Dodaj do ulubionych

konkubinat w UK

11.05.05, 15:05
Witam,
wkrótce wyjeżdżamy do UK całą naszą trzyosobową rodzinką.Żyjemy w tzw. wolnym
związku, bez ślubu. Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa konkubinatu
w UK. Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam
Monika
Obserwuj wątek
    • jgrze Re: konkubinat w UK 11.05.05, 15:39
      Cześć, mam podobną sytuacje, tylko, że my już od jakiegoś czasu tu jesteśmy.
      Wbrew dość powszechnemu mniemaniu, konkubinat nie jest tu traktowany do końca
      tak jak małżeństwo, tak więc sprawy spadkowe i ubezpieczeniowe lepiej jakoś
      urelugolawać między sobą. Poza tym w normalnym życiu nie odczuwa sie specjalnie
      swojego "innego" statusu. np. nie ma problemu z ubezpieczeniem zdrowotnym
      (NHS), które w naszym pzrypadku płaci mój "niemąż", a którym ja tez jestem
      objęta. Teraz w ogole odpadaja kwestie wizowe, wiec w ogole jest super, bo my
      musielismy udowadniac, ze pozostajemy w trwalym zwiazku "jak małżeństwo" od
      chyba co najmniej 2 lat(wspolne posiadanie dzieci i wspolne miejsce
      zamieszkania nie wystarczalo do tego o dziwo). Nie wiem, jakie konkretne
      kwestie Cię mogą jeszcze interesować, wiec jak masz jakies pytania to daj znac,
      postaram sie cos napisac, o ile bede wiedziala.

      Pozdrawiam, Asia
      • monika_1976 Re: konkubinat w UK 11.05.05, 17:09
        Dzięki serdeczne za odpowiedź. Głównie interesowało mnie jak to jest właśnie z
        ubezpieczeniem zdrowotnym - na poczatku będzie pracował tylko mój "mąż", a ja
        planuję posiedzieć troszkę w domu z małym. Z czasem mam nadzieję znaleść pracę
        dla siebie. Jeśli bym miała jakieś pytania, to pozwolę sobie do Ciebie napisać.

        Monika
      • acutecompute Re: konkubinat w UK 11.05.05, 19:20
        a wlasnie ,bardzo inetersujace
        to znaczy placi twoj niemaz bo pracuje ,macie wspolne dzieci ,itd
        a jak to wyglada z toba>?
        pytam bo tem mam niemeza..smile
    • ewunia_uk Re: konkubinat w UK 11.05.05, 20:48
      Dostep do darmowej sluzby zdrowia (NHS) w UK jest zupelnie na innych zasadach
      niz w Polsce. Prawo do uslug NHS zyskuje sie nie na podstawie placenia skladek
      National Insurance, ale na podstawie zamieszkiwania w UK na stale. Tak wiec,
      to czy Twoj partner placi, czy nie, i czy jestescie malzenstwem nie ma
      absolutnie zadnego znaczenia.

      Natomiast ma znaczenie przy wyliczaniu tzw panstwowej emerytury. Jezeli tylko
      Twoj partner placi skladki, i nie jestescie malzenstwem, to Tobie nie nalezy
      sie panstwowa emerytura.
      • acutecompute Re: konkubinat w UK 11.05.05, 20:51
        wlasnie tak myslalam ewo.
        dlatego zapytalam bo a nuz czlowiek cos przeoczyl....i ktos inny wie wiecej.
        • ewunia_uk Re: konkubinat w UK 11.05.05, 21:06
          A w ogole co za paskudne slowo - konkubinat! To jest chyba jedno z
          najpaskudniejszych slow w jez. polskim!

          Jesli chodzi o tzw. spoleczne postrzeganie par bez slubu w UK, to tutaj raczej
          malzenstwa sa w mniejszosci - niedawno gdzies czytalam statystyki, ze 70% par
          zamieszkujacych razem nie ma slubu, a 54% dzieci rodzi sie obecnie wlasnie w
          takich zwiazkach.
          • farpakon Re: konkubinat w UK 12.05.05, 09:35
            zgadzam sie z toba ewa. nie chcialabym byc konkubina i miec konkubenta, hehe.
            tu powszechnie uzywa sie okreslenia partner i jest ok.
            czasem nawet chce byc poprawna i nie palnac glupstwa, wiec na wszelki wypadek pytam kogos o partnera, nie meza.
            ewa, pytanie o emerytury panstwowe. jesli maz placi skladki, a zona nie pracuje, to jej kiedys bedzie nalezala sie emerytura?
            a co z child benefit, ktos kiedys wspomnial, ze to liczy sie do emerytury? czy majac c.b. placi sie skladki? chyba nie, a mozna samemu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka