Dodaj do ulubionych

Dziewczyny starające się - rocznik 74 :)

    • marynamaj Wróciłam z urlopu 20.09.07, 11:10
      Byłam tydzień w lasach koło Iławy na grzybach i rybach. Jestem
      straszną grzybiarą więc spędzałam w lesie każdą wolną chwilę.
      Dotleniłam się, ale wróciłam wykończona - mój kręgosłup ledwie to
      wytrzymał (6-7 h spacerów w lesie). Muszę nadrobić jeszcze wiele
      wpisów. Przy okazji pozdrawiam nowe forumki.

      Maleństwo ma się dobrze - gorzej jego mama. Mam okropne mdłości cały
      dzień. Wszystko mi śmierdzi - nawet chleb - okropność - jem z
      rozsądku i to tylko wybrane rzeczy. Wejście do sklepu z mięsem i
      wędliną wymaga ode mnie ogromnego samozaparcia. Ratują mnie owoce i
      słodkie bułeczki od czasu do czasu.

      Kobietko - cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze (na kiedy masz
      termin?)

      Blueish - zazdroszczę pięknego urlopu, nowych doznań i cieszę się że
      Myszorek jeszcze Ci nie dokucza.

      Dzoanko - a co u Ciebie, jak Wasze samopoczucie?

      Ada - serdecznie pozdrawiam, odpoczywaj i zbieraj siły przed
      finałem, to już tuż tuż.

      Pozdrawiam Was wszystkie Mariola
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 11:40
      Marynamaj u mnie wypisz wymaluj to samo. Sklepy mięsne omijam z daleka, z
      jedzeniem mam problem, chce mi się jeść ale wszystko powoduje u mnie mdłości.
      Przeszkadzają mi wszystkie zapachy. Koszmar.
      Wczoraj myślałam co zjeść na kolację, w końcu wymyśliłam tosty, zjadałam ze
      smakiem,ale dzisiaj na słowo tost robi mi się słabo.
      Dziewczyny zazdroszczę wam tych wakacji, też bym chętnie odpoczęła, ale na razie
      nie mam szans na urlop.
      Kobieto a jak twoje samopoczucie? Super, że trafiła ci sie tak fajna położna.
      Za starające się trzymam mocno kciuki i zasyłam pozytywne fluidki.
      Ada codziennie zaglądam na forum i patrzę czy jesteś!
      • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 14:58
        Też tak miałam w pierwszym trymestrze, większość jedzeniowych
        przysmaków mnie odrzucała. Mariola, witamy z powrotem i też
        zazdrościmy wakacji!
        Ja poleguję, trochę sie ruszam, ale mecza mnie skurcze, kłucia i
        inne przyjemności, wiec nie za bardzo. Jutro kończymy 34 tydzien,
        byle jeszcze ze 2-3 wytrzymać...
        • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 15:56
          cześć kochane!
          dopadła mnie watpliwa przyjemność spuchnięcia. od wczoraj mam np. "silikonowe
          wargi" o których kobieto wspominalaś! niestety raz dziennie musze wyjśc z psem,
          co sprawia mi straszny dyskomfort ze względu na spojrzenia i komentarze
          sąsiadów. własnie wróciłam ze spaceru i niestety juz na klatce schodowej
          spotkałam sąsiadke z uroczym: "no kiedy wreszcie bez tego brzucha Cię
          zobaczę??!!". najchętniej zamknęłabym sie w domu i tyle. do tego strasznie boli
          mnie od wczoraj kość ogonowa! czyzbym miałabyć pierwszą kobietą która urodzi
          druga stroną? w discovery chanel mnie pokażą!!!!
          oj wybaczcie kochane te moje jęki, ale musiałam sie wygadać!
          Mariola super że urlop Ci się udał!
          dzoanka na skurcze to mi tylko leżenie pomagalo, ale dzięki temu obyłam sie bez
          żadnych tabletek. a łobuz teraz jak go zapraszam to sie zaparł i ani mysli
          wyskoczyćwink ok, niech zaczeka do niedzieli, będzie wagą i michałemsmile))
          i powiem Wam że teraz z sentymentem wspominam pierwszy trymestr, kiedy dokuczały
          mi "tylko" mdlości i żywiłam się bananami, jabłkami i chlebem z masłemwink))
          pozdrawiam serdecznie!
          • marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 18:06
            Agnesik - u mnie już koniec 13 tyg. a mdłości trwają od 3 tyg -
            strasznie długo i trwają cały dzień, grzybobranie powoduje u mnie
            amnezję - zapominam co mnie boli i jak mi jest niedobrze.

            Dzoanka - ty już na prostą wychodzisz i metę widzisz wink Grunt że
            dzidza zdrowa, ty leż i odpoczywaj, trzymaj się cieplutko.

            Ada - nacisk na kość ogonową to zwiastun nadchodzącego porodu
            (opuchlizna zresztą też), dziecko schodzi coraz niżej i przygotowuje
            się do rychłego finału (niektóre to czują inne nie) - mało przyjemne
            doświadczenie ale zbliża Cie do finału. Trzymaj się cieplutko,
            wszystko będzie dobrze.
            Pozdrawiam Was wszystkie Mariola
            • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 20:34
              tak, Ada, same zwiastuny, daję Ci nie więcej niż dwa tygodnie wink)
              nie nie, trzymam kciuki, żeby jak najszybciej!
              co do czekoladek - mój mąż typowy chłop - nie załapał,
              że "czekoladki" to takie pralinki, o różnych smakach i kształtach
              itp i.... przywiózł mi 6 czekolad!!! W tym 5 już pożartych. Piwa na
              lotnisku niestety nie było sad
              To i tak lepiej od poprzedniego razu - z Paryża przywiózł mi taką
              poliestrową chustę błyszczącą z napisami PARIS PARIS PARIS PARIS...
              • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 21:08
                Dzoanka no nie! ale mnie rozbawiłaś!!!! no faceci sa po prostu z innego światawink
                • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 21:47
                  a... dla uczciwości dodam, że tych 5 pożartych od wtorku do dziś
                  przeze mnie (no, razem z Adasiem, z czego większość zeżarł jednak
                  on), a nie przez mojego męża w drodze...
                  ale tym razem, po raz pierwszy w życiu, zaparłam się i tylko się
                  zachwycałam... nie przyznałam się, że czekoladki znaczyły coś
                  innego... cóż, następnym razem zastosuję piktogram...
                  • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.09.07, 23:15
                    Oj, dzoanka smile ależ sie uśmiałam z tych czekoladek smile)))) Chłopy to jednak
                    faktycznie inaczej myślą smile)) Pewie sobie zakodował ze ma kupić czekolade, to i
                    kupił smile i to z nawiązką smile)))
                    a PIKTOGRAM - dobra myśl smile))) Musze o tym pamiętać jak będę o coś prosić mojego M.

                    Mariola - fajnie ze znowu jesteś juz po urlopowaniu smile Współczuje takich
                    całodzinnych mdłości...
                    Mnie mdłości dopadają tylko czasami - rano i czasem pod wieczór. Ale generalnie
                    mam wstręt do mięsa i ogólnie do różnych zapachów.... Wyrobić czasem nie moge.

                    I mam podobnie Agnesik jak TY - coś co zjadłam z taką namiętnością dzień
                    wcześniej, częso na drugi dzień powoduje u mnie odraze.... brrrr.... jak mogłam
                    to jeść?????? smile)))

                    Ada - u mnie po "sylikonowym efekcie" do porodu to zostały dosłownie godziny....
                    chyba jakies 12 czy 15.... dosłownie to było juz tylko odliczaie. I tą bolącą
                    kość ogonową też pamiętam smile

                    A co do terminu - mam na 8 maja - to z wiliczeń, ale bardziej wiarygodny bedzie
                    z USG, a na to musze jeszcze poczekac smile
                    • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 21.09.07, 20:07
                      A co tu dziś taka cisza??????????
    • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 21.09.07, 21:41
      ja jestem, tyle że dobry humor na razie mnie opuscił. więc tylko melduje sie i
      wracam na kanapę! pozdr!!!
      • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 21.09.07, 21:55
        I ja się melduję.Wiedzcie, że trzymam za wszystkie kciuki,ale pisać
        nie mogę. Zamęczam inne dziewczynki, Was zamęczać nie chcę. Zycie
    • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.09.07, 12:34
      nadal 2 w 1. tyle że opuchlizna zeszła i nie boli kośc ogonowa. czyli żadnego
      porodu sie w najblizszym czasie nie spodziewam... buuuu.....
      • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.09.07, 15:22
        Ada, przecież słoniem nie jesteś, żeby chodzić w ciąży nie wiadomo
        ile. Spokojnie, czym dłużej tym lepiej(oczywiście żeby nie
        przedobrzyć). Wytrzymasz, pamiętaj,że juz niedługo Twoje maleństwo
        będzie z Tobą.
        A u mnie 2 dc, niedługo biorę się do roboty. Pozdrawiam
        • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.09.07, 18:17
          wiem asik że marudna jestem. ale już 4.09. na wizycie gin powiedział że zaraz
          urodzę. takie gadanie powinno byc zakazane! bo teraz czekam od 3 tygodni i
          nic!!! tak bym sie nie nastawiała że może byc wczesniej!
          bierz sie do roboty, bierzwink)) trzymam mocno kciukismile))
          • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 15:49
            Na razie tyle wiem, że kobiecie mogę gratulować... Co niniejszym
            czynię. Uściski i żebys czuła sie w I trymestrtze tak mało paskudnie
            jak to możliwe smile Młody już wie?

            Adrianka, nic się nie martw, moi przyjaciele i rodzina uwzięli się i
            wciąż mi mówią, że jestem gruba (zdaje się, że jak na siódmy miesiąc
            to jestem taka "przeciętna"), ale oni baaardzo chcą być dowcipni...
            Trzuymam kciuki, zeby to było już niedługo. I bardoz polecam 26.09.
            na urodziny (przetestowane na sobie smile).

            Dzoanka, Ty tez chyba juz jesteś na wylocie, prawda? Czy może
            jesteście już oddzielnie...? Od tygodnia mam nadzieję, ze nadrobię
            te ponad 300 postów, ale na razie jeszcze się nie udało... A w środę
            wyjeżdżam na szkolenie do Krakowa (o ile mnie ginka puści, bo coraz
            częściej boli mnie brzuch i sobotę na wszelki wypadek przeleżałam -
            ani my ani Myszor nie jesteśmy jeszcze gotowi na rozdzielenie jego i
            mnie... smile).

            Wszystkie Was ściskam baaardzo mocno, te które teraz zaczynają nowy
            cykl na pewno nie oprą się morzu fluidków!!!

            PS. A zdjęcia z reniferem i inne takie z przyjemnością powysyłam na
            privy, tylko pliiis dajcie mi jeszcze z tydzień, dwa...
          • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 16:25
            Ada mi powiedzieli,że urodzę na początku marca, termin miałam na 20.03,
            urodziłam 27.03

            A ja dzisiaj czuję się lepiej, jakoś mdłości ustąpiły i nie chce mi się tak
            jeść, i zaczynam się denerwować, czyżby coś było nie tak. Były mdłości źle, nie
            ma mdłości też źle.
            Oby do środy,w środę mam wizytę i myślę że będę wiedziała co i jak iże zobaczę
            moje maleństwo na USG.

            Pozdrowionka dla wszystkich dziewczyn!!
            • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 17:22
              Agnesik, szybko dawaj znać jak maleństwo urosło.
              Ada, spoko,możesz sobie marudzić, masz do tego pełne prawo-zreszta
              jak pozostałe zaciążone.
              Blueish-wytrwałości w wysłuchiwaniu kąśliwych uwag.Aha, czekam na
              zdjęcia cierpliwie
              I całą resztę zaciążonych już i w czasie przyszłym pozdrawiam
              • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 18:05
                Witam.
                Właśnie zakończyłam bardzo zabiegany tydzień wraz z weekendem.
                Czemu to życie tak pędzi ?????
                nie wiem co bedzie ze staranek w tym miesiącu - bo wczoraj były
                dzisiaj przerwa bo mąz wyjechał jutro wraca, wczoraj był 13 d.c
                dziewczyny trzymajcie się cieplutko i zdrowosmile))
                • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 18:18
                  blue, ja jeszcze w dwupaku (i mam nadzieję, że jeszcze tak min. 3
                  tygodnie) Teraz odliczamy wszystkie razem z Adą...
                  • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.09.07, 18:29
                    Dozanka trzymam kciuki za dwupaksmile))
                    A Adzie musimy życzyć szybkiego porodu smile))
                    Choć mam troche koleżanek co to większą częśc ciąży przeleżały a jak
                    dziecię mogło już się rodzić to wtedy ono uparte i NIE....I znowu
                    trzeba czekać...
                    Kobieta w zyciu to ciągle na coś czeka smile)))
                    • kobieta741 Samopoczucie 24.09.07, 20:50
                      Blue - dzieki za usciski i gratulacje smile
                      To ja Gi jeszcze podpowiem ze jeszcze mozesz gratulowac Agnesik - ona tez
                      zaciążyła w sierpniowych starankach smile I teraz razem wyczekujemy do maja smile
                      A ja dziewczyny dzis w koncu ciut lepsze samopoczucie.... wczoraj od rana miałam
                      bliskie kontakty w WC....... brrrrrrrr koszmar....
                      Ciekawe jak bedzie jutro... az sie boje.
                      Na samą myśl cierpnie mi skóra.
                      A poza tym to ciągle mi coś ostatnio dolega... a to mnie głowa straaaasznie boli
                      ( zwlaszcza popoludniami) a to mi niedobrze i jestem straaaasznie słaba, a to
                      mnie brzuch boli.... Momentami mam dość, tylko wiecznie marudze! Jak moj M to
                      wytrzymuje?????
                      Pojęcia nie mam.
                      • 74agajg Re: Samopoczucie 24.09.07, 21:07
                        Kobieto nie strasz bo jeszcze się rozmyślę smile))
                        Bliskie spotkania z Wc znam więc współczuje.
                        Trzymaj się zdrowo smile))i zycze lepszego samopoczucia.
                        • kobieta741 Re: Samopoczucie 24.09.07, 21:49
                          Dzięki smile
                          To dopiero 8 tc..... a ja juz często nie mam sił...

                          Agajg - i nie masz juz możliwości rozmyślania się smile)) Musisz dołączyc do grona
                          narzekających smile))
                          • 74agajg Re: Samopoczucie 25.09.07, 12:25
                            Już się boję...I czy przy obecnym trybie życia będę miała czas na
                            narzekanie???? Tyle tylko że nie będę chodzić do pracy, czyli
                            zostanę kurą domową smile)))
                            Ciekawe co u Ady.???
                            • blueish Re: Samopoczucie 25.09.07, 15:44
                              Na narzekanie to zawsze czas się znajdzie... Dołączamy się do
                              narzekania - zjadłam drugie śniadanie i mam DZIKĄ ZGAGĘ. A Myszorek
                              sobie wesoło podskakuje, łobuz jeden...!!!

                              Agnesik, pozwól, że i Ciebie wyściskam i strasznie się cieszę!!!
                              I nie uypadajcie z Kobietą na duchu, potem jest męcząco inaczej smile

                              Aduś, co u Ciebie??? Czyżby już...???
                              Dzo, trzymam kciuki, żebyś przetrwała w dwupaku jeszcze te 3
                              tygodnie smile

                              A ja jutro do Krakowa jadę... Nie ma to jak wyjazd firmowy w ramach
                              prezentu urodzinowego (zbieg okoliczności oczywiście). M się cieszy,
                              że wyjeżdzam, bo bedzie miał czas pomysleć o prezencie smile

                              Uściski!!!
                              • fuka1213 Re: Samopoczucie 25.09.07, 17:53
                                To i ja cos skrobne. Wlasnie nadrobilam zaleglosci i ciesze sie, ze wakacjuszki
                                znowu osiagalne. Co z tym reniferem?? to moje ulubione zwierzatka.. a tak wogole
                                to gdzie bylas dokladnie Mariolu? Zaciazonym zycze jak najmniej przykrosci
                                ciazowo- porodowych, zamknijcie oczy i do przodu.!! Ada szczesliwego rozwiazania
                                - jak sie to w moim regionie mowi., oby twoj maluszek tak po prostu wyskoczyl w
                                2 minutki, nie co ja pisze, w minutke.
                                • marynamaj Re: Samopoczucie 25.09.07, 19:19
                                  Fuka - byłam w Lekartach (agroturystyka "U Babci i Dziadka") - to
                                  mała miejscowość między Nowym Miastm Lubawskim a Iławą. Ośrodek
                                  mieści się w lesie 70 m do jeziora
                                  www.lekart.agro.turystyka.net - to jest adres strony
                                  Grzybne lasy, rybne jezioro, cisza i spokój to nieocenione zalety
                                  Pozdrawiam
                                  • adriana-p ja dzisiaj krótko: 25.09.07, 19:52
                                    dzisiaj wchodze do gina do gabinetu, a on na mój widok: czy Pani chce w swoje
                                    urodziny urodzić?!
                                    ja zdziwienie i mówię: panie doktorze, ale ja urodziny mam w grudniu!!
                                    a on na to: no właśnie!!!!
                                    nastepna wizyta za tydzień. szyjka co prawda krótka i miękka, ale zamknieta. no
                                    więc czekamy dalej...
                                    • mama.toli Re: ja dzisiaj krótko: 25.09.07, 20:28
                                      Melduję się jako kolejna z '74 smile Co prawda już się nie staramy, bo w brzuszku
                                      kica mi córeńka, ale staraliśmy się długo i z przygodami...
                                      strasznie nas dużo z tego rocznika! Jestem zaskoczona smile
                                      • 74agajg Re: ja dzisiaj krótko: 25.09.07, 22:13
                                        Ada trzymam za Was kciuki...
                                        Witam nową koleżankę ze wspanialego rocznika smile)))
                                        Dużo nas to znak że jesteśmy jeszcze bardzo młode smile))
                                      • kobieta741 Mama.toli 26.09.07, 18:37
                                        Witamy nową foremke smile
                                        Który to tc??
                                      • fuka1213 Re: ja dzisiaj krótko: 26.09.07, 19:54
                                        Haj,
                                        witam nowa 74. Opowiedz cos o tych twoich " Przygodach", ja tez staram sie juz
                                        16 miesiecy i nic. Zaczynamy z mezem niedlugo leczenie, a wiem, ze czesto mozna
                                        nauczyc sie czegos od bardziej doswiadczonych - tym bardziej, ze twoje staranka
                                        zakonczyly sie sukcesem.. zycze ci zdrowej ciazy. Ten link tu jest bardzo mily,
                                        dziewczyny przefajowe, a wiec mam nadzieje, ze bedziesz zagladac czesciej
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 26.09.07, 10:15
      Blue to 100lat dla Ciebie dzisiaj śpiewamy, wszystkiego najlepszego!!!!
      Dziękuję za gratulację!

      A ja dzisiaj idę do lekarza, strasznie się denerwuję. Trzymajcie kciuki, aby
      wszystko było dobrze.

      Pozdrowionka.
      • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 26.09.07, 12:32
        blue, to tort stawiasz!!! życzymy najlepszego smile Kobieto i agnesik -
        no jeszcze ze 4 tygodnie i bedzie lepiej... Ada pospiesz sie bo
        jeszcze sie okaze, ze nasze dzieci beda rowiesnikami smile)
        • kobieta741 Dogorywam... 26.09.07, 18:20
          Dziewczyny, ja wczoraj byłam nie do zycia.... Rano jeszcze jako tako, dowlokłam
          się resztaki sił z pracy. Potem zaczeła mnie potwornie bolec głowa, a potem
          mdłaości, a potem to juz nie wychodziłam z WC.... brrrr... powiem wprost:
          rzygałam jak kot całe popołudnie i wieczór !!!!!!!! KOSZMAR.
          W pierwszej ciąży tak nie miałam.....
          Zastanawiam sie czy dzis tez mnie tak pozamiata....
          Az się boje...
          • asik_24 Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:24
            ale masz fajnie, też bym tak chiała.
            Znaczy wszystko w porządeczku najlepszym.
            Kiedys to minie.
            pozdrawiam gorąco
            • kobieta741 Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:33
              Dzieki Asik... Wiem ze kiedyś minie smile
              Ale wieczorem to juz nie miałam czym zwracać... aż mnie bolał brzuch...
              Dzis niby ciut lepiej, ale to cieńka linia i nieduzo mi trzeba zeby sie znowu
              znaleść w wc...
              NIc nie moge jeść...


              Asik - a za Ciebie bardzo mocno trzymam kciuki smile
              • asik_24 Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:48
                Za kciuki nie dziękuję, zeby nie zapeszyć.
                A tak poważnie, wiem prawie jak to jest. Zwracam bardzo bardzo
                rzadko, ale jak mnie ostatnio złapało, to miałam tak samo.Tragedia.
                Wyjść z kibla nie mogłam.
                Współczuję, ale i zazdroszczę tak niezłośliwie.
                Trzymaj się mocno, niedługo powinno przejść
              • marynamaj Re: Dogorywam... 26.09.07, 18:53
                Kobietko - współczuję bardzo, wiem co przeżywasz. Najgorsze są
                wymioty na pusty żołądek, wiem coś o tym. U mnie mam nadzieję
                jeszcze tydz. dwa i się skończy (jestem 14tc3dc)

                Z ciekawostek - w pon. byłam u gin. i powiedział że macica bada się
                jak w 17 tc (czyli 3 tyg większa), słuchał też w gabinecie serca i
                się zdziwił, bo zazwyczaj w tak małej ciąży jest niesłyszalne. Moja
                konkluzja że maluszek jest większy niż przeciętny (synek ważył 4100
                jak się urodził i lekarze straszą że 2 są zazwyczaj większe)

                Blue - sto lat, najlepsze życzenia

                Asik - ja również mocno trzymam kciuki za Was

                Serdeczne pozdrowienia
                • kobieta741 Re: Dogorywam... 26.09.07, 19:00
                  Dzięki dziewczyny raz jeszcze smile
                  Mariola - ja naiwnie licze że juz koło 12 tyg mi te niedogodności miną...
                  W pierwszej ciąży tak nie miałam - muliło mnie, ale nie zwracałam.

                  No i pewnie masz racje ze maluszek jest większy smile
    • kobieta741 Blue - 100 LAT !!! 26.09.07, 19:02
      Wszystkiego NAJ NAJ NAJ smile
      I szampańskich urodzin!
      • fuka1213 Re: Blue - 100 LAT !!! 26.09.07, 19:59
        tez przylaczam sie do zyczen urodzinowych. Wiec zyj nam sto lat i usmiech miej
        na twarzy... reszte na pewno znasz. Fajnego pobytu w Krakowie
        • 74agajg Re: Blue - 100 LAT !!! 26.09.07, 22:20
          Blue STO LAT smile))
          Kobieto wiem co czujesz, przeżyłam to dwa razy z tym że w drugiej
          było o tyle gorzej że nie pozbyłam się wizyt w Wc do samego końca :
          (((
          Nie wiem jakim cudem utuczyłam tą moją córę smile))
          Ady coś nie widać może juz po wszytskimsmile))
          Zaciska kciuki za staraczki a ciężarnym życze dużo zdrówka. Młodym
          mamom zaś spokojnych pociech smile))
    • agnesik190 A ja po wizycie 27.09.07, 08:01
      Niestety wieści nie najlepsze, ciąża zagrożona i nakaz bezwzględnego leżenia
      przez 30dni.
      widziałam serduszko mojego dzidziusia i to było cudowne.
      Także od dzisiaj łykam duphaston i leżę w łóżeczku i odpoczywam.

      Pozdrowionka
      • 74agajg Re: A ja po wizycie 27.09.07, 11:13
        Aga to leż i wpoczywaj tak jak gin nakazał, łykaj co trzeba i bedzie
        dobrze przecież nie ma innego wyjścia smile))
        A tak z ciekawości masz jakies objawy że z ciążą coś nie tak czy gin
        tak wywnioskowała po wynikach badanich ????
        • agnesik190 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 16:00
          Leżę i wypoczywam.
          Na USG było widać, że coś jest nie tak, nawet mi tłumaczył o co chodzi ale byłam
          w takim szoku, że nic nie pamiętam.
          Z objawów boli mnie brzuch, ale wydaje mi się, że tak samo jak w pierwszej
          ciąży. Natomiast zaniepokoiło mnie dziwne uczucie kłucia z prawej strony.

          Kobieto współczuje samopoczucia. Łykasz jakieś witaminy? Ja od dzisiaj prenatal
          i mdłości mi przeszły, ba na śniadanko zjadłam nawet wędlinę.
          • 74agajg Re: A ja po wizycie 27.09.07, 16:05
            Aga to wypoczywaj, trzymam kciuki...
            • kobieta741 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 18:38
              Agnesik - podpisuje się pod tym co powiedziały dziewczyny. Lez i wypoczywaj
              skoro gin tak nakazał, bierz prochy i wyluzuj. Bedzie dobrze. Trzymam mocno kciuki!
              • dzoanka3 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 19:23
                Ady rzeczywiście już dwa dni nie ma! No to czekamy niecierpliwie.
                Agnesik, trzymam kciuki, tez leżałam miesiąc w pierwszym trymestrze,
                byle do 12-13 tygodnia, potem już bezpieczniej (a który to tydzień?)
                • agnesik190 Re: A ja po wizycie 27.09.07, 19:59
                  Dziękuję dziewczynki za wsparcie. U mnie 7 tydz 3dzień, wyszło identycznie z OM
                  i na USG.

                  Ada trzymam mocno kciuki i czekam na wieści.
                  • marynamaj Re: A ja po wizycie 27.09.07, 21:27
                    Agnesik - dołączam do dziewczyn, leż, odpoczywaj- da się przeżyć -
                    też leżałam od 9tc do 12tc z Duphastonem do towarzystwa.
                    • 74agajg Re: A ja po wizycie 28.09.07, 15:30
                      Ada trzymam za Was kciukismile)) Pewnei już jest po wszytskim.
                      Kobieto a jak tam Twoje samopoczucie ???
                      Aga trzymaj się dobrze że jest taki wynalzek jak komp i forum smile))
                      Zawsze to leżakowanie jest milszesmile))
                      • dzoanka3 Re: A ja po wizycie 28.09.07, 21:52
                        Ady nie ma już od wtorku... No tak, skoro gin powiedział, że sie
                        szybko nie zanosi - to na pewno już po sprawie smile Polecam Wam na
                        weekend stokrotke:
                        nitroupload.com/file/916/Radosla … a-mp3.html
                        • kobieta741 Znowu weekend... :) 29.09.07, 11:08
                          Dziewczyny, u mnie dzis samopoczucie troche lepsze smile
                          Co jakis czas mnie jeszcze zmuli, ale jakos funkcjonuje.
                          Pogodę mamy dzis tutaj piękna, slonce świeci i pewnie niedlugo gdzieś weekendowo
                          wybędziemy.

                          NIecierpliwie wyczekuje wiesci od Ady smile
                          • 74agajg Re: Znowu weekend... :) 29.09.07, 16:16
                            Kobieto ciesze się że samopoczucie lepsze smile))
                            Ja też czekam na wieści od Ady napewno już się cieszy swoim
                            synkiem smile))
                            A ciekawe co słychac u reszty towarzystwa ???
                            • agnesik190 Re: Znowu weekend... :) 29.09.07, 16:39
                              Ja cały czas leżę.
                              Czasami tutaj zaglądam,żeby zobaczyć co u Was?
                              Ada pewnie wkrótce się odezwie.
                              747agajg, asik i fuka jak Wasze staranka, kiedy testujecie?
                              • 74agajg Re: Znowu weekend... :) 30.09.07, 10:56
                                Aga leż i odpoczywaj.
                                Palnowana @ na 7-8.X jesli się nie zjawi to testuje 9 bo przyszły
                                weekenjestem w Paryżu, w niedzielę wieczorem będziemy w Warszawie
                                zanim wrócimy do domu, potem poniedziałek bedzie gorący więc zrobię
                                test we wtorek na spokojnie, chyba że @ przyjdzie i nie będzie co
                                testować.
                                Nic, na razie pozostaje mi tylko czekaćsmile)))
                                • dzoanka3 Re: Znowu weekend... :) 30.09.07, 22:59
                                  super.. Paryż służbowy czy prywatny? A Ady nie widać już piąty
                                  dzień... mam nadzieję, że wszystko ok
                                  • kobieta741 NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 09:05
                                    Cześć dziewczyny smile
                                    Leniwy wekend juz sie skonczył... szkoda. Fajnie było smile Wczoraj bylismy jeszcze
                                    na urodzinach kolegi ze szkoły mojego juniora - dzieciaki szalały aż miło smile No
                                    a mamy mogły posiedziec i sie spokojnie napic kawy smile
                                    Jak tam u Was poniedziałkowe nastroje?????
                                    Mi sie dzis tak straaaaaasznie nie chce iśc do pracy....

                                    Trzymam kciuki za dziewczyny testujące na dniach smile

                                    Agnesik - jak u Ciebie???

                                    Agajg - tez zazdroszcze tego Paryża smile Super weekend sie zapowiada u Ciebie smile

                                    Pozdrawiam smile No i udanego poniedziałku smile
                                    • 74agajg Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 11:20
                                      Ja dzisiejszy poniedziałek lubię bo dopracy idę dopiero
                                      wieczorem smile))
                                      Paryż jest wygrany przez mojego mężusia w kokursie, który mieli w
                                      pracy - to ma być romantyczny weekend we dwoje, bardzo się cieszę i
                                      może będzie bardziej romantyczny niż normalnie albo bedzie trochę
                                      smutny, nic to na razie się cieszę smile)))i nie mogę sie doczekać.
                                      Kobieto a pracą mam to samo, na szczęscie idę na urlop jescze tylko
                                      dzisiaj i potem dopiero 14.X.smile)))
                                      Czekmay na wieści od Ady.
                                      • dzoanka3 Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 13:24
                                        To rewelacja, fajnie, że weekend w Paryżu dla dwojga. Ja półtora
                                        roku temu też w zasadzie w czymś w rodzaju konkursu wygrałam wyjazd -
                                        niby fajny bo do San Francisco, ale sama. Były różne kategorie,
                                        niektórzy lecieli z osobą towarzyszącą, niektórzy sami. I było to
                                        dla mnie tak wkurzające, że właściwie w dużej mierze zepsuło całą
                                        wycieczkę. A kilka dni wcześniej mój czteroletni wtedy synek
                                        powiedział, kiedy go usypiałam i tłumaczyłam, że mnie nie
                                        będzie: "Taka nagroda to jest zła nagroda. Nie będę mógł cie
                                        psytulac. Tseba sobie zmienić pracę."
                                        • 74agajg Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 13:45
                                          U mojego męża w firmie to 1 raz taki gest, bo do tej pory to raczej
                                          kaska była smile)))
                                          Moim dziewczyną też się to mało podoba, ale jakoś muszą to
                                          przeżyć smile))
                                          Ale taki całkiem samotny wyjazd to rzeczywiście trochę nie fajnysad((
                                          W mojej firmie nie ma takich atrakcjismile))))
                                          • kobieta741 Re: NIe lubie poniedziałków???? 01.10.07, 18:42
                                            Ojejjjj... ale sie rozmarzyłam o takich weekendach tylko we dwoje w Paryzu....
                                            Musi byc super w taki weekend smile
                                            Mi sie niestety w najbliższym czasie nie zapowiada taka atrakcja...
                                            Za to za miesiac wybieramy sie na pare dni do PL smile Bede chciała pojśc do swojej
                                            ginekolog, bo jakos to tak dziwnie dla mnie nie widziec gina całą ciążę. I tak
                                            sie zastanawiam jakie badania powinnam sobie zrobic w PL?????????????? Macie
                                            jakieś pomysły ?????????
                                            • kobieta741 Oświećcie mnie... 01.10.07, 19:48
                                              Dziewczyny, oświećcie mnie, bo juz sie pogubiłam....
                                              Jak to jest z tymi trymestrami ciąży???
                                              Kiedy zaczyna sie drugi trymestr?? Bo w necie znajduje różne termniy: jedni
                                              podają ze 12 tc to koniec pierwszego trymestru ( czyli ze drugi trymestr zaczyna
                                              się od 13-go tygodnia ciąży) a gdzie indziej podają ze drugi trymestr zaczyna
                                              się od 14 tc....
                                              No i jak to jest??????
                                              13 czy 14 tc?????????
                                              • 74agajg Re: Oświećcie mnie... 01.10.07, 20:51
                                                Kobieto tutaj jest stronka z fajnym kalendarzem
                                                dziecko.haczewski.pl/
                                                Mnie zawsze uczono że 12 t.c kończy 1 trymestr.smile))
                                                Co do weekendu jak wrócę to napiszę czy taki weekend jest fajny na
                                                razie nic mi nie wiadomo bo to będzie nasz 1 taki wypadsmile))))
                                                Co do gina myślę że to dobry pomysł.
                                                A jakie badania robisz u siebie?
                                                • dzoanka3 Re: Oświećcie mnie... 02.10.07, 12:22
                                                  Kobieto a który to bedzie tydzien jak bedziesz w PL? To Ci napisze
                                                  co warto by moim zdaniem pobadac smile
                                                  • 74agajg Re: Co słychać ??? 02.10.07, 12:30
                                                    Dozanka co u Ciebie jak się czujesz ???
                                                    A jak tam reszta bo coś ostatnio mało nas tu bywa ????
                                                  • dzoanka3 Re: Co słychać ??? 02.10.07, 15:01
                                                    dzieki Aga, jakos sie kulam, ale coraz ciezej. Sapie, ciezko mi
                                                    wstac, szybko sie mecze, budze sie kilka razy w nocy... ot, takie
                                                    tam koncowe przyjemnosci... dziewczyny pewnie zarobione, ja siedze w
                                                    domu to klikam - i codziennie wkurzam sie na siebie, ze tyle czasu
                                                    spedzam bez sensu w necie zamiast ksiazke poczytac...
                                                  • 74agajg Re: Co słychać ??? 02.10.07, 17:07
                                                    No cóż ten net to taki wciągający jest smile))
                                                    A ile Ci jeszcze zostało do końca.????
                                                  • dzoanka3 Re: Co słychać ??? 02.10.07, 20:35
                                                    Teoretycznie równo miesiąc - termin mam na 2 listopada... jutro ide
                                                    do ginki to zobaczymy jak sie miewa szyjka. A Ty kiedy wylatasz - w
                                                    piątek?
                                                  • 74agajg Re: Co słychać ??? 02.10.07, 22:06
                                                    Tak w piatek.
                                                    To trzymam kciukasy za wizytę smile))
                                                  • blueish Re: Co słychać ??? 03.10.07, 15:26
                                                    Dzoanka, juz po wizycie...?
                                                    Kobiety i kobietki jak się miewacie? Mam nadzieję, że mdłości choc
                                                    troche odpuściły (w końcu ileż można się męczyć w małej klitce
                                                    gapiąc się na glazurę...?!).

                                                    Czy któraś wie, co u Ady???

                                                    Fajnie, że wciąz pojawiają sie nowe osoby!!! Nasz rocznik w ogóle
                                                    jest debeściarski!!!

                                                    Byłam na szkoleniu/konferencji w zeszłym tygodniu. Na części
                                                    szkoleniowej Myszor był baaardzo aktywny (i skup sie tu czlowieku
                                                    jak coś ci w brzuchu macha łapkami...!), a potem musiałam wybierać,
                                                    albo referaty, albo życie towarzyskie (i tak raz przespałam całe
                                                    popołudnie, zeby pójść na wieczorne party...). Ze spaniem tez nie
                                                    jest łatwo, budze sie 5-5.30... i koniec. Dziś stwierdziłam, że
                                                    przynajmniej zrobię coś pożytecznego przed pójściem do pracy i
                                                    upiekłam mięso na obiad smile Znajomi tylko chichoczą smile
                                                  • asik_24 Re: Co słychać ??? 03.10.07, 17:07
                                                    Witajcie dziewczynki te grube i te jeszcze chude (czyt. nie
                                                    brzuchate). Ja jestem właśnie w samym środeczku starań i pozdrawiam
                                                    Was baaaaaardzo gorąco
                                                  • dzoanka3 Re: Co słychać ??? 03.10.07, 19:50
                                                    hej hej! no wlasnie nie wiemy co u Ady i przebieramy niecierpliwie
                                                    nogami, juz ponad tydzien sie nie odzywa... Bylam dzis u lekarza,
                                                    wszystko ok, chciala mi nawet pessar sciagac, ale sie zaparlam. Tak
                                                    wiec sciagamy zgodnie z planem za dwa tygodnie, wtedy tez robimy
                                                    ostatnie usg. Ja tak od 7 miesiaca na konferencjach i szkoleniach
                                                    uprawialam wolna amerykanke czyli wychodzilam kiedy chcialam, czasem
                                                    siedzialam, czasem stalam, a czasem chodzilam... Koncem sierpnia,
                                                    wiec to byl koniec 7go miesiaca bylam jeszcze na konferencji, ktorej
                                                    czesc integracyjna odbywala sie w konwencji indianskiej, wystapilam
                                                    wiec w niezlym przebraniu indianskiej brzemiennej squaw...
                                                  • 74agajg Re: Co słychać ??? 03.10.07, 21:13
                                                    Ja czekam na efekty staranek wrześniwych.
                                                    Bardzo jestem ciekawa co u Ady mam nadzieję że wszytsko wporzadku.
                                                    Dozanka fajnie że wszystko oki.
                                                  • kobieta741 Re: Co słychać ??? 04.10.07, 09:57
                                                    Dziewczyny, ciesze sie ze cokś tu klikacie, bo ja ostatnio kompletnie nie mam sił...
                                                    Wczoraj jak wróciłam z pracy, to dałam rade położyc sie tylko na sofe i po
                                                    prostu zasnełam.... Obudzilam sie o 7 wieczór smile Zakreciłam, coś tam obejrzałam
                                                    w TV i ... poszłam spać smile))
                                                    A juz myślałam ze taka faza spania mi przeszła, bo juz dawno mnie tak nie
                                                    ścinało na spanie.
                                                    Ale wczoraj to chyba wszystcy tu mieliśmy jakiś zniżkowy dzień, bo każdy ziewal
                                                    i smęcił i sporo ludzi sie pospóźniało - bo zaspali smile)

                                                    Trzymam kciuki za starające się !!!
                                                    Dzoanka - to juz tylko miesiąc ( moze krócej??) ciesz sie bo masz juz z górki smile
                                                  • 74agajg Re: Co słychać ??? 04.10.07, 10:29
                                                    Kobieto sennośc w Twoim stanie to norlamnesmile))
                                                    Ja ja chodziłam w ciązy z drugą córą to miałam taki etap że
                                                    zasypiałam dosłownie wszędzie, co normalnie mi się nie zdarza bo ja
                                                    raczej wygodnicka jestemsmile))
                                                    Faktem było że moje wyniki nie były najlepsze.
                                                  • blueish Re: Co słychać ??? 04.10.07, 12:54
                                                    Ja zasypiam dziś (wczoraj trochę nieprzyjemna scysja z Szefową) i
                                                    nei mogłam zasnąć wieczorem, tylko się martwiłam, że mało, że jestem
                                                    gruba to jeszcze uważaja mnie za niekompetentną (czysty
                                                    subiektywizm, bo nie to Szefowa powiedziała...). A teraz psuje sie
                                                    pogoda (kto wie czy nie będzie lało...), Myszor szaleje na całego, a
                                                    po południu mam dentystę... Idealnie.

                                                    Uściski dla wszystkich.
                                                  • kobieta741 Re: Co słychać ??? 04.10.07, 18:01
                                                    Blue - no to spokojnego borowania u dentysty smile)
                                                    I wyluzuj, bo stres Ci kompletnie niepotrzebny smile

                                                    A co u reszty towarzystwa???????
                                                  • agnesik190 Re: Co słychać ??? 04.10.07, 18:26
                                                    Ja jestem po drugiej wizycie u gina. Jest już całkiem dobrze, bicie serduszka
                                                    widziałam, tętno prawidłowe i ciąża się rozwija dzisiaj 8tydz 2 dzień.
                                                    Kobieto Ciebie to interesowało, więc pisze dostałam skierowanie na badania mocz
                                                    ogólne, morfologia krwi,p - ciała anty Rh i WR. A i dzisiaj maiłam badanie
                                                    cytologiczne.
                                                    Karty ciążowej dalej nie mam, zapomniałam o nią zapytać, dopiero mąż mi
                                                    przypomniał. W pierwszej ciąży dostałam na pierwszej wizycie.

                                                    Jutro mówię w pracy , ciekawe jestem reakcji mojego szefa. Trzymajcie kciuki,
                                                    żeby mnie nie zdenerwował. Bardzo proszę.

                                                    Aga życzę super weekendu w Paryżu.
                                                    Trzymam kciuki za wszystkie testujące w najbliższym czasie.
                                                    Blue fajnie się czyta o Twoim Myszorku, niech jeszcze trochę pokopie.
                                                    I również jestem bardzo ciekawa co u Ady.

                                                    Pozdrowionka.
                                                  • 74agajg Re: Co słychać ??? 04.10.07, 20:36
                                                    Dziewczyny fajnie że u Was wszytsko wporządku.
                                                    My już prawie gotowi do wyjazdusmile))
                                                    Tylko cos mi się wydaje że z testowania to nici będą.....
                                                    Nic to na arzie jadę, jak wrócę będę się martwić.
                                                    Aga trzymam kciuki za rozmowę z szefem smile)))
                                              • iwanni Ale nowina:)) 18.10.07, 17:30
                                                Dziewczyny tyle tutaj zmian i tyle postow ze nie sposob ich
                                                wszystkich przeczytac...a wiec po kolei...przedewszystkim
                                                przepraszam ze tak dugo mnie tu nie bylo ale przeprowadzka to jest
                                                naprawde szok...do dzisiaj jeszcze cos przybijamy i
                                                wiercimy....dlatego nie mialam czasu wejscv tutaj a i na poczatku
                                                nie mialam internetu....dopiero teraz moge wchodzic i dalej sledzic
                                                Wasze staraniasmile....KOBIETKO...tyle co przeczytalam bo tego bylam
                                                ciekawa ze jednak sie udalo...GRATULACJE!!!!!tak bardzo sie cieszesmile
                                                razem z Toba....napisz prosze jak sie czujesz i czy robilas juz
                                                pierwsze USG....wogole jak bys miala chwilke napisz mi o naszych
                                                dziewczynach...ktorej sie udalo...i ktora juz urodzila...sorry ale
                                                nie mam czasu wszytslkiego przeczytac a od ostatniego razu jest tego
                                                naprawde sporo....przy mojej marudce nie sposob czytac tak
                                                dlugo....a moja marudka wlasnie dalej nie spi nocami co 2 godziny
                                                dalej karmie i jestem wykonczona.Mam nadzieje ze to jej minie...oby
                                                jak najszybciej.POzdrawiam wszytskie rowiesnice i czekam na
                                                wiadomosci
    • marynamaj Dziś mam dosyć 05.10.07, 10:46
      Synek zakatarzony i strasznie niegrzeczny, mi nerwy puszczają, a tu
      jeszcze podrzucono nam o rok starszą od Maćka jego kuzynkę. Ja nie
      mam cierpliwości do cudzych dzieci. Działają mi na nerwy.
      Mnie boli głowa i plecy - chyba maruda mi się załączyła.

      Asik24 - Mój brzuszek jest już widoczny (ale mnie dość szybko
      wybrzuszyło - za to dopiero od 3 dni założyłam spodnie ciążowe bo
      przestałam wchodzić w ciuchy "cywilne"). Trzymam za Ciebie i
      Grochalcię mocno kciuki - bardzo chcę żeby Wam się udało. Mocno Was
      dopinguję.
      Kobietko - odpoczywaj kiedy się da. Te początkowe tygodnie naprawdę
      potrafią dać się we znaki. Ja siedzę w domu na zwolnieniu i chyba
      już tak zostanę do końca. (Wcale z tego powodu nie rozpaczam - jak
      otrzymałam pierwszą pensję "chorobową" to byłam w szoku, normalnie
      tyle nie zarabiam - dostałam jekieś 35% więcej niż zwykle - szok)

      Za starające się trzymam kciuki. Pozdrawiam
      • kobieta741 Re: Dziś mam dosyć 06.10.07, 13:26
        Dziewczyny, ja na chwilke tutaj zaglądam smile
        Dopadł mnie męczący katar.. Poza tym czujie sie całkiem niezle - nawet ciążowe
        mdłości przestały byc takie uciążliwe i całodzienne. Czasem cos mi tam dokuczy
        rano, ale ogólnie jest OK.

        Wieczorkiem postaram sie tu zajrzec na dluższą chwilke smile
        Pozdrawiam smile
        • dzoanka3 Re: Dziś mam dosyć 06.10.07, 15:31
          a kupiłaś już jakieś ciążowe ciuchy? smile
          • kobieta741 Re: Dziś mam dosyć 07.10.07, 21:52
            CO do ciuchów - na razie nic ciążowego nie kupiłam smile
            Nosze materiałowe spodnie - były takie luzniejsze w pasie więc teraz są w sam
            raz smile)
            Z dżinsów w zasadzie musiałam zrezygnować - za bardzo mi przeszkadzały.

            I to na razie tyle zmian smile

            Aha - może jeszcze jedna ważna zmiana - niestety przytayłam juz 3 kilo!!! Jestem
            troche w szoku... w pierwszej ciąży przytyłam tylko 12 , a teraz juz 3...
            ojjjjj.... chyba bede straaaasznie gruba...
            No i niby sie nie objadam, a kilogramy mi same wskakuja smile
            • dzoanka3 Re: Dziś mam dosyć 07.10.07, 21:58
              ja już jestem straaaasznie gruba... sad już sie boje jak to zrzuce.
              Ale z innej beczki: kurcze, co z Adą? Strasznie długo się nie
              odzywa. Próbowałam wejść na forum wrześniówek, ale jest zamknięte...
              • kobieta741 Re: Dziś mam dosyć 07.10.07, 22:06
                Dzoanka, a ile przytyłas???? No i bede Ci kibicować w zrzucaniu kilogramów smile)
                Podasz potem jakiś skuteczny sposób - mi sie na pewno przyda smile))

                Też myśle co i jak u Ady.... troche jej juz nie ma. Mam nadzieje ze wszystko OK
                u niej i wszystko Ok z maleństwem.
                Pewnie nie ma glowy zeby do netu zaglądac.
                • 74agajg Re: Wróciłam 08.10.07, 12:01
                  Hej dziewczyny ja już wróciłam Paryż piękny ale pobyt był za krótki -
                  musimy tam koniecznie wrócić.
                  @ przylazła wczoraj więc zaczynam kolejny miesiąc staranek.
                  Podjęlismy w związku z tym decyzje że jak się nam nie uda do końca
                  roku to kończymy ten etap w naszym zyciu, bo troche zaczyna mnie to
                  męczyc i kosztuje dużo zdrowia.
                  Ciekawe co u Ady????
                  • kobieta741 Re: Wróciłam 08.10.07, 12:25
                    Fajowo musiało byc w tym Paryżu smile
                    Szkoda ze nie mam zadnego wolnego zeby tez gdzieś wyskoczyć na jakieś mini
                    wakacje...

                    Agajg - czasem tak bywa ze @ przyłazi... i czasem się traci siły i chęci smile Na
                    szczęście to mija po paru dniach smile i znowu w człowieka wstępują nowe siły smile
                    Powodzenia w starankach smile)

                    No i wszystkie z niecierpliwością czekamy na wiesci od Ady...
                    • dzoanka3 Re: Wróciłam 08.10.07, 15:33
                      To super, że wycieczka się udała - przywiozłaś sobie coś fajnego?
                      Kobieto, przytyłam już niestety... prawie 17 kilo sad(( A miało być
                      tak pięknie... przed ciążą ważyłam 53 kg, kilka miesięcy wcześniej
                      nawet udało mi się na Montignacu zrzucić jakieś nadprogramowe 4 kg.
                      Na początku ciąży nawet schudłam, potem do 5go msc szło dobrze,
                      ale... rozszalałam się. Zero kontroli nad słodyczami, do tego
                      McFoody, którym ciągle nie mogę się oprzeć, teraz siedzę w domu, to
                      ciągle coś pojadam... W pierwszej ciąży w sumie na koniec ważyłam
                      podobnie, przytyłam razem tylko 12, ale przed ciążą ważyłam więcej.
                      No i w ciągu 4-6 miesięcy po porodzie schudłam do wagi sprzed ciązy,
                      a te nadprogramowe pamiętam, że zrzucałam dopiero po zakończeniu
                      karmienia na diecie kopenhaskiej. Zobaczymy jak pójdzie teraz...
                      • 74agajg Re: Wróciłam 08.10.07, 18:59
                        Nic szczególnego sobie nie kupiłam, bo nie było na to czasu.
                        Oczywiście prezenty dla dziewczynsmile)))
                        Dozanka przy dwójce dzieci szybko wrócisz do odpowiedniej wagismile))
                        Kobieto My dajemy sobi eczas do końcu roku, w sumie to nie ma
                        paracia, a jakoś życie z kalendarzykiem mało mi się podobasmile)))
                        • kobieta741 Re: Wróciłam 08.10.07, 19:33
                          Agajg - wierze ze sie Wam uda do grudnia smile))

                          Dzoanka - to jeszcze nie jest tak zle - te 17 kilo.
                          Moja siostra przytyła koło 25 przy drugim... no i tego sie boje.
                          Ona co prawda szybcutko schudła i nic po niej teraz nie widać, no ale ja nie mam
                          jej budowy...
                          A poza tym odchudzanie zawsze ciężko mi idzie. Nie znam co prawda tych diet o
                          których pisałaś, ale wierze ze po ciąży uda mi się schudnąć - licze też na Waszą
                          pomoc i dobre pomysły smile))
                          Obecnie staram się nie objadać słodyczami i innymi tuczącymi rzeczami, ale same
                          wiecie jak to jest...
                          A pozatym apetyt w ciąży się zmienia i nie wiem co bedzie później...
                          Dzoanka - a kiedy Cię "wybrzuszyło"??????? No i czy przy dugim brzuszek jest
                          większy???
                          • 74agajg Re: Wróciłam 09.10.07, 16:04
                            Kobieto dzieki smile))
                            Co do tycia to ja chciałam żeby mi po ciążach zostało ale jakoś nie
                            wyszło, z obiema dziewczynami przytyłam po tyle samo czyli 16 kg,
                            ale z drugą miałam większy brzuchol, ale i ona była większa od
                            starszej smile)))
                            • w_isienka Re: Wróciłam 09.10.07, 19:32
                              Mam nadzieje, ze się dobrze dopisuję do starających się dziewczyn z rocznika 74
                              smile tak sie ten watek rozrósł, że aż się zdziwiłam. Jak nam się uda to bedzie
                              nasze pierwsze dziecko. Mam nadzieje, ze nie ostatnie wink
                              • asik_24 Re: Wróciłam 09.10.07, 20:03
                                Witaj,nas juz tu dużo starających nie zostało. Same
                                zaciążone,rodzące albo urodzone.
                                W każdym razie powodzenia.
                                A Was dziewczynki pozdrawiam mocno
                                • w_isienka Re: Wróciłam 09.10.07, 20:11
                                  asik_24 napisała:

                                  > Witaj,nas juz tu dużo starających nie zostało. Same
                                  > zaciążone,rodzące albo urodzone.

                                  Asik czy ty tez jestes rocznik 74??? Bo w nicku masz 24? Czyzby to byl twoj wiek?
                                  • dzoanka3 Re: Wróciłam 10.10.07, 09:53
                                    witaj wisienka, zapraszamy i trzymamy kciuki... Co do diet - dobrze
                                    mi wychodza tylko jak sie zdecyduje na takie rygorystyczne, bo na
                                    takie ogólne typu MŻ to trudno mi sie zmobilizować. Aga - ja sie o
                                    ta ciaze staralam rok, wiec wiem jak to jest, tez juz mialam
                                    strasznie dosc zycia z kalendarzem w reku.. I wyszło dokładnie
                                    wtedy, kiedy sobie na miesiąc odpuscilismy...
                                  • kobieta741 Witamy :) 10.10.07, 09:57
                                    w_isienka - witamy serdecznie w naszym gronie smile))
                                    Ciesze sie ze ktoś tu do nas jeszcze dochodzi smile No i trzymamy kciuki za
                                    staranka! U nas sporo juz zaciążonych - tak jak pisały dziewczyny wcześniej, ale
                                    mamy tu sporo ciążowych fluidków smile
                                    Kiedy testujesz???

                                    Asik - co u Ciebie??????

                                    Ja melduje ze mi katar w koncu powoli daje spokój... ufff... co za ulga smile
                                    No i samopoczucie jakoś troche lepsze niz jeszcze tydzień temu smile
                                    • kobieta741 Re: Witamy :) 10.10.07, 09:59
                                      Dzoanka - a jak z tą wielkością brzucha w porównaniu do pierwszej ciąży????
                                  • asik_24 Re: Wróciłam 10.10.07, 10:01
                                    Kochana, bardzo chciałabym mieć 24 lata, no niestety jakos rodziców
                                    mam wiekowych i przyszło mi urodzić się w 74r.
                                    A co do nicka, Asią tez nie jestem. Tak jakoś wyszło
                                    • kobieta741 Re: Wróciłam 10.10.07, 10:07
                                      Asik - jednym słowem pełna niespodzianek smile)))

                                      A jeśli chodzi o rocznik to w 99,99% jesteśmy wszystkie z 74 smile
                                      • asik_24 Re: Wróciłam 10.10.07, 10:17
                                        u mnie teraz 19dc, roboty były intensywne, ale jakos tak nie
                                        nastawiam się za bardzo na efekty w postaci dwóch kreseczek. A poza
                                        tym w moim akurat przypadku dwie kreseczki wiosny nie czynią.
                                        Chodzę do fajnego ginka, zrobiłam całe mnóstwo badań, wydając przy
                                        tym całe mnóstwo kasy i podczytuje Was dużo tu i tu.
                                        Pozdrawiam Cię goroąco matko-załozycielko wątku i Was pozostałe
                                        dziewczynki.
                                        Ja trzymam kciuki za Was, a Wy potrzymajcie choć trochę za mnie.
                                        Z góry dziękuję
                                        • blueish Re: Wróciłam 10.10.07, 10:44
                                          Asik, cały czas MOCNO trzymamy kciuki. a jeśli chodzi o "tempo"
                                          zachodzenia to mam bardzo podobne doświadczenia jak Dzoanka - rok
                                          starań i zajście w pierwszym cyklu kiedy to postanowiliśmy się
                                          wyluzować i nacieszyć świętami na Mazurach a potem rowerowymi
                                          szaleństwami z przyjaciółmi na weekend majowy... Okazało się, że
                                          Myszor już został na Mazury zabrany, tyle, że o tym nie
                                          wiedzieliśmy...

                                          Jakoś długo siedzę w pracy ostatnio, ale Myszor kręci się
                                          uspokajająco, więc nie martwię się zanadto. Co najwyżej tym, że
                                          wsiadam do autobusu kiedy dopiero robi się jasno i zazwyczaj wracam
                                          za późno na spacer, żeby nacieszyć się kolorowymi liśćmi i słońcem.
                                          To jedyny minus...

                                          No i źle mi się śpi, bo prawie na siedząco, żeby mnie zgaga nie
                                          zamordowała...
                                          • 74agajg Re: :)))) 10.10.07, 11:02
                                            Asik trzymam kciukismile))
                                            U mnie jest tak że ja się nie potrafię wyluzować, w głowie mam jakiś
                                            kalkulator i ledwo @ przyjdzie a ja już licze wyliczam i tym zyje.
                                            Chyba dlatego tak mnie to meczy, nic to na arzie sie staramy,
                                            zobaczymy co nam loc przyniesiesmile))
                                            • dzoanka3 Re: :)))) 10.10.07, 12:23
                                              A właśnie, w sprawie brzucha, umknelo mi: melduje poslusznie, ze
                                              jest (o dziwo) mniejszy niz w pierwszej ciazy. W ogole jak
                                              porownuje, to w tej ciazy mam wiecej powiklan, ale za to mniej
                                              dolegliwosci... np. nie meczy mnie zgaga ani skurcze lydek...
                                              • kobieta741 Różne takie... :) 10.10.07, 17:23
                                                Oooo... dzoanka - to miło słyszeć ze brzuszek nawet mniejwszy niz w pierwszej
                                                ciąży smile
                                                Ja niby brzucha jakoś specjalnie wielkiego nie miałam ( chociaż pamiętam ze na
                                                koniec to ledwo sie toczyłam)
                                                Obecnie obserwuje się z ciekawością - choćby właśnie tą wagę smile))

                                                A co do powikłań i innych takich, to mam stracha...
                                                Ostatnio w PL ginka mi powiedziała ze przewiduje problemy z szyjka... bo mój
                                                Junior urodził sie duzy i w szybkim tempie, no i szyjka juz nie jest w takiej
                                                dobrej kondycji.... sad
                                                Tak więc boje sie wszelkich komplikacji z tym związanych....
                                                • 74agajg Re: Różne takie... :) 11.10.07, 11:00
                                                  Kobieto nie mart się za wczasu, będzie dobrzesmile))) W drugiej ciązy
                                                  też tak miałam nawet rozwarcie zrobiło mi się na palec w 4 m-cu a i
                                                  tak przenosiłam i młoda wcale się na świat nie wybierałasmile))
                                                  Każda ciąża jest inna. Ciekawe co u Ady już jej troche nie ma ????
                                                  Mam nadzieję że wszytsko wporządku i nie długo się do nas odezwie.
                                                  • kobieta741 Re: Różne takie... :) 11.10.07, 16:46
                                                    Agajag - powiem szczerze ze baaaaaaaaaardzo mnie pocieszył Twój post ! Myśle ze
                                                    dobrze mnie rozumiesz - w PL lekarze straszą problemami z szyjką, tutaj ( UK)
                                                    maja to tego zuuupełnie inne podejscie i twierdzą ze w drugiej i kolejnych
                                                    ciążach wiadomo ze szyjka jest juz w innej kondycji itd, itp...
                                                    Miałaś może z tego powodu zakłądany szef albo krążek, alebo jeszcze coś innego
                                                    ???????
                                                  • 74agajg Re: Różne takie... :) 11.10.07, 18:52
                                                    Nie miałam nic zakładanego mój gin sparwdzał czy góra trzyma a na
                                                    górze było wporządku więc nei było powodu do panikismile))
                                                    Przez jakiś czas brałam nospę bo mi się macica stawiała ale nic po
                                                    zatym zresztą tak jak pisałąm wczesniej miałam takie objawy od 4 m-
                                                    ca ciązy dotrwałam do końca i jeszczemiałąm wywoływany poród bo
                                                    młodej się wcale nie spieszyłosmile))
                                                    Mój gin podchodził do tego spokojnie bo 1 córa była duża więc szyjka
                                                    była jaka była ale jakoś nic niepokojącego się nie wydarzyłosmile))

    • kobieta741 Co u Was dziewczyny???? 11.10.07, 18:53
      Ada - mam nadzieje ze sie niedługo odezwie... nie ma Jej i nie ma na forum...

      Agnesik - jestem ciekawa co i jak u Ciebie??? Jak samopoczucie?? Też się cosik
      długo nie odzywasz...
      • adriana-p Re: Co u Was dziewczyny???? 11.10.07, 23:14
        witajcie!
        urodziłam Michała 30 wrzesnia o 9:30 rano. Misiek klocek, 4050 gr 56 cm. po
        nieprzespanej nocy, z czego od 3 rano chodziłam korytarzem szpitalnym tam i
        spowrotem, jak przyszly skurcze parte to nie mialam sily Miska wypchac sad do
        tego mały ciasno był owinięty pępowiną. na szczęście położne były super i udało
        się, ale Misiek urodzil sie siny i slaby. od razu dostał tez bardzo wysokiej
        żółtaczki, której nie mogli niczym zbić. dopiero dzisiaj wyszlismy do domu.
        jestem zmęczona i wykończona. więc dzisiaj tylko tyle, jutro postaram się
        nadrobić zaległości i napisać cos więcej o nas.
        pozdrawiam serdecznie!!!
        • kobieta741 Adriana - gratulujemy!!! 11.10.07, 23:24
          Serdeczne gratulacje dla mamy i synka!!! smile ALe fajnie ze masz juz swoje malenstwo !
          Duzy ten Twoj MIchal!!
          Martwilysmy sie juz tutaj o Ciebie...

          Czekamy z niecierpliwoscia na szczegolowe wiesci,
          a teraz raz jeszcze sciskam mocno! Ciesze sie Twoim szesciem! i zycze mamie i
          malenstwu duuuuuuuuuzo zdrowia i jak najwiecej spokojnie przespanych nocy!
          Buzka!!
          • dzoanka3 Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 10:15
            Ada, gratulacje wielkie!! No, Michaś rzeczywiście rozmiarów sporych,
            dał mamie w kość... Zdrówka życzymy i dużo snu wink Dawaj znać jak
            sobie radzicie!
            • 74agajg Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 10:32
              Ale Super wieści od ranasmile)))
              Ada dużo zdrówka dla Ciebie i Miachasia,fajne są takei duże
              dzieciaki tylko strasznie ciężko się je rodzi smile)))
              Ale teraz to już będzie SUPER, wypoczywajcie i wpadaj do nas choć na
              chwilkę smile)))
              • agnesik190 Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 12:53
                Gratuluję!!!
                Bardzo się cieszę, że masz swoje maleństwo już przy sobie.
                Całuski i uściski.
                • marynamaj Re: Adriana - gratulujemy!!! 12.10.07, 15:51
                  Ada- moje gratulacje. Bardzo się cieszę, że jestes cie już z synkiem
                  w domku. Najgorsze za Wami. Cieszcie się sobą, serdecznie pozdrawiam
                  i czekamy na dalsze wieści.
      • adriana-p Re: Co u Was dziewczyny???? 12.10.07, 18:10
        picasaweb.google.com/maczes/Misio
        tutaj tatuś opowiada dzień po dniu nasze chwile po porodzie. Misiek mial od lamp
        straszny rumień na skórze, ale już zaczyna wyglądać coraz lepiej. noc ładnie
        przespał, w dzień też spokojny. chyba dlatego że w szpitalu większość czasu
        spędzał bez mamy, na fototerapii. biedny ten mój synek był. ale teraz wszystkie
        czułości mu wynagradzamysmile))
        walczymy też o karmienie piersią. z powodu tej żółtaczki Misiek był odstawiony
        od piersi na 3 doby. pomimo że pokarm odciągałam, teraz mam malutko. Misiek
        szybko opróżnia obie piersi i głodny dalej;-( więc na razie dokarmiamy
        mieszanką, ale mam nadzieje że laktacja wzrośnie.
        własnie budzi sie powoli mój maly smoczek, więc pędzę do niego. buziaki
        dziewczyny!!!
        • 74agajg Re: Misiek:))) 12.10.07, 18:48
          Ada świetne fotki i reportaż, widać że kawał z niego chłopasmile))
          Gratuluje, miło poznac rodziców.smile))przystojniaka.
          Co do karmienia, potrzeba duzo cierpliwości ale jesli tylko są chęci
          do dasz radę, moja przyjaciółka też tak miała a potem karmiła
          młodego ponad rok smile)) życzę powodzenia i wytrwałości.
          • dzoanka3 Re: Misiek:))) 12.10.07, 20:29
            och jaka cudna bezzebna paszcza!!!! wypisz wymaluj tatuś, nie?
            fantastyczny Misio, zazdroszczę!!
            • marynamaj Re: Misiek:))) 12.10.07, 21:35
              Adriana - ale masz pięknego synka. Jest śliczny i rozkoszny. Ty też
              dobrze się trzmasz - uśmiechnięta i zakochana w swoim synku (ja po
              porodzie wyglądałam jak potwór - wybroczyny na całej twarzy i
              opuchlizna- skutki wypierania synka - 4100 i uczulenie po
              znieczuleniu - moje zdjęcia nie nadają sie do publikacji). Zdjęcia
              naprawdę super. Całuję i pozdrawiam
              • 74agajg Re: Misiek:))) 13.10.07, 10:49
                Dozanka Ty też już niedługo bedziesz tulić swoej szczęście smile)))
                A my będziemy czekac na fotki i wieści smile))
                • asik_24 Re: Misiek:))) 13.10.07, 13:19
                  Ada, cudny synuś. Utul go mocno ode mnie.Niech Ci maleńki
                  zdrowiusieńko rośnie. A z karmieniem ja tez miałam problemy, bo mały
                  leżał w inkubatorze i karmili go z butli. pomęczyliśmy się oboje, a
                  potem to juz półtora roku ciągnął cyca. Powodzenia
                  • dzoanka3 final countown 13.10.07, 21:43
                    Ja dzisiaj odebrałam fotelik samochodowy. Koleżanka pożycza mi cały
                    zestaw wózkowy: w komplecie jest gondola, spacerówka i właśnie
                    fotelik montowany na stelaż. W ferworze okazało się, że gondolka
                    jeszcze u ich teściów, a kółka u kolegi smile Ale najważniejsze, że
                    jest fotelik, reszta nie taka pilna. Zresztą fotelik super w
                    porównaniu z tym, który mieliśmy dla Adasia, bo rozkłada się prawie
                    na płasko, więc dla noworodka najlepszy.
                    • kobieta741 Re: final countown 14.10.07, 11:16
                      Ada - cudowny Misiaczek smilesmile Rozczuliły mnie Twoje zdjęcia! Rozkoszny ten Twój
                      bobasek smile)
                      No i gratulacje dla Ciebie - bardzo dobrze wyglądałaś po porodzie - ja niestety
                      przez pierwszy tydzien wyglądałam okropnie...

                      Twój Misiaczek przypomina mi troche mojego juniora - tez był taki duzy - 4 kilo
                      bez 50 gram smile)Nie mieścił się w najmniejszy rozmiar spioszków smile))
                      • dzoanka3 Re: final countown 14.10.07, 17:34
                        Ada, mam nadzieję, że trochę odetchniesz już za chwilę... Może
                        Misiek utnie sobie czterogodzinną drzemkę wink to się odezwij!
                        Kobieto, teraz mnie dopadł katar, mam zapchany nos, łeb mi peka,
                        pije herbate z miodem i mam nadzieje, ze przejdzie...
                        • kobieta741 Re: final countown 14.10.07, 19:31
                          Uff... dzoanka - dobrze ze sie przez siec katarem zarazić nie mozna bo bym miała
                          wyrzuty sumienia smile
                          Mi na szczęscie katar minął i samopoczucie całkiem, całkiem smile
                          Wskakuj pod kołdre albo ciepły koc i sie wygrzewaj... Herbatka jak najbardziej -
                          podobno dobre tez gorące mleko z miodem itp, ale ja mleka nie cierpie!! Brrrr...
                          Zdrowiej nam !
                          • 74agajg Re: final countown 14.10.07, 21:25
                            dzoanka duzo zdrówka, kuruj się i wracaj szybko do zdrowia smile))
                            A jaki wózek i foteli macie???
                            • dzoanka3 Re: final countown 15.10.07, 10:34
                              Zestaw wózkowy Mutsy, wózka jeszcze nie widziałam, ale podobno ok.
                              Ja mleko bardzo lubie, wiec dzieki Kobieto za podpowiedz, zaraz
                              sobie zaaplikuje (mam duzy słój pysznego chorwackiego miodu, który
                              mi kolezanka przywiozla z wakacji wraz z butlą oliwy, mmm...) Dzis
                              Adas zostal ze mna w domu, bo tez zakatarzony. Rysujemy smoki i mape
                              O-Wschodu (to taki nowy wszechswiat wink
                              • 74agajg Re: final countown 15.10.07, 11:06
                                Dzoanka3 znam wózek jest Super smile))
                                Będę się molestować o wygodę fotelika i wielkość smile)))
                                Dużo zdrówka smile))
                    • tititu Re: final countown 15.10.07, 15:37
                      A chuste jakas wyralas? Widzialam Cie chyba na forum chustowym...
                      • dzoanka3 Re: final countown 15.10.07, 17:31
                        sąsiadka ma jakąś chustę, kupiła, a młody w ogóle nie zaakceptował
                        noszenia i mówi, że chętnie mi odda, więc biorę co jest smile
                      • tititu Re: final countown 16.10.07, 13:53
                        O przepraszam B mi nie zawsze dziala. smile
                        Mariola trzymaj sie cieplo! Trzymam kciuki.
                        Czesto nie pisze ale czytam i dopinguje. big_grin
    • marynamaj Idę do szpitala 15.10.07, 14:26
      Dziewczynki, nie będę przez jakiś czas do Was pisała. Od wczoraj mam
      twardy brzuszek i lekarz zadecydował żebym poleżała trochę w
      szpitalu, bo mogę mieć kłopoty z donoszeniem ciąży. Jak wrócę to
      napiszę i podzielę się wrażeniami. Pozdrawiam i wszystkim życzę dużo
      zdrowia.
      • asik_24 Re: Idę do szpitala 15.10.07, 14:38
        Mariola, trzymaj się dzielnie. Bardzo mocno będziemy trzymać kciuki
        za Twoje Maleństwo.
        • 74agajg Re: Idę do szpitala 15.10.07, 17:08
          Trzymaj się i duzo zdrówka dla Was, niech kruszynka siedzi spokojnie
          i nigdzie sie nie spieszy.
          • dzoanka3 Re: Idę do szpitala 15.10.07, 17:32
            Mariola trzymaj się, mocno trzymamy kciuki, zrelaksuj sie, poczytaj
            coś lekkiego (jeszcze raz polecam Filary Ziemii Kena Folleta, super
            wciągające, na polsacie by reklamowali "wartka akcja" itd..)
            • kobieta741 Re: Idę do szpitala 16.10.07, 17:58
              Mariola -trzymaj sie i uwazaj na siebie i malenstwo !!! Zycze zdrówka smile
              Polezysz tydzien i pewnie puszczą Cię do domu.

              A ja troche zabiegana jestem przed wyjazdem do PL, i tez coś mam mało czasu zeby
              do sieci zaglądać...
              Postaram sie nadrobic jak minie przedwyjazdowe zabieganie smile
    • dzoanka3 byłam u lekarki 16.10.07, 18:08
      Pessar zdjęty, szyjka miękka, ale jeszcze nic się nie dzieje. Może
      być dwa dni albo równie dobrze 2 tygodnie. Główka na dole, ale
      jeszcze nie wstawiona. Mała waży 3059, więc mam nadzieję, że już się
      za wiele nie podhoduje... Choć jeszcze bym trochę chciała poczekać...
      • 74agajg Re: byłam u lekarki 17.10.07, 12:09
        dzoanka3 a na kiedy masz dokładnie termin ???
        Trzymam kciuki i zyczę Wam duzo zdrówka smile)))
        A imie dla małej już jest???
        • w_isienka Re: byłam u lekarki 17.10.07, 14:00
          Ja co prawda u lekarza jeszcze nie byłam, ale chciałam się pochwalić smile że
          starania zakończyły sie sukcesem (swie kreski na teście) smile Jako rocznik 74
          trochę sie martwię jak to wszystko będzie (mam swoje lata) a to nasze pierwsze
          dziecko, no i mam nadzieje, że szczęśliwie przebrniemy przez 9 m-cy smile Mimo obaw
          jestem dobrej myśli smile Pozdrawiam!
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.10.07, 14:46
      Ada- synek cudowny.
      Marynamaj - trzymaj się dzielnie.
      Dzoanka3- kuruj się i szczęśliwego porodu.
      w_isienka-gratuluję dwóch cudownych kreseczek, nie martw się, my tu
      wszystkie z 74, damy radę!!!!
      Kobieto - udanego pobytu w Polsce.

      Ja cały czas na zwolnieniu, odpoczywam sobie u mamy. Jest mi tutaj
      dobrze, mama podaje obiadki,mój tato czyli dziadek caly czas bawi
      się z Filipkiem, więc mogę spokojnie odpoczywać. Troszkę tęsknimy za
      tatusiem, który został w domku. Tylko u mamy nie ma internetu, w tym
      celu muszę przemieszczać się do brata.

      Pozdrowionka dla wszystkich dziewczynek.
      • marynamaj Wróciłam ze szpitala :-) 17.10.07, 14:53
        Dziś dostałam wypis. Mam leżeć w domku i prowadzić bardzo
        oszczędzający tryb życia. Mam brać Duphaston i No-spę i nie dźwigać
        synka. Szpital na Inflanckiej bardzo sobie chwalę (są oczywiście
        pewne niedogodności ale to drobnostki) za dobrą opiekę. Mam
        nadzieję, że już przed porodem tam nie wrócę, ale jakby coś się
        działo, to tylko tam pojadę. Dziękuję wszystkim za życzenia i
        pozdrawiam serdecznie Mariola
        • 74agajg Re: Wróciłam ze szpitala :-) 17.10.07, 19:31
          w_isienka gratuluje i zycze spokojnych 9 m-cy, My tu wszstkie ten
          sam rocznik musi być dobrze smile))
          Agniesik190 odpoczywaj kochana, a że za mężusiem tęskno to sie
          wie smile)) ale czego My dla tych swoich dzieciaczków nei zrobimy smile))
          Mariola dużo zdrówka leż i odpoczywaj smile))) dobrze że nei trzymali
          Cię za długo i że wrażenia ze szpitala dobre zawsze to łatwiej się
          leży jak jest miło smile))
          • dzoanka3 Re: Wróciłam ze szpitala :-) 17.10.07, 21:59
            wisienka - gratulacje i spokojnych 9 miesięcy! Termin mam na 2
            listopada, ale coś czuje, ze nie dotrwamy. Imię Maja Karolina. Chyba
            się już coś powoli rozkręca... Rano odszedł czop śluzowy, teraz mnie
            coś tam pobolewa, zobaczymy co dalej... Mariola - super, że
            wróciłaś, dbaj o siebie!
            • marynamaj Re: Wróciłam ze szpitala :-) 18.10.07, 13:17
              dzoanka - życzę Ci w takim razie, szybkiego i lekkiego porodu, już
              niedługo utulisz swoją śliczną córeczkę. Czekamy na informacje i
              relacje z porodu.
              w_isienka - gratuluję, wszystko będzie dobrze, dasz radę.
              74agajg - dzięki za życzenia, było prawie jak na wczasach - ponieważ
              jak się okazało to nic poważnego. Odpoczełam troszkę od synka, mam
              totalny zakaz podnoszenia ciężarów, mam leżeć jak "chory kotek" w
              łóżeczku.
              asik24 - a co u Ciebie, czekam cały czas na rezultat Twoich staranek
              i mocno trzymam kciuki.
              Pozdrawiam Was wszystkie Mariola
              • iwanni Napisalam wyzej-Ale nowina:)) 18.10.07, 17:37
                Pisalam ale moj list jest wyzej.... nie pod ta data ktora powinna byc
                • iwanni Re: Napisalam wyzej-Ale nowina:)) 19.10.07, 10:13

                  • 74agajg Re: Napisalam wyzej-Ale nowina:)) 19.10.07, 17:26
                    Dzoanka trzymam kciukasy smile)) dużoz drówak dla Was smile))
                    • adriana-p hej dziewczyny! 20.10.07, 11:35
                      my powoli uczymy sie nowej rzeczywistoścismile jszcze nie mamy ustalonego rytmu
                      dnia, ale to pewnie niedługo nam wyjdzie. niestety mamy dalej żółtaczkęsad na
                      szczęście nie musi Michał wracac do szpitala, ale znowu odstawiony od piersi na
                      3 dobysad to już po raz trzeci. najpierw dzień placzu, bo szuka piersi żeby sie
                      przytulić, a potem będziemy sie męczyc żeby znowu się nauczył z piersi jeść!
                      biedny ten mój maluszek. no i znowu kłuty w główkęsad
                      Dzoanka trzymam mocno kciuki za szybkie i bezbolesne rozwiązaniesmile)) jeszcze
                      chwilka i przytulisz swojego maluszkasmile)) a jaka fajna brykę będzie miałwink
                      podobaja mi sie bardzo ale to nie na naszą kieszeń.
                      Mariola super wiadomość! bardzo sie cieszę że nic poważnego nie było. odpoczywaj
                      więc jak najwięcejsmile))
                      buziaki dla wszystkich przesyłamy! niedługo będe zagladac do Was częściejsmile
                      • asik_24 a co tam-pochwalę się 20.10.07, 12:39
                        No cóż, teściki mówią,że jestem w ciąży.
                        Może nie powinnam zapeszac, ale chrzanię to. Ostatnie dwa razy nie
                        zapeszałam i nic z tego nie wyszło, więc teraz postanowiłam się
                        porostu cieszyc. Co ma byc to będzie.
                        Was proszę o kciuki.
                        Ada, biedne to Twoje Maleństwo, ale już niedługo będzie dobrze.
                        Trzymam kciki,żeby Maluszek wyzdrowiał. Trzymam kciuki też za
                        wszystkie zaciążone i starające się.
                        Pozdrawiam
                        • 74agajg Re: a co tam-pochwalę się 20.10.07, 13:51
                          Asik Gratulki jeszcze raz smile))
                          Ada dużo zdrówka dla małego, jeszcze trochę i wszystko się
                          unormuje smile))Co do kłucia współczuje małemu ale uwierz że u takiego
                          maleństwa głowka to najlepsze i najmniej bolesne miejsce do
                          kłuciasmile)))
                          A co tam u reszty ???
                          • adriana-p Re: a co tam-pochwalę się 20.10.07, 14:35
                            Asik ogromne gratulacje!!!!! mocno trzymam kciuki i wysyłam moc ciepłych mysli i
                            pozytywnych fluidów dla bączka który rosnie w twoim brzuszku!!!!!! będzie
                            wszystko dobrze! musi być!!!
                            a mój maluszek dzielny, pewnie że sobie poradzi z bilirubiną. jestesmy dobrej
                            mysli. w domu jakos łatwiej o pozytywne nastawieniewink
                            i bardzo Wam dziekujemy za pamięć i życzenia zdrówkasmile))
                        • fuka1213 Re: a co tam-pochwalę się 20.10.07, 20:21
                          Gratulacje Asik!!!
                          To nie zadne zapeszanie!! Ciesz sie dziewczyno, a zobaczysz ze wszystko bedzie
                          dobrze.
                          U mnie nadal nic w piatek 26.10 ide do lekarza specjalisty od nieplodnosci i
                          zaczynam te wszyskie badania.Brrr... slabo mi sie robi jak o tym mysle.. Lekarzy
                          wrecz niecierpie... ale coz mam innego zrobic.
                          Tym bardziej ciesze sie, ze ci wyszlo, wam wyszlo. Trzymam bardzo mocno kciuki!!
    • ainer1 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.10.07, 20:42
      hej,

      ma już Piotrusia - urodziłam na 3 tyg przed 30stymi urodzinamismile a Bartusia -
      pewnie na 1,5 miesiąca przed 34wink
      Myślę o 3smile
      • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.10.07, 22:05
        Fuka trzymam kciuki i zycze powodzenia smile))
        ainer1 Witaj widze że masz ambitne plany smile))duzo zdrówka dla Ciebie
        i chłopcówsmile))
        • marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 09:33
          Asik - moje gratulacje, bardzo się cieszę że Wam się udało.
          Fuka - ja też trzymam kciuki
          Adriana - odpoczywaj ile się da, maluszkowi współczuję, mam
          nadzieję, że szybciutko dojdzie do siebie i wtedy będzie czas na
          unormowanie rytmu dnia (swoją drogą to Cię podziwiam, jak byłam na
          pobraniu krwi z piętki to ryczałam nad Maćkiem jak bóbr, położna się
          śmiała że nie wie kogo najpierw uspokajać mamę czy dziecko - jakaś
          nieodporna jestem). Serdecznie pozdrawiam
          • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 13:04
            Mariola dobrze że tylko płakałaś.
            Witam dziewczynki poniedziałkow, co tam u WAs słychać???
            • zielona-kasia Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 16:54
              Witajcie! Też jestem rocznik 74 i też marzę o dziecku - jedną 5latę
              już mam. Naprawdę chcę mieć 2 dziecko, ale czasem gdy pomyślę o
              niewygodach, pakowaniu dzieci, ciuszków, akcesoriów itd na
              najkrótszy nawet spacer, to trochę czuję lenia....
              Czy wy też tak macie, czy tylko ja się tak zestarzałam???
              • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 17:01
                oj, miałam to samo, miałam. I tak się długo zastanawiałam nad tą
                swoja wygodą, którą miałam stracić, że Bóg postaral się,żeby mi
                jednak było wygodnie i zabrał dwoje maleństw spod mojego serducha.

                Jeju, tylko nie myśl,że Cię straszę. Ale tak sobie czasem myślę,że
                właśnie za to spotkała mnie kara. Bo 7 lat zastanawialiśmy się,czy
                chcemy czy nnie. W zasadzie to przez pierwsze 6 lat nawet sie nie
                zastanawialiśmy, nie chcieliśmy i basta.
                Ale mam nadzieję,że tym razem będzie łaskawszy i pozwoli mi znosić
                te wszystkie niewygody.
                Trzymam za Ciebie kciuki, abyście podjęli najwłaściwszą dla Was
                decyzję
                • zielona-kasia Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 17:22
                  Decyzja właściwie już podjęta - tyle, że akurat jestem
                  przeziebiona...
                  pamiętam jak bardzo byłam zmobilizowana, zwarta i gotowa, kiedy moja
                  córka była maleńka. Mam szczerą nadzieję, że kiedy nadejdzie już TEN
                  czas i dzieciątko będzie z nami - samotne spacery po sklepach z
                  ceramiką smile nie będą przeze mnie wytęsknione.
                  • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 18:18
                    Witaj Kasiu - przeszłam już ten etap a teraz bardzo chcę 3 dzidziola
                    ze wszytskimi niewygodami tylko n jakoś idzie pomału, mam nadzieję
                    że w końcu do nas trafi smile)))
                    A wygodnictwo chyba każdy tak ma, na szczęscie potem przechodzismile)
                    Asik będzie dobrze smile)))
                    • zielona-kasia Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 20:06
                      dzięki, że tak piszecie.
                      Od kiedy myślę o dziecku, zaczelam zauważać strome schody do sklepu,
                      za wąskie na wózek drzwi, brak miejsce do przewijania w centrach
                      handlowych itd - to odstrasza. To dość nie politycznie przyznawać
                      się, że takie "drobnostki" powodują zawahanie... jednak tak jest.
                      Może po prostu mam teraz wiekszą świadomość tego co mnie czeka. i
                      wiem, że przecież wystarczy jedna słodka JEGO minka, a całe te uroki
                      i niedogodnośc nie będą ważne... Jednak teraz o nich myślęsmile
                      • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.10.07, 21:25
                        Kasiu tak to już jest że mając jakieś doświadczenie patrzymy na
                        sprawy troche inaczej tak jest ze wszytskim, więc nie ma się co
                        dziwić smile))
                        Mnie też to trochę przeraża i czasami sobie mysle czy jest mi to
                        potrzbene, ale zaraz przylatuje do głowy mysl że chcę tego
                        dzidziola, zresztą zawsze marzyłam o 3 smile)))
                        • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.10.07, 00:02
                          hej dziewczyny! jakos cicho u nas ostatnio. Dzoanka jak u Ciebie? może już
                          rozpakowana?
                          i co u reszty? wzystko dobrze? zdrówko dopisuje?
                          mój M. od jutra ma 3 dni urlopu, potem weekend, czyli całe 5 dni we
                          trójeczkęsmile)) oby z Michałkiem w czwartek okazało sie że wszystko dobrze, ze
                          bilirubina spada to będzie pełnia szczęściawink))
                          pozdrawiamy wszystkie 74 baaardzo serdecznie!!!
                          • agnesik190 Asik 24.10.07, 10:02
                            Kochana gratuluję serdecznie, cieszę sie razem z Tobą, że sie udało.
                            Będzie dobrze.
                            • asik_24 Re: Asik 25.10.07, 12:08
                              nie dziękuję,żeby nie zapeszyć. Narazie nie staram się popadać w
                              jakąs wielką radość, ale łudzę się,że może jednak się uda.
                              Pocieszyła mnie trochę beta,która w ciągu 48 wzrosła o 140%.
                              Trzymaj się dzielnie i ugłaskaj dzidzię ode mnie
                              • iwanni Re: Asik 03.11.07, 16:37

                          • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.10.07, 14:18
                            Witajcie!

                            Boże, ależ ten czas goni!!!
                            Aduś, gratulacje!!! Masz fantastycznego synka!!! Żeby jak
                            najszybciej skończyły się wszelkie dolegliwości i ustalił się wam
                            akceptowalny dla wszystkich rytm dnia...

                            Asik, gratulacje!!! Po prostu ciesz się, wszystko będzie ok.
                            Dzoanka, ty w ilu odcinkach???
                            Ciężaróweczki, jak się czujecie???

                            My z Myszorem wkroczyliśmy w ósmy miesiąc. Myszor dziś urzadził mi
                            małty happening między drugą a czwartą nad ranem. było to zabawne,
                            ale trudno powiedzieć, żebym sie wyspała smile Wszystko ok. tylko
                            jestem coraz bardziej zmęczona i taka ociężała. I chyba wykorzystam
                            zwolnienie (ginka zdecydowanie sugeruje zmienę proporcji w czasie
                            poświęcanym na pracę do czasu poświęcanego na odpoczynek i
                            spacery smile). Babcia pomalowała Myszorowi pokój (wg mojej
                            koncepcji smile), dziś też przywiozą szafę. Więc będzie się można w
                            przyszłym tygodniu zabrać powoli za pranie i uzupełnianie wyprawki
                            Młodego.

                            Ściskam wszystkie i te znane od dawna i nowe '74 smile))
                            • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.10.07, 21:08
                              U mnie nic nowego czekam sobie cierpliwie na kolejną @ i sie
                              zastanawiam przyjdzie czy niesmile)))
                              blueish to może posłuchaj ginki i odpocznij sobie wreszciesmile))
                              Aduś duzoz drówak dla małegosmile))
                              Dzoanka cos ostatnio sięnie odzywa więc może już po wszystkim ????
                              Zaciskam kciukasy napewno jej się przydadzą smile)))
                              • iwanni Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.10.07, 11:55
                                to jeszcze raz ja...nie wiem czy moja wiadomosc ostatnia zostala
                                przeczytana...kobiety nie widze tutaj ostatnio..a chcialam
                                pogartulowac
                                adriana-gratuluje slicznego bobaska..naprawde jest slodkismile
                                jak juz wczesniej pisalam nie bylo mnie tutaj dlugo (mialam
                                przeprowadzke)i tyle tutaj zastalo mnie niespodzianeksmilewszytskim 74
                                bardzo gratuluje ktore doczekaly sie i starania byly owocnesmile

                                Amelcia 3 listopada konczy 5 miesiecy...w nocy dalej karmie co 1-2
                                godziny..i nie wiem kiedy bezdie lepiej...pozatym przewraca sie na
                                brzuszek,jest pogodna i lapie juz zabawki w raczki.Pozdrawiam.iwanni
                                • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.10.07, 13:45
                                  iwanni jaka ona już duża, jak ten czas szybko leci smile))
                                  Kobieta jest na urlopie w PL i pewnei dlatego się nie odzywasmile))
                                  Tego nocnego karminia nie zazdroszczę,ale nie martw się kiedyś w
                                  końcu bedzie lepiejsmile))życze żeby stało się to jak najprędzej.
                                • iwanni Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 01.11.07, 13:55

                        • iwanni Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 03.11.07, 16:23

                        • iwanni Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 03.11.07, 16:24
    • dzoanka3 Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 16:50
      Hej hej, widze, ze bede miala zaleglosci czytelnicze do
      nardobienia... Tymczasem krotko: od 19/10 mam coreczke - Majka
      przyszla na swiat blyskawicznie, o 5:45 obudzilam sie po odejsciu
      wod, z niewielkimi i rzadkimi skurczami. 6:3o prysznic iii... sie
      rozkrecilo! Ale myslalam sobie spoko, mam troche czasu, o 7:15
      wyjechalismy z domu, "blyskawiczna" jazda z Bialoleki na Zelazna
      przez zakorkowana Warszawe, 7:55 bylismy w szpitalu, a o 8:02 na
      fotelu ginekologicznym w izbie przyjec (!! nie zdazylam na
      porodowke!!) urodzila sie Maja smile 10 pkt, 2660, dl 50 cm. Ma tylko
      pewna asymetrie z powodu krzywego ulozenia w brzuchu i musimy
      cwiczyc. Od wczoraj jestesmy w domu... W dzien - aniol, w nocy -
      nieustraszony wojownik... Padam wiec na pysk, ale mam nadzieje, ze
      bedzie lepiej...
      • agnesik190 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 17:24
        Dzoanka serdecznie gratuluję córeczki i zazdroszczę tak szybkiego
        porodu.
        Pozdrowienia dla Wszystkich.
      • asik_24 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 17:25
        dzoanka, ucałuj mocno swoje Maleństwo. Cudnie, masz ją już przy
        sobie, kruszyneczka z niej.
        Co do porodu, no to faktycznie Ci się udał.Ale to dobrze,nie
        zdążyłaś pewnie myślec o bólach, nie było kiedy.Będziesz miała jej
        co opowiadac jak dorośnie, hehe.
        Trzymajcie się dzielnie i odpoczywaj kiedy możesz
        • 74agajg Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 18:15
          dzoanka ogromne gratulki i dużo zdrówka dla Was smile))
          Fajnie że tak szybko poszło - tylko pozazdrościć, wypoczywaj kiedy
          możesz, może mała ma poprzestawiany rytm napewno wszytsko się ułoży.
          A jak synuś reaguje na siostrzyczkę ????
          Sciskam Was mocniutko i całuski dla Majki smile)))
          • dzoanka3 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 25.10.07, 21:53
            dzięki dziewczyny smile Synuś trochę zszokowany... rozczarowało go
            nieco, ze ta siostrzyczka taka malusia i nie da sie z nia pogadac, a
            poza tym troche zazdrosny o uwage mamy. Maż pojechal na zakupy, ja
            akurat karmiłam Majkę, a Adas zaczal rozpaczac, że go boli noga...
            Wpadl w straszna histerie, musiałam porzucic Majke i troche go
            uspokoic... Ale nie jest zle, maz do konca przyszlego tygonia w
            domu, wiec sie jakos zorganizujemy. Linka do zdjęć prześle, tylko
            mam go w swojej skrzynce, która mi sie zablokowała, mam nadzieje, ze
            jutro mi ja odblokuja...
            • 74agajg Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 10:53
              dzoanka3 to czekam na fotki, co do synka to napewno z czasem będzie
              coraz lepiejsmile))
              Pamiętam jak przed porodem moja córa prosiła że jak już się dzidziuś
              urodzi to czy może nei chodzić do przedszkola już do wakacji, maiła
              5lat młoda urodziła sie w maju więc jej pozwoliłam smile))
              I co wróciliśmy z Korą do domu w środę a poniedziałek Nika już
              poszła do przedszkola bo dzidziuś tylko spał, jadł i trzeba było go
              przebierać więc strasznie nudno smile)))
              • marynamaj Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 11:19
                Dzoanka - moje gratulacje. Miałaś super szybki poród, córeńka
                maleńka. Ja się boję, że moje drugie dzieciatko będzie duże (pow. 4
                kg) i poród nie za łatwy. Ty już to masz z głowy.
                A z synkiem, no cóż - wszystko się ułoży, będzie musiał się
                przystosować do sytuacji że już nie on jest najważniejszy i mamą
                należy się dzielić z siostrzyczką. Serdecznie pozdrawiam Mariola
                • dzoanka3 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 15:44
                  dzięki jeszcze raz a tu pare fotek:
                  picasaweb.google.pl/walachy/Maja20071019?authkey=ePa5-tAwEVQ
                  • blueish Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 19:32
                    Dzo, gratulacje ogromne!!! Maja sliczna i żeby z każdym kolejnym
                    dniem ładnie wam rosła smile) I względnie szybko zakumała, że w nocy
                    czasami jednak można się zdrzemnąć smile

                    Iwanni, z Amelci to już ogromna panna smile) Pewnie będziesz ją
                    niezadługo przestawiać też na inne jedzonka to może przy tej okazji
                    zyskasz dłuższe odcinki snu...?

                    Asik, wszystko będzi ejak najlepiej, my tu baaardzo mocno trzymamy
                    kciuki.

                    Myszorek jest kochany tylko chyba też planuje nocne życie, bo
                    brykanie od czwartej rano zaczyna wchodzić mu w nałóg. To jest
                    zabawne, a nei bolesne, no ale spać to się nie da jak on podskakuje.
                    No więc M chrapie, mały M skacze, a ja myślę o różnych rzeczach
                    dopóki mi się nie znudzi. A jak mi się znudzi to wstaję i na
                    przukład o piatej rano gotuję obiad smile)

                    A teraz w ogóle jest ekstra. Poszłam jednak na zwolenienie smile Trochę
                    rzeczy robię przez net, ale z domu to czysta przyjemność, bez
                    jechania autobusem trzy kwadranse do biura. Zdaje się, że nawet będę
                    mogła te godziny odebrać w przyszłym roku jak Myszor będzie outside.
                    Byłoby bosko...

                    Więc cieszę się byciem w domu (ogromne porządki po malowaniu pokoju
                    Myszora, ale pokój mu babcie wymalowała tip-top (wg projektu
                    mamy smile). Kupiliśmy szafę na rzeczy (już stoi i się wietrzy z
                    zapachu drewna i lakieru...). Z takich "grubych spraw to jeszcze
                    łóżeczko i fotelik smile

                    Aaa, i doradźcie plizzz. Jaka koszula nocna jest najwygodniejsza do
                    karmienia? Coś typu tshirt rozpinany z przodu będzie ok? Czy to
                    prawda, że i tak karmiąc korzysta się i z koszuli i z
                    biustonosza...? A skoro mowa o biustonoszach do karmienia to co
                    byście doświadczone mamy poleciły...? Wiem, że to nie do końca o
                    staraniach,ale mam nadzieję, że podejdziecie ze zrozumieniem...
                    THX smile
                    • 74agajg Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 26.10.07, 22:01
                      Dzo ależ słodka ta Twoja Majka i jakie ma włosy smile))) Życze Wam
                      samych szczęśliwych chwilsmile)))CUDO.
                      blueish u mnie przy karmieniu sprawdzały się koszule rozpinane od
                      góry, co do biustonosza kupowałam te dla mam karmiącychsmile)))
                      Nie wiem jakie teraz są cuda bo to już było kawałek czasu temu smile))
                      Cieszę sie że siedzienie w domu Wam służy smile)))
                      • dzoanka3 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 28.10.07, 12:39
                        Dzięki jeszcze raz dziewczyny za dobre słowo smile Blue, w szpitalu
                        miałam koszule rozpinane od góry, sprawdzają się. Tak w ogóle nie
                        lubie koszul, wole piżamy, szczesliwie mam pare rozpinanych i w domu
                        juz spie w nich. Biustonosze kupowałam Alles na www.pieknamama.pl,
                        niestety okazały sie troche za ciasne pod biustem, ale sprawdził się
                        poszerzacz obwodu, który też przewidująco sobie sprawiłam na
                        www.hindianka.pl. W 3 i 4 dobie miałam nawał pokarmu, wiec biust mi
                        sie i tak wylewał, ale teraz jest juz ok.
                        • adriana-p Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 28.10.07, 23:08
                          Dzo!!! serdeczne gratulacje!!!! Maja prześliczna!!! a jaką ma fryzurkę, jakby
                          prosto od fryzjera wyszławink widzę że tez się świeciła malutka. no i zazdroszczę
                          takiego szybkiego porodu. dobrze że chociaż na izbe przyjęc zdążyłyściewink cudne
                          masz maleństwo1
                          Blue, ja na poczatek do szpitala kupiłam 2 biustonosze z Canpola, takie tanie,
                          po 40 zl. i powiem że calkiem wygodne były. a takie porządne kupiłam dopiero jak
                          laktacja sie unormowała i znam dokladnie rozmiar piersi. tamte okazaly sie o
                          rozmiar za duże, więc szkoda byłoby wydac kasę na drogie. koszule jak dziewczyny
                          polecaja. najwygodniejsze rozpinane od góry.
                          my już powoli rytm mamy ustalony. w nocy budzimy się co 3 godziny na karmienie.
                          po kapieli, tak między 20-ta a 21-szą jemy i zasypiamy. potem jedzenie o
                          północy, o trzeciej i między piatą a szóstą. no wtedy generalnie sie rozbudzamy.
                          niestety czasami brzuszek boli, ale chyba teraz po wodzie koperkowej troszke
                          przechodzi. no i niestety żółtaczka oporna, przez tydzień spadła bili tylko do
                          10sad((
      • fuka1213 Re: Maja po tej stronie brzucha :-) 29.10.07, 11:00
        Niesamowite jak sie z tym wszystkim sprezylas!!! Wiwaty i gratulacje!!!!!!!! Oby
        wszystkim tak dobrze poszlo!!! Dzidzia na 10 punktow!! Masz ogromne powody do dumy
    • kobieta741 Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 28.10.07, 14:07
      Cześc dziewczyny smile
      Ja właśnie wróciłam, i widze ze podczas mojej nieobecności sporo się działo i
      duzo naklikałyście smile
      Bede musiała nadrobic czytanie smile a teraz tylko melduje się ze jestem, i ze jak
      tylko rozpakuje graty to się "podlączę" do kompa smile)
      Pozdrawiam smile)
      • 74agajg Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 28.10.07, 15:13
        Kobieto witaj smile))
        Jak sie już rozpakujesz to pisz co u Ciebie jak sie czujesz czy
        byłaś w PL u gina i ogólnie co słychać smile)))
        Dzo przy nawale pokarmu to żaden biustonosz nei jest dobry, u mnie
        muisałą sie jeszcze wtedy wcisnąć piluch inaczej nie dało by
        rady smile)))ale choc raz miałąm wielkei cycki smile)))
        • fuka1213 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 11:08
          Hej Kobieto -cos tuz nie rozumiem jak to bylas na urlopie w PL?? Znaczy to, ze
          mieszkasz za granicA?? nie jestem z wami od samego poczatku wiec nie wiem. Nie
          jest to ciekaswtwo tylko tez mieszkam za granica anuz tuz tuz od ciebie?
        • kobieta741 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 11:47
          Ufff........ dziewczyny - w koncu jestem smile Wczoraj wieczorem to padłam jak
          kawka, ścieło mnie totalnie.
          Dzis w koncu troche odespałam i odpoczęłam.

          Po pierwsze: chce pogratulować Asik - superowe wiesci!!! Trzymam kciuki bardzo!
          bardzo!!!!!

          Dzoanka - wielkie gratulacje!!!!!! Maja śliczna! Fryzuka zabójcza smile)) No i
          tylko pozazdrościc tak ekspresowego porodu!! Dobrze ze zdążyłaś na porodówke
          smile)) Też bym chciała tak błyskawicznie urodzić drugie maleństwo... ehhh...
          Fajnie ze masz juz Maje po tej stronie brzucha smile
          Życze Wam duuuuzo zdrówka i wielu radosnych chwil smile

          Urlop w PL minął zdecydowanie za szybko smile Niestety był to urlop z przygodami....
          ... Niestety mój Junior załapal w PL wirusowe zapalenie płuc.... nalatałam sie
          po lekarzach i szpitalach za wszystkie czasy... Okazało sie ze w PL jest teraz
          jakaś epidemia chyba, i wszyscy chorzy. Przychodnie zapchane na max.
          Bardzo sie przejełam tymi płucami i nasz powrót do UK wisiał na włosku. Na
          szczęscie trafilam przed wyjazdem do bardzo dobrego specjalisty z centrum
          pneumologi dziecięcej, który rozwiał moje wątpliwości. Powiedział, ze on nie
          widzi przeszkód w podróży samolotem.
          Junior nie ma wysokiej gorączki ( cos koło 37) i nie ma obłożonych płuc - tylko
          delikatne zmiany w prawym plucu. Dostał antybiotyki, i wszystko powinno byc OK.
          Jutro jeszcze tutaj idziemy do lekarza na kontrole, sprawdzic czy nic się więcej
          nie dzieje.
          Cóż - co się nastresowałam to moje.

          U gina byłam - wszystko OK smile) Widziałam moje maleństwo na USG, i wygląda ze
          wszystko jest dobrze: i przezierność, i jest kośc nosowa smile Zrobiłam troche
          wyników - tez powychodziły dobre. Moze troche wyższa powinna byc hemoglobina (
          chociaz mieszcze sie w normie) więc pewnie powinnam częściej wcinac buraczki w
          różnych odmianach i daniach smile
          Tutaj na pierwsze USG ide w środe - bede miała porównanie co i jak.

          Bardzo żle zniosiłam lot, a najgorsze były lądowania.... brrr... powiedziałam,
          ze w ciąży juz nigdzie więcej nie latam. Jak dla mnie to za duzo "atrakcji" i
          nie będę się więcej tak męczyć.

          Ufff... naklikałam się...
          • kobieta741 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 11:53
            Ide teraz troche do mojego Misia, obiecałam pooglądać z nim film smile Zajrze do
            Was po naszym seansie filmowym smile)
            Fuka - ja w UK ( konkretnie Szkocja) a Ty dzie wylądowałas???????

            Potem klikne Wam jeszcze o piżamkach i moich spostrzeżeniach co do karmienia -
            ale juz sie Junior niecierpliwi..... pa
            • 74agajg Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 29.10.07, 21:26
              Kobieto duzo zdrowia dla Juniorasmile))
              Cieszę się że u Ciebie wszystko wporządkusmile)) Trzymam kciuki żeby
              tak było do końcasmile)))
              • kobieta741 Re: Jestem - i musze nadrobic zaległości :) 30.10.07, 10:39
                Dzięki agajg smile A co u ciebie????

                A wracjając do tematu pidzamki - tu w UK bardzo popularne są takie zwykłe
                klasyczne pidżamy... Spodnie i rozpinana koszula. Na początku troche mnie to
                smieszyło - wydawały mi się staromodne takie pidżamki... mimo ze są do kupienia
                w fajnych wzorkach i kolorkach. Ale jak to bywa w zyciu z czasem zaczełam
                doceniać ich funkcjonalośc i wygode. No i teraz tak sobie mysle ze własnie na po
                porodzie do szpitala to kupie sobie taką dłuższą koszulową pidzamke rozpinaną od
                góry do dołu ( są takie dłuższe wersje bez spodni)
                Pamiętam ze w PL długo szukałam takiej nocnej koszuli rozpinanej do karmienia....
                Jakąś kupiłam, ale niestety nie miała za dużego tego "rozpinania" a że piersi po
                porodzie miałam ogrooooomniaste ( zaczynały mi się od obojczyków) to i tak
                miałam problem z karmieniem w takiej koszulce smile)))
                Było zabawnie smile)
    • kobieta741 Pytanko. 30.10.07, 10:46
      Dziewczyny, mam pytanie do wszystkich.
      Patrze na ten nasz wąteczek - rozrósł się do monstrualnych rozmiarów itroche się
      trzeba na nim naklikać.
      Co myślicie o założenie następnego wątku????? Też naszego rocznika, ale wersji
      II. Chyba byłoby nam łatwiej klikac smile
      Prosze o wypowiedzi i opinie; i może ciekawą nazwę wąteczku smile))
      • 74agajg Re: Pytanko. 30.10.07, 21:14
        Możemy załozyć nowy wątek mi nie przeszkadza.
        U mnie nic czekam na @ planowana na 3-4.XI więc sobie czekam smile)))
        Ja jak urodziłam Korę to miałam dłuższą koszulę nocną rozpinaną do
        pepka smile)))
      • fuka1213 Re: Pytanko. 31.10.07, 13:06
        Propozycjy genialna - tez juz o tym myslalam! Faktycznie sie trzeba co niemiara
        naklikac. Co do mnie kobieto to mieszkam na poludniu Niemiec przy granicy
        szwajcarsko- francuskiej , a wiec baaaaardzo daleko od Ciebie. Klimaty znam -
        zawsza jak jestem w Polsce to nadrabiam wszystkie zaleglosci
        zakupowo-towarzyskie- lekarskie-usw. Mam nadzieje, ze twoj Filipek juz zdrowy
        Pozdrowienia
        • 74agajg Re: Pytanko. 31.10.07, 13:17
          To może od listopada zaczniemy nowy wąteksmile))
          Tylko jak go znajdziemy żeby był dobrze rozpoznawalny ????
          I żebyśmy wszystkie trafiły z łatwościąsmile))
          • iwanni Kobieto 31.10.07, 13:49
            Mysle ze teraz to mnie nie przeoczyszwink...pisalam juz duzo wczesniej
            i gratulowalam ale jak sie okazalo Ciebie nie bylo...wiec jeszcze
            raz chce Tobie pogratulowac i zyczyc duzo zdrowka,no i wszytskiego
            dobrego na cale te 9 miesiecysmileBardzo sie ciesze ze Tobie sie udalo.

            Moja Amelcía juz maly rozrabiakawinkw sobote konczy 5
            miesiecy...zaczyna sie bawic grzechotkami i brac je do buzki...zabki
            tez chyba zaczynaja jej wychodzic..na dole cos bialawego tam
            widzialamwink..w nocy nadal czesto budzi sie na popicie troszke
            mleczka z mojej piersi...ciekawe kiedy to jej sie znudziwinkmiejmy
            nadzieje ze szybkosmile

            Fuka ja tez jestem z niemiecsmiletylko ze bardziej na polnocy mieszk

            Co do zmiany watku ...to dobry pomysl...bo zamin sie doszukam
            terazniejszych dat to trwa i trwawink

            Pozdrawiam serdecznie wszystkie dziewczyny
            • 74agajg Re: Kobieto 31.10.07, 16:53
              iwanni jaka ta Twoja Amelka już duża smile))Tylko gratulować i jak ten
              czas szybko lecismile))
              Dużo zdrówka dla Was smile)))
              • dzoanka3 Re: Kobieto 31.10.07, 17:36
                o rany, nie wiedziałam, że u nas wirusowe zapalenie płuc panuje...
                no to nie wypoczęłaś za specjalnie sad Zdrówka życzę Juniorowi!!!
                Mój Adaś też już trzeci tydzień zasmarkany i zakasłany, niby coraz
                mniej, ale martwie sie troche o Majke, zeby taki skrzat czegoś nie
                złapał... co do nowego wątku - jestem za - a nawet tak sie
                zastanawiam, czy byśmy nowego forum nie założyły?...
            • fuka1213 Re: Kobieto 31.10.07, 20:52
              Pozdrowionka! Jak ci sie zyje w Niemczech z dzidzia? Ciezko? Niemcy generalnie
              nie przepadaja za dziecmi - wola koty!!
          • fuka1213 Re:Nowy watek od listopada 31.10.07, 21:00
            Nazwiemy go znowu starajace sie? bo poza mna chyba nikt wiecej sie nie stara?!
            Co ? czy sie myle? Starajace sie prosze sie zameldowac u Fuki!! Pozdrawiam
            wszystkie ciezarne
            • adriana-p Re:Nowy watek od listopada 31.10.07, 21:51
              hej dziewczyny! popieram pomysl z nowym forum zamiast nowego wątku. tez o tym
              myslalam i tam sobie możemy watki dzienne na świeżo zakładaćwink co Wy na to?
              będzie przejrzyście i wygodnie.
              Witaj Kobieto po urlopie. szkoda że to zapalenie pluc Juniora dopadlo. mam
              nadzieje że juz coraz lepiej u Was.
              Dzoanka jak Maja?? dokładacie nowe fotki na picassa? cudna ta twoja córciasmile
              chyba za jakis czas tez pokusze sie o dziewczynke do parywink))
              Blue odezwij się! jak tam w dwupaku?
              Aga i Fuka trzymam mocno kciuki zeby sie udałosmile
            • 74agajg Re:Nowy watek od listopada 31.10.07, 21:52
              Ja też się staram, a może już się postaraliśmy czekam cierpliwie
              żeby robić test smile))
              • kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 10:54
                Iwanni - wielkie dzięki raz jeszcze - bo mi się wydaje ze gdzieś tam do Ciebie
                cosik odkliknełam, ale może juz sie sama zamieszałam smile)) Alez ten czas leci...
                Twoja Amelka juz taka duza! Szok. Zawsze mnie to zaskakuje smile

                Widze ze pomysł z nowym wątkiem raczej wszystkim przypadł do gustu smile
                Mi samej sie juz ciężko tutaj poruszac.
                O forum tez myslałam - zastanawiam się tylko czy będzie na nim troszkę chętnych
                do klikania, co by nam zycie tam nie zamierałosmile)
                No i nigdy nie zakładałam takiego forum - moze któraś z Was ma większe
                doświadczenie i rozeznanie w temacie??????????
                • iwanni Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 14:03
                  Fuka-bardzo dobrze mi sie zyje w niemczech z dwojka dziecismilenigdy
                  nie spotkalam sie zeby ktos byl niegatywnie nastawiony na dzieci
                  tutaj...to fakt ze niemcy lubia koty(wrecz je kochaja)ale wiekszosc
                  niemcow ktorych znam maja dzeici i zyja jak my Polacysmile

                  Kobietko-napisz jeszcze prosze w ktorym jestes tygodniu i na kiedy
                  masz termin.Pomysl na forum jest super..jestem zasmile

                  Dziewczyny ktore sie staraja trzymam kciuki aby i Wam sie udalo...a
                  napewno tak bedzie.

                  Pozdrawiam.
                  • kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 14:17
                    Iwanni - u mnie połowa 13 tc.
                    Termin - z wyliczeń 8 maj - po USG - 4 maj smile
                    Na szczęscie dolegliwości pierwszych tygodni mi przeszły, i w koncu lepiej sie
                    czuje.
                    • 74agajg Re:Nowy watek od listopada 01.11.07, 20:01
                      Może być i nowe Forum tylko żebysmy sie tam zanalazły i żeby może
                      nowe osoby nas znalazły smile))
                      • kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 09:53
                        Tez mam nadzieje ze nowe osoby nas znajdą smile
                        Agajg - a moze Ty jesteś bardziej zaznajomiona z zakładaniem i moderowaniem forum?
                        • ka21sia Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 09:58
                          witaj

                          mam dwa pytania

                          O co chodzi z tą luteiną? Czy ona pomaga zajść w ciążę?
                          i drugie to na jakiej zasadzie robi sie testu owu w jakie dni kiedy
                          mam to wiedziec?? Prosze o wyjaśnienia
                          • kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 10:16
                            Hej ka21sia - niestety nie pomoge Ci z luteiną, tez nie bardzo wiem o co chodzi.
                            Moze wypowiedzą się dziewczyny które są bardziej w temacie.

                            Testów owulacyjnych tez nie robiłam, ani przy pierwszej ciąży, ani teraz. Mysle
                            sobie jednak, ze do tych testów dołączona jest instrukacja i na pewno tam
                            znajdziesz wsazówki jak je stosowac.
                            Moze ktoś bardziej doświadczony kliknie coś więcej.
                            • agnesik190 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 11:49
                              Jeżeli chodzi o nowe forum to nie mam pojęcia jak się je zakłada, jeżeli jednak
                              zdecydowałybyśmy się założyć nowy wątek, to moja propozycja jest taka: "wąteczek
                              zaprzyjaźnionych babeczek - rocznik 1974".
                              A w pierwszym poście kobieto byś napisała, że zapraszamy do wpisywania się
                              wszystkie dziewczyny z roczniku 1974 i te starające się i te które już się
                              wystarały itp.
                              I umieściłabyś listę dziewczyn, które już uczestniczą w tym wątku.
                              • kobieta741 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 11:54
                                Agnesik - jak miło Cię widziec smile)
                                Co u Ciebie?? Jak samopoczucie?? Jak się czujesz?
                                Jak po USG??
                                • agnesik190 Re:Nowy watek od listopada 02.11.07, 13:55
                                  Kobieto ja podobnie jak Ty czuję się coraz lepiej. Można powiedzieć, że mdłości
                                  ustały, nie mogę dalej patrzeć na mięso a w szczególności na kurczaka.
                                  Poza tym jem wszystko, jakiś tydzień temu miałam szczególną ochotę na pomidory,
                                  teraz przyszła faza na ogóreczki, papryczkę, grzybki domowej roboty.
                                  Brzuszek rośnie, nawet mój prezes w pracy powiedział, że już powoli zaczyna być
                                  widać. W związku z tym dokonałam pierwszych zakupów ciążowych smile)

                                  Wizytę i USG mam wyznaczoną na 12 listopada.
                                  • blueish Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 19:05
                                    Witajcie! Ależ u nas się dzieje...! Pozwolicie, że wykatkowo tym
                                    razem, nie będę nikogo wymieniać z ksywki czy imienia maleństwa, ale
                                    ściskam baaardzo mocno.

                                    Bardzo podobałby mi się pomysł z forum, dziennymi wątkami, bo wtedy
                                    mogłybyśmy naprawdę zacząć gadać, a nie tylko w
                                    telegraficznymskrócie domnposić, że tu dwie kreski, tu ząbek, tu
                                    urlop, a tu premia w pracy smile

                                    Nie mam bladego pojęcia o zakładaniu forum, ale mogę podpytac i
                                    chętnie wesprę matkę założycielkę (Kobieto, naprawdę nei chcesz...?
                                    Już tak się przyzwyczaiłyśmy... smile).

                                    Mam tylko jedną watpliwość a propos forum - czy łatwo będzie tam
                                    odnajdywać kolejne '74? Bo częśc już wystarana i nosi pociechy na
                                    rękach, część w drodze, część z nadzieją, że szybciutko będzie w
                                    drodze... Poza tym to może być takie neverending story,bo jak
                                    tegoroczne i przyszłoroczne maluchy podrosną to niewykjluczone, że
                                    znów któraś zcznie myśleć o kolejnym... smile

                                    Jak myślicie...? Zeby nadal było tak fajnie i rodzinnie, a
                                    równoicześnie, żebyśmy się nie odcięły od kolejnych miłych osób...
                                    Anonsiki regularnie na "oczekiwaniu", "rówieśnikach"
                                    i "rodzicach"...?
                                    • asik_24 Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 21:08
                                      Dziewczynki,róbcie jak uważacie,ja się dołączam i popieram pomysły.
                                      Sorki,że mało się odzywam,ale czuję się trochę jak zawieszona w
                                      próżni.Dopóki nie będę po USG,nie uspokoję się. Nie chcę Wam truc,bo
                                      wiem,że to nie pomaga,przynajmniej tym,które właśnie są w ciąży bądź
                                      się starają.Ale cały czas Was podczytuję,oglądam zdjęcia.
                                      Pozdrawiam Was bardzo mocno.
                                      Dziewczynki,ucałujcie swoje cudne pociechy.
                                      Ciężaróweczki,dbajcie mocno o siebie.
                                      A starające-weźcie się PORZĄDNIE do roboty,hehe. Trzymam kciuki
                                      mocno,żeby ta robota zaowocowała.
                                      • agnesik190 Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 21:25
                                        Asik, a kiedy masz to USG?
                                        Trzymam mocno kciuki, aby wszystko było w porządeczku i żebyś zobaczyła bicie
                                        serduszka.
                                        Aga a Ty kiedy testujesz, bo o ile dobrze pamiętam to początek listopada. Daj
                                        koniecznie znać!
                                        • asik_24 Re:Nowy watek od listopada 03.11.07, 21:31
                                          usg we wtorek wieczorem,dam znac co i jak.
                                          Nie dziękuję za kciuki, żeby nie zapeszyc
    • agnesik190 Lista po zmianach 02.11.07, 11:53

      Nasze 74, które doczekały się swoich pociech:
      - iwanni - córka
      - tititiu - syn
      - adriana-p - syn
      - dzoanka3 - córka

      Nasze 74, które oczekują swoich pociech:

      - lolka332 (listopad)
      - blueish (grudzień)
      - marynamaj (marzec)
      - j.h.c3 ( 6 maj)
      - kobieta741 (8 maj)
      - agnesik190 (14 maj)
      - asik_24


      Nasze 74, które się starają:

      - fuka1213
      - carotka74
      - 74 agajg
      - katarzyna.br
      • adriana-p Re: Lista po zmianach 02.11.07, 14:00
        Agnesik jak zawsze niezawodnasmile))) sporo juz nas!
        ja moderuje forum wrzesniówek i myślę że łatwo poradzisz sobie kobieto z
        założeniem nowego forumsmile tylko najpierw musimy ustalic gdzie je wsadzimy, w
        jakie tematy! i jesli sporo będziemy klikac na pewno nowe osoby nas znajda.
        a nazwa proponowana bardzo mi sie podobawink
        zmykam, bo ssak sie budzi. nadal żółty niestety.
        buziaki dla wszystkich 74!!!
        • dzoanka3 Re: Lista po zmianach 02.11.07, 14:55
          Adriana - czemu żółty? W szpitalu żółtaczka całkiem nie przeszła?
          Coś z tym robicie? Byliście już u pediatry? U nas była we wtorek
          położna, a dziś fizjoterapeutka i obie stwierdziły, że Majka też
          jeszcze trochę żółtawa. My idziemy na pierwszą wizytę w środę.
          • iwanni Re: Lista po zmianach 02.11.07, 15:10
            agnesik gratuluje serdecznie ze starania sie udaly i w maju urodzi
            sie Twoje dzieciatkosmile

            kobieto czyli miedzy naszymi pociechami bedzie dokladnie rok roznicy
            i jeden miesiacwink..moja miala termin na 25 maja a urodzila sie 3
            czerwca

            Co to tytulu super pomyslsmile

            Pozdrawiam serdecznie wszystkie 74

            aha bym zapomniala o najwazniejszymsmileAmelcia dostala pierwszy zabeksmile
            • agnesik190 Re: Lista po zmianach 02.11.07, 15:53
              Iwanni dziękuję serdecznie za gratulacje!

              A ja gratuluję Amelce pierwszej perełki!

              Pozdrowionka dla Wszystkich dziewczyn.
              • dzoanka3 do adriany-p 02.11.07, 17:56
                Ada, to Twój Misiek skończył już miesiąc, nie? A między Miśkiem i
                Majką są 3 tygodnie różnicy 30/09-19/10. I jak jest? Jest duża
                różnica w wyglądzie, zachowaniu, trybie życia od początku? Ciekawa
                jestem, jak się zmieni Majka w ciągu miesiąca...
                • 74agajg Re: do adriany-p 02.11.07, 20:53
                  Ja o moderowaniu nie mam zielonego pojęcia.
                  Gratuluję 1 ząbka Amelce smile))
                  dzoanka3 wozisz małą w foteliku, jak się sparwdza???
                  • iwanni Amelka konczy dzisiaj 5 miesiecy:) 03.11.07, 09:31
                    no i potrafi juz przekrecac sie na brzuszek i z brzuszka na
                    plecki...potrafi juz chwytac zabawki i trzymac w raczce i wkladac je
                    do buzki...no i dostala wczoraj pierwszy zabek i widac ze nastepny
                    tez juz idziesmile

                    Moja Amelka chyba jest najstarsza ...wrazie czego sluze radasmile

                    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny 74
                    • marynamaj Re: Amelka konczy dzisiaj 5 miesiecy:) 03.11.07, 16:46
                      Wszystkiego najlepszego dla Amelki, dużo zdrówka dla niej i dla
                      mamy, bezbolesnego ząbkowania i dużo ślicznych uśmiechów na twarzy.
                      Pozdrawiam
                      • adriana-p Re: Amelka konczy dzisiaj 5 miesiecy:) 03.11.07, 22:20
                        serdeczne gratulacje dla Amelkismile
                        Dzoanka Michał ma dalej żółtaczkę, ostatnio bilirubina 10,1. opornie nam to
                        schodzi bardzo sad na dodatek do chwila każą odstawiac od piersi. już chyba nie
                        uda mi sie wrócić do karmienia, teraz to już czwarty raz kazali odstawićsad
                        ale poza tym to mój mały mężczyzna rosnie jak na drożdżach. ciuszki na 56 cm juz
                        za małe. czapeczki teżsmile rozumnie patrzy, oglada świat. uwielbia przytulac sie
                        do mamy. no po prostu cud dzieje się na moich oczachwink czasami boli brzuszek,
                        ale podobno to normalne. musi sie nauczyć robic kupę bez bólu i prężenia. ale za
                        to jaki ma błogi wyraz twarzy po zrobieniusmile))) uwielbiam na niego patrzeć i
                        obserwowac jak sie zmienia. nawet wstawianie w nocy co 3 godziny na karmienie
                        jakos mnie nie dobija. zobaczysz jak maja po miesiącu bedzie zupełnie inna!
    • adriana-p zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 03.11.07, 23:57
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49588
      oczywiście wszystkie uwagi i sugestie prosze zgłaszać, bedziemy tworzyc na
      bieżącosmile
      od razu poproszę o ustalenie tekstu do wpisania przy powitaniu na forum. na
      razie mamy czysta plamę.
      acha, nazwe musiałam skrócic maksymalnie, tylko tyle znaków sie mieści.
      a teraz zmykam spac, bo mój kochany ssak zasnął tez z pełnym brzuszkiemsmile))
      • iwanni Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 11:27
        ja juz tam bylamsmile)czekam na inne dziewczyny bo jak narazie jest nas
        tam tylko 3wink
        • 74agajg Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 11:41
          To ja już tam lecę smile)))
          Na rzie mogę sie pochwalić że @ brak a na teście blada druga
          kreseczka.
          • kobieta741 Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 13:10
            NO i ja tez juz tam lece smilesmile
            Ale fajowo smilesmile
            • dzoanka3 Re: zapraszam na nasze nowe forum:-)))))) 05.11.07, 13:14
              to ja też się już przenoszę i niniejszym "zakańczamy" ten wąteczek...
    • kobieta741 Zapraszam na Nasze Forum :) 06.11.07, 10:34
      Ja tak tylko zaglądam z przypomnieniem, ze powstało nasze forum gdzie teraz
      klikamy smile
      Zapraszam wszystkie 74 smile
      Zaprzyjaźnione babeczki - rocznik '74
    • kobieta741 Przypomnienie :) 07.11.07, 13:30
      JA z przypomnieniem o nowym forum smile

      Zaprzyjaźnione babeczki - rocznik '74
      • dzoanka3 Re: Przypomnienie :) 07.11.07, 22:05
        ja też zapraszam smile))
        • adriana-p Re: Przypomnienie :) 13.11.07, 16:57

          • dzoanka3 blueish poszukiwana! 23.11.07, 16:58
            zamelduj się na naszym nowym forum, bardzo jesteśmy ciekawe co u
            Ciebie:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka