27.03.09, 19:25
tak sie zastanawiam nad jedna rzecza.. jesli w dziecinstwie chorowałam na
ospę, to teraz, bedac w ciazy moge sie nia jeszcze raz zarazic? pytam bo jutro
planowalam spotkac sie z kolezankami, a maz jednej z nich ma ospe.. istnieje
jakies ryzyko?
Obserwuj wątek
    • kruszynka09 Re: ospa 27.03.09, 19:41
      Niby nie ma ryzyka ale ja bym sobie darowała to spotkanie lepiej dmuchać na zimnesmile
    • gabi683 Re: ospa 27.03.09, 19:41
      No wiesz zarazic ospa nie ale polpascem mozesz,raczej bym na Twoim
      miejscu nie ryzykowała pl.wikipedia.org/wiki/P%C3%B3%C5%
      82pasiec
    • mond33 Re: ospa 27.03.09, 21:39
      Możemy tylko się wypowiedzieć co zrobiłybyśmy na Twoim miejscu, bo i tak
      zadecydujesz sama czy iść. Dla mnie to zły pomysł, by kobieta w ciąży miała
      styczność z chorobą tak zakaźną, nawet jeśli przebyła ją już w dzieciństwie.
      Ospa ospą, na nią choruje się raz, ale jej odmiana czyli półpasiec może nas
      dopaść zawsze niezależnie od tego czy mieliśmy wcześniej tą chorobę. Spotkanie z
      koleżankami najnormalniej w świecie przełożyłabym, bo to nie ucieknie.
      • jokokasia Re: ospa 28.03.09, 09:50
        ja bym poszla jesli on ma juz ta ospe to nic ci nie grozi ja jestem teraz w
        ciazy i moj szescioletni syn ma obecnie ospe mam znim stycznosc bo ni mam
        wyjscia i jakos nic mi nie jest
        • gabi683 Re: ospa 28.03.09, 11:04
          jokokasia napisała:

          > ja bym poszla jesli on ma juz ta ospe to nic ci nie grozi ja
          jestem teraz w
          > ciazy i moj szescioletni syn ma obecnie ospe mam znim stycznosc bo
          ni mam
          > wyjscia i jakos nic mi nie jest
          Tak bo mozesz zachorowac lub nie ciesz sie ze nie zachorowałas,bo
          polpasiec to nie jest lekka choroba tybardziej gdy jest sie w ciazy
          • dorisw1978 Re: ospa 28.03.09, 18:35
            jak będziesz szła ulicą to może Ci spaść cegła na głowę albo może na
            Ciebie narobić lecąca kaczka z ptasią grypą...
            mój 4-letni synek właśnie kończy ospę i nie mam wyjścia, muszę z nim
            spać i pilnować, żeby nie drapał strupków, muszę go smarować 2 razy
            dziennie, całować itp. Jakbym się tak miała schizować jak Wy, to bym
            już dawno z tego stresu urodziła...
    • mond33 Re: ospa 28.03.09, 23:28
      Dobrze kochane drogie panie tylko tak się składa, że niejako jak same piszecie
      nie macie innego wyjścia więc musicie mieć styczność z ospą. Powtarzam nie macie
      wyjścia. Koleżanka w przeciwieństwie do was wyjście ma. Może dokonać wyboru, a
      to czyni ogromną różnicę. Nikt nie schizuje też tylko każdy pisze we własnym
      imieniu co by zrobił. Cieszcie się, że wasza styczność z ospą na nic nie
      wpłynęła ale na miłość boską nie polecajcie jej jak reklamowanego produktu, bo
      to po prostu brzmi śmiesznie.
      • gabi683 Re: ospa 29.03.09, 08:38
        mond33 napisała:

        > Dobrze kochane drogie panie tylko tak się składa, że niejako jak
        same piszecie
        > nie macie innego wyjścia więc musicie mieć styczność z ospą.
        Powtarzam nie maci
        > e
        > wyjścia. Koleżanka w przeciwieństwie do was wyjście ma. Może
        dokonać wyboru, a
        > to czyni ogromną różnicę. Nikt nie schizuje też tylko każdy pisze
        we własnym
        > imieniu co by zrobił. Cieszcie się, że wasza styczność z ospą na
        nic nie
        > wpłynęła ale na miłość boską nie polecajcie jej jak reklamowanego
        produktu, bo
        > to po prostu brzmi śmiesznie.
        No jestem takiego samego zdania schiz nie mam,ale wim ze połpasiec
        moze byc naprawde grozny dla kobiety w ciazy.Moja kolezanka
        zachorowała i nie bede pisac jak to sie skońsczyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka