gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:29 niesamowite! caly wyraz "szczesliwe" nie mogl byc duzymi literami, bo pojawil sie komunikat "Nie można wysłać, zbyt dużo wielkich liter". zbaranialam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:29 no, superek szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:30 to tak, zeby zaczarowac troche los to "SZCZęśLIWE" Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:32 A nam włączyli wreszcie prąd...) No więc jestem i ja....) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:35 Jagusia, a Ty masz niedlugo rocznice slubu 3 Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:37 niom i jestem i ja nie walczyłam bo mam na konice 500-tkę, a cio ma byc to i tak bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:44 bo ta 500 - tka miala byc dla Blue ale Blue chyba nie mogla. szkoda. ale przynjamniej Bakalo ma pewna ciaze, bo nawet jesli 2 kreska byla rozowa, to po ustrzeleniu 500 nie ma bata Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 14:55 Gosiu...ja mam 3 rocznicę ślubu w sierpniu )... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 15:02 no dobra, cos mi sie porabalo w obliczeniach ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 15:23 niom czyli rocznikowo dobrze Gorztka podalas kurka ja chcem juz do domu, jak sobie pomysle ze jeszcze jutro ...a pozniej to dopiero 3 stycznia ide pracy, to az nozkami z radosci przebieram Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 15:39 Ze mna ci sie pomyliło gorzatko... ja mam 27mego rocznicę, 3cią Tak Świątecznie braliśmy ślub, kolędy były i choinki wokół... Fajnie było... bardzo dobrze wspominamy nasz ślub... jak wszyscy zresztą Ale to szybko zleciało... i jak nam dobrze razem... mmmm Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 21.12.06, 17:01 to w taki razie Kajko, jakbyśmy sie nie widzieli to Wesołych Świat i szczęsliwego swietowania rocznicy Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 22.12.06, 08:29 No hej! Ktos tu dziś jest? Byłam wczoraj u giny... wsystko dobrze, karta ciaży założona... ale usg dopiero w 13 tygodniu A ja potulny baranek nie umem powiedzieć, że chciałabym już zobaczyć maleństwo, tylko mówie, dobrze, oczywiście, jak pani uwaza Brak mi asertywności ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 22.12.06, 09:12 Witam Teraz proszę się przyznać która z Was zerknie tu jutro...bo też nie wiem czy już mam Wam życzyć wesołych i spokojnych Świąt....czy zdążę życzenia złożyć jutro ... ) Kajko nie przejmuj się tym usg...jak zobaczysz malucha w 13tc już będą rączki, nóżki...i może będzie wiadomo czy to córeczka czy synek... Będzie można sprawdzić serduszko i żołądeczek....) Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka witam.. 22.12.06, 10:24 w ostatni pracujący piąteczek w tym roku mam nadzieję ,że nie tylko dla mnie ostatni niom dziewczynki ja juz jutro bede odpoczywać (od pracy biurowej znaczy sie pomylilam sie w obliczeniach i to dzis jest moj 28 dc hihihi, ale ze mnie ksiegowa bez kalkulatora ani rusz niom ale na raize cisza...wiec czekam dalej co bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 22.12.06, 10:26 no wiem... i sama pani powiedziałam, że czuje sie super, że poprzednia ciąża i poród bez problemów... więc wiadomo, ze nie zakłada ona problemów. to ja wam złożę życzonka; dużo zdrowia, szczęścia... zdrowia to tym w stanie błogosławionym, a szczęścia zwłaszcza pozostałym... żebysmy wszystkie w 2007 tuliły nasze maluszki (aż mi się łezka w oku kręci) i zebyśmy nadal miały zapał na wspólne pogaduszki Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 22.12.06, 10:28 mlimonka, trzymam mocno kciuki super by była sylwestrowa wiadomość... choć wtedy nie poszalejesz sobie na imprezce (tzn. szleć mozesz ale nie alkoholowo). Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 22.12.06, 10:47 hej! bylam dzis na badaniach. palce mam poklute i od przed 7 na nogach, a teraz dopiero moglam cos zjesc i napic sie.. ehhh podobno w ciazy sie robi to badanie - krzywa cukrowa. co bynajmniej nie oznacza, ze jestem w ciazy. nie, nie. Mlimonko - dasz nam znac jak sytuacja sie bedzie rozwijala? ilu dniowe masz cykle? Kajko - czy to ten sam lekarz, ktory prowadzil Twoja pierwsza ciaze? Jagusia - masz prad? bede tu dzis zagladac. aha - nie pochwalilam sie Wam - kupilam choinke! jeszcze stoi na balkonie, ale zaraz sie biore za robienie jej miejsca w pokoju i ubieranie a ze smutnych wiesci - zlamalam lodyzke mojemu storczykowi. taka swiezutka byla, z paczkami kwiatowymi i trach! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 22.12.06, 11:27 Życzenia ściągnięte...bo, aż takiego daru nie mam...ale jak najbardziej szczere.... Życzę Wam nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy, filiżanki dobrej, pachnącej kawy, piękna poezji, muzyki, pogodnych świąt zimowych, odpoczynku, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego co wokół, chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami. Wesołych Świąt! Życzy Jaga, Kasia, Jagowy mąż...no i Ludzik.. ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 22.12.06, 12:18 Tak, to ta sama lekarka... ja wtedy miałam problem gdzie iśc, bo wczesniej chodziłam do studenckiego lekarza, a tu studia sie skończyło i trzeba było kombinowac nowego... do tego pracowałam w Gdyni, a mieszkam w Gdańsku więc dojazdy tylko do lekarza w przerwach pracy byłyby kłopotliwe... i w efekcie wybrałam luxmed, bo mój m. ma tam ubezp.pracownicze... i jako zona mam tanio... i moge sie umówić na kazdą godzine... czyli np.19 po pracy... i trwa to 15-20 minut, a nie godziny całe w kolejce... i pani miła... i teraz juz jest doktor nauk medycznych specjalista... więc jestem zadowolona... Tylko nie robi usg na każda zachcianke, tylko wg wytycznych medycznych... ale moze to i dobrze, bo za dużo usg to tez niezdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Wiadomość od Breili :)) 22.12.06, 13:50 Właśnie dostałam sms' od Breili...) "Byłam u lekarza. Same dobre wiści! Infekcja zaleczona w szyjka wydłużyła się! Ale jestem szczęśliwa! Dziękuję za modlitwę i życzę wesołych Świąt! " Bardzo, bardzo się cieszę, że u Breili już wszystko ok.... Jaga Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wiadomość od Breili :)) 22.12.06, 14:03 Oczywiście te wszystkie literówki w tekście to moja sprawka...a nie Breili... Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Wiadomość od Breili :)) 22.12.06, 15:46 niom to się cieszymy bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Wiesci od Netty :)) 22.12.06, 18:43 Hej Kobitki Sorry,ze tak was zaniedbalam,ale szkola mnie bardzo wciaga. Poza jakimis tam egzaminami i lenie,nic u mnie nowego) Swieta ida,swieta. Ja jutro na zakupy sie musze wybrac. No i @ chyba ciagnie,bo mnie brzuch nachrzania na maxa. buziaki i wesolych swiat sierpnioweczki !!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: Wiesci od Netty :)) 22.12.06, 19:03 hej Netty, ciesze sie zes cala i zdrowa jestes rozgrzeszona, trzeba miec "jakies" zajecie sie rozwijac , a nie czekac na @ przyjdzie czy nie ja na reszcie juz w domku, pozegnalam sie ze wszystkimi (jak wychodzilam z pracy to jeszcze ludzie u na ssiedzieli a bylo juz po 17 ) a na koniec roku przywitalam do mnie @, tzn na razie sa plamienia , ale ostatnio tak mi sie taaa @ zaczyna ale za to od nowego roku bede mogla szalec i DNS -owac non stop , nieee przebym prace rzucala ino ,zamierzam pracowac normlanie czyli po 8 Trzymajcie sie cieplutko , ja zanikam na male zakupy przedswiateczne Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Święta! :) 22.12.06, 19:37 Dziewczyny! Wszystkim nam z okazji Świąt i zblizajacego sie Nowego Roku zycze przede wszystkim zdrowia, zebysmy mogly cieszyc sie kazda minutka naszego zycia, usmiechu, zeby te wszystkie chwile byly radosne i humoru, coby nas nie opuszczal nawet w tych gorszych chwilach. I oby tych gorszych chwil bylo jak najmniej! z calego serducha zycze Wam i sobie tego ja, czyli Gorzatka i Gorzatkowy Mąż Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wesolych Swiat 24.12.06, 22:37 Troszkę nas podbiję...bo spadłyśmy niziutko... Pewnie już wszystkie po kolacji ) I prezenty już rozdane... Zmykam spać...Pozdrawiam Jaga.... Odpowiedz Link Zgłoś
marika_ja Re: Wesolych Swiat 24.12.06, 23:30 Kochane, ja również chciałam Wam złożyć życzenia wesołych, szczęśliwych Świąt i spełnienia marzeń!!! Pękam w szwach po tej wigilijnej kolacji, nie mogę wcale spać, więc miałam chwilkę,żeby tu zajrzeć Trzymajcie się cieplutko, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Wesolych Swiat 25.12.06, 18:56 Witam, witam i o zdrowie pytam! wszedzie dobrze, ale w domku najlepiej! jestem taka full, ze az mam zgage i wrazenie, ze sie ze mnie wyleje to wszystko co pochlonelam a jakie piekne prezenty dostalam i dostalismy! ohohoho! i wszedzie bylo bardzo milo! i... Wesołych Świąt Wam życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 07:55 Melduje sie na nowym watku! Zaraz biore sie za nadrabianie zaleglosci i czytanie Jak juz Jaga pisala, czuje sie lepiej i juz nawet wrocilam do pracy. Co prawda chetnie posiedzialabym jeszcze pare dni w domku, ale moja lekarka niechetnie wysyla na chorobowe. Mam nadzieje, ze Swieta minely Wam w milej, rodzinnej atmosferze i ze znalazlyscie mase prezentow pod choinka Kajka wszystkiego NAJ w okazji rocznicy slubu!!!!!!!!!!!!!!!!!! Biore sie ze czytanie "starego" watku.......... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 08:06 Święta, Święta i po Świętach...... Breili...witamy po przerwie ) Kajka dołączę do życzeń Breili...wszystkiego naj z okazji 3 rocznicy ślubu.... Blue...czekamy aż założysz internet w domu Gorzatko, Żanetko, Netty, Mlimonko....jak Wam minęły Święta???? U nas zostało masę jedzenia...Część chyba zamrozimy, bo w styczniu mąż ma okrągłe urodzinki i imprezę trzeba będzie szykować... Jak fajnie, że jeszcze tylko 3 dni i weekend...) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 08:16 Ja tez juz nie moge doczekac sie weekendu!! Wlasnie doczytalam stary watek. Mam nadzieje ze zadnego postu nie przegapilam Szefa nie ma do 08.01! Ale mi dobrze!!!! Jestem samiutka w biurze. Wigilie spedzialam tylko z Mezusiem. To nasza pierwsza "samotna" Wigilia, i do tego w nowym mieszkanku. Bylo milo ale przez chorobe nie udalo mi sie zorganizowac oplatka . Pierwszy i drugi dzien Swiat spedzilismy u tesciow. Krotko mowiac: Dni spedzone pod znakiem uczulenia na kota tesciow. Czerwony, opuchniety nos i problemy z oddychaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 08:32 no hej po świętach byłam tu raz nawet, ale jak chciałam napisac, to mi sie komp zawiesił święta jak zwykle udane, nawet się nie przejadłam... Grzes zachwycony prezentami, nie może sie zdecydować czym się bawić tyle dostał nowych zabawek :- ), myśmy nawt jeden samochodzik schowali, bo to bez sensu, zniknie w tłumie... damy go za jakis czas... Troszkę wtop mieliśmy, bo jadąc do teściów, w wielkim pędzie bo umówilismy się z kolegą, że go zabierzemy... a ja w pracy miałam niespodziewana wigilię i wylądowałam w domu troszkę później.. w efekcie miałąm 5 miut na pakowanie... i pozapominaliśmy pierniczków, zamrożonych uszek do barszczu i prezentu dla siostry mariusza... dzisiaj pocztą wyślemy Na szczęście prezenty dla dzieci były, takie wymarzone, jak usłyszałam Rafałowe:" Właśnie taką grę chciałem, na nią czekałem..." to az łezka się kręci, że spełniliśmy marzenie no a dziś rocznicę mamy... a ja w pcay siedzę... chciałam owlne, ale się nie dało... zreszta mariusz ma wolne ale klepie fuchę więc i tak porzytku by nie było... ale po południu idziemy sobie do teatru w ramach świętowania Dziękuje za zyczenia, baaardzo Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 08:32 pożytek to chyba jednak przez ż Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 09:24 cichutko tu... odpoczywacie czy w pracy tyle roboty... ja w sumie mam co robic, ale jeszcze świątecznie sie czuję... i tak sobie forumuję, bloguję... a zaraz trzeba się zabrać niestety za te mniej przyjemne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 11:11 Witam kochane!!! Aż nie wiem od czego zacząć... Może od życzeń zdrówka dla Breili i przesłania rocznicowych uścisków dla Kajki!!! Poza tym wszystkie strasznie jesteście kochane )) I od najlepszych życzeń poświątecznych!!!!! Nie uwazacie, że święta powinnny trwac co najmniej cztery dni, a najlepiej tydzień??? Ledwie sobie człowiek przypomni jaką ma miłą rodzinę i znajomych i ile to jest fajnych sposobów spędzania czasu i jakie to świetyne ksiązki i filmy znalazło sie pod choinką, a tu już koniec świąt i czas ruszać do peracy z powrotem... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish katarek... 27.12.06, 11:14 Słuchajcie, wszelkie mądrości mówią, że katar przechodzi po tygodniu. A mój jest wytrwały i niezniszczalny i trwa ponad dziesięć dni... Apsik! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 11:17 I jeszcze chciałam napisac, że - paradoksalnie - założenie internetu przyspieszyłoby powiększenie się rodziny. Bycia na macierzyńskim bez netu sobie nie wyobrażam. Za to zdaje się będę musiała sforsować kancelarię parafialną, żeby mieć papiór do zostania mateczką chrzestną... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 11:31 hehe, myśmy założyli w domu jak mąż zmienił pracę i w nowej miał ograniczony dostep... a ja siedziałam w domu... a że gramy na giełdzie to bez stałego łącza ni w ząb... i w ten sposób zostałam domowym maklerem rodzinnym... a potem mąż wrócił do starej pracy... a net został... i bardzo sie przydaje... choc ja popołudniami nie ma siły siadać przed kompem... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 12:11 Brak netu jest rowniez moim wielkim zmartwieniem! Popracuje sobie do polowy marca (bo takie sa tu przepisy) a co potem? Siedzenie w domu i do tego bez netu?!? Chyba sie zalamie. Bede musiala cos wymyslic. Blue, na zdrowko! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 12:28 witam poswiatecznie! Kajka - wszystkiego Naj! cobyscie dalej byli tacy szczesliwi jak teraz Blue - zdroweczka zycze. moje chorobsko na szczescie sobie mija juz... Breili - superowo, ze wrococilas do nas! Jagusia - prezent dla Meza na styczen juz wymyslony? jestem za przedluzeniem Swiat, ale tez za stanowczym wprowadzeniem w ciagu Swiat przynajmniej jednego dnia scislego postu ! ani nie wchodze na wage, bo sie boje )) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 12:54 Breili a do kiedy się u was pracuje? Bo jednak liczenie tego to dla mnie za skomplikowane... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 27.12.06, 13:06 Kasia śpi za chwilkę do niej dołączę... Żanetka nie ma dostępu do netu...dopiero wieczorkiem będzie sąsiad go naprawiał...Kazała Was wszystkie pozdrowić... co właśnie robię... Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:11 Jestem i ja Juz po swietach i po wielkim zarelku (choc bigosu nie bylo,bo kapusty nie ma takiej jak trza). Poza tym,gdzie ten snieg ?? Dzis sie bierzemy za dokanczanie malowania sufity w naszym domku,a jutro atakuje sklepy meblowe,bo mi zmian trzeba. Poza tym,moja @ powinna przyjsc dzis,a jej nie ma.Za to od 24dc mialam powazne plamienia z bolem brzucha jak na @ i nie wiem co to bylo. A jak rosna wasze fasolki ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:16 Netty a wy teraz jak? No bo sie nie staracie... ale zabezpieczacie się czy na żywioł idziecie... jest szansa, żeby i tak jakos jednak wyszło? Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:18 Kajka,a po co sie zabezpieczac ??? ) Idziemy na zywiol i cieszymy sie soba ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:27 Cieszenie się sobą to jest TO!!!!!! My robimy to samo (i juz się boję, co za okropieństwa wykryje u mnei gina jak już do niej dotrę...) Gorzatek, nie bój się, wszystkie wagi sa wredne i złośliwe, szkoda sobie ich opiniami na nasz temat głowę zawracać. Schudniemy po Nowym Roku jak nie bedziemy mieć czasu na jedzenie z powodfu nawału pracy po Nowym Roku Wszsycy przynieslismy dzis do pracy pyszności poświąteczne i juz tylko okruchy leżą Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:29 No własnie o to mi chodziło... że tak bym zrobiła... ale pamiętam, ze nie chciałaś w czesie kursu być w ciąży... Superos! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:31 Kajka,a tak patrzac pod katem statystycznym...jak od maja nie zaszlam,to moze i do maja nie zajde Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:29 u nas niestety nikt na to nie wpadl i po takim obzarstwie to troche mi brakuje slodkosci i tak mysle, coby tu... ))) a chwalilam sie, ze bylam dzi u fryzjera i w zwiazku z tym humorek dopisuje po zrobieniu nowego kolorku? a poza tym po pracy jade po buciki. marza mi sie takie sexy szpileczki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:29 Blue-masz racje )) JA chyba do giny nie dotre przed 5 lutego (nasza wizyta u speca),bo nawet nie mam kiedy sie po tylku podrapac Gorzata,a po co ty masz w domu wage.Wyrzuc to cos.Ja nie mam i sie ciesze swoboda ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:38 Kajka, 6 tygodni przed terminem siedzi sie w domciu. U mnie wypada 28.03 i do tego wezme sobie przyslugujacy mi za 2007 rok urlop (ok. 12 dni) Czyli popracuje do polowy marca i sie bede byczyc Gorzatka mnie tez sie marza szalowe szpile ale oduczylam sie w nich chodzic. Kiedys biegalam tylko na wysokim obcasie, ale od jakichs 2 lat nie daje rady. Starosc nie radosc No i ten paskudny platfus. Mam nadzieje, ze Malenstwo odziedziczy stopki po tatusiu. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:38 aha, zapomnialam dodac, ze po Swietach nikt mnie nie zmusi do wejscia na wage! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:39 Breili,mnie moga zmuszac,ale pierwsze musieliby mi ja kupic )) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 13:41 Ja juz sobie kiedys kupilam - chyba mam sklonnosci masochistyczne Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 14:02 mysmy tez kupili wage w ubieglym roku jak sie odchudzalismy ale ostatnio jest lekko zakurzona, bo jakos obydwoje sie boimy na nia wchodzic a co do szpilkek - ja wole chodzic na plaskim obcasie, ale czasem... tylko, ze szybko mnie nogi bola Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 14:38 U nas wagę przywlókł Pan Małżonek, waga sie kurzyła, Pan Małżobek wciąż ma nadwagę, więc wepchnęłam wagę głębiej, bo po co ma zajmowac miejsce, które można wykorzystać na postawienie czegoś pożyteczniejszego, na przykład kosza na śmieci ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 15:57 U nas waga stoi... dostałam ja w zeszłej ciąży... i na razie humor mi poprawia... bo w dobrym momenci rośnie, a w dobrym spada... Zawsze jak mama nas odwiedza, to sie waży... więc jej pod choinke kupilismy wagę... nie dlatego, ze uważamy, ze dużo waży... ale dlatego, ze by chciała Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 15:59 A teraz to Grześka często ważymy, bo mu brzucho rośnie... wczroaj go ważylismy i mierzylismy... 14kg prawie (wieczorem) i 92cm... ale jest to jednak proporcjonalne, bo i waga i wzrost na 75 centylu, czyli jest w tych troszkę większych Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 21:53 podnosze wieczornie, bo spadamy nisko.... kurcze, kupilam buciki! co prawda nie takie szpile, szpile, ale wysoki cienki obcas! ahhh...jakie sa piekne! Odpowiedz Link Zgłoś
netty2 Re: Witam po-swiatecznie ! 27.12.06, 22:20 Gorzata,ty sie modl,zeby snieg nie padal,bo gdzie ty w tych szpilkach wyjdziesz... Ja tez odwiedzilam fryzjera,bo mialam ochote na zmiane Odpowiedz Link Zgłoś
breili Czwartek 28.12.06, 07:55 Ja tez chce ladne buciki!!!!!! Co do wagi...Moj M ma niedowage i juz niedlugo go "przegonie". Chyba wpadne w depreche Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartek 28.12.06, 07:58 Witam.. Siedzę od rana na necie i szukam czegoś o neutrofilach i limfocytach w ciąży... Odebrałam wyniki badania krwi no i mam limfocyty poniżej normy a neutrofile powyżej... Z tego co znalazłam nic nie wynika..bo nie ma nigdzie norm dla kobiet w ciąży buuuu Może Wy coś na ten temat wiecie?? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartek 28.12.06, 08:02 Niestety nie Nawet nie wiem, co to sa neutrofile Moze to nie znaczy nic zlego? Kiedy wybierasz sie do lekarza z tymi wynikami? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartek 28.12.06, 08:06 Będę u niego w środę...Zadzwonię sobie zaraz do laboratorium...może coś będą w stanie powiedzieć na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartek 28.12.06, 08:09 Mam nadzieje, ze Cie uspokoja w laboratorium. Oto co znalazlam w necie: Neutrocyty - Granulocyty obojętnochłonne (NEUT)*2 1,8-7,7 x 109/l Ich zwiększenie obserwujemy w zakażeniach miejscowych i ogólnych, chorobach nowotworowych, hematologicznych, po urazach, krwotokach, zawałach, w chorobach metabolicznych, u palaczy oraz u kobiet w trzecim trymestrze ciąży. Spadek liczby neutrocytów występuje w zakażeniach grzybiczych, wirusowych (grypa, różyczka), bakteryjnych (gruźlica, dur, bruceloza), pierwotniakowych (np. malaria), w toksycznym uszkodzeniu szpiku kostnego, przy leczeniu cystostatykami. Limfocyty (LYMPH)*2 1,0-4,5 x 109/l Ich liczba wzrasta w takich chorobach, jak krztusiec, chłoniaki, przewlekła białaczka limfatyczna, szpiczak mnogi, odra, świnka, gruźlica, kiła, różyczka, choroby immunologiczne. Natomiast spadek (pancytopenię) może wywołać stosowanie kortykosterydów, a także ciężkie zakażenia wirusowe. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartek 28.12.06, 08:18 Mniej więcej to samo i ja znalazłam więc się trochę przestraszyłam... tym bardziej, że Ludzik nie chce mnie kopać...pokopał przed Świętami a teraz leniuchuje... Ale zadzwoniłam do laboratorium i bardzo miła pani mnie uświadomiła, że to normalne w ciąży i żeby się nie denerwować, bo nic złego się nie dzieje. Kobieta w ciąży to zupełnie jest poza tymi normami więc mam nie panikować Dodatkowo stwierdziła, że jak na ciążę to mam super wyniki krwi, bo hemoglobina 12,7......a prawie calą noc nie spałam.... uffffffffff Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartek 28.12.06, 08:30 To super!!! Wlasnie znalazlam w necie jakies niemieckie badania na temat neutrifili i tam jest napisane, ze ich stezenie w ciazy ciagle wzrasta, osiagajac najwyzsze stezenie miedzy 32 a 34 tygodniem ciazy po czym lekko spada i po porodzie wraca do normy. A co hemoglobiny to jest faktycznie O.K. Wedlug niemieckich norm powyzej 12 jest super, a ponizej 12 zaczyna sie anemia i nalezy brac witaminki i mineraly. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Czwartek 28.12.06, 08:42 no hej! eee czyli zdrowa jesteś Jaguś... ja nigdy nie odbieram sama wyników żeby się nie denerwować (albo inaczej mówiąc nie chce mi się po nie jeździć do przychodni) i poprostu robie badania przed samą wizytą... a potem u lekarza sa już w mojej karcie... i odrazu lekarka mi je komentuje Apropos muszę się na początku stycznia wybrac... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartek 28.12.06, 08:52 Ja ide za tydzien na polowkowe............Troszke sie denerwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Czwartek 28.12.06, 08:58 No co wy, dobrze bedzie... czemu ma być źle? Nie stresujcie się na zapas, to tylko szkodzi dziecku. Ja Wam mówie, napewno wszystko bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartek 28.12.06, 09:02 Na pewno, bedzie dobrze, trzeba w to mocno wierzyc, ale to i tak mnie nie uspokaja. A tak przy okazji, czy ktos wie od ktorego tygodnia zaczyna sie 6 miesiac? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Czwartek 28.12.06, 09:19 kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,69625,3351431.html 24 tydzień to początek 6-go miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Czwartek 28.12.06, 09:24 Strasznie pozno Myslalam ze juz na dniach zacznie mi sie 6. Ciekawa jestem, kiedy moj suwaczek przeskoczy na szosty kwiatuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 09:35 Czołem! Miałam się dzis spotkać na kawko-herbatkę z przyjaciółką, ale cos jej wypadło. I tak zamiast poukładac puzzle z Kubusiem Puchatkiem to siedzę w biurze i w akcie desperacji jeszcze coś pożytecznego zrobię przypadkiem ogólnie to nic mi się nie chce i jakoś tak smętnawo... Może też powinnamm pójść w Wasze ślady i udać się po nowe superbuty? Albo do fryzjera? Albo zrobic coś innego miłego...? Ale z braku sniegu, ciemności i może jeszcze kilku innych opadł mi poziom inicjatywności. Jakieś plany na sylwestra? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 10:45 Co do Sylwestra to spędzamy go z mężem w domku... Kasia jeszcze mała, ja też nie nadaję się na jakieś bale....może za rok albo dwa..... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 10:51 hej! Netty - ja wezme te butki na przebranie takze nawet jesli bedzie snieg to nie jest on mi straszny a swoja droga - kiedys wracalam z wesela kumpla, 27 grudnia, sniegu bylo co niemiara. a ja wracalam w sandalkach! i nie bylo mi wcale zimno! oj..niezle bylo wesele jesli chodzi o sylwestra to my jedziemy do bialegostoku jeszcze tam nas nie widzieli. to ma byc jakas zorganizowana impreza, a ja jade ze wzgledu na Pawła Małaszyńskiego )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 10:59 Go, a kimże jest paweł Małaszyński????? od Was do Białegostoku to juz przyzwoita wycieczka )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 10:57 Jaguś, ja się teoretycznie nadaję na bale, ale Pan Małżonek jest - mówiąc bardzo oględnie - umiarkowanym entuzjastą balów wszelkiej maści, więc zazwyczaj spędzamy sylwestry na spacerach, księżyc podziwiając etc. A ja czasami poszłabym potańczyć, elegnacka sukienka i te sprawy, a ten tylko lezy na kanapie z książką i tyje!! Chyba zła jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:17 Blue - Pan Paweł Małaszyński jest mlodym, zdolnym i cholernie przystojnym aktorem mlodego pokolenia mozesz niekojarzyc, bo do tej pory gral tylko w produkcjach telewizyjnych. ale chyba w styczniu czy kiedys tam wchodzi do kina jakis film z jego udzialem, tylko zapomnialam tytulu... a w TV gral w "Oficerowie" i "Magda M.". Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:20 JA go tez nie znam. Chyba zaczynam nalezec do starego pokolenia ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:28 Ja dziś czuję się stara i brzydka. Na szczęściepo trzydziestce to jeszcze przechodnie... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:31 Blue - na takie dolegliwosci pomaga fryzjer, ewentualnie zakupy! a tak przy okazji - Pan Malzonek stwierdzil, ze buty sa superanckie! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:54 Go, szczęściaro. Mojemu Panu to trzeba palcem pokazać, o to jest nowe, i jak już zidenttyfikluje obiekt to zawiadomic uprzejmie, że ładne... Chyba naprawdę nie jest dzis mój najszczęśliwszy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 12:09 moj wiedzial, ze jade po buty, a nie wiem czemu ale nie cierpi jak kupuje nowe buty. wiec jest wyczulony ale dzis w nagrode, ze nie pyskowal za bardzo (nawet na cene nie psioczyl) kupilam mu koszule nowa i krawat nawet sobie sam wybral tzn tak naprawde to to bylo w ramach przegranego przeze mnie zakladu )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 12:12 O co sie założyliście??????? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 12:19 ja twierdzilam, ze nie mamy w domu malego noza z brazowym trzonkiem. a jadnak mamy a ze bylam pewna swego, wiec zalozylismy sie o stowe Pan Maz stwierdzil dzis, ze nie sadzil, ze tak serio do tego podeszlam, a ja mowie, ze ja honorna jestem )))) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:29 Breili, a ogladasz polskie seriale? ogladalas Magde M? bo jak nie to raczej amrne szanse na znanie go Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:30 Widzialam chyba 2 odcinki, jak bylam w Polsce, ale nic Ladnego nie rzucilo mi sie w oczy. Moze kestem zbyt wybredna? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:33 Breili - po pierwsze ja nie mowie, ze on ladny, tylko przytsojny )) a definicja przystojnosci jest plynna a po drugie moglas ogladac te odcinki kiedy on byl na leczeniu w stanach - czyli nie bylo go w serialu... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 11:50 Jak przystojny to może się zainteresuję??? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 12:06 no moze, moze )) pamietaj tylko, ze to ze ja uwazam go za przystojnego, wcale nie znaczy, ze Ty tez tak bedziesz o nim myslala ale poszukaj sobie w necie, na pewno znajdziesz wiele zdjec Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 13:37 Wlasnie go sobie obejrzalam. Okazuje sie, ze dla mnie przystojne jednak troche inaczej wyglada. Bardziej w stylu Hugha Jackmana albo Pierca Brosnana. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 13:41 to moze dlatego nie zwrocilas uwagi jak bylas w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 13:43 Pewnie tak. Generalnie nie podobaja mi sie mezczyzni ze zbyt szczupla twarza, ale nie pytaj mnie dlaczego. Tak juz jest ;-P Za to X-manów moglabym ogladac non stop. (Jackman gral Wolverina.....) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 13:46 nie pytam, bo to tak jakbys sie mnie zapytala dlaczego robie ogorki kiszone )) jedni lubia to, inni co innego no i na temat gustow sie nie dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 14:15 Mi się tez Małaszyński podoba... ale kupa, bo nie chce grac juz w Magdzie M... dlatego tak mało go było w tej serii... i pewnie następnej już nie bedzie... Ale teraz będzie jego pełnometrażowy film... Zresztą Brodzik tez w jakiejś pełnometrażówce zaraz wystąpi... Niebieskie anioły.. czy coś tam innego niebieskiego, sny? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 14:18 Kajka - Jasne blekitne okna, w rezyserii......Boguslawa Lindy oprocz J. Brodzik graja B. Kawka i Linda tez. ale nastepna seria Magdy M. bez Malaszynskiego to bez sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 14:38 Go, w moim typie ten Paweł tez nie jest... Może jak sie odzywa i rusza to lepiej, ale na statycznej fotce to facet jak facet. Choć ma w sobie coś Ale argument o kiszonych ogórkach jest bezdyskusyjny. Macie jakieś sposoby na leniwego męża???? Niedługo dostanę cholery. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 14:40 nie ma niestety ale jak znajdziesz to sie podziel. ja juz myslalam, zeby tak jak on sie zachowywac, ale nie podoba mi sie tak a ostatnio jest komp i ewentualnie zryw jakis do zrobienia czegos, ktory szybko mija Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 15:55 Leniwym M trzeba dawać jakąś pracę... Bo tak to mówią, że przecież nic nie ma do roboty. Więc np. odkurz ten dywan kochanie a potem pozmywaj...Proste i jasne komunikaty. Na mojego działają... Jak nie to mu tak marudzę, że w końcu bierze się za przydzieloną mu pracę... Oni przecież nie są leniwi....tylko mało domyślni i sami nie wpadną czasem na pomysł, że skoro jest góra talerzy w zlewie to można to pozmywać... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 16:08 Czy oni wszsycy są leniwi i te talerze nic a nic im nie sugerują, czy to sa tylko odseparowane egzemplarze??? I dlaczego mnie się taki trafił?? Super to nam sie układa na wyjazdach w dzicz. bo on jest wielki i męski, taszczy namiot i zmywa etc. Do lasu się wyprowadzę... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 18:10 Blue...to zawsze jakieś wyjście.. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 28.12.06, 16:05 Ja sie tylko złoszczę, chyba czas wyluzować. Tylko jak wyluzować, jak tu brudna szklanka, tu skarpety, tu wielkie pudło z częsciami do komputera, od roku nie zajrzał, ale nie, nie, wyrzucić nie sposób. Ani przejrzec, bo to grozi spoceniem się. Pudło lepiej przejrzec, bo wśród kawałków dysków może leżeć paszposrt, 100 euro z wyjazdu do Austrii czy ubezpieczeni do auta. Hałdy rzeczy rosną i mieszkanie zaczyna przypominać składzik z rupieciami. Praca tez można się zmęczyć, więc lepiej ograniczyc się do narzekania na szefową i demonstracji, że mnie to tak dobrze, bo mi to się udaje, a on jak zwykle ma pod górkę. Na chwilę obecną to wolałabym być starą panną. Nikt by mi nei robił wysypiska śmieci z domu i nie zadawał idiotycznycy pytan kiedy zostanę mamusią. Od Nowego Roku postaram się być grzeczna, miła i uśmiechnięta... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Rozumiem, że nikogo tu nie ma... 28.12.06, 10:48 ..., bo wszystkie albo juz pławią się w życiu rodzinnym, albo sprawiają, by starania sierpniowe były szczęśliwe ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Jestesmy 28.12.06, 11:16 W Sylwestra idziemy z M do restauracji na 19:00, a potem wyjdziemy na pobliska gorke (taka dla dzieci do zjezdzania na sankach) i bedziemy ogladac sztuczne ognie). O ile nie bedzie padac, a jak bedzie to wyjdziemy na balkon. I napije sie lampke Asti, o! I juz sie nie moge doczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Jestesmy 28.12.06, 11:25 A teraz ide sobie na przerwe obiadowa i pewnie wroce za jakies 2 godziny - nie ma szefa..... ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
breili Prawie weekend! 29.12.06, 07:28 Wreszcie piatek!! Ja jestm na etapie uczenia mojego M sortowania parami wlasnych skarpetek po praniu. Tylko sortowania, bo skladac sama musze, to juz za trudne Aha, bije sie z myslami nie pojscia do pracy we wtorek i srode, wiec nie zdziwie sie, gdybym sie nie odezywala. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 08:21 U nas tez były wojny o brak domyslnosci w sprzataniu... bo jak to jest, ze jak ja wróce wczesniej to zamiotę, ugotuje obiad i w miedzyczasie wstawie pranie... A M. jak przyjdzie to siądzie do komputera i nawet nie zauważy, ze np. obiad czeka tylko na podgrzanie i mógłby sie za to zabrać. Kiedys mu zostawiłam kartkę na stole "ciepły obiad w piecu", a on nawet nie wszedł do kuchni... dodam, ze mamy sciane wybita więc to nie problem "wejść" do kuchni, tylko siadł przed kompem i wsiąkł... Najgorzej jak przychodza goście, np. jego rodzice lub siostra, wtedy ja smigam od rana, wiadomo, dla tesciowej musi byc czysto, zeby sie nie mogła przyczepić, a on nie kuma o co mi chodzi i po co ma posprzątać z podłogi brudne skarpetki :- ) Ostatnio nam pani Ania powiedziała (opiekunka Grzesia), że jak m. bedzie tak dalej skarpetki po domu rozrzucał, to ona będzie je powoli wyrzucać, bo w domu nie sprząta po swoim mężu brudnych skarpetek to i u nas nie bedzie Tylko zawsze po awanturze M. sie tłumaczy, że jemu po prostu trzeba powiedzieć co jest do zrobienie, to on to zrobi... więc teraz zanim sie wkurze staram sie spokojnie powiedziec, Kochanie, może byś poskładał pranie? Tylko ciężko mi to wychodzi bez zgryźliwości... ALE< ALE... odkad jestem w ciąży, to m. zmywa naczynia, robi obiadki i skacze z synkiem.... normalnie jest bosko I w poprzedniej icąży tez tak było, chyba dlatego lubię być w ciąży... zmywał całą ciążę i marzył o zmywarce, ciągle na nia zbierał... ale jak byłam na macierzyńskim i ja zmywałam, to o tym zapomniał Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 08:43 Zmieniłam sobie suwaczek na Ono... po co narzucac płeć... a teraz jakoś mi się ubzdurało, ze jednak bedzie dziewczynka.... kiedyś trafilam na jakieś forum, gdzie dziewczyny mówiły, ze rozmawiaja od momentu zapłodnienia ze swoimi dziecmi... tzn. z ich duszami... kumacie, dzięki emu odrazu znają płec... kurka, a moje Ono nie chce ze mna rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 08:57 Kajka, moj M tez jest tragiczny jezeli chodzi o porzadki! Do tej pory jego prezenty lezy pod choinka, bo jeszcze nie mial czasu schowac do szafki. Ja juz sie poddaje...... Co do Malucha, to jakos od razu mowilam o nim w meskiej formie. Jakos nie znosze okreslenia ono, to takie bezosobowe i to "On" jakos mi samo wskakiwalo. Chyba sie mocno zdziwie jak bedzie dziewczynka, bo jakos zaczelam wierzyc w chlopaka ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 09:03 U nas mało, że te skarpety etc. to jeszcze w nocy obudził nas brzdęk tłukących sie bombek. Z bliżej nieznanych powodów ponad dwumetrowa choinka się przewróciła... Choć notka Żan ustawia peroblem skarpetek w nieco innym świetle. Napiszcie proszę coś miłego. Mam doła gigant, a że Dół przypada w trakcie czasu na starania to już w ogóle dramat, bo chciałabym zniknąć, a nie uprawiać DNS... Cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 09:17 czesc moje Drogie e - Psiapsiółki! Blue - cos milego? prosze bardzo: jeszcze tylko pare godzin w pracy i...znowu wolne! bedziecie mieli z Panem Malzonkiem wiele chwil tylko dla siebie, a przede wszystkim na rozwiazanie problemow. ja nie wiem jak to zrobilam, ale moj Maz zmywa. jakos tak sie utarlo, ze ja gotuje a on zmywa. no chyba, ze on gotuje (kiedy to bylo ostatni raz...????) to ja zmywam a jak sprzatamy to ustalamy: ok, ja poodkurzam, a ty zmyjesz podloge. za kurze odpowiedzialny jest Pan Maz, bo ja mam alergie. no ale problem taki jak Kajka opisala, ze ja po pracy wpadne zdarze ugotowac, posprzatac i jeszcze mam "w przerwie" znajde czas na jakis artykul w gazecie, a Pan Maz przyjdzie i zalegnie przed kompem badz tv...i tez sie wkurzam, ze czamu nie pomysli, zeby cos malego chocby zrobic w domu? no ale tacy sa chyba wszyscy mezczyzni... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 09:38 No właśnie, faceci chyba po prostu tacy są. Z tym niewidzeniem obiadu i konieczności obrania ziemniaków... Z takiego organizacyjnego punktu widzenia to koncepcja, ze mężczyźni zajmują się tylko pracą, a kobiety tylko domem nie jest taka zła )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 09:45 no jakby tak bylo, to ja jestem za! tzn jestem za zajeciem sie tylko domem )) jak ja bym chciala byc kura domowa! i wcale nie zartuje, naprawde bym chciala... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:03 chyba sie przestane odzywac, bo co ja cos napisze to Wy milkniecie... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:11 Go, nie milknij, próbowałam zrobić cos pożytecznego skoro już dopełzłam do pracy dziś. Bycie kurą ma dużo zalet. Choć ja - pomijając kwestię pieniędzy - będąc tylko w domu i nie mając dzieci chyba miałabym kaca, ze się obijam. Głupie, prawda? No i lubię to, co robię, więc nie tak łatwo się z tym rozstać. Ale bonus w postaci iścia na zakupy w tygodniu, a nie w sobotę rano kiedy armia pracujących kobiet rusza po mięsa i nabiały, jest doprawdy kusząca Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:14 Mi tez sie podobało siedzenie w domku z Grzesiem... i wtedy jest wszystko ok... ale nie rozumiem, dlaczego jak oboje pracujemy to ja wracam i dalej zapieprzam... a on jest taki zmęczony, ze musi odpocząc... Wczoraj poszłam na zakupy... po żarcie i jakies dodatki sylwestrowe... jak wróciłam to m. był tak zmęcozny zabawą z Grzesiem, ze do końca dnia nie mogłam sie go o nic zapytac, bo mówił ,ze nie ma siły myślec Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:15 A z dobrych rzeczy to DŁUGI WEEKENDZIK BLISKO... aż do wtorku wolne... ehhh, bosko będzie... jedziemy sobie ze znajomymi na kaszuby... las, jezioro, będzie super... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:17 Czemu 4 dni? sobota, niedziela i poniedziałek... 3 dni Niestety tylko 3 dni... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:18 Masz racje Nie wiem czemu sobie wmowilam, ze 4 Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:18 A Ono jednak na razie zostanie, chyba że wymyślę coś innego bezpłciowego... az do czasu poznania płci... to gdzieś w połowie ciazy mozna poznać? Juz nie pamiętam kiedy to było... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:26 Tak z forum wiem, ze dziewczyny zaczely sie dowiadywac juz od 16 tc co bedzie. Bylam w 16/17 tc u giny to mi powiedziala, ze dokladnie obejrzy sobie przy nastepnym USG. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:15 Gorzatka, nie zartuj! To moj tekst! Juz nie raz mialam wrazenie, ze jak cos napisze to wszyscy znikaja Wlasnie bylam na plotkach u kolegow. Nudzi mi sie, a prezciez nie moge caly dzien serfowac w necie. Moj M. jak cos zrobi w domu, to nie dosc ze nie dokladnie to jeszcze trzeba go potem przez 3 dni chwalic. Blue nie doluj sie! Juz prawie weekend i 4 dni laby!!! I 4 dni na bezstresowy DNS (u mnie niestety nie) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:17 Kajka, tez sie nad tym zastanawiam! Moj M przychodzi do domu o 15:30 i pada na buzke. Ja przychodze 2 godziny pozniej i jeszcze musze wszystko porobic. Moj M ma wytlumaczenie, ze ja pracuje umyslowo a on fizycznie. Jak mnie bardzo wkurza, to mu mowie, ze mogl sie wiecej uczyc Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:37 Widzisz Gorzatka, a nie mowilam, ze jak ja sie rozpisze to wszyscy znikaja? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:41 ja jestem zalatwilam wlasnie sprawe w banku na tyle, ze jeszcze mi glowy nie urwa Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Breili, nikt nie znika :) 29.12.06, 10:41 Jak to znikają????! Pisałam długiego posta. O myszy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:37 ale praca umyslowa moze byc rownie wyczerpujaca co fizyczna! to nie jest wytlumaczenie. ale jak sie ostatnio chcialam pozalic mojej Mamie, to mi powiedziela "widzialy galy co braly..)" oczywiscie z usmiechem, bo sama czasem ponarzeka. no a gdzie nam Jagusia zniknela? zawsze rano byla, a tu juz ktorys dzien jej nie ma Blue - ja tez troche pracuje. takie mam postanowienie, ze skoro juz tu przyszlam (chociaz choelrnie mi sie nie chcialo i mialam ogromna ochote wziac urlop na zadanie dzisiaj) to cos porobie... i nawet na poczte sie dzis jeszcze wybieram, i zlozylam wniosek o nowe prawo jazdy, iw ogole koncowke roku mam pracowita! jeszcze tylko jedna sprawa w banku mi zostanie nie zalatwiona, no ale juz trudno... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:43 Moj M to leniuch. Ma co prawda napady ochoty do pracy i wtedy faktycznie cos zrobi i to sam z siebie, ale zdarzaja mu sie 1 na 2/3 tygodnie. Ale ogolnie to nie narzekam. Menio usnal wczoraj o 19:45 i o 3 nad ranem juz nie mogl spac, wiec wstal zrobil sobie cos do jedzenia i posprzatal w kuchni. Bez komentarza...... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:50 Witam... Widzę, że temat M leniuchów się rozwija... Ja tak naprawdę nie mogę na mojego aż tak narzekać...Co prawda marudzi, że Kasia coś tam nabałaganiła, mówię mu wtedy, że jak mu to tak przeszkadza to niech sam posprząta...Ja nie będę za dzieckiem biegać i zabierać jej zabawki, układać, żeby stały równo na półkach.. Nie było mnie od rana, bo czekamy na księdza...biega po osiedlu a że mieszkamy na końcu uliczki to tak sterczę w oknie od 9 ( Pewnie zawita do nas dopiero ok 14...takie ma tempo... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:52 Kajka z tymi guziczkami na kołdrze mój M ma dokładni tak samo...i bardzo się dziwi jak po raz setny wkurzona proszę, żeby przekręcił kołdrę...brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:55 Ja nie mam tego problemu Moj M ciagle zabieral mi koldre, wiec kupilam druga i teraz kazde ma wlasna. Ja sobie swoja odwracam a M moze sobie robic co chce Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:57 Ja mojemu nie pozwalam kupić drugiej kołdry...chociaż miał takie plany. Wychodzę z założenia, że jak marznie zawsze może się przecież do mnie przytulić ....no i co z tego, że łóżko ma 140 cm szerokości...) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:58 Tez mialam taki plan na poczatku, ale moja druga polowka jest bezwzgledna. Jak tylko usnie to zabiera cala koldre i sie nia owija. Malo tego, jak mu jego spadnie to zabiera mi moja (podobno podswiadomie) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:00 U nas to ja jestem zmarźluch i ja zawsze zabieram kołdrę...nad ranem mam trochę litości i jak się budzę to przykrywam trochę męża... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:05 Moj M nie ma ani grama tluszczu, to marznie biedaczysko. Mamy spore lozko (140) ale kazde ma swoja polowke z wlasna poducha (on musi miec z pierzem, a ja dla alergikow) i z wlasna kolderka i pomiedzy nami spi maskotka tygrys. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:07 Tygrysek nie przeszkadza Ci w przytuleniu się do M...? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:09 Jak widac po suwaczku, nie ;-D W razie potrzeby robimy z niego latajacego tagryska. Wylatuje z lozka szybciej niz by sie obejrzal. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:11 To może nie testy owu sa potrzebne, ale tygrysy??????????? A może misiek polarny wystarczy? bo my mamy miśka (ale spi zazwyczaj na podłodze). Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:15 Na pewno nie zaszkodzi! Dawaj miska do wyrka! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:16 Może mąż poczuje się zagrożony...i... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:20 No właśnie! Ostatnio jak tak sobie tkwił przed kompem to zasnęłam przytulona do tego białego śierściucha i jak już przyszedł to było b. milo ))) Byle tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:22 bardzo milo z siersciuchem, czy z Mezem? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:25 Jak się ma wlochatego faceta to różnica nie jest taka bardzo duża ))))) Jak czytałyscie "1Spóźnionych kochanków" Whartona to opis głownego bohatera nadałby się do mojego M. Wyglądu, bo jeśli chodzi o malowanie to co najwyżej pokój farba emulsyjną, albo podłogę lakierem. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:31 kurcze, czytalam spoznionych kochankow, ale niestety nie pamietam opisu glownego bohatera. moze czas przypomniec sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:35 Ja lubię tę książkę (może dlatego, że to był pierwszy Wharton?). Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:36 a ja z Wharton'a to chyba najbardziej "dom na sekwanie" Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Wharton.. 29.12.06, 11:46 "Dom..." niezły. Ja jeszcze lubię pierwsza częśc "Niezawinionych śmierci" - dużo się można nauczyć o zyciu i małżeństwie. Szkoda, że takim jak ja to nie pomaga Ja lubię uczyć, a nie byc uczona, zarozumialec jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wharton.. 29.12.06, 12:03 Mnie jakoś Wharton nie "wciągnął"....Fakt przeczytałam tylko "Spóźnionych kochanków" i jeszcze jedną zaczęłam...ale jakoś jej już nie dałam rady... Dodam, że czytałam i czytam naprawdę dużo....ale jakoś ani jego ani Coelho nie mogę strawić...Chociaż Coelho mam "Pielgrzyma" i przeczytałam go, tak jak "Alchemika" czy "Na brzegu rzeki Piedry..." Są dla mnie zbyt przygnębiające...ja odbieram je bardzo pesymistycznie i ich przesłanie dla mnie jest po prostu przybijające... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Wharton.. 29.12.06, 12:06 Breili...mi też puść na priva.... My już po wizycie księdza, był u nas jakieś 5 minut......Kasia właśnie zasypia... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Wharton.. 29.12.06, 12:09 ja za Cohelo tez nie przepadam. "Pielgrzyma" meczylam, meczylam i nie skonczylam. a "Nad brzegiem rzeki Piedry usiadlam i plakalm" przeczytalam, ale mnie nie porwala. moze nie zrozumialam? a np Brown'a przeczytalam kilka tytulow, a najslawniejszego Kodu nie moglam. zaczynalam kilka razy i nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wharton.. 29.12.06, 12:24 Ja Whartona dość lubię, ale musze sie zgodzic z moja przyjaciółka, że te książki w pewnym sensie wszystkie są o tym samym (może poza wojennymi). Cohello jest moim zdaniem przereklamowany, przeczytałam Alchemika (w porzo, ale o co tyle hałasu?), a "Nad brzegiem..." zniechęciło mnie już całkiem. Jak mam mieć zwiżełe mądrości to wolę bajki de Mello'a. A Brown w moim przypadku to plaża kompletna. Przeczytałam ze tyrzy rozdziały z "Kodu" i pierwszy z "Cyfrowej twierdzy" (Brown nie ma zbyt dużego pojęcia o kryptografii...) i wystarczy mi do końca życia jak sądzę. Jak mam marnować czas to wolę zdecydowanie czytać ukochane współczesne powieści obyczajowe, brytyjskie, albo jeszcze lepiej irlandzkie Tez daje do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:35 ale dzis gaduły... wszystkie ie opieprzają ja tez... ijeszcze kolega przyniósł ciasto to się objadamy, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:39 nie, oczarowalam! ))) ale jesli chodzi o kupowanie, to w ubieglym roku w tunezji jeden mnie chcial kupic i pytal Meza ile za mnie chce. a moj wtedy Narzeczony powiedzial "jest bezcenna!"... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:17 I wywal testy, skupiając się na uroczych chwilach z M ))))))))) 17 dc., a ja wciąż mam jedną kreskę. Żadnych tam cieni, jedna i już. W sumei i tak zapomnę je zabrac na sylwestra, a raczej nie zapomnę M, bo to on szoferuje ))))))) Misiek, gdzie jesteś????? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:19 Jak maz poczuje sie zagrozony, to moze sam przemieni sie w zwierza, a wtedy siwy dym, czarne chmury, grrrrrrrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:09 My daliśmy 50zł... ale nie wiem ile sie daje... jak zwykle byłam zreszta tylko z Grzesiem, bo M. był w pracy... A kołdry mamy juz dwie... bo jak nam Mały przychodzi do łóżka, to kołdr brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:12 Przelewacie kasę na konto parafii? Pierwszy raz o czyms takim słyszę... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:14 Nasz kościół jest w nieustającej budowie (juz na finiszu na szczęście), więc ksiądz od dawna ma konto. A my notorycznie zapominamy wziąć coś na tacę, przelewy z mbanku robi się trzema kliknięciami, więc to było optimum... ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:16 hehe, a mysmy ostatnio wrzucili na tece islandzkie korony... bo chidzilismy po szopkach, wszędzie cos wrzucaliśmy (Grzes jest w wieku, ze bardzo go to bawi0 i jak doszlismy na mszę to miłam juz tylko żółte pieniążki... to wrzuciliśmy duza monete islandzka, żeby grześ miał co wrzucać Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:18 Waluta wynmienna, poradza sobie. Albo powiesza jako wotum pod świętym obrazem ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:54 ooo Jaga! ten problem tez mam. w ubieglym roku jak ksiadz chodzil po koledzie to bylismy jeszcze na sylwestrze. a w tym roku chcialabym zeby juz przyszedl do nas i zapisal nas jako Malzenstwo i poswiecil mieszkanie i w ogole. no ale cos mi sie wydaje, ze znowu ma zamiar przyjsc 2-go stycznia, a wtedy jeszcze nas nie ma i nie wiem co zrobic, bo koleda jest rozpisana do 30-go, dalej pewnie podadza w niedziele, ale nas juz nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:56 W Niemczech ksieza nie chodza po koledzie. A tak przy okazji, to po ile daje sie teraz do koperty (tak orientacyjnie)? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:57 no wlasnie, po ile do koperty ksiedzu? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:59 50 zł, stówka...zależy od parafii... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:03 My naszemu proboszczowi co miesiąc przelewamy coś na konto parafialne, więc koperta to juz lekka przesada. Ale jakbym miała kłaść to chyba 50-100 zł. Nas w tym roku nie było w domu podczas wizyty (praca po godzinach), więc nie przyjęliśmuy księdza po kolędzie i w kolejną niedzielę ksiądz wygłosił dłuuugą tyradę w trakcie ogoloszen, ze jak ktos jest praktykującym katolikiem to przyjmuje księdza po kolędzie (1), a niepraktykującym katolikom nie bvedzie wystawiał żadnych zaświadczeń etc. etc. No więc z logicznego punktu widzenia jeśli prawdą jest (1) to prawda jest też i to, że z nieprzyjnmowania księdza wynika niepraktykowanie, pytanie tylko czy (1) jest prawdziwa... Sprawdzę w przyszłym tygodniu, bo potrzebuję papier z parafii do zostania matką chrzestną... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:07 Mysle ze nie bedziesz miec problemow z zaswiadczeniem. Zawsze mozesz wspomniec, ze tylko praktykujacy katolicy przelewaja regularnie okreslona sumke na potrzeby parafii. Ten argument pomaga jak diabli! ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:10 Ja się nie boję, że nie dostanę, tylko zastanawiam się ile czasu zabierze bicie piany, zanim ksiądz w kancelarii zdecyduje się sprawę załatwić Moim zdaniem to wynikanie jest chore. Ludzie powinni CHCIEĆ przyjąc księdza, a nie być do tego zmuszani terrorem z ambony, a jesli nie chcą to to powinno dać do myślenia Swoją drogą to smutne, że to co kręci także i kościołem to często jest kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:18 No niestety tak juz jest U nas jest podatek koscielny i od razu sciagaja forse, zanim ja w ogole zobaczysz. Jedynym sposobem unikniecia tego jest wystapienie z kosciola. Ale przez to ksieza inaczej z Toba rozmawiaja. Znam to z autopsji, oj znam. Moglabym ksiezke o tym pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:22 Napisz, ja chętnie przeczytam ) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:29 Kiedys napisalam skarge/artykul do gazety katolickiej to nawet nie opublikowali. Jezeli faktycznie chcesz to napisze Ci na priva o co chodzilo Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:30 Napisz, please. Świat ma miliony oblicz i kilka warto przeoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 11:51 Nie przeoczyc, tylko poznać... Zgłębić. cokolwiek, co ma związek z podjęciem działań w celu bliższego zapoznania się z problemem ) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:00 gdzie napisałas? pewnie wtedy jak gadałysmy o facetach... tego to już nie pamiętamy Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:05 Kajka, napisalam Blue na priva, bo nie chce tak otwarcie krytykowac Kosciola. Jeszcze naskocza na mnie jakies dewotki i nie dadza spokoju (nie chodzi mi o nasze dziewczyny, ale nigdy nie wiadomo, kto to czyta). Strzezonego........ Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:07 ja chetnie poczytam i nie naskocze, bo do dewotki to mi brakuje...oj brakuje! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:25 Wcale Ci się nie dziwię, że masz awersję do Kościoła.. Ja też spotkałam paru księży, którzy mieli powołanie...ale oni niestety są tylko małym odsetkiem ogółu... Większość...no cóż, są ludźmi jak wszyscy inni... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:28 To co dziewczyny....chcemy prywatne forum?? Takie zamknięte, żeby nikt nas nie podczytywał?? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:32 jaką ma mieć nazwę?? propozycje... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:40 Chcemy dopóki smierć nas nie rozłączy ) Starania sierpniowe wiecznie żywe???? Jak będziemy pisać w 15 miejscach naraz i nie zmieniając tematu to juz nikt niczego nie znajdzie ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:42 Tytuł musi być niestety krótszy... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: koperta i nie tylko :) 29.12.06, 12:44 Kobietki, tytuł poszukiwany!!!!!!!!!!!! Bo po prostu starania sierpniowe to banał (za tyo klarowny w nazwie). 08'06 - NEVERENDING STORY??? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:57 Wpadnij do kancelarii po Nowym roku i umów sie indywidualnie, Go. To normalne, że Was nie ma w okresie świątecznym i powinno im się nawet spodobac, ze Wam zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:02 no tak zrobie w ostatecznosci, ale wiesz - wtedy bedzie mial zbyt duzo czasu dla nas )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:06 Go, tu rodzi się pytanie na kogo trafisz? Na malkontenta czy na kogoś z kim mozna ciekawie porozmawiać o życiu i parafii... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:10 no wlasnie, czy trafi sie na kogos z kim mozna pogadac, czy na kogos komu sie odpowiada na pytania tak jak on chce uslyszec... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:12 przynajmniej żyjecie w sakramentalnym związku, więc z tego tytułu duzy plus na starcie... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:14 w tym roku juz tak ))) bo w ubieglym to jeszcze nie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:15 To chyba dobrze, że postanowiliście zacząć żyć po Bożemu, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:18 jestem przekonana o tym, ze dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:23 Go, ja nie o Was (bo inaczej po co brać ślub kościelny), tylko o perspektywie księdza - że jednak tkwi w Was zadatek na bycie świętymi. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:40 Kurczę, mam mieszane uczucia. Z jednej strony miłe poczucie, że to nie ze mną/z nami jest coś nie tak, bo nie ja jedna - jak to Kajka malowniczo określiła - zapieprzam przy gotowaniu, praniu, prasowaniu, a M ma ciężkie życie w pracy (on gweneralnie pracuje krócej niz ja). Z drugiej, głupio mi nieziemsko, że wyzwoliłam taki potok problemów tyuz p[rzed weekendem, który ma nam dac kolejną porcję fantastycznych wrażen i miłości, żeby Nowy Rok zaczął się dobrze i optymistycznie. Będziecie się dobrze bawić, prawda? Breili, problem niedokładności znam z autopsji i szczerze mówiąc często wolę zrobić coś sama niz prosić M, bo co mi po garnku pozmywanym od środka, a wciąz brudnym na zewnątrz??? Może gdyby moja tesciowa przejmowała się domem to i M bardziej by się przejmował? Nie wiem jak ona to robi, ale jej brudne mieszkanie zdaje się nie przeszkadzać... Przez tę choinkę, która się wywróciła, wprosilismy się do znajomych zamiast zapraszać ich do nas. Nie zdążę porzadnie posprzątać, a ośmiomiesięczna moja Prawie-Chrześniaczka z radoścuią wepchnie do buzi kłęby świrkowych igieł i przeoczone kawałki bombek. Choinki też się Wam wywracają??? Dla ułatwienia dodam, że nie mamy kota, ani psa, a mysz, malo, że zaaresztowana w terrartium, to na tyle jest malutka, że mogłaby spacerowac po świerczku prawie nie uginając igieł. Ale mysz i tak najbardziejkocha norę w rolce po papierze toaletowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:47 Ja mam dziecko i kota (i rybki ale one nie zaczepiaja choinki) i ona nadal stoi... mamy taki stojak najtańszy z obi, superancki jest... Ja sie staram nie poddawać niedokładności męża... tylko z usmiechem robie mu instruktaż jak wieszać pranie (strzepnąć i równo) bo potem mniej roboty... albo jak ładować do zmywarki.. juz chciał ostatnio powiedzieć to ty lepiej zrób, ale powiedziałam, nie, zobacz, przeciez to logiczne, kubeczki musza stać do góry nagami, bo inaczej woda nie wyleci... na razie zdziała... AAA a ostatnio mu powiedziałam ,ze jak ścieli łóżko to ja bym wolała, żeby te guziczki przy kołdrze były z drugiej strony... to teraz zawsze mi pokazuje jak ścieli, zobacz, guziki z dobraj strony... i się smieje, że mi przeszkadza jak mam guziki przy buzi... a to chyba logiczne, o co prosze... czy ja jestem nienormalna, czy inni na to uwagi nie zwracaja? Narzekam tu i narzekam, ale co ty blue... tak sobie narzekam... ale jest fajnie... nauczyłam sie to obracać w żart... i dajemy radę A te ostatnie 2-3 dni to nawet mąż robi obiadki, bo ma wolne, a ja zapieprzam :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:50 wiecie co...my naprawde jestesmy wszystkie takie same! mamy te same problemy, te same radosci! super! bo tez juz sie zaczynalam bac, ze moze ja jakas nienormalna jestem! ))) Kajka - moj z praniem tez sie juz nauczyl ))) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:55 No Ty popatrz, mój tez nie patrzy gdzie guziki, a potem wieczorem pyta jak ja to robię, że jeśli ja ścielę to guziki w nogach wypadają ))) Ostatnio dałam mu spokój, bo kończy jakieś terminowe raporty do pracy, ale czasami wątpię czy słusznie jak widzę, że lezy na kanapie, czyta cos dla przyjemności i cierpi, że musi te raporty skończyć. W jego wersji to się nazywa, że komputer coś liczy ) Czasami faktycznie liczy... Chyba kumpela z pracy ma rację, ze czas na coś w rodzaju wakacji. Nawet jesli mają trwać 3 dni )) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:47 Blue - jesli o mnie chodzi to problemy z udzielaniem sie Meza w domu albo staly sie taka codziennoscia, ze przywyklam, albo przyjelam za pewnik, ze tak ma byc. w kazdym razie na moja zabawe na pewno nie wplynie negatywnie nasza dyskusja, a tak jak sama zauwazylas - "mile" jest to, ze inni maja podobnie znaczy sie tak po prostu jest, te typy tak maja. ja co jakis czas zrobie awanture, postrasze, ze ja tez nic nie bede robic i na jakis czas pomaga ))) o niedokladnosci tez bym mogla cos dodac )) ehh ci nasi mezczyzni... a choinka nam sie nie przewraca, bo ja sama ociosalam i sama nabilam na krzyzak! kolezanka siedziala wtedy u mnie i sie smialysmy "no tak...to powinien robic maz!" ) ale ona ma takiego samego Meza jak my, wiec rozumie problem )) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 10:51 Nie przejmuj sie Blue, ze "wyzwolilas taki potok problemow" bo problemy to wyzwalaja nasi Panowie a my jedynie o nich rozmawiamy z przymrozeniem oka Ale jestem zdania, ze to faktycznie bledy wychowawcze naszych tesciow robia z facetow takich nieudacznikow. Moj jak go "dostalam" to nie mial o niczym (poza gotowaniem) najmniejszego pojecia. Chyba go tesciowa zamykala w pokoju, jak bylo cos do zrobienia (przybicie gwozdzia, czy zmiana zarowki) zeby sie czasem nie nauczyl. Moj M nigdy w zyciu nie mial w rece zelazka! Newet jak juz nie mieszkal u mamusi, to wozil jej na weekend ciuszki do prania, a ona mu nawet skarpetki prasowala! Horror! Blue co do choinki, to nie wiedzialas, ze myszy maja zdolnosci telepatyczne? Pewnie jej nic nie kupilas pod choinke i to byla jej zemsta. Na drugi rok bedziesz wiedziala Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:27 Wcięła kawał opłatka ta nasza Mysza (rewelacyjne uczucie jak się trzyma, a ona obgryza!), więc może nie obraziła się na amen? Za rok podarujemy jej kota przewiązanego różowa kokardą. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:30 Zazdroszcze tej Twojej myszy!!! My nie mialismy oplatka, bo przez ta moja chorobe nie udalo mi sie zorganizowac Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:34 Breili, jakby co to na przyszłość polecam sie jako dostawca oplatka Niemcy sami z siebie to chyba nie mają opłatka, prawda? Skąd Ty w ogóle wzięłaś swojego M? Bo wiekszośc z nas chyba jednak powychodziła za "chłopaków sśasiedztwa". Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:35 no ja nie tak calkiem "z sasiedztwa" )) i ja swojego wzielam ....ze sklepu! naprawde! poznalismy sie w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 11:43 Go, brzmi dobrze, napiszesz coś więcej o Poznaniu W Sklepie? Ja poznałam mojego M w ogólniaku jak chodził z psiapsiółą z lawki A ona maniakalnie rysowała mi prążkowane kotki w zeszytach... Koło matury go naszło na romantyczne wyznania, a ja piowiedziałam, ze nic z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:01 A ja mojego poznalam w pracy, bo jako studentka jezdzilam na saksy (legalne!). Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:02 On byl w sklepie sluzbowo, z ekspozycja towaru. ja bylam tak normalnie kupowac. a dokladnie to z kolega ogladac cos tam zatrzymalam sie przy Jego stoisku, pogadalismy, wymienilismy namiary. dlugo, dlugo byly tylko telefony i maile. On mial kogos, ja miewalam kogos. najczesciej po udanej imprezie, albo nieudanym zwiazku zbieralo mi sie na pogaduchy i dzwonilam sobie. np o 4 rano az 2 lata temu stwierdzilismy, ze jedziemy razem na wakacje. On wlasnie zakonczyl swoj toksyczny zwiazek, ja swoj i stwierdzilismy, ze skoro nie mamy i tak lepszej opcji to jedziemy )) ja Mu sie podobno podobalam od zawsze (tzn od sklepu), on na mnie az takiego wrazenia nie robil. ale po tygodniu wakacji juz wiedzialam, ze bedzie ciezko sie rozjechac kazde w swoja strone, a po 2 tygodniach to juz na sama mysl o wyjezdzie zaczynalam buczec. potem mielsimy sie spotkac 3 tygodnie od powrotu. ale wytrzymalismy chyba 5 dni )) potem byly weekendy, a potem przyjechal i zostal Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:05 Jak to spotkaliscie się w sklepie i wymieniliscie telefonami... niesamowite... ot tak... ale miło ise gada, może dasz mi swój telefon? Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:08 Ja Whartony swego czasu czytałam wszystkie... ale ja mam taka wadę, że czytam bardzo duzo ale szybko, bo jestem icekawa co sie stanie... i potem tez szybko zapominam o czym to było... z fimami mam tak samo... bardzo szybko zapominam... czasem się pod koniec nagle orientuję, ze ja juz to kiedys widziałam... albo cały film zgaduje co sie będzie działo i trafiam, a na końcu kumam, że to po prostu oglądałam rok temu np Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:09 kumam... tak jak ostatnio jak była 500tka i złapała ja jakaś niunia... nie wiadomo skąd... a zabrała nam nasze szczęście nieświadomie Może powinnysmy sobie własne małe forum założyc... tak jak sie sierpniówki czy majówki zakłada... tylko jak to zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:11 Z tym akurat nie ma problemu...Założenie takiego forum jest łatwe... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:09 Ja mojego M poznałam na studiach a właściwie w klubie studenckim Moja koleżanka i jego kolega spotykali się no i chodziliśmy do klubu tak grupowo...Nas 4-5 samotnych dziewczyn i chłopak koleżanki z kolegami ) Jakoś wtedy po prostu bawiliśmy się w grupie... Dopiero jak skończyliśmy studia, po roku, zaprosił mnie na wesele brata.. No i po 3 miesiącach się zaręczyliśmy a po roku był nasz ślub Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:12 jak doszlo do wymiany telefonow to ja juz nie pamietam, ale jakos tak musialo byc Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:37 Z tym telefonem to niesamowite... Zwłaszcza dla mnie Mam wielu znajomych i przyjaciół, ale większość z nich była długo poznawana, oswajana i po kilku (nastu) latach znajomości stali się bliskimi ludźmi. Ale ot tak w sklpie i już? Z przyjaciółką (też ze szkoły) miałyśmy swego czasu pomysł by założyć "zespól łowczy", ona wyhacza fajnych facetów i nawiązuje pierwszy kontakt, a ja potem oswajam dalej ) Prywatne formu mi się podoba Może jak dojedziemy do 500-tki to szczęściara założy takowe (rozumiem, że jaga wie jak to uczynić...?). Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:39 No to się pospieszyłam, bo już zakładam... Ale nie ma sprawy, możemy to zrobić po 500 ) Tej która ustrzeli wytłumaczę... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:42 Jaga, zakładaj, to był tylko luźny pomysł z ta 500-tką. Z pewnościa lepiej się będzie gadać z Wiadomo-Kim (he,he komuś też się z Harrym Potterem skojarzylo???) bez przypadkowo wpadających niuń. Swoją drogą, czy niunie dopisują się do wątku nie czytając co było wcześniej??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: Prawie weekend! 29.12.06, 12:45 Ok tylko jakoś pomysłu na tytuł nie mam ( Starania Sierpniowe... nie wiem czy tak może zostać?? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:46 Nieprzesadnie długi. Breili, Twoja zwięzłość pożądana ("kościelny" mail to wyjątek potwierdzający regułę) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:48 Dla mnie Starania sierpniowe są ok., juz się zdążyłam przywiązać do tej nazwy ) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:51 No dziewczyny...pomocy...może jednak jakiś inny tytuł??? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:53 Ciagle mysle...... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:54 Dzikie DNS-ki? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:56 Breili nie wiem jak Ty ale ja w tej chwili jakoś jednak mało dns'owa jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:57 Pewnie dociągniemy do tej 500 szukając tytułu... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:54 te nasze staraia sierpniowe brzmia smiesznie... ale w sumie tak sie poznałyśmy... eh, az sie łezka w oku kręci Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:55 Sierpniowych starań losy..., Sierpniowych starań cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:58 Jaga, ja to juz zapomnialam co to DNS!!! Ale powspominac mila rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 12:59 DNS'owe Starania Sierpniowe... ?? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:01 Wkrotce wystarane? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:01 Sierpniowy DNS??? Tak przy okazji to nawet jak teraz nie ma DNS-u to to zapewne z czasem się zmieni... Sierpniowy DNS trwa??? Sierpniowe DNSki??? Dzikie DNSki z tygryskiem??? Sierpniowe były i będą??? Choć to brzmi tak jakby juz nikt więcej nie miał zajść w ciążę... Starania, DNS i... ...niech kazdy dopowie sobie dalej A może tak jak Breili napisała Ciągle myślę... ??????? DNSki, M i dzieci??? jako parafraza "Kobiety, mężczyzny i dziecka" Segala. Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:02 Blue, Ty to masz pomysly! Cos malo produktywna jestem. Moze Kubkiem Netty? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:03 Blue...kocham Segala....to tak na marginesie... Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:05 Jaguś, ja też ) Może faktycznie "BO ZARWIESZ KUBKIEM NETTY"????????? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:06 Sierpniowy DNS trwa ??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:07 Bo zarwiesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:10 Jaga, mnie sie generalnie wszystko podoba co nie ma w nazwie staran sierpniowych. Co prawda, poznalysmy sie pod "staraniami sierpniowymi" i caly czas pod nimi jestesmy, ale uwazam ze trzeba zaczac nowa ere. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: TYTUŁ na nasze forum poszukiwany...!!! 29.12.06, 13:10 To z kubkiem jest ok...tylko jaki ma być dokładny tytuł?? Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:11 Moze "Pod Nettowym kubkiem"? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:13 a moze "500 - tka i inne"? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:14 Ja już nic nie wiem ((((( Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:16 Dam taki tytuł jaki wybierzecie...więc proszę się określać...szkoda czasu...mogłybyśmy dalej obgadywać naszych M Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:18 Proszę się oderwać od pracy i myśleć !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:22 Jaguś, my już nie pracujemy od rana, tylko bębnimy w klawiszki gadając na forum )) Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:18 ja tez nic juz nie wiem. A moze wszystko razem? "DNS-ki, 500-tki i jeden kubek"? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:19 "DNS-ki, 500-tki i kubek Netty"??? Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:20 Blue - jestem za Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:22 Bo zaraz mi dziecko wstanie.....decydować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:25 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45115 Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:22 ja tez jestem za "DNS - ski, 500 - tki i kubek Netty"! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish DNS - ski, 500 - tki i kubek Netty może być??? 29.12.06, 13:24 ten tytuł ma tę zaletę, że wszystkie mamy wkład w jego powstanie ))) Taki jest NASZ. I nie ma starań sierpniowych w sobie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: DNS - ski, 500 - tki i kubek Netty może być?? 29.12.06, 13:27 Ja tez akceptuje... bo z kreatywnościa to u mnie dzis marnie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: DNS - ski, 500 - tki i kubek Netty może być?? 29.12.06, 13:29 Jak sama dobrze wiesz, chwilowy niedobór kreatywności nie stanowi problemu, a tak na cosdzień to raczej możesz się nią dzielić... jaga, czy my teraz mamy coś dostac pocztą, żeby dostać się na nasze magiczne forum?????? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:18 500-tki pod Nettowym kubkiem???? Brzmi jakbyśmy prały pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:24 Moje Kochane! Niestety musze juz isc do domciu (albo i stety) i niestety musze pozegnac Was w tym roku. Zycze Wam szampanskiego Sylwestra, duzo DNS-u i do zobaczenia za rok ) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:26 Byle za rok po zdarciu kartek, a nie za 365 dni!!!!!! Breili ściskamy mocno i noworocznie, niezapomnianego 9w pozytywnym znaczeniu) weekendu i do zobaczyska (poklikania???) po poniedziałku!!!!!!! Tak swoją drogą to i Ty i ja mogłybyśmy sobie machnąć net w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:28 no jak chcesz, zeby Ci Maz juz calkiem zniknal z domu to sobie machnij net w domu kurde, juz wiem, ze znowu bede buczec w sylwestra zawsze bucze, a tym razem wiem ze bede bardziej niz dotychczas Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:29 wow, jest.... tylko trzeba zadbać żeby wszystkie o nim wiedziały... netty np... ona to przeciez nawet w nazwie jest Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:30 On i tak wciąz siedzi przy kompie, więc chyba nmei odczuję duzej zmiany (a za to bedę mogła zajrzeć na forum... ))))))) Go, nie bucz zanadto, bo ci oczy zapuchną jak królikowi.... No chyba, ze to pomaga bardziej globalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:31 Proszę już wchodzić Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:39 zgłosiłam juz chęć udziału... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:42 eee, dostałam maila potwierdzającego... ale dalej nie wiem jak wejśc... w tym mailu był link do forum.. i myslałam, że jak klikne to bedę w... ale to znowu się to samo okienko pojawia... Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:47 Gosiu...pomocy...Tobie się udało wejść... Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:50 U nas za oknami to normalnie wiosna... słoneczko, zielona trawka... slicznie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:52 ooo, 8 juz jest postów... jak tam piszecie? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:53 wyloguj sie i zaloguj od nowa Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:54 ok, zaraz spróbuje... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:26 Breili - zdroweczka i wiele, wiele radosci w Nowym Roku!!! pociechy z M i z Nowego Czlonka Rodziny! i wiele szczescia! Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:28 Breili...wszystkiego naj, naj, naj w tym Nowym Roku ) Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:30 Jagus, prosze o zaakceptowanie mojej prosby o dopisanie mnie do listy uczestnikow Odpowiedz Link Zgłoś
breili Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:30 Blue, na pewno sobie sprawie neta w przyszlym (2007) roku, tylko to moze jeszcze potrwac Jakbym sie nie odzywala we wtorek i srode to znaczy ze nie poszlam do pracy i sie bycze. Jaga juz zglosilam chec wziecia udzialu na nowym forum! Caluski! Do przyszlego tygodnia i nie wpadac mi pod stol w Sylwestra (szczegolnie te brzuchate)! Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata9 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:33 odpocznij sobie Breili! Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:57 Te niebrzuchate tez mogą spędzać czas pożyteczniej niż tkwiąc pod stołem ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 29.12.06, 13:58 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45115 Piszemy tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 02.01.07, 07:40 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45115 Odpowiedz Link Zgłoś
mlimonka Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 02.01.07, 14:35 witam wszystkich noworocznie właśnie skończyłam Was czytać, wiem ze jest nowy wątek, ale jak na niego wejść ??? niom cóż może jeszcze muszę odpoczą po Sylwestrze , i do tego dojdę Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 02.01.07, 15:33 Wyloguj się i zaloguj jeszcze raz...Już możesz wchodzić Odpowiedz Link Zgłoś
jaga9911 Re: SzCzĘŚLIWE starania sierpniowe! :-) 04.01.07, 11:35 Kka już...wyloguj się, zaloguj jeszcze raz i wchodź ) Odpowiedz Link Zgłoś