mmkwiatkowska
27.02.06, 23:11
wyjechal na dwa miesiace,okazalo sie ze dwa msce to poszukiwanie pracy ,ja
dojechalam ,potem dziecko.,niby powinno byc wszystko dobrze ,pracujemy ,mala
chodzi do szkoly ,powinnismy isc do przodu ,ale niestety chyba sie
cofamy,jest
okazja wynajac lepsze mieszkanie ,z normalnymi ludzmi ,a on nie ,bo
wazniejsze
sa jego sprawy ,moje to nic ,to ze ciapata obrzydliwa kuchnia i lazienka ,to
nic i tak wkolko,tylko chodze i rycze,gdyby nie szkola malej juz bym
wrocila,nie umiem rozmawiac ,,,,,,,,,,,przepraszam ale mam tego dosc