Dodaj do ulubionych

Czerwcowe majstrowania

25.05.08, 22:30
Uroczyście inauguruję czerwiec. U mnie to bedzie ze wspomaganiem -
pierwsze podejście do iui.

Wpisujcie się smile
Obserwuj wątek
    • nives1 Wpisuje sie :) 25.05.08, 22:32
      Dla mnie to pierwszy cykl starań smile) Obiecuje ze swojej strony solidnie pracować nad potomstwem i trzymać kciuki za wszystkie starajace się.

      Dziś 5 dzień cyklu
      • ola2811 ja też się wpisuję 26.05.08, 08:48
        dla mnie 3 cykl starań, mam nadzieję, że ostatni, ale jak bedzie
        zobaczymy, mam już 5 letniego synka, wiec marze o coreczce....
        pozdrawiam i trzymam kciuki smile
        • sylwia7611 ola2811 26.05.08, 08:57
          u mnie też 3cs smile może do trzech razy sztuka tongue_out
          mam juz córeczkę 3 latka i marzymy o synku smile
          • emilena27 Re: ola2811 26.05.08, 09:11
            Czesc, my staramy sie juz kilkanascie miesiecy ale jakos nie
            wychodzi. moze dlatego ze ja chce bardzo a maz jak to maz jak bedzie
            to bedzie jak nie to nie sad. dzisiaj robilam test owu i wyszla druga
            kreseczka i tak sobie pomyslalam ze moze dzisiaj rano popracujemy a
            moj maz stwierdzil ze nie jest maszynka... i wieczorem sie
            pokochamy. normalnie wydziela mi ten seks a ja sie zaraz denerwuje i
            nic z tego wychodzi. chyba uczucie miedzy nami wygasa, 8 lat razem.
            Ale bede probowac, moze kiedys mu sie zachce i akurat trafimy w
            dobry moment. nie mam co robic testow i mierzyc temperatury bo co
            ztego ze wiem ze owulacja byla jak tego nie wykorzystalismy...
            musialam sie wyzalic z rana. ide do pracy.
            • ola2811 Re: ola2811 26.05.08, 09:48
              emilena, wyżal się jak ma byc Ci lepiej, faceci tacy są, im dopiero
              coś zaczyna sie budzić rodzić jak jest ciąża lub jak niektórzy
              dopiero jak jest dzidzia, nie przyporządkowuje wszystko "robieniu
              dziecka" jak dla mnie takie podejscie gasi wszelkie pragnienie i
              namiętność, zapomnij, że TO ma czemuś sluzyć , ma byc fajnie...
              pozdrawiam uszy do gory , milego dnia smile
          • ola2811 Re: ola2811 26.05.08, 09:45
            no to trzymajmy kciuki smile mam nadzieję, że teraz wyjdzie z 2
            powodów bo po 1) raz to mowisz do 3 razy sztuka, a poza tym
            Wojtusia też zrobiliśmy w czerwcu i mąz urodzony w lutym więc
            miałabym 3 wodniczki w domu smile
    • nareene Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 09:18
      Czekam tylko na @ (w tym tygodniu powinna nadejść) i się dopisuję smile Pierwszy
      cykl starań. START.
    • krysiia Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 10:06
      U mnie również 3cs. owu wypada w dzień dziecka, więc mam nadzieję, że to dobra
      wróżba.

      Jestem mamą dwuletniej Niunismile, więc myślimy teraz o chłopcusmile

      Trzymam kciuki mocno, mocno, za wszystkie starające się dziewczyny smile
    • uccellino Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka :-/// 26.05.08, 10:45
      Może powinnam na dobre przenieść się na Forum Niepłodność... sad((
      • anikust Re: Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka 26.05.08, 10:49
        No co Ty, zostań jeszcze z nami.
        Jesli chcesz sie przenosić, to tylko na forum "Ciąża i poród" -
        czego gorąco Ci życzęsmile

        A.
      • krysiia Re: Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka 26.05.08, 10:51
        No co ty, my po prostu jesteśmy na początku drogi, choć wiem, że to może być
        dołujące. Właśnie się dowiedziałam, że mi przyjaciółka zaciążyła, więc jestem
        szczęśliwa i smutna jednocześnie. To niesprawiedliwesad

        A ty robiłaś jakieś badania, może znajdziesz przyczynę takiej oporności twojego
        organizmu i wszystko wróci do normy.

        Pozdrawiamsmile
        • uccellino Re: Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka 26.05.08, 11:55
          > No co ty, my po prostu jesteśmy na początku drogi

          I oby była jak najkrótsza.

          > Właśnie się dowiedziałam, że mi przyjaciółka zaciążyła, więc jestem
          > szczęśliwa i smutna jednocześnie.

          Znany stan.

          > A ty robiłaś jakieś badania, może znajdziesz przyczynę takiej
          oporności twojego
          > organizmu

          Wszystko mamy zrobione i wszystko OK poza lekko obniżoną jakością
          nasienia. Jak napisałam wyżej, w czerwcu nasza pierwsza i oby jedyna
          inseminacja.
      • ola2811 Re: Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka 26.05.08, 11:02
        Uccelino, ani mi się waż smilesmilesmile nigdzie przenosić, lubię czytać
        twoje posty smile pozdrawiam ciepło
      • lili-a31 Re: Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka 26.05.08, 11:31
        też się tak czuję.....
        Ale Uccelino ile masz lat? To ja cię pocieszę:Ja mam 32 i zero dzieci na koncie
        i szykuje sie b. długa droga......
        • uccellino Re: Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka 26.05.08, 11:56
          > Ale Uccelino ile masz lat?

          Lat mam 29, ale chodzi mi ostaż w staraniach...
      • pisaleks Re: Dziewczyny, przy Was czuję się jak weteranka 05.06.08, 08:58
        dziewczyno nie zalamuj sie ja z moim mezem staralismy sie o dziecko 14 lat to
        raczej miano weteranki mi sie nalezy wink teraz jestem w 36 tyg ciazy dlatego
        caly czas powtarzam ze trzeba miec nadzieje a chce jeszcze dodac ze mam juz
        swoje lata i bardzo sie martwilam ze czas mi ucieka i jak to bedzie jak zajde
        tak pozno narazie z dzidzia wszystko w porzadku a ja czuje sie rewelacyjnie
        czyli nie ma regoly pozdrawiam wszystkie dziewczyny ktore probuja
    • anikust Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 10:46
      Ja też sie dopisuję.
      To bedzie moj 2cs. W poprzednim już myślałam, ze sie udało ale 10
      dni opóżnienia wynikało niestety z dochodzenia do równowagi do
      odstawieniu pigułek. Teraz zaczynam mierzyc temperaturę, żeby poznać
      trochę swój własny organizm i mam nadzieję, że przyniesie to
      oczekiwany skutek. Dziś u mnie 9dc i zaczynamy starania regularnie
      co dwa dni, aż do końca miesiąca - moj maż twierdzi, że nie moze się
      nie udaćwink Oby miał rację.
      Trzymam za Was kciuki i już czekam na pozytywne wieści smile
      • niezadowolona17 Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 11:06
        dołączam do Was! to będzie mój pierwszy cykl starań, ale okres
        niezbyt regularny, więc chyba trzeba codziennie się kochać. dziś 4
        dzień cyklu. dzieci jeszcze nie mam, ale żyję nadzieją, że już
        niedługosmile
        • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 11:59
          > więc chyba trzeba codziennie się kochać.

          A może wygodniej będzie stosować metodę objawowo-termiczną? Polecam.
      • nives1 Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 11:47
        Ja po tabletach troche dochodzilam do siebie. dopiero tak po 4 cyklach poczyłam ze zaskoczyło.Mam nadzieje ze u ciebie pójdzie szybko i od razu bedziesz miała powrót do normalnych cykli.
      • picipaczek Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 12:26
        jestem z Wami dziewczyny i rowniez sie dopisuje mam 24 lata to nasz pierwszy cs
        i mam nadzieje ze wszystkim nam ten czerwiec przyniesie szczescie smile
        • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 17:20
          i ja sie dopisuje. to rowniez moj 1 cs. ale juz od 4 miesiecy czailam sie na zaczecie starania o dziecko. mam juz synka rocznego. odstawilam go od piersi i do dziela. po porodzie cykle troche nieregularne 25-33 i tak nie zle. czailam sie z ta kolejna ciaza bo waga po poprzedniej pozostala i boje sie o to jak bede sie czula taka wielka. to moj 6 dc. w czerwcu mamy zamiar wyjechac na 2 tygodnie urlopiku. wiec musi sie udac. trzymam za nas wszystkie kciuki.
        • aaureliaa Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 15:04
          Witam to moj 3 cykl staran i jak na razie nic nie wychodzi.....ale jestem dobrej
          mysli i mam nadzieje ze w tym miesiacu bede mogla powiedziec ze nosze w sobie
          mala istotke
        • e.dyta Re: Czerwcowe majstrowania 18.06.08, 04:26
          Hej Dziewczynki....JA tez mam 24 lata i 1 cykl staran za soba...zobaczymy...moze
          jak nie ten to nastepny!!Trzymam kciuki za was wszystkich!smile
    • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 20:01
      Widzę, że "majstrowania" się przyjęły.

      Od kilku godzin mam wakacje.
      Orala z polskiego zdałam na 100%.

      Ponękałam mojego doktorka od pikawy apropos tych leków.
      Nie przenikają przez łożysko, więc jak mi się chce dzidziola, to mogę go z łajzą
      tworzyć od czubka głowy po same pięty.

      Niniejszym idę stąd, bo mi się miziać chce.
      Z tytułu zdanej dziś matury przynajmniej.

      Buziaki! kiss
    • peciagabi Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 20:17
      witam jestem mama 5 letniej córci więc czas najwyższy na drugą
      dzidzię. Myślałam o tym już od kilku miesięcy a teraz do dzieła. Mój
      1 cykl starań rozpoczęty, teraz owu więc codzień moleszcze ślubnego.
      Mam nadzieje,że się uda. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki.
      • ola2811 Re: Czerwcowe majstrowania 27.05.08, 08:15
        misica, rewelacyjny post,gratulacje z okazji matury !!! smile oral z
        polskiego ( lol) !!!!
    • leniwiec1975 Re: Czerwcowe majstrowania 26.05.08, 20:26
      Dopisuję się. Pierwszy cykl starań - i pierwszy po odstawieniu
      pigułek. Trzymajcie kciukismile
    • uccellino Rany, załamka, wszystkie jesteście taaakie... 26.05.08, 21:40
      ...świeżutkie w staraniach. Chyba misica-smarkula wink) paradoksalnie
      najbardziej zaawansowana smile

      Gratulacje, misica. Mój brat 18 pkt. Też dziś smile)
      • solania123 Re: Rany, załamka, wszystkie jesteście taaakie... 26.05.08, 22:01
        Dopisuję się i ja- u nas 2 cs. Nie może się nie udaćsmile
        Trzymam kciuki za Nas wszystkie!!!
      • nikka1975 Re: Rany, załamka, wszystkie jesteście taaakie... 26.05.08, 22:04
        to dopisuje się, u mnie @ na początku czerwca, więc starania w sam środeczek
        czerwca, tyle ,że u mnie to już będzie 13cs i już mi się nie chce...
        tak więc i staż starań długi i wiek niesmarkaty (32latka)

        powodzenia dziewczyny
        • uccellino Re: Rany, załamka, wszystkie jesteście taaakie... 26.05.08, 22:37
          > u mnie to już będzie 13cs i już mi się nie chce...

          I co planujesz dalej? Mnie dezyzja o iui dobrze zrobiła, ale to
          indywidualna sprawa...
          • andziabuzka1 Re: Rany, załamka, wszystkie jesteście taaakie... 26.05.08, 22:59
            To i ja sie dopisze.@powinna(nie)przyjsc za ok tydzień 3czerwca i
            napewno sie zjawi.U mnie juz 20cs,a mam prawie 31lat.Staramy sie tez
            o pierwszą dzidzie.Pozdrawiamsmile
            • nikka1975 uccellino 26.05.08, 23:28
              mąż przebadany po 4 miesiącach starań - wyniki w normie, ja po badaniach
              hormonów, tez w normie, miałam tylko TSH ponad ale endokrynolog dała zielone
              światło w staraniach, a ponowne badanie już było w normie.

              Wiesz, ja po prostu nie mogę się zebrać do gin, co miesiąc mam zadzwonić i
              umówić wizytę i ciągle liczę na cud. Dla mnie to też kłopot czasowy, bo do
              lekarza muszę ciągnąć ze sobą swojego pierwszaka (praca domowa) a ze zrobieniem
              badań też ciężko bo ambulatorium otwierają o 7,30 a ja zaczynam pracę o 7,45

              Ostatnio zaskoczyłam z opcją: novum, bo obok szkoły, ale na to chwilowo nie mam
              kasy... Sie poszalało, sie ma debet sad

              Andziabuzka: to witamy @ razem, u nas 12cs
              • uccellino Re: uccellino 26.05.08, 23:37
                > Wiesz, ja po prostu nie mogę się zebrać do gin, co miesiąc mam
                zadzwonić i
                > umówić wizytę i ciągle liczę na cud.

                To ja mam taka prośbę - zrób to dla mnie i zadzwon jutro.
                Jestem coachem - wiem, że takie zobowiązania działają.
                Poprosze jutro o raport z wykonania zadania.

                > Dla mnie to też kłopot czasowy, bo do
                > lekarza muszę ciągnąć ze sobą swojego pierwszaka (praca domowa) a
                ze zrobieniem
                > badań też ciężko bo ambulatorium otwierają o 7,30 a ja zaczynam
                pracę o 7,45

                Taaa, jasne, no problemów bez liku. Problemami mi tu oczu nie
                mydlić! (to jest ta scena, w której dostaję owacje od misicy ;-DDD)
                Dzień urlopu tez można czasem wziąć, a najlepiej sobie połącz w
                jednym dniu rozmowę rekrutacyjna i badania - będzie podwójna
                korzyść. Nakrzyczałam na Ciebie na Groszku - sprawdź sobie wink))

                > Ostatnio zaskoczyłam z opcją: novum, bo obok szkoły, ale na to
                chwilowo nie mam
                > kasy... Sie poszalało, sie ma debet sad

                Hmmm, no na to juz nic nie odpowiem. Jak podejde do iui, to powiem,
                ile to faktycznie kosztuje. Bo niby zabieg tylko 800, ale nie wiem,
                ile leki. Ale nawet samo odkładanie na zabieg powinno dac Ci
                poczucie, że robisz cos w dobrym kierunku smile))
                • burmisia Re: uccellino 26.05.08, 23:47
                  Witam wszystkie starające się. Ja też się dopisuję do czerwcowych
                  starań. W grupie raźniejsmile U nas 2cs.
      • nives1 Re: Rany, załamka, wszystkie jesteście taaakie... 27.05.08, 09:15
        Pół roku męczyłam go o decyzje. Musiałam kilka razy wpaść w śliczna symulowaną histerię zeby małża przekonać
    • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 27.05.08, 10:06
      Dzięki uccellino, staruszko ];D

      Łojezusicku nazareński, jakiego ja dziś strasznego sna miałam, to łojjjj!

      Jękliwym zawodzeniem telefon łajzy wyrwał mnie ze snu gdzieś tak po szóstej.
      Łajza roztworzył jedno łoko, i się głupawo zapytał czemuż ach czemuż śpię tylko
      pod kocem.
      Na to mu odparłam: "Boś się gargamelu zawinął w kołdrę jak naleśnik, ty
      egoistyczna męska macioro!".
      I kimaliśmy sobie grzeczniuchno dalej.
      Ale w pewnym momencie wpadłam w tą fazę snu, że może się walić, palić i
      wybuchać, a ja to i tak będę miała koło nosa.
      Zaczęło mi się coś śnić.
      Szczegóły nie były zbyt szczególne, ale chodziło mniej więcej o to, że jakaś
      farbowana franca dopadła i zgwałciła moją łajzę.
      Na moich oczach.
      I na oczach dwóch innych użytkowników kibla, w którym wszystko miało miejsce.
      Z zazdrości i nerwów to aż apopleksji prawie dostałam, żem się wzięła i obudziła.

      Jak do mnie brutalna rzeczywistość dotarła, znaczy się bez francy owej w zasięgu
      12335687798415646898 km, to się przylepiłam do tej mojej bezwstydnej,
      bezpiżamowej łajzy...
      No i skończyło się to tak jak zawsze.
      I to z odbieraniem telefonu w trakcie, hłehłe smile

      Yh, muszę zajrzeć na kwietniowo-majowe m., bo mi umknęło, kiedy ostatnio matka
      okresowa była.
      Obserwować to ja sobie mogę pszczoły i muchy, a nie jajo, no nie?
    • anikust kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 17:45
      Dziewczyny widzę, ze jest nas kilka probujących po odstawieniu
      pigulek. Długo brałyscie? Bo ja lata cale i musze przyznac, ze
      troche sie martwie, ze wplynie to na efektywnosc staran. Co prawda w
      ciagu tych wszystkich lat regularnie robilam wszelkie badania i
      kazdy z lekarzy powtarzał mi, zebym sie nie martwila bo cytując "po
      Cilest pięknie wraca płodność" wiec staram sie nie nakrecać i mysleć
      pozytywnie smile aha to moj 4 cykl po odstawieniu - pierwsze dwa rowne
      28 dni, ale trzeci 38, jestem ciekawa jaki bedzie ten...
      • leniwiec1975 Re: kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 20:24
        Ja brałam pigułki ponad 5 lat, z jedną kilkumies. przerwą 2 lata
        temu. Moja ginekolog mówi to samo, co ci Twoi lekarze -że po
        pigułkach jest łatwiej o ciążę. Czy naprawdę? - będziemy próbować,
        to dla mnie dopiero pierwszy cs. Trochę się tylko boję dwóch rzeczy:
        zwiększonych szans na ciążę mnogą i tego, że jak się nie uda
        prawie "od razu" po pigułkach, kiedy jest skok płodności, to potem w
        moim wieku (32) będzie jeszcze trudniej...
        • anikust Re: kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 21:15
          Wiesz co, z tym większym prawdopodobieństwem na ciążę mnogą to nie
          do końca wiadomo jak jest. Są źródła, które podają, że po pigułkach
          istotnie rośnie ale też są też takie, które tego wzrostu nie
          stwierdzają. A co do 32 lat, to moja siostra kochana w tym wieku
          urodziła swoją pierworodną córę (zaciązyła w 4cs) a dwa lata później
          sprawiła jej brata (w 1cs) - takze wszystko przed Tobą smile

          Dla mnie trochę kłopotliwe jest to, że po pigułkach cykl może trochę
          wariować z miesiaca i trudno polegać na wyliczeniach z cyklu
          poprzedniego - my postanowiliśmy poradzić sobie z tym starając sie
          codziennie lub co drugi dzień - nie powiem, gorąco polecam tę
          strategię wink
          • uccellino Re: kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 21:38
            > Dla mnie trochę kłopotliwe jest to, że po pigułkach cykl może
            trochę
            > wariować z miesiaca i trudno polegać na wyliczeniach z cyklu
            > poprzedniego

            Polecam metodę objawowo-termiczną. Super się sprawdza w takich
            sytuacjach. Tylko dzięki niej mogłam dwa lata temu zrozumieć, o co
            chodziło w moich 50-dniowych cyklach.
            • nives1 Re: kto próbuje po pigułkach? 28.05.08, 10:05
              Tez polecam tą metodę.
              jest prosta i dzięki niej nie miałam watpliwości co sie ze mną dzieje po odstawieniu pigulek. Brałam Cilest i to co sie ze mną działo po odstawieniu to jakbyście narkomana od prochów odciągneli
      • uccellino Re: kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 21:35
        > Dziewczyny widzę, ze jest nas kilka probujących po odstawieniu
        > pigulek. Długo brałyscie? Bo ja lata cale i musze przyznac, ze
        > troche sie martwie, ze wplynie to na efektywnosc staran.

        Brałam ponad 7 lat. Po odstawieniu zrobiły mi się cykle typu 50-70
        dni, potem wielka torbiel, którą leczyłam kilka miesięcy, potem
        cykle dalej szalone. Mijają dwa lata od torbieli i półtora roku
        aktywnych starań, cykle teraz już "super": 31-45 dni...

        Ginekolodzy zawsze będa mówić, że pigułki sa OK, bo po pierwsze na
        tym zarabiają, a po drugie takie mają dane od koncernów
        farmaceutycznych... Ja w tym momencie nie wyobrażam sobie, żebym
        miała kiedykolwiek jeszcze wziąć ten syf.
        Badania wszelkie zawsze pilnie robiłam.

        Obyście miały więcej szczęścia.
        • nikka1975 Re: kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 21:44
          ja łykałam cilest 5 lat, tyle, ze w ostatnim półtora roku zdarzały się przerwy
          miesiąc, dwa, a całkiem odstawiłam pół roku przed staraniami i z 28dniowego
          "pigułkowego" cyklu zrobił mi się równiutko 29dniowy, dopiero jak zaczęliśmy
          starania się rozjechało (24-30) i niestety cera pogorszyła się (a już myślałam,
          że wyrosłam z pryszczy...) Jak pigułki wpłynęły na moją płodność, nigdy się nie
          dowiem sad
        • anikust Re: kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 21:49
          Uccellino, to ja mam podobny staż jeśli chodzi o pigułki, choć mam
          nadzieję, że będę miała krótszy jeśli chodzi o starania, ale tego
          niestety nie da się przewidzieć...

          Metodę pomiarów temperatury staram się wprowadzać, choć na razie
          mierzę i obserwuję "z pewną taką niepewnością". Muszę przyznać, że
          źle się z tym czuję - mam 28 lat, a na swoje ciało reaguję tak
          jakbym wczoraj miała dopiero pierwszy okres - jedna wielka zagadka.
          ehhh jak się nie chce mieć dzieci to pigułki wydają się
          błogosławieństwem jak się już zechce to te wszystkie lata z nimi
          zaczynają przerażać (przynajmniej mnie).

          Mam nadzieję, że ten cykl (jak wspominałaś ze wspomaganiem) będzie
          dla Ciebie szczęśliwy smile W końcu pewnie całe forum trzyma kciuki wink
          • uccellino Re: kto próbuje po pigułkach? 27.05.08, 21:53
            > Metodę pomiarów temperatury staram się wprowadzać, choć na razie
            > mierzę i obserwuję "z pewną taką niepewnością".

            To naturalne smile

            > Muszę przyznać, że
            > źle się z tym czuję - mam 28 lat, a na swoje ciało reaguję tak
            > jakbym wczoraj miała dopiero pierwszy okres - jedna wielka
            zagadka.

            Cóż, w takim żyjemy świecie. Naszych Mam nikt nie nauczył tej
            cudownej w swej prostocie metody, to kto nas miał nauczyć? Oby nasze
            córki dostały lepszą szansę smile) Ja swoje bedę uczyć obserwacji
            organizmu od pierwszej miesiączki.
    • majeczka1313 Re: Czerwcowe majstrowania 27.05.08, 21:27
      dopisuje się , mimo że staranka już były w maju i nie pierwszesad ale
      testuje dopiero około 3 czerwca.Przeczucia mam nie za dobre brzuszek
      zaczyna mnie już pobolewać jak na @ temperatura niby 37 ale to chyba
      nie to sad
      • nikka1975 uccellinko 27.05.08, 21:34
        dobry duszku, masz rację, zadzwonię jutro, obiecuję, opr przyjęty ze skruchą smile))
        • nikka1975 majeczka 27.05.08, 21:37
          witaj w klubie 3czerwcowych nowych cykli smile

          choć może u Ciebie to za wczesne, bo ta tempka świetna smile
          • majeczka1313 Re: majeczka 27.05.08, 21:41
            no niby tak ale pierwszy miesiąc biore bromek i naczytałam się,że
            niektóre odrazu zachodziły w pierszym cyklu brania i chyba zabardzo
            sie nakręciłam sadale widze że z Wami fajna sprawa te starankismilei
            jakoś tak raźniej oby Nam się zafasolkowało
            • nikka1975 Re: majeczka 27.05.08, 21:49
              oj, to tym bardziej trzymam kciuki i wywalam z 3czerwcowych @, załóż klub
              3czerwcowych testów smile
        • uccellino To "jutro" to miało byc dziś :-) 27.05.08, 21:40
          ale dobra, niech bedzie jutro. Dobrze, że się nie gniewasz (za to,
          co tu i tam) - trochę Cię chciałam postawić do pionu smile)
          • nikka1975 Re: To "jutro" to miało byc dziś :-) 27.05.08, 21:47
            Co tu się gniewać, potrzebowałam kopniaczka "tu i tam" i postawienia do pionu smile)

            Ja mam dostęp do netu dopiero wieczorem, więc dziś się nie liczy bo się
            przeterminowało wink
            • uccellino Tylko sie upewnij, że masz ze.... 27.05.08, 21:55
              ...sobą numer telefonu itp. - żadnych wykrętów! smile)
              • nikka1975 Re: Tylko sie upewnij, że masz ze.... 27.05.08, 21:59
                taaa jest!!! szefowo smile))
                • au500 u mnie temp niska 36,3 28.05.08, 09:10
                  to dopiero 8 dc. juz nie moge sie doczekac do skoku. bede testowac w dzien ojca
                  jak wytrzymam bo to bedzie 33 dc no i jak nie dostane @ do tej pory. pozdrawiam
                  kochniutkie. fajnie was czytac.
                  • ola2811 Re: u mnie temp niska 36,3 28.05.08, 09:34
                    U mnie 12 dc więc zaraz zaczną sie starania ... pozdrawiam, i
                    trzymam kciuki smile
                    • anikust Re: u mnie temp niska 36,3 28.05.08, 10:05
                      To u mnie podobnie - 36,4 i 11dc smile Dzis załozyłam sobie konto na
                      Fertility Friend - całkiem fajna zabawka smile
                      • nives1 Re: u mnie temp niska 36,3 28.05.08, 10:35
                        ehhh u mnie też 8 dzień cyklu - jeszcze klika dni do starań
                        Temp 36,3 ale jeszcze podejdzie do góry na 2-3 dni a potem spadnie na 5 -6 dni
                        Meczące to czekanie ;P
                        • niezadowolona17 Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 10:56
                          w ogóle nie wiem o czym mówicie jeśli chodzi o obserwację własnego
                          organizmu. to będzie mój pierwszy cs, jestem dość młoda i nie mam
                          pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. wiem , że robi się testy
                          owulacyjne i mierzy temperaturę ale do tego tylko ogranicza się moja
                          wiedza. napiszcie proszę dokładnie co i jak.
                          • uccellino Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 13:07
                            > w ogóle nie wiem o czym mówicie jeśli chodzi o obserwację własnego
                            > organizmu.

                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
                            Zapraszmy tu.

                            > wiem , że robi się testy
                            > owulacyjne

                            No nie całkiem. To już oparcie się na dodatkowej technologii, a nie
                            czysta obserwcja. Ja np. nie robię.

                            > i mierzy temperaturę

                            I obserwuje bądź śluz bądź szyjkę macicy.

                            Potrzeba Ci jakiejś książki z zakresu NPR i trochę cierpliwości w
                            ćwiczeniu smile))
                          • nives1 Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 13:49
                            Jest forum dla naturalnego planowania rodziny a tam sporo informacji. Dobrze jest miec książkę jak mówi uccellino ale nie jest to super konieczne. Ja korzystam z zasobów internetowych. To wszystko nie jest az tak trudne.
                            Testy ovu moze jako uzupełnienie ale nie polegałabym tylko na nich - mi np żaden nigdy nie wyszedł. Wszystkie watpliwe.

                            Zacznij od kupienia sobie dobrego termometru przeznaczonego do NPR. Rtęciowy owulacyjny, lub elektroniczny ale koniecznie z 2 miejscami po przecinku. Temp mierzysz codziennie rano o tej samej porze w ustach, pochwie lub odbycie, tym samym termometremi przez cały cykl.Pomiary nanosisz na wykres. W internecie sa fajne tabelki, moze to byc zwykły zeszyt w kratkę, albo w serwisach internetowych. Dodatkowo obserujesz śluz.
                            Poczytaj, zacznij od zaraz najlepiej, jak masz wątpliwości pytaj mądrzejszych - ja tez tak robię smile
                            Powodzenia
                            • niezadowolona17 Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 13:57
                              trochę to wszystko skomplikowane. na razie zacznę staranka bez tych
                              wszystkich obserwacji, testów itd. jak nie uda się przez kilka cykli
                              to wejdę głębiej w ten temat.
                              • uccellino Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 14:17
                                > trochę to wszystko skomplikowane.

                                Tylko się tak wydaje smile

                                > na razie zacznę staranka bez tych
                                > wszystkich obserwacji, testów itd. jak nie uda się przez kilka
                                cykli
                                > to wejdę głębiej w ten temat.

                                Polecam jednak od razu, bo:
                                - dzięki temperaturze wiesz na pewno czy jesteś w ciąży, podczas gdy
                                test sikany moze się mylić i może przyjść taka niby-@
                                - z NPR wiesz czy w ogóle jajeczkujesz - gdyby przypadkiem nie, to
                                od razu do lekarza
                                - po paru cyklach, to Ty możesz być już zdesperowana (oby nie) i
                                wtedy wszelka nauka będzie trudniejsza

                                W ogóle naukę najlepiej zaczynać przed staraniami, a już zupełnie
                                najlepiej bez współżycia...
                                • nives1 Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 14:30
                                  Uccellino ma 100% racji
                                  Im szybciej zaczniesz tym lepeij
                                  Poza tym to na prawde nie jest trudne - kupujesz termometr, mierzysz rano, nanosisz na wykres.
                                  Małymi krokami naprzód i odwagi wink)))
                                  • niezadowolona17 Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 15:45
                                    naprawdę nie wiem od czego zacząć. dla mnie to czarna magia. może
                                    jakąś książkę polecacie?
                                    • uccellino Re:wytłumaczcie proszę... 28.05.08, 22:00
                                      Js uczyłam się ze "Sztuki naturalnego planowania rodziny" Johna i
                                      Sheili Kippleyów.

                                      Zajrzyj sobie tez na fertilityfriend.com lub na 28dni.pl
                                      • nives1 Re:wytłumaczcie proszę... 29.05.08, 09:35
                                        28 dni jest płatny ale to po miesiącu. zdążysz sie nauczyc podstaw
    • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 28.05.08, 18:43
      Zejdę zaraz śmiertelnie na bunt lewego jajnika.
      Rwie mnie, bo se dupek przypomniał, że istnieje.

      I spać mi się chce jak jasny pieron.
      Niech no tylko to moje nieszczęście wróci z pracy...
      To będzie mnie musiał z pół godziny kochać.
      A potem może od nowa nienawidzić tongue_out
      • andziabuzka1 Re: Czerwcowe majstrowania 28.05.08, 19:04
        Witam Was.dzis bylam u gina z wynikami HSG(oba jajowody
        drożne),prolaktyna troche podwyzszona 35 przy normie do 25(biore
        bromergon od tego cyklu),wyniki badania nasienia męża też dobre,a
        jednak ciąży nie ma od 2latsadDostalam skierowanie na 16czerwca na
        laparoskopie,bo gin rozkłada ręce i nie wie co dalej,wg niego
        wszystko jest wporządku.Czy myślicie,ze czynnik psychologiczny ma
        duze znaczenie?To znaczy im bardziej sie chce dziecka,tym większa
        blokada?Niewiem co dalej....
        • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 28.05.08, 21:57
          Może zainteresuje cię moja historia i poglądy Karwackiej:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=79705603
          Czynnik psychologiczny oczywiście może odgrywać role, ale po takim
          czasie starań nie przywiązywąłabym sie do tej koncepcji, tylko
          działała ARTystycznie...
          • holliwoodsza Re: Czerwcowe majstrowania 29.05.08, 10:57
            Witam po krotkiej przerwie. U mnie narazie jednodniowe spoznienie @, ale na
            testowanie poczekam do soboty. Jak przyjdzie to chyba pojdziemy na IUI w czerwcu
            - trzecie podejscie moze w koncu sie uda. To czekanie mnie wykancza.

            28cs, 2IUI,
          • holliwoodsza Re: dla zainteresowanych start po pigulkach 29.05.08, 11:04
            Witam ponownie. Rowniez bralam pigulki (Logest) z poczatku na uregulowanie @
            potem juz jako forme antykoncepcji przez poltora roku. Kiedy zdecydowalismy sie
            na dzidzie lekarz kazal odstawic i od razu sie starac i w 2 cyklu po odstawieniu
            zaszlam w ciaze. Nestety ja stracilam w 8tc. Do dzis nie wiem czy przyczyna byla
            zbyt krotka przerwia po odstawieniu pigulek czy cos innego. Ale bylabym ostrozna
            nastepnym razem. Do pigulek juz nigdy nie wroce a w ciaze probuje zajsc juz od
            blisko 3 lat.
            • uccellino Re: dla zainteresowanych start po pigulkach 29.05.08, 20:46
              > Do pigulek juz nigdy nie wroce a w ciaze probuje zajsc juz od
              > blisko 3 lat.

              Ja mówię pół żartem, że już nie zdążę nigdy potrzebować
              antykoncepcji. Mam 29 lat, planuję czwórkę dzieci - jak wszystkie
              będą sie poczynać w tempie Mrówki, doliczyć ciąże i laktacje - no i
              koniec wieku rozrodczego wink)
              • holliwoodsza Re: dla zainteresowanych start po pigulkach 29.05.08, 22:34
                W odpowiedzi na pół-żart: lekarze podsuwaja pigulke jako dobry srodek na
                uregulowanie @ jak ktos ma cykle 2-3 miesieczne. To ze nie mamy juz czasu na
                antykoncepcje to inna sprawa. a co do @ to sa przeciez inne tabletki ktore nie
                sa jednoczesnie antykoncepcyjnymi a cykle sie reguluja do ksiazkowych.
    • dolna78 Re: Czerwcowe majstrowania 29.05.08, 14:26
      Witam. W takim razie ja też się dopisuję. U mnie to będzie 3cs. I
      oby ostatni. Teraz mam 13dc no i pracujemy oj pracujemy. Mam w domu
      4-letniego synka i pragnę mieć jeszcze jednego faceta w domu. Bo
      chłopaczki sa tacy cudni. Życzę wszystkim owocnych starań i trzymać
      się kobiety smile
    • majeczka1313 Re: Czerwcowe majstrowania 29.05.08, 18:38
      dziewczyny jesteście? cisza tu jakaś , u mnie kiepsko czekam i
      czekam na 3 czerwca i mam nadzieje że @ nie przyjdzie ale nie
      oszukuje się że będzie oki a dlaczego? nic mnie nie boli,niekiedy
      delikatnie pokręci w brzuchu a pozatym cisza ,temperatura cały czas
      37 ale pozatym kompletnie nic a jak u Was ?
      • joannaa22 Re: Czerwcowe majstrowania 29.05.08, 20:58
        Czesc dziewczyny, chyba znowu sie wpisze w ten watek. Mialam nie
        wariowac, nie czytac i sie nie stresowac. W tym cyklu poszlismy na
        zywiol: przytulanka co 2 dni i szczerze to chyba dawno nie mialam z
        tego takiej radochy. Dzis 26dc i juz mnie pobolewaja plecy, jestem
        zolzowata dla rodzinki i strasznie mi dzis zimno. Wypisz wymaluj
        objawy nadchodzacej @.
        W zwiazku z tym chyba zaczne mierzyc temperaturke, ale mam pytanko
        czy zwykly termometr rteciowy moze byc???????
        Pozdrawiam wszystkie majstrujace.
        • ola2811 Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 08:02
          U mnie 14 dc staramy sie ale bez paniki wink tzn, jak zasypia mi mąz
          to nie rozpaczam, chciałabym zeby sie udalo baaaaaardzo wink
          • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 08:25
            > jak zasypia mi mąz
            > to nie rozpaczam,

            To chyba jasne - to ma byc przyjemność przede wszystkim smile)

            Długo się starasz - co dalej? Badania były?
            • ola2811 Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 09:42
              to moj 3cs smile jeszcze nie robiłam badań, poza tym mam już synka w
              domu smile, osttanio też troszkę sie napracowaliśmy, jak tym razem nie
              wyjdzie zacznę mierzyć temp. Bylam osttanio rozregulowana bo brałam
              antybiotyki , mlody przyniól wirusa z przedszkola i wszysycy
              chorowalismy więc moze teraz będzie ok smile
        • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 08:24
          > W zwiazku z tym chyba zaczne mierzyc temperaturke, ale mam pytanko
          > czy zwykly termometr rteciowy moze byc???????

          Zwykły rtęciowy nie, ale może być owulacyjny rtęciowy.
          • burmisia Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 09:53
            Wczoraj dostalam @. Wprawdzie to byl pierwszy cs i tylko tak na
            probę, nie przykladalismy sie na 100%, ale i tak mialam nadzieje, ze
            moze...
            • ola2811 Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 10:11
              zawsze jest jakiś żal no nie ? Pozdrawiam smile
          • anikust Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 11:19
            Tym mnie trochę zmartwiłaś.
            Ja zaczełam mierzyć zwykłym rtęciowym (odpowiedni elektroniczny
            znalazłam tylko w ofecie apteki na Czerniakowskiej a tam jakoś
            zawsze mi nie po drodze) Poranny pomiar wykonuję praktycznie przez
            sen, bardzo koncentrując sie na odczytanej wartościwink to jeszcze
            teraz sie okazuje, że sprzęt nie taki. Ehh pierwsze koty za płoty...
            W następnym cyklu zaiwestuję w Microlife, bo widzę, że jest
            najbardziej polecany.
            Pozdrówki
            • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 12:06
              > Poranny pomiar wykonuję praktycznie przez
              > sen, bardzo koncentrując sie na odczytanej wartościwink

              Odczytać możesz wieczorem!
              • anikust Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 12:45
                > Odczytać możesz wieczorem!

                Fakt. Codziennie można nauczyć się czegoś nowego wink
                • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 13:05
                  Sprawdź tylko raz czy drugi, czy termometr dobrze "trzyma". Mój
                  czasem po paru godzinach spada, ale tylko o pół kreski.
                • nives1 Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 13:06
                  Mi sie w zeszłym cyklu pamięć spieprzyła uncertain
                  Dziwne - jak mi spadł termometr to się popsuło, jak mi kot zrzucał go milion razy to nic uncertain
          • joannaa22 Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 17:13
            Zwykły rtęciowy nie, ale może być owulacyjny rtęciowy.
            >
            Dziekuje za odpowiedz. U mnie27dc i staramy sie od listopada (tzn w
            listopadzie odstawilam tabletki) wiec nie wiem ile czasu moj
            organizm bedzie sie oczyszczal. Mam wielka nadzieje ze wkrotce
            zaciaze, bo moj syn bardzo potrzebuje rodzenstwa, choc czasem mysle
            ze to i tak zbyt duza roznica wiekowa by byla bo moj syn ma juz
            prawie 7 lat!!! A moze od razu blizniaki hehe bylabym chyba
            najszczesliwsza na swiecie. Lece pobiegac za pilka z synem i mezem.
            Pozdrawiam wszystkie kibitki.
            • kwiatuszek-natalia Re: Czerwcowe majstrowania 31.05.08, 20:17
              Witam, tak sie sklada ze my tez zaczniemy znowu w czerwcu .Ja juz bylam wpisana
              na styczen 2009 ale stracilismy nasz fasolke.Mam nadzieje ze tym razem bedzie
              inaczej,szczesliwiej.Mam coreczeke, ma siedem lat i bardzo chce rodzenstwa.A
              wiec poczekamy ...zobaczymy... Wszystkim starajacym sie o fasolki zycze
              szczescia i powodzenia. smile
              • joannaa22 Re: Czerwcowe majstrowania 31.05.08, 21:07
                No i stalo sie niestety dzis moj 1 dc. Polecialo dzis w pracy, musialybyscie
                mnie widziec jaka wsciekla bylam. Ale trzeba probowac dalej. Dziewczyny wiecie
                moze ile czasu po tabletkach antykoncepcyjnych organizm sie oczyszcza? Bralam
                tabletki 2 lata prawie. Mam nadzieje ze w tym miesiacu duuuzo zafasolkuje.
                powodzenia
              • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 31.05.08, 21:34
                > zaczniemy znowu w czerwcu .Ja juz bylam wpisana
                > na styczen 2009 ale stracilismy nasz fasolke.

                Możesz się tak szybko starać? Zawsze myślałam, ze trzeba odczekać...
                • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 01.06.08, 10:04
                  Ucellino, jeśli poronienie nie wymagało zabiegu to można.
                  Po prostu nie od razu może nastąpić owulacja.
                  Tak wyczytałam kilkakrotnie na tym forum i usłyszałam od mojego doktorasa.
    • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 30.05.08, 21:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=80239947&a=80239947
      Dziewuszki, poradźcie proszę ^^
    • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 31.05.08, 21:33
      Przed chwilą łajza mnie wymordował i łaskawie wypuścił z łóżka, ale myślę, że
      nie koniec dzisiaj na tym.
      Niepodobne to do niego.
      Chyba mi ktoś chłopa podmienił, bo gdzieś od tygodnia złagodniał.
      Mniej gryzie, więcej kizia i mizia.
      Nawet się rozmowny zrobił.
      A dzisiaj sam z siebie mnie dopadł.
      No doprawdy, ładne rzeczy się tu wyrabiają.

      Byliśmy dzisiaj nad wodą.
      Wymoczyłam moją wielką tłustą dupę (jak to łajza pieszczotliwie nazywa moje
      tyły) błogosławiona między rybkami.

      Trochę teraz śpiąca jestem.
      Mam nadzieję, że łajza za niedługo mi przywiezie pizzę z korniszonami, dopieści
      jeszcze kapeckę i będzie można iść lulu.
      Tymczasem pojechał zabrać kumpla z wesela.

      Czekam sobie na matkę boską okresową.
      Dni pomału płyną.
      Nie wiem ile za mną, a ile przede mną.
      Termometr zwiększył swoją objętość o kurz, który się do niego przyczepił.

      Po dłuższej chwili zastanowienia - chyba się zdrzemnę teraz.
      Ocyska mnie się klejom!

      Miłego wieczoru dziołszki!
      • joannaa22 Re: Czerwcowe majstrowania 31.05.08, 22:38
        Oj dziewczyny ale mam dola. Mowilam sobie ze nie bede sobie za duzo
        obiecywala,ale w tym miesiacu na prawde sie postaralismy: przytulanka co 2 dni i
        juz nic nie rozumiem dlaczego i tym razem nie wyszlo. Wlasnie siedze z wielka
        szklana drinka, ktory moj maz mi przyzadzil, bo stwierdzil ze teraz moge aby sie
        pocieszyc. Co robic. Sama siebie nie poznaje, bo jeszcze nie mialam takiego dola
        az mi sie ryczec chce. Podejrzewam ze jutro mi przejdzie, pojde do pracy zajme
        sie czyms i zapomne, o ile to mozliwe jak czuje sie pokapywanie hehe. Dobrej
        nocki wszystkim. pa
        • sweetdream86 Re: Czerwcowe majstrowania 01.06.08, 00:03
          Za 3 miesiące wychodzę za mąż,ale już teraz myślimy z narzeczonym o
          staraniach o maleństwo smile Czy według Was czerwiec będzie
          odpowiednim miesiącem na start?
          • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 01.06.08, 11:19
            sweetdream86 pewnie.
            Dzis moj 12 dc wiec startujemy. wcale do mnie nie dociera ze moze sie nie udac.
            okresie akysz akysz. za tydzien ruszamy na urlopik na 2 tygodnie i tam
            dokonczymy dzielo i sie dowiemy co z tego wyszlo.
            • niezadowolona17 Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 08:30
              i ja dziś mam 12 dc i zamierzam ostro się wziąć do roboty. to będzie
              mój pierwszy cykl starań i pewnie jestem bardzo naiwna, ale mam
              nadzieję, że się uda.
              • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 08:34
                > pewnie jestem bardzo naiwna, ale mam
                > nadzieję, że się uda.

                Nie jesteś naiwna. Każda o tym marzy smile

                Ja w 1cs kupiłam krem na rozstępy, chodziłam jak natchniona, a kiedy
                zachorowałam od progu mówiłam lekarzom, że nie wezmę nic mocnego, bo
                nie mogę wykluczyć ciąży smile)))
                • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 09:44
                  jutro ide na wizyte ogolna do ginki o 18 juz mam stresa. mam nadzieje ze nie
                  wynajdzie mi czegos i nie zniecheci do siebie. bu..
                • anikust Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 09:51
                  Ja w ostatnim cs, który był też pierwszym, nie piłam alkoholu (nawet
                  kropelki pysznego miodu na deser), nie jadłam owocow morza i i
                  stwierdziłam, ze nie ma sensu kupowac nowych ubran na lato - bo
                  pewnie i tak za chwilę się w nie nie zmieszczę. Teraz dopóki nie
                  zobacze dwóch kresek, nie będę zachowywać się jakby się udało - na
                  razie tak teoria działa ale zobaczymy jak będzie z praktyką wink

                  U mnie dziś 16dc a tempka nieubłaganie 36,3 wyczekuję skoku.Śluzu
                  chyba nie potrafię intepretować - niby czytalam jaki powinien być
                  ale dla mnie każdy jest rozciągliwy wink
                  • uccellino Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 10:05
                    > Śluzu
                    > chyba nie potrafię intepretować - niby czytalam jaki powinien być
                    > ale dla mnie każdy jest rozciągliwy wink

                    Spoko, za parę miesięcy się nauczysz (albo nie będziesz musiała smile)
                    i bedziesz poznawać ten najbardziej rozciągliwy. Ja np. parę dni po
                    @ mam rozciągliwy, ale żółtawy i na początku myślałam, że to to, ale
                    teraz wiem, że dopiero po nim przychodzi ten, który naprawdę wygląda
                    jak białko jajka.
                  • nareene Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 10:15
                    Ciężko nie świrować przy staraniach wink Ja też przestałam kupować obcisłe ciuszki
                    i unikam alkoholu. O ile to pierwsze bez sensu to drugie mi wyjdzie na zdrowie
                    raczej.
                    • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 19:28
                      my kupujemy nowy samochod na ta okazje powiekszajacej sie rodziny. nawet nie
                      umiem sobie wyobrazic ze mialo by sie nie udac.
              • mamakinciaka Re: Czerwcowe majstrowania 09.06.08, 18:01
                Witam. Ja już od jakiegoś czasu czytam nałogowo forum oczekujących, ale jakoś do
                tej pory nie miałam potrzeby pisania. Teraz chyba nadszedł ten moment. To mój,
                a raczej nasz, 2cs ale decyzję o starankach podjęliśmy już rok temu.
                Postanowiliśmy zacząc kiedy nasz synek będzie w miarę samodzielny, no i ma już 3
                lata , więc najwyższa pora wink . Dziś mój 20dc przy 30 dniowych. Mam nadzieję,
                że się udało. jeśli @ nie przyjdzie to testuję 23 (dzień ojca) jak wytrzymam
                hihi. Pozdrawiam Was wszystkie.uff jakoś poszło.
            • mad-25 Staranka 09.06.08, 13:58
              co prawda dzisiaj mam 2 dzień @ ale za kilka dni czyli pod koniec
              tygodnia jak to wredoctwo się skonczy zaczynamy! Mąż chce ja mam
              trochę obawy , pisałam oddzielny wątek o tym . ale jestem
              przekonana. Jak sie uda to super , bardzo bym chciała urodzić
              przełom marca i kwietnia, bo we wrzesniu jak poroniłam to taki
              termin miałam. Teraz już niczego się nie boje bo wiem że będzie ok.
            • moja_mru Re: Czerwcowe majstrowania 11.06.08, 17:14
              heh....
              u mnie nikt nie wie, że się staramy o dzidziusia...
              nie chcę, żeby wiedzieli.. i tak ciągle się pytają kiedy w końcu będziemy mieli
              maleństwo. W pracy też się co chwilę pytają..
              Aż raz nie wytrzymałam i odpowiedziałam, ze będziemy mieli dzidziusia, jak Pan
              Bóg będzie nam go chciał dać. W odpowiedzi usłyszałam słowa, że to nie od Niego
              zależy, tylko ja sama muszę chcieć.. tak, żeby to było takie łatwe....
              Z drugiej strony chciałabym z kimś o tym wszystkim porozmawiać, a nie mam z
              kim... Zaraz zaczęłyby się głupie wypytywania.. A ja potrzebuję tylko, żeby ktoś
              mnie wysłuchał...
              })i({
        • mmadziulek Re: Czerwcowe majstrowania 16.06.08, 20:50
          joannaa w zeszłym miesiącu miałam dokładnie to samo.... starania co 2
          dni...przez okrągły miesiąc...i nic. Byłam w szoku bo jakoś tak sobie wymyśliłam
          ze musi się udać. Jednak jest w tym wszystkim trochę magii... na którą czekam z
          utęsknieniem. Mam nadzieję że czerwiec będzie dla nas szczęśliwy. Pozdrawiam.
    • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 20:29
      Podskórnie czuję, że mi się udało.
      (W tej scenie następuje wielkie niezapeszalne TFU TFU!)

      Mam jeszcze kupę czasu, mniej więcej do połowy czerwca.
      Wtedy mam nadzieję, że matka boska okresowa się do mnie nie przyplącze, bo raz -
      w upały krwawić jest apfeee, nie teges i w ogóle, a dwa - ma być dzidziol i toćka!

      Siedzę sobie u łajzuni.
      Przeleciał właśnie jak huragan, piorunem przejrzał motoallegro i tyle go widziałam.

      Sfajczyłam sobie do końca plecy, na amen i na wieki wieków.
      Jak przylezie łajza znowu to go wykorzystam.
      Do nasmarowania mi ich balsamem chłodząco-łagodząco-rozświetlającym.
      A potem wykorzystam go seksualnie tongue_out

      Słucham sobie właśnie ścieżki dźwiękowej z "Jeszcze raz".
      I schnę z tęsknoty za Tatrami jak mokry chomik na patelni.
      Dzisiaj zapłaciłam za kijaszki do spacerów, to się wkrótce po góreczkach moich
      wybiegam jak ocipiała kozica.
      I przynajmniej stabilnie się będę czuć przy schodzeniu w dóóóóóóóół.

      Kurde, jak pod łajzową chałupą przejeżdża siakiś automobil, to aż się grzejnik
      trzęsie.
      No autentycznie!
      Mała dygresyjka, bo właśnie trzymam na nim kopytki (w górze, profilaktyka
      antyżylakowa, bo mam w genach skłonność do tego ustrojstwa) i mi nimi zatrząchało.

      No to ja jak zwykle bez ładu i składu, i jeszcze bardziej nie na temat, qńczę.
      Chodzę od dwóch dni taka śpiąca, nóżki mi się plączą jak pacniętej packą muszce...
      Kocham was.
      Macie pozdrowienia od moich spuchniętych, zwęglonych cycków.

      Papapapa! kiss
    • majeczka1313 Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 20:50
      witam dzieczyny !gorąco widze tu u Nas w te pierwsze czerwcowe
      dzionki.U mnie jak u mnie @ dzisiaj nie przyszła jak zwykle
      nieregularne cykle ,już myślałam ze po bromku jakoś mi wróci do
      normy, może jeszcze za krótko biore na szczeście jutro ide do gina
      po odbiór wyników czy prolaktyna obniżyła się.Mimo że powinnam mieć
      dzisiaj @ nie testuje bo testowałam 4 dni temu i nic nie było , nie
      mam kompletnie objawów na ciąże a temperaturka spadła mi z 37 na
      36,6 więc nie ma sie co czarować no i cóz działam dalej z wami tylko
      jak ma przyjść to niech wkońcu przyjedzie ta zmora @!!!sad
      • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 02.06.08, 22:29
        no kochane to samochod juz mamy stoi na parkingu. tylko chcielibysmy jeszcze
        dwie kreseczki. na nie musimy poczekac do 23 czerwca. starania w toku. dzis 13
        dc. pozdrawiam.
        • ola2811 Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 07:58
          U nas też gorące starania.... wczoraj nawet się nie obraziłam za
          męzowskie zachowanie chociaż chciałam hihihi, tak naprawdę nie bylo
          o co tylko mamusia świruje , oj żeby się udalo, smile pozdrawiam Was
          wszystkie, ja testuję w okolicach 17 czerwca smile
          • kasiunia62 Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 08:23
            dołączam do czerwcowych starańczyń..narazie mam okres, potem kilka
            dni niepłodnych, więc zaczniemy sie starac po 10tym smile
        • anikust Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 09:30
          Muszę przynzać, że szybko Wam poszło z tym autem - mam nadzieję, ze
          już niedługo będziecie kupować fotelik smile
      • nives1 Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 09:46
        Myśmy wczoraj z okazji rocznicy ślubu chcieli zrobić dzieciaka ale jakos padliśmy i usnęliśmy wiec armia mojego męża sie wzmacnia na dziś big_grin Musze go troche zmolestować w tym tygodniu co by do prawdopodobnego skoku w sobotę trochę sie zebrało :p
        Mało śluzu mam w tym cyklu - jest widoczzny i rozpoznawalny ale ogólnie jest go mało. Moze to przez upał ??

        • andziabuzka1 Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 12:30
          Witam Was.U mnie dzis 30dc i termin @,jak narazie cisza,temperatura
          wciaz na wyzszym poziom(10dzien po skoku temp).W tym cyklu 13maja
          miałam HSG,wiec nie licze na nic,gdyz staranka były bardzo
          mizerne.Zdarzaja sie cykle dłuzsze 32,a nawet 35dniowy cykl,wiec z
          testem jeszcze sie wstrzymam,chociaz i tak wiem,ze nic z
          tego.Pozdrawiamsmile
          • ola2811 andziabuźka :) 03.06.08, 13:30
            nie trać wiary kobieto !!! smile a tak na poważnie, to też wydaje mi
            sie, że nie wyszlo... choć to wlaściwie pora owu... teraz boli mnie
            jajnik a wlaściwie sama nie wiem co. Mam tendencje do zrostów i mnie
            boli....
          • anikust Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 14:08
            andziabuzka1 - trzymam kciuki, żebys była pierwsza (ale rzecz jasna
            nie jedyna) zaciążona w tym wątku smile

            U mnie 17cd i tempka 36,6 a przez ostatnie dni była na poziomie
            36,3, czyżby to skok...
    • majeczka1313 Re: Czerwcowe majstrowania 03.06.08, 22:51
      no dziewczyny wróciłam dzisiaj od gina i w sumie fajne wiadomości bo
      prolaktynka spadła i jest juz oki , dalej mam brać bromek ale
      wszystko już w normie. Oczywiście @ dalej nie przyszła i nie wiem co
      o tym myśleć , wiem że to nie ciąża bo nie mam objawów wczoraj
      temperatura była 36,6 a dzisiaj 36,8 jakieś to dziwne nie chce robić
      testu bo będzie mi przykro boje sie rozczarować chyba.Ginekolog
      powiedział ze jak nie bedzie do 10.06 mam przyjść ,ale już sama nie
      wiem czy wytrzymie do tego czasu sadjuż nie wiem co robić
      • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 04.06.08, 06:59
        ja po wizycie u mnie wszystko ok zadnych przeciwskazan do staranek. zrobila mi
        usg jajnikow i macicy do tego sie dowiedzialam ze owulacja wlasnie nadchodzi
        wielkimi krokami z lewego jajnika. dzis tempka skoczyla o 1 kreske wiec sie
        zaczyna. bardzo fajna kobieta nigdy nie bylam u kogos tak swietnego.
        przesympatyczna,komunikatywna,doswiadczona,delikatna. warta tej ceny 80 zł. w
        tym cytologia,badanie,usg.

        nives1 fotelik mam juz po starszym dziecku,obym go tylko uzyla za 9 m-cy
        trzymam kciuki dalej.
    • majeczka1313 Re: Czerwcowe majstrowania 04.06.08, 08:33
      no i przyszł @ sad tyle się w nocy napisałam i sobie ją ściągnęłam
      ale dobrze bo bynajmniej jeszcze zmieszcze się w końcowych
      starankach czerwca wyniki dobre więc do dzieła
      • andziabuzka1 Re: Czerwcowe majstrowania 04.06.08, 10:48
        U mnie dzis 31dc.dzien po terminie @,wczorajszy test negatywny.Dzis
        temp spadła,wiec teraz to juz napewno przyjdzie @.Trzymam kciuki za
        reszte oczekująco-testującychsmile
        • anikust Re: Czerwcowe majstrowania 04.06.08, 17:44
          U mnie dziś 18dc. Wczoraj tempka poszła w górę dzisiaj spadła o
          2stopnie, za to zaczeły mnie boleć piersi i chyba coś się dzieje w
          okolicach jajnika (no chyba, że za dużo dziś zjadłam). Może owu
          dopiero w drodze, tak czy inaczej, dziś ponawiam starania smile
          A w następnym cyklu kupuję inny termometr - nie kontroluję chyba
          czasu pomiaru - nie wiem czy upłyneło 10 czy 5 minut - przysypiam
          oczywiście wink i nie wiem ile te moje pomiary tak naprawdę sa warte.
          Usciski i powodzenia w staraniach smile
          • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 04.06.08, 18:46
            anikust to nie ma znaczenia ile trzymasz termometr wazne aby nie bylo mniej niz
            5 min. starac sie o tej samej godzinie rano jak sie obudzisz, ale nie inaczej
            niz 2 godz roznicy w ta albo w ta po przebudzeniu.
            • aaureliaa Re: Czerwcowe majstrowania 05.06.08, 09:11
              a moj maz wczoraj sie rozchorowal i nici z majstrowania dzidziusia....ja to mam
              juz chyba pecha - powinnam sie przeniesc do "lipcowe majstrowanie" sad((
              • andziabuzka1 Re: Czerwcowe majstrowania 05.06.08, 11:42
                Niestety,u mnie wczoraj przyszła ta wstrętna @ w 31dcsadsadsadZaczynam
                21cs....i napewno nie ostatni
                • aaureliaa Re: Czerwcowe majstrowania 05.06.08, 12:02
                  andziabuzka1 skąd czerpiesz siłę na kolejne starania.....u mnie po 3 cyklach ta
                  iskiereczka nadziei coraz słabiej świeci
                  • au500 Re: Czerwcowe majstrowania 05.06.08, 12:33
                    zaczynam miec urojona ciaze. boli mnie podbrzusze. to 16 dc.
                    • aaureliaa Re: au500 05.06.08, 13:05
                      mam nadzieje ze nie tylko urojona, ja dzisiaj tez mam 16 dc - ale niestety mój
                      partner na razie domek, łóżeczko i antybiotyki, ale za Ciebie a raczej za Was
                      będę trzymać kciuki
                  • andziabuzka1 Re: do aauraliaa:) 05.06.08, 12:50
                    Wiesz,u mnie nadzieja umiera ostatnia.Staram sie myśleć
                    optymistycznie i wierzyc,ze w koncu sie uda,chociaz zdarza mi sie
                    popłakać i poddac...ale na krótko.Poprostu uwazam,ze jeszcze nie
                    nadszedł nasz czas aby zostac rodzicem,ale wiem,ze kiedys
                    nadejdzie,mimo,ze mam juz prawie 31lat i wciąż czekam na nasze
                    pierwsze dzieckosmileU nas sytuacja jest o tyle dziwna,ze raz juz byłam
                    w ciąży,ale niestety poroniłam w 12tc(lipiec 2005r),potem rok
                    odczekaliśmy i od lipca 2006r wciąznie ude mi sie zajsc w
                    ciaze.Wyniki badan moje i mężą wporzadku,lekarz rozkłada ręce,bo
                    wszystko jest ok!..Więc tylko nadzieja mi zostaje...ale mocno
                    wierze,ze kiedys nadejdzie ten piękny dzieńsmilePozdrawiam
                    • aaureliaa Re: do andziabuzka1 05.06.08, 13:02
                      my też dalej będziemy się starać, tylko jak widzę małe dzieci albo kobiety w
                      ciąży to aż łzy staja mi w oczach sad
                      • andziabuzka1 Re: do andziabuzka1 05.06.08, 13:30
                        Mam to samo co TysmilePrzestałam chodzic nawet do wszystkich naszych
                        znajomych ktore maja małe dzieci,albo które są w ciąży...przez to
                        zostałam sama.Mój mąż nie widzi problemu i chodzi do nich sam,a ja
                        mam dosc pytan w stylu"kiedy bedziecie miec dziecko"albo"staracie
                        sie".Kazdemu sie wydaje,ze jak jestem juz 2,5roku po slubie to,ze
                        nie chcemy dzieci,a nie,ze nam nie wychodzi.Ta presja otoczenia i
                        rodziny ktora ciaglymi pytaniami"kidey,kiedy..."działa w druga
                        strone,a ja nie umiem znalezc na te pyt odp.Ale wciąż mam nadziejesmile
                        • aaureliaa Re: do andziabuzka1 05.06.08, 13:40
                          Doskonale Cię rozumiem....
                          u mnie w rodzinie też każdy naciska: kiedy się w końcu zdecydujemy i weźmiemy do
                          "roboty". Nikt nie potrafi zrozumieć, że te pytania tak bardzo bolą....że gdyby
                          ode mnie zależało już dziś tuliłabym maleństwo do piersi. najbardziej naciska
                          moja mama i moja babcia.
                          Pamiętam jak na początku próbowałam tłumaczyć, że po prostu nam nie
                          wychodzi....moja babcia skwitowała to słowami - za mało się staracie, wygodni
                          jesteście - ja urodziłam 6 bez żadnych problemów - czasami aż mi ręce opadają z
                          żalu, bólu, wściekłości
                          • kasia.28 Re: 05.06.08, 14:02
                            Witamsmile Podjęliśmy z mężem starania o pierwsze dziecko właśnie w tym miesiącu,
                            dziś mój 17 dc. Im bliżej było tej decyzji tym większy ogarniał mnie lęk, mimo
                            że już od dawna pragnęłam dziecka. Około 17 czerwca okaże się czy jestem w ciąży
                            i myśli pozytywne przeplatają się z negatywnymi. Podziwiam Was, że wasze
                            pragnienie bycia mamą jest tak silne, wolne od strachu itp. Mnie wszystko
                            przeraża, zamiast szukać pozytywnych stron, zaczynam wyszukiwać stron
                            negatywnych. Zaczęłam nawet myśleć o tym, czy nie popadnę w depresje poporodową,
                            jak wysiedzę z dzieckiem w domu, boję się sama własnych myśli. Nawet mężowi się
                            nie przyznaję do tego bo on bardzo pragnie dziecka, a i ja myśląc logicznie
                            uważam, że teraz jest dobry moment. Obok wyobrażeń o poczęciu nowego życia,
                            radości z narodzin, wspólnego wychowywania, pełnej rodziny, mam myśli że
                            zachoruję, że coś mi się stanie, że spędzę całe 9 miesięcy ciąży w szpitalu, że
                            dziecko będzie chore...szok, nie wiem skąd to się bierze, dziś mi się nasiliło
                            po wczorajszej wiadomości o śmierci młodej siatkarki. Ech pomarudziłam trochęuncertain
                            Pozdrawiam Was Wszystkie!!
                            • aaureliaa Re: 05.06.08, 15:02
                              kasia.28 myślę, że każda z nas się martwi i ma głowę pełną obaw....
                              jakiś czas temu przeczytałam, że "myśli wysyłają magnetyczny sygnał, który
                              przyciąga do nas ich odpowiednik" dlatego wolę myśleć pozytywnie (chociaż
                              przyznaję nie zawsze mi się udaje)
                              odkąd tylko podjęłam decyzję, że chcę dołączyć do grona szczęśliwych mam -
                              stosuję się do zaleceń kierowanych do kobiet ciężarnych, nie palę (zresztą całe
                              życie), ćwiczę codziennie, dobrze się odżywiam, łykam kwas foliowy więc mam
                              nadzieję, że z moim maleństwem będzie wszystko w porządku...
                              Spróbuj zamienić te negatywne myśli - na myśli typu " co mogę jeszcze zrobić dla
                              siebie, z sobą i w moim otoczeniu żeby moje maleństwo od momentu poczęcia
                              rozwijało się prawidłowo"
                              • ola2811 Re: 05.06.08, 16:11
                                też będę testować o w okolicach 17 smile
                            • misica89 Re: 05.06.08, 17:17
                              U Misiaka też się okaże w okolicach połowy czerwca.
                              Czasami mnie dopadają czarne jak murzyński odbyt myśli, że coś będzie nie teges.
                              Że będę musiała leżeć, brać leki na podtrzymanie, albo że dzidziol urodzi się chory.
                              Na szczęście trzaskam wtedy baranka o ścianę i mi się światopogląd odmienia.

                              Niemniej nie mam wątpliwości, że matką zostać chcę.
                              • au500 Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 08:20
                                ten bol podbrzusza to byly jajniki, strasznie mialam obolale piersi i takie
                                pełne. a dzis juz nic takiego nie czuje. wiec wskazuje to na owul.teraz tylko
                                czekac. jutro wyjezdzamy na urlop bede za wami tesknic i trzymac za wszystkie
                                kciuki. wroce dopiero kolo 26 czerwca.mam nadzieje ze wrocimy o jedna kruszynke
                                wiecej(moze wiecej hehe). kochane dbajcie o siebie i nosy do gory. pozdrawiam
                                • aaureliaa Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 09:48
                                  au500 życzę udanego wyjazdu i powrotu z małą szpileczką lub też małym
                                  groszkiem....będziemy tęsknić i z niecierpliwością czekać na wiadomości o 2
                                  kreseczkach
                                  pozdrowionka i buziaki
                                • kasia.28 Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 10:14
                                  au500 ja również życzę Wam udanego wypoczynku i wiary w to, że Ktoś się już
                                  wybiera zamieszkać pod Twoim serduszkiemsmile
                                  • aaureliaa Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 10:36
                                    mi też my sie przydał jakiś urlop, ale na razie mogę jedynie pomarzyć....może
                                    jakiś tydzień w sierpniu uda mi się spędzić na łonie natury
                                    • anikust Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 11:28
                                      au500 życze udanego wywczasu i czekam na wiadome wieści po powrociesmile

                                      kasia28 nie jestes sama z wątpliwościami smile U mnie to taka
                                      sinusoida - raz podchodzę do macierzyństwa entuzjastycznie a czasem
                                      zastanawiam się czy teraz, czy sobie poradzę, a czasem nawet czy w
                                      ogóle, bo przecież tak nam dobrze tylko we dwojkę z mężem a potem
                                      taka sytuacja powtórzy się za dwadzieścia lat wink Ale racjonalnie -
                                      nie jesteśmy coraz młodsi (mamy po 28 lat), materialnie jest ok więc
                                      na co czekać... a z drugiej strony ten nasz egoizm i tak w kółko smile
                                      uściski smile
                                      • ola2811 Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 11:42
                                        Dołączam się do życzeń fajnego wypoczynku, co do wątpliwości mam to
                                        samo... jest fajnie, mam fajniastego synula więc nie ma co sie
                                        rwać... ale tęsknie za dzidzią smile dzisiaj boli mnie brzuch martwię
                                        się , czy to układ moczowy czy coś innego, ściskam Was wsyzstkie
                                        mocno smile
                                      • anikust Re:Czerwcowe majstrowania 06.06.08, 11:42
                                        Aha, u mnie dzis 20dc - drugi dzień wyższych tempek i sądząc po bólu
                                        jajnika przedwczoraj (plus bolące piersi), owulacja byla wlasnie
                                        wtedy - wieczorem jeszcze podziałaliśmy więc teraz pozostaje czekać
                                        na efekty smile jak ktos pisał na forum mamy 40% szans na trafienie -
                                        za dwa tygodnie będzie wiadomosmile mam nadzieję, że czewiec obrodzi w
                                        tym wątkusmile
                                        • kasia.28 Re:Czerwcowe majstrowania 06.06.08, 11:58
                                          U mnie dzisiaj 18 dzień cyklu i na pewno już po owulacji. Brzuch bolał mnie 31
                                          maja i 1 czerwca, starania obstawiliśmy na dzień 10, 12, 13 i 15 dzień cyklu.
                                          Jestem ciekawa co z tego wyjdzie. To były nasze pierwsze starania. Od zawsze
                                          miałam cykle regularne tj. 28-30 dni, nigdy nie brałam tabletek anty i nie
                                          miałam problemów zdrowotnych z narządami kobiecymi...zobaczymy jak to będzie; 16
                                          czerwca powinna przyjść @, pozostaje tylko czekać i mieć nadziejęsmile W tym cyklu
                                          jak do tej pory nie bolą mnie piersi, czasami tak mi się zdarza ale bardzo
                                          rzadko, najczęściej mam tak, że zaraz po owulacji pojawia się ból i trwa on do
                                          momentu kiedy ma przyjść @. W tym cyklu jak do tej pory cisza i zaczynam się
                                          zastanawiać czy owulacja w ogóle była...jak zwykle 100 myśli na minutę i tyle
                                          samo wariantów i kombinowania. Mam nadzieję, że nie tylko ja tak mamwink
                                          • anikust Re:Czerwcowe majstrowania 06.06.08, 19:44
                                            kasia.28 - ja właśnie dlatego zaczelam mierzyć tempkę - żeby
                                            wiedzieć (ehh to pragnienie kontroliwink na jakim etapie cyklu jestem -
                                            przed czy po owulacji i czy ona w ogole była...
                                            a co do zalewu myśli to mam tak samo - choć muszę przyznać, że w
                                            ubiegłym miesiącu (1cs) był on bardziej intensywny (no ale zobaczymy
                                            co będzie za dwa tygodnie wink Dobrze, że ostatnio mam nawał pracy -
                                            czas szybciej zlecismile
                                      • aaureliaa Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 11:57
                                        szkoda, że te obawy niestety nie znikną, wręcz odwrotnie im większą istotkę
                                        będziemy nosić pod serduszkiem tym te obawy, lęki, chwile wahania będą się
                                        nasilać....
                                        chociaż ja mimo wszystko nie mogę się już doczekać tych 2 kreseczek na teście....
                                        • aaureliaa Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 12:49
                                          ehh...ja mam chyba za dużo wolnego czasu w pracy....cały czas myślę czy w tym
                                          miesiącu się uda - tak bardzo bym chciała....
                                          w niedzielę jadę na chrzest córeczki mojej koleżanki - śliczna 3 miesięczna
                                          księżniczka - mam nadzieję tylko, że nie będę płakać....
                                          • joannaa22 Dol 06.06.08, 19:44
                                            Czesc dziewczyny. Dzis mam wielkiego dola: w pracy mnie strasznie wkurzali, a do
                                            tego po powrocie z wycieczki rowerowej z synem, moj maz powiedzial ze mam sie
                                            zamknac. jak bym dostala policzek w twarz. A zezloscil sie za to, ze poprosilam
                                            ze jak wyciera kurze przy pomocy spraju to musi wypolerowac do sucha, bo inaczej
                                            bede musiala robic to jeszcze raz. Chyba nici ze staranek w tym miesiacu sad
                                            bedzie spal u syna w pokoju, bo niestety nie jestem z tych co im szybko
                                            przechodzi. Czemu tak jest ze jak faceci sprzataja touwazaja sie za bostwo bo
                                            oni cos robia, ale jak my kobitki ciagle cos robimy (rzeczy, ktorych nie
                                            zauwarza sie od razu) to jakby musialo byc. A jak przyjdziesz z pracy zmeczona
                                            to najlepiej przykleic sztuczny usmiech, aby nikogo nie urazic.
                                            Ale sie rozpisalam przepraszam dziewczyny. Pozdrawiam was serdecznie.
                                            • anikust Re: Dol 06.06.08, 20:02
                                              Czesc, faceci to jest po prostu inny gatunek czlowieka - ten
                                              bardziej pierwotny wink
                                              A tak serio, to dla mnie najgorsze jest to, ze my - w sensie kobiety
                                              same sobie ich tak wychowujemy - jak dziewczynka to od małego pomaga
                                              w domu "choć pomożesz mamie zrobić obiad", jak chlopak to mu się
                                              zupkę pod nos podstawia...
                                              Nie denerwuj się i nie dołuj, choć wiem, że takie rzeczy potrafią na
                                              dobre wyprowadzić z równowagi. Pewnie pogodzicie sie szybciej niz
                                              myślisz smile Trzymaj się cieplo smile
                                        • anikust Re:wczoraj mialam owulacje 06.06.08, 19:50
                                          To racja, jak juz dziecko się pojawi to zawsze będziemy się o nie
                                          martwić, nawet jak my bedziemy miały na karku 100 a nasze potomstwo
                                          70 smile
                                          Tak a'propos to w ostatnie święta prababcia mojego męża dostała w
                                          prezencie oprawione fotografie swoich dzieci - rozpakowała,
                                          spojrzała i skomentowała : "Oj, jakie staruszki" - ona ma właśnie
                                          100 a jej "dzieciaki" dobiegają 80 smile Nadal potrafią się zdrowo
                                          pokłócić o drobiazgi smile
    • misica89 Re: Czerwcowe majstrowania 07.06.08, 11:36
      Cud nad Wisłą (a raczej nad Kamienną) się stał.
      Łajzunia się sama do mnie zaczęła dobierać.
      Ja już dziś, o pierwszej nocy, to ochotę owszem miałam, ale siły już nie bardzo.
      Leżałam tylko wtulona mu pod skrzydełko i odpływałam.

      Noooo, na śpiocha tyż jest fajno smile


      Już prawie 1/3 jazd na prawko za mną.
      Podobno wszystkie 'ciężarówki' zdają za pierwszym razem, to mam jeszcze większą
      motywację do majstrowania smile

      Jeszcze tydzień czekania przede mną.
      Jakiegoś paskudnego skurczybyka macicznego miałam już dziś rano.
      Wysypało mnie na pysku trochę, ale mniej niż zazwyczaj.
      A spać to mogę oporowo.
      No i mleczarnia swędzi, jakby ją stado komarzyc zgryzło.


      Posadziłam sobie wczoraj szwagierkową Asiulkę na kolanach tak, że buźke miała
      vis-a-vis mojej.
      Mała położyła mi łapki na mymłonie, popatrzyła na nie, a potem wlepiła te swoje
      gigantyczne niebieskie oczyska we mnie.
      Może ona coś już wie? wink
      • yoggi87 Re: misica89 16.06.08, 16:04
        Nie wszystkie...
        Ja w ciazy zdajac zdala za razem... trzecim ;D
        A taka bylam pewna, ze ciezarnej nikt nie odwazy sie oblac.
    • kasiaagata Re: Czerwcowe majstrowania 07.06.08, 11:47
      Witam wszystkie kobitki. U mnie trzeci cykl i starania o trzecie
      dziecię. Z pierwszym zaszłam w pierwszym cs, z drugim w drugim, to
      może z trzecim zajdę w trzecim cs :. Chociaż nie ukrywam bardzo
      chciałam mieć styczniowe maleństwo. Życzę wszystkom owocnych
      staranek, no sobie oczywiście też smile)

      Pozdrawiam
    • mmadziulek Re: Czerwcowe majstrowania 07.06.08, 12:00
      Witam.... to mój 3cs po poronieniu ...mam nadzieję, że się uda... choć jakoś
      łapię do tego coraz większy dystans. Już dwa razy miałam monitorowaną owu...
      zastrzyki...duphaston i nic czego nie mogę zrozumieć... chyba faktycznie
      potrzebna jeszcze jakaś iskra boża... W tym cyklu odpuszczam, zero mierzenia
      temp, duphastonu po którym mam milion pryszczy ani obsesyjnego myślenia o baby...
      • beibe Re: Czerwcowe majstrowania 10.06.08, 10:22
        Witaj

        Mam do Ciebie takie pytanie, ile odczekałaś zanim podjęłaś starania? Pytam bo
        jestem w podobnej sytuacji na początku marca 08 miałam zabieg i w sumie miałam
        już 3 pełne cykle wiec teoretycznie mogłabym podjąć starania, ale lekarze różnie
        mówią jedni 3 inni 6.... sama już nie wiem
        Pozdrawiam i życzę owocnych starań smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka