesliwych, do ktorej kazda z nas pragnie sie dostac, a franciszek miala najwieksze pragnienie :hap:
            • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- sprostowanie IP: *.* 26.07.02, 08:45
              Masz rację Vaan ;)Ach być już na tej liście szczęśliwców - ale najpierw muszę jeszcze pójść do kina. Tylko oprócz Niewiernej nie ma nic wartego uwagi :(
    • Gość: dino Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących IP: *.* 26.07.02, 09:39
      Martusiu,a ja chciałabym sie ciebie zapytac czy jeszcze chodzisz do pracy no i jak to znosisz? Jak juz pisalam wczesniej zlitowal sie nade mną urolog i od dwoch dni jestem w domciu!Boże co za ulga! Śpię jak suseł i jestem szczęśliwa jak norka. Dawna energia ze mnie uszła i mysle sobie co ja bym zrobiła gdybym musiała zwlec sie do roboty?A ty jak sobie radzisz? Nie meczy cię np. siedzenie?Trzymam kciuki, dzielna kobieto.A tak w ogóle czy ktoś jeszcze ciągle pracuje?
      • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących IP: *.* 26.07.02, 11:03
        Dino,Taak ja jeszcze pracuję. Ale co to za praca ? "Siedzę" w internecie i na naszym forum wykorzystując okres urlopowy :). Zawsze byłam prawdziwym Tytanem pracy - teraz totalnie ogłupiała, pragnę tylko żeby nie było żadnej opinii do napisania i żeby nikt nic nie chciał. Słowem - totalne dno. Z dawnej mnie została jedna cecha nadal nie potrafię spokojnie przebywać w domu. I wprawdzie bardzo martwi mnie obniżona jakość mojej pracy ale nic na to nie jestem w stanie poradzić. To nie jest już najlepszy okres do wykonywania pracy umysłowej ;) Fizycznie - jestem naprawdę baardzo zmęczona, wstaję rano już tylko wyłącznie dzięki silnej woliwink. Wciąż cieszy mnie kontak z firmą i ludźmi oraz dynamika życia. W domu wszystko gotowe i popadam w niecierpliwe oczekiwanie którego wolę uniknąć No właśnie czy tylko ja jeszcze pracuję ?
        • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących IP: *.* 26.07.02, 13:53
          Marta,Jesteś bardzo dzielna.Ja zakończyłam pracę 12 lipca z terminem na 1 sierpnia.I w ostatnie dni pracowałam jak szalona - dla mnie to był termin przygotowywania kwartalnego raportu finansowego dla centrali firmy - bardzo gorący okres. Poza tym próbowałam zrobic wszystko na miesiąc do przodu - żeby zostawić jak najmniej pracy dla ludzi, którzy będą mnie zastepować.I pewnie dalej bym pracowała gdyby nie fakt, że powoli zaczynałam mieć problemy z chodzeniem.Za duzo w ogóle w biurze nie chodzę, do pracy dojeżdżam samochodem, ale skoro któegoś dnia - pierwszy raz od momentu, gdy pracuję w tej firmie (4 lata) - postanowiłam wjechać na pierwsze pietro windą to stwierdziłam, ze już nie za bardzo daję sobie radę i poprosiłam lekarza o zwolnienie.Co do sprawności i wydajności w pracy -owszem miałam dni, kiedy byłam trochę roztargniona, ale obyło się bez żadnych wpadek i w sumie byłam w formie.Fajnie, ze wciąż się trzymasz i możesz pracować. Ja od zwolnienia dużo więcej myślę o porodzie, od czasu do czasu napadają mnie lęki, których wcześniej (z zapracowania) nie miałam. Tak mi się wydaje, że to już baardzo blisko - mam znów od rana bóle w dolnej części pleców bardzo przypominające bóle miesiączkowe. Może w końcu uda mi się w ten weekend urodzić.Pozdrawiam cieplutko wszystkie "twarde" pracujące.Zosia
          • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących IP: *.* 26.07.02, 16:32
            Zosiu , dzięki czuję się doceniona :)zazdroszczę sprawności umysłowej !!!I dojrzałam do wniosku - idę do domu , mam nadzieję że w poniedziałek będzie dużo nowych postów do poczytania :).Miłego weekendu Sierpniówki ;)Pa pa M&BA może i ten weekend przyniesie którejś z nas niespodziankę ?
      • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących IP: *.* 26.07.02, 20:03
        No ja pracuje,a w zasadzie za...dalam w domu przy 1,5 rocznym lobuziaku. A tak na serio, w poprzedniej ciazy mialam zwolnienie na jakis czas, potem byly wakacje (pracuje min. na uczelni) a potem wrocilam do studentow na poltora miesiaca, w domciu nie mialam nic do roboty, byczylam sie i ochrzanialam meza jesli kupil zly jogurt. bardzo przejmowalam sie ciaza, bo Krzys byl strasznie wyczekiwanym dzidziusiem i w zasadzie praca tylko byla dla mnie zbednym balastem. teraz robilam troche tluaczen w domu, ale od 6 miesiaca stwierdzilam ze basta, po prostu nie moge sie rozdwoic i wole spedzac czas na hustawkach z synkiem lub wyjechac na Mazury na miesiac niz tluc w komputer. Tym bardziej ze i fizycznie czuje sie b. zmeczona. Na razie odstawiam mysl o poworcie do pracy i czce maksymalnie wykorzystac urlopy macierzynksi i wychowawczy; zreszta jestem w tej dobrej sytuacji ze zawsze moge wziac zlecenie do domu, tylko ze nie zawsze mi sie chce.Popzdrawiam wszystkie ciezko pracujace, a tak na marginesie, lepiej chyba chodzic na dluugie spacery niz wszedzie tluc sie autem, trening b. sie nam przyda. Pozdro, Anka.
        • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących IP: *.* 27.07.02, 08:48
          No pewnie, że lepiej chodzić na spacery.Ale trudno to robić, jeśli każdy krok odczuwasz jak tysiące wbijanych szpilek w pęcherz, masz pozycję 90-cio letniej staruszki i idziesz 10 metrów kilka minut.Może to u mnie przybrało skrajną formę, ale ja niestety spacerować nie mogę mimo świadomości, że dużo ruchu i swieżego powietrza jest bardzo zdrowe.Dobrze, ze chociaż ze swieżego powietrza korzystam siedząc na ławce w parku.Pozdrawiam wszystkie korzystające z dobrodziejstw spacerów (i pozostałych dwóch "s").Zosia
          • Gość: Natala Re: Sierpniówki- ale mam stracha IP: *.* 27.07.02, 18:29
            Witajcie dziewczyny!Wczoraj poszlam na kontrolne badanie i zrobili mi KTG i tu nagle okazalo sie ze mam skurcze co 6 min i pan dr skierowal mnie do izby przyjec (dodam ze skurczy wogle nie czulam i nie czuje do dzis). Tam dostalam szlafroczek i koszule i zostalam skierowana na porodowke. Dzieki Bogu kochane polozne postukaly mnie i tego lekarza po glowie i powiedzialy ze mam sie zglosic jak naprawde zaczne rodzic. Uff mimo ze bardzo chce juz moje malenstwo na "zewnatrz" to sie nastrachalam troszke.Jedna kobitka tam rodzila i strasznie krzyczala a to doprowadzala mnie do nerwicy, podziwiam polozne tam naprawde trzeba miec ostre nerwy.No to na tyle a ha i tez prosze Kasiu o odpowiedz na pytania vaany!pozdrawiam Natalia
            • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- ale mam stracha IP: *.* 27.07.02, 20:29
              Natalia czesc, nie boj sie. Ja w poprzedniej ciazy lezalam 3 tygodnie na patologii (problem z terminem) i 5 razy indukowano porod na ogolnej porodowce. Bylam wiec swiadkiem wielu porodow odbywajacych sie tuz obok za parawanami. uwierz mi, 99 % kobitek wcale nie wrzeszczalo, ale byly i takie ktore darly sie juz przy wkluwaniu wenflonu. Nie ma co sie przejmowac, jedna wrzeszczy, inne nie, ale ogolnioe z moich obserwacji wynika, ze darly sie te rozhisteryzowane. Potem po ostatniej indukcji poszlam na porod rodzinny, ktory i tak zakonczyl sie cesarka po 15 godzinnym maratonie. Po calym tym pobycie w szpitalu czuje sie jakbym rodzila juz z 10 razy i teraz jestem po prostu zmeczona na sama mysl ze mam isc rodzic. Tym razem mam nadzieje ze urodze "dolem". Nie myslalas o znieczuleniu zewnatrzoponowym? Trzymam kciuki, Ania.
            • Gość: vaana Re: Sierpniówki- ale mam stracha IP: *.* 27.07.02, 21:55
              Natalka, Ty przynajmniej wiesz, ze to na pewno stanie niebawem. Zycze Ci, zebys jak najmniej odczuwala skurcze rozwierajace, bywa ze dopiero sama ich koncowka jest mocno zauwazalna, takie porody sa najmniej uciazliwe. Mysle, ze wszystkie Ci zazdroscimy, ja w kazdym razie baaaardzo :) Zaczyna sie - kazda z nas czeka na ten wyrok, a Ty juz wiesz ze to lada moment, byc moze ze w poniedzialek juz bedziesz Mama :) Nie miej stracha, wiekszego niz to konieczne, zeby stac sie silna :) To w koncu troszke jak wizyta u dentysty, najwiekszy bol jest w trakcie jej trwania, a pozniej juz tylko jest lepiej :) Jak najkrotszego pobytu na porodowce Ci pozyczam Malgorzata i Krzys (38t)
          • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących IP: *.* 27.07.02, 20:23
            Ja juz teraz tez nie bardzo moge chodzic na spacery, tym bardziej ze poraza mnie wchodzenie i schodzenie z 3 pietra z bablem na biodrze w postaci mojego synka, ktory jest troche za maly zeby pokonywac pietra samemu. czasami wchodzi jak juz padam na twarz. Na lawce ostatnio tez sie nie lenie, bo panujace temperatury skutecznie mi to uniemozliwiaja (naleze do tej mniej licznej grupy zwolennikow niskich temperatur, zimy i sniegu pod nartami). W ciagu dnia staram sie, jesli nie jest zbyt goraco, pochodzic nieco z synkiem, czasami wyrecza mnie mama, w weekendy maz. Do polowy lipca siedzielismy w domu na Mazurach wiec problem nie istnial, dziecko po prostu szalalo po ogrodzie. Niestety osiedle na ktorymmieszkam jest nowe i zeby dostac sie do jakiegokolwiek zielonego skwerku lub placu zabaw musze kawalek przejsc, a teraz dodatkowo mam wizje ze nagle odchodza mi wody i jakos tak w ogole tylka mi sie nie chce ruszac. Ja takze przemieszczam sie z gracja slonia, kazdy ruch teraz to problem, brzuch rwie, pot sie leje - koszmarek po prostu. Mam nadzieje ze to juz, juz... dzis bylam na zapisie, wszystko w porzo. Pozostal mi wiec najwyzej 1 tydz. czekania, jak nie urodze do 3 to bedzie ciecie tak czy inaczej. Pozdrawiam Anka
            • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- do MartusiBe i innych pracujących-praca inaczej IP: *.* 28.07.02, 17:27
              Witajcie!Mnie też wykańczają upały, sapię i chodzę jak słonica.Ale mam zryw remontowo-budowlany! Wczoraj kupiłam sobie bejcę, farbę akrylową,barwniki i jeszcze folię do oklejania stołu. Udało mi się wczoraj właśnie okleić blat stolika pod przewijak ( będzie zamiast komody, na którą ciągle czekam), pomalować bejcą ławkę na podwórku( 2 razy)i jeszcze opalić cały bok starego kredensiku, który będzie stał kiedyś w kuchni.A dzisiaj mimo niedzieli( ale grzeszę...) pomalowałam dwie drewniane półki, taką małą komódkę( na balkonie-ale się sąsiedzi patrzyli) i tak myślę co by tu jeszcze. I zaczęłam na szydełku robić wykończenie rolety..Uff, ale się chciałam komuś pochwalić! Podobno takie akcje to oznaka szybkiego porodu, zobaczymyA wiecie,że mój lekarz dał mi zwolnienie do 08.08. mimo, że mam termin na 01.08.? Powiedział, że to zupełnie legalnePozdrawiam i idę malować dalejJustyna i 40tyg Wojtuś( powiedzcie jak się wstawia te skaczące słoneczka, nie nauczyłam się jeszcze....)
    • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 28.07.02, 18:42
      Czesc wszystkimJa tez czuje sie jak slonik :)), ostatnio w piatek mialam przez caly dzien skurcze i bylam w szoku ze to tak potrafi bolec. Natomiast w sobote czulam sie doskonale, nic mnie nie bolalo i latalam po sklepach. Za to dzisiaj bola mnie wszystkie stawy, kregoslup i od czasu do czasu mam takie bole jak w czasie miesiaczki. A nie wspomne juz o obolalym pecherzu. Jesli was to pocieszy to ja mam termin na 19 a chodze juz jak 90-cio letnia babcia. Ciekawa jestem jak bede chodzic przed samym porodem :)).Wiecie, mysle ze mimo wszystko nie jest zle, jeszcze tylko 3 tygodnie i bedzie po wszystkim. No pozazdroszcze tym co maja wczesniejsze terminy. Ja juz naprawde nie moge sie doczekac swojego synka :)).Pozdrawiam i zycze duuuuzo chlodnych dni.Anita i 37tyg. Kubus
      • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 08:55
        Jak ja lubię poniedziałki -jeśli tylko mogę siedzieć w domu i nie wyczekuję z utęsknieniem weekendu.Ostatni nie przyniósł nic nowego - Synek wciąż razem ze mną. Te ostatnie dni to naprawdę szkoła ierpliwości - mimo, że wiem, że to całkiem normalne urodzić i dwa tygodnie po terminie to jakoś wolałabym jednak już tak długo nie dotrwać i urodzić w okolicy 1 sierpnia (najlepiej już).Ktoś nam się włamał w weekend do komputera i zupełnie wywalił nam się Outlook. Straciłam wszystkie maile. Mamy jakiś dobry program antywirusowy aktualizowany codziennie, ale skoro dwumastolatki mogą sie dostać do systemu NASA....Na wszelki wypadek zrobiłam wczoraj backup wszystkich swoich dokumentów.
        • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 08:57
          Coś mi się za wcześnie wysłało. Oczywiście pozdrawiam Was wszystkie serdecznie.Trochę przeraża mnie perspektywa upałów do 7-go sierpnia - może sie nie sprawdzi.:)Zosia
          • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 09:12
            Witajcie wraz z poniedziałkem. No tak upały do 07.08 a ja na 08.08 mam termin.....Czuję się świetnie . Weekend spędziłam na spływie kajakowym - a dzisiaj wypoczęta i zadowolona z zycia jestem w pracy. Opaliłam się i na 48 h zapomniałam, że jestem w ciąży. Bliskość terminu była oczywiście powodem do nerwowego chichotu, że kajakami będziemy dobijać do motor. policyjnej i ta na sygnale ze mną do szpitala :).Naprawdę - początek i środek ciąży był okropny ale teraz pod koniec - mam tyle energii co nigdy w życiu. Mam nadzieję, że to macierzyństwo i że tak już pozostanie ;).Tydzień będzie pełen badań - dzisiaj ostatnie USG, jutro KTG, środa badania krwi a w piątek wizyta . No cóż program mało rozrywkowy :). Czy któraś z Was też jest w takim stanie totalnej euforii???Czy Wszystkie źle się czujecie - zaczynam się martwić, że coś jest ze mną nie tak. Przecie też mnie powinno coś boleć i czułam się już kiepsko, a teraz? Sama już nie wiem ale zaczynam się niepokoić...Pozdrawiam Was cieplutkoM&B
            • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 09:58
              Co ty Marta. Nie masz się czym niepokoić.Ja bym raczej skakała z radości na Twoim miejscu.Dla mnie najfajniejszy był okres od połowy czwartego do końca ósmego miesiąca. Zero dolegliwości, brzuszek dość mały -nie przeszkadzał w normalnej aktywności, mnóstwo energii i euforia. Bo pierwsze trzy miesiace wspominam tak: - na kolanach w toalecie, - na studiach MBA (robiłam ostatni kurs finansowy, bardzo trudny), - na kolanach przy koszu u siebie w biurze, - w nocy przy książkach kując do egzaminów,I tak w kółko.Kolana miałam pozdzierane od tego klęczenia :)Pozdrawiam,Zosia
              • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 10:34
                Ja tez bym sie raczej cieszyla; u mnie bylo tak w 1 ciazy - przez 3 miesiace torsje, potem euforycznie az do 8 miesiaca a potem w zasadzie caly czas na patologii ciazy; teraz troche dyskomfortu na poczatku, sporo nerwow przez kilka miesiecy (nie zwiazanych z ciaza, ale i nie poprawiajacych samopoczucia), a od 5 do 8miesiaca bardzo dobrze; 9 miesiac - czuje sie syfiasto, tylko tak to mozna okreslic; upaly mnie dobijaja fizycznie i psychicznie, dzis bylam z synkiem na spacerze krotkim od 8 do 9.30 i ledwo doczlapalam sie z powrotem; nieznosze lata!!! Krzysia urodzilam na poczatku stycznia i jest to moim zdaniem o wiele lepsza pora na noszenie zaawansowanej ciazy. Brzuch spina mi caly czas, w nocy spac nie moge z nerwow, w dzien spac nie moge z upalu; moj synek budzi sie teraz o 6tej rano a ja zamiast odsypiac z nim sjeste po poludniu to snuje sie po domu jak cien i czekam kiedy sie zacznie; zazdroszcze wszystkim, ktore te ostatnie tygodnie dobrze sie czuja; psychicznie ja tez nie narzekam, tylko chce zeby sie juz zaczelo....
              • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu - do Zosi IP: *.* 29.07.02, 10:35
                Mój początek ciąży : szpital , Sylwester I Nowy Rok- we dwie na sali - tatusiowie przywieźli nam tv i radio, pełno jedzenia a nawet Picolo (bleee) ale i tak buczałam od 24.00 do 6.00 - SUPER. Potem 3 miesiąc - w delegacji w Szczecinie - gorączka , szpital. 5/6 miesiąc- szpital, zszywanie itd. Okropne :). Sądziłam, że to już się nie skończy. A tu taka niespodzianka :).Mam nadzieję że MBA ukończyłaś? - jeżeli tak to gratulacje! Ja niestety zacznę w przyszłym roku jak już trochę odchowam małą. A przez całą ciążę wymiotowałam tylko 5 razy - ale chyba nie wiele straciłam ? :) Za to innych dolegliwości miałam całe mnogo. Teraz tylko brzych mi przeszkadza ;).PozdrawiamMarta
                • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu - do Zosi IP: *.* 29.07.02, 11:28
                  Hej Marta,To Ty też nie miałaś łatwych początków. Ja przez całą ciążę nie byłam w szpitalu.W ogóle byłam tylko raz w życiu - jak miałam rok i spadłam z niezabezpieczonego krzesełka na głowę.Poza tym, że miałam szytą twarz i jestem trochę stuknięta to nic ze szpitala nie pamiętam.Dlatego tak się boję atmosfery szpitalnej i bycia skazanym na innych....Studia skończyłam - ten grudniowy przedmiot był ostatni, 22 grudnia miałam ostatni egzamin a 4 czerwca w tym roku rozdanie dyplomów (swoja drogą toga to idealny strój dla kobiety z brzuszkiem - nic nie widać) :)Pozdrawiam serdecznie,Zosia i 40-tygodniowy Maks, który ostatnio uwielbia pierniki
                  • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu - do Zosi IP: *.* 29.07.02, 12:55
                    No tak z ta togą to masz rację - trochę żałuję, że nie zostałam w swoim wykształconym zawodzie i nie mam nic wspólnego z salą sądową. W todze czułabym się znacznie lepiej ;).A tak garsonka i brzuch - no cóż ....I ciekawa jestem kto tak naprawdę lubi te pierniki ... ;)Pozdrawiam i jeszcze raz gratulujęMartaA zdanie na innych jest naprawdę przykre ale to tylko kilka/ kilkanaście godzin bólu i 2,3 dni w szpitalu. I trzeba pamiętać, że wszystko ma swój koniec ;).Jestem pełna optymizmu .
              • Gość: kasia.s Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 10:35
                Czesc!Masz rację Zoś!ja dokładnie tak samo wspomina ciążę!Ale powiem szerze,że to co było wcześniej to kaszka z mleczkiem-teraz czuję się naprawdę okropnie-nie mogę doczekać się porodu(a termin na 25!)Jeszcze tyle czasu...Jak ja dam radę?i jeszcze te upały...Całuję wraz z córeczką(37 tydz.)
                • Gość: vaana Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 13:15
                  Podsumowanie mojej ciazy.Pierwszy trymestr - na przemian euforia, przerazenie, sen, lapanie kilogramow, niemozliwy apetyt.Drugi trymestr - doskonaly nastroj, psychicznie idealna rownowaga, fizycznie coraz gorzej, apetyt za dwoch :)Trzeci trymestr - powoli staje sie dla siebie zagadka, uwielbiam dzieci, nabywam wyprawke i tym glownie zyje, podjadajac i przysypiajac w dzien, w nocy przyplywy energii, pierwsze miejsce: jagodzianki.Ciaza zmienila moje nawyki zywieniowe, kawa poszla w kat (?! - bylam uzalezniona), zaczelam pic wode mineralna, jesc owoce, ba! pozerac je, nie gardze zadnymi slodyczami (to akurat najmniej mi sie podoba). Jestem wyciszona, spokojniejsza, nie liczac wszystkich fobii zwiazanych ze zdrowiem Krzysia, zawodowo rozlazla.Relacja z weekendu.Piatek przespalam caly. W sobote wieczorem weszlam do pokoju syna/ów, gdzie maz maluje sciany... i okazalo sie ze scian juz NIE MA. Zdjal do zywego caly tynk ze scian i sufitu... Maz nalezy do tych, ktorzy nad kazdym milimetrem slecza godzinami, jest super hiper dokladny, nie znam nikogo, kto robilby cokolwiek z taka precyzja. A w srode mial wrocic starszy syn z obozu. Trzeba przyznac, ze mialam powod do przerazenia. Mial tylko zalatac kilka dziurek, zeskrobac odpryskujaca gdzieniegdzie farbe. Dopiero jak sie mezowi przyjrzalam, to sie okazalo, co jest przyczyna: gniazdujemy sie :) Nie tylko kobiet to dotyka. W niedziele poznym popoludniem telefon: czy mozecie panstwo przyjechac po syna, jestemy na miejscu, wszystkie dzieci juz odebrane... Poploch, jak to?! Przeciez mial wrocic w srode? Nie wiem jak ja to zrobilam ale wg moich obliczen powrot nastapil o trzy dni za wczesnie... Pamiec ciezarnej :( Dobrze ze syn jest wyrozumialy i nabral troche wprawy podczas tej ciazy, mamusi juz nie raz zdarzaly sie podobne wpadki.A dwunastolatkow wlamujacych sie do kompow NASA to nam zycze, w koncu inteligentne bestyjki ;)Malgorzata i Krzys (38t)
            • Gość: ajka Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 13:28
              Ja natomiast słyszałam, że taki przypływ energii wróży rychły poród... :)Agnieszka+36tyg.Ala
              • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- o poniedziałkach, terminie porodu i wirusch kompuetrowych IP: *.* 29.07.02, 13:46
                no to ciekawe bo ja wije gniazdo i mam full energii od kilku tygodni, teraz 40 tydzien i jakos jeszcze nic.Pozdro Ania
              • Gość: Zoś Sierpniówki - jak sobie radzicie? IP: *.* 29.07.02, 16:13
                To kiedy ja urodzę jak mam totalny odpływ energii?Przez ostatni tydzień jestem stałą bywalczynią maleńkiej lokalnej biblioteki, z której codziennie biorę mniej lub bardziej ambitne lektury (ostatnio jednak zdecydowanie te mniej) i przeczytane odnoszę następnego dnia. To samo dotyczy wypożyczalni kaset video.A moze mój Synek chce żebym odpoczęła fizycznie zanim zacznie się prawdziwy maraton?;)Zosia
    • Gość: Ewka Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 29.07.02, 22:24
      Dziewczyny! Ratunku!! Jakas dziwna panika mnie ogarneła...:(Wszystko bym dała,żeby tylko juz było ,,po szczęśliwym finale". Każdy skuteczny sposób na przyspieszenie akcji wypróbuje, byle nie przenosic jak poprzednio!Terminowo powinno byc już( 1.08-wg USG), ale wg obliczeń miesiączkowych dopiero 11.08- a ja juz wymiękkam...Do tego te upały- żyć sie nie chce. Nie robiłam do tej pory w szpitalu KTG- czy to błąd? Bo idzę,że niektóre z Was juz maja to za sobą.Wybieram się normalnie, do rejonu, na Brudno.Czy powinnam przed terminem sie tam zgłosić? Moja doktor twierdzi,ze dopiero,jak minie mi termin( miesiączkowy), to POWINNAM, a teraz mam siedziec i czekać. Hmmm, juz sama nie wiem...Mam taki nacisk na krocze i tak szalone ruchy( no chyba najintensywniejsze w całej ciąży!)-cały brzuch mi faluje i przelewa się z boku na bok-czasami godzinami. A mówi się,ze pod koniec dzidzia się uspokaja. MOja chyba nie...Ani siedzieć ,ani leżeć, ani chodzic , ani stać.....:(Dobrze,że chociaż Wy jesteście- Towarzyszki ,,niedoli" :) :) :) Pozdrawiam- Ewka.
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 02:27
        Ewa, wydaje mi sie, ze termin wyznaczony przez lekarza na podstawie USG nie jest miarodajny. Jego szacunek bierze sie przeciez z porownania wielkosci statystycznego plodu z wielkoscia badanego dziecka, a ze statystyka w ostatnich latach znacznie odbiega od obecnej normy... to wiekszosc z nas slyszy ze dzieci sa wieksze niz ich wiek plodowy. Moj Krzys w 36t zostal oceniony jako dziecko gotowe do narodzin na dzien 21 lipca :) Prawdopodobnie matki pieciokilogramowych noworodkow uslyszaly w siodmym miesiacu, ze ich dzieci sa juz gotowe do narodzin. Ale wracajac do zywotnosci naszych pociech: u mnie z dziwna punktualnoscia od kilku dni wieczorami i w nocy zaczyna sie cala seria bardzo bolesnych ruchow (trudno to w ten sposob nazywac, to raczej przepychanka kogos mocno zdenerwowanego), rowniez nie moge sobie wtedy znalezc pozycji w ktorej mniej by mnie bolalo, a wiem ze im blizej porodu tym dzidziusie spokojniejsze... tylko cos tu chyba nie gra? Dzis wlasnie pytalam MartusieBe o KTG. Wyglada na to, ze jesli ciaza przebiega bez wiekszych niespodzianek to dopiero przekroczenie terminu porodu jest podstawa do robienia KTG. Nasze kolezanki chodza na nie, bo maja wyrazne wskazania lekarskie. Ja jeszcze nie przezywam "paniki" tak jak Ty, ale czuje ze to juz kwestia dni. To znaczy, jakos sobie radze z tym, ze musze poczekac. Wszedzie widze glebokie wozki z dziecmi, placz noworodka jest teraz dla mnie wyjatkowym sygnalem "ratunkuuuuuu", moje mysli kraza tylko i wylacznie wokol spraw macierzynstwa, wiec pewnie jak nie urodze za tydzien to zaczne czuc to, co Ty teraz :( Ze znanych mi przyspieszaczy wymienie:- sok malinowy- dobry uklad z partnerem :hap: - draznienie piersi- ciazka fizyczna prace w rodzaju szorowanie podlogi na kolanach, chodzenie po schodach, wieszanie firanek, malowanie scian... slowem wszystko, czego w ciazy robic nie wolno ...Zdaje sie, ze to wszystko a wydawalo mi sie ze tego jest tak wiele. Moze dziewczyny cos dorzuca :) Przyznam, ze i mnie sie przyda taka lista "wspomagaczy" za jakis czas, bo do 16 sierpnia nie moge czekac, chce dojsc do siebie po porodzie i jeszcze Krzysiowi pokazac sierpien na dworzu. A ile przenosilas poprzednia ciaze? Pozdrawiam pomimo ogromnej zgagi i szturchancow :)Malgorzata i Krzys (38t)
        • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 06:39
          Ewa,Jest tak Jak napisała Vaana. Cierpliwie trzeba czekać do daty porodu. Mój termin porodu według USG minął 17-go lipca..... i jak do tej pory nic. Termin według miesiączki mam na 1-go sierpnia i jak na razie niewiele sygnałów przepowiadających (może poza zmęczeniem i kopniakami w pęcherz). Wiem, co czujesz bo też mam juz dość oczekiwania (chociaż mam lepsze i gorsze dni). A 17-go lipca, gdy wypadał termin według USG, wpadłam w taką panikę i czułam takie bóle (prawdopodobnie z nerwów), że myślałam, że to już musi być to...Po poprzednim doświadczeniu, postanowiłam czekać spokojnie i datę 1-go sierpnia traktować tylko jako przybliżoną.W moim szpitalu trzeba się umówić na KTG dopiero wtedy, gdy do terminu porodu (miesiączkowego) nie urodzę.Chyba, że coś się dzieje. Ale wtedy powinnaś chyba pójść do swojego lekarza.O innych przyspieszaczach niż pisała Vaana niestety nie słyszałam, ale napiszę jak tylko coś nowego się pojawi.Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby wielki moment nadszedł jak najszybciej.Zosia
          • Gość: JustynaPP Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 07:27
            Mój termin mija pojutrze i na razie nic nie wskazuje na to aby to było szybciej. Termin z USG miałam wczoraj( wg kości udowej), drugi mam 2.08.-wg główki( takie nieproporcjonalne dzieciątko).Próbowałam już wszystkich sposobów na przyspieszenie oprócz soku malinowego i na razie nic.A jak drażnię sutki to mi tylko mleko płynie, takie żółte.Zosiu,piszesz,że w teminie USG(17.07) "coś" Cię brało.Ja miałam podobnie dwa tygodnie temu jak odstawiłam fenoterol. Byłam pewna, że to już-skurcze co 20-30 min.Nawet dzwoniłam do położnej.A tu nic, po prostu mi przeszło.Tak chyba działa nasza psychika. O, właśnie mleko mi samo leci(nic im nie robiłam).Czy Wy też macie już pełne,cieknące piersi?PozdrawiamJustyna
            • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 08:57
              Justyna,U mnie nic. Mam nadzieję, że po porodzie uda mi się karmić Synka. Ty przynajmniej masz pewność, że pokarmu nie będzie Ci brakować. Ale podobno pojawienie się pokarmu dopiero po porodzie też jest zupełnie normalne więc się nie przejmuję.Wiesz, ja tego 17 lipca jeszcze w ostatniej chwili pakowałam torbę do szpitala i w ogóle tak wierzyłam w to, co mi Pan Doktor na USG powiedział, że rzeczywiście strasznie się na ten dzień nastawiłam. A bóle były bardzo mocne (nasilajace się krzyża i podbrzusza + biegunka).Zobaczymy, czy uda mi się zapanować nad emocjami 1-go sierpnia. Jeśli nic się nie będzie działo (co jest przecież bardzo prawdopodobne) - po prostu spróbuję przeczekać. Albo będę do was pisać co pięć minut. :) Zosia
            • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 08:58
              Dzien dobry ranne ptaki ;)Ja tez mysle, ze glownym sprawca naszych falszywych zwiastunow jest nasza psychika. Ja po poscie franciszka "Witam was z moim synkiem" spakowalam sie i liczylam skurcze :lol: Zapewniam Was, ze byly bardzo bolesne i naprawde bylam przekonana, ze sie cos zaczyna :) Pewnie jak sie glebiej zastanowie to mi sie zaraz auktywni produkcja mleka ... Tak bardzo chcemy juz byc mamami :) Ale przyznaje, ze mleka (a wlasciwie siary) jeszcze nie musze wycierac, zauwazylam ja dosc niedawno, dopiero po lekkim nacisnieciu, wiecej tego nie robilam, ale jak juz skonczy sie moja cierpliwowsc to dogadam sie z kim trzeba :lol:Jestem ciekawa, czy Wy tez obawiacie sie kompromitacji przed polozna, tzn ze przyjedziecie za szybko do szpitala, albo ze zaczniecie ja niepokoic w nocy telefonem, bo chyba sie zaczyna? No i potem rodzi sie obawa, ze urodze za szybko, w domu albo co najgorsze - w drodze do szpitala.Pomimo, ze to drugi porod wcale nie czuje ze wiem, kiedy podjac ostateczne kroki, moze to sie zmieni jak naprawde rozpocznie sie akcja porod. W kazdym razie ja na dzien dziesiejszy nie czuje sie bardziej pewnie niz za pierwszym razem. Obserwuje u siebie nawracajace fale goraca, jak przy podwyzszonej temperaturze, nie jest to zwiazane z upalem, bo zdarza sie takze w nocy, kiedy jest mi chlodno i przyjemnie. Boicie sie jeszcze porodu? Nawet nie wiem kiedy, ale ja po prostu przestalam sie bac! Nie wiem skad wziela sie we mnie pewnosc ze sobie poradze i ze wszystko odbedzie sie blyskawicznie? Moze dlatego, ze w mojej wyobrazni przerobilam juz najczarniejsze scenariusze i jakos wyszlam z tego calo :) Wariacja kompletna...Malgorzata i Krzys (jeszcze 17 dni)
        • Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - do vaana IP: *.* 30.07.02, 11:49
          Vaana, mam nadzieje, że czasem sypiasz (godziny twojej internetowej aktywności bywają porażające).PozdrawiamZuza
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - do vaana IP: *.* 30.07.02, 14:21
            Juz mi sie nawet z tego zartowac nie chce :( Strasznie sie mecze nocami, czytam wszystko co nowego wpada na forum, niestety nie dziala to na mnie ani lagodzaco ani usypiajaco... o, udalo mi sie jednak zazartowac :) Wszystko sie zmieni, jak urodze Krzysia. Oczywiscie mam nadzieje ze u mnie, a nie u Sierpniowek :)Pozdrawiam Malgorzata i Krzys (38t)
            • Gość: cobraverde Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - do vaana IP: *.* 30.07.02, 21:03
              Współczuje, też mi się czasem zdarzają bezsenne godziny, ale nie tyle co Tobie! Strasznie źle to znoszę, bo uwielbiam spać i okropnie mnie złości przewalanie się z boku na bok. Ostatnio między 3.30 a 6.30 przeczytałam wszystkie nieprzeczytane gazety począwszy od Dziecka a skończywszy na tygodnikach. Usnęłam wkońcu przy tekście o Stoczni Szczecińskiej. W razie czego, serdecznie polecam.Pozdrawiamy i życzymy Ci przespanej spokojnie nocyZuza
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! - do vaana IP: *.* 31.07.02, 00:32
                Dziekuje, bede spala jak dziecko :) Malgorzata i Krzys (38t)lub 264 dzien ciazylub 8,485714 m-calub do konca zostalo 16 dni...
    • Gość: MartusiaBe Re: Sierpniówki- dojrzałość łożyska IP: *.* 30.07.02, 10:19
      Sierpniówki,Byłam wczoraj na USG i mam III stopień dojrzałości łożyska. Moja córcia jest raczej mała - waży 2980 G.Lekarz robiący USG stwierdził, że byłoby dobrze gdybym jeszcze trochę ja ponosiła, ale nie sądzi żeby przy tym łożysku było to możliwe - są na nim widoczne złogi(?).Dzisiaj będę widziała się z moja doktórką prowadzącą ale chyba do wieczora oszaleję - może słyszałyście, czytałyście coś o starzeniu się łożyska ? Pozdrawiam Marta
    • Gość: Ewka Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 10:39
      Ja poprzednio ,,przeterminowałam" ponad 2 tygodnie. Dokładnie 2 tygodnie i 3 dni...Brrrrrr!No, tak a dzis juz zdążyłam stłuc kubek, talerz( nie trafiłam do zlewu!), chleb schowac do szafki z lekarstwami i dopiero syrena strażacka za oknem ,,przypomiała" mi,że mam obiad dla rodzinki na gazie.... Ja chyba zwariuje!!
      • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 11:02
        Zoś, dla mnie bomba! Uwielbiam te klimaty :))) Od razu czuje sie normalniejsza :) No, pozdrawiam jak nie wiem co.Malgorzata i Krzys (38t)ps. ale tak dlugo przenosic... musialas chyba chodzic na rzesach?
        • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 14:32
          Vaana,To Ewa "przeterminowała" ostatnio aż dwa tygodnie.Maks to moje pierwsze dziecko (lepiej późno niż wcalesmile ) i naprawdę mam nadzieję urodzić wcześniej niż dwa tygodnie po terminie.Ja dzisiaj w nocy też nie mogłam spać - czytałam ksiażkę, która bardzo mnie wciagnęła i czytałam tak długo, aż skończyłam. Zbyszek klął na mnie cały ranek, ze mu spać nie daję - a co my mamy zrobić?Zosia
          • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 15:09
            Zosia, na szczescie Ewa zrozumiala, ze o Nia chodzi :) W nastepnym poscie odpowiedziala jakbym sie wlasnie Jej zapytala :) A o Tobie myslam w nocy, moze dlatego nie spalas ;)Moj Mariusz tez cierpi z powodu mojej bezsennosci, zeby tylko czerpal z tego jakies korzysci, a tu slychac klik klik ...:)Malgorzata i Krzys (38)
            • Gość: Zoś Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 15:56
              Vaana,Zbyszek modli się już, żebym urodziła bo liczy na to, że uda mu się odpocząć na urlopie - naiwny :) Będzie ze mną przez pierwsze dwa tygodnie.Co do bezsenności - pomyśl dzisiaj może o kimś innym, co?;)Na przykład o Muchograbie, który się coś ostatnio nie odzywa?Ja bym się chętnie dziś wyspała. Staram się dzisiaj nie być wyrodną żoną i wracam do obiadu.Zosia
              • Gość: Muchgrab Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 16:54
                Czesc,hurrrrrra ! Ktos zauwazyl, ze dawno nie pisalam. Ale fajnie ! ;) Tylko Vaana nie mysl o mnie w nocy. Wystarczy, ze dzis nie moglam spac. Ta duchota jest strasznie meczaca. U mnie bez zmian. Fenoterol lykam. Pod koniec tygodnia zmniejsze dawke, a potem calkiem odstawie. Szpital do konca jeszcze nie wybrany. Na ktg chodze raz w tygodniu, ale ze wzgledu na cukrzyce. Jak rozmawialam z kobietami w szpitalu to przewaznie chodza na ktg, bo sa juz po terminie, albo wlasnie z cukrzyca. Synek jest bardzo ruchliwy i mam wrazenie momentami, ze glowka wywierca sobie droge do wyjscia. Wczoraj bratowa meza stwierdzila, ze jestem wychudzona :( No co ja mam zrobic, ze jestem na diecie ... Tez z checia bym sobie pojadla jakies lakocie. Pozdrawiam Was MamyGoska
                • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 17:33
                  Gocha napisała/ł:> Czesc,> hurrrrrra ! Ktos zauwazyl, ze dawno nie pisalam. Ale fajnie ! ;) <Testuje nas! ja nie mooooge... przewrotna kobieta.
              • Gość: vaana Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 17:28
                Oni (nasi panowie) jak tak dalej pojdzie, zostana swietymi, chyba kazdy sie modli ;) Nagrzeszyli, to niech sie teraz modla. U mnie dzis bedzie krupnik i piers z indyka, staram sie :)Pozdrawiam, dzis pomysle w srodku nocy o Twoim Zbyszku hehe a niech ma ;)Malgorzata i Krzys (38t)
                • Gość: Anita.W Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 17:55
                  Oj widze ze nie tylko ja cierpialam tej nocy na bezsennosc, ale o 5 juz nie wytrzymalam i wstalam. Przez to mam caly dzien jakis taki pokrecony. No i juz nie wspomne o tym ze nie potrafie sobie znalezc wygodnej pozycji bo podobnie mam jak u Ewki - synek przechodzi raz na prawa strone to raz na lewa, uciska straszliwie pecherz, brzuch mi tak czasami faluje ze az jestem przerazona i do tego te bole podbrzusza. Jestem z dna na dzien bardziej zmeczona a te upaly to raczej nie polepszaja mojego samopoczucia. Mam nadzieje ze sie pogoda pogorszy juz niebawem.Pozdrawiam i zycze spokojnie przespanej nocki :)).Anita i 38tyg. Kubuś
                • Gość: aniabania Re: Sierpniówki- napiszcie jak sobie radzicie?! IP: *.* 30.07.02, 17:56
                  No no, ale z was dobre zonki, ja tam nic nie robie, nie gotuje i nie sprzatam, tyle tylko co mus i co dla dziecka.w nocy tez nie spie,ale juz nawet nie ma sily ani czytac ani klikac tylko stoje na balkonie i klne co tak duszno jest. Ja tez pierwsze dziecko urodzilam ponad 2tyg po terminie, ale nie bylo przenoszone tylko termin rypniety. jakos nikt nie chcial mnie sluchac, a ja wiedzialam dokladnie ktorego dnia zaszlam w ciaze, a poza tym te terimny sa dobre dl;a cykli 28 dniowych a jak ja mialam po 40 dni? w sumie Krzys urodzil sie wcale nie przenoszony, dostal 10 pkt. Apgar, ale rodzil sie cholernie dlugo i porod skonczyl sie cesarka. Ja chodze na KTG bo po prostu mam swoja polozna ktora tak sie ze mna umowila; tak normalnie to KTG robi sie jak minie termin, chyba ze cos zlego sie dzieje. w nocy moge jeszcze jesc i pic hektolitry coli, chociaz normalnie (patrz: nie bedac w ciazy) nie gustuje w tego rodzaju syfiaszczym zarciu. Taka bezsennosc pod sam koniec to typowe, mnie po prostu nosi, ale w ciagu dnia tylko jecze i snuje sie jak trup, o ile to mozliwe przy 19 miesiecznym lobvuziaku, ktorego trzeba co chwila lapac bo wlasnie odkryl ze najlepsza zabawa jest wchodzenie na schody. od gory jest bramka ale z dolu nie i on dobrze wie, ze jak zrobi tup tup do gory to zaraz przybiega mama i jestb kupa smiechu.... Czy ktoras tu jeszcze jest z malym brzdacem? jak sie dzidzia urodzi to dopiero bedzie sajgon...Ktos tu pisal ze maz ma nadzieje ze odpocznie na urlopie. otoz nie odpocznie, oj nie...papapa, Ania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka