Dodaj do ulubionych

Ploteczki...

01.01.08, 15:41
Witam w Nowym już 2008 Roczku wink

Wątek "Ploteczki...",jest dalszym ciągiem wątku: "Staramy się w grudniu(ciąg dalszy listopada)", ale i nie tylko, jest również nowym wątkiem na którym można sobie popisać tak naprawdę o wszystkim wink

Pomysłodawcą tego wątku jest Bell smile i tak jak ona chciała - kto pierwszy się dzisiaj pojawi zakłada ten wątek- to też dlatego ja go zakładam smile

Dziewczyny zapraszam wszystkich do udziału, piszcie na różne tematy...to co Was cieszy i to co Was smuci...

Przy okazji, że jest to dzisiaj pierwszy dzień w Nowym Roku chciałam skorzystać z okazji i życzyć Wam Kochane wszystkiego co najlepsze, zdrówka, szczęścia, miłości i ciepła a przede wszystkim spełnienia najskrytszych marzeń. Aby Nowy Rok był dla nas wszystkich pomyślny wink


Krispii
2dc/3cs

Obserwuj wątek
    • bell1977 Re: Ploteczki... 01.01.08, 15:43
      Krispii wyprzedziłaś mnie o 1 minutę smile)) i mamy dwa wątki smile))
    • adada30 Re: Ploteczki... 01.01.08, 15:45
      Witam się noworocznie!
      Krispi dobrze, ze założyłaś ploteczki!! Ufff..
      Tamten wątek się zdeaktualizował.
      Ciekwe ile dziewczynek dołączy??
      Ja melduję pozostać z Wami jak nnnnaaaajdłużej.

      Zabawę miałam szampańska. Ma dziś niezłe zakwasy.
      Życzę wszystkim Krispi, Bell, Malemuduszkowi, Glorci spełnienia
      marzeń w 2008 roku.
      • bell1977 Krispii byłaś pierwsza :) 01.01.08, 15:51
        Krispii byłas pierwsza, o minutę, ale zawsze smile dlatego zostawiamy wątek rozpoczęty przez ciebie, zaraz wkleję tutaj to jak chciałam was przywitać smile
        • bell1977 Chciałam wam powiedzieć... 01.01.08, 15:54
          Dziewczyny, nowy rok nowa nadzieja: na II kreseczki, na spokojnie przebytą ciążę, na zdrowe maleństwo... Każda z nas ma coś do powiedzenia, na coś czeka. Na Ploteczkach możemy być tu wszystkie i te, które dopiero będą się starały te, które się starają te, którym się udało i te, które są już szczęśliwymi mamami a chcą się z nami czymś podzielić. Mam nadzieję, spotkamy się tu wszystkie: Adada, Glorcia, Krispi, Małyduszek, Kropelka, Grochalcia, Biedroneczka i wiele innych dziewczyn, z którymi spotykałyśmy się na innych wątkach. Zapraszam smile
          Iza
          • grochalcia bell 01.01.08, 21:16
            kochana Ty moja...ja pewnie rzadko sie bede udzielac..jestem na takim etapie na
            razie, ze tematy ciążowe mnie na razie nie moga interesowac...staranka
            przewiduje na czerwiec, wiec tez z wami nie mam o czym poplotkowac...chyba ze o
            gotowaniu albo seksiebig_grinDDD wtedy jak najbardziej!!!!
      • krispii Re: Ploteczki... 01.01.08, 15:56
        CZeść wszystkim smile

        Bell , przykro mi bo nie chciałam Cię wyprzedzić sad ale czekałam od rana aż ktoś
        zrobi ten kroczek, a że była cisza więc sie zdecydowałam sama to zrobić.
        Przez chwile nawet pomyślałam, że przecież w ten sposób (kto pierwszy) mogą
        powstać dwa wątki takie same.
        Bell dla mnie i tak to Ty jesteś Gospodynią tego wątku smile to był Twój pomysł smile

        Adada cieszymy się ze będziesz z nami dalej, bo już się bałam że nas opuścisz.
        Ciesze się, że Sylwester udany, nasz również, spędziłam z mężem wspaniałą
        romantyczną noc, było bardzo milutko smile

        A gdzie się podziewa reszta dziewczyn??? Ciekawe jak spędziły Sylwestra,i czy
        był również udany?
        • bell1977 Re: Ploteczki... 01.01.08, 16:04
          Krispii, ploteczki są nasze wspólne, ale to śmiesznie wyszło, że akurat o tej samej godzinie obie usiadłyśmy do komputerów i w tym samym czasie rozpoczęłyśmy nowy wątek smile ja myślę, że to sprawi, że będzie to wątek wyjątkowy smile)) A ja sądziłam, że zanim wrócimy do domu od rodziców (bo właśnie przyjechaliśmy) ktoś juz rozpocznie wątek i zdziwiłam sie, że nikogo nie ma, a tu sie okazuje, że zrobiłyśmy to w tym samym czasie, jak pod moimi ploteczkami zobaczyłam twoje i sprawdziłam, że dzieli nas 1 minuta to sie uśmiałam smile chyba jakies bratnie dusze jesteśmy smile Pozdrawiam cieplutko Krispii i mam nadzieję, że dałyśmy początek wyjątkowemu wątkowi smile))
          • krispii Re: Ploteczki... 01.01.08, 16:17
            Belluś, moja bratnia duszyczko smile ja miałam podobnie, jak dałam opcje "wyślij" i
            jak zobaczyłam Ploteczki podwójnie to się tak uśmiałam,że aż się podniosłam z
            łóżka i pobiegłam do męża powiedzieć, jak nam to śmiesznie wyszło.
            Pomyślałam sobie nawet, że może też w tym samym czasie zafasolkujemy smile Oj wtedy
            to bym się dopiero uśmiała smile

            "Wyjątkowy wątek" - tak to mi sie podoba smile kto wie bratnia duszyczko może tak
            też będzie smile

            • bell1977 Re: Ploteczki... 01.01.08, 16:21
              ... czego nam wszystkim z całego serca życzę Krispii smile
              • bell1977 Re: Ploteczki... 01.01.08, 16:27
                Kochane, nie wiem czy dzis jeszcze napiszę, muszę wyszykowac dziecko do szkoły, chociaż niezbyt mu się ta perspektywa podoba smile, ale jutro będę od rana.
                Dziewczynki piszcie koniecznie, dajcie znać, że jestesmy tutaj przynajmniej w naszym stałym składzie, oczywiście serdecznie powitamy również nowe koleżanki, Adusia, czekamy na więcej raportów z przebiegu ciąży smile i trzymamy mocno kciuki za naszą pierwszą zafasolkowaną na ploteczkach smile Pa dziewczynki smile
                • biedronka1969 Re: Ploteczki... 01.01.08, 17:54
                  bell dziekuje,ze o mnie pamietalas smile (chyba ta biedroneczka to ja???)
                  Skladam wszystkim zyczenia Noworoczne: spelnienia marzen i duzo,duzo zdrowia i
                  usmiechu!!!! I oczywiscie pieknych fasolek smile))
                  Bede zagladac i kibicowac wszystkim na tym watku.Powodzonka smile
                  • krispii Re: Ploteczki... 01.01.08, 18:00
                    Cześć Biedroneczko smile
                    a co tam u Ciebie słychać??? no i jak Sylwester?
                  • bell1977 Re: Ploteczki... 01.01.08, 19:19
                    Jasne, że ty Biedroneczko smile Jak mogłabym zapomnieć, a kto mnie pocieszał w październiku i listopadzie smile
                    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, zapomniałam jeszcze dodać Czarną Kotę i Kitunię, które też były z nami na staraniowych wątkach, przynajmniej od października, kiedy do was dołączyłam, pozdrawiam cieplutkosmile
                    • biedronka1969 Re: Ploteczki... 01.01.08, 20:41
                      To milo belluniu,ze pamietasz smile) I krispi tez smile
                      U mnie narazie dobrze,tylko mdlosci mam okropne.Najgorzej wieczorami i przez to
                      nie moge usnac sad
                      Wizyte u gina mam dopiero 14 stycznia,a narazie siedze na zwolnieniu.
                      Czy w grudniu przybyla jakas fasoleczka,bo ostatnio nie czytalam Waszego
                      watku.Ale teraz to nadrobie!
                      • krispii Re: Ploteczki... 01.01.08, 20:51
                        Biedroneczko u nas Adadzie się udało smile
                        Biedactwo to okropne, że musisz się męczyć z tymi mdłościami-współczuję. Może
                        się nie długo skończą-tego Ci oczywiście życzę, bo wiem, że to nic przyjemnego.
                        Może po wizycie u gina będzie troszkę lepiej, może coś pomoże, doradzi.

                        Pozdrawiam
                      • grochalcia Re: Ploteczki... 01.01.08, 21:13
                        biedroncia!!!! niech cie mdli jak najwiecejbig_grinDDDcos mnie omijasz ostatnio...
        • grochalcia sylwester 01.01.08, 21:18
          po raz pierwszy spedzilam go z mezusiem i synkiem w domu. po ostatnich moich 2
          poronieniach, pobytach w szpitalu nie mialam ochoty isc na zabawe. zrobilam
          kolacje , ogladnelismy film a potem zaciagnełam męża do łózka na mile
          zakonczenie Starego roku. o polnocy wypilismy szampanika i poszlismy spac...nic
          szczególnego.
    • malgosiek2 Re: Przyklejone : autor-bell1977 01.01.08, 21:55
      Ploteczki...
      bell1977 01.01.08, 15:42 Odpowiedz

      Dziewczyny, nowy rok nowa nadzieja: na II kreseczki, na spokojnie
      przebytą ciążę, na zdrowe maleństwo... Każda z nas ma coś do
      powiedzenia, na coś czeka. Na Ploteczkach możemy być tu wszystkie i
      te, które dopiero będą się starały te, które się starają te, którym
      się udało i te, które są już szczęśliwymi mamami a chcą się z nami
      czymś podzielić. Mam nadzieję, spotkamy się tu wszystkie: Adada,
      Glorcia, Krispi, Małyduszek, Kropelka, Grochalcia, Biedroneczka i
      wiele innych dziewczyn, z którymi spotykałyśmy się na innych
      wątkach. Zapraszam smile
      Iza


      Re: Ploteczki....
      adada30 01.01.08, 15:49 Odpowiedz

      Ha, ha, ha...
      I co kochane na którym się spotykamy????
      Zdublowało się więc podejmujcie decyzję na którym plotkujemy-
      szybciutko!
    • memphis90 Są dwie! 01.01.08, 21:59
      A u mnie NARESZCIE dwie kreski! Wiem, wiem, że dwie kreski to jeszcze nie
      dzidzia, ale przynajmniej udało mi się wystartować... Ech, tyle miesięcy i
      nerwów - pojechałam na narty, opijałam się alkoholem, zaliczałam upadki na
      śnieg. Nie powiem, żebym wyluzowała i przestała myśleć o dziecku, ale oderwałam
      się od codziennego stresu. No i wreszcie się udało!

      Teraz muszę tylko rozwiązać sytuację w pracy - mam na styczeń rozpisanych 7
      nocnych dyżurów (czyli praca non stop przez 32h), w dzień stanie na bloku
      operacyjnym, i jakoś nie wydaje mi się, żeby mnie z tego wszystkiego tak ochoczo
      zwolnionouncertain Prawo prawem, a codzienna praktyka- praktyką. W tym tygodniu muszę
      jakoś rozwiązać sprawę i podjąć jakieś działania. Zobaczymy, najwyzej postaram
      się o zmianę oddziału - 7 nocek to jednak męczące.
      • krispii Re: Są dwie! 01.01.08, 22:13
        memphis90 -GRATULUJĘ!!! życzę Ci spokojnych 9 miesięcy smile
        Napisz jak się czujesz?

        Ale się cieszę, że mamy już kolejną fasolkęwink
        No no, ten wątek dobrze się zapowiada...ale nic nie piszę już żeby nie zapeszyć.

        Grocholcia fajnie że się odezwałaś wink Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
        Odzywaj się częściej.
        • glorcia Glorcia sie melduje!!! 01.01.08, 23:57
          Jak pisalam - nie bede tu bardzo aktywnie pisac, ale zagladam...
          nienakrecanie idzie mi niezle... nie wiem ktory to dc, nie robie
          testow owu... nie mysle... co bedzie, to bedzie... i jakos mam
          nawet czesciej ochote na "starania"
          Gratulacje dla adady i memphis!!!
          Pozdrawiam wszystkich!!!
          A'propos ploteczek - to jakie macie postanowienia noworoczne??? bo
          ja jak co roku... zrzucic pare kilo!!! az mi sie chce smiac, ze co
          roku na mojej liscie pojawia sie ten punkt o chudnieciu smile hej
          • krispii środowo :) 02.01.08, 07:37
            Witam wszystkich w środkowy dzień wink

            Ja właśnie zmykam do pracy sad
            Nie wiem czy uda mi się dzisiaj zajrzeć w pracy więc witam się teraz. Postaram
            się może w przerwie.
            Wszystko zależy od tego jaki to będzie dzień. Dużo ludzi zacznie dzisiaj swój
            pierwszy dzień po świętach więc może być kiepsko sad
            Więc już teraz życzę Wam miłego dnia wink

            Glorcia, na mojej liście też taki punkcik jest"schudnąć" wink
            Pozdrawiam
            • bell1977 Re: środowo :) 02.01.08, 08:04
              Witajcie, witajcie, witajcie smile Jak tam w pierwszym dniu pracy w nowym roku? Ja wstałam z wielkimi oporami, ale teraz już zabieram się do pracy.
              Odnośnie postanowień noworocznych to postanowiłam (wredna matka) zabrać sie za mojego synusia bo coś ostatnio za bardzo mi fika... Tak więc będzie miał mniej luzu a więcej dyscypliny, bo przez ostatni rok z powodu naszych życiowych zawirowań za bardzo mu odpuściłam i - cholercia - zaczyna mi pyskować ... smile
              A poza tym chcę popracować nad sobą, nie w sensie fizycznym, ale chcę trochę w sobie zmienić, w podejściu do różnych spraw...
              Miłego dnia dziewczynki smile
              • adada30 Re: środowo :) 02.01.08, 09:20
                Witajcie kochane!

                Ja też ledwo wstałam. Już pracuję! Wory niesamowite pod oczami!
                Wczoraj sporo wpisow! Super, że wąteczek się rozkręca.
                Pamiętam, ze jeszcze kiedyś była olma!

                Ja poza bolem piersi (nie mogę na nich spać) nie wiedziałabym, ze
                jestem w ciąży!!!
                Narazie staram sie nie myśleć, po ostatnim poronieniu.....
                Tak pragnę aby było wszystko w porządku!

                Buziaki kochane w pierwszym dniu w pracy w nowym roczku!
                • bell1977 Re: środowo :) 02.01.08, 09:49
                  Cześć Adada, wszystko będzie dobrze, musi być, wszystkie trzymamy kciuki za to. Adusia a kiedy idziesz do gina? Pisz wszystko co się da, jesteś pierwszą zafasolkowaną na ploteczkach, to zobowiązuje kochana... smile))
                  Ścisakm cieplutko
                  • klemensik2 Re: środowo :) 02.01.08, 11:56
                    Ja dziś urlopuję, siedzę z moim szkrabem w domciu. Testuję 11 stycznie jak @ nie
                    przyjdzie. Mój małż właśnie wyjechał 350 km od domu. Ma szkolenie do 11
                    kwietnia, będzie nas odwiedzał co 2 tygodnie. O matko, jak sie nie udało teraz
                    to dopiero będę liczyć i sie starać w kwietniusmile
                    • krispii Re: środowo :) 02.01.08, 12:07
                      Klemensik, to ja mocno trzymam kciuki żeby się Wam teraz udało smile

                      Wpadłam do Was na chwilkę zobaczyć co słychać smile
                    • biedronka1969 Re: środowo :) 02.01.08, 12:10
                      Witajcie smile
                      Wielkie gratulacje dla Adady i memphis!!!!!! Ciesze sie bardzo,nareszcie mam
                      towarzystwo smile Licze,ze niebawem wszystkie do nas dolacza smileTrzymam kciuki!!!
                      Niestety te mdlosci to element ciazy i raczej nic nie pomoze,musi samo przejsc
                      okolo 12-14 tygodnia.Oczywiscie nie kazda to ma,ale wiekszosc.I dla
                      "pocieszenia" moich kolezanek dodam,ze zaczyna sie okolo 7 tygodnia,wiec macie
                      jeszcze troche spokoju,ale juz niedlugo skonczy sie laba sad Oczywiscie nie
                      zycze,ale moj gin mowi,ze jest to oznaka zdrowo rozwijajacej sie ciazy (z
                      wyjatkami),wiec z drugiej strony moze i zycze.
                      Groncia nie omijam Cie! Poczytaj Pogaduchy.
                      • adada30 Re: środowo :) 02.01.08, 13:44
                        Kochane dziewuszki nie wiem sama kiedy wybrać się do gina. Mam różne
                        myśli. Za wcześnie nie ma co, żebym sie dodatkowo nie stresowała, bo
                        na USG jeszcze i tak nic nie będzie widać...

                        Ale w następnym tygodniu będę do niego dzwonić i się umówię.

                        Memphis gratuluję! Kiedy miałaś @??

                        Biedroneczko, który to juz tydzień??/

                      • bell1977 Re: środowo :) 02.01.08, 13:52
                        Hej, hej, jak mija dzień. Ja jestem pełna podziwu, że tak szybko mija smile Juz prawie 14... Biedroneczka jak miło, że zglądasz do nas, to był jednak dobry pomysł z założeniem neutralnego wątku smile)) coraz więcej nas smile))
                        • olma1974 Re: środowo :) 02.01.08, 14:18
                          Adada - moje GRATULACJE!!! Super, że nareszcie Wam się udało!
                          Myśl teraz tylko pozytywnie, dużo się uśmiechaj - napewno wszystko
                          będzie dobrze smile))))
                          • bell1977 Re: środowo :) 02.01.08, 15:28
                            Olma miło cie widzieć znowu smile Zaglądaj do nas bo stworzyłyśmy wątek neutralny własnie po to abysmy wszystkie mogły na nim rozmawiać niezależnie od tego czy sie staramy czy juz sie postarałyśmy czy tylko chcemy porozmawiać z innymi kobitkami, ten wątek jest neutralny i bezterminowy, dla wszystkich smile
                            • krispii Re: środowo :) 02.01.08, 15:36
                              dziewczyny do której dzisiaj jesteście w pracy?
                              mi jeszcze została 1godz., ale już nie daje rady sad
                              Rozleniwiłam się chyba trochę przez te dni wolne smile
                              • krispii Re: środowo :) 02.01.08, 15:39
                                Olma super,że się pojawiłaś smile Mam nadzieję, że zostaniesz tu z nami smile

                                Dziewczyny czy wiecie co się dzieje z czarną kotką? I no ciekawe co się dzieje z
                                resztą dziewczyn? przecież było nas więcej!
                            • zabcia35 Re: środowo :) 02.01.08, 15:43
                              Witajcie w Nowym Rokusmile Wspaniale że zaczął się szczęśliwie dla
                              memphis i adady 2 kreseczkami.Wszyskim które jescze czekają na testy
                              życze tego samegosmileA WAm GRATULUJĘ !!!!!!!!!!!!smile
                              A ja już delikatnei mówiąc wychodze z siebie.25 DC i zrobiłam
                              test.Oczywiście nie byłam zaskoczona 1 kreską.Ale tego było mało
                              rzecz jasna zrobiłam więc bete z krwi.Wynik jutro rano.Mysle tylko
                              czy nie za wczesnie.Martwi mnie temp, bo skacze raz 37, raz
                              36,7.Dziś 36,7 więc chyba za niska na fasolkę sad A termin @za 3 dni.
                              • bell1977 Re: środowo :) 02.01.08, 16:00
                                Żabcia trzymam kciuki, żeby @ nie przylazła a beta potwierdziła, że jest fasoleczka smile
                                A teraz z innej beczki, widziałaś, ktoś na forum próbuje rozgrzebać temat planowania płci, ciekawe czy się znowu piekło otworzy, jak wtedy kiedy ty wywołałaś temat? smile))
                                Żabcia mam nadzieję, że będziesz nas odwiedzać na ploteczkach smile
                                • zabcia35 Re: środowo :) 02.01.08, 16:08
                                  Kochana Bell!Z przyjemnością będę z Wami ,,ploteczkować" smile
                                  Widziałam ten nowy wątek o planowaniu płci.Aż dreszcz mi przebegł po
                                  plecach na wspomnienie o tamtym rozgrzebanym mrowiskuwinkA ja
                                  potrzebuję spokoju ponad wszystko, szczególnie w takie dni gdy
                                  jestem najbardziej wulkaniczna oczekując na wynik testu z
                                  krwi.Dziekuję za dobre słowa.Jak tylko odbiore wynik dam znać.A więc
                                  rozumiem że nie zrobiłam za wczesnie badania?
        • memphis90 Re: Są dwie! 02.01.08, 16:09
          Ech, ja się czuję super, bolą mnie tylko piersi, czasem coś tam pokłuje w
          brzuchu- ale nie mam żadnych mdłosci, nie wymiotuję. Ale to dopiero leci piąty
          tydzień, więc pewnie się jeszcze pojawią. Dzisiaj trochę padnięta jestem, ale
          dzień był pracowity... Pobrałam sobie dzisiaj betkę (czy ładnie przyrasta), ale
          panie z lab coś pomieszały i wynik pewnie będę miała jutro. Ogólnie nie czuję
          się bardzo w ciąży, pewnie dotrze do mnie po pierwszym usg big_grin
      • grochalcia Re: Są dwie!memphis 02.01.08, 16:12
        no....nareszcie!!!!!gratuluje!!!
        • olma1974 Środa 02.01.08, 16:36
          Oj mi też się w pracy dłuży....
          A i brzuch troche pobolewa i jakiś śluz. Czy przed @ pojawia się
          śluz. Wczoraj słuchajcie Nowy Rok a ja beczę- tak jakoś ciężko mi z
          tym planowaniem. Do tego nie było młodszej i nie trzymałam fasonu.
          Popiło się troszkę w Sylwestra ale żeby tak się rozklejać! Czuję
          jednak że to hormonki przd @.

          A czy ktoś wie co u Kitkunii???
          • bell1977 Re: Środa 02.01.08, 18:04
            Hormonki pewno tak, tylko może nie koniecznie przedmałpowe smile Olma czekam na wieści od ciebie, oby dobre były bo od Adady mamy od dobrą passę smile)) ... i niech tak zostanie...
            • adada30 Re: Środa 02.01.08, 18:48
              ale fajnie, ze tyle koleżanek "starych" się pojawiło.
              Olma ja też czuję, ze te hormonki to mogą dobrze wróżyć. Życzę ci
              tego z całego serducha!

              Mamphis mnie tylko piersi bolą. Chociaż i w dole brzucha ciągnie
              jakby okresowo. Ach kiedy przestanę się denerwować???

              Będe się bała, tzn. już się boję usg.

              Fluidki dla bell, krispi, olmy i tych, które pominęłam!~~~~~~~~~~~~~~
              • bell1977 Re: Środa 02.01.08, 18:53
                Adada dzięki za fluidki, przydadzą się smile))
                Gdybym miała sie juz dzisiaj nie pojawić (może położę się wcześniej) to życze wszystkim spokojnej (dla tych co sie muż postarały) i owocnej (dla tych które sie starają) nocki smile)) Pa....
                • bell1977 Re: Środa 02.01.08, 18:54
                  ...miało być już a nie "muż"...
                  • krispii Re: Środa 02.01.08, 19:52
                    dziewczyny jestem zmartwiona sad
                    @ dostałam 31 i miałam ja zaledwie 2 a tak naprawdę to 1,5 dnia, martwię się co
                    się mogło stać. Zawsze trwała 5-6 dni. Brzuch mnie dziwnie pobolewa. Bolał mnie
                    zawsze tylko wtedy kiedy dostawałam @ i to tylko ten jeden dzień.
                    Ja tu już myślami o styczniowych staraniach a tu proszę nie wiadomo co się ze
                    dzieje.
                    Czy taka krótka @ może oznaczać że owu nie będę miała?

                    sad((
                    • bell1977 Krispii 02.01.08, 19:59
                      Krispinka a może ty jednak zaszłaś w ciążę??? Robiłaś test??? Jeśli nie to zrób koniecznie... ale byłby numer... Zrób szybko test i daj znać bo siedzę jak na szpilkach...
                      • adada30 Re: Krispii 02.01.08, 20:14
                        Krispi pamietam, ze robiłaś test i byla jedna krecha.
                        Ale koniecznie zrób drugi!
                        Koniecznie go powtórz! Nigdy nic nie wiadomo!
                        Daj szybko znać. Ja zacisnę po cichu piąstki!
                        • krispii Re: Krispii 02.01.08, 20:43
                          Dziewczyny to nie możliwe żebym była w ciąży, bo test robiłam 30-go i była I kreska!
                          Nie wiem co sie stałosad
                          Gdybym się stresowała to powiedziałabym, że to przez stres...ale nie mogę, bo
                          ostatnio miałam pełen luz, urlopik, święta i w ogóle...
                          Dlatego martwię się.
                        • bell1977 No i jak, Krispii??? 02.01.08, 20:45
                          Krispii, zlituj sie kobieto i napisz coś bo siedzę przy kompie jak na szpilkach a miałam już być w łóżeczku!!!! wink
                          Zatestujesz dziś czy dopiero jutro? Bo nie wiem czy kwitnąc dalej przed monitorem czy nie... no i kciuki bolą od ściskania... smile
                          • bell1977 Re: No i jak, Krispii??? 02.01.08, 20:46
                            no oczywiście wstrzeliłysmy się znowu obie smile)) Krispii masz test w domu? Jak nie to kup jak najszybciej i go zrób, bo to może być ciążą, naprawdę może być!!!!
                            • krispii Re: No i jak, Krispii??? 02.01.08, 20:53
                              Bell, myślisz że pomimo tego że 30-go robiłam test , może coś być? Ja nie sądzę.
                              Testu niestety nie mam w domkusad
                              Mogę jutro kupić, ale to nie możliwe żeby coś było, przecież wyszłoby na teście
                              robionym 30-go.
                              • bell1977 Re: No i jak, Krispii??? 02.01.08, 21:03
                                Niekoniecznie, przy dłuższych cyklach, takich jak twój w tym miesiącu, owulacja a co za tym idzie zapłodnienie i implantacja mogą się przesuwać, pozimom HCG mógł byc zbyt niski aby test go wykrył 30.12 dziś twoja ewentualna ciąża byłaby o 3 dni dłuższa a poziom HCG (jeśli jest)- wyższy, nie będziesz pewna, że nie jestes w ciąży jeśli nie zrobisz testu. Kup rano i zrób go koniecznie. Ja uważam, że dla własnego spokoju powinnaś zrobić test, jeśli jesteś w ciąży to super, jeśli jednak nie to powinnaś iść do gin bo to by znaczyło, że słabo się złuszczyła śluzówka macicy a przecież w niej zagnieżdża sie maleństwo wiec lepiej żeby przed staraniami było tam "czyściutko".
                                Krispinka, ja nie jestem lekarzem, ale tak to pojmuję, może źle mówię, więc najlepiej zrób ten test i zobaczysz wtedy co dalej smile
                                Kibicuję ci z całego serduszka smile
                                • elemiach Re: No i jak, Krispii??? 02.01.08, 23:24
                                  trzymam kciuki za 2 kreski smile
    • bell1977 Czwartek 03.01.08, 06:59
      Witajcie, jak wam się wstało dzisiaj, bo mnie strasznie, jeszcze gorzej niż wczoraj, zimno, wieje sad
      Krispii czekamy na ciebie z niecierpliwością i na wieści testowe od ciebie. Jak tylko zatestujesz to daj znać... trzymam kciuki smile
      • bell1977 Re: Czwartek 03.01.08, 09:25
        Halo, halo, jest tam kto??? Co tu u nas tak pusto dzisiaj??
        Dziewczynki odezwijcie się....
        • malyduszek Re: Czwartek 03.01.08, 09:42
          Witam wszystkich noworocznie smile
          Ja dzisiaj po jednodniowym urlopie. Choć co to za urlop jak cały dzień byłam
          zalatana i jak wyszłam o 9 z domu to wróciłam o 17. Ale jak człowiek zmęczy się
          fizycznie to odpocznie psychicznie i o głupotach nie myśli.
          Miałam nadzieję, że wena twórcza wróci mi z nowym rokiem i z chęcią zabiorę się
          do pracy, ale jakoś dalej opornie idzie.
          serdecznie wszystkich pozdrawiam smile
      • krispii Re: Czwartek 03.01.08, 09:40
        Cześć dziewczyny,

        cały czas się zastanawiam nad tym testem czy go w ogóle robić. Ja myślę że to
        jednak coś innego niż fasolka.
        Może jeszcze poczekać? Jak to fasolka to prędzej czy później się dowiem, a teraz
        po prostu zacznę nowe starania, pomimo że fasolka może tam już jest. Nie chce
        się nakręcać. Samo wyjdzie i tyle, tak będzie chyba najlepiej.
        Testy bardzo źle na mnie działają dlatego nie chcę ich robić.
        Nie powiem, że mnie nie korci...
        • malyduszek Re: Czwartek 03.01.08, 09:44
          Zrób ten test i nie marudź. Jak ostatnio byłam u gin i miałam podobnie też
          kazała mi test zrobić. Więc po co się martwić. A skoro nie wierzysz, że to
          fasolka to i łatwiej będzie jak wyjdzie negatywny, ale za to co za radość jak
          będzie dodatni.
          Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki.
          • bell1977 Re: Czwartek 03.01.08, 10:08
            Święte słowa Małyduszku, musimy tą naszą Krispinke pogonić... smile))
            Krispii testuj i pisz szybciutko co wyszło. A jeśli to nie fasolka, to lepiej wiedzieć bo macica przy takim, krótkim krwawieniu mogła się źle oczyścić i za miesiąc będziesz się znowu martwiła. Krispi nie wystawiaj naszej cierpliwości na taka próbę i ZATESTUJ!!! Podejdź do tego po prostu bez emocji, załóż sobie, że sprawdzasz czy wszystko jest ok z tobą i nie myśl o fasolce....
            • krispii Re: Czwartek 03.01.08, 10:27
              Ok. może zatestuje jutro rano, jak wieczorem kupię gdzieś test.
              • bell1977 Re: Czwartek 03.01.08, 12:02
                Krispinka, cos widzę, że zbytnio nie masz chęci na to testowanie, ale będziesz wiedziała co jest grane, wierz mi warto wiedziec wcześniej, jeśli jest dzidzia to musisz zadbać o siebie podwójnie, a jeśli nie ma to musisz szybciutko ustalić czemu ta @ była taka krótka, żeby za jakis czas w pełnej krasie rozpocząć starania wink
                Trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno...
                Jesli denerwuje cie moje gderanie to przepraszam, obiecuję, że przestanę, ale wiesz jak bardzo ci kibicuję i cudownie byłoby gdyby to była fasolka... Juz sie więcej nie odezwę na ten temat... Trzymam buzie na kłódkę i czekam na informacje od ciebie...

                Adada a co u ciebie? Napisz jak się czujesz...
                • zabcia35 Re: Czwartek 03.01.08, 12:11
                  Krispii potrafi trzymać w napięciusmile Kochana czekamy na CIEBIE!!!
                  Dziewczynki niewiem sama co mysleć.Odebrałam moją bete z
                  wczoraj.Pojechałam po wynik z nastawieniem że zobaczę jak zwykle <1
                  i jak zwykle porwę go na drobne części i wrzucę do znajomego od 4
                  mscy śmietnika obok laboratorium.Pogodziłam się z ta myslą
                  poszukałam pozytywnych aspektów tego że znów nic nie wyszło i...
                  odebrałam wynik hcg 2.25. I załamałam sie bo to strasznie mało ale
                  zawsze to więcej niż 1.No i był to 25 dc czyli 3 dni przed terminem
                  @.Czy myslicie że będzie dużym nadużyciem jeśli tym razem będe mieć
                  nadzieję? Czy którejś z Was zdarzyło sie robic bete tak wczesnie i
                  ci Wam wyszło?
                • krispii Re: Czwartek 03.01.08, 12:29
                  Bell nawet tak nie myśl,że mnie denerwujesz! To miłe że mi kibicujecie.
                  Nie chcę robić testu bo każdy test to dla mnie rozczarowanie i strata kasy.

                  Dzisiaj pomyślałam,że to może jakiś torbiel?
                  Ale byłam 29 listopada u gina i wszystko było ok. Powiedziała że jest czyściutko
                  i nic się nie dzieje złego cytologie mam ok. Robiłam badania na infekcje i takie
                  tam ale wszystkie wyniki miałam ok.
                  Zrobię jednak ten test jutro rano żeby się upewnić i umówię się jutro na wizytę
                  do gina żeby mnie zbadała jeszcze raz.

                  Żabcia trzymam kciuki, bedzie dobrzesmile
                  • olma1974 Beta 03.01.08, 12:47
                    Słuchajcie a Betę robi się nadczo? Jak to się je....
                    Jestem w 23 dc i moja cierpliwość się kończy. Kiedy takie badanie
                    winno się robić? Można to wykonać zamiast testu ciążowego.
                  • malyduszek Re: Czwartek 03.01.08, 12:49
                    Dziewczyny czy wy nie możecie zacząć myśleć pozytywnie.
                    Dlaczego zaraz jakaś torbiel, może po prostu hormony skaczą jak szalone, nic
                    złego zaraz nie musi się dziać. I właśnie po to trzeba robić testy, żeby mieć
                    święty spokój i nie nakręcać się.
                    Żabciu powodzenia życzę i spokojnie poczekaj na termin @ może akurat urośnie ten
                    poziom smile.
                  • bell1977 Re: Czwartek 03.01.08, 12:52
                    Ufff, Krispii, kamień z serca, bo juz pomyślałam, że przeginam z tą agitacją. Myslę, że podjęłaś dobrą decyzję, w okresie kiedy staramy sie o dzidzię lepiej dmuchac na zimne i sprawdzać wszelkie symptomy, które nas niepokoją, będziesz miała czyste sumienie, że zadbałaś o wszystko. Czekam na informacje od ciebie z niecierpliwoscią...

                    Żabcia, najlepiej, żeby lekarz zinterpretował wynik, ja za mocna w tym nie jestem, nigdy nie robiłam Bety. Albo poczekaj i zrób test za 3-4 dni - jesli wytrzymasz smile
                    Tak czy siak trzymam mocno kciuki i czekam na wiadomości równiez od ciebie.
                    • zabcia35 Re: Czwartek 03.01.08, 13:46
                      Kochane Dziewczyny, świat mi się przed chwilą zawaliłsad Boże,
                      przyszła @.Jestem zupełnie załamana.Zupełnie.Nie wierzę że
                      kiedykolwiek się uda.To był 4 cs z testami ovu.Ovu była na pewno,
                      dokładnie potwierdzona testami i objawami, a raz usg.I nie
                      wyszło.Wiem że w pewnym wieku nie tak łatwo, ale wiem też że brakuje
                      mi siły na przezywanie kolejnych rozczarowań.Ja naprawdę miałam
                      nadzieję.Odechciało mi się wszystkiego.Absolutnie wszystkiego.Mysl o
                      czekaniu na kolejną ovu a potem na test jest dla mnie w tym momencie
                      nie do zniesienia.Chciałabym zniknąć z powierzchni ziemi na
                      conajmniej 2 tygodnie.Mam koszmarnego doła.Mocno Was ściskam i
                      dziekuję za wszystkie ciepłe słowa, które tak jak ten cholerny wynik
                      bety dodawał mi nadziei na spełnienie najwiekszego mojego
                      marzenia.Jesteście bardzo bardzo kochane!Dziekuję za wszystko.Bedę
                      zgladać żeby wiedziec co u Was wink
                      • bell1977 Żabciu 03.01.08, 13:56
                        Żabciu nie załamuj się proszę cię, ja juz też jestem po 30 i 4 cykl się staram, bądź tu z nami, proszę, razem będzie nam łatwiej, szybciej zleci ten czas oczekiwania, to raptem 2 tygodnie. Możemy rozmawiać o wszystkim, nie tylko o staraniach, bo my właściwie ostatnio to najmniej rozmawiałyśmy właśnie na ten temat, pod koniec grudnia wątek Glorci ze staraniowego przekształcił sie w kulinarny smile)) Głowa do góry Żabciu, wszystkie przeżywamy rozczarowania, ale trzeba iść dalej. Ściskam mocno i optymistycznie i bądź z nami niezależnie do tego czy masz ochotę rozmawiać o staraniach czy nie, znajdziemy wspólny temat, jestem pewna...
                        • adada30 witajcie... 03.01.08, 14:32
                          Sorki, ż etak późno ale mam urwanie w pracy!
                          Bell czuję się swietnie poza tym moim chrobotaniem w gardle. Piersi
                          jak balony. Bez zmian duże.

                          Żabciu tak mi smutno. Wiem co czujesz. Miałam to samo miesiąc temu.
                          czekałam 34 dni i przylazła @.. Byłam rozczarowana.
                          Ale proszę nie trać nadziei.....

                          Krispi szybko kupuj test. Nie zaszkodzi jak go wykonasz a my nie
                          będziemy Ci wciąż ględziły.
                          • bell1977 Re: witajcie... 03.01.08, 14:38
                            No nareszcie sie odezwałaś wink
                            Adada cieszę się, że wszystko ok u ciebie i dobrze się czujesz, mam nadzieję, że wkrótce do ciebie dołączę.
                            U mnie już prawie po staraniach, przy tych moich krótkich cyklach strasznie szybko to idzie, teraz czekac tylko na efekty smile))
                            Adusia a ty juz powiedziałaś komuś o ciąży, czy jeszcze trzymasz to dla siebie? Jestem ciekawa jak twoja córcia zareaguje (bo chyba dobrze pamiętam, że masz córeczkę???)
                            Pozdrowionka i dbaj o siebie i o fasoleczkę oczywiście. I odzywaj sie do nas...
                            • zabcia35 Re: witajcie... 03.01.08, 14:47
                              Tak sobie myslę teraz jak 4 miesiące temu gdy postanowilismy
                              spełnic swoje marzenie o dzidziusiu myslałam sobie że bardzo
                              chciałabym synka (mam 2 córki), nawet przeczytałam na ten temat
                              książkę i pół zartem półserio uwzgledniałam zalecenia jak zaplanoac
                              płeć.Minęły 4 miesiące i co? I moim najwiekszym marzeniem jest
                              dzidziuś-po prostu dziecko bez wzgledu na płeć.Juz nawet nie myslę
                              kim miało by być.Może tak własnie miało byćwink
                            • olma1974 Żabciu 03.01.08, 14:49
                              To mój 8 cs. Wyszłam właśnie na lunch i czuję jak wielkimi krokami
                              idzie @. Znowu boli brzuch jak na @. I wiem, że Ci to nie pomoże ale
                              jest nas więcej.....
                              • zabcia35 Re: Żabciu 03.01.08, 14:54
                                Olmuś mam nadzieję że jednak u Ciebie to nie bedzie @.Własnie w tym
                                najsmutniejszym dla mnie dniu cyklu dobrze jest czytac tylko radosne
                                wieści. Póki nie ma @ zawsze jest nadzieja i życze Ci żebyś nie
                                musiała dołączać do mnie
                        • krispii Re: Żabciu 03.01.08, 14:55
                          Żabciu przykro mi bardzo...wiem co teraz czujesz sad
                          Moja @ się spóźniła więc czułam że jestem blisko i się łudziłam że może się
                          udało...31.12 przyszła ta cholerna @ było mi strasznie przykro, płakałam jak
                          głupia. Na drugi dzień już mi było lepiej, bo przecież nie wolno się tak łatwo
                          poddawać i trzeba być dobrej myśli, że się uda jak nie teraz to następnym razem.
                          Ściskam Cię mocno Żabciu, trzymaj się cieplutko i nie poddawaj się bo w końcu
                          musi się udać wink
                          Buziakiwink
                          • olma1974 Re: Żabciu 03.01.08, 15:29
                            Żabciu, wyczytałam, że masz dwójkę dzieci. Ja też i myślę, że
                            jesteśmy w podobnym wieku. Oznacza to również że zdałyśmy 100%test
                            na płodność! Uda się. Ja zmieniłam lekarza. Dał mi teraz badania
                            hormonalne i powiedział coś co ma sens choć pisałam, że u mnie chyba
                            @ idzie.
                            Czy po starankach starasz się odleżeć? Gin powiedział, że w
                            przypadku gdy kobieta rodziła a w naszym dwa razy ( chyba że jesteś
                            po cesarce no a ja jeszcze po operacji jajnika) ważne jest aby
                            poleżeć spokojnie, najlepiej z lekko podniesioną miednicą. Nie wiem
                            czy to prawda, łapię się każdej pomocy a i może Tobie pomoże.
                            Może któraś z Was słyszała, że BARDZO WAŻNE JEST JAK KOBIETA ZACHOWA
                            SIĘ PO ZBLIŻENIU? Jeżeli nie wyjdzie rozpocznę pomiar temperatury,
                            coś znowu innego i może zadziała.
                            Głowa do góry
                            • zabcia35 Re: Żabciu 03.01.08, 15:55
                              Ja też rodziłam naturalnie 3 razy, tylko synka straciłam a mam 2
                              córki.Może cos w tym jest że powinno się kobitkę powiesic za nogi
                              jak w starym polskim serialuwink W jakim wieku masz dzieciatka Olma i
                              który cykl starań?
                              • olma1974 Re: Żabciu 03.01.08, 16:25
                                8 cs. 13 lat i 3,5. Dziewczynki obydwie. Duża różnica ale jest
                                fajnie. A u Ciebie?

                                Co do nóg w górze to ja zawsze miałam wrażenie, że wszystko "tracę".
                                I w tym cyklu starań zastosowałam się, wydaje mi się że była
                                poprawa. Może troszkę pomogłam oszukać grawitację wink
                                • adada30 dziewczynki 03.01.08, 16:32
                                  Ja wiem o ciąży i mój mąż.
                                  Powiedziałam też dziewczynom w pracy.
                                  Nikt poza nimi....

                                  Ja jestem po 2 poronieniach. Mam córeczkę już kobitkę 9 letnia.
                                  Narazie nie mówimy jej. Strach po wydarzeniach ze stratą ciąż jest
                                  silniejszy od radości. Czekam do USG....

                                  Rodzicom też nie mówię......Nie chcę ich stresować...Przeżywają ze
                                  mną.....

                                  Boję się. Nie umiem się cieszyć ....
                                  • krispii Re: dziewczynki 03.01.08, 18:08
                                    Ja tylko na chwilę smile
                                    Niedawno wróciłam z pracy zjadłam obiadek, a teraz czas zmykać do Apteki po test.
                                    Straszne mi się nie chcę wychodzić...tam jest tak zimno sad
                                    Dziewczyny moje testowanie jutro rano dedykuje Wam kochane smile
                                    Więc trzymajcie mocno kciuki żeby wyszły II kreseczki a nie I !!!
                                    • bell1977 Re: dziewczynki 03.01.08, 18:24
                                      Brawo Krispii smile Będę mocno, mocno ściskac piąstki za twoje II kreseczki.
                                      Adada, ciesz się ciążą, strach nic nie pomoże, teraz musi sie udać, zobaczysz.
                                      Twoja córcia ma 9 lat, mój synuś w listopadzie skonczył 8 lat. My równolatki, dzieciątka mamy w podobnym wieku, więc myślę, że niedługo pójdę w twoje ślady smile)) trzymaj za mnie kciuki Adusia smile
                                      • krispii Re: dziewczynki 03.01.08, 20:04
                                        Teścik już mam...rano go zrobię.

                                        Właśnie, dziewczyny Wy już macie dzieci ,Ty Belluś, Adasia, Żabcia, nie wiem jak
                                        reszta dziewczyn ale możliwe że tez, a ja nie mam ani jednego,i nigdy nie
                                        myślałam,że zajście będzie takie trudne.
                                        Dzisiaj to już zwariowałam całkiem.
                                        Namówiłyście mnie na test więc kupiłam, ale co tam jak szaleć to szaleć he he i
                                        kupiłam sobie jakieś gazetki typy "M jak mama"
                                        Zgłupiałam do reszty co?
    • bell1977 Piątek 04.01.08, 06:55
      Witajcie dziewczynki, mamy piątek, jutro weekend, jak ja sie cieszęsmile))
      Krispii czekam na ciebie z nioecierpliwością, tzn na wszystkie dziewuszki czekam, ale dzis na ciebie szczególnie niecierpliwie, jak zatestujesz to szybciutko pisz co ci wyjdzie, a ja kibicuję, żeby były II kreski...
      miłego dnia...
      • krispii Re: Piątek 04.01.08, 08:46
        Część,
        test negatywny...tak jak myślałam. W tym miesiącu nie będziemy się starać taką
        podjęłam decyzje.
        Pozdrawiam cieplutko w ten zimny mroźny dzień.
        Miłego dnia wink
        • bell1977 Krispinka 04.01.08, 09:18
          Krispinka, przykro mi bo bardzo liczyłam, że jednak będzie fasolka u ciebie sad Ale teraz kochana, szoruj do gina i przebadaj się, sprawdź dlaczego ta @ była taka krótka. Szkoda, że rezygniujesz ze starań, ale mam nadzieję, że będziesz z nami mimo to, a może jeszcze zmienisz zdanie i przyłączysz się jednak do starających?
          Ściskam cię mocno, mocno, mocno i cieplutko w ten mroźny poranek.
          • krispii Re: Krispinka 04.01.08, 09:32
            Mi tym razem nawet nie jest przykro...wiedziałam jaki będzie wynik i nie
            liczyłam na pozytywny.

            Starać się będę dopiero od marca. Wiem, że czas szybko zleci smile
            Będę z Wami cały czas, (jak mogę oczywiściewink )i będę Wam mocno kibicować wink
            • bell1977 Re: Krispinka 04.01.08, 09:51
              Dobrze, że tak podchodzisz do tego, możesz być dumna z siebie bo większość z nas nie stac na takie rozsądne myślenie, ja niby sie nie nakręcam, ale po każdej @ pierwsze co robie to sprawdzam kiedy przypadnie mi kolejny termin porodu smile)) Poważnie mówiąc to patrze na to wsztstko trochę z rezerwą i staram się śmiać sama z siebie, inaczej bym zwariowała, ale starań bym chyba nie odpuściła.
              Krispi jak najbardziej musisz być z nami w tym czasie, a może właśnie zaskoczysz jak odpuścisz sobie całą tę oprawę, podobno często tak się dzieje. Ściskam cieplutko, dobrze, że jesteś tutaj z nami.
              • krispii Re: Krispinka 04.01.08, 09:58
                Będę Was wspierać cały czas, te które już zafasolkowały i te które niebawem się
                zafasolkują. Będę z Wami cały czas smile
                Ja zacznę od marca, mam nadzieje ze do marca wszystko się unormuje już, za ten
                czas poczytam sobie gazetek o dzidziusiach i o bycia mamą. Nigdy nią nie byłam
                więc przyda mi sie taka wiedza.
      • klemensik2 Re: Piątek 04.01.08, 08:49
        Ja testuje za tydzień. Krispii rob ten test bo czytam i samą mnie nosi. Adada
        nie stresuj sie, te nerwy dzidzi nie pomogą. Ja przez stres musiałam w ciąży
        swoje odleżeć. Ktoś pytal kto ma jeszcze dzieci, ja mam synka, który w marcu
        skończy 4 latka.
        Ale dziś zimno, a u mnie na wschodzie szczególnie.
        • malyduszek Re: Piątek 04.01.08, 09:12
          Witam.
          Ja niestety nie mam dzieci, ale mam wielką nadzieję, że niedługo się to zmieni.
          PS. Do dziewczyn które uważają, że mierzenie temperatury to cudowny środek.
          Mierzenie pomaga określić okres płodny, ale nie jest cudownym sposobem na
          dziecko. Czasami po prostu trzeba spokojnie poczekać, choć wiem dokładnie, że to
          nie proste.
          Sama mierzę temperaturę, obserwuję się i dokładnie wiem kiedy mam owu i kiedy
          powinniśmy się starać. Jednak póki co to nie pomogło.
          Powoli zaczynam się denerwować, że może coś nie tak. I postanowiłam, że jak w
          styczniu się nie uda to zrobię badania poziomu hormonów. Przynajmniej po to żeby
          być spokojną.
          Pozdrawiam wszystkie pani i dużo spokoju i radości życzę
          • olma1974 Re: Piątek 04.01.08, 09:20
            Ja odebrałam wczoraj wyniki hormonów w 20 dc
            Progesteron 10,60
            Prolaktyna 12,70

            Czy ktoś wie czy to dobrze?
            Dzwoniłam do gina i od przyszłego cyklu mam brać duphaston od 16
            dnia. A owu mam poźno ok 17 dnia. A miałam nadzieje, że może jestem
            w ciązy ;-(
            • bell1977 Re: Piątek 04.01.08, 09:45
              Niestety ja ci nie pomogę, nie znam sie zupełnie na tych sprawach. Chyba najlepiej gdyby twój gin zinterpretował te wyniki, wtedy byłabys pewna, że wszystko jest ok, lub co ewentualnie robić dalej.
              • malyduszek Re: Piątek 04.01.08, 10:20
                Tutaj całość : www.ginekologia.med.pl/forum/viewtopic.php?t=5797
                NORMY
                Hormon norma co oznacza wynik

                PRL 3-15 ng/ml wynik idealny
                15-20 ng/ml wynik dobry
                (leczenie tylko w wąsko wybranych przypadkach)
                20-25 ng/ml łagodna hiperprolaktynemia
                > 25 ng/ml hiperprolaktynemia
                Przelicznik: 1 ng/ml = 20 mIU/l
                • bell1977 Re: Piątek 04.01.08, 10:33
                  Dzięki Małyduszku, myslę, że wszystkim sie przyda, nie tylko Olmie
                • olma1974 Re: Piątek 04.01.08, 11:05
                  Dzięki Mały Duszku, czyli u mnie idealnie.
                  Trochę też pogrzebałam ponieważ mam brać od przyszłego cyklu
                  duphaston od 16 dc. Tylko ja owu mam ok 17 i kobietki piszą że to
                  zamach na płód. Duphaston winno brać się 3 dni po owu w celu
                  ułatwienia zagnieżdżenia zarodka. Podobno jak wezmę przed owu to
                  mogę mieć odmienny skutek!!! Co myśleć. Chyba pójdę do drugiego
                  lekarza.
                  Macie jakieś zdanie na ten temat? Może puścić problem jako oddzielny
                  wątek w oczekiwaniu?
                  • krispii Re: Piątek 04.01.08, 11:31
                    Ja nie mam pojęcia. Nic o tym nie słyszałam, więc nie pomogęsad
                  • malyduszek Re: Piątek 04.01.08, 11:35
                    Tutaj jeszcze coś na temat prolaktyny
                    www.emedica.pl/szczeg_badania_lab.php3?nr=84&typ=5
                    To teraz pytanie z innej beczki. Kiedy powinno się zrobić badania które
                    stwierdzą poziom tego hormonu w organizmie? Tego akurat nie znalazłam.
                    • adada30 Re: Piątek 04.01.08, 13:17
                      Krispi szkoda, ze jedna krecha! ale Ty mi tu głupot nie gadaj, ze
                      zaprzestajesz starń. Myslę, że to chwilowy wybryk i w okolicach
                      owulki zmienisz zdanie!

                      bell mamy prawie równolatków. Musisz mnie gonić ze swoją fasolką!

                      Olmo też jetsem tepa w kwestii interpretacji wyników! Nie pomogę!

                      Buziole z mroźnego miasteczka ale za to ciepłej pracy!
                      • bell1977 Re: Piątek 04.01.08, 14:08
                        No właśnie Adzia, mam nadzieję, że dołączę do ciebie za jakieś 2 tygodnie smile)) Trzymaj kciuki za to...
                        Ja troszke wyluzowałam, przynajmniej jeśli chodzi o moje odczucia w kwestii liczenia, starń, testów, ale bardzo, bardzo bym chciała zaciążyć nareszcie. Akurat dziś jestem optymistycznie nastawiona do sprawy. Tylko, że u mnie te cykle takie różne bywają, ostatnio 25 dni, ten też zapowiada się na jeden z krótszych, bo płodny śluz zaczął sie u mnie już 7 dnia cyklu. Dziś mam 13dc i ciągle czuje mokro, szyjka wczoraj otwarta (otwarta jest juz od 4 dni) więc możliwe, że juz jestem po owu lub mam ją właśnie teraz. Wczoraj było przytulanie, może sie udało smile
                        Martwi mnie tylko jedno, od kilku dni pobolewał mnie prawy jajnik a wczoraj bolał brzuch podobnie jak na @ tylko może trochę słabiej. Nie wiem czy to owu, czy może torbiel mi sie robi albo jakaś infekcja (chociaz przy infekcji to śluz byłby zmieniony i coś bym czuła, jakies swędzenie itp) Moze, któraś z was ma większe doświadczenie w tej kwestii i cos mi podpowie. Do gina jeszcze nie idę, chyba, że się coś zadzieje a za 2 tyg. przyjdzie @ to wtedy po @ pójdę sprawdzić co jest grane.
                        • olma1974 Re: Piątek 04.01.08, 14:19
                          Bell,
                          ja też mam krótkie cykle. Były 27 dni a teraz czasami 24. Staram się
                          8 cykl. Tak jak Ty już od 10 dc pojawiał mi się śluz i wszystko
                          jakby na owu -książkowo. Ostatnio jednak stwierdziłam że śluz jest
                          ale zmienia się ok 16 dc a testy potwierdziły owu 17 dc. Tak więc
                          moje poprzednie starania wynika, że były za wcześnie. Albo nie, bp
                          jeszcze nie wiem czy się udało;-(. Problem u mnie zaczyna się, że
                          jeżeli tak pożno owu to mam za krótką fazę lutealną.
                          Nie przerywaj staranek i może teścik owu, może u Ciebie też dopiero
                          teraz jest czas płodny.
                          Powodzenia
                          • bell1977 Re: Piątek 04.01.08, 14:35
                            Dzieki Olma za twoją odpowiedź. Zastanawia mnie, że u ciebie testy tak późno owulkę pokazują, bo przecież przy założeniu, że od owu do @ upływa 14 dni to przy krótkich cyklach owu powinna być odpowiednio wczesniej, czyli przy 25 dnowych cyklach owu powinna byc około 11 dc, a ty (jak wynika z testów) masz owu dużo później niż nawet przy normalnych, 28 dniowych cyklach??? Zupełnie się w tym wszystkim pogubiłam teraz sad Zastanawia mnie też czy te testy owu są faktycznie takie skuteczne i pewne... trochę się na ich temat złego też naczytałam. Nawet sama planowałam zakupić taki test, ale zrezygnowałam...
                            Dziewczynki jesli któraś może coś dopowiedzieć to tej naszej dyskusji to czekamy z niecierpliwośią...
                            • krispii Re: Piątek 04.01.08, 15:35
                              Dziewczyny więcej luzu! trzeba się przytulać a nie wyliczać kiedy ma być owu.
                              Nie możecie się tak stresować owu. to wam za pewne nie pomoże w zajściu.
                              Przytulajcie sie często(no może nie codziennie bo to też nie za dobrze, ale np.
                              co 2 dni). To zaczyna pomału przypominać grę w LOTTO.
                              Bell, jak ja miałam takie pobolewania jak Ty to mi gina powiedziała, że to są
                              właśnie bóle owulacyjne i jak się chce zajść w ciąże to najlepiej się w tym
                              czasie przytulać.
                              Adasia raczej nie zmienię już zdania co do starań. Zaczynamy dopiero w marcu bo
                              tak będzie najlepiej, tak uważam.
                              Buziolki smile
                              • bell1977 Re: Piątek 04.01.08, 18:02
                                Wiem, wiem Krispii, te rozważania są bardzie dla celów edukacyjnych, już luzujemy smile prawda Olma?
                                Właśnie dostałam SMS-a od mojej przyjaciółki, że jest w ciąży, strasznie się cieszę z jej szczęścia, też bym tak chciała...
                            • olma1974 Re: Piątek 04.01.08, 16:27
                              Bell,
                              też się zdziwiłam. No ale wczoraj pogrzebałam w internecie i
                              niestety bywa, że faza lutealna bywa poniżej 10 dni i wtedy niestety
                              jest problem z zajściem. Ufam, że mnie to nie dotknie a jeżeli tak
                              to już wiem czemu męczyłam się 8 m-cy. Wezmę w przyszłym cyklu
                              luteinkę i może pójdzie. Ale jeszcze modlę się, że przechytrzyłam
                              lekarzy i sama doszłam do przyczyny.
                              Tobie radzę, powtórzyć dzisiaj staranko. W 15 dniu cyklu ( oj
                              żebyście zobaczyły mój notesik) zaczęłam odczuwać prawy jajnik i
                              bóle w podbrzuszu i dwie krechy na teście owu i super. Zdziwiłam
                              się , że w następnym dniu również dwie i trzeciego! I zakładam, że
                              owu było 17 lub nawet 18, bo zgodnie z ulotką owu jest ok 24 godzin
                              po grubej kresce. Czyli ok 2-3 dni po odczuwalnym bólu.
                              Oj tylko czy to wszysto ma sens??!! Trzymam za Ciebie i siebie
                              kciuki. Dobrze, że moja niepweność już niedługo się skończy...
                              • bell1977 Dobrej nocki... 04.01.08, 20:57
                                Chciałam tylko wszystkim powiedzieć dobranoc...
                                Widzę, że nikogo już nie ma więc do jutra dziewczynki.
                                • krispii Re: Dobrej nocki... 04.01.08, 21:21
                                  Trzymajcie za mnie jutro mocno kciuki, mam egzamin wink
                                  Spijcie dobrze wink
                                  • krispii Re: Dobrej nocki... 04.01.08, 22:05
                                    Właśnie się dowiedziałam, że moja koleżanka jest w ciąży, a wiecie co jest
                                    najlepsze? Test ciążowy wyszedł jej negatywny...a na 100% jest w ciąży!
                                    Więc może ja też...he he
                                    Za kilka dni zrobię Bete wtedy będę wiedziałasmile
                                    • krispii Sobota ;) 05.01.08, 06:17
                                      Witam wszystkich wink

                                      właśnie się szykuje do wyjazdu na egzamin. Trzymajcie dzisiaj za mnie mocno
                                      kciuki!!!
                                      Będę dopiero wieczorem w domku smile
                                      Piszcie dużo, żebym miała co czytać jak przyjadę.
                                      Trzymajcie się cieplutko. Buziaczkiwink
                                      • klemensik2 Re: Sobota ;) 05.01.08, 08:36
                                        Piję kawkę, siedzę przed kompem z rana, nie ma to jak wolna sobota. Mąż pojechał
                                        na studia, moje duże maleństwo,tzn. czteroletni syneczek siedzi koło mnie i je
                                        śniadanko. Za oknem u mnie (II piętro) -12 stopni. Za tydzień robie test. Oj
                                        ciekawa jestem. Cholercia, mąż na tygodniu jest na szkoleniu 350 km od domu, nie
                                        wiem czy przyjedzie na każdy weekend, więc szanse żeby zaciążyć nie będą już
                                        takie duże. A może się udało teraz?
                                        • adada30 Re: Sobota ;) 05.01.08, 09:57
                                          krispi zaciskam piąchy za egzamin!

                                          Klemensik i za twój test!!! Chciałabym żeby Ci się udało!

                                          A gdzie bell???? śpi jeszcze???

                                          ja w pracy-dyżur!
                                          Mróz jak cholera! W następnym tygodniu wizyta!!!!
                                          Umrę ze strachu!

                                          Piszcie, bo mi nudno!!!
                                          Kochane babeczki!
                                          • bell1977 Re: Sobota ;) 05.01.08, 10:44
                                            Jestem, jestem smile Krispi ściskam kciuki za egzamin i za betę również.
                                            Klemensik za twoje II kreseczki również będę trzymać kciuki, pisz koniecznie jak się sytuacja rozwinie.
                                            Adadzia, jak się czujesz? Żadnych mdłości itp? Pisz częściej bo zawsze jak wchodzę na wątek to myślę czy będzie jekis znak życia od ciebie, ściskam ciplutko w ten mroźny poranek i zabieram sie za porządki smile
                                            Pa, pa, miłej soboty...
                                            • zabcia35 Re: Sobota ;) 05.01.08, 11:44
                                              Cześć Dziewczynki!
                                              Tu Zabcia w którą wstapił nowy duch smile
                                              Obudziłam sie dzis rano pełna wiary w sens kolejnych starań.
                                              Przyrzekłam sobie że nie kupię ani jednego testu ovu, wyjeżdźamy na
                                              narty za 2 tygodnie,postaram sie cieszyć tą miłością bez
                                              antykoncepcji, bez liczenia, a nóż trafi się niespodziankasmile
                                              Koniec szaleństwa.Ono mnie degraduje wewnętrznie i pogrąża.
                                              Krispinko o ile sie nie spóźniłam trzymam kciuki za Twój egzamin i
                                              oczywiście za betę. Jesteś niesamowita, że potrafisz tak zdrowo
                                              zorsądkowo podchodzić do starań.Zapiszę sie chyba do Ciebie i do
                                              innych zrównoważonych Dziewczyn na lekcję z luzuwinkNo chyba że tym
                                              razem zdarzy się cud i uda mi się osiągnąć ten cudowny stan w tym
                                              cyklu juz 5ym zresztą smile
                                              Miłego weekendu kochane przyszłe Mamusie z Fasolkami w brzuszkach i
                                              starające się o Fasolki tak jak jasmile
                                              Krispii ja też trzymam kciuki o ile zdążyłam przedsmile Jesteś
                                              niesamowita.
                                              • adada30 Re: Sobota ;) 05.01.08, 13:26
                                                Żabciu i tak trzymać. Gratuluję postawy!

                                                Bell ja bym chciała "mieć" jakies objawy. A tu nic.....

                                                Żartuję ale naprawdę gdybym nie myślała wciąż to nie wiedziałabym o
                                                istnieniu ciąży!
                                                Cieplutko u mnie w pracy. A na dworek zerkam - piękne, mroźne
                                                slonko!!!!

                                                Olma rób test!!!!!! śmiało! Ja robiłam w 33 chyba dc. Ale cykle mi
                                                sie ostatnio rozjechały!!!! Brzuch mnie ciągnął łudząco podobnie jak
                                                na @!!!! także myślałam, że @ przyjdzie!
                                                • bell1977 Re: Sobota ;) 05.01.08, 17:18
                                                  Hej, hej dziewczynki, ja właśnie wróciłam do domciu i szybciutko włączyłam komputer żeby sprawdzić co się dzieje na Ploteczkach i co widzę?... mało nas sad Czyzbyście też sobote poza domem spędzały? Adzia ciesz się, że nie odczuwasz mdłości i innych ciążowych "przywilejów", jak przyjdą to jeszcze będziesz ich miała dosyć tak jak Biedronka smile))
                                                  Piszcie dziewczynki co u was słychać, Żabcia cieszę się, że wrócił ci optymizm, tak trzymajsmile
                                                  Krispii jak poszedł egzamin, tyle kciuków ściskanych było w tej intencji, że musiało pójść dobrze smile Popatrz jaki zbieg okoliczności, ty dowiedziałaś się właśnie o ciąży koleżanki i ja też akurat wczoraj dostałam od mojej przyjaciółki sms, że będę ciocią smile Myślisz to samo co ja? że to dobry znak dla nas i wkrótce też będziemy mogły podzielić się radosną nowiną? Oby tak było...
                                                  Miłego wieczoru życzę wszystkim...
                                                  • vivianna_82 Re: Sobota ;) 05.01.08, 18:36
                                                    Krispii, jak Twój egzamin? coś ostatnio zniknęłaś od naszych "grudniowych..."?
                                                    widzę że na tym wątku kilka znajomych osóbek smile
                                                    wiec i ja się przywitam smile
                                                  • adada30 Re: Sobota ;) 05.01.08, 18:42
                                                    witajcie wieczorową porą!
                                                    W dalszym ciągu nie znamy wyniku egzaminu! halloooooo...

                                                    P.s. Ja zaczynam mieć nerwy...straszny ból gardła mnie dopada!!!!
                                                    Znów!!!
                                                    Nie miało kiedy..
                                                  • bell1977 Re: Sobota ;) 05.01.08, 18:48
                                                    Witaj Vivianna. No właśnie Krispii, jak egzamin???
                                                    Adada na ból gardła zrób sobie koniecznie płukankę z wody z solą. Bierzesz pół szklanki ciepłej wody i wsypujesz tyle soli ile dasz radę wytrzymać, roztwór musi być taki, żebyś bez problemu mogła wypłukać gardło. Zrób tak 3-4 razy dziennie, gwarantuję, że przejdzie. To mój wypróbowany sposób, tym bardziej kiedy nie wolno brać leków. Spróbuj koniecznie i pisz co dalej i nie rozłóż nam się czasmi!!!
                                                  • adada30 Re: Sobota ;) 05.01.08, 19:00
                                                    Bell dzięki bardzo za przepis. Zaraz osbie zrobię.
                                                    Tylko ja miałam od jakiegoś czasu poważne problemy z gardłem
                                                    (bakteria) - boję się czy aby to nie powraca.

                                                    We wtorek mam wizyte u laryngologa i ginekologa.
                                                    Idę robić płukankę.
                                                  • bell1977 Re: Sobota ;) 05.01.08, 19:11
                                                    Trzymam kciuki żeby przeszło... smile
                                                  • krispii Re: Sobota ;) 05.01.08, 19:31
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    jesteście niesamowite!!! Po prostu kochane wink
                                                    Wasze kciuki się przydały, jak najbardziej pomogły smile Dziękuję Wam,że
                                                    myślałyście o mnie w tym czasie jak ja sie pociłam.
                                                    Egzamin zdany, to był już mój ostatni egzamin....ach jak się cieszęsmile
                                                    Betę zrobię w tygodniu...
                                                    Pozdrawiam cieplutko i jeszcze raz Wam dziękuję, jesteście wspaniałe!!!!
                                                  • krispii Adasia 05.01.08, 19:50
                                                    Adasiu kochana, Bell ma racje taka płukanka może Ci pomóc, koniecznie zrób
                                                    sobie, a dodatkowo wypij sobie mleko z czosnkiem i miodem! Pamiętaj,że czosnek
                                                    jest naturalnym antybiotykiem. Na pewno pomoże.

                                                    Bell, co do ciąż naszych koleżanek...no kto wie smile wiesz co, ja coś czuję, że
                                                    tak będzie jak pomyślałaśsmile (oczywiście mogę się mylić)

                                                    Vivianna cieszę się, że nas odwiedziłaś. Na Grudniowe na pewno wpadnę popisać wink

                                                    Żabciu moja kochana, Ty tez jesteś niesamowita....strasznie się cieszę z tej
                                                    przemiany nastroju i podejścia...
                                                    Uda się uda !!! Zobaczysz wrócisz z nart i będziesz świętować smile Już teraz życzę
                                                    Ci udanego wyjazdy smile Baw się dobrze i obiecaj, że nie będziesz myślała o
                                                    staraniach!! Przytulaj się z miłości ile się da a zobaczysz - będzie fasolka smile
                                                    Żabcia ja po prostu to czuje, że będzie teraz u Ciebie fasoleczka. I tego Ci
                                                    życzę jak i całej reszcie.

                                                    Klenensik trzymam mocno kciuki- z całej siły- za II kreseczkowy test!!! Jak
                                                    zrobisz to szybko daj znać jaki wynik wink
                                                  • krispii niedziela 06.01.08 06.01.08, 09:34
                                                    Cześć dziewczynki,

                                                    ja już na nóżkach, dzisiaj prawie nie spałam, bo pisałam pracę do rana.
                                                    A Wy pewnie jeszcze śpicie sobie w najlepsze.
                                                    Pobudka !!! wstawać dziewczyny!!!
                                                    Ja za godzinę znowu wyjeżdżam na uczelnie, wrócę znowu dopiero wieczorem. Więc
                                                    dzisiaj nie popisze z Wami za bardzo.
    • bell1977 Niedzielne lenistwo 06.01.08, 13:18
      Witajcie dziewczynki!
      Krispii gratuluję zdanego egzaminu.
      Adada ja tam gardziołko? Mam nadzieję, że lepiej.
      Widzę, że niedzielne lenistwo kwitnie bo mało nas tu dzisiaj, tylko Krispii się odezwała, a co z resztą??? Halo, koleżanki, piszcie...
      Miłego popołudnia życzę wszystkim smile
      • biedronka1969 Re: Niedzielne lenistwo 06.01.08, 17:23
        Witajcie smile
        U mnie dzis sypie caly dzien snieg i jest ponuro...Strasznie lubie jezdzic na
        nartach i tak tesknie za osniezonymi gorami...ech.W sumie moglabym jechac,bo
        oprocz mdlosci (najbardziej wieczorami) nic mi nie dolega,ale jednak jest obawa
        przed upadkiem.Niby moja kolezanka jezdzila na nartach bedac w ciazy,ale jest to
        ryzyko.
        Chyba Adada pytala,w ktorym jestem tygodniu.To juz (albo dopiero) 10
        tydzien.Niby zlecialo,ale jak pomysle,ze jeszcze 7 miesiecy to jednak ciarki mi
        przechodza,bo to sporo czasu.A przede mna duzo niepewnosci,dolegliwosci,badan
        itp...16-go jade na badania prenatalne,bo juz raz poronilam z powodu wady a poza
        tym wiek,niestety.Boje sie jak diabli,mysle wciaz o tym,ale musze przez to
        przejsc.Oby tylko bylo dobrze!!!
        Dziewczynki trzymam za was kciuki i jak widac zagladam co jakis czas,aby
        zobaczyc co slychac.Wiem,ze bedzie dobrze,ze do mnie dolaczycie niebawem
        wszystkie!!! smile)
        A co z Glorcia? Wie moze ktoras co u niej?
        • grochalcia Re: Niedzielne lenistwo 06.01.08, 17:26
          Aga, juz 10???? rany, jak to leci..ja w 10 mialam zabieg..Jezu...nadal ciężko to
          przebolec..
          ale dzis na poprawe nastroju idziemy z przyjaciolmi wieczorem do kina!!!!ile
          moge siedziec i sie martwić???
          całuski dla was wszystkich!!!
          • adada30 Re: Niedzielne lenistwo 06.01.08, 18:19
            Witajcie kochane....Ja dopiero teraz, bo bylismy na obiadku u
            rodzinki i tak sie zasiedzieliśmy.....

            Gardełko raczej bez zmian. Denerwuję się.
            Ale najgorsze jest to, że dzis troszkę podplamiłam. Dziewczyny
            wcześniej mieliśmy z mężem małe przytulanko. Myślę, że to mogło miec
            wpływ.
            Bardzo się zdenerwowałam. Na wizyte ide we wtorek. Chodzę z wkładką.
            Obserwuję czy nie ma tego śluzu podbarwionego czysta krwią więcej.
            Dziewczyny aż mi się nogi ugięły jak zobaczyłam tę krew przy
            podtarciu......

            Zobaczę co jutro będzie - w razie czego jutro będę walić do mojego
            gina.
            • bell1977 Re: Niedzielne lenistwo 06.01.08, 19:40
              Adaśka, ależ ty niecierpliwa jesteś smile popłucz jakiś czas gardło, przynajmniej 3-4 dni a napewno będzie poprawa. Ważne jest też aby zabieg powtarzać minimum 3 razy dziennie - im częściej tym lepiej. A jeśli chodzi o to plamienie, to czy teraz nie przypadłby termin kolejnej @, słyszałm, że tak bywa, że pojawiaja się plamienia właśnie wtedy kiedy normalnie byłaby @, pisz koniecznie jak to będzie dalej wyglądało i jakby cokolwiek cię niepokoiło to koniecznie szoruj do gina, nie czekaj nawet na umówiona wizytę...
              Biedroncia i Grochalcia, jak miło was widzieć smile cieszę sie, że zaglądacie. Biedroneczka, widzę, że ciąża przebiga super, poza mdłościami jest ok? To już 10 tyg, a pamiętam jak dopiero co pisałaś nam, że są II kreski smile Czas leci... Mam nadzieję, że wkrótce wszystkie dołączymy do ciebie i Adaśki. Grochalcia, a jak nie to będziemy starały się razem z tobą, przynajmniej wiadomo, że będzie miłe towarzystwo smile))
              Pozdrawiam dziewuszki, Krispi coś ty zabalowała dzisiaj czy co, że cie jeszcze nie ma??? Żabcia a co u ciebie? Też się odezwij...
              Pa...
              • krispii Re: Niedzielne lenistwo 06.01.08, 20:11
                Jestem jestem smile
                Niedawno przyjechałam a teraz sobie odpoczywamsmile
                • biedronka1969 Re: Niedzielne lenistwo 07.01.08, 01:04
                  Adada ja tez poplamialam jakos na poczatku.Akurat u mnie z powodu usg
                  dopochwowego.Zbyt brutalnie mnie zbadal.Wiercil ta glowica,zeby cos zobaczyc
                  (5tc) i peklo mi naczynko w szyjce.Smial sie nawet,ze czasem po przytulanku tak
                  sie dzieje,a on ze mna nic nie mial a tu takie rzeczy...Dlatego wydaje mi sie,ze
                  to od przytalenek tak ci sie zrobilo.Szyjka jest teraz mocno ukrwiona i przy
                  naruszeniu moze dojsc do pekniecia naczynka,ale to nie ma wplywu na fasolke.Nie
                  martw sie.
                  Grochalciu tak to juz 10 tydzien,ale przede mna teraz zaczyna sie
                  najgorsze.Badania,badania,badania...Boje sie jak ch...!!! Wtedy poronilam w
                  11tc,wiec zblizam sie do krytycznej daty.Poza tym wizyte mam dopiero 14-go,wiec
                  nawet nie wiem czy ... dziecko zyje.Strasznie boje sie wizyty,zeby nie
                  uslyszec,tego,co wtedy.Trauma zostaje na cale zycie,niestety.
                  Ale konczac optymistycznie zycze kazdej II kreseczek jak najszybciej a
                  "zaciazonym" zdrowka i spokojnej ciazy!
                  • krispii poniedziałek 07.01.08, 07:39
                    Dzisiaj poniedziałek, a ja tak bardzo nie lubię poniedziałków(z reszta kto je lubi).
                    W pracy już od 6-30, powieki same się zamykają.
                    Dziewczyny piszcie jak najszybciej to może się obudzę...może jakieś nowe II
                    kreseczki, taka wiadomość by mnie najbardziej pobudziła teraz.
                    Miłego i spokojnego dnia życzę wink

                    Adada ja jeszcze w ciąży nie byłam więc nie mam pojęcia skąd te plamienia, ale
                    tak jak pisze Biedroneczka, ona tez tak miała, więc może to faktycznie od
                    przytulanek i nic złego się nie dzieje. Będzie ok smile Tylko się kochana nie
                    denerwuj!!!
                    Pójdziesz do lekarza będziesz spokojniejsza, pewnie i tak powie Ci to samo co
                    Biedroneczka smile
                    Pozdrawiam
                    • klemensik2 Re: poniedziałek 07.01.08, 08:44
                      Oj poniedzialek, kobitki śpią. Jeśli chodzi o plamienia to ja tez miałam w
                      pierwszej ciązy i to przez dłuższy okres. Nie czerwone, a raczej brązowawe,
                      takie kreseczki. I bardzo bolal mnie kręgosłup no i podbrzusze. Z nerwów
                      wylądowałam na usg, zobaczyłam swoją 7 mm fasoleczkę, jak bije jej srduszko,
                      dostałam Duphaston i jakos donosiłam. Życze Wam zdrowka i jak najmniej nerwów,
                      bo to naprawdę nie sprzyja.
                      • krispii Re: poniedziałek 07.01.08, 08:53
                        Widzisz Adasia, Klemansik też tak miała więc bądź spokojnasmile
                        Do gina i tak się wybierasz to się wypytasz o wszystko.
                        Z tego co piszą dziewczyny wygląda na to, że nic złego się nie dzieje.
                        • adada30 Re: poniedziałek 07.01.08, 09:26
                          Witajcie....

                          Staciłam jakąkolwiek nadzieję.
                          Plamię...
                          dzwoniłam do gina. Biore duphaston. Rano też podplamiłam....
                          Jutro ide na wizytę!

                          dziewczyny chyba nic z tego nie będzie!
                          • malyduszek Re: poniedziałek 07.01.08, 09:56
                            Spokojnie, nie denerwuj się. To maleństwu nie pomoże. Może po prostu dzisiaj idź
                            do gina. Może wtedy Cię to uspokoi.
                            Trzymam mocno kciuki, żeby się udało.
                          • bell1977 Re: poniedziałek 07.01.08, 10:32
                            Aduśka, kochana, spokojnie, wypoczywaj, weź może urlop w pracy i koniecznie szybko idź na wizytę do gin, wszystko będzie dobrze zobaczysz... Głowa do góry i przede wszystkim wypoczywaj i nie forsuj się... Pisz koniecznie co u ciebie, czekamy z niecierpliwością na dobre wieści.
                        • malyduszek Re: poniedziałek 07.01.08, 09:27
                          Witam wszystkie miłe panie smile
                          Trzymam mocno kciuki żeby wszystko było dobrze. smile Po co się denerwować na zapas.
                          Ostatnio chodzę tak wkurzona przez moją "ukochaną pracę", że aż mi się wydaje że
                          to niechciany środek antykoncepcyjny. Mimo usilnych prób i starań, jeszcze nie
                          było takiego tygodnia, żeby ktoś mnie nie wyprowadził z równowagi psychicznej. I
                          jak w takich warunkach maleństwo ma u nas zamieszkać? Wiem wiem powinnam
                          wyluzować, ale jakoś mi się to nie udaje. Kolejny dzień nie mogłam spać i tylko
                          na mężu się wyżywam albo chodzę z miną na kwintę, a uspokoić się niczym nie
                          mogę. Ma ktoś jakiś pomysł na skołatane nerwy i odstresowanie??
                        • bell1977 Re: poniedziałek 07.01.08, 10:28
                          Witajcie dziewczynki ja się tylko przywitam i spadam bo mam sporo pracy, jak sie obrobię to jeszcze sie odezwę.
                          Miłego dnia...
                          • biedronka1969 Re: poniedziałek 07.01.08, 13:17
                            Adada przestan tak myslec!!!! Uwierz,ze takie plamienia we wczesnej ciazy sa
                            bardzo czeste i naprawde duzo dziewczyn je ma! Z roznych przyczyn.Tlumacze Ci,ze
                            ja tez plamilam tydzien czasu.Jedna z dziewczyn (z Pogaduch) plami z malymi
                            przerwami juz 10 tydzien,a dzidzia zdrowa i spora!!! Druga ma krwiaka i tez
                            poplamia,a dzidzia na usg macha lapkami i nozkami.A moj gin opowiadal,ze ma na
                            oddziale pacjentki,ktore leza cale 9 miesiecy i wciaz krwawia,a dziecko
                            zdrowe.Ja wiem,ze sie martwisz i boisz,ale z doswiadczenia wiem,ze takie
                            plamienia nie sa jeszcze wyrocznia i naprawde zdarzaja sie czesto.Idz jutro do
                            gina i napisz koniecznie co Ci powiedzial.Aha i nie zapomnij dodac,ze tak sie
                            stalo po przytulankach,bo to wazne.
                            • grochalcia Re: poniedziałek 07.01.08, 13:53
                              a ja smutna dzis, moja najlepsza kumpela z pracy zostala erka
                              przewieziona do Lublina, stracila czucie w nogach, dostala wymiotow
                              o potwornego bolu glowy. tu nie mogli jej pomoc, wiec ja uspili i
                              przewiezli do Lublina..boje sie teraz strasznie...

                              film byl wczoraj fajny, ale ja lubie Stenke, wiec inaczej byc nie
                              mogło. teraz mam zamiar wybrac sie na Ranczo i na Lejdissmile))

                              adada...nie martw sie...chociaz jak ja zazelam plamic to pol forum o
                              tym wiedzialo, tak sie martwilam, a patrz, do 10 tyg dzidzia zyla.
                              zmarla prze zasniad, nie przezplamienia..

                              bierdonka, wcale sie nie dziwie, ze sie stresujesz. ja sobie
                              kolejnej ciazy nie wyobrazam..tak sie panicznie boję...
                              • bell1977 Re: poniedziałek 07.01.08, 15:32
                                Oj, Grochalcia przykro mi z powodu twojej koleżanki, pierwszy raz słyszę o takich objawach, ciekawe co je mogło spowodować. Mam nadzieję, że to nic poważnego i kumpelka szybko wróci do zdrowia.
                                Cos słabo wszyscy dzisiaj piszą, dużo pracy, czy może mało inwencji twórczej? wink
                                Ja właśnie trochę sie wyrobiłam z robotą i zrobiłam sobie przerwę na herbatkę owocową. Wogóle jakoś niezbyt sie czuję, zaczynam znowu przeżywać bo to II połowa cyklu, niby nie chcę się nakręcać ale myśli same krążą wokół tego tematu sad Właściwie to wolałabym juz dostać @ jeśli ma przyjść a to jeszcze prawie 2 tyg czekania. Współczuję dziewczynom które maja takie długie cykle, ja mam 25, max 28 dni i ten też zapowiada sie na krótki (patrząc na śluz płodny to owulkę miałam 2-3 dni wcześniej niż normalnie czyli cykl powinien mieć gdzieś 25-26 dni)a ja już sie niecierpliwię. Dziewczyny pomóżcie jakos przetrwać, chyba mam gorszy okres teraz, a w grudniu tak sie trzymałam, prawie wcale nie myślałam o ciąży i sama prowokowałam na wątku inne tematy, a teraz całkiem sie pogubiłam w tym wszystkim.
                                Przepraszam, że ględzę, ale musiałam to z siebie wyrzucić a męża nie chcę zamęczać bo jeszcze pomyśli, że staranka źle na mnie wpływają i sie rozmyśli w sprawie dzidziusia... smile
                                A dzis jeszcze do 17 jestem w pracy...
                                • adada30 kochane jesteście!!!!! 07.01.08, 16:07
                                  Chcę Wam podziękowac za ciepłe słowa.
                                  Wiem, ze dużo dziewczyn plami! Ale ja mam 2 poronienia za sobą.
                                  Także to uczucie lęku jest silniejsze ode mnie.

                                  Piszę krótko, bo zmykam poleniuchować do łóżka.

                                  Jutro po wizycie o 13.15 dam znać.

                                  Trzymajcie kciuki!
                                  • bell1977 Re: kochane jesteście!!!!! 07.01.08, 17:01
                                    Adaśka wyleż sie dobrze i dbaj o siebie. Koniecznie też napisz co powie gin i wogóle jak przebiega ciąża.
                                    A ja biorę się w garść, jeszcze nie wiem jak, ale musze jeśli nie chcę zwariować przez najbliższe dwa tygodnie. A już przyszła mi do głowy głupia myśl, że 25 dnia cyklu będę testowała bo nie doczekam do terminu @... co sie ze mna dzieje w tym miesiącu?! zawsze byłam przeciwniczką takiego wczesnego testowania, nawet mi taka myśl do głowy nie przyszła, a dzis mnie coś opentało... sad Ale dość juz tego, muszę sie czymś zająć i nie myśleć o tym...
                                    Zbieram się do domciu...
                                • grochalcia potrzebna wasza modlitwa... 07.01.08, 18:05
                                  ta moja kolezanka, a raczej przyjaciolka jest obecnie po 2 wylewach i walczy o
                                  zycie....
                                  • zabcia35 Re: potrzebna wasza modlitwa... 07.01.08, 18:33
                                    Adusia wszystko będzie dobrze.Mysl tylko pozytywnie kochana.
                                    Grochalciu, będę sie modlić za Twoja koleżanke.W której jest
                                    klinice? Jeśli PSK4 na Jaczewskiego to tam są świetni
                                    fachowcy.Grochalcia skad jesteś?
                                    • grochalcia żabcia 07.01.08, 23:18
                                      własnie na Jaczewskiego...ja jestem z Ostrowca..tu nie ma ani porzadnego
                                      szpitala ani tym bardziej lekarzy...
                                  • bell1977 Re: potrzebna wasza modlitwa... 07.01.08, 18:56
                                    Grochalcia wszystkie będziemy się modlić za twoją przyjacółkę, trzeba wierzyć, że wszystko sie dobrz skończy, lekarze maja dzis dostęp do takiego sprzętu i leków i maja taka wiedzę, że napewno uratują twoją przyjaciółkę, wierzmy w to mocno.... Grochalcia napisz nam jeśli będziesz cos wiedziała o jej stanie zdrowia.
                                  • krispii Re: potrzebna wasza modlitwa... 07.01.08, 22:19
                                    Grochalciu ja też się pomodlę za twoja przyjaciólke. To straszne co ją spotkało.
                                    • grochalcia Re: potrzebna wasza modlitwa... 07.01.08, 23:19
                                      dziekuje dziewczynki bardzo
                                      • krispii Wtorek :) 08.01.08, 07:22
                                        Witam dziewczyny we wtorkowy poranek smile

                                        Kiedy ktoś będzie testował ?? Dziewczyny jak tam starania ??

                                        Własnie szykuje się do pracy, może uda mi się dzisiaj coś popisać z Wami.
                                        Adada czekamy na wiadomość od Ciebie jak wrócisz od gina.

                                        Miłego dnia.
    • bell1977 Dobrej nocki... 07.01.08, 21:46
      Dobranoc dziewczynki, nie pogadałyśmy sobie dzisiaj... mam nadzieję, że jutro będzie nas więcej. Kolorowych snów...
      • krispii Re: Dobrej nocki... 07.01.08, 22:14
        Przyszłam 2 godziny temu z pracy...to był ciężki dzień...
        Idę spać bo padam z nóg.
        Bell masz racje nie pogadałyśmy sobie dzisiaj. JA nawet nie miałam chwili
        zajrzeć do Was, jedynie rano się przywitałamsad
        Mam nadzieję, że jutro będzie spokojniejszy dzień i jak najbardziej udany.
        Ja dzisiaj dostałam podwyżkę, ale jestem tak zmęczona że nawet nie mam siły się
        cieszyć.
        Nawet mąż jeszcze nie wie.
        Zaczynam tęsknić za staraniami...
        • 1maja1 Re: Dobrej nocki... 08.01.08, 09:02
          Witajcie Dziewczyny.
          Ja dopiero teraz witam was w Nowym Roku i zycze nam wszystkim aby
          byl dla nas laskawysmile Przeczytalam wszystkie watki, dlatego
          gratuluje Adadzie i jednoczesnie trzymam kciuki za dzisiejszy dzien,
          wszystko bedzie dobrzesmile Bardzo mi przykro z powodu kolezanki
          Grochalci, to straszne przez co ludzie musza przechodzicsad
          Bell, wierze ze zobaczysz swoje upragnione dwie kreseczki, zycze Ci
          tego z calego sercasmile
          Kryspi, moze jednak dasz sie przekonac i bedziesz probowac nadal,
          nic nie traciszwink
          U mnie sytuacja kreseczkowa jest taka sama, 01/01 dostalam @, nawet
          nie robilam testu, bo czulam ze idziesad Cykl mial 30dni, to kolejny,
          takze zaczyna mi sie wydluzac, bo najczesciej mial 28. Starania byly
          do 14dc, pozniej juz nic, takze mysle ze minelam sie z owulacja,
          poniewaz gdzies wyzej chyba Adada pisala o pobolewaniu prawego
          jajnika juz po dniach plodnych, co oznacza ze nastepuje owulacja (wg
          slow gin) i ja mialam tak samo juz drugi raz z rzedu. Wsluchuje sie
          w swoje cialo, czego oczywiscie wczesniej nie robilam no i
          rzeczywiscie takie lekkie pobolewanie prawego jajnika bylo, co ja
          zinterpretowalam jako zagniezdzaniesmile Ech, wychodzi na to ze
          zmarnowalam szanse, bo ja zawsze zaprzestawalam staran od razu po
          dniach plodnych.
          Pozdrawiam was serdecznie i zycze fajnego dniasmile
          • bell1977 Wtoreczkowo :) 08.01.08, 09:34
            Witaj Maja, fakt, dawno cię z nami nie było, mam nadzieję, że się podciągniesz od teraz wink
            Dziewczynki ja dzis siedzę w księgach inwentarzowych, muszę je uzgodnić z księgową do bilansu, ble ble ble... koszmarna robota, dobra strona tej sytuacji to, że księgowa super kumpelka jest smile))
            Oczywiście będę regularnie zaglądać do was, bo wczoraj strasznie mało nas było sad
            A wy jaki plan dnia macie dzisiaj???
            Miłego dzionka dziewczynki smile
            • klemensik2 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 09:45
              Mnie od wczorajszego wieczorku pobolewa dołem brzuch i jakieś małe syfiki mi wyskakuja, tak jak przed każda @. Najdłuższe moje cykle to 31 dni, a to będzie 11 stycznia, więc wypada testować 12 stycznia jeśli wczesniej się @ nie przyplącze (ostatnio miałam po 29 dniach). A jeśli nie wytrzymam to właśnie we czwartek 10 stycznia. Ostatnia @ mialam 11 grudnia więc powinien już test wyjść. Już sama nie wiem. jakaś niecierpliwa jestem. Pierwszy cykl starań o druga dzidzię a ja sie dziwnie zachowuję. któraś dziewczyna napisała że chętnie robiłaby test zaraz po przytulankach i coś w tym jestsmile Pozdrawiam wszystkie Panie i trzymam kciuki!
              • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 09:59
                Klemansik trzymam kciuki,żeby @ nie przylazła. Trzymaj się dzielniesmile Bądź
                cierpliwasmile nie myśl kochana o @, może nie przyjdzie- i tego Ci życzę.
                Maja fajnie że jesteś z nami znowu, cieszę się.
                I tak jak Bell też mam nadzieję, że się teraz podciągniesz w pisaniu.
              • bell1977 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 10:02
                Cześć Klemensik, pierwszy cykl starań też taki miałam, niecierpliwiłam się, ba, prawie pewna byłam, że musiało się udać, chociaz z drugiej strony bałam sie wierzyć, że się udało, targały mną tak sprzeczne uczucia. W pierwszą ciążę zaszłam przy pierwszym podejściu, teraz jestem w trakcie 4 cyklu starań. 2 i 3 cykl starń to był pełen spokój, szczególnie ostatni miesiąc, prawie wcale nie myślałm o ciąży i sama wciągałam dziewczyny z grudniowych starń (wątek Glorci) w dyskusję na inne temat, np wymieniłysmy sie świątecznymi przepisami kulinarnymi smile a wczoraj cos mnie opentało, myślałm tylko o tym, nawet stwierdziłam, że jeśli @ ma przyjść to niech juz przyjdzie bo nie wytrzymam prawie 2 tyg... Takie miałam załamaqnie jakieś... dziś już inaczej podchodzę do tego, znowu się uspokoiłam i myślę sobie, że co ma być to będzie... oby tak już zostało. Biorę się teraz za bardzo przyziemną i żmudna paierkową robotę i mam szczera nadzieję, nie myśleć o tym chociaż do końca tygodnia, a potem zobaczymy. Myślę, że na moje wczorajsze załamanie mógł wpłynąć fakt, że moja przyjaciółka właśnie zaszła w ciążę, bardzo się cieszę z jej szczęścia, ale trochę sie zniecierpliwiłam i ja też już bym, chciała, tym bardziej, że razem czekałyśmy na @ bo cykl zaczęłyśmy dokładnie tak samo, ja dostałam wcześniej w 25 dniu a ona wcale smile))
                Trzymaj się Klemensik, może udało ci sie juz zaciążyć a jesli nie to następny cykl powinien być juz dla ciebie spokojniejszy, daj sobie tylko troszkę czasu. Pisz co się u ciebie dzieje, trzymam kciuki za II kreseczki.
            • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 09:56
              Bell czym się zajmujesz?
              Bo ja pracuje w księgowoścismile Więc już masz chyba dwie fajne kumpele, które
              pracują w księgowości, co?
              Bilans...blee też nas to czeka, mamy własnie inwentaryzacje.
              Ja się właśnie męczę z wystawianiem faktur...nudna robota ale trzeba.
              Miłego dnia
              • bell1977 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 10:10
                Krispii ja pracuję w szkole, prowadze kadry i sprawy gospodarcze, no popatrz a mówia że księgowe są nudne a ja już znam dwie fajne babki z księgowości smile)) Ja też właśnie zaczynam inwentaryzację no i ten cholerny bilans. Chociaż właściwie nie wiem co bardziej cholerne jest... chyba jendak inwentaryzacja. A gdzie ty konkretnie pracujesz?
                • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 10:36
                  Kardami też się trochę zajmuję...wynagrodzenia, ZUS i te sprawy.
                  Pracuje w niemieckiej firmie, produkującej konstrukcje stalowe.
                  Nasza inwentaryzacja jest okropna polega m.in. na zliczaniu blach,
                  kształtowników, śrubek,itp...okropność.
                  Ja ostatnio też jestem taka zapracowana no i jeszcze kończę studia teraz(został
                  mi już tylko obrona),że nawet nie myślę o staraniach.
                  Może właśnie w takim czasie powinnam się starać, no ale tak jak już wiecie,
                  zacznę dopiero w marcu.

                  Sztuka życia - to cieszyć się małym szczęściem.
                  • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 10:37
                    Miało być kadrami , a nie kardami smile
                    • olma1974 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 10:56
                      Witajcie,
                      słuchajcie chyba się udało! @ nie przyszła ale dalej brzuch boli ;-(

                      P.S. zapisuję się do listy księguwek
                • 1maja1 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 10:57
                  Bell, Kryspi, trzymajcie sie w tych bilansach, ja was doskonale
                  rozumiem, bo moj maz tez obecnie ma zamkniecie roku finasowego i w
                  zeszlym tygodniu siedzial w pracy nawet do 22! Mam nadzieje, ze to
                  sie skonczy w tym tygodniu.
                  Watek jest dla mnie bliski dzieki wam dziewczyny, bo jestescie super
                  od samego poczatku (chyba okolice pazdziernika, od kiedy zaczelam
                  starania).
                  Bell, ja tez sie wlasnie dowiedzialam, ze moja kolezanka z dawnych
                  lat, ktora nota bene odnalazla sie dzieki naszej klasie jest w
                  ciazy. Starala sie ponad pol roku, teraz jest w 10tc. Ta wiadomosc
                  mnie bardzo ucieszyla, ale jednoczesnie poczulam lekka zazdrosc i
                  powoli dostaje jakiejs obsesji, wmawiam sobie, ze musze ja dogonic.
                  W swieta bylam u siostry, wycalowalam i wynosilam jej synka,
                  zamiescilam z nim zdjecie na naszej klasie, znajomi zaczeli
                  gratulowac, hehe, bo nie sprostowalam pod zdjeciem, ze dziecko nie
                  mojewink Dzidzius super, pachnial boskosmile
                  • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 11:16
                    Maja, masz racje te bilanse to okropność w ubiegłym roku siedziałam nieraz całe
                    noce w pracy. U nas jest o tyle gorzej,że musimy robić bilans polski i niemiecki.
                    Olma, fajnie że Ty też księgowasmile Ale rób koniecznie test ciążowy, bo ja chyba
                    zwariuje tu jak się zaraz nie dowiem jaki wynik. Zaciskając kciuki nie mogę
                    pracować, więc się zlituj i zatestuj szybciutko.
                    Trzymam kciuki mocniutko mocniutko!

                    Dziewczyny ten wątek jest niesamowity!!!
                    Jak tak dalej będzie, że fasolek będzie przybywać w takim tempie to ja chyba nie
                    wytrzymam do marca i zacznę wcześniej smile
                    • mmmag Hej;) Ja tu nowa;) 08.01.08, 11:23
                      Cześć dziewczynywink Jestem tu nowa i chciałam się Wam jakoś
                      zameldowaćwink
                      Mam na imię Magda, 25 lat i mieszkam w Krakowie. Ciąża, którą teraz
                      planujemy będzie moją drugą - pierwsza biega koło mnie i za 4 dni
                      kończy roczekwink

                      Miłego dniawink
                      • krispii Re: Hej;) Ja tu nowa;) 08.01.08, 11:48
                        Cześć Madziu, cieszę się,że do nas dołączyłaś, bardzo fajnie,że jest nas więcejsmile
                        Zapewne się już trochę zapoznałaś z naszym wątkiem więc ja tylko dodam, że jest
                        on po to, żeby pisać o wszystkim tym co cię cieszy tym co się trapi, o
                        staraniach i o czym tylko byś nam chciała napisać tzn. podzielić się tym z nami.
                        Jesteśmy tu po to, żeby się wspierać i razem cieszyćsmile
                        Miłego dnia.

                        Kryspina.
                        • glorcia a tu Glorcia na chwile... 08.01.08, 12:01
                          Czytam Was dzielnie co pare dni. Bylam w Ikei w niedziele i potem
                          zlapalam sie na mysleniu na ewentualnym przemeblowaniu sypialni,
                          gdyby trzeba bylo lozeczko wstawiac... podswiadomosc dziala, nawet
                          jak sie czlowiek stara nie myslec... ale nie robie testow owu, nie
                          pamietam ktory to dzien cyklu, czekam... na @ albo jakis znak, ze
                          dzieje sie cos smile
                          i tak w ogole, to ja tez w ksiegowosci dzialam, az dziwnie, ze nas
                          tu tak duzo w tej branzy smile
                          Pozdrawiam!!!!
                          • bell1977 Re: a tu Glorcia na chwile... 08.01.08, 12:28
                            Glorcia a co ty nas tak omijasz ostatnio sad Pojawiaj się częściej bo nam tu smutno bez ciebie. Nie będziemy cię nakręcać obiecujemy!!!! Same staramy sie nie nakręcać.... może nas w tym wspomożesz? wink
                        • 1maja1 Re: Hej;) Ja tu nowa;) 08.01.08, 12:03
                          Magdo, moja imienniczko, witamy Cie serdecznie. Coreczka Twoja jest
                          super slodkasmile), po prostu do schrupaniawink Czy to jest Twoj pierwszy
                          cykl staran?
                          • olma1974 Re: Hej;) Ja tu nowa;) 08.01.08, 12:08
                            Witaj Madzia.
                            Boję się żeby testować. Boję się rozczarowania ale też instynkt mi
                            mówi, że ostatnie zmiany w działaniu w 8 cs były na rozum mądre i
                            mogły przynieść fasolkę.
                            Czy dzisiaj mogę już testować z wieczornego moczu? Wczoraj minął
                            termin @?
                            • krispii Re: Hej;) Ja tu nowa;) 08.01.08, 12:18
                              Olma, testu szybciutko nie czekaj! Będzie dobrzesmile wszystkie trzymamy kciuki!
                              Pamiętaj im wcześniej tym lepiej się dowiedzieć, że będzie dzidzismile
                              • krispii Re: Hej;) Ja tu nowa;) 08.01.08, 12:22
                                Magda, masz śliczną córcie. Weronika- bardzo ładne imięwink
                      • bell1977 Re: Hej;) Ja tu nowa;) 08.01.08, 12:01
                        Madzia witaj wśród "plotuśnic" wink))
                        Pisz o czym tylko masz ochotę, zawsze ktos ci odpowie...
                    • bell1977 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 11:57
                      Olma testuj jak najszybciej i przynies nam dobre wieści!!!
                      Krispii, no ja myślę, ze zrezygnujesz z głupiego planu odkładania staranek do marca wink
                      Maja dzidziusie zawsze bosko pachną smile mój "dzidziuś" ma 8 lat a jak go wykąpię i przyjdzie sie poprzytulać wieczorem (bo to pieszczoch jest) to też sie nawąchać nie mogę smile))a taki maluszek no to wogóle...
              • adada30 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 12:19
                Witajcie...
                Smutno mi z powodu koleżanki Groachalci! Możesz lliczyć na moją
                modlitwę!

                Fajnie, ż e1maja sie pojawiła!
                Klemensik, bell, krispii i reszta obecnych dziewczynek prosze o
                kciuki. Wizytę ma o 13.15 ale znając życie wejdę około 14.00-nie
                wcześniej!
                Spadam sie szykować, bo mnie nerwy zeżrą.
                Jak wrócę to napiszę!
                Boję się niesamowicie!
                • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 12:24
                  Adasia, duchem jestem z Tobą. Będzie dobrze!
                • bell1977 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 12:24
                  Adusia trzymam kciuki!!!
                • biedronka1969 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 12:29
                  Witam smile
                  Adada trzymam kciuki,bedzie dobrze! Plamisz jeszcze?
                  Grochalcia oczywiscie tez pomodle sie za Twoja przyjaciolke.
                  Witam nowa kolezanke smile Masz sliczna corcie!
                  Olma rob ten test,bo umieramy z ciekawosci smile) Dolaczaj do szczesliwych fasolek
                  i moze pociagniesz za soba nastepne?
                  Aha i ja tez ksiegowa!!!!!! Ale numer smile)
                  • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 12:35
                    SZOK, że aż tyle księgowych tutaj...super!!!! już wiem gdzie mogę zasięgać
                    informacji jakbym czegoś nie wiedziałasmile
                    • bell1977 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 12:37
                      No to już wiadomo jak grupa zawodowa jest najbardziej plotkarska... smile)))
                      • adada30 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 14:28
                        Dziewczynki od kiedy widać serduszko ?????
                        U mnie nie ma....

                        Miałam USG normalne nie dopochwowe ( nawet nie zapytałam czemu).
                        Widać prawidłowy pęcherzyk ciążowy. Tak stwierdził mój gin. Dostaąłm
                        jeszcze ACARD. Do duphastonu oczywiście. Dziś wychodzi na to, że to
                        6 tydz. i 2 dni.

                        Więc kiedy czas na serduszko????
                        Powiedział, żebym się nie martwiła. Jutro mam zrobić betę. Nigdy
                        nie robiłam. I po 2 betach jeśli nie będę krwawic ani plamić znów
                        do niego i ponownie USG.

                        Biedroneczko a ty kiedy usłyszałaś serduszko???
                        • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 14:59
                          Adasia ja nie wiem kiedy widać serduszko, bo jeszcze w ciąży nie byłam więc nie
                          pomogę.
                          Bądź spokojna, jak gina. powiedział że jest ok i masz się nie martwić to musi
                          być wszystko dobrze i się nie denerwuj już!!! Nerwy nie pomogą na pewno. Teraz
                          musisz być bardzo wyciszona. Masz prawidłowy pęcherzyk lekarz powiedział, że
                          jest ok - głowa do góry.
                          Ciesz się kobitko!!!
                          Jesteś w upragnionej wymarzonej ciąży!!! Musisz w to uwierzyć, że wszystko jest
                          i będzie dobrzesmile Bądź spokojna, nie stresuj się już.
                          • olma1974 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 15:29
                            Adada, wszystko jest prawidłowo. Podobno 6,7 tydzień więc jest
                            jeszcze czas. Po za tym to tylko uśrednione dane.
                            Była kiedyś strona www.planujdziecko.pl z kalendarzem rozwoju
                            dziecka.
                            Nie wolno Ci się denerwować!
                        • bell1977 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 16:19
                          Adusia, najważniejsze, że gin. powiedział ci, że wszystko jest prawidłowo, zrób betę i nie denerwuj się, przecież gdyby cos było nie tak to lekarz by powiedział. Ja własnie wyszukałam, że serduszko zaczyna bić około 7-8 tydz. ciąży, więc spokojnie ma jeszcze czas.
                          Pisz do nas gdy będą cie nachodziły głupie myśli i głowa do góry wszystko będzie dobrze wink))
                          • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 18:36
                            Dziewczyny co robita???
                            • klemensik2 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 18:43
                              Siedzita i czytata forum. Opedzam sie od mojego 4latka, bo mi ciagle cos tu pyka
                              na kompie. Rano, w pracy coś sensownego napiszę. Wzięłam pamiętnik i wyczytałam
                              że jak robiłam test przy Antku, to było 1 sierpnia 2003r. to był już 33 dzien
                              cyklu, a wtedy miałam 32 do 36 dni cykle, ale byłam wytrzymala, matko a teraz mi
                              wali!!!
                              • bell1977 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 19:38
                                Ja właśnie wróciła z roboty i też do kompa się przysiadła odrazu smile))
                                Klemensik ja na mojego Miśka testowałam w 25 dni cyklu i wyszły dwie piękne grube krechy. Wydawałoby się, że bardzo wczesnie zatestowałam ale miałam (i mam do tej pory) bardzo krótkie cykle 25 - 26 dni zazwyczaj. Od czasu do czasu trafią się 23dni, czasem 28 dni a raz do roku nawet 29 i to mój max, więc pomyślałam sobie, że jak zatestuję tym razem 26 dnia cyklu to chyba nie będzie za wczesnie, bo jak ma wyjść to wyjdzie, a jak nie to nie... jak myślicie???
                                Coś mnie kusi w tym miesiącu ten teścik, który od października leży w szufladzie w sypialni... No chyba, że jakoś mi wybijecie z głowy ten pomysł, sama siebie nie poznaję w tym cyklu więc nie ma też co liczyć na mój zdrowy rozsądek...
                                • 1maja1 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 19:55
                                  Bell, a ktory masz dzien cyklu? Moim zdaniem mozesz smialo robic
                                  test w 25dc, skoro masz tak krotkie cykle. Trzymam kciukismile)
                                  Ja wlasnie wrocilam z przychodni, bylam sie zapisac, bo
                                  przeprowadzilismy sie tu prawie rok temu no i w koncu wypadaloby
                                  miec swojego lekarza w razie czego. Chce isc na cytologie i badanie
                                  krwi i moczu. Z ta cytologia najsmieszniejsze jest to, ze badanie
                                  robi w tym kraju zwykla pielegniarka. No i prawie dostalam ataku, po
                                  w pierwszej przychodni najblizszy termin rejestracji byl na 13
                                  lutego!!! Takze maz musialby niezle sie naczekac, no paranoja!
                                  POszlam do drugiej, tam juz lepiej, a chce aby on zrobil badanie
                                  swojego nasienia, ciekawe ile na to bedziemy czekac...
                                  Pozdrawiam was kobietkismile
                                • krispii Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 20:01
                                  Bell testuj co Ci szkodzi. Może już 26dc Ci wyjdzie test pozytywny i będziesz
                                  miała powód do świętowania. JA tam bym zatestowałasmile
                                  Pomału zaczynam łapać doła....sad
                                  • 1maja1 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 20:03
                                    Krispii, co sie dzieje? Dlaczego masz dola?
                                  • mmmag Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 20:05
                                    Hejwink
                                    To nasz pierwszy cykl starań tak na serio. Ostatnie dwa miesiące
                                    były na zasadzie a moze sie uda ale nawet nie myslalam o owu itp. W
                                    tym miesiącu musimu się bardziej przyłożyć.wink
                                    • 1maja1 Re: Wtoreczkowo :) 08.01.08, 20:11
                                      W takim razie zycze pieknych dwoch kreseczeksmile)
                                    • bell1977 Kochane kobitki :))) 08.01.08, 20:13
                                      No ładnie, miałyście mi wybić z głowy wczesne testowanie a wy mnie jeszcze namawiacie do tego smile)) Dziekuję, że mi kibicujecie, jesteście kochane i pewnie was posłucham smile
                                      Krispinka, bratnia duszyczko, co się dzieje z tym twoim dołkiem, co? Pisz szybciutko co się dzieje...
                                      • krispii Re: Kochane kobitki :))) 08.01.08, 20:47
                                        Mam doła chyba przez brak starań...wbiłam sobie coś w głupią głowę! Do marca ja
                                        chyba ocipieję...
                                        Obiecałam sobie, że wytrzymam i wiem, że muszę się tego trzymać. Marzec niby już
                                        blisko...ale mi zaczyna się oddalać sad
                                        Wiem co mi napiszecie- daj spokój z przerwą! ale ta przerwa jest mi chyba
                                        potrzebna. Owu w tym miesiącu i taj na pewno mia będę miała po takiej 1,5 dniowej @.
                                        Kurcze dziewczyny nie wiedziałam, że to takie ciężkie będzie. Zanim zaczęliśmy
                                        się starać to nie zdawałam sobie sprawy, że to takie trudne zajść w ciąże.
                                        Jejciu jak ja współczuje mojej siostrzyczce dopiero teraz ją zaczynam rozumieć
                                        co ona czuje, w lutym ma mieć inseminacje(kiedyś wam już pisałam,że ona z mężem
                                        nie mogą mieć dzieci).
                                        Ojej jak Wam marudzę.
                                        • bell1977 Re: Kochane kobitki :))) 08.01.08, 20:59
                                          Krispinka nie marudzisz, wiesz o tym, każda z nas ceni sobie to, że może tu wszystko napisać, wylać z serduszka wszystkie żale, mąż to ważna osoba, ale czasem lepiej żeby nie wiedział o wszystkim co nam się w główkach zalęgnie smile a kto zrozumie kobietę lepiej niz inna kobieta??? Dlatego Krispii pisz o wszystkim, jestem pewna, że każda dziewczyna powie ci to samo co ja, a napewno ja obiecuję ci, że zawsze zareaguję i podniosę na duchu tak ciebie, jak każdą dziewczynkę, która będzie tego potrzebowała... i mam nadzieję, że ja też mogę sobie czasami pozwolić tutaj na małe wyżalenie się...
                                          • krispii Re: Kochane kobitki :))) 08.01.08, 21:19
                                            Cieszę się, że mogę Wam napisać co mnie boli.
                                            Dziękuję za ciepła słowa i za to, że jesteście wink
                                            Jutro pewnie już mi przejdzie(myślę, że to chwilowy spadek nastroju).
                                            Za dużo się dzisiaj nasłuchałam w pracy o ciąży(że niby to takie proste zajść) i
                                            w ogóle ciężki dzień chyba miałam, że tak narzekam.
                                            Nie lubię się użalać dlatego idę spać, żeby jutro się ładnie z Wami przywitać.
                                            Będę wypatrywać od samego rana dobrych wieści II kreseczkowych.

                                            Śpijcie dobrze.

                                            Sztuka życia - to cieszyć się małym szczęściem.
                                            • mmmag Re: Kochane kobitki :))) 08.01.08, 21:56
                                              Krispii bo ja nie w temacie, czemu robicie przerwe do marca??
                                              Musicie czy chcecie odetchnąć??
                                              A powiem Ci co zrób na doła...nalej sobie wanne wody z pianką, do
                                              tego kieliszeczek wina (jeśli nie pijesz alkoholu to moze byc sok
                                              ale koniecznie w kieliszku) weź dobrą książkę i zapomnij w tej
                                              kąpieli o wszystkich zmartwieniach.
                                              Uszy do górywink
                                              • krispii Re: Kochane kobitki :))) 08.01.08, 22:07
                                                Dziekuje Madziu, smile
                                                Podjęłam decyzje o przerwie po ostatniej @ która była strasznie krótka - trwała
                                                tylko 1,5 dnia(powinna 5-6 dni). Pierwszy dzień to była normalna @ a drugi dzień
                                                i to do południa to tylko delikatne plamienia. Nigdy wcześniej tak nie miałam,
                                                po prostu coś się poprzestawiało w moich cyklach. Robiłam miesiąc wcześniej
                                                badania i wszystko było ok. Gina. powiedziała że spokojnie możemy sie starać o
                                                dzidziusia bo wszystko jest ok.
                                                Czekam na następna @ - ciekawa jestem bardzo jak ta będzie wyglądała i czy w
                                                ogóle będzie(jak jej nie będzie to nie przez ciążę). Powinnam ją dostać na
                                                koniec miesiąca.
                                                Madziu dzięki za dobra radesmile posłucham się grzecznie i tak zrobię jak
                                                napisałaś. Wcześniej jeszcze wyjdę z pieskiemsmile
                                                Trzymajcie się ciepło. Spokojnej nocy.
                                                Buziolki.
                                                • biedronka1969 Re: Kochane kobitki :))) 09.01.08, 00:28
                                                  Adada nie martw sie,wszystko jest ok! Nie napisalas tylko czy jeszcze plamisz i
                                                  co lekarz o tych plamieniach powiedzial? Jesli chodzi o serduszko,to ja juz na
                                                  pierwszej wizycie widzialam (5,5tyg),ale przez usg dopochwowe.I wlasnie przez to
                                                  zaczelam plamic,bo mi wiercil ta glowica,zeby to serduszko zobaczyc.Dlatego
                                                  przenioslam sie do innego gina.A Twoj jest dobry lekarz,ze nie robil Ci
                                                  dopochwowo,bo tak wczesnie nie wolno.I byc moze serdusio juz bije,tylko nie bylo
                                                  widac przez brzuch,bo to jest maciupkie i ciezko zobaczyc.
                                                  • klemensik2 Re: Kochane kobitki :))) 09.01.08, 08:12
                                                    Witam w środę. Proszę mi tu żadnych dołów nie łapać bo od łapania dołów to jestem jasmile Chyba wcześniej nie pisalam że przez 1,5 roku leczyłam sie na nerwicę, teraz prochów nie biorę ale dni mam różne. Przyplątała sie też prawdziwa deprecha. To już było po urodzeniu Antka, a leków nie biorę od października. Gdyby nie to wszystko pewnie o dzidzię staralibyśmy sie wcześniej. A gdy w grudniu podjęliśmy decyzję że w końcu czas i chyba dam radę to okzało sie że mó mąż jedzie na szkolenie od 2 stycznia do 11 kwietnia i to 350 km od domu. Był w tamten weekend i na ten ma przyjechać, ale jęsli nam się teraz nie udalo( a dowiem się o tym w sobotę) to trudno będzie trafić w "te dni". Także kobiety glowy do góry.
                                                  • krispii środa :) 09.01.08, 08:18
                                                    Cześć dziewczynysmile

                                                    przepraszam za wczoraj, nie wiem co mnie dopadło. To chyba nie był mój dzień.
                                                    Dzisiaj już się czuję lepiej, to początek dnia co prawda, ale na razie jest ok i
                                                    niech już tak zostanie smile

                                                    Olma, cały czas trzymam mocno kciuki za Ciebie(pomimo tego neg. testu).
                                                    Za resztę dziewczyn oczywiście też mocno zaciskam kciuki smile
                                                    Bardzo chciałabym aby Wam się udało zafasolkować!
                                                    Bardzo Wam kibicuje!

                                                    Miłego dnia smile
                                                  • klemensik2 Re: środa :) 09.01.08, 08:27
                                                    Po to jest to forum żeby przelać wszystko co sie chce wykrzyczec swiatu. Dla
                                                    mnie to super terapia.
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 08:47
                                                    Cześć wszystkim. Ja dopiero przyszłam do pracy (w tym tygodniu pracuję od 9 do 17). Na 10 umówiłam sie do fryzjera, tak na poprawę nastroju, bo miałam wczoraj paskudny dzień w pracy... nawet szkoda gadać... ale za to kupiłam sobie nową kuchnię smile Jak tam z II kreseczkami? nie widac żadnych?
                                                    Miłego dnia i mam nadzieję, że dzis będzie nas duzo, tak jak wczoraj smile))
                                                  • krispii Re: środa :) 09.01.08, 10:29
                                                    Wkurzyłam się i to strasznie...mam u siebie praktykantkę i bawiła się moim
                                                    kalkulatorkiem i włączyła mi opcje -zaokrągleń. Wszystkie faktury, które wczoraj
                                                    wystawiłam mam teraz źle i muszę jeszcze raz je wystawić.
                                                    Jak ja to lubię.
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 11:16
                                                    Krispii tak to jest z praktykantami, ja też kiedys miałam praktykantkę to dałam jej zeszyt, linijkę i długopis i kazałam robić ramki do grafika smile przeciez nie dam jej umowy do napisania, czy aneksu do arkusza organizacji szkoły bo potem w życiu nie dojdę co z czym smile
                                                    Właśnie wróciłam od fryzia, i jestem bardzo zadowolona, znowu mogę patrzeć w lustro!!! smile)))
                                                    A co wy porabiacie dziewuszki? coś mało nas dzisiaj...
                                                  • 1maja1 Re: środa :) 09.01.08, 12:04
                                                    Hej Dziewczyny,
                                                    U mnie nic sie nie dzieje, na wypatrywanie kreseczek w tym tygodniu
                                                    to mozemy jedynie liczyc na Olme. Napiszcie ktory to wasz dzien
                                                    cyklu? Moj 9, wczoraj byly przytulanki, postanowilam nie poddawac
                                                    sie w tym m-cu i przytulac sie dlugo po dniach plodnych, ktore sie
                                                    nawet nie zaczely. Teraz lece do sklepu po mleko, pasmile
                                                  • olma1974 Środa 09.01.08, 12:12
                                                    Na mnie nie liczcie. Nie ma @ i jest 1 wielka krecha. I dół
                                                    wewnętrzny!!!!
                                                  • bell1977 Re: Środa 09.01.08, 12:17
                                                    OPlma a który to dzień? Może jeszcze za wszesnie na II kreski, może hcg jest jeszcze za mało, jak nie ma małpy to zawsze jest nadzieja...
                                                  • bell1977 Re: Środa 09.01.08, 12:20
                                                    Tak szybko klikałam, że Olmę przechrzciłam smile sorki, Olma miała być oczywiście...
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 12:14
                                                    Hej Majka, u mnie 18dc, juz dawno po staraniach i teraz tylko czekac na efekty smile
                                                  • klemensik2 Re: środa :) 09.01.08, 12:18
                                                    Ej Maja a ja????????? U mnie dziś 29 dzień cyklu przy 29-31 dniowych cyklach.
                                                    Tzn. 2 razy trafił mi sie w ciągu ostatniego pół roku 29 dniowy cykl i 4 razy 31
                                                    dniowy cykl. Ale mnie skręca. Olma a u Ciebie który to dzień i jakie masz te cykle??
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 12:22
                                                    Klemensik i jeszcze nie testujesz??? Testuj kochana i szybciutko nam tu podaj dobrą wiadomość...
                                                  • klemensik2 Re: środa :) 09.01.08, 12:28
                                                    Kiedyś na początku 2007 roku cykle byly nawet 36 dniowe. Nie chce sie jakoś rozczarować. Z Antkiem udało sie za pierwszym razem, a cykle miałam rozhuśtane że ho,ho i nawet nie wiedziałam co to za bardzo ta owulacjasmile Żart oczywiście, ale nie mialam bladego pojęcia kiedy to mogę mieć. Teraz tak ciut celowalam kolo okolic owu, tzn obserwowałam śluz tylko, no i pojawił sie jednego dnia na wieczor drugiego rano i tyle. A wogóle to mój małżonek wraca na weekend do domu. A w sobotę ma urodziny i imieniny i tak sobie zaplanowałam że jak @ nie przylizie wcześniej to zrobie test w sobotę rano. Ale nie wiem czy dotrzymam slowa, bo chyba wcześniej się wścieknę!!!!!!!!!
                                                  • 1maja1 Re: środa :) 09.01.08, 12:29
                                                    Klemenski, wybaczsmile No to zenit siega szczytu,jest nas dwie do
                                                    testowania, trzy prawie, bo Bell juz za tydzien. Olma, nie doluj
                                                    sie, nie ma @, masz jakiejs jej objawy? bo jesli nie to jeszcze jest
                                                    nadzieja, Bell ma racje.
                                                  • klemensik2 Re: środa :) 09.01.08, 13:10
                                                    Nie,no. Chyba jutro rano zatestuje, jak @ nie będzie. Powodem niech będzie to że
                                                    chlam kawę i to mocną. A może fasoleczka zakofeinowana? Każdy powod dobry, do
                                                    soboty by mnie rozerwało. Oj, zobaczę.
                                                  • krispii Re: środa :) 09.01.08, 13:21
                                                    Dziewczyny, w biegu podczytuje co piszecie. Jestem strasznie zawalona robota.
                                                    Masakrasad
                                                    Dziewczyny testujcie koniecznie już jutro rano. Wierzę, że Wam się udałowink Mocno
                                                    trzymam kciuki.
                                                  • olma1974 Re: środa :) 09.01.08, 13:34
                                                    Dziś mój 29 dc a cykle 27. Nigdy się nie opóźniały dlatego byłam
                                                    przekonana że to fasolka. Test robiłam wczoraj i jedynie co może
                                                    mnie jeszcze ratować to to że owu miałam poźno w 17,18 dc
                                                  • klemensik2 Re: środa :) 09.01.08, 13:37
                                                    wszystko jeszcze może sie zdarzyć. narazie czekaj i powtórz test. nasza psyche
                                                    to potęga.
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 13:48
                                                    Olma widzisz, wszyscy mówią ci to samo, głowa do góry i zrób kolejny test, albo poczekaj jeszcze trochę i jak @ nie przyjdzie to wtedy testuj, ale sie nie załamuj! Jestesmy z tobą smile
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 16:05
                                                    Gdzie się wszyscy podziali??? Dziewczyny jesteście tam czy samiuteńka jak paleć zostałam? sad
                                                  • klemensik2 Re: środa :) 09.01.08, 17:19
                                                    Księdza mam zaraz po kolędzie. Czai sie gdzieś pod blokiem. Kupiłam sobie test,
                                                    rano pykne, a co będzie.
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 17:24
                                                    Zrób test i pisz szybciutko z samego rana, że masz II kreski smile))
                                                    Za to trzymam kciuki...
                                                  • krispii Re: środa :) 09.01.08, 18:05
                                                    Właśnie wróciłam do domku smile pożarłam się w pracy bardzo...chcę szybko zapomnieć
                                                    więc popiszę z Wami smile
                                                    Dziewczyny zaczynam rozmyślać o staraniach.
                                                    Myślicie, że moglibyśmy się starać pomimo tej mojej dziwnej ostatniej @ - 1,5
                                                    dniowej.
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 20:25
                                                    Pewnie, że tak, a co ci szkodzi, a może sie uda. Chociaż nie zaszkodzi jak pójdziesz sprawdzić co się zadziało, zawsze opinia lekarza jest najlepsza. A nawet jak nie pójdziesz to co ci szkodzi poprzytulać się z M, bez myslenia o ciąży, może być super... a może będą z tego II kreseczki smile
                                                  • bell1977 Re: środa :) 09.01.08, 20:26
                                                    ...a tak z innej beczki, to gdzie wszystkich dzisiaj wywiało???
                                                  • krispii Re: środa :) 09.01.08, 20:30
                                                    Dzięki Bell, kto wie może się skuszęsmile Pomyśle jeszcze nad tym.
                                                    Właśnie też się zastanawiałam co jest że tu tak pusto?
                                                    Dziewczyny co z Wami??? Piszcie coś kochane??

                                                    Bell, a Ty kiedy zatestujesz??
                                                  • krispii Re: środa :) 09.01.08, 21:04
                                                    Szkoda, że nikogo tu nie ma sad
                                                    Do jutra dziewczyny, śpijcie dobrze. Zmykam poczytać książkę, wykąpać się i
                                                    spać. Buziaki.
                                                  • krispii 10.01.2008 czwartek ;) 10.01.08, 09:05
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    już czwarteksmile Weekend się zbliża...też się tak cieszycie?
                                                    Dajcie znać kto kiedy testuje? a może ktoś dzisiaj?
                                                    Tak bardzo chciałabym przeczytać wiadomość o kolejnych II kreseczkachsmileCzekam
                                                    dziewczyny na Wassmile
                                                    Miłego dnia Wam życzę i samych II kreseczekwink

                                                    Adada,Biedroneczko,Memphis i reszta zafasolkowanych jak się czujecie??
                                                  • zabcia35 czwartek 10.01.08, 09:07
                                                    Czyżbym była dzis pierwsza?
                                                    Co u Was dziewczyny? Kto sprawi nam dzis radośc dobrą nowiną o 2
                                                    kreseczkach?
                                                    GROCHALCIA napisałam do Ciebie na mailasmile
    • bell1977 Mamy czwartek... 10.01.08, 09:06
      Witajcie dziewczyny w czwartek. Jak miło, jutro już piątek i weekend.
      Krispii ja zatestuję chyba 16 lub 17, jeszcze zobaczę... ale chyba nie wytrzymam do niedzieli. Chociaż przy moich krótkich cyklach to jak ma cos wyjść to wyjdzie 16, a jak nie wyjdzie no to będzie znaczyło, że się w tym miesiącu nie dało...
      • adada30 Re: Mamy czwartek... 10.01.08, 09:11
        Witajcie!
        Ja na razie nie mam siły pisać.
        Jestem zdenerwowana moją sytuacją.....
        Nie plamię ale czekam do wtorku na nastepne USG....
        Umrę ze starchu wczęsniej.

        Biedronko kiedy Ty usłyszałaś serduszko??? Napisz!

        Bell życze Ci abyś ujrzała te 2 krechy tego 16-tego!

        Miłego dnia kochane!
        • krispii Re: Mamy czwartek... 10.01.08, 09:27
          Adada nie denerwuj się kochana,bo nie możesz!!
          Wszystko jest na pewno dobrze.
          Dzidzia na pewno się rozwija prawidłowo , a teraz jak będziesz u gin. to na
          pewno już usłyszysz serduszkowink
          Pozdrawiam
          • adada30 Re: Mamy czwartek... 10.01.08, 09:33
            Dzięki krispi!

            Ale ja sobie tłumaczę ....i mimo wszystko się denerwuję a na dodatek
            czytam dzis o koleżance zinnego forum, że zaczęła krwawić.
            Smutne okropnie. Była o dzień czy dwa różnicy ode mnie........

            • krispii Re: Mamy czwartek... 10.01.08, 10:04
              Adasia proszę uwierz w to że wszystko będzie dobrze, nie zamartwiaj się ...nie
              ściągaj na siebie złego.
              Myśl,że wszystko jest ok(bo tak jest!!) ciesz się dzidziusiem który już za 8
              miesięcy będzie z Wami. Będzie wszystko dobrze!!!
              Wszystko jest prawidłowo i Ty musisz się teraz cieszyć, a nie zamartwiać! Nie
              możesz się denerwować- pamiętaj o tymwink
              • bell1977 Re: Mamy czwartek... 10.01.08, 10:40
                Adusia najważniejsze nie plamisz, zobaczysz wszystko będzie ok. Ja nie pamiętam kiedy pierwszy raz zobaczyłam serduszko mojego synka, ale pamiętam dobrze, że mój gin nie robił mi usg pochwowego w ciąży, pierwsze takie usg miałam jakieś 2 lata temu kiedy miałam bardzo dziwny cykl z z niewielkim krwawieniem i musiał dokładniej oglądnąc sobie moją maciczkę smile, więc niewykluczone, że przy usg wewnętrznym zobaczyłabyś serduszko ale zobacz jak się to u Biedronci skończyło. Zrób badania i czekaj spokojnie do następnej wizyty no i pisz co się dzieje...
              • klemensik2 Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 10:45
                Sytuacja wyglada tak: ostatnia @ 11 grudzień, cykle 29 - 31 dni, dzisiaj 30
                dzień cyklu, gdybym sie nie starala to na @ czekałabym w sobotę. I zrobiłam dzis
                test. I co? Nie wiem. Po kilku minutach pojawiła sie jakaś bledzizna straszna,
                jakby cień tej drugiej, grubej różowej krechy. Ale nie mogę powiedzieć że tam
                nic nie ma. I co Wy na to? Co obstawiacie? w sumie żaluje że zrobiłam ten test a
                nie poczekałam do soboty. Kurde ale jakbym nie chciała dziecka to pewnie
                panikowałabym że jestem w ciąży. Zero innych objawów.
                • klemensik2 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 11:02
                  Dodam że ta kreseczka pojawiła sie więcej niz po 5 min.
                • olma1974 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 11:02
                  klemensik, ja ostatnią @ miała 12 XII- dziś 30 dc. Ty masz 31 dzień
                  cyklu ( chyba że już mi te dni się plączą). U mnie test równiez
                  negatywny a okresu nie ma. A wiesz kiedy miałaś owu? U mnie 14 dzień
                  po owu mija jutro. Liczę, że jednak za wcześnie zrobiłam test i to
                  jednak fasolka. Poczekaj dwa dni i powtórz.
                • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 11:09
                  Klemensik, z tego co czytałam na forum to II krecha znaczy ciąża, tak mówią również lekarze, ale niestety bywa czasem tak, że my zachodzimy w ciążę i nawet sobie z tego nie zdajemy sprawy, ale ciąża nie może się rozwijać i następuje samoistne poronienie w okolicach terminu @ tak, że gdyby nie test to nawet bysmy nie wiedziały, że zaczłyśmy w ciążę. Z całego serca życzę ci abyś nie należała do tej grupy i aby twoja ciążą rozwijała sie przez najbliższ 9 miesięcy, mocno ściskam za to kciuki, ale musisz sie liczyć z tym, że może byc inaczej. Najlepiej to zachowuj się tak jakbyś tego testu nie robiła wcale i poczekaj dwa, trzy dni i jak wredota nie przyjdzie to wtedy zatestuj jeszcze raz.
                  Jeszcze raz Klemensik, mocno, mocno sciskam kciuki za ciebie kochana.
                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 11:12
                    a no i nie dodałam, że może też być tak, że owu miałaś później i po prostu poziom hcg jest jeszcze zbyt niski, a jak zatestujesz za dwa, trzy dni to wyjda ci piękne, pulchniutkie, różowe kreseczki... głowa do góry i cierpliwości, wytrzymaj jeszcze trochę...
                • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 11:10
                  Klemensik ja słyszałam i czytałam, że nawet taka bladzizna oznacza ciążę. Moim
                  zdaniem powinnaś powtórzyć test za 2 dni, wtedy już kreseczka powinna być
                  bardziej wyraźna. Trzymam mocno kciukismile
                  JA myślę, że będzie dzidzia smile
                  Jak zrobisz drugi test koniecznie napisz!!!
                  Ja gdybym zobaczyła taka bladziutka kreseczkę to pewnie poszłabym kupić ze 3
                  następne testy i codziennie bym je robiła smile albo i tego samego dnia żeby
                  zobaczyć czy na innym teście widać wyraźniej kreskewink

                  Mocno zaciskam kciuki!!!
                  • klemensik2 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 11:52
                    Bell dzięki za ciepłe słowa. Cholera Olma masz racje dzis 31 dzień cyklu, jak ja
                    to liczyłam, czyli tym bardziej klapa. Krispii poczytałam inne fora i należy ten
                    teścik wywalić po 5 minutach i nie zaglądać ani nie sugerować się późniejszym
                    wynikiem. Też miałam ochotę zaraz zakupic inny i zatestować w pracy. Ale nic to.
                    Jak jutro nie przyjdzie @, a pewnie tak sie stanie, to w sobotę rano zrobie. To
                    móje pierwsze starania o drugą dzidzię, wiec głowa do góry.
                    • adada30 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 12:06
                      Klemensik zacisnę łapki!
                      Ja tez miałam drugą kreskę jaśniejszą!
                      • klemensik2 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 12:40
                        UUUUUaaaa!!! Nie moge pracować, na niczym się skupić. Jutro jest termin
                        spodziewanej @. To może z rana sobie strzele test? W marcu 2007r okres mialam po
                        43 dniach, a w kwietniu po 38 dniach. A potem maj 31, czerwiec 32 i drugie
                        pólrocze juz tylko 29 i 31 dni. Może ovu mi się fakt przesunęła? Jak byłam
                        panikarą i na studiach parę razy test robiłam, bo myślałam że wpadziochę
                        zaliczyłam, to żadnej bledzizny nawet nie miałam. A któras z was robiła signa -
                        test ciązowy?
                        • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 12:43
                          Wcale ci się nie dziwię... ja tak będę miała w przyszłym tygodniu...
                          • olma1974 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 13:56
                            Klemensik, to jeszcze nic pewnego. Ja nie miałam drugiej kreski
                            nawet w wyobraźni a jednak jeszcze liczę....
                            Zrób jutro teścik ale najlepie 14 dni po owulacji to będzie pewny.
                            Wydaje mi się, że jak coś się pokazało to coś jest na rzeczy.
                            Trzymam kciuki
                            • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 14:30
                              Olma , a Ty kiedy będziesz testowała?? robiłaś sobie bete??
                              • olma1974 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 14:40
                                bete odbieram dzisiaj lub rano jutro i chyba nie wytrzymam i jutro
                                zrobie test z porannego moczu!
                                Strasznie to u mnie dziwne. Nigdy, przenigdy nie miałam spóźnień ale
                                też nie wierzę że testy nie wykazują. Są bardzo czułe.
                                • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 14:55
                                  Dziewczyny ja też jakoś się już niecierpliwię, od poniedziałku to chyba będziecie mnie miały dosyć... Trzymaj się Klemensik, ty również Olma, wiem co przeżywacie, a jeszcze w pracy szykuje mi się koszmarny przyszly tydzień... zwariuję...
                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 15:11
                                    Dziewczyny ja stresuję się razem z Wami...tak bardzo bym chciała, żeby Wam się
                                    udało.
                                    Bell Ciebie też rozumiem,że się niecierpliwisz i czekasz na testowanie. Ja
                                    zaczynam mieć podobnie. Zbliża mi się termin owu i nie wiem co mam robić? Miałam
                                    w styczniu odpuścić sobie starania. Jednak korci mnie strasznie.
                                    W pracy też mam dużo roboty...same poprawki...grudzień był straszny...siedzę i
                                    robię poprawki...blee
                                    • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 15:22
                                      No jak to co masz robić???????? Do wyra i do dzieła Krispii!!!!! My za ciebie tez trzymamy kciuki, bardzo, bardzo mocno. A tak na marginesie to co ty chcesz męża odstawić z powodu owu??? Krispii idź na całość i niczym się nie martw, i tak co mam być to będzie...
                                      • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 15:40
                                        Izuś, męża nie odstawiłam smile tylko starania o dzidzięsmile
                                        Z jednej strony fajnie tak nie myśleć o owy, testach itd., ale z drugiej
                                        strony,nie korzystam z szansy.
                                        Może jeszcze jakoś ten miesiąc wytrzymam.
                                        • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 15:44
                                          Kispinka ale powiedz bo nie kumam, ty masz zamiar zabezpieczać się w tym czasie, żeby w ewentualna ciążę nie zajść? Czy po prostu przestajesz myśleć o owulacjach, dniach cyklu i jego fazach i idziesz na spontan?
                                          • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 15:58
                                            Zabezpieczać się, a co za tym idzie nie myśleć o owu, dc itd.
                                            • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 16:10
                                              Krispinka musisz zroic tak jak tobie wygodnie, tak żeby dla ciebie było dobrze, ale jeśli mogę ci powiedziec swoje zdanie to przeciez możesz zastosować "antykoncepcję umysłową", tzn nie myślec o ciąży, nie liczyć dni, nie myslec o tym, że chcesz dziecka i wtedy często zdarza się cud... Zachowuj się tak jakbys nie starała sie o dziecko, kochajcie sie kiedy macie na to ochotę bez zaglądania do kalendarza i co będzie to będzie... nie możesz tak zrobić?
                                              • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 16:32
                                                Zmywam się już do domkusmile
                                                Izuś masz rację i właśnie zrobię tak jak piszesz!Zastosuję antykoncepcję
                                                umysłowąsmile A co wyjdzie to wyjdzie smile
                                                • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 16:34
                                                  I tak trzymaj Krispinka, zmykaj do domciu i miłego wypoczynku życzę. Ja jeszcze kwitne w pracy do 17. Pa
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 18:16
                                                    Witam Was kochane, ja siedze w pracy dzis do bardzo pozna, bylam w
                                                    poludnie w przychodni, zapisalam sie na cytologie, najblizszy termin
                                                    24/01, poniewaz pracuje na zmiany i nie dalo sie wczesniej. Z
                                                    wstydem przyznaje sie, ze nie robilam cytologii wieki no i troche
                                                    sie boje, bo kiedys wykryto u mnie nadzerke 2 stopnia a ja nic w tym
                                                    kierunku nie zrobilam.Totalnie to zignorowalam, gdyz nie mialam
                                                    zadnych objawow i pomyslalam, ze wszystko moze byc ok. A nadzerka
                                                    pewnie dalej sobie tam siedzi i nie wiadomo jak daleko sie posunelasad
                                                    Tzrymam kciuki za Olme i Klemensika, cos mi sie zdaje, ze bedziemy
                                                    swietac, zycze wam dziewuszki z calego serca!!
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 18:51
                                                    Ja już w domku smile właśnie sobie odpoczywam popijając winko(uwielbiam
                                                    je...oczywiście z umiarem)

                                                    Maja z tego co mi moja gina. mówiła to cytologie robi się co roku( a jak bierze
                                                    sie tabl. antykoncep. to co pół roku). Ja tez miałam nadżerkę III stop.a doszło
                                                    do tego przez moje zlekceważenie, bo kiedy miałam II stop. gina.(nie ta co
                                                    chodzę do niej teraz) przepisywała mi tylko leki bardzo drogie, które nic nie
                                                    pomagały więc stwierdziłam, że już do niej więcej nie pójdę i tak chyba przez
                                                    1,5roku nie odwiedzałam żadnego gin. W końcu poszłam,i zrobiono mi badanie i
                                                    wyszło, że mam już III stopień z podejrzeniami o najgorsze. Żałowałam, że sama
                                                    doprowadziłam do tego stanu, bardzo się bałam jak oczekiwałam na wycinek. Na
                                                    szczęście wszystko się dobrze skończyło, miałam robioną wypalankę. Od tamtej
                                                    pory dbam o siebie i co roku robie cytologię.
                                                    Maja dobrze, że się umówiłaś na cytologię, to naprawdę bardzo ważne badanie dla
                                                    kobiety. Życzę Ci aby wyniki były dobre.
                                                    Nie myśl sobie, że napisałam Ci moją historię po to aby Cię przestraszyć, bo nie
                                                    o to mi chodziło. Cytologia to ważne badanie i lepiej sobie je robić co roku i
                                                    być spokojnym, że wszystko ok(tym bardziej że ono nie boli). Trzymaj się ciepło,
                                                    będzie okwink
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:00
                                                    Oj dziewczynki, ja to miałam nadżerkę. Po porodzie zrobiła sie taka gigantyczna, że miałam ją usuwana na dwa razy, a własciwie to trzy. Pierwszy raz miałam ja wycinaną i przypalaną, ale była tak duża, że wziernik zasłaniał jej część i musiałam mieć za jakiś czas kolejny zabieg, tym razem już tylko wypalenie, a za jakieś dwa, trzy lata jeszcze raz miałam przypaloną blizne po porzednich zabiegach bo coś sie nie tak goiło... i co wy na to?
                                                    Teraz sie tylko trochę boję czy nie będę miała problemów z zajściem w ciążę no i potem z rozwieraniem szyjki w czasie porodu...
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:16
                                                    Krispii, dzieki za wsparcie i tylko mi uswiadomilas jak powazny blad
                                                    popelnilam! Nie bede pisac jak dlugo nie robilam cytologii, ale
                                                    mozecie sie domyslec. Ja u gina juz bym dawno wyladowala, ale od 4
                                                    lat nie mieszkam w Polsce, tutaj do gina nie ma dostepu, chyba ze
                                                    jestes umierajaca, zostaje wiec prywatnie, czego nie chcialam robic
                                                    i przy kazdej wizycie w Polsce obiecywalam sobie, ze sie wybiore do
                                                    naszego, bo im ufam. Niesety wiecznie bylo cos innego do zrobienia
                                                    jak zawsze (np. stomatolog byl dla mnie wazniejszy, o ironio) i tak
                                                    czas lecial. Zaczynam powoli panikowac, nadzerka moze sie rozwijac
                                                    bez zadnych objawow, czy to prawda?
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:19
                                                    Majeczka, ja też nie chcę cię straszyć, ale podobnie jak Krispii uważam, że takich spraw nie należy zaniedbywać. Przez swoje zaniedbanie (oczywiście tez nie poszłam od razu do lekarza) miałam tę przyjemność, która się zwie usuwanie nadżerki 3 razy sad
                                                    Tylko jak starasz się o dzidzie to nie wiem czy ci teraz będą chcieli ją usunąć bo po porodzie pewno sie odnowi (u mnie na bank tak będzie, juz mi gin to uświadomił, czeka mnie jeszcze 4 zabieg, jak będę miała szczęście, bo jak nie to może więcej) najlepiej idź do swojego gina i zapytaj, co robić dalej.
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:23
                                                    Może się rozwijać, czego jestem najlepszym przykładem, ale może sie również zaleczyć, czego również jestem przykładem smile U mnie przy ostatnim zabiegu lekarz stwierdził, że wyglądała znacznie lepiej niż jak byłam poprzednio, po prostu częściowo się zaleczyła. Jednak trzeba pamiętać, że ta najbardziej uszkodzona tkanka została usunięta wcześniej więc ty nie zwlekaj tylko idź do gina i sprawdź to, będziesz wtedy spokojna.
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:24
                                                    Bell no faktycznie chyba mnie przebiłaś. Może ja przez to nie mogę zaciążyć? Jak
                                                    będę na następnej wizycie u gina.to sie wypytam jak to jest. Teraz o tym nie
                                                    będę myślała.

                                                    Jadąc dzisiaj tak sobie rozmyślałam, dlaczego tak ciężko jest zajść w ciążę? wy
                                                    dziewczyny przynajmniej wiecie, że możecie je mieć , bo macie już. A ja tak
                                                    naprawdę nawet nie wiem, czy ja i mój mąż możemy mieć dziecko. Moja siostra nie
                                                    może mieć więc może ja też nie będę mogła. Staram o tym nacodzień nie myśleć,
                                                    ale jak już minie pół roku od naszych starań to zacznę się martwić i badać poważnie.
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:32
                                                    Krispii nawet tak nie myśl!!! Na pewno możesz mieć dzieci, po prostu potrzebujecie więcej czasu i może więcej luzu? Jesli chodzi o wpływ zabiegów na nadżerkach to ja boję się bo miałam część szyjki usunięte, co prawda niewiele ale boję się że może cos zostało uszkodzone, np. zauważyłam, że w dni płodne moja szyjka się nie skraca, powinna wędrować do góry w tych dniach a ona jest otwarta i miękka ale jest cały czas nisko, tak myślę, że może dlatego do tej chwili nie zaciążyłam. Ostatnio po przytulankach po prostu włożyłam palce tak jak przy codziennym badaniu i zrobiłam przy ujściu szyjki trochę miejsca aby nasionko mogło sie wogóle w jej pobliże dostać, dlatego powiem wam po cichu, że bardzo licze na ten cykl.. no ale tego czy sie nie przeliczę to się dowiemy najpóźniej za tydzień...
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:34
                                                    Bell, masz swieta racje, bede napierac na wizyte u ginekologa kiedy
                                                    pielegniarka bedzie mi robila cytologie, ona musi byc swiadoma tego,
                                                    jakie zagrozenie to niesie.
                                                    Krispii, ja tez nigdy nie bylam w ciazy a w tym roku stuknie mi 31
                                                    lat, takze tez nie wiem, czy moge miec dzieci. Jesli ta nadzerka
                                                    mialaby z tym cos wspolnego nigdy sobie nie wybacze! Moja siostra
                                                    tez sie dlugo starala o dziecko i nic nie wychodzilo, ale okazalo
                                                    sie, ze to jej maz nie ma plodnych plemnikow, nic, totalnie zaden
                                                    nie jest zdolny do zaplodnienia! Takze pozostaje im sztucznego
                                                    zaplodnienie przez dawce, ale to jest szansa 15% ze sie uda,
                                                    normalnie szok co sie dziejesad
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:37
                                                    Majeczka, ani ja ani Iza nie chciałyśmy Cię broń Boże nastraszyć. Nadżerka może
                                                    się szybko rozwijać, to prawda. Iza i ja jesteśmy przykładem. Ale też przykładem
                                                    na to, że wszystko dobrze może się skończyć. Ja się wyleczyłam , a Ize czeka
                                                    zabieg ale widocznie nie jest tak źle bo jak lekarz widział i jak kazał czekać
                                                    to wie co mówi i widocznie można poczekać.
                                                    Dobrze, że się zdecydowałaś na badanie. Wiem, że się teraz denerwujesz, ale to
                                                    nic nie pomoże. Ważne że już zrobiłaś odpowiedni krok. Bądź mimo wszystko dobrej
                                                    myśli. Nie każdy jest taki sam. Może u Ciebie to sie nie rozwija tak szybko jak
                                                    u nas.
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:40
                                                    Maja to my dobry rocznik obie jesteśmy - 1977 smile)) Adaśka też jest 77
                                                    Krispinka a ty ile masz latek? Maja kiedy ci stuknie 31 bo mi w czerwcu.
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:41
                                                    Dziewczyny zmieńmy temat...zaczynam się martwić że i u mnie cos nie tak.
                                                    A ja chcę dzisiaj zaszaleć smile a co może sie uda smile
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:45
                                                    To ja taka gó..ara jestem sad aż mi głupio teraz. Ja 26 dopiero.
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:45
                                                    Krispii, ja wiem, ze nie chcialyscie mnie nastraszyc, ja tego tak
                                                    nie odebralam, ja po prostu chce wiedziec na czym ewentualnie stoje
                                                    i kazda wasza informacja jest dla mnie cenna. Krispii, nie mozesz
                                                    myslec, ze nie mozesz miec dzieci, robilas badanie w tym kierunku?
                                                    Bardzo wspolczuje Twojej siostrze, zycie jest nie fairsad Czy ona juz
                                                    od poczatku wiedziala, ze nie moze miec dzieci, czy sie starali
                                                    przez jakis czas?
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:50
                                                    Bell alez ja wiem, ze nasz rocznik to absolutny hitsmile) Uwielbiam
                                                    nasze dwie siodemeczki i chociaz 30 juz stuknela to dalej jestem
                                                    szalona smarkatawink
                                                    Krsispii, kiedys no moze kiedys bylas dla nas malolata, ale teraz
                                                    ta roznica juz nie ma znaczeniasmile
                                                    Ps. 31 w marcu, baransmile
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:51
                                                    Krispina ty się ciesz! Młoda laska jesteś, a my... chociaż.. życie zaczyna sie po trzydziestce, więc własciwie to wszystko przed tobą kochana smile)) a z resztą, co to jest pięć lat, w tym wieku to żadna różnica...
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:52
                                                    Maja, ja 25 czerwca się pojawiłam na tym świecie, raczek jestem smile))
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:55
                                                    A powiem wam jeszcze, że mój synuś jest rocznik 99, miesię 11 a mój pradziadek był rocznik 88 tyle, że XIX wieku smile) mamy szczęście do podójnych cyferek (baaa nawet potrójnych - Michał 1999, dziadek 1888)
                                                    Macie w swoich rodzinach jakieś powtarzające się liczby czy cos w tym stylu?
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:56
                                                    Bell, no to ja dokladnie 25 marcasmile
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:53
                                                    Moja siostra stara się już kilka lat. Dowiedziała się rok temu, że nie będzie
                                                    mogła mieć dzieci. Ma urwany jeden jajnik a drugi policystyczny.
                                                    W lutym ma mieć inseminacje. Bardzo się denerwuje tym zabiegiem, a ja wcale sie
                                                    jej nie dziwię. A leczy się w klinice we Wrocławiu.
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 19:57
                                                    Ja 21 marca 81r.Baranek.
                                                  • bell1977 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 20:04
                                                    Szczęśliwa liczba to dla mojej rodziny 25. Zacznę od stycznia, urodziny mojej cioci, czerwiec moje urodziny, lipiec nasza rocznica ślubu, wrzesień rocznica ślubu moich rodziców, listopad urodziny mojej najukochańszej matki chrzestenj smile Równie szczęsliwy jest dla nas listopad, zacznę od 4 - imieniny mojej babci, 5 jej urodziny, 7 - urodziny mojego taty, 23 urodziny Michała, 25 urodziny mojej matki chrzestej, 31 imieniny mojego wujka no a 11 grudnia ma urodziny moja mamuśka więc zawsze śmiejemy sie, że do Bożego Narodzenia alkoholizm gotowy smile
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 20:17
                                                    Bell, rzeczywiscie wszystko sie jakos wyjatkowo ulozylo w Twojej
                                                    rodzinie, naprawde jakas magiasmile U mnie niestety liczbowo nic nie
                                                    pasuje, ale za to w znakach zodiaku kroluje Baransmile)
                                                  • krispii Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 20:23
                                                    U mnie też niestety nie liczbowo. Chociaż poznałam się z mężem 25 a ślub też
                                                    wzięliśmy 25( ale t było celowane więc chyba się nie liczysmile).
                                                    Maja, ja tez zodiakalny baran smile
                                                    Ja baran mąż skorpion- to dopiero mieszanka smile
                                                  • 1maja1 Re: Jestem zdezorientowana. 10.01.08, 20:28
                                                    Krispii, miedzy nami 4 dni roznicy bo Ty 21 a ja 25smile
                                                    Moj maz to waga, baaaaardzo pogodny znaksmile Ja znowu bardzo narwana
                                                    jestem i niecierpliwa, hehe.
                                                  • krispii Re: milusio:) 10.01.08, 21:16
                                                    No i prawie cała buteleczka nam poszła smile
                                                    Siedzimy sobie z mężem i odpoczywamy popijając winko. Później kąpiel i
                                                    przytulanka...
                                                    U la la smile jak fajnie sie tak czasami wyluzować smile
                                                    Śpicie już?? co taka cisza się zrobiła?
                                                  • bell1977 Re: milusio:) 10.01.08, 21:20
                                                    jestem, rodzince klacyjkę robiłam, a potem wanna i wróciłam do wassmile
                                                  • bell1977 Re: milusio:) 10.01.08, 21:21
                                                    jestem, rodzince kolacyjkę robiłam, a potem wanna i wróciłam do wassmile
                                                  • bell1977 Re: milusio:) 10.01.08, 21:25
                                                    Coś net mi kiepsko chodzi, dwa razy kliknęłam i dwa razy poszło... Jesteście dziewczyny? Maja, mój mąż też waga z 6 października 76 roku, a twój? Kurcze ale bym się winka napiła.. najlepiej moje ulubione kianti... ale w II połowie cyklu unikam trunków wyskokowych, kto wie może sie udało tym razem.
                                                    Jesteście dziewczynki czy juz poszłyście spać?
                                                  • krispii Re: milusio:) 10.01.08, 21:36
                                                    Ja jeszcze jestem, kończę z mężem buteleczkę smile
                                                    Będzie mi brakowało później, jak zajdę, takich wieczorków jak ten smile
                                                    Już nie będę mogła sobie pozwolić na wypicie winka więcej niż kieliszeczek( bo
                                                    chyba jeden od czasu do czasu nie zaszkodzi?)
                                                    Wypiję dziewczynki za wasze zdrówko i Wasze II kreseczki na testach smile.
                                                    Wam chyba mogę napisać(mąż nie wie) kupiłam dzisiaj(dzięki Tobie Bell)teścik c.
                                                    żebym mogła zatestować 1-go (chociaż to duzooo czasu jeszcze, ale niech sobie
                                                    leży).
                                                  • bell1977 Re: milusio:) 10.01.08, 21:40
                                                    Krispinka, nawet nie wiesz jak się cieszę, że podjęłaś taka decyzję smile)) Ja za tydzień będę wiedziała, czy mam powód do radości, czy kolejny cykl prób przede mną. Dziewczynki nawet nie wiecie jak sie cieszę, że jesteście tutaj, tak się do was przywiązałam, że wchodząc na Ploteczki czuje sie jakbym miała spotkać się ze starymi przyjaciółkami smile
                                                  • krispii Re: milusio:) 10.01.08, 21:49
                                                    Bell ja tez się cieszę, że mogę tak jak teraz z kims pogadać, bardzo mi to
                                                    pomaga. Nawet nie wiecie jak bardzo dobrze na mnie działacie.
                                                    Iza ta decyzje podjęłam dzięki Tobie!
                                                  • bell1977 Dobrej nocki 10.01.08, 21:52
                                                    Dobranoc dziewczynki, idę spać bo jutro na 7 do pracy a ponieważ jest mrozik więc musimy wcześniej niż zwykle wyjechać. Może uda mi sie jutro rozpocząć dzień na Ploteczkach i przywitam was wszystkie jako pierwsza smile
                                                    Śpijcie dobrze, kolorowych snów...
                                                  • bell1977 Re: Dobrej nocki 10.01.08, 21:54
                                                    Krispinka, cieszę się, że mogłam się na coś przydać, podjęłaś dobrą decyzję, Kolorowych snów Krispii... smile i męża nie zamęcz wink))
                                                  • krispii Re: Dobrej nocki 10.01.08, 21:59
                                                    Spijcie dobrze. Buziaczki.Pa pa
                                                  • 1maja1 Re: Dobrej nocki 10.01.08, 22:17
                                                    Oj ja jeszcze pare godzin zanim trafie do lozka, a mezus czekasad
                                                    Bell, moj P. ma urodziny 4 pazdziernika, ale numer co?
                                                    Super Krispii, ze jednak bedziesz sie starac, bedzie nam razniej
                                                    razemsmile
                                                    Kolorowch snow, pa pa...
    • bell1977 Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 07:06
      Witam wszystkich w piątek, mój ulubiony dzień tygodnia smile
      Dziewczynki czekam na was...
      • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 07:21
        Ja również wszystkich witamsmile

        specjalnie czekałam żeby się przywitać wiedziałam, bo dzisiaj Beluś chciała byc
        pierwsza smile))
        Ja tez lubie piątki najbardziej smile Mam nadzieję, że szybko mi dzisiaj zleci czas
        w pracy i wyjdę jak należy niesiedząc po godzinach.
        Właśnie dostałam wiadomość, że moja kuzynka urodziła w nocy córeczkę!!! Ale
        radość.....jak się cieszę wink
        Muszę podzwonić po rodzince i przekazać dalej...

        Miłego dnia
        • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 07:28
          smile))) Dzieki Krispinka za oddanie mi dzis palmy pierwszeństwa smile))
          Co porabiasz kochana??? Ja siedzę nad sprawozdaniem sad
          • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 08:23
            Ja robie korekty do faktur...nie cierpię tego. Najpierw muszę powyliczać żeby
            było dobrze - a to nie takie proste.
            Nie lubię robić poprawek.
            Pocieszam się faktem, że dzisiaj już piątek smile
          • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 08:24
            Bell a co za sprawozdanie robisz??
            Ja wczoraj siedziałam nad sprawozdaniem do GUS.
            • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 08:42
              Hej, nie dodyć że siedzicie w nocy i gadacie, to juz od ranka napirzacie na
              kompach. ja po południu w domciu nie za bardzo mogę. mam bardzo aktywnego
              4latka, ktory ciągle chce mi pomagac pisac na komputerze.
              No i jak pewnie sie domyślacie test znów zrobiłam i są postępy. Blada kreska
              pojawiła się pod koniec 5 minuty , a po kolejnych 10 zrobila sie
              intensywniejsza. Dziś mam termin @. Nikomu oczywiście nic nie mówiłam. Dziś w
              nocy wraca mąż i chyba nic nie powiem a jutro rano zrobie znow. Powinnam zrobic
              betę, ale muszę jechać do innego miasta 40 km, nie mam auta bo mi mąż zabrał ,
              no i nie mam z kim zostawić 4latka mojego. A jutro szykuje mi sie w domu mega
              impra. Mąż ma urodziny i imieniny, moja super kumpela przyjeżdża w odwiedziny po
              półrocznym pobycie za granicą. Będę udawać że piję piwo. A wogóle to i ja jestem
              1977 r. a moj mąz 1976r.
              • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 08:53
                Klemensik, ja trzymam kciuki żebyś jutro przy porannym teście miała już po 1
                sekundzie mocną wyraźną kreseczkę. Nic więcej nie piszę, żeby nie zapeszyć.
                Narazie zaciskam swoje piąstkismile
                Uważaj już teraz na siebie smile
              • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 08:55
                Super Klemensik!!! To tak jak u mnie ja 77 mąż 76 Majka tez z 77 i Aduśka ( a propo's gdzie ona sie podziewa???) Krispinka jest troszeczkę młodsza od nas ma 26 lat, Krispinka a twój M, to który rocznik jest???
                • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 09:05
                  Mój M/'79 z października 29, ja '81 z marca 21.
            • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 08:52
              Z-06, okropienstwo, etaty i czas pracy w tys. godz. za 2007 rok, a ponieważ prcuje w szkole więc głównie mam pracowników pedagogicznych a niektórym wymiar zatrudnienia zmienia się wielokrotnie w ciągu roku więc wyliczenie tego zajmuje sporo czasu, bo robię to na piechotę. Własnie kupiliśmy program kadrowy ale zanim wprowadze wszystkie dane (prawie 90 osób) to trochę minie...
              • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 08:57
                Klemensik, ja oczywiście tez ściskam kciuki za to żeby kreseczki były z każdym dniem wyraźniejsze...
                • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 09:07
                  Dziewczyny trzymajcie kciuki aż wam palce zsinieją. Ja też robie Z-06 ale mam 9
                  osób, ale za to gusy biblioteki publicznej w której ja pracuje, są jeszcze
                  ciekawsze!!! Chyba sobie strzelę wątek na forum o tej bladej kresce. A co,
                  poczytam se czy jakieś kobitki tak miały. Pozdrawiam!
                  • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 09:12
                    Widziałyście wątek Olmy? Pisze że ma bete powyżej 100!
                    • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 09:17
                      właśnie przeczytałam. Następna fasolka smile
                      • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 09:27
                        Ja nie widziałam. A od jakiej wartości jest ciąża??? Bo ja całkiem nie kumata jestem w tych sprawach...
                        • olma1974 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 10:13
                          Dziewczynki, jestem załamana. Kiedy dowiem się, że mam fasolkę. Beta
                          102 i pasuje na 4 tygodniową ciąże a dzisiejszy test i to z
                          porannego moczu negatywny!!! One są za czułe żeby oszukiwać 4 dni po
                          @
                          • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 10:28
                            Olma testy ciąz. mogą czasami kłamać. Pisałam Ci o mojej koleżance? Po 10 dniach
                            spodziewanej @ test ciążowy wyszedł jej negatywny, ale rozbiła bete i wyszło że
                            na dzidziusia, poszła po kilku dniach do lekarza, potwierdziło się że jest w
                            ciąży, pomimo testy ciążowego negatywnego. To jest dowód na to ze te testy
                            zawodzą czasami. Dlaczego tak jest, tego nie wiem.
                            • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 11:44
                              Widzę, że dzisiaj jesteście bardzo zapracowane, bo taka cisza jestsmile
                              • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 13:33
                                Następna moja koleżanka jest w ciąży smile To jakiś wysyp fasolek smile SUPER!!!
                        • adada30 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 10:15
                          wiatajcie kochane!
                          czytałam o olmie!
                          Super!
                          Nie znam sie na becie!
                          Wczoraj mialam robioną ale jakąś total!

                          Nie mam pojecia co znaczy wynik
                          • zabcia35 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 13:39
                            Co za cudowne wieści, aż rece mi się trzęsą przy pisaniusmile
                            OLMUŚ, zupełnie nie martw sie domowym testem.Laboratoryjny to
                            podstawa oceny czy jest ciąża czy nie.Domowy badziew za
                            przeproszeniem róznie wychodzi.Powtórz sobie betę z krwi zobacz jak
                            przyrasta i dziel sie z nami swoją radością.
                            Klemensik, bladzizna bladzizną ale JEST DRUGA KRESKA i to
                            najwazniejsze.
                            Mocno WAS ściskam i gratuluję.
                            Ja niewiem co będzie z moimi staraniami bo przyplątała mi się jakaś
                            infekcja cholercia sad a dziś 9 dc i pomału nadchodzą te dni.No cóż
                            coraz bardziej wierzę w przeznaczenie.
                            • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 13:59
                              Hej dziewczynki! Witam Olmę i Żabcię, Adaśka jak tam ciążą, wszystko ok, dobrze się czujesz? Napisz coś koniecznie.
                              Ja dzis urobiona po pachy od 7, ale za godzinkę spadam do domciu...
                              Glorcia, żyjesz?????????? Odezwij się do nas...
                              • zabcia35 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 14:15
                                Hej Bell ! Jak Twoja nowa fryzurka? Jak Twoje objawy zwiastuny
                                postaraniowe? czy cos juz sie pomału dzieje w Twoim organiżmie?
                                • zabcia35 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 14:16
                                  Ale Wam fajnie siódemkowy rocznikuwink A ja jestem już nie taka znów
                                  żabcia tylko starsza ropuszka 72, a mój ropuch 70 smile
                                  • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 14:24
                                    Żabcia, fryzurka super, wszystkim bardzo się podoba no i ja przede wszystkim znowu mogę patrzeć w lusterko bez okrzyku przerażenia smile
                                    Objawów nie wypatruję bo, jak gdzieś na forum wyczytałam, objawy ciążowe na tym etapie to murowany brak ciąży... myślę, że coś w tym jest, ale trzymajcie kciukasy bo testuję w przyszłym tygodniu, myślę, że pewno w piątek najpóźniej, jak @ nie przyjdzie, oczywiście. Jak już mówiłam, po cichutku licze na ten cykl... zobaczymy za parę dni czy sie nie przeliczę czasami...
                                    • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 14:50
                                      Mam nadzieję, że tym swoim stwierdzeniem odnośnie objawów, nie sprawiłam nikomu przykrości. Jeśli tak to bardzo bardzo przepraszam, ale chodziło mi o to, że trudno przed terminam @ symptomy wiązać akurat z odmiennym stanem. Ja np. czuję napięcie w dole brzucha, ale to może być równie dobrze objaw zbliżającej sie @, i boli mnie lewa pierś przy dotyku, tylko dlaczego akurat lewa? no i mnie wogóle rzadko piersi bolą, czy są wrażliwe, nawet przed małpą, myślę, że może to od fiszbin w staniku, albo źle spałam. No i tak to mniej więcej wygląda...
                                      Mam ndzieję, że nikt nie ma do mnie żalu o to co wcześniej napisałam, poza tym to chyba lepiej dla naszej psychiki, nie doszukiwać się objawów zbyt wcześnie, bo można się później bardzo boleśnie rozczarować, co przetestowałam na własnej skórze...
                                      • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 16:58
                                        Bell, nikt nie ma się za co obrażać. Ja z objawów ciążowych mam jeden: dużo
                                        wydzieliny na wkładce. Pamiętam że przy Antku też tak miałam bo na wkładce ma
                                        ona kolor takiej kawy z mlekiem. No i wtedy spanikowałam bardzo i leciałam do
                                        lekarza, bo to było parę dni po teście i myślałam o najgorszym. Ale teraz
                                        "zajrzałam" sobie tam, szyjka gdzieś mi do góry uciekła, mięciutko i dużo białej
                                        wydzieliny o konsystencji twarożku. Dobrze że nie mam mdłości bo bym chyba pawia
                                        puściła na te moje opisy. Przepraszam za tak obrazowe, ale tak najłatwiej
                                        wytłumaczyć. Cycki flaczki i bezbolesne. Oklapły mi po 11 miesiącach karmienia,
                                        ale i w tamtej ciąży mi nie urosły. Dziewczyny czy Wy macie już dzieci jakieś?
                                        Bo nie mogę doczytać.
                                        • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 17:41
                                          Ja to nawet nie wiem kiedy owu powinnam mieć i czy ją dostanę w tym miesiącu (z
                                          powodu ostatniej @ trwającej tylko 1,5 dnia).
                                          Bell nikt sie nie pogniewał na pewno. Nic złego nie napisałaś żeby zaraz ktoś
                                          miał się obrazić. Ja teraz sama śmieje się z siebie jak sobie przypominam jakie
                                          objawy ciąży znajdywałam po pierwszych staraniach. Kawy pić nie mogłam, piersi
                                          mnie bolały, a najdziwniejsze to było pobolewanie ok 2 tygodni dołu
                                          brzucha(przez co poszłam do lekarza bo się wystraszyłam, że to jakaś infekcja).
                                          Nieraz tak sobie myślę jakie to dziwne, że ja wcześnie nie zauważałam, takich
                                          objawów przy owu. Odkąd zaczęliśmy się starać każde ukłucie w brzuchu, lekki ból
                                          piersi itp. zaczynają mnie zastanawiać. Kiedyś bym na to nie zwróciła uwagi smile
                                          Teraz już w tym cs nie myślę o jakichkolwiek objawach, bo nie myślę nawet o owu,
                                          bo nie wiem kiedy ona miałaby być.
                                          • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 17:46
                                            Dzięki dziewczyny, na prawdę jak już kliknęłam i wysłałam ten tekst to dopiero zaczęłam się zastanawiać czy aby nie sprawię przykrości którejś z dziewczyn, która dopiero zaczyna się starać (tak jak ty, Krispii pamiętam swój pierwszy cykl starań i typowo ciążowe objawy, teraz śmiać mi się chce z samej siebie)
                                        • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 17:43
                                          Klemensik a ktory u ciebie dc? U mnie 19. Szyjka u mnie nisko, ale jak pisałam ona tak nisko jest cały cas, nie wiem czy to aby nie efekt uboczny tych zabiegów, które miałam, i trochę mnie to martwi.
                                          Ja mam synusia, kawał chłopa już smile)) w listopadzie skończył 8 lat. To moje ukochane oczko w głowie, no a z jednym oczkiem to człowiek daleko nie zajdzie więc pracuję nad II oczkiem smile))
                                          • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 17:52
                                            U mnie to dzisiaj 32 dzień cyklu. Przez ostatnie pół roku miałam dwa cykle po 29
                                            i 4 po 31 dni. Tak więc szansa jest. Nieśmiało sobie wyliczyłam że datę porodu
                                            miałabym na połowę września, a ja jestem z 16 września. Mój synek 5 marca
                                            skończy 4 latka.
                                            • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 17:57
                                              Nieśmiało? Klemensik, wyliczenie daty porodu to jest od 3 miesięcy pierwsza rzecz jaka robię po przyściu @ smile)))))
                                              • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 18:05
                                                No to ładnie schizujemy. Ale jak przyszłam z pracy i spojrzałam na ten poranny
                                                test to raczej wątpliwości nie mam. Zrobię rano jutro jeszcze jeden. Mężowi nic
                                                narazie nie mówię. On wraca w nocy a rano robie pre-test.
                                              • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 18:08
                                                Ja tylko chciałabym wiedzieć czy my ja i M. wogóle możemy mieć dzieci. Nie mamy
                                                jeszcze żądnego, więc nie wiemsad
                                                • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 18:11
                                                  I tu cała zagadka, ciężka niewiadoma. Myślę że po roku starań trzeba zasięgnąc
                                                  opinii lekarza - taka jest obiegowa opinia. Ja przed Antkiem też dużo sie
                                                  zastanawiałam czy moge mieć dzieci.
                                                  • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 18:20
                                                    Krispinka, spokojnie, trzeba wierzyć, ja wierzę, że możesz i ty też tak myśl, czasm przez złe myśli można na siebie nieszczęście ściągnąć, wiesz, że wszystkie trzymamy kciuki za ciebie, uda się na pewno
                                                  • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 18:21
                                                    klemensik, długo trwały Wasze starania o Antosia?
                                                  • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 18:27
                                                    Dzięki Bell za ciepłe słowa, jesteście kochanewink
                                                    Ja wierze, że Wam się teraz uda- tego Wam życzę.
                                                    Za rok się będę martwiła co się dzieje, że nie zaciążam. Narazie jestem jeszcze
                                                    w miare spokojna. Chociaż jak sie dowiedziałam o mojej siostrze to pierwsze co
                                                    to pomyślałam czy mi też nic nie jest.
                                                    Po roku (jak się nie uda zajść)zrobimy badania i zaczniemy się martwić.
                                                    Może poszłabym do wróżki?? może bym się dowiedziała czegoś ciekawegosmile
                                                  • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 18:58
                                                    A tam... wróżka ci potrzebna... a co ona ci powie czego bys już nie wiedziała, a poza tym to jest tak, że jak ci już coś powie to wtedy podświadomie dążysz do tego żeby się sprawdziło, albo interpretując pewne sytuacje ze swojego życia starasz się dopasować do tego co ci wróżka powiedziała. Mi kiedyś wróżka powiedziała, że będę miała 2 synów, mam nadzieję, że sie nie spełni i tym razem będzie dziewuszka...
                                                    Nie myślcie, że nie wierzę w zjawiska paranormalne, w magię. Wierzę, tylko myśle, że trafic na taka osobę, która faktycznie ma te zdolności jest niezwykle trudno. Ja jestem wielką fanką Sagi o Ludziach Lodu, obecnie czytam ją juz po raz 3 i wiem, że nie ostatni, mam twórczą, rozmarzoną duszę, uwielbiam stare domy i stare drzewa, kocham wszystko co kryje w sobie jakąś tajemnicę dawnych lat smile śnią mi się stare dwory, przepiękne komnaty, czasem chciałabym żyć w XVIII wieku... ufff ale odbiegłam od tematu smile
                                                  • bell1977 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 19:01
                                                    ... nie śmiejcie się dziewczyny, ale ja mam tak ogromną wyobraźnię, że czasem nie mogę sie powstrzymać przed takim słowotokiem jak wyżej... właściwie to jeszcze słabo, potrafie tak dłużej smile)))
                                                  • 1maja1 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 20:11
                                                    Witam was Dziewczyny troszke pozno, siedze jeszcze w pracy, zostala
                                                    mi godzina,ech... Bell, mozesz wierzyc lub nie, ale ja rowniez
                                                    uwielbiam takie klimaty, ciagle marze o starych czasach, sa takie
                                                    tajemnicze, dla mnie idealny wiek do "przeniesienia sie" maszyna
                                                    czasu bylby poczatek wieku XIX. Bardzo bym chciala poznac dawnych
                                                    mistrzow polskich np. Mickiewicz, Slowacki, Sienkiewicz, Prus, sa
                                                    moimi ulubionymi artystami.
                                                    Pozdrawiam was w piatkowy wieczorsmile
                                                  • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 20:27
                                                    Moje kochane smile Super że macie swój świat umiecie marzyć, przenosić się w czasie
                                                    myślami, odnajdywać tam siebie. To strasznie fajne poczytać co Was fascynuje.
                                                    Mnie dawne czasy nie kręcą aż tak, ale bardzo lubię oglądać stare filmy smile

                                                    Zmykam do sklepu, ale jeszcze tu dzisiaj wrócę, chociaż na chwilęsmile
                                                  • klemensik2 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 20:51
                                                    Ja wsadziłam mojego Antka do wanny i mam chwilkę. Mąż za 3 godzinki będzie w
                                                    domciu. Pewnie usnę, ale cóż on pewnie mnie obudzismile Nie mogę doczekać się
                                                    ranka. Łoj, idę bo małe woła.
                                                  • 1maja1 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 20:54
                                                    Krispii uwielbiam stare kino!!! Pamietacie tego starszego pana w
                                                    ciemnych okularach ktory zapowiadal przedwojenne polskie filmy, ech
                                                    co za czasy to byly... Lece na pociag, pa pasmile)
                                                  • krispii Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 21:38
                                                    Maja,masz na myśli Stanisława Janickiego- autora programu "W starym kinie"???
                                                    Uwielbiałam ten program.

                                                    Ja zaraz zmykam się kąpać i spać, no może jeszcze coś poczytam przed snem.
                                                    Troszkę jestem zmęczona po dzisiejszym dniu.
                                                  • olma1974 Re: Ploteczki w piąteczek 11.01.08, 23:27
                                                    To przeczytajcie książkę " Nie ponaglaj rzeki". Myślę, że będziecie
                                                    pod wielkim wrażeniem.
                                                    Wszystkie Was ściskam i uciekam bo ciągle nic. Czeka mnie długi
                                                    weekend....
                                                  • klemensik2 Sobotunia:) 12.01.08, 08:26
                                                    Lubię sobotni poranek. Nie muszę się spieszyć, mąż w domu. Oczywiście
                                                    testowałam. I sytuacja sie powtórzyła. Po 3 min bledzizna a po kolejnych kilku
                                                    minutach nabrała kreseczka barw. No widocznie takie już będą te kreski.
                                                    Dziwnawe. Dzisiaj robie u nas 10 osobową imprę. Lecęna zakupy i pewnie już tu
                                                    dziś nie zajrzę. Życzę udanej soboty!!!
                                                  • krispii Re: Sobotunia:) 12.01.08, 09:09
                                                    Cześć dziewczynysmile

                                                    Właśnie piję kawkę i wcinam bułeczki z miodemsmile

                                                    Klemensik, nie przejmuj się tą bladzizną, ważne że jest!! Myślę, że najlepiej byłoby jakbyś zrobiła sobie bete. Wtedy wiedziałabyś na 100% i byłabyś spokojna.
                                                    Szkoda, że już tu dzisiaj nie zajrzysz bo chciałam Ci życzyć udanej imprezysmile
                                                    Ja też lubię sobotnie poranki, zazwyczaj mąż mnie budzi (bardzo wcześnie)bo lubi się rano poprzytulaćsmile
                                                    Czasami się złoszczę, bo ja jestem strasznym śpiochem i jakbym mogła to przespałabym całą sobotę.
                                                    Ja dzisiaj jadę do Wrocławia, więc dzisiaj mnie tu już też raczej nie będzie. Wrócę pewnie późno.
                                                    Miłego dnia smile
                                                  • klemensik2 Re: Sobotunia:) 12.01.08, 11:45
                                                    jakbym mogła choć na sekundkę nie zajrzeć! Chłopaki na spacerze to doczytuję. A
                                                    roboty mam jak cholera. Krispii dzięki, zanosi się na fajną imprę. Z racji
                                                    różnych wyjazdów, takie towarzystwo udaje mi sie zebrać dwa razy do roku. No i
                                                    męża urodziny i imieniny. Test mu wręczyłam i powiedziałam że to prezent. Cieszy
                                                    się.
                                                  • bell1977 Re: Sobotunia:) 12.01.08, 16:35
                                                    Cześć dziewczynki, ja dopiero teraz bo od rana mi net nie chodził. Właśnie zmieniamy blaty w kuchni, bo te stare nie pasowały do mojej nowej "gazówki", którą mi wczoraj podłączyli... cieszę się jak małe dziecko smile)) lubię zmieniać cos w domu. Niby tylko blaty ale kuchnia jak nowa... pa spadam do pomocy bo M sam nie da rady.
    • bell1977 Niedzielne ploteczki... 13.01.08, 10:22
      Witajcie dziewczynki w niedzielę. Co jest? Jeszcze śpicie? Net bardzo mi sie tnie dzisiaj więc nie wiem czy będę później, ale chciałam się chociaż przywitać smile))
      • krispii Re: Niedzielne ploteczki... 13.01.08, 11:12
        Witam się i znikam...
        • bell1977 Re: Niedzielne ploteczki... 13.01.08, 17:05
          Cześc ja właśnie mam pizzę w piekarniku, ale pachnie... miłego wieczoru...
          • krispii Poniedziałeczek :) 14.01.08, 06:43
            Witam się z Wami kochane w poniedziałkowy poranek smile
            Weekend był bardzo cichy...trzeba to chyba naprawić wink

            Jak Wam minął weekendzik ?? mam nadzieję, że miło go spędziłyście.
            Mnie w sobotę nie było, przed południem wyjechałam do Wrocławia, a wróciłam
            późno wieczorem. Za to niedziela była udana. Do obiady się byczyłam smile po
            obiadku mieliśmy gości, a wieczorem pojechaliśmy zobaczyć światełko do
            nieba...było fajnie.

            Miłego dnia życzę wink
            • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 07:17
              Cześć. A mi nowy tydzień zaczął sie bardzo źle. Mój synuś mi się rozchorował sad dostał wysokiej gorączki i jest bardzo słaby, tak, że siedzę dziś z małym w domu. On bardzo rzadko choruje i na prawdę go zmogło skoro ma taka wysoką temperaturę i nie podnosi główki z poduszki, moje biedactwo sad
              Miłego dnia...
              • klemensik2 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 08:51
                Cześć! Chociaż ferie ja mojego malucha wyszykowałam do przedszkola. Oj Bell
                fatalnie że małe chore. Mój mały rzadko ma wysoka temperaturę, ale za to często
                ma zapalenie oskrzeli. U mnie chyba dobrze. @ nie ma, piersi jakby ciut zaczęły
                mnie pobolewać. Jutro jeszcze zrobie test, ale jestem pewna. narazie wie mąz i
                dwie koleżanki, ktore mi "kibicowały" przy staraniach. Pasuje sie zapisac jakoś
                do lekarza. No i mam ochote na kawkę. Taka maciupeńka z mleczkiemsmile Pozdrawiam Was!!
                • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 09:38
                  Ja tylko na moment, za chwilkę jadę z małym do lekarza. Temperatura mu spadła, ale jest bardzo słaby, kaszle, pociąga noskiem i nie ma apetytu. Jak wrócę to się odezwę.
                  Klemensik, super, że wszystko gra u ciebie. Napisz mi jak to jest u ciebie z szyjką macicy, u mnie szyjka zrobiła sie wyraźnie krótsza wczoraj i jakby lekko otwarta i bardziej miękka, zastanawiam sie czy na małpę czy na co innego, wczoraj był 22 dc, ale ja mam cykle krótkie ten będzie miał 26 dni zgodnie z moimi obserwacjami smile Napisz jak to wygląda u ciebie, jak wrócę to przczytam.
                  • krispii Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 09:49
                    Bell faktycznie kiepsko zaczął Ci się tydzień...współczuje małemu, na pewno
                    męczy się z gorączką.
                    Dobrze,że jesteś przy nim to na pewno szybko wyzdrowieje i tego mu życzę!!!
                    Trzymaj się ciepłowink
                    Klemensik, dobrze że u Ciebie wszystko oki smile
                    • klemensik2 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 10:17
                      Bell, ja szyjki prawie wcale nie mam. Gdzies mi uciekła do górysmile I objawow
                      wiecej nie mam.
                      • krispii Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 10:48
                        wiecie co dziewczyny zaczynam się bać, że w tym miesiącu @ w ogóle do mnie nie
                        przyjdzie, z nie wiadomych mi przyczyn, ale na pewno nie z powodu ciąży, tylko
                        przez ostatnią @ 1,5-dniową.
                        Nadal nie rozumiem co mogło się stać, że ostatnia @ trwała tylko 1,5 dnia.
                        Pomyślałam nawet, że to może jednak była dzidzia, no ale wiedzie co się mogło
                        stać...może była za słaba. Przecież @ też mi się spóźniła, więc może załapałam
                        się tylko na jej końcówkę.
                        Jak myślicie mogło tak być???
                        Jest połowa miesiąca więc powinnam jakoś teraz mieć owu. a ja jej jeszcze nie
                        miałam ani nie czuje się żebym miała mieć.
                        • glorcia Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 11:37
                          allo! pozdrawiam wszystkich!!!
                          Tu Glorcia wpada na chwilke smile zreszta zdolowana dzis... wiec jak
                          wiecie... staram sie nie myslec, nie liczyc, nie testowac owu, nie
                          nakrecac w tym miesiacu, i nawet niezle mi to idzie... w piatek
                          zaczelo mnie mdlic... sobota jeszcze gorzej, niedziela - az musialam
                          przysiasc w parku na lawce, bo krecilo mi sie w glowie itp.
                          Spojrzalam sie na meza, on na mnie, i przeszlo nam przez mysl, ze
                          moze... ale nic z tego, zrobilam dzis rano test i jedna krecha...
                          mam nieregularne cykle, wiec moze to na owu mnie tak wzielo na te
                          mdlosci... czas pokaze... ale los mi splatal fugla dajac nadzieje (w
                          poprzedniej ciazy tez mnie tak mdlilo z nienacka na poczatku), ale
                          nici... przeczytalam o Olmie (beta jest a test ciazowy negat.).
                          ludze sie, ze moze ja tez tak... czas pokaze, znow staram sie
                          wrzucic bieg "nie nakrecania", i czekam... na @ albo jakis znak...
                          trudne jest zycie kobiety starajacej sie...
                          Mimo tego pozdrawiam wszystkich i nie damy sie smile
                          • krispii Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 11:52
                            Glorcia, mocna zaciskam kciuki, żeby Wam się udało!!!
                            • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 13:08
                              Jestem. Godzinę temu wróciłam od lekarza. Moje małe, tradycyjnie, osłuchowo czyściutko, tylko tempka i katarek no i pokasłuje. Bierze go jakiś wirus, ale dostał antybiotyk, witaminki i pewnie jutro juz będzie lepiej.
                              Glorcia jak miło cie widzieć smile A który to dzień cyklu u ciebie? U mnie 22 i zbliża się czas testowania.
                              W tym miesiącu mam ochotę nie czekac na @ tylko zatestować sobie wczesniej. Właściwie mogłabym już w czwartek na upartego, bo mam króciutkie cykle i to będzie już praktycznie dzień przed terminem @, ale zobaczę jeszcze jak się sytuacja rozwinie.
                              Dzis pobolewał mnie brzuch, tak jak na @ i wczoraj po przytulankach w sluzie pojawiło sie kilka pasemek krwi, nawet myślałam, że to już wredna przylazła, ale nie. No cóż nie pozostaje mi nic innego jak czekać...
                              • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 13:32
                                nie 22 a 23 dc mam dzisiaj, popitoliło mi się z tymi dniami bo ostatnio jakoś bardzo nie przywiązywałam wagi do tego...
                                • olma1974 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 13:37
                                  Bell i Glorcia trzymam mocno kciuki. Uda Wam się.
                                  • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 13:47
                                    Dzięki Olma, a co u ciebie, jak wyniki badań, byłaś juz u lekarza?
                                    • 1maja1 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 14:02
                                      Witam Was w poniedzialek.
                                      Olma wielkie gratulacje!!!! przesylaj ciazowe fluidkismile) I wyjaw nam
                                      prosze tajemnice zaciazenia, bo gdzies na innym watku napisalas, ze
                                      zmienilas taktyke staranek.
                                      Pozdrawiam Was i milego tygodnia zyczesmile
                                      • adada30 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 14:14
                                        Kochane....
                                        Ale wpisów, nie zaglądąłam w wekend i mam zaległości.
                                        Bell szkoda dzieciaczka. Wiem co to gorączka. U mnie mała ma
                                        problemy z bólem brzucha. Ostatnio częste.....

                                        Glorciu miło cię widzieć.
                                        Jutro mam usg.....
                                        Nie mogę pisać, bo tak się boję.....
                                        Nie chcę o tym myśleć.......
                                        • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 14:22
                                          Adusia, trzymam kciuki, kochana, jak wrócisz z USG to pisz szybciutko, będziemy wszystkie czekały na dobre wieści od ciebie...
                                          A co się dzieje twojej małej? Może jakaś jelitówka? Mój synuś, własnie śpi, znowu skoczyła mu temperatura i jest bardzo słaby. Właśnie juz tak patrzę na zegarek, że mógłby sie obudzić bo prawie nic nie jadł dzisiaj, tylko odrobinę mleka z płatkami, może pochlipie mi trochę pomidoróweczki...
                                          • zabcia35 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 15:00
                                            CZY TO NIE PECH???
                                            Własnie zaczeły sie płodne dni razem z piekna ksiazkowa grypa i 39
                                            st goraczki.Infekcja wpedziła mnie do łózka i nie mam siły sie
                                            ruszyć.A wiec nici w tym cyklu.W dodatku myśle sobie że kochalismy
                                            sie w 11 dc a przy moich cyklach to juz czas niepewny i jeśli los
                                            byłby złosliwy i tym razem była bym w ciązy kiedy nie powinnam? Nie
                                            wyobrażam sobie tego....12 lat temu grypa zabrała mi synka.Było tak
                                            że nie wiedziałam że jestem w ciązy gdy złapałam grype podobna do
                                            obecnej.20 tygodzi chodziłam z synkiem pod sercem i nawet nie
                                            przyszło mi do głowy, że cokolwiek mogłoby być źle.W 20 tyg na usg
                                            okazało sie że synek nie ma szans na przezycie z powodu bardzo
                                            powaznej wady powstałej prawdopodobnie na skutek grypy we wczesnej
                                            ciązy.Lekarz spytał wprost czy nie chorowałam na początku ciązy na
                                            grype albo inną chorobe wirusową.Umieram ze strachu Dziewczyny i tym
                                            razem pierwszy raz mam nadzieje ze nie udało sie w tym cyklu.I mam w
                                            sercu wielki ból, ze musze tak długo czekać do nastepnego cyklusad
                                            • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 15:17
                                              Żabcia, tak mi przykro z powodu twojej choroby, ale nie możesz zakładać, że znowu tak będzie. Czasami kobiety chorują na dużo bardziej poważne choroby, biorą w ciąży tony leków i rodzą zdrowe dzieci... Wiem, wiem, strach pozostaje, zdaję sobie sprawę z tego, ale zawsze trzeba mieć nadzieję. Nie wiem co mam ci powiedzieć bo właściwie to nic nie będzie pcieszeniem dla ciebie, ale wg mnie to wygląda tak, że małe szanse są abyś zaszła w ciążę w 11 dc, więc spokojnie się wyleczysz i w przyszłym miesiącu postarasz sie o zdrowego ślicznego dzidziusia. Po prostu pewnych spraw sie nie przeskoczy. Trzymaj się cieplutko Żabcia, całym serduszkiem jestem z tobą.
                                              • zabcia35 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 15:22
                                                Dziekuję Bell za słowa otuchy, jestes takim Dobrym Duszkiemsmile
                                                Masz racje.Trzeba myslec pozytywnie i może wierzyć w
                                                przeznaczenie?....
                                                • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 15:31
                                                  Tak trzymaj Żabciu, nie martw się na zapas, teraz zadbaj o siebie, wylecz się, zobaczysz jak ten czas ci szybko zleci, a teraz jak już leżysz w tym wyrze i nie masz nic lepszego do roboty to potrzymaj troche kciuki za koleżanki wink))
                                              • krispii Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 15:32
                                                Żabciu kochana, zdrowiej szybciutko i nie zamartwiaj. Wiem, że Ci ciężko teraz,
                                                trauma po stracie dziecka na pewno pozostaje.
                                                Jednak myślę, że Bell ma rację 11 dc to raczej małe szanse. Spokojnie nie
                                                denerwuj się, myśl kochana pozytywnie.
                                                Ściskam Cię mocno i życzę Ci szybkiego powrotu do zdrówka i żeby Ci szybko
                                                zleciał czas do następnych starań. Trzymaj się cieplutko...buziaki wink
                                                Jesteśmy z Tobą!
                                                • zabcia35 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 15:39
                                                  Krispinka co ja bym bez WAS zrobiła...smile)) Buziaki.
                                                  • krispii Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 15:41
                                                    A my bez Ciebie Żabeczko kochana? wink
                                                    Odpoczywaj sobie w łóżeczku i zdrowiej szybko!
                                                  • zabcia35 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 16:01
                                                    smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    Czas na małą drzemkę.
                                                  • adada30 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 16:18
                                                    Moja córci anarzeka na brzusio od jakiegoś czasu.
                                                    Są to prawdopodobnie bóle wzrostowe. Tak twierdzi przynajmniej mój
                                                    rodzinny.

                                                    Żabciu głowa do góry. Nieraz naprawdę tak sie wszystko układa, jakby
                                                    na przekór. Ale myślę, że będzie dobrze. Przede wszystkim wykuruj
                                                    sie!
                                                  • bell1977 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 16:27
                                                    No a ja jutro do pracy... Chętniej bym się zajęła moim synciem, jak mu spadnie temperatura to staje się weselszy i nawet do komputera usiadł na 20 min. ale jak tylko złapie go gorączka to kładzie się i ma takie szkliste ślepka, biedactwo... Niestety mnie czeka ciężki tydzień w pracy a przez dzisiejszy wolny dzień wcale nie będzie lżejszy... aż mi się słabo robi jak pomyślę. Jedyny plus to, że mi do testowania szybciej zleci.
                                                    Adada, mój mały ma często bóle nóg, zazwyczaj łydki, smaruję mu wtedy aescinem albo fastum, niestety zanim te nasze berbecie urosną to się troche muszą nacierpieć jak przyjdzie ten okres najintensywniejszego wzrostu. Co ci lekarz polecił, żeby małej trochę ulżyć?
                                                  • olma1974 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 16:40
                                                    do lekarza idę 23stycznia. Niestety muszę być cierpliwa.
                                                    Co do zmian w działaniach. Nowy lekarz zalecił po okresie 7 dni
                                                    lactovaginę na noc. Podobno zakwasza środowisko a to sprzyja
                                                    plemniczkom. Po drugie ja jak głupi czyścioch 5 min poleżałam a
                                                    potem myju myju. W tym cyklu -podusia pod pupcię i jak najdłużej.
                                                    Trzecia i może najważniejsza sprawa to owulacja. Bóle które uważałam
                                                    że to owulacja okazały się przedowulacyjne. Pomimo ukazania się
                                                    dwóch kresek na teście testowałam dalej ( wcześniej przerywałam i
                                                    bach staranka). Koleżanka z forum powiedziała, że mam czekać aż
                                                    zniknie a stało się to po 4 dniach. Wynika, że za wcześnie
                                                    zaczynałam i za wcześnie kończyłam staranka. A owu mam 5 dni pożniej-
                                                    to chyba plemiki giganty mogłyby wytrzymać.
                                                    Tak w skrócie. Bardzo wysyłam Wam dobre fluidki i proszę, żeby mój
                                                    stan okazał się tym co czuję.
                                                  • klemensik2 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 17:58
                                                    Olma jedziemy na tym samym wózku. Ja zapisałam sie do lekarza na 29 stycznia. I
                                                    też myślę że ovu mam później niż myślałam. Zasugerowałam sie płodnym śluzem
                                                    który ma znikać po jajeczkowaniu. Ostatnią @ miałam 11 grudnia, między nami
                                                    chyba jakoś jest 1 dzień różnicy? I według wyliczeń najbardziej płodny dzień sam
                                                    środeczek to 27 grudnia. No i u mnie wtedy pojawił się śluz a 28, na drugi dzień
                                                    zniknął. A przytulanki były 28 grudnia i w Nowy Rok, tak na kaca. I obstawiam
                                                    ten Nowy Rok. To dlatego na teście 11 i 12 stycznia pojawiały się takie słabe
                                                    kreseczki. Od soboty testu nie robiłam. Kupie jutro i zrobię w środę rano. Ale @
                                                    nie mam i jakoś właśnie dzisiaj doszła mi lekka bolesność piersi.
                                                  • grochalcia biedroneczko.. 14.01.08, 19:26
                                                    jak usg????napisz....
                                                  • rosa29 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 20:06
                                                    No własnie z tą owulacją to też sama nie wiem jak to jest. Czy bóle oznaczają że
                                                    to już, czy że dopiero jutro czy pojutrze..
                                                    Ja w tym cyklu
                                                    zaczęłam mierzyć temp. Codziennie rano ok 6.30, w odbycie. No i wszystko
                                                    byłoby ok gdyby nie to że jeszcze w 18dc 36.6, w 19 dc miałam 36,7 a już w 20dc
                                                    skok do 37.
                                                    Czy to możliwe żeby skok był taki duży? Tego dnia zrobiłam też test ovu i
                                                    wyszedł bardzo wyraźnie pozytywny - a jeszcze dzien wczesniej tylko 1 kreska.
                                                    Ucieszyłam sie ze wszystkie sposoby na wykrycie ovu sie sprawdziły, no i do
                                                    tego jeszcze kłucie jajniczków. Nastepnego dnia temp 36,5, zaś kolejnego 36,6. O
                                                    co chodzi???
                                                    Możliwy jest taki duży spadek po tak dużym wzroście, no i tak jakby znów tempka
                                                    zaczęła rosnąć... Hmm, dziwne, nieprawdaż? A może to ja jestem jakaś dziwna ,
                                                    nieuświadomiona. Oświećcie mnie proszę..
                                                  • krispii Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 20:43
                                                    Rosa przykro mi ale ja Ci nie pomogę, ni znam się na mierzeniu tempki(kiedyś
                                                    mierzyłam ale mi sie znudziło, bo i tak nic z tego nie było). Na śluzie też się
                                                    nie znam aż tak, żeby wiedzieć który to ten płodny, a który nie. Niby coś tam
                                                    czytałam ale nie chce Cię tu w błąd wprowadzić, ja tam się nie przyglądam aż tak smile
                                                    Ja się martwię czy w tym miesiącu będe miała w ogóle owu i @, ale wydaje mi się,
                                                    że raczej nie.
                                                    Czuję się dzisiaj beznadziejnie. Boli mnie brzuch i jajniki. Mam złe
                                                    samopoczucie. Zastanawiam się jak sobie tu humor poprawić.
                                                  • rosa29 Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 20:57
                                                    Krispi, zawsze przecież możesz poprosić męża o poprawę humoru...Może po mile
                                                    spędzonym wieczorze...... juz nie będziesz się tak beznadziejnie czuła
                                                  • krispii Re: Poniedziałeczek :) 14.01.08, 21:03
                                                    Rosa, czy TY masz już jakiegoś dzieciaczka?
                                                    Czy nadal tylko ja bez. Właśnie dziewczyny która z Was jeszcze nie ma wogóle
                                                    dziecka?
                                                  • adada30 wtroreczek!!! 15.01.08, 08:58
                                                    To ja się dziś z wami pierwsza przywitam!
                                                    Fajnie!!!!!

                                                    Dziewczynki dziś nie mam głowy do pisania.
                                                    Mam sądny dzień-USG!

                                                    Nie pisze o swoich nerwach, bo i tak wiecie co czuję!

                                                    P.S. Rano zebrało mnie na małe wymioty! Brrrr, brrrr.....

                                                    Kto następny z 2 kreseczkami się melduje???
                                                    Dotychczas:

                                                    OLMA, KLEMENSIK, ADADA (JA), BIEDRONECZKA, 1MAJA1....
                                                    Kogoś pominęłam?????? Sorki!
                                                  • adada30 Re: wtroreczek!!! 15.01.08, 09:02
                                                    Zapomiałam dodać, że najmocniej kibicuje i zaciskam kciukasy za:
                                                    bell, krispii, glorcię, żabcie!!!!!!!!!!! Z całego serca życze Wam
                                                    dwóch krech. Żabcia musi się podkurować ale reszta śmiało może
                                                    oczekiwać na pozytywne wyniki!!!!!

                                                    Sorry za literówkę z tytule. Miało byc: Wtoreczek! A wyszło inaczej!
                                                  • bell1977 Re: wtroreczek!!! 15.01.08, 09:27
                                                    Cześć Adaśka, dzięki za kibicowanie, przyda mi się szczególnie teraz bo juz mam 24 dc (ten cykl chyba będzie miał 26 dni, tak mi wychodzi z obserwacji szczytu śluzu i szyjki). Trzymajcie mocno kciuki!!!!!
                                                    Moje malutkie dziś rano czuło się lepiej, no a ja z bólem serca już w pracy sad wolałabym sie synkiem w domciu zająć.
                                                    Miłego dnia dziewczynki, później się odezwę.
                                                  • olma1974 Re: wtroreczek!!! 15.01.08, 09:37
                                                    Adada trzymam kciuki. Wszystko będzie dobrze.

                                                    Temoeraturka to temat dla mnie z kosmosu i obym nie musiała się
                                                    uczyć.
                                                    Klemensik- ja też stawiam na koniec roku- 30 XII- i też myślę, że
                                                    dlatego testy nie wykazały. Musi być dobrze.
                                                    Mnie piersi przestały boleć ale czuję się słabiutko. Najlepsze z
                                                    tego wszystkiego, że nareszcie zaczęłam w nocy spać. Przed tym
                                                    cyklem niestety często cierpiałam na bezsenność a kto tego
                                                    doświadczył to wie jakie głupie myśli przychodzą człowiekowi jak nie
                                                    może zasnąć.

                                                    Adada pisz szybciutko co u Ciebie?
                                                  • adada30 Re: wtroreczek!!! 15.01.08, 09:42
                                                    Ja dziś miałam niezłe przeboje w kibelku. Pierwszy raz mnie dzis
                                                    zlapało.

                                                    Poza tym piersi mam jak smok. W nocy przewalam sie uważając
                                                    oczywiście aby raz jedną raz druga pierś (czyt. cyc) przełożyć aby
                                                    nie daj Boże jej nie przygnieść. Bó wtedy byłby niesamowity. Nieraz
                                                    brzusio na dole pobolewa.
                                                    Poza tym spoko.

                                                    Gorzej z moja psychiką. Mam 2 poronienia za sobą. Więc dzisiejsze
                                                    Usg wykańcza mnie nerwowo....
                                                    Uwierzcie mi tak bym chciała usłyszć bicie serduszka!!!!!!
                                                  • krispii Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 09:30
                                                    Dziękuję Adadasmile jesteś kochana.
                                                    Ja jednak nie mam nadziei, że teraz się uda.Powinnam już być po owu, a jej nawet
                                                    nie było. Chciałabym bardzo dostać teraz normalnie @ i zacząć od nowa, tak żebym
                                                    wiedziała, że wszystko jest ok.
                                                    Nie będę teraz się odzywała przez jakiś czas bo jestem przygnębiona a nie chcę
                                                    Wam codziennie marudzić. Odezwę się jak poczuję się lepiej(co nie znaczy, że nie
                                                    będę tu zaglądać-będę cały czas)
                                                    Trzymam cały czas kciuki za wszystkie starające się pary!!! Powodzeniawink
                                                    Trzymajcie się ciepło.
                                                  • adada30 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 09:39
                                                    Krispi rozumiem Cię.....

                                                    Daj sobie chwilę wyciszenia......
                                                    Nieraz tego człowiekowi potrzeba!

                                                    Nabierz pozytywnej energii i wtedy znów do dzieła!!!
                                                    Potrzebne Ci sa nowe siły, ktore dodadzą wiary i pewności, że się
                                                    uda!

                                                    P.s. Ja prosze tylko o kciuki dzis w porze wieczornej.....
                                                  • bell1977 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 09:49
                                                    Będziemy ściskac mocno, Adada, na pewno będzie wszystko dobrze. Napisz jak wróciz od lekarza.
                                                  • glorcia Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 10:43
                                                    witam!!!

                                                    adada trzymam kciuki dzis wieczorem za ciebie!!!

                                                    dzis moj... az musze policzyc... 34dc (ale moje cykle sie wahaja od
                                                    34 do 52 po ciazy, przed zreszta tez, ten typ tak ma, nieregularnie,
                                                    ale z owulka, moglabym sie ustawic hormonami, ale nie chce). Takze @
                                                    moze przyjsc kazdego dnia... (wiedzialabym kiedy, gdybym robila
                                                    testy owu, ale jak wiecie bojkotuje je w tym cyklu). I czekam... co
                                                    ma byc, to bedzie... mam sie juz lepiej po wczorajszym smile Hej!
                                                    Pozdrawiam wszystkich!!!
                                                  • klemensik2 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 10:48
                                                    Pierdyknęłam właśnie sobie w pracy test. Jestem 5 dni po spodziewanej @ i w
                                                    końcu wyszły dwie grubaśne krechy i to w ciagu dnia. Ulżyło mi jakos.
                                                  • olma1974 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 11:07
                                                    Klemensik ściskam mocno. Może i ja powtórzę??? oj korci mnie korci!!!
                                                    GRATULUJĘ!
                                                  • glorcia Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 12:10
                                                    ale fajowo!!! zazdroszcze ciut... ale glownie ciesze sie razem z
                                                    wami smile
                                                  • bell1977 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 12:43
                                                    Klemensik, super!!! Gratuluję i bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że za 2-3 dni dołączę do ciebie, Adady, Biedronci, Olmy i innych. Na razie brzuch mnie pobolewa jak na @, piersi jakby troszeczkę bardziej wrażliwe na dotyk niz zwykle i to wszystko... No i ta szyjka mi się trochę otworzyła i skróciła... ktoś wie jak wygląda szyjka w ciąży??? Zamyka się, czy raczej mięknie i otwiera??? Gdzieś czytałam, że w początkach ciąży szyjka jest rozpulchniona.... Ech nie pozostaje mi nic innego jak czekać do czwartku na @, jak nie przyjdzie to mogę świętować...
                                                  • 1maja1 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 13:35
                                                    Bell, ja niesety nie mam zielonego pojecia o szyjce macicy, nigdy
                                                    nie bylam w ciazy, zarazem z calego serca Ci zycze dwoch kreseczek
                                                    na tesciesmile) Juz siedze jak na szpilkach, bo widze ze wzrost
                                                    kreseczek jest coraz wyzszy na naszych ploteczkachsmile
                                                    Adada, trzymam kciuki baaaaaardzo mocno, bedzie dobrze. Ach, jeszce
                                                    chcialam sprostowac, ze u mnie na razie dwoch kreseczek brak, pare
                                                    dni temu pisalam ze jest nas kilka z kreseczkami, czyli nas
                                                    dziewczynek z naszego forum, ale jakze marze o nich namietniesmile) U
                                                    mnie dopiero 14 dc, takze jeszcze cale 2 tyg!!! Staranka w toku, mam
                                                    nadzieje, ze nie nadwyrezam zolnierzykowsmile)
                                                  • zabcia35 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 13:40
                                                    Dzień dobry moje kochane Dziewczynkismile
                                                    Adusia koniecznie napisz o swoich wrażeniach z usg.Wiem co czujesz,
                                                    to jest niesamowicie ekscytującesmile Moją młodszą córcie zobaczyłam w
                                                    wymiarze 3D i oniemiałam z zachwytu.To cudowne ze medycyna tak pedzi
                                                    do przodu i daje nam takie niesamowite mozliwosci.
                                                    Adusia mysle o tym bolacym brzuszku Twojej córci i wiesz co mysle że
                                                    może ma robalka smile W zasadzie prawie kazde dziecko ma w pierwszycg
                                                    latach zycia jakiegoś tam robalka.I nasza dbałość o higienę nijak ma
                                                    się do tego by uchronić dzieci przed pasożytami.W dodatku bardzo
                                                    trudno w przypadku glisty(niestety ostatnio bardzo czestej) znaleźć
                                                    jaja w badaniu kału.Ja moje dzieci odrobaczałam raz na pół roku
                                                    kiedy miały charakterystyczne objawy.Ale napisze Ci o tym na maila
                                                    żeby nie zanudzić reszty na forum robalkiemwink
                                                    Bell, czekam z Tobą niecierpliwie na czwartek i bedę sie goraco
                                                    modlić żebyś nie zobaczyła @ przez conajmniej rok.Ciesze sie że
                                                    synus ma sie lepiej,ale wiem jak to jest kiedy trzeba wyjść do pracy
                                                    i zostawic takiego malucha nawet na te pare godzin.
                                                    Krispinka, nie mów że marudzisz.Myslę że żadna z nas nie uważa ze
                                                    marudzisz.Mało tego nioe wyobrażam sobie dnia na forum bez Twojej
                                                    obecności,ale sama miałam ostatnio takiego doła że nie zagladałam na
                                                    forum kilka dni.Może szynchonizujemy sie cyklami tym razem wink
                                                    A ja wróciłam od lekarza.Powiedział że jesli do jutra utrzyma sie
                                                    gorączka to on podejrzewa zapalenie płucsad.Strasznie męczy mnie
                                                    kaszel, ale dziś nie brałam przeciwgorączkowych i mam tylko 37,5,
                                                    oby nic juz nie urosło.
                                                  • malyduszek Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 14:15
                                                    Witam smile
                                                    Dawno nie zaglądałam niestety zmogło mnie choróbsko. Już lepiej tylko teraz
                                                    zasnąć nie mogę i chodzę z powiekami na zapałkach, bo inaczej mi się zamkną. O
                                                    dziwo jak się kładę to sen odchodzi.
                                                    Gratuluję wszystkim które zobaczyły II kreseczki i trzymam za was
                                                    kciuki(klemensik, olma, ...).
                                                    Krispi my chyba w podobnym wieku jesteśmy. Również marzę o pierwszym maluszku.
                                                    AD. Pytania o szyjkę, to czytałam że w ciąży rzeczywiście pulchnieje, ale nie ma
                                                    co tak szybko wypatrywać tego objawu, gdzieś w 2 miesiącu tak się dzieje. Poza
                                                    tym szyjka pulchnieje często przed @. Mimo wszystko trzymam kciuki.
                                                    pozdrawiam wszystkich
                                                  • bell1977 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 14:59
                                                    Małyduszku dzięki za informację, oby u mnie to jednak nie było na @. Coś długo cię nie było widać na ploteczkach. Ja w tym cyklu tak zgłupiałam, że chociaz sama niedawno pisałam, że objawy ciąży na tym etapie to brak ciąży, to jak widać na załączonym obrazku, dwa dni przed @ sama zaczynam analizować różne sprawy. Dzis dzień szybko zleciał, jutro pewno też poleci szybciutko, no a czwartek to będzie dzień sądny i im bliżej tego dnia to się coraz bardziej zastanawiam czy jednak nie poczekać chociaż do piątku lub soboty jeśli @ nie przyjdzie, tak się boję później rozczarować gdybym jedak popłynęła...
                                                  • bell1977 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 17:18
                                                    Co tak wszyscy umilkli??? Dziewczynki jesteście tam???
                                                    Ja właśnie wróciłam do domu, mały przed telewizorkim, ogląda cos no Discovery, no a ja do kompa czy jesteście, a tu taka pustka...
                                                    Adusia jesteś pewnie gdzieś w okolicach swojego ginekologa, cały czas mocno ściskam kciuki, musi być dobrze, po prostu musi!!! Mam nadzieję, że jak wrócisz to odezwiesz się, serduchem jestem z tobą...
                                                  • klemensik2 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 17:35
                                                    Oj adusia napisz co tam u Ciebie. Dzisiaj mamy babskie spotkanie u mnie. Żegnamy
                                                    nasza koleżankę która wraca za granicę. To moja przyjaciółka od 16 lat i
                                                    niestety wyemigrowała. Formalnie jest mężatką ale z mężem nie jest już rok i
                                                    wiecie co? Ona bardzo chce mieć dziecko (31 lat) i nie ma z kim!!! Najważniejsze
                                                    to mieć z kim się starać! Żeby ktoś wspierał. Pozdrawiam Was gorąco!
                                                  • bell1977 Re: wtoreczek!!! 15.01.08, 17:48
                                                    Święte słowa Klmensik. Miłego spotkania ci życzę, tylko pamiętaj winko już dla ciebie zabronione, możesz wznieść toast najwyżej soczkiem smile
                                                    Klemensik, czy ty miałaś jakieś plamienie albo coś w tym stylu parę dni przed terminem @? Jakieś pobolewanie brzucha i tp? Ja zauważyłam na wkładce tochę podbarwionego na brunatno śluzu. Niby jak się wytarłam to było go odrobinę jakbym dobrze się nie przyglądała to nie zauważyłabym pewnie, że jest podbarwiony (na wkładce było go więcej więc i kolor wydawał sie intensywniejszy). Czy miałaś coś podobnego? Bo zaczynam sie smucić, że znowu nic z tego. W tamtym cyklu czekałam na @ 28 dnia a zaskoczyła mnie 25, w tym też tak może być.
                                                  • adada30 po usg 15.01.08, 19:59
                                                    Ja tylko krótko!!!!!!!!!!!!!

                                                    Bije !!!!!!!!!
                                                    Bije serducho - ponad 120 chyba !!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Jutro opowiem.
                                                    Jeszcze mam łzy w oczach.
                                                    A spłakałm się jak bóbr-jutro napisze dokładniej!
                                                    Dzięki za kciuki!
                                                  • bell1977 Re: po usg 15.01.08, 20:08
                                                    Adaśka, mówiłam, że będzie dobrze!!! Tak się cieszę... Dziś ci odpuszczam, ale jutro czekam na dokładne relacje z wizyty no i co ci powiedział lekarz. No to będziesz dzisiaj spała spokojnie, miłej nocki Adaśka smile))
                                                  • krispii co za dzień 15.01.08, 21:41
                                                    Dzisiaj zabrało pogotowie mojego tatę, ryczeć mi się chce.
                                                    W pracy dostałam telefon,że pogotowie zabrało mojego tatę,a ja nawet nie mogłam
                                                    wyjść żeby do niego pojechać, nie wiedziałam co się z nim dzieje, co się w ogóle
                                                    stało.Wyobrażacie sobie co czułam? To jakiś koszmar!! Przed chwilą wróciliśmy
                                                    ze szpitala. Stan jest ciężki.
                                                    Mój pies jest chory, ma rozwaloną nogę, gorączkę, chodzi i się dusi- jak patrzę
                                                    jak się męczy mam łzy w oczach.
                                                    Miałam nie pisać obiecałam sobie... że nie będę nikomu narzekać. Musiałam jednak
                                                    to z siebie wyrzucić.

                                                    Adada cieszę się, że jest ok! Bardzo się cieszę!!
                                                    Bell trzymam mocnoooooo kciuki za Ciebie!!!
                                                    Żabciu dziękuje za ciepłe słowa, zdrowiej szybciutko.
                                                    Małyduszko,cieszę się, że Ty tez się starasz o pierwszą dzidzię, jest nas już dwie.
                                                    Maju mam nadzieję, że Twoje starania będą teraz owocne, czego Ci życzę.
                                                    Glorciu, za Ciebie też mocno zaciskam kciuki!
                                                    Klemensik, Olma cieszę się, że u Was juz II kreseczki i wszystko ok.
                                                    Zdrówka Wam życzę.
                                                    Całą resztę pozdrawiam.

                                                    Dzieki dziewczynywink chociaż troszkę odreagowałam pisząc do Was teraz, bo w
                                                    głowie mam straszny młynek.
                                                    Miałam nie pisać, ale chciałam Wam się wyżalić bo ciężko mi dzisiaj bardzo,
                                                    teraz troszkę mi ulżyło.

                                                    Trzymajcie się kochane.
                                                  • 1maja1 Re: co za dzień 15.01.08, 22:31
                                                    Krispii!!!!!!!!!!!!!!!!Strasznie mi przykro z powodu Twojego taty,
                                                    mam wielka nadzieje, ze juz sie lepiej czuje i wszystko bedzie
                                                    dobrze, zycze duuuuzo zdrowia, bo ono jest najwazniejsze. Pisz nam
                                                    nas wszystko w miare mozliwosci, to jest najlepsza droga do
                                                    oczyszczenia duszy, jestesmy tu po to, aby sie nawzajem wspierac.
                                                    Smutno mi rowniez, ze Twoj piesek cierpi, ile ma lat? czy mial jakis
                                                    wypadek? Ja rowniez mialam wielkiego przyjaciela, odszedl od nas
                                                    ponad 2 lata temu, do tej pory ciezko mi sie pozbierac, o czym
                                                    swiadczy nawet moja sygnaturka.
                                                    Krispii zostan z nami, bo tak jak powiedziala jedna z dziewczyn to
                                                    forum bez Ciebie nie bedzie takie same.
                                                    Trzymaj sie kochana i pisz co Ci lezy na duszy.
                                                  • krispii Re: co za dzień 15.01.08, 22:47
                                                    Dziekuję Maju za wsparcie wink
                                                    właśnie leżę ze łzami w oczach(chyba dzisiaj nie zasnę) i słucham swojej ulubionej muzyki na uspokojenie.
                                                    Naprawdę lepiej sie poczułam jak Wam napisałam. Tak mi dzisiaj smutno.
                                                    Maju będę z Wami w miarę możliwości. Z góry dziękuje Wam za wszystkie ciepłe słowa. Bardzo mi pomagają.Dziękuje.

                                                    psiak młody , nie ma roku.
                                                  • 1maja1 Re: co za dzień 15.01.08, 22:51
                                                    Nie ma sprawy Krispii, any timesmile) Spokojnej nocy Ci zycze i do
                                                    jutra, papapa.
                                                  • klemensik2 Re: po usg 16.01.08, 10:11
                                                    Adada bardzo sie cieszę! Super! Nie ma co sie martwic na zapas. Bell, nie miałam
                                                    żadnych plamień ani podbarwionego śluzu, nic. Wiesz każdy ma inaczej. Kiedy
                                                    testujesz? Jutro? Ktory to dzień cyklu?
    • bell1977 Środa 16.01.08, 07:50
      Witajcie dziewczynki, Krispii strasznie mi przykro z powodu twoich kłopotów. Mam nadzieję, że tata juz lepiej się czuje.
      • filmonrob3 Re: Środa 16.01.08, 07:58
        Krispii ,
        bardzo mi smutno z powodu kłopotów twojego taty. Mam nadzieje ze
        niedługo poczuje się lepiej , ściskam mocno i przytulam
        • krispii Re: Środa 16.01.08, 08:19
          Dziękuje Wam dziewczyny, że jesteście ze mną. Jestem w pracy,mąż przy tacie, ja
          później wyrwę się z pracy. Jest pod dobrą opieką lekarzy.
          W nocy się budziłam, cały czas myślę o tacie. Teraz tak samo, nie wiem jak ja
          dzisiaj będę pracowała...ryczeć mi się chce.
          Miłego dnia Wam życzę.
          • olma1974 Re: Środa 16.01.08, 09:49
            Krispii trzymaj się. Będzie dobrze. Najlepiej zwolnij się z pracy i
            leć do Taty.
            Adasia super bardzo się cieszę. Teraz myśl tylko pozytywnie. To
            BARDZO WAŻNE!

            Klemensik, poszłam w ZTwoje ślady i zobaczyłam dzisiaj dwie
            tłuściutkie kreseczki. Jakie to super uczucie.

            Za pozostałe dalek trzymam kciuki
            • bell1977 Re: Środa 16.01.08, 11:50
              Olma strasznie się cieszę!!!
              Dziewczynki jaka ja chora jestem, juz sama nie wiem, czy sie modlić o dwie kreski, czy lepiej żeby ich w tym miesiącu nie było. Bardzo bolą mnie zatoki, mam kszel i boli mnie w piersiach jestem słaba i mam podwyższoną temperaturę (ja, która prawie nigdy nie mam podwyższonej temperatury!!!) Cholera, małe moje mnie zaraziło, no ale jak go nie przytulić i ucałowac jak był taki biedny... sad
              A teraz się martwię bo boję się cokolwiek brać na to przeziębienia a boję się też żeby co gorszego się nie rozwinęło.
              Brzuch dziś pobolewa mnie bardziej, tak jak to zazwyczaj tuz przed @ więc myślę, że jednak w tym miesiącu nic z tego, tym bardziej, że miałam wczoraj i przedwczoraj śluz podbarwiony na brunatno. Jednak jak @ nie ma to zawsze jest szansa, że jadnak sie udało.
              Jak tak będzie dalej to jutro zatestuję, chociaż planowałam poczekać do piątku a nawet soboty, bo jesteśmy razem z M w domciu od rana a chciałabym abyśmy razem czekali na wynik testu, tak jak to było z naszym Misiem smile
              Zobaczymy jak to będzie oby mi przeszło samo...
              • malyduszek Re: Środa 16.01.08, 13:23
                Witam.
                Krispi bardzo mi przykro z powodu taty. Mam nadzieję, że szybko wydobrzeje.
                Czego z całego serca życzę.
                Bell nie przejmuj się śluzem. Nawet @ można mieć i być w ciąży. Tyle że skąpą,
                albo bardziej podobną do plamień niż małpy.
                A na przeziębienie polecam czosnek, miodek i wyleżeć, wypocić się. A najlepiej
                idź do lekarza. Są jakieś środki bezpieczne dla kobiet w ciąży. Ostatnio mi się
                angina przyplątała i ze względu na starania zamiast antybiotyku dostałam coś
                łagodnego ale pomogło. smile
                Ledwo siedzę w pracy, a niedługo egzaminy i trzeba się podszkolić - studiuję
                podyplomowo księgowość.
                pozdrawiam
              • olma1974 Re: Środa 16.01.08, 13:25
                Bell, plamienia sa oznaką zagnieżdzania sie fasolki. Wypoczywaj i
                myśl pozytywnie. Myśle, ze Ci sie udało a choroba nie szkodzi na tym
                etapie. Głowa do góry
                • bell1977 Re: Środa 16.01.08, 14:09
                  Dzięki dziewczynki za słowa pociechy. Właśnie sprawdziłam, że wciąż plamię i brzuch boli jak na @. Ech co będzie to będzie... chociaż w tamtym miesiącu własciwie wcale nie bolał a małpę miałam, może teraz będzie inaczej. Pamiętam, że Biedronka miała takie straszne bóle brzucha a przeciez jest w ciąży... Wiecie, ja to myślę, że najgorsze to są te ostatnie dni przed małpą, do staranek jakoś leci później też, ale tak tydzień przed @ zaczynam wariować. Ale jeszcze góra 2 dni i będę wszystko wiedziała.
                  Dzieki, że jesteście, pocieszacie, to bardzo wiele znaczy i na prawde pomaga przetrwać... Ściskam was wszystkie bardzo cieplutko smile
                  • glorcia Re: Środa 16.01.08, 14:32
                    Trzymaj sie Krispii, zeby sie wszystko dobrze skonczylo!
                    Biedronka - aby 2 krechy sie szybko przyplataly do Ciebie!!!
                    ja jakos tak dziwnie... staram sie nie myslec... co bedzie, to
                    bedzie...
                    • adada30 Re: Środa 16.01.08, 14:45
                      Krispi zacisnę kciuki aby twój tata szybciutko wrócił do zdrowia!!!!
                      Smutno mi z tego powodu!

                      Bell wypoczynek i gorące mleczko z czosnkiem!!!!

                      Ja jestem głodna, jeszcze raz głodna!!!!
                      Siedzę w pracy!

                      Lekarz powiedział jest pęcherzyk, zarodek i walące serducho!!!!!!
                      Biorę duphaston, folik i acard.
                      Za tydzień znów usg.
                      • bell1977 Re: Środa 16.01.08, 14:49
                        Adasia strasznie sie cieszę z tego twojego pomyślnego usg. Mówiłam, że wszystko bedzie dobrze.
                        Wracając do mleka z czosnkiem, to jak to sie robi??? W życiu nic takiego nie piłam...
                        • bell1977 Re: Środa 16.01.08, 17:12
                          No ja już w domciu. Ale widzę, że dziś konwersacje na Ploteczkach nie kwitną... sad Co z wami dziewczynki? Duzo pracy czy może pogoda dobija? Ja dzisiaj chyba wcześniej sie położę, zjemy spaghetti, potem do wanny, wysmaruję sie Amolem, opatulę w polarek, grube skarpety na nunie a do tego garść cerutinu, szklanka herbatki z miodem i cytrynką i będę wyganiać grypę smile Adaśka, napisz jak się to mleko z czosnkiem przygotowuje, bo nigdy takiego wynalazku nie robiłam. Będę tu jeszcze przez jakiś czas więc czekam na przepis gdybyś się pojawiła.
                          • malyduszek Re: Środa 16.01.08, 17:26
                            Mleko z czosnkiem jest paskudne, może i zdrowe ale jakoś nigdy nie mogłam
                            przełknąć. Może dlatego że nie lubię mieszaniny smaków.
                            Mleko zawsze piłam z miodem, albo herbatę z miodem, a do tego kanapkę z dużą
                            ilością czosnku i jakąś wędlinką żeby lepiej szło. Wiem, że moja ciocia ze
                            względu że nie znosi zapachu czosnku lekko go obsmażała, albo kupowała
                            konserwowy (tylko nie wiem czy dalej miał właściwości lecznicze czy dla smaku to
                            robiła).
    • bell1977 Czwartek 17.01.08, 06:52
      Witam czwartkowo. Moja infekcja pięknie się rozwinęła, mam temperaturę i kaszlę no i zdaje się, że popłynęłam sad Rano poleciało sporo śluzu brązowego więc chyba nic z tego tym razem... Odezwę się jeszcze później.
      • bell1977 Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 11:26
        Zaczęłam piąty cykl starań sad Jest mi przykro... chociaż własciwie to może i lepiej bo wysoka temperatura (ponad 39 stop.) mogłaby zaszkodzić dziecku a tak wyleczę się i do dzieła... Tylko coraz bardziej martwie się, czy mogę mieć dzieci, z moich obserwacji wynika, że przytulania były dokładnie wtedy kiedy powiny, śluz, szyjka też wskazywały na owulację. Postanowiłam, że w tym miesiącu pójdę do mojego gina.
        A co z wami dziewczynki, co takie pustki dzisiaj?
        • olma1974 Re: Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 12:15
          Bell, trzymaj się ciepło, kuruj się i dalej działaj. Trzymam kciuki.
          • malyduszek Re: Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 12:41
            Witam
            Bell, głowa do góry. Zauważyłyście, że prawie każda z nas w pewnym momencie
            zaczyna panikować, że nie może mieć dzieci. Część obaw jest uzasadniona, a część
            z nas po prostu się boi.
            Niestety i ja należę do tego grona. Być może dlatego, że moja mama miała
            problemy z zajściem w ciążę, choć ze mną się udało szybciutko.
            Prawdę mówiąc to nie wierzę, że uda mi się zajść. Ale bardziej przez durną
            pracę, w której strasznie się stresuję niż przez coś innego. Chociaż w tym
            miesiącu owulacji ani widu ani słychu. Temperatura zamiast skoczyć w górę
            skoczyła w dół i to ostro. Ale nerwy - i tłumaczę sobie głupolku jeden przestań
            się denerwować a podenerwuj osoby denerwujące smile a co, kłopoty ze snem -
            związane z nerwówką oczywiście mogą poblokować nieźle człowieka.
            Więc zachęcam przede wszystkim siebie koniec z nerwami, koniec z brakiem snu,
            odprężamy się, głęboko oddychamy i mamy wszystkich gdzieś. A kochanego mężczyznę
            przy sobie i będzie dobrze smile.
          • krispii Re: Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 12:42
            Bell, tak bardzo mi przykrosad trzymaj się moja bratnia duszyczkowink
            Myślałam,że dzisiaj przeczytam jakąś pocieszającą nowinę od Ciebie...tak mi
            przykro. @ już całkiem dostałaś czy to tylko nadal plamienia? Może nie wszystko
            stracone? przecież można też być w ciąży i plamić jakiś czas. Może tak jest w
            Twoim przypadku.
            Zdrowiej szybciutko! Ja nadal trzymam kciuki!!!

            Ja wczoraj miałam ciężki dzień... pocieszające jednak jest to, że tato jest już
            przytomny...i widać jakąś poprawę.

            Ja wrócę dzisiaj wieczorem to napiszę do was coś więcej.
            Pozdrawiam wszystkich.Miłego dnia. Buziaki
            • bell1977 Re: Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 13:09
              Dzieki dziewczynki z pocieszenie.
              Krispinka cieszę się z tatą juz lepiej.
              Małpa rozkręciła się na dobre, własnie idę do lekarza mam 39 stop. gorączki i paskudny kaszel. Pa dziewczynki dziś już się pewnie nie odezwę.
              • adada30 Re: Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 15:16
                Bell @ przyszła!!!!!!!! Ojej .....ale moze i lepiej przy takiej
                gorączce.
                Szybciutko do lekarza.
                To na dobre Cię wzięło.
                Wygrzejesz sie, wyleżysz, weźmiesz lekarstwa a potem będziesz jak
                nowonarodzona. Zobaczysz! Życzę zdrówka.

                Krispi bardzo ucieszyła mnie informacja, że z Twoim tata lepiej!!!
                Oby tak dalej!
                • zabcia35 Re: Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 20:46
                  Krispinko kochana, bardzo mnie zmartwiłaś wieścią o Twoim Tacie.Ale
                  widzisz jest w dobrych rękach i b edzie wszystko dobrze.Kilka lat
                  temu przezyłam podobny szok.Wyjezdzałam na ferie zimowe gdy
                  zadzwoniła moja mama z wiadomością że tate zabrało pogotowie.Miał
                  zawał.A wszystko skonczyło się dobrze.Domyślam się ze u Twojego
                  Taty też serduszko?Zobaczysz bedzie dobrze.JESTEM Z TOBĄ CAŁYM
                  SERCEM!
                  Bell, nie martw się kochana.Wiesz że mamy chyba identycznego wirusa?
                  Mam 2 objawy 39 gorączki trzymało mnie 4 dni i mam bardzo brzydki
                  kaszel taki głęboki z płuc i bardzo uporczywy.Dziś rozchorował się
                  mój kochany.Ma identyczne objawy.Jestem strasznie osłabiona, ledwie
                  stoje na nogach.Zdrowiej szybciutko!!!W kolejnym cyklu będziemy się
                  starać razemsmile)
                  • zabcia35 Re: Zaczęłam piąty cykl starań :( 17.01.08, 20:50
                    Adusia to wspaniałe że mogłaś usłyszeć wreszcie serduszko...Sama mam
                    łzy w oczach czytając Twój post.
                    Zyczę Ci wielu podobnie wzruszających chwil w tym magicznym czasie 9
                    miesiecywink
                    • malyduszek Nareszcie piątek 18.01.08, 07:26
                      Witam wszystkich serdecznie
                      Całe szczęście że już piątek. Kurcze chyba starania w tym miesiącu są skazane na
                      brak owocu w postaci maleństwa. A tak chciałabym, żeby zamieszkało pod moim
                      sercem maleństwo. Prawdę mówiąc to jakoś ostatnio coraz mniej wierzę, że to się
                      zdarzy.
                      Ale staram się myśleć pozytywnie.
                      Miłego dnia wszystkim
                      • bell1977 Re: Nareszcie piątek 18.01.08, 11:04
                        Cześć dziewczynki, bardzo dziekuje wam za ciepła słowa, właśnie sobie je wszystkie przeczytałam. Żabcia wygląda na to, że to samo dziadostwo nas dopadło, jedyny plus to, że będzie nam raźniej w kolejnym cyklu starań, moim już 5.
                        Byłam wczoraj u lekarza, osłuchowo jest czysto ale dostałam antybiotyk, aponaproksen no i poprosiłam o coś osłaniającego bo mi zazwyczaj po antybiotyku lubi przyplątać sie "kobieca" infekcja.
                        Dziś jestem w domu, temperatury już nie mam, za to jestem osłabiona, ale ponieważ zabrałam z pracy cały grudzień faktur do naniesienia w ksiągi inwentarzowe więc zaraz biorę sie do roboty, trochę dziś, trochę jutro i do poniedziałku będę miała księgi uzgodnione.
                        Milego dnia kochane, może jeszcze sie pojawię dzisiaj, ale nie obiecuję, bo ze mną przy tej infekcji jest tak, że teraz jest ok a za godzinę może nie będę miała siły palcem ruszyć.
                        • malyduszek Re: Nareszcie piątek 18.01.08, 14:05
                          Co tutaj tak pusto??

                          PS. Może któraś z Was ma przepis na coś dobrego bez pieczenia?
                          • adada30 Re: Nareszcie piątek 18.01.08, 15:43
                            Przywitam się piątkowo!
                            Coś nam dziewczynki co niektóre pochorowały sie! Szkoda!
                            Myslę, że szybciutko wrócą do zdrowia!!!
                            Nakazuję Wam szybciutko wykaszleć i wygorączkować się!

                            Ja spokojnie pracuję sobie....
                            Niespecjalnie czuję się na żołądku ale to szczegół jeśli jest to
                            związane z fasolką....oby!


                            • krispii Re: Nareszcie piątek 18.01.08, 19:32
                              CZeść dziewczyny,

                              widzę, że puściutko tu dzisiaj...
                              Ja padam z nóg..zmęczona jestem strasznie, teraz w końcu mogę poleżeć...a zaraz
                              chyba i zasnę smile
                              Cały czas byłam w szpitalu, a ja tak bardzo nie lubię szpitali(zresztą chyba
                              nikt nie lubi). Jest coraz lepiejsmile Lekarze mówią, że będzie dobrze i tata
                              dojedzie niedługo do siebie. Jest bardzo silny. Cieszę się.
                              Dzisiaj się dowiedziałam, że moja koleżanka musi usunąć dzidziusia(2-3
                              miesiąc)ponieważ nie rozwija się wogóle i serce nie bije. Byłam w szoku jak to
                              usłyszałam. A to miała być jej pierwsza dzidzia długo wyczekiwana. Tak bardzo
                              się cieszyła, że jest w ciąży sad
                              Strasznie przykre to, prawda? Boję się do niej zadzwonić bo wiem że żadne słowa
                              ją teraz nie pocieszą. Musi być w strasznym stanie teraz.
                              Bell, Żabciu nie będziecie same, ja będę się starała z Wami w lutym, o ile
                              dostanę @(bo u mnie to wszystko sie popierdzieliło ostatnio)!!!wiem, że w tym
                              miesiącu nie miałam owu. , ale liczę na to , że @ się pojawi terminowo.
                              Trzymajcie się kochane!!! Pozdrawiam . Buziaki
    • adada30 sobota-dosyć wcześnie.... 19.01.08, 08:29
      Pracuję.....

      A tu pustki od wczoraj widzę...
      Krispi ucieszyły mnie wieści od Ciebie. Nie nawidze szpitali, chyba
      każdy nie lubi. Ale najważniejsze, że jest poprawa u twego taty.
      Główka do góry.

      To ruszacie z nowym cyklem: żabcia, bell, krispii????
      Proszę o meldunek: która i kiedy??? Gubię się który macie dc?

      U mnie bez zmian.
      Samopoczucie raczej do bani. Non stop uczucie pełności w żołądku...

      Ale wszystko zniosę!!!!

      Buziole dla was śpiące koleżanki!!!
      • krispii Re: sobota-dosyć wcześnie.... 19.01.08, 08:59
        Cześć smile

        wyspałam się jak nigdy...
        U mnie za oknem strasznie ponury, deszczowy dzień sad
        Adada ja nawet nie wiem dobrze który dzisiaj mam dc, 18-20 chyba jakoś tak,
        musiałabym usiąść z kalendarzem i policzyć. Wiem że dziewczyny w wątku grudniowe
        starania prowadzą listę i ja na niej jestem. W tym miesiącu tak jak Wam pisałam
        odpuściliśmy sobie starania. Przytulaliśmy się, ale i tak nic z tego nie mogłoby
        wyjść bo ja nie miałam w tym miesiącu wogóle owulacji...to chyba po tej
        króciutkiej 1,5 dniowej @. Dlatego też ucieszę się ja teraz @ przyjdzie w
        terminie tj. ok. 30 stycznia,czy jakoś tak, sama już sie pogubiłam, i będzie
        trwała normalnie 4-5 dni, może nawet trwać sobie i 6 dni byleby tylko była
        później owu.
        Trzymajcie się cieplutko dziewczyny...buziaki...buziaki....buziaki
        • mmmag Re: sobota-dosyć wcześnie.... 19.01.08, 09:37
          Hej. U mnie też szaro,buro. w domu bajzel i muszę się zabrać za
          jakieś sprzątanie...
    • bell1977 Niedziela 20.01.08, 11:24
      Cześć wszystkim. To ja, chorowitka. Nie odzywałam się w piątek ani wczoraj bo prawie nie wychodziłam z wyrka. Nawet dziś jeszcze siły mi całkiem nie wróciły i mam niskie ciśnienie no ale muszę sie do jutra "rozchodzić". Miłej niedzieli dziewczynki.
      • krispii Poniedzielnik :) 21.01.08, 06:53
        Cześć wszystkim.

        za oknami jeszcze ciemno, ale cóż trzeba było wstać....dzisiaj już do pracy sad
        Dobra wiadomość, wczoraj rozmawiałam z lekarzem mojego Taty, powiedział mi, że w
        tym tygodniu powinien wyjść. Bardzo się cieszę, no i super, że Tato czuje się
        dobrze. Mi oczywiście poprawił się tym samym humor.
        Bell, Żabciu jak się dzisiaj czujecie? Mam nadzieję, że jest już znaczna poprawa
        i tego Wam życzę kochane..zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Pamiętajcie,że
        w lutym ruszamy do boju razem!
        Adadaa,Klemensik,Olma jak się czujecie...brzuszki rosną ?
        Małyduszku, Maju, Glorciu, Madziu, Rosa (przepraszam jak kogoś pominęłam) co z
        Wami kiedy testujecie ...który macie dzień cyklu teraz? Trzymam mocnoooo kciuki
        za wszystkie starające!!!!!
        Trzymajcie się cieplutko, miłego dnia wink Buziolki.
        • malyduszek Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 07:45
          Witam smile
          Ciemno zimno i na dokładkę śnieg pada. A do przeszło godzina jazdy sad. Nie lubię
          takiej pogody.
          Nie lubię poniedziałków sad
          I coś dzisiaj mam z marudy ze smerfów smile
          Odnośnie testowania - nie testuje, chyba że małpa spóźni się o tydzień to wtedy
          sprawdzę czy to aby nie maleństwo zagościło. Choć mam wrażenie, że nie szybko to
          nastąpi. Nie wiem może nerwy, może brak wypoczynku, w każdym razie jeszcze
          maleństwu się nie spodobało "mieszkanko". Może wie co robi. W każdym razie
          staram się nie denerwować pracą, w domu sporo obowiązków przejął mąż, tak żebym
          mogła przynajmniej godzinkę odpocząć. I od razu lepiej się mi śpi (bywało że 3
          godziny spałam, a pozostały czas przewracałam się z boku na bok).
          Martwi mnie jedynie to, że drugi cykl z rzędu temperatura skacze mi ok 17-19
          dnia, a cykle są 28-30 dniowe.
          Ale może to po prostu błąd spowodowany przemęczeniem.
          Pozdrawiam serdecznie smile
          • glorcia Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 10:37
            Witam, melduje sie. Skoro zrobilam 1-wszy test w zeszly
            poniedzialek, to strzelilam sobie dzis jeden znow, no i jedna
            krecha... nie wiem, czy owu bylo, czy nie, ale co tam, aby do
            przodu smile
            Pozdrawiam wszystkich i zycze 2 krech!!! W koncu komus musi sie
            udac smile
            w Londynie dizs cieplo, az zdjelam kurtje rowerujac do pracy, hej smile
            I wyjatkowo nie pada smile
            • 1maja1 Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 11:36
              Hej Dziewczyny, troszke mnie nie bylo, a to dlatego ze rodzice byli
              u nas pare dni, wiec mialam zajety czas i bylo bardzo fajnie. NIe
              widuje ich tak czesto jak bym chciala, wiec teraz mi smutno ze juz
              odlecieli, ale to nic, odliczam czas do 21 marca, kiedy to bede
              leciec do domusmile Krispii, bardzo mnie cieszy, ze z Twoim tata juz
              jest wszystko w porzadku. Bell, strasznie mi przykro z powodu @,
              zycze owocnych staran w nowym cyklusmile) Adada, Olma i Klemensik, jak
              tam sie czujecie w blogoslawionym stanie? Watek nam troche spada na
              frekwencji!
              U mnie 21 dc, nie bede testowac w dniu spodziewanej @, bo jak zwykle
              boje sie rozczarowania, wiec bede czekac, moze nie przyjdzie, hehe.
              Milego dniasmile)
              • krispii Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 11:40
                Maju Ty dzisiaj masz 21dc , a ja 22dc smile (dzisiaj wyczytałam z listy w
                wątku"grudniowe starania"). Więc jesteśmy bliskosmile kiedy powinnaś dostać @ ? Ja
                chyba końcem miesiąca
                • 1maja1 Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 12:07
                  Krispii, ja @ dostalam w Nowy Rok, takze nie zle mnie przywital
                  czort jedenwink Cykle mam 28-30-dniowe, wiec NIEspodziewana @ moze
                  przyjsc pomiedzy wtorkiem a czwartkiem. Starania "na dzidziusia"
                  zaczely sie tydzien temu w niedziele co 2 dni, od srody byla przerwa
                  do wczoraj, takze troche to ryzykowne to bylo, ale nie mialam
                  wyjscia (zlot rodzinywink). Od piatku lekkie pobolewania jajnika, juz
                  nie wiem, czy to owulacja, czy juz po. Gubie sie w tym.
                  • krispii Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 12:24
                    Maju widzę, że mamy podobną sytuację. Ja @ dostałam 31 grudnia ale trwała
                    zaledwie 1,5 dnia sad
                    Cykle mam raczej tak jak Ty. Wszystko byłoby dobrze gdybym miała w tym miesiącu
                    owu., a jej niestety nie miała, to chyba przez tą @ tak krótko trwającą. Nawet
                    nie wiem w jakie dni się przytulaliśmy bo wogóle teraz nie zwracaliśmy na to uwagi.
                    Ale jakie to ma znaczenia jak owu. nie było. Czekam z niecierpliwością na @ chcę
                    żeby tym razem była już normalna trwająca ok 5 dni (a nie jak ostatnio 1,5dnia).
                    Ja testować na pewno nie będę, bo i po co.
                    Czuje się jak na @ piersi bolą okropnie, baloniki już się ładne zrobiły, dół
                    brzucha też pobolewa, więc jest szansa, że miesiączka będzie o czasie bo
                    wszystko na to wskazuje smile Nie mogę się jej już doczekać...jak nigdy!
                    • bell1977 Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 14:14
                      Cześć kobitki. Ale pogoda... u mnie leje cały dzień z małymi przerwami, głowa boli, ciśnienie słabe a kawki nie mogę przez ten cholerny żołądek sad((
                      Glorcia widzę, że dołączasz do nas starających się. Mam nadzieję, że tym razem będzie owocnie.
                      Pozdrawiam
                      • glorcia Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 17:41
                        Hej Bell, a zobaczymy... ja mam nieregularne cykle, u mnie jest
                        jasna sprawa jak dostaje @. A poniewaz nie robie testow owu, to nie
                        wiem kiedy mam ja dostac... tak to jest przy nieregularnych
                        cyklach smile ale jakos mi sie poluzowalo w srodku, no i narty za 17
                        dni... wiec dobry humor mam smile Pozdrawiam. Tu lalo pozadnie w
                        poludnie, teraz ok i sie ciesze, bo za 20 min czas rowerowac do
                        domu smile wiec mam szanse nie przemoc do suchej nitki smile
                        • krispii Re: Poniedzielnik :) 21.01.08, 22:49
                          Oj, jak tu puściutko.... sad
                          chyba większość się ukrywa przed niechcianą @
                          Dziewczyny jakby się u którejś pojawiła @(oczywiście żadnej tego nie życzę)to
                          proszę wysłać ją szybko na mój adres, bo ja się już nie mogę jej doczekać!Czekam
                          z utęsknieniem, i oby trwała normalnie 5 dni! Bo inaczej w lutym nici ze starańsad
                          Spijcie dobrzesmile Buziolki wink
                          • glorcia Re: Poniedzielnik :) 22.01.08, 00:13
                            to znow ja... zakrecona tym razem... pewnie urojenia... ale po
                            pierwsze mdli mnie dziwnie i kreci sie w glowie... no i druga
                            sprawa... rano zrobilam ten test, wyszla jedna krecha... wlozylam do
                            kieszeni szlafroka... wieczorem ide pod prysznic... pomyslalam...
                            ogladne... i to pewnie tylko moje urojenie, ale pod katem patrzac
                            bliziutko jest... no wlasnie nie wiem, czy to nawet bladzizna moge
                            nazwac, bardziej cieniem... ale jakby cos tam bylo... taki cien
                            drugiej kreski... niektorzy mowia, ze po 5 min wyrzucic test, inni
                            ze im pokazal pozniej... a to ponad 12 godzin juz. Takze bardziej
                            traktuje to jako urojenie... ale zatestuje znow na dniach moze
                            jakims czulszym, bo ten to 25-tka. Pewnie zawita do mnie @ do tego
                            czasu... ale jakos tak mi sie milo zrobilo przez chwile... nie chce
                            sobie jednak robic nadzieji, bo szanse sa doslownie "cieniowate" smile
                            Dobranoc smile
                            • krispii Wtorek 22.01.08, 06:30
                              Witajcie.

                              Glorcia, trzymam mocno kciuki, żeby za kilka dni ta mało widoczna druga
                              kreseczka była już grubaśną mocną krechą !!!
                              Ja tam uważam, że jak kreska jest nawet po jakimś czasie i mało widoczna(taki
                              nawet cień) to ona jest... Najlepiej powtórzyć test za kilka dni, kreska powinna
                              być już bardziej wyraźna i szybciej się pojawićsmile. Poza tym mdłości i kręcenie w
                              głowie nie biorą się znikąd i o czymś świadczą, w Twoim przypadku pewnie o ciąży smile
                              Jak zatestujesz drugi raz daj szybciutko znać smile My wszystkie będziemy trzymały
                              mocno kciuki za Ciebiewink

                              Dziewczyny trzymajcie sie ciepło, miłego dnia. Aha jeszcze jedno!
                              PISZCIE!!!!!!!!bo coś tu pusto ostatnio smile

                              Bell, Żabciu jak się dzisiaj czujecie? Jak Wasze zdróweczko?
                              Reszta dziewczyn też mogłaby coś napisać co się z nimi dzieje?
                              Buziolkiwink
                              • glorcia Re: Wtorek 22.01.08, 10:14
                                Dzieki Krispii za mile slowa smile jednak wlasnie mialam pisac ze
                                przyjrzalam sie temu testowi poraz "n-ty" dzis rano i zaczynam
                                myslec, ze ten cien to chyba bardziej w mojej glowie... ale
                                zobaczymy. Fakt ze mnie wczoraj strasznie krecilo w glowie. Poczekam
                                kilka dni i zobaczymy smileJakos sie boje, ze to bardziej przez burze
                                hormonow przed @
                                Milego dnia zycze i piszmy, bo jakos pustawo sie robi smile
                                • malyduszek Re: Wtorek 22.01.08, 11:05
                                  Witam smile
                                  Ostatnio mam ochotę się nazwać przesadny pesymista smile.
                                  W drugim cyklu naszych starań po prostu byłam pewna, że udało się. Tydzień po
                                  staraniach dostałam strasznych mdłości, zawrotów głowy, piersi bolały że aż
                                  dotknąć ich nie mogłam, spałam tylko na plecach smile, do kibelka biegałam co
                                  godzinę, jak nigdy.
                                  No ale cóż, nic z tego nie wyszło. @ przetrzymała mnie kilka dni za długo, a 2
                                  dni przed wszystkie objawy ustały.
                                  Teraz znów kręci mi się niemiłosiernie w głowie, ale oczywiście tłumaczę sobie,
                                  że wtedy po prostu się przeziębiłam, a teraz jestem przemęczona.
                                  Organizm podświadomie płata nam figle. smile
                                  Pomimo tych moich pesymizmów, sporo osób twierdzi, że u nich takie objawy to
                                  wcale nie omamy, tylko faktycznie sygnalizowały ciążę.
                                  Co zrobić, człowiek jest głupi a wszystko w rękach Boga smile
                                  Także, staram się myśleć optymistycznie i życzę wszystkim takich objawów
                                  wczesnej ciąży smile nie przeziębienia czy przemęczenia smile
                                  • filmonrob3 Re: Wtorek 22.01.08, 13:39
                                    Krispii pamiętasz o nas bo tak rzadko nas odwiedzasz sad((
                                    Pozdrawiam resztę dziewczyn ; gloria , bell ..zabcia
                                    adada jeszcze raz wszystkiego naj…..i szczęśliwych i spokojnych
                                    wspaniałych 9 miesięcy a jeśli Olma sie u was ukrywa tez zachęcam do
                                    odwiedzin co tam u Ciebie ???
                                    • bell1977 Re: Wtorek 22.01.08, 15:06
                                      cześć kobitki. Ja tylko na chwilkę. Od wczoraj jestem juz w pracy i oczywiście masa roboty do zrobienia i problemów do rozwikłania a jak wracam do domu to jestem tak wyczerpana, że na nic nie mam siły. Po tym przeziębieniu, które jeszcze tak na dobre nie wyleczyłam jestem strasznie osłabiona, nie mogę jeść przez problemy z żołądkiem, więc jak tu sił nabrać jak się żyje na chlebku z "kolusiem" i siemnieniu lnianym sad
                                      Mam ogólnego doła, przez swój stan zdrowia i cholerną pogodę. Dziś nawet przyszło mi do głowy rano, że może sobie ten miesiąc starań odpuszczę, ale po przemyśleniu zrezygnowałam z tego głupiego pomysłu (tak na marginesie, to przy moim szczęściu znowu nic nie wyjdzie z tego).
                                      Jak widzicie jestem chmura gradowa, nawet na przytulanie nie mam siły ani ochoty, niech juz się wyklaruje ta pogoda bo zdechnę!!!!
                                      • krispii Już środkowo:) 23.01.08, 06:32
                                        Cześć kochane.

                                        Zaraz wybieram się do pracy, muszę być dzisiaj wcześniej. Mam pilne zadanie do
                                        zrobienia, ciekawe czy się uporam, nie będzie łatwo.
                                        Dziewczyny, jutro mój tatko wychodzi ze szpitala, ale się cieszę smile))
                                        Wczoraj miałam kiepski dzień w pracy więc wieczorem zafundowałam sobie niezły
                                        wycisk...przychodzi do nas instruktorka aerobiku i ćwiczę razem z moim M.
                                        Uśmiałam się wczoraj do łez...mój M. czasami tak "zgrabnie" ćwiczysmile
                                        No dobra uciekam już, o 7-00 muszę być w firmiesad

                                        Miłego dnia kochane mojewink Samych II kreseczek życzę z całego serduszkawink

                                        Żabciu gdzie jesteś, jak się czujesz??????????????
                                        Olma,Klemensik,Maja,Adada,Madzia....a Wy gdzie się podziewacie?
                                        • bell1977 Re: Już środkowo:) 23.01.08, 07:08
                                          Krispii, dasz radę, jestem pewna. To cudowna wiadomość, że twój tata dobrze się juz czuje i wkrótce opuści szpital, bardzo się cieszę.
                                          No i właśnie... co sie dzieje Żabcią, Adadą, Olmą, Klemensikiem, Mają i innymi, które były a teraz zniknęły gdzieś????
                                          Dziewczyny odezwijcie się. Żabcia jak tam twoja grypa, moja powoli daje za wygraną, ale ciągle jeszcze czuję się osłaboiona no i antybiotyk do czwartku biorę.
                                          Adusia jak tam się czujecie, ty i maleństwo? Jesteś spokojniejsza po USG? I w ogóle kobity odezwijcie się!!!
                                          • malyduszek Re: Już środkowo:) 23.01.08, 08:19
                                            Cześć
                                            Nowy dzień i nowy humor. Na szczęście lepszy smile Dobrze jest się wyspać smile
                                            Krispi strasznie się cieszę, że z Twoim tatą lepiej i że i Ty lepiej się czujesz.
                                            A co u pozostałych?? Ferie się rozpoczęły i jesteście na wczasach zimowych? A
                                            właśnie ktoś wybiera się teraz na urlop?
                                            Miłego dnia życzę
                                            • glorcia Re: Już środkowo:) 23.01.08, 10:53
                                              pustawo tu ostatnio ze az strach... zapomnialam, ze teraz okres
                                              ferii sie zaczal w Polsce smile Pewnie sie wszyscy rozjechali smile
                                              Ja czekam na jakis znak w ta lub w tamta strone... ale mam sie ok smile
                                              Pozdrawiam wszystkich!!!
                                              • krispii Re: Już środkowo:) 23.01.08, 12:30
                                                Ja siedzę w pracy zawalona robotą sad(((((((((((((((((
                                                • olma1974 Re: Już środkowo:) 23.01.08, 13:44
                                                  Ja też!. Jak ja kocham Audyt!!!!!
                                                  Dzisiaj mój wielki dzień. Idę do lekarza wieczorkiemwink
                                                  • bell1977 Re: Już środkowo:) 23.01.08, 14:01
                                                    Hej, ja też zawalona robotą, wiec tylko na chwilkę wpadam. Kto ma już ferie? U mnie zaczynają sie 11.02, ale nigdzie nie jedziemy, nawet mały. Miał jechać z moimi rodzicami nad morze ale ma akurat w tym czasie spotkanie w sprawie alb do komuni, ortodontę(a 3 miesiące czekaliśmy na wizytę) i przedostatnią sesję biofeedback.
                                                    Olma trzymam kciuki za pomyślną wizytę u gina, daj znac jak wrócisz.
                                                  • krispii Re: Już środkowo:) 23.01.08, 18:33
                                                    Nadal siedzę w pracy,od 7-00, byłam tylko coś zjeśćsad
                                                    A Wy co teraz porabiacie?
                                                  • olma1974 Re: Już środkowo:) 23.01.08, 22:15
                                                    Krispii do domku! Ile można!
                                                    Jestem po lekarzu. CIAŻA!!!! Widziałam pęcherzyk ale na usg jeszcze
                                                    nie czas-wizyta za dwa tygodnie. Nareszcie mogę się cieszyć i wiem
                                                    na 100%.
                                                    Dzięki dziewczyny za miłe słowa otuchy. Wam życzę szybkich brzuszków
                                                    i oczywiście będę zaglądać.
                                                  • glorcia Re: Już środkowo:) 24.01.08, 01:13
                                                    Fajowo olma!!! Gratulacje!!! smile
                                                  • filmonrob3 Re: Już środkowo:) 24.01.08, 06:58
                                                    olma super tak się cieszę i zaglądaj tez do nas oraz daj znać co za
                                                    2 tygodnie , byc moze i u mnie się sytułacja wyjaśni....
                                                  • krispii Czwartek... 24.01.08, 09:35
                                                    Cześć dziewczyny.

                                                    Od wczoraj boli mnie z nerwów brzuch...spierdzieliłam swoje wczorajsze zadanie,
                                                    które było bardzo pilne i ważne. Siedziałam wczoraj do późnej nocy w pracy, ale
                                                    nic to nie dało.
                                                    Szef śnił mi się w nocy...masakra.
                                                    Mąż dzisiaj odbiera tatę ze szpitala smile i z tego się cieszę.
                                                    Olma Twoja wiadomość też mnie cieszy!!!
                                                    Dziewczyny proszę dzisiaj o duża dawkę dobrych wiadomości!!! są mi potrzebne,
                                                    żeby przetrwać ten dzień.
                                                    Trzymajcie się ciepło,miłego dnia...piszcie dużo.
                                                  • adada30 Re: Czwartek... 24.01.08, 10:05
                                                    Witam.
                                                    Ja tez mam dużoooooo pracy.
                                                    Byłam na drugim USg. Serducho wali 160!!!!!!

                                                    Olma cieszę się !!!!!!!!! I gratuluję !!!!!

                                                    Dla reszty dziewuszek buziaczki!!!!!

                                                    Zalatana ostatnio jestem!!!!
                                                    Ferie dopiero od 11.02!
                                                  • 1maja1 Re: Czwartek... 24.01.08, 11:03
                                                    Adada i Olma, super wiadomoscismile
                                                    Krispii trzymaj sie w pracy, dasz rade.
                                                    U mnie 24dc i oczywiscie nic sie nie dzieje, ale juz tylko mysle o
                                                    przyszlym tygodniu... wtorek-czwartek sadny dzien. Dzisiaj mialam
                                                    isc na cytologie, ale nie moge, wiec przelozylam na nastepny raz za
                                                    niecale 2 tyg, wiec znowu oczekiwanie sie wydluzasad
                                                    Milego dnia.
                                                  • malyduszek Re: Czwartek... 24.01.08, 11:08
                                                    Mi się marzy urlop, słoneczko, spacery we dwoje (albo we troje - oczywiście ta
                                                    trzecia osoba dopiero rosnąca pod sercem smile ). Niestety najbliższy urlop w maju,
                                                    chyba, że szef da się namówić na po świętach wielkanocnych.
                                                    Ja tu już o świętach, a jeszcze choinka w domu stoi.
                                                    Dzisiaj w pracy nudy.
                                                    Pogoda całkiem całkiem.
                                                    A najcudowniejsze jest to, że jak wychodzę z pracy to jest jeszcze jasno smile
                                                    pozdrawiam
                                                  • bell1977 Re: Czwartek... 24.01.08, 11:45
                                                    Olma super wiadomości, cieszę się bardzo i gratuluję z całego serduszka.
                                                    Krispii nie przejmuj się, nie zawsze wwsazystko nam sie udaje, najgorsze jest to, że człowiek się wtedy fatalnie czuje sam ze sobą, znam to uczucie, ale teraz najważniejsze są starania a stres źle działa na poczęcie. Tak więc nie bądź dla siebie zbyt surowa, najważniejsze, że zrobiłaś wszystko co sie dało i dałaś z siebie wszystko żeby tylko wywiązac się z zadania. Masz czyste sumienie.
                                                    Dziewczynki ja czuje się niezbyt dobrze, cały czas męczy mnie kaszel, w pracy urwanie głowy, mąż zły bo nawet na przytulanki nie mam chęci sad dzis muszę mu wynagrodzić wczorajszy wieczór kiedy padłam do wyra jak zwłoki smile
                                                    Wybieram się w tym miesiącu albo na początku lutego do gina, zobaczymy co mi powie, mam nadzieję, że nie mam jakiegoś torbiela czy inne dziadostwo...
                                                    No dość juz tego, miłego dnia wam życzę, kochane, a ja biorę się za śniadanie bo padnę z głodu za moment smile))
                                                  • glorcia zapalam swieczke za lotnikow [ ' ] 24.01.08, 15:07
                                                  • krispii Re: zapalam swieczke za lotnikow [ ' ] 24.01.08, 15:14
                                                    ja również się dołączam [']
                                                  • adada30 Re: zapalam swieczke za lotnikow [ ' ] 24.01.08, 15:36
                                                    Przyłączę się.....
                                                  • bell1977 Re: zapalam swieczke za lotnikow [ ' ] 24.01.08, 15:48
                                                    Dołączam się...
                                                  • filmonrob3 Re: piątek - udało mi się :))) 25.01.08, 07:08
                                                    Witam !!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Dziewczyny tu tez chciałam się wam pochwalić, swoim szczęściem ,
                                                    staraliśmy się od sierpnia , bywała na wielu forach i gratulowała
                                                    wielu dziewczyna az w końcu i ja się doczekała wink))))
                                                    Udało się zrobiła dziś test i są dwie piękne kreseczki
                                                    wink)))))))))))))))))))))
                                                    Na razie się tylko ciesz na obawy przyjdzie czas później .
                                                    .Musze się wygadać bo na razie tylko wam powie no i wieczorem mojemu
                                                    mężowi wink)) Zasłużył sobie hahah


                                                  • krispii Re: piątek - udało mi się :))) 25.01.08, 07:17
                                                    Filmonrob, superrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!! GRATULUJE wink
                                                    ale się cieszę, że Ci się udało smile)))))))))))))))
                                                    Gdybyś stała teraz obok mnie wyściskałabym Cię mocno wink
                                                    Buzialki i spokojnych dalszych miesięcy, wszystkiego dobrego.
                                                    SUPER WIADOMOŚĆ!!!!

                                                    Miłego dnia wink
                                                  • filmonrob3 Re: piątek - udało mi się :))) 25.01.08, 07:22
                                                    dzięki krispii i tobie życzę spełnienia twojego oczekiwanie juz w
                                                    najbliższym czasie ,
                                                    oj jak bardzo jestem w tej chwili szczęśliwą i chciała bym byś Ty
                                                    tez juz niedługo była wink)) wszystkiego najlepszego dla Ciebie i
                                                    twojego taty buziaczki
    • kaktusek23 Witam :) 25.01.08, 10:24
      Czesc jestem tutaj nowa,wczesniej tylko czytalam wypowiedzi.Bardzo
      podoba mi sie to forum i mozna sie wiele ciekawych i waznych zeczy
      dowiedziec.Przedstawie sie:mam na imie Kamila i mam
      23lata,synka,ktory ma 3latka i aktualnie jestem w 10tc.Pozdrawiam i
      zycze milego dnia smile
      • malyduszek Re: Witam :) 25.01.08, 11:34
        Cześć.
        Po pierwsze to gratulacje z powodu maleństwa. Spokojnej ciąży i długich miesięcy
        wyczekiwania na zdrowego maluszka.
        Po drugie to serdecznie witam Cię Kamilo. Gratulacje i również spokojnej ciąży.
        Niech Was mdli ile wlezie (ponoć to oznacza, że dziecko dobrze się rozwija i
        jest dobrze chronione smile ).
        Dzisiaj w pracy sporo roboty, ale przynajmniej się nie nudzę.
        U mnie to dopiero połowa tygodnia - mam zjazd. Także długi tydzień kończy się za
        tydzień.
        Miłego dnia
        • bell1977 Re: Witam :) 25.01.08, 12:54
          Filmonrob gratulacje ze szczerego serduszka. Spokojnych 9 miesięcy i informuj nas jak się sytuacja rozwija smile))
          Kamila witaj wśród nas, tobie również gratuluję maleństwa i mam nadzieję, że już z nami zostaniesz smile))
          No kobitki coraz więcej zaciążonych mamy, myślę, że to chyba dobrze wróży dla nas smile
          Dziewuszki ja dziś strasznie zarobiona jestem, nawet jeszcze nic ciepłago nie piłam tylko pączka w biegu zjadłam. Miłego popołudnia smile))
          • adada30 Re: Witam :) 25.01.08, 15:47
            cześć dziewczynki!!!!

            Super wieści już od samego rana! To dobrze!
            Filmorobku bardzo się cieszę, należały Ci się te dwie krechy jak nie
            wiem co!!!!!! Pamiętam cię z jakiegoś innego forum......

            Gratuluję!!!!

            Pozostałe dziewczynki życzę szybkiego doganiania nas!!!
            Nie martwcie się - na każdą z nas czeka ten odpowiedni moment w
            swoim czasie!
            Tylko kwestia tego czasu!!!!!!
            • filmonrob3 Re: Witam :) 25.01.08, 16:02

              dzięki dziewczyny i ja równie życzę wam abyście szybciutko
              doświadczyły tego samego szczęścia ,
              adada30 jak twoje samo poczucie ?
              • krispii Re: Witam :) 25.01.08, 17:34
                Zaczynam 1 dc.
                • bell1977 Re: Witam :) 25.01.08, 21:32
                  Krispinka, wiem, że to głupio wygląda, ale trzymam kciuki żeby ta @ trwała tyle ile powinna, u mnie 9dc zaczynaja sie płodne objawy, zobaczymy co z tego wyjdzie.
                  • krispii Re: Witam :) 25.01.08, 21:52
                    Bell, znowu coś jest nie tak
                    w pracy dzisiaj dostałam @, ale były to tylko 3 kropelki i to takie brązowe,
                    brzuch wogóle mnie nie boli ani troszke(zaznacze że nigdy tak nie miałam, nawet
                    ostatnio jak miałam @ 1,5 to brzuch bolał mnie bradzo), zawsze bolał kiedy
                    dostałam @. A co najlepsze już nic mi nie kapie. No i dostałam ją w 26 dc a mam
                    28-30dc. Jutro umawiam sie do gina. Piersi bolą straszniesad
                    Co się ze mną stało??????
                    Ogólnie czuję się dobrze.
                    • krispii Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 06:22
                      dziewczyny jestem w szoku......cała się trzęsę....robiłam przed chwilą test
                      ciążowy i wyszły mi dwie piękne kreseczki smile)))))))))))))
                      teraz już rozumiem co to były za 3 krople @.
                      Jeszcze mam mieszane uczucia......boje się że to jakiś sen że jak się obudzę to
                      znikną te 2 kreski.
                      No ale jak myślicie mogę się cieszyć z II kresek? czy może jeszcze nie powinnam?
                      Juz nie wiem co myśleć
                      • filmonrob3 Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 09:41
                        krispii super super tak się cieszę ze Ci się udało ,
                        jeszcze raz super i zapraszam na październik
                        oj jak się cieszę ze będziesz tam razem ze mną , dziewczyny czekamy
                        tam na was .
                        Krispii jeszcze raz moje gorące gratulacje wink))))))))))))))
                        • 1maja1 Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 13:33
                          Krispii!!!!!
                          Coz za wspaniala wiadomosc, strasznie sie ciesze Twoim szczesciemsmile)
                          Tym bardziej, ze te ostatnie ttgodnie byly dla Ciebie takim stresem,
                          Twoj tata, dziwna @, praca, a teraz taka wielka nagroda dla Ciebie.
                          Sama jeszce nie moge ochlonac, mam wielkiego rogala na ustach, Ty
                          pewnie tezwink Mowilas juz mezowi? A jak w piatek napisalas o swoich
                          objawach to ja juz te Twoje 2 kreseczki czulam w powietrzu,
                          naprawde!! Ach, jak ja bym chciala, abysmy wszytkie byly na fotum
                          pazdiernikowym, u mnie 27dc, nie wiem czy testowac czy nie, ciagle
                          sie waham, ale chyba pojde kupic test i zatestuje jutro, objawow
                          zadnych.
                          Jeszcze raz serdeczne gratulacjesmile
                          • fetraska Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 16:18
                            sorki, pomyłkasmile
                            • mmmag Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 17:14
                              Gratulujewink
                              Ja mam dostać @ około czwartku. Mam nadzieję, że dołącze do Waswink
                              • krispii Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 17:31
                                Mąż oczywiście już wie był przymnie jak robiłam test, rodzice też wiedzą...nie
                                umiałabym trzymać tego w tajemnicy....to jest taka radość.
                                Godzinę temu robiłam drugi test innej firmy tez wyszły dwie kreski.
                                Jutro się umówię do gina. Nie chciałabym zwlekać.
                                Tak bardzo Wam życzę dwóch kreseczek. Przesyłam Wam pozytywne fluidi smile
                                Nie wiem jak ja dotrwam do pierwszej wizyty u gnia. chciałabym już jutro to
                                potwierdzić, ale nie wiem czy to możliwe.
                                • zabcia35 Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 18:54
                                  O BOZIU KRISPINKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jestem cała w gęsiej
                                  skórce!!!!!! MOOOOOOOOOOOCNO Cie ściskam kochana i ciesze się razem
                                  z Tobą nawet niewiesz jak bardzo bardzo bardzosmilesmilesmilesmilesmile
                                  Cudowna, najcudowniejsza wiadomość!!!!
                                  Własnie wróciłam z nart.Tydzien nie miałam kpmpoutera i naprawde sie
                                  za WAMI DZIEWCZYNKI STESNKIŁAM smile
                                  A ja czekam na @....Choć tak strasznie bolą mnie od wczoraj piersi
                                  że dostaję szału i myślę sobie a może....może los jest tak
                                  przewrorntny że w najbardziej nieodpowiednim momencie w czasie
                                  ostrej gorączki i grypy własnie zafasolkowałam?Mało prawdopodobne z
                                  wielu powodów ale te cysie....W zasadzie jutro powinna przyjść @.
                                  Bell cieszę się że Ty też poradziłaś sobie z choróbskiem. Olmuś
                                  GRATULACJE!!!
                                  Ale miło znów Was widzieć, słyszećsmile
                                  • krispii Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 19:25
                                    Żabciu jak się cieszę, że Cię widzęsmile BUZIAKI!!!
                                    cała jestem w stresie....testy wyszły pozytywne i boje sie teraz bardzo, jutro
                                    robie BETE , ale nie wiem na kiedy dostane wyniki.
                                    Boję się że ta moja @ 1,5 dniowa(co dostałam 31 grudnia) to już wtedy była
                                    ciąża, a to byłoby źle bo ja wtedy tak źle się czułam -brzuch mnie bardzo bolał,
                                    ze wzięłam 1 paracetamol i 2 ibupromy, a to nie dobrze dla ciąży....martwie sie
                                    teraz jak cholera.
                                    • bell1977 Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 19:40
                                      Krispinka, słonko, lecę z gratulacjami!!! Jestem na wątku pierwszy raz od piątku i proszę jakie wiadomości smile))) strasznie sie cieszę. Koniecznie idź do gina i sprawdź od kiedy tak właściwie jesteś w ciąży, i nie martw się na zapas, nie ma sensu, na pewno wszystko będzie dobrze.
                                      Żabcia miło cię widzieć znowu, mam nadzieję, że ty również się doleczyłaś, u mnie co dzień lepiej, chociaż tyle mi zajęło wracanie do zdrowia, że zaczynam sobie myśleć, że się starzeję, cholercia... smile))
                                      Dziewczyny, ploteczki sa bardzo obfite w fasolki, zauważyłyście ??? Mam nadzieję, że wkrótce będzie tych fasolek jeszcze więcej...
                                      Miłego wieczoru życzę wszystkim i jeszcze raz gratulacje Krispii, informuj nas koniecznie co u ciebie słychać, pa.
                                      • zabcia35 Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 20:23
                                        Krispinka nic sie nie martw, nie zrobiłaś nic co było by powodem do
                                        zmartwień.Paracetamol jest bezpieczny w dawkach które napewno
                                        brałaś, a i 2 Ibupromy to jeszcze nie koniec świata.Koniecznie pędź
                                        do gina i szybciutko napisz co Ci powiedział smile
                                        Belluś ja też kaszle do tej pory i tez myślę że stuknęło mi magiczne
                                        35 i tak to jest smile Ale damy radę kochana i razem z Krispinką i
                                        innymi dziewczynami z forum będziemy pisać o naszych bobasachwink
                                        • krispii Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 20:28
                                          Dziewczyny ja zaciskam kciuki żeby Wam się udało. Wierzę, że to juz blisko!!! Od
                                          jakiego tygodnia gin. może potwierdzić ciążę. Jutro rano robię bete.
                                          • mmmag Re: Niedziela - udało się ;))) 27.01.08, 22:43

                                            Przepraszam, że piszę tutaj takie smutysad Zrobiłam test (4 dni przed
                                            @) i wyszedł negatywny, a poza tym od wczoraj mam upławy podbarwione
                                            brunatną krwią ( w zeszłym miesiącu też tak było i skończyło się @).
                                            W sumie to nasz pierwszy cykl i wiem, że niektóre z Was długo się
                                            starały ale ja jakoś się tak nastawiłam, że się uda, tym bardziej,
                                            że byłam u ginki w dzien owu lub dzien przed (wyszło na usg)sad
                                            Smutno mi straszniesad
    • bell1977 Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 07:17
      Cześć wszystkim poniedziałkowo, ja już w pracy a wy??? Miłego dnia i mam nadzieję, że będzie nas tu dziś więcej niż w ostatnim tygodniu, chyba wszyscy zapracowani byli bo sobie nie popisałyśmy smile
      Czekam na was...
      • malyduszek Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 07:54
        Mmag nie martw się. Każda z nas przechodziła to samo, z niecierpliwością i
        nadzieją czekamy aż zatestujemy. Jak się uda to jest wielka euforia, jak nie to
        niestety smutek i pewnego rodzaju żal. I mam wrażenie, że to nie zależy od cyklu.
        Prawdę mówiąc ja choć bardzo pragnę mieć maleństwo postanowiłam z testem czekać
        aż tydzień spóźni mi się @. I wiesz co jakoś lżej, choć korci jak nie wiem, żeby
        sprawdzić, żeby już wiedzieć.

        Krispi serdeczne gratulacje smile Trzymam kciuki za spokojne 9 miesięcy i nie martw
        się tymi lekami. Dopóki maleństwo nie zagnieździ się na dobre i nie będzie
        wymiany przez łożysko, nic a nic mu nie grozi smile
        A może ta @ była dlatego, że późno była owu i organizm nie zdążył się
        "zorientować", że maleństwo już jest. Także uszy do góry.
      • bell1977 Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 08:00
        Żabcia, mam nadzieję, że nam los to paskudne grypsko wynagrodzi i w najbliższym czasie bedziemy mogły pochwalić się II kreseczkami smile
        Mag nie martw się, ja staram się już 5 cykl, na początku bardzo przeżywałam kolejne nieudane próby ale teraz podchodze do tego z większym dystansem. Pewnie, że chciałabym być w ciąży, ale mówię sobie - co ma być to będzie... Trzymam kciuki za ciebie, na pewno wkrótce się uda, musi sie udać. Bądź z nami na ploteczkach, będzie ci łatwiej bo my tu wszystkie dobrze wiemy co przeżywasz.
        • krispii Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 08:33
          Cześć,

          mocno wszystkim kibicujesmile i trzymam kciuki z całych sił smile
          Ja dzisiaj rano zrobiłam bete, zobaczymy co wyjdzie. Jak będę znała wyniki dam
          Wam zaraz znać.
          Miłego dnia. Mam dzisiaj duzo pracy sad(
          • klemensik2 Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 08:54
            Cześć dziewczyny! Podczytuję Was cały czas, ale cały tydzień spędzilam w domu,
            bo najpierw Antek sie rozchorowal a potem niestety ja i nawet nie mialam sily
            pisać. Trochę panikowałam bo przeziebienie na początku ciąży nie jest wskazane,
            ale temperatury nie mialam wysokiej i wzięłam tylko dwa Apapy, troche witaminy C
            i Bioparox na gardło. Krispii, niesamowicie sie cieszę z twoich 2 kreseczek.
            Fakt - może to wczesniejsza ciąża, zobaczymy jaka bedzie beta. Ja dostalam
            narazie witaminy, skierowanie na badania, ale USG nie mialam robionego. Czuje
            sie dobrze.
            • krispii Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 09:05
              Dziewczyny w którym tygodniu poszłyście do lekarza?
              Ja się zastanawiam czy teraz sie wybrać czy jeszcze poczekać?
              • mmmag Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 09:12
                Dzięki dziewczyny.Dziś mi jakoś lepiej trochewinkMoże to słońce za
                oknemwink
                • bell1977 Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 11:32
                  Kolejna moja koleżanka w ciąży.
                  Zaszła pod koniec grudnia i właśnie miała USG, które potwierdziło dobrą wiadomość. Cieszę się bardzo, tym bardziej, że do starań o dziecko przekonała mnie rozmowa z tą właśnie koleżanką (było to pod koniec września), ale zrobiło mi się też przykro bo ja znowu nic... Czy ten cykl będzie owocny zobaczymy za dwa tygodnie z kawałkiem, czyli około 12-13 lutego.
                  Czasem zastanawiam się ile można czekać... sad
                  • klemensik2 Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 12:11
                    Widzisz bell, czasem sie tak zastanawiam, jak to jest dlugo probować. Jak teraz
                    zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu starań, tak samo zresztą jak w pierwszej, to
                    uświadomilam sobie jakie mam szczęście. Mam przyjaciólke 28 lat 4 lata poslubie
                    i od 2 lat bezskutecznie probują. Aż się boje jej przyznać że jestem w ciąży.
                    Krispii nie wiem czy chcesz iść na USG, ale pewnie tak. Wylicz od OM tak z 7
                    tygodnii i idź wtedy. Będzie juz cos widać. Teraz jest teoretycznie gdzies 5
                    tydzień, lekarz jescze nic może nie zobaczyć i po co ten stres.
                    • glorcia Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 12:56
                      Witam!
                      Krispii, strasznie sie z Toba ciesze! Tak trzymac!!!
                      Ja (jak co poniedzialek, chyba ze dostane @) zrobilam test i jedna
                      krecha (bez zadnych cieni tym razem smile ). Przy moich nieregularnych
                      choc z owu cyklach - nie wiem w sumie co i jak. Jak wiecie tym razem
                      nie robie testow owu... wada jest taka, ze nie wiem czy juz bylo owu
                      czy nie i kiedy spodziewac sie @, zaleta - jestem wyluzowana, bo jak
                      testowalam, to sie strasznie nakrecalam. Takze chyba ogolnie lepiej
                      mi bez testowania na owu.
                      Pozdrawaim wszystkich! Dzis tu chlodno... brr...
                      • krispii Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 15:42
                        Dziewczyny znam juz wyniki Bety, 226,5- czy wiedzie który to może byc tydzień?
                        • bell1977 Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 15:49
                          Nie mam pojęcia Krispii, najlepiej idź do swojego gina, mówię ci, coś mi mówi, że byłaś już w ciąży miesiąc temu kiedy miałaś taką głupią @. Idź Krispinka i pisz koniecznie kochana co u ciebie, trzymam kciuki żeby wszystko było ok.
                        • olma1974 Beta... 28.01.08, 15:55
                          Strasznie mocno ściskam Cię Krispi i gratuluję. Twoja Beta jest
                          malutka. Też miałam podobną i lekarz powiedział że jest to bardzo
                          wczesna ciąża. Super, że Ci się udało!!!
                          • adada30 krispi 28.01.08, 16:07
                            Ale się ciesżę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                            Wskoczyłam na chwilę!!!!
                            A tu taka nowina!!!
                            Spokojnie!
                            Umów się na wizytę i wszysttkiego się dowiesz.
                            Co do bety to jestem tępa!

                            Skaczę do góry!!!!
                            Jeszcze bell i glorcia!!!
                            Wierzę, że lada chwila będziemy w komplecie!!!!!!!
                            • filmonrob3 Re: krispi - normy hcg 28.01.08, 16:25
                              Przykładowe normy
                              Tygodnie ciąży -poziom beta hcg

                              3 - 5-50 mIU/ml
                              4 - 5-430 mIU/ml
                              5 - 19-7340 mIU/ml
                              6 - 1000-56000 mIU/ml

                              więc jestes w 4-5 tygodniu jesli masz beta 226,5
                              • filmonrob3 Re: krispi - normy hcg 28.01.08, 16:29
                                wyniki beta zależą od laboratorium i od odczynników
                                podaję przykładowe dla mojego laboratorium:
                                1,2,3 tydz. 16 - 156
                                2,3 tydz. 101 -4870
                                3,4 tydz. 1110- 31500
                                4,5 tydz. 2560 - 82300
                                5,6 tydz. 23100 - 151000 mlU/ml

                                normy niestey sa rózen szukałam w necie i wszedzie sIĘ trochĘ różniż
                                ale twój wynik jest jednoznaczny napewno ciąża i to około 4 tydz po
                                OM
                                • bell1977 Re: krispi - normy hcg 28.01.08, 17:30
                                  Właśnie wróciłam do domu, czuję sie strasznie zmęczona, ale jak wysiedliśmy pod blokiem z samochodu to poczułam wiosnę i nabrałam strasznej ochoty na spacer smilejest na prawdę super pogoda, wcale nie ma wiatru i jest dosyć ciepło. Niestety muszę wyszykować brzdąca na jutro do szkoły więc spacer musi poczekać.
                                  Jak Misiek był mały to uwielbialiśmy spacery w taka właśnie pogodę, mogłam łazić z wózkiem nawet 2-3 godziny smile)) Ciekawe czy jeszcze będzie mi to dane, żeby połazić z wózkiem... mam nadzieję, że tak i to juz niedługo.
                                  Glorcia chyba już tylko my zostałyśmy z weteranek, jak ty się czujesz? Łapiesz dołki tak jak ja? Ja już nie panikuję tak jak 4 miesiące temu, że nie ma ciąży, nie szaleję z żalu, nie, po prostu ogarnia mnie taki smutek, takie troche pogodzenie się z tym, że może jednak się nie uda i nie zajdę w ciążę. I to moje stwierdzenie "Co będzie to będzie", to jest właśnie przyjęcie do wiadomości, że może nigdy nie zajdę w ciążę. Nie wiem, może to jest jakiś etap, przez który wszystkie starające przechodzą? Więc jak to z tobą jest , Glorcia, wiem, że przed miesiącem zniknęłaś z wątku i pojawiasz się tylko czasami? Może ja też powinnam tak zrobić, może doszłam do tego etapu, że właśnie to mi pomoże, napisz proszę bo sama się ze sobą pogubiłam... Czasem myślę, że to czekanie w jakiś sposób uszlachetnia, a czasem mam wrażenie, że sie po prostu nie doczekam...
                                  Przepraszam dziewczynki, że ględzę w momencie kiedy tyle sie pojawiło ciąż na ploteczkach, ja na prawde bardzo się cieszę z każdej informacji o kolejnej fasoleczce, tylko, że niedługo mi stuknie pół roku tego czekania i chyba zwyczajnie zaczynam się bać...
                                  • krispii Bell 28.01.08, 18:28
                                    Bell, kochana Ty moja bratnia duszyczko, wiem doskonale co czujesz!!!
                                    Ja w tym miesiącu też się tak czułam. Dlatego podjęłam nawet decyzję, że będę
                                    mniej zaglądała do Was. Później moj tato wylądował w szpitalu, miałam strasznego
                                    doła pisałam do Was ze łzami w oczach,tak było mi ciężko.... jak sama wiesz
                                    podjęłam decyzje ze odpuszczamy starania...to Ty mnie namówiłaś żeby przytulać
                                    się w tym miesiącu. Tak też zrobiliśmy...przestałam zupełnie myśleć o dniach
                                    cyklu, zajmowałam się czymś specjalnie żeby nie myśleć o ciąży. Owszem martwiłam
                                    się o miesiączkę czy tym razem bedzie normalne...nie była zmartwiłam się, ale co
                                    sie okazało to ciąża, której w tym miesiącu nie planowałam. Nawet nie umiem
                                    sobie przypomnieć, w które dni sie przytulaliśmy..kiedy był ten złoty strzał.
                                    Bell, uważam że dobrze zrobiłby Wam wyjazd razem. Postaraj sie jak najmniej o
                                    tym wszystkim myśleć. Nie licz sobie dni nie wyczekuj @....a może się wtedy nie
                                    pojawi już. Na mnie to zadziałało. Ja i tak wiem, że niebawem Ci się uda !!tego
                                    ci zyczę i trzymam kciuki. Głowa do góry!!!
                                    Widzisz ja na teście zobaczyłam 2 kreski, ale nie mogę w to uwierzyc, boję się
                                    cieszyć.
                                    Będzie dobrzesmile
                                    • bell1977 Re: Bell 28.01.08, 18:44
                                      Krispinka, nawet nie wiesz jak bardzo potrzebne mi były te słowa... Ja wezmę sie w garść, wiem o tym, tylko czasami tak trudno nie myśleć o tym czego sie tak bardzo pragnie... Czasami przychodzi taka chwila jak dzisiaj, że człowiek zaczyna wątpić, dzieki życzliwości i zrozumieniu takich osób jak ty i inne dziewczynki na wątku można takie trudne chwile przeżyć. Dzięki, że mogę liczyć na wsparcie, juz mi lepiej, juz to chyba przetrawiłam. Jak sie tak bardzo chce dziecka a nie wychodzi to różne myśli przychodzą człowiekowi do głowy, pewnie nie raz jeszcze stanę w takim martwym punkcie jak dziś, ale jeśli wiem, że mam was dziewczyny, to się w każdej sytuacji podniosę... Dzięki...
                                      A ty, Krispinka ciesz sie tą ciążą i nie martw sie na zapas, mam nadzieję, że pomimo moich dzisiejszych wątpliwości już wkrótce będziemy sobie nawzajem opisywały ciążowe dolegliwości smile
                                      • glorcia Re: Bell 28.01.08, 20:09
                                        hej bell, faktycznie juz tylko chyba tylko my zostalysmy smile ja jakos
                                        sie trzymam, wyluzowalam... staram sie nie myslec. Przypomnialo mi
                                        sie ostatnio jak oboje z mezem jakos 3 lata temu szukalismy pracy i
                                        w ciagu jednego tygodnia wszystko sie nagle ulozylo smile
                                        wiec mam nadzieje, ze w koncu i mi sie pokaza 2 krechy smile tobie
                                        tez!!!
                                        bedzie dobrze bell, musimy byc cierpliwe i myslec pozytywnie, hej smile
              • liwia27 Re: Zaczynamy odliczanie - poniedziałek... 28.01.08, 18:48
                ja poszłam w 5t.c. ale lekarka nie badałą mnie zeby
                nie "narozrabiac" natomiast kup sobie witaminki np.Materna Centrum i
                kwas foliowy Bardzo Ważny!pozdrawiam
                • malyduszek Zaczynamy odliczanie - wtorek... 29.01.08, 07:37
                  Cześć
                  Oj chyba jeszcze o mnie zapomniałyście. Ja też czekam na II kreseczki.
                  Od trzech dni boli mnie podbrzusze. Temperatura lekko spadła, ale ciągle jest w
                  strefie wyższych temperatur. Chodzę poddenerwowana, wczoraj cały wieczór wyłam
                  jak bóbr. Z jednej strony nigdy tak nie miałam na 3 dni przed @, a z drugiej nie
                  wierzę, że mogło się udać.
                  Jakiś dół się przyplątał i nie chce iść sobie sad
                  Miłego dnia, oby u Was był lepszy.
    • bell1977 ... wtorek 29.01.08, 07:37
      Witam wszystkich. Dzis znowu ja pierwsza, ale mam nadzieje, że wkrótce do mnie dołączycie smile
      • bell1977 Re: ... wtorek 29.01.08, 07:54
        Oj Małyduszku, przepraszamy, faktycznie, ty też czekasz. Jakoś mi się ubzdurało, że już wszystkie zaciążyłyście tylko my z Glorcią zostałyśmy, a zapomniałyśmy jeszcze o Żabci, ona też ciągle sie stara. Czyli jak dobrze licze to jesteśmy cztery weteranki... Wczoraj miałam jakiegos dołka i wydawało mi się, że zostałam sama w tych staraniach a wszystkie moje koleżaneczki juz w ciąży, ale dzis wzięłam sie w garść, będzie dobrze... Pozdrawiam wszystkie nasze ciężaróweczki, trzymajcie za nas kciuki i wysyłajcie fluidki...
    • bell1977 Żabcia 29.01.08, 07:56
      Żabcia, @ przyszła, czy nie? Pisz kochana bo bardzo jestem ciekawa przeciez razem tak ciężko zapadłysmy na grypę w tym samym czasie. Daj znać koniecznie...
      • krispii Re: Żabcia 29.01.08, 08:26
        Czesc wszystkim,

        Bell, Żabciu, Małyduszku , Glorciu trzymajcie się dzielnie! Ja mocno zaciskam za
        Was kciuki i przesyłam Wam pozytywne fluidki.
        Jutro wybieram się do lekarza, zobaczymy co powie.
        Mąż zakazał mi korzystania z laptopa, chodzi i krzyczy na mnie jak widzi mnie z
        laptopem na kolanach. Wczoraj wyłączył mi specjalnie internet sad a dzisiaj ma
        zabrać kabel zasilający lap. więc jak wrócę to będę co najwyżej 2 godziny mogła
        posiedzieć. On chyba oszalał...mówi,że tak dużo nie wolno mi siedzieć teraz przy
        kom. bo można tylko 4 godziny, a ja i tak wystarczająco dużo siedzę w pracy przy
        kom.
        Żeby ten czar tylko nie prysnął!!!

        Miłego dnia kochane moje
        • bell1977 Re: Żabcia 29.01.08, 08:47
          Krispinka, jak to miło, że M się tak martwi o was, chociaż przyznam, że może to byc męczące smile)) Ciesz się kochana i delektuj tymi najbliższymi miesiącami, bo to jest na prawdę wyjątkowy okres w życiu każdej kobiety. A ja mocno ściskam kciuki za ciebie, tak jak ściskałam za II kreseczki , tak teraz ściskam ża spokojne 9 miesięcy smile
        • adada30 wtorkowo 29.01.08, 08:56
          Witajcie wszystkie przyjaciółeczki.
          Dziś tak jakby na wiosnę....Nie ma słonka ale ciepło, o dziwo zero
          wiatru! Siedzę w pracy! Zaglądam do Was.

          Bell moja droga kibicuję Ci non stop. Czytając twoejgo posta, to tak
          jak czytałabym siebie samą w listopadzie. Też miałam podobne
          odczucia, z resztą większość dziewczynek, która wciąż czeka ma
          podobne odczucia. Ja też miałam dylemat czy wyluzować czy starać sie
          dalej.......dotychczas "zaskakiwałam" bez problemów. Dostawałam
          kota...Co jest grane.....

          Wierzę, że niedługo dołączysz do grona szczęśliwie zafasolkowanych!
          Dziś znów dopadły mnie mega mdłości i poranne witanie sedesu!

          Miłego dnia!
          Głowa do góry Bell!
          Glorcia to z tego co czytam tryska optymizmem. I tak trzymać.
          Małyduszku może to coś znaczy te pobolewania.....
          • bell1977 Re: wtorkowo 29.01.08, 09:18
            Dzięki Adusia, ja też mam nadzieję, że wkrótce dołączę do ciebie i innych szczęśliwie zafasolkowanych smile Myslę, że tylko wczoraj miałam takiego dołka, dzis jest lepiej, trzymam się jakoś. Głównie dzięki waszemu wsparciu, dzieki dziewuszki smile
          • krispii Re: wtorkowo 29.01.08, 09:25
            Adada, w którym byłaś tygodniu jak poszłaś pierwszy raz do gina.??
            Zastanawiam się czy w 5t będzie już coś widać, chodzi mi tylko o potwierdzenie
            ciąży. Chcę jak najszybciej przynieść zaświadczenie do pracy.
            • 1maja1 Re: wtorkowo 29.01.08, 10:01
              Hej Dziewczyny, nie zapominajcie o mnie, ja tez nie jestem jeszcze
              zafasolkowana, dzis 29dc i cos czuje ze @ nadchodzisad(((
              • bell1977 Re: wtorkowo 29.01.08, 10:25
                Hej Maja, no fakt, ty też ciągle czekasz. Słuchajcie to wcale taka ostatnia nie zostałam, ło matko, na prawdę miałam doła wczoraj...
                Pozdrawiam wszystkich serdecznie, razem będzie na raźniej czekać.
                Glorcia, Żabcia, Maja, Małyduszek i ja - Bell. Jest nas 5, kogoś jeszcze ominęłam?
                • krispii Re: wtorkowo 29.01.08, 12:43
                  Maju, jak mogłam Ciebie pominąć! Za Ciebie też mocno zaciskam kciukasy!!! Za
                  wszystkie z resztą!!!
                  Mnie dzisiaj trochę mocniej pobolewa brzuch, trochę się martwię tym czy nic się
                  złego nie dzieje.
                  Pytanie do dziewczyn, które był już w ciąży- czy takie pobolewanie w dole
                  brzucha jest normalne? czy raczej nie ? Proszę napiszcie mi.
                  • krispii Re: wtorkowo 29.01.08, 12:50
                    Mmmag, a Ty jak się czujesz? robiłaś ponownie test?
            • mmmag Krispii 29.01.08, 10:07
              Krispi , ja w pierwszej ciąży poszłam w 5/6 tydzień i na usg wyszedł
              pęcherzyk ale jeszcze nie było widać zarodka. dopiero za 10 dni
              lekarz zobaczył zarodek ( i to dopiero drugi do ktorego poszlam bo
              pierwszy mi powiedział, że to tzw puste jajo).za to w 8 tyg biło
              serduszkowink Trzymam kciuki i na 100 wszystko będzie okwink
              A ja siedze juz 4 dzien i leczę katar zarówno u rocznej córeczki jak
              i u siebie. Bidula się męczy i nudzi okropnie w domu. POjade dziś
              chyba z nią do moich rodziców to się rozerwiewink
              Trzymajcie sięwink
              • 1maja1 Re: Krispii 29.01.08, 14:04
                Zaczynam 1dc, mam totalnie dosyc, ryczec mi sie chce, nie moge sie
                skupic w pracy, strasznie jestem zawiedziona.
                • krispii Re: Krispii 29.01.08, 14:12
                  Maju, przykro mi strasznie sad
                  Może będziesz miała tak jak ja,myślałam, że @ pojawiła się, a to były tylko 3
                  kropelki i koniec. Może Ty też tylko będziesz miała plamienia. Niektóre
                  dziewczyny mają @ przez 3 miesiące. Dbaj o siebie mimo wszystkosmile
                  Jak się nie uda teraz to pewnie następnym razem, Maju nie poddawaj się. Podejdź
                  do tego z dużym spokojem na luzie, to naprawdę pomaga. Trzymam kciuki buziaki
                  • bell1977 Re: Krispii 29.01.08, 14:32
                    Maju, nie martw się, nie jesteś sama, zostało nas jeszcze kilka niedobitków. Jesteśmy z tobą. Ja wiem co czujesz, nie dalej jak wczoraj miałam strasznego dołka na tym tle. Będzie dobrze, bądź z nami, my wszystkie doskonale rozumiemy co czujesz... Który to cykl u ciebie? U mnie leci piąty...
                    • 1maja1 Re: Krispii 29.01.08, 14:46
                      Dziekuje wam kochane za slowa otuchy, wiem, ze moge liczyc na wasze
                      wsparcie. Krispii, to niestety nie plamienia, to ta @ wredna,
                      rozpoznam ja nawet w ciemnosciachsad Bell, to bedzie moj 4cs, staram
                      sie od listopada. Nie poddam sie, o nie, bede walczyc do konca,
                      musze jeszcze ochlanac, ale juz widze jak bede smarkac mojemu P, on
                      z reszta juz wie, mowi, ze jest mu strasznie przykro, a ja jak o tym
                      pomysle to lzy w oczach momentalnie. Bell, ty juz pewnie zaczelas
                      przytulanka? Fajnie, czas podczas "dni starankowych" szybko leciwink
                      • bell1977 Re: Krispii 29.01.08, 15:25
                        Tak Maju, przy moich krótkich cyklach to u mnie za chwilę będzie po dniach płodnych. Fakt najgorsze prede mną, zawsze najbardziej jakoś się niecierpliwie w ostatnim tygodniu cyklu, bo to juz nic nie można zrobić tylko czekać, a to czekanie jest właśnie najgorsze... Ale co zrobić, za każdym razem łudzę się, że właśnie ten cykl będzie ostatnim... może tym razem... zobaczymy...
                        • glorcia Re: Krispii 29.01.08, 15:54
                          trzymajmy sie kobietki, bedzie dobrze, jakos w to wierze i sie
                          trzymam... rozumiem smutek jak @ nadeszla maju... mnie tez pewnie
                          wezmie jak @ sie zjawi... ale troche wina, dobra ksiazka i wieczor z
                          mezem zawsze mi pomaga i wiara i optymizm nadchodza smile zreszta moj
                          synek-aniolek w niebie nie lubi jak sie smuce (tak sobie mowie) wiec
                          trzymam sie dzielnie dla niego smile
                          Pozdrawiam
                          • bell1977 Re: Krispii 29.01.08, 18:26
                            Glorcia, napisałaś cos bardzo mądrego, uniwersalną prawdę mianowicie, że trzeba umieć samego siebie motywować, przekonywać do pewnych rzeczy i szukać dobrych stron w zyciu nawet jeśli wszystko wydaje sie stracone. Myślę, że wielu z nas tymi słowami pomogłaś. Tylko, że kiedy przychodzą te trudne chwile to wtedy nie pamięta sie o tych uniwersalnych prawdach i wtedy jest potrzebny ktoś, kto je przypomni. Dlatego tak bardzo sobie cenię nasz wątek i wasze rady i słowa otuchy.
                            Tak na marginesie, dzisiaj dowiedziałam sie, że moja koleżanka (mieszka teraz w Angli) jest w ciąży i jeszcze jedna dziewczyna ode mnie z pracy również, plaga jakaś czy co wink)) To kolejna ciężarna w moim otoczeniu, już czwarta albo piąta - straciłam rachubę smile))
                            Niech im sie wiedzie jak najlepiej, tego im życzę z całego serca... no i może się zarażę smile))
                            • zabcia35 Re: Krispii 29.01.08, 18:42
                              Cześć Dziewczynkiwink
                              Belluś zapomniałas o mnie weterance, ja przecież 5 miesiąc staraneksmile
                              @ nie ma, baaardzo bolą piersi i brzuch raz pobolewa raz
                              przestaje.Dzis założyłam juz podpaskę na noc, a rano z ciekawości
                              zmierzyłam tempkę i co??Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu 37,1.Przez te
                              wszystkie cykle najwyzsza temp to było 36,8 w drugiej połowie cyklu
                              a dniu @ spadała do 36,0-36,3.Dlatego troche zbiło mnie z tropu to
                              37, no i dzien sie pomału kończy a @ nie ma.Napewno w nocy mnie
                              zaleje brzydko mówiąc, a jesli nie... to bedzie 1 dzień spóxnienia
                              pierwszy raz się spóźni ta wredna @! Już to mnie cieszy, ale myślę
                              że to za sprawą zmiany klimatu(tydzień w górach), ale póki jej nie
                              ma mysle sobie że będę sie cieszyc tą chwilą niepewnoścismile
                              Krispinka nie trzymaj laptopa na kolanach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Ja
                              też Ci zabraniam, ale nie ma co popadać w skrajności korzystaj z
                              niego z umiarem, bo bez Ciebie nasz wątek straci swój sens!!!!
                              • krispii Re: Krispii 29.01.08, 21:03
                                Oj dziewczynki jak ja chciałabym abyśmy wszystkie już się cieszyły z dwóch
                                kresek....a później opowiadały sobie której co dolega jak się czuje,jaki ma
                                brzuszek, jak przebiegał poród, no a później o naszych szkrabach. Wy sie
                                smucicie, że nie macie 2 kresek, ja mam ale dzisiaj sie zle czuje i zaczynam
                                bardzo wątpić. Wydaje mi się, że dopada mnie jakiś kryzys. Troszkę się dzisiaj
                                zdenerwowałam, może też dlatego tak źle się czuję.
                                Dziewczyny musimy być silne!!! Dbajcie o siebie kochane i głowy do góry. Jak Wy
                                jesteście smutne to i ja sad
                                Więc teraz proszę się uśmiechnąć i powiedzieć sobie będzie dobrze!!! smile
                                • malyduszek Re: Krispii 29.01.08, 22:13
                                  Nie wiem czy się cieszyć, czy poczekać.
                                  Wczoraj miałam wielkiego doła, pokłóciłam się z mężem, wyłam jak bóbr. Zresztą wczoraj mineło 9 miesięcy od naszego ślubu.
                                  Dzisiaj za namową przyjaciółko poszłam i zrobiłam beta hcg (26dc)
                                  I wyszła 3.2, ale to za mało żeby mówić, że maleństwo z nami zostanie, a za dużo żeby nie myśleć że go nie ma.
                                  Mąż się strasznie ucieszył.
                                  Boję się najbliższych dni. Pani w laboratorium powiedziała, że bardzo malutka ta ciążą, ale pewnie dlatego że owu miałam około 18 dc. Wiem wiem za wcześnie pobiegłam i znów powód do martwienia się.
                                  Trzymajcie kciuki niech się uda smile
                                  • krispii Re: Krispii 29.01.08, 23:33
                                    Małyduszku, trzymam mocno kciuki!!!
    • bell1977 Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 07:17
      Witajcie wszyscy w środku tygodnia. Co słychać? Przybyły jakieś kreseczki? Czekam niecierpliwie na wieści od zafasolkowanych smile
      • bell1977 Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 07:43
        Żabeńka, pamiętam o tobie, pamiętam smile
        Małyduszku trzymam kciuki, pisz koniecznie co dalej...
        Krispinka, trzymaj sie kochana moja, nie łap dołków a jeśli juz musisz (przez hormony ciążowe) to bądź z nami, zawsze możesz liczyć na nasze wsparcie, no i my z niecierpliwościa oczekujemy dobrych wieści od ciebie i od innych zafasolkowanych oczywiście też.
        Trzymajcie sie kobitki.
        • glorcia Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 10:53
          Hej wszystkim z rana smile
          Bell dzieki za mile slowa na temat mojego ostatniego wpisu smile Tak z
          serca napisalam i chyba mi dobrze poszlo smile
          Dzis sroda, ciesze sie z wszystkimi zfasolkowanymi i trzymam kciuki
          za nas tu sie wciaz starajacych smile
          Dzis tak nijaka pogoda, ale jade na wakacje za 8 dni, wiec tak mi
          wesolo smile
          Pozdrawiam!!!
          • malyduszek Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 11:15
            Oj jak ja bym pojechała na wakacje smile hmmmm. A urlop dopiero po świętach
            wielkanocnych albo na koniec maja, jeszcze nie wiem.
            Fajnie tu z Wami, jest do kogo się uśmiechnąć i komu pożalić. smile

            U mnie pogoda ok, śnieg spadł i leży na trawnikach, na szczęście drogi suche.
            Mogłoby jeszcze słonko zaświecić.
            Miłego dnia.
            • bell1977 Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 14:07
              Hej dziewczyny! Co porabiacie? Ja mam troche roboty papierkowej. Była u mnie moja przyjaciółeczka, ta ciężarna, pogadałyśmy sobie, powiedziała mi, że w tym cyklu kidy zaszła w ciążę, przytulali się codziennie. Dzis idzie na wizytę do gina i USG (mamy tego samego lekarza) a w lutym jedzie na USG 3D do Łodzi. Ja w tym cyklu znowu niewiele sie przytulam, mam nadzieję, że "trafimy" smile
              Piszcie kobitki, co u was słychać , jak pogoda, u mnie słonecznie i sucho, taka wiosna już właściwie, chociaż ja wolałabym w styczniu trochę zimy jednak.
              • malyduszek Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 14:42
                Oj ja bym chciała żeby była już wiosna. Codziennie jeżdżę 50km do pracy i 50km w
                drugą stronę. Jak pada śnieg albo jest mgła jedzie się fatalnie. Także ja
                zamawiam dużo słońca i mało zimy.
                U mnie w pracy nuda, co jest zaskakująco dziwne o tej porze roku.
                Za to nie mogę oczy mi się kleją i buzia drze smile
                miłego dnia
                • krispii Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 15:31
                  Hej dziewczyny!!!!
                  Ja jestem w strasznym szoku przed chwilą się dowiedziałam,że moja siostra(ta
                  która nie może , a właściwie nie mogła mieć dzieci) jest w ciąży 4-5 tydz. to
                  tak jak ja, bo ja to byłabym 5-6 tydz. SZOK!! wyobrażacie sobie jaka to radość
                  usłyszeć taką wiadomość?
                  Tak bardzo się cieszę smile W lutym miała jechać z mężem na inseminacje....a tu
                  proszę, jaka niespodziankasmile
                  • bell1977 Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 15:48
                    Krispii wspaniała wiadomość!!! Wszystkich starających powinny spotykać takie właśnie niespodzianki!!!
                    • glorcia Re: Środa - środek tygodnia... 30.01.08, 17:19
                      ale super extra!!! gratulacje dla Siostry! Hej!
                      • bell1977 Glorcia 30.01.08, 17:32
                        Glorcia a co u ciebie? Który to dzień cyklu? Kiedy testujesz? Może dołączysz do zafasolkowanych jeszcze w styczniu lub na początku lutgo? Koniecznie napisz, bo z tego co pamiętam to jesteś na finiszu...
                        • 1maja1 Re: Glorcia 30.01.08, 17:58
                          Witam Was dziewczetasmile
                          Juz sie lepiej dzisiaj czuje, zdecydowalam, ze kupie sobie testy
                          owulacyjne, nigdy ich nie robilam, zobaczymy, moze cos z tego
                          wyjdziewink
                          Krispii, gratulacje dla siostry, alez wam sie super zlozylo, to jest
                          prawdziwe szczesciesmile))
                          • zabcia35 Re: Glorcia 30.01.08, 18:21
                            Cześć Dziewczynki! Ale się dzieje, o rety!
                            Na poczatek Majeczko, wiem co czujesz, ja znam doskonale to
                            przygnebienie i bezsilnośc gdy przychodzi @.U mnie 5 cykl starań
                            więc rozumiem że z kazdym miesiącem boli tak samo ale to nie jest
                            długo i jestem pewna że Ci się uda i że niedługo pochwalisz sie 2
                            kreseczkamismile Mocno trzymam kciuki.
                            Krispinka to faktycznie niesamowite że udało Wam sie w tym samym
                            czasie. Jednak prawo serii działasmile Uściskaj siostręsmile
                            Malyduszku mocno trzymam kciuki!!!!! Mam nadzieje że beta pieknie
                            urosnie.To baaaaaardzo wczesne badanie.Ja w 26dc w tamtym mscu
                            miałam 2.2 i.... przyszła @ sad Przeryczałam cały dzień.Postanowiłam
                            nie testować bety aż spóźni się @ kilka dni i wyjdą 2 kreski.
                            Dziś @ nie przyszła. TO PIERWSZY dzień spóźnienia od kilku lat.Temp
                            rano 37.2. Ale to napewno z powodu zmiany klimatu ( tydzień w
                            Tatrach)Nie wytrzymałam jednak i zrobiłam dziś test. Oczywiscie 1
                            krecha utwierdziła mnie w przekonaniu że to klimat a nie fasolka sad
                            Tak więc oczekuję na ta wredotę żeby wreszcie zacząć nowe starania.
                            Belluś czy dobrze pamietam że u Ciebie 5 cykl starań?
                            • bell1977 Re: Glorcia 30.01.08, 19:12
                              Dobrze pamiętasz Żabciu, piąty cykl starań i coraz więcej wątpliwości czy kiedykolwiek sie uda.
                              Jak wiecie miałam ostatnio dołek, ale teraz jest juz lepiej. Jak znam siebie, to za tydzień będę znowu szalała, czy się udało czy nie, więc już teraz proszę was kochane o wyrozumiałość.
                              Teraz jeszcze mogę cos zrobić mam jeszcze ciągle płodne objawy (śluz, szyjka) podbrzusze i prawy jajnik pobolewają tylko lekko, w tamtym cyklu miałam silniejsze bóle, więc albo owu już w tym cyklu nie będzie albo pojawi sie lada moment. Testów nie robie bo jakoś im nie bardzo ufam, boję się, że całkiem mnie ogłupią, wolę zdać się na los i po prostu przytulać sie kiedy mamy na to ochotę (z naciskiem na środek cyklu).
                              Żabciu trzymam kciuki za II kreseczki. Z całego serca ci życzę żebyś zasiliła wreszcie szeregi zafasolkowanych smile Daj znać jak będziesz miała jakieś nowe informacje.
                              • zabcia35 Re: Glorcia 30.01.08, 19:23
                                Bell kochana dziekuję smile Ja trzymam kciukiza Twoje 2 kreskeczki za 2
                                tygodniesmile I słusznie myslisz że nie warto stresować sie testami. To
                                tylko jeszcze bardziej nakręca.Ja 4 cykle robiłam testy i nic nie
                                wyszło.Luz to podobno podstawa. Ja sama jestem zaskoczona tym luzem
                                który mam w tym cyklu.Pokornie czekam na to co ma byćsmile
                                Jutro rano zmierzę tempkę z ciekawości, bo nie moge napatrzec się na
                                takie wysokie wyniki dotąd mi nieznane smileChyba że jutro gruchnie w
                                dół i mnie już zaleje sad
                                • krispii cholernie mi smutno 30.01.08, 21:06
                                  byłam dzisiaj u gina. zrobiłam mi usg dopochwowe....ciąży w macicy nie ma, jest
                                  albo po za nią, albo byłam w ciązy już w tamtym miesiącu(ta dziwna 1,5 @)i teraz
                                  poroniłam.Możliwe też że jest tak wczesna, że jej nie widać, ale moja gin. tak
                                  nie uważa tylko tak jw.
                                  Świat mi się wali dziewczyny......jestem w rozsypce. Jutro idę do
                                  szpitala....Boże jak ja się czuję do niczegooooooooo.
                                  Tak się cieszyłam....
                                  • zabcia35 Re: cholernie mi smutno 30.01.08, 21:10
                                    Krispi Skarbie, może jest to baaardzo wczesna ciąża. Zrób wszystkie
                                    badania. Będę sie gorąco modlić za Ciebie i Twoją dzidzię. Jestem z
                                    Toba całym sercem Krispinko
                                    • 1maja1 Re: cholernie mi smutno 30.01.08, 22:45
                                      Krispii, jestem z Toba kochana, mam wielka nadzieje, ze to bardzo
                                      wczesna ciaza i dlatego nic nie bylo widac, przeciez test wykazal
                                      dwie kreseczki! Tak jak mowi Zabcia, zrob wszystkie badania;
                                      moooooocno Cie sciskamsmile
                                      • glorcia Re: cholernie mi smutno 30.01.08, 23:32
                                        sciskam krispii... wiary i nadzieji, jeszcze nic nie wiadomo...
                                        bedziemy z toba myslami...
                                        • krispii Re: cholernie mi smutno 31.01.08, 00:17
                                          Dzieki Wam dziewczyny jesteście kochane.
                                          Myslę, że jutro jak mnie położą do szpitala to zrobią wszystkie badania. Już się
                                          troszkę uspokoiłam, ale smutno jest mi nadal.
                                          Obiecuję, że jak wrócę ze szpitala napiszę jak najszybciej, choć nie wiem kiedy
                                          to będzie, idę tam na kilka dni.
                                          Pomimo tego co mnie spotkało ja również jestem sercem z Wami i nadal trzymam
                                          kciuki za resztę starających. Tym, którym się już udało życzę spokojnej ciąży-
                                          bez problemowej.
                                          Buziaczki. Trzymajcie się ciepło!

                                          Trzymajcie kciuki za mnie, żeby było ok. Bardzo Wam dziękujęwink
                                          • bell1977 Krispinka 31.01.08, 07:04
                                            Krispinka, kochana moja, serce mi się ściska jak czytam to co napisałaś... Całym sercem jestem z tobą, wiem, że pewnie przed szpitalem nie zdążysz przeczytać mojego wpisu, ale ty wiesz, że jestem z tobą tak jak wszystkie dziewczyny, czekam z niecierpliwością na wiadomości od ciebie. Trzymaj się cieplutko.
                                          • filmonrob3 Re: cholernie mi smutno 31.01.08, 07:07
                                            krispii czekam na wieści od Ciebie , mam nadziej ze jedna wszystko
                                            jest ok ,
                                            tylko to bardzo mała ciąż i może dla tego jej nie widać przecież
                                            beta wychodziła na 5 ty , wiec jeszcze jest nadzieja
                                            mocno ściskam i czekman
                                            • bell1977 czwartek 31.01.08, 11:57
                                              Dziewczynki co tak cicho tu dzisiaj? Myślę cały czas o Krispii, tak bym chciała żeby wszystko było ok sad Mam nadzieję, że niedługo wyjdzie ze szpitala i przekaże nam dobre wieści... Piszcie coś bo tak się tu smutno zroiło i pusto...
                                              • glorcia Re: czwartek 31.01.08, 12:33
                                                Witam smile Musimy sie trzymac dziewczyny smile Dla Krispii, jak my
                                                bedziemy smucic, to jej nie pomoze, trzeba myslec pozytywnie smile
                                                Bell - co do Twojego wczesniejszego pytania o moj cykl... jest dlugi
                                                (ale ja tak mam, bez paniki), @ przychodzi dokladnie 14 dni po owu
                                                (wiem, bo tak bylo jak robilam testy owu). Poniewaz w tym cyklu ich
                                                nie robie... nie wiem kiedy sie spodziewac @... ale dzis jakos
                                                piersi inne, wiec cos sie dzieje... w ta lub w tamta... zobaczymy.
                                                Testuje co poniedzialek, wiec jesli nie przyjdzie @ do poniedzialku,
                                                to moze... ale staram sie nie myslec i sie nie nakrecac... Hej smile
                                                • mmmag Re: czwartek 31.01.08, 12:57
                                                  Nie wiem czy powinnam teraz pisać tu o tym po wpisie Krispi ale
                                                  bardzo chcę się z Wami podzielić, że chyba się nam udało. Dziś 28
                                                  dc i na ultraczułym teście pojawiła się słabiusieńka druga kreska.
                                                  Poczekam jeszcze kilka dni i zrobie drugi normalny test. Boję się,
                                                  że to że jest taka słaba może być zafałszowana i wcale nie jestem w
                                                  ciąży... sama już nie wiem, nie mam żadnych objawów ciążowych ...
                                                  dam znać jak się wyjaśńi.

                                                  Trzymam kciuki za Krispii i życzę jej żeby wszystko było ok. Mi
                                                  lekarka w pierwszej ciąży powiedziała, że mam puste jajo bo nie
                                                  widziała w 6 tyg zarodka i chciała po tyg usuwać...a inny lekarz w
                                                  ten sam dzień znalazł zarodek... dziś córcia ma 12,5 miesiąca i nie
                                                  chce myśleć co by było gdybym nie poszła do innego lekarza..
                                                  • bell1977 Re: czwartek 31.01.08, 13:59
                                                    Mag, modlę się żeby tak samo było z Krispii, żeby w szpitalu powiedzieli jej, że tamten lekarz sie pomylił i wszystko jest w porządku...
                                                  • adada30 Re: czwartek 31.01.08, 15:56
                                                    Kripsi może to jest wcześniusieńka ciąża i nie bylo jej widać.

                                                    Ale mi smutno jak przeczytałąm wieści od Ciebie!!!!!!!!!

                                                    Ale trzeba być dobrej myśli.
                                                    Czekam na wiadomosci od Ciebie z niecierpliwością.
                                                    Trzymaj się ciepluchno!
                                                  • zabcia35 Re: czwartek 31.01.08, 16:36
                                                    Cześć Dziewczynki, strasznie dziś smutny dzień.Boże tak bardzo
                                                    przygnebiłam się tym co dzieje się u Krispii.Mam jednak w głębi
                                                    serca nadzieję że wszystko okaze się dobrze.
                                                    Za oknem ciemno i ponuro, sypie jakiś śnieg z deszczem. Odebrałam
                                                    Hcg z krwi bo dziś 2 dzień spóźnionej @. Wynik <1. Przyjechałam
                                                    zamknąć się w domu i wypłakać. Boże jak strasznie jest mi smutno.
                                                    Wszystko skumulowało sie i po prostu nie mogę tegow sobie pomieścić.
                                                    A więc czekam na @. Wiem że nie wypada tak nawet pisać na forum, ale
                                                    ja tracę wiarę ,że to w ogóle możliwe....
                                                    NIECH szybko leci czas, by wygrzebać sie z dołka.
                                                    Trzymajcie się ciepło. Glorciu trzymam kciuki żeby @ nie przyszła
                                                  • glorcia Re: czwartek 31.01.08, 16:49
                                                    dzieki zabcia... i trzymaj sie... moze akurat owu pozno byla i
                                                    dlatego nic nie wykazuje beta... poki nie ma @, jest szansa... hej smile
                                                  • zabcia35 Re: czwartek 31.01.08, 16:57
                                                    Dzieki Glorciu.Niestety już nie myslę w taki sposób.Beta jest czarno
                                                    na białym dowodem na to że nic z tego, przez pierwsze 3 msce starań
                                                    łudziłam sie własnie w ten sposób, szukałam nadziei tłumacząc sobie
                                                    że a to za wcześnie, a to test się myli.Nie ma zmiłuj. Nie ma hcg we
                                                    krwi w 29 dc nie ma ciąży. Koniec komunikatu. I cud się nie zdarzy.
                                                    Niedługo jak dostanę @ zaczynam 6 cykl starań. Wiem, że są
                                                    dziewczyny które dłużej sie starają.I tu chyle przed Nimi czoła, że
                                                    nie tracą ducha.To niesmowite jak łatwo popadam w skrajny dołek i
                                                    zwątpienie gdy okazuje się że nic z tego.
                                                    Dziekuję Wam za cierpliwość do mojego zrzędzenia, wiem, że to psuje
                                                    nastrój wszystkim dokoła, dlatego wrócę jutro, pojutrze jak urosną
                                                    mi nowe skrzydła u ramion....
                                                    buziaki
                                                  • glorcia Re: czwartek 31.01.08, 17:23
                                                    trzymaj sie zabcia... my tu od tego jestesmy, by kazdy mogl sie
                                                    wygadac... ja juz tez chyba 5 cykl staran, takze nie jestes sama smile
                                                  • zabcia35 Re: czwartek 31.01.08, 17:42
                                                    Ja Glorciu zaczne już 6 ty.Boże to już pół roku. Szok. Nie przyszło
                                                    by mi nawet do głowy, że to bedzie takie niemozliwe i trudne.
                                                    Wiesz Glorcia, mysle sobie że chyba zwariowała bym bez Was w takich
                                                    chwilach... Jestem tego pewna. Nie mam takiej koleżanki,
                                                    przyjaciólki, która miała by siłę słuchać ciagle o tym samym.Nawet
                                                    gdyby miała siłę nie miałabym sumienia jej tak dręczyć.
                                                    Jak jestem z Wami, wiem, że nikt lepiej niż Wy mnie nie zrozumie,
                                                    nie poczuje tak bardzo jak Wy jak to jest kiedy oczekiwanie na ciąże
                                                    staje się całym moim życiem i światem.
                                                    To bez watpienia rodzaj psychotarapii to że możemy sie tu spotkac i
                                                    wygadać, że tak wiele o sobie wiemy, że czekamy z biciem serca na
                                                    nasze wyniki, na nasze 2 kreski. TO NIESAMOWITE.
                                                  • glorcia Re: czwartek 31.01.08, 17:57
                                                    Aj zabciu, mysle, ze inne osoby, niestarajace sie, by nas nie
                                                    zrozumialy... zreszta patrzac na to obiektywnie, wcale sie im nie
                                                    dziwie smile W koncu my sie cieszymy, jak n.p. nas mdli, a to przeciez
                                                    nie jest do konca "normalne" smile
                                                  • zabcia35 Re: czwartek 31.01.08, 18:01
                                                    Masz racje Glorciu smileAle ta własnie nasza nienormalność kocham
                                                    najbardziej na swiecie smile))
                                                  • bell1977 Re: czwartek 31.01.08, 18:15
                                                    Dziewczynki dołączam się do dyskusji. Żabcia, może jeszcze nie wszystko stracone, a jeśli już faktycznie potwierdzi się to najgorsze to masz ciągle nową szansę, co miesiąc. Jestem z tobą, wszystkie jesteśmy. Glorcia bardzo się cieszę, że częściej do nas zaglądasz, bez ciebie czegos w tym wątku brakowało smile
                                                    Dziewczynki umówiłam się do gina na środę, niech mi powie czy wszystko jest ok, może zrobił mi się jakiś tobiel i dlatego nie mogę zajść? Może przepisze mi coś, co mi pomoże? Nie wiem, na pewno będę po tej wizycie spokojniejsza i choć wiem, że to nienormalne to nie mogę się jej doczekać smile Tak juz bym chciała wiedzieć czy wszystko jest w porządku...
                                                  • 1maja1 Re: czwartek 31.01.08, 18:36
                                                    Kochana Zabciu, lacze sie z Toba w bolu, bo przeciez 2 dni temu sama
                                                    bylam bliska zalamaniu, ciagle mysle co sie dzieje, czemu nie moge
                                                    zajsc w ciaze? Tyle ciaz wokolo, ja juz powoli czuje jakas zazdrosc
                                                    wobec ciezarnych dziewczyn, nie wiem, jesli w tym cyklu sie nie uda
                                                    to bede naprawde przerazona. Zaczynam 4 cs. W tym roku skoncze 31
                                                    lat i wydaje mi sie, ze problem moze tkwic w moim wieku, bo z tego
                                                    co obserwuje to wiele dziewczyn, ktore maja po 25-27 lat zachodzi
                                                    niemalze za pierwszym razem! Boze, na co ja czekalam przez ostatnie
                                                    3 lata? Ale to sie tak mowi teraz, bo wczesniej bylo milion powodow,
                                                    aby ciaze odlozyc na "za jakis czas".
                                                    Zabciu, a Ty masz juz dzieci? W ktorym wieku urodzilas pierwsze
                                                    dziecko?
                                                    Bell, slusznie robisz, ze zapisujesz sie do gina, czy wczesniej
                                                    (oprocz nadzerki) mialas juz jakas torbiel na jajniku?
                                                  • bell1977 Re: czwartek 31.01.08, 18:45
                                                    Majeczka, mam nadzieję, że wiek nie będzie dla nas przeszkodą w zajściu w ciążę, zobacz Biedronkę, jest od nas parę lat starsza i w tej chwili cieszy sie ciążą i z całego serca jej życzę żeby szczęśliwie i zdrowo tę ciążę donosiła.
                                                    Jeśli chodzi o torbiela to miałam takiego 2,5 cm jakieś 2 lata temu. Najgorsze jest leczenie, ja brałam cilest przez dwa miesiące a wiadomo, że po hormonach trzeba z zajściem w ciążę poczekać przynajmniej ze 2 cykle (tak myślę, chyba, że się mylę). To mnie właśnie najbardziej przeraża, 2 miechy tabletek i później 2 na odsapnięcie organizmu i wypadają mi znowu 4 miesiące no i zrobi sie maj albo czerwiec (zależy od długości cykli). A ty Maju byłaś już u gina po tym jak zaczęłaś się starć, czy jeszcze nie?
                                                  • 1maja1 Re: czwartek 31.01.08, 19:04
                                                    Bell, ja tez mam nadzieje, ze jeszcze nie jest tak zle z tym naszym
                                                    wiekiem, sama w dalszym ciagu jestem w szoku, ze ja smarkata tyle
                                                    mam latwink
                                                    Jesli chodzi o ginekologa to nie, nie bylam, w poniedzialek jestem
                                                    umowiona na cytologie, mialam miec robiona juz tydzien temu, ale nie
                                                    pasowaly mi godziny. Chyba mozna robic cytologie 1-2 dni po
                                                    skonczonym okresie? Na wyniki bede czekac ok. 2 tyg, jesli sie
                                                    okaze, ze jest ok (bo jak pamietasz mam nadzerke oszacowana dawno
                                                    temu na 2 stopnia), to nie bede szla do ginekologa, chociaz bardzo
                                                    bym chciala, ale nie mieszkam w kraju, tylko w Anglii i tutaj nie ma
                                                    latwego dostepu do gin, chyba ze cos sie dzieje.
                                                    W Polsce bede dopiero na swieta w marcu, wtedy na pewno pierwsze co
                                                    to ide na wizyte.
                                                  • hopeee Re: czwartek 31.01.08, 19:52
                                                    Witamsmile nie wiem czy mogę się przyłączyć do waszego wątku? bo wy juz
                                                    sie wszystkie znaciesmile chciałam tylko powiedzieć żebyście się nie
                                                    zadręczały wiekiem że mogłyście wcześniej się starać o dzidziusia bo
                                                    ja mam 23 lata i juz trzeci cykl sie staram i tez efektów niestety
                                                    nie ma...
                                                    Pozdrawiam Kasiasmile
                                                  • bell1977 Re: czwartek 31.01.08, 20:12
                                                    Kasiu, witamy cię serdecznie na Ploteczkach i mamy nadzieję, że nidługo sie poznamy lepiej. Napisz coś o sobie smile
                                                  • hopeee Re: czwartek 31.01.08, 21:32
                                                    Bardzo dziekuję za przyjęcie do gronasmileTo niesamowite ze jest takie
                                                    miejsce gdzie kobietki przezywaja wspolnie to co ja bo wiadomo ze
                                                    maz nie zawsze zrozumie i nie chce sie go dodatkowo dolowac.. Cos o
                                                    mniesmile Mam 23 lata jestem po ślubie 1,5 rokusmileStudiuje na czwartym
                                                    roku i dodatkowo teraz robie tez piaty zeby wlasnie na piatym roku
                                                    miec mniej zajec i moc w domciu zajac sie dzieckiem.. wszystko
                                                    mialam zaplanowane chcialam urodzic w lato po czwartym roku zeby
                                                    caly piaty rok byc z dzidziusiem a po piatym roku spokojnie znależc
                                                    prace nie martwiac sie ze bede musiala podpisywac klalzule ze przez
                                                    2 lata nie zaciaze... wszystko mi sie ukladalo przedmioty z piatego
                                                    roku pozaliczalam z czwartego roku sesja wlasnie trwa tylko jednego
                                                    nie udalo mi sie zrealizowac... nie poszlo tak latwo jak myslalam z
                                                    zajsciem w ciazesad to juz 3 cykl.. teraz czekam na jego rezulataty
                                                    to moj 23 dcsmile staram sie juz nie nakrecac nie szukac objawów..
                                                    Pozdrawiam Kasiasmile
                                                  • glorcia Re: czwartek 31.01.08, 19:37
                                                    dzieki Bell smile ale mi milo smile
                                                  • bell1977 Re: czwartek 31.01.08, 20:10
                                                    Glorciu, staram się od października (obecnie mam 5 cykl starań) i pisałam na wątkach założonych przez ciebie, zawsze mogłam liczyć na ciepłe słowa z twojej strony, wtedy kiedy jeszcze byłam zielona (wiem głupio to brzmi bo to było raptem 4 miesiące temu, ale ja czuję jakby upłynęły lata od tamtej pory) tak więc nie wyobrażam sobie naszych spotkań na ploteczkach bez ciebie. Kiedy napisałaś nam na początku stycznia, że będziesz wpadać ale juz nie tak często to się troche przestraszyłam, że nas zostawisz i znikniesz jak Kropelka, na której ciepła słowa też mogłam liczyć nawet jak zadawałam głupie pytania i wypatrywałam na siłę objawów ciąży tydzień przed @. Tak więc dobrze, że jesteś z nami smile
    • bell1977 No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 06:58
      Hej, hej wszystkim smile No i mamy piątek, jutro weekend, jakie macie plany? Ja będę odpoczywać po ciężkim tygodniu...
      Miłego dnia dziewczynki.
      • adada30 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 08:45
        Witajcie piątkowo!!!

        Ciekawe jak nasza krispinka. Jejku trzymam za nią kciuki!
        Widze, że nasze grono się powiększa. Witaj hope!

        Ja perpektywę wekendu mam nijaką. Dziś pracuję do 15.00. Jutro
        niestety też.

        Cały czas mi źle w żołądku. Jadłabym dużo ale nie wiadomo co. We
        wtorek kolejna wizyta. Znów się będę stresować. Tak bym chciała oby
        wszystko było dobrze.
        Dotychczas to najpiękniejszy sen!!!!!!!!!!!



        • 1maja1 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 09:14
          Hej Dziewczynysmile
          Witam Hopeee, ciesze sie, ze jest nas troszczeke wiecej, wychodzi na
          to, ze bedziesz pierwsza testowac, a zaraz po Tobie Bell, prosze was
          rozpocznijcie ten miesiac kreseczkowosmile)
          Ja sie strasznie ciesze, ze juz prawie weekend, jutro bede odsypiac,
          ale nie za dlugo, po pozniej tylko cala sobota zlatuje nie wiadomo
          kiedy. Wieczorem mam nadzieje odwiedzic znajomych i gdzies wyjsc,
          moze zaswietujemy w koncu, bo maz zdal wazne egzaminysmile)
          Milego dnia wam zyczesmile
          • 1maja1 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 09:18
            Acha, chcialabym jeszcze dopisac, ze ciagle mysle o Krispii, czy
            przywita nas dobra wiadomoscia....? Mam wielka nadzieje.
            • bell1977 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 10:15
              Adasia, będzie dobrze, zobaczysz.
              Ja też martwię się o Krispii, oby się wszystko dobrze skończyło.
              • hopeee Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 10:25
                Witamsmileja niestety weekend bede miec wycięty z zyciorysu bo jeszcze
                mam dwa egzaminy we wtorek i czwartekuncertain z krispi wierze w to ze
                bedzie dobrze czasem nawet w 7 tyg nic nie widac na usg... ja bede
                testowac najwczesniej 8 bo na 9 mam termin nieplanowanej @...ale nie
                wiem czy w tym miesiacu cos wyjdzie bo stres w zwiazku z sesja
                napewno nie pomogl...
                Pozdrawiam juz w lutymsmile
                • bell1977 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 11:03
                  Hope, trzymamy kciuki za twoje egzaminy smile i za II kreseczki też oczywiscie smile)
                • glorcia Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 11:24
                  witam!!! nowy miesiac, nowe mozliwosci i nadzieje!
                  U mnie bez zmian... czuje sie w miare normalnie, choc piersi jakies
                  inne... ale co bedzie, to bedzie smile
                  Bell... az sie wzruszylam... dzieki. Postaram sie byc tu czesciej
                  dla Ciebie/Was smile
                  Piatek dzis, weekend z mezem przede mna, fajnie jest, fajnie!!! smile
                  • bell1977 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 11:50
                    Hej Glorcia, ja sie tak strasznie cieszę z tego weekendu, że głowa mała. Jakoś pod koniec tego tygodnia nie mogłam się zebrać do kupy, mały niedopilnowany, nie mam głowy do niczego, dzis zostawiłam mu rajstopy z dziurą do ubrania - nie zauważyłam tej dziury sad Potrzebuję tych dni żeby dojść do siebie. Trochę się denerwuję wizytą u gina a z innej strony nie mogę się doczekać bo dowiem sie wreszcie czy jest wszystko dobrze. Mam mętlik w głowie... No ale jutro odpocznę i może wszystko wróci do normy smile
                    • zabcia35 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 14:40
                      Witajcie Kochane, rano przyszła...@.....sad((((((((((((((((BUUUUUUUUU
                      Ja też zaczynam być zazdrosna o obecnosc na przepraszam za
                      okreslenie ale pierdołowatych watkach typu,,kiedy przestałyscie się
                      mieścić w dźinsy" Jaka to musi być pełnia szczęścia myslec o takich
                      pierdołach... a nie drżąca reka nakraplać piąty miesiąc krople moczu
                      na test który pokaże 1 kreskę.
                      Ale koniec marudzenia i basta.
                      Obiecuję WAM kochane że jeśli Bozia pozwoli Nam wreszcie ujrzec 2
                      kreski na teście założę najbardziej pierdołowaty wątek w historii
                      forum. I bedziemy tam zadręczac się tym czy wózek ma byc w motyle
                      czy w stonki ziemniaczane smile
                      Majeczko mam 2 córki, moja młodsza poczęła się gdy miałam własnie 31
                      lat i zaszłam w ciąże niemal zanim zdążyłam o tym pomyśleć.Było to
                      natychmiast po odstawieniu pigułek.Pierwsza ciąża podobnie.Myślę że
                      u każdej kobiety jest inaczej.Myśle że jesteś bardzo młoda i napewno
                      wszystko sie uda.
                      Ja jednak obstawiam u siebie jako problem obsesje na punkcie ciązy,
                      że to ona mnie jakoś blokuje. Tak jak w poprzednim cyklu zakonczonym
                      wczoraj tak w tym niebędę testowac ovu, ani mierzyć temp.Postaram
                      sie w każdym bądx razie
                      Hpoeee witaj u nas w ,,domciu" mam nadzieje że będziesz sie z nami
                      dobrze czuła. Chyba gdzieś juz się spotkałysmy na forum.
                      Adada, dawno Cię nie było widac, nareszcie sie odezwałaś smile
                      Bell, ja tez jestem strasznie zakręcona przed testowaniem, nie tylko
                      założe dziecku dziurawe rajstopy, ale zabiore w ciapach ze
                      szkoły.Słowo!
                      • bell1977 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 14:50
                        Żabciu, jak mi ulżyło, że nie tylko ja wywijam takie numery... juz sama z siebie zrobiłam najgorszą matkę na świecie i pomyślełam, że chyba oszalałam starając sie o kolejne dziecko jak jednego dopilnować nie potrafię.
                        • zabcia35 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 15:00
                          Belluś, jestem pewna że jesteś ta Mamą którą nazywa się najlepsza
                          mamą na świecie!!!!!
                          Ostatnio w dniu oczekiwania na wynik hcg moja córcia wróciła w
                          ciapach do domu ze szkoły.Dopiero w samochodzie zobaczyłam.
                          Ale wiesz co myslę, że dobre mamy zawsze maja wątpliwosci czy są
                          dobre, tak jak madrzy ludzie wiedzą że nie wiedzą wszystkiego smile
                          Ich skrajne przeciwienstwa nie maja takich dylematów.
                          A ja zaraz pedze na bal karnawałowy z dziecmi.
                          Buziaki,Pa pa
                          • bell1977 Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 17:30
                            Dzięki Żabcia, nie ważne co my sądzimy o sobie, najważniejsze jest za jakie mamy uważaja nas nasze dzieci. Wiem, że mój synek mnie bardzo kocha, często przytula sie do mnie i mówi, że jestem najlepsza i najukochańsza, jestem wtedy bardzo szczęśliwą mamą i nie myślę o sobie źle smile ale jak mamy wrażenie, że wszystko nas przytłacza to nawet głupota pozbawia nas pewności siebie.
                            U mnie właściwie zawsze tej pewności siebie było jak na lekarstwo, jestem dla siebie bardzo krytyczna. Drobny błąd urasta do rangi dramatu, no ale taki juz mój urok, nic na to nie poradzę smile I chociaż zdaję sobie z tego sprawę to nic na to nie poradzę, że zanim sobie wytłumaczę, że nic się takiego nie stało, to jestem na siebie wściekła, że nawaliłam.
                            • hopeee Re: No to mamy luty... i piąteczek :))) 01.02.08, 18:33
                              Witam po południowosmile Tak żabciu ja też Cię pamiętam chyba na jednym
                              wątku w tym samym czasie przechodziłyśmy rozczarowanie przyjścia
                              kolejnej @...Zazdrosze wam dziewczyny (ale tak pozytywnie
                              oczywiściesmile)że w domu czekaja na was wasze małe pociechy że macie
                              sie kim zająć i oderwać sie,gdy coś was smuci. Dla mnie jest
                              najgorzej jak mąż ma tak jak dzisiaj np na po południe i siedze sama
                              bo wtedy zaczynam myśleć czemu nam sie nie udaje, na szczeście
                              dzięki sesji zajmuje sie nauka to też pozwala "nie myśleć"tongue_out Nie
                              boje sie czekania nie wiadomo ile na dzidziusia, boje sie ze my może
                              nie możemy mieć. Moja teściowa tak już sie nie może doczekać,że już
                              zaczeła mówić niby żartem ze jesteśmy niepłodni, ale mnie z tym do
                              śmiechu wcale nie jest. No nic juz nie marudze. Ja też mam
                              nadzieje ,że pozwolicie mi to zostaćsmile
                              • adada30 sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 08:39
                                Nie ma nikogo???
                                Śpicie????

                                Kochane bierzcie przykład ze mnie, bo ja siedzę od 8.00 już w pracy.
                                Czytam sobie wasze zaległe posty....i piję gorącą herbatkę. Na nic
                                innego nie mam ochoty. Jestem już po śniadaniu i po porcji leków.
                                Jak co dzień.

                                Dziewczynki nie wiem czemu ale czytając Was, tak sobie myślę, że
                                niedawno ja też tak pisałam, kiedy mi się uda, czemu się nie udało,
                                co jest grane, przecież niby wiedziałm kiedy przypada owulka, ba
                                nawet były wszelkie jej oznaki - i co??? Nie udawało się...
                                Nie wiem czemu????
                                Psychika???? Czy po prostu jest tam na GÓRZE gdzieś zapisane jak i
                                kiedy oraz co ma być???

                                Mam dziwne przeczucie, ze lada chwila będę czytać posty od was w
                                stylu: "moje 1 USG", czy "mdłości i inne przypadłości cięzarówek"....

                                Wierzę w TO!!!!! Naprawdę!!!!
                                Wy też musicie!!!

                                U mnie leci 9 tydzień albo 10. We wtorek mam kolejną wizytę, na myśl
                                której mam dreszcze(jak zawsze z resztą).......Jak tu wyzbyć się
                                lęków i obaw po 2 poronieniach.

                                Chciałam w ten sobotni poranek napisać wam, ze jestem z Wami!!!
                                Rozumiem Was i ciągle kibicuję. Wiem jaki to ciężki czas to
                                przejścia ale potem może być tylko dobrze!!!

                                Żabciu, Glorciu, Bell, Maju głowy do góry i "nie odpuszczajcie sobie
                                przytulanek".....

                                Krispi czekma na pozytywne wiadomości od ciebie. U mnei na 1 USG też
                                nie było widać serduszka. Trzymam kciuki abyś szybciutko dowiedziała
                                się co jest grane!
                                • bell1977 Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 15:47
                                  Cześć Adaśka, cześć dziewczyny! Co tu tak puściutko dzisiaj??? Ja jestem w trakcie gotowania chińszczyzny - synuś sobie zażyczył smile Dopiero niedawno wróciłam z małym z zajęć (co sobota jeździmy na biofeedback, ale już wam chyba o tym pisałam) i dlatego dopiero teraz pichcę.
                                  Adaśka dzieki za słowa otuchy, a jak ty się tak właściwie czujesz poza tym, że przeżywasz stres przed kolejnymi wizytami u gina? Ja idę do swojego w środę, jestem ciekawa co mi powie, mam nadzieję, że będzie wszystko ok.
                                  Odezwijcie sie kobietki!!!
                                  • hopeee Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 15:55
                                    Witamsmile bell zaintrygowałaś mnie tą chińszczyzną jak możesz to podaj
                                    przepis jak robiszsmile znacie może takie tabletki jak laci bios
                                    femina? nie wiecie czy są skuteczne? bo kilka miesięcy temu miałam
                                    infekcje przez co tez nie moglam zacząć staranek wcześniej i teraz
                                    na każdy nawet lekki ból w dole brzucha panikuje że to znów może
                                    infekcja i pomyślałam że może wypróbuje te tabletki..
                                    Pozdrawiam Kasiasmile
                                    • bell1977 Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 16:13
                                      Chińszczyzne robię tak:

                                      Filet z kurczaka (podwójny) kroję w drobne paseczki, doprawiam przyprawą do gyrosa i przyprawą chińską 5 smaków z kamisa i po 15 - 20 min. smażę na bardzo gorącym oleju.

                                      3 spore cebule kroję w dosyć grube piórka i dodaję do kurczaka jak będzie już lekko miekki, duszę wszystko razem aż cebula się zeszkli.

                                      Następnie dodaję jedno opakowanie mrozonych warzyw na patelnię (może być mieszanka chińska lub zwykła 7-składnikowa). Mieszam i duszę aż zrobi sie lekko miękka.

                                      Następnie dodaję duży słoik (około 1 litra) domowego przecieru pomidorowego, jeśli macie kupny koncentrat to trzeba go rozrobić wodą. Wszystko razem gotuję z dwiema kostkami grzybowymi, łyżką bazylii i łyżką majeranku (można dodać inne zioła, ale ostrożnie aby nie przesadzić). Jeśli jest mało słone dodaję sos sojowy do smaku.

                                      Kiedy warzywa będą miękkie wyłączam ogień i na sam koniec dodaję sporo pokrojonej natki pietruszki.

                                      Najlepiej smakuje z ryżem parboiled albo zwykłym ugotowanym na sypko.

                                      Smacznego smile
                                      • hopeee Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 17:23
                                        Bardzo dziękuję za przepis uwielbiam testować nowe daniasmile
                                        Pozdrawiamsmile
                                        • bell1977 Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 17:32
                                          Bardzo proszę Hope smile Przepis jest sprawdzony przez mnie, robię to danie przynajmniej dwa razy w miesiącu. Inna moja "popisówka" to spaghetti, też bardzo często je gotuję, jaśli ktoś chce przepis to chętnie podam smile Moja rodzina przepada za włoską i chińską kuchnią.
                                • glorcia Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 15:52
                                  hej adada, faktycznie pusto tu dzis sad
                                  Ja rano sniadanko z mezem, potem spacer, fryzjer i male zakupy smile
                                  jestem juz po sprzataniu w kuchni, pranie wlaczone, herbata
                                  zrobiona, pora na "laptopowanie" jak to z mezem nazywamy smile
                                  Ja ok, nie czuje zeby cos sie dzialo... ani w jedna, ani w druga
                                  strone... znow chwila ciszy... ale w ogole tym sie nie martwie smile
                                  jade na narty za kilka dni plus - jak to Adada wlasnie napisalas...
                                  mam dobre przeczucie, ze w tym roku zobacze te 2 krechy smile i tego
                                  sie bede trzymac smile
                                  Pozdrawiam!!!!
                                  • bell1977 Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 17:35
                                    Glorcia, zarażasz nas swoim optymizmem smile Wierzę, że w tym roku wszystkie zobaczymy II kreseczki i mam nadzieję, że będzie to prędzej niż później smile
                                    Fajnie, że jedziesz na narty, tylko sie nie połam, chciaż o ile dobrze pamiętam to Biedroneczka zaciążyła właśnie wtedy kiedy leżała z nogą w gipsie, więc może.... smile))
                                    • hopeee Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 17:52
                                      Pewnie że podaj bell!smile ja jestem straszny łakomczuch choc niestety
                                      nie widacsmile ale ci fajnie glorciu z tymi nartamismileja narazie
                                      niestety nie mam kiedy ale moze w piatek pojde na łyżwysmile
                                      • anulka0as Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 18:10
                                        hej dziewczynki, wiecie co tak patrze na stronie glownej gdzie
                                        jakies dziewczyny sa i weszlam tu czytam i czytam, no i poznajewink
                                        bylam na poprzednim waszym watku to moze i ty sie dolaczesmile?
                                      • hopeee Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 18:13
                                        Ja też tu jestem nowa ale witamsmile
                                      • bell1977 Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 18:16
                                        No to lecimy ze spaghetti:
                                        0,5 kg. mięsa mielonego obsmażam na sporej ilości oleju.

                                        4 duże cebule kroję w drobniutką kosteczkę lub wrzucam do blenera i dodaje do podsmażonego mięsa. Dusze przez kilka minut.

                                        4 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera miksuję w blenderze lub trę na jarzynówce i dodaje do mięsa i cebulki, podlewam odrobiną wody, przykrywam pokrywką i duszę przez jakieś 10 min. co jakiś czas trzeba przemieszać, żeby sie nie przypaliło.
                                        Jeśli będzie więcej marchewki to nie zaszkodzi, sos będzie bardziej słodki, jak mamy kwaśne pomidory albo kupny koncentrat to dzieki marchewce sos nie będzie zbyt kwaśny.

                                        Kiedy warzywa będą miękkie, dodaje vegettę, pieprz, mieloną parykę, sporo bazylii, oregano, tymianek, majeranek (kombinacja ziół może być inna w zależności od smaku, ale z bazylii bym nie rezygnowała bo idelanie pasuje do pomidorów)

                                        Kiedy mięso i warzywa wymieszamy z ziołami wlewam około litra domowego przecieru pomidorowego, w sezonie dodaję drobno pokrojone prawdziwe pomidory obrane ze skórki i pozbawione gniazd nasiennych, ale można też dodać koncentrat, byle z umiarem.

                                        Na koniec gdy juz wszystko się ugotuje można jeszcze doprawić do smaku całość jeśli cos jej brakuje, a kiedy wyłączę już płomień pod garnkiem dodaję moją ulubioną posiekana natkę pietruszki w ilościach hurtowych smile))
                                        W sezonie zamiast kawałka selera dodaje pod koniec gotowania posiekaną natkę selera, ma wtedy taki super smaczek.

                                        Do tego makaron oczywiście baaardzo długi i koniecznie aldente smile

                                        Smacznego smile))
                                        • bell1977 Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 18:20
                                          Miło cie widzieć Anulka, zapraszamy do plotkowania z nami. Jak widzisz wątek mamy bardzo bogaty, rozmawiamy o wszystkim, akurat dziś zrobił nam sie wątek kulinarnysmile)) Zapraszamy do dyskusji smile
                                          • glorcia Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 20:10
                                            Hmm... mniam... chyba wyprobuje to spagetti w najblizszym czasie smile
                                            i tak poza tym a'propos przeczuc, to 6 lat temu, tez jakos
                                            styczen/luty, po najrozniejszych perypetiach sercowo-facetowych w
                                            zyciu, powiedzialam znajomym przy jakims spotkaniu, ze czuje jakis
                                            spokoj w srodku, bo wiem, ze sie zakocham w to lato... i sie
                                            zakochalam, teraz moj maz siedzi obok. I do dzis sie smieja, ze go
                                            sobie "przepowiedzialam" smile Podobne przeczucie mam a'propos ciazy w
                                            tym roku smile takze bedzie dobrze smile
                                            Milego wieczoru wszystkim! My juz po obiado-kolacji, byla
                                            soczewicowa curry, pycha smile Maz gotowal, lubi pychcic, ja to raczej
                                            od szybkich obiadkow na codzien smile Hej smile
                                          • malyduszek Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 20:10
                                            Cześć
                                            Przepraszam z góry że dawno nie zaglądałam, niestety zatrułam się farbą w pracy sad Za to wziełam 2 dni urlopu i odpoczełam sobie.

                                            Krispi, trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze i modlę się o zdrowego dzidziusia.

                                            Jutro sądny dzień. Robię test, a jak @ nie przyjdzie w poniedziałek powtórzę betę i wszystko będzie jasne.
                                            Prawdę mówiąc strasznie się boję. Co mnie podkusiło, żeby to badanie robić tak wcześnie. Na dodatek się przeliczyłam w dniach sad.
                                            Dzisiaj pobolewa mnie brzuch i kiepsko się czuję. Mam nadzieję, że to skutek nerwów po tych oparach.
                                            PS. Do dziewczyn po pierwszej wizycie u gina. Kiedy na nią poszłyście?
                                            • hopeee Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 20:19
                                              Bell takiego spagheti jeszcze nie robiłam musze koniecznie
                                              spróbowaćsmile Glorciu oby twoje przeczucie znów się spełniełosmile
                                              Małyduszku a więc jednak ty testujesz pierwszasmilebędę jutro trzymać
                                              za ciebie kciukismilei potem dzieki twoim ciazowym fluidkom my sie
                                              zarazimysmile
                                              Pozdrawiam optymistycznie wszystkiesmile
                                          • bell1977 Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 20:14
                                            Widzę, że nikogo tu nie ma, więc mówię dobranoc. Idę sie wykąpać a potam mam zamiar poczytać dobrą książkę albo może pooglądamy sobie z M jakiś filmik.

                                            Ciekawa jestem jak ty się czujesz Krispinka, mam nadzieję, że wkrótce się odezwiesz i przekażesz nam dobre wieści. Trzymaj sie kochana, serduszkiem jestem z tobą.
                                            • malyduszek Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 20:23
                                              Teoretycznie mogłam testować wczoraj, ale ze względu na to że ostatnio się pośpieszyłam i wydaje mi się, że owu jednak była ciut później postanowiłam tym razem się nie śpiszyć. Choć z jednej strony wynik pierwszej bety natchnął we mnie nadzieję, to z drugiej strony boję się, że jednak mógł on być za niski żeby to było maleństwo.

                                              Trzymam dziewczyny kciuki za wysyp II kreseczkowy.

                                              I niech nikt się nie przejmuje głupim gadaniem teściów, rodziców czy znajomych. Powodzenia smile
                                              • hopeee Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 20:31
                                                Małyduzsku podziwiam za cierpliwośćsmileja zawsze testuje dzień przed @
                                                jakoś nie umiem sie powstrzymaćsmile ja termin @ mam na za tydzień.
                                                Trzymam mocno za Ciebie jutro kciuki!!!smileGadanie w moim przypadku
                                                teściow oj staram sie nie brac do siebie, ale wiem ze jak w koncu i
                                                ja zobacze 2 kreseczki to beda sie strasznie strasznie cieszycsmile
                                                Pozdrawiamsmile
                                                • anulka0as Re: sobotę pora zacząć.... 02.02.08, 23:23
                                                  hej dziewczynki dziekuje za ponowne powitaniesmile przepraszam ze was
                                                  tak nagle opuscilam zaczynajac pisac ale nieuwierzycietongue_out hehe no
                                                  wiec dzis moj 28dc zazwyczaj mialam takie ostatni sie wydluzyl o 5
                                                  dni. wczoraj mialam lekie plamienie wiec dzis w pracy latalam do wc
                                                  co chwile patrzac czy juz nienadeszla@ ale nic a sluz mam raczej
                                                  niezapowiadajacy @ wiec zrobilam test i wyszly II kreseczki jejku
                                                  dalej niemoge uwierzycbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                  • malyduszek Niedziela :) 03.02.08, 09:25
                                                    Witam
                                                    Po pierwsze gratulacje z powodu II kreseczek anulka i spokojnych już tylko 8 miesięcy (jeden za nami).

                                                    Dziś na teście pojawiły się: I grubaśna kreska kontrolna i I nieśiała kreseczka testowa, czyli w sumie po raz pierwszy w życiu ujrzałam II kreski, zatem test z krwi z niepewnego powinien być już pewny smile Jeszcze nie wierzę, że to się dzieje na prawdę.

                                                    Olma wielkie dzięki za dzielenie się swoimi spostrzerzeniami, u mnie okazało się podobnie, owu miałam później niż mi się wydawało smile

                                                    Serdecznie pozdrawiam i trzymam mocno kciuki za wysyp kreseczkowy smile
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 03.02.08, 11:21
                                                    O ludzie jakie cudowne wieści na nowy miesiac strasznie sie ciesze
                                                    razem z wami dziewczyny!!!!!!!!!!!!! najserdeczniejsze gratulacje
                                                    malyduszku i anulko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! przesyłajcie nam ciążowe
                                                    fluidki!smile
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • glorcia Re: Niedziela :) 03.02.08, 15:17
                                                    ale niedziela! co za cudowne wiesci!!! ale fajowo! tak
                                                    trzymac!!! smile smile smile smile
                                                    Gratulacje i przesylajcie fluidki!!!
                                                  • glorcia Re: Niedziela :) 03.02.08, 18:17
                                                    a ja po przejazdzce rowerowej i po rybce z frytkami (niezdrowe, ale
                                                    pycha, w koncu nie mozna sobie wszystkiego odmawiac) smile
                                                    Wciaz pod wrazeniem tych pozytywnych testow!!! ale fajowo
                                                    dziewczyny!!! smile
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 03.02.08, 18:36
                                                    A ja niestety kuje cały dzień, ale nic mi nie wchodzi tak tez się
                                                    rozmarzyłam tymi waszymi kreseczkami!!!!!!!!!!smile
                                                  • anulka0as Re: Niedziela :) 03.02.08, 19:12
                                                    hej dziewczynki dziekuje za miłe słowa z waszej stronysmile)
                                                    Maly duszku to idziemy łeb w łeb a liczylas termin na kalendarzyku?
                                                    Mi wyliczylo na 11 pażdziernika..
                                                    Jejku dziewczynki wciaz niemoge uwierzyc i latam co chwile do
                                                    lazienki patrzec czy..;/ boli mnie brzuch jak podczas @ czy to
                                                    normalne??
                                                    Przesyłam fluidki-
                                                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                                                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                                                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

                                                    dużo dużo by tu jak najwiecej kreseczek wskoczylo w tym pieknym
                                                    miesiacu zakochanych jakby nie bylo za niedlugo walentynkibig_grinbig_grinbig_grin
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 03.02.08, 19:42
                                                    Dziewczyny miałyście jakieś objawy?smile dzisiaj byl wasz termin @? ja
                                                    testuje dopiero 8 ale juz sie pozytywnie dzięki wam nakrecamsmile
                                                  • bell1977 Re: Niedziela :) 03.02.08, 19:58
                                                    Małyduszku, Anulka gratuluję z całego serca smile))
                                                    Glorciu jutro mamy poniedziałek, mam nadzieję, że szczęśliwy będzie dla ciebie i powiększysz grono zafasolkowanych.
                                                    U mnie niedziela zleciała bardzo szybko i właściwie niewiadomo na czym...
                                                    Jutro zaczynamy kolejny tydzień pracy, dla mnie ważny z powodu wizyty u lekarza, stresuję się przed nią bo albo mnie ona uspokoi, albo pozbawi złudzeń, wiem, że to brzmi dramatycznie, ale tak czuję, to nie będzie zwykła rutynowa kontrola... ale dosyć o moich obawach.
                                                    Miałam nadzieję, że dzis zobaczę na ploteczkach naszą Krispii, ale pewnie jest ciągle w szpitalu, mam prośbę, dziewczynki wyślijmy teraz Krispii wszystkie nasze pozytywne fluidki żeby wszystko dobrze sie skończyło...
                                                  • hopeee Re: Niedziela :) 03.02.08, 20:12
                                                    Trzymam mocno kciuki za Krispi, aby okazało się ze ciązy nie było
                                                    widać bo była za wczesna, za Ciebie Bell byś jutro szczęśliwa
                                                    wróciła od lekarza i za ciebie Glorciu byś dołączyłą jutro do grona
                                                    zafasolkowanychsmile
                                                    Pozdrawiam Kasiasmile
                                                  • glorcia Re: Niedziela :) 03.02.08, 20:24
                                                    hej wszystkim!
                                                    Ja jakos srednio sie nastawiam na jutro... pewnie, ze chcialabym
                                                    zobaczyc 2 krechy... ale jakos w ogole nic nie czuje w tym kierunku.
                                                    Pozdrawiam wszystkich i szczegolnie dla Krispii przesylam duzo
                                                    pozytywnych fluidkow...
                                                    Do jutra! smile Zobaczymy co nam przyniesie!!! smile
                                                  • malyduszek I znów poniedziałek 04.02.08, 07:39
                                                    Witam serdecznie w mroźny poranek.

                                                    Anulka, jeśli chodzi o termin to pewnie podobnie jak i twój zależy jak liczyć smile
                                                    Plus minus 2 dni.

                                                    Jeśli chodzi o objawy to boli mnie brzuch podobnie jak na @. I to się zaczęło
                                                    mniej więcej tydzień temu, czyli pewnie w czasie implantacji.
                                                    Pracuję co prawda w biurze, ale powietrze mamy okropne, nasiąknięte oparami od
                                                    drukarek. I niestety we czwartek miałam silną migrenę 2 dniową z mdłościami.
                                                    Kolejną oznaką jest brak @.
                                                    Poza tym czuję się normalnie. Choć martwię się tymi oparami, ostatnio często
                                                    przez nie boli mnie głowa sad

                                                    Miłego dzionka smile
                                                  • bell1977 Re: I znów poniedziałek 04.02.08, 08:48
                                                    Ja również chcę sie przywitać w ten słoneczny dzień smile
                                                    Glorcia czekamy na wieści od ciebie...
                                                    Krispii, czekamy na ciebie z niecierpliwością... i ciągle wysyłamy fluidki...
                                                  • 1maja1 Re: I znów poniedziałek 04.02.08, 09:13
                                                    CZesc Dziewczyny
                                                    Widze, ze grono zafasolkowanych nam sie powieksza, serdeczne
                                                    gratulacje! Glorica trzymam moooocno kciuki za Twoja fasoleczkesmile
                                                    Krispii, daj nam szybciutko znac, ze dzieciatko ma sie dobrzesmile
                                                    Bell, powodzenia u gina, idziesz do mezczyzny?
                                                  • glorcia Re: I znów poniedziałek 04.02.08, 10:08
                                                    coz, wciaz jedna krecha sad ale spoko, mam sie w porzo, gdzies tam w
                                                    srodku za kazdym razem jak robie test, to sie ludze, ze moze akurat,
                                                    ale nie czulam wczoraj nic, co by wskazywalo na 2-ga kreche, takze
                                                    szanse byly male. Dzieki za wsparcie smile Fajowe jestescie!!!
                                                    Ale zeby bylo smiesznie... dzis strasznie kreci mi sie w glowie, az
                                                    usiadlam na lawce w parku po drodze do pracy... sama nie wiem, co
                                                    sie dzieje, mam nadzieje, ze to tylko przejsciowe!!! smile
                                                  • hopeee Re: I znów poniedziałek 04.02.08, 10:25
                                                    Witam w ten słoneczny dzieńsmile ja juz się czuję jakby wiosna szła!smile
                                                    Przykro mi Glorciu mocno trzymam nadal za Ciebie kciukismile Bell nie
                                                    stresuj się lekarzem będzie dobrzesmile Ja objawów nie mam żadnech, ale
                                                    może to i lepiej nie nastawiam się, a jakby coś to będzie większa
                                                    niespodzianka!smile Pozdrawiam wszystkie!!!smile
                                                    Zwłaszcza Krispi trzymaj sie cieplutko....
                                                  • olma1974 Re: I znów poniedziałek 04.02.08, 10:33
                                                    Mały duszku i Anulko- wielkie gratulacje.
                                                    Ja jutro usg a tak ogólnie to jakoś ciężko i ciasno.
                                                    Pozdrawiam i wysyłam fliudki
                                                  • bell1977 Re: I znów poniedziałek 04.02.08, 11:01
                                                    Maju, chodzę do faceta ginekologa, od 9 lat do tego samego. Mam do niego wielkie zaufanie, uratował mi pierwszą ciążę (była poważnie zagrożona) liczę, że teraz też pomoże...
                                                    Dziewczynki, dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, jesteście absolutnie kochane smile
    • glorcia Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 12:48
      Mowie Wam, Londyn zalany sloncem! Pojde w czasie lunchu na spacer
      nad rzeke, bo inaczej nie mozna!!! szkoda takiego slonca
      marnowac!!! smile
      • bell1977 Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 16:29
        Co porabiacie dziewczynki? Ja siedzę w pracy spoglądam sobie za okno jak pięknie zachodzi słońce, niebo jest błękitno różowe, w niektórych miejscach bardziej a w niektórych ten róż jest taki bladziutki, że ledwo sie można domyślać co to za kolor, cudnie smile
        Ach jak sie romantycznie rozmarzyłam... smile))
        • glorcia Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 16:48
          Romantyczna bell - fajowo!!! smile
          Ja waruije... nie moge przestac dzis myslec... ciagle kreci mi sie w
          glowie... boli brzuch... piersi tez ciut... juz bym chciala dostac
          @, bo skoro wciaz jedna krecha sie pokazuje, to przynajmniej
          moglabym zaczac nowy cykl... ach... maz w delegacji na 2 dni, wolna
          chata dzis, wlacze sobie jakies babskie dvd na wieczor by sie
          wyluzowac smile
          • krispii Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 19:40
            Witam Was kochane,

            wróciłam dzisiaj ze szpitala, dopiero przed chwilą przyszłam do domu, nie byłam
            w stanie jeszcze przeczytać co napisałyście jak mnie nie było, ale jutro to
            nadrobię!
            Dziękuję Wam bardzo, że myślami byłyście ze mną - myślę ze przez to tez mi
            pomogłyście- dzisiaj miałam badania które miały pokazać co jest i zadecydować co
            dalej.
            Pierwszy raz na USG zobaczyłam swoje maleństwo.......jaka to ogromna radość smile
            Jest dobrze!!! Wczesna ciąża, ale już widać maleństwo, za 2 tyg. mam wizyte u gin.
            Napiszę więcej jutro, bo nie jestem teraz zorientowana co się działo jak mnie
            nie było......mam teraz czas dostałam miesiąc wolnego smile
            Całuje was mocno, i dziękuje, że ze mną byłyście przez ten ciężki dla mnie czas.
            BARDZO WAM DZIEKUJE!
            • hopeee Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 20:07
              Krispi ja jestem tu nowa na tym wątku, ale cały czas mocno wierzyłam
              że to wczesna ciąża bardzo bardzo sie ciesze!!!!!!!!! gratuluje
              Ci!!!!!!!!!!!!!smile
              Pozdrawiam Kasiasmile
              • glorcia Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 20:42
                i tak trzymac!!! ale sie ciesze z Toba Krispii!!! smile
                • bell1977 Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 22:09
                  Krispinka, kochana, z tą nadzieją weszłam na wątek, że wreszcie sie pojawisz. Tak się cieszę, że jest wszystko dobrze z tobą i dzidziusiem. Cieszę się, że nasze dobre fluidki, które ci tu wszystkie jak jeden mąż posyłałyśmy podziałały smile Teraz dbaj o siebie bardzo i koniecznie jutro napisz dokładnie co się wydarzyło przez tych klika dni. Dobrej nocy, śpij spokojnie i odpoczywaj smile))
            • bell1977 Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 22:14
              Kobitki aktywowałam dziś swoją pocztę na gazeta.pl, oto adres: bell1977@gazeta.pl
              Czy macie aktywne swoje konta? I czy każdy adres składa się z tych samych członów - nick @ gazeta.pl??? Niech mnie ktoś oświeci... plis...
              • anulka0as Re: Ale dzis wiosennie!!! 04.02.08, 23:13
                Ja mam nik a potem tak samo jak tysmile
                A co do objawow, cos tam czulam bardzo wczesnie, miesiac temu
                myslalam ze sie udalo bo sie@ spoznila wiec tak sobie myslalam ze
                jak sie etraz nieuda to robimy przerwe, po polowie cyklu mialam
                straszny bol brzucha, moze to byla implantacja piersi oczywiscie
                urosly i strasznie bola, no i dół brzucha pobolewa od tygodnia dzien
                przed @ mialam plamienie(to mnie tylko bardziej nakrecilo ze sie
                udalo bo juz od 2 tygodni mowie mojemu m ze jestem w ciazy a on sie
                smieje tak tak jak co miesiac) plamienie bylo hmm pol godzinne takie
                raz cos tam, a na drugi dzien zobaczylam dziwny jasny sluz(
                niezapowiadajacy @) i wieczorkiem zrobilam test i II kreseczki,
                wczoraj bylam pelna obaw ale dzis juz sie bardzi ciesze i nawet
                brzuszek przestal bolecsmile)

                Kripsi jeszcze raz wielkie gratulacje ze widzialas dzidziusia i
                wszystko jest dobrzekiss

                Dobranoc dziewczynki jeszcze fluidki->>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                • malyduszek deszczowy wtorek :) 05.02.08, 07:22
                  Hej
                  Ale dobre wieści od samego rana smile
                  Krispi moje najserdeczniejsze gratulacje.

                  Wczoraj odebrałam wynik bety i pięknie skoczył z 3 do 2000. Aż się zdziwiłam, że
                  aż tyle może urosnąć w ciągu tygodnia. Od razu spokojniejsza się zrobiłam.
                  Niestety ciągle pobolewa brzuch i głowa z żołądkiem dają o sobie znać. Niestety
                  to u mnie sprzężone tongue_out

                  Wiecie czego mi jedynie szkoda, że pewnie nasza znajomość ograniczy się do
                  forum. I choć możemy poznać sympatyczne osoby, to pewnie nigdy nie poznamy się w
                  prawdziwym świecie
                  • bell1977 Re: deszczowy wtorek :) 05.02.08, 08:56
                    Cześć dziewczynki. Jak sie macie? Mój wtorek zaczął sie fatalnie, nie mam humoru, wszystko mnie wkurza, aż mi się płakać chce sad(( Szkoda gadać... Odezwę sie jak mi humorek wróci, bo teraz to z całą pewnością wysyłam złe fluidki...
                    • hopeee Re: deszczowy wtorek :) 05.02.08, 10:39
                      Bell bedzie dobrzesmile napisz co ci lekarz powiedział...Ja niestety
                      lece juz na egzamin bo pociąg mi uciekniesmile
                      Pozdrawiam wszystkie!smile
                    • krispii wtorek :) 05.02.08, 10:40
                      Cześć dziewczynysmile
                      jeszcze raz wam dziękuję za pozytywne fluidkismile jesteście kochane!
                      Bardzo się za wami stęskniłam.
                      Nie zdążyłam przeczytać wszystkiego....trochę tego jestsmile
                      Z tego co przeczytałam to Małyduszek i Anulka tez zafasolkowałysmile Ogromne
                      gratulacje!!!!
                      Czy kogoś pominęłam??

                      Jak trafiłam do szpitala w czwartego zrobiono mi beta hcg musiałam czekać do
                      wyniku, żeby lekarz mógł zadecydować co dalej (jeżeli by zmalała to znaczyłoby
                      ze poroniłam...więc zabieg).Wynik był wiekszy od poprzedniego czyli zostało
                      czekać na kolejną bete hcg i USG, które miałam zaplanowane na poniedziałek(wczoraj).
                      O 6-00 pobrano mi juz krew do badania, o 10-00 ordynatorka zawołała mnie na
                      USG(serce mi waliło strasznie)- miało sie wyjaśnić czy jest maleństwo, czy
                      trzeba szukać gdzie indziej(czyli c. pozamaciczna).
                      Zaraz jak gin. zaczeła robić USG odrazu zobaczyłam małego szkrabka smile
                      Ucieszyłam sie bardzo...kamień spadł mi z serca.
                      Mam teraz miesiąc wolnego, a za 2 tygodnie wizyte u gin.

                      Miłego dnia kochane moje!!! Pozdrawiam serdeczniesmile
                      Trzymam mocno kciuki za pozostałe dziewczyny!!!
                      • glorcia Re: wtorek :) 05.02.08, 10:52
                        Hej! super, ze Krispii ma sie ok smile
                        Ale niestety lacze sie dzis w humorze z Bell... jakos mi sily
                        opadly... nawet 2 dni przed wakacjami...
                        • olma1974 Re: wtorek :) 05.02.08, 11:56
                          Teraz krispii odpoczywaj, spaceruj i myśl pozytywnie.
                          Ja byłam dzisiaj na usg. Widziałam serducho i fasolkę 10 mm. 8
                          tydzień ciąży i wszystko w jak najlepszym porządku. Jestem strasznie
                          szczęsliwa. Życzę Wam dziewczyny jak najszybszych zdrowych brzuszków.
                          • glorcia Re: wtorek :) 05.02.08, 12:01
                            super Olma, tak trzymac smile
                            Ja, zazwyczaj wiejaca optymizmem, mam dzis moj dzien zwatpienia....
                            najlepiej zwolnilabym sie predzej z pracy i poszla do domu, poszla
                            do lozka spac... snem i kocem oddzielajac sie od rzeczywistosci...
                            aj marudze... jeden z tych dni...
                          • 1maja1 Re: wtorek :) 05.02.08, 12:08
                            Krispii!!! Coz za wspaniala wiadomosc, tak sie cieszesmile))
                            Spokojnej ciazy Ci zycze i wspanialego maluszka!!
                            Trzymajcie sie zafasolkowane mamy, my tez niedlugo do was dolaczymy,
                            Bell, Glorcia, nie traccie humoru, wszystko sie dobrze ulozy.
                            Ja wczoraj mialam miec robiona cytologie, ale ze to byl dopiero 1
                            dzien po okresie pielegniarka zdecydowala, ze nie bedzie ryzykowac,
                            bo badania moga wyjsc niewiarygodne, wiec po raz kolejny musialam
                            przesuwac, tym razem na nastepny tydzien. Troche sie zdenerwowalam,
                            bo jak pamietacie mam nadzerke nie leczona latami, od kilku m-cy
                            (czyt. od rozpoczecia staranek) nie daje mi to spokoju, z reszta
                            sama sobie jestem winna, ze tyle to przekladalam. Ale w czym rzecz,
                            otoz pytam sie pielegniarki ile bede czekac na wyniki cytologii, a
                            ona mi na to ze 6 tyg!!! CZy to normalne, przeciez to kawal czasu.
                            PAmietam ze kiedy w Polsce robilam cytologie, to wynik byl po 2 tyg.
                            Nie wiem, moze w tym kraju sa jakies inne metody, ale jestem coraz
                            bardziej bliska mysli, zeby wsiasc w samolot i wybrac sie do Polski
                            do gina, bo tu najpierw mam rozmowe z lekarzem ogolnym, ktory
                            zadecyduje, czy moj przypadek nadaje sie na wizyte u gina czy nie.
                            PARANOJA!
                            • olma1974 Re: wtorek :) 05.02.08, 12:25
                              Glorcia oby Twój słabszy, dzisiejszy nastrój coś dobrego oznaczał.
                              Trzymaj się.
                        • adada30 Re: wtorek :) 05.02.08, 12:00
                          Witajcie!
                          Bell i Glorcia mają jakieś smutne nastroje.....
                          Co jest kochane?????

                          Ja na zwolnieniu z fatalnym przeziębieniem. Leżę w łóżku i mam
                          zatkany nos.

                          Dziś wieczorem mam wizytę u gina.

                          Krispi alez się ucieszyłam jak zobaczyłam dobre wieści od Ciebie.
                          Tak myślałam, ze to była malutka ciąża stąd nie była jeszcze
                          widoczna......Teraz aby do przodu.

                          Gratulacje dla małegoduszka i anulki!!!!
                          • bell1977 Re: wtorek :) 05.02.08, 12:27
                            Dziewczynki mam dzis taki dzień kiedy czuję, że straciłam panowanie nad moim zyciem. Późno wracam do domu i przede wszystkim zaniedbuję synka, nie ogarniam tego wszystkiego. Nie poprawia sytuacji fakt, że moja rodzinka na każdym kroku podkreśla o czym zapomniałam, czego nie zrobiłam, zupełnie tak jakbym sama tego nie widziała. A przeciez kiedyś byłam matką, która o wszystkim pamiętała, wszystko zrobiła na czas, miała zagospodarowany dzień z zegarkiem w ręku (ugotowała, posprzątała, wyprała i jeszcze miała czas na 2-godzinny spacer z dzieckiem). Gdzie sie podziała tamta kobieta???
                            Fakt teraz pracuję, w domu nie ma mnie całe dnie, soboty też mam zajęte bo jeżdżę z małym na zajęcia dodatkowe, ale nie mogę sie pogodzić z tym, że w domu nie jest za czysto, nie bardzo wiem co sie dzieje w szkole syna a dzis okazało się, że mundurek ma cały ulepiony klejem a ja wczoraj nie sprawdziłam go, bo szykowałam objad na dziś a w międzyczasie sprawdziłam czy rozumie przeczytaną lekturę. Może to głupio zabrzmi ale ten mundurek przepełnił czarę...
                            A moja rodzinka jeszcze podkreśla czerwoną kreską te wszystkie moje niedociągnięcia i wpadki, tak że już nie widać nic innego tylko to czego nie zrobiłam i nie dopilnowałam.
                            Chciałabym już być w ciąży, nie tylko dlatego, że pragnę dziecka, ale też dlatego, że wtedy odzyskam kontrolę na swoim życiem znowu będę w domu i będę miała czas na wszystko....
                            Kocham moją pracę, cenię sobie to, że jestem za coś odpowiedzialna, realizuje się zawodowo, ale męczy mnie to, że cierpi na tym moja rodzina, a przede wszystkim synek... Gdzie jest złoty środek...?
                            • glorcia Re: wtorek :) 05.02.08, 12:41
                              Oj Bell... ja juz od jakiegos czasu przestalam biec w kierunku
                              wizerunku "kobiety doskonalej", ktory serwuje nam spoleczenstwo jako
                              cel naszego zycia... mamy byc idealnymi corkami, zonami, matkami...
                              miec kariere, zadbany dom i 60cm w pasie... itp itd... nikt z nas
                              nie jest idealny. Popatrz ile rzeczy wczoraj dobrze zrobilas, nie
                              mysl tylko o tych, co ci nie wyszly... I jak to moj maz mowi: "The
                              glass is half full, not half empty" (czyli szklanka jest w polowie
                              pelna, a nie pusta). Wszystko zalezy od punktu widzenia... Wiem, sa
                              takie dni, ze czujemy sie gorzej (chocby dzis Ty i ja)... powolutku,
                              bedzie dobrze, sciskam i przesylam cieple mysli... i az sie dziwie,
                              ze tyle we mnie pozytywnego myslenie w ten niezbyt pozytywny dla
                              mnie dzien smile
                              • malyduszek Re: wtorek :) 05.02.08, 12:50
                                Bell nie martw się i nie przejmuj rodziną.
                                Z twojego opisu wygląda jakbyś tylko ty musiała wszystko zrobić. A gdzie podział
                                obowiązków? Mąż też może uprać mundurek, posprzątać. Synek skoro chodzi do
                                szkoły też może posprzątać swoje rzeczy czy wynieść z tatem kosz.
                                Nie denerwuj się. Mieszkanie nie musi być idealnie czyste, żeby mieszkała tam
                                kochająca się rodzina. Nie musi być codziennie super obiad. Czasami makaron też
                                smakuje świetnie jak się ludzie uśmiechają do siebie przy stole.

                                Dobrze wiesz, że obiad, pranie, prasowanie, pomoc w lekcjach zabierają mnóstwo
                                czasu. To dodatkowy etat. Powiedz mężowi jak się czujesz z tymi uwagami. I doceń
                                sama to ile robisz dla swojej rodziny.

                                Ściskam mocno i przesyłam porcję dobrego humoru.
                                • 1maja1 Re: wtorek :) 05.02.08, 12:57
                                  Malyduszku, swietnie to wszystko ujelas, mam nadzieje, ze Bell tez
                                  tak uwaza.
                                  Bell, Ameryki nie odkryje piszac, ze nikt nie jest doskonaly; wiele
                                  rzeczy na pozor wydaje sie prostymi, ale jak zaczynaja sie wymykac z
                                  pod kontroli, to nalezy przemyslec, czy aby za duzo od siebie nie
                                  wymagamy.
                                  • krispii Re: wtorek :) 05.02.08, 13:56
                                    Bell słońce Ty moje uśmiechnij się proszę...wiem, że masz dzisiaj kiepski
                                    nastrój, czasami tak bywa, że jest lepszy i gorszy dzień.
                                    Wiem, że jutro jak wstaniesz będziesz już się lepiej czuła.
                                    Małyduszek ma racje, jak czujesz się zmęczona i tyle teraz masz na głowie to
                                    powiedz o tym mężowi na pewno Cię trochę wyręczy a Ty tym samym poczujesz się
                                    lepiej. Przyjdź do domku zjedz z rodzina obiad, zostaw nie pomyte naczynia,
                                    pełny kosz...wyjdź z synkiem na spacer nie musi on trwać 2 godzi., ale jak nawet
                                    1 godzin. pospacerujecie razem poczujesz się lepiej...Wieczorkiem podzielcie się
                                    obowiązkami a później siądźcie razem pooglądajcie coś ciekawego, pośmiejcie się
                                    a zobaczysz, że siły powrócą i nastrój się polepszy.
                                    CZasami bywają dni, że wydaje nam się że się pogubiliśmy, że nie nadążamy...ale
                                    to szybko mija.
                                    Myślę, że jak za mocno myślimy o ciąży, to albo jej nie ma, albo coś się dzieje
                                    nie tak. Ja dopiero teraz uczę się cierpliwości i spokoju.
                                    Wiem, że to nie takie proste.
                                    Glorciu Ty też kochana trzymaj się ciepło. Możę na poprawę humoru wybierz się z
                                    mężem do kina, albo przygotuj jakąś romantyczną kolację czy też wybierzcie się
                                    gdzieś do restauracji na coś dobrego.

                                    Ja tak cieszyłam się, że razem z siostrą w tym samym czasie zaciązyłam....w ten
                                    dzień który się dowiedziałam, że jest w ciąży(pisałam wam ze miała problemy
                                    zajść) dowiedziałam się wieczorem, że u mnie jest cos nie tak i muszę iść do
                                    szpitala. Wczoraj wyszłam zadowolona, za to ona się smuci bo ma torbiela i
                                    zagraza on ciązy i lekarz powiedział jej ze jeszcze niech poczeka ale raczej
                                    nici będą z jej ciąży.
                                    Też mnie to smuci, ale w głębi duszy mam nadzieję, że jej ciąża przetrwa do
                                    końca i wszystko będzie dobrze.

                                    Muszę zmykać, idę gotować obiadek. Trzymajcie się, buziaki
                                  • bell1977 Re: wtorek :) 05.02.08, 14:15
                                    Kobitki kochane, aż mi się łezka w oku zakręciła, dziękuję wam bardzo za te cieplutkie słowa.
                                    Ja niby wiem to wszystko i zdaję sobie sprawę, że nie ma na świecie człowieka, który zrobi wszystko i idealnie. Dochodzę do wniosku, że chyba źle to wszystko sobie zorganizowałam. Łatwo organizować sobie czas kiedy sie nie pracuje, gorzej jak się wraca do domu o 18, 19 wieczorem. Oboje z M jesteśmy zmęczeni, lekcje mały odrabia zaraz po powrocie ze szkoły bo wieczorem jest juz zbyt zmęczony żeby skupić się nad książkami, ale czasami trzeba jeszcze cos jeszcze poprawić albo przepisać. Poza tym kiedy wraca do domu po, jakby nie było, również całym dniu nieobecności to chce sie nacieszyć zabawkami, komputerem, zobaczyć ulubioną bajeczkę a nie siadać do książek. Ja mam sporą pomoc od rodziny (z mojego poprzedniego wpisu mogło wynikać co innego) tylko, że o każde niepowodzenie obwiniają mnie, no bo jestem matką, odbierają małego ze szkoły opiekują się nim do naszego powrotu więc o resztę ja powinnam zadbać i to bez najmniejszej wpadki... nie widzą, że sie staram.
                                    Przepraszam was za to wylewanie żalu i jeszcze raz dziękuję za wasze wsparcie. Mimo wszystko dałyście mi do myślenia, muszę sobie to wszystko zorganizować od nowa. Jesteście kochane, bardzo się cieszę, że parę miesięcy temu wygrzebałam w necie forum "W oczekiwaniu". Może i nigdy sie nie spotkamy w realu, ale jesteście mi bardzo bliskie i wiem, że możemy na siebie zawsze liczyć.
    • bell1977 Re: Ploteczki... 05.02.08, 18:45
      Co porabiacie? Ja właśnie wróciłam do domu i zajadamy sie z M tą pizzą co ją wczoraj w pocie czoła piekłam do 22.30 smile
      Humorek mi sie poprawił, postanowiłam wszystko przeanalizować raz jeszcze i przeorganizować sobie czas, no i odpuścić sobie pewne sprawy, które kosztowałyby mnie zbyt dużo siły, a można je sobie odpuścić i nie zadręczać się głupotami.
      Jutro idę do gina, mam wizytę na 14.00, trzymajcie kciuki żeby mi żadnego torbiela albo innego diabła nie znalazł.
      Miłego wieczoru...
      • hopeee Re: Ploteczki... 05.02.08, 21:46
        Bell i ty mówisz o niedoskonałościach jak do 22:30 pizze piekłaś?!smile
        Każdy chciałby mieć taką żone i mame!!!smilea kto robi synkowi
        chińszczyznę jak tylko poprosi kto jeździ z synkiem w wolną sobotę?
        Nie myśl źle o sobie i nie pozwól na to nikomu innemu!. Nawet ja
        choć bardzo krótko tu jestem wiem, że jesteś wspaniałą osobąsmileTo ty
        mnie przywitałaś na tym forum za co Ci bardzo dziękuję bo miło tu z
        wamismileGlorci też chciałam podziękować bo ona mi zawsze dobrze
        radziła na innym wątku zdaje sie na listopadowych staraniach.smile
        Pozdrawiam wszystkie kobietki i te zafasolkowane i te w krótce
        zafasolkowane, które sprawiaja że aż sie chce tu zagladaćsmile
        • glorcia Re: Ploteczki... 05.02.08, 22:11
          Hej hopeee, mam nadzieje, ze egzaminy do przodu, i chyba tez
          testujesz na dniach, trzymem kciuki smile
          Do jutra dziewczyny, jutro wstanie nowy dzien, zobaczymy, co nam
          przyniesie smile
          • hopeee Re: Ploteczki... 05.02.08, 22:25
            Hej Glorciu dzisiejszy do przodu dziękujęsmile ale to dlatego że
            bardziej z mojej branżytongue_out ten w czwartek będzie gorszy bo wogole mi
            to nie wchodzi , ale on bardziej z waszej półki bo to zarządzanie
            finansoweuncertain bo tu prawie same księgowe prawda?smile ja choć nie
            przepadam to coś w tym musi być bo moja mama księgowa, ale ona już
            sie nie może doczekać by moj dzidzius dal jej pretekst do odejścia
            na wcześniejszą emeryture.. narazie nie wychodzi tym bardziej ze
            czuje że @ nadchodzi... Ale mam nadzieje że w końcu się uda i jej
            marzenie i moje się spełnismile
            Pozdrawiamsmile
            • bell1977 Środowe ploteczki... 06.02.08, 09:13
              Witajcie dziewczynki.
              Hope dziekuję ci za ciepłe słowa smile Cieszę sie, że jesteś z nami i życzę upragnionych II kreseczek przy najbliższym testowaniu, niech objawy będą na dzidzie a nie na wredną @.
              Środa zaczęła sie deszczowo i mgliście, oby później sie wypogodziło.
              Miłego dnia.
              • hopeee Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 10:37
                Witajciesmile pogoda faktycznie nieciekawa a przez to tak sie spać
                chce,że głowa sama mi na książke lecitongue_out ale obiecuje sobie że jutro
                całe po południe będę odsypiać!!!
                Bell trzymam dzisiaj kciuki za wizyte u lekarza bedzie dobrzesmile
                Coś dzisiaj pustawo na forum...
                Pozdrawiamsmile
                • bell1977 Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 10:52
                  Dzięki kochana, dziś mi bardzo przydadzą sie pozytywne fluidki.
                • krispii Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 11:13
                  Cześć wszystkim,

                  Bell jak się dzisiaj czujesz? jak samopoczucie?
                  Jak będziesz już po wizycie, koniecznie daj znać co powiedział? Trzymam kciuki!
                  Hopee, nie myśl sobie o mnie żle...wiem, że jesteś tu nowa, a ja się z Tobą
                  nawet nie przywitałam.
                  Cieszę się, że do nas dołączyłaś i trzymam kciuki za Ciebie i jak całą reszte
                  oczywiście.
                  Ja dzisiaj leże od rana bo wczoraj nie czułam sie za dobrze...brzuch pobolewał.
                  Ogólnie czuje sie dobrze, ale piersi to mnie rozsadzają strasznie.
                  Brzuch też czasem pobolewa. No i mdli mnie od czasu do czasu.
                  Jest dobrze smile

                  Miłego dnia wink
                  • hopeee Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 11:56
                    Krispi no coś ty!smile w ostatnich dniach tyle przeszłaś, że mną się
                    wogóle nie przejmuj!!!smile Wypoczywaj bo i Tobie i dzidziusiowi teraz
                    spokój jest najbardziej potrzebny!!!smile
                    Pozdrawiam cieplutkosmile
                    • bell1977 Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 12:31
                      O 13.00 wychodzę do gina (wizytę mam na 14 ale muszę dojechać na drugi koniec miasta). Strasznie sie denerwuję, jak wrócę to oczywiście napiszę.
                      • hopeee Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 12:35
                        Bell już teraz przesyłam ci pozytywne fluidkismile
                        • adada30 Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 13:29
                          Bell będzie dobrze! Zaciskam kciuki!

                          Ja wcozraj miałam wizytę. Widziałm nie kropeczkę , nie punkcik tylko
                          już rączki i nózki i malenkiego ludka!!!!!!!!!!

                          Wieczorem zwymiotowałam tak aż mnie głowa rozbolała. Cała kolacja
                          poszła na zmarnowanie. Hi, hi.....

                          Uspokoiłam się trochę po wizycie!!!
                          • glorcia Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 13:36
                            adada, ale super!!! Bell - 3mam kciuki, bedzie dobrze smile
                            Ja przyznaje sie, ze zrobilam dzis znow test (bo jutro wakacje, wiec
                            chcialam wiedziec, czy na pewno moge pic alkohol i szalec na
                            nartach), i moge, wciaz jedna krecha... 9przyznaje , ze bez zalu
                            zamienial bym ten alkohol i szlenstwa na sniegu na 2 krechy, ale co
                            tam). Boli mnie dzis brzuch i mam nadzieje, ze dostane @ na dniach,
                            bo juz mam tego cyklu dosc... ciagnie sie, a skoro nic z tego, to
                            bym juz checia nowy zaczela smile
                            Pozdrawiam, dzis w Londynie znow super slonko!!! smile
                            • krispii Re: Środowe ploteczki... 06.02.08, 14:12
                              Adada, ciesze się bardzo, że wszystko jest dobrze i maleństwo się tak ładnie
                              rozwija smile
                              Glorciu, ja cały czas trzymam kciuki, żeby II kreseczki niebawem sie
                              pojawiły-tego Ci życzę - i pewnie tak będzie, kobiecie w ciąży się nie odmawiasmile
                              Bell, pisz szybciutko co i jak bo się niecierpliwię jak wizyta?
                              Buziaki.
                              • glorcia Bell czekamy :) 06.02.08, 15:08
                                bedzie dobrze, hej smile
                                • bell1977 Re: Bell czekamy :) 06.02.08, 15:25
                                  Jestem kochane moje, fluidki podziałały smile Wszystko jest dobrze, torbieli nie ma, nadżerka pięknie sie zagoiła, nie ma po niej śladu.
                                  Dostałam Duphaston i mam go brać od przyszłego cyklu (jak @ sie pojawi, ale mam nadzieję, że nie będzie takiej konieczności) od 16 do 25 dnia i tak dwa cykle. Jeśli nie zaskoczę to przez kolejne dwa cykle mam brać Clostilbe - coś tam (taka długa trudna nazwa) od 3 do 7 dc a później od 16 do 25 dc znowu Duphaston.
                                  Uspokoiłam się po tej wizycie. Jakoś dostałam nową nadzieję, że się wszystko dobrze skończy smile
                                  • hopeee Re: Bell czekamy :) 06.02.08, 15:30
                                    Oj bell to super strasznie się cieszę!smileteraz to juz napewno
                                    szybciutko zafasolkujesz!!!!smile
                                    • krispii Re: Bell czekamy :) 06.02.08, 17:36
                                      Bell cieszę się że jest dobrze. Hopee ma racje tylko patrzeć jak będzie fasolka
                                      u Ciebie smile Super!!!
                                      Bedzie dobrze wink
                                      • bell1977 Re: Bell czekamy :) 06.02.08, 19:12
                                        Dzięki dziewczynki smile obyście miały rację. Wyobraźcie sobie, że mój gin ma w każdą środę dzień dla ciężarnych więc może dziś i ja coś tam podłapałam smile))
                                        Idę teraz zająć sie moim synusiem a później, jak nie padnę bo jestem zmęczona (chyba za dużo wrażeń jak na jeden dzień) to może jeszcze coś zaklikam do was.
                                        Tak na marginesie: ktoś wie ile kosztuje duphaston???
                                      • glorcia Re: Bell czekamy :) 06.02.08, 19:15
                                        a u mnie 1dc. tak, wlasnie dostalam @, i w sumie mi ulzylo, bo skoro
                                        testy wychodzily negatywne, to tak jak dzis rano pisalam - juz
                                        chcialam dostac @ i zaczac nowy cykl. Takze smile
                                        Nowy cykl, nowe mozliwosci i szansy smile I wakacje od jutra wieczora,
                                        takze smile zaraz sobie naleje winka! I wypije za wszystkich tu
                                        zdrowie! Hej smile
                                        • krispii Re: Bell czekamy :) 06.02.08, 20:09
                                          Glorcia taka szkoda ze @ sie pokazała, a ja miałam taką cichą nadzieję, że Ci
                                          sie udało teraz sad
                                          No nic w takim razie mocno trzymam kciuki żeby ten nowy cykl był dla Was pomyślnysmile
                                        • hopeee Re: Bell czekamy :) 06.02.08, 21:37
                                          Glorciu trzymaj sie cieplutkokiss powiedz mi wakacje to znaczy urlop
                                          ferie?smileBell ja tego leku nigdy nie kupowałam, ale na necie
                                          znalazłam w internetowej aptece " Duphaston, 10mg,tabl.powl
                                          (subs.zmikr),20 szt 34,48 PLN ". Pozdrawiamsmile
    • bell1977 Już czwartek... 07.02.08, 09:26
      Witajcie. Wczoraj wieczorem czytałam wasze wpisy, ale nie mogłam się zalogować żeby wam odpisać sad wyskakiwał mi nieznany błąd...
      Glorciu przykro mi z powodu @ sad ale fajnie, że masz takie pozytywne podejście do sprawy, może będziemy się dalej starać razem... nie licze zbytnio na ten cykl, ale po wizycie u gina dostałam nową nadzieję, że w najbliższych miesiącach się wreszcie uda.
      Hope, dzieki za informację, a ja sierota nie wpadłam na to żeby w nacie sprawdzić smile
      Miłego dnia kochane i mam nadzieję, że was dzis na ploteczkach spotkam, czekam z niecierpliwością smile
      • hopeee Re: Już czwartek... 07.02.08, 09:59
        Witam wszystkie nieobecne i ciebie Bellsmile nie ma za cosmile ja tylko na
        chwile wpadłam się przywitać bo znów lece dzis na pociąg... noi
        musze pamiętać żeby test kupićsmile choć obajwy na @ ale cuda sie
        zdażajasmile
        Miłego dnia!smile
        • krispii Re: Już czwartek... 07.02.08, 10:31
          Witamsmile

          Hopee trzymam kciuki za pozytywny test!!! Daj szybko znać jaki wynik smile
          • bell1977 Re: Już czwartek... 07.02.08, 10:34
            Hope trzymam kciuki za II kreseczki!!!
            • glorcia Re: Już czwartek... 07.02.08, 11:25
              Ja tez trzymam hopeee smile (kciuki za 2 krechy)!!!
              Przyznam ze wczoraj po 2 lampkach wina otworzyla sie moja czara
              smutku i sie ciut poplakalam... nie dlatego tylko, ze przyszla @, co
              wiadomo co oznacza, ale jakos tak... ogolnie... ale wylalam to z
              siebie i mi lepiej smile dzis po pracy prosto na lotnisko smile gory,
              spacery i narty smile nie wiem, co bedzie z dostepem do sieci, wiec
              jakby co, bede z powrotem w niedziele 17-go smile Pozdrawiam!!! smile
              • krispii Re: Już czwartek... 07.02.08, 11:29
                Glorciu będzie smutno bez Ciebie, mam nadzieję jednak że sieć sie jakaś tam
                znajdzie i coś nam napiszesz w miedzy czasiesmile
                Tymczasem zyczę Ci dobrej zabawy i udanych ferii smile
                Buziaczkiiii
                • bell1977 Re: Już czwartek... 07.02.08, 12:06
                  Glorciu, czasami dobrze troszeczkę sobie popłakać, lżej się robi człowiekowi na duszy, miłego wypoczynku, jak się trochę oderwiesz od codzienności to może uda się zapracować na dwie kreseczki w przyszłym miesiącu smile czego ci z całego serca życzę.
                  Krispii a jak ty się czujesz kochana?
                  No i co się dzieje z Żabcią, bo od dawna jej nie widać...
                  • krispii Re: Już czwartek... 07.02.08, 13:20
                    U mnie wszystko dobrze....dużo odpoczywam smile
                    Czasami mnie tylko mdli, na szczęście bez wymiotówsmile Piersi dokuczają cały czas
                    więc staram się przyzwyczaić.
                    Wczoraj dostałam telefon od szefa, że szukają na moje miejsce osobę na
                    zastępstwo, ja natomiast mam się nie martwić moje miejsce pracy będzie czekało,
                    mam dbać o siebie i się nie denerwować. Było mi miło po takim telefoniesmile
                    Tak więc spokojnie mogę mieć teraz zwolnienie do końca ciążysmile Wróciłabym
                    dopiero do pracy po macierzyńskim smile
                    Dziewczyny a co u Was? dlaczego tak mało piszeciesad
                    Jak Wam mija dzień?
                    Pytanie do zafasolkowanych- jakie macie samopoczucie w ciąży?
                    • bell1977 Re: Już czwartek... 07.02.08, 14:13
                      Krispii a nie myślałaś żeby po macierzyńskim jeszcze troche pobyć z dzidzią w domciu? Ja to bym chciała odchować malca do roczku chociaż (jak już zaciążę, oczywiście...), ale boję się, że mogą być później problemy z powrotem do pracy... Synka wychowywałam w domu do prawie 3 roku życia i wiem, że jest to bardzo ważny okres w życiu dziecka, no ale o takim luksusie nie mam co marzyć chociażby ze względów finansowych. Zobaczymy co zycie przyniesie...
                      Właśnie zaczął mnie boleć brzuch tak dziwnie jak na @ a to dopiero 22dc a ja wyliczyłam sobie ten cykl na 28-29 dni (takie długie cykle czasami mi się trafiają, chociaż zazwyczaj jest 25-26 dni)... dziwne.....
                      • hopeee Re: Już czwartek... 07.02.08, 15:16
                        Witam dziękuję wam jesteście kochane!!!smilestresuje sie własnie bo
                        czekam na ostatnie wyniki z egzaminów... a test kupiłam ale o
                        czułosci 25 i nie wiem czy jutro robić czy to nie za wcześnie? @ mam
                        mieć w sobote..Podpowiedzcie robić jutro rano? Wiem że miałam kupic
                        o czulosci 10 ale pani w aptece powiedziala ze jak tym robila to juz
                        ma corke 11 letnia i mowie "no to wezme może mnie też szczęście
                        przyniesie...smile Pozdrawiamsmile
                        • bell1977 Re: Już czwartek... 07.02.08, 16:16
                          Hope jeśli jesteś pewna terminu @, tzn. wiesz kiedy miałaś jajeczkowanie i od tego dnia licząc 14 dni przypada ci termin na sobotę to możesz spokojnie robić test jutro rano z pierwszego moczu. Ale jest jedno ale, jeśli test wyjdzie pozytywny to i tak może sie tak stać, że z terminem @ ciąża popłynie, niestety czasami tak się dzieje.
                          Jeśli z drugiej strony test wyjdzie negatywny to zawsze istnieje szansa, że może wykonałaś go jednak za wcześnie i okaże się, że jednak jesteś w ciąży, dlatego lepiej jednak poczekać przynajmniej do terminu @.
                          Ja coprawda na mojego synusia testowałam w 25 dniu cyklu i dziś moje II kreseczki z tego testu mają skończone 8 lat, ale teraz już nie ryzykuję i spokojnie czekam za każdym razem do terminu @, która jak dotąd zawsze przychodziła... mam w szufladzie test, który kupiłam w październiku... czasami w przypływie wisielczego humoru zaczynam się zastanawiać czy mi sie przeterminuje... mam nadzieję, że wkońcu doczeka się jednak i go rozpakuję smile
                          • hopeee Re: Już czwartek... 07.02.08, 18:30
                            Bardzo dziękuję Bell smile Zobacze jutro jak temperatura mi spadnie to
                            nie testuje jak będzie nadal wysoka to zrobie sobie te pare minut
                            przyjemnoścismile no sesja zaliczona to biore się za odgruzowywanie
                            domusmile
                            Pozdrowionka dla wszystkich!!!smile
                            • malyduszek Re: Już czwartek... 07.02.08, 19:51
                              Wczoraj miałam kiepki dzień który zakończył się w sumie nieźle.
                              Najpierw strasznie zdenerwowałam się w pracy. Miałam wszystkiego dość. Rozbolał mnie brzuch i głowa.
                              Na szczęście wieczorem miałam wizytę. I się troszkę uspokoiłam. Maleństwo zobaczę za 2 tygodnie. Ale raczej ma się dobrze smile
                              Niestety mam strasznie wysokie ciśnienie. Ale mam nadzieję, że ja się uspokoję, ciśnienie spadnie i maluszek będzie zdrowy.
                              Dziewczyny uszy do góry. Wysyłamy wam dobre fluidki i w końcu się uda. Mocno w to wierzę. Ściskam gorąco.
                              PS. Ale mam dzisiaj nutkę na spanie smile
                              • bell1977 Re: Już czwartek... 07.02.08, 20:13
                                Hope, kochana trzymam mocno kciuki żeby tempka była nadal podwyższona a na teście wyszły gube dwie kreseczki, czekamy z niecierpliwościa czekam na informacje od ciebie.
                                Małyduszku, zaniedbałaś nas ostatnio sad Mam nadzieję, że się nam zrehabilitujesz smile Cieszę się, że dobrze się czujesz, ale kontroluj ciśnienie, zbyt wysokie może być w ciąży groźne.
                                Dziewczynki, jutro z samego rana wybieram się na badanie krwi, jak byłam u gina to sugerował, że powinnam zrobić morfologię bo jestem bladziutka. Fakt, od jakiegoś czasu jestem trochę przemęczona i bywam senna, może faktycznie coś wykażą te badania.
                                Dziewczynki ile kosztuje u was wykonanie bety HCG? Pytam tak dla porównania bo jutro jak będę w laboratorium to zapytam. Mam to laboratorium pod samym nosem, parę metrów od miejsca pracy, więc może zrobię sobie betę jakby @ jednak zdecydowała sie odpuścić w tym miesiącu (i przez kilka następnych), zobaczę smile
                              • glorcia z lotniska... 07.02.08, 20:16
                                jestem juz w klimacie wakacyjnym na maxa, pozdrawiam i zycze 2
                                kresek wszystkim czekajacym na testowanie!!!
                                bede sie meldowac w miare mozliwosci, relaksowac i przygotowywac do
                                staran w tym moim dopiero co zaczetym cyklu smile
                                dzieki dziewczyny ze jestescie smile trzymajcie sie cieplo i fasolkowo!
                                hej smile
                                • bell1977 Re: z lotniska... 07.02.08, 20:21
                                  Glorciu, szczęśliwego lotu, miłych wakacji i wracaj do nas szybciutko smile
                                • krispii Re: z lotniska... 07.02.08, 20:26
                                  Bell, u mnie beta HCG kosztuje 31 zł w szpitalu, nie wiem jak w przychodniach.
                                  Ja właśnie wróciłam od rodziców, mój tatuś miał dzisiaj urodziny smile
                                  Teraz mam zamiar poczytać w łóżeczku książeczkę smile
                                  Hopee trzymam kciuki za test smile
                                  • bell1977 Re: z lotniska... 07.02.08, 20:34
                                    Dzieki Krispinka za informację, a jak tato sie czuje? Wyzdrowiał już?
                                  • bell1977 Co jest z tym netem??? 07.02.08, 20:40
                                    Ale dziś tempo chodzi to forum, wpisy idą z kilkuminutowym poślizgiem sad(( u was też tak jest, czy to wina mojego łącza???
                                    • krispii Re: Co jest z tym netem??? 07.02.08, 20:47
                                      Dzięki Bell, tato czuje się już dobrze smile Bardzo się z tego cieszę smile))
                                      • bell1977 Re: Co jest z tym netem??? 07.02.08, 20:49
                                        Ja też cieszę się, że jest dobrze, myślę, że świadomość zostania dziadkiem doda mu jeszcze siły i energii smile wkońcu na wnuczka (lub wnuczkę) trzeba mieć ich spory zapas smile))
                                        • krispii Re: Co jest z tym netem??? 07.02.08, 21:07
                                          Oj tato bardzo się ucieszył jak się dowiedział że jestem w ciąży....ma już co
                                          prawda dwie wnuczki, ale wiem że bardzo czeka na wnuczka smile
                                          Pewnie w duchu liczy, że może teraz sie uda smile
                                          On wogóle bardzo kocha dzieci dlatego cieszy się ogromnie. Masz rację, to może
                                          dodaje mu sił terazsmile
                                          • hopeee Re: Co jest z tym netem??? 07.02.08, 22:07
                                            Krispi to bardzo dobrze, że twój tata już się dobrze czujesmile Teraz
                                            myśl o tobie i twoim dzidziusiu będzie dodawać mu sił... Jak ja będę
                                            kiedyś w ciąży to wiem, że to będzie wielka radość i dla moich
                                            teściów i dla mojej mamy oni wszyscy na to czekajasmile Dziękuje wam
                                            kochane że trzymacie za mnie kciukismileJutro napewno dam wam znaćsmile
                                            Pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka