marynamaj Wróciłam z urlopu 20.09.07, 11:10 Byłam tydzień w lasach koło Iławy na grzybach i rybach. Jestem straszną grzybiarą więc spędzałam w lesie każdą wolną chwilę. Dotleniłam się, ale wróciłam wykończona - mój kręgosłup ledwie to wytrzymał (6-7 h spacerów w lesie). Muszę nadrobić jeszcze wiele wpisów. Przy okazji pozdrawiam nowe forumki. Maleństwo ma się dobrze - gorzej jego mama. Mam okropne mdłości cały dzień. Wszystko mi śmierdzi - nawet chleb - okropność - jem z rozsądku i to tylko wybrane rzeczy. Wejście do sklepu z mięsem i wędliną wymaga ode mnie ogromnego samozaparcia. Ratują mnie owoce i słodkie bułeczki od czasu do czasu. Kobietko - cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze (na kiedy masz termin?) Blueish - zazdroszczę pięknego urlopu, nowych doznań i cieszę się że Myszorek jeszcze Ci nie dokucza. Dzoanko - a co u Ciebie, jak Wasze samopoczucie? Ada - serdecznie pozdrawiam, odpoczywaj i zbieraj siły przed finałem, to już tuż tuż. Pozdrawiam Was wszystkie Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 11:40 Marynamaj u mnie wypisz wymaluj to samo. Sklepy mięsne omijam z daleka, z jedzeniem mam problem, chce mi się jeść ale wszystko powoduje u mnie mdłości. Przeszkadzają mi wszystkie zapachy. Koszmar. Wczoraj myślałam co zjeść na kolację, w końcu wymyśliłam tosty, zjadałam ze smakiem,ale dzisiaj na słowo tost robi mi się słabo. Dziewczyny zazdroszczę wam tych wakacji, też bym chętnie odpoczęła, ale na razie nie mam szans na urlop. Kobieto a jak twoje samopoczucie? Super, że trafiła ci sie tak fajna położna. Za starające się trzymam mocno kciuki i zasyłam pozytywne fluidki. Ada codziennie zaglądam na forum i patrzę czy jesteś! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 14:58 Też tak miałam w pierwszym trymestrze, większość jedzeniowych przysmaków mnie odrzucała. Mariola, witamy z powrotem i też zazdrościmy wakacji! Ja poleguję, trochę sie ruszam, ale mecza mnie skurcze, kłucia i inne przyjemności, wiec nie za bardzo. Jutro kończymy 34 tydzien, byle jeszcze ze 2-3 wytrzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 15:56 cześć kochane! dopadła mnie watpliwa przyjemność spuchnięcia. od wczoraj mam np. "silikonowe wargi" o których kobieto wspominalaś! niestety raz dziennie musze wyjśc z psem, co sprawia mi straszny dyskomfort ze względu na spojrzenia i komentarze sąsiadów. własnie wróciłam ze spaceru i niestety juz na klatce schodowej spotkałam sąsiadke z uroczym: "no kiedy wreszcie bez tego brzucha Cię zobaczę??!!". najchętniej zamknęłabym sie w domu i tyle. do tego strasznie boli mnie od wczoraj kość ogonowa! czyzbym miałabyć pierwszą kobietą która urodzi druga stroną? w discovery chanel mnie pokażą!!!! oj wybaczcie kochane te moje jęki, ale musiałam sie wygadać! Mariola super że urlop Ci się udał! dzoanka na skurcze to mi tylko leżenie pomagalo, ale dzięki temu obyłam sie bez żadnych tabletek. a łobuz teraz jak go zapraszam to sie zaparł i ani mysli wyskoczyć ok, niech zaczeka do niedzieli, będzie wagą i michałem)) i powiem Wam że teraz z sentymentem wspominam pierwszy trymestr, kiedy dokuczały mi "tylko" mdlości i żywiłam się bananami, jabłkami i chlebem z masłem)) pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 18:06 Agnesik - u mnie już koniec 13 tyg. a mdłości trwają od 3 tyg - strasznie długo i trwają cały dzień, grzybobranie powoduje u mnie amnezję - zapominam co mnie boli i jak mi jest niedobrze. Dzoanka - ty już na prostą wychodzisz i metę widzisz Grunt że dzidza zdrowa, ty leż i odpoczywaj, trzymaj się cieplutko. Ada - nacisk na kość ogonową to zwiastun nadchodzącego porodu (opuchlizna zresztą też), dziecko schodzi coraz niżej i przygotowuje się do rychłego finału (niektóre to czują inne nie) - mało przyjemne doświadczenie ale zbliża Cie do finału. Trzymaj się cieplutko, wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Was wszystkie Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 20:34 tak, Ada, same zwiastuny, daję Ci nie więcej niż dwa tygodnie ) nie nie, trzymam kciuki, żeby jak najszybciej! co do czekoladek - mój mąż typowy chłop - nie załapał, że "czekoladki" to takie pralinki, o różnych smakach i kształtach itp i.... przywiózł mi 6 czekolad!!! W tym 5 już pożartych. Piwa na lotnisku niestety nie było To i tak lepiej od poprzedniego razu - z Paryża przywiózł mi taką poliestrową chustę błyszczącą z napisami PARIS PARIS PARIS PARIS... Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 21:08 Dzoanka no nie! ale mnie rozbawiłaś!!!! no faceci sa po prostu z innego świata Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 21:47 a... dla uczciwości dodam, że tych 5 pożartych od wtorku do dziś przeze mnie (no, razem z Adasiem, z czego większość zeżarł jednak on), a nie przez mojego męża w drodze... ale tym razem, po raz pierwszy w życiu, zaparłam się i tylko się zachwycałam... nie przyznałam się, że czekoladki znaczyły coś innego... cóż, następnym razem zastosuję piktogram... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 23:15 Oj, dzoanka ależ sie uśmiałam z tych czekoladek )))) Chłopy to jednak faktycznie inaczej myślą )) Pewie sobie zakodował ze ma kupić czekolade, to i kupił i to z nawiązką ))) a PIKTOGRAM - dobra myśl ))) Musze o tym pamiętać jak będę o coś prosić mojego M. Mariola - fajnie ze znowu jesteś juz po urlopowaniu Współczuje takich całodzinnych mdłości... Mnie mdłości dopadają tylko czasami - rano i czasem pod wieczór. Ale generalnie mam wstręt do mięsa i ogólnie do różnych zapachów.... Wyrobić czasem nie moge. I mam podobnie Agnesik jak TY - coś co zjadłam z taką namiętnością dzień wcześniej, częso na drugi dzień powoduje u mnie odraze.... brrrr.... jak mogłam to jeść?????? ))) Ada - u mnie po "sylikonowym efekcie" do porodu to zostały dosłownie godziny.... chyba jakies 12 czy 15.... dosłownie to było juz tylko odliczaie. I tą bolącą kość ogonową też pamiętam A co do terminu - mam na 8 maja - to z wiliczeń, ale bardziej wiarygodny bedzie z USG, a na to musze jeszcze poczekac Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 21.09.07, 20:07 A co tu dziś taka cisza?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 21.09.07, 21:41 ja jestem, tyle że dobry humor na razie mnie opuscił. więc tylko melduje sie i wracam na kanapę! pozdr!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 21.09.07, 21:55 I ja się melduję.Wiedzcie, że trzymam za wszystkie kciuki,ale pisać nie mogę. Zamęczam inne dziewczynki, Was zamęczać nie chcę. Zycie Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.09.07, 12:34 nadal 2 w 1. tyle że opuchlizna zeszła i nie boli kośc ogonowa. czyli żadnego porodu sie w najblizszym czasie nie spodziewam... buuuu..... Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.09.07, 15:22 Ada, przecież słoniem nie jesteś, żeby chodzić w ciąży nie wiadomo ile. Spokojnie, czym dłużej tym lepiej(oczywiście żeby nie przedobrzyć). Wytrzymasz, pamiętaj,że juz niedługo Twoje maleństwo będzie z Tobą. A u mnie 2 dc, niedługo biorę się do roboty. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.09.07, 18:17 wiem asik że marudna jestem. ale już 4.09. na wizycie gin powiedział że zaraz urodzę. takie gadanie powinno byc zakazane! bo teraz czekam od 3 tygodni i nic!!! tak bym sie nie nastawiała że może byc wczesniej! bierz sie do roboty, bierz)) trzymam mocno kciuki)) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 15:49 Na razie tyle wiem, że kobiecie mogę gratulować... Co niniejszym czynię. Uściski i żebys czuła sie w I trymestrtze tak mało paskudnie jak to możliwe Młody już wie? Adrianka, nic się nie martw, moi przyjaciele i rodzina uwzięli się i wciąż mi mówią, że jestem gruba (zdaje się, że jak na siódmy miesiąc to jestem taka "przeciętna"), ale oni baaardzo chcą być dowcipni... Trzuymam kciuki, zeby to było już niedługo. I bardoz polecam 26.09. na urodziny (przetestowane na sobie ). Dzoanka, Ty tez chyba juz jesteś na wylocie, prawda? Czy może jesteście już oddzielnie...? Od tygodnia mam nadzieję, ze nadrobię te ponad 300 postów, ale na razie jeszcze się nie udało... A w środę wyjeżdżam na szkolenie do Krakowa (o ile mnie ginka puści, bo coraz częściej boli mnie brzuch i sobotę na wszelki wypadek przeleżałam - ani my ani Myszor nie jesteśmy jeszcze gotowi na rozdzielenie jego i mnie... ). Wszystkie Was ściskam baaardzo mocno, te które teraz zaczynają nowy cykl na pewno nie oprą się morzu fluidków!!! PS. A zdjęcia z reniferem i inne takie z przyjemnością powysyłam na privy, tylko pliiis dajcie mi jeszcze z tydzień, dwa... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 16:25 Ada mi powiedzieli,że urodzę na początku marca, termin miałam na 20.03, urodziłam 27.03 A ja dzisiaj czuję się lepiej, jakoś mdłości ustąpiły i nie chce mi się tak jeść, i zaczynam się denerwować, czyżby coś było nie tak. Były mdłości źle, nie ma mdłości też źle. Oby do środy,w środę mam wizytę i myślę że będę wiedziała co i jak iże zobaczę moje maleństwo na USG. Pozdrowionka dla wszystkich dziewczyn!! Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 17:22 Agnesik, szybko dawaj znać jak maleństwo urosło. Ada, spoko,możesz sobie marudzić, masz do tego pełne prawo-zreszta jak pozostałe zaciążone. Blueish-wytrwałości w wysłuchiwaniu kąśliwych uwag.Aha, czekam na zdjęcia cierpliwie I całą resztę zaciążonych już i w czasie przyszłym pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 18:05 Witam. Właśnie zakończyłam bardzo zabiegany tydzień wraz z weekendem. Czemu to życie tak pędzi ????? nie wiem co bedzie ze staranek w tym miesiącu - bo wczoraj były dzisiaj przerwa bo mąz wyjechał jutro wraca, wczoraj był 13 d.c dziewczyny trzymajcie się cieplutko i zdrowo)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 18:18 blue, ja jeszcze w dwupaku (i mam nadzieję, że jeszcze tak min. 3 tygodnie) Teraz odliczamy wszystkie razem z Adą... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 18:29 Dozanka trzymam kciuki za dwupak)) A Adzie musimy życzyć szybkiego porodu )) Choć mam troche koleżanek co to większą częśc ciąży przeleżały a jak dziecię mogło już się rodzić to wtedy ono uparte i NIE....I znowu trzeba czekać... Kobieta w zyciu to ciągle na coś czeka ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Samopoczucie 24.09.07, 20:50 Blue - dzieki za usciski i gratulacje To ja Gi jeszcze podpowiem ze jeszcze mozesz gratulowac Agnesik - ona tez zaciążyła w sierpniowych starankach I teraz razem wyczekujemy do maja A ja dziewczyny dzis w koncu ciut lepsze samopoczucie.... wczoraj od rana miałam bliskie kontakty w WC....... brrrrrrrr koszmar.... Ciekawe jak bedzie jutro... az sie boje. Na samą myśl cierpnie mi skóra. A poza tym to ciągle mi coś ostatnio dolega... a to mnie głowa straaaasznie boli ( zwlaszcza popoludniami) a to mi niedobrze i jestem straaaasznie słaba, a to mnie brzuch boli.... Momentami mam dość, tylko wiecznie marudze! Jak moj M to wytrzymuje????? Pojęcia nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Samopoczucie 24.09.07, 21:07 Kobieto nie strasz bo jeszcze się rozmyślę )) Bliskie spotkania z Wc znam więc współczuje. Trzymaj się zdrowo ))i zycze lepszego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Samopoczucie 24.09.07, 21:49 Dzięki To dopiero 8 tc..... a ja juz często nie mam sił... Agajg - i nie masz juz możliwości rozmyślania się )) Musisz dołączyc do grona narzekających )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Samopoczucie 25.09.07, 12:25 Już się boję...I czy przy obecnym trybie życia będę miała czas na narzekanie???? Tyle tylko że nie będę chodzić do pracy, czyli zostanę kurą domową ))) Ciekawe co u Ady.??? Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Samopoczucie 25.09.07, 15:44 Na narzekanie to zawsze czas się znajdzie... Dołączamy się do narzekania - zjadłam drugie śniadanie i mam DZIKĄ ZGAGĘ. A Myszorek sobie wesoło podskakuje, łobuz jeden...!!! Agnesik, pozwól, że i Ciebie wyściskam i strasznie się cieszę!!! I nie uypadajcie z Kobietą na duchu, potem jest męcząco inaczej Aduś, co u Ciebie??? Czyżby już...??? Dzo, trzymam kciuki, żebyś przetrwała w dwupaku jeszcze te 3 tygodnie A ja jutro do Krakowa jadę... Nie ma to jak wyjazd firmowy w ramach prezentu urodzinowego (zbieg okoliczności oczywiście). M się cieszy, że wyjeżdzam, bo bedzie miał czas pomysleć o prezencie Uściski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: Samopoczucie 25.09.07, 17:53 To i ja cos skrobne. Wlasnie nadrobilam zaleglosci i ciesze sie, ze wakacjuszki znowu osiagalne. Co z tym reniferem?? to moje ulubione zwierzatka.. a tak wogole to gdzie bylas dokladnie Mariolu? Zaciazonym zycze jak najmniej przykrosci ciazowo- porodowych, zamknijcie oczy i do przodu.!! Ada szczesliwego rozwiazania - jak sie to w moim regionie mowi., oby twoj maluszek tak po prostu wyskoczyl w 2 minutki, nie co ja pisze, w minutke. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Samopoczucie 25.09.07, 19:19 Fuka - byłam w Lekartach (agroturystyka "U Babci i Dziadka") - to mała miejscowość między Nowym Miastm Lubawskim a Iławą. Ośrodek mieści się w lesie 70 m do jeziora www.lekart.agro.turystyka.net - to jest adres strony Grzybne lasy, rybne jezioro, cisza i spokój to nieocenione zalety Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p ja dzisiaj krótko: 25.09.07, 19:52 dzisiaj wchodze do gina do gabinetu, a on na mój widok: czy Pani chce w swoje urodziny urodzić?! ja zdziwienie i mówię: panie doktorze, ale ja urodziny mam w grudniu!! a on na to: no właśnie!!!! nastepna wizyta za tydzień. szyjka co prawda krótka i miękka, ale zamknieta. no więc czekamy dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.toli Re: ja dzisiaj krótko: 25.09.07, 20:28 Melduję się jako kolejna z '74 Co prawda już się nie staramy, bo w brzuszku kica mi córeńka, ale staraliśmy się długo i z przygodami... strasznie nas dużo z tego rocznika! Jestem zaskoczona Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: ja dzisiaj krótko: 25.09.07, 22:13 Ada trzymam za Was kciuki... Witam nową koleżankę ze wspanialego rocznika ))) Dużo nas to znak że jesteśmy jeszcze bardzo młode )) Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: ja dzisiaj krótko: 26.09.07, 19:54 Haj, witam nowa 74. Opowiedz cos o tych twoich " Przygodach", ja tez staram sie juz 16 miesiecy i nic. Zaczynamy z mezem niedlugo leczenie, a wiem, ze czesto mozna nauczyc sie czegos od bardziej doswiadczonych - tym bardziej, ze twoje staranka zakonczyly sie sukcesem.. zycze ci zdrowej ciazy. Ten link tu jest bardzo mily, dziewczyny przefajowe, a wiec mam nadzieje, ze bedziesz zagladac czesciej Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 26.09.07, 10:15 Blue to 100lat dla Ciebie dzisiaj śpiewamy, wszystkiego najlepszego!!!! Dziękuję za gratulację! A ja dzisiaj idę do lekarza, strasznie się denerwuję. Trzymajcie kciuki, aby wszystko było dobrze. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 26.09.07, 12:32 blue, to tort stawiasz!!! życzymy najlepszego Kobieto i agnesik - no jeszcze ze 4 tygodnie i bedzie lepiej... Ada pospiesz sie bo jeszcze sie okaze, ze nasze dzieci beda rowiesnikami ) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Dogorywam... 26.09.07, 18:20 Dziewczyny, ja wczoraj byłam nie do zycia.... Rano jeszcze jako tako, dowlokłam się resztaki sił z pracy. Potem zaczeła mnie potwornie bolec głowa, a potem mdłaości, a potem to juz nie wychodziłam z WC.... brrrr... powiem wprost: rzygałam jak kot całe popołudnie i wieczór !!!!!!!! KOSZMAR. W pierwszej ciąży tak nie miałam..... Zastanawiam sie czy dzis tez mnie tak pozamiata.... Az się boje... Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:24 ale masz fajnie, też bym tak chiała. Znaczy wszystko w porządeczku najlepszym. Kiedys to minie. pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:33 Dzieki Asik... Wiem ze kiedyś minie Ale wieczorem to juz nie miałam czym zwracać... aż mnie bolał brzuch... Dzis niby ciut lepiej, ale to cieńka linia i nieduzo mi trzeba zeby sie znowu znaleść w wc... NIc nie moge jeść... Asik - a za Ciebie bardzo mocno trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:48 Za kciuki nie dziękuję, zeby nie zapeszyć. A tak poważnie, wiem prawie jak to jest. Zwracam bardzo bardzo rzadko, ale jak mnie ostatnio złapało, to miałam tak samo.Tragedia. Wyjść z kibla nie mogłam. Współczuję, ale i zazdroszczę tak niezłośliwie. Trzymaj się mocno, niedługo powinno przejść Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:53 Kobietko - współczuję bardzo, wiem co przeżywasz. Najgorsze są wymioty na pusty żołądek, wiem coś o tym. U mnie mam nadzieję jeszcze tydz. dwa i się skończy (jestem 14tc3dc) Z ciekawostek - w pon. byłam u gin. i powiedział że macica bada się jak w 17 tc (czyli 3 tyg większa), słuchał też w gabinecie serca i się zdziwił, bo zazwyczaj w tak małej ciąży jest niesłyszalne. Moja konkluzja że maluszek jest większy niż przeciętny (synek ważył 4100 jak się urodził i lekarze straszą że 2 są zazwyczaj większe) Blue - sto lat, najlepsze życzenia Asik - ja również mocno trzymam kciuki za Was Serdeczne pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dogorywam... 26.09.07, 19:00 Dzięki dziewczyny raz jeszcze Mariola - ja naiwnie licze że juz koło 12 tyg mi te niedogodności miną... W pierwszej ciąży tak nie miałam - muliło mnie, ale nie zwracałam. No i pewnie masz racje ze maluszek jest większy Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Blue - 100 LAT !!! 26.09.07, 19:02 Wszystkiego NAJ NAJ NAJ I szampańskich urodzin! Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: Blue - 100 LAT !!! 26.09.07, 19:59 tez przylaczam sie do zyczen urodzinowych. Wiec zyj nam sto lat i usmiech miej na twarzy... reszte na pewno znasz. Fajnego pobytu w Krakowie Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Blue - 100 LAT !!! 26.09.07, 22:20 Blue STO LAT )) Kobieto wiem co czujesz, przeżyłam to dwa razy z tym że w drugiej było o tyle gorzej że nie pozbyłam się wizyt w Wc do samego końca : ((( Nie wiem jakim cudem utuczyłam tą moją córę )) Ady coś nie widać może juz po wszytskim)) Zaciska kciuki za staraczki a ciężarnym życze dużo zdrówka. Młodym mamom zaś spokojnych pociech )) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 A ja po wizycie 27.09.07, 08:01 Niestety wieści nie najlepsze, ciąża zagrożona i nakaz bezwzględnego leżenia przez 30dni. widziałam serduszko mojego dzidziusia i to było cudowne. Także od dzisiaj łykam duphaston i leżę w łóżeczku i odpoczywam. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: A ja po wizycie 27.09.07, 11:13 Aga to leż i wpoczywaj tak jak gin nakazał, łykaj co trzeba i bedzie dobrze przecież nie ma innego wyjścia )) A tak z ciekawości masz jakies objawy że z ciążą coś nie tak czy gin tak wywnioskowała po wynikach badanich ???? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 16:00 Leżę i wypoczywam. Na USG było widać, że coś jest nie tak, nawet mi tłumaczył o co chodzi ale byłam w takim szoku, że nic nie pamiętam. Z objawów boli mnie brzuch, ale wydaje mi się, że tak samo jak w pierwszej ciąży. Natomiast zaniepokoiło mnie dziwne uczucie kłucia z prawej strony. Kobieto współczuje samopoczucia. Łykasz jakieś witaminy? Ja od dzisiaj prenatal i mdłości mi przeszły, ba na śniadanko zjadłam nawet wędlinę. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: A ja po wizycie 27.09.07, 16:05 Aga to wypoczywaj, trzymam kciuki... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 18:38 Agnesik - podpisuje się pod tym co powiedziały dziewczyny. Lez i wypoczywaj skoro gin tak nakazał, bierz prochy i wyluzuj. Bedzie dobrze. Trzymam mocno kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 19:23 Ady rzeczywiście już dwa dni nie ma! No to czekamy niecierpliwie. Agnesik, trzymam kciuki, tez leżałam miesiąc w pierwszym trymestrze, byle do 12-13 tygodnia, potem już bezpieczniej (a który to tydzień?) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 19:59 Dziękuję dziewczynki za wsparcie. U mnie 7 tydz 3dzień, wyszło identycznie z OM i na USG. Ada trzymam mocno kciuki i czekam na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: A ja po wizycie 27.09.07, 21:27 Agnesik - dołączam do dziewczyn, leż, odpoczywaj- da się przeżyć - też leżałam od 9tc do 12tc z Duphastonem do towarzystwa. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: A ja po wizycie 28.09.07, 15:30 Ada trzymam za Was kciuki)) Pewnei już jest po wszytskim. Kobieto a jak tam Twoje samopoczucie ??? Aga trzymaj się dobrze że jest taki wynalzek jak komp i forum )) Zawsze to leżakowanie jest milsze)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: A ja po wizycie 28.09.07, 21:52 Ady nie ma już od wtorku... No tak, skoro gin powiedział, że sie szybko nie zanosi - to na pewno już po sprawie Polecam Wam na weekend stokrotke: nitroupload.com/file/916/Radosla … a-mp3.html Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Znowu weekend... :) 29.09.07, 11:08 Dziewczyny, u mnie dzis samopoczucie troche lepsze Co jakis czas mnie jeszcze zmuli, ale jakos funkcjonuje. Pogodę mamy dzis tutaj piękna, slonce świeci i pewnie niedlugo gdzieś weekendowo wybędziemy. NIecierpliwie wyczekuje wiesci od Ady Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Znowu weekend... :) 29.09.07, 16:16 Kobieto ciesze się że samopoczucie lepsze )) Ja też czekam na wieści od Ady napewno już się cieszy swoim synkiem )) A ciekawe co słychac u reszty towarzystwa ??? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Znowu weekend... :) 29.09.07, 16:39 Ja cały czas leżę. Czasami tutaj zaglądam,żeby zobaczyć co u Was? Ada pewnie wkrótce się odezwie. 747agajg, asik i fuka jak Wasze staranka, kiedy testujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Znowu weekend... :) 30.09.07, 10:56 Aga leż i odpoczywaj. Palnowana @ na 7-8.X jesli się nie zjawi to testuje 9 bo przyszły weekenjestem w Paryżu, w niedzielę wieczorem będziemy w Warszawie zanim wrócimy do domu, potem poniedziałek bedzie gorący więc zrobię test we wtorek na spokojnie, chyba że @ przyjdzie i nie będzie co testować. Nic, na razie pozostaje mi tylko czekać))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Znowu weekend... :) 30.09.07, 22:59 super.. Paryż służbowy czy prywatny? A Ady nie widać już piąty dzień... mam nadzieję, że wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 09:05 Cześć dziewczyny Leniwy wekend juz sie skonczył... szkoda. Fajnie było Wczoraj bylismy jeszcze na urodzinach kolegi ze szkoły mojego juniora - dzieciaki szalały aż miło No a mamy mogły posiedziec i sie spokojnie napic kawy Jak tam u Was poniedziałkowe nastroje????? Mi sie dzis tak straaaaaasznie nie chce iśc do pracy.... Trzymam kciuki za dziewczyny testujące na dniach Agnesik - jak u Ciebie??? Agajg - tez zazdroszcze tego Paryża Super weekend sie zapowiada u Ciebie Pozdrawiam No i udanego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 11:20 Ja dzisiejszy poniedziałek lubię bo dopracy idę dopiero wieczorem )) Paryż jest wygrany przez mojego mężusia w kokursie, który mieli w pracy - to ma być romantyczny weekend we dwoje, bardzo się cieszę i może będzie bardziej romantyczny niż normalnie albo bedzie trochę smutny, nic to na razie się cieszę )))i nie mogę sie doczekać. Kobieto a pracą mam to samo, na szczęscie idę na urlop jescze tylko dzisiaj i potem dopiero 14.X.))) Czekmay na wieści od Ady. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 13:24 To rewelacja, fajnie, że weekend w Paryżu dla dwojga. Ja półtora roku temu też w zasadzie w czymś w rodzaju konkursu wygrałam wyjazd - niby fajny bo do San Francisco, ale sama. Były różne kategorie, niektórzy lecieli z osobą towarzyszącą, niektórzy sami. I było to dla mnie tak wkurzające, że właściwie w dużej mierze zepsuło całą wycieczkę. A kilka dni wcześniej mój czteroletni wtedy synek powiedział, kiedy go usypiałam i tłumaczyłam, że mnie nie będzie: "Taka nagroda to jest zła nagroda. Nie będę mógł cie psytulac. Tseba sobie zmienić pracę." Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 13:45 U mojego męża w firmie to 1 raz taki gest, bo do tej pory to raczej kaska była ))) Moim dziewczyną też się to mało podoba, ale jakoś muszą to przeżyć )) Ale taki całkiem samotny wyjazd to rzeczywiście trochę nie fajny(( W mojej firmie nie ma takich atrakcji)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 18:42 Ojejjjj... ale sie rozmarzyłam o takich weekendach tylko we dwoje w Paryzu.... Musi byc super w taki weekend Mi sie niestety w najbliższym czasie nie zapowiada taka atrakcja... Za to za miesiac wybieramy sie na pare dni do PL Bede chciała pojśc do swojej ginekolog, bo jakos to tak dziwnie dla mnie nie widziec gina całą ciążę. I tak sie zastanawiam jakie badania powinnam sobie zrobic w PL?????????????? Macie jakieś pomysły ????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Oświećcie mnie... 01.10.07, 19:48 Dziewczyny, oświećcie mnie, bo juz sie pogubiłam.... Jak to jest z tymi trymestrami ciąży??? Kiedy zaczyna sie drugi trymestr?? Bo w necie znajduje różne termniy: jedni podają ze 12 tc to koniec pierwszego trymestru ( czyli ze drugi trymestr zaczyna się od 13-go tygodnia ciąży) a gdzie indziej podają ze drugi trymestr zaczyna się od 14 tc.... No i jak to jest?????? 13 czy 14 tc????????? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Oświećcie mnie... 01.10.07, 20:51 Kobieto tutaj jest stronka z fajnym kalendarzem dziecko.haczewski.pl/ Mnie zawsze uczono że 12 t.c kończy 1 trymestr.)) Co do weekendu jak wrócę to napiszę czy taki weekend jest fajny na razie nic mi nie wiadomo bo to będzie nasz 1 taki wypad)))) Co do gina myślę że to dobry pomysł. A jakie badania robisz u siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Oświećcie mnie... 02.10.07, 12:22 Kobieto a który to bedzie tydzien jak bedziesz w PL? To Ci napisze co warto by moim zdaniem pobadac Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Co słychać ??? 02.10.07, 12:30 Dozanka co u Ciebie jak się czujesz ??? A jak tam reszta bo coś ostatnio mało nas tu bywa ???? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Co słychać ??? 02.10.07, 15:01 dzieki Aga, jakos sie kulam, ale coraz ciezej. Sapie, ciezko mi wstac, szybko sie mecze, budze sie kilka razy w nocy... ot, takie tam koncowe przyjemnosci... dziewczyny pewnie zarobione, ja siedze w domu to klikam - i codziennie wkurzam sie na siebie, ze tyle czasu spedzam bez sensu w necie zamiast ksiazke poczytac... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Co słychać ??? 02.10.07, 17:07 No cóż ten net to taki wciągający jest )) A ile Ci jeszcze zostało do końca.???? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Co słychać ??? 02.10.07, 20:35 Teoretycznie równo miesiąc - termin mam na 2 listopada... jutro ide do ginki to zobaczymy jak sie miewa szyjka. A Ty kiedy wylatasz - w piątek? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Co słychać ??? 02.10.07, 22:06 Tak w piatek. To trzymam kciukasy za wizytę )) Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Co słychać ??? 03.10.07, 15:26 Dzoanka, juz po wizycie...? Kobiety i kobietki jak się miewacie? Mam nadzieję, że mdłości choc troche odpuściły (w końcu ileż można się męczyć w małej klitce gapiąc się na glazurę...?!). Czy któraś wie, co u Ady??? Fajnie, że wciąz pojawiają sie nowe osoby!!! Nasz rocznik w ogóle jest debeściarski!!! Byłam na szkoleniu/konferencji w zeszłym tygodniu. Na części szkoleniowej Myszor był baaardzo aktywny (i skup sie tu czlowieku jak coś ci w brzuchu macha łapkami...!), a potem musiałam wybierać, albo referaty, albo życie towarzyskie (i tak raz przespałam całe popołudnie, zeby pójść na wieczorne party...). Ze spaniem tez nie jest łatwo, budze sie 5-5.30... i koniec. Dziś stwierdziłam, że przynajmniej zrobię coś pożytecznego przed pójściem do pracy i upiekłam mięso na obiad Znajomi tylko chichoczą Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Co słychać ??? 03.10.07, 17:07 Witajcie dziewczynki te grube i te jeszcze chude (czyt. nie brzuchate). Ja jestem właśnie w samym środeczku starań i pozdrawiam Was baaaaaardzo gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Co słychać ??? 03.10.07, 19:50 hej hej! no wlasnie nie wiemy co u Ady i przebieramy niecierpliwie nogami, juz ponad tydzien sie nie odzywa... Bylam dzis u lekarza, wszystko ok, chciala mi nawet pessar sciagac, ale sie zaparlam. Tak wiec sciagamy zgodnie z planem za dwa tygodnie, wtedy tez robimy ostatnie usg. Ja tak od 7 miesiaca na konferencjach i szkoleniach uprawialam wolna amerykanke czyli wychodzilam kiedy chcialam, czasem siedzialam, czasem stalam, a czasem chodzilam... Koncem sierpnia, wiec to byl koniec 7go miesiaca bylam jeszcze na konferencji, ktorej czesc integracyjna odbywala sie w konwencji indianskiej, wystapilam wiec w niezlym przebraniu indianskiej brzemiennej squaw... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Co słychać ??? 03.10.07, 21:13 Ja czekam na efekty staranek wrześniwych. Bardzo jestem ciekawa co u Ady mam nadzieję że wszytsko wporzadku. Dozanka fajnie że wszystko oki. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Co słychać ??? 04.10.07, 09:57 Dziewczyny, ciesze sie ze cokś tu klikacie, bo ja ostatnio kompletnie nie mam sił... Wczoraj jak wróciłam z pracy, to dałam rade położyc sie tylko na sofe i po prostu zasnełam.... Obudzilam sie o 7 wieczór Zakreciłam, coś tam obejrzałam w TV i ... poszłam spać )) A juz myślałam ze taka faza spania mi przeszła, bo juz dawno mnie tak nie ścinało na spanie. Ale wczoraj to chyba wszystcy tu mieliśmy jakiś zniżkowy dzień, bo każdy ziewal i smęcił i sporo ludzi sie pospóźniało - bo zaspali ) Trzymam kciuki za starające się !!! Dzoanka - to juz tylko miesiąc ( moze krócej??) ciesz sie bo masz juz z górki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Co słychać ??? 04.10.07, 10:29 Kobieto sennośc w Twoim stanie to norlamne)) Ja ja chodziłam w ciązy z drugą córą to miałam taki etap że zasypiałam dosłownie wszędzie, co normalnie mi się nie zdarza bo ja raczej wygodnicka jestem)) Faktem było że moje wyniki nie były najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Co słychać ??? 04.10.07, 12:54 Ja zasypiam dziś (wczoraj trochę nieprzyjemna scysja z Szefową) i nei mogłam zasnąć wieczorem, tylko się martwiłam, że mało, że jestem gruba to jeszcze uważaja mnie za niekompetentną (czysty subiektywizm, bo nie to Szefowa powiedziała...). A teraz psuje sie pogoda (kto wie czy nie będzie lało...), Myszor szaleje na całego, a po południu mam dentystę... Idealnie. Uściski dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Co słychać ??? 04.10.07, 18:01 Blue - no to spokojnego borowania u dentysty ) I wyluzuj, bo stres Ci kompletnie niepotrzebny A co u reszty towarzystwa??????? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Co słychać ??? 04.10.07, 18:26 Ja jestem po drugiej wizycie u gina. Jest już całkiem dobrze, bicie serduszka widziałam, tętno prawidłowe i ciąża się rozwija dzisiaj 8tydz 2 dzień. Kobieto Ciebie to interesowało, więc pisze dostałam skierowanie na badania mocz ogólne, morfologia krwi,p - ciała anty Rh i WR. A i dzisiaj maiłam badanie cytologiczne. Karty ciążowej dalej nie mam, zapomniałam o nią zapytać, dopiero mąż mi przypomniał. W pierwszej ciąży dostałam na pierwszej wizycie. Jutro mówię w pracy , ciekawe jestem reakcji mojego szefa. Trzymajcie kciuki, żeby mnie nie zdenerwował. Bardzo proszę. Aga życzę super weekendu w Paryżu. Trzymam kciuki za wszystkie testujące w najbliższym czasie. Blue fajnie się czyta o Twoim Myszorku, niech jeszcze trochę pokopie. I również jestem bardzo ciekawa co u Ady. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Co słychać ??? 04.10.07, 20:36 Dziewczyny fajnie że u Was wszytsko wporządku. My już prawie gotowi do wyjazdu)) Tylko cos mi się wydaje że z testowania to nici będą..... Nic to na arzie jadę, jak wrócę będę się martwić. Aga trzymam kciuki za rozmowę z szefem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Ale nowina:)) 18.10.07, 17:30 Dziewczyny tyle tutaj zmian i tyle postow ze nie sposob ich wszystkich przeczytac...a wiec po kolei...przedewszystkim przepraszam ze tak dugo mnie tu nie bylo ale przeprowadzka to jest naprawde szok...do dzisiaj jeszcze cos przybijamy i wiercimy....dlatego nie mialam czasu wejscv tutaj a i na poczatku nie mialam internetu....dopiero teraz moge wchodzic i dalej sledzic Wasze starania....KOBIETKO...tyle co przeczytalam bo tego bylam ciekawa ze jednak sie udalo...GRATULACJE!!!!!tak bardzo sie ciesze razem z Toba....napisz prosze jak sie czujesz i czy robilas juz pierwsze USG....wogole jak bys miala chwilke napisz mi o naszych dziewczynach...ktorej sie udalo...i ktora juz urodzila...sorry ale nie mam czasu wszytslkiego przeczytac a od ostatniego razu jest tego naprawde sporo....przy mojej marudce nie sposob czytac tak dlugo....a moja marudka wlasnie dalej nie spi nocami co 2 godziny dalej karmie i jestem wykonczona.Mam nadzieje ze to jej minie...oby jak najszybciej.POzdrawiam wszytskie rowiesnice i czekam na wiadomosci Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Dziś mam dosyć 05.10.07, 10:46 Synek zakatarzony i strasznie niegrzeczny, mi nerwy puszczają, a tu jeszcze podrzucono nam o rok starszą od Maćka jego kuzynkę. Ja nie mam cierpliwości do cudzych dzieci. Działają mi na nerwy. Mnie boli głowa i plecy - chyba maruda mi się załączyła. Asik24 - Mój brzuszek jest już widoczny (ale mnie dość szybko wybrzuszyło - za to dopiero od 3 dni założyłam spodnie ciążowe bo przestałam wchodzić w ciuchy "cywilne"). Trzymam za Ciebie i Grochalcię mocno kciuki - bardzo chcę żeby Wam się udało. Mocno Was dopinguję. Kobietko - odpoczywaj kiedy się da. Te początkowe tygodnie naprawdę potrafią dać się we znaki. Ja siedzę w domu na zwolnieniu i chyba już tak zostanę do końca. (Wcale z tego powodu nie rozpaczam - jak otrzymałam pierwszą pensję "chorobową" to byłam w szoku, normalnie tyle nie zarabiam - dostałam jekieś 35% więcej niż zwykle - szok) Za starające się trzymam kciuki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziś mam dosyć 06.10.07, 13:26 Dziewczyny, ja na chwilke tutaj zaglądam Dopadł mnie męczący katar.. Poza tym czujie sie całkiem niezle - nawet ciążowe mdłości przestały byc takie uciążliwe i całodzienne. Czasem cos mi tam dokuczy rano, ale ogólnie jest OK. Wieczorkiem postaram sie tu zajrzec na dluższą chwilke Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziś mam dosyć 06.10.07, 15:31 a kupiłaś już jakieś ciążowe ciuchy? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziś mam dosyć 07.10.07, 21:52 CO do ciuchów - na razie nic ciążowego nie kupiłam Nosze materiałowe spodnie - były takie luzniejsze w pasie więc teraz są w sam raz ) Z dżinsów w zasadzie musiałam zrezygnować - za bardzo mi przeszkadzały. I to na razie tyle zmian Aha - może jeszcze jedna ważna zmiana - niestety przytayłam juz 3 kilo!!! Jestem troche w szoku... w pierwszej ciąży przytyłam tylko 12 , a teraz juz 3... ojjjjj.... chyba bede straaaasznie gruba... No i niby sie nie objadam, a kilogramy mi same wskakuja Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Dziś mam dosyć 07.10.07, 21:58 ja już jestem straaaasznie gruba... już sie boje jak to zrzuce. Ale z innej beczki: kurcze, co z Adą? Strasznie długo się nie odzywa. Próbowałam wejść na forum wrześniówek, ale jest zamknięte... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Dziś mam dosyć 07.10.07, 22:06 Dzoanka, a ile przytyłas???? No i bede Ci kibicować w zrzucaniu kilogramów ) Podasz potem jakiś skuteczny sposób - mi sie na pewno przyda )) Też myśle co i jak u Ady.... troche jej juz nie ma. Mam nadzieje ze wszystko OK u niej i wszystko Ok z maleństwem. Pewnie nie ma glowy zeby do netu zaglądac. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wróciłam 08.10.07, 12:01 Hej dziewczyny ja już wróciłam Paryż piękny ale pobyt był za krótki - musimy tam koniecznie wrócić. @ przylazła wczoraj więc zaczynam kolejny miesiąc staranek. Podjęlismy w związku z tym decyzje że jak się nam nie uda do końca roku to kończymy ten etap w naszym zyciu, bo troche zaczyna mnie to męczyc i kosztuje dużo zdrowia. Ciekawe co u Ady???? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Wróciłam 08.10.07, 12:25 Fajowo musiało byc w tym Paryżu Szkoda ze nie mam zadnego wolnego zeby tez gdzieś wyskoczyć na jakieś mini wakacje... Agajg - czasem tak bywa ze @ przyłazi... i czasem się traci siły i chęci Na szczęście to mija po paru dniach i znowu w człowieka wstępują nowe siły Powodzenia w starankach ) No i wszystkie z niecierpliwością czekamy na wiesci od Ady... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Wróciłam 08.10.07, 15:33 To super, że wycieczka się udała - przywiozłaś sobie coś fajnego? Kobieto, przytyłam już niestety... prawie 17 kilo (( A miało być tak pięknie... przed ciążą ważyłam 53 kg, kilka miesięcy wcześniej nawet udało mi się na Montignacu zrzucić jakieś nadprogramowe 4 kg. Na początku ciąży nawet schudłam, potem do 5go msc szło dobrze, ale... rozszalałam się. Zero kontroli nad słodyczami, do tego McFoody, którym ciągle nie mogę się oprzeć, teraz siedzę w domu, to ciągle coś pojadam... W pierwszej ciąży w sumie na koniec ważyłam podobnie, przytyłam razem tylko 12, ale przed ciążą ważyłam więcej. No i w ciągu 4-6 miesięcy po porodzie schudłam do wagi sprzed ciązy, a te nadprogramowe pamiętam, że zrzucałam dopiero po zakończeniu karmienia na diecie kopenhaskiej. Zobaczymy jak pójdzie teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wróciłam 08.10.07, 18:59 Nic szczególnego sobie nie kupiłam, bo nie było na to czasu. Oczywiście prezenty dla dziewczyn))) Dozanka przy dwójce dzieci szybko wrócisz do odpowiedniej wagi)) Kobieto My dajemy sobi eczas do końcu roku, w sumie to nie ma paracia, a jakoś życie z kalendarzykiem mało mi się podoba))) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Wróciłam 08.10.07, 19:33 Agajg - wierze ze sie Wam uda do grudnia )) Dzoanka - to jeszcze nie jest tak zle - te 17 kilo. Moja siostra przytyła koło 25 przy drugim... no i tego sie boje. Ona co prawda szybcutko schudła i nic po niej teraz nie widać, no ale ja nie mam jej budowy... A poza tym odchudzanie zawsze ciężko mi idzie. Nie znam co prawda tych diet o których pisałaś, ale wierze ze po ciąży uda mi się schudnąć - licze też na Waszą pomoc i dobre pomysły )) Obecnie staram się nie objadać słodyczami i innymi tuczącymi rzeczami, ale same wiecie jak to jest... A pozatym apetyt w ciąży się zmienia i nie wiem co bedzie później... Dzoanka - a kiedy Cię "wybrzuszyło"??????? No i czy przy dugim brzuszek jest większy??? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wróciłam 09.10.07, 16:04 Kobieto dzieki )) Co do tycia to ja chciałam żeby mi po ciążach zostało ale jakoś nie wyszło, z obiema dziewczynami przytyłam po tyle samo czyli 16 kg, ale z drugą miałam większy brzuchol, ale i ona była większa od starszej ))) Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: Wróciłam 09.10.07, 19:32 Mam nadzieje, ze się dobrze dopisuję do starających się dziewczyn z rocznika 74 tak sie ten watek rozrósł, że aż się zdziwiłam. Jak nam się uda to bedzie nasze pierwsze dziecko. Mam nadzieje, ze nie ostatnie Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Wróciłam 09.10.07, 20:03 Witaj,nas juz tu dużo starających nie zostało. Same zaciążone,rodzące albo urodzone. W każdym razie powodzenia. A Was dziewczynki pozdrawiam mocno Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: Wróciłam 09.10.07, 20:11 asik_24 napisała: > Witaj,nas juz tu dużo starających nie zostało. Same > zaciążone,rodzące albo urodzone. Asik czy ty tez jestes rocznik 74??? Bo w nicku masz 24? Czyzby to byl twoj wiek? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Wróciłam 10.10.07, 09:53 witaj wisienka, zapraszamy i trzymamy kciuki... Co do diet - dobrze mi wychodza tylko jak sie zdecyduje na takie rygorystyczne, bo na takie ogólne typu MŻ to trudno mi sie zmobilizować. Aga - ja sie o ta ciaze staralam rok, wiec wiem jak to jest, tez juz mialam strasznie dosc zycia z kalendarzem w reku.. I wyszło dokładnie wtedy, kiedy sobie na miesiąc odpuscilismy... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Witamy :) 10.10.07, 09:57 w_isienka - witamy serdecznie w naszym gronie )) Ciesze sie ze ktoś tu do nas jeszcze dochodzi No i trzymamy kciuki za staranka! U nas sporo juz zaciążonych - tak jak pisały dziewczyny wcześniej, ale mamy tu sporo ciążowych fluidków Kiedy testujesz??? Asik - co u Ciebie?????? Ja melduje ze mi katar w koncu powoli daje spokój... ufff... co za ulga No i samopoczucie jakoś troche lepsze niz jeszcze tydzień temu Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Witamy :) 10.10.07, 09:59 Dzoanka - a jak z tą wielkością brzucha w porównaniu do pierwszej ciąży???? Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Wróciłam 10.10.07, 10:01 Kochana, bardzo chciałabym mieć 24 lata, no niestety jakos rodziców mam wiekowych i przyszło mi urodzić się w 74r. A co do nicka, Asią tez nie jestem. Tak jakoś wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Wróciłam 10.10.07, 10:07 Asik - jednym słowem pełna niespodzianek ))) A jeśli chodzi o rocznik to w 99,99% jesteśmy wszystkie z 74 Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Wróciłam 10.10.07, 10:17 u mnie teraz 19dc, roboty były intensywne, ale jakos tak nie nastawiam się za bardzo na efekty w postaci dwóch kreseczek. A poza tym w moim akurat przypadku dwie kreseczki wiosny nie czynią. Chodzę do fajnego ginka, zrobiłam całe mnóstwo badań, wydając przy tym całe mnóstwo kasy i podczytuje Was dużo tu i tu. Pozdrawiam Cię goroąco matko-załozycielko wątku i Was pozostałe dziewczynki. Ja trzymam kciuki za Was, a Wy potrzymajcie choć trochę za mnie. Z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Wróciłam 10.10.07, 10:44 Asik, cały czas MOCNO trzymamy kciuki. a jeśli chodzi o "tempo" zachodzenia to mam bardzo podobne doświadczenia jak Dzoanka - rok starań i zajście w pierwszym cyklu kiedy to postanowiliśmy się wyluzować i nacieszyć świętami na Mazurach a potem rowerowymi szaleństwami z przyjaciółmi na weekend majowy... Okazało się, że Myszor już został na Mazury zabrany, tyle, że o tym nie wiedzieliśmy... Jakoś długo siedzę w pracy ostatnio, ale Myszor kręci się uspokajająco, więc nie martwię się zanadto. Co najwyżej tym, że wsiadam do autobusu kiedy dopiero robi się jasno i zazwyczaj wracam za późno na spacer, żeby nacieszyć się kolorowymi liśćmi i słońcem. To jedyny minus... No i źle mi się śpi, bo prawie na siedząco, żeby mnie zgaga nie zamordowała... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: :)))) 10.10.07, 11:02 Asik trzymam kciuki)) U mnie jest tak że ja się nie potrafię wyluzować, w głowie mam jakiś kalkulator i ledwo @ przyjdzie a ja już licze wyliczam i tym zyje. Chyba dlatego tak mnie to meczy, nic to na arzie sie staramy, zobaczymy co nam loc przyniesie)) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: :)))) 10.10.07, 12:23 A właśnie, w sprawie brzucha, umknelo mi: melduje poslusznie, ze jest (o dziwo) mniejszy niz w pierwszej ciazy. W ogole jak porownuje, to w tej ciazy mam wiecej powiklan, ale za to mniej dolegliwosci... np. nie meczy mnie zgaga ani skurcze lydek... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Różne takie... :) 10.10.07, 17:23 Oooo... dzoanka - to miło słyszeć ze brzuszek nawet mniejwszy niz w pierwszej ciąży Ja niby brzucha jakoś specjalnie wielkiego nie miałam ( chociaż pamiętam ze na koniec to ledwo sie toczyłam) Obecnie obserwuje się z ciekawością - choćby właśnie tą wagę )) A co do powikłań i innych takich, to mam stracha... Ostatnio w PL ginka mi powiedziała ze przewiduje problemy z szyjka... bo mój Junior urodził sie duzy i w szybkim tempie, no i szyjka juz nie jest w takiej dobrej kondycji.... Tak więc boje sie wszelkich komplikacji z tym związanych.... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Różne takie... :) 11.10.07, 11:00 Kobieto nie mart się za wczasu, będzie dobrze))) W drugiej ciązy też tak miałam nawet rozwarcie zrobiło mi się na palec w 4 m-cu a i tak przenosiłam i młoda wcale się na świat nie wybierała)) Każda ciąża jest inna. Ciekawe co u Ady już jej troche nie ma ???? Mam nadzieję że wszytsko wporządku i nie długo się do nas odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Różne takie... :) 11.10.07, 16:46 Agajag - powiem szczerze ze baaaaaaaaaardzo mnie pocieszył Twój post ! Myśle ze dobrze mnie rozumiesz - w PL lekarze straszą problemami z szyjką, tutaj ( UK) maja to tego zuuupełnie inne podejscie i twierdzą ze w drugiej i kolejnych ciążach wiadomo ze szyjka jest juz w innej kondycji itd, itp... Miałaś może z tego powodu zakłądany szef albo krążek, alebo jeszcze coś innego ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Różne takie... :) 11.10.07, 18:52 Nie miałam nic zakładanego mój gin sparwdzał czy góra trzyma a na górze było wporządku więc nei było powodu do paniki)) Przez jakiś czas brałam nospę bo mi się macica stawiała ale nic po zatym zresztą tak jak pisałąm wczesniej miałam takie objawy od 4 m- ca ciązy dotrwałam do końca i jeszczemiałąm wywoływany poród bo młodej się wcale nie spieszyło)) Mój gin podchodził do tego spokojnie bo 1 córa była duża więc szyjka była jaka była ale jakoś nic niepokojącego się nie wydarzyło)) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Co u Was dziewczyny???? 11.10.07, 18:53 Ada - mam nadzieje ze sie niedługo odezwie... nie ma Jej i nie ma na forum... Agnesik - jestem ciekawa co i jak u Ciebie??? Jak samopoczucie?? Też się cosik długo nie odzywasz... Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Co u Was dziewczyny???? 11.10.07, 23:14 witajcie! urodziłam Michała 30 wrzesnia o 9:30 rano. Misiek klocek, 4050 gr 56 cm. po nieprzespanej nocy, z czego od 3 rano chodziłam korytarzem szpitalnym tam i spowrotem, jak przyszly skurcze parte to nie mialam sily Miska wypchac do tego mały ciasno był owinięty pępowiną. na szczęście położne były super i udało się, ale Misiek urodzil sie siny i slaby. od razu dostał tez bardzo wysokiej żółtaczki, której nie mogli niczym zbić. dopiero dzisiaj wyszlismy do domu. jestem zmęczona i wykończona. więc dzisiaj tylko tyle, jutro postaram się nadrobić zaległości i napisać cos więcej o nas. pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Adriana - gratulujemy!!! 11.10.07, 23:24 Serdeczne gratulacje dla mamy i synka!!! ALe fajnie ze masz juz swoje malenstwo ! Duzy ten Twoj MIchal!! Martwilysmy sie juz tutaj o Ciebie... Czekamy z niecierpliwoscia na szczegolowe wiesci, a teraz raz jeszcze sciskam mocno! Ciesze sie Twoim szesciem! i zycze mamie i malenstwu duuuuuuuuuzo zdrowia i jak najwiecej spokojnie przespanych nocy! Buzka!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 10:15 Ada, gratulacje wielkie!! No, Michaś rzeczywiście rozmiarów sporych, dał mamie w kość... Zdrówka życzymy i dużo snu Dawaj znać jak sobie radzicie! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 10:32 Ale Super wieści od rana))) Ada dużo zdrówka dla Ciebie i Miachasia,fajne są takei duże dzieciaki tylko strasznie ciężko się je rodzi ))) Ale teraz to już będzie SUPER, wypoczywajcie i wpadaj do nas choć na chwilkę ))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 12:53 Gratuluję!!! Bardzo się cieszę, że masz swoje maleństwo już przy sobie. Całuski i uściski. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 15:51 Ada- moje gratulacje. Bardzo się cieszę, że jestes cie już z synkiem w domku. Najgorsze za Wami. Cieszcie się sobą, serdecznie pozdrawiam i czekamy na dalsze wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Co u Was dziewczyny???? 12.10.07, 18:10 picasaweb.google.com/maczes/Misio tutaj tatuś opowiada dzień po dniu nasze chwile po porodzie. Misiek mial od lamp straszny rumień na skórze, ale już zaczyna wyglądać coraz lepiej. noc ładnie przespał, w dzień też spokojny. chyba dlatego że w szpitalu większość czasu spędzał bez mamy, na fototerapii. biedny ten mój synek był. ale teraz wszystkie czułości mu wynagradzamy)) walczymy też o karmienie piersią. z powodu tej żółtaczki Misiek był odstawiony od piersi na 3 doby. pomimo że pokarm odciągałam, teraz mam malutko. Misiek szybko opróżnia obie piersi i głodny dalej;-( więc na razie dokarmiamy mieszanką, ale mam nadzieje że laktacja wzrośnie. własnie budzi sie powoli mój maly smoczek, więc pędzę do niego. buziaki dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Misiek:))) 12.10.07, 18:48 Ada świetne fotki i reportaż, widać że kawał z niego chłopa)) Gratuluje, miło poznac rodziców.))przystojniaka. Co do karmienia, potrzeba duzo cierpliwości ale jesli tylko są chęci do dasz radę, moja przyjaciółka też tak miała a potem karmiła młodego ponad rok )) życzę powodzenia i wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Misiek:))) 12.10.07, 20:29 och jaka cudna bezzebna paszcza!!!! wypisz wymaluj tatuś, nie? fantastyczny Misio, zazdroszczę!! Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Misiek:))) 12.10.07, 21:35 Adriana - ale masz pięknego synka. Jest śliczny i rozkoszny. Ty też dobrze się trzmasz - uśmiechnięta i zakochana w swoim synku (ja po porodzie wyglądałam jak potwór - wybroczyny na całej twarzy i opuchlizna- skutki wypierania synka - 4100 i uczulenie po znieczuleniu - moje zdjęcia nie nadają sie do publikacji). Zdjęcia naprawdę super. Całuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Misiek:))) 13.10.07, 10:49 Dozanka Ty też już niedługo bedziesz tulić swoej szczęście ))) A my będziemy czekac na fotki i wieści )) Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Misiek:))) 13.10.07, 13:19 Ada, cudny synuś. Utul go mocno ode mnie.Niech Ci maleńki zdrowiusieńko rośnie. A z karmieniem ja tez miałam problemy, bo mały leżał w inkubatorze i karmili go z butli. pomęczyliśmy się oboje, a potem to juz półtora roku ciągnął cyca. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 final countown 13.10.07, 21:43 Ja dzisiaj odebrałam fotelik samochodowy. Koleżanka pożycza mi cały zestaw wózkowy: w komplecie jest gondola, spacerówka i właśnie fotelik montowany na stelaż. W ferworze okazało się, że gondolka jeszcze u ich teściów, a kółka u kolegi Ale najważniejsze, że jest fotelik, reszta nie taka pilna. Zresztą fotelik super w porównaniu z tym, który mieliśmy dla Adasia, bo rozkłada się prawie na płasko, więc dla noworodka najlepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: final countown 14.10.07, 11:16 Ada - cudowny Misiaczek Rozczuliły mnie Twoje zdjęcia! Rozkoszny ten Twój bobasek ) No i gratulacje dla Ciebie - bardzo dobrze wyglądałaś po porodzie - ja niestety przez pierwszy tydzien wyglądałam okropnie... Twój Misiaczek przypomina mi troche mojego juniora - tez był taki duzy - 4 kilo bez 50 gram )Nie mieścił się w najmniejszy rozmiar spioszków )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: final countown 14.10.07, 17:34 Ada, mam nadzieję, że trochę odetchniesz już za chwilę... Może Misiek utnie sobie czterogodzinną drzemkę to się odezwij! Kobieto, teraz mnie dopadł katar, mam zapchany nos, łeb mi peka, pije herbate z miodem i mam nadzieje, ze przejdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: final countown 14.10.07, 19:31 Uff... dzoanka - dobrze ze sie przez siec katarem zarazić nie mozna bo bym miała wyrzuty sumienia Mi na szczęscie katar minął i samopoczucie całkiem, całkiem Wskakuj pod kołdre albo ciepły koc i sie wygrzewaj... Herbatka jak najbardziej - podobno dobre tez gorące mleko z miodem itp, ale ja mleka nie cierpie!! Brrrr... Zdrowiej nam ! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: final countown 14.10.07, 21:25 dzoanka duzo zdrówka, kuruj się i wracaj szybko do zdrowia )) A jaki wózek i foteli macie??? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: final countown 15.10.07, 10:34 Zestaw wózkowy Mutsy, wózka jeszcze nie widziałam, ale podobno ok. Ja mleko bardzo lubie, wiec dzieki Kobieto za podpowiedz, zaraz sobie zaaplikuje (mam duzy słój pysznego chorwackiego miodu, który mi kolezanka przywiozla z wakacji wraz z butlą oliwy, mmm...) Dzis Adas zostal ze mna w domu, bo tez zakatarzony. Rysujemy smoki i mape O-Wschodu (to taki nowy wszechswiat Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: final countown 15.10.07, 11:06 Dzoanka3 znam wózek jest Super )) Będę się molestować o wygodę fotelika i wielkość ))) Dużo zdrówka )) Odpowiedz Link Zgłoś
tititu Re: final countown 15.10.07, 15:37 A chuste jakas wyralas? Widzialam Cie chyba na forum chustowym... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: final countown 15.10.07, 17:31 sąsiadka ma jakąś chustę, kupiła, a młody w ogóle nie zaakceptował noszenia i mówi, że chętnie mi odda, więc biorę co jest Odpowiedz Link Zgłoś
tititu Re: final countown 16.10.07, 13:53 O przepraszam B mi nie zawsze dziala. Mariola trzymaj sie cieplo! Trzymam kciuki. Czesto nie pisze ale czytam i dopinguje. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Idę do szpitala 15.10.07, 14:26 Dziewczynki, nie będę przez jakiś czas do Was pisała. Od wczoraj mam twardy brzuszek i lekarz zadecydował żebym poleżała trochę w szpitalu, bo mogę mieć kłopoty z donoszeniem ciąży. Jak wrócę to napiszę i podzielę się wrażeniami. Pozdrawiam i wszystkim życzę dużo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Idę do szpitala 15.10.07, 14:38 Mariola, trzymaj się dzielnie. Bardzo mocno będziemy trzymać kciuki za Twoje Maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Idę do szpitala 15.10.07, 17:08 Trzymaj się i duzo zdrówka dla Was, niech kruszynka siedzi spokojnie i nigdzie sie nie spieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Idę do szpitala 15.10.07, 17:32 Mariola trzymaj się, mocno trzymamy kciuki, zrelaksuj sie, poczytaj coś lekkiego (jeszcze raz polecam Filary Ziemii Kena Folleta, super wciągające, na polsacie by reklamowali "wartka akcja" itd..) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Idę do szpitala 16.10.07, 17:58 Mariola -trzymaj sie i uwazaj na siebie i malenstwo !!! Zycze zdrówka Polezysz tydzien i pewnie puszczą Cię do domu. A ja troche zabiegana jestem przed wyjazdem do PL, i tez coś mam mało czasu zeby do sieci zaglądać... Postaram sie nadrobic jak minie przedwyjazdowe zabieganie Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 byłam u lekarki 16.10.07, 18:08 Pessar zdjęty, szyjka miękka, ale jeszcze nic się nie dzieje. Może być dwa dni albo równie dobrze 2 tygodnie. Główka na dole, ale jeszcze nie wstawiona. Mała waży 3059, więc mam nadzieję, że już się za wiele nie podhoduje... Choć jeszcze bym trochę chciała poczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: byłam u lekarki 17.10.07, 12:09 dzoanka3 a na kiedy masz dokładnie termin ??? Trzymam kciuki i zyczę Wam duzo zdrówka ))) A imie dla małej już jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
w_isienka Re: byłam u lekarki 17.10.07, 14:00 Ja co prawda u lekarza jeszcze nie byłam, ale chciałam się pochwalić że starania zakończyły sie sukcesem (swie kreski na teście) Jako rocznik 74 trochę sie martwię jak to wszystko będzie (mam swoje lata) a to nasze pierwsze dziecko, no i mam nadzieje, że szczęśliwie przebrniemy przez 9 m-cy Mimo obaw jestem dobrej myśli Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.10.07, 14:46 Ada- synek cudowny. Marynamaj - trzymaj się dzielnie. Dzoanka3- kuruj się i szczęśliwego porodu. w_isienka-gratuluję dwóch cudownych kreseczek, nie martw się, my tu wszystkie z 74, damy radę!!!! Kobieto - udanego pobytu w Polsce. Ja cały czas na zwolnieniu, odpoczywam sobie u mamy. Jest mi tutaj dobrze, mama podaje obiadki,mój tato czyli dziadek caly czas bawi się z Filipkiem, więc mogę spokojnie odpoczywać. Troszkę tęsknimy za tatusiem, który został w domku. Tylko u mamy nie ma internetu, w tym celu muszę przemieszczać się do brata. Pozdrowionka dla wszystkich dziewczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Wróciłam ze szpitala :-) 17.10.07, 14:53 Dziś dostałam wypis. Mam leżeć w domku i prowadzić bardzo oszczędzający tryb życia. Mam brać Duphaston i No-spę i nie dźwigać synka. Szpital na Inflanckiej bardzo sobie chwalę (są oczywiście pewne niedogodności ale to drobnostki) za dobrą opiekę. Mam nadzieję, że już przed porodem tam nie wrócę, ale jakby coś się działo, to tylko tam pojadę. Dziękuję wszystkim za życzenia i pozdrawiam serdecznie Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wróciłam ze szpitala :-) 17.10.07, 19:31 w_isienka gratuluje i zycze spokojnych 9 m-cy, My tu wszstkie ten sam rocznik musi być dobrze )) Agniesik190 odpoczywaj kochana, a że za mężusiem tęskno to sie wie )) ale czego My dla tych swoich dzieciaczków nei zrobimy )) Mariola dużo zdrówka leż i odpoczywaj ))) dobrze że nei trzymali Cię za długo i że wrażenia ze szpitala dobre zawsze to łatwiej się leży jak jest miło )) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Wróciłam ze szpitala :-) 17.10.07, 21:59 wisienka - gratulacje i spokojnych 9 miesięcy! Termin mam na 2 listopada, ale coś czuje, ze nie dotrwamy. Imię Maja Karolina. Chyba się już coś powoli rozkręca... Rano odszedł czop śluzowy, teraz mnie coś tam pobolewa, zobaczymy co dalej... Mariola - super, że wróciłaś, dbaj o siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Wróciłam ze szpitala :-) 18.10.07, 13:17 dzoanka - życzę Ci w takim razie, szybkiego i lekkiego porodu, już niedługo utulisz swoją śliczną córeczkę. Czekamy na informacje i relacje z porodu. w_isienka - gratuluję, wszystko będzie dobrze, dasz radę. 74agajg - dzięki za życzenia, było prawie jak na wczasach - ponieważ jak się okazało to nic poważnego. Odpoczełam troszkę od synka, mam totalny zakaz podnoszenia ciężarów, mam leżeć jak "chory kotek" w łóżeczku. asik24 - a co u Ciebie, czekam cały czas na rezultat Twoich staranek i mocno trzymam kciuki. Pozdrawiam Was wszystkie Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Napisalam wyzej-Ale nowina:)) 18.10.07, 17:37 Pisalam ale moj list jest wyzej.... nie pod ta data ktora powinna byc Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Napisalam wyzej-Ale nowina:)) 19.10.07, 17:26 Dzoanka trzymam kciukasy )) dużoz drówak dla Was )) Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p hej dziewczyny! 20.10.07, 11:35 my powoli uczymy sie nowej rzeczywistości jszcze nie mamy ustalonego rytmu dnia, ale to pewnie niedługo nam wyjdzie. niestety mamy dalej żółtaczkę na szczęście nie musi Michał wracac do szpitala, ale znowu odstawiony od piersi na 3 doby to już po raz trzeci. najpierw dzień placzu, bo szuka piersi żeby sie przytulić, a potem będziemy sie męczyc żeby znowu się nauczył z piersi jeść! biedny ten mój maluszek. no i znowu kłuty w główkę Dzoanka trzymam mocno kciuki za szybkie i bezbolesne rozwiązanie)) jeszcze chwilka i przytulisz swojego maluszka)) a jaka fajna brykę będzie miał podobaja mi sie bardzo ale to nie na naszą kieszeń. Mariola super wiadomość! bardzo sie cieszę że nic poważnego nie było. odpoczywaj więc jak najwięcej)) buziaki dla wszystkich przesyłamy! niedługo będe zagladac do Was częściej Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 a co tam-pochwalę się 20.10.07, 12:39 No cóż, teściki mówią,że jestem w ciąży. Może nie powinnam zapeszac, ale chrzanię to. Ostatnie dwa razy nie zapeszałam i nic z tego nie wyszło, więc teraz postanowiłam się porostu cieszyc. Co ma byc to będzie. Was proszę o kciuki. Ada, biedne to Twoje Maleństwo, ale już niedługo będzie dobrze. Trzymam kciki,żeby Maluszek wyzdrowiał. Trzymam kciuki też za wszystkie zaciążone i starające się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: a co tam-pochwalę się 20.10.07, 13:51 Asik Gratulki jeszcze raz )) Ada dużo zdrówka dla małego, jeszcze trochę i wszystko się unormuje ))Co do kłucia współczuje małemu ale uwierz że u takiego maleństwa głowka to najlepsze i najmniej bolesne miejsce do kłucia))) A co tam u reszty ??? Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: a co tam-pochwalę się 20.10.07, 14:35 Asik ogromne gratulacje!!!!! mocno trzymam kciuki i wysyłam moc ciepłych mysli i pozytywnych fluidów dla bączka który rosnie w twoim brzuszku!!!!!! będzie wszystko dobrze! musi być!!! a mój maluszek dzielny, pewnie że sobie poradzi z bilirubiną. jestesmy dobrej mysli. w domu jakos łatwiej o pozytywne nastawienie i bardzo Wam dziekujemy za pamięć i życzenia zdrówka)) Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: a co tam-pochwalę się 20.10.07, 20:21 Gratulacje Asik!!! To nie zadne zapeszanie!! Ciesz sie dziewczyno, a zobaczysz ze wszystko bedzie dobrze. U mnie nadal nic w piatek 26.10 ide do lekarza specjalisty od nieplodnosci i zaczynam te wszyskie badania.Brrr... slabo mi sie robi jak o tym mysle.. Lekarzy wrecz niecierpie... ale coz mam innego zrobic. Tym bardziej ciesze sie, ze ci wyszlo, wam wyszlo. Trzymam bardzo mocno kciuki!! Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.10.07, 20:42 hej, ma już Piotrusia - urodziłam na 3 tyg przed 30stymi urodzinami a Bartusia - pewnie na 1,5 miesiąca przed 34 Myślę o 3 Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.10.07, 22:05 Fuka trzymam kciuki i zycze powodzenia )) ainer1 Witaj widze że masz ambitne plany ))duzo zdrówka dla Ciebie i chłopców)) Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 09:33 Asik - moje gratulacje, bardzo się cieszę że Wam się udało. Fuka - ja też trzymam kciuki Adriana - odpoczywaj ile się da, maluszkowi współczuję, mam nadzieję, że szybciutko dojdzie do siebie i wtedy będzie czas na unormowanie rytmu dnia (swoją drogą to Cię podziwiam, jak byłam na pobraniu krwi z piętki to ryczałam nad Maćkiem jak bóbr, położna się śmiała że nie wie kogo najpierw uspokajać mamę czy dziecko - jakaś nieodporna jestem). Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 13:04 Mariola dobrze że tylko płakałaś. Witam dziewczynki poniedziałkow, co tam u WAs słychać??? Odpowiedz Link Zgłoś
zielona-kasia Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 16:54 Witajcie! Też jestem rocznik 74 i też marzę o dziecku - jedną 5latę już mam. Naprawdę chcę mieć 2 dziecko, ale czasem gdy pomyślę o niewygodach, pakowaniu dzieci, ciuszków, akcesoriów itd na najkrótszy nawet spacer, to trochę czuję lenia.... Czy wy też tak macie, czy tylko ja się tak zestarzałam??? Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 17:01 oj, miałam to samo, miałam. I tak się długo zastanawiałam nad tą swoja wygodą, którą miałam stracić, że Bóg postaral się,żeby mi jednak było wygodnie i zabrał dwoje maleństw spod mojego serducha. Jeju, tylko nie myśl,że Cię straszę. Ale tak sobie czasem myślę,że właśnie za to spotkała mnie kara. Bo 7 lat zastanawialiśmy się,czy chcemy czy nnie. W zasadzie to przez pierwsze 6 lat nawet sie nie zastanawialiśmy, nie chcieliśmy i basta. Ale mam nadzieję,że tym razem będzie łaskawszy i pozwoli mi znosić te wszystkie niewygody. Trzymam za Ciebie kciuki, abyście podjęli najwłaściwszą dla Was decyzję Odpowiedz Link Zgłoś
zielona-kasia Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 17:22 Decyzja właściwie już podjęta - tyle, że akurat jestem przeziebiona... pamiętam jak bardzo byłam zmobilizowana, zwarta i gotowa, kiedy moja córka była maleńka. Mam szczerą nadzieję, że kiedy nadejdzie już TEN czas i dzieciątko będzie z nami - samotne spacery po sklepach z ceramiką nie będą przeze mnie wytęsknione. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 18:18 Witaj Kasiu - przeszłam już ten etap a teraz bardzo chcę 3 dzidziola ze wszytskimi niewygodami tylko n jakoś idzie pomału, mam nadzieję że w końcu do nas trafi ))) A wygodnictwo chyba każdy tak ma, na szczęscie potem przechodzi) Asik będzie dobrze ))) Odpowiedz Link Zgłoś
zielona-kasia Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 20:06 dzięki, że tak piszecie. Od kiedy myślę o dziecku, zaczelam zauważać strome schody do sklepu, za wąskie na wózek drzwi, brak miejsce do przewijania w centrach handlowych itd - to odstrasza. To dość nie politycznie przyznawać się, że takie "drobnostki" powodują zawahanie... jednak tak jest. Może po prostu mam teraz wiekszą świadomość tego co mnie czeka. i wiem, że przecież wystarczy jedna słodka JEGO minka, a całe te uroki i niedogodnośc nie będą ważne... Jednak teraz o nich myślę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 21:25 Kasiu tak to już jest że mając jakieś doświadczenie patrzymy na sprawy troche inaczej tak jest ze wszytskim, więc nie ma się co dziwić )) Mnie też to trochę przeraża i czasami sobie mysle czy jest mi to potrzbene, ale zaraz przylatuje do głowy mysl że chcę tego dzidziola, zresztą zawsze marzyłam o 3 ))) Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.10.07, 00:02 hej dziewczyny! jakos cicho u nas ostatnio. Dzoanka jak u Ciebie? może już rozpakowana? i co u reszty? wzystko dobrze? zdrówko dopisuje? mój M. od jutra ma 3 dni urlopu, potem weekend, czyli całe 5 dni we trójeczkę)) oby z Michałkiem w czwartek okazało sie że wszystko dobrze, ze bilirubina spada to będzie pełnia szczęścia)) pozdrawiamy wszystkie 74 baaardzo serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Asik 24.10.07, 10:02 Kochana gratuluję serdecznie, cieszę sie razem z Tobą, że sie udało. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Asik 25.10.07, 12:08 nie dziękuję,żeby nie zapeszyć. Narazie nie staram się popadać w jakąs wielką radość, ale łudzę się,że może jednak się uda. Pocieszyła mnie trochę beta,która w ciągu 48 wzrosła o 140%. Trzymaj się dzielnie i ugłaskaj dzidzię ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.10.07, 14:18 Witajcie! Boże, ależ ten czas goni!!! Aduś, gratulacje!!! Masz fantastycznego synka!!! Żeby jak najszybciej skończyły się wszelkie dolegliwości i ustalił się wam akceptowalny dla wszystkich rytm dnia... Asik, gratulacje!!! Po prostu ciesz się, wszystko będzie ok. Dzoanka, ty w ilu odcinkach??? Ciężaróweczki, jak się czujecie??? My z Myszorem wkroczyliśmy w ósmy miesiąc. Myszor dziś urzadził mi małty happening między drugą a czwartą nad ranem. było to zabawne, ale trudno powiedzieć, żebym sie wyspała Wszystko ok. tylko jestem coraz bardziej zmęczona i taka ociężała. I chyba wykorzystam zwolnienie (ginka zdecydowanie sugeruje zmienę proporcji w czasie poświęcanym na pracę do czasu poświęcanego na odpoczynek i spacery ). Babcia pomalowała Myszorowi pokój (wg mojej koncepcji ), dziś też przywiozą szafę. Więc będzie się można w przyszłym tygodniu zabrać powoli za pranie i uzupełnianie wyprawki Młodego. Ściskam wszystkie i te znane od dawna i nowe '74 )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.10.07, 21:08 U mnie nic nowego czekam sobie cierpliwie na kolejną @ i sie zastanawiam przyjdzie czy nie))) blueish to może posłuchaj ginki i odpocznij sobie wreszcie)) Aduś duzoz drówak dla małego)) Dzoanka cos ostatnio sięnie odzywa więc może już po wszystkim ???? Zaciskam kciukasy napewno jej się przydadzą ))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.10.07, 11:55 to jeszcze raz ja...nie wiem czy moja wiadomosc ostatnia zostala przeczytana...kobiety nie widze tutaj ostatnio..a chcialam pogartulowac adriana-gratuluje slicznego bobaska..naprawde jest slodki jak juz wczesniej pisalam nie bylo mnie tutaj dlugo (mialam przeprowadzke)i tyle tutaj zastalo mnie niespodzianekwszytskim 74 bardzo gratuluje ktore doczekaly sie i starania byly owocne Amelcia 3 listopada konczy 5 miesiecy...w nocy dalej karmie co 1-2 godziny..i nie wiem kiedy bezdie lepiej...pozatym przewraca sie na brzuszek,jest pogodna i lapie juz zabawki w raczki.Pozdrawiam.iwanni Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.10.07, 13:45 iwanni jaka ona już duża, jak ten czas szybko leci )) Kobieta jest na urlopie w PL i pewnei dlatego się nie odzywa)) Tego nocnego karminia nie zazdroszczę,ale nie martw się kiedyś w końcu bedzie lepiej))życze żeby stało się to jak najprędzej. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 16:50 Hej hej, widze, ze bede miala zaleglosci czytelnicze do nardobienia... Tymczasem krotko: od 19/10 mam coreczke - Majka przyszla na swiat blyskawicznie, o 5:45 obudzilam sie po odejsciu wod, z niewielkimi i rzadkimi skurczami. 6:3o prysznic iii... sie rozkrecilo! Ale myslalam sobie spoko, mam troche czasu, o 7:15 wyjechalismy z domu, "blyskawiczna" jazda z Bialoleki na Zelazna przez zakorkowana Warszawe, 7:55 bylismy w szpitalu, a o 8:02 na fotelu ginekologicznym w izbie przyjec (!! nie zdazylam na porodowke!!) urodzila sie Maja 10 pkt, 2660, dl 50 cm. Ma tylko pewna asymetrie z powodu krzywego ulozenia w brzuchu i musimy cwiczyc. Od wczoraj jestesmy w domu... W dzien - aniol, w nocy - nieustraszony wojownik... Padam wiec na pysk, ale mam nadzieje, ze bedzie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 17:24 Dzoanka serdecznie gratuluję córeczki i zazdroszczę tak szybkiego porodu. Pozdrowienia dla Wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 17:25 dzoanka, ucałuj mocno swoje Maleństwo. Cudnie, masz ją już przy sobie, kruszyneczka z niej. Co do porodu, no to faktycznie Ci się udał.Ale to dobrze,nie zdążyłaś pewnie myślec o bólach, nie było kiedy.Będziesz miała jej co opowiadac jak dorośnie, hehe. Trzymajcie się dzielnie i odpoczywaj kiedy możesz Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 18:15 dzoanka ogromne gratulki i dużo zdrówka dla Was )) Fajnie że tak szybko poszło - tylko pozazdrościć, wypoczywaj kiedy możesz, może mała ma poprzestawiany rytm napewno wszytsko się ułoży. A jak synuś reaguje na siostrzyczkę ???? Sciskam Was mocniutko i całuski dla Majki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 21:53 dzięki dziewczyny Synuś trochę zszokowany... rozczarowało go nieco, ze ta siostrzyczka taka malusia i nie da sie z nia pogadac, a poza tym troche zazdrosny o uwage mamy. Maż pojechal na zakupy, ja akurat karmiłam Majkę, a Adas zaczal rozpaczac, że go boli noga... Wpadl w straszna histerie, musiałam porzucic Majke i troche go uspokoic... Ale nie jest zle, maz do konca przyszlego tygonia w domu, wiec sie jakos zorganizujemy. Linka do zdjęć prześle, tylko mam go w swojej skrzynce, która mi sie zablokowała, mam nadzieje, ze jutro mi ja odblokuja... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 10:53 dzoanka3 to czekam na fotki, co do synka to napewno z czasem będzie coraz lepiej)) Pamiętam jak przed porodem moja córa prosiła że jak już się dzidziuś urodzi to czy może nei chodzić do przedszkola już do wakacji, maiła 5lat młoda urodziła sie w maju więc jej pozwoliłam )) I co wróciliśmy z Korą do domu w środę a poniedziałek Nika już poszła do przedszkola bo dzidziuś tylko spał, jadł i trzeba było go przebierać więc strasznie nudno ))) Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 11:19 Dzoanka - moje gratulacje. Miałaś super szybki poród, córeńka maleńka. Ja się boję, że moje drugie dzieciatko będzie duże (pow. 4 kg) i poród nie za łatwy. Ty już to masz z głowy. A z synkiem, no cóż - wszystko się ułoży, będzie musiał się przystosować do sytuacji że już nie on jest najważniejszy i mamą należy się dzielić z siostrzyczką. Serdecznie pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 15:44 dzięki jeszcze raz a tu pare fotek: picasaweb.google.pl/walachy/Maja20071019?authkey=ePa5-tAwEVQ Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 19:32 Dzo, gratulacje ogromne!!! Maja sliczna i żeby z każdym kolejnym dniem ładnie wam rosła ) I względnie szybko zakumała, że w nocy czasami jednak można się zdrzemnąć Iwanni, z Amelci to już ogromna panna ) Pewnie będziesz ją niezadługo przestawiać też na inne jedzonka to może przy tej okazji zyskasz dłuższe odcinki snu...? Asik, wszystko będzi ejak najlepiej, my tu baaardzo mocno trzymamy kciuki. Myszorek jest kochany tylko chyba też planuje nocne życie, bo brykanie od czwartej rano zaczyna wchodzić mu w nałóg. To jest zabawne, a nei bolesne, no ale spać to się nie da jak on podskakuje. No więc M chrapie, mały M skacze, a ja myślę o różnych rzeczach dopóki mi się nie znudzi. A jak mi się znudzi to wstaję i na przukład o piatej rano gotuję obiad ) A teraz w ogóle jest ekstra. Poszłam jednak na zwolenienie Trochę rzeczy robię przez net, ale z domu to czysta przyjemność, bez jechania autobusem trzy kwadranse do biura. Zdaje się, że nawet będę mogła te godziny odebrać w przyszłym roku jak Myszor będzie outside. Byłoby bosko... Więc cieszę się byciem w domu (ogromne porządki po malowaniu pokoju Myszora, ale pokój mu babcie wymalowała tip-top (wg projektu mamy ). Kupiliśmy szafę na rzeczy (już stoi i się wietrzy z zapachu drewna i lakieru...). Z takich "grubych spraw to jeszcze łóżeczko i fotelik Aaa, i doradźcie plizzz. Jaka koszula nocna jest najwygodniejsza do karmienia? Coś typu tshirt rozpinany z przodu będzie ok? Czy to prawda, że i tak karmiąc korzysta się i z koszuli i z biustonosza...? A skoro mowa o biustonoszach do karmienia to co byście doświadczone mamy poleciły...? Wiem, że to nie do końca o staraniach,ale mam nadzieję, że podejdziecie ze zrozumieniem... THX Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 22:01 Dzo ależ słodka ta Twoja Majka i jakie ma włosy ))) Życze Wam samych szczęśliwych chwil)))CUDO. blueish u mnie przy karmieniu sprawdzały się koszule rozpinane od góry, co do biustonosza kupowałam te dla mam karmiących))) Nie wiem jakie teraz są cuda bo to już było kawałek czasu temu )) Cieszę sie że siedzienie w domu Wam służy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 28.10.07, 12:39 Dzięki jeszcze raz dziewczyny za dobre słowo Blue, w szpitalu miałam koszule rozpinane od góry, sprawdzają się. Tak w ogóle nie lubie koszul, wole piżamy, szczesliwie mam pare rozpinanych i w domu juz spie w nich. Biustonosze kupowałam Alles na www.pieknamama.pl, niestety okazały sie troche za ciasne pod biustem, ale sprawdził się poszerzacz obwodu, który też przewidująco sobie sprawiłam na www.hindianka.pl. W 3 i 4 dobie miałam nawał pokarmu, wiec biust mi sie i tak wylewał, ale teraz jest juz ok. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 28.10.07, 23:08 Dzo!!! serdeczne gratulacje!!!! Maja prześliczna!!! a jaką ma fryzurkę, jakby prosto od fryzjera wyszła widzę że tez się świeciła malutka. no i zazdroszczę takiego szybkiego porodu. dobrze że chociaż na izbe przyjęc zdążyłyście cudne masz maleństwo1 Blue, ja na poczatek do szpitala kupiłam 2 biustonosze z Canpola, takie tanie, po 40 zl. i powiem że calkiem wygodne były. a takie porządne kupiłam dopiero jak laktacja sie unormowała i znam dokladnie rozmiar piersi. tamte okazaly sie o rozmiar za duże, więc szkoda byłoby wydac kasę na drogie. koszule jak dziewczyny polecaja. najwygodniejsze rozpinane od góry. my już powoli rytm mamy ustalony. w nocy budzimy się co 3 godziny na karmienie. po kapieli, tak między 20-ta a 21-szą jemy i zasypiamy. potem jedzenie o północy, o trzeciej i między piatą a szóstą. no wtedy generalnie sie rozbudzamy. niestety czasami brzuszek boli, ale chyba teraz po wodzie koperkowej troszke przechodzi. no i niestety żółtaczka oporna, przez tydzień spadła bili tylko do 10(( Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 29.10.07, 11:00 Niesamowite jak sie z tym wszystkim sprezylas!!! Wiwaty i gratulacje!!!!!!!! Oby wszystkim tak dobrze poszlo!!! Dzidzia na 10 punktow!! Masz ogromne powody do dumy Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 28.10.07, 14:07 Cześc dziewczyny Ja właśnie wróciłam, i widze ze podczas mojej nieobecności sporo się działo i duzo naklikałyście Bede musiała nadrobic czytanie a teraz tylko melduje się ze jestem, i ze jak tylko rozpakuje graty to się "podlączę" do kompa ) Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 28.10.07, 15:13 Kobieto witaj )) Jak sie już rozpakujesz to pisz co u Ciebie jak sie czujesz czy byłaś w PL u gina i ogólnie co słychać ))) Dzo przy nawale pokarmu to żaden biustonosz nei jest dobry, u mnie muisałą sie jeszcze wtedy wcisnąć piluch inaczej nie dało by rady )))ale choc raz miałąm wielkei cycki ))) Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 11:08 Hej Kobieto -cos tuz nie rozumiem jak to bylas na urlopie w PL?? Znaczy to, ze mieszkasz za granicA?? nie jestem z wami od samego poczatku wiec nie wiem. Nie jest to ciekaswtwo tylko tez mieszkam za granica anuz tuz tuz od ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 11:47 Ufff........ dziewczyny - w koncu jestem Wczoraj wieczorem to padłam jak kawka, ścieło mnie totalnie. Dzis w koncu troche odespałam i odpoczęłam. Po pierwsze: chce pogratulować Asik - superowe wiesci!!! Trzymam kciuki bardzo! bardzo!!!!! Dzoanka - wielkie gratulacje!!!!!! Maja śliczna! Fryzuka zabójcza )) No i tylko pozazdrościc tak ekspresowego porodu!! Dobrze ze zdążyłaś na porodówke )) Też bym chciała tak błyskawicznie urodzić drugie maleństwo... ehhh... Fajnie ze masz juz Maje po tej stronie brzucha Życze Wam duuuuzo zdrówka i wielu radosnych chwil Urlop w PL minął zdecydowanie za szybko Niestety był to urlop z przygodami.... ... Niestety mój Junior załapal w PL wirusowe zapalenie płuc.... nalatałam sie po lekarzach i szpitalach za wszystkie czasy... Okazało sie ze w PL jest teraz jakaś epidemia chyba, i wszyscy chorzy. Przychodnie zapchane na max. Bardzo sie przejełam tymi płucami i nasz powrót do UK wisiał na włosku. Na szczęscie trafilam przed wyjazdem do bardzo dobrego specjalisty z centrum pneumologi dziecięcej, który rozwiał moje wątpliwości. Powiedział, ze on nie widzi przeszkód w podróży samolotem. Junior nie ma wysokiej gorączki ( cos koło 37) i nie ma obłożonych płuc - tylko delikatne zmiany w prawym plucu. Dostał antybiotyki, i wszystko powinno byc OK. Jutro jeszcze tutaj idziemy do lekarza na kontrole, sprawdzic czy nic się więcej nie dzieje. Cóż - co się nastresowałam to moje. U gina byłam - wszystko OK ) Widziałam moje maleństwo na USG, i wygląda ze wszystko jest dobrze: i przezierność, i jest kośc nosowa Zrobiłam troche wyników - tez powychodziły dobre. Moze troche wyższa powinna byc hemoglobina ( chociaz mieszcze sie w normie) więc pewnie powinnam częściej wcinac buraczki w różnych odmianach i daniach Tutaj na pierwsze USG ide w środe - bede miała porównanie co i jak. Bardzo żle zniosiłam lot, a najgorsze były lądowania.... brrr... powiedziałam, ze w ciąży juz nigdzie więcej nie latam. Jak dla mnie to za duzo "atrakcji" i nie będę się więcej tak męczyć. Ufff... naklikałam się... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 11:53 Ide teraz troche do mojego Misia, obiecałam pooglądać z nim film Zajrze do Was po naszym seansie filmowym ) Fuka - ja w UK ( konkretnie Szkocja) a Ty dzie wylądowałas??????? Potem klikne Wam jeszcze o piżamkach i moich spostrzeżeniach co do karmienia - ale juz sie Junior niecierpliwi..... pa Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 21:26 Kobieto duzo zdrowia dla Juniora)) Cieszę się że u Ciebie wszystko wporządku)) Trzymam kciuki żeby tak było do końca))) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 30.10.07, 10:39 Dzięki agajg A co u ciebie???? A wracjając do tematu pidzamki - tu w UK bardzo popularne są takie zwykłe klasyczne pidżamy... Spodnie i rozpinana koszula. Na początku troche mnie to smieszyło - wydawały mi się staromodne takie pidżamki... mimo ze są do kupienia w fajnych wzorkach i kolorkach. Ale jak to bywa w zyciu z czasem zaczełam doceniać ich funkcjonalośc i wygode. No i teraz tak sobie mysle ze własnie na po porodzie do szpitala to kupie sobie taką dłuższą koszulową pidzamke rozpinaną od góry do dołu ( są takie dłuższe wersje bez spodni) Pamiętam ze w PL długo szukałam takiej nocnej koszuli rozpinanej do karmienia.... Jakąś kupiłam, ale niestety nie miała za dużego tego "rozpinania" a że piersi po porodzie miałam ogrooooomniaste ( zaczynały mi się od obojczyków) to i tak miałam problem z karmieniem w takiej koszulce ))) Było zabawnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Pytanko. 30.10.07, 10:46 Dziewczyny, mam pytanie do wszystkich. Patrze na ten nasz wąteczek - rozrósł się do monstrualnych rozmiarów itroche się trzeba na nim naklikać. Co myślicie o założenie następnego wątku????? Też naszego rocznika, ale wersji II. Chyba byłoby nam łatwiej klikac Prosze o wypowiedzi i opinie; i może ciekawą nazwę wąteczku )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pytanko. 30.10.07, 21:14 Możemy załozyć nowy wątek mi nie przeszkadza. U mnie nic czekam na @ planowana na 3-4.XI więc sobie czekam ))) Ja jak urodziłam Korę to miałam dłuższą koszulę nocną rozpinaną do pepka ))) Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: Pytanko. 31.10.07, 13:06 Propozycjy genialna - tez juz o tym myslalam! Faktycznie sie trzeba co niemiara naklikac. Co do mnie kobieto to mieszkam na poludniu Niemiec przy granicy szwajcarsko- francuskiej , a wiec baaaaardzo daleko od Ciebie. Klimaty znam - zawsza jak jestem w Polsce to nadrabiam wszystkie zaleglosci zakupowo-towarzyskie- lekarskie-usw. Mam nadzieje, ze twoj Filipek juz zdrowy Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Pytanko. 31.10.07, 13:17 To może od listopada zaczniemy nowy wątek)) Tylko jak go znajdziemy żeby był dobrze rozpoznawalny ???? I żebyśmy wszystkie trafiły z łatwością)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Kobieto 31.10.07, 13:49 Mysle ze teraz to mnie nie przeoczysz...pisalam juz duzo wczesniej i gratulowalam ale jak sie okazalo Ciebie nie bylo...wiec jeszcze raz chce Tobie pogratulowac i zyczyc duzo zdrowka,no i wszytskiego dobrego na cale te 9 miesiecyBardzo sie ciesze ze Tobie sie udalo. Moja Amelcía juz maly rozrabiakaw sobote konczy 5 miesiecy...zaczyna sie bawic grzechotkami i brac je do buzki...zabki tez chyba zaczynaja jej wychodzic..na dole cos bialawego tam widzialam..w nocy nadal czesto budzi sie na popicie troszke mleczka z mojej piersi...ciekawe kiedy to jej sie znudzimiejmy nadzieje ze szybko Fuka ja tez jestem z niemiectylko ze bardziej na polnocy mieszk Co do zmiany watku ...to dobry pomysl...bo zamin sie doszukam terazniejszych dat to trwa i trwa Pozdrawiam serdecznie wszystkie dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Kobieto 31.10.07, 16:53 iwanni jaka ta Twoja Amelka już duża ))Tylko gratulować i jak ten czas szybko leci)) Dużo zdrówka dla Was ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Kobieto 31.10.07, 17:36 o rany, nie wiedziałam, że u nas wirusowe zapalenie płuc panuje... no to nie wypoczęłaś za specjalnie Zdrówka życzę Juniorowi!!! Mój Adaś też już trzeci tydzień zasmarkany i zakasłany, niby coraz mniej, ale martwie sie troche o Majke, zeby taki skrzat czegoś nie złapał... co do nowego wątku - jestem za - a nawet tak sie zastanawiam, czy byśmy nowego forum nie założyły?... Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re: Kobieto 31.10.07, 20:52 Pozdrowionka! Jak ci sie zyje w Niemczech z dzidzia? Ciezko? Niemcy generalnie nie przepadaja za dziecmi - wola koty!! Odpowiedz Link Zgłoś
fuka1213 Re:Nowy watek od listopada 31.10.07, 21:00 Nazwiemy go znowu starajace sie? bo poza mna chyba nikt wiecej sie nie stara?! Co ? czy sie myle? Starajace sie prosze sie zameldowac u Fuki!! Pozdrawiam wszystkie ciezarne Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re:Nowy watek od listopada 31.10.07, 21:51 hej dziewczyny! popieram pomysl z nowym forum zamiast nowego wątku. tez o tym myslalam i tam sobie możemy watki dzienne na świeżo zakładać co Wy na to? będzie przejrzyście i wygodnie. Witaj Kobieto po urlopie. szkoda że to zapalenie pluc Juniora dopadlo. mam nadzieje że juz coraz lepiej u Was. Dzoanka jak Maja?? dokładacie nowe fotki na picassa? cudna ta twoja córcia chyba za jakis czas tez pokusze sie o dziewczynke do pary)) Blue odezwij się! jak tam w dwupaku? Aga i Fuka trzymam mocno kciuki zeby sie udało Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Nowy watek od listopada 31.10.07, 21:52 Ja też się staram, a może już się postaraliśmy czekam cierpliwie żeby robić test )) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 10:54 Iwanni - wielkie dzięki raz jeszcze - bo mi się wydaje ze gdzieś tam do Ciebie cosik odkliknełam, ale może juz sie sama zamieszałam )) Alez ten czas leci... Twoja Amelka juz taka duza! Szok. Zawsze mnie to zaskakuje Widze ze pomysł z nowym wątkiem raczej wszystkim przypadł do gustu Mi samej sie juz ciężko tutaj poruszac. O forum tez myslałam - zastanawiam się tylko czy będzie na nim troszkę chętnych do klikania, co by nam zycie tam nie zamierało) No i nigdy nie zakładałam takiego forum - moze któraś z Was ma większe doświadczenie i rozeznanie w temacie?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 14:03 Fuka-bardzo dobrze mi sie zyje w niemczech z dwojka dziecinigdy nie spotkalam sie zeby ktos byl niegatywnie nastawiony na dzieci tutaj...to fakt ze niemcy lubia koty(wrecz je kochaja)ale wiekszosc niemcow ktorych znam maja dzeici i zyja jak my Polacy Kobietko-napisz jeszcze prosze w ktorym jestes tygodniu i na kiedy masz termin.Pomysl na forum jest super..jestem za Dziewczyny ktore sie staraja trzymam kciuki aby i Wam sie udalo...a napewno tak bedzie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 14:17 Iwanni - u mnie połowa 13 tc. Termin - z wyliczeń 8 maj - po USG - 4 maj Na szczęscie dolegliwości pierwszych tygodni mi przeszły, i w koncu lepiej sie czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 20:01 Może być i nowe Forum tylko żebysmy sie tam zanalazły i żeby może nowe osoby nas znalazły )) Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 09:53 Tez mam nadzieje ze nowe osoby nas znajdą Agajg - a moze Ty jesteś bardziej zaznajomiona z zakładaniem i moderowaniem forum? Odpowiedz Link Zgłoś
ka21sia Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 09:58 witaj mam dwa pytania O co chodzi z tą luteiną? Czy ona pomaga zajść w ciążę? i drugie to na jakiej zasadzie robi sie testu owu w jakie dni kiedy mam to wiedziec?? Prosze o wyjaśnienia Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 10:16 Hej ka21sia - niestety nie pomoge Ci z luteiną, tez nie bardzo wiem o co chodzi. Moze wypowiedzą się dziewczyny które są bardziej w temacie. Testów owulacyjnych tez nie robiłam, ani przy pierwszej ciąży, ani teraz. Mysle sobie jednak, ze do tych testów dołączona jest instrukacja i na pewno tam znajdziesz wsazówki jak je stosowac. Moze ktoś bardziej doświadczony kliknie coś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 11:49 Jeżeli chodzi o nowe forum to nie mam pojęcia jak się je zakłada, jeżeli jednak zdecydowałybyśmy się założyć nowy wątek, to moja propozycja jest taka: "wąteczek zaprzyjaźnionych babeczek - rocznik 1974". A w pierwszym poście kobieto byś napisała, że zapraszamy do wpisywania się wszystkie dziewczyny z roczniku 1974 i te starające się i te które już się wystarały itp. I umieściłabyś listę dziewczyn, które już uczestniczą w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 11:54 Agnesik - jak miło Cię widziec ) Co u Ciebie?? Jak samopoczucie?? Jak się czujesz? Jak po USG?? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 13:55 Kobieto ja podobnie jak Ty czuję się coraz lepiej. Można powiedzieć, że mdłości ustały, nie mogę dalej patrzeć na mięso a w szczególności na kurczaka. Poza tym jem wszystko, jakiś tydzień temu miałam szczególną ochotę na pomidory, teraz przyszła faza na ogóreczki, papryczkę, grzybki domowej roboty. Brzuszek rośnie, nawet mój prezes w pracy powiedział, że już powoli zaczyna być widać. W związku z tym dokonałam pierwszych zakupów ciążowych ) Wizytę i USG mam wyznaczoną na 12 listopada. Odpowiedz Link Zgłoś
blueish Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 19:05 Witajcie! Ależ u nas się dzieje...! Pozwolicie, że wykatkowo tym razem, nie będę nikogo wymieniać z ksywki czy imienia maleństwa, ale ściskam baaardzo mocno. Bardzo podobałby mi się pomysł z forum, dziennymi wątkami, bo wtedy mogłybyśmy naprawdę zacząć gadać, a nie tylko w telegraficznymskrócie domnposić, że tu dwie kreski, tu ząbek, tu urlop, a tu premia w pracy Nie mam bladego pojęcia o zakładaniu forum, ale mogę podpytac i chętnie wesprę matkę założycielkę (Kobieto, naprawdę nei chcesz...? Już tak się przyzwyczaiłyśmy... ). Mam tylko jedną watpliwość a propos forum - czy łatwo będzie tam odnajdywać kolejne '74? Bo częśc już wystarana i nosi pociechy na rękach, część w drodze, część z nadzieją, że szybciutko będzie w drodze... Poza tym to może być takie neverending story,bo jak tegoroczne i przyszłoroczne maluchy podrosną to niewykjluczone, że znów któraś zcznie myśleć o kolejnym... Jak myślicie...? Zeby nadal było tak fajnie i rodzinnie, a równoicześnie, żebyśmy się nie odcięły od kolejnych miłych osób... Anonsiki regularnie na "oczekiwaniu", "rówieśnikach" i "rodzicach"...? Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 21:08 Dziewczynki,róbcie jak uważacie,ja się dołączam i popieram pomysły. Sorki,że mało się odzywam,ale czuję się trochę jak zawieszona w próżni.Dopóki nie będę po USG,nie uspokoję się. Nie chcę Wam truc,bo wiem,że to nie pomaga,przynajmniej tym,które właśnie są w ciąży bądź się starają.Ale cały czas Was podczytuję,oglądam zdjęcia. Pozdrawiam Was bardzo mocno. Dziewczynki,ucałujcie swoje cudne pociechy. Ciężaróweczki,dbajcie mocno o siebie. A starające-weźcie się PORZĄDNIE do roboty,hehe. Trzymam kciuki mocno,żeby ta robota zaowocowała. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 21:25 Asik, a kiedy masz to USG? Trzymam mocno kciuki, aby wszystko było w porządeczku i żebyś zobaczyła bicie serduszka. Aga a Ty kiedy testujesz, bo o ile dobrze pamiętam to początek listopada. Daj koniecznie znać! Odpowiedz Link Zgłoś
asik_24 Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 21:31 usg we wtorek wieczorem,dam znac co i jak. Nie dziękuję za kciuki, żeby nie zapeszyc Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Lista po zmianach 02.11.07, 11:53 Nasze 74, które doczekały się swoich pociech: - iwanni - córka - tititiu - syn - adriana-p - syn - dzoanka3 - córka Nasze 74, które oczekują swoich pociech: - lolka332 (listopad) - blueish (grudzień) - marynamaj (marzec) - j.h.c3 ( 6 maj) - kobieta741 (8 maj) - agnesik190 (14 maj) - asik_24 Nasze 74, które się starają: - fuka1213 - carotka74 - 74 agajg - katarzyna.br Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Lista po zmianach 02.11.07, 14:00 Agnesik jak zawsze niezawodna))) sporo juz nas! ja moderuje forum wrzesniówek i myślę że łatwo poradzisz sobie kobieto z założeniem nowego forum tylko najpierw musimy ustalic gdzie je wsadzimy, w jakie tematy! i jesli sporo będziemy klikac na pewno nowe osoby nas znajda. a nazwa proponowana bardzo mi sie podoba zmykam, bo ssak sie budzi. nadal żółty niestety. buziaki dla wszystkich 74!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: Lista po zmianach 02.11.07, 14:55 Adriana - czemu żółty? W szpitalu żółtaczka całkiem nie przeszła? Coś z tym robicie? Byliście już u pediatry? U nas była we wtorek położna, a dziś fizjoterapeutka i obie stwierdziły, że Majka też jeszcze trochę żółtawa. My idziemy na pierwszą wizytę w środę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: Lista po zmianach 02.11.07, 15:10 agnesik gratuluje serdecznie ze starania sie udaly i w maju urodzi sie Twoje dzieciatko kobieto czyli miedzy naszymi pociechami bedzie dokladnie rok roznicy i jeden miesiac..moja miala termin na 25 maja a urodzila sie 3 czerwca Co to tytulu super pomysl Pozdrawiam serdecznie wszystkie 74 aha bym zapomniala o najwazniejszymAmelcia dostala pierwszy zabek Odpowiedz Link Zgłoś
agnesik190 Re: Lista po zmianach 02.11.07, 15:53 Iwanni dziękuję serdecznie za gratulacje! A ja gratuluję Amelce pierwszej perełki! Pozdrowionka dla Wszystkich dziewczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 do adriany-p 02.11.07, 17:56 Ada, to Twój Misiek skończył już miesiąc, nie? A między Miśkiem i Majką są 3 tygodnie różnicy 30/09-19/10. I jak jest? Jest duża różnica w wyglądzie, zachowaniu, trybie życia od początku? Ciekawa jestem, jak się zmieni Majka w ciągu miesiąca... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: do adriany-p 02.11.07, 20:53 Ja o moderowaniu nie mam zielonego pojęcia. Gratuluję 1 ząbka Amelce )) dzoanka3 wozisz małą w foteliku, jak się sparwdza??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Amelka konczy dzisiaj 5 miesiecy:) 03.11.07, 09:31 no i potrafi juz przekrecac sie na brzuszek i z brzuszka na plecki...potrafi juz chwytac zabawki i trzymac w raczce i wkladac je do buzki...no i dostala wczoraj pierwszy zabek i widac ze nastepny tez juz idzie Moja Amelka chyba jest najstarsza ...wrazie czego sluze rada Pozdrawiam wszystkie dziewczyny 74 Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Amelka konczy dzisiaj 5 miesiecy:) 03.11.07, 16:46 Wszystkiego najlepszego dla Amelki, dużo zdrówka dla niej i dla mamy, bezbolesnego ząbkowania i dużo ślicznych uśmiechów na twarzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p Re: Amelka konczy dzisiaj 5 miesiecy:) 03.11.07, 22:20 serdeczne gratulacje dla Amelki Dzoanka Michał ma dalej żółtaczkę, ostatnio bilirubina 10,1. opornie nam to schodzi bardzo na dodatek do chwila każą odstawiac od piersi. już chyba nie uda mi sie wrócić do karmienia, teraz to już czwarty raz kazali odstawić ale poza tym to mój mały mężczyzna rosnie jak na drożdżach. ciuszki na 56 cm juz za małe. czapeczki też rozumnie patrzy, oglada świat. uwielbia przytulac sie do mamy. no po prostu cud dzieje się na moich oczach czasami boli brzuszek, ale podobno to normalne. musi sie nauczyć robic kupę bez bólu i prężenia. ale za to jaki ma błogi wyraz twarzy po zrobieniu))) uwielbiam na niego patrzeć i obserwowac jak sie zmienia. nawet wstawianie w nocy co 3 godziny na karmienie jakos mnie nie dobija. zobaczysz jak maja po miesiącu bedzie zupełnie inna! Odpowiedz Link Zgłoś
adriana-p zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 03.11.07, 23:57 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49588 oczywiście wszystkie uwagi i sugestie prosze zgłaszać, bedziemy tworzyc na bieżąco od razu poproszę o ustalenie tekstu do wpisania przy powitaniu na forum. na razie mamy czysta plamę. acha, nazwe musiałam skrócic maksymalnie, tylko tyle znaków sie mieści. a teraz zmykam spac, bo mój kochany ssak zasnął tez z pełnym brzuszkiem)) Odpowiedz Link Zgłoś
iwanni Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 11:27 ja juz tam bylam)czekam na inne dziewczyny bo jak narazie jest nas tam tylko 3 Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 11:41 To ja już tam lecę ))) Na rzie mogę sie pochwalić że @ brak a na teście blada druga kreseczka. Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 13:10 NO i ja tez juz tam lece Ale fajowo Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 13:14 to ja też się już przenoszę i niniejszym "zakańczamy" ten wąteczek... Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Zapraszam na Nasze Forum :) 06.11.07, 10:34 Ja tak tylko zaglądam z przypomnieniem, ze powstało nasze forum gdzie teraz klikamy Zapraszam wszystkie 74 Zaprzyjaźnione babeczki - rocznik '74 Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta741 Przypomnienie :) 07.11.07, 13:30 JA z przypomnieniem o nowym forum Zaprzyjaźnione babeczki - rocznik '74 Odpowiedz Link Zgłoś
dzoanka3 blueish poszukiwana! 23.11.07, 16:58 zamelduj się na naszym nowym forum, bardzo jesteśmy ciekawe co u Ciebie: Odpowiedz Link Zgłoś